Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 15th, 2012

Chupacabra

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Czując wielką, acz nie wyrażoną werbalnie, potrzebę gości gajówki zapoznania się z niezwykłym zwierzęciem zwanym chupacabra, gajowy postanowił zmierzyć się z tym niełatwym zadaniem.

Najpierw z Wikipedii:

Chupacabra (z hiszp. La Chupacabra – wysysacz kóz) – legendarne latynoamerykańskie zwierzę, obiekt badań kryptozoologii, którego istnienia nie udało się wiarygodnie potwierdzić.

Jej rzekome występowanie powiązane jest z Portoryko (skąd pochodzą pierwsze informacje o tym zjawisku), Meksykiem i południowymi stanami USA. Nazwa rzekomego zwierzęcia wzięła się stąd, iż ma ono napadać na zwierzęta domowe i wysysać z nich krew. Opisy stworzenia znacznie różnią się od siebie. Pierwsze relacje z rzekomych spotkań pochodzą z 1990 roku z Portoryko, od tego czasu chupacabra miała być spotykana najdalej na północ w Maine i najdalej na południe w Chile.

Najczęściej pojawiający się opis rzekomej chupacabry przedstawia ją jako istotę podobną do gada, posiadającą cielistą lub zielonkawoszarą skórę oraz ostre kolce lub rurki na grzbiecie. Istota ma mierzyć ok. 3 do 4 stóp wysokości (0,9-1,2 m), poruszać się na tylnych łapach, skacząc w sposób podobny, jak czynią to kangury. W przynajmniej jednej z rzekomych obserwacji stworzenie miało przeskoczyć na odległość 20 stóp (6 metrów). Ponadto posiada pysk podobny do psiego lub kociego, rozwidlony język wystający często z paszczy, duże kły. Ma również syczeć i piszczeć, gdy jest zaalarmowane, jak również wydzielać nieprzyjemny zapach siarki. Niektóre rzekome obserwacje stwierdzają, iż oczy chupacabry świecą na czerwono, co wywołuje u świadków nudności.

Inne opisy rzekomej chupacabry, znacznie rzadsze od przedstawionych wcześniej, określają ją jako rodzaj dzikiego psa. Jest on najczęściej bezwłosy, charakteryzują go wyraźna grzywę na grzbiecie, spore oczodoły, kły i pazury. Część rzekomych świadków snuje teorie, iż być może jest to gad podobny do psa. W przeciwieństwie do znanych drapieżników chupacabra ma wysysać całość krwi swojej ofiary (a czasem nawet całe organy wewnętrzne) przez dziurę w jej ciele lub kilka dziur. Inne źródła mówią, że chupacabra przekłuwa kłami krtań ofiary, a następnie wsuwa w otwór rurkowaty język, wysysając krew ze środka ciała.

Istnieją nieostre fotografie mające przedstawiać to zwierzę. Jednak ich wiarygodność jest kwestionowana.

A teraz  – chupacabra w Polsce!

Nie wiemy, jak tu przyszła, ale niewykluczone, że albo przedostała się przez zakrzywienie czasoprzestrzeni, albo zdobyła lewy polski paszport w konsulacie w Izraelu.
Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 51 Komentarzy »

Australia: parlamentarzyści chcą sterylizacji dzieci chorych umysłowo

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Politycy w stanie Australia Zachodnia proponują wprowadzenie ustawy, która pozwoliłaby lekarzom sterylizować chore psychicznie dzieci i nastolatków bez zgody rodziców. Ustawa zezwoliłaby także na poddawanie niepełnosprawnych umysłowo nieletnich tzw. terapii elektrowstrząsowej. Również bez pytania rodziców o zdanie.

Obecne prawo, przyjęte w 1996 roku, w ogóle nie porusza kwestii sterylizacji. Dopuszcza jednak tzw. terapię elektrowstrząsową, na przeprowadzenie której konieczna jest zgoda rodziców lub prawnych opiekunów dziecka.

W paragrafie 209 projektu ustawy o zdrowiu psychicznym czytamy, że „nie można poddawać procedurze sterylizacji osoby, która jest psychicznie chora, chyba że … ta osoba jest dzieckiem i ma wystarczającą dojrzałość oraz rozeznanie w sprawach jej dotyczących”(sic!) Ustawa stwierdza, że samo dziecko może wyrazić zgodę na poddanie się zabiegowi ubezpładniającemu, decyzję taką może podjąć za nie również sędzia sądu rodzinnego. O rodzicach nie wspomniano.

Paragraf 170 pozwala na „psychochirurgię”, która wywołuje „zmiany” w mózgu, polegające na zmniejszeniu objawów choroby psychicznej, jeżeli ich przeprowadzenie zasugeruje neurochirurg a dziecko wyrazi na nie „świadomą zgodę”. Decyzję taką podjąć też może trybunał ds. zdrowia psychicznego. W projekcie ustawy również w tym paragrafie nie wspomniana się o konieczności wyrażenia zgody na tę terapię przez rodziców dziecka.

Paragraf 155 pozwala na „terapię elektrowstrząsami” dla osób między 12. a 18. rokiem życia, którzy „wyrażą na to świadomą zgodę”. Zgoda rodziców nie jest potrzebna. [Admin nie miał pojęcia, że jeszcze gdzieś na świecie stosuje się „terapię” elektrowstrząsową, którą można porównać do prób naprawiania zegarka waląc weń na chybił-trafił młotem]

Według Helen Morton, minister ds. zdrowia psychicznego w Australii Zachodniej, ustawa „ma zapewnić jak najmniej restrykcyjne traktowanie osób chorych umysłowo”. Minister przekonywała, że ustawa ma pozwolić na ściślejsze zespolenie osób umysłowo chorych ze społeczeństwem [??? – admin], a nie przyczyniać się do ich izolacji.

Zachęciła obywateli stanu do wyrażania swoich opinii na temat przygotowanego projektu ustawy, który po zakończeniu okresu konsultacji społecznych, zostanie poddany pod głosowanie. Rzecznik minister stwierdził, że w razie pojawienia się istotnych sugestii, możliwa będzie zmiana niektórych paragrafów ustawy.

Profesor Jon Jureidini, pediatra, ekspert zajmujący się problemami zdrowotnymi dzieci i młodzieży, uznał projekt za „absurdalny”. Nie może się nadziwić propozycji polityków, którzy sugerują, by dziecko chore umysłowo samordzielnie wyraziło „świadomą zgodę” na terapię elektrowstrząsami.

Niektórzy australijscy politycy już wcześniej wykazali się nadgorliwością w zakresie regulowania kwestii eugenicznych tj. eutanazji, aborcji dzieci chorych na Downa, czy też zezwolenia sędziom na decydowanie o tym, czy dane dziecko poddać operacji zmiany płci, jeśli tylko ma ono takie życzenie.

http://www.piotrskarga.pl

Krajem mającym duże doświadczenie w zakresie przymusowej sterylizacji jest Szwecja, gdzie – pod wpływem eugeniczno-faszystowskich teorii małżeństwa Myrdal – stosowaną ją w latach 1934-1975. Jako powody podawano na głównym miejscu „higienę rasową”, „zdrowie społeczeństwa” a także oszczędności ekonomiczne. W sumie wysterylizowano ok. 63 tysiące osób; większą część spośród nich stanowiły kobiety. Rzecz ciekawa, że aż do lat 1980-tych szwedzkie lemingi na ogół nie miały zielonego pojęcia o tej procedurze. 

W praktyce za chore psychicznie albo „aspołeczne” uznawano również osoby, które po prostu nie podobały się lokalnym urzędnikom socjalnym. Nie ulega raczej wątpliwości, iż teorie rasowe Hitlera były w dużej mierze oparte na „naukowych podstawach” zaczerpniętych z Królestwa Szwecji.

Admin.

Posted in Różne | 12 Komentarzy »

Sołtys – bloger na celowniku ABW

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Policjanci z Opola przeszukali mieszkanie oraz sprawdzili zawartość komputera Jacka Walasa, sołtysa Graczy (gm. Niemodlin) i autora bloga. Poddał on w wątpliwość uczciwość i prawdomówstwo przedstawicieli najwyższych władz RP. Jest to kolejny przykład akcji służb specjalnych mających na celu zastraszenie internautów, piszących niepochlebnie o obecnej władzy. Działania przeciw sołtysowi podjęła także Policja.

Jak on śmie podawać w wątpliwość uczciwość i prawdomówność najwyżsiejszych władz?

Znieważenie prezydenta jest przestępstwem ściganym z urzędu. Pozostałe osoby, które wystąpiły w tym materiale, również mogą poczuć się znieważone bądź zniesławione, ale te przestępstwa są ścigane z oskarżenia prywatnego, więc jeśli wpłyną do sądu, także będą brane pod uwagę – tłumaczy dla Radia Opole Jarosław Dryszcz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zainteresowała się tą sprawą.
– Sąsiedzi mi mówili, że najpierw było ABW, a potem policja. Chcieli mi dom przeszukać, więc ich ostrzegłem, żeby nie próbowali mi narkotyków podłożyć. Wpuściłem ich do mieszkania. Mieli nakaz przeszukania podbity przez naczelnika wydziału. Byli trochę zdegustowani, bo znam się na prawie i wiem, że jeśli nie ma prokuratorskiego nakazu, to co mi będą w domu mieszać – relacjonuje Jacek Walas.

Autorska strona Jacka Walasa na jednym z portali została jednak zablokowana.

Źródło: radio.opole.pl
luk
http://www.piotrskarga.pl

Łączymy się w bulu z obrażonym Chrabią Prezydentem, w nadzieji, że sprafca tego chaniebnego wybryku zostanie pszykładowo ukarany. – admin.

Posted in Polityka | 12 Komentarzy »

Rzeczywistość i legenda – rzecz o Józefie Piłsudskim (1)

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Od redakcji: Niniejszym zamieszczamy fragment wspomnień Zygmunta Wasilewskiego, wybitnego publicysty narodowego, poświęcony analizie legendy Józefa Piłsudskiego. Tekst opublikowano w londyńskiej „Myśli Polskiej”.

Ściągają to zagadnienie na grunt stosunków polskich, zdajemy sobie sprawę wszyscy, jakie doświadczenie przeżyliśmy w tych latach. Doświadczenie z socjalistami, którzy dostali się do rządu. Otóż oni, wierni swej manierze myślenia w tych możliwościach działania, jakie się nadarzyły, dostrzec dla siebie mogli tylko jedną rolę – mechaników. Pełne życie polityczne społeczeństwa polega na umiejętnym ustosunkowaniu czynnika mechanicznego, jakim jest państwowość, do czynnika organicznego, jakim jest naród. Całość zawdzięcza życie dziejowe żywej sile krwi narodu. Brak odpowiedniego wykształcenia i zajadłość koteryjna, pielęgnowana w konspiracjach, nie pozwoliły socjalistom zrozumieć tej prostej prawdy. Po krótkim oportunistycznym manewrowaniu ideą przedstawicielstwa narodowego, postanowiono w drodze zamachu uprościć zagadnienie. Postąpiono metodą „bezdańską”, zawładnąwszy maszyną w pociągu dziejów. Narodowi powiedziano: ręce do góry. Oni sami będą działać, mając w ręku maszynerię. Oczywiście na to potrzebny jest dyktator w roli naczelnego inżyniera. Zapanowała konspiracja, patenty bowiem zapewniają wynalazkom osobistym monopol i tajemnicę.

Eksperyment dokonany w Polsce tak wielkim jej kosztem nie powinien jako doświadczenie minąć bezowocnie. Chyba dziś dla wszystkich jest jasne, że do organizowania państwa i rządzenia nim nie wystarcza wiedza, czerpana z broszur socjalistycznych i z praktyk bojówkowych, że potrzebna jest wiedza gruntowna o istocie życia narodowego i jego twórczości cywilizacyjnej. W przeciwnym razie grożą katastrofalne koszta doświadczenia zarówno dla mechaników, jak i dla narodu. Życie nie wytrzymało tego mechanicznego systemu. Przy pewnym większym wstrząśnieniu w r. 1920, póki ten system nie był jeszcze sprecyzowany, udało się żywym siłom narodu (młodzież) przezwyciężyć trudności. W 20 lat potem, gdy naród v o l e n s n o l e n s zawierzył się tajnej organizacji, uderzenie z zewnątrz strąciło sztucznie dolepione wodzostwo i te żywe siły pomimo bohaterskich walk, prowadzonych na oślepnie mogły zapobiec już katastrofie.

Nie o rekryminację mi chodzi, lecz o naukę, a przede wszystkim o głębokie wejrzenie w podstawy myśli politycznej, niezależnie od tego, jakie by hasła ideologiczne co do ustroju państwa w głowie świtały. Pierwsze przykazanie nowoczesnej myśli politycznej — fundować rzecz na żywej sile narodu. A drugie równorzędne — tak ustosunkować do tych sił aparat mechaniczny, aby te oba czynniki sobie nie wadziły, ale owszem wzajemnie się dopełniały i wspomagały. Oto wielki — otwarty do rozwiązania — problemat .dla polskiej myśli twórczej.

Nie może być oczywiście dla nas wzorem ustrój dzisiejszy Rosji, ale nie może też być wzorem ideologia hitleryzmu. Obie te konstrukcje niebo obie są tylko maszynowe. Hitleryzm również ma w sobie zaród szkoły socjalistycznej, juz uwidoczniony nawet w nazwie: jest socjalizmem barwy narodowej. Za genialny wynalazek i wyłom w doktrynie tak schematycznej socjalizmu można uważać myśl potraktowania i duszy narodu jako maszyny. Tym genialniej wygląda ten pomysł, gdy go zestawimy z naiwnym poglądem naszych socjalistów, że narodu wcale nie ma, nawet z bolszewickim, że narodem, jest tylko proletariat w łachmanach. Ale co z tej genialności, gdy nie uwzględnia, że dusza narodu nie jest maszyną i że nie można z niej uczynić na dłuższą metę użytku czysto fizycznego, przez wyprucie z niej pierwiastka ludzkiego i Boskiego. Nacjonalizm polski jest dopiero w okresie dojrzewania, ale zda maturę dopiero wtedy, gdy rozejrzawszy się w dziejach lat ostatnich, wynajdzie syntezę, która by przywróciła życiu prawo dążenia do pełnego rozwoju.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 15 Komentarzy »

Hotele nie dla prawicy

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Niemcy: Trybunał Federalny w Karlsruhe ogłosił wyrok: hotele generalnie maja prawo do odmowy wynajęcie pokoju „skrajnym prawicowcom” z powodu na orientację polityczną, chyba że rezerwacja została już potwierdzona.

Decyzję luksusowego hotelu w kurorcie Bad Saarow zaskarżył szef neonazistowskiej NPD (Narodowo-Demokratyczna Partia Niemiec), Udo Voigt (na zdjęciu). 23 listopada 2009 hotel „Esplanade” wydał pisemny zakaz wstępu z powodu na „radykalnie prawicową orientację polityczną”, pomimo iż wcześniej potwierdził dokonanie rezerwacji. Voigt potraktował to jako dyskryminację ze względu na orientację polityczną, co jest zakazane w niemieckiej ustawie zasadniczej.

Wyrok trybunału jest rozwiązaniem połowicznym – z jednej strony przyznaje rację Voigtowi, ale tylko dlatego, że rezerwacja została wcześniej potwierdzona. Z drugiej strony sędziowie stwierdzili, że konstytucyjny zakaz dyskryminacji ze względu na polityczną orientację „nie obowiązuje bezpośrednio pomiędzy osobami prywatnymi i przedsiębiorcami”, i każdy właściciel hotelu ma prawo odmówić udzielenia gościny ze względu na poglądy polityczne.

Abstrahując od oczywistego faktu, że NPD jest partią neonazistowską, dążącą między innymi do rewizji granic i stosującą bezpośrednią przemoc fizyczną (głośna ostatnio w Niemczech sprawa zabójstw kilkunastu osób, w tym jednego policjanta, dokonanych przez bandę neonazistów) i w ogóle powinna zostać prawnie zakazana, wyrok trybunału otwiera furtkę do dyskryminacji ze względu na poglądy polityczne. Dotyczy on przecież pośrednio zawarcia każdego rodzaju umowy: handlowej, usługowej, finansowej…

Przy czym na posiedzeniu trybunału nie padło ani razu inne określenie, niż „prawicowy radykalizm” – nie było więc mowy o radykalizmie politycznym generalnie, a tym bardziej nie o radykalizmie lewicowym, czy, dajmy na to, islamskim. Definicji, czym jest „prawicowy radykalizm”, też nie podano. O ile w tym przypadku sprawa dotyczyła szefa konkretnej partii, której ideologia jest oczywista, o tyle wyrok dotyczy tylko jednej kategorii radykalizmu i jest na tyle ogólny, że decyzję, czym jest „prawicowy radykalizm” pozostawia de facto temu, kto z jego względu odmówi danemu „radykałowi” przyjęcia do pracy, sprzedaży wiertarki czy podania kolacji w restauracji. Do czego taki wyrok mógłby doprowadzić w Polsce, gdzie zwalczanie politycznej opozycji bynajmniej nie neonazistowskiej ma tysiąckroć ostrzejsze oblicze, niż postępowanie niemieckiego państwa z neonazistowską NPD, nie trudno sobie wyobrazić.

Michał Soska
http://sol.myslpolska.pl/

Posted in Polityka | 5 Komentarzy »

Bruksela swoich nie skrzywdzi

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Z prof. dr hab. Magdolną Csath, węgierską ekonomistką z uniwersytetu w Székesfehévár, rozmawia Piotr Falkowski

Ministrowie finansów UE zdecydowali w poniedziałek o zawieszeniu wypłaty części środków z funduszy spójności przeznaczonych dla Węgier na 2013 rok. Formalnie przyczyną zastosowania tej kary jest zbyt duży deficyt.
– Tylko formalnie. Ta decyzja jest nieuczciwa. Wiadomo, że wiele państw UE ma o wiele większy wskaźnik deficytu, a Bruksela nie jest wcale wobec nich taka surowa. Skrajnym przypadkiem jest rząd hiszpański, który nawet nie udaje, że zamierza przestrzegać kryteriów z Maastricht, i nic się nie dzieje. Przyczyna karania Węgier jest moim zdaniem inna. To narodowa orientacja węgierskiego rządu, bardzo nielubiana przez zachodni establishment. Nie akceptuje się jej szczególnie w krajach tzw. rynków wschodzących. A więc w Europie dotyczy to też potencjalnie Czech, a nawet Polski.

Jakie straty przyniesie węgierskiej gospodarce pozbawienie jej w przyszłym roku 495 mln euro?
– Przede wszystkim wątpię, czy ta decyzja się utrzyma. Nawet jestem pewna, że ostatecznie te pieniądze zostaną wypłacone. Powód jest bardzo prosty. Środki z funduszy spójności są przeznaczane przede wszystkim na inwestycje w infrastrukturę. A kluczowymi podmiotami, które w tym uczestniczą, są spółki z Niemiec i Francji. Unia nie ma interesu, żeby karać te koncerny, ulokowane zasadniczo w „starych” krajach członkowskich.

A jeśli ta decyzja zostanie jednak podtrzymana?
– Wtedy pewne inwestycje nie dojdą do skutku. Na szczęście to nie będzie jakaś tragedia. Modernizacja infrastruktury jest ważna, ale nie decydująca. Budowa dróg, mostów, remonty centrów miast – a na to idą głównie fundusze spójności – mogą poczekać. Nasza gospodarka jest oparta na małych i średnich przedsiębiorstwach. To one de facto napędzają nasz rozwój. Zatrzymanie inwestycji w tym sektorze byłoby katastrofalne. A bez kilku wielkich budów jakoś przeżyjemy. Ale – powtarzam – nie wierzę, że tak się stanie.

Wydaje się, że instytucje międzynarodowe nie dadzą Węgrom łatwo spokoju. Jak w takiej sytuacji prowadzić politykę gospodarczą?
– Nie wiem, co zrobi rząd, ale sądzę, że będzie się starał zachować jakąś równowagę i balansować. Konieczne będą na pewno jakieś kompromisy względem UE, ale rząd będzie chciał zawierać je w sposób bardzo przemyślany, tak aby nie zagroziło to interesom narodowym. Stąd decyzja o podpisaniu paktu fiskalnego. Na razie dotyczy on tylko państw strefy euro, a poza tym jest bardzo wątpliwe, czy w ogóle będzie on działać. Angela Merkel i Nicolas Sarkozy wywierali silną presję na inne kraje, aby podpisały pakt, ale prawdopodobnie mało kto będzie chciał go przestrzegać. W sytuacji obcinania środków unijnych czy ewentualnych trudności w dostępie do pożyczek z MFW będziemy szukać pieniędzy tam, gdzie się da, żeby zmniejszyć deficyt, lecz bez uciekania się do środków nadzwyczajnych.

Dziękuję za rozmowę.

http://naszdziennik.pl/

Posted in Polityka | 4 Komentarze »

Rozładowani z kolejki Bazy Rodak

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Strona społeczna obywatelskiego projektu ustawy, który miał umożliwić potomkom zesłańców na Syberię powrót do Ojczyzny, zaczyna się niecierpliwić wstrzymaniem prac legislacyjnych. Minęły już dwa miesiące od pierwszego czytania w Sejmie, a posłowie nadal nie wiedzą, kiedy zostanie powołana podkomisja, która przyspieszy procedowanie.

– W dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy zostanie powołana podkomisja. Zwracamy się co pewien czas w tej sprawie jako komisja, ale otrzymujemy ciągle informacje, że nastąpi to w późniejszym terminie – mówi poseł Jan Dziedziczak (PiS) z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Parlamentarzysta w ubiegłej kadencji Sejmu pracował w podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o powrocie do Rzeczypospolitej Polskiej osób pochodzenia polskiego deportowanych i zesłanych przez władze Związku Sowieckiego. Dziedziczak zaznacza, że w celu ukonstytuowania się nowego takiego organu powinny zebrać się trzy komisje: Administracji i Spraw Wewnętrznych (ASW), Łączności z Polakami za Granicą oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Wyznaczenie terminu ich spotkania spoczywa m.in. na Marku Biernackim (PO), szefie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Poseł Jerzy Polaczek (PiS), wiceszef komisji, twierdzi natomiast, że powołanie podkomisji nastąpi prawdopodobnie na następnym posiedzeniu Sejmu, pod koniec marca.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 2 Komentarze »

Polska jest w stanie nowoczesnej okupacji

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Wywiad ze Stanisławem Tymińskim

– Minęło dwadzieścia kilka lat, od kiedy starał się Pan o prezydenturę w Polsce. Świat się zmienił, Polska się zmieniła, wiele rzeczy wyszło na jaw, ludzie dowiedzieli się o wielu sprawach.
Jak Pan ocenia tamten czas z tej perspektywy i czy wiedząc to wszystko, co Pan dzisiaj wie, też by się Pan zdecydował wtedy stawać do wyborów, ten pierwszy raz, niejako rzucając się na głęboką wodę?
– Nie jestem pewien, czybym się zdecydował drugi raz tak silnie zawalczyć, jak walczyłem o Polskę w tych wyborach w 90 roku, ponieważ po latach refleksji, niestety jestem przygnębiony z tego powodu, że Polacy jako naród okazali się narodem tchórzy.
Kiedy w 90 r. mieliśmy naszego śmiertelnego wroga w pogoni, już niektórzy z nich pakowali walizki, żeby wyjechać z kraju, ze strachu, że my wygramy wybory, to wtedy niestety, w II turze, ludzie stchórzyli.
Widząc ten okropny atak na mnie – co było dla mnie wielkim komplementem, że wrogowie tak się poniżyli, że rzucili we mnie stek kłamstw, bo to było przecież z ich strony poniżenie; wielcy intelektualiści bluzgający kłamstwem na prawo i lewo – to znaczyło, że myśmy mieli siłę.
I niestety, Polacy nie byli w stanie obronić swoich głosów, a wtedy wystarczyło podnieść kij i nie trzeba byłoby nawet bić, oni sami by uciekli z kraju.

– Nie sądzi Pan, że jednak doprowadziliby do jakiegoś siłowego rozwiązania, może zamachu na Pana?
– Przede wszystkim ich było za mało, to jest cały czas garstka ludzi, trzydzieści osób czy nawet mniej, które są liderami tej całej okupacji w Polsce.
Prawda, oni mają poparcie Zachodu, ale sytuacja geopolityczna w 90 roku była taka, że cały świat się patrzył, co się dzieje w Polsce, i cały świat był ciekawy, co się tam rozegra. Tak naprawdę to nawet nie chodziło wtedy o Polskę, tylko o to, żeby Ameryka pokazała, że po zmianie ustroju w Polsce komunistom będzie jeszcze lepiej; po to, żeby zdobyć przychylność Rosji, żeby zrobili to samo. I tylko o to chodziło.

– Czy nie sądzi Pan, że ten świat nie tylko się patrzył, ale ten świat sterował i ingerował w cały ten proces, tzn. że było to w pewien sposób inspirowane przez chociażby Amerykanów właśnie?
– Jak najbardziej. Nie tylko Amerykanów zresztą, Anglicy, Niemcy, Francuzi, Włosi, wszyscy mieli chrapkę na Polskę, widząc, jakie mamy bogactwa. Przecież te bogactwa, które myśmy mieli, już ich nie ma, już przez wielu ludzi zostały wyliczone.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka, Różne | 127 Komentarzy »

Sekta Orion 2012, Projekt Cheops i Kult Kosmitów

Posted by Marucha w dniu 2012-03-15 (czwartek)

Ciekawy artykuł z roku 2009. Dobry, syntetyczny przegląd ludzkiej głupoty i zarazem potwierdzenie znanej prawdy, że kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko. Włącznie z reptilianami. – admin

Pseudo-piramida Horusa Orionidów

“Proroctwo Oriona na rok 2012″ to książka belgijskiego medium channelingowego Patrica Geryla, w której autor stawia hipotezę, że koniec świata nastąpi 21 grudnia 2012 roku.

W Polsce całe mnóstwo pseudoezoteryków wierzy w Oriońskie bujdy na rysorach. Patryk Geryl nie ma żony ani dzieci, jest wegetarianinem, a jego książki jak dotąd bestsellerami zostały tylko w Polsce [Czy kogoś to dziwi? – admin].

Patrick Geryl oraz Gino Ratinckx są bliskimi przyjaciółmi, żyją wedle Belgów w przyjacielskim związku partnerskim. Na książkach Patryka Geryla bogacą się podobnież głównie wydawnictwa, dla autora pozostaje w sumie niewiele. Jak to się dzieje, że właśnie w Polsce zapanowała moda na ideologię jednej z najniebezpieczniejszych apokaliptycznych sekt jaką są grupy ruchu przetrwania Orion 2012, tego nie wie nikt.

Elita Polskich zwodzicieli od sekt ufologicznych typu Orion 2012 i jej klonów to m.in. Edward Mielnik, Halina Tas z Wrocławia, Lucyna Łobos i Barbara Choroszy, Eugeniusz Hefter z Chicago, Andrzej Struski z Podkowy Leśnej, Jessica Magdalena Lucyna Tomaszewska, Hanna Kotwicka z Warszawy, Bogusław Leng, Maria Sobolewska, Miłosława Krogulska i wiele innych. Patric Geryl twierdzi, że przeprowadził “badania” naukowe, które wskazują, że w roku 2012 Słońce osiągnie szczyt aktywności, co spowoduje zmiany w polu magnetycznym wokół Ziemi. Te zmiany występują wedle jego przekazów cyklicznie co 11.500 lat. W konsekwencji bieguny naszej planety przesuną się i będzie to miało straszliwe konsekwencje:
* trzęsienia ziemi niszczące miasta,
* przesunięcie się kontynentów,
* powodzie powodowane przez gigantyczne fale tsunami,

Oprócz swoich obliczeń, autor powołuje się na nieistniejące przepowiednie Majów oraz Egipcjan, którzy są uważani za potomków mieszkańców dawnej Atlantydy, która została zgładzona w poprzedniej tego typu katastrofie. Zapisy odnalezione w starożytnych kodach mówią, że 21 grudnia 2012 roku planety Wenus, Mars, i konstelacja Orion znajdą się w dokładnie tej samej pozycji do w roku 9792 p.n.e., kiedy wystąpił podobny kataklizm. Sekty ufologiczno- katastroficzne wieszczące rychły koniec świata i powszechną zagładę istnieją jednak już od XIX wieku i wszelkie ich kolejne przepowiednie okazały się wielką bzdurą i koszmarem dla wyznawców. Jak powszechnie wiadomo, obawa końca świata i powszechnej zagłady jest częstym objawem pojawiającym się w przebiegu schizofrenii, a to choroba umysłowa, która może zdarzyć się każdemu, nawet wybitnemu uczonemu. Czemu jednak ludzie w Polsce ulegają schizofrenii apokaliptycznych urojeń końca świata i powszechnej zagłady trudno jest zawyrokować.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 99 Komentarzy »