Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 3rd, 2012

NWO już tuż tuż

Posted by Marucha w dniu 2012-03-03 (sobota)

Dysproporcja między bogatymi i biednymi w krajach OECD osiągnęła najwyższy poziom od ponad 30 lat – wynika z najnowszego raportu Organizacji Wspólnoty Gospodarczej i Rozwoju.

Raport Organizacji Wspólnoty Gospodarczej i Rozwoju pokazuje, że przeciętne dochody 10 proc. najbogatszych w krajach OECD są średnio dziewięciokrotnie wyższe niż 10 proc. najbiedniejszych. Luka powiększyła się nawet w krajach uważanych za najbardziej egalitarne – w Niemczech, Danii czy Szwecji – i wynosi obecnie 6 do 1, podczas gdy w latach 80tych poprzedniego wieku wynosiła 5 do 1.

We Włoszech, Japonii, Korei i Wielkiej Brytanii stosunek zarobków bogatych do biednych to 10 do 1, natomiast w Izraelu, Turcji czy Stanach Zjednoczonych aż 14 do 1. Niechlubnymi rekordzistami w ramach OECD wciąż są Chile i Meksyk, gdzie najbogatsi zarabiają 25 razy więcej niż najbiedniejsi, jednak przepaść w tych krajach zaczęła się stopniowo zmniejszać. Biorąc pod uwagę największe gospodarki spoza OECD, największą lukę zarobkową – aż 50 do 1 – ma Brazylia, jednak i tam w ciągu ostatniej dekady rozbieżności te znacząco się pomniejszyły.

Jako główny czynnik wpływający na powiększające się dysproporcje w zarobkach, wymienia się postęp technologiczny, z którego skorzystali głównie wysoko wykwalifikowani pracownicy, znacząco dystansując tych, którzy ze względu na brak kwalifikacji, nie potrafili z niego skorzystać. W krajach rozwiniętych podejmowane są działania na rzecz adaptacji pracowników do zmieniających się wymagań rynku pracy, takie jak promowanie pracy na niepełny etat, w elastycznych godzinach, czy możliwość pracy zdalnej. Aktywizuje to zawodowo głównie kobiety i pracowników z niskimi kwalifikacjami, jednak tzw. elastyczne formy pracy także w rezultacie przyczyniają się do dysproporcji w zarobkach.

OECD wymienia w raporcie duże znaczenie dla kształtowania się dochodowej luki systemu podatkowego wraz z systemem ulg, który – zdaniem analityków organizacji – począwszy od połowy lat 90tych XX w. stał się coraz mniej efektywny w redystrybucji dochodów i zapobieganiu nierównościom społecznym. Wynika to głównie z ograniczania przywilejów dla najbiedniejszych przy jednoczesnym obniżaniu progów podatkowych, z czego korzystają najlepiej zarabiający.

OBEJRZYJ KONIECZNIE FILM PONIŻEJ !!!!

Film ten systematycznie usuwany jest z YouTube. Dlaczego? Odpowiedź znajdziesz sam po jego obejrzeniu. Thrive (napisy PL) 2:12:00 [Poniższy link jest linkiem prywatnym, niedostępnym w wyszukiwarkach. Podaj go dalej – admin]

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HmHIMSgtIwM


.
Za http://alexirin.wordpress.com/

Posted in Polityka | 110 Komentarzy »

Bolkowatość III RP

Posted by Marucha w dniu 2012-03-03 (sobota)

Czy są możliwe rewolucje bez „Bolków”? W ubiegłym tygodniu na Twitterze rozważano, czy bez TW „Bolków”, czyli takich przywódców buntującego się ludu, którzy w ukryty sposób powiązani są ze starym reżimem, są w ogóle możliwe rewolucje zmieniające system władzy.

Nierzadko rewolucje mają swoich „Bolków” (niekoniecznie cienkich), pomagających grupie, która ma być obalana, utrzymać mit, że zmiana jest zasługą jednej osoby-przywódcy. W Polsce to elity nadal lansują mit wielkiego Wałęsy. Grupom rzeczywiście wpływającym na bieg wydarzeń społecznych i gospodarczych często jest na rękę głoszenie poglądu, że energię mas może zogniskować i ukierunkować jedynie wielka jednostka, że nie może tej roli pełnić idea, plan osiągnięcia jakiegoś celu. Że lud bez wybitnego przywódcy to tylko ciemna masa. Bo i po cóż ludzie mieliby wierzyć w samych siebie?

„Bolki” są też potrzebne, by chronić elity starego systemu przed tym, co Wałęsa obiecywał, ale czego nigdy nie zrobił: przed rozliczeniami za zbrodnie oraz za nielegalne uwłaszczanie się.

W piątym roku transformacji autorka w „Gazecie Wyborczej” tak pisała o wizycie Leszka Balcerowicza w Krakowie: „Mówił też o cenie, jaką zapłaciliśmy od 1989 roku za bezkrwawy przebieg naszej rewolucji. Było nią zostawienie w spokoju komunistycznej nomenklatury, która przejmowała majątek państwowy przed 1989 rokiem. Rząd Mazowieckiego zahamował tę »prywatyzację« rozpoczętą przez rząd Rakowskiego. Mimo to – dodał Balcerowicz – uwłaszczenia nie dało się do końca uniknąć” („GW” z 14 listopada 1994 r.).

Nie, nie twierdzę, że wszystkie rewolucje są w pełni odgórnie projektowane. Złożone procesy społeczne są zawsze mieszaniną tego, co planowane, i tego, co spontaniczne. Często wymykają się spod kontroli ich inicjatorów. A manipulowanie za pomocą tajnych służb ma zawsze ograniczoną skuteczność.

Ale to wszystko trzeba badać, a nie zamykać dyskusji za pomocą banałów o Lechu Wałęsie jako symbolu naszej drogi do wolności. Drogi – dodajmy – niezakończonej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 12 Komentarzy »

INDECT

Posted by Marucha w dniu 2012-03-03 (sobota)

INDECT, czyli Inteligentny system informacyjny wspierający obserwację, wyszukiwanie i detekcję dla celów bezpieczeństwa obywateli w środowisku miejskim. INDECT jest międzynarodowym projektem finansowanym przez UE. Zakłada utworzenie inteligentnego systemu obserwacji i automatycznego wykrywania podejrzanych zachowań lub przemocy w środowisku miejskim.

CO WIEMY?

INDECT jest jednym z największych (jak nie największym tego typu) programów obserwacyjnych, które UE chce wdrożyć na terenie Unii Europejskiej. Poza kontrolą Internetu, INDECT nieprzerwanie będzie „pilnował” także ludzi poruszających się po ulicach miast. Dla porównania zobaczcie pierwszy odcinek serialu „Person of Interest”. Projekt ruszył 1 stycznia 2009 i potrwa to 31 grudnia 2013 roku. Niech nie zdziwi Was fakt, że głównym partnerem projektu jest Komenda Główna Policji.

Początkowy budżet projektu wyniósł około 14,68 milionów (około 60 mln zł) INDECT jest finansowany w ramach „Siódmego Programu Ramowego Komisji Europejskiej” (7PR). Uczestniczą w nim takie kraje jak Austria, Bułgaria, Czechy, Francja, Niemcy, Węgry, Polska, Słowacja, Hiszpania i Wielka Brytania.
INDECT łączy dane z for internetowych, portali społecznościowych, przeglądarek z bazami danych, informacje uzyskane od firm telekomunikacyjnych z kamerami umieszczonymi na ulicach. INDECT jako system opierający się na sztucznej inteligencji będzie w stanie identyfikować ludzi, których widzi dzięki systemowi kamer, kontrolerom będzie podawał kilka możliwości naszych reakcji, które zostaną INDECT wyselekcjonuje na podstawie zaobserwowanych zachowań. System będzie dysponował informacjami o naszych znajomych, rodzinie, miejscu pracy.

INDECT działający w Internecie, będzie go inwigilował przy pomocy wyszukiwarek, portali społecznościowych, for, blogów, sieci P2P. Rozwinięta lingwistyka komputerowa, ma zapewnić systemowi możliwość rozpoznawania i analizowania relacji na podstawie rozmów prowadzonych przez internautów.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 7 Komentarzy »

Niemcy korzystają na integracji

Posted by Marucha w dniu 2012-03-03 (sobota)

W Polsce ciągle dominuje przekonanie [wśród lemingów – admin], że integracja europejska jest dla nas bardzo korzystna. A to na skutek pomocy jaką otrzymujemy za pośrednictwem unijnego budżetu od bogatszych krajów UE, zwłaszcza Niemiec. Wobec tego mamy szczególne zobowiązania i jesteśmy winni wdzięczność. Takie postawienie sprawy ustawia naszą politykę w szczególnie niekorzystnym położeniu podporządkowując ją de facto temu co zaproponuje duet Merkel-Sarkozy. A jest to niezgodne z prawdą. Na integracji korzysta także gospodarka niemiecka i to w stopniu nie mniejszym niż polska.

Kryzys euro nie szkodzi

Chociaż kwestie związane z kryzysem strefy euro nie schodzą z czołówek gazet i są ciągle pierwszoplanowym tematem najważniejszych spotkań politycznych to największy kraj tej strefy radzi sobie całkiem dobrze.

W 2011 r. według wstępnych danych Bundesbanku PKB Niemiec wzrósł o 3 proc. To na tle większości pozostałych krajów eurolandu, a zwłaszcza Francji ( marne 0,2 proc.) wynik bardzo dobry . Ten duży wzrost był możliwy dzięki dobrym wynikom eksportu oraz zwyżce konsumpcji wewnętrznej. A to przełożyło się na spadek bezrobocia, którego poziom 6,6 proc. jest najniższy od zjednoczenia Niemiec. Pozytywnie odczuwa to też budżet państwa. Deficyt spadł z 4,3 proc. w 2010 do 1 proc. PKB w 2011 roku, a dług publiczny w tym samym okresie zmniejszył się z 83 proc. PKB do 81 proc.

Oczywiście ta sytuacja może w przyszłości ulec zmianie, ale póki co niemiecka gospodarka wykazuje się dużą odpornością na kryzys. Owszem istnieje ryzyko, że w taki czy inny sposób może on przenieść się nad Ren. Dlatego kanclerz Merkel nie ustaje w wysiłkach zmierzających do przejęcia większej kontroli nad cała strefą i temu ma służyć m.in. przyjęty ostatnio nowy pakt fiskalny.

Ale kryzys to nie tylko zagrożenia. Przyniósł on niemieckiej gospodarce także znaczne korzyści. W warunkach niestabilności w wielu krajach UE wzrósł popyt na niemieckie obligacje jako ostoi spokoju. Obniżyło to koszty zaciągania nowych kredytów potrzebnych do rozkręcania własnej gospodarki. Berlin może z satysfakcją obserwować dynamiczny wzrost eksportu przede wszystkim do państw spoza strefy euro, w tym krajów wschodzących (Chiny, Brazylia) oraz Europy Środkowej i Wschodniej, czemu sprzyja osłabienie euro.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 28 Komentarzy »