Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wariactwa Ziemkiewicza

Posted by Marucha w dniu 2012-01-08 (Niedziela)

W jednym z ostatnich polemiczno-publicystycznych tekstów, zatytułowanym „Jak być zwariowanym realistą”, Rafał Ziemkiewicz po raz kolejny próbuje odgrywać rolę naczelnego interpretatora myśli politycznej Narodowej Demokracji. Czyni to niejako na marginesie swojej polemiki z Łukaszem Warzechą, który zgłosił rzekomo ostatnio akces do obozu realistów (Ziemkiewicz posługuje się terminologią zaczerpniętą z okresu powstania styczniowego i pisze w tym kontekście o „obozie białych”).

Tym razem za pretekst posłużył Ziemkiewiczowi tekst mojego autorstwa („Uniknąć tragedii narodowej – Stronnictwo Narodowe wobec stanu wojennego”, „MP” nr 51-52/2011), opublikowany na łamach „Myśli Polskiej”. Konkluzję tekstu Ziemkiewicza, a raczej tego wątku artykułu, w którym odnosi się do tekstu z „Myśli”, stanowi konstatacja, że narodowców na emigracji nie trzeba było szantażować, inwigilować, opłacać ani przymuszać innymi metodami, aby popierali Polskę Ludową. Byli oni po prostu „tak zwariowani” (dla Ziemkiewicza to słowo-klucz), że „bez niczego” popierali i stan wojenny i gen. Jaruzelskiego i „tłumienie wolnościowych dążeń Polaków”. Jak powszechnie wiadomo, czym innym były środowiska krajowe na czele z PAX-em, „hojnie” opłacanym za swoją postawę ale biedni jak przysłowiowe myszy kościelne endecy emigracyjni? Czemu?

W dalszej części artykułu redaktora „Uważam Rze” następuje wyliczenie politycznych „klęsk” polskich realistów, począwszy od Stanisława Augusta Poniatowskiego, poprzez Adama Jerzego Czartoryskiego (rozumiem, że z początków jego działalności, gdy był przyjacielem Aleksandra I?), Wielopolskiego i Dmowskiego, o którym Ziemkiewicz pisze: „Realistyczna strategia polityczna Dmowskiego oparcia się w obliczu nadchodzącej wojny światowej na Rosji przeciw Prusom przez samego Dmowskiego oceniona została po krótkim czasie jako kompletna klęska”. A ja myślałem dotąd, że polityka Dmowskiego, zapoczątkowana „opcją” na Rosję, zakończyła się odzyskaniem niepodległego państwa, a tu jednak klęska, i to w ocenie samego autora „Myśli nowoczesnego Polaka”…

Poza tym, Ziemkiewicz wprowadza czytelnika w błąd, bo Dmowski nigdy nie oceniał orientacji rosyjskiej, dzięki której stał się politykiem, do którego zachód miał zaufanie – jako pomyłki. Wręcz przeciwnie, uważał ten krok za najlepszą rzecz, którą zrobił w życiu. Zacytuję tylko dwie opinie wypowiedziane przez niego już po odzyskaniu niepodległości, w roku 1925: „Katastrofy, która spotkała Rosję, nie przewidywaliśmy, nie liczyliśmy na nią i nie dążyliśmy do niej, należeliśmy do tych, którzy próbowali ją od niej ratować, a gdy przyszła, zbudziła wśród nas szczere i głębokie dla narodu rosyjskiego współczucie. (…) Manifestowana przez nas życzliwość dla narodu rosyjskiego była życzliwością istotną, niekłamaną: pragnęliśmy jego dobra i wierzyliśmy, jak wierzymy i dzisiaj, że prawdziwe dobro Rosji nie stoi na drodze dobru Polski.” („Polityka polska i odbudowanie państwa”).
I drugi cytat: „Nigdy nasza polityka nie zwracała się przeciw Rosji, żaden jej krok nie zmierzał ku jej krzywdzie. (…) Podkreślam to umyślnie, ażeby ludzie u nas nie myśleli, że polityka zbliżenia z Rosją, szukająca oparcia stosunku z nią na wzajemnej życzliwości, była wywołana tylko potrzebami chwili, i dziś już należy do historii. Niejedno pokolenie przeminie, a ta sprawa ciągle będzie aktualna, żywotna, ciągle będzie miała pierwszorzędne znaczenie dla obu narodów.” („Polityka polska i odbudowanie państwa”). Po co red. Ziemkiewicz pisze nieprawdę i wprowadza czytelnika w błąd?

Co do Wielopolskiego zaś, to rzekomo każdy historyk (dobrze, że nie dziecko) jest w stanie udowodnić, że twierdzenie, iż „był o krok od sukcesu, i tylko «nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja» wszystko popsuła” to „bajka”. Tak na marginesie, ciekawe, który historyk podjąłby się przeprowadzenia takiego dowodu? Prof. Adam Skałkowski, czy może prof. Andrzej Żor, dwaj najwybitniejsi badacze życia i dzieła Margrabiego?

Przykro to pisać o kimś, kto uznawany jest powszechnie za jedno z pierwszych piór polskiej „konserwy”, ale poziom ignorancji faktów, braki w fundamentalnej wiedzy historycznej, przykrywane jedynie niepierwszej wody frazesem, są we wzmiankowanym tekście wręcz porażające. Widać też, że pomimo usilnego kreowania się na naczelnego ideologa współczesnego „endectwa” brak Ziemkiewiczowi elementarnej wiedzy o historii obozu, któremu chce duchowo przewodzić. Co więcej, Ziemkiewicz nie rozumie w ogóle ducha idei narodowej. Postawa takich ludzi jak Jędrzej Giertych musi być dla niego nie do pojęcia. W jaki sposób człowieka, który cały powojenny okres z największym trudem utrzymywał (wręcz dosłownie „przy życiu”) siebie i swoją rodzinę (polecam gorąco „Curriculum vitae” jego autorstwa, które niedawno się ukazało), było stać na taką niezależność głoszonych poglądów? Czemu, będąc czasami w opozycji nawet wobec swoich najbliższych ideowo kolegów ze Stronnictwa Narodowego, głosił swoje opinie tak wytrwale i w sposób całkowicie niezależny? Dla Ziemkiewicza z pewnością jedyną odpowiedzią będzie jego ulubione określenie – wariactwo, dla mnie będzie nią inne słowo – patriotyzm. I tym się różnimy.

Maciej Motas
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 15 do “Wariactwa Ziemkiewicza”

  1. Kronikarz said

    Uwaga !!!

    Ziemkiewicz usiluje przechwycic jako Zyd ruch narodowy !!!

    = gdzie tylko popadnie na Youtubie wrzucam seryjnie powyzszy wpis, ktory modyfikuje w zaleznosci od pogody i humoru.

    = sugeruje, bysmy wszycy wrzucali garsc takiego piasku w tryby propagandy nowych michnikow wklejajac seryjnie cos takiego.

    = kazdy z nas wpisujac 5 takich wkretow dziennie i to przy okazji tylko, by nie tracic czasu, odplaci im pieknym za nadobne.

    = no bo popatrzcie tu, czy czlowieka nie moze szlag trafic wobec takiego kureswta, gdzie Gontarczyka, Jaruzelskiego, Michnika, Kuronia, Walese, Olejniczke, Geremka, WSZYSTKO miesza i rzuca do sieci dla GOJOW juz nie bydlo ale SWINIE :

    = zal tego Gontarczyka, ktorego ten zydzisko Ziemkiewicz – popatrzcie na tego chazarkiego ryja – rozwala jak kiedys to robili zydki z Anna Walentynowicz.

    = wszystko miesza a nade wszystko niszczy historyka poskiego, qrwa, noz sie w kieszeni otwiera sam patrzac na gluptasa Gontarczyka.

  2. Kronikarz said

    Ponowilem sabotaz wpisujac pod tym wideo tak :

    Uwaga !!!

    Ziemkiewicz usiluje przechwycic jako Zyd ruch narodowy !!!

    Patrz wyszukujac w Googlu to : Wariactwa Ziemkiewicza Kronikarz

    Zawsze to jest cos – bo nie mozna patrzec na takie dranstwo nie robiac nic.

    Mozna tatwo sobie zalozyc KONTO Youtube w tym celu.

  3. Pod Egidą Orwella said

    Kronikarz,
    Proszę dodawać ten wpis z bloga Ziemkiewicza: http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/12/03/antysemici-won-z-prawicy/

    Dość stwierdzić, że antysemityzm w Polsce, także w polskim ruchu narodowym, miał swoje konkretne, zrozumiałe (co bynajmniej nie oznacza rozgrzeszania go) przyczyny i że przyczyny te dawno i całkowicie zniknęły.

    Ziemkiewiczowi chodzi o to, że w Polsce Żydów nie ma, Polacy nie rywalizują więc z nimi gospodarczo (i oczywiście – politycznie również nie). Dalej:

    Jeśli nie przemawia do kogoś argument, że antysemityzm, jak każda inna rasowa nienawiść, jest podłością, niech przynajmniej zrozumie, że jest głupotą. A co jak co, ale głupota jest endeckiej tradycji najgłębiej obca i nie może być przez współczesnych narodowców w żaden sposób akceptowana. Antysemityzm, ubierany w maskę „walki o wolną Palestynę” i, dyskretniej, potępienia dla międzynarodowej finansjery, jest dziś trwale wpisany w tożsamość i praktykę nowej lewicy.

    A fuj, jak jesteś antysemitą, to pewnie jesteś z Krytyki Politycznej! Zaiste genialnie, panie Ziemkiewicz. Ma się te kiepełe!

    Także zwołanego przeciwko Świętu Niepodległości Polski „Porozumienia 11 listopada”, którego „antysyjoniści” są jednym z istotnych składników. I tam należy antysemitów zostawić; skoro redaktorowi Blumsztajnowi, któremu nóż w kieszeni otwiera się na skrót ONR, na ludzi maskujących oczywistą wrogość wobec Żydów twierdzeniem „no co, my tylko zwalczamy izraelsko-amerykański imperializm” jakoś się otworzyć nie chce − to niech sobie w ich towarzystwie siedzi, to w końcu sprawa jego sumienia, jeśli takowe posiada.
    Natomiast co do odradzającej się dziś endecji, to przyczyny pojawiania się w jej obrębie jakichkolwiek emocji żydofobicznych mogą być tylko dwie. Mówiąc najkrócej: albo skleroza, albo ubecja.

    Jakie będą skutki dla polskiego ruchu narodowego, kiedy stanie się on ślepy na kwestię żydowską – czyli przestanie się interesować składem etnicznym polskich władz – i składem etnicznym własnego kierownictwa? Otóż – zasiądą tam tak światli polscy „narodowcy” jak Ziemkiewicz czy Mikke.
    Jeśli ktoś po przeczytaniu tego tekstu ma jeszcze jakieś wątpliwości co do tego, kim jest Ziemkiewicz – i o co mu chodzi – powinien się zacząć leczyć na głowę.

  4. Krzysztof M said

    Ad. 1

    „sugeruje, bysmy wszycy wrzucali garsc takiego piasku w tryby propagandy nowych michnikow wklejajac seryjnie cos takiego. ”

    – Jeśli to ma zaowocować wzrostem autorytetu np. Gontarczyka, to ja … postoję. 🙂

  5. TT said

    #3
    „Jeśli ktoś po przeczytaniu tego tekstu ma jeszcze jakieś wątpliwości co do tego, kim jest Ziemkiewicz……….”

    Niestety wielu durni nie wie, tak jak nie wie kto jest ten koncesjonowany felietonista bredzacy o razwiedce ktora wyniuchal koszernym nosem.

  6. Cyweta said

    Matko Boska to TT jest następny jedyny sprawiedliwy ?
    Tłumy Jedynych Sprawiedliwych !!!
    Wszyscy są beeee ino ja cacy !!!
    I tak trzymać.
    Chwalą nas…wy mnie , a ja was…

  7. Kronikarz said

    Pod Egidą Orwella

    Cale szczescie, ze mi sprawe wylozyles i zobrazowales materialem, bo ja, rzuciwszy okiem na dyskusje tu
    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/12/03/antysemici-won-z-prawicy/
    dostalem szybko zadyszki polaczonych z odruchami wymiotnymi, zatem wycofalem sie na paluszkach.

    Walczyc z systemem, owszem, ale bywa, ze raz lepiej z zewnatrz a czasami mozna od wewnatrz. A jako ze na tym blogu przesyt jest mafiozow w sosie wzajemnej adoracji. Mozna wiec rzucic im jakims smrodem, ale wiecej zakrawaloby na powstancze szalenstwo.

    Walczyc, owszem, ale nie psujac sobie dobrego humoru.

  8. Kronikarz said

    Krzysztof M

    CZYS nie zrozumial ?

    CZYLI tez dokuczasz bez sensu ?

    4/ 2012-01-08 (niedziela) @ 21:37:48

    „sugeruje, bysmy wszycy wrzucali garsc takiego piasku w tryby propagandy nowych michnikow wklejajac seryjnie cos takiego. ”

    – Jeśli to ma zaowocować wzrostem autorytetu np. Gontarczyka, to ja … postoję.

    ROBISZ to juz nie pierwszy raz = dokuczasz jak niewyruchana baba.

    OGRANICZONY jestes jak z tym tangiem – odpowiedzialem Ci wtedy bardzo starannie na Twoja uwage i CO Z TEGO°?

    Zacisnales poldupki niczym ta histeryczka – bo pewnie nie jak cnotliwy pedalek… i teraz tak bedzie.

    Wtedy nic nie powiedzialem a teraz wiem, zes bardziej nijaki niz podly.

    Zgrywasz sie na dobrego katolika – a ja pewnie strzelam a armaty do szaraka – coz, skoro nie lubie nikczemnisci.

  9. Kronikarz said

    Krzysztof M

    „Autor wspomina Roberta Kaczmarka i Piotra Gontarczyka w swoim tekscie. Wiele wskazuje że Gontarczyk jest w istocie żydem. Można to wywnioskować z jego mętnej mowy, dwuznacznego zachowania w różnych sytuacjach, a także wyglądu.” = czy to chciales, Krzyszof M powiedziec ?

    Mowi to Marek S tu – a on ma nosa :

    64.
    Marek S powiedział/a
    2011-10-16 (niedziela) @ 02:47:56
    Ad 63.

    (Nie)Polska Neo-Endecja, czyli Filip Memches i spółka

    Pani Ago,

    Dziękuję za podesłanie tekstu. Nie mam ostatnio czasu na znaczne zajmowanie się tymi sprawami. Ale kilka uwag do tego tekstu.

    Wygląd tych ludzi wcale nie jest słowiański. Są cechy charakterystyczne które na pierwszy rzut oka pozwalają stwierdzić niesłowiańskie i niepolskie pochodzenie. Zresztą gdy ludzie są młodzi to wydaje się że są podobnie. Z biegiem jednak czasu, zarysowują się wyraźne różnice. Poza tym zdjęcie jest czarno białe i niewyraźne.

    Dziwny tytuł tego artykułu. Jest wieloznaczny. Można odnieść warażenie że jest zakodowaną formą rozterek autora, czyli Filipa Memchesa. Gdy odejmiemy jedną literkę z jego nazwiska to mamy słowo Meches, co znaczy Frankista, potomek grupy Jakuba Franka, którzy nazywali siebie nawzajem Mechesami. Zresztą on wygląda na żyda.

    Autor wspomina Roberta Kaczmarka i Piotra Gontarczyka w swoim tekscie. Wiele wskazuje że Gontarczyk jest w istocie żydem. Można to wywnioskować z jego mętnej mowy, dwuznacznego zachowania w różnych sytuacjach, a także wyglądu. Cenckiewcz jest inny i od razu czuje się innego ducha. Nie wiem kim jest Robert Kaczmarek, ale jeżeli jest promowany przez Filipa Memchesa to nie zdziwiłbym się jak to też un. Zresztą kto inny by się zajmował tematami związanymi z żydostwem w formie promocji filmu o Betar, organizacji terrorystycznej.

    Autor pisze:
    „Patronem był bowiem Josef Trumpeldor, działacz niepodległościowy, który zginął w roku 1920 w obronie zaatakowanej przez Arabów jednej z osad żydowskich w północnej Galilei. Umierając miał powiedzieć: „Nieważne, dobrze jest umrzeć za nasz kraj”.”

    Kto jak nie żyd może tak tylko pisać o swoich? Choć to najprawdopodobniej zmyślona historyjka, czyli żydowska Haggada. Żydzi zawsze tworzą bajki o sobiej. Tylko osoba emcjonalnie związana z żydostwem może wtrącać takie bajki do swoich tekstów, tylko po to aby działać na emocje czytelników w celu pozytywnego usposobienia ich do żydostwa.

    Autor przedstawia Żabotyńskiego w pozytywnym świetle i jako nacjonalistę. W istocie był on terrorystą odpowiedzialnym za zamachy i śmierć wielu ludzi a nawet milionów. Memches nie wspomina, że właśnie Władimir Żabotyński był głównym propagandzistą „Tureckiego” (czytaj żydowskiego) Komitetu Postępu i Jedności, który to właściwie jest odpowiedzialny za eksterminacją przynajmniej 1.5 milliona Ormian w 1915 roku i ok. 700 tys Assyryjczyków. Żabotyński jest więc w istocie ludobójcą, a Filip Memches wciska ciemnotę Polakom, i przedstawia w pozytywnym świetle.

    Żabotyński promował politykę „Blut und Boden”, i to wcześniej niż Hitler.

    Autor pisze że „Polska elita polityczna życzliwie odnosiła się do żydowskich aspiracji niepodległościowych”. Wynikało to z wielu powodów. Napewno narodowcy chcieli się pozbyć żydów z Polski, ale nie za wygórowaną cenę. Wydaje się jednak że już wtedy ta elita „Polska” w znacznej mierze była pochodzenia frankistowskiego i/lub mocna związana z masonerią. I to była rzeczywista przyczyna tak silnego materialnego i finansowego wsparcia dla syjonistów.

    Antelman pisze w swoim opracowaniu „To Eliminate the Opiate” że przed II wojną światową właśnie w Warszawie było najsilniejsze ognisko Frankistów. Oni też prawdopodobnie kierowali wypadkami politycznymi w Polsce w tamtym czasie. Polacy nie mieli wtedy, tak jak i teraz, zielonego pojęcia o ich istnieniu, nie mówiąc o sile która zakulisowo rozgrywa grę.

    Memches pisze że Betarowcy”Poza tym byli jednoznacznie antybolszewiccy i antysowieccy.”

    Niezupełnie jest to prawda. Żabotyński postulował że najpierw musi powstać żydowskie państwo a później państwa komunistyczne pod wodzą żydów, a nie na odwrót. Obawiał się on, że jak najpierw żydzi przejmą władzę w państwach, to nie będzie im się chciało jechać do Izraela, bo … będzie im zbyt dobrze w tamtych państwach.

    Tak więc Filip Memches wciska znowu Polakom kit, jakoby byli anty bolszewiccy. Wcale nie. Chodziło jednynie o sekwencję zdarzeń. O tym że w istocie Żabotyński współpracował z przywódcami komunistycznymi może świadczyć fakt że gdy Żabotyńskiego skazano na 15 lat za posiadanie broni, to zaraz go uniewinniono, twierdząc że wewnątrz jego organizacji weszła bolszewicka partia Poalei Zion .

    Memches pisze że „Jeśli dziś warto to czynić, to dlatego, że to ważny fragment XX-wiecznej historii Polski.”

    Wcale nie jest to ważny fragment naszej historii. Ważne fragmenty naszej historii wcale nie są uczone w szkołach, a nawet zabronione jest publiczne o tym mówienie. Tymi ważnymi fragmentami historii jest uświadomienie Polakom kto był inicjatorem powstań w których wyginęli najlepsi Polacy. Kim był Piłsudski, i kto rządzi Polską od II wojny światowej.

    W następującym akapicie mamy iście żydowski popis przewrotności. Autor pisze: ”

    „I tu dochodzimy do pewnego paradoksu. Żydowscy nacjonaliści marzący o swoim państwie pozostawali Europejczykami. Ich mentalność była europejska. Inspirowali się kulturami krajów, w których mieszkali. Pomysł powrotu na Bliski Wschód – motywowany argumentami historycznymi – być może okazał się więc ukrytym, niech będzie, że nawet nieuświadamianym, kolejnym europejskim projektem kolonialnym. A skoro tak, to postrzeganie palestyńskiego oporu przeciw Izraelowi jako odruchu antykolonialnego, wydaje się logiczną konsekwencją.”

    A więc, według Mechesa, to Europejczycy są odpowiedzialni za eksterminację Palestyńczyków a nie żydzi. Według Mechesa, żydzi byli jedynie „ofiarami” które „inspirowały się kulturami krajów w których mieszkali” i dlatego stworzyli państwo Izrael kosztem Palesyńczyków. Ważne jest też to co Memches nie powiedział lecz sugeruje. Zapytajmy się więc teraz: A z jakiego kraju pochodzili ci żydzi którzy budowali Izrael? Oczywiście z Polski. No więc, według logiki Memchesa, to Polacy są odpowiedzialni za prześladowania Palestyńczyków, bo zainspirowani kulturą Polską żydzi, a więc kraju w którym wcześniej mieszkali, podjęli europejski projekt kolonialny. Od tego już krok do stwierdzenia że był to w istocie Polski projekt kolonialny.

    Proszę zwrócić uwagę jak oni to krok po kroku rozmywają swoją odpowiedzialność. Wiele jest już dowodów na to że w istocie projekty kolonialne nie były Europejczyków lecz żydów. Podobnie, mentalność żydowska czy też nacjonalistów żydowskich, wcale nie była europejska lecz na przelot żydowska, a co Memches w żywe oczy kłamie.

    No dobrze, skoro Filip Memches twierdzi że Izrael jest państwem kolonialnym, to wydaje się logicznym że należy zlikwidować to państwo kolonialne tak jak i inne kolonie. Lecz, cóż za niespodzianka, Filip Memches uprzedza nas już w następnym paragrafie, że takie myślenie jest niedopuszczalne bo:

    „Oczywiście państwo żydowskie na Bliskim Wschodzie jest od 1948 roku faktem. Biorąc to pod uwagę, należy stwierdzić, że ci, którzy roją z różnych powodów o jego końcu, są groźnymi wizjonerami, dostarczającymi amunicję ideologiczną palestyńskim terrorystom i innym środowiskom, niebezpiecznym również dla Europy”

    No i co z tego że jest faktem. Kolonie też były faktem i je zlikwidowano. Dlaczego ci którzy postujują zlikwidowanie największego bandyty światowego podniesionego do rangi państwa, są wg. Memchesa, niebezpiecznymi wizjonerami? Wg. Memchesa dlatego że „jest to niebezpieczne dla Europy”. Można się zapytać. Jak jest to niebezpieczne dla Europy skoro to żydzi zorganizowali wszytkie zamachy w Europie, USA (WTC), i na świecie a nie arabowie.

    No więc mamy tu przykład talmudycznej mentalności, którą można wyrazić krótko w ten sposób.

    Za zbrodnie na Palestyńczykach nie są odpowiedzialny żydzi lecz Europejczycy, a szczególnie Polacy, bo … ogłupili biednych żydów swoją Europejską mentalnością. Natomiast nie wolno nawet myśleć o likwidacji państwa Izrael, bo to zagraża Europejczykom.

    Ciekawe jak? Raczej powoduje wzrost bezpieczeństwa Europejczyków.

    Na końcu Filip Memches nawołuje polskich żydów do pozostania w Polsce i tych co są za granicą lub mają korzenie z Polski, do przybycia do Polski.

    I to ci ludzie, jak Filip Memches i z nim związane towarzystwo, jakiś czas temu ogłosiło się neo-endecją?

    P.S. Dziwne jest że pseudo-narodowcy którzy najwięcej krzyczą i którzy tak chętne i szybko krytykują innych narodowców którzy coś pożytecznego zrobili, wogóle nie zabierają głosu żeby przedstawiać Polakom tych malowanych neo-endeków i ich przewrotny język. Chyba że są tak głupi że nie dostrzegają tych subtelności językowych które mają olbrzymi wpływ na młodych, i za jakiś czas ujawnią się z całą siłą.

    https://marucha.wordpress.com/2011/10/10/program-eliminacji-polakow/

  10. bobola said

    Dmowski ulegal niekiedy panslawizmowi ale w tym wlasnie racji nie mial. Polska ma interesy przeciwstawne do interesow Rosji (i Niemiec) i wobec tego dobre stosunki polityczne z tymi sasiadami sa tymczasowe. Do czasu kiedy jednej lub drugiej stronie bedzie sprzyjac fortuna pozwalajaca na zmiane stanu obecnego na bardziej jej sprzyjajacy. Polska ma stale i uzasadnione roszczenia do ziem przedrozbiorowych znajdujacych sie obecnie pod tymczasowa administarcja panstw przejsciowych. Niemcy natomiast nie zapomnialy o ziemiach utraconych i przy najblizszej okazji wlacza je do Rzeszy. Stan obecny, w ktorym Polska gra role niemieckiego dominium jest nietrwaly. Zydzi zas w Polsce sa az w nadmiarze. Tyle, ze nie ujawniaja sie specjalnym strojem jak mycki czy chalaty z czasow II RP. Antysemityzm obecny jest zdrowa reakcja Polakow zagrozonych przejeciem sterow panstwa przez zywiom obcy.

  11. wi42 said

    @10 Bobola
    Na sile wmawiamy, ze interesy Rosji sa przeciwstawne interesom Polski.
    Rozwazmy podane przyklady – ziem przedrozbiorowych i odzyskanych ( sa to zasadnicze sprawy dla przyszlosci panstwa i narodu).
    Przede wszystkim, nie realne jest uzyskanie jednego i drugiego (chyba, ze zdarzy sie cud… i owszem niech sie zdarzy, ALE…). Najbardziej REALNE jest utrzymanie tego co sie ma. I tutaj nie ma sprzecznosci z interesami Rosji, CHYBA, ze polityka polska stanie sie jeszcze bardziej wyzywajaca w stosunku do Rosji…. i Rosja odgryzie sie przy pierwszj odpowiedniej okazji. Ale to juz wybor Polski.
    Jezeli chodzi o Niemcy, to niezaleznie jak umizguja sie obie strony do siebie – Niemcy czekaja na okazje – a to przy obecnym rozwoju wydarzen tylko kwestia czasu i dobrego scenariusza…..

  12. Krzysztof M said

    Ad.

    „= czy to chciales, Krzyszof M powiedziec ? ”

    – Nie. Po prostu uważam, że w mediach dobrą prasę (najogólniej, nie tylko literalnie) mają ci, którzy systemowi krzywdy albo nie zrobią, albo zrobić nie mogą. 🙂

  13. TT said

    #6
    „Wszyscy są beeee ino ja cacy !!!”

    I jak to medrzec Cyweta wydedukowal?

  14. Bystry said

    Nazwał bym Pana Ziemkiewicza zatrutym ziarnem które sprytnie próbuje i co się świetnie udaje przechytrzyć i przyciągnąć do swojej myśli endeckiej narodościowców pod płaszczykiem odbudowy patriotyzmu i odpowiedzialności za kraj i jego przyszłość. Wszystko pięknie, także mi na tym zależy, bo obecnie jesteśmy narodem rozbitym społecznie za przysłowiową michę z UE, ale tak jak się zagłębiłem w tą całą endecje, która się wywodzi od min. Dmowskiego, który to był albo nie był wolnomularzem. Do tej pory są różne informacje na ten temat. A jak wiemy Loże są prowadzone przez cwanych żydków dla głupich gojów. I jak słyszę z ust Pana Ziemkiewicza jeszcze jedno nazwisko tj. Zygmunt Balicki przyjaciel Dmowskiego 100% wolnomularz + cyt. ze strony wolnomularstwo.pl na temat tych dwóch Panów:
    „Ciekawe, mało na ogół, a dla wielu zupełnie nieznane informacje na temat stosunku Romana Dmowskiego do problemów polsko-żydowskich, znalazłem w wydanej niedawno książce Marcina Nurowskiego p.t. „Szymon Askenazy – Wielki Polak wyznania mojżeszowego”. Jest tam m.in. szczególnie dla nas interesujący rozdział „Askenazy i Dmowski. Masoneria”. Jest tam wiele informacji i opinii dotyczących gorącego sporu toczonego już w pierwszej połowie stulecia wokół wolnomularskich koneksji Pana Romana oraz ideowych kręgów narodowo-demokratycznych, którym przewodził. Najlepszy polski znawca masonerii, profesor Ludwik Hass, który sam nie będąc członkiem loży przewodniczy od lat radzie programowej naszego pisma, na pytanie, czy Roman Dmowski był masonem? – nie daje potwierdzającej odpowiedzi.

    Nieco inne zdanie ma w tej sprawie nieżyjący już niestety, były przedwojenny dyplomata, prezydent Polskiej Grupy Narodowej Uniwersalnej Ligi Masońskiej, a więc wolnomularz jak najbardziej i to formatu europejskiego – profesor Emil Kipa. Cytując obszernie jego „Studia i szkice – rzut oka na dzieje masonerii” Marcin Nurowski podkreśla, że Emil Kipa pisząc o masonerii tamtego okresu nie oszczędza Narodowej Demokracji.

    „W latach 1980 i następnych spotykamy Polaków w lożach szwajcarskich i francuskich. Do masonerii należał twórca teorii o egoizmie narodowym i filar Narodowej Demokracji Zygmunt Balicki, który w „Pobudce” paryskiej ogłosił nawet płomienny hymn, wypowiadający walkę Bogu. W każdym razie lożową organizacją była ekspozytura Narodowej Demokracji, organizacja „Zetu”, której zarówno statut, jak i organizacja 3-stopniowa była kopią masonerii. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że założyciel stronnictwa narodowo-demokratycznego Roman Dmowski, rozpoczął swą karierę w masonerii” – pisze prof. Emil Kipa.”
    to śmiem twierdzić że Ziemkiewicz jest takim Koniem Trojańskim, tylko ciekawe jaki jest w tym wszystkim wyższy cel, czy aby tylko mieć kontrole nad ruchem narodowym w Polsce. Niestety goje mają to do siebie że są wyedukowani pod kierownictwem żydów w ukryciu, np. patrz. prof. Bartoszewski, niedawno ujawnił się pisząc książkę pt. Moja Jerozolima, mój Izrael, Warszawa 2005(wikipedia pisze polski polityk, żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego, dwukrotnie minister spraw zagranicznych, senator IV kadencji, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w rządzie Donalda Tuska. I to jest taki przybrany Polak, ciekawe ilu takich mamy i mieliśmy, osobiście wiem o kilkunastu znanych twarzach. Może i są to teorie spiskowe, ale tak się nazywa prawdziwe zdarzenia, aby je zdyskredytować.

  15. 166 bojkot TVN said

    14/Bystry
    Bardzo słuszna ocena.
    To bardzo dziwne indywiduum dziennikarskie.
    166 z założenia nie czytało jego „Polactwa”, było przez to nawet narażone na kąśliwe uwagi wyznawców Ziemkiewicza, którzy po lekturze tego „dzieła” czuli się od razu mądrzejsi i bardziej wykształceni od 166.

    Aż stało się! Ziemkiewicz sam mi czyta swoje dzieło. Napisał tę książkę (i pewnie wówczas nagrał) w 2004 roku, u schyłku rządów SLD.
    Odmienia to polactwo – prostactwo przez wszystkie przypadki, jakby odreagowywał pojęcie „żydostwo” – dziadostwo.
    Założenie, żeby tego nie czytać było bardzo mądre i słuszne. Otóż wg tego tytana pióra i yntelektu, Polacy=polactwo, bo źle wybierają, bo niczego nie potrafią, i afera goni aferę. Przypomina w tym swoim słowotoku lekarza weterynarii od świń, który próbuje leczyć ciężko chore dziecko.
    On nie widzi przyczyn tego wszystkiego, nie zauważa efektów swojej publicystyki, tego zalewu kłamstwa jakiego jest częścią, z którego żyje on i jego podobni koledzy po fachu.

    Słuchanie tego dzieła dziś ma wielkie walory. Widać jak głupie były wówczas jego oceny. Kiedy wychwala Balcerowicza, Buzka, kiedy oburza go nasze oburzenie na likwidowane kopalń, kiedy jedynym kryterium jego ocen decyzji o kopalniach jest to co robią na Zachodzie, a nie cele strategiczne Polaków, wśród których najważniejsza jest niezależność energetyczna. To było przed śmiercią B.Blidy, przed ujawnieniem wielkich afer, o których istnieniu nawet jeśli nie byliśmy pewnie, to już wówczas widać było objawy.

    Słuchanie jego wynurzeń jest wyjątkowo traumatycznym przeżyciem, bo obnaża stan jego umysłu. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Po to skończył polonistykę, żeby pisać Polakom „Polactwo”?
    To kolejny absolwent tej uczelni o specyficznym typie inteligencji – takiej uniwersyteckiej, jak pani Staniszkis, pan Komorowski, Michnik,
    Szkoda, że sam nie płacił za wiedzę, którą rabinat uniwersytecki wcisnął mu do głowy.

    Dziwne tylko, że Ziemkiewicz jest ostatnio gwiazdą Radia Maryja. Może ojcowie i bracia redemptoryści nie potrafią zrozumieć całego ładunku antypolskiej pogardy zawartej w „Polactwie” i to jeszcze ubranej w płaszczyk troski o bliźnich. Ziemkiewicz nie jest moim bliźnim.
    No cóż polityka – każda – ma swoje prawa i interesy, a Ziemkiewicza gdzie indziej coś nie słychać ani nie widać.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: