Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 10th, 2012

Pod taflą

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Od dwóch dekad co pewien czas mamy w Polsce okresy dziwnej politycznej martwoty przerwane dramatycznymi incydentami każącymi podejrzewać, że pod spokojną taflą politycznego jeziora skrywa się jakaś walkę drapieżników.

Próba samobójstwa, jakiej dokonał prokurator wojskowy płk Mikołaj Przybył to niepokojący sygnał, że w prokuraturze wojskowej dzieją się dziwne rzeczy. Jak rozumieć słowa płk Przybyła o prokuraturze wojskowej jako „ostatniej zaporze przed systemem zorganizowanej przestępczości, pozwalającej na całkowite i bezkarne okradanie Wojska Polskiego”?

Kto dokonuje tego okradania i jak potężne są jego wpływy?

Właśnie dowiadujemy się od przedstawiciela prokuratury wojskowej, że mieszkanie płk. Przybyła było obiektem prób zamachów. Czego dowiemy się jeszcze?

– To zdarzenie musi być w pełni wyjaśnione. Minister obrony narodowej udziela swojego pełnego wsparcia prokuraturze wojskowej, ale także wszelkim innym organom związanym z tym wydarzeniem, aż do pełnego wyjaśnienia – zapowiedział gen. Pacek, doradca ministra Tomasza Siemoniaka.

Wszystko pięknie ale podobne deklaracje słyszymy zawsze po kolejnych skandalach w III RP. Czy nie tak było z aferą Rywina, która pokazała jak wiele niepokojących rzeczy działo się na styku media publiczne – politycy SLD – spółka Agora? A co z katastrofą smoleńską pokazującą jak niewiele wiedzieliśmy o warunkach pracy 36 pułku specjalnego i realiach obsługi samolotów państwowych z zagranicy przez służby rosyjskie?

Kłopotliwe wnioski z takich tragedii zbyt często zamiatane są pod dywan. Kto ma zresztą wyjaśnić sprawę prokuratura Przybyła – sami wojskowi? Może prokurator Seremet? Jeszcze pięć lat temu zaproponowanoby powstanie komisji sejmowej. Sejmowa komisja w sprawie afery hazardowej pokazała jak można ukręcić łeb każdemu dochodzeniu.

Dla Polski brak zaufania dla prokuratury, organów ścigania jest zabójczy. Ale czy ten brak zaufania bierze się znikąd?

Piotr Semka
http://www.stefczyk.info/

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »

Domniemana próba samobójstwa prokuratora – no i mamy namierzoną razwiedkę…

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Wydarzenia w prokuraturze poznańskiej wywołały burzę domysłów, oraz całą gamę celowo rozpuszczanych dezinformacji. Przy okazji nagonka na prokuraturę wojskową nie tylko nie cichnie, ale się nasila.

Aby zrozumieć, o co w tej historii naprawdę się rozchodzi, należy przesłuchać całą konferencję prasową pułkownika Przybyła.

W poniższym linku (trzeci film od góry w podanym linku)

http://www.sadistic.pl/rss/poczekalnia/proba-samobojcza-polskiego-prokuratora-wojskowego-poznan-vt98596.htm

polecam uważne wysłuchanie 14 minut z jego konferencji prasowej. Film ten jest dostępny (nie wiadomo jak długo) i tutaj:

http://www.dailymotion.com/embed/video/xnk7ko

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 37 Komentarzy »

Przybył: chciałem popełnić samobójstwo

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Chciałem popełnić samobójstwo, ale źle wymierzyłem, bo ktoś próbował wejść do pokoju – powiedział prokurator Mikołaj Przybył. „Broniłem honoru ludzi, których znałem i którzy świetnie pracują” – podkreślił.

„Ktoś próbował wejść do pokoju. Uratował mnie człowiek, który poprawiał kable, bo przestraszyłem się tego, że wejdzie. Źle wymierzyłem, strzał padł zbyt szybko. Padł strzał w policzek, a nie w głowę, spieszyłem się” – powiedział.

„Broniłem honoru ludzi, których znałem i którzy świetnie pracują. Chciałem, aby prokuratura przetrwała i to pod dowództwem gen. Parulskiego. To jest człowiek, który gwarantuje uczciwe prowadzenie spraw. Zawsze, kiedy była jakaś konieczność, lub potrzeba udzielenia pomocy, taką pomoc otrzymywałem. Nigdy nie było żadnych nacisków, człowiek ten zawsze parł do tego, żeby wyjaśnić każdą sprawę do końca” – dodał.

„Na mój krok miały wpływ sprawy, które prowadzę. Jedne z najpoważniejszych, jeżeli chodzi o kwestie finansowe w Wojsku Polskim. To one spowodowały bezpośredni nacisk na to, żeby przyspieszyć kroki w kierunku likwidacji prokuratury wojskowej” – powiedział Przybył.

„Mogłem pogodzić się z tym, że demolowali mi samochód, że odkręcono mi koła, chcąc, bym się zabił. Wiem, że za moją głowę była nagroda miliona złotych. Mogłem się pogodzić z tym, że zabito mi psa. Nie mogłem się pogodzić z bezpodstawnym atakiem, z zarzucaniem nam nieprawidłowego lub bezprawnego działania” – powiedział Przybył.

Jak powiedział, w szpitalu pozostanie jeszcze kilka dni.

W poniedziałek wieczorem prokurator Przybył przeszedł zabieg chirurgiczny w związku z raną postrzałową. Zabieg trwał ok. godziny.

„Stan pacjenta jest dobry. Zabieg przebiegł pomyślnie, pacjent czuje się dobrze, ma zapewnione wszystko, czego potrzebuje” – powiedziała dyrektor Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu Krystyna Mackiewicz.

Dodała, że na razie nie ma decyzji o przeniesieniu pacjenta do innej lecznicy. „Te najbliższe dwa dni prawdopodobnie pozostanie tutaj” – powiedziała.

Marek Nowicki

http://iskry.pl/

Posted in Polityka | 21 Komentarzy »

GWno w trawie zapiszczało, czyli kto decyduje o udziale w KSW

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Rzadko wchodzimy w tematykę (około)sportową, ale warto czasami i jej poświęcić trochę uwagi. – admin.

Niko Puhakki

W minioną niedzielę (8.01) sporą część tematycznych mediów, donoszących o nowinkach w świecie sportów walki, obiegła informacja o bardzo prawdopodobnym ponownym odwołaniu udziału Niko Puhakki – fińskiego utalentowanego zawodnika MMA – w gali Konfrontacji Sztuk Walki.

Podobnie jak w przypadku odwołania walki Fina na poprzedniej gali (czytaj: Niko Puhakka nie wystąpi na KSW 17. Polsat obawia się „skandalu”), pewne środowiska nie potrafiły zdzierżyć jego osoby za sprawą kontrowersyjnych poglądów, które ten ponoć propaguje. Nie pomogły nawet różnorakie stosowane dotychczas zabiegi, mające na celu „zaprzestanie propagowania” mogących budzić kontrowersje napisów czy symboli – tatuaże na ciele Puhakki zakrywano np. rashguardem, czyli specjalnym kostiumem do walk MMA, wreszcie nawet sam fiński zawodnik pozbył się niektórych „malunków”, nanosząc na nie inne, nie budzące już kontrowersji wzory. Skąd zatem wciąż powracające oskarżenia, słanie donosów oraz w gruncie rzeczy bezpodstawny szum w mediach i wśród organizatorów zawodów mieszanych sztuk walki?

Czwarta władza

Wspominając między wierszami o „pewnych środowiskach” mącących wokół tej sprawy, nie było problemów z dobraniem pasującego do tematyki artykułu zdjęcia z „autonomowego” archiwum. Niko Puhakka stał się bowiem wrogiem numer jeden przede wszystkim dla Gazety Wyborczej, która przy każdej wizycie Fina w Polsce wylewała na swoich łamach litry nienawistnej żółci. To właśnie publikacje GW przyczyniły się do odwołania walki Puhakki z Maciejem „Irokezem” Jewtuszko na zeszłorocznej gali KSW w Łodzi – transmitująca galę stacja Polsat w obawie o „negatywną prasę” postanowiła ugiąć się pod naciskami, wywierając przy okazji presję na organizatorów Konfrontacji Sztuk Walki w celu cofnięcia zaproszenia dla zawodnika z Finlandii. Warto w tej kwestii nadmienić, że denne publikacje wszelakich dziennikarskich „znawców poglądów Puhakki” przed listopadową galą w Łodzi, na których swą decyzję oparły Polsat i szefostwo KSW, przybierały coraz to bardziej absurdalne rozmiary. Starano się między innymi przekonać, że „ruchy będące bliskie poglądowo” z fińskim zawodnikiem są tożsame z kreowanym przez mainstreamowe media na „skrajnie prawicowego ekstremistę” szaleńcem-zamachowcem Andersem Breivikiem z Norwegii. I to już nie tatuaże na ciele Puhakki, a właśnie sam Anders Breivik był powodem cofnięcia decyzji o zaplanowanej walce [sic! – admin].

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 11 Komentarzy »

Brytyjski ekspert ujawnił rodzaj torpedy, którą Amerykanie zatopili „Kursk”

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Ci z nas, którzy nie są wczoraj urodzeni, pamiętają sprawę zatonięcia okrętu podwodnego „Kursk” w roku 2000 oraz zbiorowe oburzenie międzynarodowych, niezależnych mediów, na nie przestrzeganie zasad bezpieczeństwa przez Rosjan, na ich przestarzały sprzęt, który zagraża życiu marynarzy, na spuściznę komunizmu itd. Oburzeniu towarzyszyła źle maskowana radość z faktu, że „ruskim” znów coś nie wyszło.
Jak zwykle sprawa nie wygląda tak, jak donoszą media.
Admin.

Źródło: http://shturmnovosti.com/view.php?id=32164
Data publikacji: 28.12.2011
Tłum. RX

Brytyjski ekspert wojskowy potwierdził wersję, że rosyjską, atomową łódź podwodną „Kursk” storpedowały w sierpniu 2000 roku amerykańskie siły morskie. Oficjalne śledztwo stwierdziło, że przyczyną katastrofy w której wszyscy członkowie 118 osobowej załogi utonęli w Morzu Barentsa w odległości 135 kilometrów od rosyjskiego wybrzeża, była przypadkowa eksplozja torpedy znajdującej się na uzbrojeniu łodzi podwodnej.

Jednakże Maurice Stradling, były inżynier i specjalista w dziedzinie budowy torped, oraz kluczowa postać we wstępnym dochodzeniu, ma nadzieję, że nowy francuski film dokumentalny pod tytułem „Kursk- łódź podwodna w groźnych wodach”, zmieni pogląd światowej opinii publicznej co do przyczyn zatonięcia „Kurska”.

„Według wszelkiego prawdopodobieństwa, „Kursk” był zatopiony przez amerykańską torpedę MK-48”- powiedział Stradling, były członek kolegium Brytyjskiego Ministerstwa Obrony. Redaktor BBC Nick Fraser pospieszył nazwać to stwierdzenie „kompletną bujdą” i odmówił wyemitowania w telewizji brytyjskiej filmu, który już przyciągnął rekordową widownię, ponad 4 miliony telewidzów w telewizji francuskiej. Wcześniej BBC zatrudniało pana Stradlinga jako głównego konsultanta w swoim filmie dokumentalnym z 2001 roku pod tytułem „Co zatopiło „Kursk”?”. Wtedy pan Stradling wysunął hipotezę, że zatopienie mogło być wynikiem wad przestarzałej torpedy „NTR”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 23 Komentarze »

1% użytkowników smartfonów pochłania połowę całej przepustowości

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Zamieszczenie poniższej informacji wynika z technicznych zainteresowań gajowego, które nie ograniczają się do dwururki, piły i siekiery.

Firma Arieso przedstawiła ostatnio ciekawe podsumowanie przeprowadzonych przez siebie badań. Okazuje się bowiem, że zaledwie 1% użytkowników smartfonów „pochłania” 50% przepustowości udostępnianej przez operatorów sieci komórkowych.

Wyniki te są niepokojące z dwóch powodów. Po pierwsze, wystarczy, w niewielkim stopniu zwiększy się liczba użytkowników wykorzystujących swoje urządzenia do granic możliwości, żeby zaczęły się problemy, po drugie, rośnie liczba smartfonów zapewniających większe transfery, a to dodatkowo zachęca do korzystania z mobilnego internetu. Wygląda bowiem na to, że posiadacze iPhone’a 4S pobierają trzy razy więcej danych niż Ci, którzy nadal mają iPhone’a 3G.

Oczywiście to tylko przykład, ale pokazuje ogólny trend, który może operatorom sieci komórkowych przysporzyć prawdziwych kłopotów.

http://pclab.pl/

Samsung Galaxy Note - jeszcze telefon, czy już tablet PC?

Posted in Różne | 30 Komentarzy »

USA wzywają do “punktowych” sankcji wobec Białorusi

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Prezydent USA Barack Obama 3 stycznia zatwierdził Akt o demokracji i prawach człowieka na Białorusi – 2011, przyjęty w grudniu przez obie izby amerykańskiego Kongresu.

W dokumencie USA popierają działaczy walczących o prawa człowieka, popierają też stosowanie wobec Białorusi “punktowych” sankcji i rozszerzenie listy białoruskich urzędników objętych sankcjami wizowymi i finansowymi, apelują do federacji hokeja o odebranie Białorusi prawa organizowania hokejowych mistrzostw świata w 2014 r., a od białoruskich władz żądają przeprowadzenia nowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych zgodnych ze standardami OBWE.

Za: osw.waw.pl
http://mercurius.myslpolska.pl

Aż szkoda komentować powyższe. USRael, obecnie największy bandyta międzynarodowy, bredzi o demokracji i prawach człowieka ustami „urodzonego na Hawajach” pachołka lobby żydowskiego. – admin.

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Pakt Piłsudski-Dzierżyński

Posted by Marucha w dniu 2012-01-10 (wtorek)

Czy możliwe było pokonanie bolszewizmu u jego zarania? Tak, i to w jego wczesnej fazie, bo w 1919 r. – zdecydowanie odpowiada Jan Engelgard w swojej ostatniej książce „Klątwa generała Denikina”. Jak już wskazuje tytuł, książka ma charakter beletrystyczny, co stanowi novum w jego twórczości. Red. Engelgarda znamy bowiem z jego publicystyki politycznej i historycznej na łamach „Myśli Polskiej” i periodyków emigracyjnych oraz książek i zbiorów artykułów na te tematy.

Generał Anton Denikin

Spokojnej, rzeczowej, z reguły zimnej, ale zdecydowanej w poglądach. W kwestiach wewnątrzkrajowych od kilku lat Engelgard zajmuje się również tematem niewdzięcznym, albowiem zwalcza z pasją rusofobię szerzoną prawie przez wszystkie środowiska polityczne i media wszelkich odcieni. Toteż niejedną łatkę mu przypięto „na łamach”, w eterze i na wizji. W jego publicystyce historycznej dominują dzieje Ruchu Narodowego, ostatnio opartej na nieznanych dotąd dokumentach.

Ale Jan Engelgard jako autor powieści historycznej, kiedy trzeba nie tylko znajomości historii, ale i okazać emocje, zarysować sylwetkę psychiczną, opisać niekiedy przyrodę, dać wątek miłosny? – tego nie potrafiłem sobie wyobrazić. A jednak! Książka dotyczy sprawy współdziałania wojsk polskich z białą armią gen. Antona Iwanowicza Denikina, i związanych z nią wydarzeń. W ówczesnej sytuacji militarnej, gdy wojska bolszewickie miały od południa i wschodu Denikina, od wschodu armię polską a na południu wojska Petlury, ich klęska – w razie współdziałania Polaków i białych Rosjan – byłaby przesądzona. Byłaby … Przyznawali to potem publicznie przywódcy sowieccy.

Powieść

zaczyna się i kończy tragicznie, bo w jednym z miejsc naznaczonych polskim męczeństwem – Starobielsku. Sowieci więzili tam także generałów: Leona Billewicza, Stanisława Hallera, Aleksandra Kowalewskiego, Kazimierza Orlik-Łukomskiego, Konstantego Przecławskiego, Franciszka Sikorskiego, Leonarda Skierskiego, Piotra Skuratowicza. Część z nich dwadzieścia lat temu dążyła do współdziałania z Denikinem w pokonaniu czerwonych, inni opowiadali się za Józefem Piłsudskim, który chciał zwycięstwa czerwonych nad białymi. Autor przypisuje im, jakże prawdopodobną w ich sytuacji, rozmowę między generałami Przecławskim a St. Hallerem. Pierwszy chciał w 1919 r. wspólnego uderzenia, drugi, już po zerwaniu z Piłsudskim, bronił jeszcze decyzji głównodowodzącego. „Czy w świetle tego, co przeżywamy dzisiaj, co przeżywa nasz ojczyzna – nadal uważa pan, że w 1919 mieliśmy rację wstrzymując ofensywę?” – pyta Przecławski. Haller już nie był pewny swego przedwojennego poglądu: „… wtedy wszystko wskazywało na coś innego, bo było logiczne i naturalne. Nie mogliśmy przewidzieć tego, co się wydarzy potem. Wie pan, teraz nie jestem w stanie tego wszystkiego ogarnąć, ale jedno już wiem – wy którzy latami byliście w Rosji, którzy widzieliście to na własne oczy, mieliście więcej racji”. Dwa dni potem obaj rozmówcy, pozostali generałowie i oficerowie więzieni w Starobielsku zostali zamordowani przez Sowietów w lochach charkowskiego NKWD.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 49 Komentarzy »