Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tuskówna tatuś glancuś

Posted by Marucha w dniu 2012-03-28 (środa)

Normalnie guzik nas obchodzą blogi żon, kochanek, dzieci, stryjków i rodzeństwa zarówno „celebrytów”, jak i mężyków stanu. Tu jednak sprawa jest trochę inna. – admin.

Herr Thusk z byłych Prus urabia małolatów naiwnych z prowincji oraz „młodych wykształconych z wielkich miast” (taki jego mać target), zarzucając POnętkę na wędce w postaci bloga córuchny (http://www.makelifeeasier.pl/ ), którego niestrudzenie promują na Onecie.

Oto dwa komentarze o tej rządowo-familijnej http-ściemie pt. „uczyń życie łatwiejszym”:

„Wystarczy się przyjrzeć temu blogowi od strony technicznej i merytorycznej! Profesjonalna stylizacja, profesjonalny fotograf, profesjonalna obróbka zdjęć z retuszem – to jest „domowy blog”? Widać na kilometr, że nad tym pracuje sztab PR! Oczywiście, że to jest promocja jej ojca. Ten blog ma trafiać do takich wieśniar jak ty, które urwały się z głębokiej prowincji, przyjechały do większego miasta i wydaje im się, że są lepsze od tych, których tam zostawiły, a Kasia Tusk – taka ładna, mądra, nowoczesna, ładnie ubrana – ma być dla nich wzorem! Tylko taka wieśniara jak ty jest zbyt tępa, żeby głębiej się temu przyjrzeć; myślisz idiotko, że jak Tusk zostanie zrównany z ziemią, co nastąpi niedługo, ktoś jeszcze będzie tego bloga w taki sposób prowadził? Czy myślisz, że będzie się na onecie nadal pojawiać jego promocja?
A do tych wszystkich mądrych urzędniczek, które, zamiast pracować, wpisują tu swoje mądre rady o wzięcie się do roboty, to właśnie przed chwilą przelałem na rzecz US ponad 70.000 złotych podatku VAT, i tak co miesiąc, nie wspominając o innych podatkach, więc to wy się bierzcie do roboty, bo to ja was, nieroby, utrzymuję, to z moich pieniędzy są opłacane wasze pensje i marketingowe sztuczki Tuska z bezwartościowym blogiem jego córki włącznie.”

„Człowieku, mieszkałem na „zachodzie”, do którego tak bardzo aspirujesz wraz ze swoją rodziną poprzez durne zakupy w galeriach za wirtualne pieniądze żydowskich bankierów, i widzę, co się w tym kraju dzieje. Stajemy się zakładnikami Brukseli poprzez ręce byłych esbeków i w moim przekonaniu już nie jesteśmy niepodległym państwem. Nie musisz mnie lubić i życzyć mi dobrze, to taka nasza Polska mentalność, ale pomyśl człowieku o swoich dzieciach i wnukach, w jakim kraju będą żyły za 20/30 lat. Zniszczono przemysł, wciskając nam, że bezmyślna konsumpcja w amerykańskim stylu, którą promuje Pani Kasia, to droga do sukcesu. Jeżeli choć trochę interesujesz się ekonomią (każdy powinien), to zobacz, do czego ten styl życia doprowadził przeciętną amerykańską rodzinę. Niestety, takich informacji trzeba szukać samemu. Jadąc autostradą Kulczyka w eremefie o tym nie usłyszysz.
Zacznij mniej solić, dużo zdrowia!”
(http://uroda.onet.pl/forum/kasia-tusk-klasyka-dla-kazdego,2,614173,0,czytaj-strumien.html)

Jak się ma kretyńskiego premiera, to warto przypominać wzorce zza granicy:

„Czy Węgrzy są dziś wolni? Czy wolnym jest ten Węgier, który tonie w długach? Czy wolnym jest ten Węgier, dla którego własny dom pozostaje tylko marzeniem? Czy wolnym jest ten Węgier, który po trzykroć zastanowi się czy ma przyjąć nowe dziecko? Czy wolnym jest ten Węgier, który od lat nie znajduje pracy? Czy wolnym jest ten Węgier, którego dziecko chodzi głodne? Czy wolnym jest ten kraj, gdzie ze 100 forintów podatku, 90 idzie do wierzycieli? Czy wolnym jest ten kraj, który zamiast stać na twardym gruncie, grzęźnie w długach?[…]

Wolność oznacza dla nas to, iż nie jesteśmy gorsi od innych. Oznacza też to, że i nam należy się szacunek. Oznacza, że pracujemy dla siebie i za siebie, i nie spędzimy naszego życia jak niewolnicy zadłużenia. Oznacza również i to, że nie można odbierać nam dachu nad głową, naszych domostw. Wolność oznacza, że i my mamy prawo do otrzymania szansy, byśmy sami mogli zapracować na swój rozwój. Ani rozwoju, ani dobrobytu, ani sukcesu nie prosiliśmy od nikogo w prezencie. Na rzecz tych wartości zawsze pracowaliśmy i dzisiaj pracujemy. Pragniemy tylko szansy na sensowną pracę. Zabiegamy tylko o rozsądną i sprawiedliwą możliwość wyjścia z zadłużenia. Wolność oznacza to, że sami ustanawiamy prawa rządzące naszym życiem, że my sami decydujemy, co jest dla nas ważne, a co nie – według oglądu węgierskiego oka, według węgierskiego sposobu myślenia, idąc za rytmem węgierskiego serca. Dlatego to my sami piszemy naszą Konstytucję. Nie potrzebujemy kogoś, kto by prowadził nas jak osła. Nie potrzebujemy też niechcianej pomocy obcych, którzy prowadząc nas za rękę, chcą sterować naszymi poczynaniami. Dobrze znamy naturę nieproszonej pomocy towarzyszy. Umiemy ją rozpoznać nawet wtedy, gdy skrywa się ona nie za postawnym mundurem, ale dobrze skrojonym garniturem. Pragniemy, by Węgry mogły same zająć się sobą. Dlatego też obronimy naszą Konstytucję, która stanowi rękojmię naszej przyszłości.”

Przemówienie Viktora Orbána w dniu święta narodowego Powstania i Walk o Wolność 1848-49, Budapeszt, Pl. Kossutha, 15 marca 2012.(http://www.blogopinia24.pl/polityka/121-przemowienie-orbana)

Proponujemy zrobić z bloga Kasi T. taczki, tzn. wykupić za pieniądze podatnika domeny w kilku językach (machlebenleichter.de; rendsvieplusfacile.fr; rendivitapiufacile.it) i przekładać te polskie bzdety z automatu. Może wtedy pozbędziemy się Wielkiego Szkodnika pod hasłem „Zamieńmy Buzka na Tuska!”. Niech go brukselska otchłań wreszcie pochłonie!

Zygmunt Korus
http://www.blogopinia24.pl

Komentarzy 12 to “Tuskówna tatuś glancuś”

  1. Jurand said

    Takich komentarzy jak te 2, szczególnie ostatni jest coraz więcej na mainstreamowych stronach. Oni zwyczajnie nie nadążają już z ich usuwaniem. Polacy powoli się budzą. Ten proces będzie przyspieszać w miarę tracenia przez reżimowe media (akurat w naszym przypadku uzasadnione jest mówienie o reżimie) siły oddziaływania. Wszystko jest jeszcze do zrobienia, propagandy o takiej sile nie da się tak łatwo odkręcić, ale to się już zaczęło.

  2. dumny Polak said

    A dodatku ona tam zawsze występuje w stylizacjach tych samych marek np: H&M, Peek& Clopenburg, Zara itp.- takie nie drogie, nie tanie, w sam raz. A jak coś drogie, to zawsze przecież można sobie podarować odrobinę luksusu. I te strasznie infantylne wpisy, które są po prostu niedopuszczalne dla absolwentki psychologi Uniwersytetu jakiegokolwiek, po prostu żenada. Ale cóż Kasia „miała pomysł na siebie” i po prostu jej się udało, a reszta tylko narzeka.

  3. dumny Polak said

    Córka Palikota w celu promowania tatusia, jeżeli takową ma, to pewnie nakręciłaby jakiegoś pornola z murzynem, jak mu robi loda a on jara zioło w tym czasie, który „przez przypadek” wyciekłby do internetu- coś ala Paris Hilton i Kim Kardashian.

  4. Joanna said

    ad/3
    Palikota to promuje łonet pokazując fotografie jego „chałupy” na suwalszczyżnie. Że niby taka bidna, stara ta chałupa i skromna jak jej właściciel (który jest taki operatywny, że się majątku dorobił-dlatego na niego głosowali). Komentarze pod chałupą na onecie zgodnie z zamierzeniem były pełne sympatii dla ludzkiego palikota.
    Tymczasem tych chałup na posiadłości jest pięć, wszystkie nowiutkie, robione” na stare. Do tego bardzo dobry szmat ziemi z naturalnymi bogactwami pod nią. Wystarczy mała korekta, po zagospodarowaniu łupków, w ustawie, że do właściciela należy ziemia i to, co pod nią.

  5. Walerian Dąbrowski said

    Naleciałość nawet od wielu pokoleń ma u mnie niezbywalne prawo gościa i to całkowicie pełne i nic więcej…………………………….. Naprawdę nic więcej. Samo obywatelstwo nie daje wszystkich praw, zarówno dziedziczone jak i to nabyte. Tak mówi Polskie prawo.

  6. wet3 said

    @ Joanna
    Lepiej by zrobili gdyby pokazali „palikocie” konta na Karaibach i, byc moze, w bankach szwajcarskich…

  7. Rysio said

    re 4. Pani Joanno

    „Nic tak nie kosztuje jak pokazywanie, że się żyje w ubóstwie” Ghandi

  8. Rysio said

    re 5. Walerianie Dąbrowski – jeżeli jakiś mongoł w XIII wieku, przeleciał twoją pra….pra babkę jak sadziła kartofle za miedzą – czy to znaczy, że ty masz tylko „…niezbywalne prawo gościa i to całkowicie pełne i nic więcej……… Naprawdę nic więcej….” ????

    🙂

  9. maran said

    tu jest CIEKWA info. Ciarki przechodza.
    Mysle, ze takich “produktow” bedzie wiecej.
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/03/28/przyzwyczajanie-ludzi-okladka-portfela-kierowcy/

  10. Pokręć said

    Jaka jest róznica między Jolą Rutowicz a Kasią Tusk?
    Ano, ta pierwsza jest znana z tego, że jest znana a ta druga jest znana z tego, że jej tatuś jest znany.

  11. wet3 said

    Tuskowna powinna zaprzyjaznic sie z Bolkowa Maria Wiktoria i zajac sie kabala – bno tam sie tylko nadaje. Widac, ze jablko pada niedaleko od jabloni i obie te latorosle sa takimi samymi mendami spolecznymi jak ich „tatuncie”!

  12. Kronikarz said

    ! jakież to tuskowe wejrzenie !

Sorry, the comment form is closed at this time.