Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Luty 5th, 2012

Stadion Narodowy – kompromitacja goni kompromitację

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

Jeszcze na dobre nie otworzyli Narodowego, a już go zamknęli. Szkoda, że na Euro 2012 mają przyjechać jacyś kibice. Oni tylko przeszkadzają organizatorom i szukają dziury w całym. Gdyby nie kibice, sanepid, policja i straż pożarna już dzisiaj moglibyśmy zaczynać turniej.

Organizatorzy pierwszego meczu na Stadionie Narodowym zażądali od kibiców Wisły Kraków, by nie przyjeżdżali do Warszawy własnym transportem. Twierdzą, że policja i inne służby są w stanie zapewnić bezpieczeństwo tylko tym nielicznym, którzy przyjadą specjalnym pociągiem. Wszystko to na pół roku przed pierwszym meczem Euro 2012.

„Pozostaje tylko zadać pytanie zwierzchnikom policji – władzom centralnym RP, włodarzom stolicy oraz parlamentarzystom o stan przygotowań służb bezpieczeństwa do zbliżającego się UEFA EURO 2012. W jaki sposób planuje się utrzymać porządek i bezpieczeństwo dziesiątków tysięcy kibiców z całej Europy, jeżeli nie jest się w stanie zabezpieczyć kilkuset pojazdów, w których podróżować miały nierzadko starsi ludzie, czy całe rodziny z dziećmi?” – czytamy w specjalnym oświadczeniu na stronie kibiców Wisły Kraków.

11 lutego na podobno najnowocześniejszym stadionie w Polsce ma odbyć się mecz o superpuchar Polski między Legią Warszawa a Wisłą Kraków. Na 29 lutego zaplanowano towarzystki mecz Polska-Portugalia.

Tydzień temu miało miejsce oficjalne otwarcie stadionu. Były koncerty zespołu Coma i T-love i innych, minister Joanna Mucha, dziesiątki tysięcy (choć władze zapowiadały, że będzie przynajmniej 200 tysięcy) warszawiaków i przybyszów z innych miast, zachwyt głównych mediów, na końcu efektowne fajerwerki. Nie było murawy, wokół stadionu wciąż jest plac budowy, ale to inwestorzy i władze przedstawiały jako drobiazg i formalność. Dobrego samopoczucia nie zepsuła im demonstracja przeciwników ACTA pod stadionem.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Różne | 25 Komentarzy »

Ksiądz Skarga politycznie niepoprawny

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

W rocznicę urodzin ks. Piotra Skargi prezentujemy artykuł prof. Jacka Bartyzela z najnowszego numeru dwumiesięcznika „Polonia Christiana”.

Luteranie oprotestowali decyzję Sejmu Rzeczypospolitej o ogłoszeniu roku 2012 Rokiem Księdza Piotra Skargi, uznając ją za opowiedzenie się (obyż tak było naprawdę!) po stronie niedemokratycznej i kłócącej się ze współczesnością koncepcji postrzegania spraw religijnych, którą to koncepcją jest neutralność państwa. Pogląd osobliwy jak na wyznawców, mimo wszystko jakiejś, acz ciężko skażonej kacerstwem, formy chrześcijaństwa. W pewnym sensie jednak mają oni – z punktu widzenia ideologii, która zaczadziła im umysły, biorąc górę nad wiarą – rację: ksiądz Skarga był albowiem jeszcze bardziej „niepoprawny” jako nieprzejednany wróg demokracji nie tylko religijnej, lecz i politycznej, oraz „do szpiku kości” monarchista.

Rozumowanie naszego wielkiego kaznodziei było osadzone w tradycji myślenia organicystycznego, czyli postrzegające corpus politicum jako żywy organizm analogiczny do ludzkiego, a zatem składający się z wypełniających zróżnicowane funkcje i hierarchicznie uporządkowanych członków. Tak samo jak ciało ludzkie, ciało polityczne musi być kierowane dwoma członkami najprzedniejszymi: sercem i głową. Serce – z którego żywot wieczny pochodzi – w ciele Rzeczypospolitej to religia i przepowiadający Ewangelię stan duchowny; głowa to właśnie władza królewska: Przyrodzony sposób jest w ciele, aby jedna głowa rządziła: tak też w Rzeczypospolitej przyrodzona i nalepsza i nawłasniejsza rozumowi ludzkiemu jest monarchija abo jedynowładztwo i rząd jednego, który gdy się mieni, a na wiele się głów dzieli, ciężka jest i śmiertelna Rzeczypospolitej choroba.

Jakby przewidując w jak przewrotny sposób purytańscy heretycy będą interpretować „własnym rozumem” te ustępy Pisma Świętego, które opisują powody i tryb ustanowienia „pełnej” monarchii w starożytnym Izraelu, jezuicki autor zauważał, iż w gruncie rzeczy Pan Bóg usankcjonował jedynie faktycznie istniejące już od trzech stuleci jedynowładztwo – pod postacią sędziów – w tym momencie dziejów Izraela, w którym zapanował chaos interregnum, kiedy każdy czynił, co mu się zdało, a co przypominało Hobbesowski stan wojny wszystkich przeciw wszystkim. Wybawiając Izraelitów od grozy tego położenia, Bóg dozwolił im w swej łaskawości posiąść jako inne narody monarchię pełną splendoru, a przy tym dostępującą zaszczytu nieznanego innym narodom: namaszczenia króla przez kapłana Boga prawdziwego. Na co to zrozumieć potrzeba, iż to Pan Bóg nie zganił monarchijej ani władzej jednego nad wszytkimi. (…) Gdyby też była zła monarchija, nigdy by jej był Pan Bóg ludu swemu nie życzył i na tym miejscu króla im dawać by nie rozkazał.

Ksiądz Skarga dowodzi, że jest wprost przeciwnie: monarchia nie tylko, że nie sprzeciwia się zamysłom Bożym wobec człowieka, ale stanowi najdoskonalsze z możliwych odwzorowanie Bożych rządów nad światem, prawidłową mimesis Królestwa Bożego w niebiosach: Bowiem monarchija jest naśladowanie niebieskich rządów, na których sam jeden Bóg siedzi, i tak zaczął i ukazał ludzkiemu narodowi, i napisał na duszach ich, aby się takiego rządu trzymali, gdzie jeden władnie. Dlatego również reprezentacja Boga na ziemi, jaką jest Kościół, ma formę monarchiczną (papiestwo), a jeślić Chrystus w Kościele swoim monarchiją postawił, pewnie ta jest nalepsza.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Czekając na powódź

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

Powodzie były zawsze i pewnie jeszcze długo będą dawały się we znaki ludzkości. Na początku rodzącej się cywilizacji, rzeki miały jeszcze naturalny charakter. Wiły się w meandrach zwielokrotniając swoją długość, a co za tym idzie pojemność wodną koryta. Do tego w naszym klimacie w dolinach rzecznych występowały stosunkowo licznie torfowiska, które chłonęły jak gąbka nadmiar wody.

Człowiek w naturalny sposób wybierał okolice rzek na swoje siedziby, głównie ze względów bytowych, transportowych i obronnych. W krótkim czasie rzeki zaczynały zmieniać swoje oblicza, rojąc się od flisaków. Z czasem pojawiły się prymitywne budowle hydrotechniczne, kanały i umocnione brzegi. Od tej pory główne rzeki nie będą już nigdy miały charakteru naturalnego. Kilkaset lat ingerencji człowieka zrobiło swoje.

 

 

Przytoczone powyżej zmiany niewątpliwie wpłynęły na zwiększenie zagrożenia powodziowego dla usytuowanych głównie nad rzekami siedlisk ludzkich, zgrupowanych głównie w grody i miasta. Ta sytuacja przyspieszyła z kolei dalszą ingerencję człowieka w kształt koryt rzecznych. Narodziły się kanały ulgi, poldery, zbiorniki retencyjne i prymitywne urządzenia piętrzące.

Wraz z rozwijającą się nauką (hydrologia, meteorologia itp.) działania te pozwoliły to zmniejszyć negatywne skutki powodzi. Niestety, począwszy od lat osiemdziesiątych szeroko pojęta gospodarka wodna nie cieszy się dużym poważaniem kolejnych ekip rządzących.
Budowle hydrotechniczne, tworzone przez pokolenia, a często odziedziczone jeszcze od zaborców stopniowo ulegały zniszczeniu. Poszczególni ministrowie finansów przeznaczali ok. 20% niezbędnych środków na utrzymanie majątku skarbu państwa w postaci stopni wodnych, urządzeń regulacyjnych, wałów, polderów itp. Rzeki pozostawione same sobie przez administratora, Ministra Środowiska powoli zdziczały. Do tego dołożyły się tak zwane organizacje ekologiczne, po przez swoją spontaniczną i nieprzemyślaną działalność.

W takiej smutnej rzeczywistości „wodnej” w lipcu 1997 roku przyszła tak zwana powódź stulecia, nazywana często kataklizmem dziejowym. Liczne ofiary śmiertelne oraz poniesione przez kraj gigantyczne straty materialne zmusiły polityków do podjęcia działań prewencyjnych i opracowania programu systemowych działań przeciwpowodziowych.
W ten sposób w roku 1999 powstał tzw. Program dla Odry 2006 a w dniu 6 lipca został uchwalony w drodze ustawy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 2 Komentarze »

Albo homoseksualiści, albo patologia?

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

Czubaszek Maria, ikona neostalinizmu, stwierdziła w niedzielę przed sumą w onecie, że – cytat – „Lepsza dla dziecka jest adopcja przez pary homoseksualne, niż wychowywanie przez patologiczne rodziny lub wynoszenie dzieci na śmietnik”.

Dla Czubaszek Marii istnieje tylko alternatywa: albo homosekualiści, albo rodziny patologiczne. Innej możliwości brak. Ten plakatowy język ma w sposób prosty wytłumaczyć młodym, wyksztalconym z dużych miast, że jest albo, albo. Homoseksualiści wyglądają w jej oczach jak raj na okładkach pisma Strażnica: są szlacheni, nie piją, nie palą, itd. Po prostu nowy, wspaniały świat!

http://celebryci.wp.tv/i,Doda-o-zwiazkach-homoseksualnych,mid,450097,index.html#m450097

Post scriptum: teraz wiem, co to rodzina patologiczna – taka, jak moja. I dobrze mi z tą patologią. I moim dzieciom (raczej) też. Pani Czubaszek opisuje rodzinę tak, jak drzewiej opisywano produkcję macy.

http://jan.bogatko.nowyekran.pl/

Posted in Kultura | 8 Komentarzy »

To nie jest żart

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

Za Stopsyjonizmowi zamieszczamy… – admin.

Artykuł zostawiony w komentarzu przez Pana X, serdeczne podziękowania.

W 2012 roku CIA zorganizuje ogromne zamachy terrorystyczne podczas XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie oraz podczas Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Zamachy posłużą jako pretekst do poszerzenia totalitaryzmu, powszechnej inwigilacji i ograniczenia praw człowieka. Posłużą także jako pretekst do napaści NATO na Iran, ponieważ każda wojna potrzebuje Casus belli usprawiedliwiającego mordy i grabieże. Zamachy mają, więc wywołać u społeczeństw zachodu szok i niedowierzanie, chęć odwetu i żądze krwi. Gdy nagle zginą dziesiątki tysięcy ludzi tłum nie zastanowi się czy wskazany przez media i polityków sprawca jest nim w rzeczywistości. W rzeczywistości zaś będzie to klasyczna operacja typu „False Flag”. Takimi operacjami były chociażby „Incydent mukdeński” z 1931 roku dający Japonii pretekst do zajęcia Mandżurii, czy też „Prowokacja gliwicka” z 1939 roku dająca Niemcom pretekst do ataku na Polskę. Taką operacją, choć rząd amerykański się do tego nigdy nie przyzna był też zamach 11 września 2001 na WTC i Pentagon będący pretekstem do podboju Afganistanu i Iraku. Niestety tego typu operacją będzie też tegoroczny atak terrorystyczny podczas wspomnianych imprez sportowych.

Skąd wiemy o planowanych zamachach? Nie mamy, co prawda wglądu w proces decyzyjny CIA, mamy jednakże 6 przesłanek układających się w spójną całość:

1) Pierwsza przesłanka to wypowiedź krajowego szefa wywiadu USA Jamesa Clappera. Od wielu lat wszelkie możliwe media syjonistyczne prowadzą permanentną akcję propagandową mającą na celu ukazanie Iranu jako Imperium Zła marzącego o zniszczeniu świata. Z medialną akcją propagandową sprzężone jest prowokacyjne zachowanie syjonistycznych polityków USA i Izraela, którzy każdego dnia swoimi wypowiedziami jak i wydawanymi dyspozycjami starają się przygotować ludzi do wojny z Iranem. W nagonce na Iran stosowane są wszelkie środki od zaliczenia tego kraju do „osi zła” przez prezydenta Busha po zabójstwa irańskich naukowców i naloty dronów. Najnowszą odsłoną tej propagandowo-terrorystycznej kampanii jest właśnie wypowiedź krajowego szefa wywiadu USA Jamesa Clapera twierdzącego, iż Iran jest gotowy „do sponsorowania przyszłych ataków w USA lub przeciw naszym interesom za granicą” Powyższa wypowiedź zawiera dwie informacje. Po pierwsze świadczy o tym, że syjonistyczny reżim USA zamierza rzeczywiście zorganizować operacje False Flag dla rozpoczęcia wojny z Iranem. Po drugie ów sfingowany zamach będzie miał miejsce poza granicami USA.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 32 Komentarze »

Spisek przeciwko Kościołowi (2)

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

THE PLOT AGAINST THE CHURCH
Maurice Pinay (pseudonim dwunastu księży – autorów książki): „Spisek przeciwko Kościołowi”
http://catholicforum.fisheaters.com/index.php?topic=932567.0
Tłumaczenie Ola Gordon [podziękowania dla p. PiotraX za korektę]

Wstęp do amerykańskiego wydania

Ta ważna pod względem historycznym książka, zostanie, według wszelkiego prawdopodobieństwa, zaatakowana jako antysemicka. Ale niech nikt nie ulegnie błędnemu myśleniu, ani nie odwróci uwagi od poważnego i naukowego przemyślenia przedstawionych tu bezsprzecznych faktów. Zajmiemy się głównym czynnikiem historii, a dokładniej historii Kościoła Katolickiego. Nie wchodzi tu w grę żaden brutalny, negatywny i niszczycielski antysemityzm. To, że Żydzi odegrali ogromną i nie zawsze pozytywną rolę w historii ludzkości, jest oczywiste; że ich działania nie zawsze były przyjazne wobec chrześcijan i nie-żydowskich narodów, jest równie oczywiste, i potwierdza to ogromna ilość dowodów zarówno z żydowskich, jak i innych źródeł o niezachwianym autorytecie.

To wielkiej erudycji dzieło, pokazuje nie tylko znajomość wydarzeń z przeszłości, ale również to, że jej autor miał wiedzę o przyszłych, pod pewnymi względami niezwykle ważnych wydarzeniach. Jak czytelnicy dowiedzą się z przedmowy do wydania w języku niemieckim, jej pierwsze wydanie w języku włoskim rozpoczynało się od stwierdzenia, że autorzy wiedzieli, iż celem zwołania Soboru Watykańskiego II, było przekonanie go do oświadczenia, że Żydzi nie ponoszą odpowiedzialności za ukrzyżowanie Zbawiciela, to znaczy, że nie byli winni bogobójstwa, i ta książka pojawiła się przed pierwszą sesją Soboru. Następnie, zgodnie z przewidywaniem, propozycję tę wysunięto, użyto wielkiego nacisku żeby ją przyjąć, oraz żeby coś, nawet po rozmydleniu, w końcu zostało zaaprobowane.

Nie można zaprzeczyć, nawet niezależnie od istoty samej propozycji, faktowi, żeby jacyś Żydzi, bez względu na to jak reprezentatywni, mogli zrobić to, co zrobili, na najwyższym poziomie Kościoła Katolickiego, co ma ogromne znaczenie dla katolików i wszystkich innych, nawet nie-chrześcijan.

I nie tylko możliwe było znalezienie ludzi na szczycie hierarchii, by promowali ten projekt, ale w Soborze zdawało się uczestniczyć wielu biskupów, którzy nie wydawali się rozumieć wagi tego problemu.

Nikt nie może sądzić tych, których to dotyczy; zrozumiałe jest, że Żydzi chcą „poprawić swój wizerunek”, zwłaszcza że mają siłę by to zrobić. Wnioski jakie należy wyciągnąć są na pewno nie takie, że Żydzi jako tacy, lub inni, którzy zostali wprowadzeni w błąd, powinni być przedmiotem ostrej krytyki, ale, że powinny być powszechnie znane fakty, prawda dotycząca wszystkich spraw wielkiej wagi, a zwłaszcza, gdy mają one wpływ na czystość i wpływ Kościoła. I w tym wszystkie kościoły z poczuciem pilności powinny pomóc.

Należy jednak zwrócić uwagę tym Żydom na to, że zamiast podejmowania prób poprawy swojej reputacji i zwiększania swoich wpływów poprzez wspieranie oszustw i atakowania podstawowych tradycji chrześcijańskich, najlepiej zadbaliby o swoje interesy, gdyby najpierw pozytywnie ustawili własne serca i postawę wobec innych. Wielokrotnie na przestrzeni wieków przeceniali swoje możliwości, a następnie skarżyli się na rezultaty, za które tylko oni byli odpowiedzialni.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 18 Komentarzy »

Polska a Rosja

Posted by Marucha w dniu 2012-02-05 (Niedziela)

Nadesłał p. Krzysztof M.

Jestem niezachwianie i przez całe życie zawsze byłem zdania, że główne niebezpieczeństwo zagraża naszemu narodowi, i nadal zagrażać będzie, nie od Rosji, lecz od Niemiec. Pogląd ten jednak nie może oznaczać zamyka­nia oczu na to, że przez ostatnich kilka stuleci byliśmy z Rosją w konflikcie i toczyliśmy z nią szereg wojen. Nie tylko my bywaliśmy zagrożeni przez Rosję; także i Rosja bywała zagrożona przez nas.

Bywały dawniej czasy, gdy interesy nasze i Rusi były solidarne i gdyśmy z Rusią i Rosją razem, lub równole­gle walczyli przeciwko tym samym wrogom, przeciwko Mongołom, przeciwko Turkom, czasami także przeciw­ko Szwedom i Zakonowi Krzyżackiemu. Ale potem przez kilka wieków wojowaliśmy z Moskwą. Odziedzi­czyliśmy spór z Moskwą po Litwie. W roku 1610 wojska nasze zajęły miasto Moskwę i przez kilka lat moskiewski Kreml był przez te wojska okupowany. Kijów, macierz miast rosyjskich, kolebka rosyjskiego państwa, rosyjs­kiego narodu, rosyjskiej cerkwi i rosyjskiej kultury, był w 1320 roku zdobyty przez Litwę – zresztą nie na Rusi, lecz na najeźdźcach Rusi, Tatarach – był potem przez 66 lat (1320-1386) pod władzą Litwy pogańskiej, a następnie przez 183 lata (1386 -1569) pod władzą Litwy będącej w unii z Polską, oraz przez 98 lat (1569-1667) pod bezpośrednią władzą Polski, jako część Korony. Obrona przed polską agresją stała się jednym z elemen­tów rosyjskiego patriotyzmu i ducha narodowego i treś­cią takich dzieł patriotycznej sztuki rosyjskiej jak opery „Iwan Sasunin” Glinki i „Borys Godunow” Musorgskiego.

Poczynając od drugiej połowy XVII w. role się odwróciły. To Rosja stała się agresorem. Nie będę tu opisywać ani polskich wojen obronnych przeciwko Rosji, ani udziału Rosji w rozbiorach Polski (warto zauważyć, że w chwili obecnej ani jeden skrawek terytorium zabranego przez Rosję w trzech rozbiorach nie należy do Polski), ani rosyjskiego ucisku, ani miejsca, jakie w polskiej literaturze zajmuje ten ucisk i ta agresja. Są to rzeczy znane.
Głosząc na dzisiaj i na jutro program polsko-rosyjskiego sojuszu, nie można udawać, że się nie wie, że w przeszłości Polska i Rosja były przez kilka wieków rozdzielone głęboką wrogością. To byłoby fałszem i kłamstwem. Nie można niczego budować na kłamstwie. Ale nie ma nic niemożliwego w przyjaźni krajów, które ongiś były wrogami. Francja i Anglia były ongiś przez całe wieki wrogami śmiertelnymi. Nie będę wyliczać wszystkich wojen anglo-francuskich, ograniczę się do przypomnienia tylko wojny stuletniej, oraz wojen napo­leońskich, a także takich bitew, jak Bouvines (1214), Crecy (1346), Poitiers (1356), Azincourt (1415), Malplaquet (1709), Quebec (1759), Trafalgar (1805), Waterloo (1815), a także osoby św. Joanny d’Arc, oraz faktu podboju Anglii przez mówiących po francusku Normanów, w 1066 r., oraz długich rządów angielskich na połowie Francji, a także tego, że ostatni raz groziła wojna francusko-angielska w wyniku incydentu w Faszodzie jeszcze w roku 1898. A jednak poczynając od roku 1904, a już zwłaszcza od 1914 narodził się sojusz francusko-angielski, który przez większą część bieżące­go stulecia był jedną z podstaw porządku oświatowego i który scementował się krwią milionów poległych Fran­cuzów i Anglików w dwóch wojnach światowych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 65 Komentarzy »