Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Kwiecień 4th, 2012

Armia unijnych urzędników rusza na pomoc Grecji

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Była pomoc finansowa z Brukseli, teraz przyszedł czas na pomoc kadrową. Do walki z greckim kryzysem być może zostanie wysłana armia unijnych urzędników.

Komisja Europejska początkowo proponowała, aby byli to eksperci z innych państw członkowskich, ale Guy Verhofstadt z europarlamentarnej frakcji liberałów zaproponował, żeby pojechali tam urzędnicy narodowości greckiej, gdyż obawia się, że wysłanie cudzoziemców spotka się z negatywną reakcją w kraju.

Wprawdzie już w ubiegłym roku powołano do życia unijną grupę (task force), która miała pomóc lokalnym politykom w ściąganiu podatków, w lepszym wykorzystywaniu unijnych środków oraz modernizacji administracji. Najwyraźniej jednak jej działania nie przynoszą spodziewanych skutków.

Według Verhofstadta administracja grecka wymaga głębokich zmian, redukcji zatrudnienia i zwolnienia osób niekompetentnych. Jego zdaniem urzędnicy są pod zbyt silnym wpływem polityków i wyborczych rozgrywek.

Lider liberałów ma też plan naprawczy dla Grecji. Zakłada on przeznaczenie 25% środków z prywatyzacji na prywatne inwestycje pobudzające wzrost gospodarczy. W związku z tym ma powstać specjalny fundusz, za który ma odpowiadać Europejski Bank Inwestycyjny. Do funduszu tego mają wpłynąć również unijne środki strukturalne, które do roku 2020 roku mają w sumie wynieść 80 mld. euro. To ma pobudzić grecką gospodarkę, gdyż banki zaprzestały akcji kredytowej dla greckich małych i średnich firm, co w opinii Verhofstadta uniemożliwia ich rozwój. Według niego należy także zmienić system finansowania partii politycznych, który obecnie faworyzuje dwie główne: socjalistyczny PASOK i konserwatywną Nową Demokrację. Być może nie bez wpływu na to jest fakt, że grupa europarlamentarna Verhofstadta w najbliższych wyborach w Grecji chce wesprzeć partię Sojusz Demokratyczny, znaną ze swych proeuropejskich przekonań.

Z Brukseli wszystko widać lepiej, zatem unijni urzędnicy z pewnością migiem uwiną się z problemami, które nawarstwiały się w Grecji latami. Tymczasem Grecy mają coraz mniej do powiedzenia w swoim własnym kraju. Narzuca im się plany naprawcze, wysyła unijnych nadzorców i oczywiście finansuje. Teraz jeśli wybory wygrałaby Nowa Demokracja urzędnicy z Brukseli wreszcie trzymaliby rękę na pulsie. Los Grecji ostatecznie spocząłby w rękach unijnych biurokratów. Pozostaje życzyć Grekom aby ten plan się nie powiódł.

I.Sz.
Źródło: http://www.money.pl

http://www.pch24.pl/

Posted in Gospodarka | 35 Komentarzy »

Sąd w Radomiu umorzył postępowanie z oskarżenia homoseksualisty

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Sąd Okręgowy w Radomiu uchylił wyrok pierwszej instancji i umorzył postępowanie w sprawie tzw. Żywej Biblioteki. Sąd uznał, że Przemysławowi Szczepłockiemu, który występując jako homoseksualista oskarżył radomskich polityków: radnego Sławomira Adamca (PiS) i wiceprezydenta miasta Ryszarda Fałka o obrazę, nie przysługuje status osoby pokrzywdzonej. Oskarżyciel musi wypłacić Adamcowi ponad 1 tys. zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego za obie instancje. Wyrok jest prawomocny.

Rozprawa apelacyjna odbyła się w zeszłym tygodniu. We wtorek ogłoszono wyrok w tej sprawie. W ustnym uzasadnieniu sędzia referent powiedział, że „apelacja obrońców oskarżonego Adamca co do zarzutu obrazy na podstawie art. 17 par. 1 pkt. 9 kodeksu postępowania karnego poprzez błędną jej wykładnię i przyjęcie, że Przemysławowi Szczepłockiemu przysługuje status osoby pokrzywdzonej okazała się zasadna”. – Rozpoznawanie pozostałych zarzutów wskazanych w skardze zarówno oskarżyciela jak i oskarżonego jest bezprzedmiotowe – mówił sędzia Adam Piechota. Przypomniał, że Szczepłocki domagał się ścigania oskarżonych z powodu „pomówienia w publikacjach grupy homoseksualistów, do której należy”.

Sędzia referent wyjaśniał, kto zdaniem sądu nabywa prawo do wniesienia skargi o ściganie i ukaranie z powodu pomówienia grupy osób. Dodał, że sąd dokonał wykładni grupy osób, ich więzi, idei, wspólnego interesu lub etnicznych albo danego zakładu czy korporacji oraz wskazał jakie są różnice pomiędzy grupą osób a grupą ludności.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 3 Komentarze »

Niemcy: Pozostać katolikiem, nie płacąc „podatku kościelnego”

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

"Mitteilungs­blatt der Priesterbruderschaft St. Pius X" - biuletyn niemieckiego dystryktu FSSPX

Marcowy numer „Mitteilungs­blatt”, biuletynu informacyjnego niemieckiego dystryktu Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, został w całości poświęcony zagadnieniu tzw. podatku kościelnego.

W krajach niemieckojęzycznych pierwsze tego typu podatki pojawiły się w 1827 r., w 1919 r. instytucję tę wpisano do konstytucji Republiki Weimarskiej, a następnie do ustawy zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec, na której terenie Kościoły i związki wyznaniowe funkcjonują na zasadach stowarzyszeń publicznych. Prawo wymaga, aby każdy obywatel zadeklarował przynależność religijną bądź jej brak i na tej podstawie niemiecki fiskus przekazuje związkom wyznaniowym 8–9% (w zależności od kraju związkowego) podatku płaconego przez danego podatnika. 90% wszystkich środków gromadzonych przez Kościół katolicki i gminy protestanckie pochodzi z tego źródła; zgodnie z danymi z 2009 r. Kościół katolicki otrzymał w ten sposób około 5,06 mld euro (dla porównania ewangelicy otrzymali 4,36 mld euro).

Taki system poboru podatku kościelnego jest bardzo wydajny, ale sprawia, że podatnik jest pozbawiony możliwości decydowania, na co konkretnie — na którą kościelną instytucję — zostaną przeznaczone pochodzące od niego pieniądze.

Na łamach wspomnianego numeru „Mitteilungsblatt” ks. Franciszek Schmidberger, przełożony niemieckiego dystryktu Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, wzywa tradycyjnych katolików, by powstrzymali się od opłacania podatku kościelnego, w zamian przekazując jego równowartość na „dzieła apostolskie, które pozostały wierne Tradycji Kościoła” i — aby wszystko odbyło się zgodnie z literą prawa — nawołuje do zadeklarowania formalnego „wystąpienia z Kościoła”, ale „jedynie jako stowarzyszenia prawa publicznego”. W gotowym formularzu zamieszczonym na łamach biuletynu uzasadnia się ten krok „nadużywaniem wpływów z podatku kościelnego i wykorzystywaniem ich do niszczenia wiary”. Spora część tych pieniędzy — jak pisze ks. Schmidberger — jest bowiem wypłacana organizacjom świeckim, radom i ich funkcjonariuszom, którzy niszczą Kościół u samych jego podstaw, gdy tymczasem pieniądze te powinny zostać przeznaczone na dzieła apostolskie, które pozostały wierne Tradycji Kościoła i pracują nad jego wzrostem.

Autor tekstu powołuje się przy tym na orzeczenie Papieskiej Rady ds. Interpretacji Tekstów Prawnych z 13 marca 2006 r., według którego wystąpienie z Kościoła zadeklarowane jedynie przed organami państwowymi nie wystarcza do zaciągnięcia ekskomuniki, a zatem pozbawienia praw kościelnych.

Trzeba zauważyć, że członkowie Konferencji Episkopatu Niemiec odmówili uznania tego watykańskiego orzeczenia. Przewodniczący Konferencji abp Robert Zollitsch oświadczył niedawno, że niemiec­ki Kościół katolicki jest „w trakcie rozmów z Rzymem na ten temat” i wyraził nadzieję, że „uda się odnaleźć sposób postępowania, nie godzący w żadną ze stron” (źródło: kath.net, rebelya.pl, 7 i 8 marca 2012).

http://news.fsspx.pl/

Posted in Kościół | 4 Komentarze »

Polskie środowiska katolickie przygotowują list do Ojca św. Prośba o szczegółową analizę sformułowań Soboru Watykańskiego II.

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Zbliżają się obchody 50-lecia Soboru watykańskiego II, wydarzenia, które dziś bodaj bardziej niz kiedykolwiek od czasu jego zakończenia zajmuje uwagę duchownych i świeckich zaangażowanych w życie Koscioła.

Po latach bezkrytycznego przyjmowania wszystkiego, co miało legitymację “ducha Soboru”, dziś nasila się dyskusje a także ożywają rzetelne studia, mające odkryć jego rzeczywiste znaczenie. W tych dyskusjach i badaniach bardzo znaczący i coraz bardziej dominujący jest jest nurt, który stawia pytania, bez których nie można odkryć i zrozumieć charakteru i sposobu ddziaływania Soboru Watykańskiego II dla Kościoła i świata. Są to pytania o zagadnienia takie jak właściwe rozumienie ekumenizmu, nauczania Kościoła na temat miejsca religii katolickiej w życiu społeczeństw, a przede wszystkim o możliwość rozumienia nauczania Soboru w świetle Tradycji.

Z poważnych ośrodków teologicznych i naukowych, a także z różnych środowisk płyną do Stolicy Apostolskiej dezyderaty zbadania i wyjaśnienia, na ile niektóre sformułowania Soboru Watykańskiego II są zgodne z Magisterium. Nie są to już tylko głosy tzw. “tradycjonalistów”, ale tych wszystkich, którzy poczuwają się do odpowiedzialności za misyjna obecnośc Kościoła we współczesnym świecie. Jesienią ubiegłego roku szerokim echem odbiła się w ośrodkach opiniotwórczych inicjatywa włoskich katolików, duchownych i świeckich, którzy wystosowali do Ojca św. petycję o szczegółową analizę tekstów Soboru watykańskiego II

Również w Polsce powstał podobny list i właśnie gromadzone sa pod nim podpisy liderów katolickich środowisk, profesorów wyższych uczelni, publicystów, a także katolickich polityków i przedsiębiorców. Chcą oni, okazując szacunek i poddanie Ojcu św. pokornie prosić, aby Stolica Apostolska odniosła się do kwestii zrodzonych przez dokumenty Soboru watykańskiego II, które wciąż pozostają niejasne i , jak się zdaje, często przynoszą niepożądane owoce, a przynajmniej budzą kontrowersje w sprawach istotnych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 14 Komentarzy »

Seryjny morderca wyjdzie na wolność

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Za dwa lata na wolność wyjdzie Mariusz Trynkiewicz, który w 1988 roku wykorzystał seksualnie, a następnie zabił trzech chłopców w wieku 11 i 12 lat. Według biegłych po opuszczeniu więzienia może dalej popełniać zbrodnie.

– To skutek bezzasadnej amnestii z 1989 roku – tłumaczy były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Zniesiono wtedy karę śmierci, na którą czterokrotnie skazano Trynkiewicza, nie zastępując jej dożywociem. Jego kara została zamieniona na najwyższą obowiązującą ówcześnie – 25 lat pozbawienia wolności. Kwiatkowski zapewnił, że nowe przepisy nie pozwalają na powtórzenie się takiej sytuacji.

– Sąd może zarządzić dalsze obowiązkowe leczenie przestępcy w zakładzie zamkniętym – powiedział.

http://wiadomosci.wp.pl/

Wydaje nam się, że najlepszą kuracją dla Trynkiewicza byłoby zamknięcie go w celi z innymi więźniami. – admin.

Posted in Różne | 22 Komentarze »

Malachi Martin – Dom smagany wiatrem

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Rozwiązanie, przejrzystych zresztą, pseudonimów:
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1822&Itemid=46

Dom smagany wiatrem
Malachi Martin
Powieść watykańska

Dedykowane papieżowi Piusowi V na cześć Maryi, Królowej Różańca Świętego

Prolog historyczny

Zwiastuny końca

1957

Mężowie stanu szkoleni w surowych czasach i w warunkach bezwzględnej międzynarodowej rywalizacji finansowej i gospodarczej nie są podatni na uleganie złym czy dobrym znakom. A jednak czekające ich dzisiaj przedsięwzięcie było tak obiecujące, że sześciu ministrów spraw zagranicznych zgromadzonych w Rzymie owego 25 marca 1957 r. czuło namacalnie, iż wszystko dokoła – całe to miasto z jego niewzruszonym centralizmem pierwszego miasta Europy, rześki wiaterek, czyste niebo, pogodny nastrój tego szczególnego dnia – tchnie błogosławieństwem pod adresem tych, którzy kładą podwaliny pod nowy gmach narodów.

Tych sześciu mężczyzn i ich rządy, partnerów w tworzeniu nowej Europy, która zmiecie ze sceny wojowniczy nacjonalizm, tylekroć dzielący starożytny obszar, ożywiała ta sama wiara. Oto otwierają przed swymi krajami szerokie horyzonty ekonomiczne i wyższe cele polityczne, o jakich nikt do tej pory nawet nie marzył: zebrali się tu, by podpisać Traktat Rzymski. Zamierzali powołać do życia Europejską Wspólnotę Gospodarczą.

W ich stolicach ludzie mieli w pamięci tylko śmierć i zniszczenie. Zaledwie rok temu Sowieci potwierdzili swój ekspansjonizm, topiąc we krwi powstanie na Węgrzech. Każdego dnia sowieckie oddziały pancerne mogły runąć na Europę. Nikt się nie łudził, że USA z ich planem Marshalla wezmą na siebie na stałe ciężar budowania nowej Europy. Żaden rząd europejski nie chciał znaleźć się w żelaznym uścisku USA i ZSRR, których rywalizacja mogła się tylko pogłębić w nadchodzących dziesięcioleciach.

Jakby wdrażając się do zgodnego działania, ministrowie jeden po drugim podpisali się pod dokumentem jako twórcy EWG. Trzech reprezentantów narodów Beneluksu zrobiło to dlatego, że Belgia, Holandia i Luksemburg, kluczowe kraje nowej wspólnoty, wypróbowały już i uznały za słuszną, w każdym razie za dostatecznie słuszną, ideę nowej Europy. Minister reprezentujący Francję podpisał dokument w imieniu kraju, który miał stać się bijącym sercem nowej Europy, tak jak był zawsze sercem starej. Włoch – dlatego, że kraj ten był żywą duszą Europy. Niemiec Zachodnich dlatego, że świat wreszcie przestanie patrzeć z ukosa na ten kraj.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 29 Komentarzy »

Ujawniamy kim był „Prorok” najcenniejszy agent SB w Watykanie

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Agent „Prorok” był najlepiej poinformowanym i najbardziej lojalnym źródłem informacji SB w Watykanie. To ksiądz Janusz Bolonek, zatrudniony wówczas w Sekretariacie Stanu – ujawnia Leszek Szymowski w książce „Agenci SB kontra Jan Paweł II”.
„Nowy Ekran” jako pierwszy publikuje fragmenty książki, która w tym tygodniu trafi do księgarni. Poniżej publikujemy fragmenty rodziału poświęconego „Prorokowi”. W książce jest treść wymienionych w tekście donosów „Proroka”.

– W okresie podlegającym niniejszej ocenie źródło „Prorok” przekazało ogółem 246 materiałów i informacji depeszowych, z których wykorzystano 97, w tym w informacjach dla kierownictwa partyjno-rządowego (KPR) 66. Najwięcej informacji dotyczyło problematyki watykańskiej (112, z których 39 wykorzystano w opracowaniach dla KPR) – czytamy w dokumentach SB.

Już pobieżna analiza dostępnych materiałów wskazuje, że „Prorok” był traktowany jako informator najwyższej kategorii. Jego oficerami prowadzącymi byli bowiem dwaj kolejni szefowie rezydentury „Baszta”: Jerzy Porowski ps. „Bralski” i Maciej Dubiel, czyli „Dis”. Świadczy to o wielkiej randze informatora i o ogromnej wadze przykładanej do jego meldunków. Efekty pracy obu oficerów wywiadu były szokujące. Wśród wszystkich agentów służb specjalnych PRL, „Prorok” jest rekordzistą jeśli chodzi o wagę i ilość przekazywanych informacji. Informacje, które przekazywał wywiadowi, zajmują ponad 600 stron! Chociaż znani są tacy, którzy dostarczyli nawet 1800, to nie było ich wielu. Co więcej: w adnotacjach służbowych zawartych na formularzach informacji przesyłanych do Warszawy, „Prorok” zawsze był opisywany jako „źródło wiarygodne, sprawdzone”.

Meldunków „Proroka” było tak dużo, że nie sposób przedstawić je wszystkie. Po analizie kilkuset stron dokumentów związanych z donosicielską działalnością tego człowieka w jego relacjach z wywiadem możemy wyróżnić trzy obszary. Pierwszy to wiadomości związane z bieżącą polityką zagraniczną Watykanu, ze szczególnym uwzględnieniem spotkań światowych przywódców z Janem Pawłem II i kardynałem Casarolim. Obszar drugi dotyczy stosunków z PRL. Obszar trzeci to informacje na temat reakcji dostojników Państwa Kościelnego na zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki i proces funkcjonariuszy oskarżonych o tą zbrodnię.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 11 Komentarzy »

Czego chcą państwa BRICS?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

29 marca br. odbył się w New Delhi w Indiach IV coroczny zjazd liderów państw BRICS. Znaczenie polityczne, gospodarcze i kulturowe tej struktury, której liczba ludności stanowi ponad 40% wszystkich mieszkańców Ziemi, rośnie i według wszelkich prognoz nadal będzie rosnąć.

Prezentujemy niżej tłumaczenie pięćdziesięciopunktowej Deklaracji z Delhi, która zawiera również istotne postulaty geopolityczne, a których realizacja może istotnie wpłynąć na bieżący bieg wydarzeń. Tłumaczenie przygotowało i opublikowało na swojej stronie internetowej Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych.

BRICS to obecnie grupa pięciu najszybciej rozwijających się państw świata: Brazylii (reprezentowanej na szczycie przez prezydent Dilmę Rousseff), Rosji (reprezentowanej przez kończącego kadencję prezydencką Dmitrija Miedwiediewa), Indii (gospodarza szczytu, których przedstawicielem był premier Manmohan Singh), Chin (na czele delegacji stanął prezydentem Hu Jintao) i Republiki Południowej Afryki (reprezentowanej przez prezydenta Jacoba Zumę).

Był to pierwszy szczyt tej grupy, który odbył się w Indiach. Spotkanie zorganizowano pod hasłem “Partnerstwo BRICS dla globalnej stabilizacji, bezpieczeństwa i dobrobytu”. Podczas jego trwania przeprowadzono cały szereg rozmów, dotykających najbardziej palących problemów i wyzwań stojących przed współczesnym światem.

Prezentujemy niżej tłumaczenie pięćdziesięciopunktowej Deklaracji z Delhi, będącej swego rodzaju podsumowaniem konferencji, przedstawieniem najważniejszych postulatów, pod którymi podpisali się jej uczestnicy. Znaczenie polityczne, gospodarcze i kulturowe państw BRICS, których liczba ludności stanowi ponad 40% wszystkich mieszkańców Ziemi, rośnie i według wszelkich prognoz nadal będzie rosnąć. Warto tym bardziej obserwować rozwój BRICS, a szczególnie procesy pogłębiania integracji w ramach tej struktury, o której rodzima analityka spraw międzynarodowych wciąż zbyt mało mówi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 8 Komentarzy »

Pierwowzór zbrodni OUN-UPA z lat 1918-1919

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Nadesłał p. PiotrX – admin.

Warto dodać że zbrodnie OUN-UPA miały na mniejsza skale swój pierwozwzór także w latach 1918-1919. A bardzo niechlubną rolę w podsycaniu nienawiści do Polaków odegrał także wtedy kler grekokatolicki.

„Tak zwana „ukrainizacja” w Małopolsce Wschodniej była dziełem przede wszystkim wielce rozpolitykowanego kleru greckokatolickiego. Duchowieństwo unickie w zasadzie nie zajmowało się ani sprawą reorganizacji własnych diecezji, ani kwestią unormowania stosunków Kościoła z państwem polskim po pierwszej wojnie światowej, lecz ich jedynym celem aktywności było tworzenie własnego państwa ukraińskiego z ośrodkiem we Lwowie”

Florentyna Rzemieniuk  – „Walki polityczne greckokatolickiego duchowieństwa o niepodległość Ukrainy w okresie II RP (1918-1939)”, Siedlce 2003 (fragmenty)

(…)
Nazwy „Ukrainiec” zaczęto używać dopiero w końcu XIX w. Ruch ukrainofilski zapoczątkowany został w Austrii w połowie XIX w. i był celowo popierany przez rząd austriacki (i masonerię – Piotrx) , który w ten sposób starał się osłabić polski ruch niepodległościowy i zwalczał sympatie moskalofilskic wśród grekokatolików. W ten sposób polityka Austrii rozbiła społeczeństwo ruskie na dwa obozy: ukrainofilski i moskalolilski. Rozbieżności te trwały przez cały czas istnienia II Rzeczypospolitej.

O ile nazwa „Rusin” obejmuje całe społeczeństwo ruskie i nie nasuwa żadnych wątpliwości, o tyle nazwa „Ukrainiec” budzi poważne wątpliwości co do słuszności jej stosowania. W polskim ustawodawstwie międzywojennym oficjalnie używano nazwy „Rusin”, „ruski”, choć w powszechnym użyciu posługiwano się pojęciami: „Ukrainiec”, „ukraiński”. Tego ostatniego pojęcia używano jednak wyłącznie w stosunku do obozu ukraińskiego, nie zaś dla określenia szerokich rzesz ludności, która uważała się za Rusinów.

W 1928 r. posłowie „Klubu Ukraińskiego” złożyli wniosek do polskiego sejmu o zmianę terminu „Rusin” na „Ukrainiec”, co wywołało silne protesty obozu przeciwnego. Używana od początku państwowości polskiej po pierwszej wojnie światowej nazwa „Rusin” opierała się nie tylko na tradycji historycznej, ale też odpowiadała świadomości samej zainteresowanej ludności. Warto też zaznaczyć, że ruch ukraiński w granicach państwa rosyjskiego, aż do wybuchu pierwszej wojny światowej, nie objawił nigdy odrębnych aspiracji państwowych, zaś ruch ukraiński w Galicji zawsze z najwyższą lojalnością odnosił się do państwa austriackiego. Od początku charakteryzował się on tendencjami anarchiczno-agrarnymi o dominującej nienawiści do Polaków i do Cerkwi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 17 Komentarzy »

Arcybiskup Leszek Sławoj Głódź ma rację

Posted by Marucha w dniu 2012-04-04 (środa)

Jednym z najgłupszych „kultów”, jakie przyniosła ze sobą postsolidarność jest kult Ronalda Reagana. Ma on być, rzekomo, jednym z ojców naszej niepodległości, na równi z papieżem Janem Pawłem II.

Co jakiś czas pojawiają się pomysły budowy pomników Reagana w Polsce. Jeden już stoi, w Warszawie, przed ambasadą USA. Ale to mało. Oto, jak czytamy na portalu fronda.pl,  „byli działacze NSZZ Solidarność i byli więźniowie polityczni z lat 1980-89” wnioskują o pomnik Reagana idącego obok papieża Jana Pawła II. Miałby on stanąć w Gdańsku. Ponoć radni miejscy są za. Ale jest jeden problem, pomnika nie chce metropolita gdański, arcybiskup Leszek Sławoj Głódź. – Pierwsze słyszę o takim pomyśle. Nie bardzo widzę celowość zestawiania Jana Pawła II z Ronaldem Reaganem. Poza tym nie ma się co podpierać papieżem, a Reaganowi pomniki powinni stawiać Amerykanie – powiedział metropolita gdański portalowi trojmiasto.pl.”

Portal fronda.pl, zajmujący się ostatnio walką z hierarchią kościelną (nie wiem czemu jest on uznawany za „prawicowy” i „konserwatywny”, skoro jest rewolucyjno-syjonistyczno-jakobiński?), ma rzecz jasna inne zdanie: „Nie zgadzamy się z arcybiskupem. To właśnie dzięki bezkompromisowej polityce Reagana stało się możliwe odzyskanie niepodległości przez państwa Europy Wschodniej w 1989 roku. To właśnie sojusz amerykańskiego prezydenta i polskiego papieża okazał się być niezwykle destrukcyjny dla Związku Sowieckiego (nie na darmo tygodnik „Time” pisał o „świętym sojuszu” tych dwóch wielkich ludzi)”.

Tygodnik „Time” piszący o „świętym sojuszu”, to brzmi – przyznajmy – kuriozalnie, jeśli nie bluźnierczo.

A co do Reagana. Przede wszystkim dbał on w tym czasie wyłącznie o interes USA, a Polska zajmowała go o tyle, na ile mogła napsuć krwi Moskwie. I tyle. W 1981 roku trzeźwi politycy amerykańscy musieli ukrywać przed Reaganem informacje o planie wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, bo bali się nieodpowiedzialnej reakcji tego w sumie ograniczonego polityka. Bo Reagan byłby gotów do walki z Moskwą do ostatniego Polaka. Dlatego dla mnie pomnik w Polsce należy się nie Reaganowi, ale sekretarzowi stanu Alexandrowi Haigowi, który powstrzymał szaleństwo pana prezydenta. Haig był politykiem odpowiedzialnym i uczciwym, ale nikt w Polsce o nim nie pamięta, a to on nas uratował. Bo gdyby Reagan sprowokował nas do walki z „Imperium Zła” (z wiadomym skutkiem), to dzisiaj i świat, i Polska byłyby w innym miejscu. Pomysły czczenia Reagana są więc nie tylko niesmaczne i głupie, ale w dodatku uwłaczające Polakom jako narodowi. Arcybiskup Głódź ma więc rację – niech pomniki Reaganowi stawiają Amerykanie.

Jan Engelgard
http://sol.myslpolska.pl

Posted in Polityka | 42 Komentarze »