Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    AQQ o MO Rosji: w ciągu 24 godzin po…
    Sebastian o Wolne tematy (38 – …
    UZA o Drażnienie Ruskiego
    ! o Drażnienie Ruskiego
    Andzia o Wolne tematy (38 – …
    Marucha o Wolne tematy (38 – …
    w o Drażnienie Ruskiego
    Sebastian o Pat Buchanan przeciwko Finland…
    ! o Wolne tematy (38 – …
    Piotr B. o Drażnienie Ruskiego
    Marucha o Drażnienie Ruskiego
    UZA o Norman Finkelstein: Rosja ma h…
    Dw1278 o MO Rosji: w ciągu 24 godzin po…
    Sebastian o Drażnienie Ruskiego
    Tadek o Drażnienie Ruskiego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Królowa Polski

Posted by Marucha w dniu 2012-01-29 (Niedziela)

Matka Boska Ostrobramska

Śluby lwowskie Jana Kazimierza rozpowszechniły tytułowanie Maryi Królową Polski. Kult ten znany był jednak wcześniej, od objawień o. Mancinellego. Mija właśnie 400 lat od chwili, kiedy Matka Boża po raz pierwszy ogłosiła na polskiej ziemi, przy grobie św. Stanisława – 8 maja 1610 r. – że jest Królową naszego kraju i narodu.

W Neapolu na przełomie XVI i XVII w. żył o. Giulio Mancinelli, jezuita. Odznaczał się on niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, troską o dusze w czyśćcu cierpiące oraz nabożeństwem do świętych naszych rodaków – Stanisława Kostki i biskupa Stanisława. W swoich modlitwach usilnie prosił Niepokalaną, by mu objawiła, jaki jeszcze tytuł chciałaby mieć w Litanii loretańskiej.

Matka Boża i o. Mancinelli

14 sierpnia 1608 r. o. Mancinelli po wieczornych modlitwach powrócił do swojej celi i zatopił się w medytacji Litanii loretańskiej. Przypomniał sobie również, że w dniu tym przypada 40. rocznica śmierci jego współbrata z nowicjatu – św. Stanisława Kostki. Gdy zegar na wieży kościelnej przy klasztorze Gesě Nuovo, należącym do Towarzystwa Jezusowego, wybił godzinę 21.00, o. Giulio wyjrzał przez okno w kierunku morza i… zobaczył zbliżającą się w wielkim majestacie postać Matki Bożej z Dzieciątkiem. U Jej stóp klęczał piękny młodzieniec w aureoli i jezuickim habicie – Stanisław Kostka. Na ten widok o. Mancinelli zawołał: „Królowo Wniebowzięta, módl się za nami”, na co Matka Boża odpowiedziała: „Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”. Po tych słowach o. Giulio zakrzyknął: „Królowo Polski Wniebowzięta, módl się za Polskę!”. Wówczas Maryja miłosiernie spojrzała na klęczącego przed Nią Stanisława Kostkę, potem na o. Mancinellego i powiedziała: „Jemu tę łaskę dzisiejszą zawdzięczasz, mój Giulio”. Radość niezwykła napełniła serce zakonnika po tym widzeniu. Od tej chwili modlił się: „Królowo Polski, módl się za nami” i wielokrotnie powtarzał: „Matka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza”.

Wybrany naród

O swoim widzeniu o. Mancinelli powiadomił władze zakonne. Pytał też współbraci, gdzie jest to królestwo, którego Matka Boża zechciała być Królową. Władze kościelne powołały komisję do zbadania objawienia. Po roku wydała ona orzeczenie – objawienie jest prawdziwe. Wówczas o. Giulio – mimo swoich 72 lat – rozpoczął pieszą pielgrzymkę do kraju, o którym mówiła Maryja.

8 maja 1610 r. przybył do Krakowa, witany przez króla Zygmunta III Wazę, biskupów i przedstawicieli wszystkich stanów. W ich asyście przekroczył próg Katedry Wawelskiej, by tam odprawić Mszę świętą. Podczas Eucharystii, sprawowanej przy grobie św. Stanisława Biskupa, zakonnik miał kolejne objawienie. Maryja stanęła przed nim w wielkim majestacie i ponownie powiedziała: „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, wstawiaj się więc do Mnie za nim, o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci będę zawsze, tak jak teraz, miłosierną”. Poprosiła również, aby w Krakowie, na znak, że jest Królową, ustanowić widzialny symbol Jej królowania. W 1628 r. – w dziesiątą rocznicę śmierci o. Mancinellego, Polacy spełnili tę prośbę, montując na wieży Bazyliki Mariackiej królewską koronę. W 1666 r. – w dziesiątą rocznicę ślubów Jana Kazimierza – założono nową, okazalszą. Z Krakowa o. Giulio Mancinelli udał się jeszcze do Lwowa, by potem powrócić do Neapolu, gdzie zmarł 14 sierpnia 1618 r. Rok wcześniej ponownie objawiła mu się Matka Boża, zapowiadając, że zabierze go do siebie.

Śluby lwowskie

Powszechnie w Polsce uważa się, że śluby lwowskie Jana Kazimierza zapoczątkowały tytułowanie Matki Bożej Królową Polski. Kult ten znany był jednak wcześniej, właśnie od objawień o. Mancinellego, a rozszerzył się bardzo po 1656 r. Jesienią 1655 r., gdy cała Polska zajęta była przez Szwedów, broniła się tylko Jasna Góra. Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w klasztorze już nie było. Był z królem Janem Kazimierzem i garstką rycerstwa w Prudniku na Śląsku Opolskim (tam, gdzie 300 lat później był więziony Prymas S. Wyszyński).

Król napisał stamtąd list do Ojca Świętego z błaganiem o pomoc. Wtedy jednak papiestwo również przeżywało trudne czasy i papież z żadną pomocą nie mógł pośpieszyć. Znając zaś objawienia o. Mancinellego, odpisał Janowi Kazimierzowi: „Dlaczego zwracasz się o pomoc do mnie, a nie zwracasz się do Tej, która sama chciała być Waszą Królową?”. Po tym liście król zrozumiał, że jedyną osobą, która może mu pomóc, jest Maryja, Królowa Polski. Podjął więc wewnętrzne postanowienie, że gdy tylko jakikolwiek skrawek Polski będzie wolny, on tam przybędzie i dokona ślubów z ogłoszeniem publicznym, że Matka Boża jest Królową Polski.

Wkrótce też Opatrzność Boża dała królowi okazję spełnienia przyrzeczenia: w marcu 1656 r. Szwedzi właściwie bez powodu wycofali się ze Lwowa. Król Jan Kazimierz bezzwłocznie udał się do tego miasta w towarzystwie dwóch chorągwi husarskich i w Katedrze Lwowskiej, przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, 1 kwietnia 1656 r. złożył obiecane śluby i koronował wizerunek Matki Bożej, ogłaszając Ją Królową Polski. Od tej chwili losy wojny się odwróciły – Szwedzi zaczęli ponosić klęski.

W koronie na głowie i z berłem w dłoni

Resztę znamy, chociaż może nie o wszystkim pamiętamy lub nie wszystkie fakty kojarzymy, bo przecież 227 lat później w małej warmińskiej wsi – Gietrzwałdzie, dwóm dziewczynkom, które zdały egzamin dopuszczający je do Pierwszej Komunii świętej, objawiła się Matka Boża, i to aż 160 razy. Siedziała na tronie, w koronie na głowie i z berłem w dłoni. Powiedziała, że jest Królową Polski.

Nie znam żadnego innego narodu lub państwa, któremu Matka Boża objawiłaby się jako Królowa, mimo że są takie państwa i narody, które same wybrały ją na Królową, np. Portugalia.

Z tymi objawieniami wiąże się jeszcze jedno znaczące wydarzenie. Otóż Prusy w drugiej połowie XIX w. postanowiły przeznaczyć duże środki na walkę z Kościołem katolickim i germanizację polskich ziem, które dostały się im po rozbiorach. Jednak dzięki objawieniom w Gietrzwałdzie przedsięwzięcia te zakończyły się fiaskiem. Przyznał to nawet sam minister policji, który – zapewne celem usprawiedliwienia się – skierował do Żelaznego Kanclerza sprawozdanie ze stwierdzeniem, że niepowodzenie kulturkampfu było wynikiem objawień w Gietrzwałdzie, gdzie Matka Boża mówiła po polsku, co pobudziło bardzo żywioł polski. Na sprawozdaniu tym Otto von Bismarck odnotował: „Widzimy, że te objawienia są zjawiskiem nadprzyrodzonym, z którym walczyć nie możemy, jedynie co możemy, to wszystko przemilczeć”. To milczenie objęło oba objawienia. W obu bowiem Matka Boża przedstawiła się jako Królowa Polski. Do tej pory są one bardzo słabo znane przez Polaków. Zmowa milczenia to jakby realizacja zalecenia Bismarcka…

My jednak pamiętajmy oraz uwielbiajmy naszą Wniebowziętą Królową Polski. Zwracajmy się do Niej tym tytułem jak najczęściej. Uczcijmy też należycie 400-lecie objawień Matki Bożej, która przy grobie św. Stanisława pierwszy raz na ziemi polskiej ogłosiła, że jest Królową Polski. Pamiętajmy o tym! Jest jeszcze jeden aspekt tych objawień, i nie tylko tych. Objawienia w Neapolu, Gietrzwałdzie, objawienia pilotowi Władysławowi Polesińskiemu – prekursorowi Apelu Jasnogórskiego, a także 12-letniej Władzi Papis (pierwsze – 3 maja 1943 r. na Siekierkach) rozpoczynały się o godz. 21.00. W związku z tym należy rozumieć, że z woli Matki Bożej jest to wyjątkowa godzina dla Polaków, w której powinniśmy się wszyscy modlić. Łączmy się więc codziennie o tej porze duchowo z Jasną Górą i Gietrzwałdem, z modlitwą apelową w sercu i na ustach.

Stanisław Krzemiński
Tekst pochodzi z Miesięcznika Formacji Różańcowej „Różaniec”, maj 2010

http://adonai.pl/

Od admina: z góry uprzedzam, iż wpisy obrażające Matkę Boską i podważające Jej znaczenie w Dziele Zbawienia, będą usuwane.

Komentarzy 12 do “Królowa Polski”

  1. Bogdanovic said

    juz kiedys slyszalem tá historie, a teraz przeczytalem já w pelni. Powinnismy byc dumni z tego ze Matka Boza jest Królowá Polski.

  2. Kapsel said

    Jest wiele miejsc Matki Bożej Królowej Polski a tutaj jedno z nich:

    Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski

    HISTORIA OBJAWIEŃ

    Wydarzenia, dające początek kultowi Maryjnemu w Licheniu, miały miejsce na początku XIX w. W czasach wojen napoleońskich wielu Polaków liczyło na odzyskanie niepodległości. Jednym z nich był szlachcic spod Izbicy Kujawskiej, Tomasz Kłossowski. Za udział w walkach o niepodległość skonfiskowano mu majątek. W chłopskim przebraniu dotarł do Izabelina w parafii Licheń, gdzie na zakupionej ziemi wybudował kuźnię. Niedługo jednak cieszył się spokojnym żywotem kowala. Gdy Europa zapłonęła kolejną wojną, ruszył pod sztandary Napoleona. Uczestniczył m.in. w przegranej bitwie pod Lipskiem (20 X 1813 r.), gdzie został ciężko ranny. Leżąc na pobojowisku, modląc się, oczekiwał na śmierć. Jak głosi legenda, ujrzał wówczas Matkę Boską z Orłern Białym na piersiach, z twarzą wyrażającą głęboki ból. Matka Boska zapewniła go, że wyzdrowieje. Jednocześnie zażyczyła sobie, aby po powrocie do swoich rodzinnych stron odszukał jej wizerunek. Tomasz Kłossowski powrócił z wojennej tułaczki dopiero wiosną 1814 r. Ponownie otworzył kuźnię, zaś zaoszczędzone pieniądze przeznaczał na pielgrzymki do świętych miejsc – aby wypełnić wolę Matki Bożej. Pomimo licznych wizyt w różnych sanktuariach, klasztorach i kościołach, nigdzie nie mógł znaleźć zapamiętanego wizerunku. Dopiero wiele lat później, w 1836 r., gdy wracał z pielgrzymki na Jasną Górę, w niewielkiej przydrożnej kapliczce we wsi Ligota znalazł poszukiwany obraz. W porozumieniu z właścicielem terenu, niemieckim kolonistą, przeniósł wizerunek najpierw do swego domu w Izabelinie, a następnie w 1844 r. zaniósł do grąblińskiego lasu i umieścił w niewielkiej kapliczce. Wkrótce zmarł (1848 r.).

    Niewiele osób pamiętało o umieszczonym w lesie obrazie Matki Bożej z Białym Orłem. Jedną z nich był pasterz Mikołaj Siklatka. Właśnie jego Matka Boża wybrała na swego posłańca, objawiając mu się kilkakrotnie w latach 1850 – 1852. Za jego pośrednictwem nawoływała do nawrócenia i modlitwy, zapowiadała odrodzenie Ojczyzny. Przestrzegała przed klęskami i zarazą, obiecywała ocalenie tym, którzy będą szukali ratunku przed jej obrazem. Doznawane przez pasterza objawienia stały się głośne i wywołały zainteresowanie carskich władz. Szczególny niepokój budziła w nich zapowiedź wolnej Polski. Mikołaj Siklatka aresztowany przez zaborcę, poddawany torturom, nie zaparł się swoich wizji. Został uratowany przez pewnego lekarza, który wystawił fałszywe świadectwo o niepoczytalności więźnia.

    WIZERUNEK ŁASKAMI SŁYNĄCY

    Tymczasem w 1852 r. w Europie zapanowała epidemia cholery. Wtedy dopiero zaczęto wznosić błagalne modlitwy przed niewielką kapliczką w grąblińskim lesie. Przybywało tu coraz więcej wiernych, którzy doznawali łaski uzdrowienia przed obliczem Matki Bożej. Równocześnie podjęła pracę komisja biskupia, mająca stwierdzić autentyczność objawień i uzdrowień. Rezultatem jej prac było uznanie obrazu za cudowny i przeniesienie go w uroczystej procesji 29IX1852 r. do pobliskiego kościoła w Licheniu. Stopniowo kult Matki Bożej zataczał coraz szersze kręgi, zaś dzieje sanktuarium, nierozerwalnie związane były z historią Polski. Zwłaszcza w czasie II wojny światowej, kiedy proboszcza parafii wywieziono do obozu koncentracyjnego, na terenie kościoła i płebanii urządzono obóz szkoleniowy Hitlerjugend, zaś cudowny obraz ukrywano, aby nie dopuścić do jego zbezczeszczenia. Dopiero po wojnie obraz został przeniesiony do kościoła św. Doroty, wzniesionego w latach 1852 – 1855, gdzie znajduje się do dziś. Dnia 15 VIII 1967 r. Prymas Polski, Kardynał Wyszyński dokonał aktu koronacji obrazu koronami papieskimi….

    całość:
    http://adonai.pl/turystyka/?id=12

    tutaj zdjęcia:
    http://www.lichen.biz/zdjecialichenia.php

  3. Kapsel said

    Historia rozkwitu kultu Maryi Królowej Polski

    Historia rozkwitu kultu Maryi Królowej Polski wiąże się z okresem kontrreformacji.

    * 15 sierpnia 1617 r. mieszkający w Neapolu włoski misjonarz, 80-letni ojciec Juliusz Mancinelli z zakonu jezuitów, miał objawienie Matki Bożej. Maryja poleciła mu, aby nazwał ją Królową Polski. Wiadomość o tym objawieniu rozpoczęło szerzenie kultu Królowej Polski Wniebowziętej. Treść tych objawień rozprowadzał m.in. kanclerz wielki litewski Albrecht Stanisław Radziwiłł z Nieświeża, gdzie wspomagał go św. Andrzej Bobola późniejszy autor tekstu ślubów lwowskich, który niedopuszczony do ślubowań kapłańskich potrafił docenić konieczność ślubowań całego narodu.
    * 1635 r. kanclerz wielki litewski Albrecht Stanisław Radziwiłł z Nieświeża ogłosił światu, że Matka Boża według objawień jednego jezuity pragnie zostać Królową Polski.
    * 1640 r. cystersi z Bledzewa (koło Międzyrzecza) podarowali cysterkom w Marienstern na Łużycach obraz Matki Bożej z godłem królów polskich na piersi.
    * 1655 r. obrona Jasnej Góry przed Szwedami dokonała się według ówczesnej opinii katolickiej za sprawą Maryi.

    Odejście Szwedów od Jasnej Góry, o którym król Jan Kazimierz dowiedział się w Krośnie, wpłynęło na nazwanie Matki Bożej Królową Polski.

    * 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz we Lwowie złożył swe śluby, po raz pierwszy uroczyście, publicznie nazywając Matkę Bożą Królową Korony Polskiej.
    * 1671 r. król Michał Korybut Wiśniowiecki umieścił godło Polski na cudownym wizerunku Matki Bożej z Rokitna w miejscowości Gołąb w woj. lubelskim.
    * 8 września 1717 koronacja koronami papieskimi obrazu Matki Bożej Częstochowskiej jako pierwsza na prawach papieskich poza Rzymem.
    * sejm z 1764 roku w swoich ustawach nazwał Matkę Bożą Częstochowską Królową Polski.
    * 1908 Pius X pozwolił na wpisanie do Litanii Loretańskiej stałego wezwania „Królowo Korony Polskiej”
    * 1909 na prośbę św. Józefa Bilczewskiego Pius X pozwolił obchodzić święto Królowej Korony Polskiej w archidiecezji lwowskiej i diecezji przemyskiej, wyznaczając je na pierwszą niedzielę maja na pamiatkę ślubów Jana Kazimierza.
    * 1910 ogłosił Matkę Bożą Królowę Korony Polskiej główną patronką archidiecezji lwowskiej.
    * 22 maja 1910 druga koronacja koronami papieskimi – Piusa X
    * 1914 obchody zostały przeniesione na dzień 2 maja.
    * 1920 po dwukrotnych prośbach episkopatu Polski (1917, 1920) Benedykt XV udzielił pozwolenia dla diecezji polskich i rozszerzył wezwanie „Królowo Korony Polskiej” na cały Kościół.
    * 1920 episkopat Polski skierował prośbę do Stolicy Apostolskiej o ustanowienie święta NMP Królowej Polski, po ponownym wybraniu Maryi na Królową Polski wobec najazdu sowieckiego 1920.
    * 1923 Kongregacja Obrzędów wyznaczyła święto Matki Bożej Królowej Polski na 3 maja.
    * 1925 Pius XI rozszerzył święto na wszystkie diecezje w Polsce.
    * w 1926 pielgrzymka polskich kobiet w podzięce za „Cud nad Wisłą” ofiarowała Matce Bożej na Jasnej Górze berło i jabłko, jako znak królewskiej godności.
    * 15 stycznia 1930 podniósł święto do rangi I klasy z oktawą w diecezji lwowskiej, przemyskiej i częstochowskiej, które też otrzymało własny formularz mszalny i oficjum, a w pozostalych diecezjach było świętem II klasy.
    * 16 maja 1956 r. w dniu św. Andrzeja Boboli, ks. kard. Stefan Wyszyński internowany w Komańczy, napisał ponowienie ślubów lwowskich, które wpłynęło znacznie na odnowę w Polsce.
    * 26 sierpnia 1956 Episkopat Polski dokonał aktu odnowienia ślubów lwowskich, które 300 lat wcześniej dokonał król Polski Jan Kazimierz.
    * w 1962 Jan XXIII ogłosił NMP Królową Polski główną patronką Polski, a święto NMP Królowej Polski stało się świętem I klasy we wszystkich diecezjach polskich.
    * 1969 Paweł VI na prośbę prymasa Stefana Wyszyńskiego podniósł święto do rangi uroczystości.
    * 1 kwietnia 2005 Jan Paweł II ofiarował i poświęcił nowe złote korony dla obrazu Matki Bożej Królowej Polski.
    http://wielgowo.salezjanie.pl/?p=1090

  4. A tutaj do ściągnięcia [w tym temacie] na swój dysk obszerne materiały w PDF
    http://jozefbizon.wordpress.com/mancinelli-nmp-polska/

  5. Kapsel said

    Ad.do 2

    Link ze zdjęciami Lichenia celowo wybrałem z takiej strony aby pokazać żydowskie stręczycielstwo…..Odwiedź Izrael wróć odmieniony…..

  6. maran said

    Noc coz mysle ,ze Matka Boza gorzkie lzy leje widzac jak jej „Narod Wybrany” sie prowadzi.
    Bycie narodem wybranym ZOBOWIAZUJE ,a nie daje prawo do free ride, do slizgnia sie po powierzchni, w nadziei ze nam kazde bezecenstwo ujdzie.

  7. JO said

    A jakie Obrazy Sa skrzetnie ukrywane przed Nami, przez Unych , ktore sa arcywazne dla Polski i Polakow i ktorych boja sie Uni??

  8. kępka sławomir said

    Pierwsze przykazanie mówi-”Nie będziesz miał innych Bogów przedemną”-zostawiam bez komentarza kult”izydy”.

    A kto tu uważa Maryję za jakąś boginię? Jest człowiekiem – bardzo wyjątkowym, wybranym przez Boga – ale człowiekiem. – admin

  9. Kapsel said

    Re 9
    Znowu was te ryje swędzą ?……..a pójdziesz ty stąd !

  10. maran said

    Tu jest super nagranie ks egzorcysty Boguslawa Jaworowskiego o genezie zla i problemach z okultyzmem. Dlugie, ale naprawde warto posluchac. Bardzo przystepnie, konkretnie tlumaczy o co biega z tym okultyzmem, jak sie w niego wchodzi ( czesto nieswiadomie) i jak trudno z niego wylezc. Jezeli wierzymy ( a jako ludzie wierzac powinnismy) ze istnieje niewidzialny swiat duchowy ,ktory jest TAK SAMO realny jak nasz rzeczywisty , widzialny swiat, to wiemy tez ze istnieja dobre i zle duchy. Zle duchy ( szatan, lucyfer i cale mrowie innych czartow) robia wszystko ,aby nas zbalamucic, zgnoic, zniszczyc, dobre duchy ( swieci, sw Michal archaniol, aniolowie , nasz Aniol Stroz, Maryja, Duch sw) bronia nas przed dzialaniem zlych duchow. Jezeli ktos jest wierzacym katolikiem to wie, ze najepsza obrona jest bycie w stanie laski uswiecajacej
    ( czyli bez grzechu) , czesta komunia sw i spowiedz oraz modlitwa. Rozaniec jest ta szczegolna modlitwa, ktora dziala jak woda swiecona na czarty z piekla rodem. Potezna bron przeciw nim ktora jest nieuzywana ,a powinna byc. Bardzo wazne jest tez codzienne odmawianie modlitwy do Michala Archaniola oraz do naszego osobistego body guarda, ktorego kazdy ma przypisanego, czyli Aniola Stroza. To sa konkretne zalecenia, ktorych my , ludzie wierzacy powinnismy przestrzegac bo one nas CHRONIA. Chronia nasza dusze, ktorej dobro dla nas, ludzi wierzacych powinno byc najwazniejsze.

  11. maran said

    Modlitwa do św. Michała Archanioła:
    „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromić raczy, pokornie prosimy, a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, Mocą Bożą strąć do piekła.
    Amen.”
    Modlitwa do Aniola Stroza:
    „Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy Bądź mi zawsze ku pomocy, Strzeż duszy, ciała mego, zaprowadź mnie do żywota wiecznego.
    Amen.”
    http://sacramenti.info/viewpage.php?page_id=11

  12. maran said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: