Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rzeczywistość i legenda – rzecz o Józefie Piłsudskim (2)

Posted by Marucha w dniu 2012-03-22 (Czwartek)

Od redakcj [Myśli Polskiej]i: Niniejszym zamieszczamy drugi fragment wspomnień Zygmunta Wasilewskiego, wybitnego publicysty narodowego, poświęcony analizie legendy Józefa Piłsudskiego. Tekst opublikowano w londyńskiej „Myśli Polskiej”.

Część 1 ukazała się tu:
https://marucha.wordpress.com/2012/03/15/rzeczywistosc-i-legenda-rzecz-o-jozefie-pilsudskim-1/
Admin
Piłsudski przejdzie do historii jako człowiek, któremu się udało na odbudowie państwa polskiego zrobić wielką karierę. Historia nie znajdzie w jego życiu ani jednego czynu, ani jednej idei, które by potwierdziły, że był budowniczym Polski XX wieku. Wszystko, co się o nim głosiło, wszystko, za co sam siebie miał, zapisze na rachunek legendy. Był zjawiskiem koniunkturalnym z manierami twórcy samodzielnego, mężem opatrznościowym dla tych czynników, które chciały widzieć w Polsce rzeczy w takim stanie zagmatwania, w jakim była sama natura Piłsudskiego. Taki właśnie potrzebny im był dyktator w Polsce dla poskromienia jej zakusów nacjonalistycznych.

Na tym polega dramat dziejów narodu, że ścierają się w nim dążenia tych, którzy usiłują z narodu wydobyć siły pozytywne, z dążeniami czynników, wypatrujących, gdzie są jego słabości. Znaleźć dla tych dążeń negatywnych wcielenie w jednym człowieku i zrobić go wodzem — oto zadanie twórców legendy.

Piłsudski istotnie do spełnienia wziętej na siebie roli doskonale się nadał ze względu na niepospolity dar inscenizowania swej osobistości. Łatwo było poznać jego naturę, gdy jako działacz spiskowy w podziemnym świecie socjalistycznym indywidualność swą zaznaczał. Oczywiście nonsensem legendy jest powiedzenie historyka, że Piłsudski przed Magdeburgiem „był już dzierżycielem władzy zwierzchniej w Polsce”, nonsensem obliczonym na to, że nikt sensu w legendzie nie szuka. W szerokiej opinii społeczeństwa Piłsudski tych czasów znany był tu i ówdzie z pogłosek anegdotycznych, i to ujemnych lub ośmieszających go. Nie mógł przecież dzierżyć rządu dusz w Polsce człowiek, znany z czynów takich, jak „Bezdany”, czynów, które sprowadziły na kraj epidemię bandytyzmu. Nie robił też poważnego wrażenia we Lwowie, jak pamiętam, organizator polskiej siły zbrojnej, naśladujący z całym upodobaniem i talentem odtwórczym staturę oficera austriackiego.

Tajemnicę jego natury otwierał łatwo każdy, kto poznał, że kluczem do niej jest żądza władzy dla samej pozycji, jaką ona daje, choćby tylko dla pozy. Nie trudno w tym rysie charakterystycznym dopatrzyć się potrzeby ducha artystycznego, nie oddzielającego treści od formy, czynu od gry. Mamy go wszyscy w oczach z barwnych opisów spotkania jego z Waldemarasem na posiedzeniu Ligi Narodów.

Kiedy, przerywając debaty, zerwał się ku Litwinowi z wyciągniętą ręką: pokój, czy wojna? — to przecież była scena komediowa odegrana dla efektu z wiarą we własny legendarny autorytet, ale jakże rozbieżna z rzeczywistością, którą by należało wpierw uregulować dobrą robotą dyplomatyczną. Legenda, jak widzimy, odbiera zmysł praktyczności człowiekowi, który ją gra i sam w nią wierzy, przesuwa bowiem jego psychikę na artyzm aktorski, szukający efektu doraźnego. Wyobraźnia w kierunku inscenizowania legendy idąca nadaje talentowi życiowemu charakter aktorski. Szuka wzorów lub mimo woli w nie wpada.

W naturze Piłsudskiego obok radykalizmu nowoczesnego wiele miejsca zajmował tradycjonalizm, pełen popularnych wzorów historycznych. Najmilszym wzorem Piłsudskiego była rewolucja 1830/31 roku. Ideowo porywała go podchorążówka z belwederczykiem Piotrem Wysockim. Odtwarzał ją też teatralnie, strojąc na paradę swoją podchorążówkę w mundury z tamtego czasu. Ale jakże chętnie zmieniał rolę Wysockiego na rolę księcia Konstantego. Miewało się wrażenie, że w gierkach, które prowadzi, sam nie wie, którą z tych ról odgrywa.

Otoczenie wodza, dobrane specjalnie dla celów tworzenia i realizowania legendy i niosące go na rękach, czyniło niesłychane wysiłki, aby bohatera mitu w górnej linii u-trzymać, stawiając przed nim najszczytniejsze wzory. Była to swego rodzaju zbiorowa twórczość poetycka, goniąca na wyprzódki superlatywami pochlebczymi, z coraz wy-raźniejszymi cechami deifikacji. Wytworzyła się wokół atmosfera tak narkotyzowana, że o samokrytycyzmie nie mogło w tym światku być mowy. Inaczej nie wolno tam było mówić o wodzu, jak „największy człowiek na całej przestrzeni dziejów świata”. Studia literacko-polityczne głosiły, że Piłsudski jest owym mężem „44”, widzianym przez ks. Piotra. Szukanie wzorów dla niego udzieliło się jako namiętność poetycka pisarzom. Jeden z nich, członek Akademii (F. Goetel) wystawił w teatrze dramat „Samuel Zborowski”. Były tam wyraźne aluzje, że dodatnie cechy Stefana Batorego są jakby pożyczone z Piłsudskiego, ale jednocześnie Zborowski przykro jony był na miarę Piłsudskiego. Widz teatralny opuszczał widowisko rozdarty na dwoje („ambiwalentnie”), bo przecież z tych dwu ludzi historycznych, tak łączących się w jednym wzorze, jeden drugiemu ściął głowę…

Piłsudski nadawał się na bohatera legendy. Nie tylko dlatego, że lubił ją inscenizować, lecz i dlatego także, że istotnie miał sporo właściwości atrakcyjnych: jednym podobało się w nim to, innym owo. Nie był to monolit, jak wyobrażała go legenda, ale bogate miał fragmenty. Przede wszystkim jako człowiek potrafił być w bezpośrednim zetknięciu czarujący. Tym tłumaczy się jednolitość pierścienia jego najbliższych przyjaciół. Byli to ludzie dosłownie zaczarowani. Nie brali w rachubę najcięższych zniewag, oczekując uśmiechu. Kręgi podobnych pierścieni rozszerzane były umiejętnie. Umiejętność Piłsudskiego polegała na tym, że nie nawiązywał nigdy kontaktu z nikim, czyjej wrażliwości na urok wprzód nie zbadał.

Wielu mężczyzn ma w sobie pewną dozę kobiecej kokieteryjności, ale nie każdy umie zrobić z niej użytek anteny radiowej, sprawdzającej, czy osoba zaatakowana chwyta fale fluidu sympatycznego. Piłsudski, zbliżając się do kogoś, robił krótką próbę, jak działa jego urok. Skoro dany osobnik nie reagował, odwracał się od niego i nigdy już do niego nie wrócił, oddzielając się od niego murem antypatii. Było tak na pewno i w czasach dawnych, w tzw. wiedzy tajemnej, że ludzie znali sposoby oddziaływania na siebie sugestywnego, ale to pewna, że za naszych czasów sztuka ta odżyła w kołach konspiracyjnych wtajemniczeń i działań, dzięki szerzonej wiedzy z zakresu hipnotyzmu i telepatii. Tym się tłumaczy wybitna rola, jaką odgrywają w kołach wolnomyślicieli psychologowie i psychiatrzy.

Było w tym wiele intuicji psychologicznej, mającej swe źródło nie tyle w wiedzy teoretycznej, ile w praktycznym poznawaniu natury ludzkiej. Taką wiedzą praktyczną górują nad ludźmi nawet uczonymi jednostki zawdzięczające sztukę życia kulturze naturalnej, doświadczeniu pokoleń, jeżeli te doświadczenia odbywały się w tych samych warunkach życia rodzinnego i społecznego. Nieomylna jest ta wiedza w praktyce życia ludowego, a nawet szlacheckiego, zwłaszcza na Rusi, gdzie dotąd dużo pozostało pola dla rozwoju instynktów, nie mąconych kulturą wyższą. Praktyczna znajomość duszy ludzkiej, oparta na bezpośredniej obserwacji, skoro trafi na talent odtwórczy, daje w rezultacie człowiekowi podstawy artystycznego naśladownictwa.

Zwłaszcza w zakresie objawów tak charakterystycznych jak zboczenia psychiczne. W życiorysach Piłsudskiego uwydatniony jest bardzo ważny fakt w jego życiu, że tylko dzięki niezwykłemu talentowi udawania pewnego typu obłąkania uratował się z więzienia rosyjskiego. Przeniesiony do szpitala pozostawał długo pod obserwacją bacznych psychiatrów i potrafił ich w błąd wprowadzić. W tym świetle śmiesznie wyglądają przechwałki ludzi powołujących się na swoje pobieżne doświadczenia, zdobyte ze stosunków z Piłsudskim.Sztuka poznawania Piłsudskiego była tym trudniejsza, że nie był on, jak już powiedziałem, monolitem w tych uwarstwowieniach duszy, które stanowią jakby górną nadbudowę ponad instynktem. W tej części kraju naszego, gdzie się rodził i wychowywał Piłsudski, dwór szlachecki był produktem kultury bardzo mieszanej. Krzyżowały się tam ze sobą przy kształtowaniu duszy dwa prądy tradycji: jeden z nich był litewsko-ruski z czasów Wielkiego Księstwa, drugi polski z czasów Korony, wiążącej się z Litwą państwowo, a potem usiłującej wpływem swoim tradycje litewskie w uszlachconych dworach przemóc. Ten proces pracy kulturalnej typu jagiellońskiego nie został do naszych czasów ukończony. Widać to jaskrawo na Józefie Piłsudskim, w którym unia psychiczna polsko-litewska nie była kompletna. I to było dramatem jego jako męża stanu, że rozłamy wał się. Był podwójny, jeśli chodzi o głos krwi, w każdej z tych dwu pozycji zgodny z sobą, ale podwójny. Chciał być patriotą polskim, ale w istocie był w stanie tylko ten patriotyzm naśladować według popularnych wzorów. W głębi duszy tęsknota rwała go na wschód, gdzie majaczyły się potomkowi Gedymina widoki wielkich zadań do spełnienia.

Później, gdy na uniwersytecie o-garnął go nowy prąd, mianowicie socjal-rewolucyjny i z programu swego kosmopolityczny, zrodził się w nim trzeci człowiek, ale już doktrynerski. Została jednak ta sama krew, tętniąca nałogiem odwiecznych tradycji. Ten nowy człowiek przyszedł w sukurs nie tyle Patriocie polskiemu, ile temu drugiemu patriocie litewsko-ruskiemu.

Kompleks socjalistyczny walki z caratem utrwalił się w Piłsudskim głęboko dzięki temu, że ów carat był spadkobiercą władców Moskwy, współzawodników rodu Gedymina o posiadanie ziemi ruskiej na dorzeczu dnieprowym. Podziwiamy dziedziczony zmysł kierunku u ptaków, gdy lot przedsiębiorą. Podobny zmysł pozostał Piłsudskiemu po przodkach. Decydował on o jego orientacji politycznej, gdy doszedł do władzy w Polsce.

Podstawowy ten zmysł ustawiał go dość skośnie do spraw narodu polskiego, dla którego miał tylko sentyment literacko-powstańczy po najbliższym pokoleniu i z atmosfery poezji romantycznej. Ten stosunek mógł już tylko grać, czyniąc próby pociągania ku sobie polskiej opinii patriotycznej właściwą sobie metodą kokieterii, o której wyżej była mowa. Gdy jednak opinia zachowywała się wobec tych prób z nieufnością bardzo chłodną, kończyło się na tym, że odwracał się do narodu tyłem.

Taki stosunek skośny między Litwą i Koroną znamy z dziejów ostatnich stuleci. Umyślnie wprowadziłem do tego zarysu pamiętnikarskiego motyw z XVII stulecia w postaci Paska, aby uprzytomnić, że dzieje kraju są wierną rzeką niosącą jako nowość stare rzeczy ze świata dawnego.

Stosunki między dwiema częściami Unii zmieniły się korzystnie, gdy na przełomie XVIII i XIX wieku cywilizacja polska intensywnie na Litwie i Rusi pracowała i dawała nam stamtąd Kościuszków i Mickiewiczów. Ale potem wszystko legło ugorem, w jednostkach przechowujących tradycje dawne odradzał się dawny zmysł separatywny, na ogół jednak działo się jeszcze gorzej, bo i ten zmysł ginął pod po-siewem rusyfikacji. To dawne pole litewsko-ruskie uprawiała w wieku XIX Moskwa, wykończyli swą kulturą Żydzi. Rodziły się tam takie typy jak Lednicki, znany nam tutaj z poprzednich rozdziałów.

Piłsudskiemu na przełomie wieków XIX i XX przypadła rola nowa, gdy go porwał prąd trzeci — socjalistyczny, wytwór tej najnowszej cywilizacji rosyjsko-żydowskiej. Stał się w młodym wieku, gdy szkoły kończył, człowiekiem już nie podwójnym, ale potrójnym. Odtąd z tych trojga pasem plótł warkocz swego żywota politycznego. I to był kunszt nie lada, ale całkiem nie przydatny i wręcz złowrogi w tych warunkach odrodzenia Polski, kiedy gospodarzom twórczym państwa mógł być jedynie Polak monolitowy z ambicjami tworzenia państwa narodowego na starych, polskich fundamentach.

Polsce potrzebne było na te czasy kierownictwo jednolite, płynące z konieczności zjednoczenia ziem tak długo pozbawionych łączności i niedostatecznie przedtem przetrawionych w polskiej kulturze. Wschodnia struktura Piłsudskiego potrzebie tej nie odpowiadała. Ale mniejsza o to. Najgorsze było to, że dojrzewanie Piłsudskiego przypadło na czasy propagandy socjalistycznej i że w niej szukał syntezy dla siebie i dla Polski. A to była ważna dziedzina jego psychiki i etyki, bo osobiście zdobyta. Zdobywał tutaj aparat świadomej woli, wiedząc, jak ma kształtować swoją naturę i postępować w stosunku do społeczeństwa.

Jest sprawą wielkiej wagi w metodzie rozpoznawania czyjejś działalności, co dla niego jest środkiem, co celem. Kapitalne to w tym wypadku zagadnienie umyślnie było gmatwane w celu przedstawienia opinii narodowej, że celem akcji socjalistycznej i Piłsudskiego było wywalczenie niepodległości Polski i że socjalistom za tę niepodległość należy się odbudowane państwo. Dosyć przeczytać Bolesława Limanowskiego „Historia ruchu społecznego w wieku XX”, aby spostrzec zasadniczą różnicę między programami socjalistycznymi z pierwszej połowy tego wieku, a programem polityki marksowskiej. Tam potrzebny był ruch, bo bez udziału ludu nie widziano sposobu odrodzenia Polski; tutaj potrzebne było odrodzenie Polski dla uregulowania w Polsce stosunków klasowych, bo to w niewoli wydawało się niemożliwe. Taka była różnica w ideowych schematach.

„Myśl Polska”, 15 stycznia 1960, s. 2-3.

http://sol.myslpolska.pl/

Komentarzy 18 to “Rzeczywistość i legenda – rzecz o Józefie Piłsudskim (2)”

  1. Kronikarz said

    Rozrabiał jak pijany na Wschodzie – Zaniedbywal Polske zachodnia – Sympatyzowal z dzielem bolszewii – Robil w portki w 1920 – Niszczyl Narodowcow – Wzorowal sie na wojsku konnym Napoleona – Faworyzowal litwakow i zasmiecil nimi Polske – Postawil u wladzy miernoty – Niszczyl demokracje i nie wykorzystal dyktatury – Dostal sie na Wawel pod opieke Hansa Franka w towarzystwie Kalksteina

  2. Kar said

    .. czy osoba zaatakowana chwyta fale fluidu sympatycznego. Piłsudski, zbliżając się do kogoś, robił krótką próbę, jak działa jego urok..

    mial chyba tez cos z Dyzmy Mostowicza-furiat i choleryk

  3. mgrabas said

    „(…) Piłsudski – agent pruski; wysłany przez Prusy po przegranej I wś do kontroli sytuacji w Polsce, podobnie jak inny agent żydowski Lenin do Rosji, w celu wywołania rewolucji bolszewickiej. Pilsudski to Żyd i mason; zamach majowy finansowała masoneria brytyjska. Winny zostawienia Polski bezbronnej na pastwę Hitlera. Uważany i lansowany przez współczesnych Żydów za wyzwoliciela i zbawiciela Polski. To ci dopiero żydowska podmianka. (…)”

    źródło: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/02/09/zydowskie-podmianki-matka-polka/

  4. konstanty said

    Pilsudski jest niewatpliwie najbardziej zaklamana postacia w historii Polski ( az do granic obrzydliwosci) Bardzo dobrze ze takie ortykuly sie ukazuja. Jest rzecza straszna ,ze ,,szawarc charakter,, robi za bohatera. Czas najwyzszy zwalic go z tego piedestalu. Na ten piedestal usiluja nam go wsadzic rozni ,,patrioci,, jak np : dr Jozef szaniawski – to, co ten czlowiek wygaduje przyprawia o rozstroj nerwowy.

  5. Ad. 2

    „mial chyba tez cos z Dyzmy Mostowicza-furiat i choleryk”

    – Józek był pierwowzorem Dyzmy. Dołęga-Mostowicz przypłacił to ciężkim pobiciem. Oczywiście przez „nieznanych sprawców”. Cudem uniknął śmierci.

  6. Autor: „potrzebny im był („tym czynnikom”) dyktator w Polsce dla poskromienia jej zakusów nacjonalistycznych. (…) W szerokiej opinii społeczeństwa Piłsudski tych czasów („przed Magdeburgiem”) znany był tu i ówdzie z pogłosek anegdotycznych, i to ujemnych lub ośmieszających go.”

    Również „po Magdeburgu” Piłsudski był szerzej nieznany, czego dowód odnajdujemy np. we „Wspomnieniach” gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego (wyd. Bellona, Warszawa 2003, 2008, s. 199), gdzie Dowbor-Muśnicki pisze o Piłsudskim, że w maju 1918 r. „w Korpusie [Polskim w Bobrujsku] nikt go nie znał i nawet mało kto o nim słyszał”.

    Zob.: Pierwszy wódz II Rzeczypospolitej
    http://polski.blog.ru/131924307.html
    Первый вождь II Речи Посполитoй

    Warto zwrócić uwagę jeszcze na dwie rzeczy:

    1. Wasilewski stwierdza, że Piłsudski jako produkt (i ofiara zarazem) „prądu socjalistycznego, wytworu cywilizacji rosyjsko-żydowskiej” był wykreowany przez czynniki przeciwne Polsce narodowej, a więc polskiej. Oczywiście, należy tu pamiętać, że żydowscy przywódcy „rosyjskiego” socjalizmu komunistycznego zdobywali wiedzę na temat idei socjalistycznej i organizowania rewolucji głównie w Londynie i w Paryżu (a także w Szwajcarii, Niemczech i we Włoszech), co wskazywałoby, że socjalizm w każdej postaci (liberalnej, anarchistycznej, komunistycznej) był do Rosji importowany z Zachodu, z krajów „(anty)cywilizacji Oświecenia”, a więc nie był wytworem Słowian.

    Zatem Piłsudski – jako socjalista-liberalista, czyli zwolennik socjalizmu liberalnego i przeciwnik socjalizmu komunistycznego – był również wytworem Zachodu i temu Zachodowi wiernie służył, najpierw organizując antyrosyjską, antychrześcijańską rewolucję socjalistyczną, potem wypełniając rozkazy Austrii i Niemiec, a wreszcie organizując w interesie Anglii i Stanów Zjednoczonych obalenie suwerennych polskich, katolickich rządów ludowo-narodowych, za co został przez „czynniki” wyniesiony pośmiertnie aż na Wawel.

    2. W grobowcach Wawelu leżą też dwaj inni nie-królowie, którzy gorliwie służyli Zachodowi i promowanemu przezeń usilnie w Polsce postoświeceniowemu liberalizmowi: ks. Józef Poniatowski i prezydent Lech Kaczyński.

    Płynie stąd dla Polaków wniosek, że nie powinni się dziś koncentrować na postaciach tego, czy innego Piłsudskiego (które Zachód może kreować w Polsce w nieskończoność), lecz na odrzuceniu całej zachodniej „cywilizacji Oświecenia” i swego własnego, niezrozumiałego na Zachodzie i budzącego tam od pokoleń zdziwienie, pragnienia bycia uznanymi za część Zachodu przez sam Zachód.

    To ostatnie nie zrealizuje się nigdy, dopóki Polacy będą chcieli być Polakami. Już bowiem Maurycy Mochnacki zauważył, że tzw. Zachód, to nie-polska bajka.

  7. mgrabas said

    elita żydowska w Polsce

    http://7777777blog.wordpress.com/2011/05/04/pytania-do-referendum/#comment-3809

    masońskie dzieło – UE

    http://7777777blog.wordpress.com/2011/05/04/pytania-do-referendum/#comment-3810

    ponad naszymi głowami…

  8. Cześć jego pamici KU PRZESTRODZE.

  9. DR said

    To ze szwarc charakter robi za bohatera to winna glupoty i tumiwisilizmu polactwa jak zreszta wiekszosc problemow kraju.

  10. wet3 said

    Selman – polonofob, germanofil, nadety narcyzowaty bufon, dyktator i grabarz naszej niepodleglej II RP !!!

  11. wi42 said

    Ironia losu: Poczynajac od Wroclawia i Szczecina a konczac na kazdej dziurze w zachodniej Polsce – plac, aleja lub ulica sa imienia marszalka. Co on mial z tym wszystkim wspolnego? Jeszcze jedno swiadectwo irracionalnego traktowania czynow marszalka.

  12. plk said

    Testament Józefa Piłsudskiego

    http://kotwicki.blogspot.com/2012/03/testament-jozefa-pisudskiego.html

  13. Ad. 11

    Proszę znaleźć ulicę Dmowskiego. Albo, jeszcze lepiej, Rozwadowskiego.

    Wg google – ul. Rozwadowskiego: Głogów – maleńka uliczka; Łódź – na uboczu, niewielka; Nowy Sącz – na uboczu, blisko cmentarza żydowskiego; i Kobyłka, też skromnie bardzo.

    A Dmowski? Pelplin, jakiś ogryzek,;Tuchola, też maleństwo; Działoszyn, cośtam w prawo od Piłsudskiego, Gorlice, no jest; Wasilków, boczna, niewielka.

    Więcej NIE MA. A może jest więcej?

  14. RT said

    Nie ma sie co dziwic ze legenda Selmana zyje w narodzie skoro Rydzyk robi co moze by ja utrwalic lacznie z szaniawskim i im podobnymi.

  15. MatkaPolka said

    PIŁSUDSKI TO MAJSTERSZTYK TAJNEJ DYPLOMACJI PRUSKIEJ. 95% Polaków do dziś wierzy, że był bohaterem narodowym i zbawcą Polski.

    W „wyzwolonej” po 1 wojnie Polsce Niemcy, dalej MIMO PRZEGRANEJ WOJNY utrzymywali kontrole przez osadzenie swojego AGENTA PIŁSUDSKIEGO.

    Piłsudski przejął władze z rąk Rady Regencyjnej/Stanu ( Tworu niemieckiego) w cudowny sposób wprost z Magdeburga, gdzie był internowany na własna prośbę. Oczywiście z inspiracji i na polecenie Niemiec. Przecież nie przebywał w twierdzy magdeburskiej, a cieszył się wolnością. I kto go utrzymywał, kto dawał mu na stół dzienny chleb?

    Zadaniem Piłsudskiego było niedopuszczenie do powstania silnej Armii Polskiej i silnej gospodarczo i terytorialnie Polski. Federalizacja to była koncepcja niemiecka. Po przegranej wojnie stworzenie małych przedtem nieistniejących państw buforowych. Zrealizował ja Piłsudski pod płaszczykiem Federalizacji. Nie byłoby Łotwy, Litwy, Białorusi, Ukrainy. BYŁABY POLSKA.

    Piłsudski – Socjalista i Bolszewik – ukształtowana osobowość, jako rewolucjonisty na 5-cio letnim zesłaniu kolo Irkucka wraz z innymi bolszewikami i terrorystami.

    Niemcy wysłali LENINA DO ROSJI, aby robił rewolucje Bolszewicka, a PIŁSUDSKIEGO DO POLSKI.. .( No właśnie, – po co? Przecież nie po to żeby wyzwalał Polskę , bo to już było negocjowane w Wersalu ) Polska powstała w Wersalu, a tam Piłsudskiego nie było.

    – Legiony Piłsudskiego były największą przeszkoda w rokowaniach Wersalu, bo były sprzymierzone z Niemcami. Dopiero powstanie armii Dmowskiego – Hallera zlikwidowało tę przeszkodę.
    Piłsudski po wylądowaniu w Polsce Armii Hallera (przeszkadzali Niemcy i Anglia) zaczął od jej rozbrajania.

    PIŁSUDSKI TO MASON , Rycerz Kadosz 30 stopień wtajemniczenia. Piłsudski.

    Prusy, masoneria, żydzi zniszczyli Polskę.

    Piłsudski to agent Pruski i główny wykonawca polityki niemieckiej. Głównym elementem jego gry politycznej było niedopuszczenie do stworzenia silnej Armii Polskiej Nie dopuścił do stworzenia ok. 1,000,000 Armii Polskiej ( Rozbicie Zjazdu Polaków Wojskowych w Petersburgu w czerwcu 1917 przez bojówki PPS). To była olbrzymia i konkretna szansa. Milionowa armia miałaby olbrzymie znaczenie. Zawzięty wróg Rosji Carskiej, ale nie Bolszewizmu.

    W zamian zostały tylko Brygady Piłsudskiego 20,000 o praktycznie żadnej istotnej wartości militarnej.

    Niedopuszczenie do powstania silnej armii Polskiej – polskich żołnierzy w szeregach zaborców pod koniec 1 wojny światowej. To mogła być 1,000,000 armia – wtedy polska byłaby w całkiem innej pozycji negocjacyjnej.

    Wojska polskie stały na tzw. „Linii Dmowskiego” i bolszewicy dwa razy proponowali rozejm w 23 grudniu 1919 i w 29 styczniu 1920. Bolszewikom zależało na pokoju, bo mieli na głowie walkę z Biała Armią

    W Kwietniu 1920 Piłsudski zerwał rokowania i poszedł na Kijów – zdobywać Ukrainę dla Petlury, bo przecież nie dla Polski. Samowolnie wbrew polskiemu rządowi i rządom aliantów. Brat Petlury był oficerem w wojsku Polskim Pilsudskiego. Ukraina to twór od początku masoński. !! I tak jest również dzisiaj

    Najbardziej utrwalony mit o Piłsudskim to „Cud nad Wislą”

    Piłsudski NIE BYŁ ŻADNYM ZWYCIEZCA BITWY POD WARSZAWĄ W 1920, NIE BYŁ DOWODZACYM, NIE BYŁ W OGÓLE NA POLU BITWY POD WARSZAWA.

    Wyprawa na Kijów była nieporozumieniem wojskowym i politycznym – Wojska sowieckie cofały się same.

    Pobył miesiąc w Kijowie bez celu i zaczął odwrót, ( po co wiec szedł na Kijów??), a w konsekwencji bitwa pod Warszawa. Piłsudski sprowokował bolszewików do tej wojny.!!
    Gdyby Piłsudski i poszedł z Denikinem na Moskwę nie byłoby w ogóle Komunizmu !!!

    Poszedł na Kijow wygubił 200,000 żołnierzy ( kolejny argument o niszczeniu Polskiej Armii) celowe wykrwawianie Armii.

    Wyprawa na Kijów była klęską bardzo daleka w skutkach. Polska byłaby jednolitym krajem od Dyneburga na Łotwie po Kamieniec Podolski na Ukrainie, Mińsk na Białorusi. Polska strąciła Iłłkuszte, Drysse, Połock Bobrujsk, Borusow, Słuck, Mozyrz, Starokonstantynów – to tylko straty terytorialne. Piłsudski to Główny Hamulcowy Odrodzonej i Niepodległej Polski . Niszczył zdobycze polityczne Dmowskiego – Obozu Narodowego. Odzyskanie Niepodległości to największy sukces dyplomatyczny polskiej dyplomacji, ale przecież nie Piłsudskiego. Bo Piłsudskiego w Wersalu nie było.

    Piłsudski – knuł, destabilizował i konfliktował życie polityczne Polski z trudem kształtowane po 1918. Kulminacja tego był zamach majowy 1926 – finansowany przez Anglie, a właściwie imperium angielsko niemieckie, (od ożenku królowej Victorii z księciem pruskim Albertem – Anglia i Niemcy to właściwie to samo)

    Tak samo jak Masoneria wyrosła z tego samego pnia –Templariusze i Krzyżacy –
    Masoneria to największy wróg Polski – ( Krzyżacy- potem Prusy i Tajne związki o proweniencji krzyżackiej – a w końcu masoneria)

    Piłsudski to KANALIA I SŁUGUS NIEMIECKI – nie był by taki wielki, bezczelny i pewny siebie gdyby nie zaplecze finansowe i ideowe Anglii , Niemiec i masonerii.

    Zamach majowy 1926 finansowała Anglia –

    To Hitler sam kiedyś powiedział, że uderzył na Polskę, kiedy miał pewność, że jest bezbronna i osamotniona. Ciekawe, gdzie się mieści ten ośrodek teutońskiej myśli państwowej?

    Po zdobyciu Krakowa w 1939 r. Niemcy wystawili WARTE HONOROWĄ przy grobie Piłsudskiego.
    Dlaczego??!!!!

    Dziś sługus niemiecki to Volksdeutsch Tusk, finansowany przez fundacje niemieckie, otrzymuje nagrodę Karola Wielkiego za wzorowe robienie Polski i Polactfa w tzw. „Wielka Rurę”, a powinien być sadzony przed Trybunałem za Zbrodnie Zdrady Stanu.

    Polactfo się cieszy, z „Europejskości” – a „Krzyżactfo” jak zwykle w kułak się śmieje z Polactfa naiwności.

    WYMYSŁ Z UNIA EUROPEJSKA JEST SPRYTNYM WYBIEGIEM REWANŻYZMU NIEMIECKIEGO i stoi w jaskrawej sprzeczności ze wszystkimi wcześniejszymi zapisami prawa międzynarodowego. Jest odrodzeniem się Militaryzmu Pruskiego. Jest wyzwaniem politycznym dla narodów świata.

    FRAGMENTY: JĘDRZEJ GIERTYCH, O PIŁSUDSKIM, LONDYN 1987

    Był to człowiek wielkiej pychy, oraz o umie¬jętności podporządkowania sobie ludzi i komenderowania nimi. Miał właściwości osobistego czaru, który pociągał do niego ludzi. Miał także rodzaj zdolności hipnotycznych, które sprawiały, że niektórzy ludzie ulegali mu w sposób irracjonalny, wcale nie dbając o to, jakie są rozumowe podstawy jego polityki. Przy tym, był to nie tylko rewolucjonista, wyznawca Marksa i sojusznik i stronnik rewolucjonistów rosyjskich.

    Był to także swojego rodzaju romantyk, ożywiony irracjonalnie uczuciami, które wywo¬dziły się — poprzez środowisko szlacheckie na Litwie, z którego wyszedł — ze wspomnień powstania styczniowego, a także i polskiej poezji romantycznej. Wszystko to sprawiło, że budził on w pewnych kołach sympatie i potrafił pozyskać duże zastępy zwolenników idących za nim w sposób uczuciowy i wytworzyć z nich całkiem duży obóz polityczny.

    Na obóz ten składali się rewolucjoniści, socjaliści, stronnicy Marksa. Składali się także romantycy, romantyczni miłośnicy dążeń powstańczych, gorący i naiwni patrioci, wyobrażający sobie, że „czyn” typu powstańczego. Jest właściwą drogą do wyzwolenia Polski.
    I składali się ludzie, którzy przede wszystkim nienawidzili carskiej Rosji i dla których obalenie w Rosji caratu było celem ważniejszym od wyzwolenia Polski.

    Wszyscy razem stali się w polskim narodzie wielkim obozem proniemieckim. Obozem, którym w istocie kierował wpływ polityczny niemiecki.

    Są tacy, którzy myślą, że Piłsudski przyczynił się w pierwszej wojnie światowej do odbudowania niepodległej Polski — czy nawet te niepodległość odbudował — i że w bitwie warszawskiej w 1920 roku pobił Rosję.

    Ci co tak mysią, wyobrażają sobie czasem, że doszli do tych poglądów własnym rozumem i przestudiowaniem historii. W istocie, są oni ofiarami złej, szkodliwej dla Polski propagandy. Zostali przez tę propagandę przerobieni, a nawet w istocie, jakby zahipnotyzowani.

    Propaganda ta jest dziełem sił wrogich Polsce. Jej głównym celem jest spowodowanie, by większość Polaków uformowała się we front polityczny, posłuszny Niemcom. Piłsudski jest znakomitym symbolem poddania się Polaków polityce niemieckiej. Kto wierzy w Piłsudskiego jest już przez pół zdobyty dla polityki niemieckiej i jej celów. Wpływ niemiecki zresztą w chwili obecnej tylko w małym stopniu działa bezpośrednio

    Propaganda niemiecka sączy, kropla po kropli, hasła propagandowe, dogodne dla Niemców, a w istocie wrogie polskiemu narodowi. Wśród tych haseł, sączy ona uwielbienie Piłsudskiego i jego kult.

    Ta propaganda Piłsudskiego jest dla Polski niezmiernie szkodliwa. Trzeba jej się koniecznie przeciwstawić. Trzeba sprawić, by większości Polaków, a zwłaszcza Polakom młodym, spadło bielmo z oczu i by nareszcie zaczęli widzieć i rozumieć prawdę.

    Największą winą Piłsudskiego wobec polskiego narodu jest, że całożyciową swoją działalnością wepchnął politykę dużego odłamu polskiego narodu, a potem polskie państwo na złą drogę polityki zagranicznej, mianowicie na drogę podporządkowania Polski dążeniom niemieckim. Polityka zagraniczna — to była istota polskiego losu. Polska odzyskała w latach 1918-1919 niepodległość, bo przytłaczająca większość polskiego narodu prowadziła dobrą, słuszną, prawidłową politykę zagraniczną. Niepodległość Polski zawaliła się w roku 1939 — bo trzynaście lat rządów Piłsudskiego i piłsudczyków poprowadziły Polskę po drodze błędnej, samobójczej, bezpośrednio prowadzącej ku katastrofie, polityki zagranicznej

    Ogromna cześć Polaków, to byli ludzie wprawdzie kochający ojczyznę i nieraz żarliwie Polsce oddani, ale mający pojęcia polityczne niemal dziecinne i oceniający sprawy polityczne prymitywnymi formułami demagogicznymi, a nie założeniami politycznego rozumu. Ten naiwny i uczuciowy gatunek ludzi stał się podatnym materiałem do poczynań pozornie efektownych i budzących nawet zachwyt

  16. JO said

    Beszczelny WP Lucki Ze Zwiazku Szlachty Polskiej na pytanie jaka jest historia Ukrainy, podawal link do bodajrze Wikipedii-tresci Encyklopedii Internetowej I z Duma Twierdzil Ze Powstaje Wlasnie Narod Ukrainskie w Swiadomosci Mas Ukrainy

    Lucki proponowal oficjalnie Kazdemu w Zwiazku Szlachty Polskiej wstapienie do Rycerzy Kolumba, gdzie Zapewne zajmuje wysoki stoping wtajemniczenia

    Dzis mozna powiedziec, ze nie tylko Ukraina jest Tworem Masonskim, ale I PRL Bis, Tworem Masonskim w ktorym Masoneria zdradza Polske jak Zawsze Ja likwidujac poprzez eliminacje Polakow oraz eliminacje Ducha Polskiego…WIARY KATOLICKIEJ….przeklamanie, likwidacji wiedzy o historii POLSKI

  17. JO said

    I Taki Zwiazek Szachty Polskiej , Masonski jest dzis Patronem Wiedzy o Konstytucji 3 Maja …….biedne dzieci, Kopana wciaz Polska…

  18. JO said

    Tu mozna znalezc geneze Lansowanego Terminu Przez Zwiazek Szlachty Polskiej – „Szlachta Polska Wielu Narodow” . Osoba Pilsudskiego u Liderow Zwiazku jest bezkrytyczna. Jak widac Duch Pilsudskiego Wiecznie Zywy I w tym Zwiazku

    Jakim trzeba byc bezczelnym lansujac termin Szlachty Polskiej wielu Narodow, podczas gdy Szlachta Zwala sie Jednym Narodem Szlacheckiem

    ….na pytanie , Czemu od tylu lat Istnienia Zwiazku jest tylko okolo 600 przynaleznych, Odpowiedz padla, ze ONI nie Potrzebuje wielu czlonkow.

    Liczac tylko 10 procent populacji Polakow to potencjalnych przynaleznych jest okolo TRZY. MILIONY LUDZI!!!! W samej tylkoPRL BIS

    Mozna Sabine od powiedziec, po co ten Zwiazek Powstal I jakie zadanie Hamulcowego Odgrywa

Sorry, the comment form is closed at this time.