Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 2nd, 2011

Apokalipsa dokonuje się na naszych oczach. Почаевская Лавра.

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

Źródło: http://3rm.info/17659-apokalipsis-sbyvaetsya-na-nashix-glazax.html
Tłumaczenie: Swiblowo

Proponujemy Państwu zwrócić uwagę na film, który odkrywa cala prawdę o paszportach biometrycznych, numerach identyfikacyjnych i do czego to wszystko w rezultacie doprowadzi… (Film w języku rosyjskim – link / admin)

Dlaczego prawosławni chrześcijanie rezygnują z identyfikacji cyfrowej i paszportów biometrycznych z mikroczipem?

23 września Ukraiński Parlament przyjął ustawę „O dokumentach poświadczających tożsamości potwierdzających obywatelstwo Ukrainy”, który zamieni papierowe, wewnętrzne paszporty [odpowiednik polskiego Dowodu Osobistego – przyp.swiblowo] na elektroniczne zaświadczenia – plastikowe karty ID.

Zgodnie z tą Ustawą, we wszystkich dokumentach nowego typu będzie umieszczony elektroniczny nośnik – czip identyfikowany falami radiowymi (czip typu RFID) i skanowany na odległość. Na ten czip zapisuje się Wasze dane biometryczne i numer identyfikacyjny. Jednocześnie ten numer staje się numerem porządkowym pliku z Wasza dokumentacja w Państwowym Systemie Informacyjnym (ДIС-ukr.) Teraz Wasze imię i nazwisko nikogo nie interesuje – jesteście identyfikowani swoim numerem.

Ta Baza danych personalnych (ДIС) będzie zawierać w sobie CAŁĄ konfidencjonalną (poufną) informację o Was, zebraną w elektronicznym pliku z danymi osobowymi:  o Waszych zakupach, stanie posiadania, opłatach za usługi komunalne, rachunki bankowe, kredyty, depozyty, długi, dane o stanie zdrowia a nawet dane o przejazdach – trasy przejazdów itd.

Teraz każdy Wasz krok będzie kontrolowany przez właścicieli tej bazy. ID-karta  –  to narzędzie totalnej kontroli i kierowania każdym człowiekiem i społeczeństwem w całości, bez której ludzie nie będą mogli korzystać z dóbr ziemskich. To idealne narzędzie automatycznej identyfikacji człowieka poprzez jego cyfrowy numer, pozwalające całkowicie śledzić człowieka bez jego zgody i ograniczać jego swobodę.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 53 Komentarze »

Snajperzy z CIA

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

CIA SNIPERS
http://aangirfan.blogspot.com/
30.11.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Różne źródła podają, że CIA i jej przyjaciele wykorzystują snajperów do zabijania niewinnych cywilów.
(Syria: http://nstarikov.ru/en/) Tacy snajperzy działali w Syrii, Libii, Egipcie, Tunezji, Wenezueli, Tajlandii, Rumunii, Rosji, Kirgistanie, Norwegii, Belgii, Irlandii, Jugosławii, USA, Pakistanie, Iraku, Afganistanie…

W 1972 roku w W. Brytanii miała miejsce masakra Krwawej Niedzieli. Zginęło siedmioro dzieci. Padły zarzuty, iż wojskowi snajperzy sprowokowali tę masakrę: „Członkowie własnego pułku RGJ strzelali w tym dniu do komandosów, mając tajne rozkazy sprowokowania komandosów do zaatakowania maszerujących tłumów”. Zobacz http://aangirfan.blogspot.com/2010/02/led-zeppelin-and-clockwork-orange.html.
Gearóid Ó Colmáin w artykule z dnia 28.11.2011 na Global Research: Nieznani snajperzy i Zachód popierali „zmianę reżimu” napisał m.in.

Rumunia 1989
W telewizyjnym filmie dokumentalnym Susanne Brandstätter ‘Checkmate: Strategy of a Revolution’ [Strategia Rewolucji], zachodni szpiedzy ujawnili, w jaki sposób wykorzystano szwadrony śmierci do destabilizacji Rumunii i zwrócenia narodu przeciwko głowie państwa, Nikolaiowi Ceaucescu.
Dominique Fonvielle, były francuski tajny agent DGSE powiedziała, że szpiedzy mają „destabilizować naród na niekorzyść rządzącego reżimu” (http://www.youtube.com/watch?v=1l8qjX4SzBY&feature=related).
Sytuacja w Rumunii nie uległa poprawie. „Ostatnie 20 lat większości Rumunów kojarzy się ze stałym procesem ubożenia i obniżania poziomu życia, jak mówi rumuński Instytut Badań nad Jakością Życia, zacytowany przez dziennik Financialrul” (http://www.euractiv.com/enlargement/romania-says-poverty-reduction-impossible-target-news-468172)
Zachodni szpiedzy, z którymi przeprowadzono wywiady do filmu, ujawnili główną rolę odgrywaną przez zachodnie media w kampanii dezinformacji. Ofiary popieranych przez Zachód snajperów pokazuje sie światu jako dowód na szaleństwo dyktatora, który „zabija własnych ludzi”.

Rosja 1993
Kontrrewolucjoniści Borysa Jelcyna wykorzystują snajperów. Jak mówią naoczni świadkowie, widziano snajperów strzelających do cywilów z budynku naprzeciwko amerykańskiej ambasady w Moskwie. Międzynarodowe media snajperów skojarzyły (fałszywie) z sowieckim rządem (http://www.truthinmedia.org/Bulletins/tim98-3-10.html).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Me(r)dia, Polityka | 10 Komentarzy »

Ogromnej większości Polaków krzyż nie przeszkadza

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

Krzyże w budynkach publicznych nie przeszkadzają większości badanych we wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych. W stosunkowo największym stopniu reakcje na krzyż różnicuje orientacja światopoglądowa badanych – religijność i – w mniejszym stopniu – deklarowane poglądy polityczne.

Wieszanie krzyży w budynkach publicznych razi przede wszystkim osoby niewierzące (54 proc.) oraz – rzadziej – w ogóle nie uczestniczące w praktykach religijnych (40 proc). Już jednak wśród osób, które praktykują sporadycznie, kilka razy w roku, dla których – jak można sądzić – udział w nabożeństwie jest przede wszystkim elementem obrzędowości, a nie aktem wynikającym z wiary, jedynie 13 proc. składa takie deklaracje.

Obecność krzyża w miejscach publicznych jest rażąca przede wszystkim dla osób identyfikujących się z lewicą (28 proc.). W elektoratach partyjnych krzyże w budynkach publicznych przeszkadzają najczęściej sympatykom Ruchu Palikota (35 proc.) oraz zwolennikom SLD (25 proc.). Oznacza to, że większości badanych utożsamiających się z lewicą oraz większości wyborców Ruchu Palikota i SLD krzyże w budynkach publicznych nie rażą – zwraca uwagę CBOS.

Poparcie dla obecności krzyża w Sejmie jest jeszcze większe niż wtedy, gdy był wieszany. W 1997 aprobatę wyrażało 52 proc., dziś 60 proc. respondentów. Przeciwnego zdania jest 17 proc. Co piąta osoba (21 proc.) deklaruje, że jest jej to obojętne.

Opinie o obecności krzyża w sali obrad plenarnych najsilniej wiążą się z religijnością badanych i to zarówno w wymiarze subiektywnym – oceny własnej wiary, jak i w aspekcie obiektywnym – częstości uczestnictwa w praktykach religijnych. Ogromna większość badanych uważających się za osoby głęboko wierzące (87 proc.) oraz blisko dwie trzecie określających się jako wierzące wyraża opinię, że krzyż powinien w Sejmie wisieć.

Wśród niewierzących za krzyżem w Sejmie opowiada się 10 proc., podczas gdy większość (62 proc.) jest temu przeciwna. Ponadto im częstszy deklarowany udział w praktykach religijnych, tym częstsze przekonanie o potrzebie obecności krzyża w sali obrad Sejmu

Akceptacja obecności krzyża w sali obrad plenarnych wiąże się z poglądami politycznymi badanych. Aprobują ją przede wszystkim osoby identyfikujące się z prawicą (75 proc.), nieco rzadziej osoby określające swoje poglądy jako centrowe (59 proc.). Wśród respondentów o orientacji lewicowej opinie w tej kwestii są podzielone: równie często są za, co przeciw (po 36 proc.).

56 proc. badanych nie zgadza się z opinią, że obecność krzyża w miejscach publicznych narusza wolność osób niewierzących. W odczuciu co trzeciego Polaka obecność krzyża w budynkach publicznych rzeczywiście może naruszać wolność osób niewierzących.

W elektoratach partyjnych obecność krzyży w przestrzeni publicznej jako ograniczenie wolności osób niewierzących traktuje większość zwolenników Ruchu Palikota oraz SLD.

Polacy są przyzwyczajeni do krzyża w przestrzeni publicznej i na ogół nie uważają, że jego obecność w budynkach publicznych może komukolwiek przeszkadzać. Ponad połowa badanych jest zdania, że krzyż powinien wisieć w sali obrad Sejmu – podsumowuje CBOS w swoim raporcie.

Badanie przeprowadzono w dniach 4-13 listopada 2011 roku na liczącej 969 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Źródło: KAI
http://www.piotrskarga.pl/ps,8490,2,0,1,I,informacje.html

No to możemy sobie wyrobić dość miarodajną opinię na temat zażydzenia polskiego społeczeństwa. – admin.

Posted in Kościół, Polityka | 17 Komentarzy »

Dobre rady Antify

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

Umieszczona w internecie instrukcja, jak atakować policję, zdaniem prokuratury nie jest przestępstwem, a… poradą.

Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie opublikowania na stronach Antify instrukcji, jak atakować policję oraz „publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni i występku na szkodę policji i uczestników Marszu Niepodległości”.

– Mokotowska prokuratura wydała decyzję o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie „podręcznika kontrmanifestanta”. Zdaniem badającego ją prokuratora nie mamy do czynienia z nawoływaniem do popełnienia przestępstwa, bo przedmiotowe informacje mają charakter tylko instruktażowy. Prokurator uznał, że to nie przestępstwo, a rada i pomoc – tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Monika Lewandowska.

W lewackim poradniku pada m.in. następująca „rada”: „Bardzo użyteczne są barykady, zza których można razić podchodzących policjantów kamieniami i innymi pociskami. (…) Do rozbijania szyku idealnie też nadają się koktajle Mołotowa”.

eMBe/Rp.pl
http://www.fronda.pl

Gajowego ciekawi, czy prokuratura uznała by za „poradę” umieszczone na Internecie instrukcje, jak rozwalić żydowski Marsz Żywych w Oświęcimiu. A właściwie to gajowy z góry zna odpowiedź.

Posted in Różne | 12 Komentarzy »

Kto da dom?

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

Rodzinia Moskalików, która musiała we wrześniu opuścić dom w Nartach odzyskany przez obywatelkę Niemiec, nie może liczyć na mieszkanie od Lasów Państwowych. Sąd Rejonowy w Szczytnie uznał, że to Skarb Państwa jest odpowiedzialny za trudną sytuację Moskalików i że powinni oni ubiegać się od niego o odszkodowanie za utracone miejsce zamieszkania.

Sąd w Szczytnie zdecydował, że według obowiązującego prawa Lasy Państwowe musiałyby przydzielić rodzinie Moskalików podobny budynek i w podobnej lokalizacji jak ten, w którym jeszcze do września tego roku zamieszkiwała ona w Nartach. Lasy nie posiadają jednak w swoich zasobach takiego domu, więc zdaniem sędziów, nie mogą przydzielić jej żadnego mieszkania.

Jednocześnie sędzia uznał, że winą za trudną sytuację, w której znajdują się obecnie Moskalikowie, należy obciążyć Skarb Państwa, ponieważ to on pozwalał rodzinie przez kilkadziesiąt lat mieszkać w nienależącym do niego domu. Dlatego zdaniem sądu poszkodowana rodzina Moskalików powinna ubiegać się właśnie od Skarbu Państwa o odpowiednie odszkodowanie. Sąd z uwagi na trudną sytuację materialną Moskalików, pomimo przegrania przez nich cywilnego procesu, zwolnił rodzinę z opłaty kosztów sądowych. Wczorajsze orzeczenie nie jest prawomocne. Strony nie wiedziały wczoraj, czy będą się od niego odwoływały.

Moskalikowie domagali się przed sądem od nadleśnictwa w Szczytnie mieszkania zastępczego, ponieważ w 1983 r. z tą instytucją podpisali umowę najmu na swoje mieszkanie w Nartach. Sędzia Natalia Biadun uznała wczoraj, że umowa między stronami jest aktualna.

Obecnie rodzina ulokowana jest w mieszkaniu socjalnym, które przydzieliła im gmina Jedwabno. Druga rodzina – Głowackich, która również zajmuje obecnie mieszkanie socjalne, procesuje się z Agnes Trawny. Żąda od niej 210 tys. zł za nakłady, jakie na remonty oraz utrzymanie domu i zabudowań gospodarstwa w Nartach poniosła w ciągu 30 lat zamieszkiwania w nim.

Agnes Trawny - czy to ona jest najbardziej winna, czy skandaliczne zaniedbania władz?

70-letnia Agnes Trawny mieszkająca na Mazurach do połowy lat 70. otrzymała w 1970 r. ojcowiznę w Nartach i Witkówku o łącznej powierzchni 59 hektarów. Gdy w 1977 r. wyjechała na stałe do Niemiec, ówczesny naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu tej nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Wskutek licznych procesów Trawny w 2005 r. udało się odzyskać dom i zabudowania w Nartach. Na początku kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie prawomocnie nakazał, żeby dwie rodziny (Moskalików i Głowackich) mieszkające w odzyskanym przez Trawny domu w Nartach się wyprowadziły. Głowaccy opuścili dom wiosną tego roku, Moskalikowie nie chcieli uznać werdyktu olsztyńskiego sądu. Dopiero pomyślne dla Trawny orzeczenie Sądu Najwyższego skutkowało przymusową wyprowadzką Moskalików z Nart – nastąpiła ona w połowie września tego roku.

http://naszdziennik.pl/

Posted in Różne | 11 Komentarzy »

Niemiecka euromaszynka

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

Prestiżowy amerykański dwumiesięcznik „Foreign Affairs” w ostatnim wydaniu przytacza ciekawe dane, pokazujące, czemu (komu) służył stricte polityczny projekt wspólnej europejskiej waluty.

Już w pierwszych latach (2000-2007) funkcjonowania euro – wskazują amerykańscy eksperci – niemiecka nadwyżka w wymianie handlowej z resztą państw Unii Europejskiej zwiększyła się z 46,4 do 126,5 mld euro. Znamienny w tym kontekście jest skok deficytu handlowego Grecji (z 3 do 5,5 mld euro) i Włoch (z 9,6 do 19,6 mld euro).

Mówiąc krótko, dopóki kraje południowej Europy chętnie kupowały niemieckie towary, korzystając z taniego kredytowania dzięki wspólnej walucie, dopóty niemieckie władze przymykały oczy na łamanie tzw. kryteriów stabilności strefy euro i pod hasłami przestrzegania reguł wolnego rynku oraz „solidarności europejskiej” domagały się znoszenia wszelkich barier dla swojego eksportu. Ba, Niemcy same łamały te kryteria, zachęcając tym kraje z południa eurostrefy do dalszego życia ponad stan i kupowania… głównie niemieckich towarów.

Gdy Grecja, Włochy czy Hiszpania zostały zmuszone do spłacania rachunków za swoje nieodpowiedzialne wydatki, Berlin niczym cwany bankier koszty „ryzykownych kredytów” chce przerzucić na innych „klientów”, nawet tych spoza strefy euro.

Dopóki „europejski projekt” mógł funkcjonować jak maszynka do zarabiania pieniędzy, Niemcy napędzały ją, ozdabiając dla niepoznaki transparentami z napisem „strefa stabilizacji” i pieczętując „znakiem jakości” euro – waluty, która miała rzucić wyzwanie dolarowi. Obecnie koszty obsługi długu mogłaby zmniejszyć interwencja Europejskiego Banku Centralnego, np. poprzez wykup obligacji. Jednak rząd Angeli Merkel uparcie nie chce się zgodzić na większy udział EBC w ratowaniu eurobankrutów.

Takie zachowanie wskazuje, że tzw. projekt eurowaluty Niemcy potraktowali jak „wielki blef”, ale użyteczny dla przejęcia przez nie kontroli nad Unią Europejską.

Jednak dziś euromaszynka zacina się, a dalsze jej napędzanie grozi wywołaniem nowej tragedii w Europie. Dlatego europejscy politycy, zwłaszcza wychodzący przed szereg minister Radosław Sikorski, powinni grzmieć o odpowiedzialności finansowej Niemiec za obecny kryzys w eurostrefie, a nie o ich „przewodniej roli” w Europie. Chyba że będzie się ona sprowadzała jedynie do większego finansowego udziału w zażegnaniu kryzysu, za którego wywołanie odpowiedzialne są także władze w Berlinie.

Mariusz Bober
http://naszdziennik.pl/

Posted in Gospodarka | 10 Komentarzy »

Świat jest powszechną rywalizacją

Posted by Marucha w dniu 2011-12-02 (piątek)

Na pytania Władimira Dobrowolskiego paryskiego korespondenta RAI „Novosti”, przeznaczone do specjalnego numeru dwumiesięcznika „Rossija w Głobalnoj Politikie”, odpowiada  Hubert Védrine (64), wybitny polityk vedrinfrancuski, były najbliższy doradca Francoise’a Mitteranda, minister spraw zagranicznych, obecnie jeden z najbardziej cenionych specjalistów w dziedzinie stosunków międzynarodowych.

 Rozpad Związku Radzieckiego stał się punktem wyjścia do szeregu przemian w świecie o charakterze fundamentalnym. Czy nie wydaje się Panu, że związane z tym zniknięcie równowagi globalnej zrodziło więcej negatywnych niż pozytywnych skutków? Świat nie osiągnął stanu równowagi, nierównowaga się pogłębia, czyniąc środowisko międzynarodowe coraz bardziej niebezpiecznym. 

– Historia narzuca swoje realia poza ustalonymi schematami. ZSRR rozpadł się w r. 1991 i w świecie globalnym, w którym żyjemy od roku 1992, istnieją strony pozytywne i negatywne, różne dla różnych państw, regionów i klas społecznych. Świat nie stał się „bardziej niebezpieczny”, istnieje w nim jednak mnóstwo ryzyk, zagrożeń starych, nowych i niewyobrażalnych, na przykład dla klasy średniej na Zachodzie, jak również możliwości dla, powiedzmy, krajów rozwijających się.

– Jak Pan rozumie istotę świata wielobiegunowego w drugim dziesięcioleciu wieku XXI? Czy zmienia się ona wraz z upływem czasu? 

 Zachód, po rozpadzie ZSRR wierzył w jednolitą „wspólnotę międzynarodową”, opartą na wartościach zachodnich i triumfie (metafora „końca historii”). W istocie rzeczy, mimo iż wartości zachodnie uniwersalnie są pociągające, to świat jest powszechną rywalizacją, zwłaszcza dużych biegunów, i wraz ze wzrostem liczby ludności oraz podniesieniem się poziomu życia, a w konsekwencji konsumpcji – pogłębiła się ona.

– Pod koniec wieku XX wydawało się, że Unia Europejska weszła na trajektorię szybkiego wzrostu i rozwoju, że stała się prototypem światowej polityki przyszłości. W czym tkwi przyczyna jej gwałtownego cofania się? Nie jest to przecież problem ekonomiczny, lecz polityczny. 

– Nigdy nie myślałem, że Unia Europejska stanowi model dla świata, a jeżeli miała ona nawet takie pretensje, to niesłusznie. Gmach europejski jest oryginalną odpowiedzią w konkretnym, pojedynczym przypadku: Europa po II Wojnie Światowej. Budowa postępowała efektywnie i szybko pod przywództwem prawdziwych, silnych liderów: w roku 1957, w połowie lat 1970-tych, a następnie- w połowie lat 1980-tych, do upadku Konstytucji UE włącznie. Od tej pory – elity, w imię federalizmu, który wydaje się im panaceum, chcą „zrestartować” Europę, odbierając narodom resztki suwerenności. Narody jednak sprzeciwiają się. Jest to ślepa uliczka. Narody nie dążą do złączenia się i utraty władzy demokratycznej, pragną one, aby Europa broniła ich interesów w konfrontacji wielobiegunowej, ale na razie zbyt mało robi się w tym kierunku.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | Możliwość komentowania Świat jest powszechną rywalizacją została wyłączona