Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pożegnanie strażnika pamięci narodowej

Posted by Marucha w dniu 2012-03-30 (piątek)

Bliscy, znajomi, współpracownicy i wiele osób wdzięcznych sędzi Marii Trzcińskiej za ujawnienie i nagłośnienie przez nią prawdy o niemieckich zbrodniach na Polakach popełnianych w obozie koncentracyjnym KL Warschau oddało jej wczoraj ostatni hołd. Pogrzeb odbył się w kościele pw. św. Katarzyny na warszawskim Służewie. Urna z prochami śp. Marii Trzcińskiej spoczęła na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.

Pogrzebową Mszę św. odprawił proboszcz miejscowej parafii ks. prałat Józef Maj. Eucharystię koncelebrował ks. Stanisław Małkowski, znany zwłaszcza z czasów PRL niezłomny kapelan „Solidarności”, a homilię wygłosił ks. Janusz Godzisz, były proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Woli. Kaznodzieja nazwał sędzię Trzcińską bohaterką naszych czasów i „niezłomnym strażnikiem pamięci narodowej”.

Sędzia Maria Trzcińska zmarła w grudniu ubiegłego roku w swoim mieszkaniu w Warszawie. Podczas wieloletniej pracy w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce odkryła materiały i relacje Polaków świadczące o utrzymywaniu przez Niemców na terenie Warszawy obozu koncentracyjnego. Podczas II wojny światowej hitlerowcy zamordowali w nim co najmniej 200 tys. naszych rodaków. W 1995 r. przekazała wyniki swoich badań do niemieckiej prokuratury w Monachium, która prowadziła własne dochodzenie w tej sprawie.

– Sędzia Maria Trzcińska to warszawska Antygona – rozerwała zasłonę milczenia, która okrywała potworną zbrodnię dokonaną na Polakach – podkreślał wczoraj Władysław Terlecki, przewodniczący Komitetu Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau. Podkreślał też, że prawda odkryta przez śp. sędzię Trzcińską jest do tej pory niewygodna, zwłaszcza dla rządzących. – Główna Komisja nie wydała komunikatu o zakończeniu śledztwa. Dopiero po latach zrozumieliśmy, o co chodzi. Brak oficjalnego komunikatu umożliwiał „kontynuowanie” śledztwa, skoro nie zostało ono rzekomo zakończone. Prowadzili je potem różni prokuratorzy, którzy opierając się na tym samym zasobie dokumentów, dochodzili jednak do zupełnie innych wniosków. Była to próba cichego podważenia śledztwa sędzi Trzcińskiej – podkreślił Terlecki. Zaznaczył, że dziś widoczne są już skutki takich działań. Obecnie sugeruje się, że KL Warschau to nie był obóz zagłady, ale obóz pracy. Do tej pory nie udało się zbudować nawet pomnika ofiar, a najważniejsze świadectwo zbrodni hitlerowskich – komora gazowa, w której uśmiercano Polaków pod Dworcem Zachodnim, została w latach 90. zniszczona. Sędzia Trzcińska czyniła starania na rzecz upamiętnienia Polaków wymordowanych w KL Warschau.

Władysław Terlecki zaznaczył, że przyczyną tej niechęci do odsłaniania prawdy o KL Warschau jest fakt, że zaraz po II wojnie światowej Sowieci na tym miejscu kaźni utworzyli obóz NKWD i SB dla Polaków walczących z czerwonym zniewoleniem. Dlatego, jak podkreślił, ignorowano i ośmieszano również sędzię Trzcińską. – Usiłowano jej głos zagłuszyć. Jedynie Telewizja Trwam i Radio Maryja miały odwagę dać możliwość głoszenia prawdy – przypomniał przewodniczący Komitetu Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau.

Mariusz Bober
http://naszdziennik.pl/

Przypominamy, iż „profesor” Bartoszewski niemal z pianą na ustach zaprzeczał istnieniu KL Warschau. Ciekawe, dlaczego. – admin

Komentarzy 25 to “Pożegnanie strażnika pamięci narodowej”

  1. JO said

    Gdzies mam atrykul , ktory NEGUJE odkrycia SP Marii Trzcinskiej mowiac, ze to Zydowska Podpucha by uwioarygodnic Komory Gazowe…itd…

  2. Kar said

    Sędzia Maria Trzcińska to warszawska Antygona – rozerwała zasłonę milczenia, która okrywała potworną zbrodnię dokonaną na Polakach – podkreślał wczoraj Władysław Terlecki, przewodniczący Komitetu Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau..

    wielkie slowa-wielka tragedia-mit-kolejna sciema, i czas pokaze wkrotce jaka z niej byla Antygona

  3. Kapsel said

    Przypominamy, iż “profesor” Bartoszewski niemal z pianą na ustach zaprzeczał istnieniu KL Warschau. Ciekawe, dlaczego. – admin

    Wcale nie będę zdziwiony jak któregoś dnia usłyszę….Cierpienie , holokaust ,zagłada,ludobójstwo i temu podobne terminy i określenia,jest opatentowane prawem międzynarodowym i ma się odnosić tylko i wyłącznie w stosunku do narodu żydowskiego.

    Oczywiście za okresy ochronne dla patentu trzeba płacić…..żydki szybciutko udowodnią że właśnie zapłacili za ten patent już tyle że jeszcze trzeba im zwracać i to z olbrzymia nawiązką.

  4. Walerian Dąbrowski said

    Z całą pewnością pani Sędzina M. Trzcińska była osobą niewiarygodną. Rozgłaszając jakoby istnienie obozu zagłady w samej Warszawie, wystawiła Sobie świadectwo niewiarygodnej Osoby.K L Warschaujak sama nazwa wskazuje nie mógł być obozem zagłady ani nawet przymusowej pracy. Ustawiona tam instalacja gazowa była wykorzystana do celów gospodarczych a dowodzi gemu zabranie jej w inne bardziej przydatne miejsce w dobie ogólnego kryzysu, w latach 90-tych. Przez ten obóz o charakterze rekreacyjnym w czasie wojny przewinęło się ponad 200.000 naszych szczęśliwych Rodaków a i po wojnie pełną parąprzyjmował w swoje podwoje narybek patriotycznie nastawionej części społeczeństwa.Był to z całą pewnością obóz rekreacyjny Hitler- jugent a następnie pionierów internacjonalizmu. Pamiętam jak o nim usłyszawszy wspomniałem, to ojciec wyzwał mnie od smarkaczy. Pewnie jako warszawiak wiedział więcej i dlatego zakazał nawet wspominać o tym we wczesnych latach 50-tych. Mój Ojciec się zdenerwował wielce tłumiąc moją ciekawość całkiem niezdrową, natomiast szacowny pan profesor Bartoszewski spienił się z powodu skromności wobec jego znajomych pracujących w kadrze obozowej.

  5. krystyna said

    A gdzie sa ci” polscy ” biskupi ,ktorzy z taka pompa uczestniczyli w pogrzebie prawdziwego „polskiego” patrioty ateisty Geremka?
    Widac wg starego porzkadla ,ze koszula bliska ciala.
    A dyzurni maciciele Jo i Kar co robia na tej stronie.
    Idzcie na onet, tutaj nikt nie traktuje powaznie waszych wypocin.

  6. JO said

    ad.5. Prosze nie mnie nazywac macicielem. Napisalem tylko, ze mam taki atykul.

    Osobiscie uwazam, ze …co tam uwazam, jestem przekonany o obecnosci tam obozu a ten artykul uwazam za zydowska kontrabande….

    Do czego nie jestem przekonany – to komory Gazowe. Jedank sam oboz oczywiscie tam istnial i ilosci ludzi tam zabijanych uwazam za Wiarygodne ….

  7. Obserwator said

    Żydzi chcą za wszelką cenę utrzymywać mit, że to oni tylko byli ofiarami II wojny światowej. Choć wśród ofiar zginął ich niewielki procent i no przez ich współplemieńców. Może się boją, że odszkodowania będą musieli oddać złodzieje-kombinatorzy. I jeszcze jedno. Mało się pisze o tym, że żydzi stali po dwóch stronach konfliktu. Działali na korzyść Hitlera, finansowali go, służyli w jego armii i rządzili całą Rosją od początku rewolucji do dziś. A na początku wojny szli ramię w ramię z wrogami POLSKI i byli kolaborantami największymi dwóch naszych wrogów. Żydowskich Niemiec i żydowskiej Rosji.
    To była wojna aszkenazyjskich żydów z sefardyjskimi, reżyserowana przez żydomasonerię światową. Największym wrogiem ludzkości jest nie kto inny jak ŻYD i krzyczeć o tym trzeba głośno.

  8. Rysio said

    re 7. W XX wieku zostało wymordowanych 200 milionów ludzi.

    Zawsze gdy rozmowa schodzi na żydowski holokaust i 6 milionów ofiar – przypominam, że to tylko 3 % z całości tj. 200 milionów wymordowanych w XX wieku.

    I zadaję pytanie: kto wymordował te pozostałe 97%, te 194 miliony?

    Z reguły następuje wtedy niezręczna cisza i tylko słyszę wyładowania elektryczne w mózgach moich rozmówców.

  9. Joanna said

    ad/2
    Jak czas pokaże panie Kar? Przez zamilczanie czy ośmieszanie?

  10. wet3 said

    @ Krystyna (5)
    Proszenie obrazac ludzi bez powodu.

  11. zofia said

    Zobaczcie jak walczymy o prawde, tylko my RM i TV Trwam.
    Szkoda,ze walcza o POLPRAWDE bo przemilczaja ze to zmarly tragicznie (a nie polegly) prez. L Kaczynski NIE DOPUSCIL DO POWSTANIA KL WARSCHAU.
    Polacy ktorzy polegli, zostali zamordowani w IIWS powinni miec pomniki w kazdym miescie a nie Lech Kaczynski o co walczy PiS, J Kaczynski i oczywiscie o. dyr. !!!

  12. Kar said

    re:9

    Jak czas pokaże panie Kar? Przez zamilczanie czy ośmieszanie?

    pamieta Pani sprawe Nowak-Jezioranski, Milosz, Walesa, …i inne hobby-idealy, ktore sie zdeaktualizowały absolutnie. Sa dzisiaj stare i zdemoralizowane, i leza przysypane metrowa patyna gdzies na gornej polce. Co wg Pani tutaj jest osmieszaniem-zamilczaniem? Boi sie Pani konkretow-postawienia kropy nad „i”..?

  13. Shakespear said

    http://www.werttrew.fora.pl/zaslyszane-opowiesci-i-legendy,9/kl-warschau,129-180.html

    „Z dużym zainteresowaniem przeczytałem ten długi i już chyba w znacznym stopniu archiwalny wątek.
    Kwestią KL. Warschau interesuję się od dawna i poznałem już chyba większość możliwych interpretacji i stanowisk dot. tego tematu.
    Pomimo upływu lat i różnych inicjatyw stan wiedzy nt. obozu, hipotetycznej komory gaz. i liczby ofiar nie zmienił się wiele. Chociaż jest widoczna pokusa zamknięcia tematu po wydaniu przez IPN pracy dr. B. Kopki (który jakkolwiek będąc b. poczciwym człowiekiem, lecz niemającym większego pojęcia o problemie obozów niemieckich – doktorat robił z „resortowych” obozów pracy lat 44-56) został „oddelegowany” niejako do tematu, którego historycy z tzw. nazwiskami wystrzegają się jak zarazy. Dlaczego? Chyba wpisy i komentarze w tym wątku są reprezentatywne dla stanu wiedzy i podejscia różnych oficjalnych czynników.

    Podczas kwerendy prowadzonej podczas opracowywania scenariusza do filmu o KL.W. spotkałem większość osób publicznie zabierających głos w tym temacie, łącznie z Ś.P Prezesem J. Kurtyką, który radykalnie zmienił podejście IPN-u do problemu i osobiście zaproponował p. sędzi Trzcińskiej wydanie jej opracowania wydanego przez Polwen razem z pracą dr. Kopki jako swoisty dwugłos w sprawie KL.W. Niestety osobiste doświadczenia (b. trudne) p. Trzcińskiej i jej aktualny stan psychiczny oraz wpływ wielu (zdziwilibyście się jakże oryginalnych) osób z jej aktualnego otoczenia odwiódł ją od tego. Szkoda, bo wydanie jej tez nt. KL.W. pozwoliłoby zmienić odbiór zewnętrzny dyskusji z pojedynku pomiędzy tzw. „oszołomami” a „racjonalnymi historykami” na merytoryczną dyskusję,a co za tym idzie pozwoliłoby być może na rozpoczęcie rzetelnych badań i solidnej kwerendy, na którą czekają m.in. Biblioteka Kongresu, Bundesarchiwum, Archiwum w Petersburgu i kilka innych adresów. Są poważne przesłanki, że tam spoczywa wiele dowódów na istnienie i charakter KL.W.

    Myślę, że teraz po tych kilku latach warto zrobić kolejne resume, które mogłoby dać początek nowemu etapowi badań. Osobiście odbieram fakt niewyjaśnienia kwestii KL.W. jako skazę na „przyzwoitości” różnej maści decydentów, ale też trochę na swoim „poczuciu” jako warszawiaka. Można by o tym jeszcze wiele, ale nie wiem czy jest potrzeba wśród Koleżeństwa aby „odgrzewać” ten wątek .

    Na koniec powiem jeszcze, że kilka lat temu, TVP wycofała się z finansowania dokumentu o KL.W. Myślę, że tego już nie muszę komentować.”

  14. 25godzina said

    >Przypominamy, iż “profesor” Bartoszewski niemal z pianą na ustach zaprzeczał istnieniu KL Warschau. Ciekawe, dlaczego. – admin

    Bo taki dostał rozkaz od oficera prowadzącego?

  15. Lech Kaczyński – jako Prezydent Warszawy – kluczył i niemrawo podchodził do lokalizacji pomnika ofiarom KL-Warschaw. W TV TRWAM – owszem – obiecywał i na tym się skończyło. Były pilniejsze i bardziej priorytetowe sprawy.
    Ot chociażby tu pokazane [ 30.03.2012]:
    Zasługi Lecha Kaczyńskiego – wizyta w 2006 r. w Izraelu w obrazkach
    http://jozefbizon.wordpress.com/2012/03/30/wizyta-w-2006-r-w-izraelu-prezydenta-rp-lecha-kaczynskiego-w-obrazkach/

  16. Joanna said

    ad/12
    Ja się niczego i nikogo nie boję prócz Pana Boga. Pan tak na wyrost, czy coś wie? Śp.sędzia Trzcińska walczyła o prawdę, okoliczności wskazują, że dla trzymających władzę, bardzo niewygodną prawdę, i tyle. Można przypuszczać, że gdyby tu chodziło o pewną mniejszość, to jużci cały świat by wiedział.

  17. Kar said

    re:16

    Śp.sędzia Trzcińska walczyła o prawdę, okoliczności wskazują, że dla trzymających władzę, bardzo niewygodną prawdę, i tyle..

    no dobrze niech tak zostanie. Punkt dla Pani, i bedzie Pani oczywiscie b. konsekwentna w swoich przyszlych opiniach odnosnie powyzszego tematu..mam dobra pamiec

  18. Tera said

    # 14
    Zadnego rozkazu nie potrzebowal. Zyd bartoszewski wie ze bylby ukamienowany gdyby potwierdzil istnienie obozu lub gazowania Polakow co przeczyloby zydowskim klamstwom o wylacznosci ich cierpien i smierci w komorach gazowych – ktore nie istnialy.

  19. GW said

    Urna z prochami śp. Marii Trzcińskiej spoczęła na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.

    Katolicy sie ‚moga’ spalac dawac?
    Prosze o elucydacje, Panie Marucho dziekujac zawczasu.

  20. Marucha said

    Re 19:
    Z tego, co wiem, p. Maria Trzcińska życzyła sobie normalnego pogrzebu, a nie kremacji, której dokonano najwyraźniej z woli nagle i nieoczekiwanie odnalezionej rodziny.
    Tradycja katolicka zawsze była przeciwna paleniu zwłok. Czy jednak był to jakiś oficjalny zakaz, nie wiem. Obecnie Kościół tego nie zabrania, bo jest postępowy.

  21. GW said

    Ad 20

    Dziekuje bardzo i… posoborowo-postepowo.
    Szczerze, Panie Marucho.

  22. Carlos said

    Chwala P.Trzcinskiej-kupcie sobie Jej ksiazke i wtedy pogadajmy!

  23. Przecław said

    Obok prof.Terleckiego równie , a może jeszcze bardziej znamienne mowy żegnające naszą ukochaną ś.p. Mariannę Trzcińską na jej ziemskiej droze życia wygłosili prof.Jacek Wilczur oraz prof.Włodzimierz Bojarski, który poprzednio badał urządzenia komór gazowych od strony technicznej.
    Zapamiętałem stwierdzenia, że Polaków mordowali nie hitlerowcy, jak oficjalnie twierdziła propaganda PRL, ani tymbardziej nie „naziści”, które to określenie w w swojej skrótowej i mylącej formie zostało przywleczone z zakłamanego Zachodu a ma na celu rozmyślne zamaskowanie sprawców największych zbrodni w dziejach ludzkości.
    Wśród mordujących byli także ci niemcy, którzy nie zgadzali się z Hitlerem, lekceważyli go, nie byli członkami NSDAP, a jednak gorliwie, z pełnym zaangażowaniem dokonywali ohydnych zbrodni. Byli kierowani niemiecką nienawiścia do Slowian, do Narodu Polskiego jednoczącego słowian, która to nienawiść jest znacznie starsza niż Grunwald.
    Od siebie dodam, że ofiarami niemców na terenie wysp Brytyjskich i Irlandii była tamtejsza osiadła ludność, która nie potrafiła niestety przeciwstawić się im w sposób równie skuteczny jak Polska, która stanęła im kością w gardle i nadal stoi, a dzięki pomocy narodu Rosyjskiego i zwycięstwom nad niemczyzną aż do maja 1945, dławi ich jeszcze bardziej od r.1942.

    Mówca podkreślił, że obecne władze nad Polską, realizując niemiecki plan z 2WS, ten sam który wykonywał Hitler, usuwają lekcje historii ze szkoły /ministerka Hall/, jako że słowiańskiemu taniemu robolowi w Eurolandzie nie potrzebna jest znajomość historii jego kraju.

    Hierarchia Kościóła Katolickiego, w którym jest kiludziesięciu lub nawet ponad stu biskupów nie zdobyła się na wysłanie ani jednego swojego przedstawiciela dla pożegnania ukochanej rodaczki i córy Warszawy. W kościele przekazano pokrętne tłumaczenie kard.Nycza. że to niby z powodu odywającego się w tym samym dniu pogrzebu bp.Materskiego.

  24. Krzysztof said

    Z tego, co wiem, p. Maria Trzcińska życzyła sobie normalnego pogrzebu, a nie kremacji, której dokonano najwyraźniej z woli nagle i nieoczekiwanie odnalezionej rodziny.
    Tradycja katolicka zawsze była przeciwna paleniu zwłok. Czy jednak był to jakiś oficjalny zakaz, nie wiem.

    Być może tutaj leży próba odpowiedzi na to pytanie:

    Śmierć Bojownika

    March 31, 2012 in HOME
    Śmierć Bojownika.

    W związku z zapytaniami czy nierozumieniem sytuacji związanej ze śmiercią i pochowkiem śp. sędzi Marii Trzcińskiej, informujemy w skrócie:

    Sędzia Maria Trzcińska w trakcie swej pracy badawczej nad zbrodniami niemieckimi w Warszawie odkryła fakt istnienia KL Warschau. W obozie tym z ogromną i prawdziwą (a nie zmyśloną) komorą gazową, Niemcy zagazowali tam ponad 200.000 Polaków. Komora gazowa zlokalizowana była – znajduje się nadal w swoich szczątkach – na pograniczu dzielnic: Wola – Ochota.

    Nagłaśnianie faktu istnienia takiego obozu było i jest nie na rękę oszustom historycznym, którzy i tak mieli kłopoty z terminem “powstanie”. Jak wiemy, trzeba było się dużo namęczyć z szerzeniem kłamstwa polegającego na tym, aby termin “powstanie warszawskie” podkleić pod okoliczności związane z likwidacją getta żydowskiego w Warszawie, które to dwa różne fakty w żaden sposób nie mogą być ze sobą porównywane.

    Aby nie wprowadzać ryzyka ustawienia żydowskich strat w czasie II WS we właściwych proporcjach i świetle, poprzez zezwolenie na równoczesne pielęgnowanie pamięci o zbrodniach przeciw ludności Warszawy, uczyniono wszystko, aby sprawę wyciszyć.

    Oczywiście sprawa to człowiek, kiedy nie ma człowieka, nie sprawy. Ś.p Maria Trzcińska bardzo naraziła się wielu ludziom tzw. “poprawnym”, jednym z jej pierwszych wrogów czy wręcz prześladowców nota bene był były prezydenta m.st. Warszawy – Lech Kaczyński. Potem oczywiście nie było lepiej, ale gorzej. Stało się jasne to, że Sędzia jest osobą nie tylko uciążliwą, ale i niebezpieczną. Chodzi tu o dokumentację, która została zgromadzona w jej rękach. Dokumentacja ta ukazywała tak plany techniczne obozu, jego gigantycznej komory, jak i zawierała dokumenty exterminacji ludności w obozach.

    Papiery te były nie tylko niebezpieczne dla holocausterów, ale także i dla Sędzi samej. Była ona jedyną osobą, która te dokumenty znała i posiadała. Zamordowanie tego jedynego świadka i zniszczenie zbiorów, mogło być zamierzone.

    Ciało Marii Trzcińskiej zostało znalezione w jej mieszkaniu parę tygodni od wyliczonego momentu zgonu. Od czasu znalezienia zwłok do dnia pochówku minęło parę miesięcy. Wszystko wygląda na to, że losami zmarłej nikt się specjalnie nie zajmował. Nie jest wiadome to, czy sekcja zwłok była przeprowadzona prawidłowo, nie jest widome to, czy jej archiwa zostały nienaruszone lub czy dokonano inwentaryzacji. Drobne grono przyjaciół, pozbawione jakiejkolwiek iskry walki z okupantem, powątpiewa nawet i w to, czy spalone zwłoki były zwłokami Marii Trzcińskiej.

    Nie jest też wiadome również to (potwierdzone pisemnie), kto stał za decyzją zezwalającą na spalenie zwłok. Plotka głosi, że decyzję taką podjął proboszcz Parafii ks. prałat Józef Roman Maj. Na wideo, na cmentarzu, przy grobie widzimy i słyszymy księdza, który usprawiedliwia decyzję o spaleniu zwłok. Motywacją jest rozsadek oraz prawo, które nakazuje spalenie zwłok, o ile ciało zmarłego jest zdeformowane. Ksiądz stwierdza, że jest to decyzja mądra, rozumna.

    Otóż tak nie uważamy, gdyż Polska jest w stanie wojny. Od dnia 17 września 1939 roku Polska jest wyniszczana nie tylko przez czynnik zewnętrzne, (które pozornie ustały), ale i wroga wewnętrznego, którego agresja przybiera na sile.

    W państwie, które dopuszcza do wyniszczenia swej gospodarki, zniszczenia służby zdrowia, systemu obronnego, wypędzenia milionów swych obywateli na tułaczkę, nie jest miejscem, gdzie stosuje się “zdrowy rozum” lub “mądrość”, a to w rozumieniu dobra narodowego. Motywacja księdza jest mało zdroworozsądkowa.

    Zmarła była osoba cichą i samotną, a taki Lepper i krzykliwy, i potężny, a i tak padł ofiarą zbrodni aparatu państwa. Wyjaśniamy tu w skrócie, że Lepper został zamordowany przez MSW (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych). Wniosek, taki można wysnuć na podstawie faktu znanego szerokiej publiczności, a dotyczącego zabójstwa więźnia zakładu karnego z ręki naczelnika tegoż więzienia. Naczelnik wziął nóż, poszedł do celi z bezbronnym więźniem i tam go zaszlachtował. Naczelnik doznał nagłego ataku choroby umysłowej – naturalnie. Prawda jednak jest taka, ze więzień ten został zwerbowany przez funkcjonariuszy MSW w Warszawie na “likwidatora” Leppera. Funkcjonariusze ci wielokrotnie jeździli do więźnia, wyciągali go z celi i przygotowywali do zadania. Kiedy jednak – na przepustce, do której nie miał prawa, a o czym wiedzieli wszyscy współwięźniowie – skrytobójca nie wykonał zadania, sam został zamordowany przez aparat państwowy tzn. okupanta. Funkcjonariusz MSW przyszedł do celi i zarżnął więźnia, bo ten był niewygodny.

    Spalenie zwłok Leppera oznaczałoby zniszczenie możliwości ew. weryfikacji pierwotnej sekcji zwłok, a która nie była przeprowadzona prawidłowo.

    Śp. Maria Trzcińska została znaleziona w pozycji siedzącej z ręką podniesiona do góry, tak jakby chciała się bronić. Starsza osoba mogła być bardzo łatwo uduszona poduszką przy wstępnym podaniu jakiegoś środka oszałamiającego. Zarówno jedno, jak drugie nie może być już zweryfikowane.

    Okoliczność zatem związana ze śmiercią jak i forma pochowku jest wysoce niepokojąca, chociaż wpisująca się w normę rzekomych “mądrości i rozsądku”.

    http://gazetawarszawska.com/2012/03/29/czy-to-pomnik-byl-przyczyna-smierci/

    Odsłuchajmy wideo – link – powyżej, tam Sędzia Maria Trzcińska mówi wyraźnie o tych , którym przeszkadzała.

    Tylko obecnym “polakom” nic nie przeszkadza i dobrze jest, a to ogromna część społeczeństwa.

    (-)Red.
    http://gazetawarszawska.com/2012/03/31/5924/

  25. Re. 24
    Odnośnie Lecha Kaczyńskiego – to trudno się dziwić, bo miał „ważniejsze” plany niż KL Warschau do przyszłej realizacji.

    Zasługi Prezydenta L. Kaczyńskiego – Świętowanie Chanuki 2006-2009 w obrazkach
    http://jozefbizon.wordpress.com/2012/04/01/zaslugi-prezydenta-l-kaczynskiego-swietowanie-chanuki-2006-2009-w-obrazkach/

Sorry, the comment form is closed at this time.