Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Listopad 26th, 2011

Serbia: Barykada w Dudinom Kršu obroniona

Posted by Marucha w dniu 2011-11-26 (sobota)

kosowo kfor nato barykadyNajemnicy NATOwskiego okupanta usiłowali w środowy wieczór – około godziny 23:00 – przełamać barykadę ustanowioną przez serbskich obrońców w miejscowości Dudin Krš.

Z początku grupa około 20 żołnierzy pieszo pokonała barykadę i postawiła zasieki z drutu kolczastego, odcinając ją tym samym od Serbów dyżurujących na miejscu. Później siły KFOR zaangażowały ciężki sprzęt do wyburzania betonowej barykady, naruszając ją w kilku miejscach.

Równocześnie z agresją KFOR rozległa się syrena w Zvečanie, co zaowocowało pospolitym ruszeniem Serbów w kierunku Dudinog Krša i budową nowej, ziemnej barykady. Węgierscy najemnicy w mundurach KFORu usiłowali budowniczych barykady powstrzymać z pomocą transporterów opancerzonych oraz gazu łzawiącego. Wskutek starcia z siłami KFOR niektórym obrońcom barykady trzeba było udzielić pomocy lekarskiej.

Czynny opór zaowocował jednak odwrotem KFORu. Około 1:00 w nocy żołnierze opuścili Dudin Krš, a serbscy obrońcy uzupełnili konstrukcję barykady, uszkodzoną w wyniku akcji ciężkiego sprzętu. „Opór na barykadach” stał się już symbolem niesłabnącej walki ludu serbskiego wobec agresji sił międzynarodowych i wspieranego przezeń żywiołu albańskiego na Kosowie i Metochiji, w kolebce serbskiej państwowości, „sercu Serbii”.

Na podstawie: srb-akcija.blogspot.com

Zobacz również:

– Serbska ludność stale przybywa na barykady w Kosowie
– Kosowo: narasta fala antyserbskiej przemocy
– Serbia: 1001 świec za 1001 Serbów zabitych na Kosowie

http://autonom.pl

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Białoruś uderza w głowę węża amerykańskiej kolorowej rewolucji

Posted by Marucha w dniu 2011-11-26 (sobota)

Belarus Strikes Head of US Color Revolution Snake
http://www.activistpost.com/2011/11/belarus-strikes-head-of-us-color.html
Tony Cartalucci – 25.11.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Finansowany przez USA propagandysta i wywrotowy agent, Aleś Blaliacki skazany na 4 lata więzienia na Białorusi.

Freedom House, główny handlarz całkowicie zakłamanej zachodniej krucjaty „praw człowieka”, złożył żarliwy apel o uwolnienie Alesia Bialiackiego, „wybitnego białoruskiego obrońcy praw człowieka i szefa Centrum Praw Człowieka „Viasna” który został skazany na ponad 4 lata więzienia na Białorusi.

Ale Freedom House nie mówi, że Bialiacki jest w  rzeczywistości wiceprezesem US National Endowment for Democracy i Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH),  finansowanej przez Open Society George’a Sorosa, co nie czyni go „obrońcą praw człowieka”, lecz koordynatorem wspieranych przez USA trwających od lat prób destabilizacji tego wschodnioeuropejskiego kraju. Finansowaną przez USA FIDH Bialiackiego ujawniono niedawno jako organizatora powstania w Tunezji w styczniu 2011 r.

Fakt, że Freedom House nazywa areszt, proces i uwięzienie jednego ze swoich wywrotowych agentów „naruszaniem praw człowieka”, pokazuje jak wiarygodny jest ich cały program „praw człowieka”: całkowicie niewiarygodny.

BBC, przyciemniając związki Bialiackiego z FIDH finansowanym przez rząd USA, twierdzi, że jego „organizacja o nazwie Vyasna (Wiosna)” monitoruje „działania rządu przeciwko opozycji”. Innymi słowy, wszystkie wspierane przez USA partie opozycyjne mają retoryczne wsparcie Vyasny, która przedstawia ich jako nieszczęsne ofiary na łasce „tyrana”, białoruskiego rządu, tak jak USA robi w wielu innych krajach na całym świecie w dążeniu do ustanawiania własnych autokratycznych rządów. BBC zauważa również, że finansowana przez Open Society Sorosa Human Rights Watch, jak przewidywano, przyszła z pomocą Bialiackiemu.

Jak informowaliśmy już w kwietniu 2011 r., Białoruś została jawnie wyznaczona jako „następna” przez grupy interesów z Wall Street – Londyn, których celem jest rozkładanie planety, począwszy od ich z premedytacją zorganizowanej destabilizacji poprzez „arabską wiosnę”. Po upadku Tunezji i początkach protestów w Egipcie, czasopismo Foreign Policy opublikowało listę Freedom House „Kto następny?” Na liście był Aleksander Łukaszenko z Białorusi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Kilka słów o pańszczyźnie

Posted by Marucha w dniu 2011-11-26 (sobota)

Ciekawy i zawierający oryginalne myśli wpis pana Marka S. zasługuje zdaniem gajowego na umieszczenie go jako artykułu.

Często trudno jest udokumentować pewne działania, ale można dostrzeć skutki tych działań bo te pozostają. To tak jak wąż pozostawiający swój ślad na piaszczystej drodze którą przeciął w wędrówce do swojego celu. Ślad został, choć można też go przypisać innym czynnikom (np: dzieciom bawiącym się kijem).

To co mnie interesuje to sprawa pańszczyzny w Polsce.

Pańszczyzna w Polsce pojawiła się krótko po tym jak zjawili się w Polsce żydzi za Kazimierza Wielkiego w XIV wieku.

Schemat wprowadzania pańszczyzny jest ZADZIWIAJĄCO zbieżny z działaniami Józefa w Starożytnym Egipcie, gdzie Józef chcąc przypodobac się zwierzchnikom, zwiększył ich dochody kosztem zrobienia z ludu egipskiego niewolników.

Jest to jedna z podstawowych nauk które żydzi naśladują w podboju społeczeństw. Polega to na tworzeniu rozwarstwienia. Przypodobywaniu się nielicznym na górze poprzez zniewolenie dołów i wchodzenie w tą szczelinę jako pośrednik, który w środowisku dołów wini górę za wszystkie nieszczęścia, które te doły spotykają. W póżniejszym okresie żydzi dają dołom swoich przywódców-rewolucjonistów – i doły wyżynają górę, wynosząc żydowskich rewolucjonistów do władzy, która z kolei, po osiągnięciu tej władzy, wyrzyna doły, zwłaszcza te kóre mają cechy przywódcze lub siłę (ekonomiczną, religijną, wiedzę).

Tak i w Polsce, po przybyciu żydów do Polski, chłopi zostali zniewoleni a magnateria osiągnęła niebotyczne wpływy. Często magnaci mieli żydowskich doradców. Dobrze by było to zbadać dogłębniej. Nie wiem czy ktoś to zrobił.

Litwa do czasów Unii Lubelskiej (1569) miała niezależną politykę zagraniczną i wojny, które prowadziła z Moskwą, były w istocie wojnami jej możnowładców. Polska niewiele w to się mieszała.

Ciekawa jest też sprawa z powstaniem Chmielnickiego. Jerzy Robert Nowak, w swoich wypowiedziach twierdził, że zwłaszcza ostatnie 10 lat przed wybuchem powstania w 1648 roku, były bardzo trudne dla tamtejszej ludności. Żydzi mieli przywilej arendy (dlaczego to wprowadzono i kto?) i spowodowali wyjątkowo trudną sytuacją dla ludności a nawet sztuczny głód (ile ofiar?). Były opłaty za używanie dróg, cerkwi, ludność zmuszano do picia wódki (nakaz wstąpienia do karczmy i picia, gdy się obok niej przechodziło po drodze), itd.

Niektórzy żydzi wierzyli, że ich „mesjasz” przyjdzie w 1648 roku, i zastanawiam się czy żydzi celowo nie spowodowali dramatycznej sytuacji ludności na ziemiach ukrainnych po to, aby wywołać zamieszki. W sumie to magnateria i szlachta na tych terenach była pochodzenia ruskiego, choć się spolonizowali (przeszli na katolicyzm). Im właśnie służyli żydzi.

Z drugiej strony Komensky (z swoimi współpracownikami) i Arianie, organizowali robiór Polski przy pomocy Siedmiogrodu, Szwecji, Radziwiła, Chmielnickiego, i innych.

Oni zawsze grają na dwie strony – a nawet więcej, jako rezerwę.

Marek S.

Posted in Historia | 70 Komentarzy »

NIK bierze się za repatriację

Posted by Marucha w dniu 2011-11-26 (sobota)

Najwyższa Izba Kontroli podjęła się pomocy w repatriacji Polaków – potomków ofiar wywózek sowieckich sprzed 75 lat. Dzięki działaniom tej instytucji dwoje repatriantów zamieszka w Polsce. Parlamentarzyści wskazują natomiast, że ustawowe rozwiązanie problemu powrotów naszych rodaków z miejsc zesłania musi poczekać, aż ukonstytuuje się właściwa podkomisja.

Państwo Inna i Maksym Ośkowie to jedno z nielicznych małżeństw z Kazachstanu, któremu udało się powrócić do Polski.
– Od czasu do czasu staramy się pomagać repatriantom. Wyślemy ich na lekcje języka polskiego. Podróż opłacili we własnym zakresie. Po trochu się usamodzielniają, ale przez ten czas mogą u nas pracować i zajmować lokal służbowy – tłumaczy Paweł Biedziak, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli. Wskazuje, że jest to rozwiązanie tymczasowe, dopóki nie znajdą oni stałego mieszkania.
– Będziemy starać się zainteresować ich losem gminy – dodaje rzecznik NIK.

I tutaj zaczynają się schody. Na skutek obowiązującej od 2000 r. ustawy o repatriacji samorządy – same borykające się z problemami lokalowymi – nie są zainteresowane przyjmowaniem repatriantów. Miał temu zaradzić przygotowany m.in. przez Macieja Płażyńskiego, prezesa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, projekt obywatelskiego projektu ustawy o powrocie do Rzeczypospolitej Polskiej osób pochodzenia polskiego deportowanych i zesłanych przez władze Związku Sowieckiego. Ustawa nie została przyjęta przed wyborami parlamentarnymi, więc strona społeczna liczy na podjęcie prac nad nią w obecnej kadencji Sejmu.

– Ten projekt znajduje się w Sejmie i czeka na skierowanie do pierwszego czytania, które odbędzie się na posiedzeniu plenarnym. Następnie zostanie skierowany do komisji – informuje Jakub Płażyński, syn Macieja Płażyńskiego, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Powrót do Ojczyzny”, który doprowadził do wniesienia obywatelskiego projektu ustawy repatriacyjnej do Sejmu. Kolejnym etapem pracy powinno być, według niego, powołanie podkomisji, która rozpatrzy projekt. Płażyński wskazuje, że dobrym pomysłem byłoby – jak w poprzedniej kadencji – żeby swoich reprezentantów do podkomisji kierowały trzy komisje, które są szczególnie zainteresowane zmianami legislacyjnymi w tym zakresie, a więc: Administracji i Spraw Wewnętrznych, Łączności z Polakami za Granicą oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Problem w tym, że nie wiadomo, kiedy to się stanie. Jerzy Polaczek, wiceszef sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, zaznacza, że termin powołania podkomisji będzie znany na najbliższym posiedzeniu Sejmu 1 grudnia. Natomiast zdaniem Beaty Bublewicz, wiceprzewodniczącej sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, powołanie części podkomisji, „które będą pracowały nad określonymi projektami”, nastąpi jeśli nie w grudniu, to najpóźniej w styczniu.

Jacek Dytkowski
http://naszdziennik.pl

Jeszcze jedna skandaliczna sprawa. Kolejne rządy przez ponad 20 lat nie były w stanie wyciągnąć ręki do Polaków za granicą, którzy znaleźli się tam wbrew własnej woli. Za to bardzo chętnie „repatriują” członków wiadomej diaspory, niekiedy nie mających nic wspólnego z Polską, a także troszczą się o nielegalnych imigrantów z najróżniejszych krajów. – admin.

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »