Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Geopolityczne tło katastrofy smoleńskiej

Posted by Marucha w dniu 2012-03-10 (Sobota)

Tragedia na lotnisku Siewiernyj 10 kwietnia 2010 roku nie była katastrofą samolotu jakie zdarzają się i będą się zdarzać. Była absolutną kompromitacją państwa polskiego i wyjątkowo dojmującym upokorzeniem obywateli RP. Rozbił się samolot który powinien być najbezpieczniejszym statkiem powietrznym należącym do Sił Zbrojnych RP.

Wymowa tego faktu jest porażająca: państwo zbrodniczego fiskalizmu które zdziera z nas skórę nie zapewnia niczego, nawet bezpieczeństwa swych najwyższych przedstawicieli. Jeśli tak spojrzymy na to wydarzenie, to zarówno przyczyny, jak i reperkusje w postaci wojny psychologicznej, która rozmywa odpowiedzialność za tę hańbę, nabiorą zupełnie innego wydźwięku.

Realny wpływ niemiecki

W oparach histerii jaka jest następstwem dramatu, nazwano Polskę „kondominium niemiecko-rosyjskim”. To oczywiście jest bardzo in tune [zgodne – admin] z doświadczeniem historycznym, z naszą psyche. Ale czy odpowiada obecnej rzeczywistości? W 2004 roku wstępowaliśmy do Wspólnot Europejskich. W 2007 roku staliśmy się częścią Unii Europejskiej. Ustalenia szczytu Rady Europejskiej z grudnia 2011 sprawiają, że można mówić już o restytucji monarchii karolińskiej pod batutą Berlina.

Doświadczenie wykazuje, że owo prawo unijne które w Niemczech podlega prawu niemieckiemu za sprawą poczynionemu w porę postanowieniu Trybunału w Karlsruhe, jest jednocześnie instrumentem dzięki któremu unijny plebs jest dyscyplinowany przez unijny patrycjat. W sferze gospodarczej jesteśmy w strefie wpływów niemieckich. Bez wątpienia. Wolumen dwustronnej wymiany handlowej stawia kropkę nad „i”.

Neuroza antyrosyjska

A co z wpływami rosyjskimi? Te przywoływane są głównie w ramach tzw. polityki historycznej. Zacierana jest różnica między tym co komunistyczne i sowieckie, a tym co rosyjskie. Wydarzenia z lat 1917-1989 mają utrzymywać stan permanentnego napięcia woli oporu przeciwko Moskwie, porażać ogromem zbrodni rosyjskich (pojęcie „sowieckich” powoli odchodzi w zapomnienie) nad nazistowskimi (bo już nie „niemieckimi”). „Choroba na Moskala” to kwintesencja polskiego patriotyzmu symbolizowanego przez ideologię wyniesionej na piedestał piłsudczyzny. Nie wolno sprzedać Rosjanom kawałka przemysłu który w lwiej części przepuszczono za zachodnie napiwki, natomiast w dobrym tonie jest skamleć o otwarcie granicy rosyjskiej dla jabłek i wieprzowiny.

Przy powszechnej ignorancji takich faktów jak pomoc udzielona przez Piłsudskiego bolszewikom dzięki tajnemu rozejmowi w Mikaszewiczach w roku 1919, Polak-katolik żyje w błogim, infantylnym uwielbieniu dla Komendanta na Kasztance.

Symbolika zbitki „Katyń 1940 – Smoleńsk 2010” ma dowodzić nieustępliwości zakulisowych knowań wszechobecnej razwiedki. Ciągle nas dręczą, mordują ci okrutni Azjaci! A ten ich Putin to z KGB! Czy trzeba czegoś więcej? Czy uczciwy, bogobojny Polak-katolik, widząc te nieprzebrane tłumy zebrane na Krakowskim Przedmieściu w obronie krzyża („substytutu”?), miałby mieć jakiekolwiek wątpliwości? Jakże tu z oburzeniem nie miotać klątw, gdy pijana żulia naparła na modlące się staruszki?

Strategiczny wasal USA

Wszystko gra, ale tylko na pozór. Czy bowiem ostatnie lata w naszej historii to wpływ rosyjski? Udział Polski w interwencjach zbrojnych w Iraku i Afganistanie świadczy przecież o czymś zupełnie innym. W sferze militarnej to odwrócenie sojuszy o 180 stopni. Siły Zbrojne RP zostały podporządkowane kolonialnym interesom USA, stanowiąc bezdyskusyjny obszar wpływu amerykańskiego w Polsce i w Azji Środkowej. Były prezydent i były premier znaleźli się pod śledztwem nie ze względu na nielegalne więzienia GRU, ale CIA. Legalność udziału naszych wojsk w tych wojnach też przecież budzi wątpliwości. A kontrakty na uzbrojenie? Kto je wygrywa(ł)?

TU-154 który rozbił się w Smoleńsku należał do 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Ta rozformowana jednostka pozostawała w składzie Sił Powietrznych, te zaś są integralną częścią Sił Zbrojnych RP które zostały doprowadzone do stanu agonalnego. Czy to efekt sojuszu z Moskwą?

Lecz bądźmy racjonalni. Przecież Stanom Zjednoczonym nie chodzi o to aby „wypróbowany” sojusznik czy choćby wasal, wystawiał sobie świadectwo przed całym światem, gdy jego najważniejszy samolot startuje i ląduje wtedy gdy nie powinien, grzebiąc w smoleńskim bagnie dwóch prezydentów, dowódców wszystkich rodzajów sił zbrojnych i połowę elity państwowej. Oczywiście, że nie.

Tydzień później Air Force One nie przyleciał na pogrzeb ś.p. Prezydenta RP gdy zaistniała obawa, że pył z islandzkiego wulkanu może zrobić krzywdę Barackowi Obamie. Jest to odmienne od polskiego, rozumienie takich pojęć jak władza i odpowiedzialność, jakże różne od prometejskiej szopki w Gruzji, w roku 2008. Podobnie zresztą postąpili inni. Zachód bynajmniej nie okazał się „parszywieńki”, lecz – roztropny.

For a few dollars more

Natomiast bije tragedia smoleńska przede wszystkim w tę część establishmentu która afiliowana jest przy naszym „strategicznym” (egzotycznym?) sojuszniku. Uwypukla politykę wielu ludzi w garniturach i mundurach dla których przez długie lata najważniejsze było schlebianie Waszyngtonowi. Ważny był F-16, ważny był Irak i Afganistan, tylko nie istota Sił Zbrojnych RP i ich konstytucyjne obowiązki. Teraz ważny jest Iran.

Więc trzeba zamienić przyczyny ze skutkami. Rozbudzić skłonności mesjanistyczne, zbombardować masą drugorzędnych szczegółów, szantażować nachalnym cierpiętnictwem. Trzeba skierować uwagę opinii publicznej w stronę Moskwy, wtłoczyć w serca i umysły trwogę dzięki rewelacjom ekspertów z USA, którzy do Polski nie przylecą, bo mogą być tutaj „zamordowani”.

Trzeba zrobić absolutnie wszystko by móc podzielić się winą z Rosjanami. Wszystko aby wykazać, że piloci TU-154, odliczając wysokość opadania nie lądowali, lecz – odchodzili. Amerykański sojusznik nie może być przecież kojarzony – choćby i pośrednio – z mizerią finansową Sił Zbrojnych RP która tak zabójczo wpłynęła na 36. pułk lotniczy. 10 mln Amerykanów polskiego pochodzenia mogłoby poczuć pewien dyskomfort. O to aby tak się nie stało, zadba ta część polskiego establishmentu, której racją bytu jest serwilizm wobec Waszyngtonu.

Marek Bednarz
http://sol.myslpolska.pl/

Komentarzy 71 to “Geopolityczne tło katastrofy smoleńskiej”

  1. 25godzina said

    >ma dowodzić nieustępliwości zakulisowych knowań wszechobecnej razwiedki.

    “(…) Wprawdzie wśród Czytelników, nawet tych, którzy się ze mną nie zgadzają, cieszę się reputacją autora piszącego zrozumiale, ale widocznie nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem, bo Janusz Anderman uznał, że „razwiedka” to wywiad ZSRR. Tymczasem razwiedka, to tajne służby wojskowe, których szefem był w swoim czasie „człowiek honoru”, tzn. generał Kiszczak – o czym wielokrotnie pisałem expressis verbis. (…)”
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2371

    „(…)W oczekiwaniu na tę iluminację pozwolę sobie przedstawić takie zestawienie faktów, które wskazuje na istnienie w Polsce razwiedkowego spisku. (…)”
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1762

  2. Cham Wiejski said

    Redaktor Michalkiewicz tłumaczy się, że mówiąc „razwiedka” nie ma na myśli wywiadu ZSRR.
    Oczywiście, że nie ZSRR, bo ten nie istnieje od 20 lat.
    Wszakże jednak nie raz pisał o razwiedce rosyjskiej, stawiając ją na równi z wywiadami amerykańskim i niemieckim, których obecność oczywiście dostrzegał.
    No i samo użycie słowa „razwiedka” sugeruje narodowość.
    Janusz Anderman nie jest jedynym, który właśnie tak je rozumiał.

  3. 25godzina said

    Poza tym teza antyamerykańska jest dokładnie tak samo absurdalna jak tezy antyrosyjskie.Autor dobrze chciał, ale swój tekst utopił w propagandzie.

  4. 25godzina said

    @ Cham Wiejski…
    >No i samo użycie słowa “razwiedka” sugeruje narodowość.

    Narodowości nie sugeruje, jeśli już to układ polityczny, któremu Kiszczak zawdzięcza swoją pozycję.

  5. Bardzo przykry i bolesny fakt stanu Polskich Sił Zbrojnych a jeszcze bardziej uwłaczający w opszukiwaniu metafizycznych usprawiedliwień tej tragicznej katastrofy, która jest całkowitą kompromitacją elit rządzących ostatniego 20-lecia.

  6. wet3 said

    @ 5
    To chyba nie byla katastrofa.To byl bardzo dobrze zaplanowany zamach. Skoro nie mielismy przeprowadzonej lustracji oraz dekomunizacji, to – sila rzeczy istnienie roznego typu razwiedek czy koterii narzuca sie samo przez sie. Przeciez komuchom w PRL-bis powodzi o wiele lepiej niz w PRL, gdyz, na dodatek, uwlaszczyli sie kosztem spoleczenstwa.

  7. Robol said

    Trochę na boku głównego tematu ale…
    Kto jeszcze miał złudzenia co do „Niezależnej” – niech to przemyśli.
    Dodałem w jednym z artykułów komentarz (do innego komentarza) o takiej treści:

    Czy chciałbyś więcej takich cytatów?

    ‚Nasza rasa jest Rasą Mistrzów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane jako ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie ponad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy.’

    Menachem Begin
    Premier Izraela
    Laureat Pokojowej Nagrody Nobla”

    Jak to dosyć często się zdarza w tamtych stronach, komentarz nie przeszedł cenzury. Przypomniałem sobie poprzedni,który również nie przeszedł a dotyczył ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Pisałem wtedy, że będę mu pamiętał takie wpadki jak ten ze wstrzymaniem ekshumacji w Jedwabnem, reaktywowanie nielegalnej od czasu przedwojennego masońskiej loży „B’nai B’rith”, Podpisanie traktatu lizbońskiego i chęć sprowadzenia nam na karki armii roboli z za wschodniej granicy, który to zamiar spalił na panewce a także oddanie władzy w ręce PO.

    W obu przypadkach moje wypowiedzi były stonowanie i bez cienia wulgaryzmu, za to w pozostałych komentarzach internauci sobie nie żałowali a moderatorzy nie widzieli w tym nic zdrożnego. Zastanawiam się więc – co takiego jest w tych moich wypowiedziach – żeby je tak traktować?

    Moim zdaniem jest to po prostu prawda. Nic tylko czyste fakty i żadnych opinii. Przecież określenie „nie zapomnę” to jeszcze nie opinia. Kim więc są moderatorzy Niezależnej? Jaki cel im przyświeca? Skoro nie tolerują wspominania faktów stawiających w niekorzystnym ale obnażającym prawdę świetle Żydów i byłego prezydenta?

    Czy nie jest to czasem tak, że przechodzą tylko prorządowe wpisy oraz te które można oskarżyć o antysemityzm, lub kompletnie nic nie znaczące?

  8. Lech said

    Doskonały artykuł.

    # 1
    Pan michalkiewicz próbuje udawać durnia, czy nie udaje?

    Jeśli udaje to kiepsko, a jeśli nie, to pokazuje jaką robotę i dla kogo robi.

    Radzę mu przeczytać ponownie paragraf „Neuroza antyrosyjska” jak i wszystkim tym którzy nie rozumieją że „razwiedka”zawsze kojarzy się i będzie kojarzyć z Rosją, a nie ZSRR-owską czy bolszewicką żydokomuna lub Kiszczakiem i żydowskimi agentami władzy w Polsce oddelegowanymi z ZSRR.
    Ponadto, jak pisze autor, różnice miedzy ZSRR i obecna Rosją są zacierane w czym michalkiewicz pomaga nieustannie bredząc o razwiedce.

    #4
    Cham ma racje.
    Sugeruje tą narodowosc która stworzyła, miała i nadal ma główny udział w istniejącym układzie politycznym.

    # 5
    Dlaczego nazywa pan ścierwo „elitami’?

  9. osoba prywatna said

    Polacy, mimo męstwa, naród płochy, wytrwałości nie ma, zabawę woli niż pracę…
    Fantazji dużo, ale gdy się na słowa wyczerpią, do czynu ochoty i siły brak .

    Stefan Batory.

    Raport Viktora Orbana o stanie Węgier w 2011 roku

    Premier Węgier Viktor Orbán wygłosił doroczny raport o stanie kraju. Zaczął je od słów: „To będzie długa jazda, momentami po bandzie, więc proszę, Państwo, byście zapięli pasy.”
    Szanowne Panie i Panowie!

    Rok 2012 jest też rokiem wejścia w życie nowej Ustawy Zasadniczej. Napawa mnie ona dumą, gdyż jako jedna z pierwszych w Europie zawiera zapis o odpowiedzialności za hamowanie długu publicznego oraz za budżetową równowagę kraju. Od tego obowiązku żaden rząd nie będzie mógł być zwolniony. Nie będzie mogła się powtórzyć sytuacja, w której nieodpowiedzialni przywódcy postawią w zastaw przyszłość całych pokoleń. Boli to bardzo tych w kraju i za granicą, którzy byli zainteresowani ciągłym zadłużaniem Węgier, czerpiąc z tego polityczne i materialne korzyści. Zadłużanie jest intratnym biznesem, jeśli człowiek znajduje się na właściwej pozycji. Nie bądźmy naiwni, w rzeczywistości właśnie na tym polega ich problem z nową Konstytucją. Stara Konstytucja nie była w stanie obronić majątku naszego kraju. Nie broniła konkurencyjności, dlatego monopole i kartele opanowały węgierską gospodarkę. Nie broniła naszego środowiska naturalnego, dlatego pogoń za zyskiem zniszczyła je. Nie broniła też wolności obywatelskiej, zamiast tego wystawiła nas na samowolę władzy i działalność paramilitarnych grup. Nowa Konstytucja wszystko to naprawia i według wszelkich oznak robi to dobrze. Użyjemy więc wszelkich możliwych środków, by ją obronić.

    Szanowne Panie, Szanowni Panowie!

    Wiele osób twierdzi, że Węgry w ostatnim dziesięcioleciu były krajem, w którym nikt nie ponosił konsekwencji. Dziś, w przeciwieństwie do okresu poprzedniego, nie możemy z ostatniego półtora roku wymienić żadnego znaczącego przestępstwa, którego sprawcy nie trafiliby w ręce policji. Choć wiele jeszcze mamy do zrobienia, wystąpiliśmy zdecydowanie przeciw lichwiarzom, zmniejszyliśmy liczbę przestępstw przeciw mieniu. Nie akceptujemy usprawiedliwiania przestępców ich sytuacją socjalną lub pochodzeniem. Każdego ranka miliony Węgrów wstają, by ciężko pracować. Miliony starają się żyć uczciwie, zachowując zasady społecznego współżycia……

    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/raport_viktora_orbana_o_stanie_wegier_w_2011_roku_19506

  10. Maciej said

    Gdzie w tym artykule jest coś o geopolityce ?

  11. mocniejszy said

    Zniknie Warszawa?

    Pamiętają Państwo książkę Alefa Sterna “Pola Laska”? Kto by ją przeczytał przed wydarzeniami smoleńskimi, uznałby za artystyczny bełkot. Po 10 kwietnia 2010 roku jej przekaz stał się czytelny.

    Jeśli teraz zastanawiamy się nad piosenką i teledyskiem “Stacja Warszawa” zespołu Lady Pank, przekaz wydaje się być artystycznym bełkotem. Jeśli możemy dostrzec w nim coś więcej, to tylko dzięki globalnemu doświadczeniu rozpoznawania symbolicznego języka spiskowców NWO.

    Całość:

    http://mocniejszy.wordpress.com/2012/03/10/zniknie-warszawa/

    [Przed snem nie polecam, grozi koszmarami albo bezsennością. Lepiej przeczytać w dzień].

  12. Wandaluzja said

    Jechałem tramwajem oflagowanym po WĘGIERSKU. Węgry bronią się przed kondominatem niemiecko-rosyjskim, który nie nardzo może zamordować Orbana.

  13. Ad. 6

    „To byl bardzo dobrze zaplanowany zamach. ”

    – Ktoś widział ciała?

  14. osoba prywatna said

    Re 10
    Tu nie chodzi o geopolityke, lecz o przetrwanie narodu i panstwa.

  15. Kapsel said

    Re 11
    A to jest interesujące…przypomniały mi się słynne karty tarota…..

  16. Robol said

    Ad 11. Mocniejszy
    Pańska analiza wygląda bardzo prawdopodobnie. Cholera.

  17. wi42 said

    Ad 6 Wet, 13 Krzysztof

    Zacznę myśleć o zamachu, jeżeli ktoś mnie przekona, że głównymi zamachowcami byli ci na pokładzie, pocznając od pilotów.

  18. wi42 said

    Re- 8 Lech
    Zgadzam się co do artykułu M. B..
    Zaś, pan Michałkiewicz często mówi dobrze, i jeszcze częściej chce aby to brzmiało pięknie – stąd mocne przegięcia w porównaniach. Chce być popularnym …bo taki jego zawód – bajarz polityczny. Dlaczego ma nie zaserwować w swoich opowiadaniach ulubionego dania Polaków -coś negatywnego nt. Rosji – każde kopnięcie w stronę Rosji jest mile widziane przez czytelników.
    A tak nieco szerzej – retoryka antyrosyjska doskonale odwraca uwagę od tego co się dzieje aktualnie m.w. jak w opowiadaniu M.B.

  19. osoba prywatna said

    Re 12
    To pocieszajace.
    Ulice jakiego miasta przemierzał ten tramwaj ?

  20. JO said

    Ad.11! Pan Chyba odczytal prawidlowo. Uni cos planuja..Zapewne Tusk sie poswieci I bedzie siedziec Ma bombie 🙂 na meczu..a moze Sam Kumorowski..

  21. 166 bojkot TVN said

    SONDA NIEKOMENTOWALNA:
    http://www.salon24.pl/survey/842,1

    Ankieta
    Czy uważasz, że koalicji PO-PSL uda się zachować większość w parlamencie?

    Tak 26%
    Nie 71%
    Nie mam zdania 3%

    Łączna ilość oddanych głosów: 1209

  22. MatkaPolka said

    1. Katastrofy smoleńskiej nie było, bo wrak samolotu tam eksponowany nie był zdolny do lotu na długo przed feralnym momentem z dnia 10 kwietnia. Ponadto został tam podrzucony, jako niekompletny szmelc, który później został wysadzony powietrze, w celu upozorowania katastrofy. Eksplozja (dwie) spowodowała zniszczenia płatowca, jakich jednak nigdy nie można było osiągnąć w normalnym uderzeniu samolotu w ziemię. A to był jeden z wielu dziecinnych błędów tej, jak się okazuje, inscenizacji.

    2. Ofiar katastrofy też nie było, bo nie ma ewidencji nawet na to, że ktokolwiek z delegacji Katyńskiej odleciał z Okęcia. Dowodem na odlot delegacji z Okęcia miał być rachunek trupów w Smoleńsku. I to właśnie był główny cel tej medialnej aranżacji w lasku smoleńskim. Skoro w punkcie pierwszym zlikwidowaliśmy katastrofę, to tym samym przepadł cały mechanizm dowodowy (substytut) lotu do Katynia. Faktem jest, że osoby delegacji zaginęły, a ich ciała – częściowo – odnaleziono w Moskwie. Prosektorium to nie to samo, co miejsce katastrofy i tych dwóch spraw automatycznie nie łączmy. Członków delegacji do Katynia wyłapano w Polsce i tam zamordowano, bo innej alternatywy nie ma.

    Katastrofa smoleńska nie miała miejsca, jest jedynie oszustwem medialnym. Aby odwrócić uwagę od tego faktu, magluje się wkoło zarzuty, co do rzetelności dowodowej oficjalnych dokumentów, czyta się zapisy kopii czarnych skrzynek, znajduje ślady materiałów wybuchowych w jakiejś trumnie, etc. Mnogość faktów, co do „dowodów”, a nawet ich podważanie, tworzy środowisko katastrofy w Smoleńsku.
    Postawę takiej formy oszustwa poprzez koncentrowanie naszej uwagi na faktach zmyślonych, ale po rosyjskiej stronie, zauważyłem i opisałem już dawno, a ostatni bardziej kompletny wpis znajduje się na: http://zamach.eu/110416/Untitled_1.htm . Oszustwo to jest określone jako PLAN B.
    Oszuści utrzymują, że dokumentacja została sfałszowana, a mimo to czerpią z niej „prawdę”
    Jedno hasłowo wspólne: odwracać uwagę Polaków od odlotu delegacji z Warszawy!

    **
    To był zamach przygotowany w Polsce najprawdopodobniej na zlecenie Aliantów
    Koncentrujemy się na technikaliach, a trzeba koncentrować się na WCZEŚNIEJSZEJ WIEDZY w Polsce o Katastrofie i wcześniejszych przygotowaniach Tuska i Komorowskiego do katastrofy.

    Ten zrobił, kto skorzystał. A na pewno nie skorzystają Polacy.

    A skorzystali Tusk i Komorowski – PO, Służby Specjalne. Pełnia władzy a w tym – pełne oddanie i służalstwo Niemcom, UE i zachodowi , a także USA i Izraelowi. W istocie korzysta w ten sposób zachód

    Skorzystał MFW. Nowym szefem NBP został Belka i od razu przyjął pożyczkę, czego Skrzypek nie chciał zrobić.
    Korzystają Niemcy, bo cała złość na Ruskich, odwracanie uwagi, a tymczasem Polska jest kolonizowana i eksploatowana przez Niemcy – miliardowe zyski płyną na zachód.
    Kierowanie całej złości Polaków na Rosję, podczas gdy największe korzyści z Kolonizacji Polski odnoszą Niemcy
    – to stały element tajnej polityki, dyplomacji, propagandy niemieckiej po więlokroć potwierdzony przez historię.
    Ponownie zginęli wszyscy polscy generałowie. To kolejny zamach, niemal identyczny jak CASA w Mierosławcu – gdzie również zginęli polscy generałowie. Komu zależy na likwidacji czołówki polskich generałów ?
    Komu zależy na likwidacji polskiej armii i sil zbrojnych, komu zależy na tym, aby Polska była bezbronna.?
    Wobec bezprecedensowej agresji Niemiec i Izraela na Polske , jakiej jesteśmy świadkami odpowiedź wydaje się być oczywista.

    Ciekawa jest rola w wyjaśnianiu Katastrofy Smoleńskiej posła Macierewicza.
    Wszyscy zwolennicy PiS –u maja go za bohatera. I silnego człowieka ( ten to im dopiero pokaże – ma wszystkie argumenty w ręku).
    Tymczasem mimo wszelkich zebranych dowodów, tzw śledztwo jest prowadzone w ŚLEPY ZAUŁEK. Chodzi o to żeby tak naprawdę nic się nie stało. Chodzi o to, aby ochronić UKŁAD, którego członkiem jest Macierewicz.
    To głównie Macierewicz kieruje uwagę opinii publicznej na Rosje i „dymiący nagan Putina”
    Z tym, że również mówi o odpowiedzialności Tuska

    ( To podobny numer tego lawiranta politycznego , który stanął na czele Komisji PiS-u do zbadania Czy Traktat Lizboński jest zgodny z Konstytucja RP. Chodzi o to, aby zablokować inne inicjatywy, bo skoro już jest jedna Komisja , to po co druga. No i co? Czy cos się stało? Ano nic!! A wszyscy przecież wiedza, ze Traktat Lizboński nie jest zgodny z Konstytucja , aż w 54 artykułach)

    Ostatnio powołana przez Macierewicza Komisja Międzynarodowa nie jest kompetentna i nie ma kompetencji.
    Wprawdzie kilku profesorów (amerykańskich ) w Komisji może pochwalić się dobrym dorobkiem naukowym , ale nie sa specjalistami w dziedzinie lotnictwa w pilotażu i nawigacji. I ich ekspertyza nie ma znaczenia
    (Pilotom LOT-u zabroniono się wypowiadać)

    W tak ważnej sprawie jak zamach na prezydenta i generałów NATO powinna być powolana komisja natowska
    I odpowiednie władze i organy śledcze Unii Europejskiej jeśli skorumpowany system śledczy w Polsce tego nie robi , bo w istocie osłania sprawców.
    Ale Macierewicz i jego Komisja Sejmowa nie kieruje śledztwa, do tych instytucji europejskich do tych celow
    Polska jest członkiem UE ( czy to się komuś podoba czy nie).
    Pytanie dlaczego instytucje ani polskie , ani europejskie się tym nie zajmują?

    Jest i PiS-owska wypowiedz

    Mak w dupie

    http://www.niepoprawni.pl/blog/164/mak-w-dupie

    Łażący_Łazarz, 13 stycznia, 2011 – 11:04

    W kraju wielkie aje waje, bo MAK opublikował raport cała winę za katastrofę przypisujący Polakom. Skandal? Guzik. A co byście chcieli, żeby raport był „wyważony” ze wskazaniem winy operatorów wieży, bo chlali albo popełnili błąd w sztuce? Czy Polskę by to zadowoliło jakby kozłom ofiarnym zrobiono proces pokazowy? Czy to by oznaczało, że raport jest obiektywny i stwierdza prawdziwe przyczyny katastrofy? Nie bądźmy śmieszni byłoby jeszcze gorzej.

    Ludzie!!! Dziennikarze, politycy, komentatorzy i obywatele!!!
    Czyście sobie wszyscy rozum amputowali?!!
    Przecież tu zupełnie nie oto chodzi.

    Pamiętajmy do cholery o meritum, a ono jest następujące:

    Rząd Polski wespół z rządem obcego mocarstwa (Rosji) przy aktywnym działaniu Premiera Tuska i Ambasadora Federacji Rosyjskiej prowadził przez kilka miesięcy grę, spisek, przeciwko własnemu Prezydentowi. Spisek, który się zakończył nagłą śmiercią Prezydenta RP i 95 innych, osób (w tym Pierwszej damy, Byłego Prezydenta RP, szefów kancelarii RP, Szefów BBN, szefów Sił Zbrojnych RP, kandydata opozycji na urząd prezydenta, ministrów, parlamentarzystów, wybitnych działaczy i osób zasłużonych dla Polski).

    To jawna zdrada. Tak jawna, ze nawet nie wiem, czy potrzebny jest tutaj Trybunał Stanu (zdrada jednak to, co innego niż tylko naruszenie Konstytucji).

    Następnie Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski dokonuje zamachu stanu, przejmując obowiązki Prezydenta RP na podstawie doniesień medialnych (co przyznaje w wąskim gronie) i na podstawie noty dyplomatycznej Prezydenta Rosji, stwierdzającej śmierć Prezydenta RP. Do czego już przyznaje się jawnie?

    Kurde, czy nie rozumiecie, nota Miedwiediewa tworzy fakt prawny w Polsce i doprowadza do przetasowania na fotelu Głowy Państwa, ze wszystkimi tego konsekwencjami. To jawne złamanie Konstytucji. Pierwszy raz bowiem słyszę, by nota dyplomatyczna obcego państwa tworzyła w innym fakt prawny, od którego wywodzone są działania związane z zarządzaniem tym Państwem i wszelkie działania międzynarodowe (związane ze zmianą na stanowisku Prezydenta).

    CZYTAJ DALEJ

    Ksiazka Pajaka pod linkiem
    Ostatni transport do Katynia 10.04.2010
    Henryk Pająk
    Osobnym lotem po śmierć w Smoleńsku
    forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=487&sid=10ece3debac387b29e40ebee594c46e3&start=10

  23. MatkaPolka said

    Rozmowa ze Stanisławem Tymińskim kandydatem na prezydenta 1990 r. Przegrał z Walesą jak twierdził w wyniku sfałszowanych wyborów.

    STANISŁAW TYMIŃSKI: „ŚWIĘTE PSY” http://SZACHIMAT.BLOOG.PL/ID,6370372,TITLE,STANISLAW-TYMINSKI-PRZYPOMINA,INDEX.HTML?TICAID=6E118
    9 grudnia 2010 roku minie 20 lat od daty wybrania mnie, przez większość Polaków, na Prezydenta Polski. W drugiej turze dostałem wystarczająco dużo głosów, aby wygrać wybory. Jednak wynik został zmanipulowany przez Wojskowe Służby Informacyjne /WSI/, na korzyść Lecha Wałęsy. Mała grupa ludzi, w jednostce wojskowej w Warszawe , u zbiegu ulic Łopuszańskiej i Żwirki i Wigury, przez cała noc wypełniała karty wyborcze. Rano, w cywilnych ubraniach, rozwieziono je samochodami do urn w dużych miastach wojewódzkich.
    Wybory sfałszowano za przyzwoleniem Generała W. Jaruzelskiego, który wtedy był Prezydentem, oraz przy pełnym poparciu Waszyngtonu i Watykanu. Przyklasnęły temu rządy państw Europejskich, które ostrzyły zęby przed handlową grabieżą Polski.

    Goniec 10(423)/2012 (9-15 marca)
    http://www.goniec.net/teksty.html#3

    POLSKA JEST W STANIE NOWOCZESNEJ OKUPACJI

    – Minęło dwadzieścia kilka lat, od kiedy starał się Pan o prezydenturę w Polsce. Świat się zmienił, Polska się zmieniła, wiele rzeczy wyszło na jaw, ludzie dowiedzieli się o wielu sprawach.

    AK Jak Pan ocenia tamten czas z tej perspektywy i czy wiedząc to wszystko, co Pan dzisiaj wie, też by się Pan zdecydował wtedy stawać do wyborów, ten pierwszy raz, niejako rzucając się na głęboką wodę?

    ST- Nie jestem pewien, czybym się zdecydował drugi raz tak silnie zawalczyć, jak walczyłem o Polskę w tych wyborach w 90 roku, ponieważ po latach refleksji, niestety jestem przygnębiony z tego powodu, że Polacy jako naród okazali się narodem tchórzy.

    Kiedy w 90 r. mieliśmy naszego śmiertelnego wroga w pogoni, już niektórzy z nich pakowali walizki, żeby wyjechać z kraju, ze strachu, że my wygramy wybory, to wtedy niestety, w II turze, ludzie stchórzyli.
    Widząc ten okropny atak na mnie – co było dla mnie wielkim komplementem, że wrogowie tak się poniżyli, że rzucili we mnie stek kłamstw, bo to było przecież z ich strony poniżenie; wielcy intelektualiści bluzgający kłamstwem na prawo i lewo – to znaczyło, że myśmy mieli siłę.

    I niestety, Polacy nie byli w stanie obronić swoich głosów, a wtedy wystarczyło podnieść kij i nie trzeba byłoby nawet bić, oni sami by uciekli z kraju.

    AK – Nie sądzi Pan, że jednak doprowadziliby do jakiegoś siłowego rozwiązania, może zamachu na Pana?

    ST – Przede wszystkim ich było za mało, to jest cały czas garstka ludzi, trzydzieści osób czy nawet mniej, które są liderami tej całej okupacji w Polsce.
    Prawda, oni mają poparcie Zachodu, ale sytuacja geopolityczna w 90 roku była taka, że cały świat się patrzył, co się dzieje w Polsce, i cały świat był ciekawy, co się tam rozegra. Tak naprawdę to nawet nie chodziło wtedy o Polskę, tylko o to, żeby Ameryka pokazała, że po zmianie ustroju w Polsce komunistom będzie jeszcze lepiej; po to, żeby zdobyć przychylność Rosji, żeby zrobili to samo. I tylko o to chodziło.

    AK – Czy nie sądzi Pan, że ten świat nie tylko się patrzył, ale ten świat sterował i ingerował w cały ten proces, tzn. że było to w pewien sposób inspirowane przez chociażby Amerykanów właśnie?

    ST – Jak najbardziej. Nie tylko Amerykanów zresztą, Anglicy, Niemcy, Francuzi, Włosi, wszyscy mieli chrapkę na Polskę, widząc, jakie mamy bogactwa. Przecież te bogactwa, które myśmy mieli, już ich nie ma, już przez wielu ludzi zostały wyliczone.

    AK – Nie tylko bogactwa naturalne, ale przemysł, mówi Pan o infrastrukturze kraju…
    – ST Przede wszystkim, co zawsze powtarzam, wartość ludzi.
    Wykształcenie?
    ST – Tak, wtedy ludzie jeszcze mieli ogromną wartość, co dzisiaj jest wątpliwe.
    AK – Mieli zapał?
    ST – Oczywiście, energię, a przede wszystkim nadzieję.
    Nad tym zawsze ubolewam, że po tej klęsce wyborczej – nie dla mnie, bo dla mnie to była wspaniała przygoda. Ja każdego dnia dziękowałem Bogu, że brałem w tym udział, ponieważ to było wzniosłe, uroczyste i po prostu wspaniałe. Ale to wszystko się załamało w II turze, ponieważ ludzie się przestraszyli. Ja to czułem. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie, ale trzeba było wytrwać do końca.

    AK – Przez jakiś czas jeszcze próbował Pan coś w Polsce robić…

    ST – Jeszcze dokończę tutaj. Ostatniego dnia wyborów przejeżdżałem obok gmachu Telewizji Polskiej na Woronicza i powiedziałem żonie i moim ludziom, że wstąpimy tam, zobaczymy, co się dzieje. To już było po wyborach, po ostatnim odcinku wyborczym, kiedy była cisza wyborcza. Zaprosiła mnie dyrekcja na górze i tam podali mi kawę. Żona kawy nie chciała pić, bo nie lubiła tych osobników i nie miała do nich zaufania. Byłem w trudnej sytuacji, bo miałem przed sobą całą dyrekcję TVP, już nie będę wyliczał nazwisk, bo oni jeszcze dzisiaj tam są na wysokich stanowiskach, sami Żydzi.

    I jak się zapytałem, dlaczego żeście mnie obrzucili tyloma kłamstwami, żeście się poniżyli do poziomu rynsztoka, odpowiedzieli, „bo myśmy się bali, że pan nas wymieni na Peruwiańczyków”…

    AK – Taki żart?
    ST – Nie przeszło im przez gardło, że „pan nas wymieni na Polaków”, to użyli takiego synonimu, że „pan nas wymieni na Peruwiańczyków”. Dla mnie to był zły żart.

    AK – Ale to nie był koniec Pana zaangażowania w Polsce, bo został Pan w Warszawie. Jest Pan prekursorem Internetu. Maloka była pierwszą komercyjną ofertą internetową w Warszawie i w Polsce, o czym mało ludzi teraz pamięta.

    ST – To były trudne początki, ponieważ właściwie w Warszawie jedyną drogą uzyskania Internetu była instytucja NASK, która miała siedzibę na Uniwersytecie Warszawskim i była właściwie prywatną firmą kilku profesorów.
    Kiedy założyłem tę instalację w podziemiach hotelu Marriott na poziomie minus dwa, to NASK nie chciał mi dać dostępu do Internetu, ponieważ nie wiedzieli, że to było zgodne z prawem, żeby ludzie mieli dostęp do Internetu. Do tej pory była to sieć uniwersytecka kontrolowana przez tę grupę ludzi. Pomyślałem, że jest zmiana ustroju i nie widzę z tym żadnych kłopotów. A oni mówią, że ministerstwo nie da na to pozwolenia. Poszedłem wtedy do jakiegoś dyrektora w ministerstwie i dyrektor powiedział, że nie potrzeba pozwolenia, ale musiałem to uzyskać na piśmie. I to było ewenementem, że ktoś to dostał na piśmie, że Internet można mieć w Polsce, prywatnie, bo do tamtej pory nikt tego nie wiedział. I tak to się zaczęło. Oczywiście, kiedy TPSA zaoferowała dostęp do Internetu tylko za koszty impulsów, to musiałem swoją instalację skasować, bo to była bardzo nieuczciwa konkurencja.

    AK- Mieli całą sieć w tym momencie.

    ST – Tak. Mogli robić, co chcieli, i wykosili nie tylko mnie, ale i też przyszłych dostawców Internetu. No a później to się potoczyło innym torem, gdzie weszły w rolę wielkie fortuny kapitałowe.
    – W Polsce po tym okresie „burzy i naporu”, hurtowni i wyzwolenia energii gospodarczej narodu, to wszystko zostało skanalizowane przez wielkie korporacje.

    AK –Czy też pewną grupę ludzi, która bardzo dużo zyskała na zmianie ustroju.
    – Pan jeszcze stawał do wyborów, miał jakąś nadzieję na przebudzenie. Chcę o to Pana wypytać, bo teraz przestał Pan nawet pisać felietony. Czy już Pan nie ma żadnej nadziei na rozbudzenie społeczne, które mogłoby spowodować zmianę sposobu myślenia o swoim kraju, jako o swojej własności, a nie jako o miejscu, gdzie się jedynie mieszka i pracuje?

    – ST Po wyborach prezydenckich w 90 roku, przyszła do mnie duża grupa ludzi, właściwie grupy z całej Polski, żeby stworzyć ruch polityczny, i tak powstała Partia X.
    Trwało to przez kilka lat, niesamowita mordęga, a kłody rzucane pod nogi przez cały system sądowniczy, Państwową Komisję Wyborczą, nieuczciwe liczenie podpisów poparcia, niedopuszczanie do wyborów, i myśmy z tym walczyli.
    Ale najgorsze było to, kiedy stworzono niby mojego sobowtóra; sfinansowano Andrzeja Leppera, po to żeby mnie duplikował. Oni mieli wtyczki w naszej organizacji i cokolwiek myśmy rozmawiali, to oni już to robili. To była brutalna metoda walki i niestety z tym nie mogliśmy sobie dać rady, bo nas wyciszano, a jego nagłaśniano. Miałem strajk włoski, pytano „dlaczego Pan się nie złączy z Andrzejem Lepperem?”.
    To było niedopuszczalne.

    AK – Pana zdaniem, to był podstawiony człowiek?

    ST – Ja wiem, że był podstawiony. Nawet wiem, kto go podstawił i kto go sfinansował.
    Smutno skończył, kiedy ludzie, którzy go wylansowali, brutalnie go opuścili, bo już nie był im potrzebny. W mojej opinii, on powinien być na to przygotowany. Ale do tego trzeba mieć wizję, żeby się zabezpieczyć na taki przypadek. I to było tak brutalne, że właściwie oni nas tym sposobem znokautowali jako Partię X na scenie politycznej. Partia X była grupą patriotów, w pewnym momencie w Partii X było przeszło osiem tysięcy członków, ale Partia X polegała głównie na składkach członków i najbardziej wierni partii, jeśli chodzi o składki, to byli emeryci.

    Tutaj mieliśmy dylemat, jak konkurować z tymi partiami finansowanymi przez różne organizacje międzynarodowe, jak Fundacja Stefana Batorego.

    My z kolei mamy bardzo skromne możliwości finansowe, ale mieliśmy dużo zapału. Ale co z tego, kiedy nie było pieniędzy na programy wyborcze w telewizji, nie było pieniędzy na kamery, kiedy oni mieli wszystkiego w bród. Później powstały progi wyborcze. No i nawet nas nie dopuszczano do rejestracji.

    Pamiętam przypadek w wyborach w 92 r., kiedy sędzia komisji okręgowej w Warszawie określił, że mamy sfałszowane podpisy, nie dając nam żadnego dowodu. I z tego powodu nawet rzeczniczka prokuratury zrezygnowała ze swego stanowiska. Wypowiadała się wtedy na ten temat negatywnie, jeśli chodzi o tego rodzaju postępowanie, rzeczniczka praw obywatelskich, ale co z tego.

    To było po prostu brutalne wyrzucenie partii. Ja potem nas wyrejestrowałem. Ile można walczyć.

    A jeśli chodzi o miliony ludzi w Polsce, które mogły nas popierać, wszyscy byli w strachu, bo wiedzieli, że na nas była nagonka. I ciągle cały czas ten strach, strach, strach. Strach był najgorszym przeciwnikiem.

    AK – Pan cały czas śledzi wydarzenia w Polsce, jest Pan aktywny w Internecie, czy to nowe pokolenie, np. kibice, którzy demonstrują na stadionach, czy ono się tego strachu będzie w stanie pozbyć?

    ST Strach poprzedniego pokolenia jest być może zrozumiały, bo to pokolenie dostało w tyłek za komunizmu i nauczyło się metod przetrwania, które się przekładały na to, że bali się dopominać o swoje.

    – Popieram młodzież patriotyczną do tego stopnia, że kiedy widzę, że są w kraju jakieś demonstracje, to czasem wyślę nawet jakieś pieniądze poparcia; podziękować za demonstrację nie wystarczy, trzeba to przypieczętować pieniądzem, w nadziei, że coś z tego będzie.

    Nasi wrogowie tak umocnili swoje struktury przez ostatnie dwadzieścia kilka lat – mówię o strukturach formalnych, nie tylko wojsku i policji, a przede wszystkim w finansach, w bankowości, instytucjach prawnych – było ich za mało, więc ściągnęli swoich ziomków, którzy są w międzynarodowych organizacjach pomocy prawnej czy finansowej.

    Ci ludzie mają struktury. I teraz puści pan na nich młodzież, bez lidera, bez struktury, bez finansowania, to jest rzeź, to jest motłoch i motłoch nigdy w tej sytuacji nie wygra. Niestety, nie widzę mozolnego budowania polskich organizacji, które by miały formalne struktury i strategię, czy też ludzi, którzy myślą strategicznie, czegoś, czego do tej pory u Polaków nie widziałem – myśli strategicznej. Widzę to u naszych wrogów, ale nigdy u Polaków nie widziałem. Bo każdy jest szlachcic, każdy tokuje, każdy wie lepiej i nie ma wspólnej pracy nad…
    – …nad programem?

    – Nie ma zgody między ludźmi, między Polakami, na odzyskanie kraju. Przez lata starałem się zapytać moich rodaków, czy tutaj w Kanadzie, czy też w Polsce, jaką mają wizję Polski, powiedzmy za pięć, za dziesięć lat. Tej wizji nie ma. W mojej opinii, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    AK – Nie sądzi Pan, że to problem elit, że nie ma tych elit, które zostały zdeprawowane, wybite, a praca teraz powinna się koncentrować właśnie nad odrodzeniem elit młodego pokolenia? Może to jeszcze jest możliwe. Wiele narodów miało okresy upadku, a potem się podnosiły.

    ST – Nie lubię zrzucać winy na historię, czy też zrzucać winy na braki, bo ja się wtedy czuję jak looser. Zawsze winę zrzucam na siebie.
    Popatrzmy się na nas, jako środowisko; kogo my chcemy popierać, jako lidera? Bo lidera się popiera, bo się go kreuje, i ten lider rośnie w siłę.

    Kiedy los mnie postawił w sytuacji kandydata na prezydenta w 90 r., oczywiście, musiałem być partyzantem, przyczaić się i wyskoczyłem wtedy jak diabełek z pudełka, bo nie było innej możliwości. Gdybym zrobił to wcześniej, to wcześniej zostałbym zniszczony.

    Jak już byłem na tej scenie politycznej, to musiałem zachować się jak lider i musiałem wskoczyć w te buty i sprostać zadaniu. Poparcie, które miałem w czasie wyborów, że miliony ludzi zaczęły na mnie głosować, dodało mi skrzydeł. Szliśmy z tym wiatrem, który nas gnał do przodu, na zwycięstwo. I to się w ostatniej chwili załamało. To było strasznie przykre i smutne.
    Nie dla mnie. Mnie było bardzo żal Polaków.

    Po tych wszystkich doświadczeniach, kiedy się odsunąłem od polityki, żeby zająć się interesami i rodziną, miałem nadzieję, że będę kogoś promował, że się pokaże na scenie politycznej chociażby jeden lider w kraju 40 milionów ludzi, który by miał myślenie czysto strategiczne. Nigdy, niestety, takiego człowieka nie spotkałem, żeby go popierać. Oczywiście, przychodzili do mnie różni, nawet odzywały się głosy od prawnika Romana Giertycha – niech pan nam da sto tysięcy dolarów – czy Korwin-Mikke chciał, żeby jego popierać, ale chwileczkę.
    Dla mnie to nie są ludzie, którzy myślą strategicznie i są godni zaufania; z moich doświadczeń z nimi z poprzednich lat w Polsce.

    A nowego lidera nie widzę. Myślę, że jednym z powodów jest to, że Polacy nie chcą albo się boją popierać lidera, bo jak temu liderowi dadzą poparcie czy słowem, czy czynem, czy jakąś ilością pieniędzy, ktoś to zanotuje i stracą tę pracę, której i tak nigdy nie będą mieli. Stracą te kariery, których nie będą mieli. I ten strach jest przepotężny.

    Akurat wczoraj pierwszy raz zobaczyłem film o Popiełuszce. No i ten ksiądz męczennik w swoich kazaniach cały czas powtarzał, że strach jest najgorszym wrogiem. On życie poświęcił i został świętym, a tego strachu nie zdołał przezwyciężyć.

    Ja też z tym walczyłem na scenie politycznej i dla mnie to jest najgorsza rzecz, jaka jest w naszym kraju.
    Nigdy nie winię moich wrogów, bo wiem, że moi wrogowie są zdolni do najgorszych podłości. Tak samo jak wilk zawsze będzie jadł owce, nie można go tego oduczyć, to jest w jego naturze.

    Zawsze jestem wdzięczny za to, że miałem potężnych wrogów, nawet finansowanych przez światowe mocarstwo, bo człowieka się ocenia po jego wrogach. Tak że nie narzekam na wrogów, ja się ich nie boję, ale moi rodacy.

    I tu widzę, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niestety, Polacy zostali tak zabiedzeni, że większość ludzi nie ma środków do życia, żeby przetrwać przez dwa – trzy miesiące. Zresztą podobna sytuacja jest w Ameryce. Statystyki pokazują, że większość ludzi w ciągu 30 dni nie może nawet zebrać dwóch tysięcy dolarów, gdyby mieli jakiś wypadek. Społeczeństwo zostało tak zabiedzone, że jest łatwe do kontroli. To jest metoda kontroli nad społeczeństwem.

    AK – Czy to jest element procesu globalnego?

    ST – Absolutnie, a szczególnie w Polsce. Bo w Polsce wiadomo było od samego początku, szczególnie ja, który żyłem przez kilka lat w Peru i widziałem, że kierunek Polski był latynoski, gdzie jest bardzo mała grupa ludzi, którzy są bardzo bogaci, a reszta zabiedzona i posłuszna.

    Więc jak ja mogę prowadzić do boju ludzi i robić zamieszanie, kiedy ci ludzie nie mają środków do życia, żeby przetrwać nawet tydzień czy miesiąc? Jak czek z renty czy czek z zakładu nie przyjdzie na czas, to rodzina umrze z głodu. W tej sytuacji trudno oczekiwać, że młodzież, która oczywiście chciałaby zmiany i od czasu do czasu bierze udział w pochodach, żeby w Polsce zrobiła rewolucję. A innej drogi nie ma, bo jedynie rewolucja może tych ludzi, którzy już mają tak silne struktury, zmieść, wymieść z naszego kraju.

    AK – Ale rewolucja musi mieć przywódcę i rewolucja musi mieć program.

    ST – Tak, inaczej stanie się opresorem i okupantem. Summa summmarum, żeby zakończyć moją myśl, Polska jest w stanie nowoczesnej okupacji.

    AK – Może Pan powiedzieć dokładniej, na czym ta okupacja polega?

    – W starych czasach okupacja była wojskowa; za okupacji niemieckiej wróg chodził w mundurach.
    Za okupacji rosyjskiej już to nie było takie jasne, bo były masy tajniaków, ubeków, esbeków i czego tam jeszcze.
    Możni tego świata doszli do wniosku, że okupacja wojskowa nie daje maksymalnych korzyści i okupacja dzisiaj jest okupacją finansową, pod płaszczykiem globalizacji. Ludzie są eksploatowani do maksimum, po to żeby mocarstwa mogły utrzymać wysoki poziom życia.

    AK – Inni muszą na to pracować?

    ST – Absolutnie.

    AK – Mówił Pan, nie ma wizji Polski, a jaka jest Pana wizja Polski? Jak Pan by sobie wyobrażał tę Polskę marzeń, Polskę, która jest krajem wolnym, niepodległym, w którym ludzie sami się rządzą?

    ST – Przede wszystkim bym chciał zobaczyć – mam nadzieję, że jeszcze tego dożyję – uczciwych Polaków w rządzie, którzy wspólnie razem pracują dla dobra Polski, bez korupcji, bez przekrętów, którzy pracują patriotycznie i uczciwie dla dobra kraju.
    Jeśli zobaczę taką grupę ludzi pracującą dla dobra kraju, to będę bardzo szczęśliwy. Tu dużo nie potrzeba, powiedzmy trzydziestu – czterdziestu ludzi, żeby wymienić tę małą garstkę naszych wrogów, którzy zajmują te stanowiska.

    AK – Ale oni są poobrastani tym całym aparatem…

    ST – Jak powiedziałem, jest nikła nadzieja na rewolucję, a jedynie rewolucja może tych ludzi wymieść z kraju!
    Nic innego, żadne wybory demokratyczne do tego nie doprowadzą. Oni mają już wybory opanowane w jednym palcu, z ordynacją proporcjonalną, z progami wyborczymi, które wymagają setek tysięcy podpisów, a to ma swoje koszty, z finansowaniem kampanii wyborczych, które są dotowane przez budżet państwa, co jest absolutnie niemoralne. Kto może to przeskoczyć?!

    AK – Kto dokładnie jest w Polsce okupantem? Kto to jest?

    ST – No niestety, to jest mała grupa ludzi, która do tej pory zajmuje te stanowiska. I niestety są to ludzie, którzy dziedzicznie mają władzę w Polsce, i niestety są to ludzie pochodzenia żydowskiego. Często pod przybranym polskim nazwiskiem.

    AK – Jakiś czas temu miał Pan kontakty z rządami Białorusi. Białoruś jest to taki kraj, w którym ten proces globalizacji nie jest jeszcze zaawansowany. Co Pan sądzi o dzisiejszej sytuacji, o napięciach polsko-białoruskich? Czy Polska nie jest używana, jako swego rodzaju taran, żeby na Białorusi wprowadzić rząd struktur globalnych?

    – Absolutnie się z panem zgadzam, że Polska jest używana, jako taran. Nie tylko taran, ale mamy jeszcze takie psy łańcuchowe, jak Radek Sikorski, który stale ujada na Białoruś i Polska ma z tego bardzo mało pożytku, a wręcz przeciwnie, same szkody.

    Zawsze ubolewam nad tym, że po zmianie ustroju w 89 r. myśmy się brutalnie politycznie odcięli od Rosji, od rynku wschodniego, czyli cała Białoruś, wszystkie byłe republiki i cała Rosja. Myśmy na tym strasznie dużo stracili. Aby się podlizać Zachodowi, na ich zawołanie staliśmy się wrogiem tego całego obozu. Straciliśmy właściwie ćwierć dekady do tej pory, żeby w ten rynek wejść. A mieliśmy im dużo do zaoferowania.

    AK – Czy Pan uważa, że Polska może być dla Rosji partnerem?

    – Pozwoli pan, że dokończę pana pytanie o Białoruś.
    Dla mnie Białoruś i Rosja to jest jedno, więc kiedy Radek Sikorski ujada na Białoruś, on ujada na Rosję. Byłem na Białorusi kilka razy i zauważyłem, że we wszystkich ministerstwach, w rządzie Białorusi pracują Rosjanie. Tak, że rząd już został przez Rosjan przejęty.
    Poza tym są tak silne sojusze wojskowe między Rosją i Białorusią, że właściwie oni mają jeden system dowództwa w Moskwie.
    Poza tym jest tak silna unia gospodarcza, to jest tylko kwestia czasu, dogodnego momentu, kiedy to będzie jedna Rosja. Nie widzę, jak Zachód się może temu przeciwstawić. Tak, że atakując Białoruś, Polska atakuje Rosję.

    AK – To wracamy do Pana koncepcji tej Polski, która mogłaby coś ugrać w całym układzie politycznym. Czy Rosjanie są w stanie traktować Polskę jako partnera?

    – Absolutnie. Miałem czasami rozmowy z radcą gospodarczym ambasady rosyjskiej. On uważał Polaków za głupich szaleńców.

    AK – Dlaczego?

    – Metody polityczne. Te stałe ataki, podjazdy, to nie jest dobre dla interesów. Ten człowiek nie mógł tego zrozumieć. Ogólnie, Rosjanie patrzą na nas z pogardą. Uważają te podskoki za podskoki ludzi niedojrzałych, niezrównoważonych.

    Nikt po drugiej stronie nie ma wątpliwości, że my to robimy na zamówienie Zachodu, więc traktują nas jak głupie marionetki. A w międzyczasie ponad naszym krajem mają doskonałe interesy Niemcy, Francja, Włochy, gdy Polska jest tylko krajem przejazdowym i „pasażerem” nowoczesnych technologii.

    AK – Wróćmy zatem do Kanady, zajął się Pan biznesem, zajął się Pan rodziną. Jak stoi Pana firma?

    ST – Jak wróciłem, to odbudowałem wszystko od nowa, już nie pierwszy raz.
    Firma ma już trzydzieści siedem lat, tak, że jak na firmę komputerową to jest niesłychane, że przetrwała tyle lat w interesach.

    Wiedzie nam się bardzo dobrze i muszę się pochwalić, że w moim wieku, obecnie jestem cenionym konsultantem dla wielu firm energetycznych, stacji atomowych, które nie dzwonią „daj mi to, daj mi tamto”, tylko pytają się „panie Tymiński, niech nam pan poradzi, co dla nas będzie najlepsze”.

    Długo na to czekałem. W moim wieku, jestem już starszym człowiekiem i to są moje złote lata, jestem wdzięczny za to, że jestem w ten sposób traktowany – jako szef firmy wysokich technologii. I oczywiście, co się z tym wiąże, mamy dobre wyniki finansowe.

    Nie wiem, jak długo jeszcze mogę to pociągnąć. Na razie czuję się dobrze, jeśli chodzi o zdrowie, ale lata lecą. Zacząłem przygotowywać plan sukcesji, żeby scedować firmę na pracowników i pomóc im w tym zadaniu. I samo to w sobie jest poważnym planem na przyszłość.

    A jeśli chodzi o moje życie prywatne, to jestem bardzo zadowolony ze swoich osiągnięć osobistych i zawodowych, mam swoje hobby, wszystkie dzieci wyfrunęły z domu.

    AK – Jakie Pan ma hobby?

    ST – Oprócz krótkofalarstwa, którym się zajmuję już od pięćdziesięciu lat, bardzo lubię pracę w ogrodzie, sadzę masę drzew na mojej posesji, tzw. park.
    Mamy dwa psy wilczury, które też są naszym hobby.
    Bardzo lubię z żoną gotować, ona piecze wspaniałe chleby, ciasta, a ja z kolei gotuję wspaniałe obiady. Tutaj jest nieskończona możliwość nauki i pola do popisu.
    Tak że mam co robić.

    AK- Rozmawialiśmy o Europie, o Polsce, prowadzi Pan firmę w Ameryce, gdzie w ciągu tych dwudziestu – trzydziestu minionych lat sytuacja nieprawdopodobnie się zmieniła, głównie za sprawą rozwoju Azji, rozwoju Chin. Jak Pan ocenia tę sytuację?

    – ST Jeśli chodzi o naszą działalność biznesową w Kanadzie, to ona jest bardzo ograniczona, ponieważ niestety, Kanada jest traktowana przez firmy międzynarodowe jako kraj kolonialny. Jeśli Toyota zakłada tu swoją fabrykę, sprowadzają całą automatykę i wszystkie komputery z Japonii. Jeśli Ford Motors robi modernizację swojej fabryki, robią to samo, wszystko przychodzi z Ameryki.

    Tak że dla nas, lokalnej firmy, możliwości partycypacji w tego rodzaju projektach są bardzo małe.
    Poza tym mentalność urzędników w lokalnych rządach czy na poziomie miasta Mississauga czy Toronto, czy nawet poziomu prowincji czy rządu federalnego jest taka, że jak jest zrobione w Kanadzie, to pewnie jest nic niewarte.

    Ale z kolei mamy bardzo duże sukcesy zawodowe w swojej dziedzinie. Wyspecjalizowaliśmy się w komputerach niezawodnych dla elektrowni atomowych i konwencjonalnych, gdzie jesteśmy bardzo cenieni.
    Muszę się pochwalić, że przez ostatnie dwa lata produkujemy serwery, komputery i monitory do elektrowni atomowych w Chinach, najnowszej generacji, elektrowni, które będą chłodzone gazem. To jest coś niesamowitego, coś bardzo wyjątkowego, że mała firma kanadyjska będzie miała komputery zainstalowane na reaktorach atomowych najnowszej generacji w Chinach.

    Pytanie jest, dlaczego Chińczycy kupują to od Kanady? Oczywiście, my sprzedajemy firmie amerykańskiej, która to integruje w swój system i wysyła to do Chin, niemniej są to komputery, które zaprojektowałem osobiście i które produkujemy przez ostatnie dwa lata.

    Jestem z tego powodu bardzo dumny i zadowolony. Ale nasz główny rynek jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest m.in. bardzo dużo elektrowni wiatrowych używających naszych komputerów. To jest interes bardzo rozwojowy. Za każdym razem, gdy stawiają elektrownię wiatrową i dostajemy zamówienie, nie mogę narzekać. Odkryli, że nasze komputery są dobre do ich zastosowań i mamy z tego powodu stały biznes. Podsumowując jednym słowem – jest dobrze.

    AK – A czy będzie dobrze?

    ST – Czy będzie dobrze, ja tego nie wiem.
    – Czy będzie dobrze, biorąc pod uwagę to przesunięcie produkcji, które się dokonało, ze Stanów Zjednoczonych do Azji?
    – To jest już pies pogrzebany.

    Tak się stało, że przez ostatnie dwadzieścia lat myśmy przyjęli do pracy dużo Chińczyków. Połowa tej firmy to są Polacy, połowa Chińczycy, i dzięki temu, że mamy Chińczyków, większość części kupujemy z Azji, mamy możliwość komunikacji z naszymi dostawcami po chińsku, to nam bardzo pomaga. Już się nie muszę wysilać w rozmowach z kimś w Tajwanie, kto nie mówi dobrze po angielsku, poproszę jednego z inżynierów, których tutaj mamy, żeby porozmawiał i oni sobie świetnie dają radę. Tak, że jest bardzo dobra metoda transferu technologii z Azji do nas. A jeśli chodzi o tradycyjne firmy z Ameryki, które nam dostarczały części poprzednio, to one się poddały, nie wytrzymały presji kosztów i po prostu wyszły z interesów.

    AK – Czy nie sądzi Pan, że gospodarka amerykańska też zaczyna wychodzić z interesu, czy widzi Pan jakieś możliwości rozwoju amerykańskiej gospodarki?

    ST – Ja się na to patrzę zawsze z lotu ptaka, żeby się nie zagubić między małymi drzewami, a z wiekiem staję się coraz bardziej pragmatyczny.
    Tutaj nie chodzi tylko o to, że Ameryka odesłała produkcję do Chin, bo niewątpliwie był do tego powód. Tam siła robocza jest o wiele tańsza.
    Tutaj chodzi o to – mnie się wydaje – żeby wyeliminować z naszego społeczeństwa leniwych, głupich ludzi, którzy nie chcieli mieć wyższej edukacji, nie chcieli się uczyć, po prostu zostali przy telewizorze i skrzynce piwa i uważają, że im się wszystko należy.

    Myślę, że tych ludzi jest dzisiaj tak dużo w Ameryce, że musiała nastąpić pewna zmiana, żeby ich odsunąć na bok i pokazać im swoje miejsce. Nie ma kołaczy bez pracy. Jakie my mamy prawo w Ameryce, żyjemy w Kanadzie, ale mówię Ameryka w sensie Ameryki Północnej, żeby wymagać tylko, dlatego, żeśmy się przyzwyczaili do dobrobytu? Podczas gdy największym wyzwaniem jest utrzymać ten poziom dobrobytu, na którym jesteśmy. I w tej chwili mamy tego rodzaju wyzwanie, bo jest nowa generacja, widzę to po swoich dzieciach.
    Mam ogromne obawy, czy oni potrafią sobie dać radę w przyszłości.

    AK – Czy potrafią walczyć?

    ST – Tak. Po prostu, są wychowani w warunkach dużego dobrobytu.

    AK – I to im odebrało energię i motywację?

    ST – Tak. Zostali zmanierowani. Po prostu zepsuci do szpiku kości.
    Oczywiście nie można mówić o wszystkich, bo są jednostki, które potrafią się zmobilizować, potrafią po prostu przyłożyć się do nauki, potrafią znaleźć sobie specjalizację zawodową, bo są to jednostki ambitne, prężne, ale to są nieliczne jednostki. Może tak będzie w przyszłości, że będzie ta grupa liderów, a reszta może być bez pracy, bo cała praca ręczna pójdzie do Azji.

    AK – Czy to nie zaburzy całego systemu, czy to nie spowoduje rewolucji?

    ST – Oczywiście, że zaburzy system i po to jest wojsko i policja, a poza tym ludzie biedni nie mają racji, bo nie mają środków, żeby za dużo podskoczyć. Są całkowicie uzależnieni.

    Ameryka się tego nie boi po wszystkich przewalankach, które były tutaj w latach 30.; były masowe strajki, policja końmi najeżdżała na ludzi, były ofiary śmiertelne, były pacyfikacje studentów.

    Ameryka jest na takie rzeczy uodporniona. Poza tym powstały bogate gated communities, Amerykanie na wszelki wypadek kupili sobie masę broni. Ilość broni sprzedanej w ostatnich latach wzrosła niesamowicie, cena amunicji przez to też wzrosła niesamowicie, bo wszyscy mają amunicji po dziesięć tysięcy sztuk do broni automatycznej, przygotowani na wszelki wypadek.

    Ale to nie wszystko. Ja się tego nie obawiam tak bardzo, bo to jeszcze daleka droga tutaj w Ameryce, bo to się staje powoli. Ja się obawiam, że może być wojna w tym roku.
    I to nie tylko wojna lokalna, jeśli chodzi o Iran, ale z tego może nastąpić III wojna światowa atomowa.

    AK – Kto przeciwko komu? Chiny, Rosja przeciwko Ameryce, Zachodowi i Izraelowi?

    ST – Nie wiadomo, kto się przyłączy, bo Iran ma wokół siebie sąsiadów, w unii gospodarczej jest z Pakistanem i już z Afganistanem. Jest bardzo duży rozwój gospodarczy między Iranem a Pakistanem i na pewno, jeśli ktoś uderzy na Iran, to Pakistan się temu przeciwstawi.

    Poza tym Indie mają tam swoje interesy, ponieważ jest duża rura na ropę naftową z Iranu do Indii i Indie potrzebują tej ropy coraz więcej. Jeśli to zostanie zakłócone czy przejęte przez kogoś, kto będzie złośliwy, to Indiom to się nie będzie podobało. Chińczycy też kupują dużo ropy od Iranu.

    Tam są interesy międzynarodowe. Myślę, że to może być kropla, która przepełnia kielich, bo świat jest w tej chwili naprężony, jest cały czas cicha wojna podjazdowa o surowce, wiadomo, że ropa naftowa jest na wykończeniu. Wydobycie w nowych miejscach, jak w Brazylii, jest zbyt kosztowne, a konwencjonalne miejsca wydobycia ropy naftowej są bardzo ograniczone, między innymi, dlatego myśmy przejęli Irak, a Iran jest drugim krajem, co do eksportu ropy naftowej, i jeśli to zostanie zakłócone, to może to spowodować wielki konflikt. Świat już jest naprężony, i zresztą cały świat jest w tej chwili w recesji.

    Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest w błędzie, bo świat jest w recesji i nikt nie wie, jak się z tego wydostać.

    AK – Czy ta III wojna światowa, Pan mówi nuklearna, czy to nie jest tak, że ona się będzie toczyła na tym poziomie wysoko zaawansowanych technologii, na poziomie uderzania w infrastrukturę, nie bombami?

    ST – Na pewno będzie wojna prowadzona wszelkimi metodami. A jeśli chodzi o metody tego rodzaju, internetowe czy wirusowe, to niestety, Chińczycy w tym przodują, oni są w tym najlepsi. Jeżeli oni uderzą w nas, to my jesteśmy całkowicie bezbronni. Mam dużo do czynienia z Chińczykami i wiem, do czego są zdolni, i często nie pokazują wszystkiego, co potrafią. Chińczycy są niesamowici proszę pana, cicha woda brzegi rwie.

    – Dziękuję bardzo.

    Rozmawiał:
    Andrzej Kumor

  24. mocniejszy said

    Odnośnie 20.:

    Loża prezydencka została sprzedana za grube ruble, więc niestety rząd i prezydent chyba nie będą mieli jak na żywo obejrzeć meczów na Stadionie Narodowym… Cóż przypadek. W tej sytuacji raczej nie będą mieli jak się poświęcić, a i ktoś sprawdzony po bum będzie musiał pozamiatać, tłumacząc jak teraz w Japonii, że małe dzieci chorujące w okolicach Fukushimy bardziej od dorosłych zapewne stresują się informacjami prasowymi…

  25. mocniejszy said

    A propos rubli za lożę prezydencką. Jeśli tam ktoś (nabywca rublowy?) wniesie walizkowe bum, a kto by prezydencką lożę jaśnie sponsora sprawdzał pirotechnicznie – i jeśli zniknie Warszawa, kamery stadionowe wychwycą, skąd było bum, transmisja zdąży pójść w świat i będzie pretekst nie tylko przeciw Persji, ale nawet matuszce Rosji.

    Oby nie. Strasznie się to dedukuje i straszno pisać o tym ze świadomością, że niektórzy nasi bracia i siostry w człowieczeństwie byliby zdoli do takich rzeczy. Ale jeśli taki jest plan, to chyba są jacyś ludzie z odpowiednich służb w Warszawie, którzy nie mają ochoty odparwać wraz z miastem…?

  26. mocniejszy said

    Co do Stanisława Tymińskiego. Dużo prawdy mówi, pisze i szkoda, ze nie został prezydentem.

    Rozumiem, że jak chcą kupować od niego komputery do elektrowni atomowych, to je sprzedaje. Tyle, że jak im sprzedaje i dalej chce je sprzedawać, serwisować – nie wypada mu krytykować energetyki atomowej i w tym wywiadzie, nie tylko nie krytykuje, ale nawet jakby zachwala reaktory chłodzone gazem. A one są jeszcze gorszym cholerstwem, bo niebezpieczniejsze, łatwiej jest kontrolować chłodziwo płynne niż gazowe, łatwiej uszczelniać instalacje chłodziwa płynnego. Łatwiej zabezpieczyć wyciekły płyn niż gaz napromieniowane.

    A w ogóle to co jest z tym wycofaniem się Chin z energetyki atomowej? Czy Pan Stanisław Tymiński nie słyszał deklaracji władz chińskich, czy też były one ściemą?

  27. Mirek said

    re 11, przecież tam mamy niemalże cały ‚terminator2’ a tekst Mogielnickiego to ten sam od kawałka ‚zamki na piasku’

  28. mocniejszy said

    Współkolonią jesteśmy,
    ale nie rosyjską.
    A czyją?

    Co krzyczy złodziej?
    Łapać złodzieja!

    Tam w Smoleńsku to raczej nie było tylko nieszczęśliwe zbiegnięcie się nieodpowiedzialności.
    Za dużo jest poszlak spisku.
    I jeśli nawet ludzie z aparatu państwowego Rosji brali w tym udział, to jeszcze nie wiemy z czyjego polecenia…
    i dla czyjego zysku.
    Byłoby naiwnością uważać, że w Rosji nie operują głęboko interesy nierosyjskie.

    Trzeba dogłębnie wyjaśnić wszystko, co da się wyjaśnić ze sprawy smoleńskiej.
    Ale to nie może być najważniejsza sprawa dla Polaków.
    Bo niestety większe mamy problemy.

    A sprawę smoleńską wyjaśniając, trzeba to robić uczciwie i nie dopuścić do używania jej w celu skłócania Słowian.
    Rosjanie są naszymi rodzonymi braćmi Słowianami.
    Rozumiemy się z nimi wzajemnie.
    Tylko rządy nad nami i nimi wilkołacze.

    Rzymianie powiadali, że sprawców szukać należy pośród tych, co skorzystali…
    USA wystawiło Polskę na pośmiewisko pewnego 17 września.
    Polska zareagowała gwałtownym ociepleniem stosunków międzypaństwowych z Rosją.
    I wtedy w trakcie kolejnych wizyt zacieśniających braterstwo słowiańskie
    nastąpiły zdarzenia smoleńskie,
    pojawiły się pytania o winę Rosji,
    zbliżenie z nią niewątpliwie zastygło w żałobnym i podejrzliwym niedowierzaniu.
    Polska powróciła do zacieśniania więzów z die UE i the NATO oraz aj waj Izrael.
    Rosja niby dostała kontrakt na gaz, który i tak by dostała, a teraz jest renegocjowany na korzystniejsze dla Polski warunki.
    Co zostało ze zbliżenia z Rosją?
    Kto zyskał, a kto stracił?

    Utrzymało się kondominium niemiecko-izraelsko-jankeskie.

    A Słowianie: każdy sobie dalej rzepkę skrobie, niektórzy już może GMO, inni niebawem…

  29. p.e.1984 said

    Ad 7. (Robol)
    To są dość ciekawe obserwacje. Bardzo specyficzna cenzura dotyczy praktycznie każdej platformy informacyjnej bądź „blogerskiej” w sieci.
    Dlaczego taka działalność ma miejsce i jest powszechna – rozważam w tekście „Fora fałszywych prawd – i z góry zaplanowanych autorytetów” (http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/25/fora-falszywych-prawd-i-z-gory-zaplanowanych-autorytetow/comment-page-1/).

    Jeżeli ktoś może dodać tam własne doświadczenia z cenzurą dotyczącą bardzo „charakterystycznych” aspektów polskiej rzeczywistości polityczno-medialnej – zapraszam – zgromadzone materiały zostaną wykorzystane do opracowania kolejnego obszaru demaskującego praktyki w „polskojęzycznym” Internecie.

  30. mocniejszy said

    „Stacja Warszawa” jako singiel promowała płytę „Teraz”, gdzie są też inne teksty Andrzeja Mogielnickiego, między innymi „www.GOD.com”, „Bóg i Boogie Woogie”, „Lachy na strachy”. Tematyka tych trzech mocno ideologiczna z odniesieniami religijnymi. Idealny twórca do rytualnego przekazu od NWO, jeśli to on napisał, a przecież podpisanie się pod utworem nie jest tyn samym, co napisanie go… Teledysk „Stacja Warszawa” ma symbole zarówno w warstwie tekstowej, obraz i w ich synchronizacji. Przypadkowo? Oby.

  31. JO said

    Ad.23! Raz jeszcze napisze. Mialem kiedys „znajomego” , dzis przedsiebiorce wielkiego w Polsce, ktory Mowil, ze do wszystkich w Warszawie Unych, Mowil Wojek. On sie chwalil przede man, ze moglby handlowac bronia…ale zaja sie tym czym sie zajal…. No I on mowil , ze SP Lepper jest kims od burdnej roboty, od wywolywania awantur…

    Ja szpanuje SP Leppera, bo przekonany Jestem, ze jego utworzyly Sluzby specjalne, ktorym on sie wymknal bo nie byl sk…synem.

    Lepper mial odwage walczyc o Polske. On byl umoczony ale nie byl bezwgledny do Polakow. On kochal Polske w przeciwienstwie do tych co go wypromowali.

    Wielka szokoda, ze Tyminski nie pomogl Lepperowi, gdy On potrzebowal pomocy.
    —–
    Tyminski wydaje sie byc obrazony na Polakow, zrazony…I to go czyni winnym

  32. p.e.1984 said

    Co do katastrofy w Smoleńsku – ma ona dla Polski trzy skutki. Pierwszy to ten, że w ramach hucpy (n.b. Finkelstein pisze: chutzpah) przed pałacem prezydenckim prowokatorzy sponsorowani przez J. Kaczyńskiego (Kalksteina) skompromitowali modlitwę i symbol krzyża, prowokatorzy sponsorowani przez Palikota – sprofanowali symbol krzyża i przesunęli próg wrażliwości społeczeństwa na zachowania niegodne w niedostępne, niewyobrażalne dotąd obszary. Konfrontacja „polskojęzycznych” mediów i środowisk syjonistyczno-„lewicowych” z religią chrześcijańską weszła w nową fazę.

    Drugi skutek dla Polski – to pochówek na Wawelu osób Wawela niegodnych (nie pierwszy taki przypadek). Pochówkowi towarzyszyła atmosfera psychozy wywołanej socjotechniką.

    Trzeci skutek – pojawiła się możliwość dalszego utrzymywania polskiego społeczeństwa w stanie antyrosyjskiej psychozy. Polak, któremu wydarto jego państwo, wydziedziczono go z owoców pracy dwóch pokoleń, któremu odmawia się prawa do opieki lekarskiej, pracy, godziwej płacy, godziwej emerytury – będzie w ramach sterowanej paranoi winił wszystkich (nie oszukujmy się, nie wszystkich – lecz „ruskich” i „komuchów”, jak wytresowała go syjonistyczna medialna pralnia mózgów) za swój los – tylko nie winnych.

    I to są wszystkie skutki katastrofy w Smoleńsku. Dlatego rok po fakcie przeciętny Polak nie ma po co sobie zawracać nią głowy. Niech polski debil zajmie się faktycznymi problemami – złodziejskimi OFE, okupacją syjonistyczną i przejęciem przez nację przebraną mediów i władzy politycznej w kraju, niech zajmie się narodowością biskupów i antypolską działalnością sterowanego przez nich kościoła, coraz mniej katolickiego (pochówek B. Geremka ktoś jeszcze pamięta?). Niech Polak pilnuje miliardów, które mu kradną – a nie pozwala się zwodzić ekipie syjonistycznej, robiącej ze Smoleńska „drugi Katyń”.

    Polscy debile – zostaliście ostrzeżeni. A teraz – jazda rwać włosy z tępych łbów nad kupą złomu i Kalksteinem, jak was wytresowali.

  33. Marucha said

    Re 32:
    Brutalna, ale słuszna analiza.
    Szczególnie, gdy chodzi o ukierunkowanie nienawiści polactwa w stronę Rosji, zamiast tych, co ich codziennie okradają, okłamują i dupczą.
    Piszę „polactwa”, bo lemingi nie potrafią nienawidzić

  34. 25godzina said

    @ 32

    Jest jeszcze co najmniej jeden skutek. W dwa lata od tej katastrofy/zamachu poziom agresji i pogardy wobec narodu polskiego nie spada a być może wzrasta. Pogarda z kierunków tradycyjnych nikogo rozumnego nie dziwi, ale pogarda zamaskowana w barwach biało-czerwonych to nowość.

    Sam się stawiasz poza narodem i bardzo dobrze frustracie.

  35. Ad .23

    „świat jest w recesji i nikt nie wie, jak się z tego wydostać. ”

    – To proste. Pozamykać giełdy. Zlikwidować dolara. Wprowadzić quasi-autarkię we wszystkich krajach. Barter jako podstawa handlu. Jako waluta międzynarodowa – roboczogodzina. Nie wtrącać się w sprawy nie swoich krajów. Wprowadzić zasadę międzynarodową, że każdy kraj, który napadnie na inny kraj, ma być zniszczony. Wprowadzić powszechne na całym świecie kary dla kłamców, ale kary, przy których kara śmierci, to wybawienie. Itd.

    No, ale jeśli się chce żyć po amerykańsku… To wszystko powyższe nie jest możliwe.

    Wyścig szczurów trwa.

  36. Marucha said

    Re 34:
    Nie, nie pogardy dla narodu polskiego, ale dla bezmyślnego stada lemingów, w którym giną Polacy.

  37. Ad. 34

    „Sam się stawiasz poza narodem”

    – Pracowałem trzy lata temu na budowie z jednym takim, młodym, który w dyskusji strzelił „a ja ch…j położył na Polskę”.

    Życzę miłej koegzystencji z takimi członkami narodu, którzy są podobni do tego opisanego przeze mnie.

  38. Guła said

    „Tyminski wydaje sie byc obrazony na Polakow, zrazony…I to go czyni winnym”

    Panie JO
    Te słowa dotyczą każdego jednego, obrażonego.
    Znaczy, nie nadają się.

  39. 25godzina said

    @ Marucha (36)

    >Nie, nie pogardy dla narodu polskiego, ale dla bezmyślnego stada lemingów, w którym giną Polacy.
    Na naród składają się również ci „bezmyślni”, którzy nie ze złej woli nie rozumieją tego co się wokół dzieje. Poza tym słowo „polactwo” użyte przez np Ziemkiewicza jest „be” a jak użyje go ktoś inny w „słusznej sp[rawie” to zastrzeżeń nie ma.

    @ Krzyszotf M
    >z jednym takim, młodym, który w dyskusji strzelił
    Dokładnie to ronią RAŚ-owsy czy „kaszubi” Chcą się uwolnić z kajdanów i utożsamiają je z Polską. Jedni emigrują, ale tam już miejsca nie ma, więc inni tworzą narody tu gdzie mają domy i rodziny.

    Nie bronie głupoty, ale nawet jeśli ojciec pije a matka się puszcza to z IV przykazania to nie zwalnia.

  40. MatkaPolka said

    SMOLEŃSK – RYMOWANKA

    Zbrodnia to niesamowita
    Żyd zabił Żyda i kwita

    Na lace koło Smoleńska
    Żydów spotkłla klęska

    Zdebiały światowe Kahały
    Na pogrzeb nie przyjechały
    Dzień wcześniej wszystko wiedziały
    Takiego „Kina” nie chciały

    I takiej kompromitacji
    Żydowskiej Demokracji

    Jeden Żyd strącony
    A drugi oskarżony

    Koszernym zrzedła mina
    Jak można tak niekoszernie
    Biało Czarnego pingwina
    Strącić -a przecież służł wiernie

    Ciekawe, kto bedzie tera
    Słał łupy do Izraela

    Mówia , że wina Putina
    W środku dogłebnie czerwone
    Po wierzchu zwykle zielone
    Zielono- Czerwone- pingwiny
    nie chca się przyznać do winy

    Jurija Iwanowa
    Koszerna Mafia Wojskowa
    i Komora to Zmowa

    Prawda to oczywista
    Ten zrobił – kto skorzystał

    Koszerne PO „ Elyty”
    Działają jak bandyty

    Światowa kompromitacja
    Strącona demokracja

    Żądza władzy jest chora
    Pozbyli się sie Kaczora
    Partnera z Magdalenki
    Okazał się zbyt cienki

    Ze śledztwem nie kwapia się wcale
    Z Policji Obywatelskiej brutale

    Bronek, Urbach i Donek
    Rzezany podkulą ogonek

    Będzie spowiadać sie tera
    u Rahma Emmanuela
    Kormoran tłumaczyć się dzielnie
    Jak można tak Nie- Koszernie
    Strącić DOBREGO PINGWINA

    Ukrzyżowali Kaczora
    To taka współczesna Menora

    KOR-owska Maciera naciera
    To ksywa Izaaka Singera
    A ta zaraza nieszczera
    Juz nieraz zrecznym slowem
    Zrobił nam zd upy głowe

    Ukrzyżowali Kaczora
    To taka współczesna Menora

    Lud modli sie i płacze
    I pędzi życie tułacze

    A żyd dziś siedzi w krawacie
    W JudeoEpiskopacie

    Chałaty na sutanny
    w kościele św. Anny
    Zmienilo żydów wiela

    Słała na ksieży Owa
    Luna Brystygierowa

    Luna to ta sama
    żydowska Burdel-Mama
    Co to swatała wielu
    Przywodców PRL-u

    Kto się dziś dziwi, kto pyta
    Dlaczego to spod sutanny
    Czemu to niejednemu
    Ksiedzu wystają kopyta ?

    Koszerne Trepactwo Tanki
    Zmienilo dziś na Banki

    Belka prawdy nie powie
    Ani i z Funduszu Panowie

    Połwa Chazarskiej Gminy
    Uciekła do Palestyny
    Ukradli ziemie od ludu
    Zgodnie z literą Talmudu

    A potem – Cud nad Cudami
    Stali sie SEMITAMI

    Wracaja teraz tłumami
    Pewnie „podzielić” się z nami

    Pod Krzyżem i u Rydzyka
    Modli sie dziś publika
    Za Unią Jewropejską
    Globalną i Braterską
    A Kasa z Polski znika

    Te Bitwy i Modlitwy
    to dzielo tej samej sitwy
    Z Berlina i Tadżykistanu
    Z Brukseli i z Manhatanu

    Czerwona Mafia Wojskowa
    Kase na kontach chowa

    To jedna wielka frustracja
    Żydowska ta Demokracja

    A brzozy rosną wysoko
    Jak konspiracja głęboko

  41. JO said

    Tyminski , choc b go cenie za patriotyzm, wydaje mi sie, ze znarcyzial.

    Polacy to nie tchorze. Ocena Tyminskiego jest bledna. Polacy zostali zmanipulowani potezna propaganda oraz jak T wskazuje, wybory falszowano.

    Po wyborach po cichu rozprawiano sie z b uswiadomionymi..
    —–
    Smiem Twierdzic, zo nie Ma w Polsce zbyt duzo Lemingow, polactwa…jest b duzo zmanipulowanych, oglupialych Polakow a Wina za to to JPII, Episkopat, Ksieza, no I Masoneria. Wina jest po stronie samej Rosji, z niewiadomych przyczyn milczacej na Zapewne jej znane poczynania lzeelit..Walesy, KOR, Etc, etc,

    Ja to Widze, ze musi byc uklad oddajacy Polske na conajmniej ziemie Buforowa, niczyja..I to jest przyczyna ze Sluzby sie tu Panosza a nie Racaja Panstwa…bo ono ma byc slabe lub wcale jak strony sie dogadaja..

    ——

    Coz Polacy, nie rozumiejac, rzucaja bezmyslnie zdania, ze klada Lache na Polske, ale w sercu u wielu tak nie jest

  42. Marucha said

    Re 39:
    Otóż nie zgadzam się. Wielka część lemingów, a zwłaszcza ich agresywniejszej odmiany, polactwa, nie dlatego nic nie wie i nic nie rozumie, że nie mają dojścia do informacji – ale dlatego, że wiedzieć NIE CHCĄ – i gotowi są wydrapać oczy temu, kto im próbuje cokolwiek objaśnić. A już o bolesne torsje przyprawia mnie poziom umysłowy półinteligentów.
    Czy to są moi rodacy? Genetycznie pewnie tak…

  43. Guła said

    Ale to, nie Kaczyński wywiózł na odprawę do Tel Awiwu cały rząd do ostatniego.

  44. 25godzina said

    @ Marucha
    >Czy to są moi rodacy? Genetycznie pewnie tak…
    Rozmawiałem z kilkoma osobami, które stawiły się na wezwanie Dominika Tarasa. Byli wśród nich ludzie myślący, i dwóch z nich zmieniło swój punkt widzenia na pewne sprawy, a jeden nawet ostatecznie zapraszał na wódę do „Zakąsek…”

    Antypolskiej propagandzie chodzi o to, żeby nas dzielić, żebyśmy nie rozmawiali. Żebyśmy okopali się i żeby naród pękał, każdy pretekst jest dobry. Tak jak odpowiedział Marian Kowalski na krytykę za spotkanie z posłem Ruchu Palikota, jak się tych ludzi zostawi to pójdą do Palikota.

  45. p.e.1984 said

    Ad. 43
    Kaczyński/Kalkstein też miał niebagatelne zasługi:
    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/06/na-wawel-za-kladzenie-podwalin-pod-budowe-panstwa-zydowskiego-na-ziemiach-polskich/

  46. p.e.1984 said

    Ad. 34

    25godzina: Jest jeszcze co najmniej jeden skutek. W dwa lata od tej katastrofy/zamachu poziom agresji i pogardy wobec narodu polskiego nie spada a być może wzrasta.
    To ma być próba imputowania mi nienawiści do narodu polskiego? Dość głupawa. Paranoiczne postawy wobec tej katastrofy lotniczej nie są cechą narodową, a piętnowanie ich – i wykazywanie, że katastrofa służy do szczucia na Rosję polskich debili przez syjonistów pokroju Macierewicza – nie jest objawem pogardy wobec narodu polskiego. Co najwyżej – wobec stumanionych przez judeoPiS.

    25godzina: Pogarda z kierunków tradycyjnych nikogo rozumnego nie dziwi, ale pogarda zamaskowana w barwach biało-czerwonych to nowość.
    Narodowiec nie ma szanować ani cenić głupoty Polaków, nawet jeśli ta wygląda na cechę narodową.

    25godzina: Sam się stawiasz poza narodem i bardzo dobrze frustracie.
    Ludzie inteligentni z reguły stoją poza tłumem głupców, bo nie dają się ponieść emocjom – ani ogłupić socjotechniką. To nie jest to samo, co stanie poza narodem bądź stawianie się poza narodem. Oczywiście istnieją ośrodki, którym zależy na szczuciu na osoby, które są w stanie analizować rzeczywistość – i dzielić się obserwacjami z innymi – jedną z technik neutralizowania działań takich osób jest pozbawianie ich wiarygodności, czego próbą jest wpis 34.

    Jeśli otumanionym Polakom potrzebne są elektrowstrząsy, by wytrzeźwieli – trzeba im je aplikować, a nie schlebiać ich głupocie. W tym nic narodowego nie ma. Poza interesem narodowym wrogów narodu polsiego

  47. Re.43
    Bo Kaczyński torował drogę dla Tuska, a potem w ramch podziału ról z Tuskiem zajął się chanuką.
    “I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają,
    jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni“ – Prezydent RP Lech Kaczyński, Izrael – 11.09.2006 r.
    Kolekcja zdjęć z opisami z wizyty L. Kaczyńskiego w Izraelu w 2006 r.
    http://jozefbizon.wordpress.com/kolekcja_zdjec/l_kaczynski/

    A tu Chanuki m.in. L. Kaczyńskiego
    http://jozefbizon.wordpress.com/kor-batory-inni/

    Nie jest też prawdą, że ogół Polaków zna rzeczywisty stan faktyczny, że wiedzą gdzie mają szukać rzetelnej informacji, że mają możliwości i czas ku temu. Zmasowana propaganda [dzień w dzień] robi swoje. Gdyby propaganda nie była skuteczna, to by jej po prostu nie było. Ci uświadomieni [zamiast się wyżywać] powinni iść i to ciągle [powtarzając wielokrotnie] – na przeróżne sposoby – z rzetelną informacją do ludzi [podawać linki], a ilu to czyni????

  48. 25godzina said

    @Pe 1984
    Gnojenie i tak ledwo zipiącego, okradzionego i ogłupionego narodu coś zmieni? Co? Nic! Niczego nie zmieni! Tak jak napisałem w komentarzu oczekującym na akceptacje administratora. Jeśli jest jakiś cel antypolskiej propagandy to jest nim m.in. podzielenie i skłócenie Polaków i wg mnie właśnie to robisz.

    Otumanionym potrzebna jest pomoc, a ty plujesz na nich, na ten naród tak jakby z własnej woli był tu gdzie jest. Gardzę taką postawą, tym bardziej, ze podpierasz się narodowym punktem widzenia. Problem Polski jest elita narodu, która jest pozbawiona wpływu na państwo a zamiast niej są podstawieni przebierańcy, a nie to jaki jest cały naród. Nigdzie cały naród nie jest jednolity, nie jest tak samo wykształcony, spostrzegawczy i inteligentny. Nigdzie. I nie martw się o Rosjan, oni sobie poradzą. Narodowcu.

  49. wi42 said

    Ad: P.e.1984- 32, Marucha 33
    Wypowiedz P.e. 1984 jest brutalna tak jak rzeczywistosc.
    Wlasciwie wszystko sprowadza sie do utrzymywania spoleczenstwa w stanie antyrosyjskiej psychozy. A idzie to prosto, poniewaz jak wielu mowi „prawdziwy Polak ma nienawisc do Rosji wyssana z mlekiem matki…”
    Temat rosyjski/sowecki byl i jest nadal ulubionym menu propagandowym.
    Nie napisze tak zwiezle i ladnie jak P.e. Bylo jednak oczywiste od lat, ze tak sie dzieje. I znow niestety brutalne porownanie. Gdy zlodzieje chce wejsc na posesje, ktora strzega czujne owczarki – daje im ulubiony, pachnacy przysmak (najlepiej zatruty). Wtedy grasuja bezkarnie i tak wlasnie jest.

  50. Inkwizytor said

    P.e 1984 masz rację a opinią zawodowego „patrioty” Sroomchy nie warto sobie zawracać głowy 🙂

  51. 25godzina said

    @IUltras_1916_montaniackośći

    To po ch sobie zawracasz? Przecież ty nie masz nic do powiedzenia, oprócz komentarzy pod moimi wpisami.

  52. Maciej said

    Co do nawoływaczy do wrogości wobec Rosjan, to tutaj mamy specjalistę o syjonistycznych zapędach :

    Od drugiej minuty …

    To co mówi Cejrowski, jest ohydne i szubrawcze. – admin

  53. 25godzina said

    @Maciej
    Rosjanie uważają żydoczerwony ZSRR za część swojej rosyjskiej tożsamości, więc Cejrowski ma prawo mieć do tego swój własny stosunek. Tym bardziej, że póki co nie ma ustawy nakazujące miłość wobec Rosji.

  54. Marucha said

    Re 53:
    Nie ma też jeszcze ustawy zakazującej określenie wypowiedzi Cejrowskiego jako wyjątkowo nikczemnej i apelującej do najniższych instynktów polactwa, nie mającego pojęcia o swej własnej historii.

  55. JO said

    ad.54. Cejrowski to mieszacz wyrachowany

  56. 25godzina said

    @ Marucha

    Kilka cytatów z młodszego kolegi tych co poćwiartowali Romanowa:

    – 1 września 1939 roku to najbardziej tragiczna data w historii Europy i świata. Polska i Rosja walczyły w tej wojnie razem, po sprawiedliwej stronie.

    – Zarówno cmentarze pamięci Katyń i Miednoje, jak i tragiczne losy żołnierzy rosyjskich, którzy dostali się do niewoli podczas wojny 1920 r., powinny stać się symbolem wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia. Powinniśmy wspólnie zachować pamięć o ofiarach tej zbrodni.

    – Rozpad Związku Radzieckiego to największa katastrofa geopolityczna XX wieku.

    … o jakiej prawdzie historycznej Pan mówi?

  57. Marucha said

    Re 56:
    I cóż ma wynikać z powyższych, zacytowanych przez Pana, wypowiedzi?
    Czy mają one zmienić moje nastawienie do Rosji? Albo do historii?

  58. 25godzina said

    To, że prawda umiera w samotności i nikogo nie obchodzi z Putinem na czele. Rosjanie tak jak Żydzi „Jego krew” wzięli dobrowolnie na siebie spuściznę po ZSRR i malowanie ich na wzór wszelkich cnót na tle ogłupionego rzekomo polactwa to jest propaganda i ostatnią rzeczą jaką zrobiłby rozsądny człowiek to im wierzył. Pan przedstawia rosyjski punkt widzenia jako obiektywny. To ma wynikać.

  59. Marucha said

    Re 58:
    Rosjanie (podobnie, jak Polacy) mają taką historię, jaką mają i żadne zaklęcia tego nie zmienią.

    Nie wiem, kto tu maluje Rosjan jako wzór cnót wszelakich. Są do nas podobni. Piją, palą, przeklinają i cudzołożą. Zachowali jednak chyba więcej dumy narodowej i zdrowego rozsądku. Trudniej ich ogłupić. W Polsce taka sponsorowana opozycja, jak w Rosji, odniosłaby wielki sukces (bo raz już odniosła).

    Nie przedstawiam też rosyjskiego punktu widzenia jako obiektywny, tylko jako rosyjski – dla Rosjan naturalny i oczywisty, bo niby jaki ma być? Holenderski?.
    Do Polaków, a nie do Rosjan, należy przedstawianie polskiego punktu widzenia. Niestety, polactwo chciałoby, aby Putin, a nie „polskie” rządy zadbały o nasze interesy. A ponieważ Putin tego nie robi, więc ma się do niego wściekłe pretensje, przy okazji nagminnie „myląc” Rosjan z Żydami.

  60. Inkwizytor said

    Sroomcha nie sil się na obiektywizm bo to nic nie da 🙂

  61. JO said

    Kiedys , za PRL, rozmawialem z Kapitanem Polskiej armii…dywizji pancernej. On byl zdania, ze Rosja ma najleprze uzbrojenie na swiecie

  62. JO said

    re . 61. ..wowczas ZSRR czesc Rosyjska

  63. 25godzina said

    >Zachowali jednak chyba więcej dumy narodowej i zdrowego rozsądku.
    Nie, to żadna duma tylko propaganda. Skuteczna propaganda. U nas też jest skuteczna, tylko robią ją ci których zainstalował nam Stalin i których już trzecie pokolenie żeruje na polskim narodzie.
    Szkoda wielka, że Polacy bardziej są podatni na antypolską propagandę, niż Rosjanie na antyrosyjską – admin

    >Trudniej ich ogłupić.
    Widać to zwłaszcza w kulcie Armii Czerwonej co to z Hitlerem walczyła zanim on jeszcze się narodził. Podczas gdy Polska kurwa zdradziła słowiańszczyznę. Kim jest Putin? Młodszym kolega tych co poćwiartowali cara, który dzisiaj cara udaje. Zbudowali/budują frankensteina i prędzej czy później zacznie działać znowu popłynie morze krwi.
    Kult Armii Czerwonej, gdyby była polska, byłby w Polsce dokładnie taki sam. Reszta to demagogia. – admin

    Niemcy i Rosjanie, dwa narody odpowiedzialne za największe zbrodnie w historii nie tylko Europy, ale i świata. Tak, sami też ucierpieli, ale czy zrobili cokolwiek żeby tej żydoczerwonej zarazy nie rozlać po świecie? Niemcy przynajmniej przypajacowali z „zamachem” na Hitlera.
    A mnie się wydaje, że nie było żadnej wielkiej zbrodni bez żydowskiego sprawstwa i kierownictwa – zarówno II Wojny, jak i Rewolucji Październikowej, czy licznych zbrodni wojennych USRaela – admin

  64. Maciej said

    odp: 53/ 25godzina

    Pan Cejrowski ma prawo mieć jaki tylko chce mieć stosuek do wszystkiego ! Tylko, czemu taki światowiec jak pan Cejrowski podjudza dwa narody słowiańskie przeciwko sobie, kłamiąc na całego o zbrodniczej działalności Rosjan wobec Polaków ? Panie Cejrowski i panie 25 godzina, a kto wymordował 60 milionów Rosjan ? Naród rosyjski wycierpiał wiele więcej niż naród Polski i takie są fakty, które Polacy będąc u władzy powinni jak najszybciej ogłosić i czekać na reakcję Kremla ! Byliśmy wraz z Rosjanami, a nie którzy wskazują, że już tylko Polacy są ofiarami tej samej zgrai nacyjnych zbrodniarzy którzy opracowali i zamontowali na połowie globu antyludzki komunizm !!

  65. Marucha said

    Re 64:
    Moim zdaniem Cejrowski na chwilę opuścił maskę… albo jest po prostu głupi, przynajmniej jeśli chodzi o stosunki polsko-rosyjskie.
    Pytanie „Kto wymordował 60 milionów Rosjan?” jest jak najbardziej uzasadnione i natychmiast obnaża cały bezsens oskarżania tychże Rosjan o zbrodnie komunistyczne.
    Pan Boomcha twierdzi, iż największymi zbrodniarzami byli Niemcy i Rosjanie.
    Taka to i prawda, jak to, że najdroższą lożę na Stadionie Narodowym wykupił „rosyjski” multimiliarder, Soros to „węgierski” spekulant, a Michnik to polski patriota.

  66. Jurand said

    re 52, 64 i 65

    W biografii W.Cejrowskiego pióra Grzegorza Brzozowicza (swoją drogą ciekawe nazwisko) jest kilka interesujących przykładów „cudów” życiowych (można by je porównać do krążącego w okolicach okołogajówkowych tekstu o cudach życiowych rodziny Kaczyńskich). Jest tam też wyraźnie napisane, że znany podróżnik ma częściowo korzenne pochodzenie po dziadku. Z jednej strony potrafi sugestywnie opowiadać o dalekich krajach, twardo stać w obronie normalności (choćby przykład WC kwadransu, albo ostatni odcinek o buddyzmie), z drugiej zaś przejawia nieprzyjazne intencje względem bratniego, słowiańskiego narodu (nie polityków!), wspiera silnie PiS i mistycyzm smoleński (zamach! drugi Katyń!). Wyjścia są dwa:
    a) albo niewiedza
    b) albo celowe działanie
    Mając doświadczenia z PiSem i środowiskiem RM, osobiście niestety zakładam drugą opcję.

  67. 25godzina said

    @ Marucha
    >“rosyjski” multimiliarder, Soros to “węgierski” spekulant, a Michnik to polski patriota.
    A kim są Dimitrij Rogozin i Władimir Wolfowicz Żirinowskij?

  68. Ad. 66

    Cejrowski widzi świat w sposób nieskomplikowany. Taka psychika. Dla ludzi, którzy potrzebują jasnych, prostych wytłumaczeń, stworzono PIS. Tacy ludzie są konserwatystami. Jak się czegoś raz nauczą, przyjmą to za prawdę, to za nic z tą „prawdą” się rozstać nie chcą. Stąd ta niechęć do Rosjan. Rosjanie byli „be” przez stulecia. Dla tych ludzi oznacza to, że Rosjanie dziś są także „be”. Różnice kulturowe, cywilizacyjne będą sobie tłumaczyli na korzyść swojej tezy. I nic na to poradzić nie można.

    Celowe dopiero jest wsparcie medialne (także negatywne!) tych sił, które są dziś antyrosyjskie.

  69. Co o tym myśleć? said

    Co o tym myśleć?

    http://zamach.eu/100821%20Oszustwo%20katastrofy%20smolenskiej/Oszustwo.htm

    http://zamach.eu/120308/Untitled_1.html

  70. Marucha said

    Re 67:
    Żyrinowski? Jak to mówią – matka Rosjanka, ojciec prawnik…
    Co do Rogozina – nie wiem. I nie bardzo wiem, co on ma z tym wspólnego. Zresztą Żyrinowski też.

  71. 25godzina said

    Obydwaj są Żydami a jednocześnie rosyjskimi, koncesjonowanymi nacjonalistami. Rosyjska bezpieka, która wystrugała Putina z banana musi co najmniej ich tolerować lub oni są po prostu jej częścią, co wydaje się sensowniejsze.

    Ta bezpieka jest taka zwarta i lojalna wobec państwa, dlatego ze dzięki niemu i dzięki odwoływaniu się do rosyjskiego nacjonalizmu/patriotyzmu i wielkiej Rosji tworzą ideologię usprawiedliwiająca okradanie mniej wartościowych, syberyjskich nacji z ich bogactw naturalnych a państwo jest tylko narzędziem.

    Kupiłem wczoraj aktualny numer „Zawsze wierni”, przypominają tam fatimskie przesłanie Najświętszej Marii Panny dotyczące Rosji. O ile Papież w łączności z wszystkimi biskupami świata nie poświęci Rosji Jej Niepokalanemu Sercu, „Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni (…) wiele narodów zostanie zniszczonych”.

Sorry, the comment form is closed at this time.