Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Olo o Paradoks Pałacu Saskiego
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    Marucha o Kościół w rękach predatora. Dr…
    podpis o Kościół w rękach predatora. Dr…
    bryś o Wolne tematy (54 – …
    Yagiel o Kościół w rękach predatora. Dr…
    podczaszy o Kościół w rękach predatora. Dr…
    Listwa o Traditionis Custodes
    seler o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Lily o Wolne tematy (54 – …
    wanderer o Traditionis Custodes
    wanderer o Traditionis Custodes
    gnago o O PRL-u, III RP i gen. Ja…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Archive for 2 lutego, 2012

Zielone światło dla piramid w Bośni

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Poniższy artykuł ma ścisły związek z zamieszczonym wcześniej:
https://marucha.wordpress.com/2011/11/04/piramidy-w-bosni-i-nie-tylko/
Admin

Dostałem ciekawego maila od bosnianpyramid.com:

Projekt wygrywa sprawę w sądzie.

„Park Archeologiczny: Bośniacka Piramida Słońca” zdobył wielkie zwycięstwo w ofercie odkrycia potencjalnych pozostałości zaginionej cywilizacji pod skałami i ziemią góry Visocica.

Organizacja ta próbowała wygrać zgodę na odkopywanie tego miejsca, które podejrzewane jest o ukrywanie wielkiej piramidy. Od 2005r, kiedy to odkrywca dr. Semir Osmanagic jako pierwszy zaproponował swoją teorię mówiącą, że góra Visocica jest starożytną piramidą, którą nazwał Bośniacką Piramidą Słońca.

W 2007 r „Park Archeologiczny: Bośniacka Piramida Słońca” przygotował interdyscyplinarny naukowy projekt badawczy Bośniackiej Piramidy Słońca i przedłożył swoje dokumenty dla Rządu by uzyskać pozwolenie na odkrywanie tego miejsca.
Mimo iż organizacja miała w przeszłości pozwolenie na odkrywanie dużego obszaru, zostało to odwołane, kiedy to Ministerstwo Kultury powiększyło chroniony obszar góry, powołując się na obawy, że starożytny fort i miasto na szczycie góry Visocica zostałby zniszczony przez prace Osmanagica.

W rzeczywistości Ministerstwo Planowania Przestrzennego było gotowe na wydanie licencji dla Fundacji na pozwolenie badania tego obszaru, lecz później, przy trzech różnych okazjach, aplikacje były odrzucane przez Ministerstwo Kultury i Sporu (podpisane przez Ministra Gavrilo Grahovac).

Twierdzono, że pozwolenie na projekt nie może być wydane „ponieważ przewidziane środki projektu zagrażają kulturowej własności, planowane środki nie mają stałego charakteru i nie powodują stałej ochrony miejsca archeologicznego, a przewidywana praca nie zapewniła by profesjonalnego podejścia do badań”.

Jednakże, fundacja podkreśliła, że projekt spełnia wszystkie warunki by zabezpieczyć dobra kulturowe i wszystko jest zgodne z prawem ochrony dziedzictwa kulturowego. Fundacja zwróciła również uwagę na uczestników projektowania i badania, w skład których wchodzi 47 wybitnych, międzynarodowych naukowców i ekspertów.

Fundacja domagała się pozwoleń na archeologiczne i wspomagające badania, argumentując że zapewni konserwacje i ochronę miejsca historycznego „Starego Miasta Visoki”. Cztery lata później, 26 października 2011r, sąd Koronny w Sarajewie wydał finałowy werdykt, podtrzymując skargę. W ten sposób, po czterech latach, projekt Piramid nareszcie dostał zielone światło – a postawa Służb Federalnych ds Ochrony Zabytków do projektu została otwarta na pytania. Osmanagic był zadowolony z wyniku, mówiąc, „Sprawiedliwość jest powolna ale osiągalna. Już czas by zacząć burzyć biurokratyczny świat negatywnego podejścia do projektu”.

Tłumaczenie: handsome dla newworldorder.com.pl

http://newworldorder.com.pl/

Posted in Kultura, Różne | 6 Komentarzy »

Daniel Pawłowiec: Nie potępiajmy LPR

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

W najnowszym (nr 7-8, 12-19.02.2012) numerze tygodnika „Myśl Polska” ukaże się wywiad z Danielem Pawłowcem, byłym posłem LPR, obecnie redaktorem naczelnym kwartalnika „Polityka Narodowa”. Oto fragment wywiadu dotyczący oceny Ligi Polskich Rodzin:

„O ile historia polskiego Ruchu Narodowego pisana jest na nowo, to historia Ligi Polskich Rodzin już jest skończona. W dziejach endecji było wiele partii politycznych, które miały swoje miejsce, swój czas i swoją rolę do odegrania. W moim najgłębszym przekonaniu Liga była pozytywnym epizodem w historii polskiego nacjonalizmu, aczkolwiek nie broniłbym do upadłego tezy, że była to partia stricte narodowa. Przede wszystkim stworzyła pewną przestrzeń polityczną, kulturową i społeczną do lepszej skuteczności narodowej argumentacji i katalogu postulatów. Dzięki Lidze w dyskursie politycznym na prawach pełnoprawnego partnera zagościły (czasami po dłuższej nieobecności, czasami po raz pierwszy) takie tematy jak: patriotyzm, eurosceptycyzm, suwerenność, polityka prorodzinna, sprzeciw wobec prywatyzacji, obrona polskiej złotówki czy promocja tradycji i tożsamości narodowej.

Krytyczny stosunek LPR do Unii Europejskiej zmusił mainstreamowi partie do trwającej kilka weryfikacji swoich naiwnych poglądów na integrację europejską. Radykalny sprzeciw LPR wobec wprowadzenia euro przez koalicjantów z PiS był, z jednej strony oczywiście kolejną przyczyną rozpadu koalicji rządowej (ten koszt poniosła Liga) a z drugiej uchronił Polskę przed pogłębionym kryzysem strefy euro (taki zysk odniosła Polska).

Nie można też zapominać, że była to też pierwsza partia w polskim parlamencie, która w tak twardy sposób broniła polskiej własności – sprzeciwiała się dalszej prywatyzacji popierając w zamian uwłaszczenie polskich obywateli – zresztą temat prywatyzacji stał się pierwszym politycznym sporem pomiędzy PiS a LPR – poszło o prywatyzację elektrowni „Dolna Odra”.

Liga wykonała też przeogromną pracę formacyjną wydając patriotyczne książki i broszury informacyjne w dziesiątkach, jeśli nie setkach tysięcy nakładu, wspierając prawicowych publicystów (nie oczekując od nich w zamian lojalności partyjnej), organizowała wiele różnych cyklów spotkań tematycznych poświęconych Unii Europejskiej, polityce zagranicznej czy sytuacji gospodarczej. Dziś nikt już tego nie robi – nie ma takiej partii, której by autentycznie zależało na wychowywaniu polskiego społeczeństwa do odpowiedzialności za losy wspólnoty – są tylko zorientowane marketingowo partie-zombie, które wysysają resztki naszej witalności.

W pewnym momencie okazało się, że formuła LPR po prostu się wyczerpała. Klęską Ruchu Narodowego nie był upadek Ligi, który po 2005 roku wydawał się oczywisty (choć mówię to z pewnej perspektywy czasowej i dystansu, którego mi wtedy – uczciwie to przyznaję – brakowało), ale to, że nie udało się wykształcić innej formuły polityczno-organizacyjnej. Dziś jednak wiele osób zbyt łatwo pozwala sobie na krytykę tamtego okresu nie zdając sobie chyba sprawy z tego, że w ten sposób krytykują ważny i pozytywny etap w historii Narodowej Demokracji i dobrowolnie zubażają dorobek myśli narodowej”.

Cały wywiad czytaj w najnowszym numerze MP – w kioskach od wtorku 7 lutego.

http://sol.myslpolska.pl

Posted in Historia, Polityka | 130 Komentarzy »

V.Klaus: pakt fiskalny to tragiczny błąd

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

“Tragicznym błędem” nazwał czeski prezydent Vaclav Klaus pogłębienie integracji europejskiej poprzez przejście od unii walutowej do paktu fiskalnego. Klaus, znany ze swych eurosceptycznych poglądów, jest przeciwny pogłębionej integracji UE.

“Dalszy radykalny krok na rzecz integracji europejskiej – przejście od unii monetarnej do unii fiskalnej – jest tragicznym błędem. Tragicznym błędem było już wcześniej powstanie unii walutowej, co dziś wie prawie każdy” – podkreślił Klaus w wywiadzie opublikowanym na prezydenckich stronach internetowych.

W rozmowie z dziennikarzem gazety “Pravo” Klaus chwalił decyzję czeskiego premiera Petra Neczasa, który na poniedziałkowym szczycie UE odmówił udziału Pragi w podpisanym przez 25 z 27 państw UE pakcie fiskalnym.

Zdaniem Klausa nazywanie paktu fiskalnego “paktem odpowiedzialności budżetowej” jest mylne. – Odpowiedzialność budżetowa – obowiązek każdego rozumnego gospodarza i polityka – z powoływaniem unii fiskalnej nie ma bezpośrednio nic wspólnego. Ten pakt opiera się na założeniu, że ludzie są nierozważni i że ktoś w Brukseli jest mądrzejszy od nich. To nie jest prawda – podkreślił czeski przywódca.

Premier Neczas tłumaczył, że jedną z przyczyn niewłączenia się Czech do paktu fiskalnego są grożące problemy proceduralne z jego ratyfikacją. Wyjaśniał, że niezbędna do tego jest zgoda prezydenta. Tymczasem Klaus z góry oświadczył, że paktu nie podpisze.

Drugą przeszkodę według czeskiego premiera stanowi niedostateczna możliwość uczestniczenia w szczytach strefy euro, a trzecią brak wymiernych korzyści dla Czech z przystąpienia do paktu.

za: gazeta.pl

http://mercurius.myslpolska.pl/

Posted in Polityka | 59 Komentarzy »

Prowokacje wobec Iranu

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Amerykanie stosują coraz bardziej radykalne prowokacje wobec Iranu. Choć wygląda na to, że społeczeństwa Zachodu szykowane są przez media na interwencję zbrojną, to i tak amerykański ośrodek analityczny Bipartisan Policy Center nawołuje w swym raporcie, by jeszcze zaostrzyć retorykę. Namawia także rząd USA do zwiększenia obecności militarnej w pobliżu granic irańskich, a także do rozpoczęcia działań sił specjalnych. Ostatnie stwierdzenie jest akurat bezwartościowe, gdyż wywiad już został zaprzęgnięty w machinę propagandową skierowaną w Teheran.

Wymowa raportu jest następująca: tylko deklaracja Stanów Zjednoczonych, że nie będą się wahać i przeprowadzą atak może wywrzeć wrażenie na władzach irańskich. Dyplomacja i sankcje ekonomiczne to za mało (to ostanie stwierdzenie to akurat prawda, np. póki co to Iran jest gotów nałożyć embargo na UE, a nie na odwrót). Konieczny jest realny straszak, Teheran musi mieć świadomość, że instalacje nuklearne w każdej chwili mogą stać się celem nalotu.

Takie rozwiązanie jest powoli wtłaczane do głów obywateli Zachodu. Najpierw Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej w listopadzie ogłasza: „jest możliwe”, że Iran pracuje nad bronią jądrową. Wczoraj natomiast kierownictwo amerykańskich służb specjalnych składało raport przed senacką Komisją ds. Wywiadu. Najostrzejsze słowa sformułował szef wywiadu James R. Clapper. Niektórzy irańscy funkcjonariusze, prawdopodobnie włącznie z najwyższym przywódcą Alim Chameneim, zmienili swoje rachuby i są obecnie bardziej niż poprzednio gotowi do zorganizowania ataku na USA w odpowiedzi na prawdziwe lub wyimaginowane działania amerykańskie zagrażające ich reżimowi – stwierdził.

Czyż zarzuty takie mogą mieć potwierdzenie w rzeczywistości? Czy raczej wywiad wykorzystywany jest jako prowokator? Pozostali funkcjonariusze nie formułowali tak śmiałych wniosków, zgodnie jednak stwierdzili, że Iran jest coraz bardziej wrogo nastawiony do USA. Ostatnie zdanie jest w zasadzie prawdą. Tylko jak ma reagować kraj, wobec którego artykułuje się groźby, nad który wysyła się samoloty szpiegowskie a u wybrzeży nieustannie pływają lotniskowce? Co mają zrobić władze kraju, w stosunku do którego w raportach amerykańskich think-tanków pojawiają się takie sformułowania: Iran stoi przed wyborem – albo porzuci swój program nuklearny na drodze negocjacji i porozumienia albo zostanie on po prostu zniszczony przy pomocy wojsk USA i Izraela.

Mateusz Zbróg
http://www.bibula.com/

Posted in Polityka | 35 Komentarzy »

„Polskie obozy koncentracyjne” według Gorzelika

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Bez większego echa odbył się szumnie zapowiadany przez Ruch Autonomii Śląska Dzień Pamięci o Tragedii Górnośląskiej.

O co tu chodzi? Jak wyjaśniają organizatorzy o tragedię Ślązaków, która „zaczęła się po wejściu Armii Czerwonej”. Jak pisze Jerzy Gorzelik w liście do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego: „Do wielotysięcznej rzeszy ofiar represji dołączyli też osadzeni w komunistycznych – zarówno sowieckich jak i polskich – obozach koncentracyjnych. Polscy komuniści jasno deklarowali wolę budowy państwa jednolitego narodowo. Oznaczało to wyeliminowanie całych grup narodowych czy uznanych za „etnicznie niepewne”. Wykorzystywano w tym celu wypędzenia, wysiedlenia, a także eksterminację w obozach, z reguły zwanych w oficjalnej nomenklaturze obozami pracy”.

A więc mamy nową wersję historii – tragedia Śląska nie zaczęła się w 1939 roku najazdem niemieckim na Polskę, tylko w styczniu 1945, kiedy się kończyła. To po pierwsze. Po drugie, wtedy zaczęły działać „polskie obozy koncentracyjne”. Wreszcie po trzecie, Polska powojenna zaczęła realizować ideę państwa „jednolitego narodowo” a elementy „etnicznie niepewne” eliminować.

Cała akcja propagandowa RAŚ jest robiona niemal oficjalnie, bo rok temu Sejmik Województwa Śląskiego ustanowił Dzień Pamięci o Tragedii Górnego Śląska. Tak oto, wykorzystując chorobę polskich elit na antykomunizm udało się działaczom RAŚ przepchnąć uchwałę, dzięki której w majestacie prawa mogą głosić jawnie antypolskie treści. I co się dzieje? Nic – nikt nie protestuje, bo wykarmieni na ideologii IPN (1945 rok to „nowa okupacja” i „zniewolenie”) politycy postsolidarności nie kiwną palcem, żeby zaprotestować, bojąc się zarzutu, że bronią „komuny”. Na tym przykładzie widać wyraźnie, do czego prowadzi tzw. polityka historyczna realizowana przez IPN z przyzwoleniem polityków postsolidarności. Gorzelik wie o tym i sprytnie to wykorzystuje.

W PRL, dziś uznawanym przez postsolidarność za uosobienie „zdrady narodowej” – nakręcono mnóstwo filmów o tragedii Śląska, by wymienić „Sól ziemi czarnej” Kazimierza Kutza, czy „Ptaki ptakom” Pawła Komorowskiego opowiadający o heroizmie i męczeństwie polskich żołnierzy, górników i harcerzy, którzy stawili opór Niemcom w 1939 roku. Film pokazuje jeden z najbardziej dramatycznych epizodów września 1939 roku – obronę przez harcerzy i harcerki wieży spadochronowej w Katowicach. Po jej zdobyciu Niemcy zaczęli po prostu zrzucać młodocianych obrońców z kilkudziesięciometrowej wysokości.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 34 Komentarze »

Chiny kupią pakt fiskalny?

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Kanclerz Angela Merkel podczas wizyty w Chinach ma zabiegać o wsparcie przez Pekin funduszu ratunkowego dla strefy euro i o chińskie inwestycje w UE. Chińczycy mają apetyt na europejskie markowe firmy i wysokie technologie, natomiast do lokowania rezerw walutowych w europejskie instrumenty finansowe podchodzą ostrożnie. Wolą polegać na złocie.

Niemal nazajutrz po narzuceniu Unii Europejskiej paktu fiskalnego kanclerz Niemiec Angela Merkel udała się z dwudniową wizytą do Chin, gdzie spotka się z premierem Wenem Jiabao, prezydentem Hu Jintao oraz przewodniczącym parlamentu, czyli Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, Wu Bangguo. Głównymi tematami poruszanymi podczas wizyty mają być gospodarka i chińskie inwestycje w Europie. Wybór terminu wizyty jest nieprzypadkowy – Merkel chce wykorzystać moment, jakim jest uzgodnienie paktu fiskalnego, do podkreślenia swego przywództwa nad Europą i pozyskania zaufania chińskich decydentów. Ci zaś odnoszą się do walki eurostrefy z kryzysem zadłużenia z nieskrywaną rezerwą. Jak duża jest ich nieufność, świadczy fakt, że podjęte przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy w październiku ubiegłego roku starania o wyasygnowanie przez Chiny środków na wsparcie europejskiego funduszu stabilności finansowej zakończyły się fiaskiem. „Europa musi sama rozwiązać swoje problemy” – pouczył Pekin w odpowiedzi.

Wybuch kryzysu zadłużenia w Europie sprawił, że Chiny poniosły znaczne straty na inwestycjach w instrumenty finansowe, toteż kanclerz musiałaby ich przekonać, że po podpisaniu paktu stabilności to ryzyko uległo zmniejszeniu. – Podczas wizyty podkreślę, że Unia Europejska coraz silniej reprezentuje na arenie międzynarodowej wspólne interesy i że chcemy silnego i stabilnego euro, które jest istotnym elementem integracji – zapowiedziała Merkel.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »

Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny – 2 lutego

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Purificationis Beatae Mariae Virginis

Święto Oczyszczenia N.M.P jest ostatnim z cyklu świąt w czasie po Objawieniu Pańskim. Jest to jedna z najstarszych uroczystości Najświętszej Panny, gdyż jeszcze w VII w. zajmowała w Rzymie drugie miejsce po Wniebowzięciu. Obchodzi się ją 2. lutego, ponieważ Maryja, chcąc być posłuszną prawu Mojżesza, musiała udać się z Panem Jezusem do Jerozolimy w 40 dni po Narodzeniu Dzieciątka (25.XII – 2.II), by tam w świątyni złożyć przepisane ofiary. Matka Boża udała się do Jerozolimy wraz z Bożym Dzieciątkiem.

W liturgii tego dnia, procesja z gromnicą, która jest symbolem Chrystusa, Światłości świata, przypomina nam podróż Maryi i Józefa do świątyni w celu ofiarowania „Anioła przymierza” według proroctwa Malachiasza.

Jeżeli święto wypada w niedzielę uprzywilejowaną, przenosi się je na dzień następny. Święcenie gromnic, odbywa się wtedy w niedzielę przed Mszą św.

Oto co nam mówi o tym wydarzeniu Ewangelia Święta:

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.
(Łk 2,22-40)

Po reformie liturgicznej w 1969 roku święto nosi nazwę Ofiarowania Pańskiego.
Natomiast od 1997 r. 2 lutego Kościół obchodzi ustanowiony przez Ojca Świętego Jana Pawła II Dzień Życia Konsekrowanego.

http://www.sanctus.pl/index.php?grupa=1&podgrupa=184&doc=74

W nieoświeconych czasach Kościoła Przedsoborowego, używano nazwy „Matki Boskiej Gromnicznej” – admin. 

Posted in Kościół/religia | 23 Komentarze »

Sobór św. Aleksandra w Warszawie

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Na początku XX wieku cywilizowany świat stracił dwa niezwykłe obiekty sakralne, które dziś z pewnością znalazły by się na liście światowego dziedzictwa kultury. Mowa tu o świątyni Chrystusa Zbawiciela w Moskwie i soborze Aleksandra Newskiego w Warszawie.

Obie świątynie zarówno pod względem architektury jak i wystroju wnętrz nie miały sobie równych. I obie spotkał ten sam los – zostały barbarzyńsko zburzone.

Święci ojcowie mówią, że budowanie świątyń jest dziełem Bożym, a ich niszczenie dziełem szatana.

Zburzenie tych świątyń nie nastąpiło w wyniku działań wojennych. Zburzono je w miarę spokojnych czasach. Niektórzy uważają, że ten czyn wandalizmu to symbol i apogeum zniewolenia prawosławnych narodów Rosji i Polski. I kto jest sprawcą tych zbrodni na tak niezwykłych obiektach sakralnych. W Rosji – przedstawiciel starożytnej chrześcijańskiej Gruzji, niedoszły duchowny prawosławny – Dżugaszwili, znany jako Stalin, w Polsce przedstawiciele narodu chrześcijańskiego, na znamionach którego wypisane są hasła: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Zastanawiające w imieniu jakiego boga dokonano tego wandalizmu.

Co niegdyś straciła Rosja, możemy dziś przekonać się naocznie. Wystarczy pojechać do Moskwy i wejść do soboru Chrystusa Zbawiciela, który jakby zmartwychwstał. I to co wiek temu budowane było przez 40 lat, dziś potomkowie tamtych budowniczych wznieśli w niecałe 5 lat! Powstała niewątpliwie najpiękniejsza i największa świątynia prawosławna na świecie. Odtworzono ją w szczegółach jaka była przed zburzeniem. To pomnik historyczny poświęcony obrońcom ojczyzny w batalii napoleońskiej z 1812 r. Warszawa, niestety, straciła swoją świątynię bezpowrotnie. Sobór istniał zaledwie piętnaście lat. Podzielił los wielu świątyń prawosławnych w Warszawie. Decyzja rozbiórki spowodowana była nastrojami antyrosyjskimi i antyprawosławnymi.

Ale wróćmy jeszcze do samej budowy świątyni. Kamień węgielny położono w sierpniu 1894 r. W uroczystości uczestniczył św. Jan z Kronsztadu. Projekt świątyni opracował L.Benois. Nawiązywał on do architektury świątyń rosyjskich z XII w. Przewidziano 3 ołtarze. Świątynię wieńczyło 5 kopuł, symbolizujących Chrystusa w otoczeniu 4 Ewangelistów. W 1900 roku nad świątynią zajaśniał krzyż. Obok zbudowano 73 m dzwonnicę, w której umieszczono dzwony o łącznym ciężarze 40 ton, odlane w Moskwie. Największy ważył ponad 25 ton. Projekt wystroju wnętrza świątyni i dekoracji był wykonany w Petersburgu. Zakładał on pokrycie ścian i stropów w większości mozaikami. Projektowali je takie wybitne postacie jak: Bruni, Sadkowskij, Dumitraszko, Wasniecow, który nadzorował również ich wykonanie. Powstało więc dzieło ponadczasowe. Podobne mozaiki dziś zdobią sobór „Spas na Krwi” w Petersburgu. To prawdziwe arcydzieło, do którego ciągną turyści z całego świata.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół/religia | 55 Komentarzy »

Książka pisana w więzieniu – c.d.

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Tomasz Karwowski – Czasy karłów. Nadesłał p. Mieczysław.

Dzień drugi.
Daniel, czyli początek prawdziwej przyjaźni

W więzieniu spotkałem wielu bardzo różnych ludzi. Ale tam również poznałem mojego największego przyjaciela Daniela Podrzyckiego. Był młodszy ode mnie o trzy lata. Siedział w celi obok, więc aby być razem, wymienialiśmy się na spacerach tak, aby liczba więźniów w celi zgadzała się. Konkretnie: ja byłem przez cały dzień u niego lub on u mnie, a przy kolacji wracaliśmy do swoich cel. Graliśmy często w kości, ale przede wszystkim rozmawialiśmy. Tutaj, w katowickim więzieniu zahartowaliśmy się i obraliśmy drogę na wiele następnych lat. Tu przysięgliśmy walkę z komuną na śmierć i życie. Szliśmy potem razem przez następne dwadzieścia dwa lata, aż do jego tragicznej śmierci.

Daniel zginął w wrześniu 2005 roku w wypadku samochodowym w niejasnych okolicznościach, na dziesięć dni przed wyborami prezydenckimi, w których kandydował jako lider Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” i Polskiej Partii Pracy. Okolicznościach były tak niejasne – zginął na autostradzie w Sosnowcu, w biały dzień, ale bez świadków – że pewnie rację mają ci, którzy mówią o tym jednoznacznie, że zabili Go. Zabili, bo przeszkadzał, zabili, bo się Go bali! A był bezkompromisowy, uczciwy, wierny ideałom Sierpnia 80!

Stojąc przy Jego trumnie z Jego dzielną Mamą (był jedynakiem), położyłem Mu na sercu orła, statuetkę i symbol Polskiej Partii Pracy. Symbol wielkiego i godnego ptaka, który jest godłem Rzeczypospolitej. W jakiejś części, razem z Danielem pochowano część Polski. Część ideałów Sierpnia 1980, część wartości najwyższych naszego pokolenia – pokolenia romantyków, którzy zakochali się w swojej Ojczyźnie.

Cześć Twojej pamięci, Przyjacielu…

Wyszedłem z więzienia w sierpniu 1984 roku. Tego roku 21 lipca generał Jaruzelski ogłosił dekret o amnestii, która objęła także i mnie. Wychodzę na wolność po blisko roku, jednak mam za już sobą trzy latach zbierania doświadczeń, kształtowania ducha i kręgosłupa. Ukształtowały mnie męskie łzy po grudniowym strajku w Hucie Katowice, uodpornili wrogowie pistoletem przy skroni, a zahartowało więzienie. To był prawdziwy bilans trzech lat 1981-84. Teraz nie mogłem już zejść z obranej drogi walki o pamięć i dobre imię własnego Ojca To władza komunistyczna wręcz zmusiła mnie do boju o prawdę, do zmagań bez kompromisów, do walki do końca…

Wróciłem i po przerwie, podjąłem pracę jako automatyk w OPEC. Dowiedziałem się, że po moim aresztowaniu zebrano ponad dwieście pięćdziesiąt – na trzystu pracujących! – podpisów pod petycją o moje uwolnienie. Nie bali się wstawić za mną, podpisywali się z imienia i nazwiska, a petycję zanieśli do władz. Bardzo mnie to ucieszyło, ale i zobowiązywało. To również pokazywało, że warto walczyć o prawdę. Taka była prawdziwa Solidarność.
Nie ta, która ukonstytuowała się po 1989 roku, „ solidarność” Kaczyńskich, Krzaklewskich, Śniadków czy Gniadków. To była Solidarność z dużej litery, solidarność między ludźmi. To dla niej warto było poświęcić młode, najpiękniejsze lata!

Daniel Podrzycki siedział dalej; amnestia zbiła mu 19 z 23 zarzutów, ale oskarżali go o wszystko, nawet o „przygotowania do obalania ustroju siłą”. Spotkaliśmy się dopiero pół roku później. W 1985 roku, rok po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, Daniel wraz ze swoją Mamą zbudowali bardzo silne środowisko duszpasterskie w Sosnowcu, w kościele na Sielcu. Stało się ono szybko oficjalną bazą Solidarności i całego podziemia w Zagłębiu. Jeździłem z Danielem często do Warszawy, przywoziliśmy na spotkania Jacka Fedorowicza, ks. Stanisława Małkowskiego i innych. Na Sielcu poznałem również Kazika Świtonia i wielu działaczy, którzy byli dla mnie w latach 80-81 żywymi legendami Solidarności.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 10 Komentarzy »

O czym to pisać na zachodnim bruku?

Posted by Marucha w dniu 2012-02-02 (Czwartek)

Ignacy Nowopolski, jeden z szanowanych przeze mnie bloggerów, to zapewne „wróg Polski i polskości”: pokazuje nam lustro, a widać w nim rzeczy nieciekawe. – admin.

Wszystkie gorące tematy już są rozchwytane. Zbliżający się rozpad strefy euro, niemiecka dominacja Europy, widmo III Wojny Światowej, no i przede wszystkim temat rzeka: kolejne sensacyjne szczegóły dotyczące trajektorii lotu prezydenckiego Tupolewa nad lotniskiem smoleńskim nie schodzą z czołówek portali. Inna sprawa, że o większości tych spraw pisałem już sporo lat temu [i]. Wówczas przyciągały one uwagę głównie domorosłych psychiatrów, tropiących w mych prognozach przejawów słynnej w swym czasie schizofrenii bezobjawowej. Teraz, kiedy wszyscy gdaczą na tą nutę głupio mi jakoś powracać do tej tematyki. Poza tym, jeśli ktoś pragnie odgrywać rolę prognostyka politycznego, powinien wysilić się na próbę przewidzenia przynajmniej najbliższej przyszłości. Używając porównania z meteorologami; opisać pogodę za oknem może każdy i nie potrzeba do tego specjalistów z tej dziedziny.

Gerald Celente [ii] twierdząc, że „jutro spaceruje dzisiejszymi ulicami”, miał na myśli to, że nasze dzisiejsze działania kształtują nadchodzącą przyszłość. Parafrazując to powiedzenie, równie trafnie można stwierdzić, że przeszłość spaceruje ciągle naszymi dzisiejszymi ulicami. To, co mamy dziś jest wynikiem naszych działań sprzed lat, dekad i stuleci. Dla odmiany postanowiłem, więc tym razem spojrzeć nie w przyszłość, ale przeszłość.

Analizując przemiany, jakim ulegają państwa, narody i cywilizacje, warto zadać sobie pytanie:, dlaczego sprawy toczyły się tak a nie inaczej? Odpowiedź na to pytanie może dostarczyć cennych informacji dotyczących popełnionych błędów, a tym samym umożliwić uniknięcie ich w przyszłości.

W szczególności dynamiczne i spektakularne upadki nasuwają podejrzenie, że nie były one dziełem banalnego przypadku, ale wynikają z systemowych błędów popełnianych przez społeczności.

Przypadek taki rozgrywa się obecnie na naszych oczach, a jest nim rozsypywanie się w gruzy „jedynego supermocarstwa”, jakim dumnie zwą się Stany Zjednoczone.   Zaledwie przed dwoma dekadami uzyskały one niekwestionowaną globalną supremację, polityczną, gospodarczą i militarną, a dziś bez jakiegokolwiek kataklizmu, który dotknąłby je bezpośrednio, ich potęga obraca się w proch.  Dotychczas zasobne społeczeństwo upodabnia się do modelu rodem z trzeciego świata.  O przyczynach takiej sytuacji można by długo dywagować, ale jedno zdanie opisuje zasadniczą tego przyczynę. Amerykanie nieopatrznie oddali Żydom totalną i niczym nieskrępowaną kontrolę wszystkich zasadniczych dziedzin swego życia.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 39 Komentarzy »