Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 14th, 2012

W służbie żydowskich interesów

Posted by Marucha w dniu 2012-01-14 (sobota)

Nieubłaganie zbliża się kolejny Dzień Judaizmu. Obok Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy staje się on najbardziej widocznym znakiem III Rzeczpospolitej – tej kolejnej okupacyjnej formy polskiej państwowości – więc już choćby z tego powodu powinniśmy mu poświęcić chwilę uwagi – tym bardziej, że „Gazeta Wyborcza”, na którą w takich sprawach zawsze można liczyć, w ramach medialnej padgatowki do Dnia Judaizmu już dzisiaj bije na alarm, publikując rewelacje o pani ginekolog z Rzeszowa, – gdzie właśnie mają się odbywać centralne uroczystości i imprezy – która nie dość, że ujawniała dane swoich pacjentek, to – co, jak wiadomo, gorsze jest od śmierci – ujawniała również ich żydowskie pochodzenie. To oczywiście zbrodnia niesłychana, bo pochodzenie, a już specjalnie żydowskie, najwidoczniej w środowisku „Gazety Wyborczej” musi być uważane za coś szalenie nieprzyzwoitego – coś w rodzaju wstydliwej choroby.

W przeciwnym razie nikt by żydowskiego pochodzenia ani się nie wypierał, ani tak starannie nie ukrywał, nieprawdaż? Wprawdzie czasami te wstydliwe zakątki wychodzą na światło dzienne, bo taki dla przykładu pan red. Michnik, który akurat wtedy lansował pogląd, jakoby Żydów w Polsce „nie było”, jak na złość został uhonorowany przez jakąś nowojorską żydowską organizację tytułem „Żyda Roku” – bodaj 1990. No i masz babo placek – jakże tu lansować pogląd, że Żydów w Polsce „nie ma”, kiedy sam pan red. Michnik wystarczy za cały batalion? Inna rzecz, że co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie! Niedawno zeznawałem przed niezawisłym sądem w Lublinie, jako świadek w procesie Grzegorza Wysoka. Jak mogłem się zorientować, jednym ze stawianych mu zarzutów karnych była właśnie informacja o tym, że pan red. Michnik został uhonorowany tytułem „Żyda Roku któregoś tam”. Informacja wprawdzie jest niedokładna, ale poza tym całkowicie prawdziwa – a jednak niezależna prokuratura, podkręcona przez pana prokuratora Seremeta, by „traktowała poważnie” doniesienia o antysemickich motywacjach, najwyraźniej uznała to za straszliwą zbrodnię. Czyżby w lubelskiej prokuraturze panował pogląd, iż bycie Żydem jest okolicznością nieprzyzwoitą? Ładny interes!

Ale nie ma dymu bez ognia. Cóż właściwie ma myśleć niezależna prokuratura, skoro sam pan red. Michnik zanegował istnienie Żydów w Polsce? Zdania co prawda są, to znaczy – były illo tempore podzielone, bo taki na przykład pan Konstanty Gebert uważał przeciwnie – że Żydzi w Polsce nie tylko „są”, ale – że będą „walczyć z antysemityzmem”. A czyż może być gorszy przejaw antysemityzmu, niż negowanie istnienia Żydów – przynajmniej w Polsce? Skoro tedy Żydzi w Polsce „są” i pragną „walczyć z antysemityzmem”, to chyba powinni rozpocząć batalię od przetrzepania skóry „Gazecie Wyborczej”, bo wygląda na to, że zaraza umiejscowiła się akurat w Grenadzie! W tej sytuacji lepiej rozumiemy przyczyny, dla których „GW” kieruje zainteresowanie opinii publicznej na rzeszowską lekarkę. Wprawdzie na miejscu „GW” każdy by tak robił – ale – po pierwsze – czy to ładnie? – a po drugie – czy rzeczywiście wszystkie organy demokratycznego państwa prawnego w naszym nieszczęśliwym kraju od razu muszą posłusznie skakać z gałęzi na gałąź, kiedy tylko pan red. Michnik im każe? Inna rzecz, że rzeszowska lekarka oprócz pochodzenia, najwyraźniej przez michnikowszczynę uważanego za wstydliwy zakątek, ujawnia również inne tajemnice. Na przykład podobno twierdzi, że „wszystkie” organy państwowe zostały opanowane przez Żydów. To z całą pewnością przesada – bo „wszystkie” organy, to zostały opanowane przez bezpiekę, która być może wśród Żydów ma większy odsetek konfidentów, niż dajmy na to – wśród Eskimosów – ale przesada – swoją drogą, a ujawnienie tajemnicy państwowej – swoją. Tak czy owak, padgatowka do tegorocznego Dnia Judaizmu już się rozpoczęła, zatem – warto przypomnieć, jak w ogóle do tego doszło i zastanowić się, jak to naprawdę wygląda i do czego doprowadzi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Me(r)dia, Polityka | 56 Komentarzy »

Rekordowy import węgla

Posted by Marucha w dniu 2012-01-14 (sobota)

Ubiegły rok był rekordowym pod względem ilości importowanego węgla kamiennego. Sprowadzono do Polski ponad piętnaście milionów ton tego surowca, a ta liczba ma się zwiększać.

Kompanie węglowe zapowiadają zwiększenie krajowego wydobycia surowca, jednak już wiadomo, że mimo tych zapewnień, nie będą w stanie dostarczyć tyle węgla, ile potrzebuje polska gospodarka. W tej sytuacji część koncernów takich jak Węglokoks, chce jeszcze zwiększyć ilość importowanego węgla. Ma on być sprowadzany przede wszystkim z Rosji, choć jego ceny były wysokie, w czym nie pomagał zbyt słaby złoty.

Polska produkuje obecnie około 75 milionów ton węgla rocznie, co jest zbyt małą liczbą, aby liczyć się na europejskim rynku węgla. Jak widać w zamykaniu tzw. „nierentownych kopalń” ktoś miał dobry interes….

http://narodowcy.net

Polska posiada jedne z największych na świecie zasoby węgla – a musi go importować. Czy może być coś bardziej kompromitującego? Tego nie było za PRL-u.
Przy okazji: węgiel jest sprowadzany przede wszystkim z Rosji – zapewne więc Rosjanie, jacy opanowali Brukselę, nakazywali Polakom zamykać kopalnie bądź ich do tego nakłaniali.
Admin

Posted in Gospodarka | 56 Komentarzy »

Św. Maksymilian Maria Kolbe – „Biedni” Żydzi

Posted by Marucha w dniu 2012-01-14 (sobota)

Jest to tekst wydany pierwotnie w „Rycerzu Niepokalanej nr 5/1926, który został zamieszczony w wydanej przez Wydawnictwo św. Tomasz z Akwinu i zredagowanej przez Stanisława Krajskiego książce – św. Maksymilian Maria Kolbe, pt. „Pisma wybrane”. Książka ta posiada imprimatur w diecezji, której ordynariuszem jest Prymas. Ten fakt, jak również sam fakt, że mamy do czynienia z tekstem osoby kanonizowanej, a więc świętego świadczy, iż w tekście tym nie zostało nic złego, z punktu widzenia katolickiego, powiedziane, że nie ma w nim tego, co nazywa się ostatnio w Kościele „grzechem antysemityzmu”.

Bóg zawsze jest — w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. W czasie powołał do bytu z niczego istoty duchowe, obdarzone rozumem i wolną wolą. Jako takie, dobrowolnie miały sobie wyznaczyć przyszłość — odbyć próbę wierności. Część, choć stworzenia. nicość sama z siebie, sobie przypisuje to. czym jest i chce się stać równą Bogu własnymi siłami. Grzeszy pychą. W tejże chwili spotyka ją zasłużona kara — odrzucenie. Wiernych zaś. pokornie wyznających prawdę, że od Boga mają to, czy m są i co mogą i przez Niego tylko, jako źródło bytu. mogą coraz bardziej Go poznawać, kochać posiadać i tak coraz bardziej (o ile się tak wyrazić można) się ubóstwiać. Bóg uszczęśliwił w sobie, w niebie.

I stworzył Bóg też istotę cielesną, i jej dal duszę obdarzoną rozumem i wolną wolą. I tej dal czas próby. Duch pyszny, z dopuszczenia Bożego, zazdroszcząc szczęścia tej istocie, podsuwa jej. By „stała się jako Bóg” własnymi siłami. Człowiek daje się zwieść żądza pychy rodzi nieposłuszeństwo. Rozum jednak ludzki, to już nie jasność poznawcza ducha, więc i wina mniejsza. Pan Bóg zatem nie wymierza kary wiecznej, ale skazuje na cierpienia i śmierć.

Któż jednak zdoła zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości? Wielkość obrazy mierzy się godnością obrażonego, którym jest nieskończony Bóg. Żadna więc istota skończona, ani wszystkie razem nie są w stanie dać zadośćuczynienia nieskończonego. Bóg. i tylko nieskończony Bóg może nieskończenie zadośćuczynić.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 7 Komentarzy »

Albin Siwak „Bez strachu” – tom III (fragment 2)

Posted by Marucha w dniu 2012-01-14 (sobota)

Nadesłał p. PiotrX

(…)
– A jak rzetelnie doradcy pana prezydenta doradzili, komu przypiąć najwyższe polskie odznaczenie Orła Białego? Tak samo! Zadecydowali, że zasłużyli na to odznaczenie wyłącznie Żydzi, tacy jak Bielecki, Michnik, Hal i Orszulik. Czy są w tej grupie Polacy? Oczywiście, że tak. Wszyscy oni są „Polakami” pochodzenia żydowskiego. I wszyscy oni podobno się przysłużyli Polsce i Polakom i zasłużyli na Orła Białego.
Parę dni temu oglądałem program na TV24. Traf chciał, że o panu, panie Siwak, była między innymi mowa. Oto w Urugwaju odbywał się kilkudniowy kongres Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAL). Jest to największa organizacja Polonii Ameryki Południowej. Wielki Polak, Jan Kobylański, prezes ww. organizacji zaprosił nieomal z całego świata delegatów na ten kongres. Oczywiście z Polski przyjechała liczna delegacja osób, w tym nawet posłowie. I tam na tym kongresie z pana powodu był incydent, doszło do ostrej wymiany zdań między Ryszardem Benderem a generałem Janem Grudniewskim, a w kłótnię włączył się jeden z posłów. Czy pan to oglądał?

– Nie. Nie oglądałem, gdyż byłem kilka dni poza domem i nie miałem możliwości oglądania telewizji w ogóle.

– To muszę panu powiedzieć, o co poszło. Otóż generał Grudniewski chciał wręczyć książki, które pan napisał, Janowi Kobylańskiemu. Czy pan takie książki dedykował prezesowi Kobylańskiemu?

– Tak. Przed wyjazdem generał Grudniewski zwrócił się do mnie z prośbą, żebym napisał na swoich książkach dedykację dla prezesa Kobylańskiego, bo właśnie wybiera się do Urugwaju na ten kongres i chce wręczyć prezesowi moje książki. I ja to zrobiłem.

– Więc teraz powiem panu, o co tam poszło w tym Urugwaju, na kongresie. W momencie, gdy generał Grudniewski wręczał pana książki Kobylańskiemu, pan Ryszard Bender ostro zaprotestował. Krzyczał do Grudniewskiego: „Jak pan śmie dawać tak znanemu Polakowi, jakim jest prezes Kobylański, takie świństwa i kłamstwa. Zabierz pan tę szmirę komucha betona i oddaj pan jemu.” Na co jeden z delegatów zwrócił się do Bendera z pytaniem: „A pan, panie Bender, przeczytał chociaż te Siwaka książki?” Na to Bender: „Ja takiego świństwa nie wezmę nawet do rąk.” „To skąd pan wie, że w tych książkach jest szmira i kłamstwo skoro pan nie czytał?” „Bo przyjaciele mi powiedzieli, co tam jest napisane. A zresztą, co mądrego i ciekawego mógł napisać taki ciemniak, jak Siwak? Przecież jemu jak był w KC a później w biurze politycznym to przemówienia pisali inni i podsuwali mu, by wystąpił z tym.” „A widział pan panie Bender, że inni mu pisali?” „No nie, ale znajomi widzieli.” „Otóż panie Bender. Mój przyjaciel był członkiem KC. Siedział obok Siwaka i nigdy, gdy szedł Siwak wygłosić przemówienie, to nic nie miał napisane. On mówił, jak wtedy to określano, z kapelusza. Pan, panie Bender, jest znanym Polakożercą i nie dziwię się, że napadł pan na książki Siwaka. Bo Siwak ujawnia w nich wasze zbrodnie, matactwa i zatuszowania. Ale najważniejsze tu i w tej chwili jest następujące pytanie. Czy pan prezes Jan Kobylański prosił i chce otrzymać te książki?”
I Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół, Polityka | 55 Komentarzy »