Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    cep o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    jerzyjj o Morawiecki: Koronawirus może w…
    piwowar o Wolne tematy (38 – …
    Emilian58 o Zapomniany Dzień Zwycięstwa
    Emilian58 o Putin: Rosja nie ma problemów…
    lewarek.pl o Uroki „bergolianizmu”
    Emilian58 o Morawiecki: Koronawirus może w…
    lewarek.pl o Wolne tematy (38 – …
    Marek o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Emilian58 o USA dały Ukrainie jasno do zro…
    Marek o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Maya o Morawiecki: Koronawirus może w…
    Emilian58 o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    JW o Polska wzywa do demilitaryzacj…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 614 obserwujących.

Tworzyć pieniądze zamiast kupować je od banków

Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (Poniedziałek)

Nie tak dawno temu, kiedy rodziny żyły z niewielkich dochodów, właściciele sklepów spożywczych sprzeda­wali im żywność na kredyt, a rachunki były płacone, kie­dy robotnicy otrzymywali swoje pensje na końcu tygo­dnia. Gdyby właściciele sklepów, którzy w taki sposób kredytowali rodziny, pobierali odsetki od tych niezapła­conych rachunków, wiele rodzin popadłoby w dług bez możliwości wyjścia z niego kiedykolwiek.

Prawie tak samo jest w przypadku rządu, który, czekając na pieniądze podatników, równoważy swój budżet pieniędzmi zakupionymi w instytucjach ban­kowych. Rząd tydzień po tygodniu pogrąża się w długu i nie będzie mógł wyjść z niego nigdy. Czy te­goroczny deficyt [rządu kanadyjskiego w 1990 r. – bo z tego roku pochodzi artykuł – przyp. red. Michael] wynoszący ponad 35 miliardów dolarów nie składa się głównie z płatności odsetek, które muszą być zrealizowane?

A co by się stało, gdyby instytucje bankowe dofinan­sowały szkatuły państwowe bez pobierania odsetek? To niemożliwe! Instytucje bankowe są prywatnymi przedsię­biorstwami i działają po to, by mieć zyski.

Rodziny żyjące kilka lat temu dla poprawienia swojej sytuacji uprawiały małe ogródki warzywne w lecie i przy­gotowywały przetwory z warzyw na zimę. W ten sposób ludzie nie kupowali w sklepie spożywczym tego, co byli w stanie wyprodukować sami. Ale rząd nie bierze przykła­du z rodzin. Kupuje on pieniądze, które instytucje banko­we tworzą i sprzedają po wysokim koszcie, podczas gdy mógłby sam tworzyć pieniądze, których potrzebuje, bez odsetek.

Gdyby każdego tygodnia rząd tworzył wymagane pieniądze na pokrycie swoich tygodniowych wydat­ków, nie byłoby żadnego długu ani żadnego deficytu, a Kanada [Polska też – przyp. red. Michael] byłaby zamożniej­sza. Proszę zauważyć, że nie mówimy tutaj o gotów­ce czy bilonie, ale o pieniądzach zapisanych jako cy­fry w księgach bankowych lub na kontach, o rodzaju pieniędzy, które banki tworzą każdego dnia.

Znany amerykański ekonomista John K. Galbraith powiedział kiedyś: „Proces tworzenia pieniędzy przez banki jest tak prosty, że może budzić w nas odrazę”. Czy to dlatego politycy nie rozumieją niczego z procesu tworzenia pieniędzy? Dobrą radą dla nich byłoby porzu­cenie tej odrazy i przynajmniej wzięcie się za problem tworzenia pieniędzy ze szczerym pragnieniem przywró­cenia rządowi jego praw, nawet gdyby mieli oni nadep­nąć na odciski kilku bankierów, żeby osiągnąć ten cel.

Diane Boucher
http://www.bibula.com/

Komentarzy 67 do “Tworzyć pieniądze zamiast kupować je od banków”

  1. atr said

    Trafione w sedno, dodam jeszcze że dla krajowego budżetu takimi ogródkami warzywnymi były państwowe przedsiębiorstwa. Łatwo było równoważyć budżet z ich udziałem, pieniędzy wystarczało nawet na formę dywidendy dla swoich obywateli.
    Były nią wszelkie produkty/usługi dotowane za PRL, darmowe świadczenia dla obywateli, deputaty, dodatki, wczasy itp. A teraz ?
    Jeszcze 20 lat temu NBP należał do rządu/państwa, nie był zależny od mafii czosnków i emitował inną walutę
    Warto zauważyć pewien szczegół – państwa podbite przez banksterską mafię doświadczyły wymiany waluty/denominacji.
    W Polsce w 1994/5 roku nastąpiła „denominacja” – cóż za zakłamane określenie na powszechną grabież.
    To nie była denominacja tylko zastąpienie PLZ (wartość) przez PLN (dług) – niby jedna literka w kodzie waluty a różnica kolosalna. Wtedy czosnek położył swe łapska na NBP.
    Zaufanie Polaków do PLZeta zniszczono w 2-3 lata przez hiperinflację. Na czyje polecenie ?

  2. Marucha said

    Re 1:
    Idioci twierdzą, że trzeba zlikwidować zarówno podatki, jak i państwowe przedsiębiorstwa (nawet te, co dają duże zyski).
    Skąd państwo ma brać pieniądze na spełnianie swych podstawowych zadań? Tym się nie przejmują. Znaczy się – sugerują likwidację państwa. Co proponują w zamian? Rządy gangsterów i band rozbójniczych.

    Trudno się dziwić, że nie sposób ich brać na poważnie.

  3. Niedługo będzie tak,Do wszystkich bankow i oddziałów ,z wielkim smutkiem zwracamy się z prośbą,o likwidację naszych kont, dziękujemy za pełną i wieloletnią współpracę.Dyrektorom oddziałów gratulujemy wspaniałych przemiłych współpracujących z nim pań, które przez długie lata przyjmowały nas z jakże wielką uprzejmością i czułością, Ponieważ niestety nie stać nas na utrzymanie ,ani opłacanie obsługi owych przemiłych pań.musi nastąpić kont likwidowanie. Co wtedy z tym resortem się stanie,i znowu wzrośnie bezrobocie. A żeby koło koniunktury mogło się kręcić. Rząd papierów moc nową nastręczy, ot nowe papierowe druki, od małego urzędu począwszy ,na strukturach ministerialnych,skończywszy albo i nie ,nowe wnioski, procedury co nakręcą finansowe koniunktury, no więc projektujcie je już przecie, zatrudnienie wszak znajdziecie , nowe biura biurokracji i,papierzanych animacji, ktoś pieniążki niezłe zbiera, za wymyślne procedera,ot karteluszki karteczki , ,tkie sobie nowe smuteczki,,,,pozdrawiam anna

  4. Zbyszko said

    Ale to trzeba miec w spodniach „nabiał”, żeby tak proste sprawy wprowadzac w życie. Nie trzeba by było potem tworzyc róznych tam ACT, SOPów, PIPów i kompromitowac się przed narodem

  5. hjk said

    Już sami się zwijają, bo zaostrzyli zasady udzielania kredytów, za to podnosza opłaty za wszystko inne i będzie tak, jak Pani pisze, ze ludzie masowo zaczną likwidować karty, konta, itd.
    Przez ostatnie kilka lat za bardzo się rozbuchali z tymi kredytami, a teraz pewnie zobaczyli, ze przesadzili, wiec ze 3 lata dadzą sobie na wstrzymanie, bo zreszta kto miał już wziąć jakiś kredyt dawno już wział…

  6. wet3 said

    „Dobra rada byloby … przywrocenia rzadowi jego praw …”
    Byli tacy, co sprobowali. Jak to sie skonczylo mowi nam historia Johna Kennedy’iego …
    Aby tego dokonac, nalezy najpierw wszystkich bankierow (lacznie z ich wielkimi protektorami!) rozbroic i na mordy kagance im pozakladac!

  7. bobola said

    Generacja pieniadza w sposob proponowany w artykule prowadzi do systematycznej dewaluacji waluty. Ilosc pieniadza wzrasta bowiem w miare niezbilansowanych potrzeb administracji panstwowej. Aby polozyc kres zadluzeniu trzeba zwiekszyc dochody panstwa (czy obywateli w wypadku rodziny). Jesli to jest nie mozliwe to trezba obnizyc stope zyciowa. Jedyna praktyczna kontrola wymuszajaca rozsadna polityke pieniezna jest ustanowienie stalego parytetu pieniadza papierowego ze zlotem.

  8. zdrada said

    Dziwie siejak moja Polska moze jeszcze fukcjonowac ? , dla przykladu , u siebie czyli w USA nie place centa za moje conto , to bank ma mi cos dac od czasu do czasu , przeciez obracaja moja waluta , wiec ? , po drugie nie dajcie sie okradac 3.500 zl. za prawo jazdy – czyste zlodziejstwo , ja placilem 10$ jest roznica prawda , dzisiaj juz 30$ ale 26 lat minelo , trudno jedzmy dalej jak mozna zatrzymywac kierowcow z podejrzeniem ze jada na bani ? u mnie niedo pomyslenia to upodlenie Czlowieka !!! Mozesz jezdzic nawalony w sztok jesli nie popelnisz bledu nikt cie nie ma prawa zatrzymac , znam takich ktorzy jezdza nawaleni juz 22 lata ale ostroznie . To co sie wyrabia obecnie przy rzadach POpaprancow to tragedia ,Tusk chce Polske sprowadzic na dno aby pozniej Merkel kolezanka po fachu przyszla z pomocaq i bedzie po nas . Nie czekajcie POpaprancy zrobia Wam paliwko po 7 zlociszow i dalej bedziecie glosowac na wilkolaka Tuska ? co sie z Wami dzieje ….. jeszcze nie jest za pozno aby wyjsc na ulice tylko nie z pustymi rekami bo bedzie juz po Was . Zdrajcy Narodu Polskiego i pacholki Putina musza za wszystkie zbrodnie odpowiedziec przed Narodem nie przed „niezawislymi” pseudosadami , Pozdrawiam Was Polak – Amerykanin HEJ KTO POLAK ……

  9. Rysio said

    re 2. „…Skąd państwo ma brać pieniądze na spełnianie swych podstawowych zadań?…”

    Czy mógłby Szanowny Pan Gajowy wyjątkowo dla Rysia „idioty” wymienić podstawowe* zadania państwa?

    😉

    * I czy socjalistyczna służba zdrowia, edukacja, przymusowe socjały też należą do podstawowych zadań państwa

  10. Rysio said

    Jeżeli chodzi o całkowite przeginanie pały przez banki w obracaniu prywatną gotówką to nikt tego lepjej nie opisuje od profesore Jesusa Huerto de Soto w jego wspaniałej ksiązce ekonomicznej, która jest też wydana w j. polskim pt. „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne”.

    Click to access desoto.pdf

  11. Piotrx said

    Pieniądze jako Dług
    cz 1-5

  12. Piotrx said

    Przepraszam tutaj jest cz 1.

  13. Re.8
    Jakie pachołki Putina. Strony świata się panu pomyliły.
    To co teraz obecnie mamy jest naturalną konsekwencją zdrady stanu z lat 89-91 kontynuowanej przez następne lata.

  14. Marucha said

    Re 13:
    Wpis 8 to zwyczajny bełkot internetowy.

  15. Zerohero said

    Re 7, Bobola

    To jest podstawowy problem, ale nie przekreśla metody. Np. bitcoin też jest pieniądzem bez pokrycia materialnego, ale na straży ograniczenia podaży stoi czysta matematyka. Nie można wylewać dziecka z kąpielą. Tak czy siak lepiej jest mieć inflację niż inflację+długi. Moim zdaniem możliwa jest nieinfacyjna kreacja pieniądza przez rząd o ile rząd spełnia pewne standardy. Rozumiem obawy, ale w ten sam sposób można np. zanegować idee sądownictwa, bo sądy (a więc władza – rząd) mogą byc stronnicze, działać dla siebie itd. Tak dochodzimy do anarchistycznych utopii i fatalizmu (że rząd nigdy nie będzie nasz).

    A złoto? Niech mi Pan wyjaśni:

    1) czemu Japonia pozbawiona złóż złota ma nie mieć pieniądza, a właściciel kopalni w RPA ma mieć pieniądz na dzień dobry, na samym starcie.

    2) Zna Pan strukturę większości wydobycia, np. koncentrację własności kopalń?

    3) Załóżmy, że kraj X wprowadza walutę opartą na złocie, a USA, UE i Chiny itp. „drukują”. Banki z tych krajów skupują walutę z X. Po jakimś czasie zeszmacenie walut drukowanych wychodzi na jaw, ale co oni sobie wypłukali z X pieniądza to ich!

    3b) Zwyżka kursu złota oznacza niekonkurencyjność ekpsortu z X.

    a zatem złoto miałoby być pieniądzem swiatowym? A kto będzie pilnował by nikt nie wprowadził swojej waluty fiducjarnej? Rząd światowy?

  16. Zerohero said

    Ad 1

    Np. sytuacja kraju bez złóż złota, zapóźnionego, bez przemysłu i kapitału. Pieniądzem fiducjarnym można zorganizować wstępną industrializację – tzn. skierować ludzi do odpowiednich prac, zagranicznym kredytami (jak najmniej, ale inaczje się nie da) kupić dobra inwestycyjne,np. maszyny.

    A jak Pan oprze pieniądz na złocie, to trzeba je „wyhandlować” ze świata. I tak cały PKB = eksport. W skali mikro to nie wygląda źle, a nawet jest super (dlatego złoto popiera usatwione drobnomieszczaństwo i ciułacze), ale w skali makro – takiego kraju to tragedia.

    Ad 3b) i odwrotnie. Jak ktoś tąpnie złotem w dół, to kupi sobie tanio pół kraju X albo wyssie z niego emigrację.

  17. Kronikarz said

    Parę dziesiątków lat było tak :

    – niosło się do sklepu wiejskiego jajka na sprzedaż – sklepikarz sprawdzał, czy świeże, mówił ile się należy ;

    – za to, klient kupował sol, zapałki, naftę do latarni, papierosy ;

    – ktos komus byl cos tam dluzny, to albo od reki sie rozliczali albo innym razem.

    – dodawano czasem : „Liczmy sie jak Zydzi, kochajmy sie jak bracia.”

  18. Zerohero said

    „cały PKB = eksport”

    zbytnio uprościłem, ale nawet bez liczenia widać, że w początkowej fazie jest to dobre przybliżenie.

  19. Pokręć said

    Jasne. W Zimbabwe rząd (czyt. Mugabe) tworzył potrzebne mu pieniądze. I co się stało po kilku latach? Bez odsetek i bez długów dolar Zimbabwe padł. Zniknął. Można sobie kupić pamiątkowe banknoty dolarów Zimbabwe na Allegro. W samym Zimbabwe dziś w użyciu są waluty sąsiadów – głównie rand RPA, dolar, euro, złoto, cokolwiek ma wartość.
    Znam teorię kredytu społecznego, super, fajnie, ale ma ona jedną wadę: zakłada, że rząd będzie tworzył pieniądze odpowiedzialnie. To jest założenie zdecydowanie fałszywe.
    Ktoś by zapytał: dlaczego w takim razie banki prywatne nie tworzą pieniędzy jak oszalałe w ilościach dowolnych?
    Ano, dlatego, że… powstrzymuje je przed tym właśnie procent lichwiarski. Hę?!?!? Ano, hę, banki mogą wytworzyć pieniądze tylko w momencie udzielania kredytu – kapitał pożyczony kredytobiorcy to dziś od 90 do 100% pieniędzy wykreowanych w momencie podpisywania umowy kredytowej (czasem nie jest to 100%, jesli w danym kraju obowiązuje niezerowa stopa rezerwy cząstkowej). Banki bardzo chętnie by nam udzielały kredyt za kredytem, w ilościach dowolnych, jedynym ograniczeniem jest pamięć komputerów i serwerów bankowych, ale niestety, przez to, że istnieją terminy spłat kolejnych rat i trzeba płącic procenty, chętnych na kredyt nie ma zbyt wielu…
    Jedyne rozwiązanie to przejśc na pieniądz niefałszowalny w ogóle i przez nikogo (bitcoin) oraz zakazać lichwy (znaczy pożyczania na procent).

  20. p.e.1984 said

    bobola: Generacja pieniadza w sposob proponowany w artykule prowadzi do systematycznej dewaluacji waluty. Ilosc pieniadza wzrasta bowiem w miare niezbilansowanych potrzeb administracji panstwowej. (…) Jedyna praktyczna kontrola wymuszajaca rozsadna polityke pieniezna jest ustanowienie stalego parytetu pieniadza papierowego ze zlotem.
    Jeśli już – to generowanie pieniądza.
    Uwielbiam metodę neoliberalnych oszustów – podać poprawną diagnozę sytuacji, potem – zaproponować rozwiązanie rodem ze snu szaleńca. Metodę tą – prawdziwa diagnoza – idiotyczne remedium stosują, ponieważ większość ludzi słysząc prawdziwą diagnozę zaczyna ufać temu, kto diagnozę wypowiada. I większość ludzi jest zbyt głupia, by połapać się w szkodliwości proponowanych środków zaradczych.
    Druk pieniądza przez państwo jest jak najbardziej dopuszczalny i pożądany, póki tempo druku nie przerasta wzrostu PKB (czyli globalnej ilości tego, co za te pieniądze można kupić) – plus założony i pożądany poziom inflacji (2-3% – chodzi o problem „price stickiness” i „wage slugishness” – kto lubi czytać wikipedię po angielsku da sobie radę).

    bobola: Aby polozyc kres zadluzeniu trzeba zwiekszyc dochody panstwa (czy obywateli w wypadku rodziny). Jesli to jest nie mozliwe to trezba obnizyc stope zyciowa.
    Trzeba zwyczajnie podnieść podatki – wprowadzić ostrą progresję (dyrektor banku zarabiający 3mln rocznie czy sędzia zarabiający 144 tys muszą (z pomocą inspektorów podatkowych i szczelnego prawa podatkowego) poszukać w sobie wrażliwości społecznej – i zacząć płacić tyle, co sprzątaczki w firmach i bankach (i proszę mi tu nie chrzanić, że płacą VAT – bo VAT jest podatkiem liniowym, ale silniej uderzającym w tych, którzy przejadają cały dochód, bo dostają 1000 na rękę, niż tych, którzy odkładają 3/4 pensji). Trzeba skończyć z idiotyzmem „unikania podwójnego opodatkowania” – jak ktoś na Cyprze czy w Luksemburgu wykręca się od świętego narodowego obowiązku łożenia na państwo – trzeba jego uczucia narodowe wspomóc batem.
    Progresja podatkowa może – wbrew przepowiedniom boboli – przyczynić się do spadku obciążeń społeczeństwa (bo masom będzie można obniżyć podatki, jak się „złupi” bogaczy i połata dziury, którymi się wymykają bandyci (kto nie płaci uczciwie podatków – ten tak na prawdę okrada całe społeczeństwo – które musi płacić większe podatki na pokrycie sztywnych wydatków rządu (te niesprywatyzowane szkoły i szpitale np., albo sądy – i policja, pilnująca „nagrablennoje” lokalnych kompradorów).
    Służę wykresikami, pokazującymi, w czyjej kieszeni należy głębiej poszukać, żeby znikł deficyt państw tego świata: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/14/wolny-rynek-nie-dziala-polemika-3/

  21. Pokręć said

    @Zerohero: jest pieniądz mający wszystkie zalety złota i nie posiadający jego wad. To jest bitcoin. Każdy sobie może wyprodukowac w dowolnej chwili własną walutę bitcoinową. Nie trzeba złota. Pieniądz jest w 100% fiducjarny, ALE: nie da się go fałszować ani dodrukowywać. Nigdy nie będzie go w systemie więcej, niż jest to z góry zapisane w jego algorytmie. Raz puszczony algorytm generacji i utrzymania tego pieniądza jest nienaruszalny ani nawet jego twórcy nie są w stanie przy nim „majstrować”. Próba sfałszowania choćby jednej jednostki wymaga złamania bardzo mocnych szyfrów i jak na dziś – kosztuje o wiele rzędów wielkości więcej, niż rynkowa wartośc sfałszowanej jednostki. To tak, jakby wyprodukowanie nowego banknotu 100 zł kosztowało milion prawdziwych złotych…

  22. Pokręć said

    @ P.e.1984: następny, co gada telewizorem. A ile tych bogatych jest? Myslisz, że jak ich złupić w stopniu redukującym ich poziom zycia do poziomu sprzątaczki z 1000 PLN na rękę, to załatasz dziure budżetową? Co byś zrobił, gdybyś jako szef własnej firmy zarabiał rocznie milion i musiał zostawić sobie 30 tys a resztę oddać, kiedy twoja sprzątaczka „odwali swoje”, nie musi sie przejmowac odpowiedzialnością, chrzanić ze skarbówką, kombinowac i pracować 24 h/dobę i ma tyle samo? Może jesteś taki święty i patriota i byś zasuwał dalej, ale ja Ci gwarantuję, że w nastepnym roku podatkowym ja zamknąłbym firme i zatrudnił się jako sprzątaczka u mojej byłej konkurencji. Problem polega na tym, że moja była konkurencja z chęcią sprzątałaby moje biuro. Bogatych nie ma więcej, bo zostali obrabowani, co więcej, nikt nie prowadzi firmy, bo nie widzi sensu zasuwać jak osioł tylko po to, żeby sprzątaczka mogła żyć z jego pracy.
    Uwielbiam takie proste i genialne rozwiązania wrażliwe społecznie. Są po prostu genialne. Zakładają, że bogaci nadal będą zasuwali jak osły, kiedy im sie odbierze lwią część wypracowanego zysku. Taki numer przejdzie w pierwszym roku budżetowym, w nastepnym nie będzie ani jednej firmy w kraju a wszyscy będa w kolejkach do pośredniaka po zasiłek stać.
    Wydaje nam się, że jak cos wprowadzimy, zadekretujemy, strzelimy batem, to druga strona nie ma wyjścia i będzie musiała grać, jak jej bat każe. A FIGA Z MAKIEM. To jest jak gra w szachy – Ty ruch – przeciwnik – ruch. Wydaje Ci się, że przeciwnik nie ma żadnych szans i można go prawnie i administracyjnie przemocą państwową zapędzić w kozi róg? Musiałbyś go zapędzić do obozu pracy, ale nawet wtedy nic z niego miał nie będziesz. Pracownik przymusowy to żaden pracownik. Gorzej, praca przymusowa często pochłania więcej środków na nadzór i organizację obozu niż jest z tego produkcji.
    Zwiększanie podatków skutkuje ZAWSZE zmniejszeniem gospodarki. Wielkość wpływów podatkowych zależy od wielkości gospodarki. Jesli podatki są 0% to gospodarka kwitnie, ale wpływy podatkowe sa zerowe (jako 0% od maksa gospodarki). Jeśli podatki sa 100%, to gospodarki nie ma a wpływy podatkowe są zerowe, jako 100% od zera. Nie ma ch..ja, jest twierdzenie matematyczne, które mówi w tym zastosowaniu, że między podatkami 0% a 100% jest punkt, gdzie wpływy podatkowe osiągają maksimum. To jest MATEMATYKA tym razem, nie pseudonauka jakaś, jak ekonomia. W ekonomii zresztą istnieje pojęcie krzywej Laffera. Tylko jest ono ostentacyjnie ignorowane przez wyznawców Twojego „prądu myslowego”. Uważają oni bowiem, że jak cos zignorują, to tego nie będzie.

  23. p.e.1984 said

    Pokręć: Zwiększanie podatków skutkuje ZAWSZE zmniejszeniem gospodarki. Wielkość wpływów podatkowych zależy od wielkości gospodarki. Jesli podatki są 0% to gospodarka kwitnie, ale wpływy podatkowe sa zerowe (jako 0% od maksa gospodarki)
    Przestań Pan pleść bzdury (dotyczy całej wypowiedzi, nie tylko cytatu). Nawet debile ekonomiczni z Chicago wiedzą (?), że nie zawsze. Dzieje się tak z powodu różnicy krańcowej skłonności do konsumpcji państwa, biednego i bogatego. Państwo ma KSK=1, biedny – bliskie 1, bo nie robi oszczędności, bogaty – dużo poniżej 1. Oznacza to, że gospodarka, w której występuje redystrybucja (czyli – progresja podatkowa, bo progresywne podatki też są formą redystrybucji – tym razem – poprzez zróżnicowanie obciążeń na rzecz państwa) może osiągać wyższe poziomy wykorzystania mocy produkcyjnych. Pieniądze, zamiast leżeć na kontach bogaczy – pójdą na zakup dodatkowych dóbr i usług (wzrost zagregowanego popytu) – czyli wzrośnie PKB (o ile występowały rezerwy mocy produkcyjnych – zwykle to popyt w gospodarkach kapitalistycznych niedomaga). No tak, ale co z kredytem, kiedy braknie oszczędności?!? No jak to co – czy przypadkiem bańki spekulacyjne nie wskazują na … nadmiar oszczędności w gospodarce? Popatrz Pan, skąd ten nadmiar się bierze: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/14/wolny-rynek-nie-dziala-polemika-3/
    A tak na deser – poczytaj Pan sobie o „paradox of thrift”.

    Co do zagadnień płacowych i podatkowych – znów http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/14/wolny-rynek-nie-dziala-polemika-3/ (czytać do zrozumienia bądź śmierci głodowej).

  24. Mordka Rosenzweig said

    re 17

    Szanowny pan Kronikarz,

    Ja pan Mordka uwasza sze pan wprowadza tutaj balagan.

    Pszeciesz, jesli goje nie lubia nasze banki i nasza lichwa to moga dalej handlowac i kupowac za jajka.

  25. p.e.1984 said

    @Gajowy w poście 20. popsuło pierwszy cytat. Pochylony tekst powinien obejnować tylko Generacja pieniadza w sposob proponowany w artykule prowadzi do systematycznej dewaluacji waluty. Ilosc pieniadza wzrasta bowiem w miare niezbilansowanych potrzeb administracji panstwowej. (…) Jedyna praktyczna kontrola wymuszajaca rozsadna polityke pieniezna jest ustanowienie stalego parytetu pieniadza papierowego ze zlotem.
    Bardzo proszę o poprawkę. Z góry dziękuję.

  26. Kronikarz said

    Mordka 24
    Pan lapie mnie – nie…
    Pan sie łapie każdej okazji, by wyższość lichwy udowodnić.
    To powinienem lapac sie za erystykę talmudu nawet na Panskim chałacie.
    Pozdrawiam 😉

  27. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka jest obuszony na oszczerstwa o nasza wybrana rasa i antysemickie arykuly, sze czcigogdny pan rabbi, ktury ma 70 lat, gwalcil nieletne dziewczynki

    Rabbi questioned in rape of minors

    http://www.presstv.ir/detail/222343.html

  28. bobola said

    Dziekuje za komentarze, ktore sa zbyt liczne abym mogl odpowiedziec tutaj. Kiedys poswiece teorii pieniadza felieton na bobolowisku. Prosze jednak zwrocic uwage, ze pieniadz papierowy ma zawsze jakies pokrycie w zlocie, jesli tylko handel zlotem w postaci monet czy sztabek nie zostanie prawnie zakazany (jak w Polsce Ludowej) . Ustalenie parytetu przez bank centralny gwarantuje wymienialnosc papierowego pieniadza na proporcjonalna ilosc zlota czy srebra (relacja ceny zlota do cenu srebra byla ustalona arbitralnie na 1 :16) . Obecnie mamy plynny kurs zlota ale banki centralne (np NBP) i gieldy metali w dalszym ciagu umozliwiaja wymiane pieniedzy papierowych (czy kreowanych bankowo) na kruszec. Tak wiec kazdy USD czy PLN ma „pokrycie” w zlocie tyle, ze jest to pokrycie nie „buforowane” ale ustalane rynkowo.

  29. Kronikarz said

    Żydowskie Szatany Zjednoczone potrzebują więcej krwi
    Zenon Jaszczuk

    Wiecznie „pokrzywdzone” żydostwo znów będzie mordować następny naród

    Wszystkie trąby żydowskie obwieszczają nam wojnę, przygotowują nas do wymordowania. W najnowszej historii zaczęli mordować własnych obywateli – wysadzenie wież pod pretekstem przygotowań do walki ze światem.

    Zaczęli od wymordowania własnych obywateli!!! To historia nie nowa, a raczej stara jak świat. Jest to wszystko opisane w zakazanej książce „Przez morze Czerwone ku gettom Europy”Władysława Bocqueta. Przypomnę tylko tzw zagładę żydów w II wś – gdzie żydzi żydom i światu zgotowali ten los.

    Zapewne nie wszyscy państwo wiecie, że Izrael nie ma konstytucji i nie ma do dzisiaj określonych granic państwa. bo żydom maży się wielki Izrael aż po Afganistan. Widzimy jak pod pretekstem walki z terroryzmem mordują następne państwa w tym regionie.

    Wymordowanie milonów ludzi to dla nich tylko zagłada zwierząt tzw goim. To nie istotne, że ginie naród Iracki, czy żołnierz Amerykański, Angielski itd – bo to też zwierzęta walczący dla dobra narodu uszkodzonego psychicznie.

    Normalni ludzie świata widzą, że jeśli nie wyeliminujemy tych morderców światowych, to oni wyeleminują nas. Mamy przykłady zagłady Polaków, Rosjan, Cyganów, biedoty żydowskiej itd. Ja dodam jeszcze i tych głupich niemców co ginęli dla nich, co mordowali dla nich. Przypomnijcie sobie państwo ich ośrodki „wypoczynku” – obozy, łagry, łapanki, rozstrzeliwania, maltretowania dzieci, kobiet, mężczyzn. Dzisiaj niemcami, Polską, Rosją, Ameryką, Francją rządzą ci niby wymordowani żydzi – czy ja żle widzę?!! Po zakończeniu II wś mordują nadal, do dnia dzisiejszego włącznie. Świat powinien się zjednoczyć, przeciw tym mordercom. Oni jednak liczą, że nigdy do zjednoczenia nie dojdzie. A oni państwo, po państwie wymordują i przejmą dla siebie.

    Dzisiaj wieszczą o zagładzie IRANU!!!

    Już głupie goie jadą ze wszystkich stron świata do Zatoki Perskiej. Mordercy są gotowi. Jeszcze tylko non stop propaganda oszustów, jeszcze tylko ostatnie uzgodnienia. Jeszcze tylko Kissinger jedzie do mosków osadzonych w Moskwie z dyrektywami. Jeszcze tylko Chiny – co zrobią?!! A może oni wiedzą, że nic nie zrobią, tylko trwa taka propaganda – przecież to też komuniści, ich komuniści. A może urwali się ze smyczy?!!

    Narazie te psy wojny wyją we wszystkich swiatowych-żydowskich przekaziorach o „bandyckim” narodzie Irańskim. Ci bandyci żydowscy szkalują wszystkie narody świata. Krzyczy złodziej, łapaj złodzieja.

    Proszę sobie uruchomić własne myśli, proszę sobie wyobrazić, że to oni by rządzili światem. Wtedy nie będzie przesadą, że obozy, łagry to był tylko poligon doświadczalny. Musimy sobie zdawac sprawę, że wszyscy ci co atakują, mordują w ich imieniu to są rządzeni przez tych morderców. Możemy tutaj wymienić kraje biorące udział w zagładzie Jugosławii, Afganistanu, Iraku, Libii itd. I to te same pachołki zaatakują IRAN.

    Mamy przykłady ‚przyjaciół”np Iraku, jugosławji – Rosja Sowiecka. Oni się mienią i przyjaciółmi IRANU. Mam nadzieję, że rządzący IRANEM zdają sobie sprawę, kto rządzi Rosją. Nie liczcie na ich pomoc!!! IRAŃCZYCY – oby Wam Bóg pomógł przeciwstawic się tym zbrodniarzom.

    Nam narazie budują obóz koncentracyjny zwany Unią jewropejską.

    ZA SS przeniesione z http://polacy.eu.org/1656/zydowskie-szatany-zjednoczone-potrzebuja-wiecej-krwi/

    Bóg, Honor, Ojczyzna

  30. p.e.1984 said

    bobola: Obecnie mamy plynny kurs zlota ale banki centralne (np NBP) i gieldy metali w dalszym ciagu umozliwiaja wymiane pieniedzy papierowych (czy kreowanych bankowo) na kruszec. Tak wiec kazdy USD czy PLN ma „pokrycie” w zlocie tyle, ze jest to pokrycie nie „buforowane” ale ustalane rynkowo.
    Obecnie mamy płynny kurs ziemniaka ale banki centralne (np NBP) i giełdy warzywne w dalszym ciągu umożliwiają wymianę pieniędzy papierowych (czy kreowanych bankowo) na ziemniaki. Tak wiec każdy USD czy PLN ma „pokrycie” w ziemniakach tyle, ze jest to pokrycie nie „buforowane” ale ustalane rynkowo.
    Proponuję wprowadzić sztywny kurs wymiany złotego na ziemniaki, wtedy rząd nie będzie mógł drukować pieniądza według swojego widzimisię! Wszak „jedyną praktyczną kontrolą wymuszająca rozsądną polityką pieniężną jest ustanowienie stałego parytetu pieniądza papierowego z ziemniakiem.

  31. Mordka Rosenzweig said

    re 29

    Ja pan Mordka to pszeczytal i jest pszeraszony bezczelnoscia autora.

    Ja pan Mordka wyjeszcza dzisiaj do nasz piekny, demokratyczny i milujacy pokuj Izrael gdzie pujdze i sie bedzie modlil do sciany i do zloty cielec aby wprowadzic cenzure na internet.

  32. Pokręć said

    @P.e. 1984: wiem, wiem, ekonomiści to taki ludek, co terminami typu „krańcowa cośtam do czegośtam” uzasadnią każdą bzdurę. Ja wiem jedno, Wasze teorie nie biorą pod uwagę, że ludzka chciwość jest naprawde nieskończona. I naprawdę, jakbym był biznesmenem i musiał państwu oddac wszystko co zarobię ponad te 30 tysięcy, to bym rzucił biznes w pierony i poszedł na bezrobocie albo do pracy wartej 30 tysięcy. Praca tez ma wartość, co to za róznica, czy dokładam do interesu prace, czy pieniądze?
    Poza tym pokaz mi biznesmena, który trzyma oszczędności w skarpecie. Jeśli tacy są, to zbankrutują niebawem. Żaden biznesmen nie gromadzi oszczędności większych, niz zapewniające mu odpowiedni poziom osobistego bezpieczeństwa. Chciwość na zarobek jest większa niż chęć oszczędzania. Widziałem kilku biznesmenów i wiem, jak to wygląda. Fakt, że firmy teraz mają jakieś oszczędności to nie jest cecha tych firm. One po prostu nie mają na co wydać tych oszczędności, bo prognozują, że rynek się będzie kurczył i im zainwestowane oszczędności się nie zwrócą.
    Poza tym pieniądze leżące w skarpecie są wycofane z obiegu i jest tak, jakby ich na rynku nie było. Przez to pozostałe na rynku pieniądze zyskują na wartości i wtedy gospodarka jedzie przy mniejszej ilości kasy na rynku.
    Zresztą – ja się nie będe kłócił, takich mędrców, jak Pan, klasy Balcerowicz, czy Kołodko jest na pęczki. Świetnie operujących wiedza podręcznikową. To niech mi Pan powie, jakim cudem tacy ekonomiści wybitni, jak Balcerowicz, Kołodko, Belka et consortes doprowadzili Polskę do stanu przedzawałowego (a w rzeczywistości zawałowego)? Dlaczego nie używali swojej wiedzy? Czyżby złośliwie uprawiali sabotaż? Dlaczego ich wybitne teorie „krańcowych cośtam do czegośtam” nie zadziałały i mamy pasztet?
    Jakbym ja rozwiązując zadania z fizyki czy z chemii używał swojej wiedzy tak, jak oni używali swojej, to pewnie już byłbym 2 metry pod powierzchnią piachu…
    Jak fachowiec przyjdzie do praktycznego problemu i go spartoli, to co ja mam powiedzieć o jego wiedzy? A jak jeszcze jest to fachowiec, co innych uczy fachu?
    Ta cała ekonomia to jest jakieś jedno wielkie szachrajstwo. Nie mam innego wyjaśnienia.

  33. Marucha said

    Najlepszy w historii pieniądz – angielskie karbowane kije, tally sticks – nie były oparte na żadnym kruszcu. Działały świetnie przez kilkaset lat, dopóki naszym starszym braciom nie udało się ich wreszcie zlikwidować.

    http://www.michaeljournal.org/WLADCYPIENIADZA.htm

  34. Krzysztof M said

    Ad/ 19

    Waluta w Zimbabwe padła. OK. To jest przykład,, jak to zrobić źle. Ale można to też zrobić dobrze.

  35. RomanK said

    ad 25..pan p.e….
    Tak ma pan racje co do upadku waluty dokladnie jak w przypadku Muggabe….al nekioniecznei musi obowiazywac parytet zlota///
    Otoz..p;ieniadze rzad nie moze tworzyc na swoje potrzeby! Rzady sa za glupie, pazerne i zlodziejskie zeby pokrywac drukiem pieniedzy swoje potrzeby, ktorymi zasadniczo sa ich pensje…nagrody i benefity..czli koszty personalne,,najwieksza pozycja Budzertoweki
    …Rzad musi zaspokoic sie i swoje potrzeby..zrownowazonym Budzetem…tylko i wylacznie siegajacy, wysokosci wplywu z podatkow i dywident przedsiebiorstw, oplat exploatacyjnych, zezwolen, monopoli etc….i podatkow!
    Pieniadze nowe moze tworzyc tylko i wylacznie Narodowy Bank..zaden Centrany//ale Nardowy ale tylko i wylacznei pod nowa produkcje..i inwestycje, w wyniku ktorych nastepuje wzrost majatku narodowego , badz na remonty poprze-z ktore tez wzrasta wartosc majatku narodowego!Tylko i wylacznie na podstawie zatwierdzibej i przeglkosowanej przez Sejm Ustawie Budzetowej i Planu Budzetowego.
    Jesli potrzeba rzadu jest np. budowa magistrali Kolejowej waznej dla Polski..tak, wtedy pod ten projekt0 zamiast zaciagac kredyty u Banksterow oprocentowane lichwiarskim procentem- na podstawie zatwierdzonego Planu Magistrali jak i Projektu Narodowego..mozna emitowac credit na warunkach cost plus…fee.
    Do takigoe projektu maja absolutne pierszenstwo polskie firmy i materialy, jak i robotnicy…spelniajacy wymogi jakosciowe know how…i nikt inny w proesie otwartych przetargow pod spoleczna kontrola obywateli!!!!!
    Kazda emisja tzw Nowego pieniadza musi miec pokrycie w produkcie…na wszelkie inne potrzeby..tzw nie powodujace wzrostu majatku narodowego czy dobr konsumpcyjnych, jak zywnosc…ubranie…musi kazdy pozyczyc w banku czy kasach spolecznych. jako pozyczki z rezerw oszczednosciowych tzn pieniedzy jakie sa juz w obiegu.
    Np organizacja Koncertu… czy finansowanie transakcji handlowej….
    Polska moze bez zadnego problemu oprzec swoja zlotowke o srebro….1 zl -1 uncja srebra..wartosc 40 dollarow USA…
    Produkujac rocznie z Polskiej Ziemi 3000 M ton czystego elektrolitycznie srebra…ma taka mozliwosc…
    W srebrze ludzie mogliby umieszczac swoje oszczednosci..bez obawy na wyrolowanie przez zmiane kursu…
    Proste i nie wymaga zadnych sztuk….

  36. RomanK said

    Karbowane kije..stad pojecie karbowy….sa tak samo zapisem umowy jaka jest de facto pieniadz i niczym nie rozni sie od papieru…
    Tu wazny jest system..a nie material potwierdzajcy- rejestrujacy umowe – zobowiazanie!
    Ale niech pan tlko pozwoli handlowac Srulkowi karbowanymi kijami…za pol roku nie polapie sie pan ile podkijkow rzezanych naprodukuja:-))))

  37. Marucha said

    Re 36:
    Właśnie i dzięki geniuszowi Henryka I (około roku 1100 !) system karbowanych kijów był nie do ugryzienia przez Srulków. I przetrwał do roku 1826.

  38. p.e.1984 said

    Ad 32.
    Piszesz Pan, Panie Pokręć takie durnoty, że hadko czytać. Nie ma jednej teorii ekonomii, obecnie bankrutuje monetaryzm, neoklasycyzm – i rożne herezje konsensusu waszyngtońskiego. Szkoła nowego keynesizmu ma się dobrze. Nie poczuwam się do reprezentowania grupy nazywanej „ekonomistami”. Mam niejasne podejrzenie, że „nieograniczonosć potrzeb” jest sporym naciąganiem – zapewne skrajna zachłanność jest cechą indywidualną, silnie skorelowaną z socjopatią i psychopatią.
    jakbym był biznesmenem i musiał państwu oddac wszystko co zarobię ponad te 30 tysięcy, to bym rzucił biznes w pierony i poszedł na bezrobocie albo do pracy wartej 30 tysięcy.
    Bycie biznesmenem ma wiele wspólnego (dla osób zdrowych psychicznie, z prawidłowo rozwiniętą empatią) z byciem kapitanem – odpowiada się za załogę. Nikt w gospodarce nie pracuje dla siebie. To przykre, niestety tak jest. Każdy bezrobotny – to większy ciężar na plecach wszystkich innych Polaków. To marnowane ludzkie życie – i utracony produkt społeczny. Proszę popatrzeć, jak sobie z tym radzi III RP: http://img808.imageshack.us/img808/8893/pljobstotunemployment.png (cały artykuł: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/14/wolny-rynek-nie-dziala-polemika-3/ )

    Poza tym pieniądze leżące w skarpecie są wycofane z obiegu i jest tak, jakby ich na rynku nie było. Przez to pozostałe na rynku pieniądze zyskują na wartości i wtedy gospodarka jedzie przy mniejszej ilości kasy na rynku.
    Proszę doczytać o mechanizmie kreacji pieniądza i systemie rezerw cząstkowych (frakcyjnych). A potem zastanowić się jak działa w tym systemie zwiększenie liczby depozytów. Zrozumienia, czym grozi w gospodarce delacja nie wymagam, tego nie rozumie żaden ekonomista ze szkoły austriackiej – ale radzę popróbować.

    Zresztą – ja się nie będe kłócił, takich mędrców, jak Pan, klasy Balcerowicz, czy Kołodko jest na pęczki.
    Porównywanie mnie z Balcerowiczem jest dla mnie bardzo uwłaczające. Co do Kołodki – jest to prawdopodobnie uczciwy człowiek, co do jego fachowości mam mieszane odczucia – ale trzeba mu przyznać, że z „Wędrującym Światem” próbował napisać trochę prawdy.

    Świetnie operujących wiedza podręcznikową. To niech mi Pan powie, jakim cudem tacy ekonomiści wybitni, jak Balcerowicz, Kołodko, Belka et consortes doprowadzili Polskę do stanu przedzawałowego (a w rzeczywistości zawałowego)? Dlaczego nie używali swojej wiedzy? Czyżby złośliwie uprawiali sabotaż? Dlaczego ich wybitne teorie „krańcowych cośtam do czegośtam” nie zadziałały i mamy pasztet?
    Polski budżet został zarżnięty przez gruzowanie polskiej gospodarki po 1989, politykę kursową (mocna złotówka za „pierwszego Balcerowicza”), politykę stóp procentowych (zadłużenie polskiej wsi i destrukcja części przedsiębiorstw), chłodzenie gospodarki („drugi Balcerowicz”). Dodatkowym ciosem były „cztery wielkie reformy”. Po „drugim” Balcerowiczu z polskiej gospodarki nie było już co zbierać. Kołodko próbował realizować politykę Keynesowską, po pierwszej kadencji – efekty nie były najgorsze (lata 1993-1997 i 2003 http://img59.imageshack.us/img59/1564/pldempdgdp.png – wyprowadzenie gospodarki po tym, co zrobił Balcerowicz (1998-2002 minister, potem prezes NBP ) to nie jest zły wynik).
    Co do używania wiedzy – wiedzę można mieć – ale wszystko jest przesądzane przez cel. Balcerowicz to kukiełka, realizująca cele międzynarodówki „bankierskiej” – do tego – dyletant (sądząc po owocach – i decyzjach w konkretnych sytuacjach).
    Co do nie działania ich teorii – to proszę sobie zerknąć tu (to jest 4 posty do przeczytania – bo polemiki też są ważne):
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/

    Żaden biznesmen nie gromadzi oszczędności większych, niz zapewniające mu odpowiedni poziom osobistego bezpieczeństwa.
    To skąd się wzięły bańki spekulacyjne? I co robią ci biznesmeni z tej ilustracji:

    Nie rozumiem – po co Pan próbuje dyskutować, nie mając w ogóle wiedzy? Nie łaska przeczytać choćby to, co piszę na moim blogu?

  39. albtp said

    http://www.atimes.com/atimes/Global_Economy/GE24Dj01.html

    Zastanawiam się, czy nie można byłoby czegoś podobnego wprowadzić w kraju:
    banknoty oparte na „pracy”, pomysł Hitlera — Arbeitsbeschaffungswechseln — kompletna cisza wokół tego pomysłu w całej literaturze ekonomicznej. Nie podlegające inflacji, z początku nie za bardzo popularnych, a później szeroko akceptowanych w Germanii. Może mógłby coś na ten temat napisać ekonomista?
    Według mnie (IMHO) nie było na tych „banknotach” procentu i dlatego tak rozzłościły bankierów, że odmówili dalszego finansowania III Rzeszy i w 1939, kiedy przyszedł czas płacenia odsetek od bonds — jak to po polsku? przepraszam — i w kufrze nie było ani jednej marki, tylko wojna mogła to rozwiązać?
    Nie jestem ekonomistą. Proszę czytać artykuł z Asia Times.
    W każdym razie: Odmów bankierom procentu, a powieszą cię. Patrz: Węgry.

    W Stanach opozycja do centralnego banku była silna, do… 1913 roku. Wcześniej Hamilton miał licencję, ale wygasła. Koszmarna historia, aby wyjąć państwu prawo drukowania pieniądza, powołać Federal=niby-Państwowy bank, który za drukowanie pieniędzy pobiera %, pożycza bankom, które z 10 dolarów robią 100 i od stu pobierają %. Niezwykłe szalbierstwo.

    Villa Lobos preludium poniżej, aby was pokrzepić:

    To avoid reducing social programs, a large work program without deficit spending had to be financed outside of the Reich budget. Hitler resorted to „pre-financing” (Vorfinanzierung) by means of „work-creation bills” (Arbeitsbeschaffungswechseln), a classic response of using monetary measures to deal with a fiscal dilemma.

  40. Rysio said

    re 20. „…I większość ludzi jest zbyt głupia, by połapać się w szkodliwości proponowanych środków zaradczych…….”

    Codziennie, leżę po kilka godzin krzyżem przed ołtarzem z całego serca dziękując Panu Bogu, za to że mamy takich mędrców jak P.E.1984.

    🙂

    P.E.1984 – nasz opiekun, nasze słoneczko mądrości, nasz anioł stróż – nam doradzi i poprowadzi za rączkę kiedy trzeba przez trudy życia.

    Jeszcze trochę i tacy jak ty P.E.1984 będą chołocie (w wieku dorastania) obcinać fiuty i przetrzymywać w specjalnych szufladach w specjalnych magazynach.

    Po prostu nie może być tak, w XXI wieku, aby każdy sobie tak bez pozwolenia chodził po ulicach 24/7 z narzędziem gwałtu w spodaniach. Tak bez kontroli, bez pozwolenia, bez odpowiednich papierów.

    Przysłowiowy Kowalski – za każdym razem jak będzie chciał sobie zadu…pczyć – będzie musiał napisać podanie z dokładnym umotywowaniem po co, na co, na kogo i na jak długo.

    I będzie miał swojego własnego fiuta wypożyczanego na kilka godzin – tylko w takich przypadkach, które będą zaaprobowane przez naszego kochanego P.E.1984. – kontrolera fiutów.

  41. Rysio said

    re 22. „…kiedy twoja sprzątaczka „odwali swoje”, nie musi sie przejmowac odpowiedzialnością, chrzanić ze skarbówką, kombinowac i pracować 24 h/dobę…”

    P.E.1984 jako wzorowy komunista/socjalista uważa, że każdy menel pod budką z piwem ma zadatki na dyrektora korporacji. Tyle tylko, że pijanemu, zarzyganemu menelowi w życiu nie wyszło bo mu w szkole za młodych lat rzucano kłody pod nogi, musial targać ciężką – wyładowaną podrecznikami – teczkę do szkoły i miał bardzo trudne dzieciństwo tzn. tautsia pijaka i mamusię tyż.

    P.E.1984 uważa, tak samo jak jego wszyscy socjalistyczni poprzednicy, że nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera.

    🙂

  42. Marucha said

    Re 40:
    Dlaczego Rysio dyskutuje sam ze sobą, zamiast z poglądami oponenta?
    Ostatnio Rysio powalił mnie na wznak pytaniem, do czego komu potrzebne jest państwo…

  43. p.e.1984 said

    Ad. 35
    RomanK: ad 25..pan p.e….
    Tak ma pan racje co do upadku waluty

    Pan nie raczył zauważyć sarkazmu w mojej wypowiedzi. Ja wyśmiewam obłąkańców, którzy twierdzą, że pieniądz kruszcowy coś tu pomoże. Chcesz Pan zobaczyć, gdzie siedzi problem?
    To patrz Pan tu:
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/
    i tu:
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/14/wolny-rynek-nie-dziala-polemika-3/

    Przeczytaj Pan to, ze zrozumieniem, przemyśl Pan to – i będziesz Pan mądrzejszy niż Balcerowicz i Friedman do kupy.

    A druk pieniądza jest potrzebny i kropka. Byle był skoordynowany z dynamiką PKB. Szczegółowe rozwiązania instytucjonalne nie są istotne, byle nie mogło dochodzić do obniżania dodruku pieniądza w celu kontrowania polityki ekspansji fiskalnej rządu – i druku w tempie większym niż wymiana banknotów+zmiana PKB + 2-3% (co i tak nie chroni przed inflacją – bo ta można napędzić ekspansją kredytową w wykonaniu banków komercyjnych, a jak zdrożeje ropa – cen nic w miejscu nie utrzyma (co widać za oknem)).

  44. Rysio said

    re 42. „…Ostatnio Rysio powalił mnie na wznak pytaniem, do czego komu potrzebne jest państwo…”

    Ach bardzo mi przykro z tego powodu Panie Gajowy.

    😦

    Mam wielką nadzieję, że nic się Gajowemu nie stało.

    PS. A czy olbrzymia literatura anarchistów jest Gajowemu znana?

  45. Chutor said

    Ad 36, 37

    Zydzi zostali wypedzeni z Angli pod koniec XIII wieku. W ostatnich kilku wiekach zostali na nowo przyjeci. Pelna emancypacje uzyskali pod koniec XIX wieku. Obecnie Anglicy sa wypedzani lub oczekuja emancypacji?

    Dumny Albion sie polszczy.

  46. p.e.1984 said

    Ad 41.
    Rysio: P.E.1984 jako wzorowy komunista/socjalista uważa, że każdy menel pod budką z piwem ma zadatki na dyrektora korporacji. Tyle tylko, że pijanemu, zarzyganemu menelowi w życiu nie wyszło bo mu w szkole za młodych lat rzucano kłody pod nogi, musial targać ciężką – wyładowaną podrecznikami – teczkę do szkoły i miał bardzo trudne dzieciństwo tzn. tautsia pijaka i mamusię tyż.
    To jest typowy sposób argumentacji neoliberalnego łotra – oto osoby wyzyskiwane przez system są przedstawiane jako godni swego losu „pijani, zarzygani menele”. Kobieta, która zarabia uczciwie na życie sprzątaniem niekoniecznie musi być winna swojemu losowi. A wie menel Rysio dlaczego? Niech się menel Rysio przypatrzy: http://img808.imageshack.us/img808/8893/pljobstotunemployment.png – może jego przeżarty prytą menelski mózg znajdzie odpowiedź.

    Rysio: P.E.1984 uważa, tak samo jak jego wszyscy socjalistyczni poprzednicy, że nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera.
    p.e.1984 uważa, jak każdy narodowiec (a nie neoliberalne mendy-podróby zasyfiające ruch narodowy swoimi plugawymi zwłokami ), że każdemu uczciwie pracującemu człowiekowi należy się uczciwe wynagrodzenie za jego pracę (gwarantujące, że zdoła zapewnić mieszkanie i utrzymanie sobie i przynajmniej jednemu dziecku – czyli – każdej rodzinie – dwoje dzieci http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/15/katastrofa-demograficzna-iii-rp-wolny-rynek-nie-dziala-polemika-2/ ). I że płacenie pracownikowi 1000 miesięcznie, kiedy wypłaca się sobie 3 mln jest kpiną ze sprawiedliwości i uczciwości (słowa neoliberalnym menelom nieznane).

    Co do ciągłego nazywania mnie per „komunista czy „socjalista”: tak, Hasbara zawsze stosuje tą metodę walki (name calling) z polskimi narodowcami, którzy pojęli, że poglądy narodowe wykraczają poza symbolikę bogoojczyźnianą – i dotyczą obowiązków ekonomicznych wewnątrz narodu – przejawiających się zinstytucjonalizowanym solidaryzmem społecznym. Poglądy narodowo-solidarystyczne są niezwykle groźne i niezwykle nośne społecznie, dlatego wytworzono koncepcję”komuny” do dzielenia polskiego ruchu narodowego (scalenia idei narodowej z antynarodowym neoliberalizmem ekonomicznym) – i odstraszania inteligentniejszych myślicieli narodowych od poruszania kwestii społecznych pod groźbą zostania okrzykniętym „komunistą”: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/22/metody-psychomanipulacji-stosowane-przez-hasbare/

  47. RomanK said

    Panie Pe….moze pan nie uwierzy ale najwiekszy PKB osiagnal Honduras,,,kiedy go praktycznie zmiotl z powierzchni huragan,,,,
    nie musi pan byc sarkastyczny..wystarczy co pan pisze:-)))
    Pisze pan co da pieniadz kruszcowy???… da panu zabezpieczenie na starosc! Zamiast oplat na rozne programy rzadowe kupi pan na miesiac 10 uncji srebra …wcale nei musi go pan wycoywac z rynku..mozna go miec na srebrnym depozycie terminowym,,i pozostanie w obrocie przynoszac panu dodatkowy dochod.
    Panstwa moga rozliczac sie w oparciu o srebrna zlotowke, przy rozliczeniach saladami,,bez oszustywa- jak obecnie- przy plynnym kursie…
    pisze pan plus 2,-3%.. a jak ropa skoczy 30%????? pan, widze…. jak Balcerowicz wierzy w fetysze i pilnuje swojej kariery.:)

    Albpt….a jak pan mysli ..daczego powiesili wszystkich ekonomistow Hitlera>?>> ich rozwiazania pracowaly doskonale…i bez centa obrywu dla Wielkiehgo Srula../.to widzi pan jest zbrodnia przciw Ludzkosci.. Pan wie ilu ludzi umarlo z ciezkiej pracy nie mogac zarobic na glupich yakes???? ile ludzi poszlo z torbami, bo musieli kupic za swoje wlasne oszczednosci jesc.>>> ile ludzi nie moglo zyc z uczciwe jciezkiej lichwy.i gieldowej spekulacji…..bo zakazal jej Hitler??? ten zbrodniarz! prosze pana on nie tylko wymyslil- zeby oprzec marke na dniowce murarza..on wymyslil najabrdziej szkodliwe i rasistowskie haslo- jakie zna swiat… Arbait macht Frei!
    Od skarjrenj nedzy i glodu, bezrobocia dzieki teym glupim omyslom w ciagu zaledwie 6 lat Niemcy staly sie nejweieksza potego sweiata…z ktora caly swiat musial walczyc nastepne 6 lat….to fenomen w historii gopodarczej.//// Pan jego lepeij nie wspomina…..

  48. Józef Piotr said

    # 38, 43 Pan P.E.1984
    oraz
    #46 Pan Roman
    ***********************
    Dziękuję za to co wykazujecie w „dyskusji”.
    Mnie to się podoba ,dlatego że jest ciekawe i otwiera oczy i umysł na „zawilości” EKONOMI>
    Znajduję w waszych wypowiedziach kompetencję i to że wiecie co pisać, dziekuję.
    Chętnie będę czytał Wasze wywody .
    Proszę tak dalej.
    Pozdrawiam.

  49. dumnyPolak said

    A może te wszystkie teorie ekonomiczne nie mają już teraz dla świata zachodniego (szeroko rozumiane pojęcie) znaczenie, bo wszystkie się zdewaluowały na skutek, w zasadzie, nieograniczonych mocy wytwórczych gospodarki. Sklepów (szerokie pojęcie) pełno, świetnie zaopatrzone, konsumentów miliony, tylko pieniędzy brak i kurczą się też możliwości ich zdobywania. Z resztą z tych teorii to zawsze wypływa tylko troska o wskaźniki ekonomiczne, a nie troska o zwykłego, szarego człowieka, jakich przeważająca większość w społeczeństwie.

  50. dumnyPolak said

    rysio- srysio

  51. Zerohero said

    @Pokręć:

    Pan chyba niezbyt uważnie czyta. Wspomniałem przecież o bitcoinie jako przykładzie pieniądza fiducjarnego. Nie ma więc sensu w odpowiedzi mnie oświecać, że jest coś takiego jak bitcoin. Z resztą nie chodzi tu o bitcoin jako taki ale idee drukowania pod kontrolą. Czy to jest ścisły algorytm matematczny czy też jakieś prawo. btw. w skorumpowanym świecie i bitcoina można zepsuć dopisując jakieś wyjątki, więc tak naprawdę liczy się porządna instutucja, obyczaj i prawo.

    @p.e.1984
    Bobola nie jest liberałem. Proszę sobie wejść na jego bloga i poczytać co np. twierdzi o cłach i jak mu w komentarzach nawtykał pewien liberał od marksistów.

  52. Re: Marucha

    Panie Gajowy, prosze zwrocic uwage na fakt z artykulu: (….)…”właściciele sklepów spożywczych sprzeda­wali im żywność na kredyt, a rachunki były płacone, kie­dy robotnicy otrzymywali swoje pensje na końcu tygo­dnia….(…)”

    Jaki z tego wniosek? Ano taki, ze wlascicielem i tworca pieniedzy sa producenci i uslugodawcy, a wolny i suwerenny rzad jedynie „kwituje” poprzez Mennice „kwituje” wykonanie uslug czy produkcji.

    Od czego wiec zalezy wartosc pieniadza wprowadzanego do cyrkulacji? (bez znaczenia czy beda to kije karbowane, czy guziki, czy papiery czy jeszcze cos innego)…
    Od poziomu zaufania Narodu do rzadu ktory sprawuje wladze.
    (z grzecznosci pomijam fakt, ze to lichwiarze dzisiaj przechowuja pieniadze i nimi manipuluja do granic bezczelnosci)…

    Najwiekszym problemem jest to, ze sluszna wiekszosc ludzi uwierzyla w lichwiarski falsz, ze pieniadze sa tworcami wszystkiego (bez kredytu ani rusz, bez pieniedzy nie uruchomi sie produkcji, bez pieniadzy…itd., itd., itd., )

    Niestety nie Panie Gajowy, pieniadze sa tylko i wylacznie „faktura” (pokwitowaniem) za WYKONANA prace czy usluge i wykonanawczy lub uslugodawcy SA WLASCICIELAMI (autorami) ich sily nabywczej…

    Pyta Pan skad mialby rzad wziac pieniadze na potrzeby publiczne, (ktore nalezaloby wykonac)? Ano z Mennicy i jak jest w artykule, to zaplate obywatel (tworca i uslugodawca) za swoja prace otrzymuje po jej wykonaniu a nie przed…

    Milego dnia zycze Wszystkim Czytelnikom
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  53. Pokręć said

    @P. e. 1984: słowo „hadko” Pana zdradziło. Takiego słowa to mozna się nauczyc z lektury Gwnoправды. Będzie jeszcze bardziej „hadko”, prosze się trzymać:
    Ludzkość przez tysiąclecia żyła bez banków centralnych i jakoś się nie zwijała, tylko rozwój wciąż nastepował. Mnie nie obchodzi, jakie skutki dla gospodarki ma deflacja, inflacja i jakakolwiek inna „…cja”. Byle sie do owej „…cji” nie mieszali politycy ani nikt niezainteresowany bezpośrednio zawieraną transakcją.
    I nie wciskaj mi Pan kitu, że Balcerowicz to kukiełka i dlatego nie realizował swojej wiedzy, tylko instrukcje od „Master of The Puppets”. To w takim razie dlaczego człowiek ten jeszcze ma się dobrze i chodzi po wolności? Dla mnie ekonomia to jakas ohydna sztuka manipulacji. Tak to widzę.
    Martin Laar z Estonii, premier, kiedys jak rozdzielał stanowiska ministerialne, to na stanowisku ministra finansów posadził chyba jakiegoś fizyka, czy matematyka. Choc miał wybitnych ekonomistów na pęczki. Jak pytali skąd taka zaskakująca decyzja, to powiedział zgodnie ze zdrowym rozsądkiem historyka, że finanse państwa to ostatnia rzecz, jaką powierzyłby ekonomiście.
    Mnie nie obchodzi, że ekonomia traktowana jako nauka w teorii świetnie działa, skoro ekonomiści u władzy powodują za każdym razem katastrofę. Jeszcze żaden boom gospodarczy nie skończył się niczym innym jak kryzysem. Do jasnej ciasnej, dlaczego to nie może sobie iść powolutku w górę, bez większych wstrząsów? Srednia zostaje ta sama.
    Ekonomia jest jak komunizm: działa świetnie w teorii, ale w praktyce zawsze wychodzi kryzys.
    Ekonomiści umieja świetnie mówić, rozwijać teorie, uzasadniać wszystko, ach, jakie to intelektualno – rozsądkowo – niemoherowo – nieoszołomskie! Orgazmu można dostac od samego słuchania i patrzenia na performance’y profesorów ekonomii prezentującymi wykłady w PowerPoincie! Ach, jak tam wszystko pieknie gra i pasuje!
    Podobnie, jak komunizm w teorii piekny, w praktyce słuzył do ograbiania ludzi i ich niewolenia pod pretekstem sprawiedliwości ludowej i demokracji, ekonomia dzisiejsza służy do ograbiania ludzi z ich ciężko zarobionych pieniędzy i zdobytego majątku pod pretekstem „wpływu deflacji na gospodarkę”.
    Deflacja jest zła nie tyle dla gospodarki, bo ta sobie poradzi, ale dla polityków, bo jak ceny spadają, to 23% VAT, 18% i 32% PIT (i kilkanaście innych procent) od tych cen robi się mniejsze niz poprzednio i budżet się nie domyka w księgach… To politykom potrzebna jest ekonomia i te cholerne teorie krańcowych czegośtam od czegośtam. Zwyczajny Kowalski sam sobie zapewni to, co mu potrzebne w każdych warunkach – nawet w czasie szalejącej deflacji. Ba, zwłaszcza wtedy. A jak się wstrzyma, bo za miesiąc będzie to miał taniej, toznaczy, że mu to cos nie jest tak znowu potrzebne.
    Czy wzrost gospodarczy polegający na produkowaniu rzeczy, bez których można się obejśc i są zasadniczo niepotrzebne to nie jest marnotrawstwo i wioska potiomkinowska do dobrego wyglądania w statystykach rządowych?

  54. Pokręć said

    Swoją drogą, to tytuł newsa mi nasunął porównanie: potrzebuję stołek. mam drewno w piwnicy. Mógłbym sobie go zrobić, mam czas i narzędzia. Ale nie mogę, bo musze iśc do Ikei i kupić.
    Podobnie jest z wódką. Nie, nie mogę sobie jej upedzic, musze kupić. Choć mam mozliwości produkcyjne, umiejętności, jak każdy.
    Podobnie jest z pieniędzmi. ktos zrobił super – biznes, że państwo zmusiło obywateli do kupowania pieniędzy u niego.

  55. Chutor said

    Ad 52 Jasiek z Toronto

    „tworca pieniedzy sa producenci i uslugodawcy, a wolny i suwerenny rzad jedynie „kwituje” poprzez Mennice „kwituje” wykonanie uslug czy produkcji.”

    Kazde „cos” co moze sluzyc jako srodek wymienny mozna nazwac pieniadzem. Stad kazdy kto nabywa rzecz pierwotnie, np zloto wyplukane w strumieniu, nabyl srodek platniczy. Rzad posiadajac monopol na kopalnie srebra czy zupow solnych moze takze bic pieniadze reprezentujace darnowe materialy stworzone przez przyrode a nie pracownika.
    Indiwidualny czlowiek ma pewien rodzaj prywatnej wladzy wobec innej osoby. Kupujacy poleca kelnerowi aby przyniosl mu danie i za oplata kilku zlotych tak sie staje.
    Rzad moze wydac polecenie wobec obywatela (wladza administracyjna) aby za darmo sluzyl w wojsku i tak sie staje. Taka wladze podobnie jak panstwowe srebro mozna wymienic na obiegowy pieniadz.
    To tylko moje piec groszy do cennych Pana spostrzezen.

    Rozwazania takie, niby laickie teorie, maja swoja wartosc. Czasami jednak sa takie chwile w historii gdy sama teoria czlowiek sie nie naje. Trzeba przekuc ja w przydatna praktyke. Sama, nawet dobra wiedza, nie da owocow jezeli nie bedzie poparta wladza a ta ma swoje zrodla np w ulicy, propagandzie itd. Obecnie pieniadz jako bozek lichwy jest przez nia rzadzony – czyja wladza tego religia. Lichwa straci swa przewage gdy ulica to zmieni poparta prostymi haslami podanymi przez rzetelnych znawcow przedmiotu pracujacych dla dobra ogolu.

    Wzorce pozaeuropejskich bankow np islamskich powinne byc czescia szukania wyjscia z zapasci gospodarczej.

  56. p.e.1984 said

    Pokręć: @P. e. 1984: słowo „hadko” Pana zdradziło. Takiego słowa to mozna się nauczyc z lektury Gwnoправды. Będzie jeszcze bardziej „hadko”, prosze się trzymać:
    Ludzkość przez tysiąclecia żyła bez banków centralnych i jakoś się nie zwijała,

    Zostałem zdemaskowany przez pana Przekręć-a herbu Zerwipludry – pochodzącego z Psichkiszek. Zdemaskowany, co do znajomości polskiej literatury oczywiście: http://pl.wikisource.org/wiki/Ogniem_i_mieczem/Tom_I/Rozdzia%C5%82_II

    Pokręć: Deflacja jest zła nie tyle dla gospodarki, bo ta sobie poradzi, ale dla polityków, bo jak ceny spadają, to 23% VAT, 18% i 32% PIT (i kilkanaście innych procent) od tych cen robi się mniejsze niz poprzednio i budżet się nie domyka w księgach… To politykom potrzebna jest ekonomia i te cholerne teorie krańcowych czegośtam od czegośtam. Zwyczajny Kowalski sam sobie zapewni to, co mu potrzebne w każdych warunkach – nawet w czasie szalejącej deflacji. Ba, zwłaszcza wtedy. A jak się wstrzyma, bo za miesiąc będzie to miał taniej, toznaczy, że mu to cos nie jest tak znowu potrzebne.
    Bardzo ciekawe … dlaczego więc w Japonii deflacja była nader niekorzystnym zjawiskiem? Pokręć pan główką, Panie Pokręć. Tylko znowu – czegoś nie pokręć.

    A zwyczajny Kowalski zbiera non stop po tyłku: http://img808.imageshack.us/img808/8893/pljobstotunemployment.png ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/14/wolny-rynek-nie-dziala-polemika-3/ )

  57. Alt said

    # 42

    Rysio tylko potrafi dyskutowac z soba, reklamowac „szkole” austriackiej ekonomii lub deklarowac kogo ma chec „wziasc na zab” i to jest cala „wartosc” rysiowych wypowiedzi i caly rysio – czyli strata czasu dla niego i czytajacych.

    #53

    „@P. e. 1984: słowo „hadko” Pana zdradziło.”

    Czy nastepny ze sfory weszacych kundli :- )))
    Niech Pan ustosunkuje sie do wypowiedzi i powie co ma do powiedzenia, a nie probuje zdyskredytowac oponenta poprzez doklejanie metek i osobistych wycieczek. To jest typowa metoda propagandystow, a nie powaznych i szanujacych sie ludzi. Niestety ta metode stosuje wielu tutejszych „dyskutantow”.

    A pytania tez sa dosc zenujace. Przyklad:
    „To w takim razie dlaczego człowiek ten jeszcze ma się dobrze i chodzi po wolności?” (chyba NA wolnosci).
    Odp: na tej samej zasadzie dla ktorej zaden bankster nie siedzi. Kto ma ich wsadzac?
    W usraelu kupili sobie najlepszy kongress jaki jest do nabycia z „prezydetem” wlacznie.

  58. Py said

    #53

    „Zwyczajny Kowalski sam sobie zapewni to, co mu potrzebne w każdych warunkach – nawet w czasie szalejącej deflacji. Ba, zwłaszcza wtedy. A jak się wstrzyma, bo za miesiąc będzie to miał taniej….”

    Ale jak sie zaczyna deflacja i ceny leca ma leb to jak to rzutuje na produkcje i ciaglosc zatrudnienia przecietnych kowalskich, ktorzy wstrzymali sie….. i powiekszyli rzesze bezrobotnych?

    Rozwazania sytuacji gospodarczej w Japonii wylacznie w perspektywie deflacji jest uproszczeniem problemu nie do przyjecia.

  59. Maciej said

    Dla Rysia:

    http://www.psz.pl/tekst-40755/MFW-obniza-prognoze-wzrostu-gospodarczego

  60. Krzysztof M said

    Ad. 52

    „tworca pieniedzy sa producenci i uslugodawcy,”

    – Usługodawcy – NIE. Sorry.

  61. Re: 60 Krzysztof M…

    A czy gornik wydobywajacy narodowa wlasnosc nie jest uslugodawca???
    Wegiel nie nalezy przeciez do niego, ale on wykonuje usluge wydobycia tego wegla…nieprawdaz???

    Podobnie ma sie z innymi surowcami naturalnymi…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Zapewne myslal Pan ze uslugodawca to tylko fryzjer lub piekarz…:)))

  62. Krzysztof M said

    Ad. 60

    Praca, ta która tworzy wartość dodaną, wyrażaną w emisji pieniądza, to przesunięcie dóbr naturalnych z jednego poziomu przetworzenia na poziom wyższy.

    Górnik, rolnik to ci, którzy stoją na początku procesu przetwarzania bogactw naturalnych.

  63. Krzysztof M said

    Sorry. Miało być Ad. 61 🙂

  64. Re: 62…Krzysztof M

    No dobrze, ale czy wegiel gornik przetworzyl? Na co? Na cukier?
    A moze gornik sol przetworzyl na wegiel???

    Szanowny Panie Krzysztofie, od tych „wartosci dodanych”, to „zaradni” sobie „zatoke czerwonych swin” pobudowali, a na „bonach PKO SA” sprywatyzowali 1/4 Polski…

    I niechze Pan laskawie nie wciska wiecej „ciemnot”…Zwlaszca tutaj…
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  65. Krzysztof M said

    Ad. 64

    Nie wiem, jaką pan definicję pracy stosuje. Moja (no… nie moja, zasłyszana) jest taka: pracą jest przesunięcie bogactw naturalnych z jednego stopnia przetworzenia na poziom drugi, wyższy. Usługi wg tego kryterium pracą nie są. Są kosztem. Malowanie mieszkania jest kosztem. Potrzebne? Jasne, że potrzebne. Wyrób cegieł to praca. Transport tych cegieł, to koszt. Zatem można dodrukować tyle kasy, ile zrobiono cegieł. A nie ile tam ciężarówka z cegłami ganiała.

    Co do pracy górnika. Myślę, że to praca. Tak samo, jak rybaka i rolnika. W tym kontekście zajęcie leśnika jest pracą jedynie wtedy, gdy służy pozyskaniu drewna etc.

    Bez sfery usługowej się nie da. To oczywiste. Cegły przecież trzeba rozwieźć gdzie trzeba. Jednak nie wolno dodrukować ani grosza tylko dlatego, że transport chodził na okrągło.

  66. Re 65 Krzysztof M

    No wlasnie, jak sie ma takie „zaslyszane” wiadomosci, to nic dziwnego, ze zadluzenie Polski siegnelo prawie 6 bilionow zlotych (ok. 6500 zlotych na sekunde)….

    Mysle, ze bedzie musial sobie Pan uzmyslowic co konkretnie wchodzi w cene gotowego produktu w procesie jego tworzenia przez producenta:

    1 cena materialu (surowca)
    2 energia (paliwa plynne lub gazowe) i amortyzacja maszyn (urzadzen)…
    3 praca pracownikow
    4 zysk dla firmy (ok. 8-10%) (bez zadnych „wyzszych poziomow”…:)))
    5 koszt transportu do hurtowni lub sklepu do 50km
    (i jako informacja…zmonetaryzowana dywidenda…)
    =============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    Niezalezny Uniwersytet Internetowy – jesli ma Pan jakies dodatkowe pytania zwiazane z systemem monetarno-finansowo-ekonomicznym…

  67. Krzysztof M said

    Ad. 66

    Zasłyszane na wykładach ekonomii. W wyższej szkole X z ust profesora Y.

    Teraz proszę o dowód, że definicja jest błędna.

    Bez usług da się żyć. Bez produkcji – NIE.

    I bardzo proszę nie wyjeżdżać z księgowością, bo to nie ma zastosowania. 🙂 Rozważamy samą istotę sprawy. A nie szczegóły techniczne, takie, jak księgowość.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: