Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Kwiecień 5th, 2012

Zdrada Judasza według bł. Katarzyny Emmerich

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

Pocałunek Judasza - Giotto

W Wielką Środę chrześcijanie wspominają dzień, w którym Sanhedryn podjął działania mające na celu pojmanie i zabicie Pana Jezusa. Związana z tym zdrada jednego z Dwunastu – Judasza, w sposób szczególny oddziaływała na wyobraźnię wiernych, czego owocem były liczne obyczaje ludowe związane z tą postacią. Poniżej zamieszczamy fragment Pasji według Anny Katarzyny Emmerich opowiadający o aresztowaniu Zbawiciela i roli jaką odegrał w nim Judasz.

[…] Judasz oczekiwał właściwie innego obrotu swej zdrady. Chciał zdobyć sobie nagrodę pieniężną i przypodobać się Faryzeuszom, wydając w ich ręce Jezusa, ale nie myślał, że Jezus może być osądzony i ukrzyżowany, i to nie było w jego planach. Sprzykrzyło mu się to uciążliwe, wędrowne życie, pełne przykrości i prześladowań, więc już od dłuższego czasu wszedł w stosunki z kilku szpiegującymi Jezusa Faryzeuszami i Saduceuszami, którzy pochlebstwami wciągnęli go zręcznie do zdrady. Złym popędom swym dał folgę już w ostatnich miesiącach, kradnąc, co się dało, z jałmużny przeznaczonej dla ubogich; skąpą jego naturę obruszyła do reszty hojność Magdaleny przy namaszczeniu Jezusa, skąpstwo też popchnęło go wreszcie do ostateczności. Zawsze miał Judasz widoki na doczesne królestwo Jezusa i nadzieję, że dostanie mu się w nim świetne i zyskowne stanowisko; gdy jednak ani słychu nie było o tym, umyślił sam zdobyć sobie majątek.

Widział przy tym, jak wzmagały się zewsząd przeciwności i prześladowania, więc rozumiał, że lepiej na wszelki wypadek nawiązać dobre stosunki z potężnymi a znakomitymi nieprzyjaciółmi Jezusa. Jezus jakoś nie myślał zostać obiecanym królem; z drugiej strony arcykapłani i znakomici mężowie przy świątyni cieszyli się w oczach Judasza wielką powagą, więc coraz ściślejsze zawiązywał stosunki z owymi pośrednikami, a ci pochlebiali mu we wszystkim i prawdopodobnie dla uspokojenia go zapewniali, że w każdym razie Jezus nie długo się już utrzyma. Niedawno szukali za nim znowu w Betanii, a tak zdrada dojrzewała z dniem każdym i Judasz coraz głębiej popadał w przepaść zguby grzechowej. W ostatnich dniach nie czuł prawie nóg, tak biegał po arcykapłanach i kapłanach, by skłonić ich do ostatecznego kroku. Ci jednak traktowali go z wielką pogardą, a co do czynu wahali się, bardzo.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 11 Komentarzy »

Antypolskie koszulki coraz popularniejsze na Śląsku

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

To już nie są żarty. Sukces Ruchu Autonomii Śląska w wyborach samorządowych był pierwszym krokiem do rozpalenia emocji wśród skrajnych środowisk w tym regionie. Współpraca partii rządzącej z antypolskim ugrupowaniem sytuację mogło tylko pogorszyć. W Internecie pojawiły się właśnie koszulki z napisem… Gorole Raus!

Koszulki zaczął promować jeden ze sklepów internetowych. Dostępny jest jeden ich rodzaj – w barwach Ruchu Autonomii Śląska (żółtej i niebieskiej), z nadrukowanym na piersi napisem „Górny Ślonsk. Gorole Raus!”

“Gorole” to oczywiście przyjezdni mieszkańcy Śląska. Słowa „raus” i jego kontekstu chyba nikomu w Polsce tłumaczyć nie trzeba. Skoro takie koszulki są na rynku, to znaczy, że jest popyt. A skoro jest popyt – to znaczy, że są ludzie tak myślący – zwraca uwagę portal wPolityce.pl.

Ruch Autonomii Śląska nie przyznaje się do wyprodukowania skandalicznych koszulek.

Źródło: wPolityce.pl
kra

http://www.pch24.pl/

Posted in Polityka | 124 Komentarze »

USA dążą do kolorowej rewolucji w Rosji?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

mcfaul_obama_newsWiceminister spraw zagranicznych FR Siergiej Riabkow powiedział w wywiadzie dla agencji Interfax opublikowanym 3 kwietnia, że wsparcie finansowe USA dla rosyjskich ugrupowań i ruchów, przybrało taką skalę, że stało się problemem w stosunkach dwustronnych.

Tego samego dnia przedstawicielka Departamentu Stanu USA Victoria Nuland powiedziała, że Waszyngton nadal będzie udzielać wsparcia nieformalnej opozycji w Rosji i że projekt nowego funduszu na pomoc dla rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego został już przekazany do Kongresu.

Za: osw.waw.pl
http://mercurius.myslpolska.pl/

USRael wszędzie tam, gdzie nie sięgają łapy żydowskich banksterów, stara się wywołać zamieszki społeczne poprzez finansowe wspieranie tzw. opozycji. Celem jest oczywiście wprowadzenie, a następnie utrwalenie demokracji. W Iraku od czasu wprowadzenia takiej demokracji, prawdopodobieństwo śmierci przypadkowej osoby cywilnej wrosło kilkadziesiąt razy w porównaniu z czasami dyktatora Hussajna. Ale to są rzeczy widzialne gołym okiem i oświadczenie min. Riabkowa potwierdza po prostu to, o czym i tak wiemy. – admin.

Posted in Polityka | 27 Komentarzy »

Policja oskarżona o morderstwo

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

Adwokat ojca Mohameda Meraha oświadczyła w Algierze, że ma dowody na świadome „uśmiercenie” zabójcy z Tuluzy i Montauban.

– Posiadamy dwa identyczne, 20-minutowe nagrania, na których widać, jak Mohamed Merah mówi do policjantów: „Dlaczego mnie zabijacie? (…) Jestem niewinny” – powiedziała na konferencji prasowej adwokat.

Zahia Mokhtari ma przyjechać do Francji w najbliższych dniach, by wnieść sprawę do sądu. Poinformowała, że otrzymała te nagrania od osób, które chcą, by „prawda wyszła na jaw”, a pokazanie filmów rezerwuje dla francuskiego wymiaru sprawiedliwości, zapewniając o ich autentyczności.

Zdaniem adwokat, Mohamed Merah był manipulowany i użyty w tych operacjach przez służby francuskie, a następnie uśmiercony, by prawda nie wyszła na jaw. Stwierdziła, że przekaże francuskiemu wymiarowi sprawiedliwości pierwsze trzy nazwiska, w tym odpowiedzialnego za służby francuskie i dwóch innych osób, które „pracowały” w tej aferze.

Jak powiedziała, krążące filmy pokazujące śmierć Mohameda są „nieuczciwym montażem”. Według niej, Mohamed prosił o rozmowę z prasą, ale nie dostał na to zgody. Mokhtari dodała, że przed sądem w Paryżu policję będzie oskarżać dziesięciu adwokatów, w tym trzech francuskich.

Franciszek L. Ćwik
http://naszdziennik.pl

Na Białorusi też zabija się zamachowców. Po procesie sądowym i wydaniu prawomocnego wyroku. – admin.

Posted in Polityka | 5 Komentarzy »

Pacyfikacja strajku w Hucie Batory?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

W Grecji policja brutalnie tłumi demonstracje, w Polsce ochroniarze rozbijają strajki.
Ale nasze oczy zwrócone są na „prześladowania opozycji” na Białorusi. Opozycji, która bez przeszkód jeździ w te i nazad przez polską granicę.
Admin.

Wynajęli ochronę do usunięcia związkowców

2012-04-04, Aktualizacja: dzisiaj 11:22 tekst i foto. Łukasz Respondek

Jak udało się nam ustalić, strajkujący od poniedziałku pracownicy Huty Batory w czwartek rano mieli zostać usunięci siłą przez wynajętą przez zarząd firmę ochroniarską. – Takie głosy również do mnie dotarły – potwierdza nasze informacje Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa, który wczoraj bezskutecznie próbował skontaktować się z zarządem huty.

[Galeria zdjęć]

Aktualizacja, 5 kwietnia, godz. 10:25

[Video]

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 11 Komentarzy »

O ruchach hajdamackich

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

Ten b. ciekawy tekst nadesłał p. PiotrX.
Zob. też: https://marucha.wordpress.com/2012/04/04/pierwowzorzbrodniounupazlat19181919/
Admin

W poszukiwaniu pierwowzorów barbarzyństwa OUN-UPA nalezałoby sie cofnąć jeszcze wczesniej, do ruchów Hajdamackich i Koliszczyzny w XVIII w oraz do niechlubnego udziału duchowieństwa prawosławnego w tamtych wydarzeniach – w tym w agitacji i sianiu nienawisci przeciwko katolikom i Polakom.

Franciszek Rawita-Gawroński “Historia ruchów hajdamackich” – 1913 r.

Część 1.

(…)
Wszystkie te ujemne rysy posiadała Kozaczyzna, a spotężniały one i skoszlawiły się jeszcze bardziej w hajdamaczyźnie. Samodzielne, źródłowe badanie tego krwawego wypadku naszych polskoruskich stosunków, dało mi smutne przeświadczenie: że etniczne pierwiastki turańskie, tkwiące w krwi ukraińskiego społeczeństwa ruskiego, a wybuchające od czasu do czasu, były jedną z ważniejszych przyczyn, rzuających to społeczeństwo w objęcia bezbrzeżnej swawoli i czyniący z niego bardzo niepewny i mało przydatny materiał do pracy państwowej na długo jeszcze. Nie lękam się wypowiedzenia tego poglądu, bo go wysnułem jako ostateczny wniosek, badając nie tylko zjawisko samo hajdamaczyzny, lecz i moralny charakter tego zjawiska. Dla czytelnika nie jest rzeczą obojętną, jakie stanowisko zajmuje pisarz wobec zjawiska badanego. Fakty, składające się na nie, pozwalają je poznać dokładnie, a punkt, na którym pisarz stanął i na całość tego zjawiska patrzył, ułatwi i umożebni rozumienie go. Niektórzy szukali głównych motywów w nienawiści rasowej; inni upatrywali w zwykłej rozhukanej swawoli walkę klasową; byli tacy, którzy podsuwali ciemnym rozkiełznanym tłumom, nie posiadającym szczątków nawet tradycji państwowych, hasła walki o niezależność państwową; a i takich nie brak było, którzy wstrętną hajdamacką swawolę przyozdabiali sztandarem walki o zasadnicze dogmaty religijne. Każdy z tych punktów patrzenia ma swoją cząstkę racji bytu, bo niesłuszną byłoby rzeczą i nieprawdopodobną przypuścić, że brakło temu niedojrzałemu społeczeństwu nawet jednostek, wznoszących się ponad dzikość i pospolitość tłumu. W czasie półwiekowych przeszło walk hajdamackich nigdy i nigdzie żadne z powyższych haseł nie zostało sformułowane jasno i nie było sztandarem, koło którego walczące szeregi kupiły się. Nawet nienawiść szczepowa, wybuchająca z największą siłą, nie posiadała podkładu ani świadomego ani uzasadnionego, a główny jej motyw miał charakter zupełnie materialny.
(…)
Gdy na Wołyniu po zniknięciu wojsk moskiewskich, wszystko wracać poczęło powoli do względnej spokojności i porządku, rozpoczęły się coraz większe niepokoje w Kijowszczyźnie i Bracławszczyźnie pod protektoratem i prowodyrstwem rozbitków siczowych. Jednym z takich wypadków, który najbardziej może odsłonił udział Zaporożców w prawie hajdamaczenia, był napad zbrojny pod Targowicą na kijowskiego kupca Jakowa Zimowicza. Mieszkańcy Targowicy, łącznie z Zaporożcami, odegrali bardzo wybitną rolę. Ponieważ chodziło tu tylko o Zaporożców, na których nie można było i nie było na czym poszukiwać krzywdy, Zimowicz zwrócił się do sądów polskich. Sprawa cała prowadzona była w sądzie grodzkim winnickim. Przesłuchanie świadków i obwinionych pokazało, że Kozacy Gardu zaporoskiego, a właściwie bohogardowej pałanki, zwąchawszy się z mieszczanami targowickimi, napadli na karawanę Zimowicza i do szczętu ją zrabowali. Rabunek uważali widocznie za bardzo pomyślny dla siebie, gdyż Zaporożcy z Targowiczanami trzy dni potem hulali i pili wspólnie. Mieszczanie targowiccy nie tylko nie donieśli o tym władzy, ale przeciwnie, ukryli sprawę całą, część zdobyczy przepili wspólnie, a część jako ludzie nabożni, przechowali w cerkwi, być może dlatego, że jednym z tych, którzy rej wodzili w rabunku, był także targowicki popowicz. W ogóle typ hajdamaków z klasy popowiczów spotyka się w tym smutnym okresie bardzo często. Inicjatorem całej wyprawy był osadczy targowicki, Wołoszyn, który się wybrał na tę rycerską zabawę z trzema synami.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 8 Komentarzy »

Kto nas wykańcza?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

Śledzę artykuły w niezależnych portalach w Internecie, na tematy ekonomiczne i społeczne. Przebija z niech protest przeciwko obecnemu stanowi rzeczy, napiętnuje się polityków, wytykając im błędy. Jest mowa o „błędnej” polityce finansowej i gospodarczej, która doprowadziła do gigantycznego transferu kapitału polskiego w obce ręce oraz do upadku przemysłu i polskiej myśli technicznej. Działania destrukcyjne mają miejsce w oświacie. Jednak największa chyba ilość nieprawidłowości ma miejsce w wymiarze sprawiedliwości i polityce rodzinnej.

Ilość nagromadzonych faktów na temat nieprawidłowości pozwala stwierdzić, że nie ma mowy o błędach, lecz że jest to świadoma polityka manipulacji, podporządkowywania i dezintegracji społeczeństwa a cele rządzących są zupełnie inne od oficjalnie deklarowanych. Jednym z takich ukrytych celów jest niszczenie rodzin. Sądząc po „reformach” systemu sądownictwa, w tym rodzinnego, podejmowanych przez kolejnych ministrów czy kluby parlamentarne, są to działania pozorowane, mające na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej co do intencji ich autorów.

Przykładem takich pozorowanych ruchów była próba wprowadzenia opieki równoważnej przez sejmową Komisję Przyjazne Państwo, której przewodniczył Janusz Palikot, z marca 2010. Inicjatywa ta utonęła w konsultacjach i terminach i ostatecznie została zapomniana.

Podobny charakter miała inicjatywa PiS z maja 2011 o opiece wspólnej nad dziećmi w przypadku rozwodu, podjęta od koniec kadencji Sejmu, kiedy wiedziano, że terminarz nie pozwoli wprowadzić jej w życie. Charakterystyczne, że w kampanii wyborczej ani w nowej kadencji Sejmu, żadna z partii tego niesłychanie ważnego tematu nie podjęła. Nie podjęto też próby reformy sądownictwa w kierunku instytucjonalnych gwarancji dla rzetelnego procesu. Miało to miejsce, mimo że prezes PiS Jarosław Kaczyński sam miał nie najlepsze zdanie o polskich sądach. Ciekawe natomiast, że konsekwentnie wprowadza się w życie ustawy mające antagonizować, rozbijać i szpiegować rodziny, tak jak czyni to niesławna ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie czy ustawa o egzekucji kontaktów.

W ostatnich kilku latach bywałem w Sejmie na komisjach i miałem prywatne rozmowy z parlamentarzystami. Widziałem wyraźnie owe pozorowanie działań i strach przed publicznym powiedzeniem prawdy o wymiarze sprawiedliwości. Stało się dla mnie oczywiste, że na kluczowych stanowiskach politycznych i w administracji znajdują się osoby mające na celu dywersję społeczno-gospodarczą kraju. Posłowie zaś są jedynie marionetkami a Sejm maszynką do głosowania.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 27 Komentarzy »

Malachi Martin – Dom smagany wiatrem (2)

Posted by Marucha w dniu 2012-04-05 (czwartek)

Dziękujemy Pani J. za doskonały link:
http://www.proroctwa.com/Dom-smagany-wiatrem.htm
skąd zaczerpnęliśmy kolejny fragment książki Malachi Martina.
Admin.

1978

Dla papieża, który przybrał imię Apostoła, lato 1978 roku miało być ostatnim na tej ziemi. Zmęczony trudami piętnastoletnich rządów oraz cierpieniem fizycznym związanym z długotrwałą chorobą, 6 sierpnia został zabrany przed swego Boga z głównej siedziby władzy w Kościele rzymskokatolickim.

Podczas sede vacante – kiedy tron Piotrowy jest pusty – praktyczne sprawy Kościoła Powszechnego prowadzi kardynał kamerling, inaczej szambelan papieski. W tym przypadku był nim ów nieszczęsny sekretarz stanu, Jego Eminencja kardynał Jean-Claude de Vincennes, który, jak wieść niosła, rządził Kościołem nawet za życia papieża.

Ten wysoki, szczupły mężczyzna obdarzony był przez naturę dużą dozą galijskiego sprytu. Jego maniery obejmowały całą gamę zachowań – od zgryźliwości po protekcjonizm, dzięki czemu potrafił stworzyć odpowiednią atmosferę zarówno dla arystokratów, jak i podwładnych. Ostre rysy twarzy dobrze harmonizowały z wybitnym stanowiskiem, jakie zajmował w watykańskiej administracji.

Z natury rzeczy w czasie sede vacante na szambelana spadają liczne obowiązki, a czasu jest mało. Jednym z ważniejszych zadań jest staranne uporządkowanie osobistych papierów i dokumentów pozostałych po zmarłym papieżu. Oficjalnym celem tych działań jest wyłuskanie spraw niedokończonych przez zmarłego. Nieoficjalnym produktem ubocznym jest szansa poznania z pierwszej ręki najskrytszych myśli ostatniego papieża na temat bolączek Kościoła.

W normalnych warunkach Jego Eminencja dokonałby przeglądu papierów po zmarłym papieżu zanim zbierze się konklawe, by wybrać jego następcę. Lecz przygotowania do sierpniowego konklawe całkowicie pochłonęły jego energię i uwagę. Od wyniku konklawe – a dokładniej od osobowości człowieka, który je opuści jako nowy papież – zależało bowiem powodzenie misternego planu, jaki w ciągu ostatnich dwudziestu lat przygotował kardynał Vincennes wraz z podobnie myślącymi kolegami w Watykanie i na całym świecie.

Ludzie ci byli zwolennikami nowego modelu papiestwa i Kościoła rzymskokatolickiego. W ich mniemaniu papież i Kościół nie mogą dłużej stać z boku, zachęcając ludzkość, by przystąpiła do owczarni katolicyzmu. Nadszedł czas, by zarówno papiestwo, jak i Kościół jako instytucja włączył się w zbiorowy wysiłek ludzkości ku zbudowaniu lepszego świata dla każdego. Nadszedł czas, by Kościół odrzucił zasadę dogmatów i przestał postrzegać siebie jako absolutnego i wyłącznego posiadacza prawdy ostatecznej.

Plany te nie mogły być rzecz jasna opracowane w swoistej próżni odizolowanej od świata wewnętrznej polityki Watykanu. Nie znaczy to jednak, że kardynał sekretarz przyjmował tylko idee płynące z zewnątrz. On i jego watykańscy towarzysze o podobnych zapatrywaniach zawarli pakt z ze świeckimi liderami ruchu. Mocą tego paktu wspólnie, każdy we właściwym sobie obszarze, pracowali dla urzeczywistnienia pożądanej fundamentalnej transformacji Kościoła i papiestwa.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 37 Komentarzy »