Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Listopad 22nd, 2011

Ropa nie uratuje przed kryzysem

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Kryzys dociera również na północ Europy. Norwegowie kupują tanie wycieczki za granicą, ale zagraniczni turyści rzadko odwiedzają Norwegię. Branża turystyczna w Norwegii jako pierwsza odczuła kryzys. Spadek cen za łososia świadczy o coraz poważniejszej sytuacji.

A będzie jeszcze gorzej. Gdy oczy całej Europy zwrócone były na targi między premierem Grecji a przywódcami Niemiec i Francji, okazuje się, że to nie Hellada, ale dług publiczny Włoch – trzeciej gospodarki UE – jest prawdziwym problemem.

Norwegia jest członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Siłą rzeczy, zatrzymanie europejskiej gospodarki przez sytuację w Italii spowoduje wzrost bezrobocia w Norwegii i żadna ropa ani gaz nie będą mogły w niczym pomóc. Podobnie jak w latach 90. premier Norwegii wskazuje na tę oczywistość i nie ucieka od dramatycznych porównań.

W wywiadach udzielonych ostatnio Aftenposten i VG, Jens Stoltenberg podkreśla co prawda, że nie ma prostej analogii z latami 30., to jednak nie sposób nie zauważyć ogromnego natężenia frustracji spowodowanej, zwłaszcza wśród młodych ludzi, zjawiskiem długotrwałego bezrobocia. To przeradza się w gniew jaki może torować drogę negatywnym zjawiskom zdolnym do podważenia europejskiego modelu dobrobytu.

Norwescy ekonomiści przygotowują społeczeństwo do pogorszenia sytuacji jakie może nastąpić już tej jesieni. Jeśli oprocentowanie obligacji Włoch czy Hiszpanii poszybuje, kryzys uderzy w Norwegię z dnia na dzień , ostrzega Peter Eilif de Lange, główny ekonomista Sparebank 1 SMN.

bem

Tekst pierwotnie ukazał się na łamach tygodnika Co? Gdzie? Kiedy? wydawanego przez Nor-Con AS dla Polaków mieszkających w regionie Akershus.

http://mercurius.myslpolska.pl

Posted in Gospodarka | 19 Komentarzy »

Barbarzyńcy we Lwowie

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Zbiory Ossolineum w Kościele Jezuitów (zdjęcie z roku 2006)

Jak podają m.in. ZIK i Istoriczna Prawda, we Lwowie żołnierze usuwają z dawnego jezuickiego kościoła Piotra i Pawła (obecnie cerkiew grekokatolicka) przechowywane tam od 65 lat zbiory Ossolineum, konkretnie, przede wszystkim, niezwykle bogata, unikatowa kolekcja prasy polskiej (źródła ukraińskie oczywiście Ossolineum nie wymieniają, tylko bibliotekę im. Stefanyka). Mają one być przeniesione do nowego magazynu na ulicy Awiacyjnej 1 do 28 listopada b.r. Nie wiadomo jednak w jakim stanie i czy w komplecie dotrą one do miejsca przeznaczenia. A może chodzić nawet o 2 miliony 300 tysięcy woluminów.

Nakręcony 19.11.11 przez ukraińską dziennikarkę z ZIK film (do obejrzenia niżej) pokazuje barbarzyńskie metody obchodzenia się z książkami pochodzącymi z XVIII-XIX wieku przez żołnierzy. Są one rzucane przez kolejnych żołnierzy ustawionych w łańcuch. „Fruwają po ulicy”, upadają, wypadają z nich kartki, żołnierz w ciężarówce urządza sobie zawody w ilości złapanych woluminów, niektóre odrzuca z hukiem (pewnie uderzają w boki „budy” ciężarówki) w głąb… Nie musimy przypominać, że zbiory Ossolineum stanowią nieoceniony skarb kultury polskiej, przywłaszczony sobie przez ZSRR (z bezpośrednim beneficjentem – Ukraińską SRR), a po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę, przetrzymywany dalej przez nowe, „wolne i demokratyczne” państwo ukraińskie. Władze polskie są całkowicie bezsilne, a wręcz bezpłodne, jeśli chodzi o podjęcie jakichś sensownych kroków celem odzyskania tego skarbu należnego wyłącznie Polsce. A chodzi o 2/3 oryginalnych zbiorów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich (tylko 1/3 udało się uratować w 1945 r.). Po raz kolejny wiara ukrainna bierze górę nad interesem Polski. Bezprzykładna niemoc, milczenie, i uwłaczający brak wiedzy w Polsce o tym, czym te zbiory są dla kultury polskiej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 13 Komentarzy »

A gęby do chłopskiej ziemi już się ślinią…

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Zamiar obłożenia rolników podatkiem dochodowym, i to już od 2013 roku, oznacza, że polityka rządu Donalda Tuska będzie wobec polskiej wsi zabójcza. Na wieś wkroczą urzędy skarbowe, a w ślad za nimi komornicy. Będzie tania chłopska ziemia na licytacji…

Okazuje się, że premier Tusk jednak potrafi wymówić słowo „wieś”, którego wcześniej, przez 4 lata, wymówić nie potrafił. Wypowiedział to słowo w kontekście dla polskiej wsi jak najgorszym – zamiaru objęcia rolników podatkiem dochodowym, i to już od 2013 roku.

Podatek dochodowy w gospodarstwach rolnych oznacza oddanie rolników pod władzę, a raczej wszechwładzę aparatu skarbowego. Do jednej uciążliwej biurokracji unijnej, związanej z dopłatami, dojdzie druga, o wiele bardziej uciążliwa biurokracja skarbowa. A ta biurokracja ma w Polsce władzę absolutną. Poznało ją tysiące przedsiębiorców, którzy zostali zniszczeni kontrolami i całkowicie dowolną interpretacją prawa podatkowego. Pamiętamy słynną sprawę pana Kluski, ale ja znam setki innych podobnych spraw, gdy z powodu błahych nieprawidłowości, o które nietrudno w gąszczu przepisów, niszczone i licytowane są rodzinne firmy, stanowiące dorobek życia ich właścicieli. Znam przypadek przedsiębiorców transportowych, którzy nie popełnili żadnego błędu, lecz z powodu wprowadzenia ich w błąd przez innych ludzi obłożono ich podatkiem VAT za 5 lat wstecz, co oznacza wyrok śmierci gospodarczej dla ich firm.

Rozliczenia podatkowe rolników będą jeszcze trudniejsze niż rozliczenia przedsiębiorców. Wiadomo, jak trudne jest w rolnictwie obliczanie kosztów, szacowanie strat, jak wiele kosztów czy strat trzeba będzie obliczać „na oko”, jak wielkie będzie pole dowolnej oceny urzędników.

Jest takie powiedzenie: „Kto chce psa uderzyć, ten kij zawsze znajdzie”. Podobnie będzie z rolnikami – jak urząd skarbowy będzie chciał się doszukać dziury w całym, to się jej doszuka i znajdzie pretekst, żeby uczciwego rolnika obłożyć takim domiarem podatkowym, który nieuchronnie doprowadzi gospodarza do bankructwa i licytacji gospodarstwa.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 27 Komentarzy »

Banki do audytu

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Nadzór finansowy, którego szef namawia do „udomowienia” banków w Polsce, powinien najpierw sprawdzić, co kryje się w pozycjach pozabilansowych polskiego sektora bankowego. Mogą się tam ukrywać astronomiczne straty na derywatach, które zagraniczne centrale chętnie przerzucą do Polski.

Komputerowy wydruk kontraktów na instrumenty pochodne umieszczonych w pozycjach pozabilansowych Banku Pekao SA liczy kilkanaście metrów. Wykaz spoczywa w XX Wydziale Gospodarczym Sądu Okręgowego w Warszawie, złożony na żądanie sądu w sprawie o sygnaturze 323 XXGC 323/09 wytoczonej z powództwa mniejszościowych akcjonariuszy. Nikt dokładnie nie wie, co to za instrumenty i jaka jest ich rynkowa wycena. Lista zawiera sygnatury kontraktów w bankowych księgach i długie rzędy cyfr bez dodatkowych wyjaśnień. O tym, czy te kontrakty na derywatach przyniosą zyski, czy miliardowe straty, dowiemy się dopiero w chwili ich rozliczania.

Nie trzeba dodawać, że w obecnych czasach prawdopodobieństwo strat na derywatach graniczy z pewnością. Rynek instrumentów pochodnych, oceniany na 600 bln dolarów, jest dziesięciokrotnie większy niż produkt krajowy brutto całego świata. Kierując się intuicją, można oceniać, że co najmniej 90 proc. derywatów, które krążą w globalnym systemie finansowym i są uznawane za „aktywa”, to w istocie śmieciowe papiery bez pokrycia. Niestety, nadzór finansowy z reguły wie o nich niewiele albo zgoła nic. Wartość nominalna derywatów znajduje się w pozycjach pozabilansowych banków, w związku z tym nie zwiększają one zobowiązań bilansowych i nie mają bezpośredniego wpływu na współczynniki wypłacalności. Wycena rynkowa pochodnych została przez bankowców w dużej mierze zarzucona. Zamiast niej straty lub zyski na derywatach odnoszą oni do wewnętrznych modeli opartych na arbitralnych ocenach zarządów banków. W efekcie współczynniki wypłacalności banków pozostają wysokie, aż nagle z dnia na dzień ujawniają się straty. Pamiętamy, jak było z opcjami walutowymi, które zachwiały nawet niektórymi potężnymi spółkami giełdowymi.

W Polsce współczynniki wypłacalności instytucji bankowych są znakomite, sięgają z reguły grubo ponad 10 procent. Nie można jednak zapominać, że obok tego oficjalnego nurtu, objętego sprawozdawczością i nadzorem, nadal spokojnie pracuje kasyno.
– Gracze (np. banki, fundusze, inwestorzy indywidualni) obstawiają, że rynek pójdzie w jedną stronę (np. że wzrośnie lub spadnie kurs euro, wartość obligacji danego kraju itp.). Jeśli w chwili zapadania kontraktu okaże się, że dobrze trafili, rozliczają kontrakt z zyskiem. Jeśli jednak rynek poszedł w przeciwną stronę – gracze tracą i muszą zapłacić drugiej stronie kontraktu różnicę, o jaką się pomylili – tłumaczy mechanizm spekulacji Jerzy Bielewicz, szef Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”.
– Gracze mogą nie rozliczyć kontraktu, tylko przedłużyć go w nadziei, że ich przewidywania się sprawdzą w kolejnym terminie. Tylko wtedy stawka idzie w górę i muszą wyłożyć wysokie zabezpieczenie – objaśnia finansista. Zabezpieczenia są często tak wysokie, że mogą postawić daną instytucję na skraju bankructwa. To właśnie się zdarzyło ostatnio amerykańskiemu bankowi komercyjnemu – Bank of America, który przejął z bankrutującego Merrill Lynch źle obstawione kontrakty. Musi je obecnie zabezpieczyć kwotą 8 mld dolarów, żeby uniknąć na tę chwilę rozliczenia astronomicznych strat. Bez gwarancji, że uniknie ich w przyszłości.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 13 Komentarzy »

Nadchodzą Sądne Dni

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Kiedy piszę ten felieton, pożar rozruchów rozpoczętych trzy dni temu w londyńskiej dzielnicy Tottenham, rozprzestrzenił się nie tylko na inne rejony Londynu, ale również na Bristol, Liverpool, Manchester i – zwane od dawna „wieżą Babel” – Birmingham, miasto, w którym liczba białych dzieci jest już mniejszością. Agencje donoszą, że do zamieszek doszło także na przedmieściach stolicy Szwecji – Sztokholmu.

Trudno przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja, kiedy słowa te dotrą do czytelników: czy pożar ogarnie również inne europejskie metropolie, czy sytuacja raz jeszcze zostanie opanowana? Jeżeli nawet ta druga ewentualność okaże się prawdziwa, nie ma powodu do uspokojenia. Takie wydarzenia są przecież już monotonną – w powtarzalności, nie w przebiegu – zwyczajnością nie tylko megalopoleis, a zwłaszcza ich przedmieść, ale także zupełnie małych miasteczek europejskich. Na naszych oczach realizuje się scenariusz opisany w proroczej książce Jeana Raspaila Obóz świętych – z tą tylko różnicą, że o ile w literackiej wizji francuskiego pisarza apokaliptyczny Dzień Sądu dla zidiociałej w dekadencji Europy był jedną wielką inwazją, o tyle w „realu” Sądne Dni zostały rozłożone na raty.

Najgorsze w tym wszystkim – zakładając, że „polisa ubezpieczeniowa” przed zagładą Europy jeszcze nie została wyczerpana – jest to, że i tym razem żadna nauka nie zostanie wyciągnięta. Bez najmniejszej wątpliwości można przewidzieć, że za chwilę legion postępowych imbecyli podniesie klangor o niezrozumieniu problemów „młodych”, o jeszcze niedostatecznej opiece społecznej i o ich ogólnie ciężkiej doli z powodu nietolerancji, ksenofobii i rasizmu ludności tuziemczej. Będą więc domagać się jeszcze większych pieniędzy na „adaptację” przybyszów i wszelkie możliwe beneficja dla nich, z drugiej strony zaś – jeszcze ostrzejszych praw „antyrasistowskich”. Oto prawdziwy dramat narodów Europy: znalazły się one w kleszczach podwójnego terroru – fizycznego, ze strony faktycznych najeźdźców, i psychicznego oraz prawnego ze strony tych, którzy powołani zostali do ich obrony, ale dawno już i en masse przeszli na stronę wroga, sami uprzednio stając się mentalnymi niewolnikami utopii wielokulturowości.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 42 Komentarze »

Ukryty raport NIK: Rząd Tuska doprowadził stocznie do upadku. „Przedstawia ogromną liczbę nieprawidłowości”

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń w sprawie stoczni w Gdańsku i Szczecinie. Rząd nie zadbał wystarczająco o ich przyszłość, a podejmowane przez niego decyzje były chybione i przyczyniły się do upadku obu stoczni w 2008 roku.

Według Najwyższej Izby Kontroli, która opublikowała raport w sprawie restrukturyzacji Stoczni Gdynia SA oraz Stoczni Szczecińskiej Nowa Sp. z o.o., kardynalnym błędem Aleksandra Grada był brak odwołania się od decyzji Komisji Europejskiej, kwestionującej pomoc publiczną dla polskich stoczni. Starania Ministra Skarbu Państwa o znalezienie inwestora, który zagwarantowałby restrukturyzację stoczni i zapewnił ich rentowne funkcjonowanie na konkurencyjnym rynku zakończyły się niepowodzeniem. Komisja Europejska nie zaakceptowała żadnego z przekazanych jej planów restrukturyzacji i zdecydowała, że udzielona wcześniej stoczniom pomoc publiczna musi zostać zwrócona.

Raport NIK opatrzony jest datą lipcową. Do opinii publicznej informacja ta przebiła się jednak dopiero kilka dni temu, lecz i tak w szczątkowej postaci. Gdyby raport ujrzał światło dzienne przed kampanią wyborczą, być może wyniki wyborów wyglądałyby zupełnie inaczej. Dokument, liczący 99 stron, przedstawia ogromną liczbę nieprawidłowości, które miały miejsce podczas restrukturyzacji obu stoczni. Oto niektóre z nich:

Projekt ustawy kompensacyjnej opracowany został na zlecenie Ministerstwa Skarbu Państwa przezprywatną kancelarię prawną. Niecelowe było ograniczenie zakresu wykorzystania przy tych pracach merytorycznej wiedzy i doświadczenia pracowników departamentu nadzorującego stocznie. W konsekwencji takiego trybu prac legislacyjnych, a także działania pod presją czasu, w ustawie kompensacyjnej niektóre przepisy nie spełniały wymogów decyzji Komisji Europejskiej, były nieprecyzyjne lub niespójne z innymi przepisami. – czytamy w raporcie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 15 Komentarzy »

Czy papież Paweł VI miał sobowtóra?

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Pani Ola Gordon, niestrudzona tłumaczka anglojęzycznych artykułów ukazujących się na wielu polskich witrynach internetowych, nadesłała przełożone na język polski fragmenty książki „The Broken Cross” (Złamany Krzyż), której autorem jest Piers Compton.
Książkę w oryginale można znaleźć po adresem: http://www.catholicvoice.co.uk/brokencross/
Admin

[Fragment rozdziału 11]

Historie pochodzące z Rzymu, mówiące o świętokradztwie i nadużyciach popełnionych w Kościele za zgodą papieża, stały się wreszcie tak zdumiewające, że grupy ludzi w Europie i Ameryce postanowiły działać.

To zakończyło się zatrudnieniem przez p. Daniela Scallena z Marian Press w Georgetown (Ontario, Kanada)  Agencji Detektywistycznej Pinkertona w Nowym Jorku do przeprowadzenia śledztwa. W 1973 roku do Rzymu wysłano jednego z detektywów agencji;  wrócił on z opowieścią, która przyćmiła wszystkie inne spekulacje, jakkolwiek by nie były sensacyjne.

Ustalił on, że w Watykanie byli dwaj papieże, Paweł VI i oszust, który przy pomocy operacji plastycznej miał przypominać Montiniego. Konieczne było kilka takich operacji, a kiedy kolorowe zdjęcia fałszywego papieża wysłano zainteresowanym kręgom w Monachium, gdzie cały czas badane jest to oszustwo, zauważono pewne widoczne różnice w dwu kompletach cech, których nie dało się podrobić.

Dla wykazania różnic: Montini ma wyraźne niebieskie oczy, duże, a będąc dalekowidzem potrzebował okularów jedynie do czytania. Oszust miał zielone oczy, małe i nosił okulary w grubych oprawkach przez cały czas.

Zdjęcia Montiniego pokazują małe znamię, cechę szczególną, między lewym okiem i lewym uchem. Tego nie widać na zdjęciach oszusta, którego lewa brew była bliżej oka, niż na zdjęciu Montiniego.

Różnice między nosem i uszami obu mężczyzn uważa się za decydujące. Nos Montiniego był rzymski, i wystawał poza linię ust. Nos oszusta, częściowo prosty i częściowo haczykowaty, był krótki, a ci, którzy poddali zdjęcia profesjonalnemu badaniu, twierdzą, że zauważyli zainstalowanie plastikowego paska w nosie, żeby wyglądał na bardziej prosty.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 19 Komentarzy »

Pec pod Sněžkou – Śnieżka

Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (Wtorek)

Posted in Kultura | 2 Komentarze »