Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 1st, 2012

A może to o to chodzi w „demokratyzacji” Syrii?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Pod koniec grudnia 2011 w Izraelu odkryto największe złoża gazu w historii swiata i tak z dnia na dzień wielki importer stał się potencjalnie największym eksporterem gazu na swiecie.

Problem polega tylko w jednym, nie mają tego gazu jak dostarczyć, brak im infrastuktury. Za to ma ją Syria.

Słyszeliscie zapewne o rebeliantach i wojnie (miescie) Homs? Nie zgadniecie. Tam kończy się rurociąg, który miał isc na Cypr, ale nie został dokończony. A z Cypru do Włoch. Jak to zwykle bywa, rurociąg był wysadzany kilka razy w ciągu ostatnich miesięcy. Pamiętacie Egipt? Tam był wysadzany 10 razy:
http://www.bloomberg.com/news/2011-12-18/egypt-s-gas-export-pipeline-hit-by-10th-explosion-this-year-1-.html

Teraz. Jeżeli Amerykanie i Izrael przejmą Syrię, Izrael stanie się największym eksporterem gazu do Europy – największego konsumenta. Drugi problem polega na tym, że żłoża są dosc rozległe, rozciągają się aż za granicę Syriii i Libanu Więc oba kraje trzeba rozpierdolić i przejąc. Oczywiscie, w obu krajach obecnie już toczy się jatka niewinnych ludzi.

Z innej beczki. Ruscy niedawno podpisali umowę z Włochami. Będą budować nowy rurociąg z Rosji do Włoch i tutaj pojawia sie trzeci problem – Rosjanie będą mieli konkurencję, a na to nie mogą sobie pozwolić. Do tego dochodzi Cypr, jako posrednik. Cypr jest podzielony na dwie częsci, turecką i ruską [chyba grecką? – admin]. Obie ze sobą rywalizują. I w sumie w Syrii dzieją się dziwne rzeczy, nie wiadomo kto jest kim, każdy ma w tym interes. A kto na tym cierpi?

– http://www.nytimes.com/20…1leviathan.html
– http://en.wikipedia.org/wiki/Arab_Gas_Pipeline
– http://en.ria.ru/world/20120220/171421144.html
– http://www.cyprus-mail.co…120217?id=10989
– http://www.oilcompanies.net/oil1.htm
– http://www.globes.co.il/s…?did=1000725505
– http://www.haaretz.com/pr…s-army-1.413549

Tego jest mnóstwo, więcej nie daję bo i tak czytać nie będziecie:)

Izraelskie złoże zostało nazwane Leviathan

DZIŚ

http://geocommons.com/maps/129812

Są dwa projekty mega rurociągów gazowych. Oba ze sobą konkurują. Jeden wsparli Amerykanie, drugi Rosjanie.

Teraz uwaga, patrzcie gdzie Amerykanie nap****ją dronami:
http://dl.dropbox.com/u/5538262/ShowNotesArchive/2012/01/NA-386-2012-02-26/Assets/bushPipelineDrones.jpg
Istnieją domysły i powiązania z Afganistanem. Jak wiadomo, Afganistan służy jako producent narkotyków. Nie sprawdzona jest jednak jeszcze wiadomosc, jakoby z tych pieniędzy finansowane miały być operacje CIA do sabotażu konkurencyjnego projektu i do ochrony własnego dronami

Irak, Iran, Syria miały dostarczać gaz do Indii
http://www.iraq-businessn…llion-gas-deal/
Ten projekt wsparli Rosjanie: http://en.wikipedia.org/w…ia_gas_pipeline
A ten Amerykanie: http://www.iranreview.org…PI_Pipeline.htm
Jak widać, omija całkowicie Syrię i Iran
Wojna gazowa:  http://www.dawn.com/2011/…s-pipeline.html

Nie ogarniam jeszcze do końca tego wszystkiego, kto komu, dlaczego itd. Najłatwiej mówić że chodzi tu o obalenie reżimu bądź ropę:) Naprawdę wierzycie w te wszystkie burdy w Libii, Libanie, Egipcie, Syrii pod tą postacią, jak podają media? Czas się obudzić. Albo ockniemy się w „nowym porządku swiata” albo skończymy jako pasztet w pierwsze dni III wojny swiatowej. Jeżeli będziemy wciąż udawać że wszystko jest OK, będzie już za późno na jakąkolwiek interwencję, zmianę na lepsze. Za to całe zło każdy z Nas jest odpowiedzialny

[ Dodano: Sro 29 Lut, 2012 ]
http://zmianynaziemi.pl/w…-tym-pulkownika
Nie, to wcale nie my organizujemy przewroty. A Francuzi sie poddali… jak zawsze
Uwaga, źródło od ruskich:) ale ufam bardziej ruskim niż amerykanom:D

http://www.fajnegry.krakow.pl/

Posted in Gospodarka, Polityka | 38 Komentarzy »

Klęska kościelnych ugodowców

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Polityka podlizywania się władzy, wspierania rządu i unikania jakichkolwiek z nim konfliktów, jaką proponowała część hierarchów, poniosła fiasko. Rząd Tuska nie tylko lekceważy Kościół, ale też znalazł skuteczną metodę, by pozbawić go autorytetu i skłócić ze społeczeństwem. A to może być o wiele bardziej niebezpieczne niż wulgarny antyklerykalizm Palikota. [Polityka niektórych hierarchów polskiego Kościoła stanie się bardziej zrozumiała, gdy zbadamy ich pochodzenie, czyli po prostu zajrzymy w rozporek – admin]

Donald Tusk zaczynał jako polityk silnie antyklerykalny. I choć w latach 90. jego partię wspierał swoim autorytetem i nazwiskiem ks. Józef Tischner, to w niczym nie zmieniało to antykatolickiego – zarówno w myśleniu o państwie i społeczeństwie, jak i moralności – nastawienia Tuska. Jednak na krótko przed wyborami roku 2005 nadeszło nawrócenie. W wywiadach udzielanych w tym czasie różnym dziennikarzom (także mnie) Tusk opowiadał o tym, że gdy córka dorasta, każdy mężczyzna staje się konserwatystą. Mniej więcej w tym samym czasie lider Platformy Obywatelskiej zawarł po wielu latach związku cywilnego ślub kościelny. I zaczął bywać na katolickich salonach, na które wprowadzał go świetnie je znający Tomasz Arabski.

Nie-święte przymierze

Przybranie szat „nawróconego” okazało się, nie ma co ukrywać, niezwykle skuteczne. Abp Tadeusz Gocłowski wspierał całym sercem pomorską PO, a w czasie rozmów nad powołaniem rządu PO-PiS o czym zaświadczał Kazimierz Marcinkiewicz, wręcz naciskał na polityków Prawa i Sprawiedliwości, by ci ustępowali jego ulubionej partii. Nie inaczej było w Krakowie, gdzie kard. Stanisław Dziwisz organizował rekolekcje tylko dla polityków PO, przyjmował – przeważnie krótko przez wyborami – kandydatów tej partii i sympatycznie się o nich wyrażał. Politycy PiS też byli – trzeba przyznać – przyjmowani, ale tak się dziwnie składało, że raczej w takich terminach, które uniemożliwiały zrobienie wokół tego medialnego szumu.

Ugadywanie się (to najdelikatniejsze określenie, jakiego można użyć) nabrało rozpędu po roku 2007, gdy PO wzięła władzę. Jej politycy wysyłali listy do proboszczów, zapewniając o tym, jak mocno będą promować katolickość, a część biskupów dawała się kupić na te slogany. W Warszawie np., choć kardynał Kazimierz Nycz unikał jasnych, publicznych deklaracji politycznych, to już w czasie spotkań z księżmi nie ukrywał swoich sympatii i sugerował, która z partii jest bliższa jego sercu. Nie inaczej można było zinterpretować kazania Prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka, który niekiedy zupełnie wprost wspierał partię rządzącą i krytykował Prawo i Sprawiedliwość.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 115 Komentarzy »

Miał wegetować, teraz wraca do życia – Cudowne wybudzenie ze śpiączki.

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Lekarze nie dawali mu żadnych szans. 21-letni Łukasz po wypadku do końca życia miał wegetować, tymczasem w święta Bożego Narodzenia wybudził się ze śpiączki. Po pięciu miesiącach leżenia bez słowa i żadnej reakcji, dziś potrafi już pisać i wciąż uczy się mówić i poruszać.

– Oni są zamknięci we własnym ciele. Po prostu trzeba im pomóc wyjść – mówi o osobach w śpiączce Janina Mirończuk z Hospicjum „Światło”, które jako jedyne w Polsce zajmuje się wybudzaniem takich pacjentów.

„Światło” pomagało także przy wybudzaniu 21-letniego Łukasza. W połowie 2011 r. w wyniku wypadku samochodowego na pięć miesięcy zapadł w śpiączkę i nie było z nim żadnego kontaktu. Lekarze nie dawali mu szans na wyzdrowienie. Jednak, gdy na święta rodzice zdecydowali się zabrać go na kilka dni do domu, nastąpił przełom. W Wigilię Łukasz pierwszy raz się zaśmiał. Dwa miesiące później 21-latek jest już w stanie napisać co myśli i czuje. Rodzina komunikuje się z nim za pomocą tablicy z alfabetem, a rehabilitanci wciąż pracują nad tym, aby znów zaczął mówić.

-Jakimiś małymi kroczkami zmierzamy do osiągnięcia celu i cieszymy się, jak robi choć najmniejsze postępy, kiedy na przykład trochę ruszy językiem, albo kiedy powie A, bo tę głoskę już zaczął artykułować – tłumaczy Joanna Szałek, neurologopeda, zajmująca się 21-latkiem.

Specjaliści interpretują przebudzenie Łukasza jako nagły skutek wielomiesięcznej rehabilitacji, której efekty mogły być pozornie niezauważalne.

Z kolei rodzice Łukasza mają swoje własne spostrzeżenia. Jak twierdzi mama 21-latka, Danuta Drzewiecka, możliwe jest, że chłopak „wyluzował się” będąc w domu wśród najbliższych. Mimo to rodzina chciałaby, aby Łukasz wrócił do szpitala, tym razem na bydgoski oddział rehabilitacji, aby tam zaczął mówić i poruszać się. Łukasz z entuzjazmem podchodzi do domowej rehabilitacji, jednak wciąż czeka na fachową pomoc.

dp//bgr/k
http://www.tvn24.pl/

Posted in Różne | 15 Komentarzy »

Furtka dla GMO

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Smacznego!

Prezydencki projekt ustawy o nasiennictwie otwiera możliwość wwozu do Polski nasion roślin modyfikowanych genetycznie i ich uprawy – ostrzega opozycja.

Ustawy broni koalicja, a prezydencki minister Olgierd Dziekoński uspokaja, że „nie zostanie otwarta żadna furtka dla GMO”.

W Sejmie odbyło się wczoraj pierwsze czytanie projektu ustawy o nasiennictwie przedstawionego przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ma ona zastąpić ustawę z 2003 roku. W ten sposób Komorowski spełnił swoje obietnice z ubiegłego roku, że przedstawi taki projekt w miejsce ustawy o nasiennictwie uchwalonej 1 lipca 2011 r., którą zawetował. Jeśli Sejm i Senat przyjmą prezydencki projekt, dopuszczonych zostanie do obrotu 21 rodzajów materiału siewnego, także tych, które znajdują się w rejestrach innych krajów UE. Jednocześnie minister rolnictwa będzie mógł odmówić wpisu do rejestru nasion, np. z powodu zagrożenia dla zdrowia ludzi.

Dziekoński zapewniał posłów, że w tej ustawie nadal będą obowiązywać przepisy o zakazie wpisu odmian genetycznie modyfikowanych do krajowego rejestru nasion i obowiązek dołączenia do wniosku o wpis do rejestru oświadczenia, że dana odmiana nie jest GMO. Ma być również utrzymany zakaz dopuszczenia do obrotu na terytorium Polski materiału siewnego odmian modyfikowanych. Zdaniem prezydenta kwestie GMO powinny być uregulowane w odrębnej ustawie. [Ustne zapewnienia któregokolwiek z ministrów obecnego rządu nie są warte śliny zużytej na ich wyartykułowanie  – admin]

Prezydencki projekt uzyskał poparcie klubów koalicji PO – PSL, SLD i Solidarnej Polski, co przesądza sprawę skierowania tego dokumentu do dalszych prac w komisji rolnictwa. Nie ma szans, by PiS przeforsowało swój wniosek o odrzucenie tego projektu już po pierwszym czytaniu. Parlamentarzyści PiS mieli zresztą najwięcej uwag i krytycznych opinii do projektu prezydenta. Poseł Dariusz Bąk, prezentując stanowisko klubu PiS, podkreślił, że jest to zła ustawa, ponieważ nie gwarantuje tego, iż Polska stanie się „liderem produkcji zdrowej żywności i nieskażonego środowiska”. Według opozycji, prezydencki projekt otwiera furtkę do uprawiania w Polsce GMO (tak jak zawetowana w ubiegłym roku ustawa), bo zawiera nieprecyzyjne przepisy dotyczące obrotu materiałem siewnym, które pozwolą na importowanie nasion roślin modyfikowanych genetycznie „na własne potrzeby”.

Krzysztof Losz
http://naszdziennik.pl

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »

Antykomunistyczna pułapka

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Równi...

... i RÓWNIEJSI

Obywatele Polski pragnący odzyskania niepodległości państwowej i gospodarczej na ulicach powinni przede wszystkim protestować przeciwko czynnikom, które nasz kraj uzależniają od ośrodków zewnętrznych oraz ich wewnętrznych sługusów. Należy wyrażać sprzeciw wobec władzy Unii Europejskiej, wobec nadużywania członkostwa w NATO do obracania naszej armii w zgraję najemników, wobec poddaństwa organom globalistycznym jak ONZ, Bank Światowy, międzynarodowe trybunały. Trzeba domagać się ukrócenia przywilejów dla bogatszych warstw społecznych, prawdziwej pomocy dla najbiedniejszych, odpowiedzialnej wolności dla polskiej przedsiębiorczości i wspierania jej w konkurencji z zagraniczną, zwłaszcza na rynku rodzimym.

Zrywać da się rzeczywiste więzy odbierające Polsce i Polakom wolność w obecnym czasie. Ale niektórzy proponują obywatelom zabawę w protesty przeciw komunizmowi, którego nie było i który wracać ani pojawić się nie zamierza.

To, co nazywano “komunizmem”, było dyktaturą partii głoszących równość i jednocześnie wprowadzających ostry podział na wszechwładną grupę trzymającą władzę oraz jej poddanych, nazywanych odczłowieczająco “masami”. Komunizmu nie było ani w CCCP, ani w państwach od niego uzależnionych, ani w Chinach, ani nawet w Kambodży. Wszędzie tam były okrutne totalitaryzmy dla niepoznaki nazywane ludowymi demokracjami i komunizmami. A na prawdę było w nich tyle komunizmu, co i demokracji. Majątek państwowy niby należał do wszystkich, ale władzę nad nim mieli nieliczni i nadużywali jej dla wzbogacenia osobistego, swoich rodzin i przyjaciół. W krajach nibykomunistycznych panował partyjny kapitalizm.

Rewolucyjne lub wojenne niszczenie starych warstw bogatszych nie wprowadzało równości, a tylko robiło miejsce dla nowych warstw bogatszych. Nie wprowadzano demokracji i demokratycznej władzy nad majątkiem, nie było powrotu do plemiennej wspólnej własności i korzystania z niej na równych zasadach. Pozbawiano wpływów, majątku, wolności, a nawet życia tradycyjne uprzywilejowane klasy wyższe: arystokrację, szlachtę, kapitalistów, kupców, przedsiębiorców, polityków, duchownych. Często podobny los spotykał niektóre warstwy średnie: rzemieślników, rolników, handlarzy. Inne warstwy średnie, zwłaszcza te niezbędne w państwie – urzędników, wojsko, służby porządkowe, korporacje zawodowe (głównie prawników, lekarzy, naukowców, nauczycieli i artystów) – czyszczono z przeciwników. Pustkę po usuniętych warstwach wyższych zajmowała nowa arystokracja partyjna zorganizowana hierarchicznie zupełnie jak w feudalizmie. Pojawiały się nawet całe rody rządzące.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 7 Komentarzy »

Zaostrzenie konfliktu UE i Polski z Bialorusią

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Unijne szumowiny, których nikt nigdy nie wybierał do urzędów, jakie piastują, od wielu lat atakują i na wszelkie sposoby szykanują legalnie (i pod kontrolą zagranicznych obserwatorów) wybranego prezydenta Białorusi, Łukaszenkę oraz członków jego gabinetu. Regularnie nie wpuszczają przedstawicieli Białorusi na teren UE, o bydlęcej kampanii oszczerstw prowadzonej przez „międzynarodową” prasę, także polskojęzyczną, nie wspominając.
Teraz dotarło do tych szubrawczych mózgownic, że Białoruś, choć jest raczej niewielkim krajem, może odpłacić im tym samym. I podniósł się rejwoch i giewałt pod niebiosa… – admin.

Babirowa

MSZ Białorusi 28 lutego, kilka godzin po zatwierdzeniu przez UE rozszerzenia sankcji o 21 kolejnych białoruskich urzędników wysokiego szczebla (ale na skutek protestu Sloweni nie znalazl się wśród nich Juryj Czyż), zwróciło się do ambasadorów UE i Polski w Mińsku – Mairy Mory i Leszka Szerepki – by opuścili Białoruś i udali się na konsultacje, odwołało swych ambasadorów z Brukseli i Warszawy na konsultacje do Mińska i poinformowało o zakazie wjazdu na Białoruś osobom, które przyczyniły się do uchwalenia sankcji [A czego niby oczekiwały unijne szumowiny? Że Łukaszenka, tak jak polskie mężyki stanu,  pozwoli się poniewierać? – admin]

Rzecznik resortu ostrzegł, że w razie kontynuowania nacisków na Białoruś, zostaną podjęte inne działania w obronie białoruskich interesów. W reakcji na te decyzje państwa UE postanowiły w geście solidarności wycofać na konsultacje swoich ambasadorów z Mińska.

Rzecznik białoruskiego MSZ Andrej Sawinych 29 lutego ocenił reakcję Unii jako eskalację napięcia i ostrzegł, że stosowanie wobec Białorusi taktyki zastraszania nie skutkuje. Stwierdził, że pozytywny rezultat może dać jedynie godny i oparty na wzajemnym szacunku dialog. Poinformował, że Mińsk nie podjął jeszcze decyzji o wycofaniu na konsultacje białoruskich ambasadorów z państw UE, ale tego nie wykluczył.

Decyzje białoruskich władz potępiły rządy i instytucje europejskie. Stanowisko UE wobec Białorusi poparł Departament Stanu USA.

Premier Rosji Władimir Putin uznał unijne sankcje za przejaw nieefektywnej presji i wyraził nadzieję, że dojdzie do normalizacji stosunków UE i Białorusi. Jego zdaniem konflikt nie będzie miał wpływu na procesy integracyjne między Moskwą i Mińskiem. Przedstawiciele białoruskiej opozycji ocenili decyzję władz jako szkodliwy dla Białorusi błąd polityczny, który może pogłębić jej zależność od Rosji. [Nie ulega wątpliwości, iż Białoruś czuje się dużo pewniej, mając oparcie w Rosji – i tak postępuje mądry i odważny polityk, a nie skunks. – admin]

Za: osw.waw.pl
http://mercurius.myslpolska.pl/

Mińsk - Plac Zwycięstwa

Posted in Polityka | 24 Komentarze »

Ambasador Niemiec grozi gazecie Rzeczpospolita

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Ambasador Niemiec: Każdy, kto szczegółowo przytacza takie oszczerstwa w formie pisemnej i obrazowej, musi liczyć się ze skierowaniem pod jego adresem zarzutu propagowania takich porównań.

Rüdiger von Fritsch, ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Warszawie napisał „List do redakcji” w związku z jej sobotnimi wydaniem poświęconym polityce Niemiec. Fakt ten powinien wszystkich zaniepokoić. Ambasador Niemiec grozi gazecie, ambasada Niemiec w Polsce pretenduje do decydowania o tym, co ma się ukazywać w polskich gazetach, a co nie.

[Nic nas to nie dziwi. Polityka III RP od samego początku wręcz zachęcała Niemcy, aby traktować Polskę i Polaków per nogam – admin]

Wszyscy pamiętamy sprawę kartofli, wyszydzania Kaczyńskich w Niemczech przez gazety niemieckie. Tusk i jego otoczenie dołączyli się do Niemców w wyszydzaniu polskiego prezydenta. Jak w takiej sytuacji zachował się ambasador Polski w Niemczech , aby dbać co wizerunek naszego kraju? Jak przystało na ambasadora stronnictwa pruskiego.

Ambasador Rüdiger von Fritsch

Ambasador Rüdiger von Fritsch

Można powiedzieć, że Rüdiger von Fritsch rozpoczął nową erę stosunków polsko niemieckich. W zasadzie trudno mówić o nowej. Ambasador Niemiec w Polsce powraca do swej starej roli, roli ambasadorów Prus w XVIII wiecznej Rzeczpospolitej. To nie jest przypadek, że akurat ten człowiek został ambasadorem i że czuje się na tyle silny, aby instruować najbardziej poczytny dziennik opiniotwórczy, co ma pisać, a czego nie.

Michalkiewicz tak pisał o Fritschu w swoim tekście „Pakt Monachijski”:  „Na okoliczność przyspieszenia biegu wypadków ambasadorem RFN w Warszawie został w lipcu 2010 roku Jego Ekscelencja Rudiger Freiherr von Fritsch, który w roku 1986 był w niemieckiej ambasadzie w Warszawie referentem ds. politycznych i w tym charakterze „utrzymywał kontakty z opozycją demokratyczną”, cały czas awansował i w roku 2004 został zastępcą szefa Federalnej Agencji Wywiadu.Powrót tak wysokiego funkcjonariusza niemieckiej razwiedki w charakterze ambasadora do Warszawy dowodzi nie tylko wagi zadań, jakie przyjdzie mu wykonać, ale być może również – wagi kontaktów nawiązanych w roku 1986 z ówczesnymi działaczami opozycji demokratycznej, którzy w międzyczasie też pewnie awansowali.„…..(źródło)

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Me(r)dia, Polityka | 14 Komentarzy »

„Ogień” – żołnierz wyklęty, czy przeklęty?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

[Inny, bardzo krytyczny głos na temat Józefa Kurasia – „Ognia”. Zamieszczamy go celem wszechstronnego naświetlenia tej postaci, nie wyrażając swego stanowiska. – admin.]

Jak informuje tygodnik „Przegląd”: 16 marca 1990 r. na plebani kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu zjawiło się ośmiu wysokich rangą byłych żołnierzy Armii Krajowej. Przekazali proboszczowi, ks. prałatowi Franciszkowi Juraszkowi, dokument dotyczący działalności na Podhalu Józefa Kurasia „Ognia”, przysięgli na Biblię, że wszystko, co napisali, jest prawdą, i powiedzieli, że chcieliby, aby Pan Bóg dowiedział się o wszystkim na Sądzie Ostatecznym.

W 2009 r. zmarł ks. Juraszek i z jego szuflady na plebani w tajemniczy sposób zniknął oryginał tego pisma. Ktoś bardzo chciał, aby ten dokument nie doczekał Sądu Ostatecznego, i dlatego zdecydowaliśmy się go upublicznić na podstawie kopii, której autentyczność potwierdziły nam rodziny podpisanych akowców”.

Oto treść tego niezwykłego dokumentu:

„W okresie powojennym ukazały się w drugim obiegu publikacje pozytywnie oceniające pookupacyjną działalność zbrojną na Podhalu Józefa Kurasia „Ognia”. Dodatnio opisano jego wyczyny w walce z oddziałami KBW, broniącymi narzuconej nam władzy, nie wspomniano natomiast o zbrodniach popełnionych przez „Ognia” i na jego rozkaz.

Kuraś wstąpił do oddziału partyzanckiego AK, dowodzonego przez por. Władysława Szczypkę „Lecha” w Gorcach w połowie 1943 r. „Lech” przyjął od niego przysięgę, nadał pseudonim „Orzeł”, mianował swoim zastępcą. Wkrótce, na skutek nieszczęśliwego wypadku, „Lech” zginął i na jego miejsce przybył por. Kryspin Więckowski „Zawisza”, przysłany przez Okręg w Krakowie.

Gestapo dowiedziało się, że Kuraś jest w partyzantce, toteż zemściło się na jego rodzinie. Dnia 29 VI 1943 r. zamordowano w Waksmundzie jego ojca, żonę i 1,5-rocznego synka, dom spalono. Przed nastaniem zimy 1943/44 partyzanci Oddziału „Wilk”, bo taki kryptonim posiadał, przenieśli się z Kudłania na Czerwony Gron i tam nad potokiem zbudowali dwie ziemianki. Przed Bożym Narodzeniem Ernest „Sław” i Helena „Sława” Durkalcowie, kierujący schroniskiem na Lubaniu, zaprosili „Zawiszę” z kilku partyzantami do siebie na wieczór wigilijny. W oddziale służył ich syn Bolesław „Sławek”. Przed odejściem „Zawisza” wydał „Ogniowi”, bo taki kolejny pseudonim Kuraś posiadał, rozkaz pozostawania z oddziałem w ziemiankach do jego powrotu, żywność partyzanci mieli.

„Ogień” rozkazu nie wykonał, poszedł z częścią oddziału 26 XII do Ochotnicy na zabawę. O świcie w dniu następnym wrócili do ziemianek i przystąpili do czyszczenia broni. W ślad za nimi przyszedł oddział żandarmerii i partyzantów zaatakował, ubezpieczenie nie funkcjonowało. „Ogień” żadnego rozkazu do samoobrony nie wydał, otworzył drzwi, wystrzelił z pistoletu i znikł. Dowództwo nad oddziałem objął „Krasny”, kazał „Krukowi” z rkm-em wyskoczyć z ziemianki na lewo wzdłuż potoku i ostrzelać napastników, po czym sam z resztą partyzantów wybiegł. „Szpak”, chory na zapalenia stawów, nie mógł dołączyć do nich i popełnił granatem samobójstwo, a „Wiatr” trafiony śmiertelnie upadł pod świerkiem. Oddział „Wilk” chwilowo rozproszył się, część partyzantów udała się do schroniska w jednej z bacówek. „Zawisza” większą grupę po pewnym czasie zebrał w schronisku na Lubaniu. Z partyzantami, których „Zawisza” zebrał, zaatakował i rozbił posterunek w Ochotnicy Dolnej. Granatowi policjanci poddali się. A komendanta żandarma Kuntza, broniącego się na piętrze, zabito.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 38 Komentarzy »

Wypędzenia Żydów. Nieprofesjonalna analiza historyczna.

Posted by Marucha w dniu 2012-03-01 (czwartek)

Komentarz: W książce “L’antisémitisme son histoire et ses causes,” opublikowanej w 1894 roku, znany żydowski autor, Bernard Lazare, w odniesieniu do wypędzeń żydów wyraził się następująco:

„Gdyby taka wrogość, nawet odraza, została okazana żydom w jednym okresie i w jednym kraju, byłoby łatwo rozpoznać ograniczone przyczyny tego gniewu, lecz to było coś przeciwnego, ta rasa okazywała się obiektem nienawiści wszystkich narodów, pośród których udało jej się znaleźć.  

A zatem musi brać się to z tego, że ponieważ wrogowie żydów należeli do przeróżnych ras, przecież żyli oni w krajach bardzo od siebie odległych, a rządziły się one przeróżnymi prawami, kierowały się rozmaitymi przeciwnymi zasadami, nie miały ani tych samych morale ani zwyczajów, narody te pobudzane były przez rozmaite niepodobne do siebie nastroje, jakie nie pozwalały im osądzać spraw w taki sam sposób, dlatego tak musi być, że ogólna przyczyna antysemityzmu zawsze znajduje się w samym Izraelu, a nie w tych, którzy walczyli przeciwko Izraelowi”.

Autor niniejszego zestawienia, Mike Emery, nie jest zawodowym historykiem, a jego pracę można poddać wszechstronnej krytyce i znaleźć wiele słusznych zarzutów. Z drugiej strony, autor podjął trud, jakiego w publicznej dyskusji historycznej, nie mają odwagi podjąć zawodowi historycy, często z tytułami profesora. M. Emery stawia przed nami suchy zestaw faktów, dając nam okazję do własnych przemyśleń, zawodowcy napiszą opasłe tomy zawierające ich poglądy, w wielu wypadkach, w z góry powziętym zamiarze przedstawienia wydarzeń historycznych w określonym świetle. M. Emery sporządził to zestawienie nie oczekując za swoją pracę Oscara, zawodowi historycy piszą swoje prace na zamówienie, za określone wynagrodzenie.

Czy praca autora niniejszego tekstu jest odkryciem? Jest daleka od profesjonalizmu, jakiego należy wymagać od tekstów naukowych. Czy praca profesorów historii w ogromnej większości przypadków spełnia takie kryteria?

Mike Emery bazował na powszechnie dostępnym w sieci materiale, korzystając głównie z żydowskich źródeł, dokumentujących „gehennę narodu wybranego” w zetknięciu z różnymi narodami, w różnym czasie, w różnych krajach, na rożnych kontynentach. Praktycznie nie dodawał do przedstawionych wydarzeń swoich uwag, w większości wypadków uwagi i cytaty są zawarte w źródłach, które przytacza. Zestaw źródeł autora może wydać się czytelnikowi kontrowersyjny, tak w istocie jest, ale czy relacja tzw. „drugiej strony” wydarzeń,  jest dostępna opinii publicznej? Na pewno ocalały dokumenty w postaci zapisów w księgach rady miejskiej, opisy sądowe, raporty urzędników, czy zwykłe pamiętniki naocznych świadków na temat przedstawionych poniżej wydarzeń historycznych, jakich nie zniszczyły kataklizmy i które dzisiaj można odnaleźć w trakcie badań historycznych. Punkt widzenia „ofiar” pogromów już znamy, czy poznamy również punkt widzenia „sprawców”? 
wMordechaj

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 14 Komentarzy »