Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 16th, 2011

Rosja i USA – budżety wojskowe

Posted by Marucha w dniu 2011-12-16 (piątek)

Źródło: http://www.rusimperia.info/news/id10525.html
Data publikacji: 15.12.2011
Tłum. RX

Izba Reprezentantów USA zatwierdziła projekt budżetu obronnego na 2012 rok, donosi Associated Press. Dokument przewiduje przeznaczenie na cele wojskowe kraju 662 miliardów dolarów. Część środków planuje się zwłaszcza na programy stworzenia bombowca dalekiego zasięgu nowej generacji oraz strategicznej łodzi podwodnej SSBN(X). Budżet wojskowy USA na 2011 rok został zatwierdzony na poziomie 667,7 miliarda dolarów. W tym samym czasie budżet Rosji przeznaczony nie tylko na potrzeby wojskowe ale i na policyjną obronę reżimu (wojska wewnętrzne) wyniesie według najoptymistyczniejszych prognoz 1 bilion 769 miliardów rubli (58 miliardów dolarów USA). Agencja „RIA Novosti” była o tym fakcie poinformowana przez wicepremiera Federacji Rosyjskiej, Siergieja Iwanowa. Z kwoty tej wydatki na rozwój, zakupy i remonty uzbrojenia, sprzętu wojskowego i specjalistycznego w 2012 roku wyniosą 730,8 miliardów rubli (24 miliardy dolarów USA).

Na Kremlu nie zapomniano i o obrońcach okupacyjnego reżimu Federacji Rosyjskiej. Budżet MWD (Min. Spraw Wewn. -tłum.) na 2012 rok został zwiększony ponad dwukrotnie. „Jest to bezprecedensowy wzrost do 1 biliona 103 miliardów rubli”- powiedział Miedwiediew na spotkaniu z kierownictwem MWD w Twerze.

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/

Oczywiście porównanie wydatków Rosji i USA na cele wojskowe nie powstrzyma kanalii od głoszenia, że to „Rosja jest niebezpieczeństwem dla świata”, a lemingów przed dawaniem temu wiary – tak, jak nie powstrzymało ich choćby porównanie liczby baz wojskowych Rosji i USA poza granicami kraju – ani porównanie liczby bandyckich wojen toczonych w naszych czasach przez oba te kraje. – admin

Posted in Polityka | 11 Komentarzy »

Władimir Putin o światowym spisku

Posted by Marucha w dniu 2011-12-16 (piątek)

Путин о мировом закулисье

Skrót tłumaczenia: deotibigratia

Rok: 2007 Międzynarodowa konferencja polityki i bezpieczeństwa (Monachium)
„Mam nadzieję że po dwóch, trzech minutach mojego wystąpienia, pan Pielczyk nie włączy tam czerwonego guzika [wyłączenie mikrofonu] (…)

Problematyka międzynarodowego bezpieczeństwa – mamy dużo szerokich kwestii odnoszących się do stabilności militarno- politycznej świata.

W przeszłości świat był ideologicznie i ekonomicznie rozdzielony, a jego bezpieczeństwo zabezpieczały ogromne militarne potencjały dwóch super-państw [USA ZSRR]. Globalizacja przesunęła na peryferia stosunków międzynarodowych skrajnie ostre ekonomiczne i socjalne kwestie (…) Powstał jednobiegunowy model świata.

Co to takiego jednobiegunowy świat? Jakby nie upiększać tego terminu w praktyce oznacza tylko jedno – jedno centrum władzy, jedno centrum siły, jedno centrum podejmowania decyzji; świat jednego gospodarza i jednego suwerena – i o to oczywiście w ogóle nie ma nic wspólnego z demokracją, dlatego że demokracja to władza należąca do większości przy poszanowaniu interesów mniejszości…

Nas – Rosję teraz uczą demokracji – ale sami uczyć się tej demokracji to nie bardzo chcą.

Uważam, że dla współczesnego świata jednobiegunowy model – jest nie do przyjęcia, sam model wydaje się niemożliwym, by funkcjonować i nie może stanowić moralnej podstawy dla współczesnej cywilizacji. W związku z tym, to co dzieje się obecnie na świecie, to o czym tu zaczęliśmy dyskutować, to skutek wdrażania koncepcji jednobiegunowego świata.

A jaki jest jej rezultat? Jednostronne, nie posiadające legitymacji akcje, nie rozwiązały żadnego problemu [politycznego bezpieczeństwa], co więcej stały się generatorem nowych ludzkich tragedii i nieszczęść – osądźcie sami: wojen, lokalnych i regionalnych konfliktów nie stało się przez to mniej. Dziś obserwujemy prawie niczym nie powstrzymywany rozrost hipertroficznej wojennej siły w sprawach międzynarodowych. Siły, która powoduje że konflikty następują jeden za drugim i nie ma szans na kompleksowe i polityczne rozwiązania. Widzimy też naruszenia zasad prawa międzynarodowego; widzimy [wychodzenie] niektórych państw ze swych narodowych granic i roztaczanie wpływów we wszystkich sferach: ekonomii, polityki, i w sferze humanitarnej i narzucanie tego innych państwom. No komu to się podoba? Czy powinniśmy bezczynnie patrzeć na to co się dzieje?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 17 Komentarzy »

Dziesięć uwag w sprawie jednego z dziesięciorga przykazań

Posted by Marucha w dniu 2011-12-16 (piątek)

1.

Jak wiadomo, oryginalnego tekstu Dziesięciorga Przykazań dawno już nie ma. Kamienne tablice, które „były dziełem Bożym, a pismo na nich było pismem Boga” (Wj 32,16) rozbił wściekły Mojżesz, gdy zobaczył swój lud – „o twardym karku” pląsający wesoło wokół złotego cielca.

Odtąd skazani jesteśmy na odpisy, kopie, redakcje i cały ten uczony zgiełk sprawiający, że każdą odpowiedź na pytanie: Jak naprawdę zostało sformułowane dziesięcioro przykazań?, zawsze można zakwestionować.

Jest to tym łatwiejsze, że kanon Biblii hebrajskiej żydzi ustalili dopiero w kilkadziesiąt lat po Chrystusie (!), kiedy słynny rabbi Akiba (Akiwa) rozpoczął prace nad ujednolicaniem samego tekstu. Ten tzw. masorecki tekst Biblii (zawierający m.in. zgodne z tradycją – masora – oznaczenia samogłosek) został ostatecznie ukończony i utrwalony dopiero w średniowieczu. Nb. najstarszy istniejący dziś rękopis całej Biblii hebrajskiej pochodzi właśnie z ok. X wieku. Odkrywane tu i ówdzie fragmenty (czy na przykład kompletny Izajasz znaleziony w Qumran) są – „w zasadzie identyczne” z tekstem masoreckim, ale na tym – „w zasadzie” jeszcze pokolenia biblistów – „liczne jak gwiazdy niebieskie” – zdążą się nieźle pożywić.

Podobnie nie ma – „źródłowej” odpowiedzi na pytanie – zadane przez Janusza Korwin-Mikkego – o to

– „w jakiej postaci pisany był [przez chrześcijan] Dekalog w 30 – 70 – 150 roku po Chr.”

Na rok 30 nie mamy nic, na rok 70 są listy św.Pawła (najstarsza część Nowego Testamentu), natomiast na rok 150 jest po prostu cały Nowy Testament (i kilka pism, o których jeszcze wspomnę).
Tu kanon został ustalony pod koniec IV w. i z tego też okresu pochodzą najstarsze rękopisy.

Co do Starego Testamentu, to chrześcijanie od samego początku znali go niejako – „z drugiej ręki”: z greckiego tłumaczenia dokonanego w Egipcie, tzw. Septuaginty – zawierającej więcej ksiąg niż ostateczny kanon żydowski! – do dziś używanego w Kościele Wschodnim (najstarsze rękopisy z IV w. po Chr.).

Warto też zauważyć, że w wypadku kontrowersji związanej z porządkiem, numeracją etc. znaczenie może mieć nawet taka późna i, zdawałoby się, – „czysto techniczna”, redakcyjna ingerencja, jak podział ksiąg biblijnych na wersy. W wypadku Biblii hebrajskiej jest to także dzieło masoretów, a np. tekst Nowego Testamentu dzieli się dziś zazwyczaj (tak krytyczna edycja Alanda et al.) wg wydania Stephanusa z roku 1551!

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 18 Komentarzy »

Firma Wiesenthal

Posted by Marucha w dniu 2011-12-16 (piątek)

Fragment książki Tadeusza Bednarczyka „Wiesenthal contra Waluś, Demianiuk i inni” – Warszawa 1997
Nadesłał p. PiotrX

Szymon Wiesenthal lub Simon Wiesenthal. Kim on jest naprawdę? Odnośnie nazwiska, pisał się w Polsce przed wojną Szymon Wiesental. Zmienił pisownię imienia i dodał literę h do nazwiska na początku lipca 1941 r. podczas hitlerowskiej okupacji Lwowa. Urodził się tuż przed północą, 31 grudnia 1908 r., w galicyjskim miasteczku Buczacz, mającym wtedy około 9 tysięcy mieszkańców, w tym 6 tysięcy Żydów, 2 tysiące Polaków i tysiąc Ukraińców. Ojciec jego byt kupcem handlującym słodyczami i jak wszyscy miejscowi Wschodni Żydzi, był ortodoksem. Chasydyzm i jego mistycyzm szerzył się w południowo-wschodniej Polsce od czasów rabi Nachmana z Brastawia, zmarłego w 1810 r. Rodzina Wiesentalów należała do zamożniejszych w miasteczku. Szymon rósł w cieple rodzinnym jako pupil. Miał niespełna sześć lat, gdy wybuchła wojna światowa 1914 roku. Jego ojciec wzięty do wojska był na froncie wschodnim, służył w komórkach austriackiego wywiadu. Zginął podczas nagłych ofensywnych wypadów rosyjskich w 1915 r. Wtedy też wielu Żydów, a szczególnie tych, którzy pochodzili z dawnych terenów polskich przejętych przez Rosję, uciekło na Zachód. Uciekła i matka Szymona, wraz z jego młodszym bratem i osiadła w Wiedniu, gdzie Szymon przez dwa lata chodził do szkoły. Tu uzyskał znajomość języka niemieckiego, używa go do dziś. W Galicji posługiwał się językiem polskim i żydowskim – czyli jidisz, będącym zniekształconą wersją języka niemieckiego.

W 1917 r. po oswobodzeniu przez Niemców wschodniej Galicji matka z synami powróciła do Buczacza. Szymon zaczął uczęszczać do miejscowego gimnazjum. W latach 1918-1920 Buczacz cierpiał na trudności zaopatrzeniowe, żywnościowe, gdyż na tych terenach trwały zbrojne starcia z Ukraińcami, z Rosją. Wreszcie nastał pokój. Szymona interesowała tylko nauka. Uczył się dobrze. Już w gimnazjum stała się widoczna jego przyjaźń i miłość z Cylą Muller, rówieśniczką i koleżanką szkolną. Znajomi przepowiadali, że ci dwoje staną się małżeństwem. Tymczasem w 1925 roku nastąpiło rozstanie, gdyż matka Szymona wyszła ponownie za mąż, za właściciela cegielni w miejscowości Dolina na Podkarpaciu i przeprowadziła się tam. Były tu piękne okolice. Ich uroki Szymon odkrywał w licznych wędrówkach pieszych, a nawet i konnych. W 1928 roku zdał maturę. Nie dostał się na Politechnikę Lwowską, a będąc dobrze sytuowany, wyjechał na studia do Pragi Czeskiej, do Wyższej Szkoły Technicznej. Chciał być architektem. W Pradze nauka szła mu słabo, przez cztery lata nie zdołał w pełni ukończyć szkoły i w 1932 roku wrócił do Lwowa.

Narastał światowy kryzys ekonomiczny, odbiło się to i na Polsce. Skończyły się pieniądze na jego studia. W Pradze prowadził dość wesołe życic towarzysko-kawiarniane. Było to kosztowne, nie starczały domowe apanaże. Nawinęło mu się wygodne źródło łatwych dochodów- zaczął pracować na rzecz polskiego II Oddziału, wywiadu. Koledzy go nie lubili. Szybko się zorientowali w jego powiązaniach i zaczęli go unikać jako szpiega i donosiciela.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 12 Komentarzy »

Rozumowanie idioty – dlaczego wali się zachodni kapitalizm

Posted by Marucha w dniu 2011-12-16 (piątek)

An idiot’s overview of why western capitalism is crashing
http://www.alanhart.net/an-idiot%E2%80%99s-overview-of-why-western-capitalism-is-crashing/#more-1680
Alan Hart – 7.12.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Idiota w nagłówku to ja, w tym sensie, że nie jestem ekonomistą i nigdy nie studiowałem, ani nie zajmowałem się ekonomią w sposób formalny, ale. . . zacząłem rozumieć dlaczego to, co obecnie nazywa się zachodnim kapitalizmem, musiało się zawalić, kiedy już na początku lat 1970 zbierałem materiały do filmu dokumentalnego na temat codziennego ubóstwa na świecie i jego wpływu na wszystkich.

Kiedy rozmyślałem o tym czego byłem świadkiem i dowiedziałem się podczas badań w 120 krajach (także w Banku Światowym i wielu agencjach ONZ) i filmowałem w 69 z nich, moim przewodnikiem był rozsądek. To doprowadziło mnie do wniosku, że problemem nie był kapitalizm jako taki. Był nim krótkowzroczny i głupi sposób zarządzania zachodnim kapitalizmem.

Zaraz to udowodnię.

Na początku lat 1970, prawdziwi eksperci w dziedzinie rozwoju zwracali uwagę na fakt, że nasza jedna mała planeta została podzielona na dwa światy – bogaty świat, zamieszkały przez około 20% ludzkości (i znanych w żargonie rozwoju jako Północ) i ubogi świat zamieszkały przez około 80% ludzkości (i znany w żargonie rozwoju jako Południe).

W biednym świecie, około 15 mln dzieci poniżej piątego roku życia umierało rocznie z powodu niedożywienia i związanych z nimi i łatwo dających się zapobiec chorób, takich jak biegunka, odra i koklusz, w ubóstwie, skrajnym ubóstwie. I około 300 mln rodziło się z uszkodzeniami mózgu z powodu niedożywienia w łonach matek. Ale te statystyki mówiły tylko część historii.

Większość ludzkich mieszkańców Planety Ziemi żyła na marginesie, bez niektórych, a w wielu przypadkach wszystkich podstawowych warunków potrzebnych do życia – schronienia, odpowiedniego odżywiania, czystej wody, opieki zdrowotnej, możliwości edukacji i pracy. Na wszystkich kontynentach pytałem najbiedniejszych rodziców, co było tą jedną rzeczą, której najbardziej potrzebowali. To było przed erą telefonu komórkowego, i oczekiwałem, że wielu z nich powie – telewizora, lub innego takiego gadżetu. Ale to, co wszyscy mówili na różne sposoby, powiedziała jedna z najbiedniejszych kobiet indyjskich. Jej odpowiedź brzmiała: „Edukacja dla moich dzieci, żeby nie musiały żyć jak zwierzęta, jak my”.

Bogate kraje swoje bogactwo tworzyły sprzedażą towarów i usług. Wynika z tego, że gdyby ten proces tworzenia bogactwa miał prowadzić do zrównoważonej przyszłości i obywatele bogatego świata mieli się cieszyć ciągle podnoszącym się standardem, globalny rynek potrzebowałby coraz więcej konsumentów o odpowiedniej sile nabywczej, mogących kupić to, co bogate kraje wytwarzają.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 19 Komentarzy »

Bezpośrednie zagrożenie nuklearne ze strony Iranu? Wykaz ostrzeżeń od 1979 roku.

Posted by Marucha w dniu 2011-12-16 (piątek)

Od redakcji: Propaganda, którą uprawiają przede wszystkim establishmentowe ośrodki amerykańskie i izraelskie, a także kontrolowane przez nie organizacje tzw. „międzynarodowe”, już od 30 lat usiłuje udowodnić, że „atomowy konflikt zbrojny spowodowany przez Iran jest tuż-tuż”. Prezentujemy tłumaczenie ciekawego artykułu Scotta Petersona z The Christian Science Monitor (w oryginale »Imminent Iran nuclear threat? A timeline of warnings since 1979«), w przystępny sposób przybliżającego retorykę ośrodków niechętnych irańskiemu pokojowemu programowi atomowemu.

Bezpośrednie zagrożenie nuklearne ze strony Iranu? Wykaz ostrzeżeń od 1979 roku.

Alarmujące głosy, twierdzące że Islamska Republika Iranu juz wkrótce posiądzie energię nuklearną, lub – co gorsza – wyprodukuje bombę jądrową, nie są nowe. Przez ponad ćwierć wieku zachodni oficjele uparcie twierdzili, że Iran jest bliski dołączenia do „klubu nuklearnego”. Taką możliwość zawsze przedstawia się jako „nie do zaakceptowania” oraz jako prawdopodobną przyczynę konfliktu zbrojnego, wskazując na konieczność zaangażowania „wszystkich możliwych środków” aby zapobiec przełamaniu strategicznej dominacji USA i Izraela na Bliskim Wschodzie. A jednak, te prognozy wciąż pojawiają się i znikają. Poniższa kronika takich przewidywań nadaje historyczną perspektywę dzisiejszej retoryce dotyczącej Iranu.

1. Najwcześniejsze ostrzeżenia: 1979-84

Strach przed bronią nuklearną w Iranie poprzedza jeszcze irańską Rewolucję Islamską z 1979 roku. Prozachodni szach Mohammad Reza Pahlavi prowadził zaawansowane negocjacje z USA, Francją i RFN, a jego plany obejmowały budowę 20 reaktorów.

Późne lata 70-te: USA wchodzą w posiadanie informacji, iż szach „rozpoczął tajny program produkcji broni nuklearnej”.

1979: Szach zostaje obalony w rewolucji dającej początek Islamskiej Republice. Po odsunięciu szacha od władzy, USA wstrzymały dostawy wzbogaconego uranu (HEU) do Iranu. Rząd rewolucyjny dowodzony przez ajatollaha Ruhollaha al-Chomeiniego zakazał broni i energii jądrowej i na pewien czas wstrzymał wszelkie projekty.

1984: Na krótko po wizycie inżynierów z RFN w niedokończonym reaktorze nuklearnym w Bushehr, Jane’s Defence Weekly cytuje źródła wywiadu RFN utrzymujące, iż produkcja bomby w Iranie „wkracza w końcowe stadium”. Amerykański senator Alan Cranston twierdzi, że siedem lat dzieli Iran od wytworzenia broni jądrowej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 2 Komentarze »