Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 16th, 2012

Zjazd Katolickiej Polski: ataki i akty wsparcia.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Autor, p. Krzysztof Zagozda <kzagozda@o2.pl> prosi o możliwe szerokie rozpowszechnienie poniższego  artykułu. – admin

Tuż po publicznym postawieniu przeze mnie postulatu konieczności budowy katolickiej Polski odezwały się przysłowiowe nożyce, co ciekawe, nie tylko te leżące po lewej stronie stołu. Pojawiła się fala fałszywych zarzutów, jakobym chciał budować państwo klerykalne, wyznaniowe, prowadzące religijną wojnę z nie-katolikami. Przyczyny takiego ataku są różne: od zupełnego braku merytorycznej wiedzy moich adwersarzy na zadany temat do chęci świadomego manipulowania opinią publiczną. Tym pierwszym jestem skłonny sporo wybaczyć – pogłębienie studiów historyczno-politycznych może rychło przemienić ich w zwolenników tej idei. Natomiast ci drudzy dopóty będą mącić wodę, dopóki ich konta bankowe będą zasilane odpowiednimi kwotami.

Przekonałem się o tym boleśnie, gdy zostałem zaproszony przez dziennikarzy jednej z wiodących ogólnopolskich gazet na rozmowę dotyczącą zbliżającego się kwietniowego Zjazdu Katolickiej Polski oraz zapowiadanej budowy nowego ruchu społecznego. W czasie ponad dwugodzinnego spotkania poruszonych zostało wiele kwestii, w tym m.in. propozycje konkretnych reform ustrojowych, postulat powołania niezależnej komisji celem inwentaryzacji korzyści i strat wynikających z funkcjonowania Polski w strukturach Unii Europejskiej, ocena sytuacji politycznej środowisk szeroko rozumianej prawicy. Przesłany mi po dwóch dniach do autoryzacji tekst okazał się złośliwie spreparowanym pamfletem, gwałcącym nie tylko elementarne zasady etyki dziennikarskiej, ale i moje czysto ludzkie prawa. Nie wiem, czym skończy się mój spór redakcją. Wiem jedno: walka z ideą katolickiej Polski toczyć się będzie na wielu frontach, a metody jej prowadzenia niewiele będą miały wspólnego z elementarną przyzwoitością.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 42 Komentarze »

Czy Węgry powinny wystąpić z UE?

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Obecna w parlamencie i ciesząca się znacznym poparciem węgierska partia Jobbik chce przeprowadzić referendum w sprawie dalszego członkostwa Węgier w Unii Europejskiej – informuje PAP.

Przywódca tej partii Gabor Vona wprost oświadczył na wiecu, że “Węgry muszą wystąpić z tej unii”. Wiec zakończył się spaleniem flagi Unii Europejskiej przez członków Jobbiku.

Komisja Europejska grozi Budapesztowi podjęciem kroków prawnych w związku z ustawami uchwalonymi ostatnio przez węgierski parlament, w którym partia Fidesz premiera Viktora Orbana ma większość konstytucyjną. Zastrzeżenia KE dotyczą przede wszystkim ograniczenia niezależności banku centralnego, reformy sądownictwa, w tym zwłaszcza obniżenia obowiązkowego wieku emerytalnego sędziów i prokuratorów z 70 do 62 lat, a także ograniczenia niezależności urzędu ds. ochrony danych osobowych.

Vona powiedział trzem tysiącom swych zwolenników, że Jobbik wprawdzie nie zgadza się z ustawami uchwalonymi przez Fidesz, ale że stanowisko Unii Europejskiej jest równoznaczne z “wypowiedzeniem wojny” Węgrom.

http://mercurius.myslpolska.pl

Posted in Polityka | 28 Komentarzy »

Kreuz.net o sprawie pojednania Bractwa z Rzymem.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Na stronach niemieckojęzycznego portalu internetowego Kreuz.net pojawił się interesujący komentarz autorstwa Karola Boringera, zatytułowany Pojednanie: nie obędzie się bez kompromisu.

„Piusowcy są w Kościele coraz silniejsi — pisze autor — choćby z tego powodu, że liberałowie wraz z ich ideami zbliżają się ku biologicznemu końcowi. Negocjacje pomiędzy Stolicą Apostolską a Bractwem Św. Piusa X dotarły do decydującego punktu. Ich pozytywne zakończenie może nastąpić, jeśli obie strony będą gotowe do kompromisu.

Oto rozwiązanie. Kompromis mógłby polegać na tym, że Watykan pisemnie zagwarantowałby Bractwu możliwość prezentowania rzymskiego Magisterium w takim stanie, w jakim było ono w 1962 r. Krok ten stanowiłby zwycięstwo obu stron. W ten sposób Watykan jasno by stwierdził, że sobór nie zerwał ciągłości wiary i nie stworzył nowego Credo. Jednocześnie papież i Watykan nie musieliby porzucać swoich posoborowych poglądów.

Liczy się wiara, nie sobór. Sygnał dla Kościoła powszechnego byłby zatem taki, że znakiem pełnej jedności z Kościołem Chrystusowym nie jest sobór, lecz dogmaty i nauczanie. I właśnie ten sygnał odpowiadałby intencji papieża Benedykta XVI.

Przyszłość jest po stronie piusowców. Nie można dłużej twierdzić, że nieposłuszni moderniści mogą w domu Bożym zachowywać się jak ewangeliczny bogacz, podczas gdy Bractwo Św. Piusa X jest jak wyrzucony za drzwi ubogi Łazarz. Jak pokazuje przykład dekadenckich protestantów, przyszłość jest po stronie piusowców, a nie po stronie liberałów. Aby jednak takie pojednanie mogło dojść do skutku, najpierw ołtarze i różańce muszą się rozgrzać do czerwoności” (źródło: kreuz.net, 20 grudnia 2011).

Choć trudno się nie zgodzić z niektórymi tezami komentarza Karola Boringera — choćby tą, iż z samych statystyk powołań wynika, że „przyszłość jest po stronie piusowców” — równie trudno nie zauważyć, że optymizm autora graniczy z naiwnością. Kompromis, o którym pisze, nie byłby bowiem kompromisem, lecz zwycięstwem Bractwa. Należałoby sobie tego życzyć, ale czy tak się właśnie stanie?

http://news.fsspx.pl

Gajowy nie jest teologiem, ale sformułowanie „obór nie zerwał ciągłości wiary i nie stworzył nowego Credo” burzy w nim krew. Jest oczywiste, że II Sobór Watykański właśnie zerwał ciągłość wiary i stworzył nowe Credo. Nie ma mowy o naprawie Kościoła, jeśli nie uzna się II Soboru za błędny i nieważny. – admin.

Posted in Kościół | 30 Komentarzy »

Ratuj się kto może! Wali się „nasz wspólny europejski dom”.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

W publikacji pt. „Trzeci oręż globalizmu” (http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/376368) pozwoliłem sobie naszkicować metody działania (walki) jakie stosują obecnie nasi wrogowie w celu ostatecznej eksterminacji Narodu Polskiego. III RP nie jest oczywiście jedyną ofiarą agresji, niemniej ze względu na swe położenie geograficzne znajduje się ona w centrum uwagi jednego z głównych wykonawców tego projektu, jakim są Niemcy. Są oni niewątpliwie naszym wrogiem numer dwa. Dlaczego numer dwa? Bo numer jeden zarezerwowany jest dla wrogów całej ludzkości jakimi są „finansiści”. Najbardziej spektakularnym przykładem ich możliwości jest następujący na naszych oczach upadek Stanów Zjednoczonych.

Pomny reguł poprawności politycznej nigdy nie definiuję bardziej szczegółowo terminu „finansiści”. Wszyscy przecież wiemy, że są oni „naszymi starszymi braćmi w wierze”. Z tego choćby powodu nie ośmieliłbym się przybliżać czytelnikom ich charakterystyki. Mogę jednak pozwolić sobie na zacytowanie niekwestionowanego autorytetu świata zachodniego jakim jest jeden z „ojców założycieli” Stanów Zjednoczonych Ameryki, Benjamin Franklin. Dla uniknięcia jakichkolwiek nieścisłości przedstawiam poniżej oryginalny fragment jego wypowiedzi z 1789 roku znajdujący się w Benjamin Franklin Institute w Filadelfii, oraz jego tłumaczenie.

Gentlemen, we have before us a painful question, more than the question of Rome : it is a question of Jew. In what ever country Jews settled, they lowered its moral standards, destroyed its mercantile standards, derided their religion and undermined it. They created a country with in a country. For over a 1700 years they bemoaned on their pitiful fate, specifically that they were expelled from their lands, but gentlemen if the civilized world was to give Palestine back to them , they would immediately find a reason not to return there. Why? Because they are vampires and live off other vampires. They can not support themselves: they must live off Christians or other people who do not belong to their race. If they are not expelled from our county by the power of our Constitution, it will be certain, that in the span of less than 200 years, they will come to us in such numbers that they will be dominant and overtake the country. They will alter the method of governing for which we American people, shed our blood, gave up our lives and risked our freedom and our descendants will work so as to increase their wealth when they will be in their shops rubbing their hands. Gentlemen I warn you that if you do not expel the Jews from your country for ever, your children and descendants will curse you from their graves. Jewish ideals are not the American ideals and even though they live amongst us for generations, this leopard is not capable to change its spots. They endanger our institutions and therefore they should be expelled from here by our Constitution.

Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim Żyd. W którym tylko kraju osiedlili się Żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii i podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie. Przez ponad 1700 lat uskarżali się na swój nieszczęsny los, mianowicie na to, że zostali wygnani ze swej ziemi, ale, proszę panów, gdyby cywilizowany świat oddał im dzisiaj z powrotem Palestynę, to natychmiast znaleźliby powód, żeby tam nie powrócić. Dlaczego? Ponieważ są wampirami, żyją z innych wampirów. Nie potrafią sami siebie utrzymać: muszą żyć z chrześcijan lub z innych narodów, którzy nie przynależą do ich rasy. Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą dominowali i opanują nasz kraj. Zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność, a nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku, gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce. Przestrzegam was, panowie, że jeżeli na wszelkie czasy nie usuniecie Żydów z waszego kraju, dzieci i potomkowie wasi przeklinać was w grobie będą! Ideały Żydów nie są ideałami Amerykanów, i chociaż żyją oni wśród nas od pokoleń, ten lampart nie jest w stanie zmienić swojej skóry. Oni zagrażają naszym instytucjom, zatem powinni zostać wykluczeni stąd przez konstytucję.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Polityka | 17 Komentarzy »

Dokumenty z Auschwitz odnalezione i wywiezione do Niemiec. Sprawę zbada prokuratura.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Muzeum Auschwitz oświadczyło 15 stycznia br., że poinformuje prokuraturę oraz IPN o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na wywiezieniu cennych dokumentów do Niemiec.

Trzy skrzynie z dokumentami załogi obozowej KL Auschwitz odnaleźli niedawno w okolicach Przełęczy Kowarskiej na Dolnym Śląsku poszukiwacze z Niemiec, korzystający z pomocy Polaka, Mieczysława Bojko. Następnie, dokumenty wywieziono z Polski do Niemiec – o czym poinformował 10 stycznia br. regionalny tygodnik “Nowiny Jeleniogórskie”.

Jak stwierdził Paweł Sawicki z biura prasowego Muzeum z rozmowie z PAP, doniesienie zostanie złożone “najszybciej jak to możliwe”.

“Dokumenty najprawdopodobniej mogą pomóc w zidentyfikowaniu nazwisk przestępców w sprawach dotyczących zbrodni przeciwko ludzkości, które nie podlegają przedawnieniu, przez co mogą stanowić materiał dowodowy w śledztwie prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej. W tym wypadku prawdopodobnie mamy też do czynienia z naruszeniem przepisów karnych z zakresu Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz Ustawy o państwowym zasobie archiwalnym i archiwach. Ponadto doszło do odnalezienia obiektów mających znaczną wartość naukową, którego właścicielem zgodnie z obowiązującym prawem jest Skarb Państwa” – głosi oświadczenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Jeleniogórski tygodnik – cytując Bojkę – poinformował, że dwaj niemieccy poszukiwacze z okolic Schwarzwaldu poprosili Polaka o pomoc. “Znam ich od dawna i wiedziałem, że są osobami pewnymi. Po prostu im ufałem. W przeszłości kilkakrotnie mi pomagali. Dzięki nim znalazłem między innymi depozyt schowany w moście na Bobrze w Janowicach Wielkich oraz wszedłem w posiadanie bardzo ciekawych map okolic Pilchowic” – mówił Bojko. Dodał, że teraz Niemcy posiadali bardzo precyzyjne dane na temat korytarza zasypanego w 1945 roku, w którym miały się znajdować dokumenty dotyczące więźniów Auschwitz. Potrzebowali koparki. Za pomoc Bojko otrzymał 5 tysięcy

Kilkanaście dni temu, po czterogodzinnych poszukiwaniach, skrzynie zostały wykopane, znaleziono też kilka map z zaznaczonymi nieznanymi szerzej tunelami w okolicach Miedzianki.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 10 Komentarzy »

Mamy ok. 2,9 biliona złotych długu. 80 tys. na głowę!

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Jaki jest całkowity dług Polski i Polaków? Wszyscy wiedzą, że dług państwowy to na dzień dzisiejszy ok. 800 mld złotych, z których prawie 300 mld zaciągnął Donald Tusk.

Jednak największym elementem zadłużającym Polaków wcale nie jest dług państwowy tylko zapisy ZUS-owskie, które nie posiadają żadnego pokrycia w pieniądzu.

Na stronie gazeta.pl ukazała się wypowiedź szefa ZUS, który ocenia wysokość tych zapisów na „ok. 2 biliony złotych”. Prezes ZUS nie ukrywa też skąd jego instytucja pieniądze na wypłaty dla emerytów bierze (oprócz budżetu oczywiście):
– Niestety, systemy emerytalne w całej Europie przyczyniają się do generowania deficytu publicznego. Wypłaty emerytur są więc w sporej części uzależnione od możliwości pożyczania pieniędzy na rynku – stwierdza beztrosko.

Do tego trzeba dodać 60 miliardów długu samorządów, 40 miliardów innych zobowiązań i razem dostajemy ok 2,9 biliona złotych. Jeśli tę sumę podzielimy na 38 mln obywateli to okaże się, że każdy z nich ma na plecach ok. 80 tys. złotych!

http://nczas.home.pl

Posted in Gospodarka | 15 Komentarzy »

Walka o suwerenność Polski w cieniu traktatu lizbońskiego

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Znacie? – Znamy. – No to posłuchajcie … – admin

Wielu przezornych ludzi ostrzegało przed wejściem Polski do Unii Europejskiej i negatywnymi następstwami tej decyzji, ale w okresie, gdy dokonywano „anschlussu”, byli oni powszechnie wyszydzani przez polityczny establishment i wpływowe media, jako przedstawiciele anachronicznej kasty patriotów. W „owczym pędzie” do wygodnego życia zagubiono całkowicie poczucie realizmu i przyzwoitości, a krajowi decydenci owładnięci wizjami oszałamiających karier na unijnych salonach, w ogóle nie przejmowali się warunkami naszej akcesji, dążyli tylko, do jak najszybszego wcielenia Polski do „wspólnoty”, bez względu na cenę, jaką Polacy musieli za to zapłacić.

W chwili obecnej, gdy z perspektywy minionych kilku lat, możemy w sposób chłodny i bardziej rzeczowy (ponieważ dysponujemy większą wiedzą i licznymi doświadczeniami) ocenić nasze uczestnictwo w Unii, należy wyraźnie stwierdzić, że nie do takiej instytucji wchodziliśmy, w jakiej przyszło nam teraz funkcjonować. Warunki naszej akcesji ulegały stałemu pogorszeniu, przy okazji każdego ważniejszego szczytu unijnych przywódców.

Dzisiaj już nikt w Europie nie pamięta o ustaleniach podjętych w Kopenhadze, nie ma też chętnych do „umierania” za Niceę, natomiast obowiązuje przyjęty z wielką aprobatą większości polskich polityków traktat lizboński, który udało się Niemcom „przepchnąć”, pomimo przejściowego oporu Irlandii i wcześniejszej porażki z konstytucją europejską. W czasie, gdy w polskim sejmie decydowały się losy tego traktatu, a tym samym również przyszłość naszego państwa, zapewniano nas, że Polska zachowa suwerenność, a nawet wzmocni swoją pozycję wśród narodów starego kontynentu. Stało się jednak inaczej, gdyż zostaliśmy w cyniczny i podły sposób wykorzystani w brudnych gierkach prowadzonych przez krajowych politykierów. Nie ziściły się mrzonki o „silnej Polsce w Europie”, a w międzyczasie zostaliśmy pozbawieni większości atrybutów przynależnych suwerennemu państwu. Daliśmy się ubezwłasnowolnić, chociaż jeszcze do niedawna byliśmy narodem, który wysoko cenił swoją wolność i podmiotowość.

Dzisiaj na własne oczy możemy obserwować, jak dokonuje się ruina naszego rodzimego „świata” i jak dewaluują się znane nam do tej pory pojęcia: patriotyzmu, odpowiedzialności i honoru, z których wyzuci są całkowicie dzisiejsi politycy. Fiasko „polskiej” prezydencji i narastająca, wprost proporcjonalnie do skali zaostrzającego się kryzysu w strefie euro, presja niemiecko-francuskiego tandemu decyzyjnego, ukazały w całej pełni jałowość i szkodliwość dotychczasowej polityki, a nade wszystko miałkość i bylejakość rządzących nami polityków. Pamiętam dobrze, jak zgodnym chórem recytowano, jakie to „szczęście” spotkało Polaków, że „nasi” przedstawiciele w osobach Janusza Lewandowskiego i Jerzego Buzka, zostali wybrani na tak ważne stanowiska w UE, jak funkcja przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i komisarza ds. budżetu. Zapewniano przy tym, że zrobią wiele dobrego dla Polski, która będzie mieć z nich wielki pożytek, zwłaszcza, że zapłaciliśmy za ich „stołki” rezygnacją z ważnych dla naszego kraju postulatów. Okazało się jednak, że ci unijni (bo przecież nie polscy) urzędnicy, potrafią tylko dbać o własne kariery i prawie natychmiast z reprezentantów Polski w Brukseli, przemienili się w uczynnych akwizytorów unijnych interesów. Doświadczenie to, powinno nas w przyszłości wyczulić na podobnego rodzaju zagrywki, ze strony rodzimego chowu karierowiczów, którzy w zamian za posady w unijnych instytucjach, będą chcieli przehandlować polskie interesy narodowe.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Albin Siwak „Bez strachu” – tom III (fragment 4)

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Nadesłał p. PiotrX.

Dżamahirijja czy kapitalizm?

Od wielu miesięcy cała społeczność świata z zapartym tchem śledzi sytuację w Libii i dyskutuje o jej rozwoju. Nawet ci, którzy w rzeczywistości nic nie wiedzą o Libii piszą artykuły do prasy i zabierają głos w telewizji czy radiu. A wszystko po to, żeby przypodobać się zachodowi i Żydom. Po to, by znaleźć się w kręgu ludzi, na których kto trzeba zwróci uwagę i odnotuje, że to „nasz człowiek”, „nam życzliwy”. Prześcigają się więc w opisywaniu i przedstawianiu Kaddafiego z najgorszej strony, przypisując mu – jak ostatnio donosiła prasa i TV – ludobójstwo.

Wiele osób pyta mnie: „Pan tam był cztery lata i poznał dobrze Libię i ludzi. O co naprawdę w tej wojnie chodzi? Kto ma rację, a kto jest winien tylu ofiarom tej wojny? Dlaczego jak państwa zachodnie strzelają i bombardują to nazywają to walką o wolność i demokrację, a jak Kaddafi atakuje i strzela to jest to ludobójstwo?”

Zdawałoby się, że odpowiedź na proste pytanie powinna również być prosta. A jednak odpowiedź jest trudna i złożona, tak jak trudne i skomplikowane są społeczeństwa, które składają się z wielu plemion, wielu rodowych zasad i praw. (My w Polsce na szczęście nie mamy piętnastu plemion, jak na przykład w Kenii. Jest u nas zaledwie Śląsk i Pomorze, a sami widzimy, jakie od stuleci do dziś są z tym problemy i jakie ciągoty mają politycy i ich sponsorzy z zagranicy, żeby podzielić Polskę na autonomiczne regiony. A podobno nasza europejska kultura jest na wyższym poziomie niż ludności w Afryce! Więc sobie teraz wyobraźmy o ile łatwiej jest poróżnić plemiona w Afryce niż nas tu w Europie. A mimo to my też dajemy się podzielić – na razie na różne punkty widzenia. Ale przecież ci, co już inaczej widzą Polskę będą naciskać i używać chwytów poniżej pasa byleby ich pomysł podziału Polski doszedł do skutku.)

Więc sprawa pierwsza. Zawsze i w każdym państwie było i jest tak jak w rodzinie wielodzietnej. Najbardziej kochani rodzice to tacy, co nic nie mają do podziału między swoje dzieci. Ale są rodzice, którzy dorobili się czegoś w ciągu swojego życia i posiadają na przykład domek, a los dał im liczne potomstwo – na przykład pięcioro dzieci. Załóżmy, że ten mały domek zapisali w spadku jednemu ze swych dzieci, z którym mają zamiar „dożywać swoich dni”. I tu „zaczynają się schody”, bo bardzo rzadko zdarza się, że pozostała czwórka dzieci akceptuje to, co rodzice zrobili. Jedni tylko narzekają, że to nieuczciwe. Inni oddają sprawę do sądu, by obalić wolę swoich rodziców i odebrać rodzeństwu spadek, ale zdarza się, że i fizycznie likwiduje się osobę, która według pozostałych niesłusznie zagarnęła to, co im się należało…

W państwach wieloplemiennych zawsze było tak, że plemię bliższe rządzącym zawsze miało najlepiej. Pozostałe plemiona oczywiście narzekały (ciszej lub głośniej), ale często zdarzało się też, że siłą wymuszały dla siebie przywileje i dobra materialne.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 7 Komentarzy »

Izraelska operacja fałszywej flagi przeciwko Iranowi

Posted by Marucha w dniu 2012-01-16 (Poniedziałek)

Israel’s False Flag Operation Against Iran
http://www.veteranstoday.com/2012/01/14/israels-false-flag-operation-against-iran/
Stephen Sniegoski – 15.01.2012,tłumaczenie Ola Gordon

Artykuł Marka Perry w Foreign Policy przedstawia jedną z ostatnich izraelskich operacji fałszywej flagi. Seria raportów CIA opisuje jak agenci izraelskiego Mosadu udający amerykańskich szpiegów rekrutują członków organizacji terrorystycznej Jundallah, żeby toczyli tajną wojnę przeciwko Iranowi.

Ten rodzaj operacji fałszywej flagi nie był skierowany przeciwko USA, ale mógł wywołać wojnę amerykańsko-irańską. Gdyby Irańczycy myśleli, że Ameryka stoi za tymi atakami terrorystycznymi w ich kraju, to mogłoby zmusić irański rząd do podjęcia działań przeciwko USA, co oznaczałoby wojnę. Irański rząd nie mógłby pozwolić na to, by uważano go za „papierowego tygrysa”, zbyt słabego do podjęcia wysiłków dla ochrony swoich obywateli.

Nie można zwolnić z odpowiedzialności przywódców rządowych Ameryki za te działania Izraela. Fakt, że rząd USA nie robi nic znaczącego w celu powstrzymania operacji fałszywej flagi sprawia, że wydaje się, iż rzeczywiście je popiera. I z pewnością tak to może jawić się Irańczykom. W rzeczywistości, ponieważ Izrael jest podobno bliskim sojusznikiem Ameryki, ta powinna żądać zaprzestania każdego rodzaju terroryzmu przeciwko Iranowi, gdyż takie działanie sprawia wrażenie, że ma ono przynajmniej milczące wsparcie Ameryki. Odrzucenie przez Izrael takiego żądania mogłoby mieć poważne konsekwencje, takie jak rozwiązanie współpracy militarnej z Ameryką.

Oczywiście, ze względów politycznych, amerykańscy przywódcy rządowi obawiają się zrobić taki krok przeciwko Izraelowi, nawet jeśli pozwalanie na dalsze izraelskie ataki terrorystyczne przeciwko Iranowi mogłoby wciągnąć Amerykę do wojny. Ale niestety, większość amerykańskich polityków bardziej interesują szkody, jakie może wyrządzić im rozgniewane izraelskie lobby, niż szkody spowodowane przez zbędną wojnę Ameryce i reszcie świata.

Oryginalny artykuł Marka Perry tutaj
http://www.foreignpolicy.com/articles/2012/01/13/false_flag?page=0,0

Posted in Polityka | 5 Komentarzy »