Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Powstanie Listopadowe

Posted by Marucha w dniu 2011-11-29 (wtorek)

W nocy z 29 na 30 listopada 1830 wybuchło w Polsce powstanie, tzw. Powstanie Listopadowe.
Nie ujmując w niczym bohaterstwu jego szeregowych uczestników, trzeba stwierdzić dobitnie, iż było to jedno z najgłupszych i najbardziej szkodliwych dla Polski powstań w jej całych dziejach.
Admin.

W dniu 29 lipca 1830 roku wybucha w Paryżu rewolucja (lipcowa) która obaliła we Francji starszą linię Burbonów, a 25 sierpnia wybucha w Brukseli rewolucja, która doprowadziła do oderwania się Belgii od Holandii. W rewolucjach tych rolę przewodnią odegrała masoneria.

Powodzeniem tych rewolucji była zainteresowana również polityka pruska. Bismark w swoich pamiętnikach pisał, cytuję: „Przyjazne Polsce (polenfreundlich), rosyjsko-francuskie przymierze, jakie wisiało w powietrzu przed rewolucją lipcową, byłoby ówczesne Prusy postawiło w trudne położenie”. Chodzi tutaj o to że Prusom z zachodu militarnie zagrażała by Francja, a ze wschodu Rosja. Układ ten byłby bardzo sprzyjający dla Polski.

Rewolucji lipcowej we Francji zagrażał jednak cesarz rosyjski Mikołaj I, który zamierzał we Francji zbrojnie interweniować, aby rewolucję tą obalić. Do stłumienia rewolucji francuskiej zamierzał Mikołaj użyć wojska polskiego z Królestwa Kongresowego, co dawało mu sposobność do mocniejszego ujęcia władzy w Królestwie Polskim. Temu należało się przeciwstawić.

Trzeba zaznaczyć, że Królestwo Kongresowe było faktycznym państwem polskim. Było to silne państwo. Miało ono doskonałe wojsko, dobrze wyposażone i wyćwiczone, ożywione duchem polskim. Państwo to miało skarb, systematycznie powiększany. Miało własny rząd, skupiający w swoim ręku niemal pełnię władzy. Miało rozumną politykę wewnętrzną, która doprowadziła do tego, że Królestwo znajdowało się w stanie kwitnącym, itd. Prawdą jest też, że Królestwo Kongresowe było związane politycznie i prawnie z Rosją, że w Warszawie rezydował namiestnik, carewicz Konstanty, który mocno dał się we znaki Polakom, oraz że wreszcie, stacjonowało w Polsce kilka pułków rosyjskich. [Królestwo Polskie było o całe niebo bardziej polskie i niezależne, niż współczesny pseudopaństwowy twór, zwany dla żartu III RP - admin] 

W tym czasie w Polsce wybucha powstanie. Rdzeniem powstania była młodzież ze Szkoły Podchorążych a sprawcą i organizatorem – podporucznik Wysoki. Organizatorzy powstania – z Wysokim na czele – myśleli tylko o tym, by powstanie zacząć. Nad tym, co będzie dalej, w ogóle się nie zastanawiali.

Podburzony tłum mordował więźniów wyciąganych z cel więziennych, rozbijał szynki. Zaznaczyć należy, że rozruchy te miały za początek wiec podburzający, któremu przewodniczył neofita Czyński. Mickiewicz pisał o nim: Pół jest żydem, pół Polakiem, pół cywilem, pół żołdakiem, pół jakobinem, pół żakiem, ale za to całym łajdakiem.

Nikt z generałów nie chciał stanąć na czele awantury, bezmyślnej burdy nazwanej powstaniem listopadowym. Generał Chłopicki stanął na czele powstania, gdy wojna z Rosją była już faktem nie dającym się odwrócić.

Organizatorzy powstania, chcąc służyć interesom Polski, powinni sobie byli przed wybuchem powstania zadać pytanie: co chcą tym powstaniem dla dobra Polski osiągnąć, czy nie są manipulowani przez masonerię w interesie wrogich Prus?

Na usprawiedliwienie ówczesnego obozu umiarkowanego powiedzieć należy, że prawdopodobnie organizowana była wówczas przez masonerię wielka zbiorowa sugestia, wielki nacisk psychiczny w duchu powstańczym – a takiemu zbiorowemu naciskowi nie jest łatwo się przeciwstawić. Prawdopodobnie, masoneria organizowała również umiejętną dywersję w samym obozie umiarkowanym przy pomocy masonów lub ludzi wpływom masońskim uległych, a tkwiących w tym obozie. Powstanie listopadowe uratowało rewolucję francuską przed interwencją cara Mikołaja – oraz doprowadziło do likwidacji państwowości polskiej czyli Królestwa Kongresowego a więc było bardzo korzystne dla masonerii i Prus. Powstanie listopadowe było wojną wypowiedzianą Rosji przez niewielkie terytorialnie państwo polskie. Wojna ta nie mogła – absolutnie nie mogła – skończyć się inaczej, jak klęską.

Należy wreszcie wziąć pod uwagę to, że nasze organizacje spiskowe w sposób ciągły były pod wpływem masonerii. Powstania kończyły się klęskami, ale spiski powstańcze trwały nieprzerwanie. Jeżeli w jednym okresie wiemy, że nasze organizacje spiskowe były pod wpływem masonerii albo powiązane z takimi ruchami jak francuski jakobinizm itp., to możemy być pewni, że i w innych okresach było dokładnie tak samo. Spiski w latach 1815 – 1863 z pewnością miały ścisły związek ze spiskami epoki Sejmu Czteroletniego, powstania Kościuszki, powstania listopadowego czy powstania styczniowego. W spiskach tych działali ci sami ludzie i w tym samym celu.

Powstanie listopadowe zniszczyło ciągłość bytu państwowego ponieważ zniszczone zostało Królestwo Kongresowe. Po roku 1831 państwo polskie zostało wymazane z mapy Europy na blisko 90 lat. Na kresach wschodnich Polska utraciła jakiekolwiek znaczenie i wpływy. Na tych terenach zakazane zostało posługiwanie się językiem polskim. Szkoły polskie zamknięto, prawosławni Polacy stali się Rosjanami i polszczyzna ograniczyła się tylko do szlachty. Uwłaszczenie zniszczyło później szlachtę czynszową. Car Mikołaj wydał rozkaz aby wydalić z guberni litewsko-ruskich 45 tys. rodzin szlachty polskiej w stepy czarnomorskie, itd.

Co należało robić, jaką prowadzić politykę aby uniknąć tego nieszczęścia?

1. Można było utrudnić Mikołajowi doprowadzenie wyprawy francuskiej do skutku. Mikołaj także miał swoje trudności i swoje kłopoty i wcale nie było pewnym że zamiar swój wprowadzi w czyn.
2. Można było też wywołać, rzekomo samorzutnie i przez Warszawę nie sprowokowane, powstanie w Wielkopolsce, a następnie za pomocą zręcznej gry, zaangażować Królestwo, a tym samym Mikołaja, w wojnę z Prusami. Udaremniło by to wyprawę przeciwko Francji, a w razie powodzenia mogło nam dać Poznań, Gdańsk i ewentualnie Królewiec.
3. Gdyby i ten sposób zawiódł, należało wybrać mniejsze zło – i zamiast wszczynać bezmyślne powstanie przeciwrosyjskie, podporządkować się lojalnie woli Mikołaja i pogodziwszy się z myślą nieuniknionej wyprawy na Francję, wywalczyć złagodzenie ujemnych dla Polski skutków i planów cara Mikołaja.

Autor tego artykułu korzystał z książki prof. Michała Bobrzyńskiego pt. “Dzieje Narodu Polskiego”.

Marek Chwalewski
http://chwalewski.pl/

"Olszynka Grochowska", Wojciech Kossak

Admin, wśród wielu dostępnych na sieci informacji, poleca:
http://www.scribd.com/doc/56267935/Powstanie-Listopadowe-prof-Micha%C5%82-Bobrzy%C5%84ski
.
.

Odpowiedzi: 126 to “Powstanie Listopadowe”

  1. UsiadlyPowstaniec powiedział/a

    Ale za to teraz Polska nareszcie jest wolnym krajem !
    Polacy są wolni?

    Tylko naród i społeczeństwo polskie jest przegrane.

    Tak, uwolniono ich od majątku !

    I dobrze. Materializm to grzech !

  2. gosc po raz pierwszy powiedział/a

    — Podporucznik Wysocki i grupka podchorazych , tyle mieli wiedzy o polityce i interesie Polski , i tyle motywacji w swoim czynie , co pokolenie mlodszy od nich Bartek Zwyciezca , ktory po bitwie , do pruskiego generala powiedzial —— :
    ….a bo francuzy to tez niemce ino jeszcze gorsze .

    Czy na dzisiaj , z madroscia i swiadomoscia nasza jest lepiej ? Nie zapytam .

  3. Kapsel powiedział/a

    …..Spiski w latach 1815 – 1863 z pewnością miały ścisły związek ze spiskami….

    Ten spisek trwa nadal…jest cały czas aktualny a fałszerze historii non stop dbają o to abyśmy nie znali prawdy i nie mogli się niczego nauczyć.
    Panie Gajowy,dziękuję za ten artykuł.

  4. mówiący nienawistnie powiedział/a

    Fragment książki Henryka Rolickiego (pseudonim Tadeusza Gluzińskiego, jednego z głównych ideologów ONR) pt. “Zmierzch Izraela” (W-wa 1932)
    http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?f=4&t=20209&sid=30033b940727b9a00d4c25165d102332#p295216

  5. 166 bojkot TVN powiedział/a

    Tu o Powstaniu Grudniowym 1981
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=4938&Itemid=53

  6. Mieczyslaw powiedział/a

    Nieznana Rosyjska Warszawa
    http://prawoslawnypartyzant.wordpress.com/2011/11/29/nieznana-rosyjska-warszawa/#more-1222

    Rosyjska Warszawa to Warszawa lat 1815-1915, najpierw stolica cieszącego się pewną autonomią Królestwa Polskiego, potem coraz intensywniej wiązanej z Cesarstwem rosyjskiej prowincji. Z polskich podręczników szkolnych wyłania się mroczny obraz tamtego czasu – represje, przerywane bohaterskimi, niepodległościowymi zrywami, po których represje jeszcze się zwielokrotniały. Gdyby nie pozytywistyczna literatura, trudno by było wyobrazić sobie, że toczyło się w tym mieście zwykłe, codzienne życie.

    Podręczniki radzieckie, co ciekawe, prześlizgiwały się jedynie nad dziejami ziem polskich włączonych do Rosji, po części nie chcąc podkreślać sukcesów caratu, ale i unikając drażnienia sojusznika. Przeciętny Rosjanin spogląda zatem na Polskę raczej przez pryzmat dramatycznych wydarzeń XVII wieku, niż dziewiętnastowiecznej wspólnoty.
    Zauważył to Rosjanin Kirył Sokoł, autor przedstawianych już czytelnikom „Przeglądu” książek „Kopuły nad Wisłą” i „Stulecie w kamieniu i metalu. Rosyjskie pomniki w Polsce w latach 1815-1915″.
    W najnowszej pracy, tak jak w poprzednich, tropi ślady rosyjskiej obecności, a gdy uda mu się je odczytać, wykrzykuje: „Patrzcie, to nasze, nam to zawdzięczacie”, nie kieruje nim bowiem troska o dobre samopoczucie Polaków, nie zamierza wyważać racji ani szukać innego niż rosyjski punkt widzenia.
    Lektura jego niedużej książki to podwójna wyprawa, gdyż po materialnych śladach rosyjskiego panowania oprowadza nas ktoś zupełnie inaczej rozkładający emocjonalne akcenty, powstańców nazywający buntownikami, a zamachowców terrorystami, pogardliwie też odnoszący się do prób bardziej ugodowej polityki wobec mieszkańców pokonanego kraju.

    Nie zabraknie na tej wyprawie zaskoczeń. Któż bowiem ma świadomość, że Plac Zamkowy swój dzisiejszy kształt zawdzięcza carowi Aleksandrowi I, który nakazał zburzyć mury obronne i budowle podzamcza. Zamek pozostał siedzibą koronowanych królów Polski Aleksandra I i Mikołaja I. Po powstaniu listopadowym główną siedzibą imperatorów stał się Pałac Łazienkowski, jeszcze w 1817 r. zakupiony za niemałą kwotę od ówczesnej właścicielki. W to że i inny znany pałac, Belweder, ma rosyjskie korzenie, gdyż na ruinach (także zakupionego) starszego budynku wzniósł go wielki książę Konstanty, łatwiej już Polakom, znającym opisy Nocy Listopadowej, uwierzyć.
    A będą jeszcze musieli przyjąć do wiadomości, że klasycystyczny kościół na Placu Trzech Krzyży to pomnik wystawiony carowi Aleksandrowi I, że monumentalną siedzibę Urzędu Rady Ministrów wzniesiono dla potrzeb Korpusu Kadetów Suworowa, że kolumnadę, pod pozostałością której znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza zbudował rosyjski kupiec, że… Nie ma sensu wyliczać.
    A jeszcze opowieść o warszawskich cerkwiach. Po większości nie ma śladu, o niektórych budynkach nie wie się jednak, że kiedykolwiek były cerkwiami, jak Pałac Staszica, w którym, gdy obok odnaleziono ślady Moskiewskiej Kaplicy, niegdyś miejsca spoczynku zmarłego w polskiej niewoli cara Wasyla Szujskiego, urządzono cerkiew św. Tatiany czy obecna katedra polowa Wojska Polskiego przy ul. Długiej, w XVII i XVIII wieku kościół i klasztor pijarów, w 1835 roku przejęty (za odszkodowaniem), na sobór św. Trójcy.

    I jeszcze o Cytadeli, fortach, koszarach. O pomnikach, z których dwa, obelisk upamiętniający budowę Szosy Moskiewskiej i popiersie prezydenta Warszawy Sokratesa Starynkiewicza, przetrwały do dziś. Imię Starynkiewicza wciąż zresztą nosi plac w centrum Warszawy, podczas gdy o ulicach Konstantynowskiej, Mikołajewskiej czy Placu Aleksandrowskim nie pamięta już nikt.
    Wszystkie obiekty, nawet nie istniejące, obejrzeć możemy na starych fotografiach dzięki nieocenionym zbiorom Aleksandra Sosny. Zwielokrotniły one wartość poznawczą pracy.

    Kirył Sokoł, Rosyjska Warszawa, przetłumaczył i uzupełnił Aleksander Sosna, Białystok 2006.

    OPINIA

    W ręce polskiego Czytelnika trafiło tłumaczenie książki Kiryła Sokoła o wiele mówiącym tytule Rosyjska Warszawa. Książka ukazała się pierwotnie po rosyjsku, ale jak dowiadujemy się Od tłumacza została niemal w całości sprzedana w Polsce. Fakt ten może wskazywać na małe zainteresowanie w Rosji podjętym przez Autora tematem. Książka ta jest pewnym kuriozum, stąd jak sądzę duże zainteresowanie polskiego Czytelnika.
    Ze słów Od tłumacza – Aleksandra Sosny – dowiadujemy się, że Rosyjska Warszawa nie została napisana ani z punktu widzenia polskiej martyrologii narodowej, ani z punktu widzenia rosyjskich podręczników szkolnych. I rzeczywiście nie ma w niej wyczucia i wczucia się w polskie dzieje. Nie jest to też książka pisana z perspektywy rosyjskich podręczników, bo te mogą być (lub są) obiektem rozważań polsko-rosyjskich komisji historycznych. Wątpię wszakże w to, że Warszawa stanowi jakiś szczególny temat dociekań dla rosyjskich historyków.
    Z jakiego zatem punktu widzenia została napisana omawiana książka? Otóż została ona napisana z perspektywy imperialnej, carskiej, Rosji. W tej perspektywie zawsze władza miała rację a nie społeczeństwo. A cóż dopiero społeczeństwo polskie, które zostało zniewolone. A z książki bije taka oto wersja dziejów. Car był dobry, jego namiestnicy byli również dobrzy. Rosjanie tyle dobrego zrobili dla Warszawy, dla Polski, a Polacy to taki niewdzięczny naród. Naród, który tylko się buntował. No właśnie… W książce pojawiają się słowa, których nie użyto by w podręcznikach. Bo czegóż dzisiejsi Polacy dowiadują się o swoich przodkach, którzy brali udział w powstaniach przeciwko Rosji. Dowiadują się, że byli to buntownicy, reakcja, członkowie band. W ten sam sposób Niemcy wyrażali się o żołnierzach podziemia w czasie II wojny światowej. Propaganda komunistyczna również (zarówno polska jak i sowiecka) pisała o akowskich bandach, a z plakatów straszył zapluty karzeł reakcji. Do reakcji należeli także polscy oficerowie, zamordowani w ramach szeroko rozumianego mordu katyńskiego.
    Rozważania Autora stale rzucane są na historyczne tło. Dowiadujemy się na przykład, że w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej cywilna ludność Warszawy wymordowała (!) bezbronnych (!) rosyjskich żołnierzy. Jeśli nawet tak Autor uważa, to pomniejszając waleczność własnego żołnierza stawia pomnik bohaterstwa warszawskim cywilom. Nie ma jednak słowa o rzezi bezbronnej ludności Pragi. Z książki dowiadujemy się natomiast jakim to podstępnym człowiekiem był szewc damski, Jan Kiliński, który zza węgła (zapewne, tak jak polscy reakcjoniści po II wojnie światowej) mordował bezbronnych Rosjan, którzy jednak potem wypłacali jemu i jego żonie rentę! Cóż za niewdzięczność… Tu warto było by wskazać Autorowi lekturę uzupełniającą – pamiętniki tego niewdzięcznego szewca, które spisał, za namową Niemcewicza, w twierdzy Petropawłowskiej w Petersburgu, dokąd został zesłany po upadku Powstania Kościuszkowskiego.
    Autor narzeka w pewnym miejscu, że Polacy zdemontowali pomnik swych rodaków, którzy wiernie służyli carom. Autor zaświadcza tym samym, że nie zna dobrze historii Polski i mentalności Polaków. To jest zupełnie odmienne spojrzenie. Odmienne cywilizacyjnie. Ta książka pokazuje nam, że Polacy i Rosjanie należą do zupełnie różnych kręgów kulturowych – łacińskiego i bizantyjskiego. Ta książka dobrze wyjaśnia nam, dlaczego w Rosji nigdy nie było demokracji i prawdopodobnie nigdy nie będzie. To jest odwieczny problem stosunku między władzą a społeczeństwem. Książka Sokoła pozwala nam również zrozumieć obecny stosunek Rosji do Czeczenii, a wcześniej Afganistanu – jest to w prostej linii kontynuacja carskiej polityki podboju Kaukazu. Tę książkę powinni czytać ludzie, którzy wcześniej zapoznali się z Listami z Rosji markiza de Custine i siedmioma tomami klasycznej książki Kucharzewskiego Od białego caratu do czerwonego. Książka Sokoła jest potwierdzeniem myśli tamtych autorów. Przewrotnie można jednak powiedzieć, że w tej imperialnej wizji historii, my Polacy wypadamy godnie, jako naród który nigdy nie poddał się dominacji. Jako naród, który wydał tak niewielu zdrajców. I jako naród, który był dla niektórych Rosjan na tyle pociągający, że brali jego stronę w konflikcie. Książęta Wiaziemski i Odojewski są tego najlepszymi przykładami, ale nie jedynymi.
    Tytuł książki sugeruje, że Warszawa była rosyjska. Rozumieć go jednak należy tak: Warszawa była okupowana. Tak było w istocie, bo większość rosyjskich mieszkańców Warszawy to byli przecież żołnierze i oficerowie. Utworzenie z Warszawy twierdzy, przez budowę Cytadeli i otaczającego miasto wieńca fortów, oraz represje stosowane wobec buntowniczego narodu, przecież nie z własnej woli zasiedlającego Syberię, zrodziło nienawiść do okupanta, wysysaną przez niemowlęta z mlekiem matek. To właśnie ta nienawiść pozwoliła utrwalić w narodzie bez granic państwowych uczucia patriotyczne. Przemoc i terror powodował ruchy wyzwoleńcze – kolejne powstania, po których następowały represje dążące do całkowitej rusyfikacji Polaków. Kij i marchewka. O kiju (terrorze, Syberii) Autor nie wspomina. Marchewką jest carska łaskawość, obdarzająca zniewolony naród łaskami przywilejów i zabytków. Taki właśnie wyłania się, kreślony przez Sokoła, obraz rosyjskiej Warszawy.
    O rosyjskości Warszawy mają świadczyć zabytki. Tych jest wiele. Czytelnik konstatuje jednak z pewnym zdziwieniem, że część z nich w zaskakujący sposób „powstała” w czasie rosyjskiej okupacji, jak na przykład kościół pijarów, ze słynnym Collegium Nobilium Stanisława Konarskiego, który przerobiono na cerkiew i dopiero po odzyskaniu niepodległości przywrócono mu dawny wygląd. I tak jest w wielu przypadkach. Znamienne dla rozważań Autora jest zaskoczenie, że tylko generał Sokrates Starynkiewicz został we wdzięcznej pamięci Polaków. Najwyraźniej nie jest w stanie pojąć, że mieszkańcy Warszawy zdolni byli pokochać Człowieka, który ich szanował, i który zrozumiał coś, czego nie zrozumieli pozostali rosyjscy władcy Polski. Nie rozumie tego też sam Kirył Sokoł. I zapewne dla Autora zabrzmi to zaskakująco, ale w Polsce za ostatniego króla uchodzi Stanisław August Poniatowski a nie car Mikołaj II.
    Są w książce błędy, jak na przykład w imieniu hetmana Żółkiewskiego – to był Stanisław a nie Stefan. Błędem jest też twierdzenie, że jest to jedyna książka, w której mówi się o zabytkach rosyjskich w Warszawie, że te są przemilczane w literaturze. Otóż nie jest to jedyna książka. Varsavianiści wiedzą o tym. Polscy autorzy pisząc o Warszawie pod zaborami nie zapominają o rosyjskiej historii warszawskich zabytków. Dla przykładu Marek Kwiatkowski w książce Wielka księga Łazienek (Warszawa 2000) poświęca wiele stron przebudowie i urządzaniu Belwederu przez wielkiego księcia Konstantego. Autor jednak wiedzieć o tym nie może, bo do tej literatury nie sięgnął. Książka oparta jest, za wyjątkiem jednej pozycji, na materiale w języku rosyjskim, wydanym przed 1918 rokiem. To jest poważne niedociągnięcie. Może w tym należy upatrywać także tej carskiej, propagandowej, wizji historii. Książka Sokoła nie jest zatem odkryciem Ameryki. Rosyjskie zabytki Warszawy są raczej wstępem do historycznych rozważań Autora o okupowanej przez 123 lata Polsce.
    Z żalem konstatuje Autor, że tak mało pamiątek zostało po panowaniu rosyjskim, że prześladowana była Cerkiew. Tyle tylko, że na Cerkiew trzeba patrzeć w kontekście stosunków z państwem. Cerkiew realizowała zawsze wolę carów, zgodnie z ideą cezaropapizmu. W tym sensie była ramieniem rusyfikacji. I dlatego po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozebrano tyle prawosławnych świątyń, które tę rusyfikację symbolizowały. Teraz, prawie wiek od odzyskania przez Polskę Niepodległości i zatrzymaniu nawały bolszewickiej w sierpniu 1920 roku na linii Wisły – polskie wydawnictwo cerkiewne wydało książkę, która może budzić zdziwienie. Może jednak budzić coś więcej – uczucia antyrosyjskie. Nie znamy celów Autora, który jednostronnie przedstawił zagadnienie. Jego książka może być ciekawa dla polskiego Czytelnika tylko jako próbka spojrzenia współczesnego młodego Rosjanina na relacje między dwoma narodami. Należy mieć tylko nadzieję, że nie jest to spojrzenie reprezentatywne dla całego rosyjskiego społeczeństwa.

    Warszawa, 19 lipca 2006 roku
    Leszek S. Zakrzewski

    Źródło

    ŚCIĄGNIJ KSIĄŻKĘ W FORMACIE PDF (rosyjska wersja językowa)

    Kirył Sokoł,

    Rosyjska Warszawa, przetłumaczył i uzupełnił Aleksander Sosna, Białystok 2006, druk i oprawa: Drukarnia Monasteru Supraskiego, 16-030 Supraśl, ul Klasztorna 1 – tel/fax (0-85) 710-82-88

  7. bladylew powiedział/a

    Tu też trzeba dodać że nasz Kościuszko sporo czasu spędził we Francji u boku przyszłych rewolucjonistów francuskich (masonerii) i od nich dostał kasę na powstanie bo rewolucjoniści bardzo dobrze wiedzieli co car chciał zrobić tak jak to jest wyżej napisane w artykule i po to było powstanie w w naszym kraju.

  8. czytelnik powiedział/a

    Choc miesiac listopad to brzydki i smutny okres w roku ,to takze miesiac niepowodzen ale i znanych imienin polskich.
    Dzisiejszym solenizantom ANDRZEJOM skladam ZYCZENIA – WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !

    Szkoda,ze obecnie imieniny (polskie imieniny) w globalu sa mnniej znaczace niz urodziny.
    Jutro wkraczamy w grudniowe zmarzliny,w USA juz koleduja,interes sie kreci.

    U Was w Polsce zbliza sie rocznica 13-tego grudnia ,oby nie bylo powtorki.

    BOG SIE RODZI MOC TRUCHLEJE !

  9. JO powiedział/a

    Tak, Pan Bog sie Rodzi i Moc Truchleje!!!

  10. Marucha powiedział/a

    Re 6:
    Nie ma co się dziwić, że rosyjski autor pisze książkę z rosyjskiego punktu widzenia.
    Mało to w Polsce autorów i dziennikarzy, którzy robią dokładnie to samo, acz odbite w lustrze? Mało takich, co uważają Rosjan za urodzonych zbrodniarzy, mających mordy we krwi? Albo rozkwit rosyjskiej kultury w XIX wieku przypisują aneksji Polski?

  11. aga powiedział/a

    Panie Gajowy

    “Albo rozkwit rosyjskiej kultury w XIX wieku przypisują aneksji Polski?”

    - niestety ale rozwój ten nastąpił dopiero po zaborze polskich księgozbiorów, bibliotek,etc.
    Mowi o tym ś.p.o. Mieczyslaw Albert Krapiec w rozmowach z Lusią Ogińską “U źrodeł Prawdy”..Przed tym zaborem jedyne dzieło literackie to dwuwiersz? Lomonosowa ” caryca Katerina ujechala w sielo”.
    :)

  12. Marucha powiedział/a

    Re 11:
    Pani Ago, narodowi niezdolnemu do tworzenia, nie pomogły by wszystkie księgi świata, bo by nimi w piecach palił.
    A jeszcze przed Rozbiorami Rosjanie mieli np. takiego Atanazego Nikitina, nieco później zaś Łomonosowa, Radiszczewa, Gribojedowa czy Kryłowa.
    Poza tym nie wiem, w jaki sposób zabór polskich ksi,ążek pomógł takim malarzom, jak np. Ajwazowski

  13. Inkwizytor powiedział/a

    Ukraińcy też nakradli i co ? Szczury srają na polskie księgozbiory a Rosjanie potrafili stworzyć na podstawie polskiej literatury nie mniej wielka literaturę rosyjską. Byłem ostatnio w Galerii Tretiakowskiej, sami rosyjscy malarze, zwiedzania na cały dzień

  14. Marucha powiedział/a

    Re 13:
    Słuszna uwaga.

    A najbardziej wk…ją mnie opinie, iż rozwój rosyjskiej kultury odbył się “kosztem polskiej”. Zupełnie, jakby kultura była workiem kartofli, z którego gdy jeden weźmie, to drugiemu mniej zostaje.

    Zresztą wiek XIX to również niebywały rozkwit polskiej kultury – i to właśnie w zaborze rosyjskim. Może to polska kultura rozwinęła się “kosztem” rosyjskiej?

    Eee tam, szkoda czasu na zwalczanie bełkotu.

  15. aga powiedział/a

    Pewnie Panie Marucha , podo bnie jest z doskonałymi kopiamia obrazow Wielkich Mistrzow ; musza być zdolni :)

    pozdrawiam

  16. Brat Dioskur powiedział/a

    Z Powstania List. jest jedna korzysc ,przynajmniej w Belgii.Kiedy jakis arogancki Belg,a zdarzylo sie to naprawde ,wynosi sie ponad Polaka to ten miazdzy go argumentem ,ze dzieki Polakom Belgowie maja wlasne panstwo….

  17. Inkwizytor powiedział/a

    Re 14

    Otóż to Panie Marucha, paradoksem jest, że największy rozkwit polskiej literatury dokonał się pod zaborem rosyjskim. Nie kto inny jak rosyjski generał Sokrates Starynkiewicz uczynił z Warszawy nowoczesne miasto a z jego dokonań korzystają Warszawiacy do dziś ( Filtry i wiele innych ) Mimo, że prawosławny to restaurował również katolickie kościoły. Lepsze warunki mieliśmy w Królestwie Kongresowym w unii personalnej z Imperium Rosyjskim ( własny Sejm, konstytucja, wojsko, pieniądz ) niż obecnie będąc “suwerennym” państwem.

  18. revers powiedział/a

    Panowie Sikorski i spolka robia za Molotowow w Berlinie, za Ribentroppow w Moskwie a wy o Sasach.

    http://www.bibula.com/?p=47629

    Wspolczenie zyc i wyprzedzac czas, a nie o farmazonach na zekarnizowanych kanpkach prawic

    http://www.bibula.com/?p=47629

  19. kibic powiedział/a

    Marku dlaczego podgrzewasz ?!?
    środa, 30 listopada 2011 13:01
    >>>
    http://szachimat.bloog.pl/?pod=1&ticaid=6aa6a

  20. mocniejszy powiedział/a

    Skoro mowa o wielkich dziejowych chwilach listopadowych…
    Jak kiedyś zostanie oceniony

    HOŁD BERLIŃSKI Radosława Sikorskiego?

    I co w ogóle się stało 28 listopada?

    https://mocniejszy.wordpress.com/2011/11/30/hold-berlinski-radoslawa-sikorskiego/

  21. Marucha powiedział/a

    Re 15:
    Czego to się człowiek nie dowie na stare lata…
    Choćby tego, że literatura rosyjska to kopia literatury polskiej!
    Pani Ago, ja już tego nie skomentuję, bo Panią lubię…

  22. Przeclaw powiedział/a

    #15,21

    Pani Aga ma duzo racji.
    Pisalem juz, ze Tolstoj to wierne odbicie Sienkiewicza, co przyznaja sami Rosjanie, z tym ze wzorem byl Sienkiewicz, a nie odwrotnie. Zreszta Sienkiewicz jest nastepca Kraszewskiego, nawet powiesc “Krzyzacy” byla zainspirowana podobna powiescia Kraszewskiego, czyli ten kierunek wyrosl u nas, a dopiero potem przeniosl sie do Rosji.
    Ale to nie wyjatek, bo takze Solzenicyn rozwijal sie pod wplywem swojego najblizszego przyjaciela z mlodych lat Mikolaja Witkiewicza.
    Na pewno literatura rosyjska nie rozwinela by sie bez polskiej inspiracji.

  23. Przeclaw powiedział/a

    Te przyklady mozna mnozyc bez konca, warto jeszcze przypomniec Dostojewskiego, ewidentnego Polaka. Jego uszczypliwosci pod adresem Polakow nie nalezy sie dziwic, patrzal on z rosyjskiej perspektywy, co wcale nie przeczy temu, ze byl zdominowany przez polska kulture.

  24. Guła powiedział/a

    Ta a jakże rozkwitła Warszawa w ów czas. (też “gruszy i jabłoni”)
    Warszawa – jak pisał Stanisław Cat – Mackiewicz – “małe żydowskie miasteczko na pograniczu z Niemcami”

    A pod kim miała niby rozkwitać. A?

  25. Marucha powiedział/a

    Re 23:
    Na miłość boską, chyba jest różnica między kopiowaniem, a inspiracją!

    Gdyby jej nie było, to można by powiedzieć, że literatura polska to kopia francuskiej czy włoskiej, Mickiewicz kalkował Byrona, Słowacki Szekspira (o architekturze i malarstwie przez litość nie wspomnę), a w ogóle to wszyscy razem kopiowali starożytnych.

  26. Marek Portsmouth powiedział/a

    Panie Gajowy, twierdzenie, iż Powstanie Listopadowe nie mogło nie zakończyć się inaczej jak klęską jest wielką, potężną bzdurą! Nie wiem, czy doszedł Pan sam do tych wniosków, prawdopodobnie oparł je Pan na Bobrzyńskim pomijając całkowicie kontekst historyczny i poglądy tegoż (przede wszystkim krakowski konserwatyzm, potworny lojalizm wręcz serwilizm Stańczyków, których czołowym przedstawicielem był Bobrzyński).
    Powstanie Listopadowe upadło na skutek zdrady prorosyjskich generałów i do lata 1831roku miało bardzo realne szanse na sukces militarny, tak realne, że dyplomacja brytyjska już przygotowywała się do uznania polskiej niepodległości. Zamiast czytać XIX-wieczne wypociny proszę zerknąć do pracy “Szanse Powstania Listopadowego” Jerzego Łojka i spróbować podważyć choć jedną znajdującą się tam tezę.
    I jeszcze jedno, proszę nie argumentować, że zdrada generałów to masoński wymysł, już weterani powstańczy mieli tego świadomość recytując na wygnaniu: “Chłopek nas zdradził, Skrzynka nas zamknęła, Kruk oko wydziobał, Rybka zatopiła”. W ramach pracy domowej proszę sobie rozszyfrować te nazwiska, zamiast zwalać każdy patriotyczny czyn na żydów, masonów itp.

  27. prawoslawnypartyzant powiedział/a

    Dziękuję za tekst !
    Z całego serca ciesze się, że są Polacy którzy pomimo wszędobylskiego historycznego zakłamania potrafią odnaleźć i zrozumieć historyczną prawdę!
    Pozdr.

  28. Przeclaw powiedział/a

    #26 MarekPortsmouth

    Powstanie Listopadowe nie mialo ZADNYCH szans.
    Panie naiwny, dyplomacja brytyjska to przygotowywala sie do tego jak by tu zniszczyc niepodleglosc Polski, tylko byla na tyle sprytna aby nie trabic tego na caly swiat, a dzialac po cichu.
    Pomijajac juz olbrzymia dysproporcje potencjalu miedzy kadlubowym krolestwem a Rosja, to Prusy tylko czekaly aby przylaczyc sie do konfliktu, jak Pan mysli po czyjej stronie ???

  29. [...] Źródło: https://marucha.wordpress.com [...]

  30. Marek Portsmouth powiedział/a

    No faktycznie Prusy tak czekały, by dołączyć, że aż z nienawiści do powstańców wpuściły ich do siebie po upadku powstania i przez dość długi czas tolerowały, a po wtóre po jaki czort miało zależeć Prusom na wzmacnianiu Rosji?

  31. Marek Portsmouth powiedział/a

    I jeszcze jedno, dyplomacja brytyjska właśnie “po cichu” przygotowywała się do uznania polskiej niepodległości, nie trąbiąc tego na cały świat a poprzez zakulisowe działanie Palmerstone’a.

  32. Przeclaw powiedział/a

    #30

    A co im szkodzilo, jak “bylo juz po ptokach” i szanse na niepdleglosc Polski prysly, czy tak trudno to zrozumiec ?

    Pan nie moze zrozumiec, ze Anglia byla konsekwentnym wrogiem niepodleglej Polski od 17 wieku poczynajac.
    Nie znam szczegolow z Palmerstonem, ale na pewno byla to tylko gra.
    Czy Pan nie wie o tym, ze to Anglia wyrwala Polsce Poznanskie i Pomorze w r.1815, czyli byla gorsza niz Prusy ?

  33. Marek Portsmouth powiedział/a

    Panie Przecławie, nie było po ptokach, Palmerston rozpoczął swą grę w momencie największych powstańczych triumfów tj.wiosną 1831r.
    Anglia wyrwała poznańskie Księstwu Warszawkiemu (a nie Polsce jak Pan twierdzi) wyłącznie po to, by nie wzmacniać zbytnio Rosja ( balance of power było angielską idee fix od wieków) i tak imperium Romanowych skorzystało najbardziej, bo zyskało tereny należące przed 1807 do Prus. Inna rzecz, że dobrze się stało, że przynajmniej Wielkopolska nie podzieliła losu Kongresówki i nie stała się pod panowaniem braci Słowian zacofanym kraikiem.

  34. Marek Portsmouth powiedział/a

    I bym zapomniał, skoro “nie zna Pan szczegółów” dlaczego Pan twierdzi, że działanie Anglii “to tylko gra”?

  35. Marucha powiedział/a

    Re 24:
    Mogła w ogóle nie rozkwitać i pozostać zaniedbanym miasteczkiem na peryferiach Imperium.
    Zasługi Starynkiewicza, Rosjanina, dla jej rozwoju może negować tylko ignorant.

  36. Guła powiedział/a

    W ramach rozbudowy.
    Pałac kultury też nam … postawili. I nikt nie jest w stanie tego zanegować. Nawet ignorant.

  37. Marucha powiedział/a

    Powstanie Listopadowe było głupie, szkodliwe i nie miało szans na powodzenie. Wszelkie rzekome fakty sprzyjania polskiej niepodległości ze strony mocarstw zachodnich – to był teatr.

    Re 36:
    I bardzo dobrze. To był b. potrzebny budynek. Można mieć tylko zastrzeżenia co do jego stylu architektonicznego
    A w ogóle pańskie repliki, panie Guła, raz po raz zaświadczają, żeś się Pan na rozumy pozamieniał z jakimś głupcem.
    Panu, jak już powiedziałem, żeby wepchnąć najoczywistsze fakty butem w gardło, będzie wciąż się wił jak piskorz, odpowiadał nie na temat, kalamburzył, dowcipkował…

  38. Mieczyslaw powiedział/a

    Fragment książki Henryka Rolickiego (pseudonim Tadeusza Gluzińskiego, jednego z głównych ideologów ONR) pt. “Zmierzch Izraela” (W-wa 1932)

    ”W okresie Królestwa Kongresowego przed wybuchem powstania listopadowego wrzała w Polsce zajadła polemika o żydów. Przeciw nim występował anonimowy autor broszury “Sposób na żydów”, w obronie żydów wystąpił znany konspirator, któremu Szymon Askenazy poświęcił swe dzieło, Walerian Łukasiński, i ogłosił w r. 1818 książkę pod tytułem “Uwagi pewnego oficera nad uznaną potrzebą urządzenia żydów w naszym kraju”, w której domagał się nadania żydom pełni praw politycznych.
    Wiadomo, że do wybuchu powstania i wygnania wielkiego księcia Konstantego doprowadził bojowy odłam wolnomularstwa (węglarstwo). W szeregach węglarskich roi sie od frankistów.
    Rewolucja na zachodzie Europy domagała się pomocy. Trzeba było unieruchomić carat, który gotów był interweniować zbrojnie po stronie Świętego Przymierza. Węglarstwo zaszachowało Mikołaja wybuchem zbrojnym w Warszawie i uniemożliwiło wszelkie poczynania tych, którzy pragnęli wyzyskać powstanie dla wytargowania koncesji od Konstantego i Mikołaja I. W machinacjach przeciw Chłopickiemu i umiarkowanym decydującą rolę odegrali żydzi.
    Z chwilą wybuchu powstania “entuzjazm, jaki ogarnął warszawian, udzielił sie także ludności żydowskiej. Pierwsza rzuciła się do powstania młodzież akademicka, wśród której znaleźli sie także uczniowie Szkoły Rabinów. Jedenastu młodych żydów weszło w skład akademickiej gwardii narodowej”.
    Upadek ostateczny dyktatury Chłopickiego i zerwanie układów z Rosją spowodował żyd. “Chłopicki obstawał przy układach z Moskwą i żądał od sejmu pozostawienia jemu samemu obmyślenia środków, kraj ratować mogących”. Kwestię dyktatury “ostatecznie rozstrzygnął” lekarz żydowski dr Wolf. Zwracając się do deputacji sejmowej, która pertraktowała z dyktatorem w pałacu namiestnikowskim, prosił ja dr Wolf, jako lekarz i przyjaciel Chłopickiego, “aby mu (tj. Chłopickiemu) już żadnej ważnej nie powierzała czynności, gdyż wyznać musi, że Chłopicki dostaje rodzaju pomieszania zmysłów”.
    Natomiast po ostatecznym zerwaniu z Rosją żydzi “zachowali się względem spraw powstaniowycyh biernie, co rozżaloną ludność polską usposabiało do nich wrogo. Żydów zaczęto podejrzewać o szpiegostwo, co wywołało okropne skutki. Niekiedy dowódcy udawało się zażegnać burzę, a nawet za pomocą kilku słów serdecznych zachęcić żydów do udziału w powstaniu. Taki rezultat osiągnął np. w Lublinie Jan Czyński, syn przechrzty, późniejszy gorliwy obrońca żydów.
    Ci przechrzci odgrywali w akcji powstańczej role kierownicze. “Wspomnieć też należy o dwóch ochrzczonych żydach, którzy, mimo chrztu, bliski utrzymywali stosunek z dawnymi współbraćmi, a nawet gorliwymi się okazali ich obrońcami, a mianowicie o generale Jakubie Lewińskim, który pod koniec powstania był nominalnym szefem sztabu głównego i o frankiście Janie Czyńskim, który w Lubelszczyźnie organizował ochotnicze formacje żydowskie i który wówczas, podczas pamiętnych wypadków warszawskich w połowie sierpnia 1831 r. piastował godność prezesa Towarzystwa Demokratycznego”.
    Ów to Czyński, którego ojciec wymieniony został wśród frankistów przez Kraushara, występuje w r. 1832 w Niemczech w Kaestenburg pod Hambach na konferencji z wolnościowymi spiskami niemieckimi imieniem polskiego Komitetu Narodowego, podczas gdy równocześnie frankista Tadeusz Krępowiecki reprezentuje polskie Towarzystwo Demokratyczne. Na emigracji potem znowu obaj należą do dygnitarzy, paryskiej loży skrajnej “Trinite Indivisible” (Trójcy Nierozdzielnej).
    W r. 1833 Czyński wydał w Paryżu broszurę “Question des Juifs Polonais”, w której pisał: “Dowiedziemy, że jeżeli oni (tj. żydzi) pozostali tylko biernymi świadkami walki, to zawinili w tym ludzie, którzy zagarnęli władzę podczas rewolucji”.
    A więc żydzi byli porwani entuzjazmem, gdy chodziło o wywołanie “rewolucji”, frankiści przewodzili związkom skrajnym, a później…żydzi zachowali się biernie, a Polacy podejrzewali ich o szpiegostwo. Takie ustosunkowanie się ma swoją nazwę w organizacjach spiskowych; zwie się to prowokacją”.

    Gluziński/Rolicki w przypisach do tego fragmentu książki umieścił źródła żydowskie (z nich pochodzą fragmenty zaznaczone cudzysłowami):
    -Samuel Hirszhorn, “Historia żydów w Polsce od Sejmu Czteroletniego”, W-wa 1921.
    -2 artykuły z “Naszego Przeglądu”: Ignacy Schipper, Józef Wolf, sylwetka lekarza dyktatora Chłopickiego oraz tegoż autora Żydzi w powstaniu listopadowym; oba w “Naszym Przeglądzie” z 30.11.1930.
    -Adam Lewak, “Od związków węglarskich do Młodej Polski”, W-wa 1921.

    Z forum Michalkiewicza: http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?f=4&t=20209#p295216

  39. Inkwizytor powiedział/a

    Guła jesteś idiotą :)

    Niech Pan nam powie coś, czego nie wiemy :-))) – admin

  40. aga powiedział/a

    Panie Gajowy ja też Pana lubię ale wydaje mi się,że brakuje Panu – zreszta jak każdemu mężćzyźnie – kobiecej intuicji i tak jak kiedyś napisał JO ,trduno sie Panu wycofac z pewnych poglądow ,nawet jesli juz i Pan widzi i czuje ,że były niezupełnie trafione.
    I wcale mi teraz nie chodzi mi o literaturę ,bo literatura polska była calkowicie przełomowa,nowatorska / co za paskudne słowo/ i nie powielała tak blisko wzorów jak późniejsza, przeintelektualizowana, cięzka i przereklamowana ,głownie przez hollywodzkich zydow literatura roz.Brak odkrywczośc,bo ta tzw. straszna tajemnicza dusza ruska to w każdym czlowieku i jego skomplikowanej psychice potrafi dac się we znaki, vide literatura skandynawska,kino szwedzkie a raczej skandynawskie….Wiele wspólnego ta destrukcja samodestrukcja postaci u bohaterow ros. czy tych sprotestantyzowanych wikingów.

  41. aga powiedział/a

    WIELKA SCHIZMA 1054 r.

    Aby zrozumiec tragedię pierwszego, największego skandalu w dziejach świata chrześcijańskiego, wielkiej -schizmy 1054 r., między -Wschodem i -Zachodem, po której istniały już nie tylko dwa cesarstwa chrześcijańskie, ale powstały również dwa odrębne, aż do dziś -Kościoły, : -Powszechny, -rzymskokatolicki i -bizantyjski, -prawosławny, należy szukac przyczyn już w VII w., który wyznaczył punkt zwrotny dla -Wschodniego cesarstwa rzymskiego i -kościoła Wschodniego… Wtedy to nałożyły się razem : -polityczne, -wojskowe i -religijne chmury, które pogrążyły -Powszechny -Kościół katolicki … Do przyczyn wojskowych zaliczyc trzeba zwycięski pochód -Arabów na -Bizancjum i płd. Cesarstwa zachodniego, jak -zwycięstwa -Persów w : -Syrii, -Mezopotamii, -Armenii, -Palestynie, -Egipcie, -Azji Mniejszej (611-619 r.), -Jerozolimie (614 r. wywiezienie -Relikwii -Krzyża jerozolimskiego do -Persji…) i jednoczesne najazdy -Awarów i -Słowian na -Płw. -Bałkański. -Grecja, -Macedonia i -Peloponez zostały stracone dla -Chrześcijaństwa na całe 2 wieki… Chociaż w 678 r. i 718 r. -Arabowie zostali odparci od murów -Konstantynopola, to jednak większośc wschodnich prowincji cesarstwa w tym -stolice -Patriarchatów : -Aleksandrii, -Jerozolimy i -Antiochii, pozostały pod władzą -islamu, rozdzielając trwale łącznośc między cesarstwem -Wschodnim i -Zachodnim, oraz ich więź między -Kościołami… -Antiochia na pewien czas ( 968-1085r.), została odzyskana, ale -Patriarchaty : -Jerozolimy i -Aleksandrii, już nigdy nie znalazły się pod kontrolą -Bizancjum… Podboje -Arabom ułatwiała działalnośc wielu sekt, zainicjowanych przez -synagogę… Jedną z nich byli wtedy -monofizyci, życzliwie traktowani przez swych perskich panów… Jednak każda herezja szybko wywoływała kolejne, : -monoenergizm, -monotelytyzm, itd., co jeszcze bardziej osłabiało -Kościół i pogrążało go w przyszłe, niekończące się spory i podziały…
    Najazdy arabskie i słowiańskie, które przerwały więż, między -Konstantynopolem i -Rzymem, wzmocniły jednak bardzo pozycję -Hierarchy -Konstantynopola, który nie musiał już współzawodniczyc z -podbitymi przez -islam -Patriarchatami : -Antiochii i -Jerozolimy, a na domiar złego, wykorzystując przyznany przez -II Sobór ekumeniczny jego -Biskupstwu tytuł, -Patriarchy ekumenicznego, -uznał się za -niekwestionowanego -Przywódcę, całego -Wschodniego Chrześcijaństwa !!!… Jego status ustępował tylko -Biskupowi -Rzymu, od którego był szczelnie przez pogańskich wrogów oddzielony, co tylko bardziej pogłębiało rozdźwięk między -Kościołem -Wschodnim-Konstantynopol i -Zachodnim-Rzymem … Wykorzystując tę sytuację, -Bizancjum –Konstantynopol, postanowiło pierwsze -oddalic się od -ortodoksji -Kościoła Zachodniego -Rzymu, by jak najgłębiej -supremowac się od niego… To właśnie wtedy, już na 11 wieków przed -Soborem Watykańskim II (1962-65 r.), po raz pierwszy -Łacina, uniwersalny i uświęcony język -Kościoła Powszechnego i administracji cesarskiej, została -usunięta i -zastąpiona -Greką, a wkrótce całkowicie zapomniana… Pod względem : językowym, kulturowym i religijnym, -Bizancjum już, od VII w., coraz bardziej stawało się cesarstwem greckim… Supremacja ta oprócz -Kościoła, zaczęła także bardzo źle oddziaływac na -cesarzy bizantyjskich, którzy oddzieleni od samego serca -Kościoła -Rzymu, bezbronni i nieświadomi, popadali w coraz to nowe -herezje, stając się bardzo łatwymi marionetkami, rozgrywek -synagogi … Jednym z najbardziej wstrząsającym tego przykładem, był wielki -kryzys -obrazoburczy -ikonoklazmu, który przez ponad 100 lat ( 726 -843 r.), podzielił -Kościół bizantyjski na 2 zawzięcie zwalczające się stronnictwa, doprowadzając do niezliczonych aktów : gwałtów, bestialstwa i zbrodni, oraz prześladowań które wywołały wielki polityczny, społeczny i religijny -zamęt w całym cesarstwie bizantyjskim, by jak zwykle na koniec, z całą swą złością uderzyc w -Powszechny -Kościół w -Rzymie !!! … -Ikonoklazm -obrazoburstwo, wywodzi swój pierwotny i podstawowy element z wrogości do wszelkich form sztuki religijnej, której część wczesnego Kościoła przejęła z -synagogi i uzasadniała -starotestamentowymi zakazami sporządzania obrazów Boga ( -Księga Wyjścia 20,4), choć dotyczył on obcych bożków, bałwanów, babilońskich idoli … W VIII w. ten wrogi stosunek do obrazów, rozpowszechnił się już na całą -Azję Mniejszą… -Ikonoklazm zdobył oficjalne poparcie publicznych -Władz Bizancjum już w 726 r., gdy cesarz -Leon III, otwarcie sprzeciwił się oddawaniu czci boskiej obrazom religijnym… Zniszczenie na rozkaz cesarza bardzo poważanej i czczonej ikony Chrystusa, wywołało zamieszki w -Konstantynopolu, a obrazoburcze plany -Leona III doprowadziły do wybuchu -powstania w -Grecji… -Kryzys pogłębił się jeszcze w 730 r. gdy cesarz -Leon III wydał -Edykt, w którym zakazał kultu ikon i rozkazał zniszczenie wszystkich świętych obrazów… -Rząd brutalną siłą zwalczał opór, -zabierano z kościołów ikony, -zamalowywano freski ścienne i malowidła przedstawiające tematy religijne, -konfiskowano liturgiczne sprzęty i szaty, na których znajdowały się takie wizerunki, -bezczeszczono i -palono -Relikwie Świętych… Ogromna rzesza obrońców -Wiary, tzw. – „ikonodulów”, została okaleczona, wygnana na -banicję i skazana na -śmierc… -Patriarcha -Germanos, który omówił uznania cesarskiego -Edyktu w 730 r. został złożony z -Urzędu… Dopiero teologiczne rozróżnienie jakie wprowadził w VIII w. Św. Jan -Damasceński z -Damaszku ( 675 -749 r.) o… -Czci i -szacunku należnym wizerunkom -Chrystusa i Jego -Świętym, a -Uwielbieniem należnym samemu -Bogu, z wolna przyhamowało na pewien czas, ten obrazoburczy trend -synagogi… Jan -Damasceński nazywał -ikony – „milczącymi kazaniami”, -„księgami niepiśmiennych” i – „pamiętnikami tajemnic Bożych”… Legło to u podstaw dogmatycznych definicji -Soboru Ekumenicznego i do dziś stanowi podstawę nauki -Kościoła Prawosławnego, o sztuce religijnej…
    Mimo to -synagoga nie dała za wygraną i sprawiła, że -Ikonoklazm szerzył się dalej i osiągnął swój szczyt za panowania syna cesarza -Leona III (zm. 741 r.), -Konstantyna V ( 741-775 r.), który za pomocą -propagandy i wyznaczaniu swoich -Biskupów, chytrze przejmował kontrolę nad -Kościołem… W 754 r. zwołał -Synod kościelny w -Konstantynopolu w którym uczestniczyło 338 -Biskupów, jednomyślnie -potępił i zakazał oddawania czci ikonom, jako formę bałwochwalstwa, zarządził ich zniszczenie i -ekskomunikował -Przywódców -„ikonodulów”, a zwłaszcza ich największego -Teologa, Św. Jana -Damasceńskiego… -Synod ten z powodu nieobecności na nim -Papieża i -Patriarchów, nazwany został – „bezgłowym”… Z wielkim zapałem przystąpiono do realizacji jego ustaleń, : niszczeniu sztuki religijnej, okrutniejszemu prześladowaniu „ikonodulów” i zaostrzeniu terroru przeciwko mnichom, którzy musieli uciekac na -Krym i do -Italli… -Rząd nie poprzestawał na niszczeniu obrazów i -Relikwii Świętych, oraz na surowym karaniu ich obrońców, ale nawet zabraniał -modlenia się do -Świętych i do -Matki Bożej !!! … Okrutne i krwawe prześladowania ustały na chwilę za czasów cesarza -Leona IV (775-780 r.) też -ikonoklasty, gdyż jego żona -Irena była żarliwą czcicielką ikon… Lecz kiedy po śmierci -Leona IV, -Irena została regentką sprawującą -Rządy w imieniu swojego młodego syna -Konstantyna VI, -synagoga znów przystąpiła do ataku i w 786 r. za pomocą przekupnych żołnierzy armii cesarskiej, rozpędziła-Sobór kościelny w -Konstantynopolu, który zebrał się w celu przywrócenia -Prawa do kultu obrazów… Dopiero po zastąpieniu tych zbuntowanych oddziałów, lojalnym wojskiem ściągniętym do stolicy z -Tracji, cesarzowa -Irena, zdołała na krótko zapewnic triumf -Ortodoksji… W 787 r. w -Nicei, pod przewodnictwem -Patriarchy bizantyjskiego -Tarazjusza, odbył się -VII Sobór ekumeniczny, w którym uczestniczyło 350 -Biskupów, który unieważnił decyzje -Synodu z 754 r., uznał -ikonoklazm za -herezję i uroczyście przywrócił kult obrazów… Ale nawet i tym razem -synagoga nie odpuściła i po objęciu -Władzy przez cesarza -Leona V ( 813-820 r.), już w 813 r. zapoczątkowała kolejny, aż 30 letni okres bestialskich -prześladowań, w którym -ikonoklazm znów był doktryną cesarstwa… W 815 r. -Synod ikonoklastów, obradujący w Kościele -„Hagia Sophia-Mądrości Bożej” w Konstantynopolu, odrzucił wszystkie postanowienia -VII Soboru ekumenicznego i kolejny raz zarządził niszczenie ikon i -Relikwii Świętych… -Patriarcha -Nicefor, czołowy -Teolog – „ikonodulów” został złożony z -Urzędu, a -Rządy cesarzy : -Leona V oraz -Teofila ( 829 -842 r.) odznaczały się jeszcze gorszymi prześladowaniami -Mnichów z klasztoru -Studios…
    Dopiero wstąpienie na tron cesarza -Michała III w 842 r. i zwołanie w 843 r. z inicjatywy cesarzowej -Teodory, -Synodu w -Konstantynopolu, który przywrócił -Prawo do czci obrazów i -Relikwii Świętych, zapoczątkowało proces uspokojenia, sparaliżowanego przemocą i nietolerancja -synagogi, -kościoła bizantyjskiego… To wydarzenie jest wciąż, aż do dziś wspominane w kościołach prawosławnych w 1 -Niedzielę -Wielkiego Postu, jako – „Święto Ortodoksji”, epilog do -Soborów Powszechnych i wstęp do historii średniowiecznego Kościoła bizantyjskiego… Pomimo to, nawet po 843 r. -cesarz bizantyjski nadal utrzymywał -najwyższą i nietykalną -Władzę w społeczeństwie i w -kościele bizantyjskim… -Kanony i -Reguły kościelne nadal wymagały jego aprobaty… Sam decydował o wyborze i złożeniu z -Urzędu -Biskupa, czy -Patriarchy, a swoboda kościoła bizantyjskiego wciąż doznawała uszczerbku pod uciążliwym patronatem cesarza… Jedynie co się zmieniło się na korzyśc -kościoła, to tylko , że cesarz podczas koronacji składał uroczystą obietnicę -Obrony -Wiary ortodoksyjnej, oraz, że cesarskie portrety sprzed IX w., przedstawiające triumfalne i zwycięskie aspekty -Władzy cesarskiej, po 843 r. przedstawiały go głównie jako składającego -hołd Chrystusowi, lub otrzymującego od -Chrystusa swój -Urząd… Gdy dziś, cały świat, ubolewa nad zniszczonym przez -Talibów posągiem -Buddy w -Afganistanie, nikomu do głowy nawet nie przyszło, skąd wywodzi się ta ślepa furia, nienawiść i zacietrzewienie… Nigdy też nie słyszano, by w ramach modnych ostatnio, ekumenicznych przeprosin, -„Starsi Bracia w Wierze” z -Narodu Wybranego, chociaż raz, nawiązali do tego, smutnego i tragicznego okresu w historii Kościoła, zainicjowanego przez siebie krwawego -Ikonoklazmu i przeprosili… Wymowna jest też awersja do obrazów, którą przejęli tak skwapliwie od -Narodu Wybranego, kolejni już -obrazoburcy -ikonoklaści : -protestanci : -Lutra, -Kalwina, -Zwinglego, -Melanchtona, a póżniej -bolszewicy -Lenina i -Stalina, -faszyści -Hitlera, czy -masoni i -liberałowie : -Palikoci i -Lexowie … Widać stąd, że zło nie jedno ma imię, choć wspólnego ojca…
    -Ikonoklazm cesarzy bizantyjskich, rozpętał nie tylko okropne -prześladowania -Wiernych – „ikonodulów” i -mnichów -bizantyjskich z klasztoru -Studios, oraz samego Teodora -Studytę i Jana -Damasceńskiego, ale nawet, a może szczególnie -Papieży -Kościoła Powszechnego, -Zachodniego w -Rzymie, który był dla nich jedynym jawnym i ważnym -Obrońcą -Ortodoksji !!! … Ostatnim -Papieżem wpisanym do katalogu -Świętych -Męczenników był Św. -Papież -Marcin I (649-655r.) Można by powiedzieć, że -„antypapież”, bo nielegalnie konsekrowany, bez zgody cesarza -Bizancjum -Konstantynopola… Z jego rozkazu aresztowany, więziony, torturowany, wreszcie oskarżony o … „zdradę stanu” i postawiony przed -Sądem Senatu w -Konstantynopolu, gdzie publicznie poniżony rozebraniem z szat biskupich i skuty w kajdany, jak -Jezus przed -Sąd -Sanhedrynu wydany… Karę śmierci „łaskawie” zamieniono mu na zesłanie do -kopalni w -Chersonezie, gdzie zmarł z wycieńczenia… Ale i on był ogniwem potrzebnym w -Bożym Planie Zbawienia, bo swym męczeństwem wzbudził taką odwagę, współodpowiedzialność i solidarność u prostego, wiernego ludu, że w 30 lat póżniej, -Wierni obronili swojego nowego -Papieża Św. -Sergiusza I-(687-701r.), przed ingerencją cesarza despoty z -Bizancjum -Konstantynopola… Papież Św. -Sergiusz I -szy sprzeciwił się zdecydowanie mieszaniu się cesarza bizantyjskiego w wewnętrzne sprawy -Kościoła w -Rzymie i określeniu siebie jako jedynie – „Patriarcha Zachodu”, a nie całego -Kościoła … Wzburzony tym cesarz, kazał go także aresztować, ale świeża pamięć o ofierze złożonej dla Kościoła przez -Papieża -Marcina I, pomogła ludowi rzymskiemu wstawić się odważnie za -Papieżem i obronić go od -bizantyjskiego tyrana… Dzięki temu, -Papież ten mógł wprowadzić do -Liturgii -Roku kościelnego, święto -Podwyższenia Krzyża, do dziś obchodzone… Od niego też przyjął się zwyczaj śpiewania podczas -Mszy Św. : – „ Agnus Dei -Baranku Boży”… Również jego następcę -Papieża Jana VI – ( 701-705r.) rzymska -Straż uratowała przed aresztowaniem, przez wysłanników cesarskich z -Konstantynopola… Ostatnim -Papieżem, który zmuszony był do odbycia podróży do -Bizancjum, by przyjąć cesarskie -Uchwały dotyczące -Kościoła na -Zachodzie, był -Papież -Konstantyn (708-715r.) Jednak Ofiara męczeńska poprzednika, -Papieża -Marcina I (649-655), wydała już właśnie wtedy swój plon stokrotny … Do dziś nie wiadomo dlaczego -cesarz -Justynian II, zamiast jak zwykł łajać i pouczać -Papieży, publicznie padł do nóg -Konstantyna i począł całować jego stopy, wprawiając cały dwór w osłupienie !!!… Doszło do porozumienia i -Papież -Konstantyn przebaczył wszelkie winy cesarzowi… Od tej chwili zakończyła się ostatecznie -supremacja- (dyktat) -cesarzy bizantyjskich nad -Papiestwem …
    Ale -synagoga nadal usilnie pracowała, by -ikonoklaści wciąż prowadzili wrogą politykę przeciw stolicy rzymskiej…
    Ok. 732 r. cesarz -Leon III, wyłączył spod jurysdykcji papieskiej prowincje : -Kalabrii, -Sycylii i -Illyricum ( ta ostatnia obejmowała cały -Półwysep Bałkański z wyjątkiem -Tracji) i podporządkował je -Patriarchatowi -Konstantynopola…
    Wrogośc do -Bizancjum, jaki ten postępek cesarza wywołał w -Rzymie, oraz oddanie przez -Bizancjum, egzarchatu -Rawenny, -Longobardom w 751 r., na trwale oddaliły -Rzym od -Bizancjum i zbliżyły -Papiestwo do -Franków…
    W 754 r. -Król Franków -Pepin na apel -Papieża Stefana II (752-757r.) obronił -Rzym i posiadłości papieskie od najazdu -Longobardów, pokonał ich wodza -Aistulfa i przekazał odebrane mu ziemie w 756 r. Papieżowi, co dało początek -Państwu Kościelnemu… Następcy -Papieża -Stefana II-go, nie informowali już cesarzy bizantyjskich o swoich wyborach, lecz powiadamiali -Króla Franków, któremu -Papież nadał tytuł -„patrycjusza Rzymu”… Godność ta nabrała dostojeństwa dzięki jedynej w swym rodzaju konsekracji… Cesarskiej koronacji -Karola Wielkiego dokonał -Papież -Leon III (795-816r.) w -Boże Narodzenie 800 r. Doktrynę koronacji przez Papieża raz przyjętą, rzadko kwestionowano…
    Niestety wraz z -upadkiem cesarstwa karolińskiego, -upadał też prestiż -Papiestwa, które straciło swego -Obrońcę…
    Katastrofalne skutki synagogalnego -ikonoklazmu -obrazoburstwa, zostawiły w -Kościele bizantyjskim i -rzymskim wielką, niezapomnianą urazę i ranę… Mimo oficjalnego zakończenia w 843 r., -nie zanikła ona jeszcze przez kilka następnych pokoleń… Kościół bizantyjski został podzielony na 2 odłamy : – „nieprzejednanych” i -„umiarkowanych”… -„Nieprzejednani” słusznie żądali kar dla -„ikonoklastów”, gdy -„umiarkowani” godzili się na „grubą kreskę Balcerowicza” i przyjęcie ich z powrotem do Kościoła, bez żadnego aktu żalu i skruchy, oraz zadość uczynienia… -Patriarcha -Ignacy, mianowany przez cesarzową -Teodorę w 847 r. stał po stronie -„nieprzejednanych”… Znowu oczywiście -nie zaakceptowała tego -synagoga i już w 856 r. po -zamachu stanu, pozbawiła -Władzy cesarzową -Teodorę i złożyła z -Urzędu -Patriarchę -Ignacego, wybierając na jego miejsce w 858 r. swojego poplecznika -Focjusza… -Focjusz który został -Patriarchą Konstantynopola i całego -Kościoła bizantyjskiego, był tylko -świeckim -Sekretarzem Kancelarii cesarskiej i profesorem -Uniwersytetu w -Konstantynopolu… Ale to nie przeszkadzało -synagodze, by w zaledwie w ciągu 1 tygodnia, przeszedł wszystkie -Święcenia Kapłańskie i szybko stanąc na czele -„umiarkowanych”… Cesarz- Michał III w 861 r, zwołał swój -Synod, który oczywiście jednogłośnie uznał -Focjusza za prawowitego -Patriarchę Kościoła… Z decyzją tą -nie zgodził się jednak -Papież -Mikołaj I, który słusznie ogłosił wybór -Focjusza za niekanoniczny, przywracając w 863 r. -Ignacego na -Urząd -Patriarchy Konstantynopola… -Synagoga uznała to oczywiście za mieszanie się papieskiego -Rzymu w sprawy -Bizancjum i tak doszło do kolejnego bardzo poważnego rozłamu między -Kościołami…
    Napięte do granic stosunki uległy dalszemu pogorszeniu wskutek wydarzeń w -Bułgarii… W 856 r. bułgarski -Władca -Borys został -Ochrzczony przez -Misjonarzy bizantyjskich, ale ponieważ, znaczna częśc -Bułgarii należała do rzymskiej prowincji -Liiryicum, (odebranej -Rzymowi w 732 r. przez cesarza -Leona III i siłą wcielonej do -Konstantynopola) zapragnął zwierzchności -Rzymu, który poprosił o przysłanie swojej hierarchii kościelnej… -Papież -Mikołaj I, zgodził się przysłac swoich -frankijskich -Misjonarzy, którzy mogli by ponownie rozciągnąc jego jurysdykcję na -Państwo Borysa, -Chrzcząc -Bugarów w -Imię -Trójcy Świętej, w -Imię : -Ojca i -Syna i -Ducha Świętego… Wpływowi doradcy cesarza bizantyjskiego z -synagogi szatana, doskonale wiedząc, że ich mistrz, ojciec kłamstwa lubuje ukrywac się w szczegółach, postanowili wykorzystac i tę sposobnośc i już w 867 r. -Focjusz śle do hierarchów -kościoła bizantyjskiego swoją -encyklikę, ogłaszając, że Doktryna -Rzymu o -Trójcy Świętej tzw. -„Filioque”, jest -heretycka !!! … -Kościół bizantyjski, za podszeptem -synagogi, która nigdy -nie uznała -Jezusa Chrystusa za zapowiadanego przez -Proroków -Starego Testamentu : -Mesjasza, -Syna Bożego, -Boga w -Trójcy Świętej Jedynego, -zaprzeczył pochodzeniu -Ducha Świętego od -Jezusa, a jedynie od -Boga Ojca, zaprzeczając tym samym, -nicejskiemu -Wyznaniu -Wiary !!! … Gdy -Papież Mikołaj I zaprotestował, -cesarz Michał III zwołał swój -Synod w -Konstantynopolu, który -ekskomunikował -Papieża i -złożył go z -Urzędu !!! …
    Ta kolejna, jątrząca i rozrywająca rana, -Ciało -Mistyczne -Kościoła Chrystusowego, nie pozwalała już na żadne dalsze ustępstwa i ugody i stała się wkrótce jedną z kontrowersji, które doprowadziły do ostatecznego zerwania więzi między -Kościołem -Zachodnim-rzymskim, a -Wschodnim-bizantyjskim, zawładniętym całkowicie przez -synagogę…
    Ostatnim akordem w tej ohydnej rozgrywce -synagogi, miedzy oboma -Kościołami, był -List -Leona z -Ochydry, -Patriarchy Kościoła bułgarskiego, napisany w 1054 r. z podjudzenia -Patriarchy -Konstantynopola Michała -Cerulariusza, i zawierający obelżywe oskarżenia przeciwko praktykom łacińskim, szczególnie przeciwko używaniu – „azymes”, czyli -niekwaszonego chleba w -Mszy Świętej… Spowodowało to wysłanie przez -Papieża -Leona IX do -Konstantynopola-poselstwa, na czele z-Kardynałem -Humbertem, przyjętego… : teatralnymi pozami, obelżywymi słowami, prowokacjami, bezkompromisowością, zadufaniem i arogancją -Patriarchy bizantyjskiego…
    Scena tego dramatu rozegrała się 16.VII.1054 r. w -Konstantynopolu w -Katedrze – „ Hagia Sofija-Madrości Bożej”… Widząc uporczywą nieustępliwośc, wielkie zacietrzewienie i nieustanne trwanie w -herezji -bizantyjczyków, -Kardynałowi -Humbertowi, -nie pozostało już nic innego, jak tylko -oficjalne i -publiczne złożenie na -Ołtarzu -katedry, -bulli papieskiej, -ekskomunikującej -Patryjarchę -Konstantynopola Michała -Cerulariusza i jego stronników… Niestety nie wywołało to żadnej refleksji i opamiętania ze strony -Kościoła Wschodniego, -bizantyjskiego, a wręcz przeciwnie, jakby oczekiwaną radośc i naderprzesadny rozgłos… Natychmiast wykorzystała to -synagoga, za której radą, -cesarz -Konstantyn IX, zwołał -Synod w -Konstantynopolu, który znowu oczywiście jednogłośnie -ekskomunikował -Kardynała -Humberta i jego -poselstwo i z woli cesarza nakazał uroczyste spalenie -papieskiej bulli… W ten diaboliczny sposób, po wielu wiekach kreciej roboty, udało się podminowac i wysadzic w powietrze, ten bastion -Chrześcijaństwa, trwale go osłabiając i rozdzierając go trwale na 2 połowy… Dziś, po -Soborze Watykańskim II (1962-65 r.), ta sama -synagoga szatana, próbuje znowu manipulowac tymi ruinami -Chrześcijaństwa, by je na powrót zespolic, już nie dla -Chrystusa, lecz dla nowego, -kosmopolitycznego superpotworu…
    Włoski historyk i pisarz katolicki Beppe Del -Colle, -Redaktor naczelny – „ Famiglia Cristiana”, autor -książki pt. : – „ Olga e Gorbaciov”, ( -biografii -Księżny -Olgi zaliczonej w poczet -Świętych -Kościoła prawosławnego, babki -Wielkiego -Księcia -Włodzimierza, który w 988 r. -Ochrzcił -Ruś…), doskonale znający 1.000 letnią -historię -Chrześcijaństwa w -Rosji, bardzo zachwycony, głęboką pobożnością prostego ludu, w przeciwieństwie do -Hierarchów, tak to podsumował… : – „ A jednak szacunek i nawet podziw nie przeszkadzają mi dziś lepiej zrozumiec dlaczego w modlitwie porannej, której uczono nas od dzieciństwa, dziękowało się -Bogu, że pozwolił nam urodzic się -Katolikami…
    Istotnie po zerwaniu więzi w 1054 r., z -Następcą Św. -Piotra, -Papieżem, -Rzymem a więc z -Centrum -Kościoła Powszechnego, -Kościoły wschodnie podążały po tej samej dramatycznej krzywej linii, co -Kościoły zrodzone na Zachodzie z -Reformacji -Lutra… Podobnie jak te ostatnie, chcąc -supremacji, znalazły się w końcu -pod Cezarem, przekształcając się w biurokratyczne, bierne – „ kościoły państwowe”, tak również -Kościoły Wschodu stały się – „ kościołami narodowymi”, uzależnionymi całkowicie od kolejnych -Władz najpierw -Carów, póżniej -Marszałków Kremla… Tak więc w przypadku -Rosji, -Hierarchia prawosławna była przez całe stulecia związana nierozłącznie z -Carami, a w okresie -bolszewickiej -rewolucji, boleśnie krwawo zapłaciwszy za ugodę ze starą -Władzą, musiała całkowicie podporządkowac się nowemu reżymowi, co doprowadziło do reakcji ( lub przejścia na chrześcijaństwo mniej konformistyczne, j.np. -kościół Baptystów) całych rzesz -Wiernych, którzy nie rzadko czuli się zdradzeni i oszukani przez uległych systemowi -Biskupów i -Patryjarchów, mianowanych i kontrolowanych przez -Urzędy Ministerstwa ds. -Wyznań… Jest to -Kościół już tylko ściśle rosyjski, bez wymiaru -Powszechnego, który sprawia, że -Katolik może czuc się jak we własnym domu, jak wśród swoich -Braci, w każdym zakątku świata… W tym sensie zerwanie z -Rzymem, jako ośrodkiem -Władzy zwierzchniej, z -Papieżem, jako jedynym gwarantem, -Jednej, -niezmiennej, -Wiary, uczyniło -Ewangelię więżniem tylko jednego -Narodu, jednej tylko ziemi. W rezultacie -Kościoły Wschodnie, nawet gdy mogły, rzadko były -Kościołami Misyjnymi…. -Nie funkcjonuje w nich świadomośc -Uniwersalności, tego, co w języku greckim nazywa się -„katolickością”, czyli -Powszechnością…
    M.T.

  42. aga powiedział/a

    Wszyscy jestesmy na tym diabelskim ruszcie lucyferian i im szybciej zrobimy to założenie ,tym lepiej i dla Polakow i dla Rosjan.

    ten teatrzyk ,który Pan trafnie skomentował zły i dobry policjant, to jest wląsnie ten teatralnie dobry Putin co nie zmienia faktu ,ze kukiielka.

    Jedynie Lukaszenka ,Chavez i Assad sa naprawdę suwerenami.Ale jak dlugo?

  43. Marek Portsmouth powiedział/a

    Panie gajowy wielka szkoda, że nie umie pan dodać jakichkolwiej merytorycznych argumentów na poparcie tezy o szkodliwości i bezsensie powstania z 1831r, tylko operuje pan prymitywną retoryką. Jak się chce być agentem wpływu Putina i innych kremlowskich bandytów to trzeba się postarać:)

  44. Rysio powiedział/a

    re/40. Zdaje się że Pani Aga bardzo dyplomatycznie chciała po prostu powiedzieć że Gajowy jest BETON.
    ;)

  45. Piotrx powiedział/a

    Mało kto pamięta, że podwaliną Cesarskiej Biblioteki Publicznej w Petersburgu, Ermitażu i Arsenału stały się Biblioteka Załuskich, zbiory artystyczne Zamku Królewskiego, Łazienek i Wilanowa, Wawelu, Puław i Sieniawy, Nieświeża, Podhorców i Mitawy. Już w roku 1772 generał rosyjski Bibikow wywiózł z Nieświeża do Petersburga niezwykle cenną bibliotekę, w tym liczne rękopisy i autografy oraz klejnoty i inne kosztowności Radziwiłłów.
    Po drugim rozbiorze, po stłumieniu powstania kościuszkowskiego, wojska Suworowa w 1794 r. zdobyły Warszawę. Z rozkazu Katarzyny II rozpoczęła się systematyczna konfiskata tych zbiorów i kolekcji, które stanowiły świadectwo kulturowe i historyczne państwowości polskiej. Jako jedną z pierwszych wywieziono do Petersburga ogromną, niezwykle cenną Bibliotekę Załuskich. Zawierała ona m. in. blisko 240.000 książek, 12.000 rękopisów, ponad 25.000 grafik, zbiory portretów. Żołnierze carscy pospiesznie wrzucali książki do skrzyń bez żadnego porządku czy poszanowania dla lat pracy fundatora. Co większe kodeksy, które nie mieściły się do pak były rozcinane. Jeszcze podczas pakowania tłum gapiów rozkradał bliżej leżące książki. W trakcie podróży wiele ze skrzyń zostało uszkodzonych, źle zapakowane książki uległy zniszczeniu pod wpływem wilgoci, niektóre były traktowane jako opał, inne – sprzedawane. Część zbiorów zakupili m. in. Tadeusz Czacki, czy Joachim Chreptowicz. Załusciana znalazły się w bibliotekach prywatnych i klasztornych, później trafiły także do bibliotek Liceum Warszawskiego, Sądu Apelacyjnego, Uniwersytetu Warszawskiego i innych. Dalsze rozpraszanie zbiorów trwało także już w Petersburgu – część książek oddano do kolegiów medycznych i instytucji rządowych. W chwili wywożenia kolekcja liczyła sobie 400 tysięcy tomów: około 300 tys. druków, 11 tys. manuskryptów i 24 tys. rycin, do Petersburga dotarło 262 tys. książek, zaś po postanowieniach traktatu w Rydze do Polski powróciło zaledwie 43 tysiące.

    Skonfiskowane zostało Archiwum Koronne z dwoma metrykami: Koronną prowadzoną w kancelarii króla od połowy XIV w. do tragicznego 1794 r. i Litewską prowadzoną w kancelarii Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wywieziono także liczące ponad 100.000 tomów (w tym ponad 6.000 inkunabułów i 1.837 rękopisów) zbiory Warszawskiej Biblioteki Publicznej. Rabowano wszystko co posiadało wartość materialną, artystyczną czy historyczną. Konfiskowano niemal każdy rodzaj broni zarówno ze zbiorów państwowych, jak i prywatnych, w tym także klasztornych. Rosjanie wywieźli słynny zbiór dwudziestu jeden arrasów, początkowo przechowywanych na Wawelu, a później za czasów Stanisława Augusta zdobiących Zamek Królewski w Warszawie. W sumie z zamku wywieziono do Petersburga 156 sztuk tapiserii. Na terenie Rosji rozdzielono je na różne pałace i instytucje, część przeznaczając np. dla dyrekcji teatrów carskich.

    Kolejna katastrofa nastąpiła po stłumieniu powstania listopadowego. Mikołaj II zlikwidował Towarzystwo Przyjaciół Nauk i Królewski Uniwersytet, a wraz z nimi ich zbiory. Ogołocono Zamek Królewski i setki kolekcji prywatnych. Systematycznie i z jeszcze większą bezwzględnością wywożono do Rosji wszystkie świadectwa historycznego i kulturalnego znaczenia Polski. Z Towarzystwa Przyjaciół Nauk do Ermitaża trafiło 18.113 monet. Skonfiskowano słynną zbrojownię generała Dąbrowskiego, chorągiew Kara Mustafy zdobytą pod Wiedniem przez Jana III Sobieskiego. Berło Stanisława Augusta znalazło się w Orużennej Pałatie w Moskwie. Wywieziono 22 portrety królów polskich pędzla Baciarellego, obrazy Canaletta, jak również portrety monarchów panujących współcześnie i obrazy o treści historycznej. Ogołocono z dzieł sztuki Belweder i Łazienki. Z Warszawskiej Izby Skarbowej wywieziono koronę, jabłko i miecz z uroczystości żałobnych po śmierci Aleksandra I w 1825 r., z Arsenału Warszawskiego zabrano 37 chorągwi. Skonfiskowano zbiory biblioteczne Czartoryskich z Puław, Eustachego Sapiehy z Dereczyna, Władysława Rzewuskiego na Podolu, włączając je do Biblioteki Publicznej w Warszawie. Do tej biblioteki włączono także rękopisy i druki z likwidowanych na mocy odpowiedniego ukazu z 1832 r. bibliotek klasztornych. Te konfiskaty objęły w sumie aż 200 klasztorów.

    Kolejny etap rabunku rosyjskiego nastąpił po 1863 r. Obok przedmiotów o charakterze artystycznym szczególnie zaciekle konfiskowano obiekty o znaczeniu historycznym, patriotycznym, jak sztandary, rogatywki, pamiątki po powstańcach.

    Większość wywiezionych przedmiotów rozproszyła się po rozmaitszych pałacach carskich i zbiorach publicznych, część trafiła do zbiorów zaufanych urzędników, np. feldmarszałek Paskiewicz, zdobywca Warszawy w 1831 r. zabrał do swojej rezydencji w Homlu pomnik księcia Józefa Poniatowskiego dłuta Thorwaldsena.

    Grabież dóbr kultury w czasie zaborów nie był tylko i wyłącznie domeną rosyjską. Wielki wkład mieli także Prusacy i to oni dokonali rabunku a następnie unicestwienia polskich regaliów przechowywanych w Skarbcu Królewskim na Wawelu. W tym momencie Polska stała się jedynym krajem europejskim pozbawionym insygniów koronacyjnych, a te które możemy oglądać w Krakowie, to jedynie insygnia grobowe, lub ich kopie.

    Inny przykład to chorągiew nadworna powstała na ślub i koronację Zygmunta Augusta. Była używana podczas uroczystości państwowych, koronacji hołdów lennych czy pogrzebów władców, przechowywano ją w Skarbcu Koronnym. Uniknęła zniszczenia w czasie grabieży Skarbca przez Prusaków, po trzecim rozbiorze Polski, kiedy zatracie uległy królewskie regalia i dostała się do zbiorów księżnej Izabelli Czartoryskiej w Puławach. Zrabowana przez Rosjan w 1848 dostała się do Ermitażu, skąd na mocy Traktatu Ryskiego z 1921 wróciła na Wawel w 1928. W Ermitażu przechowywanych jest wiele dzieł sztuki skradzionych lub zrabowanych nawet z użyciem przemocy także z wielu krajów europejskich – również z Polski (np. obrazy Malczewskiego, o które Polska upomina się regularnie)

    Szacuje się że do dzisiaj w Rosji znajduje się ok. 250 tys. polskich dzieł sztuki oraz kilka kilometrów księgozbiorów. Zapewne takich zbiorów dzieł sztuki jest znacznie więcej, jednak ich rodowód i wojenne losy nie zostały dostatecznie udokumentowane.

    http://www.up.krakow.pl/whk/biblioteki/bzaluski/index.html
    http://www.zabytki.pl/sources/straty/wstep.html

  46. Piotrx powiedział/a

    Niektórzy wybitni myśliciele rosyjscy bardzo doceniali kulturę polską i potępiali rusyfikację np Aleksander Sołżenicyn i Włodzimierz Sołowiow.

    Włodzimierz Sołowiow pisał:

    „Rusyfikacja Polski jest zabijaniem narodu, który ma bardzo rozwiniętą świadomość siebie, który ma chwalebną historię, który nas wyprzedzał w swej kulturze intelektualnej i który jeszcze dzisiaj nam nie ustępuje w swej twórczości naukowej i literackiej. I chociaż w tej sytuacji na szczęście cel naszych rusyfikatorów jest niemożliwy do osiągnięcia, to jednak to, co się podejmuje, jest nie mniej szkodliwą zbrodnią. Ta tyrańska rusyfikacja, połączona z niszczeniem, jeszcze bardziej tyrańska rusyfikacja Cerkwi grekoka-tolickiej, jest prawdziwym grzechem narodowym, który ciąży na sumieniu Rosji i paraliżuje jej siły moralne”

    (W. Sołowiow, L’idee russe, Paris 1888)

  47. Piotrx powiedział/a

    Re 41: “Księżny -Olgi zaliczonej w poczet -Świętych -Kościoła prawosławnego”

    Tak na marginesie księżna Olga żona Igora /i matka Światosława/ wedle przekazów historycznych była okrutną i mściwą kobieta. W kronice Nestora wspomniano między innymi fakt zabicia jej męża Igora przez Drewlan.
    Igor jako typowy Wareg trudnił się wraz ze swoją normańską drużyną łupiestwem i sciąganiem danin z okolicznych plemion słowiańskich (i niesłowiańskich). Poszedł więc ze swoją drużyną do Drewlan aby sciągnąć od nich większą daninę. Po zabraniu łupów wybrał się z powrotem do domu ale w drodze rozmyśłił się i z niewielką czescią drużyny powrocił jeszcze raz do Drewlan żądając jeszcze wiekszej daniny. Drewlanie obawiając się że Igor „jak wilk który zasmakuje w owcach” całkiem ich wygubi tym ciągłym łupieniem, po naradzie postanowili go zabić. Dowiedziawszy się o smierci swojego meża, Olga postanowiła się okrutnie zemscić . Najpierw zabiła drewlańskich posłów każąc ich zasypać żywcem, potem podstępem sciągnęła najprzedniejszych mężów spośród Drewlan i kazała spalić żywcem w łazni. Wreszcie pod pozorem zlożenia hołdu zwłokom męża, wybrała się do Drewlan , mowiąc ” niech popłaczę nad grobem jego i sprawię tryznę meżowi swemu”. Gdy Drewlanie podczas tryzny się poupijali, kazała swojej drużynie wysiec /jak podaje kronika Nestora/ 5000 z nich.

    Mało jej jednak było tego i opętana uczuciem zemsty następnego roku ze swoim wojskiem znowu najechała ziemie Drewlan i obległa gród Iskorosteń jako że własnie jego mieszkańcy zabili jej męża Igora. Jego obrońcy walczyli jednak zaciekle i przez całe lato Olga oblegała gród. Znowu wiec użyła podstępu mówiąc do Drewlan „A wy chcecie wymrzeć głodem nie zgadzając się na dań”. Drewlanie zaś rzekli” Radzi bylibyśmy byli płacić dań , lecz chcesz pomścić męża swojego” . Olga odrzekła „Więcej już się nie chcę mścić jeno chcę dań małą wziąść i pogodziwszy się z wami pojdę nazad” . Zażądała od nich tylko „po trzy wróble i trzy golębie od dworu”. Drewlanie radzi że z nimi tak się łagodbie obchodzi, wysłali wróble i gołębie z pokłonem Oldze. Ta kazała im wracać do grodu i obiecała odstąpić następnego dnia. Jednak gdy Drewlanie odeszli , Olga rozdała wojom po gołębiu innym po wróblu i kazała każdemu przywiązać hubkę. Gdy nastał zmierzch kazała wypuścić ptaki a te wrociły z powrotem do grodu do swoich gniazd i gołebników powodując w rożnych miejscach pożary, wkrótce cały gród zaczął płonąć. Olga kazała uciekających z grodu Drewlan chwytać , częśc pozabijała, częśc oddała w niewolę a część zostawiła by płacili dań.

    Po jakimś czasie Olga (Helena) przyjeła chrześcijaństwo , prawdopodobnie w obrządku bizantyjskim /niektórzy twierdzą że w słowiańskim/. Nie wiadomo czy potem jakoś odmieniła swe życie wewnętrzne i starała się odpokutować za swoje zbrodnie i jakoś zadość uczynić swoim ofiarom i ich rodzinom . Wiele lat po jej smierci w wyniku szerzącego się kultu księżnę Olgę zaliczono lokalnie do grona świętych, prawdopodobnie w II połowie XIII wieku, jednak dopiero w 1574 roku Ruska Cerkiew Prawosławna urzędowo zatwierdziła jej kult szerząc go na cały Kościół (prawosławny), nadając tytuł „równej apostołom”.

  48. Guła powiedział/a

    Następny budowlany kalambur, w ramach rozbudowy?, to falowiec na Przymorzu… choć przyznać trzeba że technika balszoja. Trzydzieści lat temu krajowi eksperci twierdzili że powinien złożyć się, jak domek z kart. A on uparcie stoi i nawet ludzie w nim mieszkają.

    A co do powstania listopadowego to ono wywołało największą panikę w Puszkinie – dobrze rozumiał, a poprzez niego wprowadziło popłoch wśród samych Rosja. Nu, ale towarzystwo krajowe adoracji pansłowiańskiej, zadbało już o to żeby padło to powstanie.

    Może i dobrze ze zadbali. Bo jak sobie wyobrażę co działoby się gdybyśmy wygrali w listopadzie, to prawdę mówiąc ogarnia mnie trwoga.

  49. Przeclaw powiedział/a

    #33,34 MarekPortsmouth

    Anglia wyrwala Polsce, tak jest Polsce. Bo Krolestwo bylo od r.1815 najszczersza Polska, wprawdzie mniejsze niz Rzplita, ale wzmocnione potega Rosji i z dobrymi perspektywami na przyszlosc.
    Panie, chybas Pan mlody i naczytal sie gwien w rodzaju autora powiesci bulwarowych Lojka, gorzej jeslis stary.
    No i co Poznan, na poczatku mieli troche swobody,male i tak w kulturze nie zadzialali nawet na 5% tego, co KP, a pod koniec to juz byly Prusy, w 50% zniemczone.

    Dlaczego gra ? przesledz Pan zyciorys Wielopolskiego, on jezdil do Anglji wyslany przez polski rzad, tam poznal dlaczego.

  50. wet3 powiedział/a

    @ Aga (40)
    Podpisuje sie pod Pani wypowiedzia i pozdrawiam.
    PS – Powstanie Listopadowe sprowiokowane przez Rosje powinnio sie zakonczyc pomyslnie. Sil do zwyciestwa bylo dosc. Upadlo tylko z powodu bardzo zlego dowodzenia oraz zdrady, wiadomo czyjej.

  51. gosc po raz pierwszy powiedział/a

    — Pan Marek Portsmouth — Najbardziej merytorycznym argumentem na poparcie tezy o szkodliwosci powstania w 1831r. to fakty o zaangazowania w nim Zydow .
    Wiele jest jeszcze innych argumentow o znaczeniu przyczynowo-skutkowym , ale ten jeden za wszystkie wystarczy . Zydzi nigdy i nigdzie Polsce nie sprzyjali zas szkodzic by Polsce — zawsze sie starali . Chociaz uwazam ze ta wiedza o ich knowaniach , dla naszej szkody prowadzona w przeszlosci , nie musi wzbudzac w nas Polakach , zalow , pretensji , nienawisci , czy rozwazan typu : co by bylo , gdyby bylo . Ta wiedza powinna dac nam swiadomosc ze niema na planecie Ziemia wroga wiekszego dla Narodu Polskiego niz Narod Zydowski . I chyba nie zbyt wiele chcemy od nich , jesli mowimy :cokolwiek o nas myslicie , mowicie , wasza sprawa , ale odczepcie sie od nas
    AMEN

  52. Mieczyslaw powiedział/a

    #47. Piotrx
    Bardzo interesujace historie. Gdzie mozna poczytac ich wiecej?

    **
    Wokół Powstania Listopadowego

    Mianem Nocy Listopadowej określana jest noc z 29 na 30 listopada 1830 roku, kiedy wybuchło Powstanie Listopadowe. Mija 180 rocznica wybuchu najpoważniejszego z naszych zrywów narodowościowych. Podczas którego w lipcu 1831 wybitny rosyjski poeta – Aleksander Puszkin w wierszu zatytułowanym „Pieried grobnicieju swiatoj” wzywał ducha gen. Kutuzowa na pomoc w ratowaniu Cesarstwa Rosyjskiego.

    Wokół Powstania Listopadowego narosło z biegiem lat wiele mitów. A dziś funkcjonują one w świadomości społecznej jako niepodważalne dogmaty i sprawiają, że tak wielu stawia to powstanie w jednym szeregu z insurekcją kościuszkowską, krakowską czy styczniową.
    Powstańcze mity
    Historiografia ostatniego półwiecza obaliła większość z tych mitów, wykazując choćby to, że w roku 1831 – inaczej, niż np. w 1846, 1863 czy 1981 – zrzucenie obcej dominacji, naprawdę leżało w zasięgu naszych możliwości. I tak, choćby Jerzy Łojek rozprawił się z mitem o ogromnej rzekomo przewadze wojskowej Rosji nad Królestwem Polskim.
    W latach trzydziestych XIX stulecia – na długo przed wprowadzeniem powszechnej mobilizacji, transportu kolejowego i sprawnego systemu aprowizacji – silniejszy był, bowiem nie ten, kto dysponował większym potencjałem, lecz ten, kto był w stanie szybciej uruchomić go w odpowiednim miejscu i czasie. Tu przewaga leżała bezdyskusyjnie po stronie Polaków, nie inaczej było pod względem wyszkolenia żołnierzy, nowoczesności uzbrojenia i wreszcie – zasobów finansowych. Armia rosyjska pozostawała daleko w tyle: o skali jej technicznego zacofania niech świadczy fakt, że – jak zauważył Stefan Przewalski – race, których użyli w bitwie pod Grochowem polscy rakietnicy piesi, były bronią w ogóle Rosjanom nieznaną!

    Więcej na ten temat, w tekście Romana Czubińskiego, pt. Powstanie inne niż wszystkie, patrz tutaj.
    Wieje grozą z ust Puszkina
    Do spraw najbardziej przez historiografię polską przemilczanych należy postawa ideowa i programowa twórczość poetycka Aleksandra Puszkina tworzona w dobie Powstania Listopadowego. Akcentując tradycyjnie przyjaźń dwóch wielkich poetów – Mickiewicza i Puszkina, podkreślając ich więzy ideowe, pomija się zazwyczaj zasadniczy zwrot ideowy Puszkina z roku 1831, nie prezentuje się jego antypolskich wystąpień i poparcia dla programu cara Mikołaja I, kiedy to domagał się jak najszybszego stłumienia powstania listopadowego przez armię rosyjską. W tym samym czasie, w liście do Jelizaviety Chitrovo pisał: “Wieść o powstaniu w Polsce prawdziwie mnie wzburzyła! Nasi starzy wrogowie zostaną, więc wytępieni. (…) Wojna, która ma się zacząć, będzie wojną na eksterminację, albo przynajmniej trzeba, żeby taką była”.

    Zwraca uwagę na ten fragment twórczości Puszkina Jerzy Łojek w swoich rozważaniach pt. Szanse Powstania Listopadowego, gdzie czytamy m.in.:
    „W lipcu 1831 roku sytuacja na froncie polskim wydawała się z petersburskiej perspektywy jak najgorsza. Bitwa ostrołęcka była druzgocącą klęską armii polskiej, ale zdawano sobie sprawę z jej skutków jedynie w Warszawie. Dowództwo rosyjskie było pod wrażeniem strat własnych; do stolicy dochodziły wieści o rozwoju powstania na Litwie; zdawało się, że końca wojny nie widać, że siły polskie są niespożyte, że lada tydzień załamią się ostatecznie działania wojsk rosyjskich w Polsce, a wtedy u wrót cesarstwa zjawi się nieprzyjaciel równie groźny jak w roku 1812. Pod wrażeniem tych nastrojów Puszkin pisze w lipcu wiersz zatytułowany „Pieried grobnicieju swiatoj”, zwraca się ku cieniom zmarłego bohatera wojny 1812 roku – Kutuzowa, wzywa wielkiego wodza, by wskazał swego następcę: „W twym grobie entuzjazm żyje! Słyszymy tu rosyjski głos, opowiada nam o tej godzinie, gdy wiary narodowej głos wezwanie słał ku twej siwiźnie: idź, ratuj! Wstałeś i uratowałeś. Wysłuchajże i naszego wiernego głosu: wstań, ratuj cesarza, ratuj nas, starcze groźny! Na chwile ukaż się w drzwiach grobowca, ukaż się nam i natchnij entuzjazmem i chęcią do boju pułki, przez Ciebie opuszczone! Ukaz się i ręką wskaż nam w wodzów tłumie, kto Twój następca, kto wybraniec!”
    14 sierpnia 1831 roku Puszkin napisał swój następny wiersz, związany z polskim powstaniem, słynną odpowiedź Oszczercom Rosji, patrz tutaj.
    Puszkin, pełen gniewu, żądał w nim od Europy Zachodniej przychylnej powstaniu, by przestała się mieszać do konfliktu między Polską a Rosją. Pisał m.in.: konflikt to odwieczny, krzywdy zadawnione ciążą na nim, z jednej strony polskie najazdy na Moskwę w XVII wieku, z drugiej szturm Pragi w 1794 roku. Oburzał się na niewdzięczność Europy, która zapomniała już o orężnym czynie Rosji w latach 1812 – 1814, o wyzwoleniu wielu krajów spod dominacji Napoleona. Twórczość ta wywołały liczne sprzeciwy, między innymi polemizował z ich wymową Adam Mickiewicz w swym wierszu Do przyjaciół Moskali, patrz tutaj.
    Z drugiej jednak strony wiersze Puszkina były syntezą wielkiego niepokoju społeczeństwa rosyjskiego w roku 1831. Są poniekąd dowodem, jak wielkie były szanse powstania w przekonaniu rosyjskiej opinii publicznej, jak poważnie oceniano niebezpieczeństwo grożące państwu rosyjskiemu.
    Konkluzja i przestroga
    Przyczyną powstania były represje i łamanie przez zaborcę konstytucji z 1815 roku. Wybuch akcji zbrojnej został przyśpieszony, zatem nie wystarczająco przygotowany. To przyśpieszenie nastąpiło, gdyż car planował użycie armii Królestwa Polskiego przeciw rewolucjonistom we Francji i Belgii.

    Mimo, że do powstania doprowadziła jedynie garstka podchorążych, wsparta masami plebejskimi Warszawy, które zdobyły Arsenał, to realność odniesienia sukcesu była bardzo prawdopodobna. Zabrakło jedynie, wydawać by się mogło rzeczy najprostszej, ale jakże ważnej – zdecydowanego na wszystko kierownictwa narodowych dążeń. Podczas tamtych – 11 miesięcy walki o niepodległy byt, prawie wszyscy członkowie władz narodowych i wojskowych byli przerażeni i wstrząśnięci, byli zdecydowani powstanie za wszelką cenę stłumić i oddać się pod opiekę cara.
    To właśnie wtedy, naród nasz nie po raz pierwszy i nie ostatni popełnił błąd oddając władzę w ręce osobistości, które były gotowe do pójścia na każdy kompromis, dogadania się za wszelką cenę. Natomiast wyrachowany przeciwnik skutecznie ich brał na ten lep, łudząc obietnicami. Gdy tylko jednak się wzmacniał to dawał w łeb(!), nie oglądając się na nic.
    Pozostaje nam jedynie wciąż wierzyć, iż Opatrzność da kiedykolwiek jeszcze Polsce przywódcę godnego na miarę potrzeb, także w dzisiejszych czasach, takiego, który w interesie narodowej sprawy, nie ugnie się przed żadną przeciwnością. Jeżeli jednak to nie nastąpi, to sytuacje podobne do tej z okresu Powstania Listopadowego, wciąż będą się powtarzać.

    Polecam również retrospekcję filmową, pt. ”Powstanie Straconych Szans”, patrz poniżej:

    Mariusz A. Roman
    Za: Blog Mariusz A. Roman
    Za: Organizacja Monarchistów Polskich – legitmizm.org

    ***
    Dla tych wszystkich krytyków zrywów patriotycznych aby zrzucić zniewolenie narodu przez moskali, polecam książkę Mariana Brandysa – „Koniec Świata Szwoleżerów” – tom V (również pozostałe – jak IV) opisujący bardzo dokładnie wydarzenia od sierpnia do października 1861 roku i przyczyny upadku powstania listopadowego 1830 roku..
    Można się tam dowiedzieć o arystokracji żydowskiej mającej bardzo duży wpływ na całokształt sprawy, której członkowie zajmowali naczelne stanowiska wojskowe jako generałowie. Pisze o frankistach do których Polacy nie mieli zaufania. Jedni z nich byli oddani sprawie polskiej a drudzy byli wiernopoddańczy carowi – mniej czy bardziej otwarcie. Np. kasztelan Stanisław Jezierski na znak protestu przeciwko detronizacji cara Mikołaja jako króla Polski, popełnił samobójstwo.
    Prof. Iwo Cyprian Pogonowski w książce „Jews in Poland” str.16-17 podaje, że w latach 1588 do 1795 wszyscy Żydzi którzy przyjęli chrześcjaństwo otrzymywali pełne prawa jako obywatele Rzeczypospolitej – czyli byli nobilitowani. Proces ten nasilił się w drugiej połowie XVIII wieku poprzez masowe przyjmowanie chrześcjaństwa przez Żydów sekty Frankist. Myślę, że to wszystko sprowadzało się do postępowania zgodnie z moralnością albo łacińską albo w/g Talmudu, który odmiennie traktuje swoich a odmiennie obcych.
    Pierwszy przykład z historii – Bitwa pod Maciejowicami w 1794 roku – 6 tys. polskich żołnierzy pod dowództwem T. Kościuszki walczy z przeważającym liczebnie korpusem rosyjskim. Kościuszko podtrzymuje ich wolę walki nadzieją, że już lada moment na pole bitwy przybędzie Korpus – 4 tys. żołnierzy pod dowództwem Adama Ponińskiego – syna zdrajcy Adama Ponińskiego – masona, który doprowadził do zatwierdzenia aktu rozbioru Polski. Polacy się wykrwawiają i ponoszą klęskę a synalek zdrajcy, sam zdrajca zjawia się na pobojowisku o 4 godz., po południu, mając do przebycia 8 km. od godz. 4 rano.
    Pytanie:
    - jak do tego doszło, że syn zdrajcy został dowódzcą tego korpusu?
    Został wprawdzie odznaczony Krzyżem Virtuti Military za wojnę z Rosją w 1792 roku, ale miał te same geny jak jego ojciec.
    Kościuszko nazywał go zdrajcą, ale Trybunał Stanu – widocznie tak samo „niezawisły” jak obecnie – nie znalazł dowodów jego winy i A.P. został uniewinniony, zamiast być rozstrzelanym.
    Inni Niby-Polacy. Bitwa o Olszynkę Grochowską 1831 rok – gen. Łubieński i gen. Krukowiecki uźywają wszystkich „wybiegów” aby nie wykonać dobijającego Rosjan ataku po wykrwawieniu się ich dywizji w ataku na Olszynkę. Obydwoje oczywiście zasłużeni oficerowie w wojnach napoleońskich, gdzie jako agenci tzw. Nowego Ładu służyli z oddaniem sprawie francuskiej – a dlaczego – bo to było główne zadanie masonerii aby „rozsadzić” stary porządek Świata. Też nie dopatrzono się winy z ich strony, że uchronili dywizje rosyjskie przed całkowitą klęską. Gen. Chłopicki chciał powiesić za to Krukowieckiego po bitwie, ale niestety nie był głównodowodzącym, tylko ks. Radziwił.
    Drugim razem, gen Skrzynecki chciał postawić pod sąd i rozstrzelać Krukowieckiego za jego zdradliwe postępowanie w bitwie pod Ostrołęką, ale wstawiennictwo Radziwiła uratowało go.
    I co się dzieje dalej ?
    Chyba Rząd Powstańczy był obłąkany lub pod przemożnym wpływem elementów chcących za wszelką cenę być wiernopoddańczymi sługami cara, ponieważ po dymisji gen. Skrzyneckiego mianują Krukowieckiego głównodowodzącym armii polskiej a wcześniej Gubernatorem W-wy.
    Pierwszy atak wojsk moskiewskich Dybicza na W-wę był odrzucony, dzięki bitwie Grochowskiej. Drugi sierpniowy Paszkiewicza, miał słabe szanse powodzenia. Aby mu ułatwić, Krukowiecki wysyła z W-wy 24 tys. najlepszego żołnierza – niby w celach aprowizacji – pod dowództwem przybłędy o zdolnościach kapitana – Ramoriny, który jak się okazało został przekupiony przez moskali i nigdy nie powrócił z korpusem na pomoc W-wie, a przekroczył pod błachym pozorem granicę austriacką. Pomagała mu w tym cała ta ”śmietanka” nobilitowanej arystokracji.
    Dalej. Mimo tego, sprawa nawet po ewakuacji stolicy nie była stracona ponieważ polacy mieli więcej żołnierzy i amunicji, której brakowało moskalom, aby stoczyć bitwę. Po prostu rozpacz z tej ogólnej niemożności. Jak w końcu dano dymisję Krukowieckiemu to nikt z generałów nie chciał się podjąć naczelnego Dowództwa.
    To trzeba koniecznie przeczytać! Generałowie w większości nacji litewskiej – defetyści, a prosty żołnierz, podoficerowie i młodsi oficerowie, chcieli walczyć i mieli zapał do tego.
    Takich przykładów jest dziesiątki począwszy od XVII wieku.
    Była to wielka „słabość” polska, ponieważ wszelakiej maści zdrajcy mogli liczyć na bezkarność, zamiast zostać rozstrzelani.
    Str.187 – pesymistyczne nastroje Paszkiewicza jak i cara Mikołaja, który w liście z 7 IX 1831 do Paszkiewicza pisze:
    - „ Jak ci wyrazić trwogę, jaką mnie twój list przejął. I to wszystko, co działo się we mnie przez te trzy nieskończenie długie dni, pełne obaw i nadziei i w oczekiwaniu fatalnej wieści”.
    Po prostu wszyscy główni aktorzy po polskiej stronie byli prawpodobnie ciągle pod psychozą zguby armi Napoleona w wyprawie na Moskwę i trzęśli portkami, albo działali defensywnie, a drudzy zdecydowali się na zdradę sprawy polskiej albo liczyli na układy i wspaniałomyślność satrapy uratowania swoich przywilejów za cenę zdrady.
    Strona polska od początku 1831 roku miała wszystkie atuty, aby raz na zawsze zrzucić zależność od Moskwy i odbudować Polskę w granicach I rozbioru.
    A zaciemniacze historii na siłę udawadniają beznadziejność zrywu.
    Str.19 – Julian Ursyn Niemcewicz pisze o Krukowieckim:
    - „ Widzę w tym człowieku zgubę Ojczyzny naszej, całego dzieła naszego, patrzaj jakie on ma bladoniebieskie, jaskrawe, biegające oczy – takie właśnie miała Katarzyna II, takie podług portretów mieli Zebrzydowski, Radziejowski i wielu innych wichrzycieli, których w długim życiu swoim sam znałem. Ludzie tacy zamiast szlachetnej ambicji, mają niepohamowaną osobistą próżność, zamiast prawdziwego męstwa – junakierię, zamiast miłości dobra publicznego – wyłączną miłość siebie samych, lękam się, że ten człowiek zgubi nas”.\
    No i stało się tak, jak to powiedział pan Julian, a patrioci zapłacili poniewierką na wychodźctwie, albo na Syberii, konfiskatą majątków nabywanych za bezcen jak i kamienic w W-wie. Myślę, że jest to wszystim znana rzecz, przez kogo były nabywane kamienice.
    Była to wielka „słabość” polska, ponieważ wszelakiej maści zdrajcy mogli liczyć na bezkarność, zamiast zostać rozstrzelani.
    Wcześniej w zwycięskiej bitwie pod Zieleńcami w 1792 roku odmowa wykonania rozkazu księcia J. Poniatowskiego ataku jego brygady na korpus Markowa przez gen. Czapskiego nie doprowadziła do zniszczenia tych sił, co w dalszym przebiegu wydarzeń, wobec braku amunicji do dział jak i karabinów, spowodowało polski odwrót i osłabienie i tak chwiejnego morale króla Stasia, który mógł porwać naród do walki z najezdzcą a wybrał drogę zdrady interesów Polski i unicestwienie jej niepodległości. Nie wzmocnił również sił polskich ks. Józefa walczących z Moskalami, chociaż miał do dyspozycji 20 tys. żołnierzy. Zapłacił za to drogo, uduszony wkrótce na polecenie swojej byłej kochanki, jak podają źródła historyczne.
    Upatruję przyczyn tych zdrad w dwóch łączących się wydarzeniach. Pierwszym było odśrodkowe dążenie części magnaterii litewskiej do związania się z Moskwą a wcześniej ze Szwecją z powodu zagroźenia dróg handlowych przez Dźwinę i północnych portów morskich w przypadku kofliktu RP Obojga Narodów z tymi państwami. Były to wymierne korzyści finansowe z eksportu na Zachód. Drugą przyczynę można upatrywać w nobilitowaniu od 1588 roku za pieniądze innej nacji, która przeważnie nie identyfikowała się ze sprawą polską.
    W wyborze pism Józefa Piłsudzkiego wydanym przez Bibliotekę Narodową na str.150 – J.P. pisze:
    - „ Już to nasi żołnierze są zanadto dobroduszni w stosunku do niekombatantów ! Ile razy obserwowałem naszych chłopców czy to w stosunku do jeńców, czy do ludności cywilnej, zawsze odnosiłem to wrażenie, że brak nam w charakterze narodowym bezwzględności. Może to i sympatyczne, ale diablo mało warte na rynku wszechświatowego „świętego egoizmu”.
    W przeciwieństwie do tej „słabości” polskiej, wszystkie otaczające nas nacje i mniejszości narodowe były bezwzględne w realizacji swoich celów. Nie mieli litości dla Polaków.
    Czyli to nie powstania utopiły sprawę. a nobilitowana arystokracja nie utożsamiająca się ze sprawą polską.
    Obecnie nadal doświadczamy podobnych działań ludzi nie mających nic wspólnego ze sprawą polską. Należy za wszelką cenę unikać tzw. mniejszego zła – bo przerodzi się wkrótce w duże zło.
    Kim byli naprzeciw nich podchorążowie?
    Nikim.
    Kogo niby w tę Noc zdradzili generałowie?
    Podchorążych, którzy złamali przysięgę i sprowadzili na pomyślnie rozwijający się po 1815 roku kraj klęskę i pożogę, będąc w dodatku nieświadomymi wykonawcami obcej intrygi?”

    A może mieli pełną świadomość wysługiwania się tych generałów carowi i mieli dość okupacji RPI z pomocą „jurgeltników”?.
    Mieli na pewno więcej informacji na ten temat niż my będący na łasce nie zawsze uczciwych historyków.

    Nie należy kalać ich pamięci.

    Gdyby młodszym oficerom Ponińskiego nie zabrakło odwagi aby zaaresztować Ponińskiego i przybyć na czas bitwy pod Maciejowicami, to historia Polski mogła się już od tego momentu zmienić, niszcząc siły Moskwy i wyzwalając kraj. Szkoda, że tego typu świadomych oficerów nie było w tym korpusie.

  53. Marucha powiedział/a

    Re 40:
    Wie Pani, na temat ważności i jakości rosyjskiej literatury można się czegoś dowiedzieć np. obserwując uniwersytety zachodnie – i która z literatur słowiańskich zdecydowanie dominuje. Nie popadajmy w szowinizm. Owszem, Quo Vadis Sienkiewicza to moim zdaniem najlepsza książka napisana przez człowieka, ale jako całość niestety ustępujemy Rosjanom.

    A jeśli chodzi o intuicję, to oczywiście nie mnie mierzyć się z Paniami.

    Re 43:
    Na temat głupoty i szkodliwości Powstania Listopadowego pisało wielu ludzi jeszcze mądrzejszych ode mnie. A nawet powyższy artykuł tego dowodzi, że o wpisach wielu bywalców gajówki nie wspomnę.
    Powstanie przyniosło Polsce niepowetowane straty – zarówno utratę względnej suwerenności, jak i wyrugowanie polskości z wielkich obszarów na wschodzie. Zresztą jak mogło przynieść Polsce coś dobrego, skoro zostało sprokurowane przez Żydów i masonerię (podobnie jak późniejsze Powstanie Styczniowe, równie durne)
    Niech Pan sobie choć trochę poczyta na ten temat, zamiast w prostacki sposób sugerować gajowemu “agenturalność”, co właściwie powinno Pana natychmiast zakwalifikować do zabanowania..

  54. gosc po raz pierwszy powiedział/a

    — Pan Rysio na 44 —
    Byl czas ze niektorzy z gosci Pana Maruchy , pozbywali sie swojej zlej energii polemizujac z Pana pogladami . Zawsze wydawalo mi sie ze jest to bardzo niemile .
    Chociaz przyznam ze Pan sobie z tym swietnie radzil . Jakos to prawie ze minelo i dobrze . Ze zasluga to Gospodarza , co na stronach , najlepszy przyklad gdy na wczasy krotkie pojechal . Gdyby troche dluzej , Gajowke bysmy rozniesli .

  55. Marucha powiedział/a

    Re 50:
    Panie Wet, na miłość boską – czy Pan sobie zdaje sprawę z dysproporcji sił Królestwa Polskiego i Imperium Rosyjskiego?
    Czy wierzy Pan we wszystko, co napisał p. Łojek?
    Przy okazji pytanie pomocnicze: czy istniały w ówczesnym świecie jakiekolwiek liczące się siły, które wspierały Polskę w jej dążeniach do pełnej suwerenności?

  56. Marucha powiedział/a

    Re 54:
    Wczasy nie były takie krótkie, prawie 6 tygodni, ale miałem ze sobą netbooka i czasami nawet dostęp do sieci.

  57. Marucha powiedział/a

    Re 52:
    Panie Mieczysławie, mam poważne wątpliwości, czy to, co twierdził szanowny Pan Łojek, opisuje ówczesną rzeczywistość. Inni historycy nie podzielają jego optymizmu.
    Co do Puszkina, to oczywiście okazał się antypolski. Z drugiej strony, czy jako Rosjaninowi wypadało mu poprzeć zamach na legalną, było nie było, opatrzoną podpisami i pieczęciami władzę? Czy miał czuć się bardziej Polakiem, niż Rosjaninem? Na Boga, nie miejmy za złe kotu, że myszy lubi, a nie grecką sałatkę czy omelette surprise..
    Nie sądzę, nawiasem mówiąc, aby postawa Puszkina w jakikolwiek sposób wpłynęła na szanse sukcesu Powstania Listopadowego, wywołanego przez totalnie nieodpowiedzialnych ludzi.
    A skutki Powstania jakie były, każdy może zobaczyć.

    Nb. generałowie wykazali się zdrowym rozsądkiem, nie popierając Powstania. Wiedzieli, co mieliśmy w ręku – i co mogliśmy stracić.

  58. wet3 powiedział/a

    @ Marucha
    Opinie wyrazona w wypowiedzi nr 50 podtrzymuje. Nawalilo na calej linii niesprawne dowodztwo, ktore wyraznie sprawialo wrazenie, ze nie chcialo wygrac. To bylo jedyne powstanie, ktore mialo prawdziwe szanse na sukces. Z ta dysproporcja sil to chyba Pan przesadza.

  59. Marucha powiedział/a

    Re 58:
    Ok, wolno Panu podtrzymywać.

    Ja może powiem tak.
    Załóżmy, że udało nam się wyrwać z Unii, ale podpadliśmy Białorusi. Mamy jednak nieporównanie większą swobodę, choć w pewnych sprawach jej podlegamy.
    I teraz jakaś grupka młodzieży chce wywołać powstanie przeciw Białorusi, bo tej swobody im jednak za mało. Powstanie ma wszelkie szanse na przegraną.

    Wie Pan co? Ja bym tego Powstania nie poparł i usilnie je odradzał.

  60. Przeclaw powiedział/a

    #40, 53

    Pani Aga ma duzo racji.
    Oczywiscie nie bylo to kopiowanie polskiej lteratury przez Rosjan. Jednak rosyjska literatura bardzo duzo skorzystala na zwiazkach z Polska. Natomiast polska literatura bardzo stracila z powodu zaborow, chocby dlatego, ze skurczyl sie terytorialny zakres oddzialywania jezyka Polskiego, a nawet w samym kadlubowym krolestwie Rosja administracyjnie ograniczala ilosc szkol srednich, nie mowiac juz o wyzszych.

    Przy tym wszystkim nie mozna tracic perspektywy, ze polskosc mi tak ocalala dzieki Alexandrowi I, bo w przypadku administrowania tych ziem przez Prusy nie bylo by polskiej literatury ani kultury WCALE.

  61. Miet powiedział/a

    Re:53

    Zawsze przed swietami Bozego Narodzenia “chodze” sobie po roznych stronach sprzedajacych kulture roznych narodow.
    I tak sobie dumam, dlaczego ta ruska taka popularna a nie jakas tam inna chocby nasza?
    Nasza kocham i powazam ale to mi nie stoi na przeszkodzie, ze ta ruska podziwiam.
    Wejdzcie sobie kochani na Amazon i spojrzcie chocby na filmy – ile tam rosyjskich a ile naszych. Dostojewski i Tolstoj to prawie na peczki – o czym wiec mowimy???
    Rosja to wspanialy kraj i zycze mu aby nie przepadl w tym wspolczesnym bagnie. Ja widze w tym szanse dla naszego narodu, tak wlasnie gdy Rosja bedzie potega.
    Wiem, ze wielu bedzie mnie za takie slowa potepiac – ale ja na prawde tak czuje i nie dbam o to.

  62. RomanK powiedział/a

    Ech panie Gajowy…jak zwykle na Gajowce towarzycho przenika do innych wymiarow:-))) przynamniej siedmiu:-)))
    Zaczynam sie zastanawiac..dlaczego?
    Wiem ze jako pradziwy chrzescijanin nei cofa sie pan przed zadnym umartwieniem i doskonale wie- ze,,glupote mozna tylko nakarmic napoic i uwazac i pilnowac….,zeby sobie sama nie zrobila krzywdy:-)))))

  63. Kapsel powiedział/a

    Natomiast wielu autorów (Kukiel, Cat-Mackiewicz) zarzuca właśnie polskim Masonom naiwność, wiarę we wszechwładzę masonerii, wiarę w coś w rodzaju Rządu Światowego a przez to ślepe wypełnianie zaleceń.
    Od przykładu Powstania Kościuszkowskiego jeszcze jaskrawszy jest przykład Powstania Listopadowego. Po rozruchach w Paryżu – Car ponoć miał powiedzieć “Panowie – na koń! W Paryżu rewolucja!” Francję od interwencji uratowało właśnie Powstanie Listopadowe.
    Oczywiście wybuch Powstania Listopadowego miał swoje wewnętrzne, poza masońskie przyczyny, jednak na termin ewidentnie wpłynęła naiwność polskich powstańców-masonów i ich ślepa wiara w moc sprawczą Braci we Francji, który panując nad światem pomogą Polsce.
    Niestety prysznic był bardzo zimny.

    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=41348

    …..Dla pogrążenia Polaków nigdy nie pogodzonych z niewolą w jeszcze większym zniewoleniu, warszawska masoneria sterowana przez masonerię francuską, pchnęła grupę młodych patriotów do Powstania Listopadowego. Rezultatem były egzekucje, zsyłki na Sybir, konfiskaty, ogólny regres.
    Stało się to kilkanaście lat po tym, jak Europę pogrążono w wojnach napoleońskich, które powinny nosić prawidłową nazwę: pierwsza wojna światowa. Napoleona Bonaparte – anonimowego Korsykanina, wyniosła do władzy i pchnęła do wojen masoneria francuska, a kiedy okazał wobec niej niesubordynację, zmiotła go ze szczytów po bitwach pod Lipskiem i Waterloo.
    W 1848 roku pogrążono Europę w morzu krwi i zniszczeń, które przeszło do historii pod kłamliwą nazwą Wiosny Ludów.
    Kilkanaście lat później sprowokowano Polaków do Powstania Styczniowego. Krwawy odwet caratu został skierowany -jak zawsze – na elitę narodu: ziemiaństwo i duchowieństwo…..

    http://publicdisorder.wordpress.com/2010/12/25/piaty-rozbior-polski-henryk-pajak/

  64. Kapsel powiedział/a

    Papież Grzegorz XVI wobec Powstania Listopadowego!

    I tu oczywiscie slynna kwestia postawy Paieza wobec Powstania…

    Nie doczekali się też powstańcy pomocy z zewnątrz, a przeciwnie, papież Grzegorz XVI w encyklice Cum primum ekskomunikował wszystkich powstańców, którzy wystąpili przeciw prawowitej władzy pochodzącej od Boga, ponadto rządy większości państw europejskich, napiętnowały powstańców jako “wichrzycieli” i zdrajców.
    Wielu Polaków znacząco tym do siebie zraził.
    I specjalnie sie nie patyczkowali…
    Adam Mickiewicz na audiencji zrobil Papieżowi awanture!!!
    Krytycznie odnosił się Juliusz Słowacki, który święta religijne obchodził według kalendarza juliańskiego.(tą postawę można zaobserwować chociażby w “Kordianie” Słowackiego). Słowacki napisał: “Polsko, twa zguba w Rzymie”. Słowacki pragnął by kiedyś na czele Kościoła stanął “Papież Słowiański” (napisał na ten temat wiersz).Co też i Bóg spełnił.
    Sprawą tą gryzł się jeszcze Jan Paweł II bo jakze to tak?Zamiast pomocy EKSKOMUNIKA?!
    Postawa papiestwa wobec kwestii polskiej w okresie zaborów była skomplikowana i niejednoznaczna, budząc nieraz wiele rozgoryczenia. Państwo Kościelne będąc do 1870 r. realnym uczestnikiem gry politycznej, musiało się też liczyć z realiami międzynarodowymi, a do nich zaliczały się imperia zaborców oraz nieistnienie Polski.
    Rewolucyjne wybuchy czy konwulsje wstrząsające Europą zagrażały papiestwu, które podejrzliwym okiem patrzyło na polskie dążenia niepodległościowe, upatrując w nich liberalne, masońskie czy socjalistyczne wpływy.
    Dobitnym przykładem tej podejrzliwości stała się wyjątkowo niesprawiedliwa encyklika Grzegorza XVI potępiająca powstanie listopadowe (nazywała się Cum primum). Dała ona satysfakcję rządom zaborczym, ale wrażenie wśród Polaków wywołała fatalne.
    Sam papież później półoficjalnie przyznał, że był “źle informowany”.

    http://cc.bingj.com/cache.aspx?q=powstanie+listopadowe++Cum+primum&d=4654799804959436&mkt=en-ww&setlang=en-US&w=7dc41f19,a0f85758

    O tym juz zapomnieli napisac!Powstal wiec obraz Piepeża dziadygi ktoremu nic sie nie podoba i popiera zaborcze dziadostwo.
    Tymczasem rzeczywisty obraz jest bardziej pozytwny.Czlowiek uwiklany w ciezkie uklady politczne – chcacy dobrze ale upadajacy.W sumie ludzki obraz…

    Naprawdę Polska szla Drogą Krzyżową!!!

    http://www.ungern.fora.pl/powstanie-to-ofiarny-stos,14/papiez-grzegorz-xvi-wobec-powstania-listopadowego,3562.html

  65. Guła powiedział/a

    II RP udowodniła ze z tą potęgą Septentrionów można było sobie poradzić. Rozmowa z Imperialną Rosją z pozycji zwycięzców wygranej bitwy, bo tak należałoby traktować udane powstanie, byłoby ze wszech miar korzystniejsze. Choć biorąc za wzór traktat ryski, rzecz nie do końca taka pewna patrząc z perspektywy minionego czasu.

    Niemniej jednak nie zmienia to faktu ze powstanie listopadowe było do wygrania. I nie chodzi tu bynajmniej o niewyczerpane zasoby zapasów ludzkich ile o siły militarne a wiec i możliwości jakimi w ów czas dysponowało Imperium. Nie wygrano tylko i wyłącznie z powodu zachowawczej geopolityki elity tak wojskowej jak i cywilnej.

    Na mocarstwowość Rzeczpospolitej nie ma miejsca w nowoczesnej europie, to niezaprzeczalny fakt. I z tego punktu widzenia zwolennicy wasalizmu bez względu na wybór wasala mają rację. Ale skoro nie ma miejsca, to koniecznie musimy wybierać ciemiężyciela? Wszystko już było i na tej podstawie łatwo wyobrazić sobie co będzie.

    Często zastanawiałem się ileż to tomów zawierałaby Trylogia Henryka Sienkiewicza gdyby nie antypolska cenzura ciemiężyciela. Ileż to należało papieru zużyć na opisy przeciwstawianiu się odwiecznej agresji Septentrionów.

    Panie Guła – zapodaj nam Pan, proszę – ilu wybitnych twórców działało w ukochanych przez Pana zaborach pruskim i austriackim? Podaj Pan jakieś nazwiska – a jak nie potrafisz, to zamknij się wreszcie. – admin

  66. aga powiedział/a

    Panie Marucha
    kto jednych pisarzy zwalcza a innych pisarzy promuje?kto położył włochatą łapę na finansach wszystkich pańśtw Europy już w XVIII w. a w ślad za tym na prasie,wydawnictwach,edukacji,itd? No chyba w gajowce nikt juz nie jest tego nieświadomy?

    Zatem czy tzw. uniwersytety zachodnie to nie sa już od dłuższego czasu opanowane przez unych? Chyba od Rewolucji “oświeceniowej” czyli lucyferiaiańskiej,nieprawdaż?.

    Kiedys zachwycalam się pisarstwem Hugo i Balzaca. Dzisiaj też ale juz mniej – od kiedy dowiedzialam sie,że Hugo byl członkiem lozy masońskiej a Balzac biegał do masonow po instrukcje i zgodnie z nimi cyzelowal swoje dziela .

    Uwielbiałam rownież literaturę ru. i lubię nadal ale jestem nieco rozsądniejsza – mam nadzieję :)-.i nie wystarczaja mi juz fascynacje i zachwyty a potrzebuję trochę więcej wiedzieć o źrodlach,inspiracjach i celach tejże.

    Stosujmy równa miarę do wszystkich,bo wydaje mi się,że zwykle “taryfę ulgową” stosuje Pan do spraw Rosji.
    W Polsce swego czasu żyło dwoch przyjaciół i naprawdę wielkich chrześcijańskich literatow : Teodor Jeske- Choiński i SienkiewiczSienkiewicz. Ale Polacy przedkladali tego pierwszego,pomimo,że nie pisał “ku pokrzepieniu serc” .Dzisiaj mało w Polsce wie o jego istnieniu.Jak Pan mysli dlaczego?
    To żydostwo ukuło termin wielkiej literatury ros.To oni ja promuja na śiweice. Kiedys myslano,że to z tęsknoty za tym co zniszczono ale może problem lezy głęwbiej, w psychologii?

    Nasuwa się to dlaczego jednych promują, innych niszczą tak dokladnie,że nigdy o nich nie usłyszymy?
    Co ich tak fascynowało i pociąga w owej literaturze ros.że ja wciąż promują kosztem innych?

    Zydow zawsze pociągały mroczne zakamarki duszy czlowieka ,grzebanie się w nich aż do granic absurdui destrukcji..Apoteoza zbrodni, gloryfikacja slabego ,miotanego pełnego sprzeczności,targanego namietnościami ,które prowadzą a to do zbrodni a tro do samobójswta.Ukazywanie cierpienia, wiwisekcje sumienia aby usprawiedliwoc te slabości czy zbrodnie.
    To sa ich klimaty.

    Niech Pan zwroci uwagę,że nigdy Dobro bezwarunkowo nie zwycięża zla w powieściach ros. Zło jest wycierpiane,osądzone,ukarane ale nie zwycięzone .Tu nie ma ekspiacji w duchu chrzescijańskim.

    Zydostwo podchwytuje chętnie takie wątki,i je przetwarza -
    bo une z natury uwielbiaja się babrac w szambie wlasnej chorej psychopatycznej jaźni a tę literaturę piękną mogą do tego wykorzystać.Jeszcze wtedy nie robili tego w sposób tak obsceniczny jak dzisiejsze ich prodkucje już czysto żydowskiego autorstwa.

    Zło jest zawsze bardzie pociągające, fascynujące, skomplikowane, godne zgłębiania bardziej plastyczne niz Dobro ,ktore jest zbyt proste i zby zaściankowe. Za mało lewackie czyli przeideologizowane ,zeby się nim Luniwersytety zajmowały. Uni jak i pod ich kontrolą Luniwersytety od zawsze ida w kierunku gloryfikacji wszelkich ciemnych stron ludzkiej duszy czy raczej natury a nie tych jasnych,prostaczkowych.
    Maló tego,ich bohaterem stał się Judasz a nie Piotr czy Paweł,
    samobójca a nie rycerz. I te gloryfikcaje podjela juz dawno piekna cierpietnicza lietr. ros.którą sama przyznaję byłam zafascynowana.

    T o jest zaściankowe a to wielkie – jak od dawna w Judeopolonii decyduje MichnikoGowno ale czy i Pan nie wpadł w ten schemat?

    Czy te same uniwersytety kiedykolwiek ogłosiły – Wielkośc Akwinaty?

    Bądźmy konsekwentni;w naszej wierz przekladając ja na gusta i zawrtościowanie literatur.

    Zawsze Wierni – które i tak chętnie Pan cytuje – opublikowało artykuł o wielkości J-Choińskiego.ale niie przypominam sobie aby podawało za wzor literacki Dostojewskiego?
    ..
    Czy kiedykolwiek doczekamy się tłumaczeń i peanow na owych -unych uniwersytetach czy chocaiżby polskich lub światowych periodykach o wielkości naszych wspólczesnych poetow Kazimierza Węgrzyna i Lusi Ogińskiej?Czy aby nie z tej samej przyczyny się nie doczekamy?A czy jest to poezje wielkie ?
    I zaznaczam,ze nie biore Pan pod włos ale wskazuję na to przed czym ostrzegał
    nas Wielki Feliks Koneczny ,aby wystrzegac się żydowskiego sposobu myslenia, żydowskiego osądu,żydowskich stereotypów.
    Ich arsenał pulapek jest bardzo wyrafinowany.

  67. Marucha powiedział/a

    Re 66:
    Pani Ago, nie bardzo rozumiem, jaką korzyść mieli by lucyferianie z promowania literatury rosyjskiej kosztem polskiej. Poza tym istnieją jeszcze, nieliczne, przyzwoite uniwersytety.

    Na miłość boską, nie róbmy z siebie szowinistów.
    Rosyjska literatura jest Wielką Literaturą. Może największą, a na pewno jedną z największych na świecie.

    Zamiast starać się zdeprecjonować literaturę rosyjską – może by lepiej zacząć mądrze promować literaturę polską?
    Czy też zawsze będziemy woleli, żeby sąsiadowi krowa zdechła, zamiast samemu sobie kupić krowę?

  68. Marucha powiedział/a

    Ad 67:
    Nie myślałem, pani Ago, że i Pani należy do tych, którzy swój patriotyzm realizują przez próby poniżania Rosji i deprecjonowania jej dorobku kulturalnego i naukowego.

  69. revers powiedział/a

    http://cirilla.nowyekran.pl/post/42289,zdrada-juz-oficjalnie-doradca-komorowskiego-oraz-szef-dyplomacji-przeciwko-niepodleglosci-polski

  70. aga powiedział/a

    Interesuje mnie ilu Rosjan ma świadomośc ,ze od 100 lat prawie sa pod żydowską okupacją?
    0,1 czy 0,001 % calej populacji??

    Może Pan Kozioł podpowie?

    Czytając Kucharzewskiego uświadamiam sobie coraz bardziej,że

    mentalnośc Rosjanina jest bardzo podobna do mentalności chazara; jeden żył wieki pod chanem,drugi pod kaganem i dlatego jest im wszystko jedno czy carat biały czy czerwony.Zydzi zawsze żyli w Rosji,robili kariery kupcow i nawet mimo zakazow carskich kariery dyplomatów i doradców carskich /sic!!!/ – Nesselrode zwany małym Rotschildem i to w czasach antysemity MikolajaI III
    A te wszystkie pogromy ?
    Chazarzy wyjatkowo latwo zrzucali mycki i chalaty i wtapiali się w społeczeństwo roz. na co ze zgrozą patrzyli rabini. I dlatego z ich podszeptu i /gotowki zapewne tez/ były organizowane pogromy – aby przeciwdziałac asymilacji.A nie dlatego,że nagle lud ros. lapał za siekiery i gonił sam z siebie zyda.
    Dlatego też nie łudźmy się ,że Rosjanie nagle ockna się ze swego uśpienia – w tym uśpieniu “dopomaga im niestety państwowa Cerkiew-
    otrzeźwieja i stana na czele jakiejś słowiańszczyzny ; pogonią zydow, czyli zrzuca te okupację.Nie ma na to w obecnej sytuacji szans. -im bez różnicy czy “carat biały czy czerwony” czyli zydowski. Marzyciele w Polsce ,którzy nas karmia takimi mrzonkami sa albo pożytecznymi idiotami albo agentami.

  71. Inkwizytor powiedział/a

    Nie tylko rosyjska literatura jest wspaniała ale również i muzyka a obecnie również kino rosyjskie jest na zdecydowanie wyższym poziomie niż jakiekolwiek inne. Deprecjonowanie wkładu Rosji w europejska kulturę nic nie da, bo jaki jest koń każdy widzi :)

  72. Inkwizytor powiedział/a

    A ilu Polaków pani Ago ma świadomość, że od 1926 roku co najmniej jesteśmy również pod żydowską okupacją ? Mamy obecnie zamiast czerwonego “carat unijny” i widzi Pani w narodzie jakieś próby oporu ?

  73. aga powiedział/a

    Spryt handlowy żydowski i przebiegłość, bez wychrzczenia się ,umozliwiał im przenikanie do wszystkich komórek życia w Rosji za tego antysemickiego Mikolaja II.

    (..) Żydow w nastojaszczych guberniach moskiewskich pomimo,zakazow jest bardzo wiele -żydzi tamtejsi,tysiącznemi ogniwami połączeni z Izraelem w Polsce i w calej Europie,daleko więcej mogą,aniżeli się zdaje samym Moskalom.Związki ich w całym kraju daleko rozpostarte.Kierują wszystkimi operacjami handlowemi.Niewidzialny ale największy mają udzial w przemysle…W wojsku moskiewskim sa liwerantami.cała niższa medycyna rządowa jest w ich rękach żydów chrzczonych i niechrzczonych.W samym Petersburgu znajduje się do osmiu tysięcy chrzczonych żydow w różnych dykasterjach….cała marynarka rosyjska przepełniona niechrzczonymi żydami…Żydzi chrzczą sie w Moskwie zawsze dla interesu;pod pewnym względem nawet z pobudek stanu.Lecz żyd chrzczony nie przestaje życzyć lepszego losu swemu narodowi…I to jest,jak sądzę najpiękniejsza cecha neofitow…Nie umiera to plemię pod obcą postacią.W tym rodzaju metampsychozy nie zaciera swego pierwotnego lica.W Rosji szczególniej nie ginie Izrael pod maską,po przyjęciu cudzej religji, nie niknie w pozornym rozdziale,ale jak olbrzym Ariostowy,choć rozrzucono jego członki,zachowuje poczatkową moc i istotę…Pomiędzy Moskalami biedny Izrael,w nieochędożnej szacie,dotrzymuje samemu sobie jakby zaprzysiężonej wiary na najwyzszych szczeblach,częstokroć w stroju dygnitarzy i monopolistow państwa,częstokroc pod jeneralskimi szlifami.Ilez tam takich tajemnych,niewybadanych,znakomitych figur się znajduje?Żyła izraelska jak wielka arteria Rosji,cały ten kraj we wszystkich przebiega kierunkach,od arendarza polskiego,od faktora i kramarza w Berdyczowie aż do tronu samodzierżawcow!…Cała policja tajna,tak w Polsce kongresowej i w guberniach naszych,jak we wlaściwej Moskwie ,przez żydów byla sprawowana.”

    M.Mochnacki,Tom II, Dzieła,str.46-49.

  74. Tekla powiedział/a

    Pracę Jana Kucharzewskiego wykorzystał ,,znany na świecie sowietolog,znawca Rosji wielki historyk amerykański pochodzący z Cieszyna R.Pipes..
    fragmencik z http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Pipes

    Jest autorem kilkunastu książek poświęconych historii Rosji, w szczególności po rewolucji 1917 r. Zwolennik tezy o organicznym związku bolszewickiego państwa totalitarnego z autorytarną tradycją instytucji państwa moskiewskiego i caratu. Poglądy na genezę rządów bolszewików i komunistycznego totalitaryzmu w Rosji, dzieje rewolucji rosyjskiej i tworzenia ZSRR zawarł w trylogii: Rosja carów, Rewolucja Rosyjska i Rosja bolszewików. Z wizją historii Rosji Pipesa polemizował Aleksander Sołżenicyn określając ją jako “polską perspektywę”[potrzebne źródło]. Zbliżone do Pipesa stanowisko zajmował protoplasta sowietologii Jan Kucharzewski w swym cyklu Od białego caratu do czerwonego t. 1-7 opublikowanym w Polsce w latach 1923-1935 (wyd. ang. The Origins of Modern Russia 1948). Sam Pipes twierdzi, że jego “poglądy noszą niezatarte ślady wpływu polskiej szkoły studiów nad Rosją”[1].
    … jako człowiekowi urodzonemu w państwie sąsiadującym z Rosją zostały mi oszczędzone romantyczne złudzenia na temat owego wielkiego kraju, tak powszechne wśród ludzi, którzy mieszkają odeń o tysiące mil[1].

    Resztę proszę sobie dopowiedzieć..

  75. aga powiedział/a

    Swego nie znacie,cudze chwalicie:

    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/470

    http://www.opcjanaprawo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1810:zapomniana-wielko&Itemid=10

  76. aga powiedział/a

    ad.74

    Tak,zapewne, Kucharzewski to tez był kolaborant niemiecki.
    A dzisjaj wydawany przez niszowe ale za to bardzo prosowieckie :)) wydawnictwo Antyk.

  77. Tekla powiedział/a

    Ad.76

    Trzeba sie jednak zastanowic do czego i dlaczego tak z niej korzystali ,i korzystaja historycy syjonisci w Ameryce o , R.Pipes jego syn słynny dziennikarz Daniel Pipes ..a nawet C.Rice sowietolog..tez kształcona przez nich/uczennica rodziny Korbelów,oraz Brzezinskiego/..

  78. 166 bojkot TVN powiedział/a

    65/ADMIN

    W zaborze austriackim tworzył Jan Matejko, do którego pofatygował się osobiście som cysorz Franciszek Józef, do domu na ul. Floriańskiej 41.
    Tworzyli też jego uczniowie, ot chociażby St.Wyspiański ….

  79. Guła powiedział/a

    -nazwiska!

    Panie admin dyć to nie urząd śledczy ino Gajówka.

    No ale dobra, opieram się na opracowaniu na temat, którego skrypt wkleiłem w dziale “holokaust polski” pod numerem 260. Mówię o pracach profesora Stefana Kieniewicza, gdzie każdy śledczy, mógłby panie admin, pozyskać pożądane tak nazwiska.

    Czy w ogóle można pokochać jakiegokolwiek zaborcę? Zaiste, przyznaję panu racje, nic a nic nie pojmuję. Pewnie dlatego, że jak to pański gwizdek (bezpieczeństwa?) wygwizdał: bo “Guła jest głupi”

  80. Kronikarz powiedział/a

    :

  81. Przeclaw powiedział/a

    #78

    Matejko siedzial w wiezieniu austriackim za sprzyjanie powstaniu styczniowemu, uratowal go od zupelnego zmarnowania mu zycia i innych Polakow Czech, szef garnizonu austriackiego w Krakowie, ktory zatuszofal sprawe i zlagodzil wyroki, sam ryzykujac kariere. Brat Matejki oddal ofiare zycia dla Polski.
    Matejko musial sie kryc i maskowac przed wladzami austriackimi, jak i niemieckimi z powodu swoich patriotycznych przekonan.
    Niech Pan nie pisze glupstw.
    Zdaje sieWyspianski zupelnie wyjalowil swoja tworczosc na wszelkie konflikty z Austria, a udawal ze glownym problemem dla Polski byla Rosja.
    Prusy, Niemcy, a takze Austria to byla kleska dla polskie niezaleznej kultury i literatury w znacznie wiekszym stopniu niz Rosja.
    Pomnik Grunwaldzki wzniesiono w r.1910, byl to sukces, ale Bobrzynski i inni musieli duzo sie nakluczyc, uzyc roznych trickow aby to zrealizowac. Trzeba tez pamietac, ze Krzyzacy nie mieli jednoznacznej opinii w niemieckiej historiografji, np.Niemcy gdanscy zawsze podkreslali, zebyli przeciw Krzyzakom, moze to uratowalo ten pomnik.

  82. 166 bojkot TVN powiedział/a

    81/Przecław
    Jakich głupstw konkretnie?
    Widzę, że Przecław w Krakowie i Domu Matejki nie był – to stamtąd jest informacja o odwiedzinach Franza Josefa.
    To że Matejko był z pochodzenia Czechem, to powinno wiedzieć każde dziecko. U niego w domu chyba nie mówiło się po polsku, bo z polskiego w szkole miał niedostateczny, co jest napisane na autentycznym świadectwie ze szkoły powszechnej.

    Wiec niech Przecław nie pisze tu bzdur … skoro sam nic nie wie.

    Poza tym nie wiem, czy bezczcionkowy Przecław w czasach zaborów odmówiłby gościny samemu cesarzowi, gdyby ten akurat był w Krakowie i zażyczył sobie wizytowania jego domu? Tak jak FJ domu wielkiego mistrza?.

    Ciekawe, czy jakby Obama chciał odwiedzić Przecława, czy Przecław miałby dużo do gadania?

    Co ma do tej dyskusji Pomnik Grunwaldzki?

  83. mocniejszy powiedział/a

    Smutne to, że Słowianie o wolność musieli bić się przeciw Słowianom…
    Smutne, że Słowianie Słowian niewolili…

    Co zrobimy, żeby to się już nie powtarzało?
    Może to coś podpowie:

    List otwarty Polaka do Serbów

    http://mocniejszy.wordpress.com/2011/12/01/list-otwarty-polaka-do-serbow/

  84. wet3 powiedział/a

    @ Przeclaw (60) Zabor pruski byl znacznie, pod wzgledem terytorium i ludnosci, mniejszy od zaboru austriackiego i rosyjskiego. Za to Polacy byli tam przesladowani jeszcze bardziej niz w zaborze rosyjskim. Jednak przezylismy nasz Kulturkampf i, praktycznie rzecz biorac wyszlismy z niego zwyciesko, poszerzylismy stan posiadania. Prosze jednak nie sugerowac, ze polskiej kultury i literatury tam nie bylo! Dla przykladu podam tylko Polskie Twarzystwa Naukowe w Toruniu i Poznaniu. Kongresowka miala takie tylko jedno w Warszawie…, Galicja dwa – w Krakowie i Lwowie. A Kasprowicz i Przybyszewski to skad pochodzili???!
    Nie trzeba wiec szybko i pochopnie pisac …

  85. Brat Dioskur powiedział/a

    Re65,@Gula
    cytata: “Niemniej jednak nie zmienia to faktu ze powstanie listopadowe było do wygrania…”

    Pytal pan onegdaj “czemu cieniu odjezdzasz? ” zatem i ja muzycznie zaripostuje: “marzenia jak ptaki szybuja po niebie…”

    Kiedys dla nas najzwyklejszym porzadkiem rzeczy byla 5- krotna (Kircholm),- krotna(Kluszyn) czy 15-krotna (Chocim) przewaga wroga na polu bitwy,ale wtedy mielismy husarie,ktora jak huragan zmiatala wszystko co napotkala na swojej drodze.Jednak w 1830 rozwoj technik artyleryjskich i zmasowane uzycie broni strzeleckiej zmienily drastycznie obraz zmagan militarnych.Wojsko Kongresowka miala doskonale,kadra dowodcza ,zahartowana w bojach pod Napoleonem nie miala sobie rownych w Europie.To wlasnie w Krolestwie powstaly pierwsze na swiecie wojska rakietowe!Niemniej wojska bylo za malo i rozumieli to doskonale “prorosyjscy” generalowwie.Juz samo pobicie 100 tysiecznego korpusu Dybicza bylo osiagnieciem na miare “Cudu” nad Wisla roku 20′,ale po nim przyszedl Paskiewicz z 250 tys. zoldactwa i nie bylo ludzkiej sily ,zeby Wojsko Polskie moglo przewazyc szale zwyciestwa na swoja strone.Gdyby nawet zdarzyl sie cud na cudami i Paskiewicz zostal zmuszony do odwrotu to obserwujace czujnie rozwoj wypadkow Prusy na pewno zadalyby nam cios w plecy (“17.IX”. w XIX-sto wiecznym wydaniu).Gospodarczo wysoko rozwiniete Prusy dusily sie wprost na swoim ograniczonym terytorium i w zadnym wypadku nie wypuscilyby ze swoich lap zdobyczy trzech rozbiorow.Austria rowniez nie pozostalaby bierna ,wiec tylko jednoczesna kleska III zaborcow mogla zaowocowac odzyskaniem niepodleglosci ,co tez mialo miejsce w 18′r. wieku XX.Byc moze w panskiej optyce zdarzenia te przebiegaja w odwroconym porzadku ,tak jak te slowa “Katiuszy”, gdzie cytujac ja napisal pan :”gruszy i jabloni” podczas gdy w
    oryginale jest….”jabloni i gruszy”.A?

  86. 166 bojkot TVN powiedział/a

    85/BD
    Tak to wyglądało
    http://przewodnik.onet.pl/foto/najlepsze-zdjecia-national-geographic-2011,4937536,10867086,foto-male.html
    Wyróżnienie
    Andrzej Wiktor, „Proud of Poland”
    Husarze z Gniewu, który szczyci się ich najlepiej zrekonstruowaną formacją. Jazda ta rekrutowała się ze szlachty, była świetnie wyszkolona i piekielnie skuteczna. Zwyciężała przez prawie 200 lat.

    Redakcja miesięcznika National Geographic Polska wraz z członkami kapituły wyłoniła zwycięzców 7. edycji Wielkiego Konkursu Fotograficznego. Zwycięskie prace można znaleźć na łamach grudniowego wydania miesięcznika. Wręczenie statuetek odbędzie się podczas uroczystej gali 5 grudnia br.:

  87. Przeclaw powiedział/a

    #84

    W r.1918 Poznan byl zniemczony w 50%. A dlaczego nie w 100% ? – odp.tylko dlatego, ze obok byla kongresowka.

    A w jakim % byla zrusyfikowana Kongresowka ? – odp.: w ZERO %.

    Gdyby nie Kongresowka, zniemczyla by sie Galicyia, a jezyk czeski w Czechach nigdy by sie nie odrodzil.

  88. 166 bojkot TVN powiedział/a

    84/Wet3
    Dyskusja z arogantem nie ma sensu. Przecież w Polsce każdy wie o rugach pruskich, a Przecław, pewnie mały żydek, który usiłuje nauczyć się polskiej historii na wpisach nas naiwnych. Teraz usiłuje dowodzić, że Polakom nie należały się tereny zaboru pruskiego, bo mało ich tam było.
    To prowokator. Szczególnie dziś brzmi to wyjątkowo groźnie, wobec niemieckich ziomkostw i utajonej ekspansji. Ja go ruguje z czytania

  89. Przeclaw powiedział/a

    #88

    Nie przypuszczalem, ze jestes taki glupi.
    A moze jestes poprostu prowokatorem, teraz bede na to zwracal uwage.
    Gdzie ja pisze, ze Prusacy mieli jakies prawa do Polskiej Ziemi, bezczelny polglowku ?

  90. Brat Dioskur powiedział/a

    W nawiazaniu do dyskusji Wet3 i Przeclawa.

    Trzeba zglebic pojecie germanizacji przez ordynarne wynarodawianie albo nasycanie polskiego zywiolu przez sprowadzony niemiecki element.Ponoc do poznych lat 80-tych XIX w. w okolicach Z.Gory ponad 70 % procent ludnosci poslugiwalo sie j.polskim .Pozniej na tereny te zwalila sie niemiecka inwazja i polskosc zostala ,jak ten plomien zduszona.Wielkopolska ,czyli Neumark byla oczkiem w glowie pruskiego Kulturkampfu i zostala szczegolnie nasycona przez niemieckich kolonistow.Kongresowka zas nie zna zadnego wiekszego przemieszczania na jej teren ludnosci rosyjskiej,poza zydowska ,ale ona nie byla w stanie katalizowac procesow rusyfikacyjnych ze wzgledu na bezwzgledna wyzszosc polskiej kultury.”Panska” Polska -mawiali z przekasem nasi bogatsi
    i czestokroc silniejsi wrogowie,kompleks pozostal jednak do dzisiaj ,co widzimy po eksplodujacym tu i owdzie- antypolonizmie.
    Ciekawe ,ze kiedy Niemcy wkraczali do Poznania w 39′ to nie szukali komunistow ,Zydow ,socjalistow ,Pilsudczykow czy Cyganow tylko …” die verfluchte Endeken”.(Tak ,tak kol.Gula!)

  91. ktoś powiedział/a

    http://www.pogonowski.com/?p=2560 – coś w temacie.

  92. Marucha powiedział/a

    Re 78, 81 i inne:
    Jakie by przykłady wielkich dla polskiej kultury nazwisk nie wygrzebać z zaboru pruskiego i austriackiego, jest dla każdego oczywiste, że – o zgrozo – polska kultura najlepiej się miała w zaborze rosyjskim.
    Rosjanie NIGDY nie mieli zamiaru eksterminować Polaków. Prusacy – tak.

  93. Piotrx powiedział/a

    Re 74:

    “Pracę Jana Kucharzewskiego wykorzystał ,,znany na świecie sowietolog,znawca Rosji wielki historyk amerykański pochodzący z Cieszyna R.Pipes..”

    i co z tego ….nie wiem w jaki dokładnie sposób ją wykorzystał ? ale .korzystać można na różne sposoby np można wybrać tylko te fragmenty które potwierdzają z góry założoną tezę a pominąć inne, albo interpretować wybrany tekst po swojemu albo zmienić kontekst danej wypowiedzi – mozliwosci jest wiele.

    Czy czytała Pani może pracę Kucharzewskiego – jakie konkretnie zastrzeżenia ma Pani do treści – pisał nieprawdę, zmyślał ? w który miejscu? prosze o podanie konkretnych przykładów. Ja jeszcze nie czytałem i jestem ciekawy oceny.
    Być może Kucharzewski pominął niektóre wątki – pytanie czy celowo czy po prostu z tej perpektywy czasowej z której pisał ich nie znał?

  94. opinio powiedział/a

    ..Rosjanie NIGDY nie mieli zamiaru eksterminować Polaków. Prusacy – tak…

    ..tatus Putina pacyfikujacy powstanie warszawskie musial byc…..Null Null Sieben-james bond?

  95. Piotrx powiedział/a

    Re 52: “Bardzo interesujace historie. Gdzie mozna poczytac ich wiecej?”

    np tutaj

    Nestor, “Powieść minionych lat”, przeł. Franciszek Sielicki, Kraków 1968, PAN

    Moim zdaniem to najlepsze i najpełniejsze wydanie w jezyku polskim – mnóstwo bardzo ciekawych przypisów

  96. Marucha powiedział/a

    Re 94:
    Pan chyba nie do końca rozumie, co to jest “eksterminacja”.

  97. wet3 powiedział/a

    @ Marucha (92)
    Nie myslalem, ze dla poparcia swej opinii osmieszy sie Pan nazywajac “wygrzebywaniem” podawanie nazwisk wybitnych pisarzy, poetow i malarzy z aboru austriackiego i pruskiego. Myslalem, ze lepiej ma Pan w glowie ulozone!
    Poza tym kto niby upowaznil Pana do stwierdzenia, ze literatura rosyjska XIX w. stala wyzej niz nasza? Przeciez od dawna wiadomo, ze dla tych ciot z Zachodu wszystko, co jest rosyjskie lub sowieckie jest ” cacy”, a wszystko, co polskie jest “be”. A w czym to niby nasi pisarze i poeci lub malarze byli gorsi od Rosjan? Pewnie chyba tylko w tym, ze ich ojczyzna byla rozebrana przez trzy najbardziej zaborcze i pazerne panstwa, ktore jak stado hien rozerwaly Polske na trzy czesci?
    I prosze nam nie mowic, ze Rosjanie nie mieli zamiaru eksterminowac Polakow. Przeciez czynili to systematycznie poczawszy od Konfederacji Barskiej, poprzez Powstanie Kosciuszkowskie i caly XIX wiek gdy systematycznie zsylali Polakow na Syberie, a dzielo to kontynuowaly w XX w. Sowiety! Przeciez zsylka na Sybir byla niczym innym a tylko etniczna czystka bardzo czesto polaczona z eksterminacja gdyz bardzo wielu zeslanych umieralo!
    Szwaby nie eksterminowaly tylko zniemczaly na sile wprowadzajac przymusowe szkolnictwo w niemieckim i byli na tym polu daleko lepsi od Rosjan – niezwykle skuteczni. Poza tym na sile wpychali swych osadnikow na ziemie polskie. Eksterminowac zaczal dopiero Hitler. Poprzez wywozki i wiezienia odpolszczyli Rosjanie ziemie zabrane za wyjatkiem wysp Wilenszczyzny i Wolynia Wsch. Roznicy duzej wiec nie bylo. Jeden byl wart drugiego – i tyle!

  98. Guła powiedział/a

    Panie Bracie Dioskur nie dzielę oprawców na lepszych czy gorszych, a tym bardziej ich ofiary…
    Mój pradziad “emigrował” sprzed Berezyny i osiedlił się w Wileńskim. Ja jestem pierwszym z rodziny pokoleniem które urodziło się na ziemiach odzyskanych. Na świętej ziemi Prus. I gdyby krzyżactwo tego plemienia nie wyrżnęło pewnie stanowiło by część Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

    To może tyle i dobranoc.

  99. Przeclaw powiedział/a

    BojkotTevi-n.
    Ja nie wiem o Matejce?
    chyba w Tevi-enie miales szkole, u swoich zydku.
    Co z tego, ze ojciec Matejki byl Czechem, a matka niemieckiego pochodzenia, to byl dom wybitnie patriotyczny, o silnej identyfikacji, zafascynowaniu polska kultura, historia i tacy byli bracia Matejki. Dodatkowo przez malzenstwo zostal on wciagnety w wir polskosci i rozszerzyl kontakty.
    Bardzo dobrze wiem o odwiedzinach cesarza u Matejki, w ktorych ten wielki Polak zachowal sie wspaniale, jednak jest nieprawda ze mial calkowita swobode manewru.
    Cesarz Austriacki uhonorowal Matejke dwukrotnie, a jego wystawe zwiedzal tez niemiecki w Berlinie, postarano sie jednak aby nagrody nie dostal..

  100. Marucha powiedział/a

    Re 97:
    Sam się Pan ośmiesza.

    1. Czepianie się takich czy innych sformułowań nie zmienia faktu, że to pod zaborem rosyjskim polska kultura rozwijała się najlepiej i wydała zdecydowanie najwięcej swych wybitnych przedstawicieli. Jeśli Pan to neguje, to albo jest Pan ignorantem, albo kłamie z bliżej nieznanych mi powodów.

    2. Kto niby upoważnił mnie do stwierdzenia, ze literatura rosyjska XIX w. stala wyzej niz nasza?
    Nooo, nie wiedziałem, że do głoszenia opinii potrzebne jest od kogoś (kogo?) upoważnienie. Może jakaś legitymacja z pieczątką i podpisem – albo, żeby było nowocześnie, z kodem kreskowym i czipem?

    3. Proszę sobie sprawdzić w jakimś słowniku znaczenie słowa “eksterminacja”, a potem podać nam jakieś, bodaj przybliżone, liczby ofiar tej rosyjskiej “eksterminacji”. To, co można zarzucić Rosjanom, to próby rusyfikacji. Dużo mniej skuteczne, niż próby germanizacji w zaborze pruskim – co niekoniecznie musiało wynikać z nieudolności Rosjan.

    4. Proszę jeszcze porównać liczbę ofiar prusaczyzny-niemczyzny z liczbą ofiar rosyjskich. Tu, w gajówce, było już na ten temat pisane.

    Niemcom zawsze chodziło o skłócenie Polaków i Rosjan, gdyż na tym wygrywały ich interesy – i to byłą jedna z głównych, jeśli nie najważniejsza zasada ich polityki. Do tej pory tezy te znajdują gorliwych wyznawców w osobach takich, jak Wet3.

    https://marucha.wordpress.com/2009/11/26/sto-lat-roty/

  101. Marucha powiedział/a

    Re 98:
    Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, dlaczego Ziemia Prus jest święta.

  102. opinio powiedział/a

    ..Pan chyba nie do końca rozumie, co to jest „eksterminacja”.

    tutaj naprawde zabil pan mi cwieka… znieksztalca pana realia, p. Gajowy..

    powiedzialem: powinowaty (tatus) Putina bral udzial w pacyfikacji powstania warszawskiego, czy to nie byla forma ludobujstwa…? czy to nie byla metodyczna forma wyniszczenia okreslonych grup ludnosci z powodu ich odmiennosci rasowej?

    uzylem lagodniejszego terminu (pacyfikacji), zeby nie urazic panskich uczuc znajac panskie nastawienie do sprawy…szli, nie omijajac zadnego domu i gdy zaszla potrzeba wrzucali wiazke granatow do piwnicy, gdzie ukrywala sie ludnosc…Polacy

    do poduchy poczytaj pan sobie >Festung Glogau< (Przemysław Lewicki), hitlerowcy-nazis przy panskich Rosjanach byli niewinne Sierotki Marysie..

  103. Guła powiedział/a

    Bardzo proszę panie Marucha.

    Tak twierdził mój bliski znajomy autochton(?), twierdząc że jest potomkiem Prusów. Siłą rzeczy nie pałał miłością do prusaków ani Niemców. Więc był to cytat a ja nie zastosowałem właściwych znaków. Może dlatego że też uważam ze tam gdzie dokonano eksterminacji zamieszkałych na tej ziemi ludzi, ta ziemia jest święta. Jak na ten przykład Grochów w Warszawie, gdzie w ramach eliminowania powstania eksterminowano dziesiątki tysięcy cywilów dziennie.
    Sprawnie im to szło. Trzeba przyznać.

  104. Marucha powiedział/a

    Ok, przyjąłem do wiadomości.
    Przyjąłem również do wiadomości, że najlepszym przykładem eksterminacji jest Grochów, ale chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej na temat owej eksterminacji.

  105. Inkwizytor powiedział/a

    “dziesiątki tysięcy cywilów dziennie”

    Nie pij tyle :))).

  106. Marucha powiedział/a

    Re 105:
    Niestety, p. Guła tak na trzeźwo.
    Przypomina mi to jednego Żyda z soc.culture.polish, który napisał. że “katolicy wymordowali miliony cywilizacji w Ameryce Południowej”.

  107. Przeclaw powiedział/a

    Warsaw was in CONGRESS POLAND, not Russia.

    Ja tu chce zwrocic uwage na to o czym, jak widac dyskutanci, wlaczajac w to Gajowego zapominaja. Rosja inaczej traktowala Ziemie Zabrane, a inaczej Krolestwo Polskie. Jednak do r.1931 nawet na Ziemiach Zabranych nie bylo rusyfikacji, a kultura polska mogla sie swobodnie rozwijac. Pozniej byla rusyfikacja, zaostrzona po powstaniu styczniowym i likwidacji kosciola unickiego, byla w duzym stopniu skuteczna w stosunku do prawoslawnych i tych zmuszonych do prawoslawia, ale malo lub wcale nieskuteczna w stosunku do katolikow.
    Nie mozna wpadac w pulapke nazywajac wszystkie polskie i ruskie ziemie Zaborem Rosyjskim. Odrebnosc i nazwa Krolestwa Polskiego byla do konca, tj do r.1917 uznawana przez Rosje.
    Jest jakims cholernym masochizmem, ze nawet polskojezyczna np.Wikipedia /widac sterowana przez litwakow-najbardziej antypolski odlam zydow/ podaje miejsce urodzenia najwiekszych polskich patriotow w latach 1795-1918 Rosje lub Imperium Rosyjskie, podczas, gdy nawet formalnie bylo to Krolestwo Polskie, coprawda rzadzone przez cara w jednej osobie. Carowie zaprzestali odrebnej koronacji na krola polskiego po detronizacji w r.1830, ale nadal ta nazwa byla w oficjalnym uzyciu. Obywatele KK nie uwazali sie za Rosjan ani w sensie narodowym,ani formalnopanstwowym.
    Do niedawna rozumieli to najstarsi, ktorzy jeszcze pamietali te czasy. Ciekawe, ze jedna zydowka, mieszkajaca w Izraelu, jednak z’polonizowana, zaprotestowala, gdy podano jej miejsce urodzenia Warsaw, Russian Empire; nie: Warsaw, Congress Poland – is correct.

    O tym, o czym zapominaja Polacy, wiedza bardzo dobrze Niemcy. Przecietny Niemiec nie ma pojecia, ze byly jakies zabory, zwlaszcza pruskie, dla nic Polska zawsze istniala, ale jako KK.

  108. opinio powiedział/a

    p. Gajowy przypomina obraz Muncha pt. “Krzyk”

    Obraz przedstawia krzyczaca-wzbraniajaca sie postac, ktora stoi na moscie. Jest ona dziwna i zdeformowana. Można przypuszczac, ze zakrywa sobie uszy dlonmi, a zatem nie krzyczy, lecz broni sie przed halasem…

  109. Przeclaw powiedział/a

    korekta :dla nich Polska zawsze istniala, ale jako KK – Kroestwo Kongresowe, inaczej ale juz oficjalnie KP – Krolestwo Polskie.

  110. Brat Dioskur powiedział/a

    Re98,
    Pozostaje panie Gula w rozterce: zostalem pozdrowiony czy nie?Skadinad wiadomo ,ze 99,99% idealow Oswiecenia jest ich logiczna konsekwencja,tak jak swist gilotyny!Bowiem rownosc osiaga sie najprosciej przez obrobke tym oswieconym urzadzeniem wiec nie moze pan wszytkiego rowno traktowac i nic nie dzielic…jak to pan deklaruje.A przeciez te szpileczki w rodzaju: “atak idzie calym frontem ,kiedy w koncu Endecy przejrza na oczy” temu zaprzeczaja.Na pewno ci ktorzy leza w dolach z wapnem oczu juz nie otworza…a ci ktorzy zyja,walcza zawziecie. W koncu poznalem przyczyne panskiej awersji do Rygi.No coz moi tez ztamtych chociaz blizszych stron ,bo z Wolynia.

  111. Marucha powiedział/a

    Re 107:
    Słuszna uwaga. Królestwo Kongresowe zachowało swoją odrębność i pewną autonomię, choć oczywiście bardzo zredukowaną po obydwu powstaniach.
    Natomiast to, że mieszkańcy Kongresówki nie uważali się za Rosjan, to oczywista oczywistość. Nie uważali ich za Rosjan również cudzoziemcy, nie licząc idiotów, w jakich ludzkość zawsze obfituje.

  112. Shakespear powiedział/a

    Ad. 22
    Zgadnijmy gdzie najlepsi z stąd pojadą? A może to Japońska uprzejmość?

    http://www.pjwstk.edu.pl/

  113. Guła powiedział/a

    #105 wcale nie dużo, mały stakan calvadosa, orginal, tyle tylko że na spirytusie etylowym.

    Akcja trwała kilka dni, ale zdaje się że Ochota bardziej ucierpiała. Stąd i te 250 tys ofiar którymi obciąża się PW. Wspomnienia tych którzy przeżyli i zostali odnalezieni pośród, czy łatwo sobie wyobrazić te zwały, trupów są świadectwem na to, co tam się działo.

  114. Guła powiedział/a

    Panie Bracie Dioskur, żelazo kuje się póki gorące. Tak powiada mądrość ludowa. Ale jaki jest sens przekuwać już ukształtowaną formę? Tym bardziej że wiadomo, że istnieje pamięć strukturalna np stali.

    Pamiętam swego czasu, pan Wet3 zdaje się że i pan Przecław psy wieszali na królu Jagielle że nie dokończył był sprawy z krzyżakami. Te ledwo rozpoczęte, ciekawe rozważania – jako i zwykłe?- popsował Guła, przypominając że Jagiełło naraziłby się papieżowi bo działałby wbrew woli papieża.

    Guła nie dodawał że Jagiełło i jego, użyję współczesnego określenia, MSZ – Radziwiłł Czarny, nie mieli najmniejszej wątpliwości co należy im czynić, nie oglądając się na papieża – a było to na długo przed Vaticanum II – gdyby ich nie powstrzymywał , no nie Watykan – bo oni to nie ten wymiar ludzi był, nie w takich sprawach – ktoś z całkiem bliskich a tyle mogący …

  115. Piotrx powiedział/a

    Andrzej Leszek Szcześniak – Historia “1815-1939″

    BILANS POWSTANIA LISTOPADOWEGO 1830-1831
    /materiał do dyskusji nt. sensu powstan narodowych/

    straty

    - poległo, zmarło od ran i chorób, zostało rannych kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy
    - kilkadziesiąt tysięcy wcielono do armii rosyjskiej i zesłano w głąb Rosji; ich dzieci umieszczono w rosyjskich koloniach wojennych
    - zamordowano bez sądów i zakatowano kijami bliżej nie określoną liczbę opor-nych żołnierzy (np. odmowa przysięgi)
    - skazano na więzienia i ciężkie roboty kilkuset uczestników powstania
    264 osoby skazano zaocznie na karę śmierci
    - 2500 skazano na „śmierć cywilną” skonfiskowano 3176 majątków szlache-ckich w Królestwie i około 3000. na ziemiach za Bugiem, przekazującje w ręce Rosjan
    - przesiedlono w głąb Rosji ok. 50 000 rodzin drobnej szlachty pozbawiono szlachtę zaściankową przywilejów szlacheckich zamknięto uniwersytety w Warszawie i w Wilnie, Politechnikę w Warszawie, Liceum Krzemienieckie
    - wywieziono do Rosji wiele dzieł sztuki i zbiorów bibliotecznych (m.in. z biblioteki uniwersyteckiej, Towarzystwa Przyjaciół Nauk)
    - przeprowadzono masową kasatę zakonów, a wiele kościołów katolickich prze-kazano Kościołowi prawosławnemu zlikwidowano w 1839 r. Kościół grec-kokatolicki
    -wprowadzono w Królestwie w 1833 r. stan wojenny trwający do roku 1856 w miejsce konstytucji ogłoszono w 1832 r. Statut Organiczny, likwidujący odręb-ność Królestwa
    - na emigrację udało się kilkanaście tysię-cy osób, najbardziej aktywnych w czasie powstania: politycy, oficerowie, artyści, inżynierowie itp.
    - wprowadzono język rosyjski do szkół i urzędów
    - wprowadzono rosyjski system monetarny, miar i wag oraz kodeks karny

    osiągnięcia

    - powstanie wywołane przez grupy patriotycznej młodzieży stało się powsze-chną walką narodową
    - wyzwalało wielkie siły narodu i okryło chwałą Wojsko Polskie, które przez sze-reg miesięcy walczyło z największą potęgą Europy
    - pokazało siłę i niezłomność polskich dążeń do odzyskania niepodległego bytu państwowego
    - będąc dziełem sił patriotycznych i rewolucyjnych rozwijało się często wbrew woli szlachecko-konserwatywnego rządu, sejmu i kapitulanckiego dowództwa
    - dokonano wielkiego wysiłku organizacyjnego mobilizując, uzbrajając i zaopat-rując około 150 tys. żołnierzy
    - powstanie stanowiło szkołę patriotyzmu i obywatelskich postaw dla żołnierzy pochodzenia chłopskiego i mieszczańskiego
    - polska sztuka wojenna osiągnęła znaczne sukcesy (ofensywa kwietniowa, wy-prawa na doborową gwardię cara, plany Prądzyńskiego i Chrzanowskiego – wy-korzystane w 1920 r.)
    - powstanie stało się inspiracją do rozwoju poezji i literatury patriotycznej i stanowiło dla kolejnych pokoleń wzór do naśladowania; pomagało w ciężkich latach niewoli zachować tożsamość narodową
    - uratowało Francję i Belgię od interwencji wojsk Świętego Przymierza
    - wzmocniło siły antyfeudalne w Europie
    - stało się okazją do zamanifestowania solidarności różnych krajów w walce ze Świętym Przymierzem
    - budziło świadomość narodową ludów pozbawionych własnej państwowości (Czesi, Słowacy, Chorwaci)
    - przyczyniło się do rozwoju wystąpień rewolucyjnych we Włoszech i Nie-mczech; hasło ,,Za naszą i Waszą wolność” stało się powszechne we wszy-stkich dążeniach rewolucyjnych, a Polak stał się symbolem rewolucjonisty wal-czącego o wolność innych narodów, o postęp społeczny i polityczny
    - przyczyniło się do powstania w Niemczech specjalnego rodzaju poezji tzw. Polenlieder („Pieśni Polskich”)

  116. 166 bojkot TVN powiedział/a

    http://niepoprawni.pl/blog/5624/fortepian-szopena
    Czyli jak “Rosjanin” Berg zniszczył fortepian Szopena, można nawet mowić o wkładzie kultury rosyjskich Bergów do kultury światowej. Wkladzie zbrodniczym, niszczycielskim i nieosądzonym.

  117. Przeclaw powiedział/a

    #116
    Eskorta Berga to “ruscy zoldacy”, “o ktorych gdyby dowiedzial sie Szopen…”, kozacy to:”ruska swolocz”. Ciekawe co by na to powiedzial np.Juliusz Slowacki, gdyby dowiedzial sie co wypisuje ow z blogu “niepoprawni.pl., bo przeciez on sam, Slowacki tez byl “ruski” i to cala geba – Rusin z Krzemienca.
    Tak to jest jak polglowki /niepodpisane i niedouczone/ biora sie za pisanie edytorialow.

  118. Krzysztof M powiedział/a

    Ad. 10

    “Nie ma co się dziwić, że rosyjski autor pisze książkę z rosyjskiego punktu widzenia.”

    - Tę książkę przetłumaczył członek władz miasta, zdecydowany przeciwnik powieszenia napisu “Bóg, Honor, Ojczyzna” na pomniku w Białymstoku.

  119. JO powiedział/a

    ad.115. Jak sie okazuje, te “osiagniecia” to Talmudyczna oprawa porazek.

    Jak mozna mowic o osiagnieciach w skali takiego dramatu – smierci , ekonomicznego upadku Rodzin…., emigracji – jak mozna mowic ze Smierc jest osiagnieciem?

    To tak jak czczenie osiagniec Powstania Warszawskiego – Pan Gajowy – wygral tu Pan – jasnow widze glupote w rozumowaniu. Chyba to bylo efektem epoki Romantyzmu – falszywej ideologii, takiej odmiany Liberalizmu

    Osiagniecia wojskowe …… a raczej doszkolenie wojskowe, by potem Nas uzyto jak dzis w Afganistanie – gdzie tez walczymy pod haslem o wolnosc wasza i nasza….

    Wolnosc Narodow – Czechow , Slowakow…. te narody byly wolne a problem polegal w tym, ze sie Czesi Niemczyli – klasa panujaca – elita – ten problem byl podobny jak Zmudzini w Rzecvzpospolitej – nikt nie zabranial Zmudzinom byc Zmydzinem jak Czechom byc Czechem – Narody Czeski, Slowacki – uzyto do Rewolucji …oczywiscie i Polakow…….

    Nie ma zadnych osigniec a skutki porazki, upadku, ktore byly seria wykozystywania tragedii, takim wypadkiem przy pracy , ktory zostal starannie zaplanowany do robienia dalszej rewolucji……

    - wzmocnilo sily antyfeudalne – a kto powiedzial , ze feudalizm to cos zlego ? Ano Uni…….a wiec wzmocnilo unych przeciwko porzadkowi Katilickiemu – ladowi Katolickiemy, ktory sam bez rewolucji regulowal problemy….jak to zawsze mialo miejsce….

    - dzieki takim Polakom………w niemczech zapanowalo Prusactwo czyli Zydostwo
    ……
    ……
    ……

  120. Mieczyslaw powiedział/a

    @95 Piotrx
    Dziekuje. Poszedlem tropem i dotarlem do intenetowej wersji powiesci Nestora pt. ”Powieść minionych lat”
    Oto link:
    http://www.libertas.pl/nestor_powiesc_minionych_lat_7.html
    Kopalnia wiedzy historycznej.

  121. aga powiedział/a

    Ad 67:
    “Nie myślałem, pani Ago, że i Pani należy do tych, którzy swój patriotyzm realizują przez próby poniżania Rosji i deprecjonowania jej dorobku kulturalnego i naukowego.”

    Rownie dobrze mogłabym powiedziec ,ze nie myslalam,iż to Pan w celu przypodobania się Rosji i Rosjanom będzie deprecjonował i tak juz zdeprecjonowaną skutecznie przez unych kulturę polską.

    I tylko reaguję – Panie Marucha – na deprecjonowanie polskiej KATOLICKIEJ kultury. I muszę przyznać,że dotąd myslalam,iż Pan rowniez uważa ,iż tylko katolicyzm – ta perła wśród cywilazacji ludzkiej- jest pana oczkiem w głowie . I zastanwiam się czy Pan ma odmienne zdanie czy tez tworzy Pan ten apologetyczny obraz Rosji w celu ewentualnych przyszłych sojuszy. Ale w ten sposób budowane, Panie Marucha , będa na piasku, i chyba Pan to powinien akurat wiezieć.
    A co do tzw. Wielkiel Literatury Ros. to pojęcie związane jest z jej XIX-XX wieczną tworczościa i proszę przeczytać te dziela pod katem ideologii masońskiej a wszystko stanie się jasne.
    I to nie tylko Bakunina,Hercena ale rownież Dostojewskiego, Tolstoja..

    Wielki ” to ulubione słówko masonerii.

    Nie to jest piękne ,dobre i prawdziwie wielkie ale -tak jak wśrod kamieni szlachetnych – to co ma wlaściwa czystośc, barwę i szlif. A tym szlifem ostatecznie decydującym o pieknie / czy wielkości/ jest katalicyzm.
    Nie wydaje mi się ,żeby to był z mojej strony szowinizm.bo mam na mysli także literaturę hiszpanską i francuska jakos dziwnym trafem też zamknieta do lamusa.

  122. Marucha powiedział/a

    Re 121:
    Czy ktoś, kto powiedział, że (cytuję gajowego) “moim zdaniem Quo Vadis Henryka Sienkiewicza jest najlepszą powieścią wszechczasów”, deprecjonuje polską kulturę?

  123. van der Vaals powiedział/a

    Polecam inny artykuł. Temat Powstania Listopadowego omówiony bardzo ciekawie. Sporo mało znanych faktów: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/29/powstanie-listopadowe-kult-blednej-polityki-falszywi-bohaterowie-pseudopatriotyzm-antynarodowy/

    W środku między innymi o rzezi generałów. O przemyśle zbrojeniowym Królestwa. O dysproporcji sił i absurdzie działań Wysockiego i spółki. Ale najciekawsze są analizy strategiczne i odniesienie do Polskiej sceny politycznej. O Żydach i ich zdradzieckiej postawie. Tekst otwiera oczy.

  124. JO powiedział/a

    Mnie Bardzo ale to Bardzo Interesuja Nazwiska tych co brali Udzial w Powstaniu i do niego Nawolywali , w szczegolnosci nawolywali skrycie. Czy to nie sa Nazwiska Sejmu Czteroletniego Poslow, ktorych pokolenia sa Opisane przez Pana Minakowskiego, Geneatogia Sejmu Czteroletniego, czy Elita Rzeczpospolitej?

    Czy Przypadkiem Pan Minakowski nie daje Masonskiego Znaku, kto w PRL BIS ma sie liczyc a kto Nie?

    Szukamy Zdrajcow Obok siebie, oni sa i Udaja Polakow a w rzeczywistosci sa Zydo-masonami

  125. SC powiedział/a

    Wypociny Maruchy:
    Marucha napisała aby pojmując mniejsze zło wymierzone przeciw Królestwu Polskiemu – lepiej żeby wybuchło samorzutnie powstanie w Wielkopolsce (niż Powstanie Listopadowe)…co w efekcie mogłoby uwikłać cara w konflikt z Prusami a w efekcie mogłaby ta sytuacja przynieść mniejsze szkody społeczne dla Królestwa i powiększenie o teren Wielkopolski (Poznań) i jeszcze okolice Królewca.
    Zaiste dziwny to pogląd przypominający przebranie wilka w łagodnego baranka. Oj, Marycha chyba ty zapomniała, że z każdej wojny ruscy musieli coś mieć dla siebie od strony pokonanej a także jeszcze i na dodatek jeszcze szmat jego ziemi i ludzi. Zdaje się tworzysz historię ale korzenie tych zmyśleń istnieją tylko w twojej głowie.SC

    Jeden z tych ptaszków, o których niedawno pisałem: przyleci, nasra do ogródka i ucieknie.
    A Marucha nic podobnego nie pisał, tylko zamieścił artykuł.
    Admin

  126. Luxeuro powiedział/a

    Zapraszam do cyfrowych gazet z tamtych czasów !!!

    http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publication?id=60664&tab=3

Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s