Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Listopad 13th, 2011

Rekonstruktor: Na Nowym Świecie splunął na mnie Niemiec

Posted by Marucha w dniu 2011-11-13 (Niedziela)

O skandalicznym zachowaniu członka niemieckiej Antify – mówi portalowi Fronda.pl Jacek Nieszczerzewicz uczestnik defilady historycznej w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.

Jacek Nieszczerzewicz

Jako członek grupy rekonstrukcyjnej zostałeś wczoraj zaatakowany na Nowym Świecie. Jak do tego doszło?

– To miało miejsce na wysokości ulic Ordynackiej i Wareckiej. Byłem razem z kolegami ze Studenckiego Koła Historycznego Wojskowej Akademii Technicznej. Nie jestem jej członkiem, ale współpracujemy ze sobą. Szliśmy w mundurach z okresu napoleońskiego z lat 1830-31 na miejsce koncentracji grup defilady historycznej przy kościele Wizytek na Krakowskim Przedmieściu. Szliśmy od Muzeum Wojska Polskiego. Byliśmy w zwartej grupie, a ja jako sierżant Legii Nadwiślańskiej trochę na przedzie, aby w razie czego zwrócić uwagę na przejeżdżający samochód. W pewnym momencie zobaczyłem, że dzieje się jakieś zamieszanie.

Co się działo?

– Byli młodzi ludzie ubrani na czarno zamaskowani w kapturach, w kominiarkach. Widziałem jak wyjechał z Ordynackiej nieoznakowany radiowóz. Policjanci jednego z nich skuli kajdankami. Reszta zamaskowanych jednak stanęła przy Wareckiej i obserwowała nasz przemarsz. To byli Niemcy, zaczęli nas komentować w języku niemieckim. Byli dobrze zorganizowani, mieli też wśród siebie gościa z megafonem, on wydawał polecenia po polsku, inny tłumaczył na niemiecki. Niemcy wyzywali nas, pracowałem w niemieckich firmach i znam brzydkie niemieckie słowa. Gdy przechodziłem obok nich, to jeden z nich splunął mi na mundur.

Jak zareagowałeś?

– Zagotowało się we mnie. Kiedy on splunął, to ja odpowiedziałem mu tym samym czyli naplułem na niego. Zatrzymałem się i próbowaliśmy rozmawiać. Chciałem mu powiedzieć, żeby się odczepił, on nie chciał i doszło między nami do szamotaniny. On się zamachnął na mnie, ja broniłem się kolbą karabinu. Próbował mi go wyrwać. Zaczęliśmy się bardziej szamotać. Przyjechała policja i rozdzieliła nas. Nasze chłopaki przestali maszerować i ruszyli za mną. Zamaskowani Niemcy jednak się nie ruszyli w obronie swojego kolegi. Rozdzieliła nas policja. Dobrze, że szybko zareagowała. Gdyby nie ona mogło by być gorąco. Nie jestem z tych co da się bić jakiemuś niemieckiemu gówniarzowi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 98 Komentarzy »

O patriotycznych demonstracjach – ankieta

Posted by Marucha w dniu 2011-11-13 (Niedziela)

Zaznacz jedną z opcji i naciśnij „Vote”.
Podgląd częściowych wyników – naciśnij „View Results”.

Posted in Polityka | 60 Komentarzy »

Labirynt Błędnych Skałek

Posted by Marucha w dniu 2011-11-13 (Niedziela)

W ramach (oczywiście) odwracania uwagi czytelników od spraw ważniejszych, kolejna porcja wspomnień z wędrówek po górach. Tym razem niesamowite Błędne Skałki w Górach Stołowych w Kotlinie Kłodzkiej.

Gajowy Marucha

Posted in Różne | 3 Komentarze »

Czy to był sukces?

Posted by Marucha w dniu 2011-11-13 (Niedziela)

Organizatorzy Marszu Niepodległości orzekli, że „był on sukcesem”. Podniosli argument, że media wykoślawiły rzeczywistość epatując widzów zdjęciami zadym i rozruchów, a nie pokazując spokojnych manifestantów, którzy przyszli świętować. Być może tak było, sam byłem w tym czasie w stacji Polsat News (broniąc nota bene intencji organizatorów Marszu) i widziałem na monitorach wyłącznie rozruchy.

Trudno się jednak nie oprzeć wrażeniu, że optymizm organizatorów jest nieco naciągany. Nawet jeśli zgodzimy się, że media były stronnicze, to jednak nikt rozsądny nie będzie twierdził, że to co pokazano – było wymysłem. Zdjęcia zadym były bowiem prawdziwe i te zadymy się wydarzyły. Co więcej, wydarzyły się dwukrotnie niejako wewnątrz Marszu, najpierw na Placu Konstytucji a potem na Placu na Rozdrożu. Było więc inaczej niż rok temu, kiedy Marsz był atakowany bezpośrednio przez lewaków. Wtedy Marsz był „ofiarą” lewackiej agresji, dzięki czemu można było mówić o moralnym i medialnym zwycięstwie. Ale w tym roku lewacy zostali nie dopuszczeni przez policję do kontaktu z Marszem. Zadymy były wyłączną „zasługą” ludzi, którzy przyłączyli się do niego. W większości byli to tzw. kibole z różnych miast Polski. I to przesądziło o przekazie jaki poszedł w świat.

Jest jasne, że były ośrodki, które liczyły na taki obrót sprawy. „Gazeta Wyborcza” jest zachwycona tym co się stało – to ona podgrzewała nastroje, mobilizowała „antyfaszystów”, zachęcając ich do „stawienia oporu”. Było do przewidzenia, że Marsz nie będzie bynajmniej spokojną manifestacją rodzin z dziećmi. I tak się stało – cel „Gazety” został osiągnięty. Dmowski, obóz narodowy, endecja będzie się kojarzył zwykłemu Polakowi z kibolami, płonącymi samochodami i racami rzucanymi na teren ambasady Rosji i na dziedziniec Belwederu przy akompaniamencie rynsztokowych okrzyków. W tej sytuacji mówienie o „sukcesie” jest grubą przesadą.

Ja zaś marzę o tym, żeby w Dniu 11 Listopada władze naszego państwa składały kwiaty nie tylko pod pomnikiem Piłsudskiego, ale i Dmowskiego. Po to ten pomnik wybudowano, żeby wpisał w świadomość Polaków postać Dmowskiego i jego obóz polityczny, a nie po to, żeby był miejscem corocznych awantur. O tym trzeba myśleć, a nie dzielić włos na czworo i zrzucać całej winy na policję.

Jan Engelgard
http://mercurius.myslpolska.pl/

Red. Engelgard wydaje się nie brać pod uwagę obecności zawodowych prowokatorów, którzy wmieszali się w tłum. – admin.

Posted in Polityka | 55 Komentarzy »

USA: antysemicki incydent. Powrót Ku Klux Klanu?

Posted by Marucha w dniu 2011-11-13 (Niedziela)

Jest to niewątpliwie wiadomość o znaczeniu światowym, dlatego zasługuje na umieszczenie jej w gajówce.

Nieznani sprawcy podpalili wczoraj trzy samochody w zamieszkałym przez Żydów rejonie Nowego Jorku; wymalowali też na ławkach i pojazdach swastyki oraz litery KKK (Ku Klux Klan) – poinformowały władze Nowego Jorku.

Do incydentu doszło w Midwood, na nowojorskim Brooklynie. Na chodniku znalazły się antysemickie napisy.

Szkody oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Policja prowadzi energiczne śledztwo i podejrzewa, że było to przestępstwo popełnione z nienawiści. Według telewizji NY1, funkcjonariusze natrafili na miejscu incydentu na kanistry po benzynie oraz kilkanaście butelek po piwie.

Mieszkańcy Midwood wyrazili w lokalnej prasie oburzenie. Jeden ze świadków relacjonował, że widział grupę roześmianych dzieci uciekających stamtąd, gdzie płonęły samochody.

Zajście wywołało natychmiastową reakcję ze strony polityków. Jak oświadczył cytowany przez Associated Press burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, „w najbardziej wolnym mieście najbardziej wolnego kraju na świecie” [Buahahaha! – admin] nie ma miejsca na nienawiść [Z wyjątkiem nienawiści do gojów, ale ta jest słuszna – admin].

Reprezentujący rejon Midwood w Zgromadzeniu Stanu Nowy Jork Dov Hikind, potępił antysemickie graffiti tym bardziej, że zdarzyło się to w okolicy, gdzie – jak podkreślił – mieszka wiele osób ocalałych z holokaustu.

– Ludzie są po prostu bardzo, bardzo zaniepokojeni. (…) Wielu ludzi z niedowierzaniem patrzy na ulicach na zniszczone pojazdy – mówił Hikind.

Radny miejski David Greenfield zaoferował nagrodę za informacje prowadzące do aresztowania i skazania sprawców podobnie jak żydowska Liga Antydefamacyjna (Anti-Defamation League).

http://wiadomosci.onet.pl/

Gajowy proponuje, aby zaaresztować wszystkich gojów na  świecie – jednych za czyny, innych za myślozbrodnie, a całą resztę prewencyjnie.

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »