Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na Feedage

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o III RP forpocztą w marszu ku…
    rycho08 o Pani Janda logicznie, a warsza…
    Lipski o Prof. Jacek Bartyzel po wybora…
    revers o Prof. Jacek Bartyzel po wybora…
    lewarek.pl o III RP forpocztą w marszu ku…
    revers o Multi-kulti czy polityka prona…
    lewarek.pl o Prof. Jacek Bartyzel po wybora…
    abcdef o Prof. Jacek Bartyzel po wybora…
    Polski punkt widzeni… o Wszystkim delikacikom, którym…
    martusia o Prof. Jacek Bartyzel po wybora…
    maasteer o Wolne tematy (71 – …
    abcdef o Multi-kulti czy polityka prona…
    Ale dlaczego? o Wolne tematy (71 – …
    NICK o Wolne tematy (71 – …
    gość o Wolne tematy (71 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 437 obserwujących.

Archive for Marzec 16th, 2012

Żarówka odporna na wstrząsy i zakazy

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

Miały bezpowrotnie zniknąć, a tryumfalnie wracają. Stuwatowe żarówki można znowu kupić w polskich sklepach – donosi „Dziennik Polski”.

Producenci i sprzedawcy zapewniają, że nie są to te zakazane w UE, tylko „specjalistyczne żarówki wstrząsoodporne”, których „nie należy stosować do użytku domowego”. Ale klienci wiedzą swoje i kupują je do domu, nawet na zapas.

Na mocy unijnej dyrektywy ponad 2 lata temu tradycyjne stuwatowe żarówki zostały zastąpione przez drogie, energooszczędne świetlówki. Rok później pożegnaliśmy 75-watówki, a w zeszłym roku 60-watówki. Formalnie nie wolno ich na terenie UE produkować, sprzedawać, a także ich sprowadzać.

„Mimo to ostatnio jesteśmy wręcz bombardowani informacjami o pojawieniu się w sklepach niemal identycznych pod względem wyglądu i właściwości żarówek. To próba obejścia unijnego prawa, ale nie bardzo wiemy, co z tym robić. Producenci, importerzy i sprzedawcy dysponują badaniami i certyfikatami świadczącymi, że są to produkty specjalistyczne” – mówi Wanda Aksman-Zbroja z krakowskiej Inspekcji Handlowej.

Nie ma jak wyegzekwować zakazu UE. „Musiałyby chyba chodzić po domach jakieś kontrole” – zastanawia się Aksman-Zbroja.

[No i co za problem z tymi kontrolami? Oczywiście trzeba je wprowadzić, bo po pierwsze obchodzeniem mądrych przepisów Unii Europejskiej podważa się jej autorytet, a po drugie była by praca dla dziesiątek tysięcy ludzi. – admin]

http://biznes.onet.pl/

Posted in Gospodarka | 29 Komentarzy »

W służbie chlamydii

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

„Zima wasza, wiosna nasza”… W środę ulicami Warszawy przeszła manifestacja zwolenników Prawa i Sprawiedliwości przeciwko rządowi premiera Donalda Tuska. Nieomylny to znak, że zbliża się wiosna, którą zapowiadają zresztą i inne zwiastuny: gałązki wierzby zmieniają kolor, a gawrony uwijają się wokół nowych gniazd. Tylko patrzeć, jak przylecą inne ptaki, a na manifestacje wyjdą pozostałe ugrupowania opozycyjne. Taka to ci już nowa, świecka tradycja.

Wszystko jednak wskazuje, że najważniejszym wydarzeniem nadchodzącej wiosny i początku tegorocznego lata nie będą ani manifestacje opozycji przeciwko koalicji rządowej, ani koalicji rządowej przeciwko opozycji, tylko Euro 2012.

Ten turniej piłkarski z dawna zapowiadały szczególne znaki i poprzedzały kosztowne przygotowania. Na przykład ukraińskie gazety podały, że Ukraina wydała na tegoroczne Euro 42 mld hrywien, czyli ok. 18 mld złotych. Ile na Euro 2012 wydała Polska – tego dokładnie nie wiadomo, chociaż tu i ówdzie przebąkuje się o 90 mld złotych. Z samego złotego kurzu, jaki powstaje przy przeliczaniu takich pieniędzy, można powykrawać niezłe fortuny i pozakładać mnóstwo starych rodzin [Ha ha ha! – admin], a cóż dopiero ze zwyczajowego jednego procentu?

Pewnie dlatego nie słyszałem, by którykolwiek z Umiłowanych Przywódców protestował przeciwko tej rozrzutności. Tymczasem przeciwko wydatkom państwa na Kościół, a ściślej – na wynagrodzenia dla nauczycieli religii, subwencje dla katolickich uczelni czy uposażenie kapelanów służb mundurowych, protestowały nie tylko grupy rozwydrzonych kobiet, cadykowie z „Gazety Wyborczej”, dziwnie osobliwa trzódka biłgorajskiego filozofa i pani Senyszyn, która, nawiasem mówiąc, od lat doi Rzeczpospolitą pod pretekstem przychylania nam nieba.

Być może wszyscy jakoś popodłączali się do spółdzielni, no, a niezależnie od tego pewnie wiedzą, że Euro 2012 pozostaje źrenicą oka bezpieczniackich watah, które tradycyjnie „opiekują się” u nas sportem i na czas igrzysk pewnie przeprowadzą zawieszenie broni w toczonej od ubiegłego roku wojnie na górze. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze – po co tu wojować, kiedy znacznie rozsądniej jest się dogadać przy podziale łupów? Bo taki właśnie ukryty cel ma to całe Euro 2012.

Oczywiście nie trzeba o tym głośno mówić, ponieważ głośno to można mówić o szlachetnej sportowej rywalizacji, na kanwie której obrotni ludzie chałtu… to znaczy, pardon – oczywiście ludzie kultury, to znaczy – pracownicy przemysłu rozrywkowego, przygotowują widowiska, tak zwane circenses. Ale próżno wierzgać przeciwko ościeniowi; tak było w starożytnym Rzymie i tak jest za demokracji.

Więc tylko na marginesie sygnalizuję publikację, z której wynika, że ludzkość przegrywa walkę z chlamydią – bakterią wywołującą chorobę weneryczną. Jaki to ma związek z Euro 2012? Ano taki, że – jak zaznacza autor publikacji – na te igrzyska przyjadą kibice, a za nimi nadciągną prostytutki z całej Europy, a nawet pozostałych kontynentów, w następstwie czego dorodne bakterie chlamydii będą krążyć nad stadionami i w ogóle – w powietrzu, jak chrabąszcze.

To pokazuje, że erotyczna strona Euro 2012 jest co najmniej tak samo ważna jak aspekt sportowy. Nawet ważniejsza – bo poza sportowymi dziennikarzami, którzy takie rzeczy muszą wiedzieć ze względów zawodowych, już po miesiącu mało kto będzie pamiętał, kto tam komu strzelił gola – bo i tak nic przecież z tego nie wynika. Natomiast nie da się ukryć, że zarówno Ukraina, jak i Polska ogromnym wysiłkiem finansowym stworzą znakomite warunki rozwoju chlamydii. Wygląda na to, że tak naprawdę to wszystko dla niej – bo piłkarze, kibice i prostytutki wyjadą, a chlamydia już u nas zostanie.

Stanisław Michalkiewicz
http://naszdziennik.pl/

Posted in Kultura, Polityka | 8 Komentarzy »

Niestrawny Maur w koszulce

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

Poprawność polityczna wkradła się już do wielu dziedzin naszego życia. Kształtująca się na naszych oczach nowomowa jest jednym z jej przejawów. To dzięki temu mamy dziś takie językowe dziwolągi jak „ministra Mucha” i „wicemarszałkini Nowicka”.

[I tu wtrąci się admin. Otóż jego zdaniem takie nowotworki językowe są potrzebne. Pozwalają odróżnić panią minister od „ministry” lub „ministerki”, panią marszałek od „marszałkini”, panią psycholog od „psycholożki”, czy męża stanu od „mężyka stanu”]

Jednak nie jest to jeszcze szczyt osiągnięć postępowców w tej materii. O krok dalej poszli Austriacy. Zabrali się mianowicie za reformę niepoprawnego politycznie… jedzenia. Władze tego alpejskiego kraju uznały, że odtąd nie do zaakceptowania w restauracyjnym menu będą takie nazwy dań, jak sznycel cygański (Zigeunerschnitzel) i Maur w koszulce (Mohr im Hemd) – ciastko z kremem i czekoladą. Bo są to nazwy tak obraźliwe, że wprost nie do przełknięcia.

Karp po... no właśnie, po jakiemu? Po izraelsku? Po semicku? Może po chazarsku? Czy po antykatolicku?

Pomysłodawcy usunięcia tych nazw z karty dań nie podali jednak, dla kogo są obraźliwe – Cyganów, Maurów czy może dla osób, które te potrawy zamawiają? Już wkrótce w Alpach zjemy wyłącznie sznycel romski, a na deser muzułmanina w koszulce.

Na nic się zdają apele austriackich restauratorów, że dotychczasowe nazwy mają swoje historyczne pochodzenie i długą tradycję, a przenoszenie ich na siłę w obszar tabu językowego to kuriozum. Atak politpoprawnych cenzorów na potrawy jest kolejnym etapem tej ideologicznej walki. Już wcześniej udało im się doprowadzić do zniknięcia z półek sklepowych murzyńskiego chleba (Negerbrot). Ta nazwa ciemnego pieczywa została uznana za nielegalną i wycofana z oficjalnego użycia. Sytuacja ta stawia ludzi przed dylematem: czy goszcząc w Tyrolu, trzeba prosić piekarza o chleb afroaustriacki, a może o ten, którego nazwy nie wolno wymieniać?

Ponieważ także decydenci z Warszawy lubią wybiegać przed szereg, jeśli chodzi o przyjmowanie unijnych nowinek, istnieje obawa, że bojownicy o politycznie poprawne menu i tolerancyjne jedzenie zostaną zaproszeni również do nas na występy gościnne. A pole do popisu mają nad Wisłą niemałe. Już teraz boję się nawet wspomnieć o pierogach ru… – nazwijmy je ogólnie pierogami ze wschodu. A co z karpiem po żydowsku? Czy pozostawanie tego przepisu w licznych polskich książkach kucharskich nie obraża mieszkańców Izraela? Czy tak jak ze szkolnych czytanek zniknął wierszyk „Murzynek Bambo”, tak samo przepyszne ciasto o podobnej nazwie zniknie wkrótce ze zbiorów przepisów naszych mam i babć? A kto wie, czy i biała kiełbasa nie jest w jakimś stopniu niepoprawna? „Pół kilko bezbarwnej” – usłyszymy wkrótce w mięsnym. Niemal o ciarki przyprawia zaś myśl, że do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości będzie mógł nas podać każdy Tatar za nazywanie porcji surowego, siekanego mięsa takim samym mianem jak jego osoby.

Wielokrotnie doświadczaliśmy już, do jakich absurdów prowadzi ślepe uleganie dyktatowi politycznej poprawności. Sprawa z cenzurowaniem jedzenia jest tylko kolejnym dowodem na tragikomizm tej ideologii.

Łukasz Sianozecki
http://naszdziennik.pl

Posted in Kultura | 28 Komentarzy »

SWIFT odcina Iran od międzynarodowej sieci transakcji finansowych

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

SWIFT – Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej, czyli globalna sieć obsługująca wymianę finansowo-informatyczną największych banków i giełd światowych – ogłosiło o odcięciu Iranu ze swojej sieci.

Ogłoszona 15 marca br. w Brukseli decyzja kierownictwa SWIFT podpiera się nałożonymi przez Unię Europejską sankcjami przeciwko Iranowi, któremu mocarstwa światowe pod dyktando Izraela, zabroniły rozwijania energii nuklearnej.

“Odcięcie banków [irańskich] jest nadzwyczajnym i bezprecedensowym krokiem ze strony SWIFT” – oświadczył szef Stowarzyszenia, Lazaro Campos.

Do radykalnego kroku odcięcia Iranu od międzynarodowej sieci wezwała w styczniu br. organizacja ‘United Against Nuclear Iran’. Organizacja ta jest tubą propagandową syjonistycznych neokonserwatystów amerykańskich i izraelskich Żydów. W radzie nadzorczej tej “pozarządowej organizacji” zasiada m.in. Meir Dagan, były szef izraelskiego wywiadu Mossad.

Stowarzyszenie SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication) z główną siedzibą w Brukseli zawiązały w 1973 roku międzynarodowe instytucje finansowe. Obecnie SWIFT zrzesza “ponad 9000 instytucji finansowych z 209 krajów”. W 2011 roku przeprowadzono 4,431,099,899 transakcji międzybankowych i giełdowych o nie ujawnionej całkowitej kwocie, jednak często jedna operacja obejmuje kwoty rzędu wielu milionów dolarów.

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – http://www.bibula.com – na podstawie Yahoo News (2012-03-15)

http://www.bibula.com/

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »

„Boska Komedia” dziełem rasistowskim?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

Piewcy politycznie poprawnego terroru znów w akcji, tym razem we Włoszech.

Naukowcy i specjaliści z organizacji Gherush92, będącą jednym z organów doradczych Rady Gospodarczej i Społecznej Organizacji Narodów Zjednoczonych, wnioskują o usunięcie „Boskiej Komedii” Dantego Alighieri z programu literatury we włoskich szkołach.

Powód? Należące do klasyki światowej arcydzieło włoskiej literatury zdaniem „naukowców i specjalistów” propaguje rasizm, antysemityzm i islamofobię.

„Nie postulujemy cenzury [he he he! – admin], jednak domagamy się, aby uznać „Boską Komedię” za pełną rasistowskich, islamofobicznych i antysemickich wyrażeń. Oczywiście sztuka ma formę i treść, ale nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że w „Komedii” są różne poziomy interpretacji – symboliczne, metaforyczne, ikonograficzne i estetyczne, powinniśmy zrezygnować z części tekstowej prac, w których istnieją wyraźnie oszczercze wypowiedzi” – starają się przekonać przedstawiciele Gherush92.

Organizacja powołuje się np. na pieśń XXVIII, która opisuje straszny ból odczuwany przez podżegaczy niezgody, zarówno rodzinnych, politycznych i religijnych. Zdaniem ekspertów, islamski prorok Mahomet został tu przedstawiony jako „schizmatyk”, a religia islamu określona mianem „herezji”.

Gherush92 podkreśla, że istnieją obecnie międzynarodowe prawa i konwencje, które mają na celu ochronę różnorodności kulturowej i zapobieganie dyskryminacji, nienawiści lub przemocy wobec mniejszości rasowych, etnicznych, religijnych lub seksualnej. Dlatego organizacja próbuje wmówić niektórym organom informacji, że „Boskia Komedia” zawiera szereg kontrowersyjnych kwestii, które wymagają dalszego i bardziej szczegółowego badania.

Boska Komedia uchodzi za syntezę średniowiecznej myśli filozoficznej, historycznej, teologicznej, a także panoramę świata. Jako arcydzieło literatury włoskiej, należy do klasyki światowej i wywarła znaczny wpływ na kulturę europejską. Poemat przedstawia wizję wędrówki przez zaświaty – Piekło, Czyściec i Raj. Pomysł wędrówki w zaświaty Dante Alighieri zaczerpnął od swoich poprzedników – motyw ten pojawia się w literaturze starożytnego Rzymu jak i literaturze okresu średniowiecza.

Na podstawie: news.rambler.ru
http://autonom.pl/

Posted in Kultura, Polityka | 16 Komentarzy »

Ks. Isakowicz-Zaleski o “tykalnych” i nietykalnych w polskim Kościele

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

– Znam wypowiedzi ks. Tadeusza Pieronka czy ks. Kazimierza Sowy. One przecież też są nieprawdopodobnie kontrowersyjne, ale tu kard. Dziwisz nie stosuje żadnych radykalnych rozwiązań. Wręcz im pobłaża. Dlaczego zatem wobec jednego duchownego z tej samej archidiecezji stosuje się takie metody, a wobec drugiego – zupełnie inne. Widać są równi i równiejsi. Zwracają na to uwagę także krakowscy księża, którzy dziwią się, że jednego duchownego kuria bije pałką po głowie, a drugiego głaszcze – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Marta Brzezińska: Podczas trwających właśnie obrad Konferencji Episkopatu Polski biskupi po raz kolejni stanowczo ostrzegają przed ks. Natankiem. Ksiądz zawsze apelował o dialog w tej sprawie, a nie kolejne dekrety. Po raz kolejny dzieje się coś w sprawie ks. Natanka bez ks. Natanka?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Na samym początku chcę podkreślić, że nie podzielam poglądów ks. Natanka, zwłaszcza w kwestii intronizacji. Niemniej uważam, że metody, jakie zastosowała wobec niego krakowska kuria są niewłaściwe – to były bardzo drastyczne metody, które doprowadziły do konfliktu i de facto do rozłamu, bo jednak pewna część wiernych jest po stronie ks. Natanka. Być może powstanie nawet odłam w obrębie polskiego Kościoła, który nie uzna władzy Episkopatu. W tej sprawie brak dialogu – to oczywiście bardzo trudne. Ks. Natanek jest człowiekiem medialnym, bardzo zasłużonym dla diecezji krakowskiej, trzeba więc łagodzić sprawy a nie zaognianiem kolejnymi dekretami. To jest dolewanie oliwy do ognia.

Rzecznik KEP, ks. Józef Kloch relacjonując obrady stwierdził, że jedynym rozwiązaniem w sprawie ks. Natanka jest ekskomunika. Chyba już przepadły szanse na dialog i porozumienie…

Kiedy słuchałem wypowiedzi Episkopatu – najpierw kilkanaście dni temu Rady Stałej i teraz, podczas posiedzenia Konferencji Episkopatu – to jestem nimi głęboko zaniepokojony. To drogą nie osiągnie się nic, poza tym, że część ludzi odejdzie od Kościoła katolickiego. Ks. Natanek jest przecież bardzo dobrze znany kard. Dziwiszowi, biskupom pomocniczym – dlaczego nie próbują z nim rozmawiać? Dekrety ogłaszane w mediach to nie jest dialog. Nie tędy droga. Gdyby taki problem dział się za czasów Karola Wojtyły, jako pasterza krakowskiej archidiecezji, to jestem przekonany, że zostałby inaczej rozwiązany.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 86 Komentarzy »

Likwidacja sumienia, czyli 22 miliony

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

Od czasu, do czasu zdarza mi sie przeczytać cos takiego, że aż musze zamrugać i sprawdzić czy po owym zamruganiu screen [po polsku: ekran – admin] wygląda tak samo. Tak, niestety wygląda tak samo, konkretnie artykuł posła J. Śniadka o wynagrodzeniach likwidatora Stoczni Gdyńskiej i Szczecińskiej.

Cytat z listu:

Dzisiaj, 14 marca 2012 roku złożyłem zgodnie z regulaminem Sejmu do Biura Podawczego Marszałek Sejmu następujące zapytanie poselskie do Ministra Skarbu w sprawie wynagradzania za likwidację Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecin:
Szanowny Panie Ministrze,

Stocznie Gdynia i Szczecin zostały utworzone i funkcjonowały jako nowoczesne zakłady przemysłowe dające zatrudnienie wysoko wykwalifikowanej kadrze technicznej i produkujące statki cenione na całym świecie. W 2009 roku, wskutek sprowokowanej brakiem właściwych działań polskiego rządu decyzji Komisji Europejskiej z 2008 roku (od której wg Najwyższej Izby Kontroli rząd się nie odwołał), Stocznia Gdynia i Stocznia Szczecin zostały postawione w stan likwidacji (w trybie specustawy, tzw. kompensacji).

Zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

1. Czy faktem jest, że zatrudnione przez rząd osoby likwidujące polskie stocznie domagają się od Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa premii za likwidację–kompensację Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecin w wysokości ponad 22 milionów złotych?

2. Jak wynagradzani są członkowie Zarządu Państwowej Spółki Bud Bank Leasing Sp. z o.o.?
W kontekście ujawnionych wysokości wynagrodzeń osób kierujących budową Stadionu Narodowego w Warszawie zwracam się do Pana Ministra o ujawnienie kontraktów Zarządu Państwowej Spółki Bud Bank Leasing Sp. z o.o., która została wskazana jako likwidator (tzw. zarządca kompensacyjny) Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecin. Zgodnie z „ustawą stoczniową” (art. 68 ust. 1) wynagrodzenia zarządcy kompensacyjnego są jawne.

3. Z jakich przesłanek wynika roszczenie wobec Państwa i jakie jest stanowisko Skarbu Państwa w tej sprawie?

Janusz Śniadek

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Tato! a Marcin powiedział, że jego tata…

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

Gen. Marek Dukaczewski to modelowy przykład funkcjonariusza zaczynającego karierę w minionej epoce (według raportu z weryfikacji WSI przeszedł w 1989 r. szkolenie GRU w ZSRS), pracującego na zagranicznych placówkach m. in. w USA, który po 1989 r. robił szybką karierę w III RP. Był m.in. attaché wojskowym w Norwegii i szefem wojskowych służb, pracował w BBN. W mediach brylował jako czołowy ekspert do spraw bezpieczeństwa państwa. Ostatnio mogliśmy go oglądać w TVN 24 komentującego sytuację i nastroje w Korei Północnej po śmierci wodza Kim Dzong Ila.

O Marku Dukaczewskim znów stało się głośno tuż przed świętami. „Rzeczpospolita” napisała, że były szef WSI ma być doradcą Ruchu Palikota w Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Tym sposobem człowiek, którego były szef cywilnego kontrwywiadu i poseł PO Konstanty Miodowicz chciał zamknąć jako „straszaka w rezerwacie postkomunizmu” zostanie doradcą w „rezerwacie na Wiejskiej” partii, która do znudzenia powtarza slogany o nowoczesnej Polsce.

Dukaczewski o sobie

Zacznijmy od początku. W książce „Długie ramię Moskwy” historyk Sławomir Cenckiewicz cytuje znajdujący się w zbiorach IPN własnoręcznie napisany życiorys Marka Dukaczewskiego z 1976 r. „W 1961 r. wstąpiłem do ZHP. W latach 1966 – 1971 byłem uczniem Technikum Nukleonicznego. W 1966 r. wstąpiłem do ZMS, gdzie pełniłem funkcję przewodniczącego koła, wiceprzewodniczącego Zarządu Szkolnego ds. ideowych, przewodniczącego Zarządu Szkolnego. W 1971 r. rozpocząłem studia w Wojskowej Akademii Technicznej na Wydziale Cybernetyki. Wstąpiłem do Koła Młodzieży Wojskowej, byłem członkiem Zarządu Koła i jednocześnie instruktorem Komendy Chorągwi Mazowieckiej oraz członkiem Wojewódzkiego Kręgu Instruktorskiego – pisał 24-letni wówczas Dukaczewski.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 4 Komentarze »

Z zamkniętymi oczami?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-16 (piątek)

Niezrozumiały pęd do tworzenia bytu wewnętrznie sprzecznego, jakim jest „międzynarodówka nacjonalistów” dopadł kolejne polskie środowisko polityczne. I jak to już było w przypadku NOP – znowu bratanie zaczęto od banderowców.

Pogrzeb “weterana” SS Galizien we Lwowie – uczestniczą w nim osobnicy ubrani w mundury Waffen SS.

Tym razem zwolennikami współpracy z wielbicielami ludobójstwa okazali się „niezależni nacjonaliści” związani z portalem Autonom.pl, którzy wybrali się do Lwowa na kongres Autonomicznego Oporu, czyli ukraińskiej odnogi ruchu. [Link]: AO w swych działaniach odwołuje się do tradycji Bandery, nazywanego w tekstach na stronie http://opir.info „największym bohaterem Ukrainy”, współpracuje także i uczestniczy w akcjach neo-banderowskiej SWOBODY (znanej już z zaprzyjaźniania się z Narodowym Odrodzeniem Polski).

Członkowie AO wprost piszą o sobie w materiałach propagandowych „My banderowcy!”. Co ciekawe, „oporowcy” mają nader szeroki krąg ideowych patronów i antenatów, na tej samej stronie można bowiem znaleźć zachwyty dla działań terrorystów z „Narodnej Woli” i wspomnienie dla nihilistycznych zabójców cara Aleksandra II. Okazuje się jednak, że sam dobór kontrowersyjnych przyjaciół polskim autonomistom nie wystarczył.

Kluczowym momentem wizyty (sądząc z relacji zamieszczonej na autonom.pl było wspólne złożenie kwiatów na Cmentarzu Orląt, a następnie w sąsiednim Memoriale Ukraińskiej Halickiej Armii, UPA i SS Hałyczyna. „Ukraińscy AN przygotowali na nasz przyjazd dwa okazjonalne wieńce, przepasane szarfami w polskich i ukraińskich barwach z adresami stron Autonom.pl/Opir.info oraz wyeksponowanym hasłem „Za Europę Wolnych Narodów! Przeciw szowinizmowi i imperializmowi!” w obydwu językach. Wyposażeni w narodowe i nacjonalistyczne proporce, a także okazjonalne wieńce, wspólnie udaliśmy się na lwowski cmentarz, z którego w zwartej kolumnie przeszliśmy na część wojskową, gdzie spoczywają obecnie ukraińscy i polscy żołnierze – wczoraj walczący ze sobą, dzisiaj pochowani zaledwie kilka metrów od siebie… Zarówno na części ukraińskiej, jak i polskiej (cmentarz Orląt Lwowskich) złożono wieńce, wygłoszono krótkie przemówienia i uczczono wszystkich poległych minutą ciszy. Był to symboliczny, lecz jakże wzruszający i ważny gest w naszych polsko-ukraińskich kontaktach, które z pewnością będą się cały czas rozwijać. Nigdy więcej bratnich wojen!” – napisali entuzjastycznie uczestnicy wyjazdu, taktownie nie wspominając o jakich „ukraińskich żołnierzy” chodzi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »