Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    How Too Ansys (@Ansy… o Szczytowanie przed dołowaniem
    corintians o Koncepcja goni koncepcję
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    Emilian58 o Gaz za ruble, kto przegra…
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    bryś o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Szczytowanie przed dołowaniem
    Olo o Szczytowanie przed dołowaniem
    osoba prywatna o Wolne tematy (48 – …
    Emilian58 o Rozmowy małżeńskie Wielomskich…
    mironik o Wolne tematy (48 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Gaz za ruble, kto przegra…
    Emilian58 o Matka skazana za zagłodzenie d…
    Emilian58 o Ławrow: nazywanie NATO sojusze…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Smoleńska nigdy dość

Posted by Marucha w dniu 2012-01-24 (Wtorek)

Każdy obywatel RP ma prawo zadać pytanie: jak to się dzieje, że samolot który powinien być najbezpieczniejszym statkiem powietrznym w kraju, spada sobie jak pierwszy lepszy boeing albo airbus? Jakiego to państwa właściwie jestem obywatelem? Smoleńsk jako case study powinien być obowiązkowy w uczelniach kształcących kadry sił zbrojnych, wywiadu, bezpieki, dyplomacji, policji, administracji.

Zakotłowało się ponownie. Instytut Ekspertyz Sądowych z Krakowa nie wykluczył obecności dowódcy sił lotniczych w kokpicie, ale przypisał jednocześnie odczytane, podobno kluczowe słowa, drugiemu pilotowi TU-154. Zgiełk jaki rozlega się w związku z tym wokół, zmierza do zakwestionowania wniosków komisji Millera i kieruje uwagę opinii publicznej w stronę Moskwy.

To niczego nie zmienia. Przyczyną katastrofy było tak czy inaczej kiepskie wyszkolenie załogi. To efekt strategii rozwoju sił zbrojnych. Stan rozwiązanego 36. specpułku lotniczego to tylko czubek góry lodowej. Raport NIK który lada dzień ma ujrzeć światło dzienne z pewnością nie odpowie na pytanie o rolę wojskowych specsłużb w dziele ochrony Sił Zbrojnych RP, ale może wykazać strukturalne, wielopoziomowe i przekrojowe praktyki improwizacyjne w kręgach decyzyjnych państwa w ciągu wielu lat. Przecieki dotyczące panów: Arabskiego i Błaszczaka są w tej mierze dosyć obiecujące.

Cóż więc działo się podczas ostatnich sekund lotu? Dlaczego samolot spadł? Lądowali czy nie lądowali? Możliwość pierwsza: piloci lądowali. Wyliczanka wysokości opadania kończy się na 20 metrach.

Możliwość druga: nie lądowali i wykonywali komendę “odchodzimy” po osiągnięciu 100 metrów, co robili źle, bo lecieli za szybko, do tego na autopilocie. Tak twierdzą fachowcy. Laik zastanawia się nad czym innym: wyliczanka wysokości poniżej 100 metrów świadczyłaby o stalowych nerwach pilotów, którzy wiedząc o tym, że samolot “nie odchodzi”, panowali nad sobą do końca. Czyżby? Jeśli nawet nie krzyczeliby z przerażenia, to milczeliby, zdumieni tym co się dzieje. Metodyczna i spokojna wyliczanka wysokości nie wchodzi w rachubę. To ludzie, a nie roboty.

Ten samolot nie tylko nie powinien był lądować, ale i startować. To czy gen. Błasik był w kokpicie, podobnie jak to w jaki sposób pracowała obsługa wieży, nie ma znaczenia.

Moja teza jest taka: establishment ma świadomość absolutnej kompromitacji państwa. Doświadcza tego w kontaktach międzynarodowych. Smoleńsk wręcz podważył sens istnienia państwowości polskiej, jako dziadostwa bez konkurencji. Stąd – jak mniemam – rozkaz aby zrobić absolutnie wszystko co możliwe, by móc podzielić się winą z Rosjanami. Stąd hucpa która ma za cel rozmyć odpowiedzialność. Prokuratura jest w bardzo niewygodnej sytuacji. Z jednej strony, sprokurowane przez rząd kiepskie narzędzia pracy w relacjach z Rosją która nie zmarnuje żadnej okazji aby nam dopiec, z drugiej szantaż moralny środowisk uznających krzyż za „substytut”.

W tym samym samolocie o tym samym czasie znaleźli się dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Według słów rzecznika prasowego Sztabu Generalnego, potwierdzonych potem przez wiceministra ON, było to zgodne z procedurami. Gorzej z ordynarnym instynktem samozachowawczym, zbyt ordynarnym jak na wyśrubowane standardy ułańskiej fantazji. Zwolennikom teorii zamachu rosyjskiego poddaję pod rozwagę ten fakt. Zanim znowu zaczną bełkotać, niech się lepiej zastanowią w jakim świetle stawia to ś.p. zwierzchnika sił zbrojnych pochowanego na Wawelu.

Marek Bednarz
http://sol.myslpolska.pl/

Komentarzy 189 do “Smoleńska nigdy dość”

  1. Kronikarz said

    😉

  2. wronski111 said

    Już za bardzo niedługo bloger FYM przedstawi swoją książkę na temat 10/04 i wg mnie będzie najbliższa prawdy.
    http://freeyourmind.salon24.pl/

    http://dakowski.salon24.pl/
    artykuł prof Trznadla

    MOŻE GDZIE INDZIEJ ALE NA PEWNO

    MOŻE GDZIE INDZIEJ ALE NA PEWNO

    Jacek Trznadel

    Zaraz po 10 kwietnia, pierwsze moje wrażenia z oglądanych filmowych reportaży z Siewiernego: tu i tam widać duże szczątki samolotu i całkowicie pustą przestrzeń pomiędzy nimi. Żadnych niedużych fragmentów rozbitej maszyny, szczątków, żadnych przedmiotów należących do pasażerów. Jakiegoś prozrzucanego bagażu osobistego. A przede wszystkim żadnych zwłok. Żadnych porozrzucanych ubrań. To budziło ogromne zdziwienie. Zwłoki mogły być już usunięte, ale cała reszta? Wrażenie, że to nie są zdjęcia zaraz po rozbiciu się Tupolewa. Mówiłem sobie: przecież w kabinie było 120 foteli z jakiegoś lekkiego metalu, nic nie widać, ani całych, ani porozbijanych. Ta pustka… Nie wyglądało to zgoła na uchwycenie sytuacji zaraz po wypadku.

    Potem, w toku nadchodzących reportaży, ciała pasażerów pojawiały się nagle, nie wiadomo, gdzie znalezione, wręcz tajemniczo. Nikt nie zmarł przed chwilą i nie dogorywał. Żadnych zdjęć „rumowiska” wypadku, nawet z oddalenia. Nie wyjmowano ciał z jakiegoś kłębowiska korpusu samolotu. Żadnych ujęć z akcji ratowniczej. Nie wiadomo nawet, jaki obszar zalegały ciała. Nie wiadomo, skąd „postronni” Rosjanie wzięli wiedzę, w formie powtarzającego się zdania „Wsie pogibli”… Kto zdecydował się to nadać, lub się na to ośmielił. Bo musiało to pochodzić z jakiegoś jednego źródła.

    A jeśli masakra nastąpiła nie na Siewiernym?

    Wyobrażam to sobie różnie, czasem tak: zmuszono lub zachęcono samolot do wylądowania na innym lotnisku czy awaryjnie, na płaskim, chronionym terenie („zaprietnaja zona”).Podjechały samochody ze zbiornikami gazu. W zaskoczeniu wprowadzono końcówki rur do kabiny. Zaczął działać gaz. Potem mogło to zapewnić w ciągu dosłownie kilku minut uzyskanie telefonu satelitarnego, kodów telefonów przy wojskowych, telefonów komórkowych (na ogół nie uszkodzonych i czasem zalogowanych do sieci lokalnej – w przerwie między lądowaniem a wprowadzeniem np. gazu). Następnie saperzy przeszli we wnętrzu kabiny i rozmieścili bomby. Po wyniesieniu materiałów strategicznych one dokonały masakry. Bo jednak nie sądzę, by okaleczano osobę po osobie. Jeśli żyjących jeszcze – dobito, to nie bronią palną, ta była całkowicie wyłączona, lecz jakimiś łomami, tak jak zabijano kiedyś w Winnicy. Ochotników psychopatów w oddziałach specjalnych jest zawsze dosyć.

    Miejsce lądowania i egzekucji mogło się znajdować nawet w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Tam wybuch w samolocie mógłby być całkowicie kontrolowany. Ocaleni nie mogliby nawet próbować ucieczki z miejsca „wypadku”. A taką wersję wprowadza właśnie film 1,24 min. Ta możliwa fałszywka ocierająca się niby prawie o oskarżenie (ale proszę to udowodnić!…) miałaby na celu potwierdzenie Siewiernego jako miejsce rozbicia się maszyny. Strzały, niby dobijanie, trudno to udowodnić, łatwo zanegować. Im więcej niepełnych dowodów na katastrofę tuż przed pasem na Siewiernym, tym bardziej stanowiłyby one „maskirowkę”! Pozory zbrodni, na podstawie których jednak nie da się nic udowodnić! Nie dopuszczono lekarzy i ratowników polskich, a przede wszystkim świadków, do ujrzenia akcji ratowniczej, bo jej w tym miejscu nie było!

    Jednocześnie, prócz mętnych dowodów poszlakowych zbrodni na Siewiernym, nie ma ani jednego dowodu materialnego na inne, może rzeczywiste miejsce egzekucji. Szczątki wraku mogły być uzupełniane o szczątki prawdziwe, dowiezione przez wielkie helikoptery. W każdym razie zbrodni tej nie można byłoby dokonać w innym miejscu bez tej tu maskirowki! Znamy to z wielu zamachów, że kieruje się uwagę na inne miejsce niż to, w którym operuje rzeczywisty zamachowiec. Tak najprawdopodobniej było z zamachem na prezydenta Kennedyego: składnica księgarska była „maskirowką”, strzelano spoza zarośli na wzniesieniu. Nie ustalono torów kul, bo Kennedy i ranni w chwili otwarcia ognia zmieniali swoją pozycję.

    Teorie i dowody o rodzaju bomb użytych wobec Tupolewa na Siewiernym są może prawdziwe, ale mogą się odnosić do tych samych bomb użytych wobec Tupolewa w innym miejscu. I jak już raz napisałem, tylko to inne miejsce mogło zagwarantować bezbłędność operacji. Zniknięcie kokpitu staje się całkowicie wytłumaczone – mógł to być kokpit innego Tupolewa (w prawdziwym nie dało by się tak łatwo „ustawić” aparatury pomiarowej). Zaś jeśli to był prawdziwy kokpit prezydenckiego Tupolewa – musiał zniknąć, by nie świadczył (aparatura) o ostatniej fazie lotu. Czarne skrzynki mogły być fałszowane w względnym spokoju laboratoryjnym, choć może i w pewnym pośpiechu (trzeba je było szybko podrzucić). Podrzucenie ich byłoby łatwiejsze niż podrzucanie ciał. Bo przecież nie ma ani jednego zdjęcia, gdzie ciała leżałyby obok szczątków samolotu lub w nim uwięzione. A przecież dzisiaj ratownicy mają kamery w ekipie. Tak jakby cała akcja odnajdywania ofiar była tajna! Bo i była tajna…

    Cały późniejszy wysiłek śledczych urzędowych i śledczych nie-urzędowych-internautów szedł w kierunku uzasadnienia logiki zdarzeń w posiadanych, celowo mętnych danych. Do dzisiaj rozważa się czas rozbicia się Tupolewa.Nie znam katastrof lotniczych na lądzie (nie nad oceanem) i w pobliżu miejsc zamieszkałych, gdzie byłyby wątpliwości co do godziny i minuty uderzenia samolotu w ziemię. Czas przeniesienia elementów z miejsca prawdziwego zamachu (przede wszystkim zwłok) na miejsce maskirowki na Siewiernym, zmieszczenie tego w określonym czasie – to byłby chyba jeden z najtrudniejszych elementów do wykonania przez zamachowców. Po co to wszystko? Pozorne umieszczenie katastrofy (a więc i zamachu) na Siewiernym, gdzie nic się nie działo, wikłałby działania śledcze związane z tym miejscem w logiczne wysiłki i oczywisty brak jakichś niezbitych dowodów zamachu.

    A ogromna ilość umundurowanych agentów, którzy otoczyli miejsce katastrofy? Sugeruje się, że byli na miejscu ze względu na planowany zamach. Ale równie dobrze ich zadaniem na terenie strzeżonym było pogłębienie wrażenia, że tutaj coś się stało, a oni muszą to ukrywać. Może ukrywali fakt, że tutaj niczego w istocie nie było? Dopuszczam wersję, że ci mundurowi nie musieliby 10 kwietnia zdawać sobie sprawę z osłonowej roli „maskirowki”, jaką odgrywali, by odwrócić uwagę od innego mejsca zbrodni.

    Stworzono więc szereg gmatwających się poszlak, z których żadna, jak widzimy, nie prowadzi do dowodu popełnionej zbrodni. Te wszystkie niby-dowody, z których niczego nie można wysnuć, kierując wyłączną i całkowitą uwagę na teren obok pasa startowego na Siewiernym – prowadziłyby do odwrócenia uwagi od rzeczywistego miejsca zbrodni. Jednocześnie sugerowałoby się odwagę badań, potwierdzających tu zbrodnię. Wychodząc od okoliczności katastrofy-zamachu na Siewiernym, jeśli (gdyby) to tam nie miało miejsca, można prowadzić śledztwo na jałowym biegu nawet przez dziesięć lat. Oczywiście, jeśli istotnie zamach miałby miejsce gdzie indziej.

    Dlatego takie ważne jest wskazywanie na brak takich elementów, które powinny się odnajdywać po katastrofie na Siewiernym. Wziąłem pod uwagę ilość foteli w samolocie (około stu dwudziestu), których szczątki powinny zalegać teren katastrofy. Lekkość ich budowy powinna je raczej chronić przed totalnym zniszczeniem, a nie znaleziono bodaj ani jednego autentycznego fotela z Tupolewa. Nigdy nie rozpoznano kawałków wewnętrznego wystroju kabiny salonu czy pasażerskiej. Powinny przecież zalegać jakieś strzępy. Dodajmy wypowiedzi świadków naocznych, niby potwierdzających autentyczność katastrofy, a mających tylko wartość konfabulacji. Nie sądzę zresztą, żeby którykolwiek ze świadków prowincjonalnego miasta Smoleńska miał odwagę zaprzeczyć czemukolwiek z oficjalnych wersji. Pamiętam, kiedyś w Gniezdowie, obok katyńskiego lasu, rozmowę ze starym świadkiem przywożenia oficerów polskich na stację w Gniezdowie. Jego początkowe milczenie córka skwitowała niby żartem, że boi się, jeśli powie coś nie tak, to go wywiozą na Biełomor-Kanał. Sądzę, że wobec takiej masakry, jak katastrofa polskiego prezydenckiego samolotu, świadkowie, licząc się z przesłuchaniami, mogli tylko potwierdzać oficjalne wersje, lub – jeśli byli wcześniej przygotowani – coś tam niby prawdziwego sobie przypominać.

    Za uznaniem tej „maskirowki” za coś rzeczywistego mogą przemawiać także względy psychologiczne u tych, którzy będąc prawie na miejscu zdarzenia, przeżywali tę „maskirowkę” jako realność, i u tych, co dowiadywali się o faktach „maskirowki” podawanych jako rzeczywiste. Łatwo dziennikarzom czegoś nie opisać, ale bardzo trudno chcieć się narazić na opis według hipotezy innego zgoła, niż będący w obiegu, scenariusza tragedii. Takie ciążenie może trwać i trwać, nawet latami. Tak przecież było w wypadku zamachu na generała Sikorskiego. Pamiętajmy, że od pewnej chwili prawdziwość scenariusza „maskirowki” jako nie „maskirowki”, lecz faktu, potwierdzały prawdziwe zwłoki. Tak jak w kryminalnej powieści: sprawca przenosi zwłoki do innego mieszkania, chaos powywracanych mebli będzie świadczył, że tutaj zabito ofiarę, która się broniła. Po polsku można to nazwać aranżacją, po rosyjsku to „maskirowka”.Czy świadkowie mogli wiedzieć, co się naprawdę działo za zasłoną gęstej mgły, która na domiar była określona jako jeden z powodów katastrofy?

    Napiszę dla porządku tego tekstu, że ja pierwszy zabrałem głos jeszcze w kwietniu 2010 roku, postulując powołanie międzynarodowej komisji dla zbadania smoleńskiej tragedii. Nie zrobiono tego. Więc przypomnę jeszcze, że sprawstwo zbrodni katyńskiej udowodnili w Smoleńsku Niemcy w kwietniu roku 1943, powołując międzynarodową komisję lekarzy patologów do zbadania zwłok w katyńskich mogiłach. Dodam, że w ogłoszonym wkrótce urzędowym dokumencie niemieckim na temat orzeczeń tej komisji – nie było ani jednego kłamstwa! Natomiast ogłoszony później rosyjski komunikat o Katyniu, podpisany przez samego akademika Burdenkę, zawieral same kłamstwa… Ale Niemcy nie powołali jednak międzynarodowej komisji do zbadania warunków panujących w Konzentrationslager Auschwitz.

    Starożytni Rzymianie mówili, że od historii można się wiele nauczyć: Historia magistra vitae!

    Jacek Trznadel

  3. PiotrZW said

    Dokładnie tak, Panie Redatorze. Szum medialny ma odwrócić uwagę od win establishmentu. Nalezałoby dodać do listy żenujące przepychanki – kto pojedzie, a kto nei, kto pojedzie pierwszy i czym, komu nie podstawią samolotu itd. Na podpisaniu już nie wiem jakiego traktatu naszych było trzech, musiano dostawiać krzesła, choć inne państwa reperezentowali pojednczy przywódcy. Ta katastrofa to skutek, nie żaden wypadek.

  4. max said

    Pierwsze nawrócenia smoleńskie

    I nagle się okaże, że dogmatyka wypracowana na Kremlu, a klepnięta ochoczo przez gabinet ciemniaków i zasłużonych „ekspertów”, będzie poddawana w wątpliwość, tak jakby właśnie wątpienie było „powinnością chwili”, a już nie ta niezachwiana pewność, z jaką się stawiało różne śmiałe tezy o naciskach, winie pilotów, szarżowaniu we mgle, ignorowaniu wskazań przyrządów, lekceważeniu standardów bezpieczeństwa itd. I tak jak w słynnej piosence Stuhra „Śpiewać każdy może”, tak i wątpić, okazuje się, każdy już może, nawet dziennikarze najnowszego „Wprost”, które – koniec świata panie dzieju – ni stąd ni zowąd zamieszczają wywiad z prof. W. Biniendą mówiącym takie słowa: „Uważam, że w najlepiej pojętym interesie społeczności międzynarodowej jest powołanie niezależnej międzynarodowej komisji do spraw zbadania katastrofy smoleńskiej pod kątem wszystkich możliwych hipotez. Rząd Polski ma narzędzia, które umożliwiają powołanie takiej komisji, ale z nich nie korzysta. Wierzę jednak, że nawet Rosjanie nie chcieliby doprowadzić do sytuacji, w której Smoleńsk staje się drugim Katyniem” („Wprost”, 4/2012, s. 25).

    Koniec świata, panie dzieju, takie rzeczy we „Wprost” T. Lisa można przeczytać AD 2012 w styczniu. „Wprost” – nie „Nasz Dziennik” czy „Gazeta Polska”. Takie, i inne można przeczytać. Co np. jeszcze? Rzućmy okiem parę stronic wstecz do tekstu M. Krzymowskiego pod tytułem „Anatomia katastrofy”:

    „Do tej pory komisja Millera twierdziła, że dowodem na obecność generała (Błasika – przyp. F.Y.M.) w kokpicie było odnalezienie jego zwłok przy nawigatorze. Tyle, że jak ujawniliśmy kilka dni temu, leżały one tam razem z ciałami jedenastu innych pasażerów. I – co równie ważne – wśród nie było zwłok mjr. Protasiuka. Te znaleziono znacznie dalej, prawdopodobnie z kabiny wyrzuciła je siła zderzenia z ziemią. Gdyby więc kierować się logiką komisji Millera, to trzeba by uznać, że dowódca samolotu tuż przed katastrofą wyszedł z kokpitu i oddał stery pasażerom” (s. 15).

    Dosłownie „2 in 1” jak pierwszych szamponach „Wash and Go” na ziemiach polskich, Krzymowski bowiem za jednym zamachem krytykuje i „millerowców” i „makowców”, na których to radzieckich badaniach się wszak „millerowcy” w swych „ustaleniach” wzorowali.

    http://freeyourmind.salon24.pl/384658,pierwsze-nawrocenia-smolenskie

  5. max said

    Volkssturm, czyli rozpacz…

    Jaka rozpacz, ano, rozpacz Sekty Pancernej Brzozy widoczna w dzisiejszej TVN. Część znam z omówień, część obejrzałem osobiście. Rzadko to robię, tym większe wrażenie zrobiła na mnie dzisiaj histeria tam widoczna. Widać przy tym, że wyraźnie skończyła się TVNowi lista ludzi , którzy by mieli ochotę się tam pokompromitować. Któż to bowiem zdecydował się tam dzisiaj „dać odpór” wrażym siłom reakcji , imperializmu i kaczyzmu- macierewizu?

    Ano, niejaki prof. Artymowicz, czyli nie kto inny , jak zdemaskowany na haniebnym kłamstwie bloger you know who ( ten od „debeściaków”, najsłynniejszej chyba już wrzutki FSB), oraz Jaś Flanela, człowiek, który, jeśli zostanie z czegoś w życiu zapamiętany, to jedynie z kłamstwa smoleńskiego. Przyszłe pokolenia, analizując rosyjską dezinformację, jako pierwsze nazwisko wygooglują właśnie Flanelę. Cezary Gmyz trafnie zauważył, że to tak, jakby do komentarza o konferencji w Wannsee zaproszono Goebbelsa.

    Kto jeszcze, niejaki prof. Jeż ze szkoły… Ekologii i Zarządzania (hi,hi!). Właściwie, nie wiem, co tu jeszcze w sprawie pana Jeża napisać, bo to jest dostatecznie zabawne, mogę tylko zepsuć ( zbrzydzić, jak mawiała moja córeczka, jak była mniejsza)

    Poza tym tu nie ma zaskoczenia, oczywiście, cierpiący, oprócz innych schorzeń na koprolalię Dziurawy Stefan, który już zwyczajowo wycharczał dzienną porcje obelg i wyzwisk, oskarżył opozycję o chorobę psychiczną , chamstwo i nieuctwo, po czym oddalił się , wirując niczym diabeł tasmański z kreskówek i zostawiając trójkątne dziury w kolejnych pokonywanych ścianach. No i oczywiście red. Wołek, który wypowiadał się na temat prezentacji prof. Biniendy oraz internetu, co jest zupełnie logiczne, ponieważ nie zna się na samolotach oraz nie potrafi samodzielnie włączyć komputera, jak słyszę, komputer co rano odpala mu sekretarka….

    … Wygląda na to, że Sekta Pancernej Brzozy niedługo płynnie zmieni nazwę na Sektę Brzozy- Hologramu, bo brzoza nie jest już nawet pancerna, jej w ogóle w tej historii nie ma, poza tym, że ją pracownik FSB Amielin długo po katastrofie sfotografował i przez to uczynił nieśmiertelną. Przedtem, jak już nikt nie pamięta, obowiązywała wersja, że samolot uderzył w antenę NDB. Sekta nie jest już w stanie skrzyknąć do obrony swoich tez i „odwojowania naszej wersji”, jak dosłownie powiedział pracownik Agory ( zasłyszane) dosłownie nikogo godnego uwagi i szacunku. Jak Hitlerowi skończyli się prawdziwi żołnierze, do walki rzucił Volkssturm z pancerfaustami. Dzisiejsze panopticum, które TVN zdołał zebrać i posadzić przed kamerą jest właśnie takim Volkssturmem, ostatnim rzutem zbieranym po knajpach i spelunach, wygarnianym z więzień i łagrów z obietnicą darowania kar, jak zniszczą czołg wroga. Już widzę oczyma wyobraźni, jak Tusk poklepuje po policzku Osieckiego, niczym Hitler szczeniaka z Hitlerjugend na słynnym filmie sprzed Kancelarii Rzeszy. Po czym wraca do szafy. ….

    http://seawolf.salon24.pl/384667,volkssturm-czyli-rozpacz

  6. max said

    „Jeżeli ja przeczytałam, że tak naprawdę nie wiadomo kto dokonał oceny, że to jest głos generała Błasika, to ręce mi opadły. Bo ja mogę czegoś nie wiedzieć, ale teraz sprzeczają fachowcy, nikt się nie chce do tego przyznać. To mnie ogromnie zmartwiło, bo byłam przekonana, że praca komisji Millera będzie niesłychanie rzetelna, natomiast to co czytam w ostatnim czasie obala mój ukształtowany sposób myślenia co do szczegółów, bo co do ogółu mam pewien pogląd wynikający z mojego doświadczenia. Wiem, że zawiodło mnie państwo jako struktura”. To powiedziała Pani Szmajdzińska.

    Cóż, mam wrażenie, że w ciągu najbliższych miesięcy będziemy świadkami wydarzeń, które wywrócą to wszystko do góry nogami, nadchodzi chwila gdy stosunek do tragedii smoleńskiej stanie się podstawowym kryterium uczciwości, patriotyzmu, egzaminem, który każdy polityk i każdy człowiek zda, albo nie. W każdej partii znajda się ludzie umoczeni w zbrodnię i ci, którzy się od niej odetną. W poprzek dotychczasowych podziałów politycznych i partyjnych. I od nich będzie zależeć, czy zostaną w polskiej polityce, czy zostaną odrzuceni ze wstrętem, jak odrzucono Quislinga i Lavala.

    http://seawolf.salon24.pl/384667,volkssturm-czyli-rozpacz

  7. Marucha said

    Wiara w to, że jakaś „międzynarodowa komisja” pomoże Polsce ustalić prawdę, jak to było z katastrofą smoleńską, poraża wręcz swą naiwnością.

    Kto niby wszedłby w skład tej komisji? Przedstawiciele USA, Izraela, Unii Europejskiej… bo chyba nie Białorusi albo Wenezueli.
    I co ta komisja by wyjaśniła i jak?
    Czy nie tak samo, jak „wyjaśniono” zamachy na World Trade Center i Pentagon? Albo zamach na Johna Kennedy’ego?

    Polacy, jak zwykle, liczą na to, że obcy załatwią im sprawy, których sami nie potrafią załatwić – i to jest jedna z tragedii naszego narodu.

    [A zamachu dokonali oczywiście Rosjanie – na własnym terytorium, żeby zwrócić uwagę całego świata na siebie, a przy okazji na zbrodnię katyńską.]

  8. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka nie mosze sie nadziwic glupota Polakuw, sze tak rozpaczaja po prezydent Kaczynski, ktury nawet nie byl ich prezydent i gadaja bez konca o katastrofa w Smolensk, a tam gdzie im zabieramy wszystko co maja, to nawet jeszcze nie wiedza.

  9. 166 bojkot TVN said

    https://marucha.wordpress.com/2010/04/11/dziwne-fakty-ze-smolenska/

  10. Marucha said

    Re 8:
    I tu się zgadzam z p. Mordką.

  11. zdrada said

    Mylisz sie czlowieku , Zamachu dokonala trio Komoruski – Putin – Tusk , Prezydent im bardzo przeszkadzal , zawarli umowe i Putin resze zalatwil , a to potrafi najlepiej nie na darmo spedzil tyle lat w KGB .

    A pomagali im Żyrynowski i Nadieżda Krupska – admin

  12. zdrada said

    Kit typu „brzoza” rozbawil niejednego , a sam. olot dostal rakieta i rozwalilo go na milion kawalkow , Maszyna zjechala na teren blotnisty , powinno przezyc ok. 60-70 ludzi , jak w innych katastrofach bywalo , spadl z 40 m. i az 16 ludzi ocalalo . w smolensku zjechal na bloto i nikt nie zostal zywy , a samolot rozlecial sie w dzrzazgi, a ciala porozrzucane wiele metrow od siebie , Zamach Putina Komoruskiego i Tuska widoczny jak na dloni !!

    Zapomniał Pan o ataku pozaziemskich UFO, które skaptował Putin przy pomocy obietnic zysków z ropy naftowej. – admin

  13. Zerohero said

    Fajnie się rumyje: Komo-ruski :). Tylko, że Pan Prezydent z Panią Prezydentową planowali ślub w Jerozolimie. Taki z niego „ruski”. Niewyobrażalna jest wasza pseudopatriotyczna hucpa. Kwaśniewski „wykłada” w USA, co jest jasnym dowodem skąd bierze kasę, ale dla was to bedzie zawsze człowiek Moskwy. To samo z kolejnym mężem żydówki – Sikorskim z American Enterpise Institute. O nim też podobni koledze z posta nr. 11 pisali, że to ruski agent. Pajace udające zatroskanych obywateli.

  14. Zerohero said

    Pan podpisujący się „Zdrada” nie potrafi sklecić kilku zdań poprawnych „optycznie”: interpunkcja, pożenienie podmiotu z orzeczeniem itd. Nie przekadza mu to wchodzić w merytorykę lotniczą. Istny cyrk. No panie „Zdrada”, skoro samolot został ordynarnie zestrzelony, to po co była sztuczna mgła i fałszwe naprowadzanie? Macie milion powodów na zamach, tak jakbyście nie byli pewni żadnego z nich. To jest licytacja na targu czy poszukiwanie Prawdy?

  15. p.e.1984 said

    Panie Mordka, Pan jesteś mądry mądrością najstarszego z zakonów. Niestety w naszej ukochanej (i waszej, coraz bardziej waszej) krainie nikt nie pojmie tych mądrości. Myśmy ciemni, zapalni i łzawi, dalej będziem tłuc łbami w brzozy. I żadne wyjaśnienia Gajowego nas nie zwiodą. Tam nasz (nasz, nasz, nasz) prezydent poległ śmiercią męczeńską zestrzelony w zasadzce przez Putina. Bo my wierzymy Jackowi Trznadlowi (synowi Edwarda Trznadla i Ireny Trznadlowej z domu Kapel, ochrzczonemu w kościele olkuskim w 1930 r.), Aleksandrowi Ściosowi (który tak pięknie połączył Nowy ekran z niecną „endokomuną” (nie żeby Opara nie miał nic za uszami, ale raczej nie z „endo” romansował jak jego PAROL w internecie głosi), Seawolfowi , Freeyourmind-owi i innym patriotom z najbardziej polskiego z polskich Salonu 24.

    Panie Gajowy, Pan ciągle zapomina, że KGB (dla niepoznaki tylko przechrzczone na FSB) może wszystko, a już szczególnie „u ruskich”. Tylko dzięki długim łapom KGB polscy piloci podeszli do lądowania, wszak „posadka dopołnitielno” to bezwarunkowy rozkaz podejścia. POdeszli PO wielokrotnych informacjach wieży, że „warunków do lądowania brak” – co w slangu rosyjskich kontrolerów lotu (znanym polskim pilotom) oznacza, że należy lądować, bo polski pilot i na drzwiach od stodoły (albo brzozie), co dopiero pancernym bombowcem Tu-154M, wyląduje. To nasz pilot, informowany zdradziecko o świcie, że jest na kursie i na ścieżce, znalazł się nieświadomie (bo mu nawigator nie czytał wysokości z radiowysokościomierza) poniżej minimalnej wysokości, na jaką miał prawo w tych warunkach zejść (120m). A na wysokości 20 metrów na polskich pilotów czekał, opisany już przez Seawolfa Wehrwolf Volkssturmistów z tuskiego KGB z panzerfaustami. To oni, bombą termobaryczną zestrzelili z panzerfausta samolot. Z dala od Smoleńska, po czym podrzucili ciała i części. Tylko ogon samolotu podrzucili w złe miejsce, dlatego go przestawili potem o 50 metrów. W ten sposób cały misterny plan z brzozą (na której siedział Volksssturmista z Panzerfaustem) został zdemaskowany.
    Winien ten, kto zyskał – czyli Putin. W tej sytuacji współudział Tuska jest oczywisty. Jak Wisła wyleje i zaleje kurze fermy – to spisek hodowców drobiu z wyżynnych rejonów Polski. Niech to z resztą Pan Mordka potwierdzi. Alternatywą są kaczki.

  16. lake of fire said

    „[A zamachu dokonali oczywiście Rosjanie – na własnym terytorium, żeby zwrócić uwagę całego świata na siebie, a przy okazji na zbrodnię katyńską.]”
    Zamachu dokonali Żydzi chazarscy rządzący Rosją. To są kosmopolici, namiestnicy w każdym kraju. Bestia apokaliptyczna o wielu głowach. Oblicze jego w Izraelu. Tak jak Chrystus jest w mistycznym kościele wierzących w Niego. Tak też małpuje Boga, Szatan, który jest w wierzących w niego ubliżających w talmudzie wyznawcach. Liczba 666 mówi o zbiorowym antychryście w jego wyznawcach a obliczu które ożyło w 1948 roku Izraelu.

  17. Maciej said

    Teoria, że to był zbieg nieszczęśliwych przypadków jest na równi nie prawdopodobna z teorią, że brzoza strąciła ten samolot …

  18. Marucha said

    Re 15:
    Obawiam się, że Pańska ironia zostanie przez niektórych zrozumiana dosłownie.
    Wewnętrzne przekonanie, iż dokonali tego „ruscy” – poparte analizą osobowości Iwana Groźnego, Lenina oraz Breżniewa – jest silniejsze, niż jakiekolwiek argumenty odwołujące się do zdrowego rozsądku. Wprawdzie nie wiadomo, co „ruscy” zyskali na śmierci pasażerów Tu-154M (Kaczyński był dla nich uprzykrzoną muchą, w dodatku nieskuteczną), ale już nasi specjaliści to wyjaśnią.

  19. Ad.4 napisał:
    „doprowadzić do sytuacji, w której Smoleńsk staje się drugim Katyniem”

    Otóż drugim Katyniem [robionym tym razem w rękawiczkach], tym razem dla całego Narodu Polskiego, jest okres trwający od 1989 r. dnia dzisiejszego. Jest to okres dokończenia dzieła Katynia roku 1940.
    Wielu z tych co zginęło pod Smoleńskiem uczestniczyło w tym dziele. Więc w jakim sensie Smoleńsk ma być drugim Katyniem?
    Za to ma być Wawel, pomniki, tablice w kościołach, park z 96 dębami na wzór wzięty z Izraela – za co i w imię czego?

    Zajmijcie się Narodem Polskim, Polską dla Polaków. Zamiast zajmować się Smoleńskiem płaczcie Polacy nad swoją głupotą i naiwnością, płaczcie nad synami i córkami waszymi bo w swej głupocie i naiwności los gotujecie im okrutny.

  20. p.e.1984 said

    Czy ta katastrofa miała dla Polski znaczenie większe, czy mniejsze niż podpisanie przez L.K. Traktatu Lizbońskiego np.? Jakie w ogóle było znaczenie tej katastrofy dla sytuacji Polski w najbliższych 30 latach?

    Zginęło nieco ważnych rodaków Pana Mordki (w tym purpuratów), lud polski odpłakał po nich swoje w ramach reżyserowanej histerii, zdobyto przyczółek na Wawelu (nie pierwszy z resztą …). Rodaków Pana Mordki zostało jednak dość, żeby osierocony lud nadwiślański nie musiał dźwigać ciężaru rządzenia sobą. Paru rodaków Pana Mordki (w tym Pierwszy Lustrator Trzeciej POmrocznej) odcina ładne kupony polityczne od całej sprawy. A tu się jakieś Maćki z Bogdańca zastanawiają nad brzozą. Panie Maćku, to Volkssturmista tuski z Wehrwolfu bombą termobaryczną z Pancerfausta. Wszystko po to, żeby Komoruski wygrał.

  21. Guła said

    Na taśmach (kopiach) które przyjechały do Polski PO roku(?) da się w końcu odtworzyć trzask łamanej brzozy i słowa śp pasażerów: ” o kurcze urwało nam skrzydło!”

  22. Panie Guła – a czy to takie ważne.
    Oni nie powinni tam lecieć, bo dużo, dużo wcześniej powinni oni zostać pozbawieni nie tylko rządów, ale jakiegokolwiek wpływu na rządzenie polską.

  23. Ad.22 – powinno być:
    „… na rządzenie Polską”. No i by żyli.

  24. p.e.1984 said

    Ad. 18

    Na szalomie24 by mnie za 15. zlinczowali (będę musiał to opublikować tam w piątek lub sobotę, żeby sprawdzić reakcje). A Pan, Panie Gajowy jesteś UBek i ruski agent, tak samo jak ja – i każdy trzeźwy w tym grajdole. I możemy sobie wołać na puszczy. Moi rodzice tłumaczyli w 1980 i 1981 KORzenie KORników. I zostali okrzyknięci „esbecją” – a ludzie, którym chcieli przemówić do rozsądku – tylko się bardziej zapiekli w miłości do Solidurności, Kuronia i Michnika. Polska poszła na rozkurz, szeregowi Solidurnie – na bezrobocie. „Puławskie dzieci” – na salony (także te 24).

    Ot, smutny los UBeka nad Wisłą. A srebrników z Moskwy jak nie ślą – tak nie ślą, nawet za kontrpropagandę w sprawie zamachu.

  25. 166 bojkot TVN said

    Tu nie chodzi o Smoleńsk!
    Chodzi o prawdę, o sposób prowadzenia śledztwa w sprawie śmierci 96 obywateli Polski w tym 2 prezydentów.
    Codziennie nie jeden samolot z większą liczbą Polaków znajduje się w przestrzeni powietrznej. Nie możemy mieć poczucia, że państwo, które pobiera od nas takie wielkie podatki oleje katastrofę z nami na pokładzie, albo o zgrozo spowoduje katastrofę.

  26. Bojkot – masz rację.
    Idź do Macierewicza to on ci prawdę powie i resztę wyłumaczy.

  27. p.e.1984 said

    Panie Bojkot 666, powiedz mi Pan, o co chodzi w tekście Trznadla -2. w takim razie (i masie innych publikacji ludzi „silnych wiarą w Iwana”). Wyjaśnienie sprawy? Ja – jak to UBek – niekumaty, granatem od pługa, rozumisz Pan.

  28. feliks said

    @166….
    Może dla równowagi zwróci się Pan do Brytyjczyków o prawdę w sprawie katastrofy ,w której zginąl gen.Sikorski .

  29. Marucha said

    Re 25:
    Aha, to pp. Macierewiczowi, Trznadlowi, Szaniawskiemu itp. w ogóle nie chodzi o Smoleńsk, ani o zwalanie winy na Rosjan, ani o historie z KGB/FSB itd.
    Rozumiem.

  30. freegreywolf said

    Skoro tematu Smoleńska nigdy dość, to co o tym sądzicie Panowie (Panie Marucha)? Temat dotyczy Smoleńska i naszego „przyjaciela”, tropiciela salonu, zasłużonego literata oraz wielbiciela sztuk (lubiłem jego wczesną twórczość). Temat z gatunku „Boże, chroń nas od przyjaciół, z wrogami damy sobie radę”. Dlaczego ten temat? Dlatego, że umysły młodych dalej są prane?

    A więc o co chodzi. „Uważam Rze” nr.10/2011 (11-17 kwietnia 2011), artykuł Krzysztofa Masłonia „Łysiak metafizyczny”. Pytanie dotyczy katastrofy smoleńskiej i kwestii ewentualnego zamachu. Wypowiedź Waldemara Łysiaka – tylko jedno zdanie w artykule – cytuję „Ja, owszem, nie wykluczam możliwości zamachu, bo żadnej możliwości przy tak prowadzonym śledztwie nie można wykluczyć, ale proszę o twarde dowody”.

    Dokładny rok milczenia, najbardziej ohydna zbrodnia komunizmu po II wojnie światowej i tylko, proszę o twarde dowody. „Twarde dowody”, w ten sposób można zakwestionować nawet Katyń (Rosjanie mówią, że to nie ich sprawa). Salon, czy Michnik, to istna kloaka i obrzydzenie (nie jestem ich wysłannikiem), ale jest też dla mnie niewiarygodne, jak jednym zdaniem można zniszczyć cały swój dorobek. Ja w każdym bądź razie, natychmiast i bezpowrotnie pozbyłem się wszystkich książek wymienionego autora.

    Czyżby dla Łysiaka twarde dowody oznaczało złapanie bandytów za rękę w chwili podkładania bomby, czy wśliźnięcie się w łaski swołoczy i sugerujące ich niewinność. Czy nie śmierdzi to służalczością i agenturą, co na jedno wychodzi? Dlaczego Łysiak w swoich salonach tak dużo pominął zdrajców i szubrawców, czyżby tą listę ktoś mu spreparował. Jakie były istotne przyczyny jego rozstań z pismami z którymi współpracował?

    Nie potrzebuję tych pytań zadawać Łysiakowi, dla mnie są one retoryczne, ale co Wy o nim sądzicie. I nie chodzi mi o spekulacje, czy jątrzenie, ale zastanowienie się kim jest tak naprawdę człowiek, który sam ocenił się jako jeden z najbardziej poszkodowanych przez system komunistyczny.

    Gdy postawiłem te pytania na innym blogu (http://freeyourmind.salon24.pl) od razu przeczytałem, że jestem trolem, belfrem, muszką owocową, i że zostanę wyrzucony z blogu. Czyżby blogerzy tak panicznie bali się tego tematu? Niesamowite.

    PS. Tak na marginesie, dlaczego tam mało jest pytań odnośnie leja zderzeniowego samolotu z ziemią? Przecież jego oczywisty brak był widoczny od samego początku.

    Pozdrawiam

  31. p.e.1984 said

    Ad 30.
    freegreywolf: Dokładny rok milczenia, najbardziej ohydna zbrodnia komunizmu po II wojnie światowej i tylko, proszę o twarde dowody.
    To są jakieś kpiny? Jakiego „komunizmu”?!? „Najbardziej ohydna”?!? Po II wojnie światowej?!? I oczywiście „zbrodnia”.
    Panie Gajowy, ratunku -„troll, belfer, muszka owocowa” – niech „zostanie wyrzucony z blogu” za chroniczną durnotę. Można mu na pożegnanie dołożyć z Panzerfausta bombą termobaryczną, jak nam jeszcze jakieś spod Smoleńska zostały.

    Co do Łysiaka, kiedyś znalazłem coś takiego: http://newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2007-01/msg00021.html

  32. Re.30
    Panie „leju zderzeniowy” – po odpowiedź na Pana pytania kieruję jak w ad. 26.

  33. 166 bojkot TVN said

    26/JB
    Już niech się Pan nie wysila, bo kiepsko to panu wychodzi.
    166 ma swój mózg, którego intensywnie używa, Macierewicz mnie jest mi potrzebny do myślenia.
    Niech pan zawsze pamięta, że to co pan pisze świadczy o panu, w gajówce też.

  34. 166 bojkot TVN said

    33/korekta
    …. Macierewicz NIE JEST MI POTRZEBNY DO MYŚLENIA

  35. freegreywolf said

    Re. 31, 32
    Uważajcie z tą swoją błyskotliwością, czaszki Wam się przegrzeją, choć trudno zestawić próżnię i temperaturę.

  36. Re.33
    Mózg to tak. Gorzej z rozumem.
    Przyznać Panu rację to źle. Nie przyznać też źle.

  37. 166 bojkot TVN said

    36/JB
    Z tym rozumem to u Pana jeszcze większy problem niż z moim, co widać po wpisach ….. Pański rozum jest bardzo oderwany od rzeczywistości, nie wyciąga wniosków, nie powoduje reakcji w celu osiągnięcia celu, nie ma pomysłu jak osiągnąć cel, nawet nie wiadomo jak ten cel jest zdefiniowany. Na razie jest pański rozum na etapie określenia objawów choroby, a za przyczynę główną uznaje PiS, co jest ogólnie śmieszne.

  38. Maciej said

    Wracając do tematu:

    Teoria, że to był zbieg nieszczęśliwych przypadków jest na równi nie prawdopodobna z teorią, że brzoza strąciła ten samolot …

  39. Re.37.
    Bojkot – nie kłam!
    Bo jasno zostało wyłożone, że w sprawach zasadniczej wagi
    PiS=PO=SLD=PSL=reszta sejmowego towarzystwa
    O świętoszkach z PiS siłą rzeczy samej musi być znacznie więcej
    aby powyższe udowodnić. No bo i nie jednemu świętemu jakaś pojedyncza wpadka się zdażyła. W przypadku świętoszka PiS trzeba więc było udowodnić, że to nie pojedyncza wpadka, ale cała logiczna seria za serią. A, że wpadek PiS było dużo, to i dużo jest o PiS.

  40. Re.38
    Nie brzoza a koza z bardzo długimi niewidzialnymi rogami przyprawionymi jej przez Putina.

  41. zofia said

    O tym „jak brzoza stracila samolot”
    Samolot akrobacyjny, w ktorym zginal pilot, kpt. Marek Szufa spadl na tafle wody Wisly z kilkunastu metrow rozbijajac sie na czesci!
    Prosze obejrzec film, ktory dedykuje szczegolnie prof. fizyki

    http://polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/plock/news/odzyskano-dane-z-kamery-w-samolocie-kpt-szufy,1662398,3286

  42. 166 bojkot TVN said

    Autor artykułu pisze jak poturbowany jakby bez świadomości, że lot był realizowany przez rząd, bo rząd odpowiada za wojsko i 36 Pułk Specjalny. Szkoda, że nie śledził na gorąco od pierwszych chwil tego co się dzieje wokół katastrofy, i na długo przed nią, np. katastrofy CASY, śmierci szyfranta Zielonki i G.Michniewicza.
    O tym wszystkim nieuświadomiony, albo zadaniowany autor może się dowiedzieć, a inni przypomnieć: https://marucha.wordpress.com/2010/04/11/dziwne-fakty-ze-smolenska/
    Już wtedy wszystko co się dzieje było DZIWNE. I takie pozostaje do dziś, nawet jeszcze dziwniejsze.

  43. 166 bojkot TVN said

    41/Zofia
    Akrobacyjny samolot? Czyli jaki? O konstrukcji wzmocnionego bombowca?
    Zofio, daj sobie spokój z porównaniami technicznymi. To nie ty!

    Naukowcy z NASA poinformowali, a nikt tego do tej pory nie podawał, ani po telekonferencji nie zdementował, że urwany fragment skrzydła miał 15m2 z 200 m2 całego skrzydła. Czyli urwany fragment stanowił co łatwo policzyć 7,5 % !!!!!! całego skrzydła. To nie jest powód katastrofy.
    Poza tym po zderzeniu z brzoza, jeśli nawet takie miało miejsce, nigdy nie rozleciałaby się w drobne szatki wykładzina podłogowa, ani nie znikły fotele, których przecież nie ma na żadnym zdjęciu. Ciała powinny być wbite w fotele. Po to są fotele. No chyba, że w prezydenckim samolocie nikt się nie przypinał pasami bezpieczeństwa, ale o tym żaden Hypki, Osiecki, Białoszewki, i inne Lisy i ich spece od wszystkiego nie wspominali.
    Amerykański Boeing po zderzeniu z dużymi ptakami stracił wszystkie silniki i wylądował na rzece Hudson – wszyscy przeżyli upadek..

  44. Re.42
    No i ci przez to Bojkot chce udowodnić, że to wina Putina i jego batalionu kuz z kilometrowymi niewidzialnymi rogami, a na terenie Polski to nawet i te kozy były niewidzialne?

  45. 166 bojkot TVN said

    44/JB
    Zdrowo się panu mnożą króliki pod sufitem …..
    Kóz się pisze przez „ó”

  46. Ale to są ruskie specyjane od Putina kozy więc kuz.

  47. Z Kodeksu Postępowania Karnego.
    Art. 5.
    § 1. Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.
    § 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

    W tym wszystkim nie chodzi o ustalenie faktów, ale o możliwość zastosowania §2 kpk w sytuacji sporządzenia aktu oskarżenia.
    No i o samą kwalifikację czynu.

  48. Mieczyslaw said

    Dla tych co jeszcze nie ogladali:

  49. wi42 said

    Re:19 J. B.

    Czytajac wiekszosc wypowiedzi, rozpaczliwy apel jak J. B. w #19 najbardziej pasuje do sytuacji.
    Glos gajowego wzywajacy do rozsadku tonie w powodzi fantazji.
    Rece opadaja….
    Faktycznie jak latwo znalezc dla narodu temat zastepczy, najlepiej z ruskimi w tle. I wtedy ci co maja wladze robia co chca, narod ma zajecie.
    Swoja droga jak to jest – przeciez na tym forum sa Ci ktorzy maja ambicje zrozumienia rzeczy i sprawy bardzo ukryte (duzo bardziej niz katastrofa smelenska), a do ich myslenia nie przystaja PODSTAWOWE fakty z techniki?

  50. „Gazeta wyborcza”, „Rzeczypospolita”, „Wprost..”

    SPISKOWYM TEORIOM MÓWIMY : niet! Dezinformacja , indoktrynacja i propaganda w ZSRR-bis i PRL – bis.

    Infonurt2 : MAK nie miał najmnieszych szans przekonać Polskiego społeczeństwa i wspólnoty państw Zachodu do swych łgarstw , bez uprzedniego prania mózgu w wykonaniu polskojęzycznych gadzinówek. Czytajcie jak to zrobiono!!

    Arkadiusz Protasiuk

    W połowie maja 2010 roku Rosjanie ogłosili , że rzekomo 13 aneks do Konwencji Chicagowskiej zobowiązuje ich do referowania postępów śledztwa miesiąc po katastrofie. Nie jest jednak tak do końca- aneks zobowiązuje do takiego briefingu na rok po katastrofie. Nie mniej jednak Rosjanie mając na uwadze słabnice zainteresowanie międzynarodowej opinii publicznej , która w gruncie rzeczy była zdania , że mogło dojść do zamachu, musieli jak najszybciej przedstawić spójną koncepcje błędu pilota, inaczej byliby automatycznie podejrzanymi. Gdyby nie doszło do zamachu, , lub błędu po stronie Rosjan to nie przejęliby przecież tak autorytatywnie śledztwa.

    Inicjatywę w dziedzinie dezinformacji przejęli wtedy po raz kolejny Rosjanie. Co ważne, udało się zdezorientować polskie społeczeństwo sprzecznymi informacjami i wmówić mu tezę, o niedoświadczeniu pilota. To juz bardzo dużo. Biorąc pod uwagę doktryny indoktrynacji – na początku maja Rosjanie mieli juz wygraną partię.

    7 maja w swej wypowiedzi medialnej Jurij Czajka, Prokurator Generalny , stwierdził, że MAK przygotowuje juz materiały, które ma zamiar przekazać Polsce, pomimo że Polski rząd ogłosił przecież, że złożono wniosek o oryginalne czarne skrzynki, Czajka mówił jedynie o kopiach CVR i FDRZ stanawia tutaj bliska współpraca państw z instytucjami rzekomo niezależnymi. Wspólna gra propagandowa polskiej prokuratury i polskiego rządu potwierdza polityczne umocowanie polskich śledczych. To samo dotyczy także Rosji, ale raczej na linji prokuratura – MAK, bo przecież to nie MAK, lecz sama prokuratura powinna realizować odpowiedzi na wnioski o pomoc prawna ( oznacza to , że prokuratura odpowiedzialna jest za współpracę ze strona polska , również w kwestii rejestratorów). Bardzo wiarygodne byłoby przecież skopiowanie czarnych skrzynek wspólnie przez ekspertów prokuratur obu państw i to najlepiej w Polsce. Skoro MAK skończył analizę tych rejestratorów, to nie były przecież juz MAK potrzebne.

    Był to początek całej akcji medialnej związanej z czarnymi skrzynkami. Właśnie zaczęła się kampania prezydencka,, należało sięgnąć po drugie w kolejności, ( po odzyskaniu stanowisk wojskowych) trofeum po katastrofie smoleńskie- urząd prezydenta.

    Zbliżało sie także wielkimi krokami największe i najważniejsze wydarzenie dotychczasowego śledztwa – konferencja MAK. Widać jednak rozdwojenie motywów motywów dezinformacji. MAK działał wyraźnie w stronę opinii publicznej Zachodu. Polskę owszem także zaszokował- wszyscy zdziwieni byli tym , że prawie do końca włączony był autopilot, oraz że samolot zszedł rzekomo na najniższa wysokość poniżej 2,5 m ( jest to w locie poziomym nierealne , ponieważ dotknąłby kołami ziemi ). Ale ta konferencja zaadresowana była dla odbiorców z Zachodu.

    – To był błąd pilota i co nam zrobicie?- brzmieć miał werdykt , podczas gdy w Polsce planowano pójść w innym kierunku- przekazanie skrzynek było pierwszy atakiem na nieżyjącego prezydenta, celem uniemożliwienia zwycięstwa wyborczego jego bratu, który kandydował w wyborach. Nie było sensu publikować zapisów, z których wynikałoby, że pilot został zmuszony do lądowania. Samo długotrwałe mówienie o nagraniach z kokpitu przed ich upublicznieniem dostatecznie skutecznie podtrzymywało spekulacje na ten temat,duszą popularność Jarosława Kaczyńskiego ( porażają co wzrosła ona na fali katastrofy smoleńskiej, by w wyniku kampanii wyborczej zmaleć z powrotem do bardzo niskiego poziomu).

    Pierwotnie on także miał lecieć rządowym samolotem, a miejsce nr 3 w prezydenckim przedziale, na pokładzie pozostało wolne. Przyczyną było gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia matki obydwu bliźniaków, Jadwigi, które niespodziewanie spowodowało pozostanie brata prezydenta w Warszawie i brak jego obecności wśród pasażerów lotu do Rosji. Automatycznie był on głównym kontrkandydatem Bronisława Komorowskiego.

    W dalszym etaku dezinformacji bardzo chętnie korzystano z przecieków kontrolowanych. Były to potwierdzające oficjalne i nieoficjalne tezy, o winie pilotów i naciskach na nich, zwykle nieprawdziwe informacje, często oparte na faktach, lecz nieprawdziwe w ogólnym wydżwięku. Najlepszym przykładem jest sytuacja która miała miejsce co prawda dużo później, ale warto o niej wspomnieć w tym miejscu, abyście państwo mieli okazję przekonać się, jak konstruowane były takie kontrolowane przecieki. Prokuratura dysponowała nagraniami z monitoringu płyty lotniska, na których nie było widać ani dowódcy załogi, ani dowódcy Sił Powietrznych,- było widać płytę lotniska. Właśnie po to była tam kamera, aby filmować całą płytę lotniska , a nie śledzić obiektywem za dowódcą załogi- jej instalacja poparta była wymogami bezpieczeństwa , a nie obserwowaniem załóg latających.

    Z relacji jednego urzędnika i dw óch funkcjonariuszy BOR wynikało, że to gen. Błasik witał prezydenta w imieniu dowódcy załogi. Po co jednak dodawać , że w imieniu dowódcy załogi? Po prostu. Witał go. Dlaczego? Bo wcześniej pokłócił sie z dowódcą załogi i odesłał go do kokpitu. I zmusił do startu. Dlaczego? Bo ten nie miał prognozy pogody. Nikt , przecież nie sprawdzi, czy ja miał…

    Co z tego ze kamera nie obejmowała zajścia? Propaganda ogłosiła wszem i wobec ,że miała miejsce „ jakaś emocjonalna rozmowa”. Co z tego że stojący obok funkcjonariusz relacjonował na dwa dni po katastrofie, że generał i dowódca załogi śmieli się i żartowali w czasie kilkunastominutowej rozmowy?

    Tak działa przeciek kontrolowany. Mieszanie prawdziwych wątków z fałszywymi. Źródłem są akta prokuratury , ponieważ nie ma innych miejsc, gdzie można by wyczytać jak wyglądał odlot, połaczyc fakty.

    Przeciek pochodzi z prokuratury. I nie był jedyny. Nie był pierwszy, lecz przynajmniej 46 – tyle przecieków kontrolowanych da się obecnie zidentyfikować, a przecież w ciągu roku wiele linków internetowych, wygasło, do wielu artykułów nie ma obecnie dostępu. ( Info 2 – jeszcze jeden powód dlaczego prezes Presspubliki Łętowski zlikwidował Infonurt2.com!!) A skoro pochodził z prokuratury , która jest umocowana politycznie, to można konkludować , że jego rzeczywistym autorem- teoretycznie – mógł być rząd, niejako ogólna machina dezinformacji. Jest to o tyle prawdopodobne , że skala kontrolowanych przecieków była duża.

    Tę taktykę rozpoczęto w maju 2010, kiedy to pojawiły się spekulacje na temat piątego głosu zarejestrowanego przez czarną skrzynkę. Widać tutaj\j synchronizację pomiędzy informacjami na temat działań w celu pozyskania zapisów tych skrzynek i przecieków kontrolowanych. , Oznacza to , że przekazanie kopii nagrań nie miało na celu wykorzystania ich jako dowodu, lecz po prostu było pretekstem, dla wielu działań prowadzonych w ramach indoktrynacji. W istocie tak właśnie było lecz nieco w późniejszym okresie .

    Przecieki kontrolowane na temat piątego głosu są bardzo interesujące. 6 maja RMF i TVN- 24 ogłosiły , że był to głos należący do kobiety:

    „Reporterzy RMF FM ustalili , że piaty głos , nagrany na rejestratory zapisujący głosy w kokpicie prezydenckiego samolotu to głos kobiety. Na razie jednak wciąż nie wiadomo do kogo należy.(….)

    Niedługo po katastrofie prezydenckiego samolotu ,pojawiły się spekulacje , ze ktoś mógł wpływać na pilotów,aby ci lądowali na lotnisku w Smoleńsku. Media przypomniały sytuację sprzed kilku lat , gdy Prezydent Lech Kaczyński, podczas lotu do Gruzji naciskał na pilotów , aby zmienili plan i lądowali bezpośrednio w Tibilisi.”( WP widomoisci 6 maja 2010r.)

    Druga część ujawniła jej intencję. Chodziło o to , aby obudzić w odbiorcach propagandy świadomość, że do kokpitu mógł wejść prezydent i zmusić pilotów do lądowania , tak jak miał to robić w Gruzji.

    Należy dodać że bezimienne media, , to oczywiste nikt inny jak „Gazeta Wyborcza”, która dokonała przypomnienia sprzed kilku lat.

    Przywołane wydarzenie w czasie lotu do Gruzji miało przecież miejsce nie w powietrzu , lecz na lotnisku w Symeropolu i nie chodziło o warunki pogodowe, lecz o aktywność rosyjskiego lotnictwa. Choć nikt nie użył takich słów- dobierano inne konstrukcje-doradcy prezydenta nie podzielali obaw pilotów, że samolot może zostać zestrzelony.

    Duża liczba tego typu przecieków, jak te o piątym głosie w kokpicie ( jest tam czteroosobowa załoga) pokazuje , że polskie media otrzymały stenogramy z CVR jeszcze przed ich przekazaniem ministrowi spraw wewnętrznych.Jedynym ich posiadaczem w Polsce był wtedy przedstawiciel przy komisji MAK. Biorąc jednak pod uwagę że w stenogramach brak jest rozróżnienia , jakiej płci są autorzy wypowiedzi anonimowych, można wyciągnąć dość ryzykowny wniosek, że przecieki powstawały bezpośrednio w Moskwie.

    7 maja , około doby później, media doniosły ,że piątym głosem był Mariusz Kazana, ( W.Radziwonowicz, W.Czuchnowski- Gazeta Wyborcza.pl- 7 maja) szef protokólu , doświadczony dyplomata. W tym kontekście nie jest żadnym zaskoczeniem, że autorem tego przecieku była „Gazeta Wyborcza”, a także w TVN-24 i RMF, a następnie informacje te za pośrednictwem PAP rezonowały na wszystkich ogólnokrajowych telewizji i portali informacyjnych.

    „Według informacji „Gazety” piaty głos – osoby spoza załogi, która przed lądowaniem weszła do kabiny, NAJPRAWDOPODOBNIE NALEZY DO DYREKTORA PROTOKÓŁU DYPLOMATYCZNEGO Mariusza Kazana MSZ: urzędnik pyta załogę : czy wszystko przebiega zgodnie z planem, i czy trzeba się liczyć z opóźnieniem,? Relacjonuje nasze źródło z MSWiA.

    Ta piata osoba prawdopodobnie została w kabinie aż do końca.

    Potwierdza to Nikołaj Łosiew , emerytowany pilot wojskowy, właściciel pobliskiej działki , kt óry był na miejscu w 20 min po katastrofie. Jak powiedział Polskiemu Radiu, w rozbitej kabinie widział oprócz członków załogi, przypasanych pasami do foteli ciało jeszcze jednej osoby.”

    W tym miejscu widzimy opisany powyżej mechanizm dezinformacji, jakim jest bazowanie na rdzeniu prawdy, i dokładanie do niego nieprawdziwych dodatkowych informacji.

    Owszem w kokpicie obecna była osoba, do której dowódca załogo zwracał sie używając tytuł „dyrektor”, ale nie znaczy to jeszcze że był to Kazana. Tak samo dowódca załogi miał zwyczaj zwracać się na przykład do Mariusza Handzlika.

    Bardzo ważna jest relacja Łosiewa. Jak widać wtedy , gdy należało udowadniać naciski na pilotów- przedstawiano świadków, którzy twierdzili że kokpit przetrwał i rzekomo widzieli w jego wnętrzu przypiętych pasami pilotów. Tymczasem jak widać z raportu MAK, – kokpit został zniszczony.Nalezy tu dodać że ciało gen.Błasika zostało znalezione w środkowej części samolotu, z dala od kokpitu. Autorzy nie posiadają informacji , gdzie x\znalezione zostały ciała Handzlika i Kazany oraz na temat tego , czy byli oni przypięci pasami. Wczesna obecność „dyrektora” wskazuje , że jest to mało prawdopodobne , aby zostali oni w kokpicie do końca.

    A jednak dodała „gazeta Wyborcza” był jeszcze szósty głos nagrany, w kokpicie,którego rzekomo nie zidentyfikowano.

    Należy tu dodać, że Min. Spraw Wewn. Nie mogło być źródłem przecieku, ponieważ minister do tego czasu nie przywiózł jeszcze dokumentów, po które udał się do Rosji.

    Konkluzja ekspertów z dziedziny dezinformacji, z jakimi rozmawaiali autorzy jest podejrzenie, jest polski akredytowany przy MAK, jedyna osoba w Polsce, m która miała w tym okresie stenogramy CVR, których posiadaniem chwaliła sie przed dziennikarzami. Według ekspertów mało prawdopodobne jest, żeby takie informacje przekazywali „Gazecie Wyborczej” sami Rosjanie, ponieważ najpewniej umisciliby je w „Kommiersancie” lub „Komsomolskiej Prawdzie”. W ten sposób mogliby zwielokrotnić ich wydźwięk komentarzem, znacznie bardziej bezpardonowym niż w Polskiej prasie, który zostanie odebrany przez światowe agencje i przekazany serwisom informacyjnym na Zachodzie. Mogliby juz wtedy napisać, że do osoby tej zwracał sie dowódca per „ panie dyrektorze” ( to rdzeń prawdy) i że osoba ta „przekazała informacje , ze prezydent nie życzy sobie lądowania na innym lotnisku”( nadbudowa kłamstwa).

    Udzielane w tym okresie wypowiedzi, min. Spraw Wewn. Polski i Prokuratorów z Rosji polskiego reprezentanta Edmunda Klicha wskazują na to, że wszystkie te działania były planowe.Wypowiedzi tych osób miały na celu podsycanie dezinformacji, która stała się niezwykle barwna mozaika wypowiedzi oficjalnych i spekulacji medialnych.

    Gdy do wystosowania Raportu Wstępnego MAK brakowało jeszcze dwóch tygodni. Był on już gotowy i miał przygotowane tło- dzięki wzbudzeniu w opinii publicznej nastroju żałobnego transmisjami szeroko rozłożonych w czasie pogrzebów, a następnie świętem narodowym pełnym wspomnień, , udało się wywołać pewne przygnębienie emocjonalne.

    Do tego doszło zdezorientowanie opinii publicznej, sprzecznymi informacjami na temat głosów w kokpicie, i wciąż jeszcze nie zdementowanymi wcześniejszymi niedorzecznościami na temat liczby podejść do lądowania, okrążeń lotniska, czasu katastrofy, akcji ratunkowej, domniemanego aresztowania kontrolerów.

    Nie było jednak wciąż tak, że Rosjanie rozwiewają wątpliwości, mogliby wykorzystać tę dezorientację, ponieważ społeczeństwo w Polsce nie darzyło ich zaufaniem. Aby to zmienić przypominani o spontanicznych odruchach współczucia jak składanie kwiatów pod ambasadą Polski, a także – co najważniejsze- posłużono sie ministrem Spraw Wewn. Który chwalił Rosjan i płk. Ed. Klichem. Wcześniej Klich zbierał kapitał krytykując Rosjan- zyskał w ten sposób olbrzymia popularność, opinię niezależnego eksperta, właściwego człowieka na właściwym stanowisku, , kogoś , kogo nie interesuje polityka, tylko badania katastrof, bo na tym sie zna.

    6 maja płk. Klich został juz użyty w innym celu. Mając nagromadzony olbrzymi kapitał wizerunkowy mógł on posłużyć się do podniesieniem wiarygodności Rosjan przed planowana konferencja prasową i raportem wstępnym, ( http://www.tvn24.pl – 6 maj 2010)

    „ Teraz jednak- jak informuje rosyjski Międzynarodowy Komitet Lotniczy MAK- w oficjalnym komunikacie- szef naszej komisji nie może nachwalić sie Rosjan. W roboczym spotkaniu MAK z komisją powołana w Polsce miał powiedzieć że „ prace MAK prowadzone są zgodnie z Międzynarodowymi standardami, które wyznacza załącznik 13 do Konwencji Chicagowskiej, co pozwala na niezależna i obiektywną prace”.

    Pan E. Klich podkreślił że MAK pozostaje w ścisłej współpracy z polskimi ekspertami i w krótkim czasie wykonał ogromna pracę. Wyraził również uznanie dla dobrej organizacji pracy, dającej polskim specjalistom możliwość, by w pełni uczestniczyli we wszystkich badaniach i mieli dostęp do wszelkich materiałów- czytamy w komunikacie MAK.

    Ed.Klich po pwrocie z Rosji, ( wrócił we wtorek) nie chce rozmawiać z dziennikarzami. W czwartek o godz. 17 ma stanąć przed sejmową komisja infrastruktury, i przedstawić informacje na temat katastrofy smoleńskiej – podał TVN-24.

    Widać tu pewien zwrot, zmianę zdania Klicha.Od tego momentu coraz aktywnej uczestniczył juz w opisywanej kampanii medialnej. Jego zachowanie w kolejnych dniach było po prostu zaskakujące.8 maja w TVN-24 płk. Klich oświadczył , że nie ujawni . do kogo należy piąty nagrany głos.

    -Odemnie się państwo nie dowiecie- zapewniał Klich.

    – Ja musze być wiarygodny w stosunku do strony rosyjskiej. To jest ujawnienie informacji, która może wiązać się z przyczyna, i jest związana z badaniem- powiedział Klich , zaznaczając jednak, iż zapewne nie było związku wizyty tej osoby w kokpicie a wystąpieniem katastrofy.

    Jak dodał Klich- na pewno dowiemy się po zakończeniu badan, wtedy będę zwolniony z tajemnicy.(…) To może potrwać nawet rok.

    W swoim wywiadzie dla TVN-24 Klich był rozmowny, zachwalał współpracę z Rosjanami,, tłumaczył ,że jego wcześniejsze wypowiedzi nie były skierowane przeciwko Rosjanom, tylko przeciw Polakom oraz zapewnił, że przyczyną katastrofy nie był ani zamach ani usterka.

    Był to pierwszy moment , gdy przed zakończeniem sledztwa, płk. Klich juz odniósł sie do przyczyn katastrofy, wskazując na błąd pilota. Skoro nie usterka i nie zamach to – błąd pilota.

    10 maja mjr A. Kornczik , pracownik bazy w Smoleńsku, zajmujacy stanowisko „głównego Elektryka” , były pilot Rosyjskich Sił Powietrznych , który odnalazł godło narodowe z przedziału prezydenckiego, oświadczył : „mówiąc o błędzie pilota to obelga”. Koronczik powołuje \ sie w tej wypowiedzi na własne odczucia związane z poprzednim lądowaniem tego samolotu:

    Widziałem jak 7 kwietnia dowódca załogi podchodził i lądował tym samolotem. To była koronkowa robota. Nawet należy powiedzieć teraz rodzinom, kiedy oskarżają pilotów, ze to po prostu nieprawda. Ci piloci byli doskonale wyszkoleni. Należy znaleźć przyczynę tego, dlaczego ten samolot tam się znalazł.

    Należy zastanowić sie , czy i ta wypowiedz nie była dezinformacja. Koronczik zaznaczył przecież wyraźnie, że należało od razu posadzić samolot po uszkodzeniu skrzydła. Była to sugestia potwierdzająca wersje MAK o utracie kontrolo nad obrotem maszyny po kontakcie lewego skrzydła z brzozą. Ale niekoniecznie.

    Do zmiany zdania i zwalenia winy na pilotów, nakłonił Koronczika dopiero w październiku pan W. Radziwonowicz, dziennikarz z „gazety Wyborczej”.( W.Radziwonowicz , Smolenskie domino, Gazeta Wyborcza.pl 8 pazdziernika 2010r.) Rosjanin obwieścił zaistnienie błędu , którego jednak nie potrafił okreslic. Po prostu błąd , ale nie wiadomo jaki. Wina pilota.Sam Radziwonowicz w art. . w którym cytował Koronczika, poczynił olbrzymie postępy, ponieważ napisał iz „CFIT” , a nie „SFIT” i tym razem prawidłowo oznaczył swoja hipoteze jako kontrolowany lot ku ziemi. Ale wspomniał tez o „radarze nieprecyzyjnego podejścia”,urządzeniu , które nigdzie na świecie nie istnieje, nie jest zainstalowane, ani nikt tego typu raf\daru nie produkował. Być morze w polskie nomenklaturze, albo w jakims innym kraju, nazywa sie radar dozorowania lotniska ASR, ale na pewno nie chodzi Radar Ślepego Lądowania RSP, jaki był w Smoleńsku. Radar ten składa się owszem z modułu ASR , ale druga antena to PAR – radar precyzyjnego podejścia do lądowania . Tak to sie nazywa.

    Tymczasem kolejne dni upłyneły na temat spekulacji piątego i szóstego w kolejności głosu w kokpicie, i wpływu nacisków na decyzje pilotów. Odkąd „Gazeta Wyborcza” przypomniała przypadek, gdy dwa lata wcześniej Lech Kaczyński, bezskutecznie usiłował zmusić mjr. Pietruczuka do zmiany planu lotu , tego typu hipotezy były bardzo realne. Niewątpliwie ich rozwojowi w Rosji najbardziej zasłużył sie pan Waclaw Radziwonowicz, udzielając opisanego juz powyżej wywiadu w dniu katastrofy, twierdząc, że prezydent głośno krzyczał na pilota.

    W Polsce najwyższa skale indoktrynacji widać w artykułach ostatniego tygodnia przed upublicznieniem Raportu Wstępnego MAK.

    Bardzo ciekawa jest w tym kontekście postawa „Rzeczypospolitej”. Napisaliśmy juz wcześniej , ze gazeta ta uległa przemianom w kierunku osiągnięcia poziomu jakości merytorycznej porównywalnego do „Gazet Wyborczej”. W praktyce to bardzo powazne media. Obydwa te dzienniki cieszą sie niekwestionowana renoma, podobnie jak moskiewski „Kmmiersant”. A wszystkie dość sciśle przystają do nurtu pisania wyłącznie o winie nieżyjących pilotów. Biorąc pod uwagę renomę, jaka cieszy się zarówno „Kommiersant” jak i „Rzeczypospolita” ich uczestnictwo w tego typu dezinformacji jest zaskakujące.

    14 maja ukazał sie w „Rzeczypospolitej” artykuł zatytułowany „ Katastrofa 36 pułku”. ( Michał Majewski i Pawel Reszka). Jest to artykuł bardzo interesujący i na pewno warto się z nim zapoznać. Widzimy słownictwo bardzo podobne do „Gazety Wyborczej ( mamy na myśli artykuł o katastrofie smoleńskiej ….) Podobna jest tez struktura- obecność manipulacji słownych, niewłaściwego doboru argumentów do tez, błędów merytorycznych,a nawet argumentum ad persona.

    W fatalna pogodę na kiepsko wyposażone lotnisko w Smoleńsku posłano załogę, która drugi raz w życiu wylatywała w tym składzie . Żaden z lotników nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z wieżą lotniska po rosyjsku. Nigdy wcześnie nie trenowali wspólnie awaryjnych sytuacji na symulatorze lotów. Kto ich posłał w tak trudna misje z elita kraju na pokładzie? Gdzie byli dowódcy? Szefowie Ministerstwa Obrony? – widzimy tutaj wiele manipulacji.

    Po pierwsze jeśli to w wyniku błędów pilotów powstała sytuacja kryzysowa, – według Mak na teście symulacyjnym nawet pilot doświadczalny, bohater ZSRR, nie wyprowadził juz maszyny – to brak tego treningu nie ma żadnego znaczenia. Miał to przecież być kontrolowany lot ku ziemi, więc nie było przedtem sytuacji kryzysowej. Na symulatorze Tu- 154M ( na innych typach jest częściowo inaczej) ćwiczy sie tylko awarie, ( jak awaria TKS, usterka silnika, usterka 3 silników). Wie jeśli to miało mieć jakiś wpływ , to jak awaria nastąpiła.

    Po drugie , widać typowa rosyjska grę ostatnich lat- zamianę wad w atuty- nawet argument kiepsko wyposażonego lotniska jest brany pod uwage przy udowadnianiu winy pilotów, którzy nie mieli przecież wpływu, na jego wyposażenie- mówiono im, że jest to lotnisko przygotowane do przyjmowania Tu-154M.

    Po trzecie, sugeruje się że załogę posłano w fatalna pogodę. Załogi nie dobiera sie na 5 min. Przed lotem, lecz dużo wcześniej , by jej członkowie mogli sie szczegółowo przygotować sie do lotu, a następnie by załoga mogła wspólnie dokonać briefing na 24 godziny przed lotem, a dalsze 24 godziny spokojnie wypoczywać. Poniewaz w czasie, gdy formowano załogę, pogoda była bardzo dobra, natomiast prognozy przewidywały widzialności ok 3km., nie można było przewidzieć mgły jako czynnika w procesie formowania załogi.

    Co jednak najważniejsze , pilotom zarzuca sie brak posiadania certyfikatów z rosyjskiego. Istotnie – załoga nie posiadała. Nikt z załogi. Ani dowódca , ani ten kto prowadził łączność radiową , ani drugi pilot , ani nawigator, który przecież bardzo często rozmawia z wieża kontroli , ani nawet inzynier. Dlaczego tak było? – Ponieważ takie certyfikaty w czasie katastrofy nie istniały! O tym „Rzeczypospolita” juz nie napisała…

    W mediach załogę polskiego lotu okrzyknieto elitą polskiego lotnictwa. Prawda jest taka , że byli to młodzi , utalentowani żołnierze, ale ich doświadczenie nie rzuca na kolana.

    Macie Państwo prawo do własnej oceny tego zdania. Zarówno do oceny czy doswidczenie pilotów rzuca, czy nie rzuca na kolana,a także czy była to elita czy nie. Co jednak ważne to stwierdzenie było indoktrynowane w zupełnie innej formie, opinii publicznej przez następne kilka dni na każdym kroku- w radiu, tv. Nie było go tylko na bilboardach.

    „Piloci Tu- 154 M to zadna elita”- zagrzmiały media. To zdanie komentowali eksperci w TV i radiu. Za pośrednictwem PAP ogólny przekaz trafił na wszystkie portale internetowe.

    „Piloci Tu- 154 M byli za młodzi i za mało doświadczeni ?” – pytał tygodnik „Wprost” . „Rzeczypospolita: Piloci Tu-154 to nie elita!” napisał „Dziennik – Gazeta Prawna”

    W tej atmosferze upłynęło kilka dni. Indoktrynacja zaczynała nieco przycichać, ponieważ ujawniono , że MAK zdecydował sie zwołać konferencję prasowa w swojej siedzibie w Moskwie. Zaproszono na nia wielu znanych dziennikarzy rosyjskich, polskich i zachodnich redakcji. Za olbrzymim stołem zasiadła Tatiana Anodina, nadzwyczaj elegancki Edmund Klich oraz pan Morozow

    ZBRODNIA SMOLEŃSKA-.ANATOMIA ZAMACHU STR 114-123 WYD ANTYK

    05-896 Komorów, ul.Klonowa 10a http://www.antyk.org.pl

    Tel/fax 22-758-0359

    Arkadiusz Protasiuk (ur. 13 listopada 1974 w Siedlcach, zm. 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku) – polski lotnik, kapitan pilot Wojska Polskiego, pośmiertnie awansowany do stopnia majora.
    Spis treści

    [ukryj]

    1 Życiorys
    2 Odznaczenia
    3 Przypisy
    4 Linki zewnętrzne

    Życiorys

    Urodził się w Siedlcach[1]. Jako dziecko wraz z rodziną przeprowadził się do Ząbkowic, a następnie do Olkusza[2][3].

    W 1993 został absolwentem liceum lotniczego w Dęblinie[1]. W 1997 ukończył z wyróżnieniem[4] Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie[5]. Od tego samego roku pełnił służbę w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego[5], od 2008 dowódca załogi Tu-154M[6]. Był pilotem klasy mistrzowskiej[7], posiadał pierwszą klasę pilota wojskowego, uprawnienia do wykonywania lotów w dzień i w nocy wg procedur IFR przy warunkach IMC w charakterze dowódcy załogi na samolotach Tu-154M i Jak-40[8], a także uprawnienia pilota doświadczalnego III klasy samolotu Tu-154M[9]. Jego ogólny nalot wynosił 3531 godzin, na samolocie Tu-154M 2907 godzin, w tym 445 godzin na stanowisku dowódcy[10]. W 2005 odbył w certyfikowanym ośrodku szkoleniowym Polskich Linii Lotniczych LOT kurs teoretyczny na licencję liniową ATPL(A), przygotowujący do odbywania lotów międzynarodowych[11].

    Był absolwentem politologii na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego z 1999. W 2003 ukończył studia podyplomowe na Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej w zakresie integracji europejskiej i bezpieczeństwa narodowego[5][12].

    12 sierpnia 2008 był drugim pilotem lotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim udającym się do Gruzji, w trakcie którego piloci odmówili zmiany miejsca lądowania z Gandży, w Azerbejdżanie, na Tbilisi[13][14].

    Na początku 2010 brał udział w akcji pomocy humanitarnej dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti[15]. Wracając z Haiti 24 stycznia 2010, wylądował nocą na warszawskim lotnisku wojskowym Okęcie samolotem Tu-154M nr 101 z uszkodzonym blokiem sterowania[16]. 4 lutego 2010 wraz z pozostałymi członkami personelu 36 SPLT za udział w akcji humanitarnej został wyróżniony przez dowódcę Sił Powietrznych RP gen. broni pil. Andrzeja Błasika[15].

    Zginął 10 kwietnia 2010 w katastrofie polskiego samolotu Tu-154M w Smoleńsku[5][17]. W czasie lotu pełnił funkcję dowódcy załogi[1]. 24 kwietnia został pochowany z honorami wojskowymi na cmentarzu komunalnym pod Grodziskiem Mazowieckim[18], w miejscowości Szczęsne[19]. W trakcie uroczystości pogrzebowych, w których uczestniczył m.in. gen. broni pil. Lech Majewski, reprezentujący Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Kompania Reprezentacyjna Sił Powietrznych oddała salwę honorową, a nad cmentarzem przeleciały trzy samoloty wojskowe z Zespołu Akrobacyjnego „Orlik”[20].

    Pośmiertnie, decyzją ministra obrony narodowej Bogdana Klicha z 13 kwietnia 2010, został awansowany do stopnia majora[21].

    9 września 2011 w Olkuszu odsłonięto pomnik poświęcony dwóm pilotom związanym z miastem, którzy zginęli w katastrofach lotniczych: płk. Zdzisławowi Cieślikowi i mjr. Arkadiuszowi Protasiukowi[22].

    Miał żonę Magdalenę i dwoje dzieci: syna Mikołaja i córkę Marię[1].

    Michał Majewski, Paweł Reszka 14-05-2010, ostatnia aktualizacja 14-05-2010 22:00
    Katastrofa w 36. pułku

    http://www.rp.pl/artykul/68342,479922_Katastrfa_w_36_pulku_.html

    Trzydziestokilkuletni dowódcy Tu-154 i ledwie dwóch drugich pilotów. To elitarny pułk do wożenia samolotami najważniejszych osób w państwie

    W fatalną pogodę na kiepsko wyposażone lotnisko w Smoleńsku posłano załogę, która drugi raz w życiu wylatywała w tym składzie. Żaden z lotników nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z wieżą lotniska po rosyjsku. Nigdy wcześniej wspólnie nie trenowali awaryjnych sytuacji na symulatorze lotów. Kto ich posłał w tak trudną misję z elitą kraju na pokładzie? Gdzie byli dowódcy? Szefowie Ministerstwa Obrony?

    W mediach załogę feralnego lotu okrzyknięto elitą polskiego lotnictwa. Prawda jest taka, że byli to młodzi, utalentowani żołnierze, ale ich doświadczenie nie rzuca na kolana. Dowódca lotu Arkadiusz Protasiuk egzaminy na pierwszego pilota Tu -154 zdał niecałe dwa lata temu. Jako kapitan „tutki” wylatał jedynie 445 godzin. Drugi pilot Robert Grzywna miał jeszcze mniejszy staż – w prawym fotelu Tu spędził 194 godziny. Technik Andrzej Michalak – 330 godzin. Nawigator Artur Ziętek – 60 godzin „nalotu” na Tu. To właśnie on – 32-letni porucznik – odpowiadał za korespondencję samolotu z wieżą. Dowódca 36. pułku, w którym służyli lotnicy, przyznaje, że żaden z czwórki podwładnych nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z kontrolerami po rosyjsku. Jak wyglądało zgranie załogi? W tym składzie wylecieli tylko raz – z pomocą humanitarną dla Haiti. Nie trenowali w Moskwie na symulatorach ekstremalnych sytuacji, bo od dwóch lat w pułku nikt tego nie robi. W podpisanej przez MON umowie na remonty samolotów polska strona nie zagwarantowała sobie takich treningów. Poprzednie porozumienie przewidywało taką możliwość. – Przydałyby się pana ludziom treningi na symulatorach? – spytaliśmy płk. Ryszarda Raczyńskiego, dowódcę 36. pułku. – Oczywiście, że tak – odparł.

    Dlaczego do Smoleńska posłano tak młodą załogę? Bo i tak byli najbardziej doświadczeni w lataniu Tu – trudnymi do pilotowania maszynami. Już przed katastrofą sytuacja w jednostce odpowiedzialnej za wożenie VIP-ów była dramatyczna. Służyło tam ledwie trzech pilotów wyszkolonych na dowódcę Tu -154 (jeden z nich egzamin zdał dopiero w zeszłym roku). Z drugimi pilotami było jeszcze gorzej. Po śmierci mjr Grzywny został tylko jeden. Być może ktoś z załogi popełnił błąd pod Smoleńskiem, ale znacznie poważniejsze błędy popełniono wcześniej.

    autor: Miroslaw Owczarek

    źródło: Rzeczpospolita

    +zobacz więcej zdjęć

    Redakcja poleca:

    Katastrofa w pułku
    „Nie ma certyfikatów do porozumiewania się po rosyjsku”
    Gorąca linia o czarnych skrzynkach
    Komunikat dowództwa Sił Powietrznych
    Psycholog z Polski oceni „stan stresu załogi”
    Polska Plus chce dymisji Bogdana Klicha
    Manipulacje generała Czabana

  51. Do ad.47
    Popatrzmy. Na obecną chwilę powstała nie dająca się usunąć [póki co] wątpliwość co do obecności gen. Błasika w kokpicie.
    Jedno odczytli z rejestratorów, że był on w kokpicie a drudzy, że nie był. Inna rzecz na marginesie, że pewnie nagranie było robione na jakimś starym przedpotopowym „patefonie” skoro jedni odczytali jedne fragmenty rozmów a inni inne fragmenty rozmów uznając przy tym różne fragmenty rozmów za nie dające się odczytać.
    Teraz – skoro nie można jednoznacznie ustalić obecności gen. Błasika w kokpicie, to nie można jednoznacznie ustalić [już chociażby z tej tylko przyczyny], że istnieje jakikolwiek związek treści rozmowy braci Kaczyńskich z katastrofą – i to nawet bez względu na rzeczywistą treść tej rozmowy. Ma więc zastosowanie art. 5 § 2 kpk.

    Takich sytuacji będzie bez liku i nastarczy na bicie piany na następne 20 lat.
    Lepiej w tej sytuacji zająć się Narodem Polskim i Polską.

  52. Rysio said

    Chciałem za Wi42 (#49) powiedzieć że najmądrzejszym wpisem jest wpis nr. 19 Józefa Bizonia.

    „….Zajmijcie się Narodem Polskim, Polską dla Polaków. Zamiast zajmować się Smoleńskiem płaczcie Polacy nad swoją głupotą i naiwnością, płaczcie nad synami i córkami waszymi bo w swej głupocie i naiwności los gotujecie im okrutny…”.

    PS. Od siebie tylko dodam – Przestańcie być jak motłoch rzymski któremu potrzeba do szczęscia chleba i igrzysk.

  53. Joe said

    „Zbieg nieszczesliwych wypadkow.?”…Tak.I-szy to ze wizyty sie niechcacy rozdzielily.Drugi to ze caly sprzet naprowadzajacy samolot Putina i Tuska kilka dni wczesnie,zostaly skrzetnie zwiniete…a 3-ci to ze na wiezy kontrolnej byl zbyt wzorowy lad i porzadek.
    A juz o tym ze pirotechnk uciekl z ambasadorem w chwile po ekslozji to juz nawet wspominac nie warto.

  54. Kapsel said

    A tymczasem:

    Film „W ciemności” Agnieszki Holland dostał nominację do Oscara w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny.

    http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120124/KRAJSWIAT/803077549

    Co najmniej od czasu „Listy Schindlera” Holokaust pełni w kinie funkcję dyżurnego, odgórnego wyznacznika jakości, który nawet najbardziej prymitywnej fabule potrafi nadać szlachetnego, wartościowego rysu. Obarczony piętnem dramatycznej historii film staje się przez to „ważny” i „ponadczasowy”, a oczy tym chętniej zamykają się na jego ewentualne wady.

    Nowy film Agnieszki Holland jest tego idealnym potwierdzeniem. Klasyczna, przeciętna w gruncie rzeczy historia duchowej przemiany została przez prasę rozdmuchana do rangi artystycznego wydarzenia – sporo mówi się o szansach „W ciemności” na Oscara, jego odwadze i wiecznie aktualnej wymowie. Wystarczy jednak zeskrobać tu i ówdzie warstewkę dumnego kiczu, by zauważyć, że jedyne o co dramat Holland się troszczy, jest nasze dobre samopoczucie.

    Trudno odmówić filmowi Holland kilku przebłysków wielkiego kina (jest nim np. scena z czapką czy nierozwinięty dylemat wagi ludzkiego żywota), ale całość pokrywa tu i ówdzie warstewka nieświeżej wazeliny. Doskonale oddaje to wieńcząca film scena, w której Socha wyprowadza na powierzchnię ocalałych podopiecznych, jego żona częstuje ich chlebem i lemoniadą, a on sam krzyczy „To moje żydki!”. Dramat, którego doświadczyli w kanałach, zostaje tym samym przekreślony, a wyniosły happy end razi w oczy bardziej, niż niewidziane od miesięcy promienie słońca. O to, co dalej, bez domu i pieniędzy, w obcym już świecie, nikt nie pyta.
    http://film.wp.pl/id,28597,rid,63937,title,Pod-powierzchnia,type,editor,film_recenzja.html?ticaid=1dcd0

    Ps.Bardzo przepraszam za zmianę tematu

  55. Qqłka said

    Można się czepiać obsługi lotniska w Smoleńsku, można czepiać się Ruskich. Ale wieża wyraźnie powiedziała żeby rozważyć lądowanie na lotnisku alternatywnym. Decyzję o lądowaniu w Smoleńsku podjęli POLACY. Koniec i kropka.

  56. Guła said

    #22
    Takie wnioski to mogą tylko pobolszewicy wyciągać. A niby dlaczego to nie mogli tam lecieć? Kto taki w Kraju mógł im zakazać? Dlaczego Kwaśniewski, Miller mógł organizować ekskursje do mogił ofiar własnych idei a prezydent Kaczyński nie. Pan zdaje się nie czyta swoich, napisanych przez pana słów.

    W Kraju jeszcze daleko do sytuacji w której można byłoby stwierdzać takie bzdury, którymi pan panie Bizoń popisał się.

  57. Guła said

    Dla pana o kilka dni wcześniejsza delegacja Tuska, Walesy i Grubej Kreski tz Mazowieckiego, stanowiła godną reprezentację narodu polskiego na grobach pomordowanych obywateli Polski?
    To lotnisko na siewiernym posiadało wówczas najnowsze urządzenia nawigacyjne które to zainstalowano na przylot Putina i Tuska, ale na przylot delegacji prezydenta i 95 pozostałych osób zdemontowano.

    Tak czynią międzynarodowi bandyci. Mnie nie zaskoczyli swoim zachowanie. A dla pana jest to oczywiście prawilno

  58. Guła said

    Napisz pan jeszcze że polityka Kaczyńskich dla federacji gaspromu była jak „brzęczenie muchy”…

  59. Guła said

    Dziwią mnie te stanowiska rusofilskie. W końcu nie tak dawno na Westerplatte Włodzimierz Putin i wam powiedział, że jesteście bękarty powersalskie.

  60. Guła said

    A zaprotestował i ripostował tylko śp Lech Kaczyński.
    Pozostali potwierdzili: tak toczno, komandir. No k303a nie w moim imieniu. Na pewno.

  61. freegreywolf said

    Krótko, wywalam ten blog z zakładek, i całą hordę „intelektualistów”, strata czasu.

  62. Marucha said

    Re 59:
    Po pierwsze – nie wierzę, żeby Putin, w domu polskich gospodarzy, powiedział coś takiego w tym sensie, jakim mu nadają środowiska rusofobów.
    Ale załóżmy, że coś takiego padło z jego ust – to może p. Guła postawi na drugiej szali 20 lat traktowania Polski jak śmiecia i parobka przez naszych „europejskich przyjaciół”? Kradzież niemal całego majątku narodowego? Opluwanie naszej historii i kultury? Chamskie bluzgi na Pańskiego faworyta, Lecha Kaczyńskiego?
    Noooo?

  63. Marucha said

    Re 61:
    Życzymy powodzenia na dalszej drodze życia.

  64. Panie Guła
    wypisujesz Pan propagandowe nonsensy. Na chorobach też się wszyscy znają chociaż nie wszyscy są medykami.
    Tak trzymać Panie Guła – a Polska będzie rosła w siłę, a ludziom nakarmionym Smoleńskiem będzie się żyło dostatniej.

  65. Marucha said

    Re 64:
    Głupców się nie przekona. Głupcy muszą wymrzeć (nie mam nikogo konkretnego na myśli).
    Problem z tym, że urodzą się nowi…

  66. Marucha said

    Re 55:
    Nie tylko załoga lotniska ostrzegała przed jego wykorzystywaniem, ale czyniły to również władze rosyjskie (a także polska ambasada w Moskwie).
    Tak postępują „zamachowcy”: ostrzegają przed samymi sobą….

  67. Marucha said

    Re 58:
    Niech Panu będzie: nie „brzęczenie muchy”, tylko „pierdnięcie komara”.
    Taka była skuteczność ichniej polityki, która opierała się na dwu filarach: szkodzić Rosji i lizać d… Izraelowi.

  68. 166 bojkot TVN said

  69. Prof. Geremek i Balcerowicz też masakrowali.

  70. Kapsel said

    Problemy techniczne Macierewicza. Poseł uważa, że to nie przypadek

    Antoni Macierewicz uważa, że wczorajsze problemy z połączeniem z USA podczas konferencji prasowej są „określane jako sabotaż”. Dlatego chce, by marszałek Sejmu dokładnie całą sprawę wyjaśniła.

    To nie były zwykłe problemy techniczne – uważa Antoni Macierewicz, dlatego napisał list do marszałek Sejmu – pisze tvn24.pl. Jego zdaniem, celem zakłóceń było uniemożliwić przedstawienie polskiej opinii publicznej jedynych istniejących obecnie badań naukowych przebiegu tragedii smoleńskiej. Chce też, by Ewa Kopacz wyjaśniła, czy to, co działo się wczoraj miało coś wspólnego z ostatnimi atakami hakerów.

    Macierewicz prosi marszałek, by zapewniła zespołowi badania przyczyn katastrofy bezpieczne korzystanie z wszystkich sejmowych urządzeń. Poseł PiS uważa też, że to, co działo się wczoraj, jasno pokazuje, jakie kłopoty ma dążenie do obiektywnego badania przebiegu i przyczyn katastrofy Tu-154M

    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/376491,macierewicz-pisze-list-do-kopacz-problemy-okreslane-jako-sabotaz.html

    Tak i oto czołowe żydzisko w Polsce wykorzystuje Smoleńsk do poparcia innego żyda który nakazuje podpisać ACTA.

    A następne żydy ….bija w te bębny…jak mawia Pan Józef.

    Poseł chce zbadania „sabotażu”. Kopacz: bez komentarza

    http://www.tvn24.pl/-1,1732543,0,1,macierewicz-chce-zbadania-sabotazu-kopacz-bez-komentarza,wiadomosc.html

  71. 166 bojkot TVN said

    69/JB
    Napisał pan komentarz po 8 minutach od jego ukazania się, czyli nie obejrzał pan nawet pierwszej części do końca (14’52”), ani drugiej (9’45”).
    Czyli porównuje pan coś, o czym nie ma pan pojęcia, do wypowiedzi piekłoszczyka Geremka i żydowszczyka Balcerowicza.
    To taka typowa próbka pańskiej rzetelności …..

  72. Kapsel said

    Cd.do 70

    a potem pójdą z tym do RM co by wszyscy uwierzyli jakie to une patryjoty.

  73. 166 bojkot TVN said

    70/Kasel
    Oglądał Kapsel transmisję z sejmu?

  74. Marucha said

    Tak jest, bracia rodacy, podniecajcie się Smoleńskiem… Tym się nakarmicie, to pozwoli Polsce stać się bogatą i potężną, tym zyskacie szacunek świata.

  75. Kapsel said

    Re 73
    Kapsel już dawno temu wyrzucił telewizor.

  76. 166 bojkot TVN said

    Za rządów Tuska jest się czym podniecać. Stach pomyśleć kto będzie olejna podnietą po A.Lepperze ….
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/andrzej-lepper-umar-trzezwy-lek-we-krwi-leppera_220975.html

    To takie cudowne i miłosne podniety, oczywiście, jeśli ktoś cierpi na nekrofilię.

  77. Re.71
    Ba, gdyby tylko wypowiedzi. No i pierwsze, natychmiastowe i rzetelne źródło informacji w postaci Bojkota się znalazło.
    Tak trzymać Panie wielce usłużny „Bojkot”.

  78. 166 bojkot TVN said

    75/Kapsel
    Jakby kapsel widział transmisję, to by głupot nie wypisywał. Bo napisał Kapsel bzdury zasłyszane nie wiadomo skąd.
    W czasie konferencji miały miejsce kłopoty techniczne kompromitujące techników sejmowych. Z takimi kłopotami jest w stanie poradzić sobie zwykły wykładowca referujący przygotowaną prezentację komputerową, dziecko, jeśli ma kłopoty ze skypem,

    To co miało miejsce na sali przypominało bardziej zagłuszanie Wolnej Europy niż konferencję satelitarną w Sejmie w 2012 roku.
    Podejrzenia Macierewicza mogą być uzasadnione.
    Następny taki numer będą chłopcy musieli załatwić inaczej , np. przez wyłączenie zasilania elektrycznego.

  79. 166 bojkot TVN said

    77/JB
    Na pańskiej rzetelności jak widać trudno polegać.

  80. Marucha said

    Panie Bojkot, a nie zapomniał Pan o słynnym „Andrieju Mendiereju”, który sfilmował katastrofę, a potem FSB dwukrotnie chciało go zabić, za każdym razem nie dość skutecznie, aż w końcu się im udało?

  81. Kapsel said

    Re 78
    Znowu posmarkałem się ze śmiechu….a właśnie jadłem jabłko…jest Pan mi winny jabłko.

  82. Re.78.
    Bojkot słusznie zauważyłeś, że masz mózg, ale jednak rozumu Macierewicza używasz. Pan Macierewicz robił taki sam zgiełk w czerwcu i lipcu 1992 r., gdy trzeba było przepchać pod stołem morderzcy dla Polski i Narodu Polskiego Układ Europejski z 16 grudnia 1991 r.
    „Nocna zmiana – czy nocna zdrada?”
    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/07/nocna-zmiana-%e2%80%93-czy-nocna-zdrada/
    Teraz jest powtórka z rozrywki przy okazji ACTA.

  83. 166 bojkot TVN said

    80/Marucha
    Film został uznany przez polską prokuraturę jako autentyczny i włączony jako dowód w śledztwie. A poza tym gajowy dobrze się czuje?

  84. Marucha said

    Re 83:
    W odróżnieniu od Pana, drogi 166 Bojkot, czuję się wyśmienicie i nie robi na mnie żadnego wrażenia uznanie lub nieuznanie czegokolwiek przez polską prokuraturę.
    Nb. kim jest Andriej Mendierej? A Iwan Piwan? A Jurij Ogurij?

  85. A czy Bojkot może nam tu wyjawić z której to loży on nam tutaj przemawia?

  86. Joe said

    Do Moskwy albo do Smolenska powinien kazdy udac sie przynajmniej raz w zyciu jak do Mekki….Gotwald i Bierut dali nam przyklad „JAK WYJRZDZA SIE DUMNIE A WRACA W TRUMNIE”.Jeszcze zyja tacy co to pamietaja?

  87. veri said

    10. @Marucha.

    Czy mamy rozumiec, iz „Smolensk” ( minnymi – bo mamy jeszcze aborcje,homo, … ) byl wlasnie po to ?

  88. 166 bojkot TVN said

    84/Marucha
    Ależ! 166 czuje się wyśmienicie i nawet nie ma zaników pamięci, więc doskonale pamięta, że NIGDY NIE PISAŁO O MIENDIEREJU, czy jakimś tam innym człowieku, ani niczego o owym filmiku.

    85?JB
    Nie wiem o co panu chodzi tym razem. Widać z braku jakichś sensownych uwag popartych faktami, albo opartych na faktach konfabuluje pan o jakiejś loży.
    166 korzysta codziennie z własnego łoża, bo to pojęcie najbliższe dźwiękowo loży, i o lożach nie ma pojęcia, pomijając te teatralne, gdzie czasami siada w celu obejrzenia jakiejś opery, albo baletu. Polecam!

  89. Skoro Pan Bojkot o lożach nie ma zielonego pojęcia to i nic dziwnego, że ciągle bzdury plecie.

  90. Joe said

    Re…57.Gula „Tak czynia miedzynarodowi…”Tym razem ja musze Ci napisac tak zebys zrozumial a mnie nie zamkneli….
    Albo dyzurna zwyzywala mnie…..Gula…to z I-szej reki. Czy wiesz ze Putin raczkowal po dywanach na kremlu?

  91. 166 bojkot TVN said

    89/jb
    TO JB CIĄGLE PLECIE, ŻE 166 MA JAKIEŚ ZWIĄZKI Z LOŻAMI – nie ma!
    Teraz jeszcze stosuje iście goebesowsko-urbanowe numery w kojarzeniu mnie z lożami.
    Człowieku puknij się w głowę i daj se siana!
    Studiuj te swoje loże i obrażaj się na świat, bojkotując go w każdym wymiarze, bo to ci wychodzi najlepiej. Owe loże o których piszesz jakoś nie bojkotują ciebie, tylko okradają bez zahamowań. a ty człowieczku piszesz, piszesz i dyskutujesz po próżnicy, czepiając się byle czego i kogo bez rozeznania i bez pojęcia.

  92. lake of fire said

    Kto tak naprawdę dokonał zamachu w Smoleńsku:
    Znakomita wypowiedź reżysera Grzegorza Brauna. Analiza sytuacji międzynarodowej w odniesieniu do Polski po 10 kwietnia 2010.

  93. Guła said

    Dramat tego świat jest w tym że ci mądrzy (nie mam nikogo konkretnego na myśli) też są śmiertelni. A odwrotnie niż u głupców, następni mądrzy mogą się nie urodzić.

    Rząd ma problem z ostatnim TU154, a ja sadziłem że to nim rudy dwa razy w tygodniu ze stolycy do Gdańska wzlatuje i z powrotem. Skoro nie, no to 10 kwietnia niechaj się pakują i lecą na Siewiernyj.

    „Pierdniecie komara” też ma swoją wagę jeżeli wyeliminuje gasrurki, czy otoczy ciepłym smrodem ichni gass. Jak to zrobili Litwini.

  94. Guła said

    Nie wiedziałem Joe, ale to wszystko to jedna ciągłość.

  95. 166 bojkot TVN said

    94/Guła
    Kiedyś w kontekście problemu czy Putin jest ich, czy Rosjan,166 prosiło gajówkowiczów, tych najbardziej agresywnych, żeby wskazali moment w historii ZSRR/FR w którym nastąpiło przejęcie władzy z rąk rosyjskojęzycznej żydokomuny w ręce Rosjan.

    Niestety 166 nie zobaczyło takiej informacji.
    NIKT tu bywający nie wskazał takiego zdarzenia historycznego, który pozwoliły stwierdzić, że w Rosji rządzą Rosjanie. Wiadomo tylko z przecieków jakich to mają coraz bogatszych oligarchów o żydowskich nazwiskach.

  96. Marucha said

    Re 88:
    166 Bojkot nigdy nie pisał o filmiku Andrieja Mendiereja, a poniższy wpis, całkiem ostatnio dokonany, to wyjątek:

    „Film został uznany przez polską prokuraturę jako autentyczny i włączony jako dowód w śledztwie.”

    Re 95:
    166 czyta wybiórczo. Było pełno artykułów i wpisów, z których wynikało, że – nawet jeśli Putin musi liczyć się z lucyferianami – to stara się o dużo większą niezależność, niż „polskie rządy”.

  97. 166 bojkot TVN said

    96?Marucha
    Niby dobre, tylko nie na temat – pisanie o uznaniu filmu nie jest pisaniem o filmie.

    Co do Putina – nikt nie podał punktu zwrotnego w polityce FR.

  98. 166 bojkot TVN said

    70/Kapsel
    http://niepoprawni.pl/blog/2370/tajemnica-taws-38
    …kwestia rzekomego sabotażu. To co się działo na początku relacji z obrad zespołu nosiło wyrażnie takie znamiona. Oczywiście dziś tvn próbuje rzecz tłumaczyć plamami na słońcu, jednak jeśli na laptopie był prawidłowy obraz, a był, to jedynym wytłumaczeniem braku obrazu na zewnętrznym ekranie jest nagła awaria ekranu. Istnieje więc podejrzenie, że ktoś mimo wszystko chciał maksymalnie utrudnić przekaz, zrobił to jednak dość nieudolnie, wystarczył bowiem zwykły rzutnik i ekran przenośny aby bez przeszkód kontynuować pokaz.
    ………

  99. 166 bojkot TVN said

    Tu też dobre:
    ***********************
    konfucjusz, 25 stycznia, 2012 – 17:21

    ale nikt ostatnio nie zauwazyl ze chłopcy zamachowcy dostali ostrzerzenie z wpisaniem do akt…….

    i co głupio wam…………….

    smigłowiec marynarki wojennej anakondzia wystartował z babich dołów na akcje ratunkową……..wszystkie przekaziory trąbiły jakie chłopaki sa sprawne……hehehe okazało sie ze uruchomiła sie boja ratunkowa,bo panowie zlomiarze zaczeli ja rozbrajac na złomowisku…….hahaha oczywiscie taka boja ratunkowa musiała sie sama na to złomowisko podczołgac niezauwazenie…….hahaha satelity bratnich narodów namierzyły zlokalizowały i uruchomily chłopaków……..hahaha

    a teraz co to ma wspólnego z tu-154 ……………………..otóz w takie boje wposazone sa nie tylko statki ale i smoloty boje uruchamiaja sie samoczynnie w razie katastrofy dokładniej podczas zderzenia rozbicia albo zatoniecia maja swoje zasilanie nie bede wchodził w szczegóły……….a teraz pytanie czy ktos odebral sygnał z boji ratunkowej naszej tutki ????????????

    jakos nigdzie o tym nie słychac………dlaczego bo takiego sygnału nie było………
    *********************************************************

  100. Guła said

    #95

    Bojkot
    Chodzi Tobie o taki odpowiednik okrągłego stołu?

    Może w komentarzu do zdarzeń S. Michalkiewicza znajdziesz odpowiedź:
    „Jaką karę obmyślą premieru Tusku szefowie wszystkich rodzin tym razem – i jemu i nam zostanie to objawione we właściwym czasie – ale dopiero na tym tle możemy lepiej zrozumieć deklaracje Leszka Millera, że rząd premiera Tuska nie przetrwa tego roku. Czyżby dostał jakiś cynk od zimnego ruskiego czekisty Putina, który niedawno gościł zarówno jego, posła Andrzeja Rozenka z trzódki Palikota i red. Michnika w ramach tzw. klubu wałdajskiego – że jak tylko wygra marcowe wybory w Rosji, to natychmiast, do spółki z Naszą Złotą Panią Anielą zrobią porządek również w naszym nieszczęśliwym kraju?”

    Musiała jednak mieć miejsce jakaści Ława …

    No i ciekawy komentarz internauty który polecasz w niepoprawnych pl

    „ale nikt ostatnio nie
    konfucjusz, 25 stycznia, 2012 – 17:21

    ale nikt ostatnio nie zauwazyl ze chłopcy zamachowcy dostali ostrzerzenie z wpisaniem do akt…….

    i co głupio wam…………….

    smigłowiec marynarki wojennej anakondzia wystartował z babich dołów na akcje ratunkową……..wszystkie przekaziory trąbiły jakie chłopaki sa sprawne……hehehe okazało sie ze uruchomiła sie boja ratunkowa,bo panowie zlomiarze zaczeli ja rozbrajac na złomowisku…….hahaha oczywiscie taka boja ratunkowa musiała sie sama na to złomowisko podczołgac niezauwazenie…….hahaha satelity bratnich narodów namierzyły zlokalizowały i uruchomily chłopaków……..hahaha

    a teraz co to ma wspólnego z tu-154 ……………………..otóz w takie boje wposazone sa nie tylko statki ale i smoloty boje uruchamiaja sie samoczynnie w razie katastrofy dokładniej podczas zderzenia rozbicia albo zatoniecia maja swoje zasilanie nie bede wchodził w szczegóły……….a teraz pytanie czy ktos odebral sygnał z boji ratunkowej naszej tutki ????????????

    jakos nigdzie o tym nie słychac………dlaczego bo takiego sygnału nie było………

    „Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność” (Konfucjusz)”

  101. Guła said

    A czy takie, poniżej przytoczone, decyzje podejmowane są ot tak sobie z uwagi na praworządność?

    ” – Podjąłem decyzję o zwrocie wniosku do Prokuratury Apelacyjnej w celu uzupełnienia postępowania, którego efektem był ten wniosek jak i samego wniosku – powiedział w programie „Gość Radia Zet” Andrzej Seremet, prokurator generalny, o wniosku Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o uchylenie immunitetu Antoniemu Macierewiczowi. – Analiza, która została przeprowadzona na moje polecenie, wykazała, że ten wniosek ma liczne uchybienia zarówno formalne jak i merytotyczne i w tym kształcie nie powinien zostać przedłożony Sejmowi – dodał.

    Zapytany, czy sprawa się nie przedawni, odpowiedział: – Sprawa się nie przedawni, nie ma takich obaw. Jedynie w aspekcie odpowiedzialności z art. 231, czyli przestępstwa urzędniczego, może wchodzić w rachubę przedawnienie, ale przestępstwa, które są również zarzucone w tym wniosku, a więc poświadczenie nieprawdy oraz ujawnienie tajemnicy przedawniają się dopiero w 2020 roku, a więc obaw o konieczność umorzenia tego postępowania w całości nie ma…”

    z łonetu

  102. Joe said

    Nie podniecajcie sie Panowie boja i jej sygnalem.W boje EPiR wyposarzone sa nawet tratwy ratunkowe.Tego sie wlacza na calym swiecie w kazdej minucie…dziesiatki.Jest to specjalny system w ktorego sluzbe sa zaangazowane nawet samoloty pasazerskie ktore przelatuja nad danym rejonem.Nie warto sobie tym tematem zaprzatac glowy,bo to temat rozlegly i nie na to forum……

  103. Guła said

    Czy wyobrażasz sobie Joe że lot samolotu prezydenta, obojętnie jakiego kraju, nie jest przez nikogo monitorowany?

  104. tak sobie said

    Dziesięć lat rządów WRON + PRON oddało nas w pacht MFW.

  105. Zerohero said

    Re:Belkot 166

    „Naukowcy z NASA poinformowali, a nikt tego do tej pory nie podawał, ani po telekonferencji nie zdementował, że urwany fragment skrzydła miał 15m2 z 200 m2 całego skrzydła. Czyli urwany fragment stanowił co łatwo policzyć 7,5 % !!!!!! całego skrzydła. To nie jest powód katastrofy.”

    Tumanie, a od kiedy właściwości skrzydła zależą liniowo od powierzchni jego ubytków? Stery, lotki itp. stanowią niewielką część a działają. Wg. twoich wypocin musiałoby machać całe skrzydło aby wpłynąć na lot samolotu, bo przecież głupia lotka to kilka procent powierzchni…

    Akrobacyjny samolot? Czyli jaki? O konstrukcji wzmocnionego bombowca?
    Zofio, daj sobie spokój z porównaniami technicznymi. To nie ty!

    Od kiedy to

    1) Tu 154 jest bombowcem?

    2) bombowiec musi mieć wzmocnioną konstrukcję?

    Jakiś radny PIS też wspominał o bombowcu Tu. Czyście do szczętu zdurnieli? Bombowiec nie ma wzmocnionej konstrukcji, tak jak np. transportowiec. On ZRZUCA bomby a nie KOSI budynki skrzydłami, wy pisowskie pajace. Za to akrobacyjny samolot znosi znaczne przeciążenia i wbrew bełkotowi 166 może mieć mocniejszą konstrukcję.

    A ty Bełkot 166 puszczałaś choć latawca czy też zamiłowanie do lotnictwa pojawiło się ze zgonem Kalksteina?

  106. Zerohero said

    errata:

    „Akrobacyjny samolot? Czyli jaki? O konstrukcji wzmocnionego bombowca?
    Zofio, daj sobie spokój z porównaniami technicznymi. To nie ty!”

    powinno być zaznaczone jako cytat Bojkota 166

  107. yaraz said

    Dzisiaj w Gazecie Polskiej załączono film „Krzyż”
    Dzisiaj zobaczyłem, że żyję w kraju, który jest podzielony na ludzi karmiących swe dusze oraz na tych, których dusze uschły zatrute nienawiścią, lub zaniedbywane bezsilnie akceptują wszelkie zło.

    Dzisiaj jestem smutny, bo czuje się obco we własnym domu. Mam jednak silne poczucie, że powinienem zrobić coś, cokolwiek.

    Czy mogę zmienić coś we własnym domu? Nie zmienię nic w pojedynkę. Mogę zawiesić zasłony, ale te jedynie oddzielą mnie od prawdy, którą tak bardzo miłuję. Cóż więc powinienem zrobić czując, że mam wystarczające siły, żeby walczyć ze złem i wystarczająco dobre serce, żeby dobru służyć? Robię co mogę. Rozmawiam, pomagam, interesuje się.

    Jestem normalnym człowiekiem.

    Dziękuję wszystkim, którzy czują podobnie.

  108. Joe said

    Re103..”.lot samolotu prezydenta”.Gula…gdyby tym samolotem lecialo 3-ch waznych rabinow….to mielbysmy monitoring jak im mycki spadaja.
    Wszystko powinno ruszyc w marcu…jak sie detronizacja zacznie…chyba ze zozroba w Iranie pomiesza szyki.

  109. tak sobie said

    gniotsia nie łamiotsia więc nie pyskuj tu kukiełko sowiecka. konstrukcje tu154 od współczesnych samolotów dzieli cała epoka. Durniu.

    Co oznacza „kukiełka sowiecka”? – admin

  110. Guła said

    W ostatniej chwili ktoś rabinów ostrzegł i wykręci się. no nie sianem, ale szabasem.

  111. tak sobie panie admin. said

    Znajdzie pan w vademecum zaraz za „pisowskim pajacem”

  112. Marucha said

    Opinia, że samolot nie miał prawa urwać sobie kawałka skrzydła o brzozę jest niekoniecznie podzielana przez niektórych specjalistów.
    Samolot to konstrukcja lekka, „cienka”, niemal ażurowa – bo taka ma być, aby móc unieść się w górę.

  113. Marucha said

    Re 111:
    A gdzie znajdę „rusofobicznego idiotę”?

  114. 166 bojkot TVN said

    ZEROHERO
    No no, to se Zerohero pobełkotał i napuścił bąków w gajówce.

    O wzmocnionej konstrukcji TU154M mówiło wielu ekspertów tuż po katastrofie. ale co tam. Nieważne
    Cesna i inne „akrobacyjne samolociki” – żenuła – przecież akrobacje wykonywane są na produkowanych typach samolotów – samoloty nie są produkowane specjalnie do akrobacji. To dzięki pilotom-akrobatom sprawdzane są ich możliwości aerodynamiczne, ale co tam, Zero wie najlepiej.

    Kolejny techniczny indolent, który zrównuje konstrukcje potężnego płatowca z samolocikiem dla 2-5 osób. To jak porównanie kładki drewnianej na rowie melioracyjnym z mostem-wiaduktem Millau (o ile Zero słyszało o takiej konstrukcji, i potrafi pojąć jak to stoi i łączy dwa potężne francuskie masywy)
    Wczoraj w ramach robienia z gawiedzi idiotów też pokazywali jakie to szkody w skrzydle Cesny, czy podobnego malucha zrobiła jakaś kaczka, czy gęś. Nie pokazywali tych wszystkich katastrof TU-154, w których w podobnych warunkach samoloty lądowały a większość pasażerów wychodziła żywa, że o skoszonym lesie nie wspomnę. i ze kadłub zawsze był w całości, najwyżej popękanej, pogniecionej, ale w jednym miejscu.
    Wszystko już tu było i jest, dopóki działa gajówka, internet i prąd. https://marucha.wordpress.com/2010/04/11/dziwne-fakty-ze-smolenska/

    Opieranie swojej wiedzy na I obiegu (jak ktoś określił media typu TV, radio i gazety) to robienie sobie krzywdy. Teraz II obieg jest obiegiem podstawowym. Czasami I obieg wpuszcza informacje z II, po 2 tygodniach, albo 2 latach, albo wcale.

    A poza tym TUMANIE! Każdy samolot jest projektowany ze współczynnikiem bezpieczeństwa. Nie wiem dokładnie jakim, ale przypadek Tu-154, który wystartował z jednym oderwanym skrzydłem tuż przy kadłubie pozwala sadzić, że ten współczynnik bezpieczeństwa wynosi co najmniej 2. Więc utrata 7,5% powierzchni jednego skrzydła na pewno nie była przyczyną katastrofy.
    Tylko czy jakieś Zero-hero wie i rozumie co to wsp. bezpieczeństwa w projektowaniu mechanicznym? Dziennikarze nie mają pojęcia.

  115. No to może tak.
    Wyobraźmy sobie, że samolot ma niezniszczalne skrzydła i przy prędkości 300 km/h uderza kilkanaście metrów nad ziemią końcową częścią jednego skrzydła w niezniszczalny słup.
    Jak wówczas zachowa się samolot?
    Zrobi młynka lub beczkę?
    No i dopiero teraz przejdźmy do uderzenia zniszczalnym skrzydłem w zniszczalny pień brzozy. Co się wówczas mądrale wydarzy?

    A tak w ogóle – to kto im kazał lądować, gdy nie było ku temu warunków? Putin? A może Bin Laden? A może to wynik głupoty i arogancji – wszak przywykli do nie liczenia się z nikim i z niczym, to i myśleli [tak jak wielu tutaj], że można się nie liczyć z prawami fizyki [nie mówiąc już o logice].
    No i coś ucichło o sztucznej mgle zrobionej nad lotniskiem przez Putina. Za to teraz robi wielką mgłę Macierewicz – a jego pomagierzy widoczni na tym forum.

  116. 166 bojkot TVN said

    115/JB
    Uderzenie w brzozę miało miejsce na wys ok 5-6 m, samolot ponoć już był bardzo przechylony (ciekawe dlaczego?), chociaż z niczym wcześniej się nie zderzył, przynajmniej małpy o tym nie napisały w raporcie BIG MAK SHIT.

    Fakty nie przystają do zeznań świadków, którzy tyle widzieli, choć nie było widać na 30 m, jak ci chłopcy co widzieli samolot 4 razy podchodzący do lądowania w tym samym czasie i krążący nad lotniskiem. Tuz po katastrofie było tyle kłamstw, ze tylko idiota może uwierzyć w wypadek.i przypadek.

  117. Skoro tyle kłamstw, to z pośród tych kłamstw Bojkot wybiera pasujące mu kłamstwa i przypisuje im przymiot prawdy [faktów] dla poparcia swoich [nieswoich] twierdzeń.
    Dla sytuacji którą podałem tym bardziej konieczne staje się mnóstwo kłamstw – bo i trudno w takiej sytuacji byłoby sobie wyobrazić Wawel [i uratowanie skóry PiS].

  118. Re.116
    Rozmiem, że to „(ciekawe dlaczego?),” odnosi się do „ponoć”.
    No, a jeśli chłopcy mieli taką fantazję jak „166 Bojkot” to i nic dziwnego.

  119. 166 bojkot TVN said

    117/118/JB
    Mogę tylko współczuć pańskiej rodzinie i znajomym. Chcą jeszcze z Panem dyskutować na jakikolwiek temat?

  120. Panie Bojkot
    tak się jakoś dziwnie składa, że moja rodzina i moi znajomi mocno współczują ludziom Pana pokroju. Widzi pan różnicę??????

  121. A czy „Bojkot” słyszał o tym wedle jakich reguł Żydzi ustalają fakty?
    Nie liczy się to jak w rzeczywistości rzeczy się mają – liczy się tylko to jak się o nich opowiada. A opowiada się tak, aby było to zawsze z korzyścią dla opowiadającego.

  122. 166 bojkot TVN said

    110/121/JB
    Patrz wyżej – 119.
    Pańskie komentarze są załamujące, to jakby czytać chińszczyznę.
    Człowieku! Co mnie obchodzą reguły żydowskie w wymianie poglądów tu w gajówce z Polakiem, jak mniemam? Czy nie potrafi pan myśleć i dyskutować bez wciskania żydowskich reguł? Czy już te reguły tak panu zlasowały mózg, że o faktach dyskutować nie można, tylko o jakichś niezniszczalnych skrzydłach i brzozach, albo PiS-ie?
    No cóż, pańska oporność jest zaiste niezniszczalna.

  123. Marucha said

    Panie Józefie Bizoń,

    Mamy wiele konkretnych pytań:
    – dlaczego zignorowano ostrzeżenia władz rosyjskich przed korzystaniem ze Smoleńska
    – dlaczego zignorowano ostrzeżenia samej załogi lotniska, świadomej jego stanu technicznego
    – dlaczego samolot uparł się, by lądować, mimo wyraźnego komunikatu: „Warunków do lądowania nie ma
    – dlaczego rzekomi zamachowcy z góry ostrzegają przed niebezpieczeństwem (sic!)
    – dlaczego wpakowano tyle ważnych (przynajmniej teoretycznie) osób do jednego samolotu, budząc zgrozę i ironiczne uwagi na całym świecie
    – dlaczego tak skandalicznie zorganizowano cały wyjazd – chyba lepiej zrobiła by to pani Krysia z Biura Podróży „Kurna Chata”

    Pomijam tu inne kwestie, np. jak to było z katastrofą Casy (i dwiema innymi, wszystkie za kadencji min. psychiatry Klicha). Czy to też Putin z dymiącym naganem?

    Czy oczekuje Pan, że 166 Bojkot odpowie na nie w inny sposób, niż na powtarzane wielokrotne pytanie „na trzeba było głosować w ostatnich wyborach”? Inaczej, niż wykrętami, mówieniem nie na temat i odwracaniem kota ogonem.

    Czy jest tu w gajówce ktoś, kto tego nie widzi?

  124. JO said

    ad.123. Racja jest po stronie Gajowego, trzeba jednak podejrzewac, ze „service” mogl dzialac po obu stronach, np: tajna sluzba w Polsce wpakowala do samolotu wszystkich a Kaczynski na czele ….zdecydowal , po podpowiedzi tajnej sluzby ze stronu Rosji, ze bedzie ladowanie – MIMO tego, ze zwylki pracownicy z lotniska ostrzegali , ze ladawanie jest niebezpieczne.

    Bez wspolpracy po obu strinach tajnych sluzb, nie doszlo by do tragedii, jezeli w ogole miala miejszce ….

    Przeciez Polacy , co jest skandalem i wyrokiem na Trybunal Rzadu Tuska – nie przeprowadzili sekcji zwlok! Nie bylo polskiego sledztwa…

    Smierdzi z daleka ta sytuacja a smrod wieje od Tuska przede wszytskim …jak i Kaczyskich, ktorzy bylo odpowiedzialni za caly przelot – Kaczynski jako Glowa Wojska – przeciez to byl lot wojskowy!!

    Nie ma co dyskutowac dlugo. a pamietac tyle, ze pogwalcono Polska Racja Stanu dla zapewne Rozgrywek we wnetrzu Mafii Zydo-Masonskiej.

  125. Maciej said

    odp: Marucha

    – dlaczego samolot uparł się, by lądować, mimo wyraźnego komunikatu: „Warunków do lądowania nie ma

    Z tego co mi wiadomo to piloci wydawali komende ODCHODZIMY … ?? Czy to jakaś błędna informacja ? Jeśli chcieli odchodzić to chyba znaczy nie lądować ? Chyba że chcieli odchodzić na czwarty krąg jak to mendia podawały w godzinach pierwszych po katastrofie. W sumie piloci nie znali języka więc jak się mieli dogadać z wieżą, nie dogadali się z wieżą to chcieli odejść, prosta logika.

  126. Marucha said

    Re 125:
    Nie wiem, jak to było z tym „odchodzimy” i podejrzewam, że większość z nas tego nie wie, a szum pseudoinformacyjny pobił wszelkie rekordy w sprawie smoleńskiej.

    Natomiast z tą nieznajomością języka… to mam rozumieć, że to jest jakiś żart? Piloci chcieli odejść, bo nie mogli porozumieć się z wieżą po rosyjsku?
    No, dla mnie to rewelacja!

  127. Guła said

    Niezły ten wykład o kratownicach.

    Ale od tego „wypadku” brzozy to ja mijam z daleka. Co taka brzoza może zdziałać. Ta kupa złomu jaka pozostała, jest wg złomiarzy, ganc pocięta i bez problemu przyjęliby ją na złomowcu.

    Bo trzeba wiedzieć niewtajemniczonym ze elementy złomu które nie spełniają „warunków złomu” wg jakiegoś tam ukazu, na złomowcu nie przyjmą. O nie.

  128. 166 bojkot TVN said

    123/Marucha
    W ramach odwracania kota ogonem niech sam Marucha powie:
    – dlaczego rozdzielono uroczystości katyńskie na czwartkowe 7.10.2010 z Tuskiem, Mazowieckim Pawlakiem Komorowskim (!) Wałęsą i Putinem, na które poleciała polska delegacja TYM SAMYM TU-154M, bo drugi w kwietniu był w Samarze w REMONCIE.
    – dlaczego polskie samoloty spokojnie wybrały się do TEGO SAMEGO SMOLEŃSKA I NA TO SAMO LOTNISKO
    – dlaczego Rosjanie podawali dużo późniejszy czas katastrofy – 8.56, a potem był 8.36, az ustalono na 8.41, chociaż nikt tego nie może udowodnić, bo czarne skrzynki wzięli miejscowi. Już ten sam fakt jakiś polityk rosyjski określił jako przyznanie się go winy.

    Reszta pańskiego pisania ma na celu udowodnienie założonej z góry tezy, że strona rosyjska, czy rosyjskojęzyczna, miejscowa, nie ma nic na sumieniu i jest niewinna jak dziewica. A to jest niestety AWYKONALNE!

  129. Maciej said

    Marucha pierwszy zażartował ja tylko się dostosowałem …

  130. 166 bojkot TVN said

    Giertych zdradza, ze prokuratura chce komuś z otoczenia Tuska postawić zarzuty w sprawie Smoleńska
    http://m.onet.pl/wiadomosci/4996663,detal.html

    Putinowi? – admin

  131. Rysio said

    re 128. Ech Bojkotka widzę że nadal twardo trzymasz się lini swojej partii politycznej tj. PISu.

    Tak sobie nieraz myślę, że cała góra PIS, która pozostała przy życiu, podświadomie zdaje sobie sprawę, że w zamachu maczał palce kotoś trzeci.

  132. 166 bojkot TVN said

    131/ Rysio!
    przestań bezczelnie i za każdym razem wciskać gajówkowiczom kit o mojej linii politycznej, bo ty masz za mały rozumek, żeby na ten temat dyskutować – każdy twój wPiS to bezczelne kłamstwo, manipulacja i dezinformacja.
    Jesteś gorszy od kupy Wojewódzkiego, bo trzymasz się dłużej gumofilca i dłużej roztaczasz swój charakterystyczny, niepowtarzalny aromat.

    Nie bronię Rysia, ale Pańskie sympatie polityczne są chyba oczywiste dla każdego, kto zetknął się z Pana wpisami – admin

  133. Joe said

    Cala gora PiSu…wie ze zostala puszczona w kanal….zachecona do przedwczesnych wyborow.A teraz z lapa w szambie …
    zdaje sobie sprawe ze pozbycie sie w sejmie LPR i Samoobrony…bylo nie tylko strzalem w lape,ale i w policzek bardzo blisko skroni….
    Boze cos Polske…uchron nas od takich politykierow.

  134. Marucha said

    Re 128:
    W odróżnieniu od Pana – chętnie odpowiadam.

    1. Uroczystości katyńskie rozdzielono na życzenie Putina i Miedwiediewa.
    2. Niech Pan ich o to spyta. Ja nie wiem, dlaczego. Nie wiem też, dlaczego szwagier ciotki Maryśki tyle razy jeździł przez skrzyżowanie na czerwonym świetle i nic mu się nie stało, a jeden raz właśnie się stało.
    3. U mnie też, zauważyłem, zegar sterowany radiem z Frankfurtu podawał inny czas, niż telefon komórkowy sterowany sygnałem czasu z sieci GSM.
    4. Lepiej by było, żeby „czarne skrzynki” wpadły w ręce amerykańskich bądź izraelskich przyjaciół? Rosjanie dobrze wiedzieli, że będą próby zwalenia na nich całkowitej odpowiedzialności za wypadek, więc zrobili to, co każdy by zrobił na ich miejscu.

    Jak już Pan zakłada, że był to zamach (bo taka możliwość, acz niewielka, istnieje), to niech Pan raczej zwróci głowę nie na wschód, ale w stronę wprost przeciwną. A przy okazji zajrzy obecnym rządom pod łóżko.

  135. Marucha said

    Re 129:
    A to przepraszam. Najwidoczniej znajdowałem się w stanie pomroczności jasnej :-))

  136. 166 bojkot TVN said

    132/Admin
    Do jasnej cholery! Jakie sympatie polityczne!
    Realizm polegający na stwierdzeniu, że z dwojga złego, lepszym dla Polski jest chwilowy wariant rządów PiS a nie PO to sympatie polityczne?!
    Przegina Pan!
    Czy kolejne lata rządów mafii Tuskowo-Komorowskiej pod nadzorem angielskiego Żyda z City uważacie za lepsze niż 2 lata rządów PiS z LPR i Samoobrona?
    Ja oceniam obecny rząd i prezydenta zdecydowanie gorzej niż poprzedników. Dla mnie to powrót do czasów gomułkowskich, czasem stalinowskich.
    Tylko z daleka tego nie widać…. Nie czuć pustki w kieszeni, koszmaru w przychodniach i szpitalach przy grającej w mendiach orkiestrze i chórze klakierów, że jesteśmy „zieloną wyspą”. Teraz nie ma o zielonej wyspie, bo Irlandia zbankrutowała i hasło Tuska się ziszcza co do joty.

  137. Marucha said

    Re 136:
    Nooo, nareszcie Pan zaczyna mówić do rzeczy, zamiast wić się, jak jaki piskorz…
    Takie poglądy – wybór mniejszego zła – mogę jakoś tam zrozumieć, co nie oznacza, że się z nimi zgadzam, gdyż oceniam Pańskie nadzieje związane z PiSem za iluzoryczne.

  138. 166 bojkot TVN said

    137/Marucha
    Ja nie mam żadnych nadziei związanych z PiS! 166 wciąż pisze o stanie realnym, możliwym do osiągnięcia. Po to trzeba było IŚĆ I WYBRAĆ w ostateczności PiS, czy PSL, czy niezrzeszonych do senatu, żeby stworzyć hamulec na zapędy PO, która likwiduje Polskę dużo szybciej niż jakikolwiek rząd do tej pory.

  139. Rysio said

    PISiura pieprzysz głupoty!

    To dlatego parchy władają Polską bo mamy pełno takich jak ty użytecznych durni, łudzących się tym że wybierają mniejsze zło.

    PS. Przecież doskonale widać, że przyssałaś się szczelnie do odbytu PISu i żadna ludzka siła cię od niego nie oderwie.

  140. Marucha said

    Re 138:
    Czy po to trzeba było wybrać PiS i PSL, żeby znów oddały z własnej inicjatywy władzę w ręce PO?

  141. 166 bojkot TVN said

    … i jeszcze do 137
    Widzę, że padł Marucha ofiarą wrogiej propagandy.

    166 pisze to od początku w gajówce, ale jeśli Inkwizytor, J.Bizoń, Rysio i Aga, czy jakieś zupełnie przypadkowe jednorazowe głąby, w każdym swoim wpisie pitolą o moich sympatiach,, bo oni wiedza najlepiej, TO NIE DZIWIE SIĘ,ŻE ICH KONFABULACJE pomyliły się gajowemu z moimi poglądami. Na tym chociażby przykładzie widać jak działa zmasowany atak na jednostkę, w tym przypadku biedne 166. Żeby 166 siedziało 24 godziny w gajówce i broniło się zaciekle, to i tak nie ma szans (prawie :)).

    Ejże, ejże, wystarczyły mi własnoręczne wpisy 166, bez sugerowania się Rysiem, Inkwizytorem, Józefem Bizoniem, Srulem Radziwiłłwm czy Agą 🙂 – admin

  142. Rysio said

    re 140 „..Nooo, nareszcie Pan zaczyna mówić do rzeczy..”

    Dlaczego Gajowy pisze „Pan”?

    Przecież 166 Bojkot TVN to baba.

    No chyba że znowu zmieniła płeć tak jak ten no jak mu tam http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/b/x/Transseksualistka_Sejmu_5473739.jpg

    Haaaaaaaaaaaaahahahahaa !

    PS. A ten twój nick „166 Bojkot TVN” to tyż strasznie głupi i taki jakiś bezpłciowy.
    PISiura – a może ty obojniak?

    Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahaha!!!

  143. Rysio said

    re 141. PISiura – nikt tu nie padł ofiarą wrogiej propagandy.

    Wszyscy bardzo dobrze pamiętamy że przed wyborami, razem z koleżanką Sono, latałaś z zadartą kiecą i ofiarowałaś się każdemu aby tylko oddał głos na jakiegokolwiek żyda.

  144. 166 bojkot TVN said

    140/Marucha
    Tym razem PO pewnie nie dotrwa do końca kadencji, Może to wszystko pierdyknąć gdzieś tak po Euro 2012, szczególnie, kiedy nasza reprezentacja przegra z kretesem. Kto wie, czy już nie padł rozkaz, żeby usunąć ten rząd, bo dziwnie zachowują się media.
    Muszą być nowi ludzie do rządów. Skądś ich trzeba wziąć.
    Nie wybojkoci się ich z powietrza. Szczególnie, że kwestią czasu jest rozpad Unii takiej jak jest teraz. Schulz jako przewodniczący PE jeszcze przyśpieszy ten rozpad.

    Mam nadzieje, że w zamian nie ziści się to o czym mówi stary człowiek na tym filmiku:

  145. Marucha said

    Re 144:
    Jeżeli – powtarzam, jeżeli – rządy PO się rozlecą, czego im życzę z całej duszy, to kogo wziąć na ich miejsce?
    Bo ja doprawdy nie wiem.
    Przecież lemingi ukatrupią każdego, kto im powie choć trochę prawdy.

  146. Rysio said

    re 145. Pyta się Gajowy niewłaściwej osoby.

    PISiura będzie znowu latała jak żyd po pustym sklepie nawołując wszystkich do głosowania na żydowskie partie. A na kogo, na którego polityka, nie powie, bo przecież do tej pory nie potrafiła z siebie tego wykrztusić.

  147. JO said

    Robi sie ciasno Panie Gajowy i to dzieki Panu. Coraz wiecej Ludzi nie chce ani PO ani PiS. Coraz wiecej ludzi obraca glowami w poszukiwaniu prawdy co sie dzieje, gdyz nie wiedza po prostu co sie dzieje…

    Bractwo Pisa X zamiast kilku ksiezy powinno miec w Polsce kilkaset, to wowczas bylo by inaczej….niz teraz….

    Ja nie rozumiem, na co Ksiadz Karol czeka?????

  148. Re.144
    Bojkot – koniecznie z PiSu ich trzeba wziąć, bo oni zapewnią to:

    „„I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają,
    jak w każdym demokratycznym państwie,
    to polityka wobec Izraela się nie zmieni„
    – Prezydent RP Lech Kaczyński, Izrael – 11.09.2006 r.”
    http://jozefbizon.wordpress.com/

    dlatego ich [obok innych wiernych mędrców] nie wolno bojkotować
    – o co usilnie zabiega Bojkot.

  149. Sołtys said

    Proszę zobaczyć co myślą ci co się orientują w temacie,zwracam uwagę na ostatni wpis JackaB.I o czym tu jeszcze rozprawiać?O przemyśleniach Macierewicza?
    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-119.html#post700744

  150. Kronikarz said

    Katastrofa pod katem technicznych przyczyn i samego pilotowania nie warto się zajmować, bo to wielka granda i wstyd:
    – ci ludzie byli zupełnie niepoważni czyli nieodpowiedzialni, wsiadali ze spóźnieniem czyli na wariata
    – nawet gdyby wylądowali szczęśliwie, to by i tak na uroczystości się spóźnili, co zakrawa na skandal
    – prezydent ze swoimi ludźmi, dowództwo wojskowe ze swoimi sztafetami, szefowie ważnych instytucji razem
    – lot nie był monitorowany jak należy, nie zajęto się przygotowaniem technicznym lądowania na miejscu
    – usiłowanie czy wręcz forsowanie lądowania wbrew odmowie a przynajmniej opinii miejscowych kontrolerów
    – nikt z polskich władz nie zajął się zabezpieczaniem miejsca, wraku, przedmiotów, ciał, dowodów w miejscu krachu
    – zdanie się na laskę i niełaskę miejscowych ratowników, specjalistów, władz bez względu kto to, czy Rosjanie czy Jankesi
    – oddanie czarnych skrzynek, telefonów, dokumentów, przedmiotów prezydenta, dowódców, decydentów ot tak komuś
    – …lista może być długa…
    Wszystko to, a nawet jeden z tych punktów, jest wielkim skandalem, więc po co to gadanie głupie Błasikach, wstyd, po co?!

  151. Kronikarz said

    Marucha,

    Panie Gajowy, cala ta gadanina tutaj jest dobra dla Rysiów, Maciejów, Gułów, Bojkotów i, zresztą, tylko te chwaty tu się kręcą.

  152. 166 bojkot TVN said

    49/Sołtys
    Komuś bardzo zależy na zamknięciu sprawy.
    Jeśli symulacje naukowców podważających i raport MAK (BIG MAK SHIT) i raport Millera ni są sensacją, do której powinien się ustosunkować nie jeden ekspert prokuratury, to nie wiem co jest sensacją.
    To co polecasz, to jak stwierdzenie mordercy, że nie należy szukać żadnego zbrodniarza, bo ofiara sama sobie zrobiła kuku, bo polazła/poleciała gdzie nie trzeba. Przypomina to też propagowany w mediach schemat, że winna gwałtu jest ofiara, bo po co poszła na dyskotekę? Przecież w naszym systemie prawnym oczywiste jest, że gwałt na dyskotece po podaniu narkotyków jest dopuszczalny i legalny, całkiem jak seks z nastolatką Romana Lieblinga-Polańskiego przed laty w Hollywood.

    Jakoś ucichła sprawa sekcji ciała Zb.Wassermana. Po stwierdzeniu substancji wybuchowych, informacje o wynikach sekcji zostały zepchnięte w internetowy i medialny niebyt. Dlaczego nie ma sekcji pary prezydenckiej?
    Dziwne też, że nikt nie zbadał szczątków samolotu i ofiar przywiezionych do Polski. Takie szczątki są w Muzeum Katedry Polowej Wojska Polskiego.

    Poza tym Sołtysie nie pamiętasz jak długo trzeba było czekać na ogłoszenie wyników śledztwa katyńskiego – kilka pokoleń. Należysz do tego zbioru ludzi, którzy i wówczas i teraz pieją o zamknięciu sprawy i zapomnieniu? To chyba pomyliłeś fora. Wicepremierze?

  153. Kronikarz said

    I niech mi tu jakis JO nie zacznie pieprzyc, ze ci ludzie to nie ten odłam wierzących, co potrzeba, bo to nieważne, gdyz WAZNE, iz: Kryzys polityczny w Polsce kryzysem Wiary ! Dodam ogólnej Kultury czy Wykształcenia.

  154. Sołtys said

    @166 Bojkot
    Absolutnie nie twierdzę że sprawa powinna być zamknięta i zapomniana,ale wybacz kiedy słucham tez które głosi Macierewicz wpadam w ogromne zdziwienie.Jeśli natomiast chodzi o zagadnienia lotnicze, to z całym szacunkiem dla załogi ,po prostu „dali ciała”.Taki manewr który wykonali można porównać do wjazdu samochodem do garażu w całkowitej ciemności z zawiązanymi oczyma.Inna sprawa że ktoś w tym całym bajzlu ukręcił” sobie lody”Jeśli chodzi o amerykańskich ekspertów to nie wierze im jak psu.

  155. 166 bojkot TVN said

    154/Sołtys
    A jeśli zostali zestrzeleni?

  156. p.e.1984 said

    Panie Gajowy, ratunku, niech Pan zamknie w diabły ten wątek, niech ci ludzie coś poczytają, pójdą wyrzucić śmieci, nakarmią kanarka, cokolwiek, tylko niech przestaną kręcić kieratem wyreżyserowanym przez Antosia i spółkę.
    Dla Polski z tej dyskusji (tu i w całym polskojęzycznym internecie zawiadywanym przez wiadomo kogo) wyniknie mniej, niż z pójścia uczestników tej dyskusji na spacer (NFZ skorzysta, bo spadnie ryzyko chorób wieńcowych).

  157. Marucha said

    Re 149:
    Warto zacytować p. Jacka B. z forum lotnictwo.net

    Przedwczoraj prokuratorzy wprost powiedzieli, że brak jest nowych okoliczności, zasadniczo podważających dotychczasowe ustalenia.
    Dopóki takowych nie ma, dyskusja po tysiąc razy wokół tych samych zagadnień, włącznie z powracaniem do lotniczego elementarza, jest pozbawiona sensu i tylko zaśmieca forum. Wątek spekulacyjno-dywagacyjny w HP dawno został zamknięty przez tamtejszego moderatora i świat od tego się nie zawalił. Wziąwszy pod uwagę powyższe, zamykam również niniejszy wątek. Kto chce spekulować i dywagować, ten niech sobie znajdzie bardziej odpowiednie forum. A kto jako gorzej zorientowany ma konkretne pytania, dotyczące nieznanych mu szczegółów lotniczych, ten zawsze może je sformułować na FPP.
    Temat zostanie ponownie otwarty, jeżeli w sprawie pojawią się nowe ważne fakty. Mam na myśli fakty, a nie „fakty” medialno-polityczne.

    Nic dodać, nic ująć – z jednym wyjątkiem. Nie jesteśmy specami od latania, tylko forumowymi gadułkami, dlatego wątku nie zamykam, ale proszę o jakieś sensowne wypowiedzi.

  158. Marucha said

    Re 147:
    Może czeka na więcej powołań?

  159. Inkwizytor said

    Panie Józefie

    Z pisiacką stręczycielką Bełkotką nie warto dyskutować, ten podly babsztyl ma za zadanie odwracanie uwagi od spraw istotnych dla Polaków i stręczenie nam koszer PiSu.

  160. Sołtys said

    @ 166 Bojkot

    Jeśli zostali zestrzeleni to by oznaczało że zapisy z czarnych skrzynek zostały spreparowane a to już nie taka prosta sprawa.Sołtys trochę lata i nawet pisuje na forum lotnictwa i o lataniu mma troszkę pojęcia.Wielki krzyk o różne sprawy związane z procedurami lotu Tu.154M a ani słowa nikt nie wspomina że za użycie do rozpatrywania tej katastrofy konwencji
    Chicagowskiej ktoś powinien dostać trybunał.Pozwolę sobie zacytować artykuł 3 niniejszej konwencji.
    Artykuł 3.
    Cywilne i państwowe statki powietrzne
    a)
    Niniejsza Konwencja stosuje się wyłącznie do cywilnych statków powietrznych, nie stosuje się zaś do statków powietrznych państwowych.
    b)
    Statki powietrzne używane w służbie wojskowej, celnej i policyjnej uważa się za statki powietrzne państwowe.
    c)
    Żaden państwowy statek powietrzny Umawiającego się Państwa nie może przelatywać nad terytorium innego Państwa ani lądować na nim bez zezwolenia udzielonego w drodze specjalnego porozumienia lub w inny sposób albo niezgodnie z warunkami takiego zezwolenia.
    d)
    Umawiające się Państwa zobowiązują się, przy ustalaniu przepisów dotyczących swoich państwowych statków powietrznych, mieć na względzie bezpieczeństwo żeglugi statków powietrznych cywilnych.

  161. Maciej said

    151/ Kronikarz

    Szanowny panie Kronikarzu zwracam się z uprzejmą prośbą co do kierowania jakichkolwiek zastrzeżeń co do mojego merytorycznego funkcjonowania na tym forum. Jakiekolwiek uwagi proszę kierować ściśle do mnie, tylko i wyłącznie DO MNIE. Zrównywanie mnie oraz mojego sposobu myślenia ( postrzegania rzeczywistości ) ze sposobem myślenia osób mi zupełnie obcych jest niesprawiedliwe i głupie. W razie jakichkolwiek problemów ze zrozumieniem treści mojego komunikatu proszę o dalszy kontakt.

  162. JO said

    Ad.158. Seminaria Bractwa as pelne. Sa tez Ksieza, tylko nie w Polsce…..w Polsce Brakuje Ksiezy, ludzie w Polsce potrzebuja Ksiezy Katolickich….potrzebuja Mszy Swietych….Polska Potrzebuje Mszy Swietych…..

  163. 166 bojkot TVN said

    160/Sołtys
    A odczytywał Sołtys kiedykolwiek taką skrzynkę?
    Co do konwencji chicagowskiej; ile tu było pomyj wylewanych m.in na mnie za to, że lot i samolot był wojskowy, a przecież media wciskały kit, że nie.
    Klichy też do kichy …. oba.
    Zapis w skrzynce wpierw był za długi, potem za krótki, wpierw na końcu katastrofy słychać glosy o Boże, potem o q…wa.
    Opieranie się na zapisach skrzynek po obróbce w Rosji, to delikatnie mówiąc naiwność. Taki utwór można skomponować teraz z niewielkim nakładem sił i środków.
    Dla mnie grandą jest przekazanie oryginału skrzynki polskiej produkcji do Rosji.

  164. 166 bojkot TVN said

    http://wpolityce.pl/artykuly/22167-tylko-u-nas-prezentacja-prof-biniendy-przedstawiona-na-posiedzeniu-parlamentarnego-zespolu-ds-smolenska

    I jeden z komentarzy:
    MO=PO (83.26.168.***) 26 stycznia 2012 22:39:27 Zgłoś nadużycie

    Niech będzie POchwalony Putin Polonofil i Tusk Prawdomówny!
    Powiedzcie mi, Bracia w Prawdzie Michnikowej:
    1) czy sekcja zwłok Wassermana wykluczyła użycie bomby termobarycznej (konieczny RTG płuc)
    2) dlaczego nie wolno było w POlsce otwierać trumien?
    3) dlaczego Kopacz kłamała jakoby Polacy uczestniczyli w Moskiewskich sekcjach zwłok? Czy grała na zwłokę, aż się zwłoki rozłożą? Czy posada Marszałka Sejmu jest nagrodą za taką protuskową POstawę?
    4) dlaczego zginął szef pierwszej grupy archeo, która miała jechać do Smoleńska?
    5) dlaczego Tusk kłamał, ze współpraca z Rosjanami układa się doskonale?
    6) dlaczego Smoleńsk to pierwszy w historii nowożytnego lotnictwa przypadek, gdy WRAK NIE JEST dowodem w sprawie?
    7) dlaczego Klich dwa razy jeździł do Moskwy po kopię TEJ SAMEJ czarnej skrzynki?
    8) czy w dalszym ciągu wierzycie, że pancerna brzoza urwała skrzydło Tupolewa? dlaczego inny Tupolew, który kilka tygodni wcześniej w podobnych warunkach rozbił się pod Moskwą skosił pół hektara lasu a jego kadłub tylko się przełamał? A amerykański myśliwiec w Alpach skosił skręcaną metalową linę kolejki w Alpach i nic mu się nie stało?
    9) dlaczego Tupolew nadal opadał pomimo, że na przepisowych 100 metrach rozpoczęto procedurę odejścia? Dlaczego Rosjanie „zapomnieli” o słowach Protasiuka „Odchodzimy”?
    10) dlaczego reżimowe media konsekwentnie przemilczają ostatnie informacje dowodzące, iż Tupolew nie skosił brzozy?
    11) dlaczego reżimowe media konsekwentnie przemilczają tzw.”taśmy Klicha” na których zamiata się pod dywan winę Rosjan?
    12) w którym momencie wojskowy lot PLF 101 M stał się lotem cywilnym, a potem na powrót wojskowym, skoro proceduje się wg cywilnego załącznika 13, a śledztwo prowadzi prokuratura wojskowa?
    13) dlaczego organizacją pobytu na miejscu miał się zająć agent PRL Turowski – były szpieg w Watykanie, obecny notabene również 13 maja 1981 na placu św.Piotra?
    14) Dlaczego Rosjanie pocięli wrak i dlaczego nie chcą go oddać właścicielowi? Dlaczego Rosjanie nie chcą nam oddać czarne skrzynki? Przypominam, że zarówno po katastrofie białoruskiego Su na AirShow w Radomiu jak i w katastrofie izraelskiego myśliwca w Rumunii zarówno wrak jak i czarne skrzynki wróciły do właścicieli.
    15) dlaczego wygodniej jest Wam wierzyć w stek bzdur PO, Tuska i TVNu niż użyć mózgów i dostępnych materiałów pozareżimowych?

  165. Guła said

    Oj panie Marucha „rusofob” to przeżytek, anachronizm prawie. Nie mam zielonego pojęcia co mógłby teraz ten termin oznaczać, bo co kamufluje to domyślam się.

    Było kiedyś, dawno temu, takie słowiańsko ruskie Księstwo Włodzimierskie, które dzika Azja wytłukła. Powstawały potem różne zlepki księstw w oparciu o państwo włodzimierskie ale i one ulegały azjatyckiej przemocy.
    Niedobitki uchodziły na zachód przecież a nie na wschód, a pojmanych sprzedawano na targach niewolników.

    Akcję „wypadku” smoleńskiego rozdmuchała sama głownaja gazieta w jakim celu, pewnie niezadługo dowiemy się. Ale generalnie atak przeprowadzony jest wobec osoby pana Macierewicza a nie samej tzw katastrofie.

    A co do samego „wypadku” to okazuje się że nie ma nikogo takiego który przyznałby się do rozpoznania głosu gen. Błasika w kabinie pilotów.
    Ot zagwozdka.

    Coby tu jeszcze
    Aha, Józef Bizoń to nawet prezydentom zakazuje latać, albo nie latać. A taki skryba znaczy Kronikarz czepia się Guły.
    Nu i czego. A?

  166. Maciej said

    Śledziłem wszystkie wpisy, tylko jeden zawstydził wszystkie i w mojej opinii stoi najbliżej prawdy:

  167. Kapsel said

    Re 166
    Do mnie też opinia Grzegorza Brauna najbardziej przemawia.Tutaj chodzi właśnie o ciągłość pewnego procesu wymierzonego przeciw Nam Polakom a Smoleńsk jest „tylko” jednym z elementów tej układanki.

  168. Re.165
    „Coby tu jeszcze” nastulać. Prawdaż Panie Guła.
    Czytaj Pan teksty ze zrozumieniem – chyba, że Pan nie potrafisz, a to wówczas rzecz jasna pozostaje Panu tylko stulanie.

  169. Joe said

    A Ty Gula co bys czasu nie marnowal i rozeznal sie jaka to za partyja z prawa w Ojczyznie sie szykuje.Byl u nas w Linden NJ. 2-tyg.temu Ojciec.Rydzyk z cala telavizja swoja.Na tego typu pytania tylko sie usmiechal
    Mysle ze ten co go panem nazywasz Macierewicz tam sie nie zalapie….ani jego pryncypal co to se w stope strzeil i Jar Kaczem go zwia.

  170. czador said

    W Wlk.Brytanii i Japoni politycy sa „przeswietlani” piec pokolen wstecz , czy nie szkodzili wiasnemu krajowi ,oni i ich przodkowie [ZDRADZIECKOSC TEZ JEST DZIEDZICZNA ] ,u nas tylko politycy z taka „zaleta” moga byc przy wladzy. Mysle ,ze wiekszosc Polakow to naiwni glupcy .

  171. Joe said

    Oczywiscie z Czadarem jako naczelnym.

  172. Guła said

    „Nastula”? – całkiem serio, czy to określenie z tych samych stron co „półlitry”? Czy chodzi o Pawła Nastulę? Nie trafiłem na etymologie tego wyrażenia, choć nie jest dla mnie obce. Ale pozostaje tajemnicą.

    Nie masz pan panie Józefie co wypierać się swojego poglądu. Ja osobiście szanuje przekonania innych i za nic w świecie nie potrafiłbym mieć takie przekonania komuś za złe.

    Jeżeli dajmy na to ktoś jest rusofobem dajmy na to i na dodatek głupim, to niechaj sobie będzie. Co to komu szkodzi?
    Głupi nie wie co traci. No nie?

  173. Guła said

    Nic nie słyszałem Joe. Nie słucham radia, TV, choć bulę jak za zboże znaczy jak za cyfrówkę. Zaglądam tylko do pana Maruchy albo pana Kulińskiego z nadzieją że w końcu trafię na jakąś gwintówkę, odpowiednią …
    Jak na razie po próżnicy.
    Miałby człowiek zajęcie.

  174. Guła said

    W polu to zawsze w polu, a nie w pieleszach na kanapie.

  175. Guła said

    Prawdę mówiąc Joe, a wbrew temu co twierdzi gajowy, do wszystkiego co pochodzi od NJ to ja z nieufnością. Od Jałty, Teheranu i Karty Praw Podstawowych. Czy tam jak ją nazywali. Być może 4 x w d. Nie pamiętam jej nazwy.

  176. Guła said

    Joe.
    „Nikt nie da nam Wolności”

  177. Kronikarz said

    GULA,

    Musisz tu rozwalać du*e jak ta stara krowa ?!

  178. Joe said

    Re 175.Gula.”wszystkiego co pochodzi z NJ.”…Chyba pomyliles.New York z New Jersey…ja mieszkam w NJ….a wyplywam tylko z NY.

  179. Panie Guła
    jednym przylepić łatę antysemity, a drugim rusofoba.
    No i w ten sposób idzie wszystko zgodnie z planem jak po maśle.
    Widzi Pan jakie to mądre i proste?
    A jacy rozumni ci co to stosują.

  180. Guła said

    Rzeczywiście Joe pomyliłem, ale zdaje się że i to i to to wschodnie wybrzeże?

  181. Guła said

    ” Józef Bizoń powiedział/a
    2012-01-27 (piątek) @ 16:49:27

    Panie Guła
    jednym przylepić łatę antysemity, a drugim rusofoba.
    No i w ten sposób idzie wszystko zgodnie z planem jak po maśle.
    Widzi Pan jakie to mądre i proste?
    A jacy rozumni ci co to stosują.”

    Poddaję się panie inżynierze.

  182. Guła said

    „GULA,

    Musisz tu rozwalać du*e jak ta stara krowa ?!”

    Czego nie omieszkał odnotować skryba. Znaczy Kronikarz.

  183. 166 bojkot TVN said

    Dowody oszukańczej inscenizacji – ręcznego ułożenia -podrzuconych fragmentów
    wraku samolotu TU-154M. Uwagi pośrednie.
    (ciąg dalszy; Samolot bliźniak oraz Katastrofa, której nie było )
    R.0.3.(Gazeta Warszawska) 20120112
    http://gazetawarszawska.com/2012/01/12/dowody-oszukanczej-inscenizacji-recznego-ulozenia-podrzuconych-fragmentow/

  184. 166 bojkot TVN said

    „Misja Specjalna” ze Smoleńska (już nie ma „Misji Specjalnej”)

  185. 166 bojkot TVN said

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/22245-tasmy-klicha-odcinek-2-trzeba-podsluchiwac-nie-moze-sie-wymknac-racje-musimy-miec-my-szokujace-w-co-oni-grali

    (…)
    „Newsweek” twierdzi, że dotarł do zapisu kolejnych rozmów polskiego przedstawiciela przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym, który zajmował się katastrofą smoleńską. Oto jeszcze jeden fragment:

    Klich pyta: — „Będziecie nas podsłuchiwać?”
    Jego rozmówca odpowiada: — „Tak jest”.
    — „No ja myślę, że trzeba. Teraz trzeba już. Ja bym proponował, żeby jednak nas…”
    — „Niebezpieczna sytuacja i trzeba podsłuchiwać”.
    — „Trzeba, trzeba. Ja wiem, że nad wszystkim trzeba mieć kontrolę. Nie może się wymknąć. Rację musimy mieć my”. (166 pyta w nawiasie: o kim Klich mówi „my”)

    Z kim Klich rozmawiał? Kogo nagrywał? Czy komuś udostępniał te nagrania? Nie wiadomo, bo prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. „Newsweek” informuje, że poznał jej uzasadnienie:

    To kuriozalny dokument. Prokuratura w ogóle nie badała tego, czy Klich nagrywał najważniejszych ludzi w państwie i gdzie są te pliki. Skupiła się wyłącznie na sprawdzeniu czy Klich miał prawo… zgrać nagrania na dysk służbowego komputera. I uznała, że tak. Zapytaliśmy Klicha, z kim rozmawiał o podsłuchiwaniu. — Nie wiem, o czym pan mówi — stwierdził.

    Zapis rozmów Klicha, który znajduje się w posiadaniu „Newsweeka” wskazuje jeszcze na jedno — szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych ma wyraźne trudności z samodzielną obsługą sprzętu nagrywającego, nie potrafił go nawet wyłączyć. Sprzęt Klicha pracował bez przerwy po kilka godzin na kolejnych spotkaniach, podczas przejazdów samochodem, a nawet w… toalecie.

    Czy ktoś pomagał Klichowi w nagrywaniu? W odpowiedzi na pytanie „Newsweeka” rzucił słuchawką.

    Wcześniej „Gazeta Polska” ujawniła, że że Edmund Klich, jedna z najbardziej wpływowych osób w prowadzonym niechlujnie śledztwie w sprawie tragedii 10 kwietnia 2010 roku, nagrywał swoich rozmówców. Otwiera to pole do zbadania jak przebiegały wydarzenia, których efektem była bolesne dla Polaków zarzuty wobec pilotów i całkowite niemal pominięcie odpowiedzialności rosyjskiej za katastrofę. „Gazeta Polska Codziennie” informuje:

    Kiedy dokonano nagrania? Kilka dni po katastrofie rządowego tupolewa. Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych płk Edmund Klich złożył wtedy ministrowi obrony Bogdanowi Klichowi meldunek, że Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za tragedię smoleńską. Bo choć zobowiązywały ich do tego procedury, mimo fatalnej pogody nie zamknęli lotniska. W GPC czytamy:

    Minister zareagował zaskakująco: zakazał Edmundowi Klichowi formułowania wniosków obciążających Rosjan. – Sformułowanie takiej tezy przez przewodniczącego na tym etapie jest sprawą kłopotliwą – stwierdził. „Gazeta Polska” poznała te szokujące fakty dzięki nagraniu poufnej rozmowy odbytej kilkanaście dni po katastrofie między ministrem i Edmundem Klichem. Klich – wówczas polski akredytowany przy rosyjskim MAK, który badał okoliczności katastrofy Tu-154 – przyznał „GP”, że dokonał nagrania „na własne potrzeby”.

    Nagranie zaczyna się, gdy płk Edmund Klich jest w samochodzie. Następnie pułkownik przechodzi przez biuro przepustek, dociera do sekretariatu ministra obrony. Wreszcie wchodzi na poufną naradę w gabinecie ministra.
    Spotkanie Edmunda Klicha z ministrem odbywa się przy udziale świadków.Czytamy:

    Treść zapisu szokuje, bo jest namacalnym dowodem, że rząd polski od początku miał dowody rosyjskiej winy za tragedię smoleńską ale postanowił je ukryć. Miał niewiele do powiedzenia w sprawie śledztwa – i to na własne życzenie.

    „Gazeta Polska” opublikowała stenogram całej rozmowy Bogdana Klicha z polskim akredytowanym przy MAK. Jeden z jej fragmentów, dotyczący pierwszego meldunku Edmunda Klicha do ministra obrony, szokuje. Tego meldunku nie ma w aktach śledztwa prokuratorskiego ani komisji Millera. Co zawiera meldunek?

    Edmund Klich opisywał w nim przebieg ostatnich kilkunastu minut lotu tupolewa na podstawie relacji zebranych od Rosjan zaraz po katastrofie. Przesłuchania prowadzili prokuratorzy rosyjscy i polscy, a równolegle członkowie komisji badającej przyczyny katastrofy. Wśród nich płk Mirosław Milanowski, jeden z najlepszych polskich ekspertów meteorologii. Wnioski polskich ekspertów są jasne: odpowiedzialność za tragedię ponosi strona rosyjska.
    (….)

  186. 166 bojkot TVN said

    Twój komentarz oczekuje na moderację.
    2012-01-28 (sobota) @ 13:21:34

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/22245-tasmy-klicha-odcinek-2-trzeba-podsluchiwac-nie-moze-sie-wymknac-racje-musimy-miec-my-szokujace-w-co-oni-grali

  187. Guła said

    „…Niedawno poseł Antoni Macierewicz urządził konferencję, podczas której przedstawił opinie ekspertów podważające ustalenia raportu komisji ministra Millera. Na marginesie pojawiła się też informacja, że skrzydło tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku zostało rozdarte OD TYŁU. Na takie dictum poseł Paweł Olszewski z PO oświadczył, że „nikt” nie traktuje posła Macierewicza poważnie. Pomijam już to, skąd poseł Olszewski może wiedzieć takie rzeczy – bo takie kategoryczne stwierdzenia dowodzą raczej, że po prostu nie wie, co mówi – ale nie ma racji merytorycznie. Poseł Macierewicz w 1979 roku, a więc wtedy, kiedy poseł Olszewski dopiero się urodził, był znaną postacią w opozycji demokratycznej, gdzie trzeba było mieć trochę więcej odwagi i charakteru, niż jest potrzebne do zostania posłem Platformy Obywatelskiej – bo tu podobno wystarcza udawać głupszego od szefa. ”

    „Wariacje”
    Stanisław Michalkiewicz
    Nasz Dziennik

  188. 166 bojkot TVN said

    187/G
    Całość tekstu ze stwierdzeniem ..skrzydło tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku zostało rozdarte OD TYŁU
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=5429&Itemid=119

  189. 166 bojkot TVN said

    http://wpolityce.pl/artykuly/22298-dowod-na-klamstwo-mak-byc-moze-dowod-na-manipulacje-zapisami-czarnych-skrzynek
    …………………
    NA KONIEC ZAGADKA DLA EKSPERTÓW MILLERA.

    Czy istnieje możliwość, że mikrofon A (na wieży) nagra to samo wydarzenie X (komendę rosyjskiego kontrolera w języku rosyjskim) inaczej niż mikrofon B (w samolocie)?

    Czy istnieje możliwość, że wydarzenie X (komenda rosyjskiego kontrolera w języku rosyjskim) zostało rozpoznane tak samo przez specjalistów polskich i rosyjskich przy analizie mikrofonu A (stenogramy z wieży) a zostało różnie rozpoznane przy analizie mikrofonu B (czarna skrzynka samolout) przy czym Polacy okazali się znać język rosyjski bardziej niż sami Rosjanie?
    ……………………

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: