Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Listopad 16th, 2011

Z (po|mi)licyjnych raportów

Posted by Marucha w dniu 2011-11-16 (Środa)

„Rano denat pojechał do pracy w Hucie. Po pracy wrócił pijany, pobił żonę taboretem i zaraz poszedł spać. Nazajutrz żona denata zgłosiła na posterunku, że denat nie żyje (…)”

„Elzbieta T. powiedziała mi ustnie, że mąż często ją bije, lecz gdyby nawet ją zabił, to i tak nie pójdzie na niego ze skargą na policję”

Z opinii sołtysa wsi, wystawionej notorycznemu chuliganowi: „W miejscu swego zamieszkania Kazimierz C. cieszy się bardzo dobrą opinią. Wprawdzie czasami upija się do nieprzytomności, ale leży wtedy spokojnie na drodze i nikogo nie zaczepia. Dlatego chuliganem w naszej wsi nie jest i cieszy się u nas dobrą opinią (…)”.

„Wyżej wymieniony Obywatel był wyraźnie pod wpływem alkoholu, gdyż zataczał się na nogach. Ponadto dowodem jego nietrzeźwości był fakt, że idąc aleją przytrzymywał po kolei każde drzewo”.

Fragment notatki służbowej z 1967 roku: „W dniu dzisiejszym wymierzyłem mandat karny w wysokości 100 (słownie sto złotych) Obywatelowi Janowi R. za to, że wjechał do miasta koniem osranym jak krowa”.

„(…) Nadto wyrażam uzasadnioną obawę, że ściąganie dalszych rat alimentacyjnych z osoby Wacława D. może natrafić na pewne trudności, ponieważ do naszego Posterunku MO nadeszła wiadomość ze Stargardu Szczecińskiego, że Wacław D. aktualnie się powiesił (…)”.

Fragment notatki urzędowej: „Podczas służbowej interwencji w restauracji Glorietta będący w stanie nietrzeźwości Łukasz H. powiedział do mnie i sierżanta Marka H., że obaj jesteśmy głupsi, niż ustawa przewiduje. Ponieważ wymieniony nie potrafił dokładnie wskazać o jaką ustawę mu się rozchodzi, dlatego byliśmy zmuszeni użyć w stosunku do Łukasza H. pałki służbowej (…)”.

„Władysław B. będąc w stanie głębokiego upojenia alkoholowego dostał ataku białej gorączki, gdyż pociął się po rękach nożem rzeźnickim i wygrażał nim wszystkim domownikom. Poza tym nie był agresywny (…)”.

„Rozalia W. żona znanego bimbrownika Tadeusza W. zeznała, że jej mąż, zanim umarł, powiedział 20 lat temu, że natychmiast przestanie pić, gdy tylko dostanie pijackiej czkawki, ponieważ nigdy jej nie dostał, więc pił całe życie (…)”.

Z notatki służbowej posterunkowego kaprala Franciszka S.: „Edward J. powiedział mi, iż doszedł do wniosku, że produkowana obecnie wódka czysta skażona jest szkodliwymi dla zdrowia trującymi środkami chemicznymi, które powodują ślepotę, dlatego z dniem dzisiejszym przerzucił się na wodę brzozową i denaturat, jako znacznie zdrowsze”.

„Regimiusz P. zapytany przeze mnie, z jakich przyczyn jechał dziś dużym fiatem torami kolejowymi zamiast drogą publiczną, narażając się na ewentualne spotkanie z pociągiem towarowym odpowiedział mi, że żaden pociąg mu nie straszny, a ponadto do miejscowości, gdzie zdążał wraz z pewną panią, nie ma dobrej drogi, tylko same wertepy, dlatego wybrał jazdę torami kolejowymi (…)”.

Z notatki służbowej z 1971 roku: „Zapytany przeze mnie Maciej K. dlaczego wraca dziś do domu rowem melioracyjnym, a nie drogą publiczną, jak normalni ludzie, ten odpowiedział mi, że robi tak zawsze, gdy nieco wypije. Szanuje bowiem przepisy kodeksu drogowego i nie chciałby komplikować ruchu pojazdów na drodze publicznej. (…) Wydaje mi się, że Maciej K. postępuje słusznie, bo gdyby wszyscy pijani tak robili, nie byłoby tylu pieszych rozjechanych przez samochody (…)”.

Ze skargi obywatela Marka W. skierowanej do komendanta MO w H.: „Mam pretensje do st. sierż. Bolesława W. za to, że wypałował mnie wczoraj, kiedy wracałem nocą z dyskoteki w H., a biała pałka, którą mnie wypałował była brudna (…)”.

Fragment protokołu przesłuchania Seweryna M., podejrzanego o zgwałcenie Wioletty K.: „(…) Zeznaje, że nigdy w życiu nie miałem zamiaru zgwałcić Wioletty K., lecz ta kurwa dobrowolnie mi się podłożyła, więc sama sobie zawiniła. Wyjaśniam również, że ta cała afera ze zgwałceniem to wredna robota jej matki – Karoliny K.(również stara kurwa), która od pewnego czasu usilnie i osobiście chce się ze mną przespać, lecz ja nie tknąłbym tej maszkary bez zębów bez wypicia przynajmniej jednego litra wódki (…)”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 17 Komentarzy »

Przypomnieć “Laborem exercens”

Posted by Marucha w dniu 2011-11-16 (Środa)

Przez świat zachodni przechodzi kolejna fala społecznych protestów, związanych z nasilającymi się negatywnymi skutkami kryzysu gospodarczego. Są nimi między innymi zubożenie nie tylko najmniej zarabiających, ale także klasy średniej oraz brak pracy zwłaszcza dla ludzi młodych. Wynikające stąd niezadowolenie społeczne próbują wykorzystać różne prądy ideologiczne. Niektóre z nich wmawiają ludziom, że przyczyną ich problemów jest Kościół i księża. Jest to na rękę kręgom wielkiego kapitału, gdyż odwraca uwagę od rzeczywistych przyczyn kryzysu. Konieczna jest odpowiedź na te działania ze strony środowisk katolickich. Trzeba przypomnieć naukę społeczną Kościoła, a zwłaszcza encyklikę Jana Pawła II „Laborem exercens”.

Brak pracy i zubożenie

Kolejna odsłona globalnego kryzysu finansowego negatywnie oddziałuje na realną gospodarkę. Problemy mają USA i UE. W niektórych krajach na nowo pojawiło się widmo recesji, a we wszystkich spowolnienie rozwoju. Zamieszanie na rynkach finansowych powoduje spadek konsumpcji i inwestycji. Konieczność cięć wydatków publicznych powoduje, że zmniejszają się także zamówienia państwowe, które dotąd podtrzymywały gospodarkę. Te negatywne zjawiska skutkują dla zwykłych obywateli brakiem pracy i drożyzną.

Mechanizm ten dotyczy także Polski. Ostatnie dane GUS o poziomie bezrobocia mówią o nasilaniu się zjawiska. W sierpniu było zarejestrowanych 1,855 mln osób bez pracy. Było to o ponad 55 tys. więcej niż rok temu. Aż 44 proc. tegorocznych absolwentów nie znalazło zatrudnienia. Jeśli do tego dodamy ok. 2,5 mln Polaków, którzy w poszukiwaniu pracy wyjechało za granicę, to zobaczymy skalę zjawiska. Jest to ponad 4, 35 mln, czyli co piąty zdolny do pracy . Skutki społeczne i gospodarcze są przeogromne.

Problemy te dotyczą nie tylko najsłabiej wykształconych i mało zaradnych. Negatywne zjawiska dopadły także młodych, z kwalifikacjami i przedsiębiorczych. Drożyzna podnosi koszty utrzymania. Rosną wysokości rat kredytów hipotecznych. Dekoniunktura uderza w stabilność małych i średnich przedsiębiorstw. Widmo bankructwa zagraża wielu z nich. Potęguje to antykryzysowa polityka państwa oparta głównie o zwiększony fiskalizm.

Odwracanie uwagi

W takiej sytuacji narastanie frustracji i niepokojów społecznych jest naturalne. Doświadczenie historyczne mówi, że jest to siła, która może doprowadzić do zmian. Ale też odpowiednio zmanipulowana może znaleźć ujście nie naruszając istniejącego stanu rzeczy. I oto rozpoczęła się walka. Obserwujemy sojusz przedstawicieli lewackich ideologii z główną częścią liberalnych środowisk politycznych i gospodarczych zainteresowanych utrzymaniem status quo. Starają się one wmówić społeczeństwu, że winę za ich problemy ponosi Kościół i księża, którzy są nieczuli na niedolę zwykłych ludzi.

Ta z gruntu fałszywa i na pierwszy rzut oka karkołomna teza w ostatnich wyborach parlamentarnych odniosła swój skutek. Odpowiednio pokazana w mediach i przy zastosowaniu różnych technik z zakresu inżynierii społecznej zyskała poparcie ponad miliona wyborców, głównie młodych. A przecież można wskazać konkretne instytucje finansowe i ich szefów, którzy w imię chciwości i pogoni za coraz większym zyskiem złamali wszelkie zasady doprowadzając do światowych perturbacji. Można też wskazać konkretnych szefów rządów, którzy zamiast troszczyć się o miejsca pracy i warunki życia zwykłych obywateli, podjęli decyzje o wpompowaniu gigantycznych pieniędzy z podatków do chorego systemu bankowego bez naruszenia przywilejów ludzi nim władających. Dla nich i powiązanych z nimi kręgów polityczno-gospodarczych rozpętanie wojny o krzyż jest jak najbardziej na rękę. Bo para społecznego protestu idzie w gwizdek.

Pierwszeństwo pracy przed kapitałem

Katolicy obecni w życiu publicznym nie mogą godzić się na ustawianie Kościoła w roli chłopca do bicia. Przede wszystkim ze względów moralnych – fałsz nie może zwyciężać nad prawdą. Ale także społecznych i gospodarczych. Kryzys, który jest efektem stosowania wadliwych rozwiązań i prowadzenia błędnej polityki, powinien być wykorzystany do naprawy istniejącego stanu rzeczy. Dlatego nie możemy się ograniczać tylko do obrony krzyża w przestrzeni publicznej. Trzeba przejść do kontrofensywy i z całą mocą przypomnieć nauczanie społeczne Kościoła. Na szczególną uwagę zasługuje encyklika „Laborem exercens”, wydana przez Jana Pawła II w 1981 r.

Jej tematem jest praca ludzka. Ojciec św. jednoznacznie stwierdza, że praca musi mieć pierwszeństwo przed kapitałem. Słowa „Pisma Świętego” o uczynieniu sobie ziemi poddaną oznaczają, że człowiek winien panować nad materią i nigdy nie może stać się narzędziem produkcji. Nasz wielki rodak podkreślił, że godność pracy polega na tym, że człowiek nie tylko przekształca przyrodę, uszlachetnia ją, ale „urzeczywistnia samego siebie” i „poniekąd bardziej staje się człowiekiem”. Dlatego praca ludzka powinna stanowić podstawę kształtowania życia rodzinnego, państwowego i międzynarodowego. Postuluje, aby ład światowy był oparty o „ład pracy”.

Jakże współczesny świat jest daleki od tej wizji. Pozbawienie setek milionów ludzi możliwości wykonywania pracy uderza w ich człowieczeństwo. Kult zysku doprowadził do dalszych wynaturzeń i stał się przyczyną niewydolności całego systemu gospodarczego. Tak więc Kościół nie tylko nie ponosi żadnej odpowiedzialności za negatywne zjawiska, ale wręcz przeciwnie, odejście od jego nauczania do nich doprowadziło!

Na tym stwierdzeniu nie można poprzestać. Siłą myśli Jana Pawła II jest to, że jest ciągle aktualna i stanowi gotową wskazówkę, co należy robić, aby wyjść z zapaści gospodarczej. Ojciec św. napisał w encyklice, że kapitał bez pracy nie jest twórczy. Jest on wytworem pracy i powinien być jej narzędziem. Państwa powinny więc narzucić bankom takie zasady gospodarowania kapitałem, które będą prowadziły do tworzenia nowych miejsc pracy, nawet kosztem maksymalizacji zysku i od tego uzależnić ewentualną pomoc. W tym tkwi szansa zarówno dla Grecji, jak i dla Polski.

Bogusław Kowalski
Artykuł ukazał się w tygodniku „Niedziela”, nr 45/2011

http://sol.myslpolska.pl/

Posted in Gospodarka, Różne | 24 Komentarze »

Holandia: masz demencję? Lekarz cię uśmierci.

Posted by Marucha w dniu 2011-11-16 (Środa)

W Amsterdamie poddano eutanazji 64-letnią kobietę, cierpiącą na demencję. Pacjentka nie była w stanie wyrazić zgody na uśmiercenie, decyzję podjęła więc rodzina. W zeszłym roku w Holandii zabito 21 osób cierpiących na starcze obniżenie sprawności umysłowej.

Alex Schadenberg, z Koalicji Zapobiegania Eutanazji w Ontario, ostrzegł, że wydarzenie, które miało miejsce w marcu tego roku, a we wtorek zostało ujawnione przez holenderskie media, może być początkiem niebezpiecznej fali. Lekarze uznali bowiem, że eutanazji należy poddawać nawet osoby z lekką demencją, by „złagodzić ich cierpienie.”

Eutanazja jest zalegalizowana w Holandii od 2002 roku. Zezwolono na nią pod warunkiem, że pacjent sam poprosi o uśmiercenie, ze względu na uciążliwy i trudny do zniesienia ból lub inne cierpienie. Przez kilka ostatnich lat kryteria zezwalające lekarzom na dokonanie eutanazji wielokrotnie się zmieniały, systematycznie poszerza się krąg osób, które mogą być uśmiercone. Królewskie Towarzystwo Medyczne w zeszłym miesiącu opublikowało nowe wytyczne twierdząc, że prawo zezwala na eutanazję w przypadku „psychicznych i psychospołecznych dolegliwości” takich jak „utrata sprawności, samotność i utrata autonomii”. (sic!)

W rządowym sprawozdaniu za 2010 r. po raz pierwszy uwzględniono również przypadki eutanazji osób chorych na demencję. W sumie w ubiegłym roku uśmiercono 21 osób znajdujących się we wczesnych stadiach demencji, u których jednak nie zdiagnozowano żadnej innej poważnej choroby, będącej źródłem cierpienia. (sic!)

„Eutanazja wymyka się spod kontroli w Holandii” – stwierdził na swoim blogu bioetyk Wesley J. Smith. Podkreślił, że wytyczne, które określają, kto może być podany zabiegowi uśmiercenia, nie są w Holandii publikowane po to, by chronić pacjentów przed nadużyciami, lecz po to, by eliminować ze społeczeństwa osoby niepełnosprawne.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

http://www.piotrskarga.pl/

Posted in Kultura | 13 Komentarzy »

PZPN sprzedał polskiego orła

Posted by Marucha w dniu 2011-11-16 (Środa)

W przeddzień Święta Niepodległości działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej ogłosili, że sprzedali polskiego orła, a dokładniej godło narodowe Polaków, które dotychczas znajdowało się na koszulkach zawodników reprezentacji Polski.

PZPN postawił opinię publiczną przed faktem dokonanym, ponieważ już 11 listopada we Wrocławiu odbył się mecz Polska – Włochy, w którym polscy piłkarze po raz pierwszy w historii polskiego sportu wystąpili w koszulkach bez polskiego orła! 40 tysięcy kibiców wygwizdało swoją reprezentację nie za to, że przegrała 0:2 z Włochami, ale za to, że żaden z piłkarzy nie zdobył się na odwagę i nie zaprotestował przeciwko antypolskiej decyzji działaczy PZPN z osławionym Grzegorzem Latą na czele.

Przez 90 minut polscy piłkarze nie mogli liczyć na doping trybun. Przed meczem wystosowali apel. Poprosili fanów, by pokazali, że są najlepsi na świecie. PZPN wystawił piłkarzy na pierwszy ogień pytań o brak godła. Zawodnicy poprosili jednak, by nie pytać ich o decyzje „o charakterze marketingowym i biznesowym podejmowane przez PZPN”. We Wrocławiu na stadionie było tak cicho, że można było ze sobą rozmawiać szeptem. Od czasu do czasu kibice przypominali sobie o nowych koszulkach, pytając głośno: „Gdzie jest orzeł?”.

PZPN nawet nie ukrywa, że prezes Lato oraz inni działacze otrzymali duże i potrzebne pieniądze za to, aby na koszulkach nie było polskiego godła narodowego. Nie jest przypadkiem, że zrobiono to akurat teraz, pod rządami tego premiera i rządu PO – PSL, ale żeby oficjalnie ogłosić sprzedaż polskiego orła akurat w Święto Niepodległości – to haniebne i niesłychane! Jednak jeżeli przypominamy sobie życiorys piłkarza, jakim był Grzegorz Lato w czasach PRL, a także życiorysy większości jego towarzyszy działaczy PZPN (i PZPR), to właściwie nie można się dziwić. Sprzedawanie meczów, sprzedawanie zawodników, sprzedawanie klubów, handlowanie wynikami ligowymi stało się regułą w polskiej piłce nożnej. Korupcja jest wszechobecna. A teraz sprzedali polskiego orła!

Oburzeni są polscy kibice, a także czołowi, najwybitniejsi polscy piłkarze w historii, m.in.: Włodzimierz Lubański, Zbigniew Boniek i legendarny bramkarz Jan Tomaszewski. Przez ostatnie 20 lat przyzwyczajono nas, że bezkarnie można sprzedać „pod stołem” polski majątek narodowy, złodziejsko sprywatyzować banki, stocznie, kopalnie, fabryki. Ale sprzedać polskiego orła – godło Rzeczypospolitej, a także polskiej reprezentacji narodowej?

Polski orzeł był zwalczany i zakazany przez zaborców i okupantów, był ośmieszany i deprecjonowany przez komunistów, odzyskaliśmy go razem z niepodległością. Za tego orła walczyli, ginęli, byli więzieni i zsyłani przez wrogów wolnej Polski najlepsi Polacy. Za tego orła i z tym orłem na koszulkach zawsze walczyli też polscy sportowcy. Józef Piłsudski nieprzypadkowo już 90 lat temu przestrzegał przed postawami niektórych Polaków: „Mamy Orła Białego, szumiącego nad głowami, mamy tysiące powodów, którymi serce nasze cieszyć możemy. Lecz uderzmy się w piersi! Czy mamy dość wewnętrznej siły?”.

Zbliżające się Euro 2012 miało być najważniejszym wydarzeniem, nie tylko sportowym, w Polsce. Byłoby haniebnym skandalem, kompromitacją dla Narodu, dla społeczeństwa, dla kibiców, dla wszystkich Polaków, gdyby plany PZPN zostały zrealizowane i polska reprezentacja narodowa wybiegła na boisko Stadionu Narodowego w Warszawie w koszulkach bez orła w koronie. Dlatego prezesa Latę i cały zarząd PZPN należy odsunąć od polskiego sportu jak najszybciej i jak najdalej. Natychmiast – tym panom już dziękujemy!

Józef Szaniawski
http://naszdziennik.pl

Prof. Józef Szaniawski najwyraźniej nie jest w formie. Zapomniał napisać, że za likwidację polskiego orła na koszulkach reprezentacji piłkarskiej (jak również za złodziejską prywatyzację) odpowiadają oczywiście Rosjanie oraz ich wszechobecna agentura – co niczym mantrę powtarza w niemal każdym swym felietonie. No bo któż by podejrzewał istnienie jakichś nacisków ze strony Unii Europejskiej? Chyba tylko skończony oszołom i faszysta.
Admin.

Posted in Kultura | 27 Komentarzy »

Jest doniesienie na Nowicką

Posted by Marucha w dniu 2011-11-16 (Środa)

Fundacja PRO – Prawo do Życia złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nielegalnego lobbingu i płatnej protekcji przez Wandę Nowicką, wicemarszałek Sejmu.

Organizacja apeluje do Nowickiej, by zrzekła się swojej funkcji w Sejmie. Ich zdaniem, wpływu na proces stanowienia prawa w Polsce nie powinna mieć osoba wcześniej zaangażowana w działania zmierzające do zmian legislacyjnych w interesie obcych koncernów farmaceutycznych, w tym usługodawców aborcyjnych.

W złożonym do Prokuratury Generalnej doniesieniu wskazuje się, że „kierowana przez Wandę Nowicką Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny pozostawała na usługach producenta [środków] antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych GEDEON RICHTER Polska oraz na usługach producenta sprzętu medycznego niezbędnego dla wykonywania zabiegów aborcji organizacji IPAS”. Miało się to dokonywać m.in. poprzez promowanie produktów tych przedsiębiorstw „za pomocą ulotek firmowanych przez Federację i podmioty z nią związane”.

Według Fundacji PRO, wicemarszałek Sejmu mogła „dopuścić się popełnienia przestępstwa z art. 129 bądź 129a Prawa farmaceutycznego, gdyż Federacja nie jest podmiotem uprawnionych do reklamowania środków farmaceutycznych, a nadto treść broszury bądź broszur „informujących” o produktach GEDEON RICHTER Polska nie zawierała obiektywnych informacji na ich temat, przez co owe „broszury informacyjne” narażały potencjalne klientki tych środków i ich dzieci na utratę zdrowia i życia”.

W złożonym do prokuratury doniesieniu wskazuje się także, że w okresie ostatnich 10 lat Nowicka oraz podmioty wchodzące w skład kierowanej przez nią Federacji podejmowały liczne – publiczne oraz poufne – działania adresowane do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Sejmu RP w celu dokonania zmian legislacyjnych zgodnych z interesami majątkowymi takich podmiotów jak GEDEON RICHTER Polska czy IPAS. „W tej sytuacji zachodzi uzasadnione przypuszczenie, iż Wanda Nowicka nie tylko wykonywała funkcję nierejestrowanego lobbysty tych organizacji, ale mogła się dopuścić na ich rzecz przestępstwa płatnej protekcji z art. 230 KK ¤ 1 KK” – napisali członkowie Fundacji PRO.

– Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że pani Nowicka dopuściła się nielegalnego lobbingu oraz poprzez fakt pozostawania na liście płac providerów [usługodawców – przyp. red.] aborcji i antykoncepcji przyczyniała się do promowania zabijania dzieci w naszym kraju – oświadczyła wczoraj Aleksandra Michalczyk z Fundacji PRO.

Z kolei Mariusz Dzierżawski, członek rady tej organizacji, zwrócił uwagę na szerszy kontekst tej sprawy. – Pani Nowicka działa na rzecz interesów koncernów produkujących morderczy sprzęt aborcyjny i koncernów farmaceutycznych produkujących m.in. środki wczesnoporonne – powiedział Dzierżawski. Stąd musi budzić niepokój fakt, że taka osoba piastuje funkcję wicemarszałka Sejmu. – Jeżeli ta sytuacja by się utrzymała, będzie to bardzo niedobre, ponieważ osoba, która przez wiele lat realizowała interesy koncernów, ma w tej chwili bardzo duży wpływ na proces legislacyjny. Mam nadzieję, że to się zmieni i pani Nowicka zrozumie, iż jest to sytuacja niedopuszczalna, więc złoży dymisję, a gdyby do tego nie doszło – Sejm odwoła ją z tej funkcji – zaapelował Dzierżawski.

Jacek Dytkowski
http://naszdziennik.pl/

Prawdę mówiąc, to nie tylko p. Nowicka, ale i cały rząd to lobbyści zagranicznych centrów władzy – admin.

Posted in Polityka | 4 Komentarze »

„Unia to Boży zamysł”

Posted by Marucha w dniu 2011-11-16 (Środa)

Fragment książki Henryka Pająka pt: „Dwa pogrzeby jeden wstyd”, Wydawnictwo Retro. Przypisy w oryginale.

Tak nauczał kard. J. Glemp, toteż L. Kaczyński podpisując akt zniewolenia Polski przez Euro-Łagier, czuł na sobie „błogosławień­stwo” dygnitarzy neo-Kościoła w Polsce i Watykanie.

Kard. J. Glemp oznajmił już w lutym 2003 roku:

Wierzę, że taka jest wola Boża, że Bóg chce, abyśmy weszli do wspólnej Europy. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało. Wie­rzę, że to jest Boży zamysł…[28]

Po siedmiu latach widać, że Bóg kardynała Glempa, ale tak­że Bóg śp. abp „Życińskiego” i Jana Pawła II, wspierał „wejście” Unii Europejskiej do Polski w celu deprawacji, relatywizacji zasad wiary, ekumenizacji, itp. wymysłów anty-Kościoła, co opisałem w dwutomowej pracy „Lękajcie się”.

To zaś odbiera przeciętnemu katolikowi prawo do wybrzydzania na Lecha Kaczyńskiego, który pysznił się na zdjęciach z podpisanym przez siebie traktatem rozbiorowym w dłoni, za sobą mając Tuska, Buzka i Barroso – razem czterech jeźdźców nowej Apokalipsy.

Kaczyńscy powtarzali mantrę: „Najważniejsza jest Polska… Polska silna i suwerenna, o którą walczyły miliony Polaków po­przednich pokoleń”.

Pakt żydostwa polskojęzycznego z żydostwem europejskim był naszą kapitulacją bez jednego wystrzału, na grobach i prochach owych „milionów Polaków poprzednich pokoleń”.

Czy musimy być tacy naiwni, aby uznać, iż L. Kaczyński, jego brat Jarosław i cała loża pod nazwą PiS nie wiedzieli, co o członko­stwie Polski w UE mówili politycy niemieccy? To przypomnijmy:

Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Za­wierzcie mej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy w ten sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, czyli Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że zostali wreszcie Europejczy­kami.

Tak powiedział kanclerz Schroeder na zjeździe tzw. „wypędzo­nych” w Berlinie już w 2001 roku.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 68 Komentarzy »