Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 4th, 2012

Felieton na 2012 – węgierska Białoruś, czy białoruskie Węgry?

Posted by Marucha w dniu 2012-01-04 (środa)

Któż może lepiej wiedzieć od gdańskiego gauleitera, wodza POlszewików III RP, jak wielka jest potrzeba ich elektoratu do złagodzenia palącej świadomości swego zbydlęcenia, a przede wszystkim ukrycia tego wstydliwego faktu przed światem. Dlatego też Donald Tusk z myślą o swych wyborcach obwieścił na przełomie roku, że „Polacy mogą być z siebie dumni”. Ten duchowy balsam będzie zapewne jedyną przysługą jaką wódz jasnogrodu zafunduje w tym roku swym owieczkom.

Znacznie bardziej dynamicznie wyglądają sprawy w pozostałych częściach zachodniego imperium (USA &UE).

W Stanach Zjednoczonych rozpoczyna się przedwyborczy karnawał. Zwykle przebiegał on w radosnej i bezmyślnej atmosferze typowej dla „rozwiniętej demokracji parlamentarnej”, jaką stanowią USA. Ruina gospodarcza jaką udało się temu krajowi osiągnąć zmieniła jednak zasadniczo zwyczaje społeczne. Na horyzoncie politycznym pojawiło się niebezpieczeństwo w postaci republikańskiego kandydat na prezydenta Rona Paula. Ten bezkompromisowy polityk oferuje jedyną autentyczną alternatywę w stosunku do „programów politycznych” pozostałych Republikanów i Demokratów. Powoduje to poważne zaniepokojenie wśród rządzącego tym krajem przestępczego gangu. Ze względu na rosnącą popularność wśród tradycyjnych zwolenników obu partii, Ron Paul staje się tym bardziej niebezpieczny dla amerykańskiego establishmentu. Ewentualne jego zwycięstwo w wyborach zagroziłoby niewykonaniem przygotowanego za w czasu scenariusza politycznego i gospodarczego. A jaki ten scenariusz jest?

  • Dalsze „zaciskanie pasa” powodujące postępujące zubożenie społeczeństwa, którego już dziś (według nieoficjalnych danych) ponad połowa znajduje się poniżej granicy ubóstwa.
  • Rozpętanie kolejnej wojny, tym razem z Iranem.
  • Rozszerzenie bliskowschodnich konfliktów na cały region, a przy odrobinie szczęścia na cały świat.
  • Wprowadzenie w związku z tym stanu wojennego w USA, co pozwoli zmitygować rozszerzające się niepokoje społeczne.
  • Zdewaluowanie dolara w celu pomniejszenia realnych zobowiązań wobec wierzycieli, a w szczególności Chin.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Me(r)dia, Polityka | 24 Komentarze »

Eurosocjalizm: oscypki tylko z kasą fiskalną

Posted by Marucha w dniu 2012-01-04 (środa)

Sprzedawcy oscypków z zakopiańskich Krupówek muszą do końca stycznia wprowadzić na swoje stragany kasy fiskalne.

Kilkaset rodzin na Podhalu żyje ze sprzedaży oscypków i innych wędzonych serów oraz z ich wyrobu. Parędziesiąt straganów z serami stoi m.in. na Krupówkach i na placu targowym pod Gubałówką w Zakopanem.

Biurokraci postanowili ukrócić jednak wolny handel, zwany przez nich „nielegalnym”.

Teraz ten, kto stara się o stoisko przy Krupówkach, będzie musiał przedstawić porozumienie z producentem oscypków na temat dostawy towaru. Producent będzie zaś zobowiązany posiadać unijny certyfikat, który pozwala na wyrób oscypka.

Naczelniczka Urzędu Skarbowego w Zakopanem Małgorzata Kabata-Żbik zaznaczyła, że jest jeszcze wielu handlarzy, którzy nie zamierzają wprowadzać kas. „Wobec nich będziemy działać z całą stanowczością, prowadząc kontrole i nakładając mandaty” – powiedziała.

Handlujący oscypkami mówią, że muszą dostosować się do wymogów, w przeciwnym razie stracą źródło dochodu.

http://niezalezna.pl

Lawinowe narastanie bezsensownych przepisów utrudniających sensowną działalność gospodarczą może być – podobnie, jak to miało miejsce w starożytnym Rzymie – oznaką upadku Imperium Unijnego. Im bardziej mięso gnije, tym większy bije od niego smród. – admin.

Posted in Gospodarka | 36 Komentarzy »

Koalicja ortodoksyjnych Żydów i lekarzy psychiatrów wydała ostry dokument potępiający homoseksualizm

Posted by Marucha w dniu 2012-01-04 (środa)

Koalicja środowisk żydowskich, skupiająca ortodoksyjnych Żydów, przedstawicieli wielu żydowskich organizacji oraz naukowców i lekarzy specjalizujących się w chorobach zdrowia psychicznego, wydała najostrzejsze jak dotąd i najbardziej klarowne ze strony żydowskiej, oświadczenie na temat homoseksualizmu.

Ponad 150 Żydów ze Stanów Zjednoczonych oraz z wielu innych państw, wydało dokument zatytułowany “Deklaracja na temat stanowiska Tory w sprawie homoseksualizmu”, który wyjaśnia teologiczne zrozumienie biblijnego zakazu homoseksualizmu. W dokumencie padają słowa mówiące, że “nikt nie rodzi się homoseksualistą, a pociąg do osób tej samej płci może być zmieniony i leczony”.

Dokument wydany został w 6. dniu okresu żydowskich świąt Chanuki, co posiada w środowiskach żydowskich symboliczne znaczenie, gdyż święta te wyjaśnianie są jako opór przeciwko narzucanej hellenizacji, która niosła ze sobą homoseksualizm, będący jedną z norm ówczesnego okresu, wraz z innymi formami dekadencji. Wydanie dokumentu jest ponadto wyzwaniem i odpowiedzią dla środowisk żydów reformowanych i innych odłamów tzw. judaizmu postępowego, którego wyznawcy aprobują homoseksualizm i związki jednopłciowe.

Przedstawiciele środowisk lekarskich i naukowych jako współsygnatariusze dokumentu, potwierdzają niepopularną i politycznie niepoprawną w dzisiejszym świecie prawdę, że homoseksualizm nie jest wrodzonym stanem i podkreślają, że nie tylko jest to stan nabyty pod wpływem środowiska, lecz także że możliwa jest zmiana tego zboczenia poprzez jego leczenie.

Żydowscy naukowcy wraz z rabinami uważają, że jedyną drogą do zmiany i terapii jest kierowanie się wskazaniami Tory w zakresie homoseksualizmu oraz żal za grzechy, czyli skrucha określana w judaistycznej duchowości jako Teshuva.

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – http://www.bibula.com – na podstawie MassResistance (Dec 28, 2011)

Zobacz też:

http://www.bibula.com

Posted in Kultura | 13 Komentarzy »

Ci głupi endecy klepiący biedę

Posted by Marucha w dniu 2012-01-04 (środa)

Rafał Ziemkiewicz od kilku lat kreuje się na wielkiego zwolennika Romana Dmowskiego i myśli narodowej, jednak – nie znając w sposób dostateczny historii tego ruchu – co jakiś odkrywa, że jego wyobrażenia na ten temat są jakże odległe od oczekiwań. Tym razem pan Rafał „przejechał” się po „Myśli Polskiej” za to, że przypomniała jakie stanowisko wobec stanu wojennego zajęło Stronnictwo narodowe w Londynie (Maciej Motas, „Uniknąć tragedii narodowej − Stronnictwo Narodowe wobec stanu wojennego”, MP, nr 51-52/2011).

Na swoim blogu pisze tak:

W tygodniku „Myśl Polska” ukazał się oto historyczny Dokumentuje on to, co uważam za najbardziej dziś skretyniałą i wstydliwą część tradycji endeckiej, a zarazem stanowi poglądowy przykład, w jaki sposób zdrowy rozsądek i realizm w polskiej tradycji zwykły się wyradzać.
Mówiąc najkrócej, w chwili, gdy naród polski przeżywał czas wielkiego odrodzenia i uniesienia, jakim był ruch „Solidarności”, znaczna liczba wychowanków tradycji narodowej znalazła się w opozycji do tego ruchu − z czasem przybierającej formy coraz bardziej namiętne i obsesyjne. Że tak się stało z działającym w kraju stowarzyszeniem „Pax”, dałoby się od biedy wyjaśnić jedynie kolaboracją, konformizmem i infiltracją tej organizacji przez agenturę SB. Ale wypowiedzi narodowców klepiących biedę na emigracji, najusilniej wszak zwalczanych przez komunizm, a mimo to z odległego Londynu w imię „politycznego realizmu” usprawiedliwiających Jaruzelskiego, gromiących „Solidarność” i nawołujących Polaków w kraju do posłuszeństwa Sowietom, w żadnym wypadku w ten sposób wytłumaczyć nie można. Im po prostu masowy ruch społeczny kompletnie nie pasował do wyznawanej wizji polityki jako dziedziny bardzo elitarnych gier i spisków.

Autor mógłby sobie darować używanie takich terminów, jak „skretyniały”, „obsesyjne”, „kolaboracja”, „konformizm” przy opisywaniu postaw ludzi, którzy przeszli znacznie więcej niż on. Ja rozumiem, że dla pana redaktora było przykrym odkryciem, że narodowcy w Londynie myśleli tak samo jak ci w kraju, których uznaje za „kolaborantów” czy wręcz kukiełki na usługach SB. A tu taka niespodzianka, także ci „klepiący biedę” w Londynie myślą tak samo! Co za pech! Dla mnie nie, bo tych ludzi „klepiących biedę” znałem i wiem jaki był tok ich myślenia. Dlatego szydzenie z nich i rzucanie obelg uznaję za przejaw pychy i ignorancji, jaką – niestety – nie raz pan redaktor prezentuje. Niby co – „Myśl Polska” miała teraz tych ludzi i ich polityczne wybory potępić? I to w imię czego? Dobrego samopoczucia pana redaktora i jego ideowych kolegów z „Gazety Polskiej”, która jest jawną dywersją na prawicy i sieje zamęt od wielu lat? Toż to jest, panie redaktorze, czyste wariactwo, które pan niby zwalcza.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 71 Komentarzy »

Służby mogą czytać SMSy bez wiedzy abonentów i operatorów sieci?

Posted by Marucha w dniu 2012-01-04 (środa)

„Retencja danych”, czyli praktyka polegająca na prowadzeniu bazy informacji o naszej aktywności w sieciach komórkowych pozwala służbom specjalnym i tzw. „wymiarowi sprawiedliwości” na daleko posuniętą inwigilację. Dane takie niemal bez ograniczeń są dostępne na żądanie np. policji czy prokuratury. Służby specjalne natomiast nie są w żaden sposób kontrolowane bądź rozliczane z dostępu do takich danych.

Trzeba jednak przyznać, że Prokurator Generalny, podobnie jak często angażujący się w dość kuriozalne inicjatywy Rzecznik Praw Obywatelskich, w podobny sposób skrytykowali tak łatwy i nieograniczony dostęp służb i wymiaru sprawiedliwości do poufnych danych, jakimi są nie tylko informacje o połączeniach, ale jak się okazuje, również wiadomości tekstowe, czyli popularne SMSy. Polecenie ujawnienia treści SMSów w sprawie dwóch dziennikarzy miała wydać Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Ponieważ w ujawionej ostatnio sprawie nie chodzi już o zwykłych szarych obywateli, a przedstawicieli mediów, sprawą zainteresowały się największe organy medialne w Polsce, w tym Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza oraz TVN. Chodzi o sprawę uzyskania przez służby dostępu do treści SMSów dziennikarzy Cezarego Gmyza i Macieja Dudy. Ponieważ operatorzy sieci nie kontrolują informacji, które pobierają służby, ufając, iż te robią to zgodnie z prawem, nie jest też blokowany dostęp do danych, które składają się na wiadomości tekstowe, czyli SMSy. Służby mogą zatem po odpowiednim odkodowaniu przeczytać SMSy przesyłane i odbierane przez danego abonenta.

Jest to w chwili obecnej tylko hipoteza, aczkolwiek ma ona solidne podstawy w faktach, Fundacja Panoptykon zwraca uwagę, że przekazy takie jak SMSy czy e-maile są objęte tajemnicą komunkacyjną i zgodę na dostęp do nich musi wydać sąd. Korzystanie z nich bez zgody sądu jest złamaniem prawa. Jeśli hipoteza się potwierdzi, niekontrolowanemu dostępowi służb do danych telekomunikacyjnych może stanąć na drodze śledztwo.

Na podstawie: Dziennik Internautów
http://autonom.pl

Tak oto wygląda „ochrona danych” w demokratycznym państwie prawa, będącym do tego jeszcze członkiem NATO, Unii Europejskiej oraz nieformalnego, ale prężnego Ogólnoświatowego Stowarzyszenia Popierania Narodu Wybranego. Z jednej strony brak jakiejkolwiek listy lokatorów na klatce schodowej, co jest chyba ewenementem na skalę europejską – z drugiej zaś czytanie SMS-ów i diabli wiedzą czego jeszcze bez żadnego nakazu prokuratury czy sądu. – admin

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »