Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 12th, 2012

Zasłonisz twarz na ulicy? Będą wysokie kary.

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

To niebezpieczna polityka „dokręcania śruby”, ruch nieprzemyślany i być może niezgodny z konstytucją – twierdzą eksperci, którzy opiniowali nowe prawo do zgromadzeń.

Zmianę przepisów zaproponował Bronisław Komorowski. Projekt – który trafił już do Sejmu – od razu wzbudził kontrowersje.

Prezydent zaproponował w nim m.in., by zamaskowani nie mogli brać udziału w publicznych paradach, protestach czy wiecach. [A co z muzułmankami? Eee, no nie, dla mniejszości zrobi się wyjątek – admin]

Organizator takiego zgromadzenia musiałby powiadamiać gminę przed wyjściem na ulicę, że wśród uczestników mają być osoby, których rozpoznanie z powodu ubioru, zakrycia twarzy lub zmiany wyglądu nie jest możliwe. Tylko wtedy zasłonięcie twarzy ma ujść na sucho.

Jeśli organizator nie zgłosi uczestnictwa anonimowych – osoby, które będą chciały przyłączyć się do zgromadzenia z zasłonięta twarzą, nie będą mogły tego zrobić. Inaczej narażą się na sankcje karne. Grzywna może sięgnąć nawet 10 tys. złotych.

Przypominamy, że projekt prezydenta pojawił się zaraz po zamieszkach, do których doszło w zeszłym roku na ulicach Warszawy podczas obchodów Święta Niepodległości.

Ograniczenie wolności, ekspresji wypowiedzi…

Kwestia zasłaniania twarzy roznieciła gorącą debatę, której efektem było wczorajsze spotkanie z posłami w Sejmie. W tzw. wysłuchaniu publicznym udział wzięli m.in. eksperci z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka czy przedstawiciele ze stowarzyszenia Panoptykon.

– Inicjatywa prezydenta to przejaw niebezpiecznej i krótkowzrocznej polityki „dokręcania śruby” – twierdzi Katarzyna Szymielewicz z Panoptykon.

Według tej fundacji zasłanianie twarzy podczas zgromadzeń może służyć wielu celom. – Przede wszystkim może stanowić to formę ekspresji artystycznej, być wyrazem utożsamienia się z jakąś ideą, organizacją bądź ruchem, jak to miało podczas niedawnych protestów przeciwko ACTA – zwracali uwagę przedstawiciele stowarzyszenia już wcześniej, w opinii przesłanej do komisji sejmowych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 26 Komentarzy »

Radykalnie antykościelna manifestacja feministek

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

Tak zmasowanego ataku na Kościół Polska dawno nie widziała. Coroczny pochód zorganizowany przez feministki przypominał wszystko co w długiej historii walki z Kościołem najgorsze. „Manifa” z roku na rok się radykalizuje, ale tym razem nienawiść wśród jej uczestników przeszła wszelkie oczekiwania.

Zdjęcie polecamy na wypadek zatrucia pokarmowego, gdy należy możliwie szybko zwymiotować.

Tegoroczna manifestacja została zorganizowana pod hasłem „Odcięcia pępowiny”. Radykalne feministki, którym towarzyszyli pederaści, transwestyci i inni zboczeńcy, rzekomo skupieni w „obronie praw kobiet” skoncentrowali się na agresywnym ataku na Kościół. Wśród uczestników pochodu znaleźli się ludzie Krytyki Politycznej, która nie tak dawno na swoich łamach, piórem Cezarego Michalskiego, nawoływała do przemocy fizycznej wobec osób myślących inaczej niż on. Warszawiacy mieli nieprzyjemność zobaczyć przedstawicieli neobolszewii w jej najgorszym wydaniu.

Haseł, które dzięki dokładnym relacjom największych mediów zademonstrowano milionom Polaków, nawet najwięksi ideolodzy komunizmu wahaliby się podpisać swoimi nazwiskami. Oto tylko najsubtelniejsza część treści transparentów: „Żądam przerobienia Pałaców Arcybiskupich na kliniki aborcyjne”, „Rząd do rządzenia, księża do modlenia”, „Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek”, „Kościół precz z państwa!”, „Jestem lesbijką, tak jak moja babcia”, „Ważniejsza jest matka, niż koloratka”, „Etaty dla kobiet nie dla księży”, „Więcej mieszkań, mniej kościołów”, „Lepsza kobieta niż katechet”, „Pie…lę nie rodzę” – z tym, że to ostatnie hasło trzymał na transparencie redaktor „Gazety Wyborczej” Seweryn Blumsztajn.

Jakby tego było mało, na transparentach znalazły się przekreślone koloratki, i słowo „Kościół” pisane przez dwa „s” czcionką wystylizowaną na symbol SS. Wśród zgromadzonych nie brakowało również osób, które z uśmiechem na twarzy chwaliły się przed obiektywami dziennikarzy ile to swoich nienarodzonych dzieci zabiły. Przechodniom rozdawano również „Gazetkę Manifową”, jeden z artykułów nosił tytuł: „Trujący przekaz Kościoła”. Treści w nim zawarte nie nadają się do cytowania.

Jak zwykle kapitał na nienawiści do Kościoła zbić chcieli politycy radykalnej lewicy, których nie brakowało w niedzielę na ulicach Warszawy. Manifestacje odbyły się również w innych miastach Polski.

http://www.piotrskarga.pl/

Posted in Kościół, Kultura, Polityka | 82 Komentarze »

Zmarł Bogusław Mec

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

Zmarł Bogusław Mec – piosenkarz, wybitny artysta, przykładny ewangelik

W wieku 65 lat zmarł 11 marca w szpitalu w Zgierzu niezapomniany wykonawca przeboju „Jej portret” Bogusław Mec – piosenkarz, kompozytor, plastyk. Od urodzenia był członkiem parafii ewangelicko-augsburskiej w Tomaszowie Mazowieckim. Jego wujem był legendarny duszpasterz katolicki, zmarły w opinii świętości, ks. Jan Zieja.

Ojciec przyszłego piosenkarza – Adam Mec, żołnierz września 1939, był kościelnym w parafii luterańskiej w Tomaszowie Mazowieckim. Swoją żonę – Janinę z domu Zieja, poznał podczas II wojny światowej w Niemczech jako więzień oflagu. Janina została tam wywieziona na roboty przymusowe. Po wojnie osiedlili się w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie zamieszkali na piętrze plebanii i gdzie w styczniu w 1947 r. przyszedł na świat ich syn Bogusław. Ochrzcił go ówczesny proboszcz tej parafii ks. Woldemar Gastpary – wybitny historyk ewangelicki, więzień hitlerowskich obozów koncentracyjnych, późniejszy wieloletni rektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Również w Tomaszowie urodziła się siostra Bogusława – Danuta, która po dziś dzień jest członkinią miejscowej parafii ewangelickiej.

W 1961 r. Bogusław Mec został konfirmowany w luterańskim kościele Zbawiciela. Przez wiele lat udzielał się w chórze kościelnym. Mimo wyjazdu z Tomaszowa aż do śmierci pozostał formalnie członkiem miejscowej parafii ewangelicko-augsburskiej. Utrzymywał z nią żywy kontakt, dając od czasu do czasu koncerty. Ostatni raz wystąpił w swojej rodzinnej parafii w październiku 2006 r. z okazji 25-lecia ordynacji miejscowego proboszcza, ks. Romana Pawlasa. Podczas koncertu zatytułowanego „Recepta na życie” wykonywał utwory świadczące o jego religijnej wrażliwości.

„Był człowiekiem bardzo wrażliwym i bardzo dobrym. Wraz z żoną, katoliczką, stanowili przykładne małżeństwo” – powiedział KAI ks. Roman Pawlas. Proboszcz przypomniał, że artysta od jedenastu lat chorował na nowotwór. „Żył dzięki przeszczepowi szpiku kostnego, którego dawcą była jego siostra Danuta” – powiedział proboszcz. „Niemal każdy jego utwór w ostatnim okresie życia zdradza jego głębokie przeżywanie wiary. Na estradę jako pierwszy artysta w Polsce wprowadził kilka kolęd ewangelickich” – dodał ks. Proboszcz.

Pogrzeb śp. Bogusława Meca odbędzie się najprawdopodobniej w piątek 16 marca, na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Łodzi. Uroczystości przewodniczyć będzie ks. proboszcz Roman Pawlas.

http://www.fronda.pl/

Posted in Kultura | 14 Komentarzy »

Spisek Sueski

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

Israel Shamir

„Prawdziwa sensacja” – wykrzyknąłem po otworzeniu czarnego skoroszytu, zawierającego wyjaśnienie jednej z dziwnych zagadek nowożytnej historii. W aktówce, zawierającej informację analityczną dla Biura Politycznego partii radzieckiej, datowaną na rok 1975, znajdowało się wyjaśnienie jednej z największych tajemnic dyplomacji amerykańskiej i współczesnego świata. Pomimo wieloletniej znajomości z „Wikiliks” i penetrowania starych archiwów nie widziałem dotychczas tak ciekawych materiałów. Teraz, po tym odkryciu, możemy dokładnie powiedzieć, dlaczego świat, w którym żyjemy, znalazł się obecnie na tak wyboistej drodze. Ten historyczny zakręt nastąpił w latach 1973-74.

W tym czasie Związek Radziecki był przodującym mocarstwem świata. Żadne państwo nie mogło się z nim równać pod względem tempa rozwoju, polepszania poziomu życia i rosnącej potęgi wojskowej. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania przeżywały ciężki kryzys, Francja i Włochy flirtowały z Sowietami. Mają rację ci, którzy mówią, że w tamtym czasie Związek Radziecki zwyciężał w zimnej wojnie, chociaż nie starał się ani poniżyć ani złamać byłych przeciwników. Wojna wietnamska podminowała Amerykę, naród amerykański był niezadowolony z wielkich strat ludzkich, a radziecka technika wojskowa w rękach Wietnamczyków obnażała niemoc Ameryki. Kubańczycy zadawali cios za ciosem pozycjom Zachodu w Afryce. Wojna wietnamska zachwiała dolarem, wymusiła zerwanie jego pokrycia w złocie, i zaczął się jego spadek.

Związek Radziecki budował wciąż nowe rakiety, marzył o podboju kosmosu, sprowadzał pomarańcze z Maroka, słuchał dżazu, śpiewał romantyczne piosenki, i wierzył w jasną przyszłość – były ku temu wszelkie podstawy. W tych latach bracia Strugaccy napisali najbardziej optymistyczne książki, pełne radosnych przeczuć. Na Bliskim Wschodzie wpływy radzieckie były powszechne; radzieccy instruktorzy i doradcy wojskowi pracowali w Egipcie, Syrii, Iraku, a Amerykanie ledwo trzymali się na arabskich peryferiach, tam, gdzie w wiecznych piaskach Arabii król Fajsal i szejkowie ganiali wielbłądy po oazach i ze ściśniętym sercem spoglądali, jak zagraniczne kompanie pompują ropę po pięć centów za baryłkę. Ameryka miała oparcie także Izraelu, który jednak raczej przeszkadzał, niż pomagał – trzeba go było bronić, a wrogość sąsiadów do państwa syjonistycznego psuła Amerykanom całą grę.

Wtedy to, Henry Kissinger wymyślił z kolegami skomplikowaną partię szachów, którą zrealizował w ciągu kilku miesięcy. W jej rezultacie gracze zamienili się miejscami przy szachownicy. Dolar wzmocnił się i znowu stał się walutą światową – lecz już bez złotego ekwiwalentu, Stany Zjednoczone z powrotem wróciły na pozycję lidera, szejkowie naftowi pławili się w bogactwie, Związek Radziecki stracił swoją pozycję na Bliskim Wschodzie, i stopniowo zaczął staczać się w otchłań. Socjalizm przegrał, kapitalizm stał się o wiele radykalniejszy niż wcześniej. I wszystko to było wynikiem jednej operacji specjalnej na Bliskim Wschodzie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 27 Komentarzy »

Druga wieża Babel

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

Unia Europejska dokonuje wielu przewartościowań w systemie tradycyjnych dążeń i kryteriach postępowania współczesnego Europejczyka. Bez wątpienia europejską wartością jest tolerancja, która dotąd była rozumiana jako cierpliwe znoszenie czegoś, co uważam za niebezpieczne, wstrętne, obrzydliwe – i nadal tak uważając, cierpliwie to znoszę w imię wyższej wartości, wyższej racji np. pokoju społecznego czy miłości bliźniego. Ale nawet jeśli to cierpliwie znoszę, to nie zapominam, że na nic więcej nie zasługuje, że nie przestaje być niebezpieczne, wstrętne i obrzydliwe – nadal mam prawo wyrazić swoją negatywną opinię o tym zjawisku. Tak było przez wieki. Tymczasem Unia Europejska narzuca zupełnie inne znaczenie pojęciu tolerancja. Tolerancja przestaje być cierpliwym znoszeniem, a staje się przymusową akceptacją, narzuca się administracyjnie przymus podziwiania – muszę zjawiska akceptować, nawet jeśli wedle mojej opinii są wstrętne, obrzydliwe i niebezpieczne; nie mogę ich w żaden sposób krytykować. Powinienem je wyłącznie akceptować, a nawet – nierzadko – afirmować.

Pod płaszczykiem tolerancji wprowadza się swego rodzaju terror w postaci postulatu penalizacji tzw. homofobii, która jest przecież naturalną krytyką postępowania homoseksualistów, którzy z kolei bezczelnie pragną narzucić swój punkt widzenia z pozycji krocza całej reszcie społeczeństwa. Oznacza to karalność wszelkiej krytyki środowiska gejowskiego. To jawny zamach na wolność. Wolność jednostki należy do katalogu fundamentalnych tradycyjnych wartości europejskich. Swoje źródła wolność osobista ma w głębokiej starożytności, w starożytnym Rzymie, kiedy został dokonany rozdział prawa publicznego i prywatnego. Ten wynalazek jest charakterystyczny dla cywilizacji łacińskiej i stanowi fundament autonomii jednostki wobec państwa. Unia Europejska, podobnie jak inne reżimy totalitarne, chce tę autonomię skasować szermując zmodyfikowanym pojęciem tolerancji. To szalenie niebezpieczne i aby przeciwdziałać  niebezpieczeństwu należy dążyć do przywrócenia przede wszystkim ładu semantycznego, do przezwyciężenia chaosu semantycznego; nieporządek ten wiedzie  bowiem nieuchronnie do  drugiej fazy pomieszania języków –  drugiej wieży Babel.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Polityka | 21 Komentarzy »

Weto rozsierdziło Brukselę

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

Duńska komisarz ds. środowiska zapowiada ominięcie przez Unię polskiego weta w sprawie limitów emisji dwutlenku węgla.

Komisarzyca Connie Hedegaard... dlaczego oni wszyscy są tacy brzydcy?

Zapowiedź ominięcia przez Unię polskiego weta w sprawie wyznaczenia dalszych celów redukcji emisji CO2 po 2020 roku to kolejny – po pakcie fiskalnym – przykład dyrygowania europejską wspólnotą przez Niemcy, Francję i Komisję Europejską z pominięciem interesów mniejszych państw. [Takich przykładów dyktatorskiego wymuszania swej woli przez „Unię” mamy więcej: przede wszystkim narzucenie Grecji i Włochom swoich ludzi na kluczowym stanowisku w państwie – admin]

Podczas piątkowego posiedzenia ministrów środowiska UE w sprawie programu redukcji emisji CO2 do 2050 r. Polska zawetowała końcowe ustalenia, uznając je za szkodliwe dla naszej gospodarki oraz dla pogrążonej w kryzysie Unii. Kraje Grupy Wyszehradzkiej: Czechy, Węgry i Słowacja, a także Bułgaria i Rumunia, które podczas negocjacji wspierały stanowisko Polski, w końcowej fazie ustąpiły pod naciskiem Zachodu i poparły kontrowersyjne propozycje Komisji Europejskiej.

Po polskim wecie duńska prezydencja przyjęła postawę konfrontacyjną, odmawiając rozpatrzenia propozycji Czech, aby państwa wróciły do stołu rokowań i rozpatrzyły kompromisowe wnioski Grupy Wyszehradzkiej. Kompromis proponowany przez państwa naszego regionu miał polegać na tym, że „milowe kroki” w zakresie redukcji CO2 byłyby traktowane jako orientacyjne poziomy, a nie sztywne ustalenia, których przestrzeganie może być wymuszone przez KE na poszczególnych państwach. Tej propozycji stanowczo sprzeciwiły się Niemcy, Francja i Wielka Brytania, które chcą, aby redukcja była obligatoryjna. Po polskim wecie duńska komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard, łamiąc zasady wspólnotowości UE, oświadczyła bez ogródek, że Unia ominie polskie weto i będzie robić swoje.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 25 Komentarzy »

Skandal

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

„Skandaliczne zachowanie księdza” – krzyczy tytuł w szmatławcu „Fakt”, chwilę potem podchwytują go wszystkie praktycznie informacyjne portale internetowe.

Zanim przeczytałem informację, myślę sobie: „pobił ministranta lub go zgwałcił?”, „może jechał po pijaku?”, „okradł wiernych?”. Nie, okazało się, że nie zgodził się na pełny katolicki pogrzeb – niewierzącego!!

Absurd użytych przeciwko duchownemu zarzutów jest wprost przerażający, jednak komunikat poszedł w świat. Wpisuje się on w obecną bezceremonialną walkę z katolicyzmem, bazując na analfabetyzmie większości społeczeństwa i najniższych instynktach „homo idiotyzmus”. [Gajowy mówi wówczas o „polactwie”, co jest określeniem równie brzydkim co trafnym – admin]

Prawie dwa lata temu brutalnie zamordowano naszego znajomego księdza (ze względu na chorobę, chrzcił Wiktorię w naszym mieszkaniu). Sprawcą okazał się ministrant, któremu już raz duchowny przebaczył kradzież, jakiej się dopuścił. Oczywiście „obrona” jak i media zaraz zaczęły doszukiwać się kontekstu seksualnego, po skandalicznym wyroku SO w Częstochowie, na szczęście właściwie zareagował SA w Katowicach, gdzie praktycznie „zmasakrował” obronę i radykalnie podwyższył wyrok skazujący.

Brak sukcesów, osobiste kompleksy rządzących, uwikłanie się Kościoła po stronie ludzi pozbawionych moralności, spowoduje dalsze tego typu ataki. Z jednej strony napawa to smutkiem, że dzieją się u nas takie rzeczy z drugiej jednak to szansa dla nas, aby dokonać radykalnego „oczyszczenia”! „Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami”.

Co w takiej sytuacji czynić? Powrócić do korzeni chrześcijaństwa! W naszym Kościele powinni ostać się jeno ludzie zdecydowanie deklarujący swoją wiarę, gotowi za nią cierpieć i dla niej służyć. Paranoją jest organizowanie spędów w postaci tzw. I Komunii Świętej czy też Bierzmowania, w których większość, to osoby niewierzące, co więcej deklarujące wrogi stosunek do Chrystusa i naszej wiary. To samo dotyczy posługi niesakramentalnej, m.in. przykład w/w, gdzie ksiądz Proboszcz słusznie odmówił uczestniczenia w uroczystościach osoby niewierzącej, bo niby dlaczego miał to robić. To samo dotyczy oczyszczenia Kościoła z księży, którzy stracili swoją wiarę i stanowią zgorszenie dla wyznawców. Należy się ich bezwzględnie i radykalnie pozbyć!

Zabija nas statystyka! Nie patrzmy na słupki liczb i wykresów, ale na „temperaturę” wiary. Chrystus zaczynał z dwunastoma uczniami, ale byli oni w stanie porwać miliony, teraz miliony, nie są w stanie przekonać jednostek.

http://www.fronda.pl

Posted in Kościół | 8 Komentarzy »

Sprawa biskupa Richarda Williamsona

Posted by Marucha w dniu 2012-03-12 (Poniedziałek)

Poniższa informacja jest oparta na treści listu przełożonego dystryktu Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X na Wielką Brytanię, ks. Paula Morgana:
http://sspx.co.uk/attachments/article/401/MARCH%202012.pdf
Przypominamy, iż chodziło o „negowanie Holocaustu”, co zbrodnią jest większą, niż matkobójstwo.

Nasi wierni i czytelnicy mogą być zainteresowani faktem, że sprawa sądowa przeciwko biskupowi Richardowi Williamsonowi, która wynikła z pewnego wywiadu przeprowadzonego przez szwedzką TV w Niemczech, została anulowana przez sąd apelacyjny w Norymberdze (Bawaria) w dniu 22 lutego 2012. Orzeczenie brzmi:

1. Po apelacji oskarżonego 11 lipca 2011 wyrok Sądu Okręgowego w Regensburgu zostaje anulowany.
2. Postępowanie prawne zostaje wstrzymane ze względów proceduralnych, uniemożliwiających jego kontynuowanie.
3. Koszty postępowania sądowego oraz wydatki z konieczności poniesione przez oskarżonego mają być pokryte przez Państwo.

W orzeczeniu stwierdza się również, iż pozew sądowy nie zawiera wystarczających faktów, na podstawie których można by mówić o karalnym przestępstwie. Ponadto, wbrew zapewnieniom dziennikarzy przeprowadzających wywiad, jego treść została upubliczniona w Niemczech. Tymczasem, zgodnie z artykułem 130, zasadniczym warunkiem uznania wypowiedzi bp-a Williamsona za przestępstwo jest wygłoszenie ich przed publicznością albo na spotkaniu, gdzie ma miejsce komunikacja między jego uczestnikami. Udzielenie wywiadu dziennikarzowi w budynku seminarium SSPX pod nieobecność publiczności nie jest czynem karalnym według artykułu 130, gdyż nie zaistniała próba dotarcia z kwestionowanymi poglądami do żadnego szerszego grona.

W konsekwencji pozew przeciwko bp-owi Wiliamsonowi nie zawiera (jak na razie) żadnych treści, które stanowiłyby o karalności jego wypowiedzi: podstawowe wymogi prawne do scharakteryzowania czynu jako przestępczy, nie są spełnione.

Zwraca uwagę użyty w orzeczeniu zwrot „jak na razie” – sugerujący, iż sprawa wcale się jeszcze nie zakończyła. Niewykluczone, iż nowy pozew, tym razem zawierający „poprawione” treści, zostanie złożony w dogodnym momencie. Na przykład z okazji jakiego gestu papieża Benedykta XVI w stronę tradycjonalistów.

Gajowy Marucha

Posted in Kościół, Polityka | 2 Komentarze »