Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 27th, 2011

Z „Twierdzy”

Posted by Marucha w dniu 2011-12-27 (wtorek)

Fragmenty książki „Twierdza” autorstwa Antoine de Saint Exupery. Następujące słowa włożył on w usta pewnego króla….

Wydało mi się, że ludzie mają mylne zdanie na temat szacunku. Gdyż ja zajmowa­łem się wyłącznie prawami Boga poprzez człowieka. Oczywiście, nawet żebraka, nie przeceniając jego znaczenia, traktowałem zawsze jako ambasadora Boga. Ale nie uznawałem praw żebraka i jego wrzodów, i jego szpetoty, czczonych w sobie tylko jak idole.

Nie spotkałem czegoś równie odrażającego jak pewna dzielnica miasta zbudowana na stoku wzgórza, która jak ściek spływała aż ku morzu.

Z wychodzących na uliczki korytarzy wylewało się w bezkształtnych kłębach tchnienie zarazy. A zamieszkujące tu męty wyłaniały się z tej gąbczastej głębi tylko po to, żeby wzajemnie się przeklinać, ale głosem zdławionym i pozbawionym prawdziwej złości, podobnie jak lekkie bańki pękają od czasu do czasu na powierzchni bagna.

Widziałem trędowatego, jak śmiał się grubym śmiechem i ocierał oko brudną szma­tą. Był przede wszystkim wulgarny i nikczemnie drwił sam z siebie.

Mój ojciec postanowił podpalić tę dzielnicę. Wtedy to stado, przywiązane do swoich zgniłych poideł, zaczęło się burzyć i powoływać się na swoje prawa. Prawa do trądu i zgnilizny.

– To naturalne – powiedział ojciec – bo według nich sprawiedliwość jest utrzy­mywaniem tego, co było.

A oni krzyczeli o swoich prawach do życia w brudzie.

– Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło – ciągnął ojciec – rodzą się prawa robactwa.
Oczywiście. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać. Będą śpiewać o tym, jak potężny patos jest w zagrożeniu robactwa jego wyniszczeniem.

Sprawiedliwość? – powiadał ojciec – trzeba wybierać: sprawiedliwość dla archanioła, czy dla człowieka? Sprawiedliwość dla rany, czy dla zdrowego ciała? Dla­czego miałbym słuchać tego, kto przemawia do mnie w imieniu trawiącej go zarazy?

Natomiast będę go leczył ze względu na Boga. Bo i on jest mieszkaniem Boga. Ale nie wedle jego pragnień, które wyrażają tylko jego chorobę.

(…)

Masy ludzkie – mówił mi ojciec – nienawidzą obrazu człowieka. Masa jest bowiem niespójna, dąży równocześnie w wielu sprzecznych kierunkach i nie dopuszcza do wysiłku twórczego. Z pewnością to źle, kiedy jeden człowiek gnębi stado. Ale nie tu doszukuj się największego zniewolenia: dochodzi do niego, kiedy stado gnębi człowieka.

(…)

Bo nie umiera się za owce ani za kozy, ani za domy, ani za góry. Albowiem rzeczy trwają nawet wtedy, kiedy nic nie jest za nie składane w ofierze. Umiera się zaś po to, żeby ocalić tę niewidzialną więź, która je wiąże i przemienia w jedną ojcowiznę, w królestwo, w znajomą, rozpoznawalną twarz. Człowiek daje siebie w zamian za tę jedność, ponieważ buduje ją, nawet umierając.

Posted in Kultura | 24 Komentarze »

Obama podnosi militarną stawkę – konfrontacja na granicach z Rosją i Chinami

Posted by Marucha w dniu 2011-12-27 (wtorek)

Wprowadzenie

Po doznaniu znaczących porażek militarnych i politycznych w krwawych wojnach w Afganistanie i Iraku, niepowodzeniu utrzymania u władzy długoletnich rządów państw-satelickich w Jemenie, Egipcie i Tunezji i obserwowaniu rozpadu systemów marionetkowych reżimów Somalii i Sudanu Południowego, reżim Obamy niczego się nie nauczył i zwrócił się w kierunku konfrontacji militarnej ze światowymi potęgami – Rosją i Chinami. Obama przyjął prowokacyjną ofensywną strategię militarną na granicach Chin i Rosji.

Po przejściu od klęski do klęski na peryferiach światowego mocarstwa i nie usatysfakcjonowany doprowadzeniem do gigantycznego deficytu finansów państwa w dążeniu do zbudowania imperium przeciwko słabym ekonomicznie krajom, Obama przyjął politykę okrążania i prowokacji wobec Chin, drugiej największej gospodarki świata i najważniejszego wierzyciela USA, oraz Rosji, głównego dostawcy ropy i gazu do Unii Europejskiej i drugiej na świecie potęgi nuklearnej.

Niniejsza praca poświęcona jest wysoce irracjonalnej i zagrażającej światu eskalacji imperialnego militaryzmu reżimu Obamy. Opisujemy globalny wojskowy, ekonomiczny i polityczny kontekst, który skutkuje powstaniem tej polityki. Następnie badamy wiele miejsc konfliktów i interwencji, w które jest zaangażowany Waszyngton – od Pakistanu, Iranu i Libii po Wenezuelę, Kubę i daleko dalej. Przeanalizujemy następnie uzasadnienie eskalacji militarnej przeciwko Rosji i Chinom jako część nowej ofensywy wykraczającej poza świat arabski (Syria, Libia) w obliczu pogarszającej się pozycji gospodarczej UE i USA w gospodarce światowej. Opiszemy strategię upadającego imperium, uwikłanego w wieczne wojny i stojącego w obliczu globalnej depresji gospodarczej, zdyskredytowanego w oczach własnych obywateli, miotających się w warunkach długoterminowego demontażu swych podstawowych programów społecznych na dużą skalę.

Zwrot od militaryzmu na peryferiach do globalnej konfrontacji wojskowej

Listopad 2011 jest momentem o wielkim znaczeniu historycznym: Obama ogłosił dwie ważne polityki, mające olbrzymie strategiczne konsekwencje dla konkurujących ze sobą potęg światowych.

Obama ogłosił politykę militarnego okrążenia Chin opartą o stacjonowaniu morskiej i lotniczej armady wzdłuż chińskiego wybrzeża – otwartą politykę mającą na celu osłabienie i zakłócenie dostępu Chin do surowców naturalnych oraz powiązań handlowych i finansowych z Azją. Deklaracja Obamy, że Azja jest priorytetowym regionem dla amerykańskiej ekspansji militarnej, budowy baz wojskowych i sojuszy gospodarczych jest skierowana przeciwko Chinom i stanowi rzucenie wyzwania Pekinowi na jego własnym podwórku. Deklaracja polityki żelaznej pięści, wygłoszona w australijskim parlamencie, była zupełnie jasna w zdefiniowaniu imperialnych celów USA.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 27 Komentarzy »

UK: Gest uściśnięcia dłoni niepoprawny politycznie

Posted by Marucha w dniu 2011-12-27 (wtorek)

Mający wielowiekową tradycję w europejskiej kulturze gest uściśnięcia dłoni został zakwestionowany przez władze Uniwersytetu Cambridge jako potencjalny nośnik napięcia w kontaktach między ludźmi wywodzącymi się z odrębnych kultur.

W komunikacji niewerbalnej czynność ta wielokrotnie zastępuje chociażby słowo takie jak „witam” lub wzmacnia jego wymowę, w związku z czym ów gest jest powszechnie stosowany i głęboko zakorzeniony na naszym kontynencie.

Mimo tak oczywistych konotacji jak: serdeczność, przyjacielskość, otwartość, w dobie budowy krajów wielokulturowych zahaczających rzeczywistością o świat znany z książek Orwella okazuje się, że może być interpretowany zgoła odmiennie przez mniejszości muzułmańskie (szczególnie kobiety). A skoro już pozwolono im na ekspansję islamu w Europie konsekwencja nakazuje, by po raz kolejny większość podporządkowała się dyktatowi mniejszości.

Uczelnia skrótowo opisuje problematyczność uścisku dłoni w instrukcji adresowanej do osób odpowiedzialnych za rekrutację przyszłych studentów: „Istnieje pewna wrażliwość kulturowa związana z uściskami dłoni. Odpowiedni język ciała także przekazuje powitanie”, a jak ripostuje rzecznik prasowy tej instytucji oświatowej: „To nie jest zakaz uścisku dłoni”.

Paradoksalnie jednak panująca w Europie polityczna poprawność doprowadziła do absurdalnego stanu, gdy mimo, iż coś nie jest zakazane nie jest równoznaczne z tym, że jest dozwolone i akceptowane. Niewykluczone więc, że w obawie przed oskarżeniem o szeroko rozumiany „rasizm” nigdzie nieskodyfikowane normy obyczajowe wywrą na kadrze akademickiej zgodny z wizją architektów społeczeństwa multi-kulti nacisk, by kadra naukowa postępowała w „odpowiedni i nowoczesny” sposób.

Na podstawie: Daily Telegraph
.

Michał Anioł - Stworzenie Adama na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej. Czy aby nie drażnić odczuć grupki debilów trzeba go będzie zamalować?

Posted in Kultura | 8 Komentarzy »