Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 13th, 2012

Niepublikowany wywiad z Cejrowskim dla „Newsweeka”

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

Chyba nie tylko gajowemu Wojciech Cejrowski ciężko podpadł skandalicznymi i zgoła nie pasującymi katolikowi wypowiedziami o Rosjanach, do których „trzeba strzelać”, bo to nasi „odwieczni wrogowie”. Ale wywiad jest interesujący. – admin.

W zeszłym tygodniu skontaktował się ze mną Newsweek. Prosili o wywiad. Zgodziłem się, na osobistą prośbę koleżanki z podstawówki, która tam pracuje. Lubimy się, znamy od lat, a do tego koleżanka pomogła mi kiedyś w ciężkich czasach. Odwdzięczyłem się Jej. Odpowiedziałem na pytania i postawiłem redakcji jeden warunek: tekst ma być opublikowany dokładnie w takiej formie jaką zamieszczam poniżej – żadnych skrótów, żadnych dopisków. Newsweek odpowiedział, że nikt im nie będzie stawiał warunków. Hmm..

Zamiast wywiadu opublikowali nieprzyjemny tekst na mój temat i równie nieprzyjemną rozmowę z ks. Sową. Ksiądz Kazimierz Sowa występuje jako kapłan i głos Kościoła, a na dołączonej do tekstu fotografii jest rozchełstany, potargany i bez koloratki. Ksiądz K.Sowa był dyrektorem kanału Religia należącego do TVN. Kanał ten ma w swoim logo rybę – znak Chrystusa – ale jednocześnie prezentował wszelkie możliwe religie w tym pogańskie i wrogie Kościołowi. [Admin od siebie doda, że „ksiądz” Sowa to zwykły gnojek. Przepuścił również 5 milionów złotych dane mu na stworzenie konkurencji dla Radia Maryja. – admin]

Dla równowagi medialnej, proponuję Państwu ten wywiad, którego Newsweek nie zdecydował się opublikować. Newsweekowi wolno wybierać, jakie treści publikuje. Mnie wolno wybierać Gościa Niedzielnego.

Poniżej tekst nieopublikowanego wywiadu dla „Newsweeka”:

Newsweek: W jakich relacjach jest Pan z prawicowymi publicystami m.in. Piotrem Semką, Piotrem Zarembą, braćmi Karnowskimi?

WC: Nie jestem w żadnych relacjach, bo nie mam okazji zawierać znajomości z publicystami. Nie bywam na otwarciach ani na zamknięciach, nie przyjmuję zaproszeń, po salonach się nie szwendam – jeśli gdzieś idę, to jest to manifestacja pod Pałacem Namiestnikowskim, Msza za
Ojczyznę albo pogrzeb. Ostatni pogrzeb, na którym byłem, to pogrzeb Stanisława Szwarc-Bronikowskiego. Poza tym, że Szwarc był podróżnikiem i filmowcem, był też cynglem AK – wykonywał zasądzone przez Podziemne Państwo Polskie wyroki śmierci na szpiclach, kolaborantach i Szkopach. Cześć Jego pamięci!!!

W koligacjach ani koteriach nie uczestniczę. Pracuję zawsze u siebie, we własnej firmie, nigdy w czyjejś redakcji. A zatem nie mam okazji poznawać dziennikarzy. Żadnego z wymienionych Panów nie znam osobiście, choć o każdym słyszałem. Jeden z braci Karnowskich jest kłamczuchem – tyle wiem na pewno. Nie może się skutecznie wyspowiadać, a w konsekwencji nie powinien przyjmować Komunii Świętej. Opublikował kiedyś ogromny wywiad ze mną, którego mu nigdy nie udzieliłem. Ogłaszał publicznie, że ma taśmy z nagraniami i mi je wyśle. Jakoś nie wysłał. Ten „wywiad” był nieprzyjemny i szkodliwy dla mnie. Fałszerstwo. Do czasu naprawienia szkody, każda spowiedź Pana Karnowskiego jest nieważna – takie mamy reguły w Kościele Katolickim. Trwa Wielki Post, może się chłop nawróci.

Z takich mniej więcej powodów trzymam się w ostrożnej odległości od publicystów, nawet prawicowych. Klucze od domu powierzyłbym Rafałowi Ziemkiewiczowi, którego szanuję i czytam z uwagą, oraz Krzysztofowi Skowrońskiemu, którego lubię i się z nim koleguję. Resztę znam raczej z daleka.

A czy oni prawicowi? To niedobre słowo, bo nic nie definiuje. Dużo bardziej adekwatne jest określenie „opozycja niepodległościowa” zdefiniowana jako przeciwieństwo antypolskiej, poddańczej polityki Donalda, Zdradka, Komoruska i reszty Padalców. Przy czym słowo Padalec oznacza kogoś, kto pada na twarz przed obcymi w celu wylizania butów.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Me(r)dia, Polityka | 104 Komentarze »

Nieudany zamach stanu

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

W ostatnich miesiącach doszło do trzech prób zamachu stanu na Węgrzech. Próbom obalenia rządu Viktora Orbàna udało się jednak zapobiec, o czym poinformował sam premier podczas trzydniowego posiedzenia parlamentarnego klubu rządzącego Fideszu w miejscowości Eger w północnych Węgrzech.

O szczegółach nie chciał jednak mówić. Ograniczył się jedynie do stwierdzenia, iż odpowiedzialnymi za próby zamachu stanu są socjaliści, sympatyzujący z nimi zagraniczni politycy oraz dziennikarze stacji telewizyjnej CNN, „podsycający nienawiść wobec poczynań jego rządu”. Zarzucił tym ostatnim, iż w prezentowanych materiałach prasowych stwarzają wrażenie, jakoby jego wpływy osłabły, co nie jest prawdą. Według dziennika „Magyar Hirlap”, dyplomaci ponadto, którzy utrzymywali kontakty z poprzednim rządem, chcieli użyć swych międzynarodowych powiązań w celu zburzenia wizerunku obecnego premiera Węgier.

Parlament Europejski bije w Węgry

Wkrótce po tej wypowiedzi Orbàna, w czwartek, Parlament Europejski wydał rezolucję nawołującą Węgry do przestrzegania podstawowych wartości i standardów UE. Rezolucja została przegłosowana 315 głosami przy 263 przeciw. 49 osób wstrzymało się od głosu.

– Były trzy projekty rezolucji. Jedną podała prawica, drugą – liberałowie, a trzecią – Europa Wolności i Demokracji. Zwyciężyła wersja liberalno-socjalistyczna, ponieważ ta grupa ma większość w PE – skomentował przyjęcie uderzającej w Węgry rezolucji radca ambasady Węgier w Polsce Imre Molnàr.

– To nie jest kwestia Europa przeciwko Węgrom, czy Węgry przeciwko Europie, ale jest to bój europejskiej prawicy z europejską lewicą – skonstatował. Bój ten staje się coraz bardziej zacięty. Lewica zwiera szeregi, jednakże wbrew życzeniom niektórych zachodnich kręgów Fidesz nadal cieszy się dużym poparciem społecznym, natomiast antyorbanowska retoryka rozbija się – przynajmniej na razie – o skały wiary w zmiany, jakie przyniósł rząd Fideszu.

– Jeśli okaże się to konieczne, należy rozpocząć monitorowanie stopnia przestrzegania praw podstawowych na Węgrzech w celu ustalenia, czy istnieje ryzyko poważnego naruszenia wartości unijnych – orzekli unijni biurokraci. Posłowie zwrócili się także do Komisji, aby z bliska monitorowała zmiany wdrażane w węgierskim prawie. Parlament Europejski wyraził swoje „poważne zaniepokojenie” sytuacją na Węgrzech, szczególnie w odniesieniu do funkcjonowania demokracji, państwa prawa, ochrony praw człowieka i praw socjalnych a także poszanowania zasad równości i niedyskryminacji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 21 Komentarzy »

Ukraina: Międzynarodowa konferencja nacjonalistów

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

W dniach 10-11 marca we Lwowie odbyło się jedno z najciekawszych międzynarodowych spotkań nacjonalistycznych ostatnich lat, przy okazji którego doszło do swego rodzaju historycznego ocieplenia ukraińsko-polskich stosunków i pogłębienia dialogu pomiędzy europejskimi nacjonalistami.

Międzynarodowa konferencja europejskich nacjonalistów to inicjatywa podjęta przez ukraińskich niezależnych działaczy nacjonalistycznych ze Lwowa, reprezentujących ruch Autonomiczny Opór. Konferencja została zorganizowana już po raz drugi, a zjawili się na niej aktywiści z Włoch, Rosji, Białorusi oraz Łotwy. Tym razem nie zabrakło również delegacji z Polski, do której zaproszenie dotarło już przed kilkoma miesiącami.

Zgromadzeni na konferencji nacjonaliści reprezentowali zarówno oficjalne ugrupowania narodowe, jak i niezależne grupy AN. Dla polskich nacjonalistów wizyta na Ukrainie była szczególna co najmniej z kilku względów – aktywiści z Ukrainy w ramach dialogu polsko-ukraińskiego przewidzieli bowiem nie tylko konferencję, lecz także wspólną wizytę na cmentarzu Orląt Lwowskich. Zacznijmy jednak od początku.

Konferencja rozpoczęła się w sobotę 10 marca po godzinie 12. Prowadzący ją nacjonalista przywitał wszystkie delegacje oraz zgromadzonych, po czym przedstawił program spotkania. Po krótkim wprowadzeniu, głos oddano białoruskim nacjonalistom z ugrupowania Prawy Sojusz. Jego przedstawiciel zapoznał uczestników konferencji ze swoim ruchem kolejno opowiadając o jego założeniach oraz działalności. Wystąpieniu towarzyszył pokaz slajdów, obrazujący sfery aktywności Prawego Sojuszu na Białorusi. Za pośrednictwem często używanego podczas spotkania rzutnika zapoznano też wszystkich ze stroną internetową ugrupowania, która mieści się pod adresem http://www.aljans.org.

Następnie głos zabrał kolejny białoruski nacjonalista, tym razem występując w imieniu działaczy Litewskiego Związku Narodowej Młodzieży, którzy ze względu na organizowaną w ubiegłą niedzielę wielką demonstrację w Wilnie nie mogli wziąć udziału w konferencji. Litewscy nacjonaliści napisali list skierowany do wszystkich uczestników spotkania, w którym opisali aktywność i główne cele swojej organizacji, obchodzącej w tym roku 10. rocznicę działalności. Dla nas, Polaków, list od działaczy z Litwy był szczególnie interesujący, bowiem po raz kolejny wyrazili oni swoje przychylne nastawienie do polskich nacjonalistów, z którymi pragną nawiązać współpracę. Mamy nadzieję znaleźć organizacje, które porzucając szowinizm i zapominając o historycznych krzywdach, będą w stanie współpracować z nami w celu walki z wrogami Europy, którzy chcą wymazać zarówno Polskę, jak i Litwę z mapy świata – napisali litewscy nacjonaliści.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Pierwsza działka na placu Defilad na sprzedaż

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

Jesienią pod młotek pójdzie pierwsza działka na placu Defilad. O planach Ratusza pisze dzisiejsze „Życie Warszawy”.

Pierwsza działka, która ma zostać sprzedana znajduje się pomiędzy Teatrem Dramatycznym a Marszałkowską, obecnie w dużej mierze pokrywa się z parkingiem. Ta lokalizacja stwarza problem, bowiem ten teren jeszcze przez kilkanaście lat dzierżawić ma firma MarcPol. Jeżeli miasto nie dogada się z jej szefostwem, ten problem spadnie na przyszłego inwestora – pisze „Życie Warszawy”. Mimo tego, jak nieoficjalnie dowiaduje się „ŻW”, na działkę jest już kilku chętnych.

Teren ma zostać wystawiony na sprzedaż jesienią. Według Marcina Bojko, szefa miejskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami, to najkorzystniejszy moment w roku dla inwestorów – czytamy w „Życiu Warszawy”.

Na terenie działki może stanąć budynek handlowo-usługowy bądź biurowy, który będzie nawiązywał do projektowanego po przeciwnej stronie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Pomiędzy nimi ma powstać nowy plac.

http://wiadomosci.onet.pl/

Komentarz jednego z internautów:
Tak wygląda w praktyce działanie tzw”przedsiębiorstwa holokaust”. Coraz więcej tzw wlaścicieli zgłasza się po „swoje” działki. Tak jest na Placu Defilad i tam gdzie ma powstać tzw. muzeum przy Świetokrzyskiej.
Lawinowo rosnie ilość wniosków – to krewni i znajomi „królika” co się dowiedzieli że można zarobić.
Śmiem twierdzić, że żadne muzeum nie powstanie, bo wykupu nie będzie a sprawy wlasności będą się ciągnąć latami.

Posted in Gospodarka | 5 Komentarzy »

Hodowcy roślin uprawnych sami kontrolują rolników – Sądowa wojna o opłaty nasienne

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

Gdzie te czasy, kiedy rolnik zachowywał część nasion na przyszłoroczne zasiewy i nie musiał nikomu się z tego tłumaczyć, prosić o zgodę, albo uiszczać za nie jakieś opłaty? Tak było przez tysiące lat… – admin.

Tylko w ciągu kilku ostatnich miesięcy ponad 500 rolników w Polsce wezwano do sądu za odmowę ujawnienia informacji o stosowanym materiale siewnym. Kierująca pozwy prywatna firma – Agencja Nasienna sp. z o.o. – zamierza konsekwentnie egzekwować prawo. Może kontrolować rolników w całej Polsce.

Obecne prawo zobowiązuje rolników do stosowania jedynie kwalifikowanego materiału siewnego sprzedawanego przez zarejestrowanych hodowców. Regulująca m.in. zasady handlu nasionami Ustawa o ochronie prawnej odmian roślin z 26 czerwca 2003 r. (znowelizowana w zeszłym roku) zezwala rolnikom na wykorzystanie części nasion uzyskanych ze zbioru w kolejnych latach jako materiału siewnego bez zgody hodowcy [Dzięki, o łaskawcy! – admin], ale nakazuje przekazać im 50 proc. opłaty licencyjnej. Wyjątek ten określany jest jako odstępstwo rolne.

Żadnych opłat z tego tytułu nie muszą zaś ponosić „posiadacze gruntów”, którzy nie mają więcej niż 10 hektarów w przypadku uprawy ziemniaków i 25 ha w przypadku innych roślin wymienionych w ustawie, m.in. zbóż (te podniesione limity powierzchni upraw obowiązują dopiero od 21 września ub.r.).

Rolnicy zmuszani pod presją rynku do cięcia kosztów wykorzystują zwykle część zbioru z wysiewu takiego kwalifikowanego materiału jako nasiona w następnym roku. Hodowcy domagają się jednak opłat z tego tytułu na mocy obowiązującego prawa.

– Opłaty licencyjne są bardzo niskie. A one naprawdę są potrzebne hodowcom, bo oni żyją tylko z tych opłat – przekonuje Paweł Kochański, prezes Agencji Nasiennej sp. z o.o. z siedzibą w Lesznie, reprezentującej interesy 19 firm hodowlanych. Tłumaczy, że jeśli polscy hodowcy mają dawać rolnikom dobre i spełniające oczekiwania konsumentów nasiona odmian roślin, to potrzebne są do tego m.in. szklarnie, profesjonalny sprzęt itd. – A to wszystko kosztuje. Kosztowne jest także prowadzenie tzw. hodowli zachowawczej, dzięki której utrzymywane są te odmiany szlachetne roślin, wytworzone nawet 20 lat temu [wyłączne prawo do wytworzonych odmian obowiązuje w zależności od rodzaju roślin od 25 do 30 lat – red.].

Prezes Agencji Nasiennej przekonuje też, że kwalifikowany materiał siewny gwarantuje wysokie plony spełniające parametry jakościowe, ale jedynie w pierwszym roku po wysiewie [Dziwne! Nigdy przedtem tak nie było, jeśli nas pamięć nie myli – admin]. Dodatkowo do zakupionego kwalifikowanego ziarna przysługują dopłaty z Agencji Rynku Rolnego.

Rolnicy jednak nie zawsze stosują materiał kwalifikowany. – Do tej pory złożyliśmy ok. 500 pozwów do sądu przeciw rolnikom o udzielenie przez nich informacji o korzystaniu lub niekorzystaniu z instytucji odstępstwa rolnego i lekceważenie zapisów ustawy o ochronie prawnej odmian roślin. Co miesiąc składamy ok. 100 nowych pozwów. Zaczęliśmy takie działanie w połowie ub.r. – przyznaje Paweł Kochański.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 15 Komentarzy »

Nie zamieniać człowieka na gotówkę

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

Od 1 lipca zmieni się sytuacja prawna instytucji charytatywnych świadczących pomoc medyczną osobom w podeszłym wieku i wymagającym opieki medycznej. Dotychczas te placówki opieki medycznej (np. hospicja) były prowadzone przez fundacje, stowarzyszenia kościelne i wyznaniowe, korzystały z darowizn i ofiar oraz działały w oparciu o wolontariat. Teraz mają się przekształcić w spółki prawa handlowego i być prowadzone na zasadzie działalności gospodarczej. [sic!!! – admin]

Istota tej zmiany polega na tym, że z życia społecznego usuwa się zasadę bezinteresownej służby i poddaje się całą działalność charytatywną kryteriom gospodarczym, czyli zasadzie zysku charakterystycznej dla kapitalizmu. Obrazowo mówiąc, na miejsce człowieka wchodzi pieniądz, na miejsce miłości i służby należnej człowiekowi kalkulacja zysków i strat. W ostatecznym rachunku jest to unicestwienie tej działalności, która ma na uwadze bezinteresowne świadczenie dobra. Dziwnie mi się to kojarzy z piosenką śpiewaną przez Jaremę Stępowskiego o pewnym „odrażającym drabie”, który „grzeje w dłoniach dubeltówkę/ zaraz strzeli z niej buch! Buch!/ pozamienia na gotówkę/ obywateli dwóch”. Ktoś w naszym rządzie pomyślał, by „zamienić człowieka na gotówkę”. [Ale kapitalistyczni liberałowie na pewno sikają w spodnie z radości – admin]

Za żadne pieniądze

Myśląc głębiej, oznacza to rewolucyjną zmianę obrazu cywilizacji. Benedykt XVI w swojej encyklice „Caritas in veritate” naucza zgodnie z całą tradycją Kościoła, że życie społeczne i ekonomiczne nie może się toczyć według ścisłych zasad kapitalizmu, gdzie zysk jest naczelną wartością, której wszystko inne jest podporządkowane. Papież stwierdził, że do istoty życia społecznego, a także ekonomicznego, należy zasada darmowości, która wzbogaca społeczeństwo o prawdziwe wartości, które nie są przeliczalne na pieniądze, ale ostatecznie decydują nie tylko o ludzkim obliczu społeczeństwa, lecz także wzbogacają je we wszelkie dobro.

W życiu ludzkim istnieją nie dające się policzyć sytuacje, w których świadczy się dobro bezinteresownie i z miłości. Kto potrafi obliczyć wszystkie czynności spełniane przez matkę w stosunku do dziecka, od jego urodzenia aż po egzamin maturalny? Kto ośmieli się poddać tę działalność ocenie ekonomiczno-handlowej i wystawić rachunek, tym razem państwu, które zostało wzbogacone przez wartość nieprzeliczalną na jakąkolwiek walutę tego świata, przez człowieka? Owszem, są specjaliści, którzy obliczyli, że bezinteresowna praca matki w domu stanowi źródło ogromnego kapitału, który przekracza dochody wszystkich hut i kopalń! Co więcej, za tę pracę matki nie otrzymują żadnego wynagrodzenia, a nawet nie świta w głowie żadnemu politykowi, by takie matki poświęcające się dla dzieci zwolnić z podatków i zapewnić im emeryturę.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 5 Komentarzy »

Major Issajewicz odszedł na wieczną wartę

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

Uczestniczył w wielu akcjach zbrojnych, jednak to udział w udanym zamachu na kata Warszawy Franza Kutscherę 1 lutego 1944 r. należy do najważniejszych na długiej liście jego zasług dla Ojczyzny. Wczoraj Warszawa pożegnała mjr. Michała Issajewicza.

– Bierzemy dziś udział w pogrzebie legendarnej postaci, mjr. Michała Issajewicza ps. „Miś”, człowieka niezłomnego, który pokonywał trwogę, służąc drugiemu człowiekowi. Nie żył dla siebie i nie umierał dla siebie. Narażał swoje życie po to, by inni godnie mogli żyć – powiedział podczas wczorajszej Mszy św. pogrzebowej w katedrze polowej ks. bp Józef Guzdek.

Biskup polowy Wojska Polskiego zwrócił uwagę na fakt, że życie majora nie było pozbawione lęku. Tak jak każdy człowiek, który podczas II wojny światowej codziennie ocierał się o śmierć, także mjr Issajewicz nie był wolny od strachu o własne życie.

– Trwoga i lęk przychodzą wtedy, kiedy deptane są największe wartości: godność człowieka, wiara, wolność i niepodległość Narodu. W dniu jego pogrzebu pytamy, czy trwoga i lęk towarzyszyły mu na ścieżkach jego ziemskiego życia? Odpowiedź jest jedna: oczywiście, że tak, bo spotykał się ze złem, był świadkiem okupacyjnego terroru, ocierał się o śmierć. Jednak odwaga i męstwo zdołały pokonać tę trwogę – podkreślił ks. bp Guzdek.

Duchowny przypomniał, że choć major Issajewicz brał udział w wielu akcjach przeciwko niemieckiemu okupantowi, działając w konspiracyjnym ruchu oporu, to jednak do rangi symbolu urosła głównie ta jedna. Był nią oczywiście udany zamach na kata Warszawy Franza Kutscherę, znienawidzonego przez powstańczą ludność stolicy bezwzględnego tyrana, który miał na swych rękach krew tak wielu niewinnych cywilów. Tamten moment przywołany został w liście pożegnalnym prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego małżonki Anny, skierowanym do rodziny zmarłego i uczestników uroczystości, który w kościele odczytał Waldemar Strzałkowski z Kancelarii Prezydenta.

Wagę wydarzenia sprzed 68 lat przypomniał także Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Jego zdaniem, akcja przeciwko Kutscherze nie tylko była niezwykle spektakularna, bo przeprowadzona w biały dzień w centrum miasta, ale także skuteczna, bo zginął kat Warszawy. A Niemcy dwa tygodnie później zaprzestali masowych publicznych egzekucji. – O tym, jak boleśnie Niemcy odczuli śmierć Kutschery, najlepiej świadczy fakt, że jego bezpośredni zwierzchnik, dowódca SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie SS gruppenfźhrer Wilhelm Koppe 16 lutego na posiedzeniu tzw. rządu Generalnego Gubernatorstwa chwalił mistrzostwo wykonawców zamachu.

W latach 1945-1947 mjr Michał Issajewicz mieszkał w Słupsku, w którym 15 września 1946 r. odsłonięto pierwszy w Polsce pomnik Powstania Warszawskiego. Dodał, że drugi egzemplarz wbudowanej w ten pomnik słynnej płaskorzeźby dłuta Jana Małety „Jezu, ratuj, bo giniemy” stał w Warszawie na rogu ul. Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich aż do czasu tajemniczego zniknięcia w latach 50. XX wieku.

– W imieniu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa mam zaszczyt poinformować, że wykonana jeszcze raz płaskorzeźba – na podstawie udostępnionego nam przez syna rzeźbiarza autorskiego projektu Jana Małety – czeka już na uroczyste ponowne odsłonięcie i poświęcenie w tym samym miejscu – powiedział Kunert.

Urnę z prochami mjr. Michała Issajewicza pochowano uroczyście na Wojskowych Powązkach.

– Był kluczową postacią w zamachu na Kutscherę, która zatrzymała jego pojazd i zakończyła wyrok. Był dla nas ważną postacią. Wielu jednak było mu podobnych, taka była bowiem nasza powinność i tak służyliśmy – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Tytus Karlikowski z batalionu „Zośka”, który przyszedł oddać hołd starszemu koledze. Major Issajewicz zmarł w niedzielę, 4 marca, w Warszawie po długiej i ciężkiej chorobie. Był żołnierzem oddziału Pegaz Kedywu Komendy Głównej AK, więźniem obozu koncentracyjnego w Stutthofie, kawalerem Orderu Virtuti Militari.

Piotr Czartoryski-Sziler
http://naszdziennik.pl/

Posted in Historia | 24 Komentarze »

Izraelski agent: zamach na USA w ciągu najbliższych miesięcy

Posted by Marucha w dniu 2012-03-13 (wtorek)

Nie wiemy, czy witryna nosząca nazwę „Urbanlegends” jest wiarygodna, ale niedługo się przekonamy – admin.

Na podst. http://urbanlegends.about.com/od/errata/a/juval_aviv.htm

Śmierdząca sprawa. Juval Aviv był ochroniarzem Goldy Meir, na podstawie jego postaci opiera się film Munich – o zamachu terrorystycznym na reprezentację Izraela podczas olimpiady w Monachium.

Podczas programu telewizyjnego Billa O’Reilly “przewidział” on zamach w londyńskim metrze, że wydarzy się w ciągu tygodnia. I tak się stało. To właśnie Aviv, miesiąc przed zamachem na WTC, poinformował o planowanym zamachu terrorystycznym z użyciem samolotów jako pocisków, a celem miały być ważne budynki i pomniki. Od tamtej pory jest zatrudniony przez Kongres USA jako doradca d.s. bezpieczeństwa.

Teraz przewiduje zamach terrorystyczny na USA w przeciągu kilku miesięcy. Na pewno nie odbędzie się z użyciem samolotów – gdyż terroryści zdają sobie sprawę z tego, że każda taka próba musi się skończyć niepowodzeniem, gdyż pasażerowie ostro zareagują, wiedząc co im grozi. Aviv uważa, że środki bezpieczeństwa na lotniskach, stosowane przez Amerykanów są śmieszne – każde nowe zagrożenie powoduje ich zaostrzenie, a to nie jest droga. Należy przewidywać sposoby terrorystów, a nie reagować dopiero po fakcie. Poza tym sprawdza się tylko przy wejściu na terminale, a nie podczas rejestracji.

Jeśli kiedykolwiek dojdzie do ataku na lotnisku, to właśnie tam jest największe zagrożenie – wystarczy podłożyć walizkę lub dwie pomiędzy bagażami i je zdalnie zdetonować. Dlatego też w Izraelu sprawdza się bagaż przed wejściem na lotnisko.

Aviv ostrzega, że zamach w USA jest pewny i zostanie zrealizowany przez grupy samobójców i przez podłożenie bomb. Odbędzie się w miejscach gdzie gromadzą się duże grupy ludzi – Disneyland, Las Vegas czy też w dużych miastach – Nowy Jork, San Francisco, Chicago itd. Zagrożone są centra sklepowe, stacje metra w godzinach szczytu. Tym razem zagrożone są również stany prowincjonalne (Wyoming, Montana itp).

Atak odbędzie się równocześnie w kilku miejscach – 5-8 miastach i na prowincji.
W dużych miastach samobójcy nie będą potrzebni, gdyż wystarczy samochód wyładowany materiałami wybuchowymi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 29 Komentarzy »