Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NyndrO o Wolne tematy (09 – …
    Zenon_K o Wolne tematy (09 – …
    Crestone o O tych, którzy się na niemieck…
    Mietek o O tych, którzy się na niemieck…
    Crestone o Rosyjska agencja regulacyjna z…
    CBA o Wolne tematy (09 – …
    Ja o Liczba urodzeń w Polsce najmni…
    Jabo o Nie chcą umierać za pomniki…
    Mietek o O tych, którzy się na niemieck…
    UZA o Nie chcą umierać za pomniki…
    plausi o Nowa ustawa psychiatryczna. Ka…
    Listwa o Nowa ustawa psychiatryczna. Ka…
    Liwiusz o Rosyjska agencja regulacyjna z…
    prostopopolsku o Nie chcą umierać za pomniki…
    Marucha o Liczba urodzeń w Polsce najmni…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Nowy Rok bieży…

Posted by Marucha w dniu 2011-12-31 (Sobota)

Wszelkiej pomyślności, spokoju ducha i wiary w Bożą Opatrzność życzy swym gościom na rok 2012 gajowy Marucha.

Komentarzy 36 do “Nowy Rok bieży…”

  1. dtzkyyy said

    Wzajemnie, Panie Marucho i jego szanowne gosci!

  2. Mordka Rosenzweig said

    Szanowny pan Gajowy,

    Ja pan Mordka osobiscie zyczy wszystko najlepsze w Nowy Rok dla pan Gajowy i jego goscie.

    Ja pan Mordka tesz nie rozumie dlaczego jusz teraz to obchodzimy bo Nowy Rok 5773 jest dopiero we wrzesien ale widocznie taki zwyczaj u pan Gajowy.

  3. Robol said

    Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym nowym roku, życzę Gajowemu i jego gościom. W szczególności życzę łaski rozpoznania „Drogi, Prawdy, Życia” tak jak to się zdarzało świętym. Życzę też zdrowia i wbrew przesłankom – powodzenia.

    Dziękuję
    Gajowemu za kawał dobrej roboty, a gościom aktywnie biorącym udział w dyskusjach za wkład w to nasze „oświecanie się”.

  4. JO said

    Panu Gajowemu i Wszystkim Jego Gosciom Zycze Do Siego Roku.

    Polsce I Polakom przez Duze P, Rosji i Rosjanom i calej Slowianszczyznie , zecze bysmy mieli Wolne Nasze Ojczyzny i Rzadzili sie w nich po Bozemu, gdzie Pan Jezuz Chrystus Bedzie Krolowal.

    Niech Matka Naszego Boga wstawi sie za Nami do swego Syna bysmy mieli Laski dajace mozliwosc Pokonac Szatana , Swiat i Nasze Namietnosci, bysmy wysluzyli w zyciu doczesnym Nagrode Wolnej Ojczyzny – Wolnych Naszych Ojczyzn i Narodow.

  5. Chutor said

    2012

    Finito la comedia

    Tisze jediesz dalsze NIE budziesz

  6. Kapsel said

    Życzenia Noworoczne
    z 1883 roku

    Panie..
    Nie pozwalaj ludziom fałszować pieniędzy,
    ale i pieniądzom fałszować ludzi.

    Daj rządzącym lepszą polszczyznę,
    a Polsce lepszy rząd.

    Panu Gajowemu oraz wszystkim Gościom w nadchodzącym 2012 r. życzę..,aby spełniły się życzenia z ubiegłego wieku….Szczęść Boże..

  7. Maciej said

    Życzę Adminowi i gościom Gajówki by to co Was spotkało najlepszego w 2011 roku było najgorszym w roku nowym nadchodzącym 2012 … Do Siego Roku …

  8. KaRabin said

    Szczęśliwego nowego roku.

  9. Marucha said

    Re 8:
    Dziękuję za życzenia w imieniu swoim i czytelników – oraz szczerze je odwzajemniam.

  10. RomanK said

    Zamiast Zyczen…

    Duchu Swiety!
    Ktory oswiecasz serca i umysly nasze!
    Dodaj nam ochoty i zdolnoci
    Abysmy nauki jakie nam objawiles
    Przyjmowali z latwoscia,
    utrzymywali z wiernoscia,
    aby byly sie dla nas
    pozytkiem doczesnym i wiecznym!
    Amen!

    Radosław Żurawski vel Grajewski, “Największe błędy w historii Polski”

    omp
    21 listopada 2011

    Zabierając głos w dyskusji nad największymi błędami w historii Polski, jako kolejny już dyskutant,
    staję w obliczu niebezpieczeństwa powtarzania pewnych myśli, czy wskazań tych momentów dziejowych,
    które narzucają się jako istotne punkty zwrotne w naszych dziejach, oceniane negatywnie i postrzegane,
    jako źródła przyszłych nieszczęść.

    Rozmawiamy wszak wciąż o tej samej historii naszego kraju, w której sprowadzenie Krzyżaków do Polskie przez Konrada Mazowieckiego i cała późniejsza „kariera Prus”, tak fatalnie tolerowana przez Polskę, mającą kilkakrotnie okazję zlikwidować ten problem jako kwestię polityczną, jest trudna do niezauważenia i niewskazania, jako istotny element poszukiwanej „listy błędów”.

    Muszą się na niej znaleźć także omawiane już, niepotrzebnie prowokowane polityką dynastyczną Zygmunta III Wazy wojny szwedzkie,
    zmarnowana przez tegoż króla szansa objęcia cywilizacyjnymi wpływami polskimi Moskwy, forsowanie Unii Brzeskiej
    – a przez to popchnięcie prawosławnych mieszkańców Rzeczyposplitej w ramiona moskiewskie, nieumiejętność,
    a może niemożność w realiach XVII w. rozwiązania problemu kozaczyzny,
    liczne błędy „taktyczne” w kolejnych powstaniach ze szczególną ich kumulacja w powstaniu listopadowym itd.

    Nie chcąc jednak powtarzać tych ogólnie znanych i wielokrotnie już wskazywanych pomyłek naszych przodków, zaproponuję spojrzenie nie tyle na takie, czy inne błędne decyzje dotyczące konkretnych rozstrzygnięć w konkretnym momencie historycznym, ale na pewne stałe cechy naszych – tj. polskich zachowań politycznych, które ujawniają się konsekwentnie poprzez kolejne epoki i ważą negatywnie na owych konkretnych decyzjach – a zatem można by je uznać za swego rodzaju źródła błędów, z których wszystkie następne wypływają.

    Po pierwsze wskazałbym na pewien niedojrzały stosunek do własnego państwa. Z jednej strony jest ono w deklaracjach uznawane za wartość bardzo istotną, a nawet, co udowadnialiśmy wielokrotnie, jesteśmy gotowi przelać morze krwi za jego odbudowę i obronę. Z drugiej jednak, obawiamy się jego wzmocnienia i jesteśmy je gotowi traktować jako potencjalne zagrożenie dla naszych obywatelskich wolności. W wiekach XVI-XVIII ta obawa streszczała się w złowieszczym dla mas szlacheckich terminie absolutum dominium, które wyzierało zaraz zza każdej potrzeby uchwalenia większych podatków na wojsko, lub zwiększenia uprawnień królewskich.

    Obawa ta paraliżowała zatem wszelkie trwalsze zamiary zreformowania państwa, wzmocnienia jego struktur administracyjnych a przede wszystkim nadania powagi i efektywnych zdolności egzekucyjnych władzy wykonawczej. Wydaje się, że po 1989 r. ta postawa nadal nam towarzyszy i streszcza się w haśle grożącej nam niby dyktatury – w domyśle prawicowej – groźnej dla swobód obywatelskich. Jakkolwiek by to absurdalnie nie brzmiało i jak niewiele miałoby to wspólnego z rzeczywistymi zagrożeniami, wydaje się, iż większość obywateli Rzeczypospolitej biorących udział w wyborach na poważnie traktuje takie niebezpieczeństwo.

    Ponadto, tak teraz, jaki przed 300 laty oczekujemy, iż nasze państwo będzie właściwie „samofinansujące się” i bronione przez jakiś wybranych i dobrze opłacanych (tylko nie bardzo wiadomo przez kogo) ochotników i pasjonatów wojskowości – w każdym razie bez tak obciążającego udziału obywateli (najlepiej by było gdybyśmy nie płacili podatków i nie służyli wojskowo).
    To, jako żywo, przypomina postawę naszych przodków z epoki I Rzeczypospolitej.
    Co więcej, nadal oczekujemy także, iż nasze bezpieczeństwo zostanie zagwarantowane przez kogoś innego, a my w szerszej strukturze sojuszniczej, czy konstrukcji politycznej, będziemy sobie żyli jak u Pana Boga za piecem, nikomu nie wadząc i polegając na tym, iż obce potencje, z tej przyczyny, iż jesteśmy niegroźni, a za to tacy wspaniali i mili, dadzą nam spokój, będą wspierać nasz rozwój i działać w naszym interesie, a w razie pojawienia się jednak – jak chcemy wierzyć – bardzo mało prawdopodobnego zagrożenia – przyjdą i nas obronią, nie dadzą nam upaść, ze względu na swój własny interes i poczucie ogólnej moralności panujące „jak powszechnie wiadomo” w stosunkach międzynarodowych.
    Są to spostrzeżenia nie nowe, które w istocie powtarzają sądy formułowane w XIX w. przez krakowską szkołę historyczną, ale czyż nie warto w nowym kontekście doświadczeń ostatnich dwóch dekad, powtórnie się nad nimi zastanowić? „Czy nie pozostał nam wstręt do wszystkiego, co się urzędowym nazywa? (…) Czy nie pojmujemy naszych instytucji (…) zbyt często jako obowiązanych przede wszystkim do zwolnienia rygoru prawa, podczas gdy powinniśmy od nich żądać najskrupulatniejszego onegoż wykonywania?…” pytał niemal 150 lat temu Józef Szujski. Z takiej postawy wynikają konkretne decyzje polityczne, które każą przypuszczać, iż Polacy A.D. 1652 (pierwsze liberum veto) jak i A.D. 2011 w swej masie bardziej obawiają się wzmocnienia struktur państwa niż pogrążania się ich w korupcji i szarpania dla prywaty „sukna Rzeczpospolitej” przez różne koterie magnackie czy współczesne „grupy trzymające władzę”. Wydaje się wręcz, iż taki stan słabości państwa większości z nas odpowiada.

    Michał Bobrzyński w swych słynnych „Dziejach Polski w zarysie” wręcz pisał o paraliżującej obawie przed utworzeniem prawdziwego rządu w Polsce, który miałby narzędzia wymuszania posłuszeństwa, jako o głównej anomalii ustrojowej naszego państwa. Oczywiście wszelkie doktrynerstwo w tym względzie może okazać się bolesne, o czym świadczy przykład zalimitowania się Sejmu Wielkiego i powierzenia dalszej pieczy nad sprawami kraju wyłącznie Straży Praw – a zatem władzy wykonawczej, motywowane właśnie uszanowaniem dla tejże, co okazało się rozwiązaniem ułatwiającym kapitulację i przystąpienie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do Targowicy.

    Jakkolwiek z łatwością można by zatem wskazać na zbyt wielkie uproszczenia takiej wizji historii Polski, to jednak nie wchodząc w dyskusję, która w tej sprawie dawno się już odbyła, warto nad samą myślą Bobrzyńskiego ponownie się zastanowić.

    Czy nie cierpimy wciąż na coś, co Szujski określał mianem „braku odwagi cywilnej” – a zatem niezdolności do publicznego dawania świadectwa rzeczywistości, która w istocie wśród elit jest być może w znacznej części uświadamiana, ale z różnych względów w debacie publicznej wyraźnie nie nazywana. Wszak nasi przodkowie, przynajmniej od pierwszej ćwierci XVIII w. zdawali sobie sprawę z fatalnych skutków liberum veto, a jednak szlachecka opinia publiczna w swej masie wciąż uznawała tę instytucję za źrenicę wolności i żadna poważna debata nad jej dalszym funkcjonowaniem, ogarniająca całe społeczeństwo obywatelskie i zdolna do skompromitowania opartej na niej praktyki ustrojowej się nie odbyła, aż do epoki bezpośrednio poprzedzającej Sejm Wielki. Czyż ówczesna – w XVIII w. już całkowicie iluzoryczna demokracja szlachecka, nie przypomina nam obecnych naszych zachowań. Czyż nie jest prawdą, że nasza dzisiejsza demokracja, w której nie do pomyślenia jest, aby jakakolwiek debata sejmowa zmieniła opinię tego czy innego posła na temat takiej czy innej istotnej ustawy i żeby odważył się on głosować wbrew stanowisku swego partyjnego klubu, jest właściwie wielkim teatrem politycznym bez istotnego znaczenia, bowiem to nie w dyskusjach politycznych w sejmie ucierają się stanowiska i zapadają decyzje. Gdy stanowisko takiej czy innej partii w parlamencie nie zależy od większości opinii jej członków, ale każdy pojedynczy poseł jest ściśle podporządkowany rygorom określanym w konkretnych sprawach poprzez przywództwo swego ugrupowania, pod groźbą usunięcia z szeregów partyjnych – powstaje pytanie, gdzie są rzeczywiste centra decyzyjne, które wypracowują stanowisko poszczególnych ugrupowań i od kogo one zależą? Jest to sytuacja, która jako żywo przypomina sejm XVIII w. Rzeczypospolitej, gdzie taki czy inny „głos wolny” zrywający sejm okazywał się głosem nie posła z danego powiatu, ale głosem Radziwiłła, Potockiego, Lubomirskiego, czy też jakiegoś ościennego dworu. Nie trzeba przenikliwej inteligencji żeby to dostrzec, tak w XVIII w. jak i w XXI, ale trzeba dużo cywilnej odwagi, aby publicznie o tym powiedzieć i zakwestionować dobre samopoczucie współobywateli, a już nie ma zupełnie żadnych szans, aby zmusić ich do wyciągnięcia konsekwencji z tak opisywanej rzeczywistości ustrojowej i do działania w celu zmiany opisanej sytuacji. Dla wskazania jak zgubna to może być postawa, posłużę się ponownie cytatem z Szujskiego:

    „Gdzie zaś nie ma odwagi cywilnej, tam zaczyna w społeczeństwie panować fałsz urzędowy, fałsz kłamiący rzeczywistemu położeniu, fałsz, którego pomnikiem są owe szumne mowy posłów wznoszących pod niebiosa stan Rzeczypospolitej, gdy była już zajezdna karczmą wojsk Fryderyka i Rosji, fałsz, któremu świadczą drukowane panagiryki, sfałszowana historia, fałsz, który doprowadza na kraniec przepaści i wpycha w nią, bo ją zasypuje różami…”.

    Autor jest profesor Uniwersytetu Łódzkiego.

  11. GW said

    I ja dziekujac odwzajemniam, Panie Marucho niestrudzony czesto.
    Normalnego Roku nazyczam Gospodarzowi i Rodzinie, i rodzinnym gosciom.

  12. Marucha said

    Życzenia wzięte z portalu Autonom.pl

    Powoli mijają ostatnie godziny 2011 roku. Co prawda jako aktywiści dnia codziennego nie uważamy nocy z 31 grudnia na 1 stycznia za wielki przełom, a tylko za zmianę cyfry w kalendarzu, jednak dla wszystkich czytelników i współpracowników portalu przygotowaliśmy garść życzeń.

    Niech żaden z nas nie ustaje w dążeniu do Prawdy i szerzeniu jej wszelkimi możliwymi sposobami, od ulicy po internet. Niech nigdy nie zabraknie siły, pomysłów i nowych pól dla aktywizmu, a także chęci do współpracy wszystkich szeroko pojętych nacjonalistycznych środowisk antysystemowych.

    Pamiętajmy, że System jest tylko kolosem na glinianych nogach i każdego dnia, nawet w reżimowych mediach, pojawiają się na to kolejne przykłady. Wykorzystajmy każdą szansę, aby podkopać i w końcu obalić dyktaturę kłamstwa, represji i wyzysku zwykłego szarego człowieka.

    A ogień rewolucji niech zapłonie jak wóz TVNu.

  13. Piotrx said

    Nowy rok bieży, w jasełkach leży…
    /polska kolęda z XVII w/

    Nowy rok bieży, w jasełkach leży, . . . A kto, kto?
    Dzieciątko małe, dajcie mu chwałę, . . Na ziemi.

    Leży dzieciątko jako jagniątko, . . . A gdzie, gdzie?
    W Betleem mieście, tam się pospieszcie, Znajdziecie.

    Jak go poznamy, gdy go nie znamy, . . Jezusa?
    Podło uwity, nie w axamity, . . . Ubogo.

    Wół, osioł ziewa, parą zagrzewa, . . A jakoż?
    Klęcząc, padając, chwałę oddając, Przy żłobie.

    Anieli grają, wdzięcznie śpiewają, . . A co, co?
    Niech chwała będzie, zawsze i wszędzie Dzieciątku.

    Królowie jadą z wielką gromadą,. . . A zkąd, zkąd?
    Od wschodu słońca, szukają końca . Zbawienia.

    Skarb otwierają, dary dawają, . . . A komu?
    Wielcy Królowie, możni Panowie, . Dzieciątku.

    Pójdźcie Kapłani do tej to stajni, . . . A proście:
    Niech w rękach waszych a ustach naszych, Bóg roście.

    Pójdź miła młodzi, Jezus się rodzi . . W stajence,
    Daryć przynosi, rączki podnosi, . . Dziecięce,

    Pójdźcie panienki do tej stajenki, . Klęknijcie,
    Wasz oblubieniec da rajski wieniec, Dziękujcie.

  14. veri said

    Dzisiaj zasłyszane ( i nie przesłyszane )

    Premier zainstalowanego w Polsce rządu : ” życzę wam, Polakom … ”

    … ja moim Rodakom życzę wszelkiej pomyślności w Nowym, 2012 Roku !!! :-)))

  15. Piotrx said

    Re 14:

    Premier zainstalowanego w Polsce rządu : ” życzę wam, Polakom … ”

    Faktycznie bardzo to wymowne – czyli „wyszło szydło w worka”
    Ale z drugiej strony zkoro dla Tuska i jemu podobnych „polskość to nienormalność” …….

    A niedawno pojawiła się informacja o uznaniu przez sąd w OPPELN tak zwanej „narodowosci śląskiej” – nie jest to kolejne curiosum a raczej kolejny element rozbioru Polski. Czyżby po wizycie w Berlinie premier wydal odpowiednie dyrektywy? Czekamy więc na „narodowośc”: kaszubską, mazowiecką , małopolską, podkarpacką itd. – czyli powrót do dzielnicowego /względnie euroregionalnego/ podziału Polski.

    http://www.wprost.pl/ar/285675/Narodowosc-slaska-uznana-przez-sad/

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/488258,stowarzyszenie-osob-narodowosci-slaskiej-zarejestrowane,id,t.html?cookie=1

    „Opolski Sąd Rejonowy zarejestrował Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej – poinformowali założyciele stowarzyszenia. Rejestracja nastąpiła po skardze na odmowę wpisania organizacji do Krajowego Rejestru Sądowego.
    – Zebraliśmy się tutaj prawie 10 miesięcy po tym, jak informowaliśmy o złożeniu wniosku o rejestrację stowarzyszenia. Dziś informujemy, że sąd w Opolu zarejestrował Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej. Uzasadnienie decyzji sądu jest lakoniczne, informuje tylko o wpisaniu nas do rejestru stowarzyszeń – powiedział Piotr Długosz, jeden z założycieli organizacji.

    Opolski sąd odmówił pierwotnie rejestracji opolskiego stowarzyszenia, uzasadniając, że warunkiem było usunięcie ze statutu odwołań do narodowości śląskiej, czego wnioskodawca nie uczynił. Wcześniej sądy dwukrotnie odmawiały rejestracji podobnych stowarzyszeń – w 1998 r. Sąd Najwyższy nie zarejestrował Związku Ludności Narodowości Śląskiej, uznając, że coś takiego jak narodowość śląska nie istnieje. Z odmową SN spotkała się także próba wpisania do rejestru Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej.”

  16. Veritas said

    Panu Gajowemu i Sławianom Życzę Szczęścia, co radośc daje, Miłości, co niesie pokój, Zdrowia, co rodzi wytrwałość, Wiary, co nadzieje prowadzi, dni wypełnionych do końca, nowych wschodów słońca i niech więcej takich rzeczy Nowy Rok 2012 Wam użyczy.

  17. j said

    ……………………)
    …………………..(,)
    ……….)………._’\!/’_
    ………(,)………(„””””)
    ……._’\!/’_.ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰ
    („””””) ……
    ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰۣڿ

    Na wszystkie dni Nowego
    Roku życzę Wam wiary w
    sercu i światła w mroku,
    Obyście jednym krokiem mijali
    przeszkody i byście czuli się
    silni i wiecznie młodzi. 🙂 🙂 🙂

    jahalinka

  18. Jurek said

    Hej Kumy i Kumowie !!!!!!

    a ja wam życzę by paliwo było po 8 zł a nie po dychę !!

  19. HKW said

    Panie..
    Nie pozwalaj ludziom fałszować pieniędzy,
    ale i pieniądzom fałszować ludzi.

    Daj rządzącym lepszą polszczyznę,
    a Polsce lepszy rząd.

    http://www.jacquielawson.com/viewcard.asp?code=3269193981715&source=jl999***

    Stary Rok mija, lecz marzenia zostają,
    Niech one się Wam wszystkie spełniają
    I z Nowym Rokiem niech los Wam się odmieni,
    A ogród życia wnet się zazieleni.

    Pomyślnego Nowego Roku

  20. j said

    Wszystkim Przyjaciolom dorzucam na Nowy Rok te oto perelke:

    Św. Andrzej Rublow i jego szkoła

  21. — Zdrowia i Pomyslnosci w Roku 2012 i jeszcze dluzej i dluzej , dla
    Pana Maruchy i wszystkich odwiedzajacych Jego Forum — gosc po raz pierwszy

    — W 14-tce , Pan Veri — ….. wam polacy …….. — ich przedstawiciel na Polske
    Jesli ktos mysli , ze un sie pomylil , — , to sie chyba myli .

  22. Kuku na muniu said

    ALFABETYCZNE ZYCZENIA DLA WSZYSTKICH 🙂
    A L F A B E T_ N A_ C A Ł Y_ R O K

    A…anioła stróża u boku
    B…buziaków słodkich miliony
    C…czasu wolnego dla siebie
    D…drogi usłanej różami
    E….ekskluzywnych wakacji
    F….fury pieniążków
    G…gwiaździstego nieba
    H…horoskopu korzystnego
    I…. i oprócz tego
    J…jasności umysłu
    K…kolorowych chwil
    L…lotów wysokich
    M…miłosnych uniesień
    N…nieprzemijającej urody
    O… oddechu od codzienności
    P…pogodnych dni
    R…romantycznych wieczorów
    S…szalonych nocy
    T…tylko spełnionych marzeń
    U…uroku osobistego
    W…wiary w sukces
    Z..zdrowia, które sił doda

    Dla Was Wszystkich
    od Kuku na muniu

  23. Kapsel said

    Konik polny i Mrówka
    Wersja tradycyjna.

    Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
    Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
    – „Głupia mrówka” – myślał konik polny, który okres kanikuły
    spędził na tańcach i hulankach.

    Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i
    skosztowała zapasów.

    Konik polny umarł z głodu i zimna.

    Wersja współczesna.

    Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
    Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
    – „Głupia mrówka” – myślał konik polny, który okres kanikuły
    spędzil na tańcach i hulankach.

    Kiedy nadeszły chłody, mrówka schowała się w domu i skosztowała
    zapasów.

    Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołał konferencję
    prasową, na której zadał pytanie:
    Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią,
    podczas gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową?!!

    TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika
    polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki.

    Po programie Elżbiety Jaworowicz cała Polska jest wstrząśnięta tak
    drastycznymi nierównościami społecznymi.

    – Jak to możliwe – pyta Monika Olejnik patrząc prosto w oczy – że w
    środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia jest jeszcze tyle
    niesprawiedliwości?!! Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?!!

    Rzecznik prasowy OFKP (Ogolnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o nacjonalizm, szowinizm i konikofobię!

    Maciej Czereśniewski wraz z nowo powstałym zespołem śpiewa protest
    song „Nie łatwo być konikiem”. Piosenka błyskawicznie zdobywa
    pierwsze miejsce na listach przebojów.

    Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy
    wzrost sprzedaży.

    Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu kalendarzowej zimy.

    Frakcja Młodych Koników polnych przed domem mrówki organizuje pikietę pod hasłem „Każdy chce żyć”.

    Te same koniki zakładają PiS i PO i LPR – Partię Pasożytów Rzeczpospolitej.

    Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej
    memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.

    Zaproszony do studia cyklicznej audycji „Co z ta polana?” charyzmatyczny przywódca Partii Polnej pyta,
    a czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiagnęła tak wysoki status w kraju,a w którym jest tak dużo biedy?

    – „Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich
    mrówek i koników” – postuluje.

    Prezydent wraz z żoną w specjalnym oświadczeniu zapewniają obywateli,
    że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić wiarę w prawo i sprawiedliwość.

    Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę,
    która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza.

    ………20 lat później.

    Konik polny zjada resztę zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za
    pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który
    rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają
    czasy wyzysku i teraz nareszcie zapanuje prawo i sprawiedliwość.

    Podobało się? …Chcesz więcej ?… To włącz telewizor…

  24. Ola Gordon said

    z najlepszymi życzeniami błogosławionego Nowego Roku dla wszystkich

  25. Salcie said

    Szczesliwego nowy rok, szczesliwego nowy rok!
    Salcie jak jusz weszla miendzy wrony to i kraczy jak ony ale Salcie tak samo jak pan Mordka tesz nie rozumie dlaczego jusz teraz to obchodzimy bo Nowy Rok 5773 jest dopiero we wrzesien.

  26. ja cuś wiem ale nie powiem ;) said

    Dosiego Roku!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jaki Słowianie mają obecnie rok?

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/antydepresor-kliknij-a-znajdziesz-sie-staroslowianskiej-swiatyni-swiatla-swiata/jaki-slowianie-maja-obecnie-rok-czyli-geneza-swiatyni-swiatla-swiata-i-krolestwa-sis/

  27. jaszmija said

    „I ujrzałem Ptaka rodem z Raju, rozpostarł przede mną swe skrzydła, i nigdy już nie będę tym, kim byłem…”

    Szczere – takie z serduszka – życzenia noworoczne dla Wszystkich 😉

  28. GW said

    Ad 14

    Bouche bée.

    Dziekuje, juz rozeslalem Rodakom.
    Nawzajemnie.

  29. jaszmija said

    Re. 14

    Woow… w pierwszej chwili nie zwróciłem na to uwagi.

    W ogóle całe wystąpienie ciut „dziwaczne” – jak gdyby mówił o czymś, z czym się nie identyfikuje – oj, zabolało, brrr…

    http://www.premier.gov.pl/zdjecia_i_filmy/filmy/noworoczne_zyczenia_od_premier,8737/

  30. czytelnik said

    Rok 2012 ?
    Jak kazdy inny, kalendarzowy, liczony „po swojemu i dla siebie”, przyniesie to, na co sobie zasluzylismy i zapracowali wszyscy i z osobna.
    Napewno bedziemy starsi i bardziej doswiadczeni losem,co i o wlasny rozum sie oprze.

    Kazdemu wg.zaslug !
    Na potrzeby nasze musimy sobie zapracowac,w tym inwalidzi i emeryci.

    WSZYSTKO PLYNIE !
    Przelozcie sobie to na „lacine wspolczesna” .

  31. jaszmija said

    Życzenia noworoczne Tuska puszczone od tyłu!

  32. Marucha said

    Re 31:
    W obie strony równie dobrze się słucha.

  33. Rysio said

    re 31. Brzmi to jak jakaś mieszanina hebrjaskiego i arabskiego.

    😉

  34. osoba prywatna said

    Pułtusk + polmozg = caly Tusk

  35. czytelnik said

    Gorna polowa Tuska jest calkiem przyzwoita i wyglada „uczciwie” (wielu Polakow sie na to nabralo mimo wymowy „r”) ale ciekawsza moze byc polowa ta ponizej pasa (takim rodza sie przewaznie corki).
    Premierowi nalezy juz podziekowac i to za wszystko co do tej pory „dokonal”.

    Premierze ,ja juz w pana slowa nie wierze.

    Poznali pana nie tylko koledzy z „boiska”.
    W kogo sie pan „wdal” – w mame czy tate ,a moze i w dalsze pokrewienstwa ,dajmy na to dziadkow lub pradziadkow ???

  36. JO said

    AD.12…..POWINNO BYC A OGIEN kontr – REWOLUCJI…..

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: