Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Gazem za „Precz z komuną”

Posted by Marucha w dniu 2012-04-03 (wtorek)

Cały stadion krzyczał: „Precz z komuną”, po tym jak w trakcie meczu Polonii Warszawa ze Śląskiem Wrocław rozsierdzony delegat PZPN Andrzej Szczepański zażądał zdjęcia transparentu z tym hasłem. Ochrona zaatakowała kibiców gazem. Mimo że na trybunach były dzieci

Niedzielne popołudnie. Mecz Polonii Warszawa ze Śląskiem Wrocław przy ul. Konwiktorskiej w Warszawie. Kibice mają ze sobą niewielki transparent z sierpem i młotem wpisanymi w przekreślony znak zakazu i hasłem „Precz z komuną”.

Do akcji wkracza delegat PZPN Andrzej Szczepański, były aparatczyk PZPR ze Słupska. Żąda od kibiców „Czarnych Koszul” usunięcia emblematu. Jednocześnie grozi przerwaniem spotkania. Reakcja kibiców jest natychmiastowa. Kwitują postulat delegata gromkim skandowaniem hasła „Precz z komuną”. I gwizdami.

Niewielkich rozmiarów płachta pojawiła się na trybunie zwanej Kamienna, na której skupia się najzagorzalsza część fanów Polonii. Ponawiany apel klubowego spikera o zdjęcie transparentu nie przynosi rezultatu.

Samo spotkanie przebiega w sportowej atmosferze. Nikt nie wyrywa krzesełek. Po niesportowej interwencji delegata nagle w kierunku transparentu maszerują ochroniarze. Mecz zostaje przerwany. Kibice nie dają sobie odebrać banneru, ochroniarze – mimo iż na trybunie są dzieci – używają gazu łzawiącego, w końcu są zmuszeni wycofać się z sektora. Sytuację ratuje kierownik warszawskiej drużyny Igor Gołaszewski, który podbiega, aby wyjaśnić zajście. Mijają dwie minuty, spotkanie zostaje wznowione. A kłujący delegata Szczepańskiego w oczy transparent wisi spokojnie do końca meczu.

Brutalna akcja ochroniarzy przyniosła jednak fatalne skutki. Po użyciu gazu czterem osobom potrzebna była pomoc lekarska. Zdenerwowani kibice na znak protestu przez pierwszy kwadrans meczu powstrzymywali się od dopingu, poprzestając na wznoszeniu hasła: „Szanuj kibica swego, bo możesz mieć gorszego”. Odwrócili się plecami do boiska.

To nie koniec sprawy. W ocenie świadków zdarzenia, z którymi rozmawiał „Nasz Dziennik”, użycie gazu nie wydaje się uzasadnione.

– Będziemy domagali się wyjaśnień od firmy ochroniarskiej D.S. Fokus. Z jej pracy na obiekcie nie jesteśmy za bardzo zadowoleni. Przeanalizujemy w związku z tym wszystkie materiały, które dokumentują to zajście – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jacek Krupa, rzecznik prasowy Polonii Warszawa. Jak podkreśla, interwencja ochrony została przeprowadzona na żądanie i prośbę delegata PZPN, a nie klubu.

– Zagrożono nam przerwaniem meczu i walkowerem dla rywala, jednak przełożony delegata z PZPN nakłonił go do zmiany decyzji – relacjonuje rzecznik Polonii. Mecz w związku z tym kontynuowano, a zakończył się wysokim zwycięstwem Polonii nad drużyną z Wrocławia (3:0). Jednak zachowanie delegata Szczepańskiego, uzasadniane wewnętrznymi regulaminami PZPN, wywołało niepotrzebną awanturę i konieczność udzielenia pomocy przez służby medyczne. Narażone były nawet dzieci, które przyszły na ten mecz.

Co ciekawe, już wcześniej PZPN chciał ukarać Polonię za ten sam transparent na trybunach. Jednak władze klubu zdołały przekonać Związek do zmiany decyzji.

– Po meczu derbowym z Legią komisja ekstraklasy zwróciła nam uwagę na tę samą flagę. Zgłosiliśmy jednak, że nie widzimy w niej nic nagannego. Komisja odstąpiła od wymierzenia kary. Rozumiem, że wątek biograficzny delegata, który należał niegdyś do organizacji na „P”, miał w tym swój udział. Dlatego o wyjaśnienia zwrócimy się też do PZPN – zapowiada Jacek Krupa.

Kim jest autor skandalu na stadionie Polonii, delegat PZPN na to spotkanie Andrzej Szczepański? Były etatowy działacz PZPR, a także były wojewoda słupski, senator III kadencji. Staranne wykształcenie odebrał na Wydziale Ekonomii Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR w Warszawie. Pod koniec PRL był przewodniczącym Wojewódzkiej Rady Narodowej w Słupsku. Po 1989 roku polityk SdRP i SLD. Jako działacz Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Szczepański zna się nie tylko na kibicowskich transparentach i polityce. Swego czasu był także członkiem Rady Nadzorczej Polskiego Radia Koszalin oraz Miejskiego Zakładu Komunikacji w Słupsku.

Niedzielny incydent skomentował na blogu Marek Jurek, lider Prawicy Rzeczypospolitej, od wielu lat wierny kibic warszawskiej Polonii. Jak odnotował, mimo pogróżek ze strony PZPN pod adresem drużyny (groźba przerwania meczu) oraz mimo fizycznego ataku – transparent „Precz z komuną” nie został zdjęty. Według Jurka, piłkarscy fani „nawiązali do najlepszych patriotycznych tradycji polskich kibiców: banneru „Solidarność”, umieszczonego w czasie ćwierćfinałowego meczu Mistrzostw Świata za bramką sowiecką (banner usunięto wtedy po interwencji ambasady ZSRS) oraz manifestacji na cześć „Solidarności” podczas meczu pucharowego Lechii Gdańsk z Juventusem Turyn w RP 1983″. „Sztafeta pokoleń trwa” – spuentował Jurek. Bezpośrednio po zajściu Prawica Rzeczypospolitej poprosiła minister sportu Joannę Muchę o zwrócenie uwagi działaczom Polskiego Związku Piłki Nożnej, że ta organizacja działa w Polsce i korzystając z przywilejów określonych przez tutejsze prawo – musi szanować prawa Polaków. „Jeżeli na polskich stadionach zwykły odruch potępienia komunizmu będzie traktowany jak naruszenie porządku – jutro jako urojone, polityczne roszczenia będą traktowane propozycje upamiętniania rocznic narodowych” – czytamy w oświadczeniu partii. Marek Jurek apeluje ponadto o wyjaśnienie przedstawicielom UEFA i FIFA, że w Polsce potępienie komunizmu stanowi zwyczajny odruch moralnej normalności i pamięci narodowej.

Według „podręcznika”
PZPN nie od dziś zwalcza „politykę” na stadionach. Od 2003 r. robi to przy pomocy stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, organizacji publikującej m.in. kuriozalne raporty na temat zjawiska neofaszyzmu w Polsce, w których zwykłe bójki osiedlowe czy zajścia o charakterze kryminalnym podciągane są pod mianownik „prawicowego ekstremizmu”. Wspólnie z PZPN aktywiści przygotowali „Vademecum”, w którym obok swastyk i krzyży celtyckich zabroniono na stadionach eksponowania m.in. ręki z mieczem, symbolu przedwojennego ruchu narodowo-radykalnego nawiązującego swą stylistyką po prostu do litewskiej Pogoni, a także Szczerbca, a więc Mieczyka Chrobrego, który nosili przed wojną działacze ruchu narodowego.

Cenzura obejmuje coraz większą gamę znaków i symboli. I tak dzięki pomocy zawodowych „antyfaszystów” i ignorancji działaczy PZPN w 2009 r. podczas meczu Ruchu Chorzów z Cracovią zabroniono wnieść na stadion flagi z symbolem Polski Walczącej. Kibice Cracovii podczas spotkania chcieli przypomnieć o rocznicy sowieckiej agresji z 17 września 1939 roku. Słynne „P” z kotwicą zostało zakwalifikowane jako element niezgodny z charakterem widowiska sportowego.

Z kolei trzy lata temu w Szczecinie delegat PZPN przerwał mecz, bo na trybunach pojawił się transparent z napisem: „Lato to kolejny przykład na to, jak bohater stał się…”. Kibice uznali, że wielokropek to jeszcze za mało, by uznać, że transparent jest obraźliwy, i odmówili jego usunięcia. Co ciekawe, policja odmówiła wówczas interwencji, której domagał się delegat PZPN.

W Bytomiu kibicom z Lechii Gdańsk zabroniono wniesienia na mecz słynnego transparentu „17.09.1939 – Czwarty Rozbiór Polski”. PZPN swego czasu zabronił legionistom wywieszania flagi z napisem „Lepiej być martwym niż czerwonym”. Rok temu na derbach Warszawy doszło do innego incydentu: Mirosław Starczewski, także delegat PZPN, a zarazem wiceprzewodniczący wydziału ds. bezpieczeństwa, uznał, że kibice Legii nie mogą wywiesić na trybunach biało-czerwonego transparentu z napisem „Wilno – Lwów”, ponieważ… tematyka flagi nie jest związana z meczem piłkarskim.

– Lista symboli i treści zakazanych przez PZPN jest tak szeroka, że wręcz absurdalna. Zgadzam się, że treści nazistowskie, komunistyczne powinny być zakazane, jednak robienie z tego tak szerokiej wykładni jest nie do przyjęcia. Delegaci uniemożliwiali już wywieszanie transparentów poświęconych Powstaniu Warszawskiemu, Lechię Gdańsk próbowano ukarać za flagę o treści: „Polski bastion prawicy – A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”, oraz nawiązywanie do antykomunistycznych tradycji Wybrzeża z lat 80. – przypomina europoseł Ryszard Czarnecki. Wtedy jednak ligowa komisja etyki oceniła, że fani klubu mają prawo, z racji historycznych, używać tego transparentu.

Sposób na cenzurę
W ostatnich latach na stadionach dochodzi również do komicznych sytuacji. Od czasu, gdy policja zaczęła ścigać jawnie antyrządowe transparenty z napisami: „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”, kibice na różne – mniej i bardziej udane – sposoby droczą się z cenzorskimi zapędami delegatów PZPN. Obok wizerunku bajkowego Koziołka Matołka dopisywano imię „Donald” i angielski pytajnik „Why?” z polskim dopiskiem „Tak” – co łącznie brzmi „łajtak”.

Maciej Walaszczyk
http://naszdziennik.pl/

Komentarzy 8 to “Gazem za „Precz z komuną””

  1. Sarmata said

    I kto to mówił, że komuna się skończyła?

  2. 166 bojkot TVN said

    166 od razu po wyborze Komorowskiego na prezydenta pisało, że komuna wróciła galopem. Gajowy miał wówczas wątpliwości. Teraz pewnie już nie ma ,,,

    Nie wiem, skąd 166 wysnuło taki zaskakujący wniosek. A swoją drogą to nie żadna „komuna” wróciła, tylko świadomi wyborcy (tacy, jak 166) sobie wybrali szumowiny do władzy. – admin

  3. Inkwizytor said

    Bełkotka wypiera sie jak żaba błota a to dzięki taki bezpłciowym amebom jak ona/ono Komorowski został prezydentem

  4. KR said

    Pisuarska Belkotka w natarciu : -)
    Typowa zydowska hucpa.

  5. ponury said

    A czego się spodziewaliście po „działaczach”? sam kapuś i komuch. Olać ich osr… mecze!

  6. bozydar said

    Komunizm wymyslono po to, zeby prymitywna miernota mogla zaistniec.Szkol toto nie pokonczylo bo do zakutego lba nawet mlotem nie wbijesz , czym wiec moze wykazac sie przyglup i polanalfabeta ?- gorliwoscia we wszystkim, w zlodziejstwie ,w zabijaniu ,w kapowaniu,w kazdej podlosci ,bo prymityw nigdy by nie osiagnal sam tego, co mu moze dostarczyc wyzej wyedukowany motloch lecz tez prymitywny jak on.Dlatego do bandy, ktorej nadano nazwe komunizn {nawet wydawali ksiazki na temat tych wymiocin,intelektualne karly} ,dolaczyli osobnicy o przestepczej mentalnosci, skrzywionej dodatkowo materializmem dialektycznym i talmudycznym nauczaniem,ktore poprzez wieki spowodowalo nieodwracalne zmiany juz i tak prymitywnej mentalnosci .Cechy te uczynily tych osobnikow najbardziej nieobliczalnymi i niebezpiecznymi ,pozbawionymi ludzkich uczuc prymitywnych degeneratow, egzystujacych na obrzezach tego co nazywamy CZLOWIECZENSTWEM , a ktore mozna wyrazic bardzo krotko -kochaj Boga i blizniego!
    W tym systemie moze dobrze funkcjonowac osobnik o mentalnosci kanibala {ofiary}, strzelajacy w potylice gdyz jest zbyt wielkim tchorzem zeby popatrzec mordowanemu w oczy. Dlatego ciemnosc, spisek i podstep uczynil swoim zyciowym motto, poniewaz w swietle dnia egzystuja tylko przyzwoici i odwazni ludzie .Czesto zadaje sobie pytanie gdzie tacy sie rodza i co mowia do nich ich matki jak ich „wychowuja” i co oni wysysaja z mlekiem tych matek?

  7. kolo said

    Video z tą zadymą

  8. 166 bojkot TVN said

    166 nie wybrało Komoruskiego na prezydenta. Zrobili to durnie podatni na medialną propagandę oraz ci, którzy pozostali w domu i nie głosowali na kogoś innego.

    Inkwiytorze jesteś nieprawdopodobnym chamem miejskim – nie wiem skąd się takie typy biorą i czy Bóg ma z takim zjawiskiem coś wspólnego.

Sorry, the comment form is closed at this time.