Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 14th, 2012

„Chcemy by było to spotkanie narodów”. Z Warszawy do Budapesztu wyrusza pociąg specjalny Pociąg Solidarności.

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Dziś o 13.45 z Warszawy do Budapesztu wyruszył pociąg specjalny, który zabrał 700 uczestników Wielkiego Wyjazdu na Węgry. Akcję organizują Kluby Gazety Polskiej wraz z Solidarnymi 2010 oraz Ruchem Społecznym im. Lecha Kaczyńskiego.

Tym samym w długich dziejach polsko-węgierskiej przyjaźni i wzajemnej pomocy pojawi się nowy rozdział. Co ważne – oddolnie, bez pomocy państwa.

O celach Wielkiego Wyjazdu rozmawiamy z redaktorem naczelnym „Gazety Polskiej” Tomaszem Sakiewiczem:

wPolityce.pl, Stefczyk.info: Zacznijmy od prostego pytania: po co tam jedziecie?

Tomasz Sakiewicz: Przede wszystkim weźmiemy udział w obchodach węgierskiego święta narodowego. Bo przecież na czele powstania węgierskiego 1848 roku – którego rocznicę świętuje naród węgierski – stał generał Józef Bem, a o wolność Węgrów walczyło – z wrogiem rosyjsko-austriackim – tysiące polskich oficerów i żołnierzy. Można powiedzieć, że walczyli z kondominium germańsko-rosyjskim. Walczyli o to, by narody Europy Środkowej miały prawo do bycia wolnymi narodami. Powstanie upadło, ale polsko-węgierska tradycja walki o wolność pozostała, i wciąż jest żywa. Co ważne, to więź, która przetrwała nie w ramach jakiejś struktury politycznej – choć mamy również tradycje wspólnych władców – ale jako związek dwóch narodów, dwóch społeczeństw.

Jedziecie jednak w konkretnym kontekście – rządów Wiktora Orbana, i nagonki na Fidesz w związku z próbą naprawy zniszczonego przez komunizm i postkomunizm państwa.

– Jest to oczywiście wyraz wsparcia dla rządu Wiktora Orbana i jego działań na rzecz odbudowy suwerennego państwa, opartego na wartościach chrześcijańskich. Wyraz wsparcia dla próby wyzwolenia się z komunizmu i różnych wypaczeń liberalno-lewicowych, proponowanych przez eurokomunę. Wsparcie jest potrzebne, bo Węgry są w sposób bezprecedensowy atakowane. Komisja Europejska ukarała srogo Węgry, choć rząd w Budapeszcie nie naruszył żadnego prawa. To są działania podejmowane z przyczyn politycznych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 96 Komentarzy »

Raport Ligi Państw Arabskich dotyczący Syrii

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Prezentujemy przekład „Raportu Ligii Państw Arabskich”, dotyczący sytuacji w Syrii. Niniejszy raport był efektem prac obserwatorów z ramienia LPA, trwających od 24 grudnia 2011 roku do 18 stycznia 2012 roku. 160 obserwatorów reprezentowało wszystkie państwa członkowskie Ligii Arabskiej (za wyjątkiem Libanu). Surowe kryteria doboru członków misji, oraz pryncypialność w badaniu problemu, miały na celu zapobieżenie jakiejkolwiek stronniczości wniosków raportu. Była to również pierwsza, na tak szeroka skalę, misja międzynarodowych obserwatorów w Syrii.

Przetłumaczenie raportu, z analitycznego punktu widzenia, ma ogromne znaczenie, głównie ze względu na fakt zatajania jego treści nie tylko przez część mediów, ale przede wszystkim przez organy samej (na czele, której stoi obecnie Katar) Ligii Państw Arabskich, o czym już wcześniej informowaliśmy [1]. Powodem przemilczania raportu Ligii Arabskiej jest brak zbieżności wniosków z niego płynących, z jednostronną wizją, ferowaną przez państwa zachodnie, obarczającą definitywnie władze w Damaszku, za rozlew krwi.

Przeciek treści raportu zawdzięczamy przede wszystkim sudańskiemu generałowi al-Dabiemu, szefowi misji, którego milczenie próbowano kupić, o czym również informowaliśmy [2]. Władze takich państw jak Katar, Turcja, Francja czy USA spodziewały się, że dokument będzie asumptem dla Rady Bezpieczeństwa do podjęcia militarnej interwencji w Syrii. Treść raportu jednak w dużej mierze pokrywa się z obrazem sytuacji, przedstawianym przez władze syryjskie.

Mimo zastrzeżeń wysuwanych pod adresem władz w Damaszku, dokładnie wypunktowanych, wnioski z raportu nie pozostawiają złudzeń. Nie było żadnych zorganizowanych represji i morderstw syryjskiego rządu wymierzonych w pokojowych demonstrantów. Zamiast tego mieliśmy do czynienia z działalnością uzbrojonych gangów, odpowiedzialnych za śmierć setek cywilów, i ponad tysiąc zabitych syryjskich żołnierzy. Używano śmiertelnej taktyki atakowania cywilnych i policyjnych pojazdów, atakowania pociągów transportujących ropę, niszczenia różnych form cywilnej infrastruktury.

Niniejszy raport do tej pory nie został ogłoszony oficjalnie. W załączniku znajduje się jego treść w języku angielskim, która została pobrana z serwisu scribd.com [3]. Niniejsze tłumaczenie nie jest pełne. Przetłumaczona została jego tylko zasadnicza treść tabele i wykazy pozostawiliśmy do przejrzenia w samym dokumencie. Zachęcamy do lektury.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 1 Comment »

Nowe fakty medialne – o torturach w Syrii

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Jak wszyscy wiemy, reżym Pinocheta używał tresowanych psów do gwałcenia ciężarnych kobiet, żołnierze iraccy wyrzucali kuwejckie niemowlęta z inkubatorów, Serbowie zajmowali się ludobójstwem na miłujących pokój bojownikach albańskich, Saddam Husajn posiadał broń atomową, biologiczną i bakteriologiczną, Kadafi trzymał swój naród w terrorze i nędzy, wieże WTC zostały doszczętnie zniszczone przez samoloty pilotowane przez beduinów, Barak Obama urodził się na Hawajach, Żydzi są dyskryminowani, Św. Inkwizycja wymordowała miliony Indian w Ameryce Południowej, Bin Laden umierał kilka razy, Lepper zgwałcił Anetę Krawczyk, Rosjanie rządzą w Polsce, a Giordano Bruno został spalony na stosie za odkrycia naukowe, jakich dokonał. Prawdopodobnie razem z Galileuszem, Kopernikiem i Newtonem na jednym stosie.

Do powyższych, powszechnie znanych faktów, należy dodać nowe.

Przerażające doniesienia: lekarze torturują rannych

Syryjski reżim dopuszcza się zbrodni na ludności cywilnej, która występuje przeciwko prezydentowi Al-Asadowi.

Doszło nawet do tego, że na szlakach, którymi z Syrii uciekają do Turcji i Libanu tysiące cywilów, rząd w Damaszku kładzie miny przeciwpiechotne – alarmuje organizacja Human Rights Watch, powołując się na licznych świadków.

Do jeszcze bardziej nieludzkich praktyk dochodzi w szpitalu wojskowym w mieście Hims, które uważane jest za bastion powstańców. Zwozi się tam rannych w czasie starć z wojskami reżimowymi i – jak mówią członkowie personelu tej placówki – miejscowi lekarze poddają rannych torturom.

Filmowy zapis takich praktyk z ich opisem przekazał zachodnim dziennikarzom jeden z pracowników szpitala. Ryzykował życie, ujawniając szczegóły koszmaru, do jakiego dochodzi w miejscu, w którym ranni powinni liczyć na pomoc, nie na udrękę ze strony lekarzy. Nie wiadomo, czy medycy tego wojskowego szpitala działają pod presją władz, czy też chcą się jej przypodobać. Informacje o tych praktykach tak wstrząsnęły miejscową ludnością, iż wielu rodziców na wieść, że ich ranne dzieci miałyby tam trafić, decyduje się na pozostawienie ich w domach, bez opieki lekarskiej, ale z gwarancją, iż nie będą one torturowane.
(…)

Kazimierz Sikorski, „Polska The Times”

Za http://konflikty.wp.pl

Posted in Me(r)dia, Polityka | 26 Komentarzy »

Grecja zbankrutowała. Kto następny?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Powodem bankructw jest członkostwo w Unii Europejskiej. Taka jest prawda. Unię trzeba zlikwidować, zaorać i przejechać walcem – admin.

Czy Grecja to ostatni bankrut w strefie euro? Wiele wskazuje na to, że mimo zapewnień polityków jeszcze jeden kraj dołączy do tego grona.

Międzynarodowa Organizacja Swapów i Derywatów nie pozostawiła wątpliwości – redukcja zadłużenia Grecji kosztem prywatnych wierzycieli została oficjalnie uznana za bankructwo. Pozostaje jednak inna niewiadoma: czy Grecja pozostanie jedynym bankrutem w strefie euro, czy też w najbliższym czasie dołączy do niej ktoś jeszcze.

Europejscy politycy prześcigają się w zapewnieniach, że przypadek Grecji był zupełnie unikalny i „zdarzenie kredytowe” – jak to się ładnie nazywa – nie powtórzy się w żadnym innym z zagrożonych państw. Z drugiej strony wśród ekonomistów słychać głosy, że redukcja długu mogłaby pomóc tym krajom wyjść z kłopotów. Przyjrzyjmy się poszczególnym bohaterom euro-kryzysu oraz spróbujmy ocenić, na ile częściowe bankructwo jest wskazane i na ile prawdopodobne.

Portugalia

Dług portugalski jest wprawdzie mniejszy od Greckiego (wynosi około 110% PKB, podczas gdy Grecki w momencie bankructwa sięgał 170% PKB), a od Portugalczyków bardziej zadłużeni są Włosi i tylko niewiele mniej Irlandczycy. Jednak to właśnie Portugalia jest pierwszym kandydatem do bankructwa. Wyraźnie widać to, gdy spojrzy się na rentowności emitowanych przez Lizbonę obligacji. Dziesięciolatki oprocentowane są powyżej 13% i notowane są po cenie równej połowie ich nominalnej wartości. Od 8 grudnia, kiedy EBC ogłosił swój trzyletni program pożyczkowy dla banków, notowania portugalskich papierów poprawiły się bardzo nieznacznie.

Nic dziwnego, że banki, nawet korzystając z taniego finansowania z banku centralnego, nie chcą kupować tych instrumentów. Wątłe są bowiem nadzieje na to, że sytuacja portugalskiego budżetu radykalnie się poprawi przez najbliższe trzy lata. Niby ambitne cele konsolidacji fiskalnej bliskie są realizacji – deficyt już w tym roku ma spaść do 3% PKB. Jednak eksplozja długu została zatrzymana jedynie chwilowo przez transfer aktywów emerytalnych z sektora prywatnego. Dodatkowo jeszcze w 2011 roku gospodarka portugalska wpadła w recesję, która w kolejnym roku jeszcze się pogłębi. W tej sytuacji stabilizacja zadłużenia na jakimś sensownym poziomie i jego dalsza samodzielna obsługa wydają się mało prawdopodobne.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 28 Komentarzy »

Leki refundowane, a pacjent płaci więcej

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Ostatnia lista leków refundowanych przyniosła wzrost cen dla pacjentów. Tylko w przypadku pięciu schorzeń klienci aptek zapłacą mniej po zmianach – wynika z raportu firmy IMS Health, monitorującej ceny na rynku, który cytuje RMF FM.

IMS podkreśla, że ciągle rośnie poziom dopłaty pacjentów do leków refundowanych. W zeszłym roku było to 34 procent, teraz już 36 procent. Najbardziej wzrasta odpłatność za leki generyczne (czyli kopie produktów, których patent już wygasł). To od marca blisko 40 procent. Średnio do leku refundowanego pacjenci muszą teraz dopłacać 3,1 procent więcej niż w 2011 roku. Średnia dopłata wzrosła z 9,28 do 9,57 – wylicza RMF FM.

Najbardziej zdrożały leki na astmę, padaczkę, chorobę wrzodową, schizofrenię, chorobę Parkinsona i cukrzycę. Od marca poprawiła się sytuacja chorych na moczówkę prostą i fenyloketonurię, bo potrzebne im preparaty znów są dostępne za 3,20. Pojawiły się też tanie, generyczne leki na jaskrę i Alzheimera, z tym że wielu pacjentów, by zaoszczędzić, będzie musiało zmienić terapię.

Mimo że resort zdrowia od marca dopisał nowe leki do listy, i tak jest dziś na niej o 1229 produktów mniej niż w grudniu. Leki dopisane, to głównie generyki. IMS zaprzecza również, aby na liście znalazło się ponad 200 nowości. Według autorów raportu od marca na listę trafiła tylko jedna substancja wcześniej nierefundowana – Rosuvastatyna, na obniżenie cholesterolu.

Opracowanie: gb
Na podstawie: RMF FM
Źródło: http://niezalezna.pl/

http://wolnemedia.net/

Posted in Różne | 10 Komentarzy »

Prezerwatywy dla wdów

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Antykościelny sabat nie może znieść, że dla milionów ludzi w Polsce Kościół jest nie tylko wspólnotą wiary, ale też jedyną życiową ostoją.

1. Obłożyć Kościół podatkami, zabrać mu wszelkie państwowe dotacje, wyrzucić krzyże z przestrzeni publicznej, wypędzić religię ze szkół, zablokować TelewizjęTrwam, upaństwowić Radio Maryja, żeby Palikot w nim wystepował, zamknąć Ojca Rydzyka, zlikwidować Fundusz Kościelny, a docelowo zamknąć wszystkie kościoły i przerobic je na muzea ateizmu, feminizmu i palikotyzmu….
Antykościelny sabat przybiera na sile, a bierze w nim udział nie tylko rozmaitej maści lewica, ale i Platforma Obywatelska, od której koalicyjne PSL się nie odcina.

2. Dzis usłyszałem w Radio Zet, że kościół – o zgrozo – dostaje od państwa rocznie 89 milionów złotych! I trzeba mu to koniecznie zabrać.
Dostaje – na działąlność charytatywną.

Na swoją działalność religijną, na odprawianie mszy, na organizacje procesji, piekgrzymek, na utrzymanie kościołów, plebanii czy organistówek, na obrazy, chorągwie czy ornaty, Kościół w Polsce nie dostaje od panstwa ani grosza.
A sabat i tego nie może znieść.

3. Wśród wiernych, klękających w dni świąteczne i powszednie na posadzkach tysięcy polskich kościołów, sa miliony takich ludzi, dla których obecność w kościele jest nie tylko modliwą, ale też jedyną możliwością więzi z innymi ludźmi i bycia we wspólnocie.

Możecie się szydercy śmiać i diabeł niech się z wami razem smieje z siwych włosów i moherowych beretów, a ja się was zapytam – co wy macie do zaproponowania wiejskiej albo i miejskiej wdowie, która pochowała męża, a ze skromnej emerytury czy renty jeszcze dzieciom pomaga, bo są bezrobotne. A ze swojej emerytury jeszcze podatek płaci na autostrady, stadiony, czy teatry.
Autostradą ona nigdy nie pojedzie, na stadion nie pójdzie, do teatru nikt jej nie zaprosi. Jedynym miejscem, gdzie spotka sie z odruchem zainteresowania, jest najbliższy kościół. Tam czasem proboszcz jej publicznie podziękuje za kwiaty do grobu Pana Jezusa, da poczucie wartości, a czasem nawet na pielgrzymkę zabierze, do Lichenia albo Częstochowy.

Ona idzie do kościołą nie tylko, zeby sie tam modlić, ale i dlatego, że znajduje tam ostatnią i jedyną ostoję, nie tylko w modlitwie, ale i w życiu.

A jak jej braknie na chleb, to pójdzie do kościołą i kromke chleba też dostanie. A jak juz nie będzie miała siły iść do kościołą i w domu będzie się modlić, to nie z Radiem Zet i z TvN24, tylko z Telewizją Trwam i Radiem Maryja.

4. Panie i Panowie, którzy maszerujecie dziś w manifie i wznosicie antykościelne okrzyki – co macie do powiedzenia tym wdowom w moherowych beretach, i tym wielu innym ludziom biednym, odepchniętym, zapomnianym?

Może wręczycie im prezerwatywy?

Janusz Wojciechowski
http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/

Posted in Kościół, Kultura, Polityka | 42 Komentarze »

Konfederacja kod 59

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Mimo, iż autor bezkrytycznie powtarza dawno już obalone i wyśmiane brednie o rzekomym wymordowaniu Indian Ameryki Południowej, brednie rozpowszechniane przez środki żydowskiego przekazu, włącznie z „fabryką snów” w Hollywood, mające na celu zohydzenie Kościoła Katolickiego – analiza stosunków polsko-niemieckich jest interesująca – admin.

W miarę wdrażania w Imperium Euroatlantycki (US&EU) programów oszczędnościowych, a co za tym idzie pogłębiania się kryzysu społeczno-gospodarczego w poszczególnych krajach, coraz częściej w mediach głównego nurtu odzywają się głosy, o konieczności systemowych zmian w pryncypiach ekonomicznych. Coraz większa liczba komentatorów dochodzi, bowiem, do słusznego skądinąd wniosku, że kapitalizm w swej globalistycznej mutacji nie jest w stanie zapewnić społeczeństwom tego, do czego gospodarka została powołana, to znaczy do zabezpieczenia ludziom bytu materialnego. Komentatorzy ci ze zrozumieniem odnoszą się też do społecznych protestów, które mają miejsce w większości krajów zachodniej Europy i Stanach Zjednoczonych.

Stoi to w drastycznym kontraście do postawy zachodnich mediów, w okresie tak zwanej „transformacji ustrojowej” państw byłego bloku sowieckiego. Wtedy to bezwzględne rabowanie i niszczenie gospodarek tych państw odbywało się przy akompaniamencie mentorskich pouczeń na temat konieczności podporządkowania się niezbywalnym „prawom rynku” i potrzeby nauczenia się przez pozbawiane chleba powszedniego postkomunistyczne społeczeństwa, jedynie słusznych zasad kapitalizmu. Zachód pozbawiony był wtedy jakichkolwiek sentymentów w stosunku do ofiar swej ekonomicznej agresji. Ten stosunek charakteryzował zarówno zachodnie elity jak i całe społeczeństwa, które z pogardliwą wyższością przyjmowały do siebie rzesze ograbionych wschodnich podludzi, taktownie nie zauważając przy tym bezpośredniej korelacji pomiędzy własnym dobrobytem i koniunkturą, a nędzą i poniżeniem przybyszów. Teraz, kiedy na własnych skórach odczuwają dobrodziejstwa „jedynie słusznego systemu gospodarczego”, jakim mieni się być kapitalizm, zaczynają mieć wątpliwości, co do przydatności jego niewzruszonych zasad. Mnożą się głosy o konieczności fundamentalnych przemian, zanim cały ten system zawali się na głowy jego użytkowników.

Fundamentalne zmiany przyniesie zapewne dopiero rewolucja, która pichci się w poszczególnych państwach imperium. W błogim letargu pogrążona jest jedynie społeczność III RP, która przyzwyczaiła się już do stanu permanentnego kryzysu i pogłębiającej się ciągle biedy, uznając je za niezbywalne atrybuty zamieszkiwanego przez nich kraju. Nie oznacza to jednak, że również nasi wrogowie zadowolili się uzyskanym status quo i nastąpiło „zawieszenie broni”. Wręcz przeciwnie. Po pozbawieniu III RP podmiotowości w unijnych ramach, Niemcy kontynuują zarówno agresję gospodarczą jak i kulturkampf. Wystarczy periodycznie przejrzeć programy polskojęzycznych telewizji, by zauważyć postępujący proces wypierania amerykańskiej tandety filmowej przez niemiecką [i].

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 10 Komentarzy »

Polska Akademia Nauk może przestać istnieć

Posted by Marucha w dniu 2012-03-14 (środa)

Z powodu nowych przepisów i malejących dotacji zamkniemy podwoje – alarmują naukowcy z Akademii Nauk. Sprawę relacjonuje „Rzeczpospolita”.

Kłopoty PAN, a konkretnie instytutów zajmujących się naukami humanistycznymi, zaczęły się po zmianie przepisów dotyczących szkolnictwa wyższego z października 2011 r. Wówczas określono, że do minimum kadrowego, od jakiego zależy prowadzenie studiów i nadawanie tytułów, są wliczani tylko ci nauczyciele akademiccy, dla których dana uczelnia czy akademia „stanowi podstawowe miejsce pracy”. Pracownicy PAN z powodów finansowych jako podstawowe miejsce coraz częściej wskazują uczelnie prywatne.

– Zaczynamy tracić kadrę – skarży się prof. Irena Rzeplińska, zastępca dyrektora Instytutu Nauk Prawnych PAN.

Nowy wymóg oznacza, iż profesor czy doktor habilitowany z PAN, który pracuje także na wyższej uczelni, musi zdecydować, które miejsce pracy jest dla niego podstawowe. Ponieważ pensje oferowane im przez uczelnie prywatne kilkakrotnie przewyższają te w akademii, coraz częściej to je wskazują jako główne miejsce pracy.

Np. profesor prawa, który w PAN może liczyć na podstawową pensję ok. 3100 zł brutto, na prywatnej uczelni w Warszawie może dostać nawet 15 tys. zł (czasem warunkiem takiego wynagrodzenia jest decyzja o wyborze jako podstawowego miejsca pracy tej uczelni).

Z tymi wyborami naukowców wiążą się mniejsze wpływy z budżetu. PAN dostaje bowiem z Ministerstwa Nauki dotacje na działalność statutową tylko na osoby wskazujące akademię jako podstawowe miejsce pracy.

– Dostaliśmy z budżetu o 20 proc. mniej pieniędzy niż rok wcześniej. To, co dostajemy, pokrywa tylko 75 proc. kosztów wynagrodzeń i utrzymania infrastruktury. 25 proc. musimy dorobić – mówi prof. Rzeplińska.

Udaje się to m.in. dzięki uruchamianiu płatnych studiów doktoranckich i podyplomowych. Ale jeśli z Instytutu Nauk Prawnych PAN odejdą samodzielni pracownicy, prowadzenie takich studiów też nie będzie możliwe. A kilku profesorów już wybrało prywatne uczelnie.

Nowe przepisy stanowią bowiem, że aby poszczególne instytuty PAN (dotyczy to też uczelni i akademii) mogły nadawać stopnie naukowe, muszą mieć minimum kadrowe: 12 samodzielnych pracowników naukowych (co najmniej doktorów habilitowanych). Od tej liczby uzależnione jest też otwieranie nowych kierunków studiów. Jednak do owej puli naukowców zalicza się wyłącznie osoby zatrudnione w PAN na pierwszym etacie. – Wymóg wyboru głównego miejsca pracy jest dla nas zabójczy. Utrata najlepszej kadry jest groźna dla humanistów, bo praktycznie nie ma prywatnych uczelni inżynierskich czy technicznych, które podkupują specjalistów z dziedziny nauk ścisłych – mówi prof. Urszula Jakubowska, dyrektor Instytutu Psychologii PAN. Jej zdaniem dziś resort nauki działa na rzecz prywatnych instytucji edukacyjnych. Odchodzenie kadry już się zaczyna.

Kierownictwo PAN rozmawia z minister Barbarą Kudrycką na temat zmiany rozporządzenia z października 2011 r. – Trwają konsultacje – potwierdza Bartosz Loba, rzecznik resortu nauki. – Słuchamy tego, co mówią naukowcy. Wkrótce zaproponujemy rozwiązanie, które pozwoli łączyć pracę w instytutach z dydaktyką na uczelniach przy możliwości zaliczania naukowca do minimum kadrowego – zapowiada.

Ale PAN i tak czekają zmiany. – Jej dni są policzone. To instytucja upadająca, choć nie oznacza to upadku w ciągu kilku lat – mówi prof. Henryk Domański, szef Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

(www.rp.pl)

http://aleksanderpinski.nowyekran.pl

Posted in Kultura | 21 Komentarzy »