Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 23rd, 2012

Tworzyć pieniądze zamiast kupować je od banków

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Nie tak dawno temu, kiedy rodziny żyły z niewielkich dochodów, właściciele sklepów spożywczych sprzeda­wali im żywność na kredyt, a rachunki były płacone, kie­dy robotnicy otrzymywali swoje pensje na końcu tygo­dnia. Gdyby właściciele sklepów, którzy w taki sposób kredytowali rodziny, pobierali odsetki od tych niezapła­conych rachunków, wiele rodzin popadłoby w dług bez możliwości wyjścia z niego kiedykolwiek.

Prawie tak samo jest w przypadku rządu, który, czekając na pieniądze podatników, równoważy swój budżet pieniędzmi zakupionymi w instytucjach ban­kowych. Rząd tydzień po tygodniu pogrąża się w długu i nie będzie mógł wyjść z niego nigdy. Czy te­goroczny deficyt [rządu kanadyjskiego w 1990 r. – bo z tego roku pochodzi artykuł – przyp. red. Michael] wynoszący ponad 35 miliardów dolarów nie składa się głównie z płatności odsetek, które muszą być zrealizowane?

A co by się stało, gdyby instytucje bankowe dofinan­sowały szkatuły państwowe bez pobierania odsetek? To niemożliwe! Instytucje bankowe są prywatnymi przedsię­biorstwami i działają po to, by mieć zyski.

Rodziny żyjące kilka lat temu dla poprawienia swojej sytuacji uprawiały małe ogródki warzywne w lecie i przy­gotowywały przetwory z warzyw na zimę. W ten sposób ludzie nie kupowali w sklepie spożywczym tego, co byli w stanie wyprodukować sami. Ale rząd nie bierze przykła­du z rodzin. Kupuje on pieniądze, które instytucje banko­we tworzą i sprzedają po wysokim koszcie, podczas gdy mógłby sam tworzyć pieniądze, których potrzebuje, bez odsetek.

Gdyby każdego tygodnia rząd tworzył wymagane pieniądze na pokrycie swoich tygodniowych wydat­ków, nie byłoby żadnego długu ani żadnego deficytu, a Kanada [Polska też – przyp. red. Michael] byłaby zamożniej­sza. Proszę zauważyć, że nie mówimy tutaj o gotów­ce czy bilonie, ale o pieniądzach zapisanych jako cy­fry w księgach bankowych lub na kontach, o rodzaju pieniędzy, które banki tworzą każdego dnia.

Znany amerykański ekonomista John K. Galbraith powiedział kiedyś: „Proces tworzenia pieniędzy przez banki jest tak prosty, że może budzić w nas odrazę”. Czy to dlatego politycy nie rozumieją niczego z procesu tworzenia pieniędzy? Dobrą radą dla nich byłoby porzu­cenie tej odrazy i przynajmniej wzięcie się za problem tworzenia pieniędzy ze szczerym pragnieniem przywró­cenia rządowi jego praw, nawet gdyby mieli oni nadep­nąć na odciski kilku bankierów, żeby osiągnąć ten cel.

Diane Boucher
http://www.bibula.com/

Posted in Gospodarka | 67 Komentarzy »

SOPA, PIPA i ACTA, globalnie skoordynowany atak na wolność słowa.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Nauka i technologia

Obecnie nagłówki gazet zostały zdominowane przez zamknięcie strony Megaupload. Jednak jest coś co znacznie przyćmiewa te zdarzenie – potężne internetowe korporacje cenzurowały strony polityczne od lat realizując plan “normowania” internetu. Google jako jedna z pierwszych dużych międzynarodowych korporacji oficjalnie sprzeciwiła się SOPA jednocześnie przez lata wdrażając własne rozwiązania działające identycznie, usuwając strony internetowe z agregatorów informacji i realizując rządowe rozkazy usuwania materiałów z wyszukiwarki i Youtube.

Jako jeden z przykładów Google usunęło Infowars.com i PrisonPlanet.com, znanych w całych stanach stron Alexa Jonesa z silnika wyszukiwania wiadomości. Google News jest agregatorem artykułów który pozwala na znajdywanie interesujących haseł zawartych w artykułach. Również w podobnym akcie cenzury, Amazon współpracował z rządami zamykając hosting dla WikiLeaks. W maju 2011Department of Homeland Security zajął wiele domen oraz zamknął kilka stron internetowych, pod pretekstem piractwa i przepisów o prawach autorskich.

W maju Nicolas Sarkozy zwołał światową konferencję aby promować ideę, w której rządy powinny mieć najwyższą władzę nad Internetem. Spotkanie nazwane e-G8, odbyło się w Paryżu. Wśród gości byli prezes Google Eric Schmidt, prezes i dyrektor generalny News Corp Rupert Murdoch, założyciel i CEO Facebooka Mark Zuckerberg. Rząd Sarkozy’ego prowadzi również czarną listę internetu, której celem jest raportowanie stron które zawierają „obraźliwe” treści. Podobne formy działań są obecnie implementowane przez rzekomo demokratyczne rządy na całym świecie.

Z naszego podwórka szef MSZ R. Sikorski też chce być w klubie wielkich „etyków internetu” i dlatego wykorzystując stanowisko państwowe dla własnych celów chce regulować internet:
„Wytoczyłem pozwy przeciwko wydawcom, którzy tolerują groźby karalne, mowę nienawiści, oszczerstwa i antysemityzm na swoich stronach. Dążę do ustanowienia precedensu prawnego, mianowicie, że fora internetowe rządzą się nie ustawą o hostingu, o użyczaniu serwerów, tylko rządzą się prawem prasowym, w związku z tym wydawcy są odpowiedzialni za treści, które rozpowszechniają” – powiedział dziennikarzom szef MSZ.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Me(r)dia, Polityka | 47 Komentarzy »

Pikiety poparcia dla Węgier w Warszawie, Łodzi, Gdańsku i Poznaniu. Następna może być Polska.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

„Dzieło, które podjęliście, służy dobru wspólnemu całej Europy, a szczególnie skrzywdzonym przez komunizm narodom naszego regionu – Europy Środkowej. Byliśmy i będziemy razem” – napisali do „Przyjaciół Węgrów” sygnatariusze listu, który odczytywano podczas pikiet przed przedstawicielstwami dyplomatycznymi Węgier w Warszawie, Łodzi, Poznaniu oraz na wiecu poparcia przed Dworem Artusa w Gdańsku. Listy wręczono węgierskim dyplomatom. Podpisali się pod nimi m.in. Marek Jurek, Jan Maria Jackowski i Zbigniew Ziobro.

W Warszawie Imre Molnar, radca ambasady węgierskiej, podziękował za wsparcie i solidarność z jego państwem. – Słowa podziękowań premiera Orbána już słyszeliście. Ale obiecuję, że ten list będzie także przekazany i odczytany na demonstracji – mówił dyplomata, dziękując raz jeszcze za wyrazy solidarności. – Działania rządu węgierskiego służą nie tylko wam, ale całej Europie, służą wolności narodów w Unii Europejskiej – powiedział, wręczając tekst apelu, Marian Piłka.

Podczas pikiet zebrani skandowali: „Węgry, Warszawa – wspólna sprawa”, „Niech żyje Orbán”, „Precz z unijną okupacją!”. Trzymali flagi narodowe Polski i Węgier, odśpiewali hymny narodowe obu państw.

– Pikieta w stolicy zgromadziła około 300 osób, w Łodzi 150. Kilkadziesiąt osób przyszło również pod węgierski konsulat w Poznaniu – relacjonuje Lech Łuczyński, organizator sobotnich wieców. Zaplanowano je dokładnie w dniu, w którym na ulice Budapesztu wyszły setki tysięcy obywateli tego państwa manifestujących w obronie suwerenności i niepodległości.

– Chcemy zaprotestować przeciwko atakom międzynarodowej lewicy i Unii Europejskiej na Węgry. Chcemy opowiedzieć się w ten sposób za ideą Europy Ojczyzn, za solidarnością z Węgrami – państwem, które zawsze zachowywało w stosunku do Polski wyrazy sympatii i pomocy. Pamiętamy naszą solidarność w 1956 r. w czasie inwazji bolszewickiej Armii Sowieckiej na Budapeszt. Chcemy wyrazić naszą solidarność z Węgrami. Boże, błogosław Węgrom! – akcentował Krzysztof Kawęcki, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »

Mossad powinien zabić Obamę – sugeruje gazeta

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Mossad should kill Obama: US paper

Agentka Mossadu, Maya Rubin, aktorka - czy jej przypadnie główna rola?

Wydawana w Ameryce żydowski tygodnik „The Atlanta Jewish Times” zasugerowała bez ogródek, że agenci Mossadu powinni zamordować prezydenta Obamę, ponieważ jest „nieprzyjaźnie nastawiony do Izraela”.

W artykule opublikowanym 13 stycznia br. właściciel gazety, Andrew Adler, kazał swym czytelnikom postawić się w sytuacji premiera Izraela.

„Dajmy zielone światło rezydującym w USA agentom Mossadu dla wyeliminowania prezydenta nieprzyjaźnie nastawionego do Izraela, by aktualnie urzędujący wiceprezydent mógł przejąć jego urząd i wymusić politykę pomagania Izraelowi w dziele unicestwiania swych wrogów.”

Dodał również, że premier Izraela powinien „wydać rozkaz uderzenia na prezydenta [USA] celem zabezpieczenia egzystencji Izraela”.

Poprzednio, w grudniu 2011, rokujący nadzieje republikanin Mitt Romney oskarżył Obamę o nie okazywanie wystarczającego poparcia dla tradycyjnego sojusznika, jakim jest Izrael.

Prezydent Obama stwierdził jednakże, iż to dzięki jego administracji rząd Izraela otrzymał najbardziej hojne w historii wypłaty gotówki, pomimo sytuacji groźnego kryzysu gospodarczego.

„Jestem dumny, że nawet w tych ciężkich czasach walczyliśmy o to by zapewnić – i zapewniliśmy – największe w historii fundusze dla Izraela” – powiedział Obama podczas 71-go Generalnego Zgromadzenia Unii dla Reform Judaizmu w grudniu 2011 w National Harbor, Maryland.

Aby złagodzić kontrowersje, jakie niechybnie zostały by wywołane przez swój artykuł, Adler napisał, że nie chodzi mu o to, aby brać jego pomysł na serio i że po prostu starał się sprowokować swych czytelników do reakcji.

The Atlanta Jewish Times wychodzi w nakładzie kilku tysięcy egzemplarzy tygodniowo i posiada około 3000-4000 abonentów.

http://www.presstv.ir/detail/222419.html
Tłum. Gajowy Marucha

Posted in Me(r)dia, Polityka | 20 Komentarzy »

Pogarda pana Tuska

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Barbara Nowak poświęciła życie Polsce – za co z dumą, choć dyskretnie przechowuje krzyż oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Doprowadzona do nędzy poprosiła premiera Tuska o emeryturę specjalną. Kancelaria Premiera odesłała ją do MOPS-u.

Historia Barbary Nowak, mieszkanki (i cichej bohaterki Olsztyna) w starciu z administracją publiczną Rzeczpospolitej Anno Domini 2012 brzmi dzisiaj jak ponury żart. Kancelaria Donalda Tuska za punkt honoru postawiła sobie nie tyle odmówić pomocy niegdysiejszej bohaterce Solidarności, co możliwie mocno dać jej do zrozumienia, że nie zasługuje na szacunek, a starania o przyznanie emerytury specjalnej narazi ją na pogardę, jakiej nie znała w czasach kontaktów z siepaczami komunistycznej SB.

Cofnijmy się w tej opowieści do stanu wojennego, który przywitał większość aktywnych działaczy Solidarności obozami internowania i więzieniami. Kiedy oni siedzieli w więzieniach na wolności, bez środków do życia, pozostawały ich rodziny, które musiały liczyć na pomoc – kościoła, rodziny, przyjaciół i sąsiadów. Zdarzało się, że do internowanych i ich rodzin zgłaszali się obcy ludzie, którzy oferowali bezinteresowną pomoc – pomoc, której tłem była walka o wspólną sprawę, czyli wolną Polskę.

Wśród nich Basia Nowak. Młoda, uczciwa, pogodna, a przede wszystkim niezłomna i nieustępliwa – tak wspominają ją dzisiaj wszyscy, którym pomagała w granicach swoich możliwości. Pomagała do czasu, bo długie ręce polskiej bezpieki szybko zorientowały się, że młodą kobietę należy zapuszkować. Pokazać jej taką stronę więzienia, jakiej nie znała nawet z najczarniejszych opowiadań. I nie chodziło nawet o zakład karny, który dla niej wybrano – bardziej o to, że ciężkie więzienie dla kobiety w czwartym miesiącu ciąży może oznaczać wprost utratę ciąży. Poronienie w tak zaawansowanym stanie, że nie będzie w stanie się z niego pozbierać do końca życia. Wszy i mendy, brak higieny, pomocy medycznej i częste krwawienia z kanałów rodnych stały się dla niej codziennością.

Trzymanie politycznej więźniarki w zaawansowanej ciąży stało się symbolem w zachodniej Europie. Zresztą dzięki temu udało jej się urodzić na wolności. Kiedy władze PRL-u ustami Jerzego Urbana w żywe oczy kłamały, że nie ma w polskich zakładach karnych kobiet w zaawansowanej ciąży, reporterzy francuskiej telewizji koczowali pod jednym z nich tylko po to, aby nagrać Barbarę Nowak ukradkiem wyprowadzaną na spacer w siódmym miesiącu ciąży. Po emisji reportażu w telewizji francuskiej Nowak wypuszczono na wolność. Nie da długo – kilka lat później musiała zostawić swoje dzieci i znów trafiła do więzienia. Za pomaganie internowanym i ich rodzinom.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 22 Komentarze »

Prawda o ubezpieczeniu zdrowotnym w Polsce 2012

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Tak sobie ostatnio zestawiam fakty i się domyślam – że staliśmy się ofiarami gigantycznego przestępstwa ubezpieczeniowego. Polscy lekarze i polscy pacjenci.

Należy powiedzieć Polakom PRAWDĘ o ubezpieczeniu zdrowotnym.

Jestem polskim lekarzem, żyję w Rzeczypospolitej Polskiej i codziennie w poradni przyjmuję pacjentów, którym wypisuję recepty. Od 1 stycznia 2012 pacjenci i ja jesteśmy poddani restrykcyjnemu prawu (ustawie), która czyni mnie odpowiedzialnym finansowo, gdy pacjent nie jest ubezpieczony, a ja wypiszę mu receptę, za którą zapłaci NFZ. To oznacza – że to ja będę musiał zapłacić refundację, gdyby się okazało, że pacjent jednak nie był ubezpieczony, a ja jemu wypisałem leki na recepcie.

Pojawił się problem – jak mam weryfikować ubezpieczenie? Tak się składa, że jestem również kierowcą i mam swoje doświadczenia z kontroli drogowych przeprowadzanych przez policjantów. Policjant, gdy chce zweryfikować, czy moje auto jest rzeczywiście ubezpieczone – idzie do swojego radiowozu, w którym ma laptop z aktualną bazą ubezpieczonych aut i… wpisuje w laptopie numer rejestracyjny auta, wyświetla mu się, że jest ubezpieczone (albo – że nie jest) i w ten prosty sposób weryfikuje ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, które jest obowiązkowe.

I tak samo powinno być z ubezpieczeniem zdrowotnym. Przychodzi do mnie pacjent, ja klikam numer jego PESEL do laptopa, w którym jest baza danych z NFZ i mam weryfikację, czy człowiek jest ubezpieczony, czy nie? Proste, prawda? Pozostaje pytanie – czemu do tej pory Narodowy Fundusz Zdrowia tego nie zorganizował?

Są pieniądze Polaków ubezpieczonych w Narodowym Funduszu Zdrowia?

Moja intuicja mi podpowiada, że NFZ po prostu dostał na przełomie roku rozkaz od “Grupy Trzymającej Władzę” (czy był to minister Rostowski?) – aby za pieniądze ubezpieczonych zakupić obligacje rządowe i przez to zmniejszyć dług publiczny według życzeń Unii Europejskiej. Być może również – że chodzi o pieniądze na haracz, który mamy zapłacić za holokaust, albo o środki na wojnę w Iranie? Jakakolwiek by była przyczyna – to urzędnicy obecnie po prostu nie mają pieniędzy na ubezpieczenie zdrowotne i dlatego nie generują listy PESEL ubezpieczonych, bo by ktoś się musiał w NFZ podpisać pod gigantycznym fałszerstwem – że niby konkretne pieniądze w kasie są, a ich przecież nie ma. Problem się pojawił w innym miejscu – przy wypisywaniu leków na recepcie, na której lekarz ma napisać, że pacjent jest ubezpieczony w NFZ. Prawo obciąża lekarza odpowiedzialnością finansową za fałszywy dokument, za pomocą którego dokonuje przestępstwa ubezpieczeniowego. Bo przepisanie leku refundowanego, gdy refundacja się nie należy – to jest przestępstwo ubezpieczeniowe.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 26 Komentarzy »

Anneliese Michel – opętana święta

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Zetknąłem się kiedyś z poglądami, że rolą egzorcysty jest karanie niewinnych osób za grzechy, jakie sobie wyimaginował Kościół. Nie pomaganie opętanemu – lecz właśnie karanie i dręczenie.
Podejrzewam, iż opinie takie są bardziej powszechne, niż nam, średniowiecznym katolikom, może się wydawać. W mózgownicy laickiego półinteligenta pojęcia: egzorcysta, inkwizytor, mistrz tortur – są pomieszane w jedną breję. – admin.

W poranek 1 lipca 1976 r. ładna, czarnowłosa dziewczyna zostaje znaleziona martwa w swym własnym łóżku. Jej zmaltretowane ciało, poraniona twarz i powybijane zęby świadczą o strasznym cierpieniu. Rozgorączkowane media, pokazowy proces i wyrok sądu: winny jest ksiądz, egzorcysta… Kim nadzwyczajnym była ta niemiecka studentka z Klingenbergu, egzorcyzmowana za życia, a po śmierci uznawana przez wielu za świętą?

Anneliese Michel – tak brzmiało prawdziwe imię dziewczyny, o której dramatycznych przeżyciach opowiada film pt. Egzorcyzmy Emily Rose, wyświetlany w kinach polskich jesienią 2005 r.

Scenariusz filmu został napisany na podstawie prawdziwej, wstrząsającej historii opętanej dziewczyny, która została opisana, z całą naukową dokumentacją, przez prof. Felicitas D. Goodman, antropologa kultury i religioznawcę, w książce Egzorcyzmy Anneliese Michel, dostępnej od niedawna również w tłumaczeniu na język polski. Sam temat opętania i w ogóle istnienia szatana budzi niemałe zainteresowanie i emocje. Czemu umarła ta niewinna dziewczyna? Była chora psychicznie czy opętana?

Czy faktycznie istnieją demony, które mogą zniewolić i zabić? A co na to wszystko współczesna nauka? Czy psychiatria wyklucza istnienie szatana? Kto ma rację: ksiądz, który egzorcyzmuje dziewczynę, czy prokurator, który oskarża księdza o średniowieczną ciemnotę? Takie oto tematy porusza ów film, wypowiadając głośno skrywane przez widzów to jedno, w końcu, i zasadnicze pytanie: istnieje ten inny, niewidzialny, duchowy świat czy też nie? Filmowy prokurator twierdzi, iż wie, że nie ma złych duchów. Choć uważa siebie za praktykującego chrześcijanina, w czasie rozprawy sądowej nakazuje podniesionym głosem ławnikom, aby „nie wierzyli” w to wszystko, co mówi ksiądz na temat okrucieństw szatana. Pani adwokat, choć zdeklarowana agnostyczka, podchodzi do tych dramatycznych wydarzeń bez światopoglądowych uprzedzeń. W miarę zagłębiania się w sprawę przeczuwa jej nadnaturalny charakter, nawet otrzymuje czytelne znaki dotyczące istnienia nie widzialnej rzeczywistości.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 18 Komentarzy »