Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (64 – …
    I*** o Instytut Rodła we Wrocław…
    Katarzyna T o Wolne tematy (64 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (64 – …
    I*** o Duchowa przestrzeń Polski?
    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Sebastian o Facet o ksywce „Margot”
    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Antares o Wolne tematy (64 – …
    Piskorz o Duchowa przestrzeń Polski?
    Boydar o Instytut Rodła we Wrocław…
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    revers o Segregacja pacjentów. Koronawi…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Likwidacja Prus – 25.02.1947 r.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-27 (Piątek)

Mężczyźni, którzy urodzili się w czasie tamtych wydarzeń odchodzą właśnie na emeryturę a można o nich powiedzieć, że są równolatkami jednego z najszczęśliwszych dla Polski aktów politycznych z pierwszej połowy XX w.

Kto dziś pamięta, że 25 lutego 1947 r. Dekretem nr 46 Aliancka Komisja Kontroli wymazała Prusy z mapy Europy? Oto stosowny fragment zaczerpnięty z Officjal Gazette of the Control Counsil for Germany: „Państwo pruskie, które od początku było nośnikiem militaryzmu i reakcji w Niemczech de facto przestało istnieć. Kierowani chęcią zachowania pokoju i bezpieczeństwa narodów i pragnieniem zapewnienia dalszej rekonstrukcji życia politycznego w Niemczech na podstawie demokratycznej, Rada Kontroli postanawia co następuje: Artykuł 1. Państwo Pruskie wraz ze swoim rządem centralnym i wszelkimi jego agendami zostaje zlikwidowane. […]”

Pisanie tzw. „historii alternatywnych” to rodzaj popularnej ostatnio literatury, ale doprawdy trudno sobie wyobrazić powojenne dzieje naszej części Europy, gdyby AKK nie podjęła swojej odważnej decyzji. Bowiem Prusy nie były normalnym państwem – dosadnie i celnie określił to Napoleon mówiąc, że Prusy wylęgły się z armatniej kuli. Prusacy byli agresywni wobec wszystkich sąsiadów, ale ich stosunek do Polski był szczególnie nienawistny.
Czasy krzyżackie można pominąć, bo wiedza o konflikcie z tym zakonem jeszcze jakoś funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Wypada jednak przypomnieć, że lennik Rzeczpospolitej, władca Brandenburgii i Prus Książęcych, elektor Fryderyk Wilhelm, bez skrupułów w czasie „potopu” sprzymierzył się ze Szwedami, łamiąc niedawną, osobiście złożoną, przysięgę. Mało tego, zaangażował się aktywnie w pierwszy, na szczęście nieudany, rozbiór Polski, postanowiony w Radnot 06.12.1656 r. wraz ze Szwecją i Siedmiogrodem. Militarne sukcesy wojsk Rzeczpospolitej zniweczyły ten zamysł. Niestety nasze osłabione państwo nie zdobyło się na właściwą ripostę.

A nasz, pożal się Boże, północny „sąsiad” nie zapomniał o „pokusie z Radnot” i cierpliwie czekał. Za Sobieskiego Warszawa i Wilno były jeszcze zbyt silne. Później, mimo „saskiego” rozkładu państwa, Rzeczpospolita połączona unią personalną z Saksonią i pod faktycznym protektoratem Rosji także była jakoś geopolitycznie chroniona. Sytuacja zmieniła się gdy unia wygasła a Konfederacja Barska ujawniła siłę konfliktu z Rosją, uwikłaną dodatkowo w wojnę z Turcją. Wówczas Prusy, które w międzyczasie zmieniły swój status z elektoratu na królestwo, mogły zaatakować.

Inicjatorem pierwszego rozbioru naszego kraju był król pruski Fryderyk II. Jego brat, Henryk, złożył w Petersburgu ofertę poparcia przez Prusy i Austrię Rosji w wojnie na Bałkanach a jako „zapłaty” domagał się Prus Królewskich i Warmii dla siebie oraz Spisza i Galicji Wschodniej dla Austrii. Zresztą już wcześniej wojska pruskie i austriackie rozpoczęły swoje operacje. Po początkowych wahaniach oferta została przyjęta i rozbiór stał się faktem.
Nie zaspokoiło to apetytu północnego „sąsiada”, ale znowu, protektorat Rosji stał na przeszkodzie roszczeń Berlina – Petersburg nie myślał dzielić się Rzeczpospolitą, skoro praktycznie miał ja całą. Był to jakiś plus, ale poza tym rosyjskie rządy w Warszawie i Wilnie były dla Polaków niezwykle szkodliwe i upokarzające, bo praktycznie polegały na utrzymaniu naszego kraju w stanie anarchii. Niestety, by temu zaradzić brakowało politycznych narzędzi – skarbu i armii. I tu koło się zamykało, bo na reformę finansów i aukcję wojska zgody nie wyrażali Moskale.

Nasza sytuacja radykalnie poprawiła się przed sejmem zwołanym na 1788 r. – sejmem zwanym później Wielkim albo Czteroletnim. Rosja uwikłała się w ciężkie wojny z Turcją i Szwecją. Pojawiła się niewielka szansa, by Petersburg zgodził się na rozbudowę sił zbrojnych Rzeczpospolitej a zatem w konsekwencji i na modernizację skarbowości. Prusy zareagowały natychmiast. 13 października poseł Ludwik Buchholtz w imieniu swego monarchy ogłosił w sejmie deklarację, w której zaprotestował przeciwko planowanemu przymierzu polsko rosyjskiemu i zamiarowi udziału Rzeczpospolitej w wojnie z Turcją. Równocześnie złożył propozycję polsko-pruskiego sojuszu. Posłowie, mimo doświadczeń sprzed 20 lat, nie dostrzegli pułapki i 29 marca 1790 r. przymierze polsko-pruskie zostało zawarte. Upokarzająca kuratela moskiewska została ostentacyjnie odrzucona, ale gdy wywikłana z wojen Rosja zaatakowała Rzeczpospolitą, Prusy nie pomogły aliantce tylko agresorowi. Trudno o większe wiarołomstwo: drugi rozbiór stał się faktem.

Kadłubek jaki pozostał po niegdyś rozległej Rzeczpospolitej miał małe szanse przetrwać między agresywnymi sąsiadami. Powstanie Kościuszkowskie przyśpieszyło wypadki – doszło do trzeciego rozbioru, Warszawa została prowincjonalnym, pogranicznym, pruskim miastem a większość ziem etnicznie polskich – Prusami Południowymi. Prusacy włamali się do skarbca na Wawelu, zrabowali insygnia koronacyjne i, co symboliczne, jak prawdziwi barbarzyńcy, przetopili je na złoto.

To Prusacy byli siłą sprawczą zaborów i to oni byli ich głównym beneficjentem. Powszechnie jednak za głównego zaborcę uważa się Rosję. Przesądziły o tym następne dramatyczne wydarzenia: Napoleon rozgromił Prusaków a z ich drugiego i trzeciego zaboru utworzył Księstwo Warszawskie, przez samych zwycięskich Polaków powiększone później o trzeci zabór austriacki. Z kolei Napoleon został pobity przez Rosję a tryumfujący car Aleksander na Kongresie Wiedeńskim wywalczył odbudowanie pod swoim berłem Królestwa Polskiego właśnie na ziemiach Księstwa.

Określenie „wywalczył” jest jak najbardziej na miejscu, bo Aleksander miał przeciw sobie całą Europę do tego stopnia, że groziło to wojną w obrębie niedawnej anty-napoleońskiej koalicji. W tej sytuacji Berlin wymógł na Petersburgu część wielkopolski z Poznaniem. Tak to na sto lat Warszawa w formie bardziej lub mniej uciążliwej zaczęła podlegać Rosji a rola Prus w zniszczeniu Rzeczpospolitej została wyparta ze zbiorowej pamięci.

Oczywiście Dekret nr 46 Alianckiej Komisji Kontroli wydany 25 lutego 1947 r. nie został wydany ze względu na rozbiory Polski, ani późniejsze niegodziwości Berlina wobec Polaków. Wielcy politycy może nawet nie wiedzieli o brutalnej germanizacji Wielkopolski, tępieniu słowiańskiej mowy itd. Truman, Attlee i Stalin uznali, że należy zniszczyć dzielnicę Niemiec, której, od wieków, dominującą cechą był militaryzm. Chcieli raz na zawsze zniszczyć pruski kult przemocy narzucony przez Królewiec i Berlin reszcie państw niemieckich, bo to było groźne dla Europy i świata. Nauczeni doświadczeniem obu ostatnich wojen, ale także wiedzą o wcześniejszych dziejach, wiedzieli co robią.

W dobie gdy obecne elity berlińskie wydają ogromne środki, by pisać historię na nowo, przedstawić Prusy jako „sympatyczne” państwo a Niemców jako ofiary, warto o tym pamiętać. Tym bardziej, że niemieckie instytucje, w tym sądy, znowu zaczęły prześladować polską mowę.

Data 25 lutego 1947 r. powinna zagościć w popularnych podręcznikach historii a nie tylko w specjalistycznych opracowaniach. Wszak z tym dniem, pierwszy raz od ponad pół tysiąca lat, od północy nie grozi nam ekspansja, Choćby i ekonomiczna.

Paweł Milczarek
http://sol.myslpolska.pl/

Komentarzy 59 do “Likwidacja Prus – 25.02.1947 r.”

  1. Niedobrze się stało że na Prusy zrobiono zlikwidowanie. Od wtedy Polacy nie mają już żaden hamulec na antysemityzm i nie ma kto nas od tamtej strony obronić.

  2. JO said

    Cze,u ten artykol mowi polprawde? Przeciez juz jest wiadomo, ze tak Panstwo Pruskie jak i Niemcy zastali wykozystani do polityki Unych, zreszta jak Sam Napoleon Bonaparte….

    Po dzis dzien, mozna spotkac Prusaka, ktory nie utozsamia sie z Niemcami ale wlasnie z rzeczpospolita. Wielu Polakow mieszkalo w Prusach jak Rodzina Szczepanskich… wielu Mazowszan , stalo sie Prusakami…., ktorych Komuna „wygnala” jako Niemcow…

    Komu ten makaron na uszy sluzy, ta sama mantry filozofia jak przeciwko Rosji utarte slogany…

  3. JO said

    Prusy byly czescia Rzeczpospolitae a Uni dazyli do jej samodzielnosci, gdyz byla Nazedziem do Rozgrywek. Prusy to czesc Rzeczpospolitej i tak bylo zawsze i zawsze bedzie. Uni nie chca tego, wiec maca…

  4. JO said

    ….ale lepiej jest jak Prusy sa Warmia i Mazurami….w Granicach Polski….zobaczymy …jak Uni beda teraz konfliktowac Nas z Niemcami….liczac, ze Niemcy znow okaza sie „durni”

  5. @Baron Srull Radziwiłł
    Tak, a w Prusach to nie było antysemityzmu? Był, i to jeszcze większy niż w Polsce, na poziomu rosyjskiego. Nie pamiętacie koluniu antysemickich wypowiedzi takich potentatów pruskiej polityki jak Otto von Bismarck, Wilhelm II czy Helmut von Moltke?

    @JO Prusy były państwem sztucznym, i to zbudowanym przez błędy polityczne naszej elity. Jednak potęgę ich zbudowali Żydzi, którzy po utracie w Polsce przywilejów ukradli nam złoto i ulokowali je w Prusach budując ich potęgę. Gdyby nie to, Prusy byłyby mało znaczącym państewkiem a Fryderyk II mógłby wystawić co najwyżej armię chłopaków z kijami i wesoło podbijać królestwa wilków w pruskich lasach. W zasadzie zgoda z resztą.

  6. RomanK said

    Panie JO…napij sie pan zimnej wody..prosze….czego pan tu nie rozumie???

  7. Marucha said

    Re 5:
    Nawet potężne (jak na swą miarę) Prusy mogłyby z łatwością zostać zgniecione przez Rzeczpospolitą, a to z powodu ogromnych dysproporcji w zaludnieniu i obszarze.
    Niestety, stało się jak stało z powodów, jakie mniej więcej znamy.

  8. Marucha said

    Mała ciekawostka.
    Dawne Prusy Wschodnie są obecnie podzielone między Litwę, Rosję (okręg kaliningradzki) oraz Polskę.

    W części litewskiej istnieją dwa niemieckie stowarzyszenia.
    W części rosyjskiej – nie ma żadnych.
    W części polskiej – jest ich 25 (dwadzieścia pięć).

    Za http://www.ostpreussen.de/ostpreussen/ostpreussen-heute/deutsche-vereine.html

    Inne linki:
    Verband der Deutschen Gesellschaften in Ermland und Masuren: http://www.vdgeo.vdg.pl
    Simon-Dach-Haus, Memel: http://www.vdd.lt
    LO-Verbindungsbüro, Allenstein: http://ostpreussenportal.pl/index.php/de

  9. JO said

    ad.6. Panie Romanie. Uwazam, ze trzeba mowic, walic wprost o faktach jak tu w Gajowce a nie polprawdy same.

    Masoneria, Zydzi, Bankierzy wspomagali Prusy i o tym Trzeba Mowic.

    Czy juz Pan rozumie????

  10. RomanK said

    Ha..znamy”L-0)))//ale lepiej zacisnac piastki, zamknac oczeta i tupac…Nie Pozwalam,,,,!!!! Nie pozwalam!!!!!
    Przelosci nie zmienimy..a jakie nauki z niej wyciagniemy zalezy od naszej zdolnosci realnej oceny wydarzen!
    Jest to konieczne..gdyz juz wkrotce beda niezbedne gremia zdolne do podejmowania bardzo waznych decyzji jakie zadecyduja o losie i przyszlosci naszego Narodu. To zadecyduje o tym- czy przetrwamy, jako Narod!
    To musi byc gremium minimum grupujace ok 30 000 ludzi..zdolnych do dzialnia i na tyle wyksztalconych , ze beda w stanie kierowac , administrowac Polska. Bez tego znikniemy z mapy..jako panstwo,,i zostaiemy poddani anihilacji jako nacja przez dissymilacje…ktora nota bene od kilkunastu lat jest imputowana, inplantowana dzieki ogromnemu finsowaniu w tym glownie niemieckiemu…. jednym slowem idzie pelna para!
    Prosze mi powiedziec..czy ktos to widzi???? za wyjatkiem jednostek????

  11. JO said

    ad.8. Zydzi chca Odbudowy Prus na armatnim miesie Niemiec a Glowie Zydow jak to mialo miejsce kiedyc. Zydzi rzadza w Polsce i nie ma co sie dziwic, ze zwiazkow jest 25, zapewne tyle ile zamkow w Prusach…czyli tyle ile bylo plemion Pruskich, tych co Krzyzacy wyrzneli, zgwalcili, zniemczyli….

    Jezeli Niemcy sie dzadz wraz z ludnoscia zniemczona Mazursko-Pruska….to bedzie to kolejna Durnota z ich strony….zreszta tak jak z Ukraincami….podobna chistoria.

    Mam zal do autora atrykulu, ktory pisze na modle i dyktando Unych a nie Prawde, ktora moze Nas „wyzwolic”

  12. RomanK said

    Masoneria, Zydzi, Bankierzy wspomagali Prusy i o tym Trzeba Mowic.

    Czy juz Pan rozumie????

    pisze pan JO….rozumiem panie JO..jao tako kumaty….a per analogia….
    To wszystko stanelo po stronie Jaska..ktory wydutkol Anielke w lesie…i wiater, i zapach kawiatow i bzyk pszczol, i sloneczko co grzalo…i trawa bo mieciutka i pachnaca….tylko Anielka byla niewinna…no wlasnie do momentu wydutkania….
    Rozumie pan panie Jo????

  13. JO said

    ad.10. Widza to miliony a rozumieja jednostki. Te jednostki buduja Elity tak jak Pan napisal – dla celu, by przetrwac.

    Napisal Pan Prawde.

  14. Przeclaw said

    #2 JO

    Panie JO, gdzie sa ci propolscy Prusacy ???
    Ja jeszcze na zadnego nie natrafilem. Za to na YouTube sa setki, tysiace wyjacych nostagia za Hitlerem, za nazizmem, a przeciw Polsce i Rosj i innym krajom slowianskim, ktore ponoc zrobily im „krzywde straszna”. To wszystko jest tolerowane i odzywa sie rezonans poparcia dla nazistow w swiecie od Brazylii przez Anglie po Wegry i Nowa Zelandie , ludzi ktorzy „kochaja Hitlera i Prusy”, krzycza jakoby Polska wypedzila miliony a krwiozerczy Polacy i inni East Europeans, wlasnymi rekami wymordowali 2 miliony niewinnych Niemcow, nikt tylko z nich nie ma odwagi powiedziec, ze nie chodzi im wcale o Prusy, tylko o wyrownanie skrywanych porachunkow z pewnym niewinnym i wszedzie dyskryminowanym ludem.
    No a Polska jak zawsze milczy i pozwala sobie plus w twarz jawnym sympatykom nazizmu – oto rok 2012.

  15. Boryna said

    Prus nie ma ,ale min. kultury Zdrojewski odbudował pieczowicie pałac Fryderyka we Wrocławiu. Na polskie zabytki oczywiście brakuje pieniędzy.,

  16. JO said

    ad.14. Mysle Panie Przeclaiwe, ze tam sa gdzie i Polacy na Ukrainie. Zyja sobie cicho , czesto sie bojac albo conakniej nie majac od nikogo wsparcia.

    To o czym Pan napisal jest robota Unych jak Ukraincow Organizacja – sponsorowana za Nasze podatki w Polsce.

    Czy tych Ukraincow postrezunow sa moliony? Ja bym tak tego nie powiedzial, ale sa miliony ludzi na Ukrainie, ktorzy jak Polacy w Polsce – chca zyc Godnie, chce wolnosci. Ci ludzie maja na czele jak i my mamy te sama Nacje.

    To samo jest i z Niemcami – Prusakami. Wiele ich chce swojej kultury, wolnosci, wolnych Niemiec, swobody bycia Prusakiem, ale na ich czele sa Uni, ktorzy polaryzuja jak to Uni i TO JEST GROZNE, bysmy z zadnej Strony nie dali sie wciagnac Unych rozgrywke, powtorke z przeszlosci.

    Uni celowo sponsoruja takie teksty jak pokazal Pan Gajowy, zmieniaja historie, wypaczaja prawde bo maja na celu bysmy zapominajac , nie majac swiadomosci ciaglosci histotycznej, Prawdy , popelnili ten sam kolejny raz blad.

    Przeciez i sposobow klamstw tak naprawde jest ograniczona ilosc….

  17. Marucha said

    Bardzo dobrze się stało, iż Prusy zniknęły z mapy. Było to państwo bandyckie i tyle. I nieważne, kto je stworzył.

  18. JO said

    p.s …ja sam spotkalem w Polsce mlodych ludzi, ktorzy uwazaja sie za Prusakow, oni kochaja Polske ale czuja sie Prusakami, to tak jak Lemkowie, Mazowszanie, etc, etc, etc…Oni nie mowia, ze sa Niemcami…

  19. JO said

    ad.17. Tak, dobrze sie stalo.

  20. anna said

    Click to access 27_Objawienia_i_wizje_rozne.pdf


    Wg objawień zmarłej niedawno mistyczki polskiej-Janiny Siedlak ps. ;Podlasianki ; król Zygmunt Stary ciężko pokutuje w czyśćcu za zgode na oderwanie Prus od Polski i w konsekwenci od Kościoła Katolickiego..Przedłozył względy dynastyczne ponad dobro Kościoła i narodu,poniewaz lennik był jego siostrzeńcem.
    Zachęcam do lektury, str.17-ta.

  21. JO said

    Pan Bog nie jest Rychliwy ale sprawieliwy, na przykladzie Prus to widzimy…., ale i na przykladzie Nas Samych Rowniez. Mysle, ze gdyby nie to , ze Krolowa calej Rzeczpospolitej jest Matka Boza, nie bylo by dzis ani Ukraincow , ani Bialorusinow, Ani Litwinow, Ani PRL Polakow Bis….

    Pan Bog daje Nam wszystkim szanse. Nie zawiedzmy Pana Boga

  22. JO said

    a tu ciekawostka, moze na Strone Glowna w Gajowce?:

    Co siódmy Polak ma korzenie na dawnych Kresach Wschodnich
    Aktualizacja: 2012-01-24 9:50 pm

    Co siódmy mieszkaniec Polski (15 proc.) posiada przodka w linii prostej urodzonego na dawnych Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej lub sam pochodzi z tamtych terenów – wynika z przeprowadzonego przez CBOS badania.

    Terminem dawnych Kresów Wschodnich autorzy badania określają tereny na wschód od obecnej granicy Polski, które przed II wojną światową należały do Rzeczpospolitej lub leżały poza jej granicami, ale były zamieszkane przez duże grupy Polaków, a obecnie znajdują się na terytorium Ukrainy, Białorusi i Litwy.

    Osoby posiadające kresowe korzenie mieszkają obecnie najczęściej w makroregionach północno- i południowo-zachodnim, co jest związane z faktem, że głównie tam przesiedlano ludność polską ze wschodu. Wśród osób mających przodków urodzonych na Kresach, co trzeci (32 proc.) ma obecnie krewnych za wschodnią granicą, a co dziesiąty nie ma wiedzy na ten temat (11 proc.).

    Większość ankietowanych posiadających krewnych za wschodnią granicą Polski nie utrzymuje z nimi stosunków (53 proc.). W kontakcie z rodziną na dawnych Kresach pozostaje mniej niż połowa ankietowanych (47 proc.), z czego tylko nieliczni (9 proc.) określają te relacje jako stałe.

    Większość spośród osób, których przodkowie pochodzą z tamtych rejonów, nigdy nie odwiedzała miejsc związanych z losami swojej rodziny i nie planuje tego w przyszłości (57 proc.). Blisko co czwarty odbył taką podróż przynajmniej raz (24 proc.), a mniej niż co piąty planuje taki wyjazd (19 proc.). Rodzinne strony częściej odwiedzały osoby urodzone na Kresach lub ich dzieci, rzadziej wnuki i prawnuki.

    Większość spośród ogółu badanych nigdy nie podróżowała na dawne Kresy Wschodnie ani nie planuje takiej wycieczki (68 proc.). Miejsca związane z polską historią i kulturą na dawnych Kresach odwiedziło 16 proc. ankietowanych, w tym 6 proc. robiło to wielokrotnie. Mniej więcej co szósty badany, mimo że dotychczas nie odwiedzał Kresów, to planuje w przyszłości tego rodzaju podróż (16 proc.).

    Wyprawę na dawne Kresy częściej niż inni odbywali mieszkańcy największych miast (24 proc.), ankietowani z wyższym wykształceniem (28 proc.), deklarujący dochody per capita przekraczające 1,5 tys. zł (28 proc.) oraz dobrze oceniający swoje warunki materialne (23 proc.).

    Im młodsi badani, tym rzadziej wyrażają chęć odwiedzenia dawnych Kresów w przyszłości. Wśród osób w wieku 18-24 lata takie plany ma tylko 49 proc. respondentów, a wśród osób powyżej 65. roku życia taką chęć wyraża już 80 proc. badanych. Taką deklarację częściej niż inni składają respondenci mieszkający w największych miastach (26 proc.), legitymujący się dyplomem wyższej uczelni (29 proc.) oraz dobrze oceniający swoją sytuacje materialną (21 proc.).

    Badanie przeprowadzono w dniach 5–11 stycznia na liczącej 1058 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

    PAP

    Za: Kurier Wileński (24 sty 2012)

  23. JO said

    Co 7 ma bezposrednigo przodka a ilu ma przodkow prababcie, etc?

    I kto mi powie, ze Polacy to nie Rusini, Litwini…, ze to inny Narod….

  24. Kapsel said

    Re 20 i 21
    Sanktuarium Maryjne w Gietrzwałdzie

    Objawienia gietrzwałdzkie miały miejsce dziewiętnaście lat po objawieniach w Lourdes i trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku.

    Na zapytanie dziewczynek: Kto Ty Jesteś? Odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta!” Na pytanie: Czego żądasz Matko Boża? Padła odpowiedź: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”. Dalej między wieloma pytaniami o zdrowie i zbawienie różnych osób, dzieci przedłożyły i takie: „Czy Kościół w Królestwie Polskim będzie oswobodzony?” „Czy osierocone parafie na południowej Warmii wkrótce otrzymają kapłanów?” – W odpowiedzi usłyszały: „Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów !”

    Aktualność tych pytań potwierdzały prześladowania Kościoła katolickiego w Królestwie.Cudowne uzdrowienia przy źródełku Polskim po powstaniu styczniowym przez carat i ograniczaniu jego wpływów w zaborze pruskim w okresie Kulturkampfu. Odpowiedzi Matki Bożej przyniosły wtedy pocieszenie Polakom. Faktycznie one się wypełniły. Stąd Polacy ze wszystkich dzielnic tak gromadnie nawiedzali Gietrzwałd.

    http://sanctus.pl/index.php?grupa=31&podgrupa=54

    Miejsce dla którego mam wyjątkowy szacunek.
    Matka Boża objawiła sie tam 148 razy…..jest to najwięcej razy na całym świecie.Matka Boża mówiła do wizjonerów po polsku.. Swoje słynne rekolekcje wygłosił w tym miejscu ks.Piotr Natanek.

  25. Kapsel said

    …………….Gietrzwałd 1877…………

    http://www.marypages.com/GietrzwaldPol.htm

  26. Kapsel said

    Tutaj zdjęcia :

    Gietrzwałd – Sanktuarium Maryjne – POLSKIE LOURDES.

    http://maria.bloog.pl/id,5422835,title,Gietrzwald-Sanktuarium-Maryjne-POLSKIE-LOURDES,index.html

  27. j said

    Ad.24,25,26 – Kapsel

    Panie Kapsel! Dzieki!
    Zawsze kiedy czytam panskie wpisy dobrze sie czuje – odkrywam w Panu bratnia dusze 🙂

  28. Kapsel said

    Re 27

    Bardzo dziękuję…..zapewniam że wzajemnie:

  29. Warszawiak said

    Palikot został zjechany !

  30. Warszawiak said

    Przepraszam, to miało być pierwsze…

  31. Piotrx said

    Re 26:
    Panie Kapsel rownież dziękuję bardzo za te cenne wpisy o Gietrzwałdzie

  32. Tomek-Kolejarz said

    Widać, że przywódcy aliantów szczegółów historii do końca nie poznali. Prusy formalnie zlikwidowali, ale zostawili ich formę zalążkową Brandenburgię, kraj skąd cała prusacka zaraza się wywodzi. Notabene stolicą zjednoczonych Niemiec jest Berlin jak za Hohenzollernów. Podczas defilad Bundewhra zakłada jako stroje historyczne mundury pruskiej armii, bo cały czas prusacki militaryzm jest dla Niemców powodem do dumy. Kreatury takie jak Rudi Pavelka i Erika Steinbach są w Niemczech, jako przywódcy związków tzw. wypędzonych bardzo szanowanymi osobami w całym kraju. Szczególną odrazę rodzi postać Steinbach. Rzekomo wypędzona, gdyż jej rodzice i ona jako dziecko musieli opuścić dom w Gdyni wcześniej odebrany przez Niemców polskiemu właścicielowi. Takie to poczucie honoru i sumienie mają współcześni Niemcy, jak się zdaje do cna skażeni prusackim duchem pychy i buty. Nawet młodzież szkolna jest nim indoktrynowana. Pamietam, że w klasie maturalnej ucząc się historii do matury powtarzaliśmy wiedzę o przyczynach i skutkach wojen polsko-krzyżackich. Krew w żyłach zmroziły mi słowa mojego nauczyciela, gdy powiedział nam, że niemiecka młodzież do matury powtarza wiedzę o misji cywilizacyjnej Zakonu Krzyżackiego na wschodzie.

    Rzeczpospolita źle zrobiła, że nie poczyniła porządku z prusackim dziadostwem. Jeszcze jednak większe pretensje należy mieć do Rosji, która zniszczywszy do szczętu Prusaków w wojnie siedmioletniej w traktacie pokojowym pozwoliła na zaistnienie „cudu domu brandenburskiego”. Jak gdyby nigdy nic pozwolono na dalsze istnienie tego wrednego robactwa. Zemsciło się to na Rosji pod koniec I wojny światowej, gdy Niemcy zainfekowaly Rosji wirusa komunizmu, z którego do dziś jeszcze kraj ten nie przeszedl rekonwalescencji. No cóż od zawsze powtarzam, że Rosjanie są za głupi, żeby stworzyć supermocarstwo nr 1 na świecie.

    Jedynym rozsądnym wyjściem dla świata byłby powrót do koncepcji wielu państw niemieckich z zakazem zjednoczenia. Plany takie były po drugiej wojnie, ale nikt nie podjął ich realizacji. Margaret Theatcher już wiele lat po wojnie świetnie ujęła, co powinno stać się z postprusackimi Niemcami: „Naprawdę dobrze życzymy Niemcom, więc życzymy sobie jak największej liczy państw niemieckich”.

  33. Kapsel said

    Re 31
    Bardzo proszę Panie Piotrzex.Takich pięknych miejsc mamy naprawdę w Polsce bardzo dużo a tak mało są nagłaśniane.Nie tak dawno była okazja wspomnieć Matemblewo, wspominałem Miedniewice a tutaj inne:

    http://www.kultmaryjny.pl/?tag=objawienia-maryjne-polska-2

    Wie Pan ,mnie brakuje tego że tak mało o tym darze z niebios się mówi.Nie pamiętam na przykład żadnego kazania na ten temat.Może kiedyś tam za kard.Wyszyńskiego to częściej….teraz księża a zwłaszcza ci młodzi to ja nie wiem czy potrafią podać więcej przykładów niż nie jeden z nas.Tu wychodzi szydło z worka źle pojmowanego ekumenizmu….protestanci i żydzi nie chcą słyszeć o Matce Przenajświętszej.Nie tak dawno mogliśmy sie o tym przekonać jak była inwazja na Gajówkę.A tak w ogóle to nie tylko Matka Boska bo o Sokółce też cicho a przecież to nie tak dawno i w końcu bp.Ozorowski uznał ten Cud i zrobił co do niego należało.Pozdrawiam.

  34. Zenon K. said

    Dobry artykuł na Bibule, pt. „Pieniądze polsko-niemiecko-żydowskie”.

  35. Przeclaw said

    #16 JO

    To prawda, sa w Polsce, a takze na emigracji ludzie, ktorzy nazywaja sie Prusakami, lub Polakami pruskiego pochodzenia, mowiacy po polsku i w zadnym wypadku nie zyczacy sobie powrotu Niemiec, znam takich. Jasne jest, ze ci ludzie ciesza sie, ze niemieckie Prusy juz nie istnieja.

    W znanym mi przypadku sa to ludzie z Grudziadza / a wiec wg.dawnego potocznego nazewnictwa z Prus Krolewskich, obecnie Pomorze/, ktorych rodzice mieszkali dawniej w Prusach Wschodnich. Rzecz w tym, ze ignoracki motloch podsycany propaganda nazistowska w ogole nie zdaje sobie z tego sprawy, ani tez ze skomplikowanej historii tych ziem. W Niemczech moze tez tacy sa, ale malo, bo kazdy zdaje sobie sprawe z ogromnej dysproporcji materialnej miedzy Polska a Niemcami, a w nastepnych pokoleniach sentymenty do polskosci sa coraz slabsze.

  36. monitorpolski said

    Wczoraj aresztowano dziennikarza Rafała Gawrońskiego – znajdzie się kolejny raz w więzieniu na podstawie wydmuchanych zarzutów. Tym razem jednak Rafał był na tropie niesamowitej historii, oto ostatnie nagranie przed jego aresztowaniem. Zostałem upoważniony przez Rafała do jego publikacji gdyby coś mu się stało. Proszę to rozesłać, może być ważne: http://www.youtube.com/watch?v=mgcZY1DAfGI

  37. albtp said

    Troche szczegółów tutaj:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090801&typ=my&id=my51.txt

    „Zanim jednak Fryderyk II uknuł intrygę rozbiorową, działał na szkodę Rzeczypospolitej przy pomocy przestępstw pospolitych. Takim bowiem było fałszowanie polskiej monety. Jak stwierdza jego polski biograf Stanisław Salmonowicz: „Pierwsze machinacje w tej mierze, przy pomocy mincerzy i lichwiarzy żydowskich, prowadził już w 1752 roku”. Miejscem fałszowania pieniądza był Wrocław. Jak obliczyli historycy, straty polskie sięgnęły olbrzymiej na ówczesne czasy sumy 30-35 milionów talarów.”

    Co ciekawe, kilkoro przyjaciół z Wrocławia uznaje moje pytania o germanizację (jest, czy nie ma takiej?) tego miasta za bezsensowne. Nie wiem, co o tym myśleć.

  38. Przeclaw said

    @ Pawel Milczarek

    Ja osobiscie nigdy nie slyszalem o tym, ze Prusacy przetopili polskie insygnia krolewskie, natomiast wiele razy czytalem, ze je ukradli i nie wiadomo gdzie one sa.
    Tak czy owak, Polska powinna oficjalnie wystapic do Zjednoczonych Niemiec z zadaniem ich zwrotu, a jesli jest dowod na ich przetopienie, o odpowiednio wieksze odszkodowanie. To powinno zostac naglosnione, jak i rabunek, lub zniszczenie pomnikow, bibliotek, budynkow, kradziez korzysci z falszowania monety polskiej przez najpierw Saksonie, potem panstwo pruskie, a potem Niemcy, wszystko od roku 1697 do 1945. Taki rachunek warto by przedstawic na forum parlamentu UE w Brukseli.

  39. Znowu Smoleńsk, Macierewicz, zamach [w domyśle Putin] – Gawroński, mordy rytualne – Afganistan [w domyśle pod Smoleńskiem zginęli czystej krwi Polacy]. Przesłanie – ratować teraz PiS i wybierać teraz PiS.
    To mi mocno śmierdzi….

  40. wet3 said

    @ Tomek … (32)
    Dobrze pan mowi. Niestety, istnieje do dzis Brandenburgia, ktora wraz z Ksiestwem Pruskim utworzyla Prusy, a swabstwo po zjednoczeniu szkoplandii, szybko przenioslo stolice z Bonn do Berlina. Wprawdzie oficjalnie Prusy nie istnieja, ale dla mnnie nie ma to zadnego znaczenia. Odwetowe, antypolskie rewanzystowskie szwabstwo dalej istnieje (vide ziomkostwa) i, co gorsze, dzieki cichemu i czasdami otwartemu poparciu rzadu niemieckiego (Merkel: cierpieli wszyscy !!!) ma calkowita swobode dzialania i z powodzeniem falszuje historie Niemiec, szczegolnie okres po 2WS przy kompletnym milczeniu „polskich” rzadow !!!

  41. chemtrail said

    Ulotki STOP ACTA do wydrukowania: http://polskaakcjaobywatelska.pl/wp-content/uploads/ACTA1.pdf

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  42. Gazda said

    Re 34. Jesli ten komentarz taki dobry, to czy tak trudno bylo podac dokladny link do niego, zamiast zmuszac ludzi do poswiecania czasu na jego identyfikacje?!

  43. Niedaleko said

    Ad. 30 – Czy ktoś naprawdę wierzy temu Palikotu? Bo jeżeli ci młodzi ludzie mu wieża to edukacja krytycznego myślenia jest słaba.

    Palikot to marionetka pustej gatki.

  44. Piotrx said

    Re: 38
    Panie Przecławie, znalazłem taki stary artykuł na tamat losów polskich regaliów , nie wiem czy się przyda i czy wszystko w nim jest wiarygodne ale pozostawiam to ekspertom w Gajówce do dalszej dyskusji.

    ******************************

    Losy Polskich regaliów
    Leszek Mazan – Przekrój nr 50/2633 – 1995r.

    Przed dwustu laty, jesienią 1795 roku do nie strzeżonego przez nikogo skarbca koronnego na Wawelu weszli Prusacy, rabując nasze insygnia koronacyjne.
    Nie przeszkadzał im nikt. Nikt nie kiwnął palcem, by zapobiec grabieży. Szloch, rozdzieranie szat, deklaracje gotowości do ściągania silą z głowy cara „korony Chrobrych i Kazimierzów” przyszły dopiero kilkadziesiąt lat później. Owa korona już wtedy nie istniała. Jesteśmy jedynym państwem Europy bez regaliów: koron, bereł, jabłek. To, co widzimy w muzeach wawelskich, to naj-częściej kopie insygniów znalezionych w królewskich grobach.
    Jesteśmy jedynym narodem, który w sposób niewyobrażalnie lekkomyślny pozbawił się przedmiotów otaczanych kultem najwyższym i symbolizujących nadzieję na Przetrwanie i Niepodległość. W czerwcu 1795 roku pod Kraków, oddzielony tylko Wisłą od Austrii, podeszły wojska pruskie. Komendant miasta, płk Ignacy Wieniawski, niemal bez walki poddał Kraków, uciekając wraz z woj-skiem przez rzekę do Austrii. Na Wawe-lu broniła się garstka żołnierzy. Byli bez szans, ale przecież mogli wynieść i zabezpieczyć zawartość skarbca.

    DLACZEG0 TEGO NIE ZROBILI?
    – Nie wiem – mówi prof. Michał Rożek, autor książki „Polskie koronacje i korony”. – Może nikt się nie liczył z tak szybką klęską insurekcji, a potem z rej-teradą Wieniawskiego? Może do świa-domości Polaków nie dotarło jeszcze, że Polski nie ma? Że właśnie przestała istnieć jako państwo i nie obowiązują w niej jakiekolwiek prawa? Wywozić i ukrywać skarbiec? Po co? Toż to własność Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, na którą nikt nie śmiałby się targnąć pod karą gardła! Toż jeszcze niedawno, po klęsce konfederacji barskiej buszowali po Wawelu Rosjanie, kradnąc wszystko, co im wpadło w ręce. Skarbca z korona-mi nie ruszyli. Może w ogóle nie szukali, może nie znaleźli, a może podobne świętokradztwo nie mieściło im się w głowach.
    – Panie profesorze, na co liczył kanonik Sebastian Sierakowski, ostatni kustosz skarbca koronnego? Na cud? Na sympatię pruskiego króla? Przecież Prusacy nie postawili warty u wejścia do skarbca i na dobrą sprawę można było, jeśli nie całe skrzynie, to ich zawartość spuścić w nocy po pochyłości wawelskiego wzgórza! Równie dobrze mógł pan generał Wieniawski próbować uratować swoją nadwątloną reputację i urządzić zza Wisły nocną „wycieczkę” na Wawel. Przed skarbcem Prusacy nie wystawili posterunku, klucze były w kieszeni księdza kanonika. Ale takie proste to pewnie nie było. Polskich koron kazała szukać swemu ambasadorowi po Warszawie już kilka lat wcześniej caryca Katarzyna… Prusacy zainteresowali się skarbcem wawelskim prawie natychmiast po zajęciu Krakowa. Miejsce ukrycia koron zdradził im z własnej a nieprzymuszonej woli magazynier zamku, niejaki Zubrzycki, w zamian za obietnicę posady komisarza porządku w Częstochowie z pensją 180 talarów i mieszkaniem. Żaden z pruskich dowódców nie chciał jednak wła-mywać się do skarbca, sięgać ręką po insygnia świętości, korony! – bez wyraźnej zgody króla. Na słane do Poczdamu de-pesze Fryderyk Wilhelm II odpowiadał: -Pilnować i czekać! Ale że zgodnie z traktatem rozbiorowym zbliżał się termin przekazania Krakowa Austrii, 24 września 1795 Poczdam rozkazał: „insygnia koronne pod bezpieczną eskortą i w najgłębszej tajemnicy przewieźć do Koźla, a stamtąd do Wrocławia”. W nocy z 3 na 4 października minąwszy na podjeździe zamkowym pobrzękującego kluczami w kieszeni sutanny kanonika Sierakowskiego, grupa oficerów pruskich pod wodzą gubernatora Krako-wa, tajnego radcy Antoniego von Hoyma, podjechała bryczką na dziedziniec zamkowy i po kamiennych schodach wkroczyła do sali, w której znajdowały się drzwi z napisem THESAURUS REGNI (skarbiec królestwa). Były tak potężne, że gen. Ritz „wpadł na koncept, by nałożyć armatę i kulą drzwi wysadzić”. Za radą Polaków: margrabiego Kowalskiego i krakowskiego ślusarza Weissa wyrąbano jednak jedynie spod drzwi próg kamienny; przez otwór wsunął się majster Weiss, odsunął rygle i… I za chwilę, po sforsowaniu następ-nych, już mniej potężnych 6 drzwi i wyposażonych w kunsztowne zamki skrzyń korona Chrobrego, berła, jabłka, miecze, tkane złotem tkaniny, łańcuchy i pierścienie znalazły się w rękach pruskich. Z żelaznych, zamykanych na kilka kłódek, podwójnych kufrów wyciągano regalia przy pomocy ślusarzy, z których jeden – mistrz nad mistrze – sprowadzony został aż z Wrocławia. Gubernatorska kareta zwiozła puzdra z koronami ze wzgórza, skąd po kilku dniach przez Koźle pod koniec października 1795 trafiły do Wrocławia, a stamtąd do Berlina.W 1800 roku zwiedzającemu berliński skarbiec królewski królewiczowi angielskiemu, Augustowi Fryderykowi, ks. de Sussex włożono na głowę – gwoli krotochwili – „koronę jednego z polskich królów”. Korony więc były jeszcze nienaruszone: być może królowi Prus myśleli już o insygniach niezbędnych do koronacji na władców Polski?

    525 259 TALARÓW
    – A teraz fakty, które nie budzą już żadnej wątpliwości – mówi prof. Rożek: z po-czątkiem stycznia roku 1809 odesłane z Królewca do Berlina polskie regalia wy-wiezione stamtąd trzy lata wcześniej W berlińskiej dyrekcji Instytutu Morskiego 22 stycznia oszacowano klejnoty na 525 259 talarów. Było wśród nich „6 ko-ron… berło z pokrowcem… pozłacane berło bez pokrowca, dwa miecze, diamen-towy pas od miecza, 2 relikwiarze, złote berło, 2 złote ciężkie łańcuchy, 2 berła i trzy jabłka metalowe”. Wszystkie te przedmioty 17 marca 1809 przetopione i zgodnie z decyzją Fryderyka Wilhelma III wydaną 18 czerwca 1811 roku złoto uzyskane z polskich insygniów obrócono na wybicie monet, klejnoty zaś przekazane dyrekcji Handlu Morskiego. 5 stycznia 1796 roku Prusacy przeka-zali Kraków i Wawel Austriakom, 8 stycznia komendant generał baron Foullon udał się do skarbca koronnego śp. Rzeczpospolitej.
    Znalazł rozwalone drzwi, skrzynie z powyłamywanymi zamkami, wykręcone kłódki, świeże dziury w starych murach i mnóstwo słomy. Wychodząc, zaklął paskudnie, potknąwszy się o jakieś stare, walające się po kamiennej podłodze żelastwo. Były to słynne dwa nagie miecze -krzyżacki dar spod Grunwaldu.
    – W 200 rocznicę brutalnego rabunku naszych najwspanialszych narodowych pamiątek – konkluduje profesor – możemy mieć jedynie nadzieję, że ktoś – korzystając z doskonale zachowanej dokumentacji – potrafi wykonać ich kopię. Nie ma przecież oryginału korony św. Wacława… Czemu nie mielibyśmy choćby tą drogą odzyskać ko-rony bolesławowskiej?

    ************************
    – 1000 – zjazd gnieźnieński: cesarz Otto III wkłada swój diadem na głowę Bolesława Chrobrego i wręcza mu włócznię św. Maurycego. Kopia włóczni zostaje, diadem (podobno) wraca wraz z cesarzem do Niemiec.
    – 1025 – koronacja w Gnieźnie nowymi (?) koronami Bolesława Chrobrego, a zaraz potem jego syna Mieszka II.
    – 1032: „obleczony w koronę i wszystkie królewskie ozdoby” Mieszko II korzy się przed Konradem II, re-zygnuje z tytułu królewskiego, ale regalia cesarz pozwala mu zabrać z sobą do Gniezna.
    – 1076: Bolesław Śmiały po koronacji w Gnieźnie składa sporządzone na swe polecenie insygnia w katedrze wawelskiej. Kolejni królowie przewieźli je na powrót do Gniezna.
    – 1320: Łokietek i jego małżonka Jadwiga pierwsi koronują się w katedrze wawelskiej (sporządzono naj-prawdopodobniej nowe korony i berła, starsze miał wywieźć do Pragi Wacław Czeski).
    – 1370: Ludwik Węgierski wracając po koronacji na Węgry, zabiera z sobą polskie regalia w obawie, by „nie ukoronowano nikogo innegc pod jego nieobecność”.
    – 1384: dla koronacji Jadwigi sporządzona zostaje nowa korona.
    – 1386: koronacja Jagiełły (specjalnie przygotowana korona).
    – 1412: Zygmunt Luksemburczyk zwraca Jagielle polskie klejnoty koronne.
    – 1525: przyjmując Hołd Pruski, król Zygmun Stary miał na skroniach koronę Chrobrego.
    – 1594: Zygmunt II Waza przywozi na Wawel po koronacji w Uppsali – koronę szwedzką.
    – 1655: na wiadomość o „potopie szwedzkim” regalia wywiezione zostają do Lubowli. Część klejnotów zosta je przez Lubomirskiego zastawiona, część – po powrocie staje się przedmiotem sporów między dynastią Wazów a Sejmem. Wiele precjozów prze pada bezpowrotnie.
    – 1700: elektor pruski zgadza się na rezygnację z 300 tys. talarów długu i oblężenia Malborka, biorąc w zastaw klejnoty z wawelskiego skarbca koronnego w tym jedną z koron.
    – 1705: Stanisław Leszczyński, pierwszy od czasów Łokietka, wbrew powszechnemu oburzeniu koronuje się wraz z małżonką w Warszawie. Protektor pary monarszej król szwedzki Karol XII , w braku insygniów oryginalnych ufundował „dwie żelazne korony, które natychmiast po koronacji kazał potłuc i pieniędzy narobić”.
    – 1733: Chcąc przeszkodzić koronacji Augusta III, regalia wywozi się z Krakowa na Jasną Górę. August zamawia nowe.
    – 1764: specjalna komisja sejmowa przywozi do Warszawy insygnia na koronację Stanisława Augusta Poniatowskiego. Regalia szybko wracają na Wawel.
    – 1791: Sejm Wielki każe spisać inwentarz skarbca koronnego i przenieść precjoza do Warszawy. Polecenia nigdy nie wykonano.
    1792: komisarze spisowi urządzają na Wawelu publiczny pokaz koron polskich. Tłumy w Sali Audiencyjnej oglądają – po raz ostatni w naszych dziejach – 5 koron: koronacyjną (przypisywaną Bolesławowi Chrobremu), koronę królowych, homagialną, węgierską i szwedzką, 4 berła, 5 jabłek i 4 miecze (m.in. Szczerbiec i 2 „grunwaldzkie”.

    ************************************

    Domniemane losy regaliów:

    – zostały zwrócone Księstwu Warszawskiemu przez Prusaków w 1807 r. na podstawie traktatu w Tylży;
    – w dniu koronacji Mikołaja (25 maja 1829) „dwaj zakapturzeni mnisi w towarzystwie sześciu ślusarzy dostali się do skarbca koronnego, wyłamali drzwi ze skrzyni i uciekli na Litwę”;
    – ukryto je w klasztorze Kapucynów we Włodzimierzu Wołyńskim. Korony, poszukiwane tam przez wysłanników cara (a potem, w 1920 r. Przez wysłanników rządu polskiego), zostały następnie umieszczone w nie znanym dziś miejscu w Lubelskiem;
    – wywiózł je i ukrył w Austrii Hugo Kołłątaj;
    – wywiezione z Włodzimierza korony trafiły do trumny złożonej na cmentarzu w Witoszycach;
    – znalezione w rodzinnej kaplicy grobowej Sierakowskich przez hitlerowców, przekazane zostały Hansowi Frankowi;
    – „są ukryte w beczce po winie, wśród korzeni starego dębu , na wysepce na stawie w Piaskach Wielkich koło Krakowa”;
    – znajdują się w Kłodzku koło Wałbrzycha, zakopane na głębokości 1-2 m w skrzy-ni kutej. Każdy przedmiot grubo owinięty tkaniną.

  45. Przeclaw said

    #44
    Piotrx

    No to dobrze, ze mamy choc sume 525259 talarow, to wraz z odsetkami niech bedzie punktem startowym roszczen do kraju, ktoremu Sikorski powierza w ciemno losy tego, ktory reprezentuje. Przepraszam, to na zasadzie recepty szczescia, o ktorej mowil W.Suworow, „jesli zastales zone w lozku z sasiadem, znaczy ze miales szczescie ze nie byl to szef razwiedki”.

    A przy okazji refleksja. Rabunek insygniow byl bezposrednim skutkiem powstania niejakiego Kosciuszki, ktorego sadzac po nazwach glownych ulic w miastach PL czcimy jako herosa #1. Inny skutek powstania k. to spalenie tzw.mostu Poninskiego w Warszawie nakazane przez naczelnika Wawrzeckiego w obawie przed wojskami Suworowa. Na nic sie zreszta nie przydalo, bo Suworow pogodzil sie juz po stronie praskiej z delegacja Warszawy, oczywiscie po rzezi Pragi, ale lewego brzegu nie ruszyl. Na nowy most, Kierbedzia Warszawa musiala czekac do r.1864, kiedy otworzyl go gubernator Berg, tez „Rosjanin”, przedtem jeszcze w okolicy mostu powiesiwszy Traugutta i kolegow.
    O „korzysciach” z powstania warszawskiego i pozostalych chyba lepiej nie pisac, bo sa znane i chyba dlatego tak chwalone.

  46. Guła said

    Ciekawy wykład na youtube

  47. Guła said

    No przecież jeszcze link

  48. Guła said

    # 45

    A po wybudowaniu mostu, co prawda nie powiesił, a kazała rozstrzelać, generała lejtnanta Kierbedzia.

  49. Piotrx said

    Re 45:

    Dokładnie tak Panie Przecławie
    A gdy rewolucja „anty-francuska” była zagrożona upadkiem, także poprzez loże były przekazywane do Polski pieniądze na powstanie Kościuszki. Dzięki temu liczono zapewne na unieruchomienie pod względem wojskowym Austrii, Prus i Rosji, a tym samym na ocalenie rewolucji „anty-francuskiej”. Jak pisał w swoim dziele ks. Barruel : „Aby ocenić ilość emisariuszów , których sekta [iluminatów] utrzymywała w Polsce , wystarczy wspomnieć o przemówieniach Cambon’a, skarbnika rewolucji , który przyznawał, że pomoc dla braci w Warszawie kosztowała już Francję ponad 60 milionów (…) W istocie będąc panami tych okolic jakobini trzymaliby w szachu trzy mocarstwa , które były najgroźniejsze wśród koalicji panujących, ta dywersja musiałaby koniecznie osłabić ich siły. Wolność i równość przeszłaby łatwiej do Rosji; bracia pruscy i austriaccy ujawniliby się śmielej . Już wszystkie te życzenia zdawały się sprawdzać: Kościuszko wywołał powstanie w Warszawie , Wilnie i Lublinie .”

  50. JO said

    Panowie, koruna Chrobrego zostala z detalami Odtworzona I Poswiecona, oral jablko I berlo. Krzyz do odtworzonej z detalami korony zero bingo ze zloty Priskiej Monety.

    Pelny opis przedsiewziecia Moran znalezc w Internecie. regalia te sluza dis. Zdjezie iCh jest na stronie Monarchistow Polskich..

  51. Marucha said

    Pisze p. Guła, ale tylko częściowo wiem, o co chodzi:

    A po wybudowaniu mostu, co prawda nie powiesił, a kazała rozstrzelać, generała lejtnanta Kierbedzia.

    Zrozumiałem tyle, że zdaniem p. Guły inż. Kierbedź został rozstrzelany. To niezwykła wiadomość. Kiedy został rozstrzelany? A może czegoś nie zrozumiałem?

  52. Guła said

    Swego czasu na pan stronie, albo pana Kulińskiego, zacytowałem tekst i źródło z którego tę wiadomość wyczytałem.
    Dziś chyba tego nie znajdę (Chyba żebym się uparł) Tekst ukazał się w miesięczniku Inżynier Budownictwa.

    Dokładnie tak, wbrew temu co podaje Wikipedia profesor który przytaczał w tym miesięczniku ciekawostki historyczne związane z budownictwem, twierdził że generał lejtnant Kierbedź został przez Rosjan rozstrzelany, w okolicach mostu, zaraz po przekazaniu mostu do użytkowania.

  53. Przeclaw said

    #52

    Stanislaw Kierbedz, mianowany przez cara generalem-majorem w r.1850. Umarl 19.4.1899 w Warszawie, dozywszy 89 lat.
    Wybudowal liczne mosty, glownie w Rosji, np. most na Newie w Petersburgu, 1850.
    Brak wzmianek o przesladowaniach na tle politycznym.

  54. MatkaPolka said

    Skan tego raportu tutaj

    Click to access EP-PE_LTA(2007)000139_EN.pdf

    Wklejam to opracowanie w wersji scyfrowanej ze względu na na jego wartość

    ŚWIATOWA FEDERACJA POLSKI H KOMBATANTÓW
    ul. Grochowska 365, 03-822 Warszawa, Polska
    ŚWIATOWY KONGRES POLAKÓW (WORLD CONGRESS OF POLES)
    PO Box 300614, Chicago Ł 60630, USA
    Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych w II WOJNIE ŚWIATOWEJ, w wyniku agresji zbrodniczej nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej na Polskę w dniu 1. IX. 1939r.

    RAPORT Nr1 DOTYCZĄCY
    Agresji Republiki Federalnej Niemiec przeciwko Polsce na przełomie XX i XXI wieku
    Warszawa 4 XII 2005 rok

    AGRESJA NIEMIEC PRZECIWKO POLSCE W XX i XXI WIEKU

    ADRESOWANY DO:

    *Rządów – Francji, Rosji, USA, Wielkiej Brytanii (PAŃSTW STRON „UMOWY POCZDAMSKIEJz 1945 r.”)
    *Do Sekretarza Generalnego ONZ Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego
    *Do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej
    *Marszałka Sejmu RP, Marszałka Senatu RP Wice-marszałków Sejmu RP, Wice-marszałków Senatu RP
    *Ministra Sprawiedliwości -Prokuratora Generalnego RP
    *Do Parlamentarzystów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej
    *Eurodeputowanych do Parlamentu Unii Europejskiej
    *Do Biskupów i Kapłanów polskich
    *Do wszystkich Polek i Polaków w Polsce i na świecie!

    ODEZWA DO POLEK I POLAKÓW!

    Do Was Polki i Polacy te słowa znaczę. Dziś, na początku XXI wieku Polska jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Wróg wewnętrzny i wróg zewnętrzny w ciągu 15 lat ograbił i ogołocił Polskę i Polaków z majątku narodowego. Tysiące najlepszych polskich fa¬bryk, banki, handel, media – zawłaszczyli nowi okupanci Polski – kolonizatorzy z państw zachodnich.

    Tej nowej antypolskiej krucjacie dziejącej się na przełomie XX/XXI wieku, podobnie jak w przeszłości, także i dzisiaj przewodzi Państwo Niemieckie, które chce wyrwać połowę terytorium Polsce. Czechom, Rosji – Kaliningrad a Litwie – Kłajpedę, założyło Unię Europejską, z pomocą, której dzisiaj Niemcy tak skutecznie i tak szybko kolonizują i germanizują Europę Środkowo- Wschodnią, w tym także i Polskę.

    Tej nowej kolonizacji i germanizacji Państwa Polskiego, Polki i Polacy muszą przeciw¬stawić się wszelkimi dostępnymi sposobami! Wszelkimi! Bo Niemcy dla osiągnięcia swych tu w Polsce celów kolonizacyjnych i germanizacyjnych, posługują się wszystkimi metodami, nie wyłączając swoich agentów, których mieli i mają w Polsce bez liku. A Państwo Niemieckie swą imperialną agenturę rozwinęło w czasie zaborów.

    Gdy Polacy w 1918 roku wybili się na niepodległość, agenci niemieccy, austriaccy i carscy zewsząd SZKODZILI II Rzeczypospolitej Polskiej. A w chwili rozpoczęcia przez Niemcy II wojnie światowej Hitler uaktywnił w Polsce wszelkiej maści agentów i dywersantów, na czele z mniejszością niemiecką zamieszkałą w Polsce, która znając teren i ludzi, była okiem, uchem oraz jakże okrutnym administratorem niemieckiego okupanta w latach 1939-1945.

    Właśnie na tej mniejszości niemieckiej mieszkającej w Polsce oraz wspomagającej okupanta niemieckiego mniejszości ukraińskiej, ciąży wciąż zbrodnia zdrady Państwa Polskiego w latach 1939 -1945.

    Ja Antoni Heda – Szary będąc komendantem oddziału partyzanckiego wielokrotnie pacyfikowałem kolaboranckie wsie niemieckie, z których Ul Rzesza Niemiecka wybierała rekruta do swej armii oraz powoływała do formacji policyjnych i agenturalnych [gestapo]. Napadałem na w sie niemieckie oraz kolonistów niemieckich z dwóch powodów, aby pokazać im, kto jest tym rzeczywistym włodarzem polskiej ziemi oraz by wzmocnić morale polskiej ludności terroryzowanej i mordowanej przez okupanta niemieckiego, terroryzowanej i mordowanej także przez obywateli polskich – osadników niemieckich.

    W czasie ostatniej wojny światowej Niemcy wysługiwali się polskimi i ukraińskimi agentami. A wśród nich na moim terenie, działali dwaj niezwykle groźni agenci niemieckiego GESTAPO. Pierwszy to ”łotr”, na którym Polska Podziemna wykonała wyrok śmierci. A ten drugi to agent niemieckiego GESTAPO, niejaki „Wiślicz”, który ma na swym sumieniu setki wymordowanych Polek i Polaków oraz wiele spalonych i spacyfikowanych polskich wsi.

    Niemcy nie zamordowaliby tylu Polek i Polaków, gdyby nie mieli swych agentów. Także Ziemia Kielecka i Radomska nie poniosłaby tak krwawych ofiar z rąk niemieckich zbirów, gdyby nie wskazał ich niemiecki agent gestapo „Wiślicz”. Dlatego też w pierwszym rzędzie należy likwidować agenturę obcych państw !

    I tenże zdrajca i łotr..”Wiślicz”, na którym ciążyła zbrodnia zdrady polskiej racji stanu, gdy w 1945 roku na Ziemię Kielecką i Radomską wkroczyli bolszewicy, zaoferował swe judaszowe umiejętności sowieckiemu NKWD, które wyniosło go na komunistycznego wojewodę kieleckiego.

    I co robi tenże wojewoda kielecki „Wiślicz” [Eugeniusz Wiślicz-Iwańczyk] ? Bojąc się o swą skórę, bojąc się, aby, jego kolaboracja z Niemcami nie ujrzała światła dziennego, wyłapuje i to w podstępny sposób i morduje wszystkich świadków swej zbrodniczej kolaboracji z niemieckim okupantem. A w szczególności ten zdrajca i renegat „Wiślicz” poszukiwał Akowców i Komendanta „Szarego”, a szukał nas dlatego, bo byliśmy tymi koronnymi świadkami jego potwornych zbrodni dokonanych rękami niemieckich zbirów na Ziemi Kieleckiej i Radomskiej w latach 1939 – 1945.

    Wojewoda kielecki ..Wiślicz” [Eugeniusz Wiślicz-Iwańczyk] chcąc mnie złapać i zamordować, stworzył nawet fałszywy oddział partyzancki złożony z funkcjonariuszy UB. A gdy nie udało się „Wiśliczowi” ująć „Komendanta Szarego”, tenże renegat Wiślicz używając podstępu i prowokacji, zaaresztował moich braci i szwagrów, których UB w okrutny sposób zamordowało. Mój wywiad doniósł mi, że mordowali ich w ten sposób, iż kładli im deski na piersiach i dwóch łotrów skakało na deskach dotąd, aż połamali im zebra, aż im serca popękały.

    Wrogowie „Szarego” liczyli na to, że ta potworna zbrodnia moich braci i szwagrów zmusi „Szarego” do ujawnienia się, zresztą w tym celu wcześniej dali ogłosze¬nie, bym się ujawnił. A gdy to nie poskutkowało, posłużyli się fałszywymi listami pisanymi rzekomo przeze mnie do moich braci i szwagrów, by zjechali się 9 maja 1945 roku do domu moich rodziców w Małomierzycach. Listy te były doręczone moim braciom i szwagrom przez szpicla „Wiślicza” Antoniego Dziurę pseudonim „Szczęk”, który odegrał judaszową rolę znając warunki mojej rodziny. Moi bracia i szwagrowie stawili się w domu moich rodziców, gdzie sfingowana partyzantka zdrajcy i renegata „Wiślicza” przygotowała zasadzkę i zaaresztowała Stanisława i Jana Schedę oraz szwagrów Stanisława Kiełbasę i Jana Góralskiego i wywieziono ich do UB do Kielc. Podobnie rzecz miała się w innych częściach Polski. Agenci gestapo oraz różnej maści kolaboranci niemieccy, z nienawiści do Polski i Polaków, przechodzili na służbę sowieckiego NKWD. Tej ich haniebnej i zdradzieckiej posługi doświadczyło setki tysięcy obrońców Polski z AK, BCH, NSZ oraz innych polskich patriotycznych organizacji wojskowych i politycznych. Antypolskiej działalności agentów niemieckiego gestapo doświadczyłem i ja siedząc już w stalinowskim więzieniu.

    Zmierzam do tego, by ostrzec Polki i Polaków, przed wszelką obcą agenturą działa¬jącą w Polsce przeciwko Polsce i Polakom. Według mojego ówczesnego rozpoznania wywiadowczego, Niemcy opuszczając w 1944/45 terytorium Polski, pozostawili zamro¬żonych agentów, którzy zostali uaktywniani po wielu latach. Po 1990 roku Niemcy uczynili w Polsce to samo, co robili przed wybuchem II wojny światowej. Przysłali do Polski wielu swych specjalistów od wywiadu i dywersji, którzy działając w Polsce w oparciu o zamrożone agentury niemieckie, przystąpili do wcześniej zaplanowanej kolonizacji i germanizacji ziem polskich, tym razem pod sztandarami Unii Europejskiej.

    Na łamach pisma ŚFPK „Westerplatte” ostrzegaliśmy przed skrytobójczą antypolską polityką Republiki Federalnej Niemiec na przełomie XX/XXI wieku. Pisałem o tych niemieckich zagrożeniach wielokrotnie, pisali także inni.

    Będąc świadom tego, że podobna zbrodnia wyniszczania i grabieży Narodu Polskiego dzieje się dzisiaj, z tą jeno różnicą, że liberałowie pod dyktando Niemiec i międzynarodowego kapitału – zniewalają i wydziedziczają Naród Polski z jego majątku wspólnego metodami pokojowymi, lecz cel osiągają ten sam, co III Rzesza Niemiecka Adolfa Hitlera napadając zbrojnie na Polskę.

    I właśnie tej wielkiej zbrodni zniewalania i wydziedziczania Narodu Polskiego, musimy wreszcie powiedzieć „NIE!”

    W tym właśnie celu polskie środowiska patriotyczne, z inicjatywy Światowej Federacji Polskich Kombatantów oraz Światowego Kongresu Polaków na wychodźstwie, opracowały „Raport Nr 1″ pokazujący agresję niemiecką na Polskę dziejącą się na przełomie XX/XXI wieku. Dokument ten zostanie wysłany do władz polskich oraz sygnatariuszy Umowy Pocz¬damskiej [Wielka Brytania, Francja, Rosja, USA]. Gdy to nie pomoże, będziemy poszukiwali innych bardziej już radykalnych środków obrony Polski i jej racji stanu.

    Przewodniczący Światowej Federacji Polskich Kombatantów
    Płk. w stanie spoczynku Antoni Heda – Szary

  55. MatkaPolka said

    RAPORT NR 1
    Dot. Agresji Republiki Federalnej Niemiec przeciwko Polsce na przełomie XX/XXI wieku

    WPROWADZENIE

    Motto: 3-cia Mitteleuropa ma na celu nową kompozycję oblicza Europy Środkowo Wschodniej po wycofaniu się Sowietów. Zadaniem 80-o milionowych Niemiec jest zająć ten obszar. Wszystkie środki są temu celowi poświęcone. (Henry Kissinger, b. sekretarz, stanu USA, 1998r.) (1*, str. 207)

    Środowiska Polaków poszkodowanych w II wojnie światowej, w wyniku zbrojnej agresji i okupacji Polski przez zbrodniczą nazistowską El Rzeszę Niemiecką – winną ludobójstwa, jak i spadkobiercy poszkodowanych Polaków, Polacy nie zrzeszeni oraz zrzeszeni w różnych stowarzyszeniach kombatanckich obserwują z niepokojem – narastający zwłaszcza w ostat¬nich latach – odradzający się w najróżniejszych formach, niemiecki antypolski i anty-słowiański rewizjonizm – ZAGRAŻAJĄCY pokojowi światowemu.

    Ten prusko-niemiecki rewanżyzm, zamykający się w działaniach, ujmowanych od 1000 lat w hasło – DRANG NACH OSTEN, znajduje poparcie u przedstawicieli krajów mieniących się bastionami demokracji (patrz Motto), znajduje różne formy działania i istnienia – od niemieckiej ustawy zasadniczej (Konstytucji) począwszy (Art. 116 o granicach z 1937r.), poprzez wprowadzenie w sądownictwie i ustawach RFN – pojęcia INLAND, poprzez narzucanie – w niemieckim interesie – form Unii Europejskiej, a skończywszy na (jawnym i cichym) popieraniu przez władze niemieckie ziomkostw, związku tzw. Wypędzonych (E. Steinbach), czy tzw. Powiernictwa Pruskiego.

    Ten prusko-niemiecki rewanżyzm, zamykający się w działaniach, ujmowanych od 1000 lat w hasło – ‘Drang nach Osten”, charakteryzuje znamienny FAKT – ku przerażeniu i zszokowaniu Polaków, że konstytucyjne władze Rzeczypospolitej Polskiej odbudowywują na 1/3 terytorium Polski – Rzeszę Niemiecką w granicach z 1937r.
    [mój komentarz – to nie władze polskie – to okupant fałszujący ciągle wybory!!]

    TO jest dla Polaków SZOK i nosi znamiona ZDRADY i zaprzaństwa, ZDRADY polskiej racji stanu. A na to ZGODY być nie może i nie będzie NIGDY! (14*. Str. 73)

    Poczynania te, prowadzą z jednej strony do zanegowania powojennego porządku światowego, ustalonego UMOWĄ POCZDAMSKĄ z 1945r„ KONWENCJĄ WIEDEŃSKĄ z 1969r. i USTAWĄ nr 46 z 1947r. o likwidacji państwa pruskiego, a z drugiej strony do zdjęcia odpowiedzialności z niemieckich KATÓW za popełnione ludobójstwo, zwłaszcza na słowiańskich Polakach, Rosjanach, Serbach… i uczynienia OFIAR z niemieckich KATÓW.

    Przypominamy, że Polska Karta Praw Ofiary, wydana przez Ministerstwo Sprawiedliwości RP (w myśl prawa polskiego i międzynarodowego) nakłada na Władze Ustawodawcze i Wykonawcze obowiązek szczególnej troski o OFIARY, a zwłaszcza o NARÓD POLSKI jako zbiorową OFIARĘ ludobójstwa niemieckiego popełnionego w czasie II wojny światowej. (13*)

    Mając powyższe na uwadze, Światowa Federacja Polskich Kombatantów, Światowy Kongres Polaków oraz niżej podpisane Stowarzyszenia Polaków poszkodowanych w II wojnie światowej, w wyniku agresji – winnej ludobójstwa – zbrodniczej nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej na Polskę w dniu l.IX. 1939r,, czują się w obowiązku-o narastającym zagrożeniu ze strony Republiki Federalnej Niemiec – powiadomić: Rządy Państw Stron Umowy Poczdamskiej, które ustaliły porządek prawny po II wojnie światowej, najwyższe Władze Rzeczypospolitej Polskiej (Ustawodawcze i Wykonawcze), Eurodeputowa-nych do Parlamentu UE, hierarchię Kościoła Katolickiego oraz opinię polską i światową, przypominając straty poniesione przez POLAKÓW, wynikające z agresji na Polskę jak i ze zbrodni niemieckich, stan prawny i tworzoną przez Niemcy rzeczywistość.

    Przestępcza (w myśl Ustawy nr 46) rzeczywistość tworzona przez obecne Państwo Niemieckie stanowi zagrożenie dla pokoju światowego, a więc wskazane jest powiadomienie zwłaszcza opinię społeczną krajów b. ZSSR, b. Czechosłowacji, b. Jugosławii, gdyż eskalacja tworzonych przez Niemcy faktów, wychodzi daleko poza granice państwowe RFN, co narusza między innymi także obszar państwowy Polski, Rosji, Republiki Czeskiej, Litwy i Białorusi.

    RAPORT NR 1, oraz kolejne, które powstaną w późniejszym terminie mają na celu zwrócenia uwagi na powstające zagrożenie ze strony Niemiec. Na zakończenie pkt.

    WPROWADZENIE,

    Dla potwierdzenia słuszności naszej inicjatywy – zacytujemy poniższe wypowiedzi i informacje:

    Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Zawierzcie mej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy (tj. Odzyskane przez Polskę po U wojnie światowej ziemie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej) w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, czyli Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że zostali Europejczykami. (Kanclerz Niemiec G. Schroeder na spotkaniu z berlińskimi „ziomkami”- 2001r), (2*, str. 9)

    Dużo pieniędzy i cierpliwości będzie potrzeba by Niemcy…, mogli pewnego dnia odzyskać duże części wschodnich obszarów, które utracone zostały w wojnie Hitlera. Wkrótce bowiem Polska zostanie członkiem Unii Europejskiej. (Kurier Szczeciński nr 221/2002. Przedruk z artykułu Dikra Kocha z tyg. DER SPIEGEL)

    W Polsce istniał i sądzę, że cafy czas istnieje cafy front obrony niemieckich interesów. Ten front to aktywa niemieckich służb specjalnych, to bardzo duża grupa ludzi, która żyje za niemieckie pieniądze, która udaje niezależnych niemieckich uczonych i niezależnych publicystów. Rudi Pawelka, szef tzw. Powiernictwa Pruskiego . (Tygodnik Tylko Polska, nr 13 (238), 21.03. – 06.04. 2005, str. 10)

    …Leszek Balcerowicz… przewodniczący Unii Wolności, zwrócił się do niemieckiej partii CDU (ugrupowanie kanclerza Kohla – obecnie p. kanclerz Angeli Merkel) wsparcie finansowe. Prośbę tę niemieccy chadecy rozpatrzyli pozytywnie, powierzając materialną opiekę nad UW, związanej z CDU Fundacji im. Konrada Adenauera,

    (…) Obecnie najlepszym partnerem polityków rządzących w Berlinie wydaje się być UW, a zwłaszcza jej skrzydło chadeckie (Mazowiecki, Suchocka, Rokita). (1* str. 195)

    ARTYKUŁ 2.1. Cele i zadania (…) Ziomkostwa wschodnioniemieckie w pokoju wolności dążą znowu do złączenia Wschodnich Prus z całymi Niemcami. (STATUT Wszechzwiązkowego Ziomkostwa z 1994r, (14*, str. 7)

    Uchwała Sejmu z dnia 10.09.2004 dot. należnych Polakom od Niemców reparacji … jednoznaczna w swej treści i jednomyślności aktu przyjęcia, jest dziś podważana przez środowiska reprezentujące interesy niemieckie, a usytuowane w naczelnych organach państwa Polskiego.

    Koło poselskie POROZUMIENIE POLSKIE, Oświadczenie z 16 09 20O4r. Powyższe informacje i wypowiedzi polityków oraz FAKT, że w Niemczech NIE uznaje się 2- milionów’ Polaków za mniejszość narodową, podczas gdy mniejszość niemiecka w Polsce taki status posiada i jest szczególnie uprzywilejowana (np. przy wyborach do Sejmu RP – wbrew zapisowi w Art. 32 Konstytucji RP), w stosunku do Polaków dyskryminujących ustawą o wyborach do Sejmu – pozostawiamy już Szanownym Adresatom bez żadnego komentarza.

    Dla porządku jednak wyjaśniamy, że ta uprzywilejowana mniejszość niemiecka w Polsce, która po 1989r. ujawniła swoje pochodzenie, oprócz obciążenia cywilno¬prawną odpowiedzialnością odszkodowawczą względem Polaków, z całą mocą PODLEGA dzisiaj przymusowemu wysiedleniu na obszar ,NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI'” – zgodnie i Umową Poczdamską.

    II.) Bilans strat Państwa Polskiego i Narodu Polskiego w II wojnie światowej

    Motto 1 Wydałem rozkaz zabijania bez litości i bez miłosierdzia, mężczyzn, kobiet i dzieci, polskiej mowy i polskiego pocho¬dzenia. Tylko w ten sposób zdobędziemy potrzebną nam przestrzeń życiową. Polska będzie wyludniona i zasiedlona Niemcami. (Adolf Hitler mowa 22 VIII 1939r.) (2* str, 30)

    W latach 1939-45 hitlerowcy (naziści niemieccy) popełnili na Narodzie POLSKIM i obywatelach polskich wszystkich narodowości około 50.- tys. zbrodni w około 20.- tys. miejscach KAŹNI (egzekucje, akcje represyjne itp.). Obywatele polscy WIĘZIENI byli i MORDOWANI w 5877.- niemieckich obozach, podobozach… oraz więzieniach zlokali¬zowanych na ziemiach polskich (okupowanej Polski)… i na terytorium (obszarze) III Rzeszy Niemieckiej. (3*, str. 11) Na porządku dziennym były egzekucje uliczne (rozstrzeliwanie i wieszanie Polaków – mężczyzn, kobiet i młodzieży) na oczach rodzin. (2*, 5*, zamiesz¬czone zdjęcia).

    Wskutek terroru okupanta niemieckiego utraciło życie 6,028.- miliona oby¬wateli polskich, w tym wskutek działań wojennych 644- tys. osób, wskutek terroru 5,384. min. osób. (3*, str. 11)
    Ogółem wyniku terroru hitlerowskiego zginęło ponad 2 – miliony POLSKICH dzieci i młodzieży. (4*,str. 1178) i ( 5*,str. 15)

    Spośród ok. 200. tysięcy odebranych rodzicom w celach germanizacyjnych dzieci POLSKICH – powróciło po wojnie ok. 15 %. (tj. ok. 30.- tys.) (4*, str. 1178) i (5*, str. 15)

    W niemieckich obozach zagłady; KL Auschwitz-Birkenau, Majdanku, w Sztuthoffie, Gross-Rosen, Treblince, Bełżcu, Sobiborze, Chełmie zostało ZAMORDOWANYCH 6- milionów 705 – tysięcy więźniów, w tym 1- milion 377.- tys. POLAKÓW. (3*, str. 23)

    Liczba zmarłych i zamordowanych w (niemieckich) obozach koncentracyjnych i obozach wyniszczenia wyniosła 3,6.-miliona POLAKÓW i obywateli polskich. (3* str. 23)

    Wciągu 2078 dni okupacji (Polski przez Niemcy) przeciętnie na dobę ginęło 2900.-obywateli polskich. (5*, str. 12) (Tyle co dnia 11.X. 2001 w N. Yorku po ataku na WTC)

    W 1939r. (Niemiecki) Wehrmacht dokonał licznych mordów na (polskich) jeńcach wojennych. M. in. zamordowano obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, 80 jeńców w Katowicach (w tym polskich nieletnich harcerzy), 66 pod Serockiem, 19 oficerów pod Merycą, ok. 300 żołnierzy i oficerów pod Ciepielowem, ok. 500 w Zakroczmiu, ok. 300 w Zambrowie i ok. 300 w Śladowie. Około 300 spalono żywcem we wsi Urycze. Na Śląsku, koło Rybnika, grupie jeńców kazano położyć się na ziemi i przejechano po nich czołgami! (5* str. 10/] 1)

    Dowództwo Wehrmachtu ponosi odpowiedzialność za wymordowanie ponad 150 tysięcy osób (Polaków) spośród ludności cywilnej w czasie Powstania Warszawskiego i wypędzenie ze stolicy pozostałej przy życiu (polskiej) ludności, a następnie za zniszczenie miasta i zabytków polskiej kultury bez jakiegokolwiek związku z działaniami wojennymi (3*, str. II)

    W Poznaniu, (4*, str. 862) Wrocławiu i Katowicach Niemcy zamordowali poprzez ścięcie na GILOTYNACH (3*) ponad 20- tysięcy Polaków, a w Gdańsku ze zwłok ludzkich niemieccy „uczeni” produkowali mydło, (4*, str. 317/318) a ze skór – abażury.

    gdybym chciał kazać rozklejać afisze za każdym razem, gdy zostanie rozstrzelanych 7.POLAKÓW, nie wystarczyłoby lasów w Polsce na te afisze. (3*, str. 12) (Hans Frank, Niemiecki gubernator GG stanowiącej część okupowanej Polski, – 6II I940r.)

    TERROREM OKUPANTA NIEMIECKIEGO zostało dotkniętych 6,182.- miliona Polaków. (3*, str. 12)
    2,841.- miliona Polaków pracowało, jako robotnicy przymusowi dla III Rzeszy (Niemieckiej),

    2,478.- miliona Polaków zostało wysiedlonych ze swych domostw. (4*, str. 11) (Tzn. WYPĘDZONYCH -znienacka wraz z dziećmi, podczas nocy – w kilkanaście minut.)

    Z Zamojszczyzny Niemcy wypędzili 110. tys. Polaków z 297 wsi oraz 30. tys. dzieci, z których pozostało przy życiu 4,5, tys. W Zamościu Niemcy zamordowali 6-8. tys. Polaków. (5*, str. 17)

    Taki miało przebieg, tak zwane WYSIEDLENIA POLAKÓW przez „cywilizowanych” Niemców!

    Dedykujemy ten fragment opisu i sposoby wysiedlenia Polaków Erice Steinbach – szefowej tzw. Związku Wypędzonych.

    7 stycznia 1940 roku w Płaszowie, z jednego wagonu (tzw. bydlęcego) przybyłego z Poznańskiego wydobyto ciała 28 zamarzniętych ofiar, głównie kobiet i dzieci. W Dębicy, w jednym wagonie znaleziono 30 zamarzniętych dzieci. W wielu przypadkach, ciała ofiar byty tak przylepione do ścian wagonów, że trzeba było używać kilofów… Pociągi docierały do całej Generalne Guberni: Kielce, Radom, Lublin, Kraków… (1*, str. 70)

    Po likwidacji getta – z rozkazu Himmlera – w centrum Warszawy, Niemcy, zorganizowali obóz koncentracyjny dla Polaków – KL Warschau, w którym zginęło 200 tysięcy Polaków, m. in. poprzez uśmiercanie gazem w tunelu pod dworcem Warszawa Zachodnia (6*, str. 5)

    Wiatach 1939-1944 (Niemcy wypędzili) wysiedlono wg ojkjalnych danych niemieckich – z tzw. Kraju Warty (woj. poznańskie) 629 595.- Polaków, ze Śląska (do końca 1942) 81.- tys., z Pomorza 124.- tys., z rej, Ciechanowa 25.- tys. łącznie ok. 800.- tys. Polaków. (5*, str. 19) Przed tymi wypędzeniami Niemcy w publicznych egzekucjach zamordowali wielu Polaków, na oczach ich rodzin. (Bydgoszcz – krwawa niedziela, Środa Wielkopolska, Krobia…) (4*)

    Tylko na Kielecczyźnie i lubelskim, ofiarami ludobójstwa niemieckiego padli mieszkańcy 317.- wsi polskich, z czego 84.- zostało całkowicie zniszczonych, a ich ludność (mężczyzn, kobiety, dzieci i niemowlęta) Niemcy w CAŁOŚCI WYMORDOWALI, podobnie jak w słynnej czeskiej wiosce Lidice i francuskiej Oradoue-Sur-Glane. (7*,str.43-Apel)

    Na ziemi radomskiej, na ogólną liczbę 2- miliony 409- tysięcy Polaków… straty ludności polskiej w latach 1939-1945 wyniosły; 112,997- zamordowanych (przez Niemców), 70,276.-wywiezionych do obozów, 83,328- osadzonych w więzieniach, 215, 382- wywiezionych do prac niewolniczych do Niemiec. Łączne straty to – 482, 443.- Polaków. (5*, str. 17)

    W czasie okupacji niemieckiej Polski (1939-45) np. we Wronkach więziono około 28.- tys. osób… Na ogółem 44, tys. osób, więźniów w Rawiczu i Wronkach – 97,1% stanowili POLACY, w tym DZIECI do lat 12 i STARCY do 84 roku tycia. (3*, str. 29)

    W 1941-44r. na Wołyniu z inspiracji NIEMCÓW, bandy nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA – zamordowały w sposób okrutny ponad 120.- tysięcy Polaków i ok. 80.- tys. Ukraińców. Ofiarą mordów, które były klasycznym LUDOBÓJSTWEM padło na samym Wołyniu 60 tysięcy POLAKÓW. (11*, str.29/30) …latem 1943r.f tylko w dniach 11-12 lipca (nacjonaliści ukraińscy) dokonali jednocześnie napadu na ponad 160- wsi i osiedli POLSKICH mordując w sposób wręcz niespotykany w dziejach ludzkości (364 metodyk ponad 20.- tysięcy osób. (10*, str. 151), (zdjęcie str. 23 Raportu)
    Według Źródeł polskich, w latach 1943-4 około 60.000- 80.000 POLSKICH mężczyzn kobiet i dzieci zostało ZMASAKROWANYCH na Wołyniu przez Ukraińców. (15*, str. 19) (Piłami przecinano i hakami wyrywano z żyjących serca, rąbano siekierami, rozrywano końmi, kobietom obcinano piersi, żywe niemowlęta przybijano nożami do drzew itp.)

    (*) LICZBA zabitych i pomordowanych w II wojnie światowej: (3*, str. 86)

    ZSRR 20.3. miliona. POLSKI 6,028.- min., Jugosławia 1,7.- min., Francja 530.- tys., Czechosłowacja 320.- rw.. (i Grecja 250.-tys., Wielka Brytania 220.-tys., USA 187.-tys.

    (*) STRATY biologiczne na 1000.- mieszkańców w II wojnie światowej: (3*, str. 86)

    POLSKA 220-OSÓB , ZSRR 124.-. Jugosławia 108.-, Grecja 35.-, Albania 24.-, Cze-chosłowacja 2 i.-. Francja 13.-, Wielka Brytania 8.-, USA1,4.-…

    Motto 2: Istnienie POLSKI jest nie do przyjęcia zaprzecza podstawowym warunkom istnienia Niemiec. Polska musi zniknąć i zniknie. Jej zlikwidowanie musi być testamentem politycznym Niemiec. Ze zniknięciem Polski upadnie… hegemonia Francji Gen. Seecto. Twórca hitlerowskiej Reichswehry.) (8*, str. 310)

    *Władze Niemiec hitlerowskich uczyniły z Polski kupę gruzów, stworzyły z Polski gigantyczny obóz pracy. Wszystko, co oznaczało władzę i samodzielność było w rękach Niemców. (3*. str. 12)

    Straty materialne Polski poniesione w wyniku działań wojennych i zbrodniczej okupacji hitlerowskiej wyniosły ok. 258.4 mld zŁ przedwojennych, $. ok. 50.- miliardów dolarów US.A (wg wartości c 1938r.u i5*. str. 17)

    (**) REPUBUKA FEDERALNA NIEMIEC – spadkobierca prawny zbrodniczej nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej – jest winna POLAKOM co najmniej 537.1.- miliarda marek -nie licząc odsetek, wg wartości marki z 1972r.) (9*, str. 38)

    TYTUŁEM CYWILNO PRAWNYCH ODSZKODOWAŃ WOJENNYCH, które nie ulegają przedawnieniu i przechodzą na spadkobierców.

    Uwzględniając szczególny, moralny i prawny wymiar problemu, SEJM zobowiązuje Rząd Rzeczypospolitej Polskiej do kontynuowania usilnych działań mających na celu uzy¬skanie odszkodowań cywilno prawnych dla OFIAR II wojny światowej. (Uchwała Sejmy Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 07 czerwca 1990r.)

    Analogiczną Uchwałę podjął dnia 10 września 2004r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej od¬nośnie należnych Polsce reperacji od Niemiec. Uchwała została podjęta jednomyślnie.

    Wyliczone w 2005 r. przez Urząd Prezydenta m. st. Warszawy – tylko materialne straty stolicy Polski Warszawy – oszacowano na ponad 45.- miliardów dolarów USA.

    (***) JEŃCY RADZIECCY byli traktowani przez Niemców w szczególnie NIELUDZKI i barbarzyński sposób… (3*, str. 55)

    „Los jeńców radzieckich jest tragedią największego formatu. Z 3,6.- miliona jeńców jest dziś tylko kilkaset tysięcy zdolnych do pracy. Wielka ich część zginęła,” A. Rosenberg, 28. 02. 1942r. (Żyd (8*, str. 18), gł. ideolog hitleryzmu, min. dla okupowanych terenów, odpowiedzialny za popełnione tam zbrodnie, skazany i stracony w Norymberdze (4*, str. 922))

    Jeńców radzieckich (rosyjskich) uśmiercono w obozach i zamordowano ok. 4,5 -4,7.- miliona, (3*, str. 57)

    III) STAN prawny po ZAKOŃCZENIU II wojny światowej (12*)

    1.) UMOWA POCZDAMSKA

    Umowa Poczdamska obowiązuje od dnia podpisania (02,08.1945 rok), jest bezterminowa (nie określa czasu obowiązywania) i zawiera cechy umów wieczystych -reguluje zagadnienia, które w prawie traktatowym zaliczane są do spraw regulowanych przez umowy wieczyste, którymi są traktaty pokoju.

    Istota bezterminowości Umowy Poczdamskiej wynika stąd, że umowa ta reguluje zagadnienia niewymierne w czasie – podobnie jak wszystkie inne akty prawne, dokonane od dnia bezwarunkowej kapitulacji hitlerowskiej III Rzeszy Niemieckiej, które regulują zagadnienie prawnej likwidacji skutków wojny na obszarze Rzeszy Niemieckiej.

    *Umowa Poczdamska normuje sprawy „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” oraz reguluje prawną likwidację skutków II wojny światowej na obszarze Niemiec i w stosunku do narodu niemieckiego. Normy Umowy Poczdamskiej zostały transformowane w prawo obowiązujące na obszarze „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”.

    *Umowa Poczdamska zawiera żądania skierowane do Niemiec. Te żądania nie wymagają jakiegokolwiek uznania ze strony jakiejkolwiek władzy niemieckiej ówczesnej czy późniejszej. Zagadnienie, czy i w jaki sposób naród niemiecki przyjmuje normy Umowy Poczdamskiej, jest obojętne dla mocy obowiązującej tej umowy.

    Umowa Poczdamska jest obowiązującym aktem prawa międzynarodowego.

    Nie istnieje ani jedna teoria odnośnie państwowości Niemiec po bezwarunkowej kapitulacji, która mogłaby pominąć Umowę Poczdamską.

    Wygląd Umowy Poczdamskiej przypomina sposób układania traktatów pokojowych.

    Obojętność formy prawnej likwidacji skutków drugiej wojny światowej jest możliwa tylko dlatego, że wszystkie stosowane dotąd formy znajdują podstawę w Umowie Poczdamskiej, która w ten sposób zastępuje traktat pokoju z Niemcami, a postanowienia tej umowy regulują w sposób ostateczny zagadnienia związane z likwidacją skutków II wojny światowej.

    WYKONANIE Umowy Poczdamskiej jest RÓWNOZNACZNE z zawarciem TRAKTATU POKOJU.

    Polska wykonała zobowiązania nałożone na nią w Umowie Poczdamskiej i w wyniku tego uzyskała dodatkowy tytuł prawny do ochrony praw nabytych z wykonania tej Umowy.
    Mocarstwa-strony Umowy Poczdamskiej (USA, ZSRR, WB i Francja) mają obowiązek wykonać względem Polskiwszystkie postanowienia Umowy Poczdamskiej, WŁĄCZNIE z postanowieniem dotyczącym GRANICY polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej, które wszyscy sygnatariusze tej Umowy uznali za ostateczne.

    Umowa Poczdamska nie zawiera jakiejkolwiek wzmianki, określającej obszar niemiecki, jako obszar BYŁEJ Rzeszy Niemieckiej w granicach z dnia 31.12.1937r. Kryterium stanowiące podstawę określenia obszaru NIEMIEC, JAKO CAŁOŚCI” –

    USTALA w Umowie Poczdamskiej zasięg jurysdykcji Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN). PRZEDMIOTEM ZJEDNOCZENIA Niemiec mogły być TYLKO 4 dawne strefy okupacyjne, z których 3 przekształcono z czasem w Republikę Federalną Niemiec (RFN), a jedną w Niemiecką Republikę Demokratyczną (NRD).

    ODRZUCONA tym samym została koncepcja ZJEDNOCZENIA Niemiec „w granicach z dnia 31.12.1937 r.”.

    POJĘCIE GRANIC Niemiec z dnia 31. 12. 1937 roku NIE ZOSTAŁO użyte w jakimkolwiek akcie prawnym na określenie obszaru niemieckiego po bezwarunkowej kapitulacji (08.05.1945) nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej.

    ANI ustawodawstwo SRKnN, ANI ustawodawstwo niemieckie, wydawane w ramach delegacji prawnej udzielonej przez SRKnN, NIE OBOWIĄZYWAŁO na obszarze, który został PRZYWRÓCONY przez Umowę Poczdamską Polsce, Czechosłowacji i Litwie oraz przekazany Związkowi Radzieckiemu. Zarówno w odniesieniu do prawa międzynarodowego, jak i w odniesieniu do wewnętrznego prawa niemieckiego.

    BYŁE ziemie niemieckie na wschód od granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, zostały wyłączone z systemu prawnego państwa niemieckiego i poddane PAŃSTWU POLSKIEMU.

    Umowa Poczdamska, dokonawszy ŚCISŁEGO określenia nowej granicy między Polską a Niemcami, ODDAJE część byłych ziem niemieckich, pod administrację Państwa Polskiego” i STWIERDZA, że obszary, które zostały przywrócone Polsce, i nie powinny być uważane za część radzieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech”.

    Umowa Poczdamska NORMUJE stan prawny byłych obszarów niemieckich PRZYWRÓCONYCH Polsce, Czechosłowacji, Litwie oraz przekazanych ZSRR, wydzielając je natychmiast z radzieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech, a co za tym idzie, WYDZIELAJĄC je spod jurysdykcji Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami.

    Treścią pojęcia ZARZĄDU według Umowy Poczdamskiej, JEST oddanie Ziem Odzyskanych w SUWERENNE władanie Państwa Polskiego, jeszcze PRZED zawarciem traktatu pokoju z Niemcami.

    Zgodnie z Umową Poczdamską, Polska OBJĘŁA byłe obszary niemieckie, które zostały WYDZIELONE z radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec i PRZYWRÓCONE polskiej władzy państwowej. Od chwili wejścia w życie Umowy Poczdamskiej, wszystkie obowiązki w zakresie przywrócenia i utrwalenia bezpieczeństwa publicznego na Ziemiach Odzyskanych przekazane zostały polskim władzom państwowym.

    Przedmiotem zarządu jest ludność Ziem Odzyskanych, a ponieważ Umowa Poczdamska NAKAZUJE w Rozdziale XIII wysiedlenie ludności niemieckiej z Polski, przedmiotem zarządu na Ziemiach Odzyskanych jest ludność polska.

    Polska WYKONUJE na Ziemiach Odzyskanych władzę we własnym imieniu, i dlatego NIE JEST to już zagadnieniem prawa międzynarodowego-jest to zagadnieniem polskiego prawa wewnętrznego, a wiec państwowego i administracyjnego.

    Umowa Poczdamska NORMUJE transfer ludności niemieckiej z Polski, Czecho¬słowacji i innych krajów NA OBSZAR NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” i poleca wykonanie tego transferu Sojuszniczej Radzie Kontroli nad Niemcami (SRKnN), jako władzy najwyższej w Niemczech o UPRAWNIENIACH niemieckiej władzy najwyższej.

    Umowa Poczdamska STWIERDZA, że mocarstwa okupacyjne (USA, ZSRR, Wielka Brytania i Francja) osiągnęły porozumienie w sprawie PRZESIEDLENIA ludności niemieckiej z Polski. Podkreślono przy tym, że porozumienie to zostało osiągnięte po ROZWAŻENIU sprawy , pod każdym względem” oraz, że przesiedlona ma być ludność niemiecka „foife jej elementy pozostałe w Polsce”.

    Zgodnie z Umową Poczdamską, Polska została powiadomiona o NAKAZIE przesiedlenia ludności niemieckiej z obszaru CAŁEGO Państwa Polskiego, a według postanowień Umowy Poczdamskiej obszar Ziem Odzyskanych JEST NIEODŁĄCZNĄ częścią POLSKIEGO obszaru PAŃSTWOWEGO.

    Nałożony na Polskę NAKAZ przesiedlenia ludności niemieckiej z polskiego obszaru państwowego obejmuje zarówno: mniejszość niemiecką przebywającą w Polsce do 1939 roku, ludność niemiecką zasiedloną na obszar państwa polskiego podczas II wojny światowej przez okupacyjne władze hitlerowskich Niemiec oraz ludność nie¬miecką, która nie porzuciła obszaru Ziem Odzyskanych, przyznanych Polsce przez Umowę Poczdamską.

    Cała ludność niemiecka (obywatele byłej IIl Rzeszy Niemieckiej) znajdująca się na obszarze państwa polskiego, została przeznaczona POSTANOWIENIAMI Umowy Poczdamskiej do przesiedlenia na obszar NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”, czyli na obszar czterech stref okupacyjnych Niemiec.

    Sojusznicza Rada Kontroli nad Niemcami (po BEZWARUNKOWEJ kapitulacji Niemiec, organ władzy najwyższej w Niemczech) dnia 20.11.1945 roku ogłosiła plan transferu ludności niemieckiej z obszaru Polski do czterech stref okupacyjnych Niemiec. SRKnN nie ogłosiła dokumentacji, ANI w sprawie przesiedlenia ludności niemieckiej z obszarów położonych na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej, ANI w sprawie przesiedlenia ludności niemieckiej z innych państw europejskich.

    Polska wykonała NAKAZ transferu ludności niemieckiej z Polski na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” zgodnie z Umową Poczdamską, ale większość ludności niemieckiej już przedtem porzuciła obszar przyznany Polsce tą Umową – głównie w wyniku zastosowania przez cofające się wojska niemieckie strategii spalonej ziemi” według niemieckiego planu „Nero” opatrzonego hasłami „Regen” und Hagel” – (Deszcz i Grad).

    Zarówno zarządzona przez władze niemieckie ewakuacja, jak i samorzutna ucieczka ludności niemieckiej z obszaru Ziem Odzyskanych, przybrały ogromne rozmiary i w wyniku tego obszary przejmowane przez władze polskie były w znacznej części całkowicie niemal WYLUDNIONE. Dotyczy to w szczególności Pomorza (byłe Prusy Wschodnie), Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej i północno-zachodniej części Dolnego Śląska.

    SRKnN działając, jako władza najwyższa w Niemczech i jako najwyższa władza niemiecka, na mocy prawa międzynarodowego z Umową Poczdamską z dnia 02.08.1945r. na czele, ogłosiła dnia 20.11.1945r. plan przesiedlenia ludności niemieckiej z Polski, Czechosłowacji i innych krajów Europy, według którego i zgodnie z przepisami prawa nastąpiło przesiedlenie ludności niemieckiej na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”, to jest, do czterech stref okupacyjnych Niemiec (radzieckiej, amerykańskiej, brytyjskiej i francuskiej).

    W wyniku tych działań prawnych, powstało wiążące PO DZIŚ DZIEŃ położenie prawne, według którego ZAPISY w księgach wieczystych dotyczące stanu posiadania ludności NIEMIECKIEJ przesiedlonej z przyznanych POLSCE mocą Umowy Poczdamskiej Ziem Odzyskanych, mają wyłącznie WARTOŚĆ HISTORYCZNĄ i nie posiadają jakiejkolwiek wartości prawnej w zakresie roszczeń CYWILNO-PRAWNYCH.

    Zakres suwerenności Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami, jako niemieckiej władzy najwyższej „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”, był dostateczny dla powzięcia wiążących postanowień prawnych w tym zakresie.

    Polska wykonała NAKAZ przesiedleń ludności niemieckiej, zgodnie z ustalonym planem przez Sojuszniczą Radę Kontroli nad Niemcami i ogłoszonym przez tą Radę dnia 20. 11. 1945 roku.

    Wykonanie tego planu wymagało zawarcia przez Polskę porozumień z dwoma państwami, przyjmującymi przesiedlaną z Polski ludność niemiecką na obszary podległych im stref okupacyjnych Niemiec. Porozumienia te zawarła Polska ze Związkiem Radzieckim (ZSRR) oraz ze Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (UK).

    Urzędowe oświadczenia brytyjskie stwierdzają, że w zakresie przesiedlania Niemców, Polska wykonała wszystkie warunki nałożone na nią przez Umowę Poczdamską.

    ANI JEDNO mocarstwo-strona Umowy Poczdamskiej nie podniosło w stosunku do Polski zastrzeżeń, co do formy, rozmiarów i techniki wykonania przesiedleń ludności niemieckiej z Polski zgodnie z NAKAZEM nałożonym na Polskę przez Umowę Poczdamską.
    Pomimo długoletnich i zdawałoby się wyczerpujących zagadnienie przesiedleń ludności niemieckiej z Polski na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”, na obszarze Polski po 1989 roku ujawniło się dość dużo Niemców lub tak zwanych volksdeutsche’ów, którzy przez całe dziesięciolecia po zakończeniu działań zbrojnych drugiej wojny światowej w Europie (08.05.1945), PODSTĘPNIE ukrywali się w Polsce UDAJĄC Polaków.

    Ci Niemcy, volksdeutsche i obywatele – winnej ludobójstwa – zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej, niemieckiego pochodzenia etnicznego, oraz ich następcy prawni, licząc na bezkarność, ujawnili się w czasach obecnych (1989-2005), jako tak zwana „Mniejszość Niemiecka” w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Obecnie, oprócz obciążenia cywilno-prawną odpowiedzialnością odszkodowawczą względem Polaków, z całą mocą PODLEGAJĄ ONI PRZYMUSOWEMU WYSIEDLENIU na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” na podstawie postanowień Umowy Poczdamskiej, ponieważ dopiero niedawno nastąpiło ujawnienie przestępczego zatajenia przez te osoby ich prawdziwej przynależności narodowej lub państwowej -a z przynależnością tą ściśle wiąże się, nie podlegająca przedawnieniu odpowiedzialność karna, odszkodowawcza (cywilna) i moralna, za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości popełniane na Polakach, co najmniej przez zbrodniczą, nazistowską III Rzeszę Niemiecką.

    Podkreślić przy tym należy, że oficjalne władze rozpadającej się w 1945 roku zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej – winnej ludobójstwa wprowadziły w życie na opuszczanych ziemiach polskich TAJNY PLAN, polegający na pozostawaniu w Polsce tych Niemców, którzy mogli skutecznie udawać Polaków i PRZENIKAĆ DO WŁADZ i ŚRODOWISK POLSKICH jako tajni agenci niemieccy, którzy w przyszłości ZNISZCZĄ Polskę od środka.

  56. MatkaPolka said

    2.) USTAWA (SRKnN) Nr 46 o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGOM

    Motto : NALEŻY BIĆ POLAKÓW, tak aby zdali sobie sprawę, Że śmierć jest lepsza od bycia i naturalnie mniech żal, ale jeżeli my chcemy istnieć, nie mamy innego wyjścia, jak całkowicie ich WYTĘPIĆ. (Prusak – niemiecki kanclerz BISMARCK.)

    Dnia 25.02.1947 roku, Sojusznicza Rada Kontroli nad Niemcami wydala Ustawę nr 46 o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGO. Ustawa ta wykonuje Umowę Poczdamską i zgodnie z tą Umową jest dodatkowym potwierdzeniem i uregulowaniem uzupełniającym w zakresie granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej. Ustawa nr 46 stanowi dalszy ciąg prawnego regulowania nowych granic Niemiec i nowych wytycznych ustrojowych. Ustawa ta. jest rozwinięciem norm Umowy Poczdamskiej. Przestało ISTNIEĆ państwo pruskie de facto, a jego położenie prawne zostało de iure określone w Umowie Poczdamskiej.

    Wstęp do Ustawy nr 46 stwierdza, że państwo pruskie przestało ISTNIEĆ w INTERESIE UTRZYMANIA pokoju i bezpieczeństwa narodów.

    Treść art. II. tej Ustawy stwierdza, że części obszaru byłego państwa pruskiego, znajdujące się pod władzą SRKnN, przemienione zostają w samodzielne Kraje lub będą włączone do innych Krajów niemieckich, a ostateczna decyzja w tej sprawie należy do SRKnN.

    Zasadniczym celem demilitaryzacji „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” była likwidacja Prus jako centrum organizacyjnego militaryzmu niemieckiego.

    Uwzględnia to treść Ustawy nr 46 o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGO, która łączy likwidację Prus z rolą tego państwa niemieckiego jako centrum militaryzmu niemieckiego.

    Ustawa nr 46 dokonała likwidacji jednego z państw niemieckich, którego obszar został rozdzielony między cztery strefy okupacyjne Niemiec i dziewięć Krajów niemieckich-nie licząc tych części państwa pruskiego, które zostały Umową Poczdamską zwrócone Polsce lub przy-dzielone ZSRR.

    Ustawa nr 46 jest JEDYNYM aktem prawnym Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami, opatrzonym dodatkową sankcją w postaci zatwierdzenia przez Radę Ministrów Spraw Zagranicznych czterech mocarstw-stron Umowy Poczdamskiej na konferencji w Moskwie w 1947 r.

    JAKAKOLWIEK próba odtwarzania PAŃSTWA PRUSKIEGO w jakimkolwiek zakresie i jakiejkolwiek postaci, czy nawet posługiwanie się godłem, barwami i nazwą państwa pruskiego w zakresie i znaczeniu innym niż historyczny, JEST przestępstwem karnym, tak w znaczeniu prawa karnego Republiki Federalnej Niemiec, jak i znaczeniu przepisów karnych prawa międzynarodowego i podlega ściganiu także przez Międzynarodowy Trybunał Karny.

    Art. II. Rozporządzenia nr 14 brytyjskiego zarządu wojskowego w Niemczech stanowi, że działanie przeciwko ustawodawstwu Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami będzie karane wysokimi karami, do kary śmierci WŁĄCZNIE.

    IV.) FORMY niemieckiej AGRESJI przeciwko POLSCE

    Pomimo upływu okresu 60 lat (2005), od dnia wejścia w życie Umów Jałtańskiej i Poczdamskiej, są one szczególnie atakowane przez urzędowych przedstawicieli Republiki Federalnej Niemiec. Przedmiotem tych ataków jest tak zwany kompleks jałtańsko – poczdamskich skutków prawnych.

    Zmierza się przy tym do podważenia wartości prawnej tych umów. Próby podważenia czy też negowania umów jałtańskiej i poczdamskiej występują zarówno w płaszczyźnie politycznej, jak i prawnej, zwłaszcza w sprawie tych postanowień Umowy Poczdamskiej, które dotyczą granic. W zakresie określonego status quo przez Umową Poczdamską, każda działalność podważająca istniejące granice państwowe stanowi bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa i pokoju międzynarodowego.

    W TYM ŚWIETLE należy oceniać zagrożenie międzynarodowe, jakie stanowi rewizjonizm uprawiany przez Republikę Federalną Niemiec.

    Umowa Poczdamska obowiązuje „NIEMCY JAKO CAŁOŚĆ”, a więc obowiązywała oba państwa niemieckie: Republikę Federalną Niemiec (RFN) i Niemiecką Republikę Demokratyczną (NRD). RFN w swej polityce wewnętrznej i zagranicznej DĄŻY do likwidacji Umowy Poczdamskiej oraz opartego na tej Umowie ustawodawstwa Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami.

    W Republice Federalnej Niemiec podkreśla się, że byłe ziemie niemieckie, które zostały przywrócone Polsce przez Umowę Poczdamską, nie przestały być obszarem niemieckim”. RFN NIE UZNAJE – w sposób przestępczy – POSTANOWIEŃ Umowy Poczdamskiej dotyczących zmian obszaru państwowego Niemiec.

    Wyroki sądów w RFN STWIERDZAJĄ, że Niemiec, który stale przebywa na obszarze państwa polskiego, NIE TRACI obywatelstwa niemieckiego.
    W ten sposób, organa państwowe RFN usiłują podważyć Umowę Poczdamską.

    Przedstawiciele Polski w organach Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) zmuszeni byli niejednokrotnie do działania bezpośredniego w sprawie granicy polsko-niemieckiej, pomimo że sprawa ta nie należy do kompetencji ONZ.

    Polska przedstawiała w takich przypadkach roszczenia w stosunku do ONZ z tytułu Umowy Poczdamskiej. Jeden z przypadków dotyczył rewizjonistycznej mapy wywieszonej w pawilonie RFN na wystawie poświęconej pokojowemu wykorzystaniu energii atomowej, zorganizowanej przez ONZ w Genewie.

    Inny przypadek dotyczył oficjalnego protestu rządu RFN złożonego w Sekretariacie Generalnym ONZ przeciwko używaniu nazwy „Niemiecka Republika Demokratyczna” w urzędowej dokumentacji ONZ.

    Rząd RFN DOMAGAŁ się używania dla NRD nazwy „Niemcy Środkowe” (rząd RFN nazwą „Niemcy Wschodnie” OKREŚLAŁ byłe ziemie niemieckie, które zostały zwrócone Polsce przez Umowę Poczdamską).

    W art 116 aktualnej konstytucji niemieckiej ZAPISANE JEST, że granicą wschodnią Niemiec JEST GRANICA III Rzeszy Niemieckiej z 1937 r. Zapis ten istnieje od 1949 r. wprowadzony za czasów kanclerza Konrada Adenauera. W 1990r. wpisano w preambule zapis o przejściowym charakterze konstytucji.

    Działalność ustawodawcza Bundestagu dostarcza wiele innych dowodów na istnienie w państwie niemieckim zjawiska, które określa się już potocznie, jako AGRESJĘ PRAWNĄ PRZECIWKO POLSCE, a także przeciwko innym pań¬stwom. Podobne zjawisko występuje w orzecznictwie sądów RFN, z Trybunałem Konstytucyjnym RFN w Karlsruhe na czele.

    W systemie prawnym RFN wprowadzono pojecie INLAND.

    INLAND – jest to obszar wykraczający poza granice państwowe RFN oraz poza obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”.

    Słowu INLAND zaczęto nadawać znaczenie prawno-państwowe, podkreślając przy tym tezę o kontynuacji istnienia , Rzeszy Niemieckiej w granicach Z 31.12.1937 r”.
    Te zmiany w znaczeniu słowa Inland występują zarówno w ustawodawstwie, jak i w wyrokach sądów RFN.

    Słowo to występuje zarówno w ustawach, jak i w nowelach do dawnych ustaw, wydanych po wejściu w życie Układu Polska-RFN podpisanego dnia 07. 12. 1970 roku w Warszawie. Również nowe jednolite teksty dawnych ustaw zachowują słowo Inland.

    Słowo Inland ZAWIERA program polityczny i prawny, który obejmuje trzy składniki pojęcia państwa w znaczeniu prawa międzynarodowego, a więc:

    *Władzę najwyższą (w tym przypadku jest to ,Kontynuacja Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r.”),
    *Obszar (w tym przypadku następuje naruszenie integralności obszaru państwowego Polski, Rosji, Czech i innych państw)
    *Ludność (a więc, regulowanie zagadnienia obywatelstwa niezgodne z prawem międzynarodowym).

    Słowo Inland zarówno w ustawie zasadniczej jak i używane w wielu innych ustawach RFN ma wspólne cechy, które używane są w treści tych ustaw i posiadają TAKIE OKREŚLENIA jak:

    „Rzesza Niemiecka w granicach z 1937r.”,

    „niemiecki obszar wschodni znajdujący się pod obcą administracją”,

    „terytorium podległe niemieckiej suwerenności państwowej, co oznacza Niemcy w granicach z 1937 r.”,
    „obszary położone na wschód od linii Odry i Nysy należące do terytorium Rzeszy Niemieckiej w dniu 31.12.1937r.”.

    KONWENCJA WIEDEŃSKA z 1969 roku w treści art 27. o nazwie Prawo wewnętrzne a przestrzeganie umów określa jasno stosunek prawny, że państwo-strona umowy nie może powoływać się na swoje prawo wewnętrzne, aby usprawiedliwiać niewykonywanie umowy międzynarodowej. Jest to norma prawa obowiązująca powszechnie, jako prawo zwyczajowe, a obecnie także jako prawo pozytywne.

    KONWENCJA WIEDEŃSKA z 1969 roku, w treści art. 29. o nazwie Terytorialny zasięg umów stwierdza, że umowa międzynarodowa wiąże stronę w odniesieniu do całego obszaru państwowego strony. W związku z tym należy zwrócić uwagę, że słowo Inland stosowane w ustawodawstwie federalnym RFN rozróżnia 5 zakresów terytorialnych.
    Dwa z tych zakresów wychodzą daleko poza granice państwowe RFN, co narusza między innymi także obszar państwowy Polski, b. Czechosłowacji, Litwy, Rosji… Ta okoliczność rzeczywista stanowi naruszenie postanowień Umowy Poczdamskiej oraz dwustronnych umów, zawieranych przez RFN z Polską i innymi państwami – a w wielu przypadkach narusza również umowy z zachodnimi sąsiadami RFN (na przykład ustawodawstwo dotyczące obywatelstwa).

    ODPOWIEDZIALNOŚĆ międzynarodową za tego rodzaju naruszanie umów międzynarodowych ponosi Republika Federalna Niemiec, ponieważ główne państwowe organy władzy i administracji RFN dopuszczają się łamania zobowiązań międzynarodowych podjętych przez RFN, jako państwo.

    Odpowiedzialność spada więc na władze ustawodawcze, na centralne organy państwowe RFN powołane do nadzoru, stosowania i wykładni prawa wewnętrznego, z Trybunałem Konstytucyjnym w Karlsruhe na czele.

    Wyroki czy opinie najwyższych organów sądowych RFN mają znaczenie tylko w systemie prawa wewnętrznego tego państwa, jednakże zawierają one potwierdzenie, a nieraz nawet usprawiedliwienia przypadków naruszania przez ustawę zobowiązań międzyna-rodowych RFN. Za ów stan rzeczy, najwyższe organy sądowe RFN ponoszą również odpowiedzialność międzynarodową.

    Szeroko stosowane określenie Inland, jest dowodem agresji RFN przeciwko Polsce, jest wyrazem naruszania zobowiązań dwustronnych RFN, a także postanowień Umowy Poczdamskiej. Odpowiedzialność międzynarodowa za łamanie tych umów spada na główne organy władzy i administracji RFN. Słowo Inland stanowi program państwa i jest wytworem polityki uprawianej przez Republikę Federalną Niemiec.

    Odpowiedzialność międzynarodową za takie działanie ponoszą organy państwowe RFN, a partie polityczne, organizacje kościelne, organizacje rewizjonistyczne czy społeczne -powinny ponosić odpowiedzialność KARNĄ w Niemczech.

    Państwo ponosi odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się w ramach kompetencji jego władzy najwyższej. Na rządzie RFN spoczywa odpowiedzialność za zniesienie tej nie¬zgodnej ze stanem rzeczywistym i prawem międzynarodowym, agresywnej infrastruktury wewnętrznego prawa niemieckiego, która w rzeczywistości jest szerzeniem bezprawia.

    Odpowiedzialność rządu RFN jest kwalifikowana, gdyż jego polityka ukryta w słowie Inland jest przez rząd RFN uprawiana również w stosunkach międzynarodowych, a w szczególności w ONZ i innych organizacjach międzynarodowych. Odpowiedzialność między-narodowa rządu RFN ma przede wszystkim wymiar prawny, a później dopiero wymiar polityczny.

    Należy wyjaśnić w związku z tym, że cztery wielkie mocarstwa ponoszą odpowiedzialność za „NIEMCY JAKO CAŁOŚĆ” na podstawie aktów prawnych, wydanych podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu.

    Odpowiedzialność czterech wielkich mocarstw NIE MOŻE BYĆ przedmiotem dwustronnych układów między RFN a jakimkolwiek innym państwem i NIE BYŁA TEŻ (ze względu na stanowisko rządu ZSRR w tej sprawie) przedmiotem rokowań zakończonych podpisaniem w dniu 12.08.1970 roku, Układu ZSRR-RFN.

    Dnia 23.10.1954 roku, Republika Federalna Niemiec podpisała tak zwane Układy Paryskie, na które składają się następujące akty prawne:

    Protokół w sprawie zakończenia zarządu okupacyjnego,
    Układ o stosunkach między trzema mocarstwami zachodnimi a RFN (tzw. układ niemiecki),
    Układ w sprawie stacjonowania obcych sił zbrojnych w RFN,
    Protokół w sprawie przystąpienia RFN do Unii Zachodnio-Europejskiej i NATO,
    Układ w sprawie położenia prawnego Saary.

    Na uwagę zasługuje częste powoływanie się przez RFN na treść art 7. tak zwanego układu niemieckiego z dnia 23.10.1954 roku, która w punktach 1. i 2. określa stanowi¬sko stron tego układu odnośnie: traktatu pokojowego dla całych Niemiec i ustalenia granic ,JS!iemkc” (które powinno być odłożone do czasu zawarcia traktatu pokoju z Niemcami), oraz jednoczenia Niemiec”. Punkt 3. art 7. stwierdza, że trzy mocarstwa zachodnie będą konsultować się z RFN we wszystkich sprawach, które dotyczą wykonywa’ nia ich praw w odniesieniu do NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI.
    Rząd RFN może oczywiście zajmować w tych konsultacjach jedynie stanowisko zgodne z Układem Polska-RFN podpisanym dnia 07.12.1970 r. w Warszawie.

    V.) FAKTY i oficjalna niemiecka REWIZJA historii Europy i Świata

    Motto Nie kolonizujemy Polaków, my kolonizujemy ich ziemię! (Adolf Hitler) (14*, str. 18)

    l.)W 1996 r. wystawiono na sprzedaż JEDNĄ ÓSMĄ POLSKI\ (1*, str. 64)

    A dziś!… W Polsce jeden hektar ziemi kosztuje 1000.- DM, gdy w Niemczech kosztuje 100.000.- DM. Poseł Roman Jagieiiński. (1*, str.29)

    Wg oficjalnego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 30 stycznia 1996r., 4.- miliony 400.- tys. hektarów po PGR-owskiej ziemi przejętej przez AWRSP, pod koniec 1995r. 6,8% było przekazane innym właścicielom (prostokąt o wymiarach 100 km na 10), 93.2 % jeszcze czekało.

    Czyli rok temu (1995), cztery miliony sto tysięcy hektarów po PGR-owskkh gruntów, czekało na nabywców i dzierżawców – wiadomo, że głównie cudzoziemców. Jedna ÓSMA Polski. (1*, str. 64)

    Szczecińska policja… podała w sierpniu 1996r., ie tylko na Pomorzu Zachodnim, szacuje się powierzchnię w posiadaniu Niemców na 20.- tys. hektarów… Prostokąt o wymiarach 20 km na 10.,. (1*, str. 35)

    Jednym słowem: zabraniamy sobie wszystkiego – który Polak będzie w stanie konkurować z obcokrajowcami? – pozwalamy innym na wszystko. Oddajemy się w zupełną NIEWOLĘ. Czyżby temu miała służyć nasza świeża wolność. (1*, str.29)

    (*) Ludzie pozbawieni własności, wcześniej czy później stają się bezdomni, tzn. zależni od łudzi własność posiadających, czyli staj ą sie niewolnikami Senator RP Jadwiga Stokarska. (1*, str.6)

    2.) DEKLARACJA GDAŃSKA

    Ojczyzna jest to wielki – zbiorowy – obowiązek, Cyprian Kamil Norwid (1*, str.7)

    a.) DEKLARACJA GDAŃSKA (14*, str. 19) podpisana 29.10.2003r. w Gdańsku przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Johannes’a Rau,
    „w sprawie osób wysiedlonych, zmuszonych do ucieczki i wypędzonych w Europie” podważa denazyfikacyjną Ustawę nr 46 NARODÓW ZJEDNOCZONYCH likwidującą Państwo Pruskie (wydaną dnia 25. 02. 1947 roku przez Sojuszniczą Radę Kontroli nad Niemcami).

    b.) DEKLARACJA GDAŃSKA posiłkując się zwrotem: „nieludzki reżim narodowo-socjalistyczny” POMIJA Państwo Niemieckie, jako SPRAWCĘ wywołania II wojny światowej.

    c.) DEKLARACJA GDAŃSKA posiłkując się zwrotem: „Szczególne miejsce w pamięci narodu Polski i Niemiec zajmują okrucieństwa, których zaznały miliony w wyniku wojny rozpętanej przez nieludzki reżim narodowo-socjalistyczny” POMIJA Naród Niemiecki, jako tego rzeczywistego SPRAWCĘ, który dokonał potwornych zbrodni na Narodach Europy i świata, w tym także na Narodzie Polskim.

    d.) DEKLARACJA GDAŃSKA stawia znak równości miedzy KATEM [Narodem Niemieckim], a jego OFIARAMI [Narodami Europy i świata], a zwłaszcza Słowianami łącznie z Polakami.

    e.) DEKLARACJA GDAŃSKA POMIJA Umowę Poczdamską zgodnie, z którą polska wykonała obowiązek transferu ludności niemieckiej” do Niemiec właściwych („NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI”) z ziem skolonizowanych przez Państwo Niemieckie na przestrzeni dziejów, a w 1945 roku przyznanych Narodowi Polskiemu przez NARODY ZJEDNOCZONE.

    Pomijanie w oficjalnym międzypaństwowym dokumencie [Deklaracji Gdańskiej) Państwa Niemieckiego, jako tego rzeczywistego SPRAWCY wywołania II wojny światowej i dokonania przezeń potwornych zbrodni, – stawianie znaku równości między niemieckim KATEM, a jego OFIARĄ, jest to już… OFICJALNA – niemiecka REWIZJA najnowszej HISTORII Świata, Europy i Polski pod dyktando REWIZJONISTÓW niemieckich, a na to Narody Europy, a w szczególności Naród Polski, zgody wyrazić nie mogą i nie wyrażą, NIGDY!

    DEKLARACJA GDAŃSKA podpisana przez prezydenta Niemiec Rau i prezydenta Polski Kwaśniewskiego, jest to świadoma próba podważenia [unieważnienia] denazyfikacyjnej Ustawy nr 46 NARODÓW ZJEDNOCZONYCH [Umowy Poczdamskiej], Ustawy likwidującej Państwo Pruskie i zakazującej jego odbudowy w jakiejkolwiek postaci.

    DEKLARACJA GDAŃSKA jest to postawienie znaku równości miedzy zbrodniarzami niemieckimi mającymi na swym sumieniu wymordowanie milionów istnień ludzkich a ich OFIARAMI, bo i cóż innego znaczą słowa zamieszczone w DEKLARACJI GDAŃSKIEJ.

    Cytujemy.

    „W XX wieku dziesiątki milionów Europejczyków doznało cierpień w wyniku wysiedleń, ucieczek i wypędzeń. Szczególne miejsce w pamięci narodu Polski i Niemiec zajmują okrucieństwa, których zaznały miliony w wyniku wojny rozpętanej przez nieludzki reżim narodowosocjalistyczny.”

    3.) PREZYDENT Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski GERMANIZATOR PAŃSTWA POLSKIEGO w XXI wieku. (14*,str. 18)

    Podpisujący DEKLARACJĘ GDAŃSKĄ prezydent RP Kwaśniewski i prezydent RFN Rau:

    PODEPTALI międzynarodową denazyfikacyjną Umowę Poczdamską z dnia 2. VIII 1945 roku oraz wynikającą z niej USTAWĘ nr 46- w sposób przestępczy (w myśl Ustawy nr 46) oraz potwierdzili w sposób przestępczy antypolski Komunalpolitische Kongress der Landsmannschaft Ostpreussen in Elbing” (Komunalno-polityczny Kongres Ziomkostw Wschodniopruskich w Elblągu) oraz

    4 Kommunalpolitische Kongress der Landsmannschąfi Ostpreussen in Allenstein – 2004r. (4-ty Komunalno-polityczny Kongres Ziomkostw Wschodniopruskich w Olsztynie)

    DALI przyzwolenie na zorganizowanie przestępczych kongresów w Polsce [przestępczych – w myśl Ustawy nr 46] Ziomkostwa Wschodnio-pruskiego w Elblągu [2001 r] oraz Olsztynie [2004 r.].

    PODEPTALI międzynarodową denazyfikacyjną Ustawę nr 46 w identyczny sposób jak czynią to od lat rewizjoniści [pruscy] niemieccy.

    UWIARYGODNILI przestępcze [w myśl Ustawy nr 46] Ziomkostwo Wschodniopruskie i ziomkostwa pruskie w ogóle, do czego nie mieli ani prawa, ani czego im czynić nie było wolno.

    UWIARYGODNILI przestępczy [w myśl Ustawy nr 46] Kongres Ziomkostwa Wschodniopruskiego w Elblągu [2001 r.]. Kongres ten dodatkowo uwiarygodnił w sposób przestępczy A. Kwaśniewski wysyłając na ten antypolski Kongres swego dyrektora [Direktor in seines Prdsidialbiiros] p. Cz. Ostrowską.

    UWIARYGODNILI przestępczy [w myśl Ustawy nr 46] Kongres Ziomkostwa Wschodniopruskiego w Olsztynie [2004 r]

    Ww. działania obu prezydentów stanowią przestępcze poczynania [w myśl Ustawy nr 46] i świadczą o wspólnych przestępczych poczynaniach z pruskimi ziomkostwami.

    Sprawcy tych czynów winni być więc ścigani jako przestępcy przeciwko pokojowi w myśl prawa międzynarodowego, zarówno oni jak i urzędnik prezydenta RP Czesława Ostrowska, takoż konsul polski w Republice Federalnej Niemiec, Janusz Styczek, oraz kilkudziesięciu konstytucyjnych polskich burmistrzów, prezydentów miast, starostów województwa Warmińsko – Mazurskiego, którzy złamali denazyfikacyjną Ustawę nr 46 NARODÓW ZJEDNOCZONYCH stanowiącą rozwinięcie Umowy Poczdamskiej.

    Ci ostatni, USTAWĘ nr 46 NARODÓW ZJEDNOCZONYCH łamali wielokrotnie m. in. uczestnicząc w antypolskich zjazdach Landsmannschaft Ostpreussen w: „Elbing” [2001 n] „Hamburg” [2002 i 2003 n], „Allenstein” [2004 c]

    ZIOMKOSTWA PRUSKIE w myśl międzynarodowej Umowy Poczdamskiej – Ustawy nr 46 rozwiązującej Państwo Pruskie są organizacjami przestępczymi, albowiem dążą do odbudowy Państwa Pruskiego – i ktokolwiek wspiera działalność przestępczych ziomkostw -sam podpada pod międzynarodową denazyfikacyjną Ustawę nr 46. (14*, str. 7) ponieważ;

    – w świetle Umowy Poczdamskiej i Ustany nr 46 o likwidacji państwa pruskiego – poniższy zapis JEST PRZESTĘPSTWEM kwalifikowanym w znaczeniu prawa międzynarodowego.

    ARTYKUŁ 2.1, Cele i zadania (…) Ziomkostwa wschodnioniemieckie w pokoju i wolności dążą znowu do złączenia Wschodnich Prus z całymi Niemcami. (STATUT Wszechzwiązkowego Ziomkostwa z 1994r.) (14*, str. 7)

    VI.) PRZYKŁADY WYBIELANIA W POLSCE NIEMIECKICH KATÓW POLAKÓW

    Motto: Odbierzcie narodowi jego pamiątki i historię, a już w drugim pokoleniu przestanie być narodem. (Z licznych wypowiedzi światłych Polaków)

    W kolejnych Raportach omówimy szerzej niemiecką REWIZJĘ „historii” Europy i Świata, a dot. wybielania niemieckich KATÓW Polaków, pisaną w Polsce przez obcą Polakom „V kolumnę” i środowiska reprezentujące interesy niemieckie, a usytuowane w naczelnych organach państwa polskiego – począwszy poprzez rządowe instytucje, jak:

    *Instytut Pamięci Narodowej (IPN),
    *Radę Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa,
    *Urząd ds. Kombatantów,
    *Państwowe Wydawnictwa Naukowe…
    *na prasie będącej w 90 % w posiadaniu Niemców – skończywszy

    W Raporcie nr 1 pisaną przez Niemców i ich popleczników na nowo „historię” tylko zamarkujemy, na podstawie drastycznych przykładów, które swym zakłamaniem i zionącą, acz skrywaną do Polaków nienawiścią- przewyższają tezę o tzw. polskich obozach koncentracyjnych – co i raz podnoszoną w mediach zagranicznych, prawie niezauważaną przez konstytucyjne władze Polski.

    A.) W Polsce po 60 latach od zakończenia działań zbrojnych w II wojnie światowej, NIE MA danych o łącznej ilości POLAKÓW, którzy zginęli:

    W okresie i w wyniku II wojny światowej,
    W okresie i w wyniku II wojny światowej na skutek uśmiercenia przez niemieckich KATÓW Polaków i w walce z Niemcami.

    POLAKÓW zastąpiono pojęciem obywatele polscy, wśród którego to pojęcia, eksponuje się niespójne liczby dot. strat mniejszości narodowych z przedwojennej Polski, (w każdym źródle inne ilości), wyrywkowo wspomina się straty Polaków w niektórych miejscach, czy grupach, natomiast źródła milczą o łącznych stratach poniesionych przez NARÓD POLSKI.

    Przykład; Na str. 22 zamieszczono ksero strony tytułowej wydanej w 2003r. monografii Historia Polski w liczbach 1918-2000.
    W zamieszczonych tabelach NIE MA danych o łącznych stratach dot. POLAKÓW, natomiast tabela na str. 365 podaje ,Straty wojenne Żydów polskich” i to zawyżone o 1.- milion w stosunku do wynikających z podanych w źródle -(3*, str. 60).

    Uwaga! Tabela posiada błędną nazwę. Nie istnieją Żydzi polscy, tylko obywatele Polski takiego lub innego pochodzenia [raczej wyznania talmudycznego, czyli kodeksu złodziejskiego, przestępczego– MP]. Ta błędna nazwa tabeli i cała książka… to nie przypadek, ale pisana od nowa „historia” próbująca udowadniać tezę o braku zasiedlenia ziem polskich przez Polaków, a tylko przez. tzw. Żydów polskich, co ma dodatkowo potwierdzać nie uwidacznianie strat wśród Polaków w II wojnie światowej.

    W Historii w liczbach…, jak i w literaturze źródłowej podanej na końcu, (i nie tylko) nie znaleziono danych o łącznych stratach poniesionych przez Polaków tj. obywateli polskich polskiego pochodzenia, lub tabeli ze stratami np. pod nazwą, Straty wojenne Polaków polskich!!!

    B.) W oficjalnych aktach zgonu (ksero na str. 22):

    Osoby o nazwisku Bem Antoni, rozstrzelanej przez Niemców w 1939r. publicznie na rynku w Krobii, na oczach rodziny (co potwierdza tablica pamiątkowa na rynku w Krobii), 4-ro letniego dziecka Kazimierza Grynia, zamordowanego w niemieckim obozie w Konstantynowie Łódzkim (co potwierdza oficjalny, opracowany przez Antoniego Galińskiego i sygnowany przez IPN Wykaz dzieci więźniów… zamordowanych i zmarłych w wyniku eksterminacyjnej polityki okupanta (jakiego??? -, że niemieckiego, w tytule nie „przypadkowo” nie dopisano, str. 23).

    NIE MA wzmianki o sposobie ich uśmierceniu przez niemieckich KATÓW Polaków. Oni po prostu zmarli…, jeden na rynku od kul zbrodniarzy niemieckich, drugi w niemieckim obozie, a napisano, że w Krobii i Łodzi.

    TEN oficjalny fałsz w dokumentach, za np. jeszcze 50 lat, nie pozostawi śladu o zbrodniach popełnionych na POLAKACH przez Niemców.

    Tablice pamiątkowe zmurszeją, a wykazy znikną za przyczyną V kolumny niemieckiej i innych wrogich Polakom mniejszości narodowych, zwolenników tzw. „Społeczeństwa Obywatelskiego”.

    C.) Obecna Komisja zwana Główną Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN przechodziła już 3-y znamienne metamorfozy, zmierzające w kierunku tuszowania niemieckich zbrodni popełnionych na POLAKACH w czasie II wojny światowej. I tak Komisja ta: w latach 1945 55 nazywała się – Główną Komisją Badania Zbrodni NIEMIECKICH w Polsce, od lat 50 do 1990r. zmieniono jej nazwę na – Główną Komisję Badania Zbrodni HITLEROWSKICH w Polscet obecnie to już – Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

    Niemców zamieniono na hitlerowców, a i tych już teraz nie ma. Jak wynika z napisów na tablicach pamiątkowych zbrodnie w Polsce popełniali hitlerowcy, o bliżej nieznanej narodowości.

    D.) Tablice upamiętniające miejsca popełnionych przez Niemców zbrodni na Polakach, zwłaszcza te na warszawskiej Woli, gdzie tylko w pierwszych 6 dniach polskiego Powstania Warszawskiego (1. VIII. – 2. X. 1944r.) bandy niemieckich zbirów z Wehrmachtu wymordowały i spaliły na ulicach Warszawy, ponad 50.- tysięcy, Polaków (mężczyzn, kobiet i dzieci) – posiadają w tle Krzyża Walecznych napisy jak niżej (te pierwsze przed renowacją, ten drugie już po renowacji):

    MIEJSCE UŚWIĘCONE KRWIĄ POLAKÓW POLEGŁYCH ZA WOLNOŚĆ OJCZYZNY,
    MIEJSCE UŚWIĘCONE KRWIĄ POLEGŁYCH ZA WOLNOŚĆ OJCZYZNY.

    Słowo „POLAKÓW” – zlikwidowano. Widać polegli tam nie muszą mieć narodowości, (to niepoprawne politycznie) zwłaszcza polskiej., a może to jest zwiastun, że niedługo – pojawi się tam narodowość poległych i sprawców zbrodni. na wzór kłamstwa w Jedwabnem!!! (Patrz ksero zdjęcia z pomnika po renowacji u zbiegu ul. Elekcyjnej i Wolskiej – od strony północnej – str. 24)

    W wybielaniu niemieckich KATÓW Polaków i fałszowaniu martyrologii Narodu Polskiego przodują rządowy Instytut Pamięci Narodowej i Państwowe Wydawnictwa Naukowe.

    Ten pierwszy nie oszacował przez 60 lat, strat ludzkich ogółem, jakie poniósł Naród Polski w wyniku agresji Niemieckiej na Polskę w 1939r. O skali zafałszowań w danych dotyczących strat poniesionych przez Naród Polski, może świadczyć zestawienie liczbowe np. wg pkt. II.),.

    Rzekomo zginęło 6,028.- miliony obywateli polskich (wg IPN). Jeżeli tak, to zsumujmy tylko niektóre straty na podstawie Literatury źródłowej i podanych liczb w punkcie II.).

    2-miliony 170-tysięcy – zginęło POLSKICH dzieci i młodzieży,
    1-milion 377-tysięcy – POLAKÓW zginęło tylko w 8 niemieckich obozach,
    644- tysiące – głównie POLAKÓW zginęło w działaniach wojennych,
    200- tysięcy – POLAKÓW zginęło w Powstaniu Warszawskim
    120 – tysięcy – POLAKÓW zginęło na Wołyniu z rąk OUN-UPA,
    112- tysięcy – Polaków zamordowanych tylko na ziemi radomskiej,
    2- miliony 600- tysięcy – zginęło ŻYDÓW obywateli polskich (3*, str. 66),

    Daje to
    7 – milionów 223- tysiące – ofiar Polaków i obywateli polskich.

    A gdzie SETKI TYSIĘCY zamordowanych Polaków na ulicach miast i w innych niemieckich obozach zagłady…,

    w Piaśnicy – 12 tysięcy, Rotundzie Zamojskiej – 8 tys., ściętych na GILOTYNACH – 20- tysięcy,
    KL Warschau – 200. tysięcy…

    A gdzie dziesiątki TYSIĘCY tych Polaków zamordowanych w Krakowie, choćby w więzieniu zwanym Libanem, a gdzie Ci powieszeni publicznie na ulicach miast, wsi i osiedli… A gdzie tysiące tych Polaków zamordowanych, choćby w ponad 820.- wsiach spacyfikowanych przez Niemców, które znajdują się w obecnych granicach Polski, (przypomnijmy, że w granicach przedwojennych Polski spacyfikowano w II wojnie światowej ponad 4000.- wsi i miejscowości)…!?

    I taki fałsz firmuje IPN – rzekomo polska instytucja rządowa w rzekomo wolnej Polsce! Ci drudzy z PWN, celują w fałszowaniu martyrologii Polaków, eliminując z kolejnych wydań Encyklopedii straty ludzkie poniesione przez Polaków z rąk niemieckich KATÓW. Wystarczy porównać dane z haseł z kolejnych wydań Encyklopedii, np. z 197lr. (4*)

    z wydaniami kolejnymi, a przykładowo dotyczącymi, np. Poznania, Krakowa… spacyfikowanych przez Niemców miejscowości takich np. jak: Rajsk, Skałka Polska, Smoligów, Gostyń, Milejów, Kartuzy, Ciencisko, Borów, Działdowo, Skarżysko Kamienna… lub danych dot. zbrodni popełnionych na Polakach przez bandy ukraińskich zwyrodnialców z OUN – UPA, Hasła – UPA, OUN.

    Bez problemu można się przekonać, że nie tylko z kolejnych wydań Encyklopedii znikają informacje o mordowaniu przez Niemców Polaków, ale eliminowane są w ogóle informacje z czasów okupacji niemieckiej Polski, a także eliminowane są hasła z nazwami miejscowości w ogóle, w których Niemcy mordowali POLAKÓW. I ten fałsz firmują Państwowe Wydawnictwa w Polsce zwane Naukowymi – widać finansowane przez bliżej nieokreślone państwo.

    E.) Na str. 23 zamieszczono ksero zdjęcia najnowszej tablicy (2004r) mającej upamiętnić pomordowanych przez Niemców więźniów obozu w Konstantynowie k/ Łodzi. Napis na tablicy brzmi:

    Groby około sześciuset więźniów obozu przesiedleńczego w Konstantynowie Łódzkim, zmarłych i pomordowanych w latach 1940-1945,

    Poprawny politycznie! napis na tablicy pozbawił NARODOWOŚCI zamordowanych w niemieckim obozie, a leżących tam więźniów – POLAKÓW (w tym niemowlęta i nieletnie dzieci wypędzone przez Niemców z woj. poznańskiego), którzy wrzucani do wspólnego dołu z drabiniastego wozu, nie doczekali się do dziś ekshumacji, należytego pochówku i oszacowania ICH ilości znajdujących się w tej wspólnej mogile. Wg oceny byłych więźniów niemieckiego obozu w Konstantynowie, w tej mogile znajdują się szczątki ok. 12.- tys. Polaków.

    Poprawny politycznie! napis na tablicy uczynił też NIEMCÓW, KATÓW Polaków -anonimowymi. KACI Polaków jak i organizatorzy obozu są nieznani i nie mają NARODOWOŚCI.

    F.) Szanownym Adresatom mającym jeszcze niedosyt po przytoczonych przykładach, proponujemy obejrzenie ostatniej wersji znanego filmu „Zakazane Piosenki” Poprawna politycznie cenzura, wyeliminowała z filmu złych Niemców. (Dziecka z tramwaju już nie zabito, Niemiec już nie uderza pistoletem w palce grającej na fortepianie itp…

    . Pozostali tylko źli Polacy nie wiadomo, dlaczego zabijający skrzypka, czy blondynkę z tramwaju).

    Jeżeli więc w Polsce istnieje na taką wielką skalę zakłamanie i wybielania niemieckich KATÓW, to jest to też jawne zaproszenie do pisania przez zagraniczną prasę o niemieckich obozach na terenie okupowanej Polski jako o polskich obozach koncentracyjnych. Na zakończenie pragniemy nadmienić, że w przypadku, gdyby podany wyżej stan rzeczy był wynikiem nieświadomego działania, to od chwili obecnej, jeżeli będzie nadal stosowany – staje się on działaniem świadomym, które pociąga za sobą pełną i szczególnie ciężką odpowiedzialność: karną, odszkodowawczą, (cywilną i moralną).

    VII.) Literatura źródłowa:

    (1*) WYPRZEDAŻ ZIEMI POLSKIEJ – Tragedia narodowa, Włodzimierz Achmatowicz i Przemysław Krzemień. Wydawnictwo.- Maryja, Toruń 1997
    (2*) Niemieckie ludobójstwo na Narodzie Polskim, Henryk Pająk, Wydawnictwo.- Retro, Lublin 2004
    (3*) Informator encyklopedyczny; Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945, Insty¬tut Pamięci Narodowej, Rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, Wydany przez PWN w 1979r.
    (4*) Mała Encyklopedia Powszechna, PWN 1971, hasło: Zbrodnie hitlerowskie w Polsce 1939-1945
    (5*) Zbrodnie hitlerowskie w Polsce, Stanisław Kania, Rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, 1983.
    (6*) Niemiecki obóz zagłady w centrum Warszawy – KL Warschau, Maria Trzcińska, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2002.
    (7*) Materiały z I ogólnopolskiej konferencji przedstawicieli samorztylów spacyfikowanych wsi „60 lat i co dalej”, 8 maj 2005, Borów, Warszawa czerwiec 2005
    (8*) Hitler założycielem Izraela?, Henecke Kardel, Oficyna Wydawnicza Fulmen, Warszawa 1995
    (9*) Ekspertyza podstaw prawnych roszczeń indywidualnych o odszkodowania wojenne, prof. dr Alfons Klafkowski, Wydawca Mieczysław Janosz, Bielsko Biała 1990 (Stowarzyszenie Ofiar Wojny)
    (10*) Ukraino pokochaj prawdę, prof. dr hab. Edward Prus, Wydawnictwo Goldpol, Warszawa 2003
    (11*) Glos Kresowian, Biuletyn Informacyjny Kresowego Ruchu Patriotycznego Nr 19, styczeń marzec 2005r.
    (12*) UMOWA POCZDAMSKA z dnia 2 VIII 1945r. Podstawy prawne likwidacji skutków wojny polsfco-niemieckkj z lat 1939-1945, prof. dr Alfons Klafkowski, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1985
    (13*) POLSKA KARTA PRAW OFIARY, Wydana przez Ministerstwo Sprawiedliwości RP, w październiku 1996r.
    (14*) GERMAŃSJA POLSKA XXI wieku, Jan Marszałek, Polska Oficyna Wydawnicza 20O5r.
    (15*) LUDOBÓJSTWO dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności POLSKIEJ Wołynia 1939-1945, Władysław i Ewa Siemaszko, Wydawnictwo von Borowiecky, Warszawa 2000, tom I i U (Książka nagrodzona przez Przegląd Wschodni Jest to praca dokumentująca na 14O0 stronach mordowanie i masakrowanie na Wołyniu ludności polskiej przez nacjonalistów ukraińskich)
    (16*) Wystąpienie Stowarzyszenie Ofiar Wojny z Bielska Białej do niemieckiego Bundestagu ż wnioskiem o wypłatę odszkodowań cywilno prawnych dia Polaków… i dalsza korespondencja w tej sprawie.

    „Raport Nr 1 dot. Agresji Republiki Federalnej Niemiec na Polskę na początku XXI wieku”
    opracował JAN WYSOCKI

    Sygnatariusze, którzy podpisali ,RAPORT NR 1
    dot. agresji Republiki Federalnej Niemiec na Polskę na początku XXI wieku”
    1. Zarząd Główny Światowej Federacji Polskich Kombatantów, ul. Grochowska 365, 03-822 Warszawa, Polska (przewodniczący płk w s., spocz. Antoni Heda – Szary, sekretarz Zarządu Głównego Edward Staniewski)

    2. Światowy Kongres Polaków (World Congress of Poles) PO Box 300614, Chicago ,IL 60630, USA {Prezydent – Bonifacy Pisarek, Dyrektor Oddziału Polska – Jem Wysocki)

    3. Redaktor Naczelny pisma Światowej Federacji Polskich Kombatantów„WESTERPLATTE” (Jan Marszałek)

    4. Towarzystwo Opieki nad Majdankiem, Oddział w Warszawie 00-921 Warszawa,Al. Ujazdowskie 6 (Przewodniczący – Julian Mazurek)

    5. Duszpasterstwo b. Więźniów Obozów Koncentracyjnych i Więzień II Wojny Świa¬towej, 00-291 Warszawa, ul. Chłodna 9 (inż. Bolesław Staroń)

    6. Poseł na Sejm IV Kadencji (Zdzisław Jankowski)

    7. Zrzeszenie Artystyczne „A”, 96-106 Skierniewice ul. Berlinga 2 (Prezes- Wiesław Sokołowski)

    8 Stowarzyszenie Ofiar Wojny, Zarząd Główny, 43-300 Bielsko Biała, ul. Ks. Stanisława Stojałowskiego 22, tel. O-33- 822-99-20 (Prezes Zarządu Głównego mgr praw — Mieczysław Janosz, Sekretarz, Zarządu Głównego – mgr Stanisław Bastowski)

    9.Wypędzona przez Niemców w 10 minut ze Środy Wielkopolskiej – IV. 1941, b. Nieletnia więźniarka niemieckiego obozu zagłady w Konstanty nowie Łódzkim – 1941/42). (Marianna Grynia – Warszawa)

    10.Wypędzony przez Niemców 13.XIL1939r. z Krobi, syn Antoniego Bema, rozstrzelanego publicznie na oczach rodziny przez niemieckich KATÓW z Wehrmachtu, na rynku w Krobi 21.X. 1939 r.) f Walenty Bem – Warszawa)

    11.Niepodległościowy Związek Żołnierzy ARMII KRAJOWEJ, Zarząd Koła, ul. 3 Maja 13/8, Kalisz (Prezes Zarządu Koła – płk AK Mikołaj Malec)

    12.Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Kraju, Oddział w Pruszkowie, ul.Kościuszki 41, 05 800 Pruszków (Przewodniczący SPK, Oddział Pruszkowie – por. inż. Ryszard Matczflk)

    13.Stowarzyszenie Patriotyczne „Wola Bemowo”, 01-231 Warszawa, ul. Płocka 35 m24 (Przewodniczący Stowarzyszenia – Jan Guz)

    14. Stowarzyszenie Dzieci Zamojszczyzny w Biłgoraju (Prezes Zarządu – Bolesław Szymanik), ul. Wlosienkarska 13, 23-400 Biłgoraj.

    15.Komendant S.KL Z.H.R. „BOHATER” (H.R. – Kazimierz. ZielińsM hm)

    16.POLSKO-POLONIJN A Organizacja Narodu Polskiego, Liga Polska, 00-384 Warszawa,ul. Dobra 13/20, tel. 0-22- 622-54-90 (dr med. Jan Pyszko)

    17.Stowarzyszenie na Rzecz Ekorozwoju Wsi BORÓW, 23-235 Annopol, Borów 60(Andrzej Rej, Marek Kolerski)

    18.Pomnik Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie (Stanisław Krogulec)

    19.Prof. dr hab. Edward Prus, 44-100 Gliwice, ul. Nowy Świat.

    20.Komisja Krajowa KNSZZ „Solidarność 80″ Wiceprzewodniczący Zdzisław Jankowski

    21.Związek Kombatantów Polskich w Kraju Zarząd Główny Legionowo Prezes ZKPwK Stanisław Mandykowski.

    22.Polskie Radio Armii Krajowej Jutrzenka” im. Generała Grota Stefana Roweckiego 02-776 War-szawa ul. Dereniowa 4/32 (Cielecki).

  57. MatkaPolka said

    Wszelkie roszczenia Niemcy powinni kierować do sprawców wysiedlenia i ucieczki zbrodniarzy niemieckich, czyli do państwa niemieckiego Republiki Federalnej Niemiec prawnego kontynuator Trzeciej Rzeszy niemieckiej.

    2 Polska powinna mieć roszczenia do RFN o cywilno prawne odszkodowania. Polska jako państwo i obywatele polscy ofiary i spadkobiercy ofiar zbrodniczej, nazistowskiej Trzecia Rzesza niemieckiej

    Były dwie ustawy sejmowe 1990 i 2004 r zobowiązujący rząd polski o wyegzekwowaniu Roszczeń polskich od Niemiec – sumy za częściowe tylko zniszczenia wojenne oszacowanej na 537 mld marek (wartość z 1972r).

    Żaden zdradziecki , skorumpowany, rząd „polski” tego do tej pory nie wyegzekwował.

    KRYPTONIM “NERO” Hasło: „REGEN UND HAGEL” („Deszcz i Grad”)
    Opracowanie Stowarzyszenia Ofiar Wojny

    O tym jak zbrodnicza, nazistowska Trzecia Rzesza Niemiecka wypędzała Niemców z Ziem położonych na wschód od rzek Odra i Nysa wykonując zbrodniczy niemiecki Rozkaz o Spalonej Ziemi.
    https://marucha.wordpress.com/2010/12/11/w-sprawie-tzw-wypedzonych/#comment-66912

    Jedyna odpowiedzią na roszczenia niemieckie (niesluszne)
    Powinny być roszczenia zbiorowe, państwowe i indywidualne o odszkodowania od niemiec dla ofiar i spadkobierców ofiar zbrodniczej, nazistowskiej Trzeciej Rzeszy niemieckiej

    Istnieje fundamentalne nieporozumienie. Niemcy to nie Prusy !!!

    Polska utracila swe ziemie w wyniku ekspansjonizmu pruskiego – Prusy NIE istnieją.

    II Wś wywołała zbrodnicza nazistowska Trzecia Rzesza niemiecka, której prawnym kontynuatorem jest Republika Fereralna Niemiec.

    Polsce jako krajowi, Polakom indywidualnie jako ofiara zbrodniczej nazistowskiej Trzeciej Rzeszy niemiecka naleza sie odszkodowania zbiorowe oraz indywidualne od RFN.

    Wysiłkiem wielu narodów sprzymierzonych pokonano w II wojnie światowej wielowiekowy MILITARYZM PRUSKI zagrażający nie tylko Polsce, ale również wielu innym narodom świata. W wyniku II wojnie światowej zginęło ponad 7 milionów Polaków i 60 milionów obywateli Anglii, Francji, Rosji, USA, Kanady i wielu innych krajów. Zastanawia milcząca zgoda i przyzwolenie na odradzanie się ducha Pruskiego Militaryzmu przez państwa byłej koalicji antyhitlerowskiej Anglii, Francji, USA, Rosji, decyzji zwycięskich aliantów Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN). Zadziwia nieposzanowanie układów i praw międzynarodowych powstałych w wyniku pokonania hitlerowskich Niemiec przez samych twórców tych układów.

    Dodać należy i podkreślić bardzo mocno, że to nie była to nagroda dla Polski za jej wkład zbrojny w zwycięstwo w II wojnie światowej. Górny Śląsk, Dolny Śląsk, Pomorze Wschodnie i Zachodnie, Wielkopolska i Mazury dolny bieg Wisły i Odry to obok Małopolski, Mazowsza to ZIEMIE RDZENNIE POLSKIE . To właśnie te ziemie stanowią o polskości Polski; Ziemie wschodnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów tj. Kresy to wynik wielowiekowej Unii Polski z Litwą. Polska sięgała aż po Kamieniec Podolski.

    Tzw. Ziemie Odzyskane, Ziemie Zachodnie zostały przez Polskę utracone w wyniku ekspansjonizmu Militaryzmu Pruskiego, tajnej dyplomacji i spisków pruskich zarówno przed i w czasie rozbiorów, jak i później w wyniku skomplikowanego procesu historycznego, którego wyrazem był miedzy innymi Kulturkampf Bismarcka.

    ISTNIEJE PEWNE FUNDAMENTALNE NIEZROZUMIENIE

    PRUSY TO NIE NIEMCY !! Polska utraciła ziemie w wyniku ekspansjonizmu Pruskiego i niemcy nie maja nic do tego
    Natomiast druga wojne swiatowa wywolaly , nazistowska Trzecia Rzesza niemieckani
    Dziś na naszych oczach obserwujemy powtórkę tego procesu – ekspansji Niemiec na ziemie rdzennie polskie.

    UNIA czy RZESZA

    https://marucha.wordpress.com/2010/12/11/w-sprawie-tzw-wypedzonych/#comment-67009

    Integracja Europy, polityczny wynalazek Adenauera i Schumana, udoskonalony przez Franza Josefa Straussa, wskazała Niemcom siebie, jako jedyną bezpieczną drogę do osiągnięcia przez Niemców kierowniczej roli w Europie bez granic, w Europie będącej nową formułą nordyckiej przestrzeni życiowej, w której Niemcy ostatecznie znajdą dla siebie miejsce i – według Straussa , MOŻLIWOŚĆ POŻYTECZNEGO WYŁADOWANIU SWOJEGO NIESŁYCHANEGO ZASOBU ENERGII.

    Europa, która ma stać się ojczyzną narodu niemieckiego, nie może skończyć się ani na Łabie, ani też na Odrze. W niej musi zostać zrealizowane europejskie prawo do ojczyzny, które (…) zezwala Niemcowi (…) znaleźć miejsce osiedlenia i pracy wszędzie tam, gdzie mu się podoba, jako pełnoprawnemu obywatelowi. Dopiero ten, kto będzie mógł żyć i działać tam gdzie mieszkali jego ojcowie, potrafi uznać w takiej Europie swoją ojczyznę – tak czołowy polityk bawarskie partii CSU w lalach (60-ch – Franz Josef Strauss, w swojej doktrynie integracyjnej sprecyzował, czyli — dokładnie opisał – pierwszą naturalna potrzebę” Niemców w przyszłej zjednoczonej Europie.

    Wypowiedź Romana Herzoga prezydenta Niemiec, nawiązuje do obietnicy Konrada Adenauera – kanclerza Niemiec, danej w roku 1961 na zjedzie Ziomkostwa Śląskiego, że:
    „Jedność Europy przyniesie też spełnienie waszych życzeń i żądań. Każdy krok. jaki uczynimy najpierw w kierunku integracji Europy Zachodniej jest jednocześnie krokiem naprzód ku drodze do waszych stron ojczystych”.

    Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, wydane w dniu 3I lipca 1973 roku w Karlsruhe stwierdza jednoznacznie, że (.. ) Ustawa Zasadnicza – a nie tylko teza nauki prawa międzynarodo-wego i nauki prawa państwowego – zakłada, ze Rzesza Niemiecka przetrwała klęskę 1945 roku i nie upadla ani z chwilą kapitulacji, ani wskutek w Niemczech obcej władzy państwowej przez sojusznicze mocarstwa okupacyjne, ani później.

    Wynika to z preambuły, z art. 16, art 23, ART 116 I ART. 146 USTAWY ZASADNICZEJ (..). RZESZA NIEMIECKA ISTNIEJE NADAL (..) , co powinno być rozumiane, jako ISTNIENIE RZESZY W JEJ STARYCH GRANICACH Z 1937 ROKU.

    (.)
    Wciąż obowiązująca treść artykułu 116 Konstytucji Niemiec, jest stanem agresji prawnej wymierzonej przeciwko Polsce

    Ten sam Federalny Trybunał Konstytucyjny w roku 1980, w swoim Orzeczeniu z dnia 26 Lutego stwierdził, że – (…) pozostałe terytoria, które wchodziły w skład Rzeszy Niemieckiej w granicach z 31 grudnia 1937 roku, NIE SĄ DLA RFN ZAGRANICĄ.

    Profesor Anna Wolff-Pawęska w swojej pracy zatytułowanej „Europejska koncepcja Chadecji” pisze „Chadecka doktryna Europy zajmowała w drugiej połowie lad 60-tych centralne miejsce w zewnątrz-politycznych rozważaniach CDUICSU. Cokolwiek by o niej powiedzieć, nie należy zapominać, że stanowiła ona przede wszystkim kamuflaż dla różnorodnych ówcześnie prób rozwiązania problemu niemieckiego. Jedność narodu w kalkulacjach zachowawczych polityków niemieckich, miała tylko wstęp do dzieła zjednoczenia Europy Zachodniej

    Slogan „finis Germania finis Europae ” (upadek Niemiec upadkiem Europy), wyrażający powojenne nastroje zwolenników dominacji Niemiec i Europy w świecie, szybko został zastąpiony hasłem — SKORO NIE MA RZESZY, NIECH ŻYJE EUROPA . Chadecja zaś poczuwała się, jako jedyna siła polityczna RFN do przywrócenia zintegrowanej Europie – matce świata i ojczyźnie narodów – należnego jej miejscu w świecie. Należnego miejsca Europie zintegrowanej wokół Niemiec.

    Obecny stan rzeczy ( agresja polityczno-prawna Niemiec ), w połączeniu z nadrzędnością Konstytucji UE, ( unii politycznej ), nad Konstytucją RP, w Europie, w której w niedalekiej przyszłości sytuacja wielu narodów w głównej mierze zależeć będzie od sytuacji politycznej i ekonomicznej Niemiec – stwarza niebezpieczeństwo wypuszczenia z rąk polskich administracji politycznej na całym obszarze Ziem Odzyskanych i przekazania jej w ręce niemieckie przez prosty zabieg demokratycznych wyborów do samorządów lokalnych, następnie utrwalenia terytorialnego odzysku w formie najpierw nowego podziału administracyjnego wschodnich nabytków UE na precyzyjnie obrysowane regiony, które po załamaniu się Unii zostaną zatrzymane przy Rzeszy.

    (.)
    Według Franza Josefa Straussa – w latach sześćdziesiątych sztandarowego polityka bawarskiej CSU:
    Integracja Europy powinna być (–) oparta na federacji takiej z której nic można byłoby wystąpić, podobnie jak np. Kalifornia nic może opuścić związku państwowego USA, czy Bawaria – Republiki Federalnej.

    Rzeczpospolita z lutego 1993 (1/46):
    W grudniu 1990 w budynku Związku Wypędzonych w Bonn odbyła się tajna narada poświecona metoda walki o odzyskanie ziem, które po roku 1945 są w posiadaniu Polski Czechosłowacji i ZSRR. W naradzie brał udział wysokiej rangi urzędnik kanclerza Kohla i przedstawiciele MSW I MSZ RFN-u

    Ustalono wówczas, że Niemcy zastosują w Polsce dwa warianty tzw. „FRIEDENSPLAN” (pokojowy) I „KRIEGSPLAN” (wojenny), aby odzyskać stracone na rzecz Polski ziemie w ciągu 10-15 lat

    Przyjęto tam, ze razem z realizacja pokojowego sposobu ponownej kolonizacji, będą przygotowane i tworzone tajne struktury na naszych Ziemiach zachodnich „Schlesischrebellion” – Bunt Śląski.

    Pokojowy plan Niemców polega na tym, aby powiązać Polskę z gospodarka RFN układami, ale takimi gdzie prawo wyłącznego decydowania będą mieli Niemcy. Trzeba stworzyć 6-7 tysięcy małych firm gdzie dyrekcja i kadra kierownicza będzie w rekach niemieckich. Ludzie ci będą oswajali się z nowymi warunkami i przygotowywali zakłady, aby w przyszłości polskie zakłady zastąpić wyłącznie Niemcami.

    Należy korumpować polskich prominentów tak politycznych jak i ekonomicznych popierać finansowo polskie media przychylne Niemcom i popularyzować tzw. ”niemiecką bramę do Europy”. (..) Trzeba postępować ostrożnie i inwestować w Polsce poprzez inne firmy zachodnie USA, Francji, Austrii, które są powiązane z Niemcami.

    Kanclerz Niemiec Schroeder na Zjeździe wypędzonych w Berlinie 2001:

    „Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Zawierzcie mej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie Landy, w ten sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, czyli Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że zostali wreszcie Europejczykami.”
    (.)
    Fragmenty wywiadu z profesorem Mariuszem Muszyńskim, dotyczącym nasilającej się polityki roszczeniowej Niemiec i rewizji istniejącego porządku prawnego i politycznego w Europie po drugiej wojnie światowej.

    Zdaniem pana profesora Mariuszem Muszyńskim, byłym prezesem Fundacji Polsko-Niemieckiej „Pojednanie”: mamy do czynienia z odradzaniem się rewizjonizmu niemieckiego, (.) Przede wszystkim, prof. Muszyński nie wyjaśnia, co jest źródłem obecnego porządku międzynarodowego. Chociaż pan profesor krytykuje rewanżyzm niemiecki, to przedstawia, tak naprawdę, jedynie niemiecki punkt widzenia.

    Profesor wspomina w swej wypowiedzi Umowę Poczdamską, ale nie wyjaśnia jej istoty i wpływu na porządek prawny i polityczny w Europie i na świecie po II wojnie światowej.

    Wprawdzie mówi o Fundacji Niemieckiej ‘Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość’, ale nic nie wspomina o środkach przekazanych przez tą fundację dla fundacji „Pojednanie”; nic nie mówi o tym za co zostały przyznane (za wywózki i niewolnicza pracę), i jak te środki zostały rozdysponowane, nie mówi o ODMOWACH wypłacania tychże świadczeń przez Fundacje ‘Pojednanie’ poszkodowanym Polakom pod idiotycznym kryterium geograficznym ( (III Rzesza w granicach przed1937), czy też interpretacji prostych pojęć jak ‘deportacja’.

    Nie wspominaniu w ogóle, że suma 5,371 mld marek odszkodowań za deportacje i odszkodowania za niewolniczą prace stanowią jedynie jeden procent (1%) CZĘŚCIOWEJ tylko sumy 537,1 mld marek niemieckich ( wartość z 1972 r.) należnej Polakom od Niemców jako cywilno – prawne odszkodowania wojenne. O tym w ogóle pan profesor nie wspomina.
    Przeznaczenie tylko jednej setnej z 537,1 miliarda obecnych marek niemieckich (a więc 5,371 miliarda obecnych marek niemieckich) na działania pozaprawne, graniczące z przestępstwami i wprost przestępcze,

    Olbrzymia suma 5,371 miliarda posłużyły zapewne DO SKORUMPOWANIA nie jednego, a wielu polityków w Polsce i to zapewne tłumaczy dziwne transformacje ustrojowe i forsowanie przystąpienia do UE – (TANI PODBÓJ POLSKI !!!) – odpowiedz z pewnością pozwoliłoby niemieckim podmiotom fizycznym i prawnym (z Republiką Federalną Niemiec włącznie), zobowiązanym do wypłacenia Polakom cywilno-prawnych odszkodowań wojennych, uniknąć zapłacenia dziewięćdziesięciu dziewięciu setnych (99%) tej ogromnej sumy

    Nie wspomina również, ŻE ŚRODKI TE NIE NALEŻĄ DO FUNDACJI ‘Pojednanie’, ani do Fundacji ‘Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość’ LECZ DO OFIAR LUB SPADKOBIERCÓW TYCH OFIAR zbrodniczej, nazistowskiej Trzeciej Rzeszy niemieckiej. Środki w dyspozycji tej fundacji były własnością polskich ofiar niemieckich zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości i stanowią tylko niewielka część dóbr rzeczowych i finansowych, zrabowanych przez Niemców podczas drugiej wojny światowej 1939-1945 i nie obejmują nawet zniszczeń wojennych dokonanych w Polsce podczas wojny przez zbrodniczą, nazistowską Trzecia Rzeszę niemiecką. O tych sprawach pan profesor milczy.

    Wysiłkiem wielu narodów sprzymierzonych pokonano w II wojnie światowej wielowiekowy MILITARYZM PRUSKI zagrażający nie tylko Polsce, ale również wielu innym narodom świata.

    W wyniku II wojnie światowej zginęło ponad 7 milionów Polaków i 60 milionów obywateli Anglii, Francji, Rosji, USA, Kanady i wielu innych krajów.

    Zastanawia milcząca zgoda i przyzwolenie na odradzanie się ducha Pruskiego Militaryzmu przez państwa byłej koalicji antyhitlerowskiej Anglii, Francji, USA, Rosji, decyzji zwycięskich aliantów Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN).

    Zadziwia nieposzanowanie układów i praw międzynarodowych powstałych w wyniku pokonania hitlerowskich Niemiec przez samych twórców tych układów.

  58. Guła said

    ad 52

    Przytacza też profesor mowę Berga która zachowała się w originale, a którą gubernator do zagonionego tłumu Warszawiaków wygłosił.
    Wynikało z niej ze to pierwsza „jaskółka” ewentualnego raju jaki czeka Polaków pod warunkiem że będą ulegli, posłuszni i nie będą się buntować… Hadko było mnie czytać tę krótką, aczkolwiek treściwą mowę grabieżcy. A co tu dopiero mówić słuchać przez Kozaków zagonionym Warszawiakom … Ponure czasu, ponure losy, w których kobiety polskie całymi pokoleniami chodziły przebrane w żałobę. Nie tylko w bratnim, zaborze.

    Myśmy ssali wraz z mlekiem ich bezgraniczną rozpacz, niemoc, udrękę …i chęć pomsty. I ten upór istnieje w nas i będzie istniał po wsze czasy. Są uni tego świadomi odwrotnie niżeli na ten przykład, potomkowie obrońców Ujścia …

    Most nade wszystko niezbędny był dla handlu i produkcji włókienniczej która rozwijała się z oczywistego powodu na zachód od Wisły.

  59. MatkaPolka said

    NAZISTOWSKIE KORZENIE „BRUKSELSKIEJ UE”
    To, co zawsze chciałeś wiedzieć o „brukselskiej UE” –lecz nikt nie śmiał ci powiedzieć!
    http://www.relay-of-life.org/pl/chapter.html

    Wstęp: Rozdział 1: Podsumowanie dowodów

    Rozdział 2: WALTER HALLSTEIN: Wybitny nazistowski prawnik i główny architekt Brukselskiej Unii Europejskiej
    Rozdział 3: Kartel makroregionalny (niem. Das Großraum-Kartell) i jego sieć organizacyjna
    Rozdział 4: DZISIEJSZA BRUKSELSKA UNIA EUROPEJSKA: Co kartel naftowofarmaceutyczny i jego polityczni poplecznicy chcieliby przed Tobą ukryć?

    JAK III RZESZĘ PRZEFARBOWANO W UE

    Żaden rozsądny i dociekliwy człowiek nie powinien mieć wątpliwości, jak wielkie znaczenie dla dojścia do władzy w Niemczech Adolfa Hitlera i jego partii (NDSAP), a w dalszej konsekwencji – doprowadzenia do wybuchu II wojny światowej, miało wsparcie żydowskiego kapitału . Pewne wątpliwości budzą natomiast przesłanki tego szatańskiego planu, zważywszy choćby późniejsze, wielomilionowe ofiary także wśród samych Żydów. Poniższy wykład dr. Ratha jednoznacznie ukazuje ekonomiczne motywy wykreowania „hitleryzmu”,
    udział w masowym ludobójstwie kontrolowanego przez żydowski kapitał koncernu I.G. Farben (Bayer, BASF, Hoechst) oraz ścisłe związki – także personalne – między III Rzeszą, a obecną UE z takimi żydowskimi kreaturami (od słowa: wykreować) jak Angela Merkel czy Nicolas Sarkozy. Bardzo pouczająca lekcja.
    H. Jez.
    (04.05.2009)
    „Dr Rath: kartel chemiczno-farmaceutyczny-naftowy” (polskie napisy, czas 43’16”)
    http://video.google.com:80/videoplay?docid=-2927498432760024906

Sorry, the comment form is closed at this time.