Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 8th, 2012

Wariactwa Ziemkiewicza

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

W jednym z ostatnich polemiczno-publicystycznych tekstów, zatytułowanym „Jak być zwariowanym realistą”, Rafał Ziemkiewicz po raz kolejny próbuje odgrywać rolę naczelnego interpretatora myśli politycznej Narodowej Demokracji. Czyni to niejako na marginesie swojej polemiki z Łukaszem Warzechą, który zgłosił rzekomo ostatnio akces do obozu realistów (Ziemkiewicz posługuje się terminologią zaczerpniętą z okresu powstania styczniowego i pisze w tym kontekście o „obozie białych”).

Tym razem za pretekst posłużył Ziemkiewiczowi tekst mojego autorstwa („Uniknąć tragedii narodowej – Stronnictwo Narodowe wobec stanu wojennego”, „MP” nr 51-52/2011), opublikowany na łamach „Myśli Polskiej”. Konkluzję tekstu Ziemkiewicza, a raczej tego wątku artykułu, w którym odnosi się do tekstu z „Myśli”, stanowi konstatacja, że narodowców na emigracji nie trzeba było szantażować, inwigilować, opłacać ani przymuszać innymi metodami, aby popierali Polskę Ludową. Byli oni po prostu „tak zwariowani” (dla Ziemkiewicza to słowo-klucz), że „bez niczego” popierali i stan wojenny i gen. Jaruzelskiego i „tłumienie wolnościowych dążeń Polaków”. Jak powszechnie wiadomo, czym innym były środowiska krajowe na czele z PAX-em, „hojnie” opłacanym za swoją postawę ale biedni jak przysłowiowe myszy kościelne endecy emigracyjni? Czemu?

W dalszej części artykułu redaktora „Uważam Rze” następuje wyliczenie politycznych „klęsk” polskich realistów, począwszy od Stanisława Augusta Poniatowskiego, poprzez Adama Jerzego Czartoryskiego (rozumiem, że z początków jego działalności, gdy był przyjacielem Aleksandra I?), Wielopolskiego i Dmowskiego, o którym Ziemkiewicz pisze: „Realistyczna strategia polityczna Dmowskiego oparcia się w obliczu nadchodzącej wojny światowej na Rosji przeciw Prusom przez samego Dmowskiego oceniona została po krótkim czasie jako kompletna klęska”. A ja myślałem dotąd, że polityka Dmowskiego, zapoczątkowana „opcją” na Rosję, zakończyła się odzyskaniem niepodległego państwa, a tu jednak klęska, i to w ocenie samego autora „Myśli nowoczesnego Polaka”…

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Polska przyklejona do strefy euro

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

Na skutek brytyjskiego weta nie będzie w najbliższym czasie zmian w traktatach ustanawiających Unię Europejską. Zamiast tego powstanie nowa unia fiskalna, obejmująca kraje należące do strefy euro. Mogą w niej uczestniczyć także ci członkowie UE, którzy zamierzają do tej strefy przystąpić w najbliższym czasie. Chociaż ten akces nie da żadnych nowych korzyści, choćby uczestnictwa w podejmowaniu decyzji, to nałoży całkiem konkretne ciężary. Trzeba znacząco zmniejszyć deficyt budżetowy oraz dołożyć się do pomocy dla obecnych członków ze strefy euro, którzy mają problemy z nadmiernym zadłużeniem. Polski rząd akceptuje te warunki i dobrowolnie chce uczestniczyć w unii fiskalnej.

Chory w roli lekarza

Unia fiskalna ma być receptą na obecne kłopoty państw ze strefy euro. Chodzi nie tylko o Grecję, ale także o Włochy, Hiszpanię, Portugalię i Irlandię. Jeśli nie znajdzie się sposobu na pożyczenie im dużych pieniędzy na korzystnych warunkach, to w najbliższym czasie wszystkie one będą musiały zawiesić obsługę swoich długów i wyjść ze strefy euro. Gdyby decydowała tylko ekonomia, byłaby to naturalna kolej rzeczy. Ale przy integracji europejskiej najważniejsza jest polityka. Obawa przed rozpadem z takim trudem budowanej przez dziesiątki lat konstrukcji UE jest osnową poszukiwania planów ratunkowych.

Nowa umowa między państwami posługującymi się wspólną walutą, zwana w skrócie unią fiskalną, do dotychczas obowiązujących zasad wprowadza nie wielkie zmiany. Sprowadzają się one do dwóch punktów: stosowania automatycznych sankcji wobec kraju, który przekroczy limity zadłużenia, oraz wpisania tych limitów do konstytucji wszystkich członków strefy euro. Proponowano także zatwierdzanie planów budżetowych poszczególnych krajów przez Komisję Europejską, ale to wymagałoby zmian traktatowych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Me(r)dia | 15 Komentarzy »

Wprowadzono akt zmieniający USA w reżim totalitarny?

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

Proszę Państwa, poczytajmy sobie, co dzieje się w USA – i cieszmy się, że w Polsce nigdy do tego nie dojdzie, a to dzięki zbiorowej mądrości naszego Narodu. Tak, jak nie doszło do rozplenienia się poprawności politycznej, żydofilii, pederastii, feminizmu itd. – admin.

Wieczorem 1 stycznia laureat pokojowej nagrody Nobla, prezydent USA Barack Obama, podpisał „The National Defense Authorization Act (NDAA)”, unieważniający w praktyce tzw. „Bill of Rights”, czyli 10 poprawek do konstytucji gwarantujących realną wolność, z jakiej swego czasu słynęły USA.

Poprawki zwane „Bill of Rights” zostały zatwierdzone 25 września 1789 roku i gwarantowały między innymi wolność wyznania i sumienia, prawo do swobodnego gromadzenia się, prawo do posiadania i noszenia broni, a także prawo do własności prywatnej. W owym czasie były to rewolucyjne zmiany, kwintesencja demokracji.

Podpisany w tajemnicy, a napisany przez senatora Carla Levina i Johna McCaina „The National Defense Authorization Act” w praktyce cofa wszelkie swobody obywatelskie od setek lat zagwarantowane przez wspomniane 10 poprawek. Otwiera to amerykańskim służbom wręcz nieograniczone pole do represji i kontroli.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 38 Komentarzy »

Co państwo wie o nas

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

Dane o obywatelach gromadzone przez państwo będą tematem dnia otwartego organizowanego przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych 30 stycznia. Według GIODO mamy kilkaset rejestrów publicznych i nie do końca wiadomo, kto decyduje o przyznaniu do nich dostępu.

Dla obywateli dzień otwarty GIODO będzie okazją, by poszerzyć swoją wiedzę na temat ochrony prywatności, a dla ekspertów – by dyskutować o tym, co państwo wie o nas i jak przetwarzane są dane w rejestrach publicznych.

Generalny inspektor ochrony danych osobowych dr Wojciech Wiewiórowski wyjaśnił w rozmowie z PAP, że wybrał taki temat dnia otwartego, ponieważ nawet specjaliści mają kłopoty z ustaleniem, jakie dane może zbierać konkretny organ publiczny. Aktów prawnych, które o tym decydują, jest kilkaset. Pytanie, czy ktoś wie, jaki jest rzeczywisty zakres dostępu do tej informacji i jak jest ona wykorzystywana? Ja jako GIODO tego nie wiem, a wydaje mi się, że powinienem być jednym z podmiotów, które to wiedzą. Pytam więc, kto ma dostęp do danych obywateli, w jakim zakresie i przede wszystkim, kto dopuszcza konkretnego urzędnika do każdego z tych zasobów – powiedział Wiewiórowski.

GIODO zwraca uwagę, że nie do końca wiadomo, ile publicznych baz danych jest w Polsce. Nawet dane o liczbie rejestrów publicznych są rozbieżne w poszczególnych opracowaniach. Na pewno jest ich w Polsce kilkaset rodzajów – ocenia GIODO. Dodaje, że wciąż pojawiają się nowe – w ostatnich latach np. w oświacie, ochronie zdrowia, księgach wieczystych czy ewidencji działalności gospodarczej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 4 Komentarze »

Dyktatura bankierów i finansowych spekulantów

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

Międzynarodowy system finansowy, sieci powiązań pomiędzy poszczególnymi instytucjami obracającymi pieniędzmi, a zwłaszcza potęga niektórych banków, to czynniki, od wielu lat w ogromnym stopniu wpływające na światową gospodarkę. Kryzys trwający od 2008 roku z całą wyrazistością pokazał konsekwencje potęgi finansowych spekulantów, którzy zaczynają rozdawać karty nie tylko w sferze ekonomii, ale i polityki. Świat tzw. Zachodu, do którego się zaliczamy, zmierza w kierunku dyktatury finansowych spekulantów [Zdaniem admina świat zachodni już jest taką dyktaturą]

Prof. Krzysztof Rybiński, prognozując jakiś czas temu, że kryzys finansowy zmieni się w finansowe tsunami, napisał m.in.: „politycy i bankierzy zgotowali ludziom ten los”. Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Ostatnie dekady to czas niezwykłej prosperity finansowej elity. Spekulacja w tym obszarze ekonomii stała się dziedziną, w której osiągano i osiąga się olbrzymie zyski. Pieniądz, z założenia mający być środkiem płatniczym, wyrażającym wartość realnie istniejących dóbr, stał się sam w sobie nadrzędną wartością w gospodarce. Co więcej – w przytłaczającej większości był to tzw. „pieniądz pusty”, który nie miał pokrycia w żadnych realnie istniejących dobrach.

Politycy powiązani z bankierami tworzyli odpowiednie ramy prawne i dawali im gwarancje państwowe, ci zaś odwdzięczali się tworzeniem „wzrostu gospodarczego” opartego o miraże stabilności. Tak skonstruowany system zaczął się ostatnio sypać, nie powoduje to jednak zmniejszenia władzy finansistów – wręcz przeciwnie, zaczynają po nią sięgać w sposób zupełnie otwarty. Rządy poszczególnych państw, w reakcji na problemy sektora, który stanął na skraju przepaści ze względu na chciwość i nieodpowiedzialność swoich kluczowych graczy, wpompowały setki miliardów dolarów i euro (a także innych walut) w system finansowej spekulacji. Skutek – menedżerowie wypłacili sobie gigantyczne premie, a gospodarki wspomnianych państw mają się coraz gorzej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 35 Komentarzy »

Cywilizacja łacińska

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

Niech poniższy artykuł (na który zwróciła uwagę pani J) będzie odpowiedzią dla tych, którzy chcieliby pokazać Bogu miejsce w szeregu – aby nie wpychał się przed Ojczyznę, Honor, Rodzinę itd. – admin

Polska od przeszło tysiąclecia należy do cywilizacji łacińskiej, która wyrosła na bazie antycznego Rzymu, ale ukształtowana została pod wpływem etyki Kościoła Katolickiego. Kościół Katolicki działa w wielu cywilizacjach i wszędzie wychowuje ku określonym pojęciom cywilizacyjnym, jednak przyjęcie katolicyzmu nie oznacza natychmiastowego przyjęcia cywilizacji łacińskiej. Tylko w przypadku cywilizacji sakralnych (np. bramińskiej czy żydowskiej) nawrócenie na katolicyzm musi oznaczać pożegnanie się nie tylko z dotychczasową religią, ale i z cywilizacją na niej zbudowaną; dlatego jest to takie trudne. W innych cywilizacjach następuje inkulturacja. Adaptacja do wiary katolickiej tego, co z danej cywilizacji nadaje się do przejęcia i odrzucenie tego, co się nie nadaje. Przyjęcie cywilizacji łacińskiej wcale nie jest konieczne. Polska jednak, porzucając pogaństwo w 966 roku, wtopiła się bez reszty w cywilizację łacińską, stając się szybko częścią Zachodu, dziedziczką spuścizny Rzymu, antycznego i chrześcijańskiego.

Każda cywilizacja ma swój własny sposób na rozwój duchowy, materialny i intelektualny. W cywilizacji łacińskiej odbywa się on w oparciu o etykę Kościoła katolickiego. Dekalog obowiązuje zawsze i wszędzie, we wszystkich dziedzinach życia prywatnego i zbiorowego, również międzynarodowego. A więc nawet polityka i wojna nie są wolne od ograniczeń etycznych! To nas różni od cywilizacji bizantyńskiej i turańskiej, od Niemiec i Rosji (patrz dalej).

W cywilizacji łacińskiej źródłem prawa jest etyka, dzięki czemu następuje rozwój moralności. Dekalog formułował zakazy, definiował grzech, straszył gniewem Bożym. Kazanie na Górze dało nakazy, definiowało cnoty, apelowało do miłości Boga i bliźniego. Był to wzrost wymagań i podnoszenie waloru motywacji. Dekalog nie został odwołany, ale było to odejście od litery prawa, a zwrócenie uwagi na intencję Prawodawcy.

W dziejach cywilizacji łacińskiej mamy stale rosnące wymogi etyczne i doskonalenie prawa w oparciu o nie. Istniała kiedyś instytucja pojedynków, traktowanych jako Sąd Boży, a dziś są one grzechem. Kiedyś niewolnictwo uznawano za rzecz dopuszczalną, zaś dziś na samą myśl o nim wzdrygamy się z obrzydzeniem. Kiedyś istniał moralny obowiązek pomszczenia krewniaka (msta, wendetta), dziś samosądy są grzechem. Życie stale przynosi nowe problemy i potrzebne są nowe orzeczenia z pozycji etyki (strajki, dziecko z próbówki, podatek progresywny, pasy w samochodach itd.). Nie wszystko, co etyczne musi być natychmiast zapisane w prawie, jednak nowe prawa muszą uwzględniać etykę. Każde pokolenie przenosi coś z etyki do prawa. Z drugiej strony, gdy coś nieetycznego, wcześniej zakazanego prawem, staje się dopuszczalne (zabijanie nienarodzonych, rozwody, praktyki homoseksualne), traktujemy to jako regres prawa, jako cofanie się cywilizacyjne. Dopuszczalny jest tylko wzrost wymagań prawnych, a tę poprzeczkę stale podnoszą nam święci. Coś, co jest cnotą heroiczną w jednym pokoleniu, w następnym staje się normą etyczną, a wreszcie prawem.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Kultura, Różne | 27 Komentarzy »