Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Józef Bizoń o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Irmina Blad o O paranoi giedroyciowych i bar…
    osoba prywatna o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Boydar o Transmutacja biologiczna – ską…
    JackTheCrasher o Wolne tematy (08 – …
    bryś o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    brys o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Czytelnik z Północy o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Krystian Szeliga o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Anucha o Ukraina na skraju przepaści! M…
    Anucha o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Sudbina Srba o Wolne tematy (08 – …
    Anucha o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Kojak o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    antoni o O paranoi giedroyciowych i bar…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Koniec Libii Kaddafiego

Posted by Marucha w dniu 2011-10-27 (Czwartek)

Sic transit gloria mundi – tak przemija chwała świata – tą rzymską sentencja kontrowersyjny premier Włoch Silvio Berlusconi skomentował śmierć płk Muammara al.-Kaddafiego 20 października. Również autorytarny prezydent Wenezueli Hugo Chavez potępił zamordowanie Kaddafiego, nazywając go męczennikiem. Sympatii dla Kaddafiego nie ukrywały też władze Kuby, a Białoruś i Ukraina wspierały siły rządowe po cichu. Tymczasem cały świat „postępowy” i „demokratyczny” zdaje się cieszyć z śmierci libijskiego przywódcy, a w Trypolisie tłumy świętowały na ulicach, w powietrze poleciały fajerwerki i strzały karabinowe. Trwająca 42 lata epoka Dżamahirijji, islamskiego ludowego socjalistycznego nacjonalizmu, dobiegła w Libii końca.

Polowanie na Kaddafiego, choć nieoficjalnie, bo zarówno powstańcy, jak i NATO zapewniało, że jego śmierć nie jest celem powstania i zachodniej interwencji, trwało od marca, czyli de facto od początku wybuchu zorganizowanego powstania i wkroczenia do akcji sił NATO – a de facto pięciu państw: USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji i Włoch – jako jawnej strony w libijskiej wojnie domowej.

Kraje zachodnie z USA na czele, choć początkowo niechętne interwencji zapewne z obawy przed długotrwałą i krwawą walką, której wynik nie był pewien, w końcu zdecydowały się na interwencję. Co nimi kierowało? Tłumaczenia o obawie społeczności międzynarodowej przed kompromitacją i utratą autorytetu są co najmniej niepoważne – zbyt często już organy międzynarodowe z ONZ na czele się kompromitowały, a ich realny autorytet u znacznej części państw świata jest co najwyżej symboliczny. Równie bezsensowne wydają się opinie, że Stanom zależało na stabilizacji w regionie – gdyby tak było, to musiałyby jak najszybciej wesprzeć Kaddafiego, a nie niejednolitą i niestabilną opozycję, złożoną z przeróżnych klanów, plemion, grup interesu i ideologii, której poza nienawiścią do Kaddafiego nie łączyło praktycznie nic. Ponieważ wojny nigdy nie toczyły się wyłącznie w imię idei czy światopoglądu, a ich rzeczywistą przyczyną były zasoby, trzeba jako prawdziwe przyjąć po prostu najprostsze wytłumaczenia: przebogate libijskie zasoby ropy naftowej w dobie kryzysu finansowo-gospodarczego i kurczenia się nieodnawialnych źródeł energii na świecie dla chcących utrzymać pozycję globalnego supermocarstwa USA były zbyt wielką pokusą. A Anglia, Francja i Włochy (mimo dość bliskiej wydawało się przyjaźni między premierem Berlusconim a Muammarem al-Kaddafim) mają po prostu od dawna w Afryce północnej swoje tradycyjne interesy i strefy wpływów, wywodzące się z ich imperiów kolonialnych.

Około godziny 8.30 w rodzinnym mieście Kaddafiego, Syrcie, lotnictwo NATO-wskie (a dokładniej – francuskie) ostrzelało konwój resztek sił wiernych Kaddafiemu, który najprawdopodobniej próbował wydostać się z praktycznie zajętego już przez powstańców miasta. Najprawdopodobniej Kaddafi podczas tego nalotu został ranny (w obie nogi), ale jeszcze żył. Później doszło do chaotycznej strzelaniny pomiędzy jego konwojem a powstańcami; broniony przez osobistego ochroniarza Kaddafi próbował uciekać pieszo, ostatecznie szukając schronienia w betonowych rurach przepustowych pod autostradą. Tam został dopadnięty przez rozwścieczony tłum, siłą wyciągnięty na zewnątrz i przypuszczalnie przewieziony do centrum Syrty. Na nagraniach telefonem komórkowym, opublikowanych przez arabskie stacje telewizyjne, wyraźnie widać słaniającego się na nogach Kaddafiego, z zakrwawiona twarzą i zdartą koszulą, ale jeszcze żywego. Rozwścieczony tłum bije go, kopie, szarpie za włosy. Potem jest chwila chaosu, zamieszania, dzikich okrzyków radości, wrzasków i strzałów, po których widać już tylko martwą, zalaną krwią głowę Kaddafiego.

Z pierwszych publicznych informacji o śmierci libijskiego przywódcy, według których miał on rzekomo umrzeć w szpitalu w skutek odniesionych w obie nogi ran lub podczas próby ucieczki z tegoż szpitala, oraz z tego nagrania wynika, że Kaddafi został zapewne po prostu zamordowany strzałem z pistoletu w głowę, zlinczowany w akcie zemsty przez rozwścieczonych powstańców, a tymczasowe władze powstańcze próbowały fakt ten przed światem zataić.

Dla Narodowej Rady Libijskiej zabicie Kaddafiego oznacza „historyczny moment, koniec tyranii i dyktatury”. Dla Baracka Obamy – „zakończenie długiego i bolesnego rozdziału dla Libii”. Śmierć byłego libijskiego przywódcy „oznacza koniec ery despotyzmu i represji. Dziś Libia może przewrócić kartę historii i wyjść naprzeciw nowej, demokratycznej przyszłości” – oświadczyli szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. Radości nie kryła też ani szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton („Po dziesięciu miesiącach nadzwyczajnych poświęceń Libijczycy mogą z dumą i z przekonaniem powiedzieć, że obalili reżim, który ich terroryzował i represjonował przez 40 lat”), ani sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun („To historyczna zmiana dla Libii”). Zadowolenie wyrazili też kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Wielkiej Brytanii David Cameron, prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Prezydent Komorowski stwierdził, że zabicie przywódcy Libii to „potwierdzenie nieuchronności i nieodwracalności tych zmian, które zachodzą w Afryce Północnej w kierunku demokratyzacji, w kierunku wyznaczonym przez wiosnę arabską”.

Oczywiście medialno-polityczna papka o demokratyzacji, prawach człowieka, wolności obywateli itd. itp. to jedno, a rzeczywistość to drugie. Łatwy i przyjemny obraz zwycięstwa demokratycznej opozycji nad wspieranym tylko przez niedemokratyczne reżimy na świecie krwawym, autorytarnym tyranem jest równie szczery, jak bezinteresowność amerykańskiej pomocy. Czego możemy się więc spodziewać po faktycznym zakończeniu reżimu Kaddafiego i zakończeniu rewolucji i interwencji zachodniej w Libii? Wszystkiego, ale na pewno nie zachodniej demokracji, jak chcieliby wmówić światu zachodni przywódcy.

Libia to konglomerat prawie 150 plemion i grup etnicznych, wzajemnie się zwalczających i nienawidzących, które dotychczas w jeden system państwowy łączyła twarda ręka Kaddafiego. Narodowa Rada Libijska zdominowana jest przez islamskich fundamentalistów; wschód kraju nastawiony jest konserwatywnie i fundamentalistycznie, dążąc do ustanowienia szariatu, mieszkańcy Trypolisu natomiast są kosmopolityczni, zapatrzeni na Zachód i chcą zaprowadzenia demokracji. Podczas wojny domowej w Libii uaktywniła się Al-Kaida. Tradycji demokratycznych w kraju nie ma, przede wszystkim jednak zachodni liberalny, parlamentarny demokratyzm z prawami wyborczymi, prawami człowieka i całym swym systemem społeczno-polityczno-ekonomicznym jest nie do pogodzenia z fundamentami cywilizacji islamu. W całym kraju są niezliczone ilości broni, począwszy od przysłowiowego Kałasznikowa w każdym domu i każdym namiocie, poprzez ręczne wyrzutnie rakiet, aż po sprzęt ciężki, czołgi i śmigłowce, znajdujące się w rękach różnych grup, plemion, bojówek i milicji. Swoje interesy ekonomiczne mają Amerykanie, Włosi, Anglicy i Francuzi, którzy liczą na korzystne kontrakty dla swych korporacji, po ustanowieniu legalnej władzy powstańców.

Ale i ościenne państwa afrykańskie, niektóre zaprzyjaźnione, a niektóre od dawna skłócone z Libią, nie będą zapewne biernie przyglądać się wydarzeniom libijskim. Czy Libia pogrąży się, niczym Afganistan czy Irak, w chaosie, terroryzmie i anarchii? Wszystko wskazuje na to, że tak – łącznie z doświadczeniami tych ostatnich krajów. Co może zapewnić względną stabilizację? Jedynie obecność zachodnich sił, gwarantujących funkcjonowanie wygodnego dla siebie rządu, nie cieszącego się jednak poparciem większości. W miejsce stabilnego reżimu płk Kaddafiego – oczywiście niedemokratycznego, autorytarnego, swego czasu sprzyjającego terrorystom, ale przede wszystkim niezgodnego z amerykańsko-europejską wizją świata otwartego, świata bez granic, w którym interesy ekonomiczne korporacji górują nad interesami państw i narodów – wkroczą chaos, anarchia, walki frakcyjne, islamski fundamentalizm i być może terroryzm. Czy z tego cieszą się zachodni przywódcy, czy raczej z oczekiwanych korzyści ekonomicznych?

Michał Soska

http://mercurius.myslpolska.pl

Komentarzy 27 do “Koniec Libii Kaddafiego”

  1. Kadafi kaputt. Teraz liczy się to:

    Pytanie: co wypełni pokazaną na filmie przestrzeń pomiędzy Włochami i Niemcami a Rosją i Turcją?
    Na razie Polska jest w tej wizji tylko jakby przedłużeniem Niemiec w kierunku Rosji, z którą Polska już sąsiaduje nie tylko na północy (okręg królewiecki), ale i de facto na odcinku granicy z Białorusią.
    Tą białą plamę na wschód i południe od Polski trzeba wypełnić treścią nie wymierzoną ani w Rosję, ani w Niemcy.

    I to Polacy muszą o to zawalczyć. A nie poszczekiwać „na Ruskich”.

    CZY Z LIBII I AFGANISTANU ZACHÓD RUSZY DO PAKISTANU?

    Kurs na sojusz Rosji (i państw BRICS) ze światem muzułmańskim jest już oczywisty. Rosja otwiera (od 01.01.2012) projekt prawosławno-islamskiej UE2/Eurazji, buduje energetykę Iranu, zawiera (maj) strategiczne partnerstwo z Pakistanem (a parlament pakistański opowiada się za zrewidowaniem stosunków z USA), wprowadza tenże Pakistan oraz Indie do przedsionka Szanghajskiej Organizacji Współpracy (jako „najbardziej prawdopodobnych kandydatów na nowych członków” – „Obecnie do składu organizacji należą Rosja, Chiny, Kazachstan, Kirgizja, Tadżykistan i Uzbekistan. Pakistan, Iran, Indie i Mongolia mają status obserwatorów, a Białoruś i Sri Lanka uzyskały status partnerów w dialogu.”), zabiega też o nadanie w SzOW statusu obserwatora Afganistanowi.

    To właśnie wywołuje niepokój Zachodu, który traci wpływy w świecie arabskim/islamskim i w świecie post-chrześcijańskim, a przy tym jak najbardziej realnie – w sensie zarówno gospodarczym, politycznym, jak i moralnym – bankrutuje.

    Toteż Rosja nie będzie „umierać za Kadafiego” – niech w Libii umierają Amerykanie, Anglicy, Francuzi i ich libijscy zwolennicy. Tak, jak w Afganistanie, dokąd Rosja przepuszcza stale przez swoje terytorium amerykańskie zaplombowane transporty kolejowe z benzyną, żywnością i umundurowaniem dla wojsk okupacyjnych, które… strzegą Rosji przed inwazją radykałów islamskich z terenu Afganistanu i pogrążają finansowo, propagandowo i politycznie Stany Zjednoczone i ich zachodnich sojuszników w oczach całego świata. Im więcej takich ognisk zapalnych Zachód sobie stworzy – tym gorzej dla Zachodu.

    A na konferencji w Warszawie…

    WYKŁADOWCA UNIWERSYTETU AMERYKAŃSKIEGO W AFGANISTANIE PRZYRÓWNAŁ PAKISTAN DO NARODOWO-SOCJALISTYCZNYCH NIEMIEC:

    „Chociaż trwająca od dziesięciu lat misja w Afganistanie przyniosła znaczącą poprawę bezpieczeństwa, wpływy talibów w tym kraju nadal są silne. Względny spokój udało się osiągnąć w miastach, ale już „20 kilometrów poza nimi talibowie wciąż pod wieloma względami sprawują kontrolę” – powiedziała specjalistka od konfliktów Vanda Felbab-Brown z Brooklins Institution.

    W związku z tym wielu Afgańczyków obawia się, że kiedy wojska ISAF opuszczą kraj, może tam wybuchnąć wojna domowa. – Zagrożenie jest poważne – oceniła Felbab-Brown, która częściową odpowiedzialnością za sytuację obarczyła „ciągłą tolerancję Pakistanu” dla siatki Hakkaniego – radykalnego ugrupowania oskarżanego przez Waszyngton o serię ataków w Afganistanie.

    Krok dalej poszedł doradca polityczny afgańskiego MSZ i wykładowca American University of Afghanistan (Uniwersytetu Amerykańskiego w Afganistanie) Davood Moradian, porównując Pakistan do nazistowskich Niemiec, a talibów nazywając „totalitarnym wrogiem” i wyznawcami „islamofaszyzmu”.

    – Nadzieja na porozumienie z talibami to pobożne życzenie – ocenił Moradian, podkreślając, że ewentualne załamanie bezpieczeństwa po 2014 roku „dotknie nie tylko Afganistan, lecz będzie sprawą globalną”.” (wiadomosci.onet.pl, 26.10.2011).

    CZYŻBY NOWA WOJENKA „W OBRONIE DEMOKRACJI”?

    W każdym razie woda na młyn dla budowniczych UE2/Eurazji.

  2. Instytut Geopolityki ma nawet stronę w Esperanto 😉

    http://www.geopolityka.org.pl

    W moim Zamościu istnieje ulica Zamenhoffa. No, Pereca też… A i Leśmiana. I nie tylko.

  3. I jeszcze ta drobna uwaga: logo! No te logo Instytutu Geopolityki. Czyż nie piękne? A ileż skojarzeń.

  4. BANKRUCTWO „LOGIKI ODWROTNOŚCI” MARKA S

    „W interesie UE leży rozwijanie współpracy z Rosją we wszystkich dziedzinach

    27.10.2011

    W interesie Unii Europejskiej leży rozwijanie współpracy z Rosją we wszystkich dziedzinach, ale do tego należy nauczyć się podejmowania decyzji bez żadnej ingerencji z zewnątrz. Taką opinię wyraził szef funduszu na rzecz współpracy międzynarodowej Romano Prodi. Według niego, nieszczęście Europy polega na tym, że pozwala ona na narzucanie sobie decyzji od zewnątrz. Romano Prodi wyjaśnił, że duży wpływ na politykę zagraniczną Unii Europejskiej wywierają Stany Zjednoczone. Równocześnie, jego zdaniem, kontynuowanie procesów integracyjnych między Federacją Rosyjską a Unią Europejską jest nieuniknione. Romano Prodi jest przekonany, że istnieje mnóstwo dziedzin, w których Unia Europejska mogłaby współpracować z Rosją. W charakterze przykładu przypomniał on modernizację przemysłu rosyjskiego.” (polish.ruvr.ru).

    Teraz proszę jeszcze raz obejrzeć film zamieszczony powyżej.

    * * *

    BANKRUCTWO „LOGIKI ODWROTNOŚCI” MARKA S

    „Gwałtownie zaostrza się konflikt Rosji i Izraela

    27.10.2011

    Gwałtownie zaostrza się konflikt dyplomatyczny między Izraelem i Rosją. Nieporozumienia dotyczą zamiarów Moskwy, chcącej zablokować publikację najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Raport ma zostać odtajniony 8 listopada.

    Nieoficjalnie wiadomo, że raport zawiera ustalenia wskazujące, iż Iran w ciągu 12 ostatnich miesięcy uzyskał znaczny postęp na drodze do uzyskania broni jądrowej.

    Izrael ma nadzieję, że po rozpowszechnieniu tego raportu byłoby znacznie łatwiej – przy poparciu USA – zaostrzyć sankcje międzynarodowe wobec Teheranu.

    Chodziłoby głównie o przerwanie transakcji z irańskim Bankiem Centralnym i całkowite embargo handlowe. Rosja, której sekundują Chiny, sprzeciwia się zaostrzeniu sankcji.” (wiadomosci.onet.pl).

    Cdn.

  5. Brus_Zły_Lis said

  6. Kronikarz said

    1/ zart to czy prowokacja a moze tylko tak sobie ?

  7. u said

    Na koniec sekularyzywnej Libii juz widac, bo paczkuje w strone Islamskiej Republiki Libijskiej. Nie podoba sie taka perspektywa poteznym sasiadiom. Nie podoba i kieruja chyba sluszne oskarzenia pod adresem Obamy, ze to jego bezmylsna ,a moze i celowa polityka doprowadzila do niepozadanych zmian w regionie. Nie moga odzalowac Mubaraka, bo byl przewidywalny w swoich decyzjach, gdyz spolegliwy to mozna wnioskowac, ze i Kurnik zateskni za czasami kiedy „tyran” Kadafi byl przy wladzy.
    Wczoraj czytalam na zydowskim poratlu artykul, ktory gloryfikowal postepowanie Obamy w Libii, ale opiniodawcy nie dali sie nabrac na ten szwindel. Wykazuja zdrowy rozsadek w podsumowaniu Obamy „osiagniec” na B.W. Jest tylko jedno zwiazany z tym pytanie: czy cala wine za zmiane nieuchronnego systemu politycznego w Libii nalezy przypisac w tym wypadku Obamie?

  8. maran said

    tu dramatyczne video z wczorajszych zamieszek w Oakland ,USA.
    24 letni veteran wojny w Iranie Scott Olsen, zostal bardzo powaznie postrzelony w glowe przez policje pacyfikujaca demonstrujacych ludzi. W bardzo ciezkim stanie przebywa w szpitalu.
    W Oakland zapowiadany jest generalny strajk na 2 listopada.

  9. maran said

    Mysle ,ze powoli trzeba sie przyzwyczajac do mysli, ze nadchodzi czas, aby lemiesze przekluwac na miecze i rozsiewac wici.

  10. Marek S said

    Panie bełkocki.blog.ru

    Pan nawet nie zrozumiał czego dotyczy „logika odwrotności” i wlepia do byle wiadomości prasowych które mogą być prawdziwe lub fałszywe.

    A pan wie czy to co pan gada to fakt czy mit?

  11. RomanK said

    PO to- bylo tam NATO!

  12. Kronikarz said

    10/ Marek S

    Moze wreszczie da sie cos zrozumiec w tym, co w olbrzymich ilosciach wrzuca nam tu polski.blog.ru – machnalem juz reka i nie czytam tych wpisow juz od dawna, bo, raz, jest tych tekstow stanowczo za duzo, dwa, duzo w tym dziwnych pomyslow jakby ten #1 powyzej czy historia z krolewcem, trzy, Pan polski.blo.ru, rzuca ogromne ilosci tekstow nie zajmujac sie prawie wymiana mysli, cztery, te „wypowiedzi” wklejki wydaja sie nie przemyslane a wrecz sprzeczne wewnetrznie – nawet wewnetrznie sprzeczne.

    A co konkretnie Pan Marek S z tego wyczytuje ?

  13. Kapsel said

    Re 12
    Przecież toto pracuje dla GLOBALISTÓW !!!

  14. Kronikarz said

    13/ czyli co, jest za „polski.blog.ru” paczka PEJSATYCH pewnie – oni podrzucaja a on hajcuje ?!

  15. Kapsel said

    Panie Kronikarzu
    Przecież to czuć na kilometr.Szkoda czasu na udowadnianie oczywistych oczywistości.

  16. Marek S said

    Ad. 12

    Panie Kronikarzu,

    Ja ich po prostu nie czytuje.

    Zaskakujace sa zwlaszcza komentarze ixi-dixi.blog.ru do tekstow ktore wkleja. Najpierw pisze cos wciagajacego na potwierdzenie czego wkleja tekst w ktorym nie ma nic a nic wciagajacego lub potwierdzajacego to co twierdziel wczesniej.

    Albo, wkleja tekst a pozniej twierdzi cos co nijak sie ma do tego tekstu.

    Napewno nie mozna powiedziec ze mambo-dzambo.blog.ru ma silnie rozwiniety zmysl logiki. Raczej mozna stwierdziec wyjatkowy brak logiki.

    Co sie tyczy Obwodu Kaliningradzkiego, to ja to widze w ten sposob. Napewno wlaczenie go do Polski zlikwidowalo by potencjalne zagrozenie oddania go Niemcom, a co byla by tragedia. Do tego nie wolno dopuscic.

    Co sie tyczy oddania go nam. To wydaje mi sie watpliwe aby Putin na to poszedl, ale zawsze mozna by z nim porozmawiac, przedstawic propozycje i obserwowac jak zareaguje.

    Jesli go nam odda, to trzeba wiziasc. Rozpetywac o to wojne z Rosja nie ma sensu.

  17. Marucha said

    Re 16:
    Obawiam się, że oddanie Królewca Polsce (co wciąż uważam za polityczne sci-fi) doprowadzi bardzo szybko do jego zniemczenia – poprzez napływ ludności z Niemiec, inwestycje, przejęcie mediów itd.

  18. Marucha said

    Pejsatym nie zależało by na współpracy Polski z Rosją, raczej odwrotnie.

  19. Re 17 (Marucha)

    Niektórzy nazywają dzisiaj postulat przejęcia przez Polskę Królewca „szaleńczym”.

    Jednakże z punktu widzenia polityki PROPOLSKIEJ trudno jest nazwać postulat włączenia Królewca do Polski żądaniem „szaleńczym” (albo pomysłem typu „science fiction”). Zwłaszcza, że Rosja może go spełnić tylko dobrowolnie.

    Proście, a będzie wam dane; szukajcie,a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7, 7).

    „JANUSZ RABSKI, ROZMOWA Z ROMANEM DMOWSKIM
    O PRACACH NA KONFERENCJI POKOJOWEJ W WERSALU

    (artykuł z 1939 r.)

    Wśród dokumentów, związanych z osobą Prezesa Romana Dmowskiego, posiadam możliwie wierne streszczenie długiej rozmowy, odbytej z Nim w Jego mieszkaniu 9 października 1935 r. Spisałem ją bezpośrednio po powrocie do domu. Poniżej podaję jej fragment.

    Prezes Dmowski w pewnej chwili powiedział:
    (…)
    Chciałem, aby Królewiec z dużym zapleczem stanowił wolne miasto, i jedynym delegatem, który mnie poparł na Komisji, był Anglik, lord Tyrell. Został za to wyrzucony przez Lloyd Georga.

    Przez chwilę Prezes zamyślił się.

    – Dziwnymi drogami – mówił dalej – chodzi, proszę pana, dusza ludzka. Teść Tyrella, członek Izby Gmin, był serdecznym przyjacielem Władysława Zamoyskiego…”

    Źródło: http://www.romandmowski.pl/default.php?dzial=odmowskim&id=13

    Prof. Iwo Cyprian Pogonowski:

    „W lipcu 1917 Roman Dmowski sformułował rProblem Centralnej i Wschodniej Europyr1; i proponował granice Polski zawierające całą Litwę i całe Prusy Wschodnie, z wyjątkiem małego okręgu przy mieście Królewcu, który miał być wolnym miastem pod opieką Polski, bez żadnych praw tranzytu do tego miasta z Niemiec przez tereny polskie. (…) Traktat paryski nakazywał referendum na Warmii, Mazurach i Górnym Śląsku. Brytyjczycy narzucili Wolne Miasto Gdańsk, zamiast Wolnego Miasta Królewca, jak tego żądał Dmowski z poparciem Francji. Wówczas marszałek Ferdynand Foch wskazał na mapę i przepowiedział, że Wolne Miasto Gdańsk będzie pretekstem do Drugiej Wojny Światowej.”

    Źródło: http://www.pogonowski.com/?p=1058

    W innym miejscu prof. Pogonowski pisze, że w storpedowaniu planu Dmowskiego, przewidującego włączenie do Polski Prus Wschodnich i oddanie nam całkowitej kontroli nad Królewcem pomagał Lloydowi George’owi „Żyd z Polski, agent wywiadu brytyjskiego, który póżniej był działaczem syjonistycznym i profesorem historii w Anglii, pod nazwiskiem Lewis Bernstein Namier (1888-1960), były student uniwersytetu lwowskiego.

    Namier ogłaszał się jako „ofiara antysemityzmu’ Romana Dmowskiego, kiedy pracował w „politycznym wywiadzie” angielskim i pomagał Lloyd Georger17;owi zniszczyć plan Dmowskiego, który w imieniu Polski, na konferencji pokojowej w Paryżu, żądał przyłączenia do Polski Prus Wschodnich, z wyjątkiem wolnego miasta Królewca. Namier pomagał Lloyd Georger17;owi przeforsować na miejsce wolnego miasta Królewca, wolne miasto Gdańsk.”

    Źródło: http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=1003

    Wydaje się dziś oczywiste, że w roku 1919 naturalnym rozwiązaniem problemu polskiego dostępu do Bałtyku i zabezpieczenia Polsce sprawiedliwych granic była królewiecka koncepcja Dmowskiego.

    Gdyby wówczas ją zrealizowano, to i tak po klęsce Niemiec w II wojnie światowej żądalibyśmy Gdańska i Szczecina, a zatem i dzisiaj nie może być mowy ani o wymianie Szczecina na Królewiec, ani o zrzeczeniu się przez naród polski pretensji do eklawy królewieckiej na rzecz Niemiec.

    A Rosjanie – jeśli naprawdę chcą z nami dialogu i pojednania – powinni to nasze stanowisko zrozumieć, albowiem „W dialogu – mówił Jan Paweł II – trzeba jasno mówić, kim ja jestem, żebym mógł rozmawiać z kimś drugim, który jest inny. Trzeba bardzo jasno to mówić, bardzo stanowczo: kim ja jestem, kim ja chcę być i kim chcę pozostać.”

    Nie chcemy reaktywacji Prus Wschodnich i niemieckiego Królewca. Musimy zlikwidować takie zagrożenie i powinno to być dla Polaków (i Rosjan) oczywiste.

    CZY PAN GAJOWY MARUCHA TEGO NIE POPIERA?

  20. Re 17 (Marucha)

    Niektórzy nazywają dzisiaj postulat przejęcia przez Polskę Królewca „szaleńczym”.

    Jednakże z punktu widzenia polityki PROPOLSKIEJ trudno jest nazwać postulat włączenia Królewca do Polski żądaniem „szaleńczym” (albo pomysłem typu „science fiction”). Zwłaszcza, że Rosja może go spełnić tylko dobrowolnie.

    Proście, a będzie wam dane; szukajcie,a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7, 7).

    „JANUSZ RABSKI, ROZMOWA Z ROMANEM DMOWSKIM
    O PRACACH NA KONFERENCJI POKOJOWEJ W WERSALU

    (artykuł z 1939 r.)

    Wśród dokumentów, związanych z osobą Prezesa Romana Dmowskiego, posiadam możliwie wierne streszczenie długiej rozmowy, odbytej z Nim w Jego mieszkaniu 9 października 1935 r. Spisałem ją bezpośrednio po powrocie do domu. Poniżej podaję jej fragment.

    Prezes Dmowski w pewnej chwili powiedział:
    (…)
    Chciałem, aby Królewiec z dużym zapleczem stanowił wolne miasto, i jedynym delegatem, który mnie poparł na Komisji, był Anglik, lord Tyrell. Został za to wyrzucony przez Lloyd Georga.

    Przez chwilę Prezes zamyślił się.

    – Dziwnymi drogami – mówił dalej – chodzi, proszę pana, dusza ludzka. Teść Tyrella, członek Izby Gmin, był serdecznym przyjacielem Władysława Zamoyskiego…”

    Źródło: romandmowski.pl/default.php?dzial=odmowskim&id=13

    Prof. Iwo Cyprian Pogonowski:

    „W lipcu 1917 Roman Dmowski sformułował rProblem Centralnej i Wschodniej Europyr1; i proponował granice Polski zawierające całą Litwę i całe Prusy Wschodnie, z wyjątkiem małego okręgu przy mieście Królewcu, który miał być wolnym miastem pod opieką Polski, bez żadnych praw tranzytu do tego miasta z Niemiec przez tereny polskie. (…) Traktat paryski nakazywał referendum na Warmii, Mazurach i Górnym Śląsku. Brytyjczycy narzucili Wolne Miasto Gdańsk, zamiast Wolnego Miasta Królewca, jak tego żądał Dmowski z poparciem Francji. Wówczas marszałek Ferdynand Foch wskazał na mapę i przepowiedział, że Wolne Miasto Gdańsk będzie pretekstem do Drugiej Wojny Światowej.”

    Źródło: pogonowski.com/?p=1058

    W innym miejscu prof. Pogonowski pisze, że w storpedowaniu planu Dmowskiego, przewidującego włączenie do Polski Prus Wschodnich i oddanie nam całkowitej kontroli nad Królewcem pomagał Lloydowi George’owi „Żyd z Polski, agent wywiadu brytyjskiego, który póżniej był działaczem syjonistycznym i profesorem historii w Anglii, pod nazwiskiem Lewis Bernstein Namier (1888-1960), były student uniwersytetu lwowskiego.

    Namier ogłaszał się jako „ofiara antysemityzmu’ Romana Dmowskiego, kiedy pracował w „politycznym wywiadzie” angielskim i pomagał Lloyd Georger17;owi zniszczyć plan Dmowskiego, który w imieniu Polski, na konferencji pokojowej w Paryżu, żądał przyłączenia do Polski Prus Wschodnich, z wyjątkiem wolnego miasta Królewca. Namier pomagał Lloyd Georger17;owi przeforsować na miejsce wolnego miasta Królewca, wolne miasto Gdańsk.”

    Źródło: pogonowski.com/display_pl.php?textid=1003

    Wydaje się dziś oczywiste, że w roku 1919 naturalnym rozwiązaniem problemu polskiego dostępu do Bałtyku i zabezpieczenia Polsce sprawiedliwych granic była królewiecka koncepcja Dmowskiego.

    Gdyby wówczas ją zrealizowano, to i tak po klęsce Niemiec w II wojnie światowej żądalibyśmy Gdańska i Szczecina, a zatem i dzisiaj nie może być mowy ani o wymianie Szczecina na Królewiec, ani o zrzeczeniu się przez naród polski pretensji do eklawy królewieckiej na rzecz Niemiec.

    A Rosjanie – jeśli naprawdę chcą z nami dialogu i pojednania – powinni to nasze stanowisko zrozumieć, albowiem „W dialogu – mówił Jan Paweł II – trzeba jasno mówić, kim ja jestem, żebym mógł rozmawiać z kimś drugim, który jest inny. Trzeba bardzo jasno to mówić, bardzo stanowczo: kim ja jestem, kim ja chcę być i kim chcę pozostać.”

    Nie chcemy reaktywacji Prus Wschodnich i niemieckiego Królewca. Musimy zlikwidować takie zagrożenie i powinno to być dla Polaków (i Rosjan) oczywiste.

    CZY PAN GAJOWY MARUCHA TEGO NIE POPIERA?

  21. Kronikarz said

    Kapsel – Marek S – Marucha = 15/ – 16/ – 17/ Krolewiec

    Dbajmy o Slask, Pomorze, Mazury – stracilismy i Wolyn i lwow i Grodno i… a przy obecnych ukladach lepiej siedziec cicho.

    Ten „cos-tam.blog.ru” miesza w sposob ewidentny – wydaje mi sie jakis niebezpieczny, bo albo narwany albo niepoczytalny. Jesli pejsaty, to…

    Za kazdym razem – a wielokrotnie odtracalem w kilku slowach dlugie wywody majstra blog.ru nazywajac je raz nawet prowokacjami – chcialem powiedziec, ze Polacy maja dosc zajecia i odpowiedzialnosci, co do Slaska, Pomorza, Mazur. A w obecnym okresie duzych niepewnosci ,a swiecie i Europie lepiej nie zaczepiac granic. Tak wiec, sa Rosjanie w Krolewcu, to niech sobie tam j e s z c z e posiedza a to nas posrednio chroni przed niebezpieczenstwem ruchawek.

    Gajowy ujmuje to w sposob bardziej subtelny – a ze z Putinem mozna przy okazji zormawiac – ale t y l k o przy okazji. Nie rozumiem Gajowego. Czego Pan oczekuje od tego b l o g a.ru ?

  22. Marucha said

    Re 21:
    Czego oczekuję od bloga.ru?
    Chyba tego samego, co od innych: głoszenia poglądów, argumentowania za nimi, uczciwości intelektualnej, propolskości…
    Nie sądzę, aby był hasbarą czy prowokatorem. Taką już mam zasadę: domniemania niewinności, której staram się być wierny. Nie jestem wszakże nieomylny.

  23. Kronikarz said

    15/ do 20/ Krolewiec

    Dziadzio Pogonowski jest bardzo sympatyczny, bystry nawet, ale jesli w tej sprawie ma byc autorytetem, to ja jestem Cesarzem Chin.

    Ponadto, w 19/ UWAGA jest – co moze czlwieka zrownowazonego tylko wqurwic – zawarta grubianska manipulacja:

    „Proście, a będzie wam dane; szukajcie,a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7, 7).”

    CO MA PIERNIK do wiatraka ?! Cezarowi oddawac a… Co za chamska pejsata argumentacja !

    Panie Marucha, jak Pan moze takie rzeczy przepuszczac ?

    Skandal.

  24. revers said

    Ad8 , ten rzekomy weteran byl 2 lata przez izraelskie sluzyby wojskowe szkolony, rownie dobrze mogl zostac wystawiony dla prowokacji i raniony przez te same sluzby.

    Jest jeszcze kilunastoletnia dziewczynka groznie raniona w szyje i twarz.

  25. Kronikarz said

    Glos syntetyczny czyta…

  26. niereligijna said

    revers nie wiem dlaczego ale jak ciebie czytam to zalatuje trollem!

  27. desperado said

    Spokojnie,zobaczycie jeszcze będą stawiać pomniki Kadafiemu.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: