Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czym skorupka za młodu…

Posted by Marucha w dniu 2012-04-02 (Poniedziałek)

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci… Obecny premier na początku lat 90. był działaczem Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Ta partia podkreślała swoją laickość, a nawet antykościelność, co było szczególnie widoczne w okresie pierwszej kampanii antyklerykalnej przed ponad 20 laty. To wówczas dzisiejszy bliski współpracownik Donalda Tuska – a ówczesny premier – Jan Krzysztof Bielecki zwrócił się do Prymasa Polski per pan prymas. Politycy KLD sprzeciwiali się ochronie życia poczętego i byli wielkimi zwolennikami haniebnej ustawy z 1956 r., która dopuszczała zabijanie dzieci nienarodzonych w praktyce na żądanie. Głosowali przeciwko ustawie z 1993 roku.

Od 2003 r. Donald Tusk kieruje Platformą Obywatelską. Ta partia zapisała w swoich dokumentach programowych odwołanie do chrześcijańskich wartości i społecznego nauczania Kościoła. Sam premier mniej eksponował swoje liberalne poglądy, dystans do Kościoła, religijnej, kulturowej i narodowej tożsamości Polaków. Czołowi politycy PO fotografowali się z hierarchami, parlamentarzyści tej partii jeździli na specjalne rekolekcje i pisali przymilne listy do proboszczów. Nawet niektórzy ważni ludzie Kościoła twierdzili, że nastąpiła pozytywna przemiana, czego wyrazem miało być także sakramentalne uporządkowanie życia rodzinnego niektórych polityków.

Dziś mamy politykę “nieklękania przed księżmi”: rozporządzenie ministra edukacji narodowej, które otwiera drogę do rugowania religii ze szkół, zapowiedź radykalnego zmniejszenia liczby kapelanów wojskowych, majstrowanie przy finansach Kościoła. Instytucje państwowe (KRRiT), zamiast tworzeniem warunków do rozwoju pluralizmu, zajmują się dyskryminacją ludzi wierzących i ograniczeniem dostępności mediów katolickich.

Mamy zapowiedź wprowadzenia związków partnerskich i in vitro, a przebąkuje się o eutanazji. Polaków próbuje się zapędzić do roboty niemalże od dziecka aż do śmierci i temu celowi ma służyć przymusowy pobór dzieci do szkół w wieku 5 lat i przedłużenie oraz zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat.

Następuje niszczenie polskiej szkoły poprzez tak zwaną reformę programową, która edukację ma zamienić w masową produkcję nieznających własnej przeszłości i kultury osobników zindoktrynowanych ideologią poprawności politycznej. Ma być ograniczone między innymi nauczanie historii i języka polskiego, tak aby uczeń nie poznał dziejów własnej Ojczyzny i bogactwa jej kultury. Najwyraźniej chodzi o niszczenie podstaw, na których jest oparta religijna, kulturowa i narodowa tożsamość Polaków. Na wielkie uznanie zasługują działacze opozycji z lat 80., którzy strajkiem głodowym zwrócili uwagę opinii publicznej na kolejne zagrożenie oraz odważnie stanęli w obronie naszej kultury i prawa młodzieży do jej poznawania w ramach szkoły.

Jak resort oświaty działa w czasach ministrowania Katarzyny Hall i Krystyny Szumilas, dobrze ilustruje przebieg debaty senackiej o oświacie 1 lutego. Wówczas senator PO prof. Alicja Chybicka zapytała Krystynę Szumilas, czy projekt przymusowego poboru sześciolatków do szkół był konsultowany ze specjalistami pediatrami. Minister odparła, że był w 2009 roku. Senator Chybicka wyraziła ogromne zdziwienie i przypomniała, że od 2007 roku jest prezesem Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i żadne pismo w tej sprawie do PTP nie wpłynęło. Nawet w takiej kwestii widać, że krętactwo to znak firmowy rządów Tuska.

Jan Maria Jackowski
http://naszdziennik.pl/

Komentarzy 6 do “Czym skorupka za młodu…”

  1. Radosław37 said

    …żyd niemieckiego pochodzenia, który twierdzi, że Polska to nienormalność nigdy nie będzie działał w interesie narodowym. Biskupi? Ten ze zdjęcia? Kpina i policzek dla narodu. Gdzie walka o poszanowanie praw katolików? Miał być dzień wolny w Wielki Piątek (Kuba nawet wprowadza dzień wolny!!!!!!). Kiedy będzie? Co z handlem w niedzielę? Jeszcze parę lat waszego działania i Polska pozostanie katolickim krajem tylko z nazwy.

  2. Kapsel said

    bliski współpracownik Donalda Tuska – a ówczesny premier – Jan Krzysztof Bielecki zwrócił się do Prymasa Polski per pan prymas

    jaki jest prawdziwy stosunek do KK i spraw narodowych dzisiejszych gwiazd sceny politycznej świadczy i takie zachowanie,które warto przypomnieć:

    Komorowski zbeształ publicznie ks. płk. Sławomira Żarskiego za treść kazania.

    Niebawem kazania, które mają zostać wygłoszone podczas Mszy św. z udziałem prezydenta RP, będą musiały zostać najpierw zweryfikowane, a może nawet napisane, przez służby prasowe Bronisława Komorowskiego.

    Artur Kowalski na łamach „Naszego Dziennika” napisał, że prezydentowi nie spodobała się homilia, którą 11 listopada, w Święto Niepodległości, w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie wygłosił administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ksiądz prałat pułkownik Sławomir Żarski. Komorowski dał temu wyraz, besztając publicznie po Mszy św. ks. Żarskiego. Zachowaniem prezydenta są zszokowane osoby będące świadkami tegoż zdarzenia.

    Ksiądz płk Sławomir Żarski, administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, był wymieniany jako główny kandydat na stanowisko ordynariusza polowego Wojska Polskiego, które od śmierci w katastrofie smoleńskiej ks. bp. Tadeusza Płoskiego pozostaje nieobsadzone.

    – Poważne zagrożenie dostrzegam gdzie indziej. W pierwszym rzędzie obserwując katastrofalne skutki działania prawicowych i przy tym katolickich fundamentalistów – mówił prezydent. – Jestem przekonany, że dla Kościoła olbrzymie zagrożenie płynie ze strony radykalizmów i fundamentalizmu różnej maści. Kościół katolicki jest Kościołem powszechnym – musi być otwarty na innych ludzi, na różne poglądy czy kultury. A każda forma wewnętrznego bądź zewnętrznego fundamentalizmu Kościołowi szkodzi. Bardzo szkodzi jego wizerunkowi, szczególnie dla młodego pokolenia. Spycha też Kościół na niewygodne pozycje (…) – pouczał Komorowsk

    Tutaj całość

    https://marucha.wordpress.com/2010/12/02/komorowski-zbesztal-publicznie-ks-plk-slawomira-zarskiego-za-tresc-kazania/

  3. Zdziwiony said

    Ks. kard. Dziwisz o Radiu Maryja

    Tekst wystąpienia Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza
    na zebraniu Rady Stałej Episkopatu w dniu 25 sierpniu 2007

    Drodzy Księża Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi,

    jako pasterze i przewodnicy wiernych zbieramy się co pewien czas, aby zastanawiać się nad biegiem wydarzeń w naszym polskim Kościele. Podejmowanie odpowiedzialności za losy Kościoła jest naszym obowiązkiem.

    To jest już początek trzeciego roku mojego pobytu w kraju. Przez ten czas przyglądałem się i przyglądam dalej naszej kościelnej rzeczywistości z uwagą [trzy słowa wykreślone – red.]. Odbyłem wiele spotkań, wsłuchując się w głos rozmówców. W imię odpowiedzialnej miłości pragnę podkreślić, że niczym nie są tak wypełnione serca naszych wiernych i duchownych, jak pragnieniem jedności. Chodzi o zachowanie jedności wewnątrz wspólnoty kościelnej. Jak mamy światu ukazywać jedność, skoro sami jesteśmy podzieleni? A przecież jedność jest naszą racją stanu. Jako biskupi powinniśmy mówić językiem Ewangelii, czyli językiem jednoczącym. Tylko wtedy świat nas pozna, gdy będziemy stanowili jedno w kluczowych sprawach Kościoła.

    Jako odpowiedzialni za Kościół mamy ukazywać całemu światu wartość społeczną jedności. Zostaliśmy powołani do budowania mostów i tworzenia atmosfery komunii. Wszyscy wiemy, że ta komunia Kościoła bardzo głęboko leżała na sercu Słudze Bożemu Janowi Pawłowi II. Jeśli nie będziemy stanowili jedno, przyszłość napisze dramatyczny scenariusz, a rzeczywistość przyjmie czarną postać.

    Nadszedł czas, aby – w imię odpowiedzialności przed Ojcem Świętym i Kościołem, a także przed tymi, którzy po nas przyjdą – zabrać ostateczny głos w sprawie zasadniczej, a sprowokowanej przez Radio Maryja. Nie chodzi tu tylko o samą osobę dyrektora, lecz o naszą odpowiedzialność za duszpasterstwo, które stopniowo wymyka się spod kontroli biskupów i przechodzi w inne ręce. Inaczej mówiąc: chodzi o odpowiedzialność za cały Kościół w Polsce. Nie możemy być obojętni na to, co się dzieje, i bezkrytycznie czekać na rozwój wydarzeń. Sami powinniśmy ten problem rozwiązać i odpowiednio ukierunkować!

    Jesteśmy na progu niebezpieczeństwa kryzysu – ktoś inny przejmuje decydowanie o kierunku duszpasterstwa w Polsce. Tymczasem jest to nasza pasterska odpowiedzialność przed Bogiem i Kościołem. Chodzi o to, że coraz częściej Radio Maryja nie jest składnikiem jedności polskiego Kościoła, lecz staje się elementem przetargu oraz rozgrywek politycznych i społecznych. Ciągle również słyszymy ciężkie oskarżenia ze strony ambasadorów i przedstawicieli dyplomatycznych różnych nacji o wywoływanie problemów narodowościowych, oraz ich prośby, aby wnikliwie przyglądnąć się problematyce antysemityzmu pojawiającej się co pewien czas na falach katolickiego przecież radia.

    Zatem wydaje się, że należałoby zdecydowanie zażądać od ojców redemptorystów, aby sprawa Radia Maryja została ustawiona według myśli Kościoła i ku dobru i jedności naszych wiernych. Istnieje bowiem wielkie, a czasem nawet w tym gronie nieuświadamiane zagrożenie, że Kościół w Polsce utożsamiany jest jedynie z pozycją Radia Maryja.

    Drodzy Księża Biskupi, ani Radio Maryja, ani Telewizja Trwam, ani ich dyrektor nie mogą przejąć odpowiedzialności za Kościół w Polsce, którą nam powierzył sam Jezus Chrystus. Od tej odpowiedzialności nikt nie może nas zwolnić! Chcemy być bowiem promotorami jedności i pokoju, aby stać się godnymi na miarę oczekiwań Ojca Świętego Benedykta XVI. Jeszcze raz podkreślam, że nikt inny nie może przejąć odpowiedzialności za duszpasterstwo i Kościół w naszej ojczyźnie, ponieważ tylko Biskupi, zjednoczeni wokół Papieża, który jest zwornikiem jedności z woli naszego Pana Jezusa Chrystusa, są do tego powołani. Dlatego wydaje się bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam, które będą służyły Kościołowi w Polsce pod kierownictwem biskupów zjednoczonych z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, spadkobiercą ducha Jana Pawła II.

  4. Szczelnie jesteśmy obstawieni

    „Początek rządów PiS zbiega się z powrotem do Krakowa ks. abp Stanisława Dziwisza – po śmierci Jana Pawła II [Karola Wojtyły] w dniu 2 kwietnia 2005 [sobota – szabat].
    Jednocześnie w tym czasie Ojciec Tadeusz Rydzyk wychwala pod niebiosa braci Kaczyńskich i PiS.

    Na antenie Radia Maryja występuje też premier Kazimierz Marcinkiewicz – czytaj TU
    http://pl.wikinews.org/wiki/Marcinkiewicz_w_Radiu_Maryja:_W_przysz%C5%82ym_roku_b%C4%99dzie_odczuwalna_poprawa,_chocia%C5%BC_jeszcze_nie_b%C4%99dzie_dobrze

    PiS i Jarosław Kaczyński [a wcześniej i Lech Kaczyński] zawsze mogli liczyć na wsparcie O. Tadeusza Rydzyka, Radia Maryja, Naszego Dziennika i TV TRWAM.”

    27 czerwca 2006 r. Gazeta Wyborcza doniosła – dokładnie 5 miesięcy później po tym, jak ks. abp St. Dziwisz wraz z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem [od 31.10.2005 do 14.07.2006 z koalicji PiS-Samoobrona-LPR] zapalił świecę w oknie papieskim [w piątek o zmroku na rozpoczęcie szabatu] z okazji Międzynarodowego Dnia Holokaustu [do zapalenia w tym samym czasie świeczek w swych oknach przez ludzi z diecezji namawiał abp St. Dziwisz]

    – Żydzi z fundacji Pave the Way [z międzynarodowej organizacji z Nowego Jorku, wspierającej pojednanie między religiami] chcą wybudować w Polsce pomnik papieżowi Janowi Pawłowi II za to, że tak wiele on zrobił dla pojednania z Żydami.
    26.06.2006 r. przedstawicielka Pave the Way odwiedziła ks. abp Stanisława Dziwisza i przekazała mu makietę pomnika przedstawiającego Jana Pawła II pod Ścianą Płaczu, a abp St. Dziwisz bardzo życzliwie odniósł się do tego pomysłu.

    „Taki pomnik powinien stanąć w miejscu, gdzie pojawia się wielu pielgrzymów, bo to będzie symbol dialogu. Wizyta papieża w Izraelu to było wielkie wydarzenie. Żydzi poczuli się dowartościowani. Moment wkładania karteczki z modlitwą w mur świątyni był bardzo wzruszający.”
    – powiedział Tadeusz Jakubowicz, prezes krakowskiej gminy żydowskiej.”

    Tekst ten znajdujemy pod koniec strony

    http://jozefbizon.wordpress.com/

    Są tam też aktywne odwołania do źródeł oraz wejście do fotki miniatury pomnika jaki postawią Żydzi Janowi Pawłowi II.

  5. Zdziwiony said

    To nie Bóg boi się Natanka

    http://moher.nowyekran.pl/post/56123,to-nie-bog-boi-sie-natanka

  6. Niech Pave the Way z Nowego Jorku postawi ten pomnik u siebie celem wdzięczności i pojednania z całym światem i z naszym papieżem a ich sługą. Na Polskiej ziemi tylko Polska własność a konia do naszej Troii nie wpuszczamy.

Sorry, the comment form is closed at this time.