Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 19th, 2011

Jak wygląda koniec świata?

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

14 oznak na to, że nasz współczesny świat chyli się ku upadkowi

Wielu ludzi wierzy, że z grudniem 2012 będzie koniec świata – to nonsens… Bardziej uczciwą odpowiedzią jest to, że koniec świata jaki znamy… już się rozpoczął.

Koniec świata – to zamknięcie jednej ery i narodzenie nowej. To jest przemiana, przejście między erami. Aczkolwiek to przejście może być najtrudniejszym i najkosztowniejszym przejściem, którego kiedykolwiek ludzkość doświadczała.

Jednakże nie czekaj na znaki w pobliżu grudnia 2012. Rozejrzyj się już teraz…

1.Tornada, huragany, trzęsienia ziemi, tsunami, powodzie, susze, pożary…

Najpierw wydawało się, że to przypadek, ale teraz widać, że zmiany pogody układają się w pewien wzorzec. Pogoda staje się coraz bardziej ekstremalna. Tam gdzie nie ma pożarów i susz, są powodzie.

2. Wymieranie pszczół na całym świecie

Zespół masowego ginięcia rodzin pszczelich spowodowany jest najprawdopodobniej przez przemysł agrochemiczny (pestycydy), a GMO jeszcze pogarsza sytuację roślin. Przemysł ten wypiera się odpowiedzialności.

Czym grozi wymarcie pszczół czy innych zapylaczy? Zacytujmy Einsteina:

„Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni ziemi, to człowiekowi pozostaną już najwyżej cztery lata życia. Nie będzie pszczół, to nie będzie zapylania, nie będzie zapylania, nie będzie roślin, nie będzie roślin, to nie będzie zwierząt…”

3. Klęska nauki: fizyka jądrowa

Katastrofa w Fukushimie dowodzi jednego: naukowcy są niebezpiecznie aroganccy w swoim planowaniu ogromnych projektów i nie biorą pod uwagę niesamowitej potęgi Matki Natury. Fizyka jądrowa obiecała nam czystą, zieloną energię, a otrzymujemy w zamian cichą, niewidoczną truciznę, która infekuje naszą planetę. [Stanowczo protestujemy przeciwko używaniu takich określeń, jak „klęska nauki”. Tyle bowiem w nich sensu, co w stwierdzeniu, że zatrucie się przez kogoś grzybami to „klęska jedzenia” – admin]

4. Złośliwe prześladowanie WikiLeaks

W dobie takiego szerzenia kłamstwa, nie ma miejsca dla prawdy. Tak więc ci, którzy mówią prawdę (Wikileaks) są zaciekle prześladowani tak, jakby byli przestępcami. [Hmmm…. – admin]

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 31 Komentarzy »

Albo to wszystko jest zmyślone…

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

… albo polskie lemingi nie zasługują już chyba nawet na szlachetne miano lemingów. 

Bronisław Komorowski pozostaje liderem rankingu zaufania do polityków – wynika z grudniowego sondażu CBOS. Na drugim miejscu jest premier Donald Tusk, a na trzecim – wicepremier Waldemar Pawlak.

Zaufanie do Komorowskiego zadeklarowało 72 proc. ankietowanych, do Tuska – 52 proc., a do Pawlaka – 51 proc. W porównaniu z listopadem zaufanie do prezydenta spadło o 3 punkty proc., do premiera – o 2 punkty proc., a do prezesa ludowców nie zmieniło się.

Podobnie jak miesiąc temu, co drugi respondent ma zaufanie do Radosława Sikorskiego (50 proc.), a pierwszą piątkę polityków najczęściej darzonych zaufaniem zamyka Ryszard Kalisz (45 proc.).

Dwie piąte badanych ufa marszałek Sejmu Ewie Kopacz (40 proc.). Na kolejnych pozycjach grudniowego rankingu plasują się Grzegorz Schetyna (36 proc.) oraz, ponownie pełniący po wielu latach najbardziej eksponowaną funkcję w SLD, Leszek Miller (35 proc.).

Niemal co trzeci ankietowany ma zaufanie do lidera konstytuującej się Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry (32 proc.), szefa Ruchu Palikota Janusza Palikota (31 proc.), dotychczasowego przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego (30 proc.) oraz do lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego (28 proc.).

Prezes PiS budzi jednocześnie najwięcej negatywnych emocji wśród badanych – nie ufa mu ponad połowa Polaków (54 proc.), a więc dokładnie tyle samo, co w ubiegłych miesiącach. Wyraźnie krytycznie odbierani są także Janusz Palikot (43 proc. deklaracji nieufności) i Zbigniew Ziobro (39 proc.).

Częściej niż przeciętnie z nieufnością ankietowanych spotykają się ponadto Leszek Miller oraz premier Donald Tusk. Nie ufa im niespełna co trzeci respondent (odpowiednio: 31 proc. i 29 proc.).

Zaufaniem około jednej czwartej badanych cieszą się: nowa minister sportu Joanna Mucha (27 proc.), minister finansów Jacek Rostowski (27 proc.), szef nowo utworzonego resortu administracji i cyfryzacji Michał Boni (26 proc.), minister rolnictwa Marek Sawicki (25 proc.) oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski (24 proc.).

Nieco ponad jedna piąta respondentów ma zaufanie do nowego szefa resortu zdrowia Bartosza Arłukowicza i marszałka Senatu Bogdana Borusewicza – po 23 proc. oraz ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina (22 proc.).

Badanie przeprowadzono w dniach 1–8 grudnia 2011 roku na liczącej 950 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Posted in Polityka | 23 Komentarze »

Krwawe euro. Berlin – polski robotnik bestialsko skatowany przez niemiecka policję

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

Patrząc na to wszystko, miałem wrażenie ze patrzę na film z drugiej wojny światowej. Niemieckiej policji brakowało tylko długich płaszczy i psów koło nogi, a wtedy mógłbym powiedzieć ze widziałem prawdziwe „Gestapo”.

Czy pamiętacie śmierć Polaka na kanadyjskim lotnisku? Funkcjonariusze policji zastosowali taser. Tego samego dnia, gdy użyto paralizatora wobec Polaka, w Montrealu policja użyła tej samej broni, by obezwładnić pijanego kierowcę – 39-letni mężczyzna zmarł w dwa dni później. Według telewizji CTV, zmarł na atak serca. W następstwie obu tych wydarzeń Amnesty International w Kanadzie ponowiła apel o wprowadzenie moratorium na stosowanie taserów.

Dziś, w godzinach wieczornych, na adres redakcji wpłynął list od Polaka, zatrudnionego w stolicy Niemiec. List dramatyczny, pełen przerażenia. Poniżej jego treść.


„Witam, chce się podzielić z państwem wydarzeniem a raczej tragedia która miała miejsce w sobotę w godzinach popołudniowych w miejscu mojej pracy. Pracuje w Berlinie w niemieckiej firmie pośrednictwa pracy firma która nas wynajmuje nazywa się Doctata ( Zalando). W sobotę na druga zmianę stawił się Polak ze Słubic, ale niestety był pod wpływem alkoholu. Ochroniarze z firmy nie chcieli go wpuścić na stanowisko pracy, co jest zrozumiale. Doszło do szarpaniny miedzy Polakiem a ochroną, która wyprowadziła go na zewnątrz i tam go unieruchomili, krępując jego nogi taśmą. Po czy zaczęli go kopać. Chłopak krzyczał niemiłosiernie, słychać jego było w daleko oddalonej halli. Następnie usiedli na niego i w tym czasie wezwali Policje.

Policja użyła paralizatora, w wyniku czego chłopak stracił przytomność. Nieprzytomnego Polaka bili palami po nogach, kopali go po całym ciele !!! Raz jeszcze podkreślam ze chłopak był nieprzytomny.Działo się to wszystko na oczach 150 pracowników którzy mieli przerwę w pracy !!!. Wszyscy jesteśmy w ciężkim szoku !!!. Ja nigdy sobie nie podaruje, że nie nagrałem tego tel. komórkowym. Zapisałem jedynie nr. rejestracyjny radiowozu który przybył na tę feralna interwencje. Na Na miejsce przybyła erka i w stanie krytycznym zabrali chłopca do szpitala. Nie mam pojęcia czy chłopak przeżył, na pewno jutro w pracy się dowiem. Patrząc na to wszystko, miałem wrażenie ze patrzę na film z drugiej wojny światowej. Niemieckiej policji brakowało tylko długich płaszczy i psów koło nogi, a wtedy mógłbym powiedzieć ze widziałem prawdziwe „Gestapo”.

Pisze to wszystko ponieważ następnym razem może się zdarzyć ze to będę ja lub mój syn, albo ktokolwiek inny!!!.Rozmawiałem dzisiaj telefonicznie z kolegami którzy to widzieli, nikt z nas nie może dojść do siebie, to był naprawdę makabryczny widok!!!.

Bardzo proszę o nagłośnienie tej sprawy, to jest ważne dla nas wszystkich Polaków, jak się nas traktuje na niemieckiej ziemi.”

Z poważaniem, W. D. (personalia znane redakcji)

http://dosc.nowyekran.pl/

Posted in Różne | 47 Komentarzy »

Ukochany przywódca nie żyje

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

Oczywiście wszyscy wiemy o wydarzeniu, które wstrząsnęło nie tylko światem, ale i giełdą, czego za cholerę nie potrafimy zrozumieć.

Otóż – od wielkiego napięcia umysłowego i fizycznego – zmarł Umiłowany Przywódca Narodu Północnokoreańskiego, największy na świecie prywatny konsument koniaku Hennessy i miłośnik luksusowych mercedesów, Kim Dzong Il.

Miało to miejsce w pociągu, którym Kim Dzong Il jeździł po kraju z gospodarskimi wizytami.

Jak było do przewidzenia nawet przez najgłupszych komentatorów politycznych, władzę po Kim Dzong Ilu przejmie któryś z jego synów. Padło na Kim Dzong Una, 26-letniego generała, absolwenta Międzynarodowej Szkoły w Bernie (Szwajcaria). Zresztą od kilkudziesięciu lat w Korei Północnej rządzi niepodzielnie ród Kim Ir Sena, poprzedniego Umiłowanego Przywódcy, co pozwala zaoszczędzić na szopkach wyborczych, tak popularnych w innych krajach.

Z góry mianowany na Wielkiego Następcę zmarłego Wielkiego Przywódcy, Kim Dzong Un (fot. Onet.pl)

Po tak wielkiej stracie, niech nas ukoi oświadczenie władz Korei Północnej przekazane przez agencję KCNA:

Kraj musi wiernie czcić szanowanego towarzysza Kim Dzong Una; pod jego dowództwem zdołamy nasz ból przemienić w siłę i odwagę, przezwyciężyć obecne trudności i osiągnąć wielkie zwycięstwo rewolucji.

Myśleliśmy co prawda, że owo zwycięstwo rewolucji osiągnięto już dawno, ale kimże jesteśmy, aby wdawać się w dyskusje z władzami tego pięknego kraju? Rewolucja to najwidoczniej stan permanentny, mogący trwać przez dziesięciolecia.

Gajowy Marucha, który po przeżytym wstrząsie psychicznym nie wie, czy w dniu dzisiejszym jeszcze będzie w stanie cokolwiek napisać.

Posted in Polityka | 69 Komentarzy »

“Rewolucja naftowa” w Kazachstanie?

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

Na tle sąsiednich krajów Azji Centralnej Kazachstan rządzony autorytarnie przez prezydenta Nursułtana Nazarbajewa wydawał się przez lata oazą spokoju. Znaczne dochody z wydobycia i sprzedaży surowców naturalnych oraz brak poważniejszych konfliktów narodowościowych i konfesyjnych – poza sporadyczną aktywnością islamistów z Hizb ut Tahrir – sprawiały, że raczej trudno było podejrzewać, iż jakakolwiek forma społecznych protestów i niepokojów zagrozić może stabilności politycznej i socjalnej.

Zaskoczeniem dla większości obserwatorów są zatem wydarzenia z 16 grudnia br. w Żangaozenie, mieście będącym ośrodkiem przemysłu naftowego, położonym w zachodniej części kraju. Wydarzenia te sprawiają, że niektórzy komentatorzy uznają, iż Kazachstan może zostać ogarnięty znaczącą falą protestów mających konsekwencje wewnętrzne, a następnie również międzynarodowe i odbijające piętno na sytuacji geopolitycznej regionu.

zamieszki kazachstan

Przebieg wydarzeń

Pierwsze konflikty lokalnych związków zawodowych z pracodawcami w Żangaozenie miały miejsce jeszcze wiosną i latem 2011 roku. Doszło wówczas do strajków w kontrolowanych przez państwowy koncern KazMunajGaz oraz inwestorów chińskich firmach wydobywczych i rafineriach. Najbardziej konfrontacyjny charakter ów konflikt przybrał w firmie Karażanbasmunaj i Uzenmunajgaz, które w związku ze spadkiem produkcji nie były w stanie wywiązać się z zawartych uprzednio kontraktów. Doprowadziło to do represji wobec domagających się podwyższenia płac i poprawy warunków pracy związkowców oraz osób, które udzielały im wsparcia, w tym prawników. Kilkanaście osób zostało zwolnionych z pracy, a wobec niektórych miejscowa prokuratura wszczęła postępowania. Wśród skazanych znalazła się m.in. reprezentująca strajkujących robotników prawniczka Natalia Sokołowa, której uwolnienie z aresztu stało się wkrótce jednym z podstawowych postulatów protestujących. Co ciekawe, Sokołowa w swojej karierze zawodowej współpracowała m.in. z USAID, co – zdaniem niektórych – wskazywać może na jej powiązania także w ostatnim okresie. W konfliktowej sytuacji do strajkujących zaczęli przyjeżdżać przedstawiciele struktur pozarządowych, a wkrótce z wyrazami poparcia zwrócili się do nich przedstawiciele opozycji politycznej. Jednocześnie spór nabrał wymiaru etnicznego i międzynarodowego; w lipcu pod konsulatem generalnym Chińskiej Republiki Ludowej doszło do pikiety, której uczestnicy skandowali m.in. hasła takie, jak „Nafciarze nie są niewolnikami Chin!”„Chińczycy won! Jesteśmy Kazachami”. Pojawiły się ponadto pierwsze postulaty o charakterze politycznym, wykraczającym poza dotychczasowe żądania płacowe. Te ostatnie zresztą nie posiadały realnego znaczenia od początku konfliktu, bowiem średnia zapłata pracowników sektora naftowego w zachodnim Kazachstanie wynosi w przeliczeniu ponad 1100 euro, co stanowi wartość większą od analogicznych płac np. w Federacji Rosyjskiej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

O psie Łajce i samolocie bez pilota

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

Dobiega końca polska prezydencja w Unii Europejskiej. Została ona podsumowana przez ekipę Donalda Tuska jako sukces. W rzeczywistości była to prezydencja nijaka, pełna eurokratycznego żargonu, pustosłowia i frazesów, ale, co najgorsze, działań na rzecz oddania Unii Europejskiej pod protektorat niemiecki.

Rząd Donalda Tuska nie poruszał tak fundamentalnych tematów, jak zapaść demograficzna oraz w jaki sposób wspierać rodziny i wdrażać politykę pronatalistyczną, bez której nie ma przyszłości Europy. Szczyt w sprawie partnerstwa wschodniego zakończył się klapą, nie załatwiono wyrównania dopłat dla polskich rolników, nie podjęto renegocjacji pakietu klimatycznego, który jeśli zostanie utrzymany na dotychczasowych zasadach, oznacza trwałe okaleczenie polskiej gospodarki.

Rodzi się pytanie, co dla Polski wynika z tej prezydencji. Można odpowiedzieć jednym zdaniem: Polacy mają z niej tyle, ile psy miały z lotu Łajki, psa wystrzelonego w kosmos w sowieckiej rakiecie orbitalnej 3 listopada 1957 roku. Jak wiadomo, psy nic nie miały z lotu Łajki, a jej lot, w którym notabene zginęła, wykorzystano do uprawiania Himalajów sowieckiej propagandy. Podobnie PO wykorzystuje prezydencję przede wszystkim do uprawiania hiperpropagandy i fałszowania obrazu Unii Europejskiej, w której wbrew temu, co twierdzą rządzący Polską, interesami narodowymi kierują się wszyscy europejscy gracze. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Węgry, Czechy dbają o swoje. Natomiast przedstawiciele Polski są tak “europejscy”, bardzo martwią się o interesy Niemiec i ustanowienie stolicy Unii Europejskiej w Berlinie, o euro, o dobre samopoczucie eurokratów, natomiast nie dbają o interesy naszego kraju.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Zdrada przysięgi antymodernistycznej cz. I

Posted by Marucha w dniu 2011-12-19 (Poniedziałek)

Świetny artykuł, który gorąco polecamy – admin.

1 września 2010 r. minęła setna rocznica promulgowania przysięgi antymodernistycznej, którą wybitny teolog amerykański ks. prał. Józef Clifford Fenton nazywał najważniejszym i najbardziej wpływowym dokumentem ogłoszonym przez Stolicę Apostolską w XX wieku.

Przysięga antymodernistyczna była wspaniałą manifestacją katolickiej prawdy w obliczu błędów, które zaczynały być wówczas szerzone w Kościele przez najbardziej przebiegłych nieprzyjaciół, z jakimi miał on do czynienia podczas całej swej historii [1].

Obowiązek składania przysięgi antymodernistycznej zniesiono dwa lata po zakończeniu II Soboru Watykańskiego, jednak ludzie, którzy ją składali w chwili otrzymywania święceń, nadal pozostają nią związani. Ci, którzy złożyli tę świętą przysięgę, a następnie realizowali program Vaticanum II, obejmujący nowy soborowy ekumenizm oraz wolność religijną, jawnie złamali przysięgę, którą niegdyś uroczyście złożyli przed Bogiem.

Podkreślając znaczenie tej kwestii, ks. Fenton zauważył w 1960 r., że człowiek, który składa przysięgę antymodernistyczną, a następnie sam promuje modernizm albo pozwala na jego propagowanie, nie tylko popełnia grzech przeciwko wierze katolickiej, ale jest również zwykłym krzywoprzysięzcą [2].

Składający przysięgę antymodernistyczną ślubował uroczyście:

Przyjmuję naukę wiary przekazaną nam od Apostołów przez prawowiernych Ojców, w tym samym zawsze rozumieniu i pojęciu. Przeto całkowicie odrzucam jako herezję zmyśloną teorię ewolucji dogmatów, które z jednego znaczenia przechodziłyby w drugie, różne od tego, jakiego Kościół trzymał się poprzednio.

A pod koniec roty uroczyście przysięgał wobec Boga:

Ślubuję, iż to wszystko wiernie, nieskażenie i szczerze zachowam i nienaruszenie tego przestrzegać będę i że nigdy od tego nie odstąpię, czy to w nauczaniu, czy w jakikolwiek inny sposób mową lub pismem. Tak ślubuję, tak przysięgam, tak niech mi dopomoże Bóg i ta święta Boża Ewangelia.

Trudno sobie wyobrazić, jak ktokolwiek, kto wyznaje anty-Syllabus Vaticanum II, mógłby twierdzić, że trzyma się wiary w „w tym samym rozumieniu i pojęciu”, jak tego Kościół zawsze nauczał. Trudno zrozumieć, jak ktoś, kto akceptuje nowy program ekumenizmu i wolności religijnej, mógłby równocześnie twierdzić, że „nieskażenie” i „nienaruszenie przestrzega” jasnego nauczania przedsoborowych papieży odnośnie do prawdziwej jedności chrześcijańskiej i społecznego panowania Chrystusa.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 6 Komentarzy »