Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Kwiecień 1st, 2012

Nieoczekiwane skutki wizyty papieża Benedykta XVI na Kubie czyli diabeł na starość staje się religijny [Prima Aprilis]

Posted by Marucha w dniu 2012-04-01 (Niedziela)

Papież spotkał się z Fidelem Castro

Na tę wizytę z zapartym tchem czekał cały świat. Benedykt XVI (85 l.) odwiedził Kubę, w której od lat panuje reżim komunistyczny. Papieża powitał w Hawanie prezydent Raul Castro (81 l.), brat wieloletniego dyktatora Fidela (86 l.), który ze względu na zły stan zdrowia usunął się w cień życia politycznego. Potem Benedykt XVI spotkał się także z samym Fidelem.
Benedykt XVI na Kubę przyleciał wprost z Meksyku. Papież tym samym podążył śladami Jana Pawła II, który w 1998 r. odwiedził Kubę i po raz pierwszy podjął próbę otwarcia na świat kraju zniewolonego przez krwawego dyktatora Fidela Castro. – Przybywając do was, nie mogę pominąć wspomnienia historycznej wizyty mojego poprzednika, błogosławionego Jana Pawła II, która zostawiła niezatarty ślad w duszy Kubańczyków – nawiązał do tej historycznej wizyty Benedykt XVI.

W drugim dniu wizyty głowę Kościoła katolickiego w Pałacu Rewolucji przyjął obecny prezydent Raul. Papież i prezydent uścisnęli sobie dłonie i rozmawiali w cztery oczy przez 45 minut. Potem przyszedł czas na spotkanie z Fidelem Castro, który sam wyraził taką chęć: „Chętnie powitam papieża Benedykta XVI, tak jak Jana Pawła II – człowieka, u którego kontakt z dziećmi i skromnymi obywatelami stale wzbudzał uczucie miłości” – napisał były dyktator. Rozmowa z Fidelem trwała pół godziny. Nie wiadomo, czego dotyczyła. Benedykt XVI i aktualny przywódca Kuby wymienili się darami. Papież dostał rzeźbę przedstawiającą Matkę Bożą Miłosierdzia El Cobre, patronkę kraju. Benedykt XVI podarował natomiast kopię atlasu geograficznego Ptolemeusza.

Jest rzeczą znamienną, iż wszystkie bez wyjątku „mainstreamowe” media przemilczały bardzo ważne  i znamienne wydarzenie: Fidel Castro, w obecności co najmniej dwu osób towarzyszących Benedyktowi XVI podczas podróży na Kubę, poprosił papieża o spowiedź. Co równie niezwykłe, papież – który w innym przypadku zleciłby rolę spowiednika któremuś z księży lub ewentualnie biskupów (z powodu jej wagi), wyraził na to zgodę. Oczywiście ze względu na tajemnicę spowiedzi nie wiadomo, o czym rozmawiał Benedykt XVI z jednym z ostatnich żyjących dyktatorów. Nie ma też pewności, czy istotnie chodziło o spowiedź w takim sensie, w jakim rozumie ją Kościół Katolicki, czy też o pretekst do odbycia rozmowy w cztery oczy, bez świadków.

„Nigdy nie jest za późno aby się szczerze nawrócić, a Boże Miłosierdzie nie zna granic” – skomentował krótko kard. Agostino Vallini,  wikariusz generalny Rzymu i archiprezbiter Bazyliki Laterańskiej

Za http://www.se.pl

Posted in Różne | 76 Komentarzy »

Niemcy: o przyszłości Europy w wybranym gronie

Posted by Marucha w dniu 2012-04-01 (Niedziela)

“20 marca w Berlinie na zaproszenie szefa niemieckiej dyplomacji Guido Westerwellego spotkało się dziewięciu europejskich ministrów spraw zagranicznych – czytamy w analizie Ośrodka Studiów Wschodnich autorstwa Artura Ciechanowicza.

– Tematem spotkania była „przyszłość Unii Europejskiej”; usprawnienie działania instytucji unijnych, nadanie im większej legitymacji demokratycznej, koordynacja polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, gospodarczej i finansowej państw członkowskich, a także zwiększenie roli Parlamentu Europejskiego.

Jak zastrzega niemiecki resort spraw zagranicznych, spotkanie miało nieformalny i prywatny charakter. Kryterium doboru uczestników nie jest znane. Oprócz szefa polskiej dyplomacji, do stolicy Niemiec przyjechali ministrowie spraw zagranicznych Belgii, Luksemburga, Holandii, Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Austrii. Nie było natomiast Francuza Alaina Juppe, który motywował nieobecność trwającą kampanią przed wyborami prezydenckimi. Z kolei duński minister Villy Sovndal, którego kraj sprawuje obecnie prezydencję w UE, jako powód absencji podał „priorytetowe obowiązki”.

Następne spotkanie w tym samym gronie ma się odbyć w kwietniu w Brukseli przy okazji Rady Północnoatlantyckiej, na kolejne natomiast (w maju) zaprosił do Wiednia Michael Spindelegger, szef austriackiej dyplomacji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 2 Komentarze »

Był sobie hangar – tajemnicze Okęcie 2010

Posted by Marucha w dniu 2012-04-01 (Niedziela)

[Bloger] ZeZorro znalazł znikający tuż po 10.04.2010 hangar na zdjęciach satelitarnych, na wojskowym Okęciu, tuż przy terminalu wojskowym.

Zaczęło się od niewinnego przejęzyczenia Tomasza Szczegielniaka, który był jednym z niewielu żegnających delegację udającą się na uroczystości do Katynia 10.kwietnia 2010 roku.

„Nie widziałem tego, no, z prostego powodu, że cały czas byłem wtedy w tym hanga… w termi… na terminalu i byliśmy zajęci obsługą tych wszystkich osób, które miały towarzyszyć panu Prezydentowi.…”
Na blogu FYMa [blogera Free Your Minda] rozgorzała dyskusja (http://freeyourmind.salon24.pl/397936,zagadka-prezydenckiego-fotografa), a nad tym przejęzyczeniem jako pierwszy zaczął zastanawiać się Mailbox. Wkrótce dołączyli inni blogerzy. Zezorro zerknął na historyczne zdjęcia satelitarne i zrobił zestawienie (zdjęcie powyżej). Hangar, który znajduje się tuż przy terminalu portu wojskowego na Okęciu, ulega na przestrzeni dwóch lat dematerializacji. Jeszcze stał w 2009 roku, w październiku 2010 był w trakcie rozbiórki, a już w kwietniu 2011 roku nie zostało po nim nic.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 44 Komentarze »

Martini – wstrząsnął, namieszał

Posted by Marucha w dniu 2012-04-01 (Niedziela)

Nie jest niczym złym, że zamiast przypadkowych stosunków między mężczyznami, ludzie wchodzą w związki bardziej stabilne. Państwo może uznawać takie związki. 

Czyje to słowa? Nie, nie Roberta Biedronia! Palikota też nie. Wypowiedział je duchowny.
Szymon Niemiec to żaden duchowny.
Padły one z ust kardynała Carlo Martiniego.

W swojej pracy “Credere e conoscere” kard. Martini jasno i wyraźnie stwierdza, że nie zgadza się katolicką nauką. Powyższe słowa są tego żywym przykładem. Dodaje jeszcze, że “nie można dyskryminować innych (niż heteroseksualne – przyp. M.O) typów związków.” I to pisze książę Kościoła.

Nasuwa się kilka wniosków:

  1. Trudno teraz odmówić racji o. Gabrielowi Amorthowi – egzorcyście papieskiemu, który stwierdził, iż “w Kościele czuć swąd szatana” a nawet wśród kardynałów są sataniści.
  2. Trudno teraz odmówić racji ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu, który stwierdził, iż “w Kościele jest wielkie lobby homoseksualne”.
  3. Trzeba zapłakać nad faktem, iż kard. Martini jest papabile (kandydatem na stanowisko papieża) dla wielu katolickich modernistów (wciąż zastanawiam się, czy to nie jest aby oksymoron) typu miłośnicy neokatechumenatu.
  4. Kardynał Martini – w odróżnieniu od przebrzydłych (TFU!) lefebrystów – jest w “pełnej łączności”, więc mało prawdopodobne, żeby musiał się ze swoich idiotycznych wypowiedzi tłumaczyć.
  5. Nie pozostaje nam nic innego jak chwycić za różańce i pomodlić się za kard. Martiniego – coby przed swoim spotkaniem z pierwszym papieżem zdążył się nawrócić i odbyć pokutę.

Całe szczęście Kościół to opoka, której bramy piekielne nie przemogą.

Za http://www.lifesitenews.com/
http://mateuszochman.com/

Uwaga laika: wyrażenie „katolicki modernista” jest oczywiście takim samym oksymoronem, jak „lewicowy prawicowiec”. To jest jasne dla każdego, kto bodaj trochę poznał nauki papieży przedsoborowych. Rzecz w tym, że mało kto je zna, a Kościół dla większości wiernych zaczyna się dopiero od II Soboru Watykańskiego, zaś czasy dawniejsze to średniowiecze, zacofanie, brak ekumenizmu i antysemityzm. – admin.

Posted in Kościół | 56 Komentarzy »