Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 2nd, 2012

Zdrojewski przygotowywał dokument idący dalej niż ACTA. „To kompromitacja”

Posted by Marucha w dniu 2012-03-02 (piątek)

Minister kultury Bogdan Zdrojewski patronował porozumieniu, które szło zdecydowanie dalej niż umowa ACTA. Miało ono pozwolić dostawcom internetu na gromadzenie danych o internautach i przekazywanie ich bez żadnej kontroli innym organizacjom – informuje tvn24.pl. – Tekst porozumienia jest kompromitujący – uważają specjaliści.

Prace nad dokumentem wstrzymano po interwencji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Wojciecha Wiewiórowskiego, który przez przypadek [sic! – admin] dowiedział się o powstawaniu dokumentu. Porozumienie szło zdecydowanie dalej niż ACTA.

– Dokument, którego projekt przygotowano pod auspicjami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego godzi w prawa i wolności człowieka – powiedział Wiewiórowski portalowi tvn24.pl.

Z kolei mec. Robert Małecki specjalizujący sie w prawie autorskim uznał, że „tekst dokumentu jest kompromitujący”, bo nie zapewnia sądowej ochrony praw internautów.

Nad porozumieniem pracowano w ramach grupy zajmującej się przeciwdziałaniem naruszeniom prawa autorskiego i praw pokrewnych w internecie. Działała ona w ministerstwie kultury przynajmniej od 2009 roku. Projekt nosił nazwę „Porozumienia o współpracy i wzajemnej pomocy w sprawie ochrony praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym”. W myśl porozumienia dostawcy internetu mieli przekazywać twórcom dane internautów, którzy mogli naruszyć prawa autorskie. Wszystko bez udziału sądu.

W konsultacjach nad projektem wzięli udział przedstawiciele twórców, straży granicznej i dostawców internetu. Pominięto przy tym GIODO, który przypadkowo dowiedział sie o dokumencie i interweniował. Prace wstrzymano pod koniec zeszłego roku – informuje portal tvn24.pl.

(GK)

http://wiadomosci.onet.pl

Posted in Me(r)dia, Polityka | 52 Komentarze »

Cichy podbój Europy

Posted by Marucha w dniu 2012-03-02 (piątek)

Janusza Szewczaka zawsze warto posłuchać – admin.

Z Januszem Szewczakiem, głównym ekonomistą SKOK, rozmawia Małgorzata Goss

Europejski system bankowy został ponownie zasilony przez Europejski Bank Centralny pożyczką na blisko 530 mld euro. To kolejna wielka pożyczka po tej z grudnia na blisko 500 mld euro…
– To jest już druga transza tzw. LTRO, czyli długoterminowych kredytów płynnościowych. Tym razem kwota wyniosła 529 mld euro i co ciekawe, zgłosiło się po nią aż 800 banków, prawie dwa razy więcej niż w grudniu (wtedy było to 489 mld euro dla 500 banków). To dowodzi, w jak złej kondycji są europejskie banki i jak bardzo potrzebują poprawienia bilansów. Zaskakujące, że EBC nagradza banki za chciwość, hazard i podejmowanie nadmiernego ryzyka, dając tym samym swoistą gwarancję bezkarności na przyszłość. Te pieniądze banki otrzymały po części w prezencie, ponieważ EBC pożyczył je na 1 proc. na 3 lata, gdy inflacja w strefie euro wynosi 2,6 procent. Widać też, które banki są w najtrudniejszej sytuacji. Otóż 116 mld euro z tej kwoty wzięły banki włoskie, a rekordzistą okazał się Intessa San Paolo, który pobrał aż 24 mld euro. Przypomnijmy, że z poprzedniej puli do banków włoskich trafiło 50 mld euro. Kredyty płynnościowe to „gorący pieniądz”, niebezpieczny dla gospodarki. Oprócz tego, że służy do skupowania obligacji krajów euro, w tym toksycznych aktywów greckich, hiszpańskich i portugalskich, to pompuje także bańki spekulacyjne.

Dlaczego właśnie teraz EBC pożycza bankom?
– Ponieważ porozumienie z Grecją nie zażegnało kryzysu zadłużenia. Sytuacja w sektorze bankowym jest dramatyczna. Banki włoskie mają w portfelach obligacji włoskich na 270 mld euro, banki hiszpańskie ulokowały 250 mld euro w hiszpańskich obligacjach, a jednocześnie europejskie banki muszą zrolować i oddać w tym roku wierzycielom aż 780 mld euro. W niektórych bankach długi dziewięciokrotnie przekraczają aktywa własne. Mało tego, straty sektora za ubiegły rok z tytułu nietrafionych inwestycji wyniosły 300 mld euro. Doszło do tego, że np. duże banki francuskie, jak Société Générale, były niżej wyceniane na giełdach niż Dom Mody Hermes produkujący apaszki i torebki. Na rynku zaś banki muszą konkurować o pieniądze z zadłużonymi krajami, których potrzeby pożyczkowe na bieżący rok wynoszą prawie 2 bln euro. Dlatego EBC próbuje ratować sytuację przez faktyczny dodruk pieniądza. Sektor bankowy dostał już w obu transzach ponad bilion euro, ale do uspokojenia sytuacji potrzeba 2 bln euro, więc można się spodziewać kolejnych transzy płynnościowych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 28 Komentarzy »

Wielkie sieci, a płacą małe podatki

Posted by Marucha w dniu 2012-03-02 (piątek)

– Znacie?
– Znamy.
– No to posłuchajcie…

Dwadzieścia firm handlowych zapłaciło w 2010 r. tylko 607 mln zł podatku dochodowego. Przy obrotach ponad 120 mld zł to niezbyt dużo.

Sieci, a już zwłaszcza zagraniczne, nie płacą podatków – to zdanie niemal jak mantrę powtarzają od wielu lat politycy z różnych opcji politycznych. PiS poszedł o krok dalej i chce nałożyć na firmy handlowe podatek obrotowy, aby wreszcie zmusić je do większych płatności na rzecz polskiego budżetu. Zdaniem autorów gotowego już projektu ustawy to właśnie te firmy najmocniej korzystają z efektów wzrostu gospodarczego, ale umiejętnie ukrywają zyski. W części na pewno tak jest, jednak sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana [Jak rozumiemy, jest na tyle skomplikowana, że absolutnie nic nie da się z tym zrobić – a zresztą istnieje ryzyko, że owe firmy się obrażą, wyniosą z Polski – i kto nas wtedy będzie okradał? – admin].

Ministerstwo Finansów, zasłaniając się tajemnicą, nie podaje wysokości podatku zapłaconego przez firmy handlowe od zysków za 2010 r. Ujawnia tylko, że dla 20 firm kwota ta wyniosła w sumie 607 mln zł. Przy obrotach przekraczających 120 mld zł faktycznie można by oczekiwać więcej. Niewiele osób jednak wie, że średnia rentowność firm handlowych w Polsce – niezależnie czy z przewagą kapitału polskiego czy zagranicznego – to jedynie 1 – 2 proc. Dodatkowo rok należy uznać za udany, jeśli tylko co piąta firma na rynku kończy go z wynikiem w okolicach zera lub stratami [Ujjj… już się idziemy litować na te biedne firmy, co nie wiążą końca z końcem i tylko z miłości do naszego narodu prowadzą w Polsce działalność gospodarczą – admin]

Nasz rynek rozwija się wciąż w szybkim tempie, nawet mimo obserwowanego spowolnienia. Wymaga to od firm wciąż nowych inwestycji, a budowa od podstaw jednego tylko sklepu wraz z zakupem działki liczona jest w dziesiątkach milionów złotych. Ich kondycji nie pomagają prowadzone w zasadzie bez przerwy wojny cenowe, a konkurencja jest naprawdę mordercza.

Polacy na zakupach wciąż głównie zwracają uwagę właśnie na to, ile za nie zapłacą. Jakość produktów, choć zyskuje na znaczeniu, ciągle jest mniej ważna, a cena jest wciąż priorytetem. To też jeden z powodów postrzegania dużych, zagranicznych sieci jako krwiopijców. Skoro chcą sprzedawać tanio, muszą mniej zapłacić dostawcy, dlatego dla wielu firm kontrakty wydające się na pierwszy rzut oka trampoliną do błyskawicznego rozwoju kończyły się złożeniem wniosku o ogłoszenie bankructwa. Sieci wciąż pobierają opłaty dodatkowe – za lepsze miejsce na półce, umieszczenie towaru w gazetce reklamowej czy wręcz wprowadzenie do oferty kolejnego produktu danego producenta, choć to formalnie zakazane. Jednak w danych Ministerstwa Finansów nie są uwzględnione podatki na rzecz władz lokalnych, np. od gruntów. Dla wielu gmin to poważny zastrzyk gotówki.

Handel ma w Polsce wciąż fatalny wizerunek, choć branża zatrudnia ponad milion osób i generuje ponad 18 proc. PKB, a równocześnie dzięki sieciom producenci wysyłają rocznie za granicę produkty, głównie żywnościowe, za miliardy złotych. Wiele osób z racji posiadanych kwalifikacji tylko w sieciach może znaleźć zatrudnienie. To zawsze doskonały chłopiec do bicia, który też wolno uczy się na własnych błędach.

http://podatki.onet.pl/

Posted in Gospodarka | 13 Komentarzy »

Wszystkie nowe komputery z Windows 8 będą posiadały możliwość zdalnego kasowania.

Posted by Marucha w dniu 2012-03-02 (piątek)

Wejście na rynek, jeszcze w tym roku systemu operacyjnego Windows 8, uzbroi po raz pierwszy miliony komputerów stacjonarnych i przenośnych w opcję zdalnego kasowania.

Microsoft nie wypowiedział się publicznie o przyczynach dodania takiej funkcji w Windows 8 poza tajemniczym ostrzeżeniem, że może być zmuszony by z niej korzystać z przyczyn prawnych lub bezpieczeństwa.

Funkcja została opublikowana w grudniowym, szeroko cytowanym artykule Computerworld gdy Microsoft napisał o warunkach użytkowania dla swojego nowego sklepu z programami, funkcji Windows 8, który pozwoli użytkownikom na pobranie oprogramowania z portalu kontrolowanego przez Microsoft.

Windows na smartfonach, podobnie jak w produktach konkurencji, posiadają opcję zdalnego kasowania od kilku lat, choć usuwanie oprogramowania „jest ostatecznością, i rzadkością”, mówi Todd Biggs, dyrektor ds. zarządzania produktami dla Windows w telefonach.

Microsoft odmówił odpowiedzi na pytania o system kasowania w Windows 8, jedynie stwierdzając, że będzie w stanie usunąć lub zmieniać aplikacje pobrane poprzez nowy sklepu.

Wszelkie oprogramowanie zainstalowane z dysku flash, DVD, lub bezpośrednio z internetu, pozostanie poza kontrolą firmy Microsoft. Mimo to zdalne kasowanie to narzędzie, które może pomóc Microsoftowi zapobiec masowym infekcjom spowodowanym przez złośliwe oprogramowanie. „Dla większości użytkowników, możliwość zdalnego usuwania aplikacji jest dobrą rzeczą”, mówi Charlie Miller, naukowiec z Accuvant.

Historia tego typu “opcji” na smartfonach i elektronicznych urządzeniach do czytania sugeruje, że jest to obosieczny miecz dla firm, które nim władają. W 2009 roku Amazon wszedł do urządzeń prywatnych użytkowników Kindle, usuwając kopie e-booka “1984” George’a Orwella i “Folwarku zwierzęcego”, które zostały sprzedane przez wydawcę bez wymaganych uprawnień. Wynikła w związku z tym gwałtowna reakcja zmusiła szefa Amazon Jeffa Bezosa, aby określić to działanie „głupim, bezmyślnym, bolesnym i poza naszymi zasadami.”

Jordan Robertson 
 Bloomberg, BusinessWeek
Oryginalny artykuł: http://www.prisonplanet.com/
Za http://www.prisonplanet.pl/

Posted in Różne | 75 Komentarzy »

Zanim zmieni się etap…

Posted by Marucha w dniu 2012-03-02 (piątek)

„Użalcie się nad nami, biednymi zbirami”…

Ach, ileż to już razy swołocz się tłumaczyła, że jeśli nawet mordowała niewinnych ludzi, łamała im kości, albo charaktery, jeśli się łajdaczyła i nakłaniała do tego samego innych, to albo czyniła to „bez swojej wiedzy i zgody”, albo dlatego, że „musiała”, bo miała żony, dzieci, karierę, albo majątek na widoku!

Pierwsza taka fala pojawiła się po śmierci Stalina, kiedy to pojawiła się kwestia, któż teraz beknie za te wszystkie zbrodnie. To znaczy – nie wszystkie, co to, to nie, aż tak dobrze nie było ani wtedy, ani teraz. Chruszczow w swoim tajnym referacie nie uważał na przykład, by rozkułaczanie, połączone ze sztucznym wywołaniem głodu na Ukrainie i Kubaniu, które pochłonęło co najmniej 11 milionów ofiar, było jakąś zbrodnią. Nawet i dzisiaj nie wszyscy uważają to za zbrodnię, bo jakże – skoro jej wykonawcą był Łazarz Mojsiejewicz Kaganowicz?

Za zbrodnię – paradoksalnie – Chruszczow uznał tylko zagładę komuchów, którzy wcześniej jako rewolucjoniści lub funkcjonariusze reżymu, te wszystkie zbrodnie popełnili, a więc ludzi, którym zagłada z tego tytułu słusznie się należała. Więc kiedy Stalin szczęśliwie powędrował do piekła (miejmy nadzieję, że za takie przypuszczenie nie grozi jeszcze ekskomunika, bo np. ojciec Paweł Gużyński, dominikanin ujawnił w „Gazecie Wyborczej”, że „Ks. Piotr Natanek za stwierdzenie, że zmarły abp Życiński wyje w piekle, został zasuspendowany” – w co wyjątkowo chętnie wierzę, bo w inne informacje lub opinie kolportowane przez przewielebnego ojca Gużyńskiego – już niekoniecznie. Inna sprawa, skąd właściwie ks. Natanek może takie rzeczy wiedzieć tym bardziej, że np. przedwielebny ks. Wacław Hryniewicz uważa, że piekła w ogóle nie ma, a jeśli nawet i jest, to jest puste – a wcale zasuspendowany nie został. Od razu widać, że zarówno przedśmiertna, a zwłaszcza pośmiertna reputacja Ekscelencji ważniejsza jest od katechizmowych nauk o czterech rzeczach ostatecznych. Ładny interes!) pojawiła się konieczność odpowiedzi na kłopotliwe pytanie, kto mu w tym wszystkim pomagał – no bo uznanie że Stalin wymordował wszystkich osobiście, byłoby za bardzo śmieszne, nawet w Związku Radzieckim.

W takich momentach szalenie liczy się refleks, którym w większości wykazali się towarzysze pochodzenia żydowskiego, nieubłaganym, oskarżycielskim palcem wskazując na towarzyszy pochodzących z mniej wartościowego narodu tubylczego, jako pomagierów Józefa Stalina. Ci owszem – przyznawali że to i owo zdarzyło im się wykonać, ale przypominali, że to tamci towarzysze wydawali im rozkazy. Na takie dictum towarzysze pochodzenia żydowskiego zareagowali oskarżeniem o „antysemityzm” – no i tak się to ciągnie aż do dnia dzisiejszego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 16 Komentarzy »

Nasze słowiańskie korzenie

Posted by Marucha w dniu 2012-03-02 (piątek)

Od małego w naszych szkołach każdy uczy się mitologii greckiej, rzymskiej.

W międzyczasie dowiadujesz się o Wikingach, poznajesz podstawy hinduizmu, uważasz Dalajlamę za kogoś w rodzaju Jana Pawła II a o staropolskiej mitologii, która była częścią całej wyznawanej przez Słowian wiary, nie da się dowiedzieć ani słowa? Jak to jest możliwe?

Oglądamy amerykańskie napierdalanki i nie tylko oczywiście, dowiadujemy się o wampirach, a nie wiemy, że były częścią wierzeń naszych przodków. Wampirami stawali się po śmierci ludzie źli – złodzieje, zabójcy itd. Żeby po nocy nie chodziły i nie żywiły się krwią wbijano im osinowy kołek. Wilkołak to też była część naszych wierzeń… Wiedzieliście?

W dzisiejszych czasach Polacy błądzą. Nie wiemy, czego chcemy i czego powinniśmy się trzymać, kim być. Na boiskach jesteśmy dumni z Polski, krzyczymy „Ole Ole – nie damy się!” A w życiu codziennym? Unikamy spraw związanych z krajem. Nie znamy dziejów Polski. Złościmy się kolejnymi wypowiedziami prowadzących Wiadomości. I nic. Po ich zakończeniu przełączamy na „Taniec z Ciotami”.

Ktoś, kto nie zna przeszłości, nie umie zachować się w teraźniejszości i przegrywa w przyszłości. Tylko, że cierpią na tym nasze dzieci. Nie znają już wartości, nie mają od kogo ich poznać i przez to małpują nasze błędy. Stają się tacy sami. A wszystko dlatego, że nie umiemy, mimo posiadanych źródeł pisanych – uczyć się z błędów, jakie popełnili nasi przodkowie. Robimy tak samo jak oni. Dajemy się wykorzystywać, tracimy po kolei ostoje wolności – najpierw kraj, później ziemie, zakłady, budynki, a teraz pozwalamy na wtrącanie się w nasze życie rodzinne i rozbijanie ostoi polskości – rodziny. Gdzieś nasz naród się zagubił. Na dodatek, obecnie tracimy nawet swoją wiarę.

Jak wrócić na dobrą drogę? Myślę, że nie da się tego zrobić przez powstanie i następnie nauczanie społeczeństwa dobrych wzorów i wartości polskich. Musiałoby stanąć do walki całe społeczeństwo. Tego się już nie da zrobić. Niestety część z nich to zdrajcy, sprzedawczyki i przede wszystkim obcy. Oni nie pójdą i powstrzymają innych. To nie ich wartości i nie ich kraj. Im jest dobrze tak, jak jest. W końcu tak chcieli by wyglądał kraj. Mają za sobą środki, którymi skutecznie panują nad nami, nawet poprzez ogłupianie. A pozostali ubodzy nie mają z czym iść do walki, bo poza pięścią nie mają nic.

Celem odzyskania Polski powinniśmy zacząć od podstaw. By postawić chałupę, nie zaczyna się od dachu. Myślę, że trzeba najpierw odzyskać wiarę i poznać na nowo własne korzenie. To one przez te wszystkie stulecia dawały siłę. Mieliśmy ogromne wespół z Litwą państwo. Byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa. Bóg, Honor i Ojczyzna. Wszystko do czasu, aż znaleźli się zdrajcy i sprzedawczyki, a na końcu – tzw. użyteczne barany, jak Stanisław Poniatowski. Utraciliśmy wszystko.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kultura | 282 Komentarze »