Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 29th, 2011

„Gazeta Wyborcza” oskarżana o antysemityzm

Posted by Marucha w dniu 2011-12-29 (czwartek)

Redakcja portalu Erec Israel wystosowała listo otwarty do redaktora Roberta Stefanickiego z „Gazety Wyborczej”. Oskarża go w nim o przyczynienie się do szerzenie antysemityzmu.

Oto treść listu:

Otwarty list do Roberta Stefanickiego z „GW”

Szanowny Panie Redaktorze,

Gratulujemy Panu napisania ostatniego artykułu „Kiedy Żydowi wolno opluć kobietę”. Jesteśmy bowiem przekonani, że przyczyni się on do zwiększenia antysemityzmu w społeczeństwie polskim. Nawet ojciec Tadeusz Rydzyk, tak przez Was piętnowany, nie ma na tym polu takich osiągnięć jak Wy. Jesteście po prostu w tym najlepsi.

Działalność niewielkiej i niemal terrorystycznej sekty Sikrikim zrównał Pan z wielkim i różnorodnym światem ultra-ortodoksyjnych Żydów zwanych haredim. O potępieniu skandalicznej działalności Sikrikim przez naczelnych rabinów Izraela Szlomo Amara i Jony Mecgera się pan oczywiście nie zająknął.

„GW” napisała również, że prezydent Szimon Peres wzywał do demonstracji przeciwko „ultra-ortodoksom”, ale dziwnym trafem „zapomniała” dodać, że protest był organizowany przez rabina Dowa Lipmana z ultra-ortodoksyjnej partii Am Szalem.

Prezydent nawiasem mówiąc nie wzywał do protestu przeciwko ultra-ortodoksom (haredim), ale wzywał ludzi wszystkich światopoglądów (również haredim) do stawienia się na proteście przeciwko fanatykom. Szimon Peres, wbrew Gazecie Wyborczej – jak on śmiał, nie wzywał do przeciwstawienia się haredim.

Przeczytaliśmy śliczne antysemickie komentarze pod Pana artykułem (w tej chwili ponad 90). Może Pan być z siebie dumny. Michnik powinien dać premię.

Jeszcze raz gratulujemy,
Redakcja

A oto link do krytykowanego artykułu:
http://wyborcza.pl/1,75477,10873154,Kiedy_Zydowi_wolno_opluc_kobiete.html

(izrael.org.il)

http://aleksanderpinski.nowyekran.pl/

 

Posted in Me(r)dia | 13 Komentarzy »

Żenada ks. Adama Bonieckiego

Posted by Marucha w dniu 2011-12-29 (czwartek)

Tylko tak można określić obecne zachowanie 77-letniego zakonnika, który przed laty w czasie swoich rządów jako generał zgromadzenia marianów bardzo wiele wymagał od swoich podwładnych. Dzisiaj jednak nie wymaga tego od siebie. Oczywiście jest on „podkręcany” przez konkretne środowiska, które na ogół nie mają nic wspólnego z Kościołem i wartościami chrześcijańskim.

W sumie to żal. ks. Bonieckiego, bo kompromituje się ustawicznie. Poza tym jego fałszywi „przyjaciele” wcześniej czy później porzucą go jako niepotrzebną zabawkę.

Ks. Boniecki dziękuje hakerom za atak na jego prowincjała

No i za co oni mnie prześladują?

To, że znalazła się grupka hakerów, którzy postanowili wyrazić swoją solidarność z mającym zakaz wystąpień publicznych zakonnikiem, zapychając skrzynkę mailową jego przełożonego, prowincjała zgromadzenia księży Marianów, listami o treści: „Oddajcie głos księdzu Bonieckiemu” nie jest niczym dziwnym, chociaż z moralnego punktu widzenia można takie działanie uznać za naganne.

W prawdziwe zdumienie wprawiła mnie natomiast reakcja kapłana, który za pośrednictwem TVP Info nieoficjalnie podziękował tej grupie za wsparcie, chociaż przyznał, że taka forma protestu może mu zaszkodzić.

Ślubujący posłuszeństwo swoim przełożonym zakonnik publicznie wyrażający wdzięczność osobom atakującym jego zwierzchnika – „to jest dopiero coś”, by zacytować fragment jednego z wierszy Edwarda Stachury.

Jerzy Bukowski
http://www.isakowicz.pl/

Posted in Kościół | 12 Komentarzy »

Kirgizstan wygania Amerykanów

Posted by Marucha w dniu 2011-12-29 (czwartek)

– Powiedziałem Amerykanom: albo wycofacie się w 2014 roku, albo wybudujecie z Rosją lub innymi krajami cywilny węzeł transportowy. Nam nie potrzeba żadnych baz wojskowych – oświadczył prezydent Kirgistanu, Atambajew.

Prezydent uznał też, że amerykańska obecność wojskowa stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Kirgistanu. Dodał, że “nawet za 150 milionów amerykańskich dolarów rocznie” utrzymywanie tej bazy jest zbyt niebezpieczne.

Bazę lotniczą, położoną na terenie międzynarodowego portu lotniczego Manas w Biszkeku, Amerykanie wykorzystują od 2001 roku do zaopatrywania swych wojsk w pobliskim Afganistanie. Agencja dpa pisze, że od dawna nie podoba się to Rosji, która też ma w Kirgistanie bazę wojskową.

Atambajew ostrzegał, że w razie konfliktu amerykańsko-irańskiego pociski rakietowe wystrzelone w kierunku bazy mogą zagrozić Biszkekowi. O rosyjskiej obecności wojskowej prezydent nie wspomniał. Zapowiedział natomiast, że Kirgistan chce jak najszybciej przystąpić do unii celnej z Rosją, Kazachstanem i Białorusią.

PAP
http://www.bibula.com/

I otóż z prezydenta Kirgistanu wylazł dyktator i antysemita – tylko bowiem tego typu indywidua mogą sprzeciwiać się istnieniu na terytorium swego państwa centrów pokoju i wzajemnego porozumienia, jakimi są amerykańskie bazy wojskowe (jakieś sto kilkadziesiąt w różnych krajach świata). Widać wyraźnie że prezydent Atambajew w ogóle nie rozumie pojęcia „demokracja”: demokracja to jest to, co się akurat podoba Izraelowi i jego parobkowi, USA. – admin.

Posted in Polityka | 5 Komentarzy »

Wolę protestancką królową…

Posted by Marucha w dniu 2011-12-29 (czwartek)

Jej Królewska Mość Elżbieta II, jak co roku w okresie bożonarodzeniowym, wygłosiła orędzie do swych poddanych. Jest to bodaj jedyna publiczna mowa brytyjskiego monarchy, której treść nie musi być konsultowana z premierem. I tym bardziej zasługuje na uwagę.

Nie śledziłem wcześniejszych bożonarodzeniowych wystąpień królowej z taką atencją jak to czyni wielu obywateli Commonwealthu, ale odnoszę ogólne wrażenie, że z wiekiem brytyjska monarchini pobożnieje. A może zawsze taka była, tylko pielęgnowana przez nią cnota religii staje się bardziej widoczna na tle coraz mocniej zlaicyzowanego świata?

Elżbieta II jest dość gorliwą protestantką. Choć jest najwyższym rządcą całego Kościoła Anglii wraz z jego wszystkimi skrzydłami, frakcjami, ruchami i odłamami, to królowej najbliżej do konserwatywnego protestanckiego Low Church. Widać to po stylu nabożeństw sprawowanych w kaplicach królewskich, nad którymi monarchini posiada bezpośrednią jurysdykcję, gdzie nie widać ani anglokatolickiego rytualistycznego przepychu, ani żadnych przejawów ewangelikalnej szajby. Nie ma tam też kobiet-pastorów, co musi oznaczać, że Elżbieta II wierzy, iż w jej Kościele zachowana została Sukcesja Apostolska i chce korzystać z jej owoców.

Ujęło mnie to, że Jej Królewska Mość zakończyła orędzie – które co roku przyjmuje formę przeglądu najważniejszych wydarzeń z życia Wspólnoty Brytyjskiej i rodziny królewskiej – bardzo mocnym chrześcijańskim akcentem, zupełnie zaskakującym w chwili, gdy robi się wszystko, by odciąć Zjednoczone Królestwo od jego korzeni i zbudować tam „multikulturowe” piekło.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 11 Komentarzy »

USA: rosną kaplice w pobliżu klinik aborcyjnych

Posted by Marucha w dniu 2011-12-29 (czwartek)

W Stanach Zjednoczonych rozwija się ruch walki z aborcją działający głównie poprzez zakładanie w pobliżu klinik aborcyjnych kaplic, w których można adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Ideę tę propaguje ks. Steve Imbarrato, kapelan kaplicy Innocents w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk.

– Chcę promować adorację eucharystyczną w celu zwalczania aborcji – przekonuje kapłan. Jako dyrektor Projektu na rzecz Życia twierdzi, że wszystko co robi wiąże się z Eucharystią. Z niej czerpie siłę i natchnienie do prowadzenia akcji w obronie życia.

Pierwszą kaplicę w pobliżu kliniki Planned Parenthood duchowny założył 12 lat temu w Albuquerque. Tam, od dwunastu lat obrońcy życia przed Najświętszym Sakramentem odmawiają Różaniec św. w intencji dzieci poczętych i ich matek.

Idea tworzenia kaplic w pobliżu klinik aborcyjnych spodobała się także innym duchownym, którzy ściśle współpracując z lokalnymi biskupami próbują tworzyć podobne miejsca modlitwy. Ks. Price Oswalt, kapłan archidiecezji Oklahoma City postanowił otworzyć taką kaplicę, gdyż jak przekonuje „modlenie się z Panem Jezusem na pierwszej linii frontu, może zmienić wszystko”. – Ciemność nie może istnieć w światłości. Obecność Bożej dobroci zmienia serca i umysły – mówi kapłan.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Kultura | 6 Komentarzy »

Obóz narodowy w bunkrze

Posted by Marucha w dniu 2011-12-29 (czwartek)

W dniu 31. 12. 1961 r. w bunkrze na Lubelszczyźnie pojmany został ostatni partyzant NSZ. Niedługo minie pół wieku od tego wydarzenia. Czy ten z pozoru mało znaczący dla współczesnej historii Polski fakt, ma dziś jakieś, symboliczne przynajmniej znaczenie? Ostatnie wydarzenia wskazują, że wbrew pozorom przytoczony epizod „ostatniego partyzanta” ma wymiar szerszy, właśnie symboliczny. Oddaje on bowiem w dużym stopniu kondycję współczesnych środowisk odwołujących się do tradycji Narodowej Demokracji.

Wojujący antykomunizm, kult postaw niezłomnych i straceńczych, które objawiły się m.in. przy okazji ostatnich obchodów rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, strojenie się w „niepodległościowe emploi”, kroczenie ramię w ramię z PiS-em i reaktywowanym na tę okazję KPN-em, jednoznacznie wskazują kierunek ewolucji, zarówno współczesnej Młodzieży Wszechpolskiej, jak i organizacji określającej się dziś jako ONR. Czemu jednak przy tej okazji środowiska, które są coraz odleglejsze od jakichkolwiek związków z ideą narodową, przywołują nazwy zasłużonych przedwojennych organizacji? Po co angażować do tego zasłużone, historyczne nazwy, nie lepiej nazwać się po prostu Ruch Poparcia Wildsteina, Sakiewicza i Warzechy?

Jędrzej Giertych po wykluczeniu go z szeregów emigracyjnego Stronnictwa Narodowego napisał: „Grupa Panów nie ma nic wspólnego, ani z ideologią, ani z programem, ani z polityką, ani z tradycjami Stronnictwa Narodowego. W praktyce, są Panowie częścią składową obozu sanacyjnego. W podstawowych poglądach zeszli Panowie na grunt poglądów Piłsudskiego (…) Cóż z tego że od czasu do czasu wspomni się rzewnie Dmowskiego, gdy w istocie głosi się tezy i prowadzi działanie zgodnie całkowicie z «wyprawą komiwojażera» na Rosję” (Jan Barański, Jędrzej Giertych, Stanisław Kozanecki, Witold Olszewski, Paweł Polański, „Dokąd idziemy?”, Paryż, Londyn, Nowy Jork 1961). Tak na marginesie warto odnotować jedną z wypowiedzi J. Kaczyńskiego, udzieloną w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego”: „Tradycja narodowej demokracji jest bardzo zróżnicowana. Nie chcemy nawiązywać do skrajnej tradycji endeckiej, przede wszystkim nie nawiązujemy do tradycji antysemityzmu, zdecydowanie ją odrzucamy. Natomiast do tradycji demokratycznej endecji, tzw. endecji profesorskiej, czy do wielu myśli Romana Dmowskiego, także bardzo krytycznych wobec własnego narodu, nawiązujemy jak najbardziej” („GN”, 11.12.2011). Zatem prezes PiS też deklaruje, że docenia, przynajmniej częściowo, dorobek Narodowej Demokracji…, tylko co z tego?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 16 Komentarzy »