Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    podczaszy o Kościół w rękach predatora. Dr…
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    Olo o Paradoks Pałacu Saskiego
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    Marucha o Kościół w rękach predatora. Dr…
    podpis o Kościół w rękach predatora. Dr…
    bryś o Wolne tematy (54 – …
    Yagiel o Kościół w rękach predatora. Dr…
    podczaszy o Kościół w rękach predatora. Dr…
    Listwa o Traditionis Custodes
    seler o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Lily o Wolne tematy (54 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Archive for 10 lutego, 2012

Deportacje 10.02.1940

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

Nadesłał p. PiotrX

Dzisiaj, 10 lutego, mija kolejna rocznica pierwszej wielkiej sowieckiiej deportacji ludności polskiej z Kresow Wschodnich (10 II 1940 r) – o której jakoś głucho w mediach. Szacuje się że w pierwszym okresie sowieckiej okupacji (20 miesięcy) polskie Kresy Wschodnie straciły 1,7 mln obywateli, z czego 60% stanowili Polacy.

*                *                *

Encyklopedia Białych Plam – tom V – hasło: “deportacje” (fragmenty).

(…)
Deportacje w czasie II wojny światowej. Na podstawie układu niemiecko-sowieckiego z 28 IX 1939 obszar Polski został podzielony między najeźdźców: Niemcy zajęły {Mały Rocznik stytystyczny…) 188,7 tys. km2 (48,4%) z 22 140 000 ludności (62,7%), zaś ZSRR zajął 201 tys. km2 (51,6%) z 13 199 000 ludności (37,3%);
(…)
Stalin dążył do wcielenia do państwa sowieckiego okupowanych ziem II Rzeczypospolitej ze wszyst-kimi tego konsekwencjami; w stosunku do ludności pol. miało to być najpierw pozbawienie jej elit politycznych i umysłowych (ubezhołowienie), następnie wynarodowienie pozbawionych kierowniczych warstw mas lud. i zamienienie ich w homo sovieticus. Jedną z metod osiągnięcia tego celu były masowe deportacje ludności polskiej; jako podstawę „prawną” tego zjawiska przyjęto wyniki sfałszowanych „wyborów” do sow. Rad z 22 X 1939; wybrani delegaci natychmiast zwrócili się do Rady Najwyższej ZSRR z prośbą o przyłączenie ziem „byłej Polski” do ZSRR; Rada uległa „woli ludu” i stworzony przez NKWD aparat adm. uzyskał sankcję prawną; wszyscy mieszkańcy tych ziem – niezależnie od swej woli – uzyskali obywatelstwo sowieckie (2 XI 1939).

Natychmiast po wywiezieniu na wschód wziętych do niewoli oficerów i żołnierzy polskich NKWD przystąpiło do indywidualnych aresztowań; wyłapywano ukrywających się oficerów oraz tzw. elementy wrogie i szkodliwe, a więc wyższych i średnich urzędników, sędziów i prokuratorów, zarejestrowanych oficerów i szeregowych policji, wybitnych działaczy politycznych i społecznych, ziemian, przemysłowców i kupców; liczbę aresztowanych, skazywanych często na śmierć lub na pobyt w łagrach, szacuje się na ok. 200 tys.; przymusowy pobór do Armii Czerwonej ogarnął początkowo 150 tys. i doszedł do 210 tys. osób, do pracy w przemyśle (przeważnie w kopalniach) skierowano przymusowo ok. 140 tys. ludzi.

Największe jednak straty spowodowały 4 wielkie deportacje: pierwsza (10 II 1940) objęła przeważnie niższych urzędników państwowych i samorządowych oraz osadników rolnych wraz z rodzinami, razem ok. 220 tys.; druga (13 IV 1940) dotyczyła przeważnie rodzin poprzednio aresztowanych i deportowanych – głównie kobiet i dzieci; objęła także zamożniejszych włościan, gajowych, oficjalistów dworskich oraz dużą liczbę ludności z obszarów nadgranicznych; łącznie wywieziono ok. 320 tys. osób; trzeciej (VI/VII 1940) poddano ok. 240 tys. osób, przede wszystkim uchodźców wojennych z zachodnich i centralnych województw Polski; ostatnia wielka deportacja (VI 1941), przeprowadzona także na Wileńszczyźnie, dotknęła reszty ocalałych uchodźców z zachodniej i centralnej Polski, wykwalifikowanych robotników i rzemieślników, kolejarzy, inteligencję zawodową, zamożniejszych gospodarzy, łącznie ok. 300 tys. osób; na 26 VI 1941 NKWD zaplanowało wielką wywózkę ludności z Litwy, ale przeszkodził temu wybuch wojny z Niemcami (22 VI 1941); akcja aresztowań, wywózek i deportacji otrzymała oficjalną nazwę „oczyszczania zaplecza”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 57 Komentarzy »

„Przyznajmy się do błędu. Przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni”

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

Rzecznik LOT przyznaje w rozmowie z Katolicką Agencją informacyjną, że przewoźnik popełnił błąd wydając instrukcję zakazującą personelowi pokładowemu noszenia symboli religijnych.

Leszek Chorzewski poinformował, że sporne zdanie zniknie z dokumentu, a kwestia ta zostanie pozostawiona wyczuciu pracowników.

Według niego, intencją autorów dokumentu „Zasady obsługi pokładowej”, w którym znalazło się zdanie, iż „niedozwolone jest noszenie w widocznym miejscu biżuterii obrazującej symbole religijne”, „nie było szykanowanie kogokolwiek, czy zabranianie czegokolwiek”.
Przyznaję, że dobór słów jest niewłaściwy i wywołał szereg uwag. Przyznajmy się do błędu, który popełniliśmy.”

Jak zapewnił nikt pracownikom LOT-u nie zabrania noszenia krzyżyków, Gwiazd Dawida czy jakichkolwiek innych symboli religijnych.

Natomiast chodzi o to, żeby np. nie zakładać kolczyków w formie krzyży, bo może to wywołać różne reakcje osób, które są na to wrażliwe. Jako katolik miałbym wątpliwości, by osoba obsługująca mnie w samolocie, a wystrojona w wyżej opisane kolczyki, zachowuje się godnie
– wyjaśnił Chorzewski. Dodał, że linie chciały się zabezpieczyć przed tego typu sytuacjami.
Zrobiliśmy to w niewłaściwy sposób, co przyznaję i jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni.

W odniesieniu do samej instrukcji dla personelu pokładowego Chorzewski poinformował, że zdanie, które wywołało tyle emocji, zostanie z dokumentu usunięte, a kwestia ta pozostawiona będzie wyczuciu pracowników. Przypomniał jednocześnie, że sporne zdanie znajduje się w kilkudziesięciostronicowej instrukcji odnoszącej się do zachowania, pracy i wyglądu personelu pokładowego, która bardzo precyzyjnie określa także różne inne rzeczy, jak choćby dopuszczalne fryzury, rodzaj makijażu czy dopuszczalną biżuterię.

– Nigdy intencją firmy nie było zakazywanie z powodów religijnych, politycznych, czy jakichkolwiek innych, noszenia symboli religijnych. Chcieliśmy utworzyć instrukcję, która stwarza ramy jak najbardziej profesjonalnej i bezpiecznej obsługi pasażera na pokładzie. Rzeczywiście popełniliśmy błąd, wynikający z niefortunnych sformułowań. Ponieśliśmy przykre tego konsekwencje. Przepraszamy za całą sytuację i mamy nadzieję, że nigdy już nie będziemy musieli na ten temat rozmawiać – podsumował rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT S.A.

KAI / mtp
http://wpolityce.pl

Przecież wystarczyło by napisać w instrukcji, że zakazane są symbole chrześcijańskie, natomiast Gwiazda Dawida jest dozwolona jak najbardziej – i było by po problemie. – admin.

Posted in Kultura | 17 Komentarzy »

Tryndy glamuru

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

Felieton R.A. Ziemkiewicza, który bynajmniej do faworytów gajowego nie należy, jest wyjątkowo celny. Nie, nie cały. W niektórych fragmentach. – admin.

Nie powiem, żeby nieboszczkę Wisławę Szymborską potraktowano poważnie. Wydaje mi się, że jeśli ktoś wyraźnie zaznacza w swej ostatniej woli, iż życzy sobie pogrzebu świeckiego („księdza do mnie nie wołajcie, niech nie robi żadnych szop…”), to jest to jednoznaczna deklaracja światopoglądowa.

Zwłaszcza w kraju takim jak Polska, gdzie katolickim pogrzebem – czy to z przyzwyczajenia, czy dla usatysfakcjonowania rodziny, czy jednak może z nie eksponowanego za życia przekonania – wieńczono ziemską podróż nawet tak głośnych przedstawicieli „antyklerykalnego betonu”, jak śp. Jaruga Nowacka.

Jeśli się kogoś szanowało, to wypada potraktować taką deklarację, zwłaszcza złożoną w godzinie śmierci, poważnie. Nieboszczka, skoro jasno wyraziła swą wolę, chciała chyba przez to coś powiedzieć. Tak jak i przez uparte ignorowanie zaleceń lekarzy i palenie papierosów do ostatniego dnia, z rakiem płuc i po operacji.

Tymczasem pogrzebowe relacje we wczorajszych dziennikach telewizyjnych zdominowane zostały kiczowatym pierdzieleniem rodem z telenowel o niebie, w którym się noblistka spotka z Ellą Fitzgerald, i w ogóle, „gdzie ty teraz jesteś, Wisiu”…

Ku…, nie ma mnie nigdzie, powiedziałam przecież wyraźnie!!!

Gdyby nieboszczka miała ochotę uchodzić za obecną w niebie, gdyby tylko zachowała w tej kwestii taktyczne milczenie, salon ma dość swoich księży-patriotów, którzy odprawiliby egzekwie nie pytając absolutnie o żadne kanoniczne wskazania czy przeciwwskazania. Tak jak to było z Bronisławem Geremkiem, którego narcybiskup Życiński ochrzcił był w trumnie na użytek salonowego piaru, ani dbając o fakt, że zasłużony polityk całe życie deklarował się jako ateusz.

A co tam. Żyjemy nie tylko „w czasach, kiedy Adam Michnik wybornie znał się na poezji”, jak to ujął Poeta, mniej znany – co wcale nie znaczy, że gorszy – od Szymborskiej, ale też, kiedy decydował on o tym, kogo święty Piotr ma wpuścić do nieba.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 18 Komentarzy »

Jeszcze jedna wojna za Izrael

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

William A. Cook – Intifada-Palestine.com, tłum. wMordechaj
Źródło: http://www.intifada-palestine.com

“Ludzie używają myśli tylko po to, aby usprawiedliwić swe niesprawiedliwe uczynki, a mowy tylko po to, aby ukryć swe myśli” (Wolter: Dialog XIV, Le Chapon et la Poularde)

Ironiczny dowcip Woltera często wydobywa na światło dzienne prawdę. Rozważcie tę odkrywczą „myśl”, jaką wyrażono ostatnio w Odezwie, głosie AIPAC do swych członków: „Niektórzy amerykanie sądzą, że gdy Izraelczycy uderzą na Iran, to i tak USA zapłacą koszty polityczne tego wydarzenia, a zatem byłoby lepiej dla Amerykanów, aby sami zrobili tę robotę i to zrobili ją jak należy. Ich licznik bije trochę inaczej niż ten, który słyszą Izraelczycy. Ze względu na swą ogromną siłę rażenia, Amerykanie mogliby zaatakować Iran później, lecz bardziej niszcząco i konkretnie”.

Jakże umiejętnie rzecznik AIPAC potrafił oświadczyć, że to szybciej Ameryka powinna „zniszczyć” Iran, gdyż ma „ogromną siłę rażenia” niż Izrael i mogłaby „zrobić robotę” i „zrobić ją jak należy” jakby to było sprzątanie śmieci, a nie nielegalna inwazja dokonana na członka Narodów Zjednoczonych, który wedle prawa międzynarodowego nie zrobił nic w sferze zagrożenia USA, a tym bardziej atakowania ich – gdy tymczasem rząd Izraela i jego armia z ukontentowaniem czekają na to, aż amerykańscy chłopcy i dziewczęta cierpieć będą skutki niczym nieuzasadnionych ataków, które nie dotkną samych Żydów. Czy już do tego doszło, że nieznani z nazwisk izraelscy mówcy propagujący politykę AIPAC, określają, na jaki naród USA powinno dokonać inwazji bez konsultowania się w tej sprawie z reprezentantami narodu amerykańskiego?

To życzenie było już wyrażane wcześniej. Netanyahu powiedział do Piersa Morgana dokładnie to samo w czasie wywiadu w zeszłym roku, o czym już pisałem poprzednio, wskazując na gorące pragnienie izraelskiego syjonistycznego rządu użycia amerykańskiej siły militarnej jak własnego potencjału, a przy okazji twierdzenie tego rządu, że co jest dobre dla Izraela, to dobre jest też dla Ameryki. To zapewnienie spełnia idealnie przesłanki dowcipu zawierającego się w cytacie z Woltera: ponieważ Izrael jest jedynym przyjacielem Ameryki na środkowym wschodzie i jedyną Demokracją oraz jedynym narodem, który stoi w szeregu społeczeństw zachodnich, więc tylko on jeden zasługuje na „niekwestionowane” i „nierozerwalne” poparcie amerykańskie.

Powyższa mowa nie wspomina nic o tym, że bycie “jedynym przyjacielem” Izraela zrobiło z Ameryki pariasa wśród narodów świata i uczyniło jej wykute w kamieniu „swobody demokratyczne” ogólnym pośmiewiskiem, gdy narody ONZ obserwują amerykańskie „wsparcie” syjonistycznego projektu atakowania Iraku, Libanu i Gazy, unicestwianie międzynarodowego prawa, tak jak Izrael, gdy dokonują bezprawnych egzekucji w innych państwach, wyposażają Izrael, gdy ten najeżdża swych sąsiadów na północy i korwetami atakuje statki z działaczami pokoju pochodzącymi z różnych krajów i, o ironio, przechodzi do porządku dziennego nad faktem zupełnego demontażu resztek ducha demokracji w samym Izraelu, gdy ten kreuje nowe prawa, które odbierają obywatelstwo tym, kto nie jest żydem.

Tym samym staliśmy się narodem pomocnym dla tej militarystycznej teokracji, podczas gdy dalej szermujemy hasłami separacji kościoła od państwa, zasady zbudowanej na tolerancji, przemilczając prawdę, że istnieje ponad 20 wielkich religii, skupiających ponad miliard ludzi, którzy nie akceptują żadnej religii (Adherents.com) i również zasługują na uwagę oraz wsparcie Ameryki, gdy zajdzie potrzeba.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 4 Komentarze »

Waszyngtońska smycz i Polska – rozmowa z Aleksandrem Duginem

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

Wystąpił Pan z krytyczną, ale rzeczową krytyką polityki Kremla z ostatnich miesięcy. Nazywani przez Pana „marynarkami” politycy Jednej Rosji wraz z kremlowskimi polittechnologami przegrali nie tylko wybory do Dumy Państwowej (taka była logika systemu), ale też niedawne wybory w bliskich i sojuszniczych krajach sąsiedzkich, ostatnio nawet w Osetii Południowej i Naddniestrzu. Co Pan sądzi o stosunku tych krajów do Federacji Rosyjskiej w najbliższej przyszłości?

– Myślę, że wiele będzie tu zależało od osobistych decyzji i politycznej woli Władimira Putina. Problem polega na tym, że do niego nie docierają kompletne informacje o stanie rzeczy, otoczony jest agentami-liberałami i manipulatorami, którzy albo świadomie dążą do wywołania napięć, albo czynią to w wyniku niekompetencji, szczególnie rozeznania w skomplikowanych realiach kaukaskich. Bardzo wyraźnie widać to także na przykładzie problemów na Kaukazie Północnym, po mianowaniu tam przedstawicielem prezydenta „menedżera” Chłoponina [1]. Nie jest jeszcze za późno na uratowanie sytuacji, ale do tego niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i daleko idących działań prowadzących do zastąpienia urzędników rozumiejącymi sytuację, rzeczywistymi specjalistami.

Po Pańskim artykule pt. „Horyzonty błotnej rewolucji” podjęliśmy się poszukiwania choćby jednego nie pesymistycznego tekstu prognostycznego na temat perspektyw Rosji po wyborach. Nie znaleźliśmy, nawet tych autorstwa kremlowskich politologów. Czyżby na zapleczu Putina nie było już żadnych ideologów?

– Grupa osób w Jednej Rosji, która określa się mianem ideologów to tacy sami kleptokraci, jak ich pozostali koledzy, tyle że oni zajmują się nie kradzieżą pieniędzy (chociaż to też, jak pozostali, robią), tylko idei. Pewnie oni mogliby wysilić się na jakieś optymistyczne prognozy, ale od tego nikomu nie stanie się lepiej. Oczywiście, całą tę sytuację próbują wykorzystać siły wrogie Rosji, które widzą szansę na demontaż władzy państwowej, następnie na wywołanie kryzysu społecznego, a na koniec na doprowadzenie do rozpadu państwa rosyjskiego. Tyle, że teraz, po dymisji i odsunięciu Władysława Surkowa [2], sytuacja może radykalnie się zmienić. Czy Kreml zacznie reagować nerwowo, czy wsłuchiwać się w wołania narodu – nie wiadomo. Wszystko będzie jasne już w najbliższym czasie. Przez wiele ostatnich lat występowaliśmy z różnymi projektami i inicjatywami, które odzwierciedlały realne interesy narodu, potwierdzone wynikami badań opinii publicznej. Najwyższy czas, by zrobić z nich użytek, włączając je do spójnego programu politycznego. Nawet jeśli ktoś miałby je sobie najzwyczajniej w świecie przywłaszczyć, niech to robi, tylko niech je rzeczywiście realizuje, a nie deformuje, jak to robili przez lata kolejni urzędnicy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 12 Komentarzy »

Czy Chiny pomogą strefie euro?

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

Podczas wizyty w Chinach (1–3 lutego) niemiecka kanclerz przekonywała władze Państwa Środka do zaangażowania się w pomoc dla strefy euro (Pekin dysponujący 3,2 bilionami dolarów rezerw walutowych mógłby wesprzeć fundusze stabilizacyjne ESM, EFSF, utworzone do walki z kryzysem strefy euro).

Szefowa niemieckiego rządu podczas spotkań z Wen Jiabao i Hu Jintao, premierem i prezydentem Chin, apelowała także o lepszą ochronę własności intelektualnej oraz łatwiejszy dostęp do chińskiego rynku dla firm z RFN. Powtórzyła ten apel podczas szczytu biznesowego w Kantonie, w którym wzięli udział przedstawiciele niemieckich korporacji oraz przedsiębiorcy z Chin. Niemiecka kanclerz starała się także skłonić Pekin do zmiany stanowiska w sprawie Iranu i Syrii.

Podczas wizyty doszło do skandalu, gdyż władze chińskie nie pozwoliły jednemu z najbardziej znanych obrońców praw człowieka przyjść na spotkanie z kanclerz Merkel w niemieckiej ambasadzie. Część niemieckich mediów i opozycji skrytykowała Merkel za brak stanowczej reakcji na ten afront.

Za: osw.waw.pl
http://mercurius.myslpolska.pl

   Czy chciała by pani Chińczyka?
    – Chińczyka, Chińczyka, ach nie!
    Bo Chińczyk to zdrajca i żółte ma jajca.
    Chińczyka, Chińczyka ach nie.

Fragment piosenki biesiadnej, autor nieznany..

Posted in Gospodarka | 3 Komentarze »

Jakie filmy mają oglądać licealiści?

Posted by Marucha w dniu 2012-02-10 (Piątek)

„Gazeta Wyborcza” ostrzega przed filmem dokumentalnym „Ukraiński rapsod” o zbrodniach UPA na Wołyniu. Uważa, że film jest „nieuczciwy, szkodliwy i prostacki” i nie powinien być pokazywany w liceach.

Dlaczego? Bo, owszem, pokazuje wydarzenia, jakie miały miejsce, ale nie daje dopowiedzi – dlaczego do nich doszło? Albowiem: „Temat jest bowiem trudny. Pisać czy robić film o zbrodniach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej nie można bez odpowiedniego warsztatu, wyczucia, a przede wszystkim bez koniecznej w tym wypadku refleksji uwzględniającej kontekst czasów, w jakich do nich doszło. To wymaga nie tylko wybitnego reżyserskiego wzroku i słuchu, ale przede wszystkim otwartej głowy – mądrości i umiejętności analizy faktów historycznych, także tych poprzedzających tragedię”.

No proszę, jaka troska o obiektywizm i kontekst epoki. „Ktoś, kto bierze się za taki temat, musi przynajmniej spróbować rzetelnie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego do nich doszło? W „Ukraińskim rapsodzie” śladu takiego pytania nie ma” – czytamy we wrocławskim wydaniu „GW”. Autora razi drastyczność scen i koncentrowanie się na mordach, sprowadzaniu wszystkiego „do opisów mechaniki zbrodni”, i brak „refleksji nad jej korzeniami”. I dalej: „Sceny są prostacko wymyślone i beznadziejnie wyreżyserowane”.

Człowiek nie znający podwójnej moralności redaktorów „GW” mógłby się nawet z niektórymi wnioskami zgodzić. Zbyt dosłowne pokazywanie strasznych zbrodni, epatowanie przemocą i krwią – może być rzeczywiście dyskusyjne i przynosić odwrotny efekt. Można by też rzeczywiście pokazać kontekst historyczny. Tak jest, tyle tylko, że „GW” jest taka troskliwa i zabiegająca o delikatność oraz „kontekst historyczny” tylko w przypadku zbrodni UPA, bo jeśli powstaje jakiś film, w którym to Polacy są zbirami, mordercami, tępym motłochem mordującym inne nacje – to jest to z reguły „arcydzieło”.

Przykład? Proszę bardzo – „Róża” Wojciecha Smarzowskiego, epatujący naturalizmem, perwersyjną brutalnością, ordynarnymi scenami gwałtu i tortur. To obraz Mazur po 1945 roku – w roli oprawców Rosjanie i Polacy. Ofiary to Niemcy i Mazurzy. Obraz jest okrzyczany jako arcydzieło, choć jest jednostronny i tendencyjny. Ale to nikomu nie przeszkadza, bo ma „obalić” mit „Samych swoich”, ma pokazać, że nie byliśmy tacy cacy, że mordowaliśmy i gwałciliśmy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kultura, Me(r)dia | 41 Komentarzy »