Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Kwiecień 2nd, 2012

„Przemysł Holocaustu”. Norman Finkelstein: Jak odpierać ataki na Polskę.

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Artykuł nienowy, ale aktualny – admin.

Radzi prof. Norman Finkelstein, Żyd, którego rodzice przeżyli obozy koncentracyjne cz. I. Poniżej zamieszczony jest tekst otrzymany 28 grudnia 2000 od: Mirosława J. Wiechowskiego

„Przemysł Holocaustu” Norman Finkelstein: Jak odpierać ataki na Polskę

Poniżej zamieszczony jest tekst otrzymany 28 grudnia 2000 od: Mirosława J. Wiechowskiego

W połowie grudnia 2000 roku, w Nowym Jorku rozpoczęły się przesłuchania sądowe w sprawie wytoczonej przeciwko Rządowi Rzeczypospolitej.

Proces ten toczy się w wyniku zbiorowej skargi pewnej grupy amerykańskich Żydów . Oskarżyciele żądają zwrotu nieruchomości, które zostały zabrane ich rodzinom podczas okupacji niemieckiej, oraz oczekują że rząd polski wypłaci im także wysokie odszkodowania .

Przy okazji przesłuchań w sądzie, działacze żydowscy zorganizowali konferencję prasową z udziałem Alana Hevesi, glównego rewidenta finansowego miasta Nowy Jork oraz Carla McCall’a, glównego rewidenta finansowego stanu Nowy Jork, którzy zagrozili, podobnie jak w przypadku Szwajcarii, że istnieje możliwość zastosowania blokady finansowej i bojkotu ekonomicznego wobec polskich firm i banków, o ile Polska nie podporządkuje się tym roszczeniom.

Wbrew życzeniu organizatorów, na konferencji prasowej wystąpił Dr Norman Finkelstein,profesor City University of New York, który określił skargę, i całą akcję polityczną wymierzoną w Polskę, jako jeszcze jeden przykład wyłudzania pieniędzy.

Ten proceder, w którym cynicznie wykorzystuje się nieopisaną tragedie europejskich Żydów, zyskał określenie „przemysł Holokaustu.”

Termin został wprowadzony przez profesora dr Finkelsteina, nota bene z pochodzenia polskiego Żyda, który w swej doskonale udokumentowanej książce ukazał machinacje finansowe, prawne i pozaprawne stosowane przez niektóre wpływowe organizacje żydowskie. Jego książka nosi tytuł „The Holocaust Industry”i ma się ukazać także w polskim tłumaczeniu. Korespondencje z profesorem Finkelsteinem, nawiązałem po przeczytaniu tejże książki, której treścią byłem głęboko poruszony.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 87 Komentarzy »

LISTA HAŃBY – Plebiscyt (ranking) polityków i decydentów „III RP”

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Ryszard Opara na Nowym Ekranie zaprasza do współudziału w ustaleniu listy rankingowej największych szkodników III RP. Zadanie niełatwe, bo konkurencja jest wyjątkowo silna. – admin.
Zapraszam do głosowania na listę największych szkodników III RP. Głosy będą zliczone w tabeli. Można dawać swoje kandydatury, jeżeli zostaną one sensownie i zgodnie z prawdą uzasadnione. Czym więcej twardych danych i głosów tym lepiej.

Historia III RP zaczęła się od rewolucji Solidarności, której niewątpliwym sukcesem (w teorii), były zmiany systemu funkcjonowania Państwa i sprawowania władzy w Polsce. Niestety – kolejne ekipy Rządowe, które w sposób – „teoretycznie” demokratyczny, uzyskując mandat wyborców na sprawowanie władzy w Kraju: na zarządzanie gospodarką, finansami, zasobami ludzkimi, oraz całym majątkiem narodowym – nie wykonały swych historycznych zadań w interesie Polskiej racji stanu. Zaprzepaszczono ogromne szanse rozwoju, a poprzez wyprzedaż prawie całego majątku narodowego doprowadzono Kraj do niewypłacalności (brak majątku-brak pieniędzy). Zlikwidowano armię i siły bezpieczeństwa. Podstawowe instytucje Państwa np. Wymiar Sprawiedliwości, Służba Zdrowia, Policja – nie funkcjonują. ZUS jest bankrutem. Nie ma nowych miejsc pracy. Demoralizujące reformy edukacji i manipulacje medialne, skutecznie zwalczają się Polskość, patriotyzm, tradycje narodowe. Młodzieży brak wzorców, autorytetów.

Ruch Solidarność – jego liderzy (jak również społeczeństwo), nie były przygotowane do Rewolucji Polskiej, zapoczątkowała zmiany w Europie i na całym Świecie. Niestety, najgorzej chyba na tych zmianach wyszło nasze społeczeństwo, obecna Polska. Brak przygotowania elit politycznych kraju, ignorancja, brak doświadczenia i wiedzy o Świecie, zasadach ekonomii, finansów – spowodowały, że Polsce narzucono wiele bardzo niekorzystnych rozwiązań. Nasze społeczeństwo dało się nabrać, wykorzystać, zmanipulować.Większość naiwnie uważała, że skoro proponowane rozwiązania gospodarcze są Unijne/Natowskie lub „Amerykańskie” –to znaczy że są dobre, że muszą sprawdzić się również w naszym kraju.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 34 Komentarze »

Ostatni gasi światła?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Prominentni urzędnicy Unii Europejskiej i przestraszeni perspektywą wyborów (tych się jeszcze wybiera) politycy z poszczególnych krajów od miesięcy mamią nas informacjami o nieuchronnie nadchodzącym końcu kryzysu, tudzież rezultatach (równie niezaprzeczalnych), jakie mają przyjść wraz z zastosowaniem kolejnych „pakietów pomocowych” czy „fiskalnych”.

Jakby w odpowiedzi na te enuncjacje, w węgierskim mieście Kecskemet rozpoczęła właśnie produkcję nowa fabryka Mercedesa, co do której żywiono zresztą jeszcze w 2008 roku nadzieje, iż stanie w Polsce, gdzieś na Dolnym Śląsku. Cóż, Węgrzy wygrali, i serdecznie bratankom gratulujemy, ale…

Jak twierdzi w rozmowie ze znanym serwisem Bloomberg Carol Thomas, analityk firmy LMC Automotive, to może być… ostatnia duża fabryka europejskiego producenta samochodów w Europie. Produkcja samochodów w naszym regionie najzwyczajniej przestała się opłacać, stąd firmy motoryzacyjne uciekają przez przerostem zatrudnienia i wysokimi podatkami choćby do Azji czy Ameryki Południowej, gdzie koszta zatrudnienia są o wiele tańsze, a do tego nie obowiązuje szereg przepisów godzących w przedsiębiorców, często absurdalnych.

Dodajmy, że na Węgrzech będą produkowane jedynie auta klasy B tej słynnej marki.

Sprzedaż nowych aut w Europie spada od pięciu lat. W ubiegłym europejskie fabryki wykorzystywały już tylko 71 procent swoich mocy przerobowych. Według analityków cytowanych przez Bloomberga, linie produkcyjne mogłyby produkować na Starym Kontynencie 10 milionów samochodów więcej.

W ostatnim czasie likwidację fabryk w Europie przeprowadzały m.in. Fiat i Opel. Mitsubishi zapowiedziało w lutym, iż zamierza zlikwidować swój zakład montażowy w Holandii.

Minister Sikorski wieszczył w tych dniach, iż Unia Europejska ma wszelkie predyspozycje do tego, by stać się „supermocarstwem”. Pytanie tylko w czym, na jakiej płaszczyźnie będzie się ta mocarstwowość, nawet z przydomkiem „super” objawiać, skoro jej polityka doprowadzi do tego, że nawet europejskie samochody produkowane będą na innych kontynentach.

Piotr Toboła
http://www.pch24.pl/

Posted in Gospodarka | 6 Komentarzy »

Prawo pariasa. Broń czarnoprochowa.

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Walker Model 1847 Colt Revolver fot. Zuma Press / FORUM

W Polsce, choć mało kto o tym wie, można posiadać broń bez pozwolenia. Wystarczy mieć skończone osiemnaście lat, aby legalnie zakupić broń palną. Każda broń zaprojektowana przed rokiem 1885 i ładowana rozdzielnie nie wymaga posiadania specjalnego pozwolenia. Jedyne ograniczenia jakie istnieją to zakaz używania poza strzelnicami oraz przenoszenia tej broni załadowanej.

Jakiego typu jest to broń? Najpowszechniejszymi są rewolwery kapiszonowe i takież karabiny, rzadziej strzelby i broń skałkowa. Oczywiście nie chodzi tu o egzemplarze zabytkowe, a powielające rozwiązania techniczne rodem z dziewiętnastego wieku. W produkcji tego typu broni specjalizują się Włosi i Hiszpanie. Przy czym większą estymą cieszą się produkty pochodzące ze słonecznej Italii.

Większość osób słysząc o możliwości posiadania tego typu broni, sugeruje się jej „antycznością” myśląc, że broń tak stara nie nadaje się praktycznie do użytku. W związku czym dalej nie podejmuje realizacji marzeń o własnej broni. Nic bardziej błędnego. Do strzelań rekreacyjnych broń tego typu nadaje się doskonale. Celność tej broni w niczym nie ustępuje celności broni współczesnej. Dodatkowo samo strzelanie z rewolweru Colta, czy też karabinu odprzodowego jest wspaniałym przeżyciem estetyczno-emocjonalnym.

Jest to broń niezawodna i nadspodziewanie celna. Typowy rewolwer kapiszonowy Colta, czy Remingtona daje w strzelaniu tarczowym wyniki wyższe niż pistolety używane powszechnie w wojsku, czy policji. Wojskowy karabin kapiszonowy ma celność porównywalną z karabinem Kałasznikowa, przy blisko dwukrotnie większej energii, tak więc doskonale nadaje się do strzelań tarczowych na sto metrów, a nawet do strzelań sylwetkowych na odległość trzystu metrów!

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 15 Komentarzy »

Zło naszych czasów i jak z nim walczyć

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

„Rzeź niewiniątek” – tak zaczyna się artykuł w „New York Timesie” z 23 sierpnia 1871 r., będący wynikiem dziennikarskiego śledztwa dotyczącego zabijania nienarodzonych w Nowym Jorku. „Tysiące istot ludzkich mordowanych jest zanim ujrzy światło dzienne, a dodatkowe tysiące dorosłych nieodwracalnie rujnuje swój organizm, zdrowie i szczęście” – czytamy dalej. Czy można dziś napisać coś równie celnego i prawdziwego? Kiedyś prasa była naprawdę czwartą władzą i potrafiła przeciwstawić się złu. A dzisiaj?

W artykule tym reporter Augustus St. Clair relacjonował: „Zbrodnie te popełniane są w takiej tajemnicy, a sprawcy tak sprytnie nagabują swoje ofiary, że zebranie dowodów i świadków jest prawie niemożliwe. Fakty są ukrywane przed opinią publiczną tak przebiegle, a pozory tak pieczołowicie strzeżone, że jak dotąd ujawniono bardzo niewielki zarys tej okropnej prawdy. Jednak nawet gdyby tylko część wyłapanych przez przedstawicieli „New York Timesa” faktów z potwornego ich ogromu odkryła na papierze ohydną prawdę, czytelnik musiałby wzdrygnąć się na ten zatrważający obraz”. Czytanie dziś takiej relacji, choć napisanej lekko archaicznym XIX w. językiem, poraża trafnością doboru słów, a przez to swoją prawdziwością. Nie pojawia się w nich terminologia zmyślnie i taktycznie opracowana przez aborcjonistów, a słowo „aborcja” wcale nie jest w nim używane. Czytamy za to czystą prawdę, bez zaciemniania obrazu manipulacjami słownymi i gimnastyką nowomowy.

Misja gazety

Trudno dziś uwierzyć, że „New York Times” (NYT) mógł tak stanowczo i udanie bronić życia nienarodzonych. A jednak dla dziennikarzy było jasne, że prawo musi być zmienione, a potem egzekwowane i respektowane. Pisali również wprost, że i tego domaga się amerykańskie społeczeństwo. Z tego powodu ludzie prasy uznali za ważne nie tylko demaskowanie i pokazywanie prawdy, ale również ostre atakowanie lekarzy trudniących się haniebnym procederem i publikowanie ich nazwisk. Gazeta również nawoływała do większego zaangażowania się organizacji prywatnych, szczególnie Kościołów, którym sugerowano mówienie o zbrodni z każdego możliwego pulpitu. Z literatury poświęconej temu tematowi wynika, że gazeta ta stanęła po stronie życia około roku 1870 r. Celem tych publikacji było napiętnowanie braku działań policji w walce z zabijaniem poczętych dzieci (również z jego reklamą), zmiana prawa i utrwalenie moralnych postaw opinii publicznej. Wydawca gazety Louis Jennings uważał bowiem, że oprócz prawnego zakazu potrzebna jest świadomość społeczna traktująca tę formę zabójstwa z ogromnym obrzydzeniem. Wiedział również, że aby ten wstręt wzbudzić, trzeba opisywać ludzkie historie przy pomocy niekonwencjonalnego dziennikarstwa (prowokacji, działań pod przykrywką).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 1 Comment »

Mahmud Ahmadinejad o NATO

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Prezydent Iranu uważa, że NATO, wykorzystując hasła wojny z terroryzmem, okrąża Rosję i Chiny. Jak wyjawił korespondent agencji informacyjnej REGNUM, takie słowa padły z ust Prezydenta 26 marca w Duszanbe, na otwarciu Regionalnej Konferencji o Afganistanie RECCA-5. Podczas wystąpienia Ahmadinejada delegacja USA z Robertem Blake’m na czele opuściła salę, po czym powróciła w chwilę po zakończeniu przemowy.

Ahmadinejad stwierdził, że przyczyną wszelkich niepowodzeń i biedy w Afganistanie jest obecność na terytorium Afganistanu międzynarodowych sił NATO, a w szczególności sił zbrojnych USA.

„Naród afgański doświadcza napadów we własnych domach. Czy na prawdę problemem jest sam naród afgański? Taka sama sytuacja jest w Pakistanie, Palestynie i w szeregu afrykańskich krajów. Cały problem leży w NATO i polityce NATO, które pod pretekstem wojny z terroryzmem wtargnęło do Afganistanu, a teraz z takim samym hasłem okrąża Rosję i Chiny” stwierdził Ahmadinejad podczas swojego wystąpienia.

„Taka sytuacja na świecie będzie trwała dopóki, dopóty NATO będzie prowadziło dokładnie taką niesprawiedliwą politykę. NATO i USA powinny zmienić swoją politykę, ponieważ minęły czasy, kiedy mogły dyktować światu swoje warunki. Historia nie raz dowodziła, że taka polityka tylko szkodzi tym, którzy ją prowadzą i będą oni ukarani” – podkreślił prezydent Iranu. „My wychodzimy z propozycją stabilizacji sytuacji w Afganistanie. Oni (NATO, USA) powinni z tego kraju się wynieść. Wierzymy, że wraz z ich zniknięciem, zniknie również problem narkomanii” – uważa Ahmadinejad.

Za: soprotivlenie.ws
http://autonom.pl/

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Serbia: Obradović skazany, Obraz będzie zdelegalizowany – trwają represje wobec nacjonalistów

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Sąd rejonowy w Belgradzie skazał lidera organizacji Obraz, Mladena Obradovicia, na 10 miesięcy więzienia z powodu „szerzenia przez niego nienawiści” przy okazji „Parady dumy” w sierpniu 2009. „Parada dumy” (oryg. Parada ponosa) jest relatywnie nowym zjawiskiem w serbskiej rzeczywistości, gdzie jeszcze do niedawna nie było mowy o publicznych zlotach pederastów, transseksualistów i pederastycznych lobbystów.

Obradović był oskarżony o „szerzenie nienawiści wobec gejowskiej społeczności” poprzez m.in. zapowiedzi medialne oraz wykonanie graffiti „Czekamy na was”, czy „Ulicami popłynie krew, nie będzie gej parady”. Według sądu, hasło „Czekamy na was” było… groźbą. Adwokaci Obradovicia zapowiadają apelację, dowodząc, iż rzekoma wina oskarżonego w żaden sposób nie została na sali sądowej dowiedziona. Dodają również, że śledztwo i proces przeciwko liderowi Obrazu są polityczną nagonką. Sąd natomiast uważa, że medialne zapowiedzi oraz graffiti były „szerzeniem mowy nienawiści” wobec społeczności gejowskiej, a także „nawoływaniem do przemocy i dyskryminacji” na podstawie orientacji seksualnej.

Potwierdzeniem opinii adwokatów Obradovicia, iż cała sprawa jest tylko i wyłącznie motywowaną z góry pokazówką może być fakt, iż w tych samych dniach Sąd Konstytucyjny Serbii zakończył prace nad inicjatywą delegalizacji Obrazu. Wniosek zostanie rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu Sądu. Naczelnik Sądu Konstytucyjnego Dragiša Slijepčević wyjawił dziennikarzom zebranym w gmachu Sądu, że decyzją sędziego sprawozdawczego sprawa Obrazu wejdzie do toku dziennego obrad Sądu.

„W jak najszybszym czasie, który wyniesie kilka dni lub w najgorszym przypadku dwa-trzy tygodnie na posiedzeniu Sądu zostanie podjęta decyzja” powierdział Slijepčević odnosząc się do inicjatywy delegalizacji Obrazu, rozpoczętej przez prokuratora generalnego.
Już wcześniej wyrażono pragnienie, aby Obraz poza delegalizacją i wymazaniem z rejestrów, dostał również „wilczy bilet” na przyszłość w postaci zakazu zrzeszania się dla jego obecnych członków. W myśl prokuratora, kontynuacja działalności Obrazu miałaby być z góry uznana za nielegalną, a aktywiści Obrazu otrzymaliby zakaz rejestrowania stowarzyszeń o tych samych założeniach i celach statutowych co działający jeszcze obecnie Obraz.

Obraz (właściwie: Otačastveni pokret Obraz, Ojczyźniany ruch Obraz) jest organizacją o kilkunastoletniej tradycji, reprezentującą ortodoksyjny, konserwatywny serbski etniczny nacjonalizm. Problemy Obrazu z powoli ewoluującym ku zachodniemu modelowi reżimem rozpoczęły się w okolicach roku 2005, między innymi poprzez klasyfikację organizacji jako skrajnie klerykalnej, faszyzującej, etc. W owych latach dało się również zaobserwować wzrost aktywności raczkujących dopiero w Serbii organizacji „na rzecz praw człowieka”, LGBT i podobnych, usiłujących na zachodnią modłę przeforsować w Serbii do granic absurdu posuniętą tolerancję wobec ulicznych wybryków wymalowanych przebierańców głoszących wolność seksualną. I właśnie nie daleko posunięty radykalizm w nacjonalistycznym aktywizmie, ale wywołany troską o konserwatywny model rodziny i społeczeństwa sprzeciw Obrazu wobec takich ekscesów leży u podstaw dzisiejszych prześladowań członków tego ruchu.

Na podstawie: źródła własne, srpskinacionalisti.com
http://autonom.pl

Posted in Polityka | 4 Komentarze »

Niechciana prawda Pawła Kowala?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Książka Pawła Kowala pt. „Koniec systemu władzy. Polityka ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego w latach 1986-1989” została dosyć mocno nagłośniona przez wydawców, ale recenzji i omówień zbyt wielu nie było, by porównać to ze zgiełkiem towarzyszącym choćby takim tytułom, jak „Lech Wałęsa – idea i historia” Pawła Zyzaka czy „SB a Lech Wałęsa” Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Za to te, które się ukazały (m.in. Piotra Zaremby w „Uważam Rze” (18.03.2012) były bardzo zdawkowe, by nie powiedzieć cierpkie.

Skąd ten brak entuzjazmu postsolidarnościowego mainstreamu? Z prostej przyczyny – ta książka, bardzo dobrze udokumentowana i świetnie napisana, nie mieści się w mitologicznym obrazie dziejów, jaki jest kreowany przez IPN (choć ten jest współwydawcą) i media mu sprzyjające. Po jej przeczytaniu nie ma się wcale wrażenia, że oto Solidarność „obaliła komunę”, ma się za to wrażenie, że w ciągu kilku lat, począwszy od 1986 roku – dokonała się w Polsce, w sposób ewolucyjny, transformacja polityczna i ustrojowa.

W roku 1989, kiedy do gry wchodziła dopuszczona przez władze Solidarność – istniały już wszystkie instytucje, które tworzą III RP po dziś dzień. Co to za instytucje? Ano Senat, Prezydent RP, Rzecznik Praw Obywatelskich, ustawodawstwo wolnorynkowe (tzw. reforma Wilczka) a nawet „polityka historyczna”. Dokonało się to bez udziału i nacisku opozycji, która była wtedy bardzo słaba. Co więcej, w tym czasie pozycja polityczna PZPR także była niewielka. Począwszy od stanu wojennego partia była niejako zakładnikiem gen. Jaruzelskiego i wojska, nie miała nic do powiedzenia, a kluczowe dla kraju decyzje zapadały w innych gremiach, skupionych wokół Jaruzelskiego (autor używa tutaj terminu „ekipa Jaruzelskiego”).

I tu recenzenci i sam autor mają zgryz. Jak to ocenić? Oczywiście prawdą jest to, że władza dokonywała zamian, bo dostrzegała słabości dotychczasowego systemu, dokonywała ich, bo nie chciała stracić władzy. Ale przecież można sobie wyobrazić inny scenariusz – dogmatycznego trzymania się poprzednich rozwiązań, np. według wzorców rumuńskich. Nieraz wydaje mi się, że publicyści postsolidarnościowi chcieliby, żeby tak było, bo wtedy być może doszłoby to owego „obalenia komuny” (może nawet w formie jakiegoś nowego, krwawego powstania). A tak, to jest problem i to wielki. Nie da się bowiem pogodzić obrazu „krwawego komunistycznego zbrodniarza”, jakim miał być rzekomo Jaruzelski z obrazem reformatora (ostrożnego, ale jednak), demontującego poprzedni system i dopuszczającego opozycję do udziału we władzy.

Dlatego właśnie Piotr Zaremba wytyka Pawłowi Kowalowi to, że obraz Jaruzelskiego przedstawiony w książce jest niejasny, gdyż nie wiadomo, czy jest to postać pozytywna czy negatywna. Nie wiem, czy sensowne jest stawianie takiego pytania. Obowiązkiem historyka jest przedstawienie faktów, a nie moralizowanie i stawianie cenzurek. Kowal uniknął tego, czego pełne są wydawane obecnie książki dotyczące najnowszej historii – nieznośnego, ideologicznego języka, stawiania wszystkich na ławie oskarżonych, miotania inwektyw i kreślenia obrazu czarno-białego. Z tego punktu widzenia, jest to książka zasługująca na najwyższe noty, tym bardziej, że autor zalicza siebie do obozu postsolidarnościowego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 7 Komentarzy »

J. Fedak: Polska “biednym domem starców”

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Samo wydłużanie wieku emerytalnego w dłuższej perspektywie nie rozwiąże problemu. Musielibyśmy to robić w nieskończoność – stwierdziła była minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak z ramienia PSL w TVN24. W jej ocenie, kluczem do rozwiązania problemu niewydolności systemu emerytalnego jest znacząca reforma polityki prorodzinnej.

Była minister stwierdziła w “Faktach po Faktach”, że wprowadzane obecnie wydłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia, poprawi sytuację systemu emerytalnego jedynie na pewien czas. – W reformie naśladujemy inne kraje Unii Europejskiej, w których także ustalono wiek przejścia na emeryturę na 67 lat – stwierdziła Fedak.

– To może poprawić bilans budżetu. Nie jest jednak jasne, czy osoby pomiędzy 65 a 67 rokiem życia będą miały pracę – dodała była minister.

Młoda krew

Fedak stwierdziła, że obecna reforma nie rozwiąże jednak problemów demograficznych, które leżą u podstawy niewydolności systemu emerytalnego. – Do tego jest potrzebna skuteczna polityka prorodzinna, zwłaszcza ukierunkowana na poprawę dzietności i imigracji – powiedziała polityk PSL.

Zdaniem byłej minister, Polsce potrzeba młodych rąk do pracy. Samo wydłużanie okresu pracy niewiele da, bo byłoby trzeba to robić w nieskończoność, co z oczywistych powodów nie jest możliwe. – Wszystkie kraje w Europie próbują wyjść z demograficznej zapaści, aby nie stać się “domem starców” – powiedziała Fedak, dodając, że Polska byłaby “biednym domem starców”.

Była minister wskazała, iż przede wszystkim należało by ułatwić życie młodym rodzicom, tak aby mogli łatwiej pracować i mieć dzieci. Fedak wskazała zwłaszcza na poprawienie opieki w przedszkolach i szkołach. Drugim elementem powinno być zatrzymanie emigracji młodych ludzi z kraju, przyciągnąć tych, którzy już wyjechali i na przykład ściągnąć do ojczyzny polonię z byłych republik radzieckich. – To jest absolutna racja stanu – powiedziała o koniecznych reformach Fedak.

Za: tvn24.pl
http://mercurius.myslpolska.pl/

Posted in Gospodarka, Polityka | 14 Komentarzy »

Czym skorupka za młodu…

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci… Obecny premier na początku lat 90. był działaczem Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Ta partia podkreślała swoją laickość, a nawet antykościelność, co było szczególnie widoczne w okresie pierwszej kampanii antyklerykalnej przed ponad 20 laty. To wówczas dzisiejszy bliski współpracownik Donalda Tuska – a ówczesny premier – Jan Krzysztof Bielecki zwrócił się do Prymasa Polski per pan prymas. Politycy KLD sprzeciwiali się ochronie życia poczętego i byli wielkimi zwolennikami haniebnej ustawy z 1956 r., która dopuszczała zabijanie dzieci nienarodzonych w praktyce na żądanie. Głosowali przeciwko ustawie z 1993 roku.

Od 2003 r. Donald Tusk kieruje Platformą Obywatelską. Ta partia zapisała w swoich dokumentach programowych odwołanie do chrześcijańskich wartości i społecznego nauczania Kościoła. Sam premier mniej eksponował swoje liberalne poglądy, dystans do Kościoła, religijnej, kulturowej i narodowej tożsamości Polaków. Czołowi politycy PO fotografowali się z hierarchami, parlamentarzyści tej partii jeździli na specjalne rekolekcje i pisali przymilne listy do proboszczów. Nawet niektórzy ważni ludzie Kościoła twierdzili, że nastąpiła pozytywna przemiana, czego wyrazem miało być także sakramentalne uporządkowanie życia rodzinnego niektórych polityków.

Dziś mamy politykę “nieklękania przed księżmi”: rozporządzenie ministra edukacji narodowej, które otwiera drogę do rugowania religii ze szkół, zapowiedź radykalnego zmniejszenia liczby kapelanów wojskowych, majstrowanie przy finansach Kościoła. Instytucje państwowe (KRRiT), zamiast tworzeniem warunków do rozwoju pluralizmu, zajmują się dyskryminacją ludzi wierzących i ograniczeniem dostępności mediów katolickich.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Emerytalna ruletka

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (poniedziałek)

Temat podniesienia wieku uprawniającego do otrzymania świadczenia zepchnął obecnie na dalszy plan inne zagadnienia związane z zabezpieczeniem emerytalnym. Tymczasem w tle pojawia się zaproszenie dla przyszłych emerytów, aby zasiąść przy stole z ruletką. Jak to w hazardzie, wynik gry stanowi niewiadomą. Stawka natomiast jest bardzo poważna, bo na stole leżą realne oszczędności zgromadzone przez przyszłych emerytów w otwartych funduszach emerytalnych. Zwiększenie ryzyka poważnego obniżenia wartości środków gromadzonych przez OFE przyniosły zmiany wprowadzone przez rząd Donalda Tuska w 2011 roku. Zapowiadane są także kolejne.

System OFE

OFE powstały w ramach reformy systemu emerytalnego w 1999 roku. Pozwalają gromadzić środki pieniężne na emeryturę w tzw. II filarze, czyli w systemie kapitałowym. System otwartych funduszy emerytalnych jest obowiązkowy dla osób, które urodziły się po 31 grudnia 1968 roku. Nowymi rozwiązaniami objęci zostali także urodzeni przed 1 stycznia 1969 r., a po 31 grudnia 1948 r., którzy dokonali wyboru przystąpienia do OFE. Obecnie działa 14 otwartych funduszy emerytalnych, a aktywa przez nie zgromadzone wynosiły na koniec 2011 r. blisko 225 mld złotych. Liczba członków otwartych funduszy emerytalnych dochodziła do 15,5 miliona.

Do kwietnia 2011 r. do OFE trafiała składka w wysokości 7,3 proc. wynagrodzenia, natomiast w ubiegłym roku rząd wprowadził zmiany, które osłabiły system kapitałowy, prowadząc jednocześnie do zwiększenia zobowiązań emerytalnych państwa w przyszłości. Zmiany polegały na zmniejszeniu wysokości składek przekazywanych do otwartych funduszy do wysokości 2,3 proc. wynagrodzenia, natomiast w kolejnych latach wielkość ta ma wzrastać, docelowo do 3,5 proc. w roku 2017. Wprowadzenie przez rząd zmian miało na celu przede wszystkim poprawienie bieżącego stanu finansów państwowych rozchwianych po rekordowym deficycie sektora finansów publicznych z roku 2010, w tym odsunięcie zagrożenia przekroczenia limitów wysokości długu publicznego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 1 Comment »