Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Modlitwa (hymn)

Posted by Marucha w dniu 2012-04-10 (Wtorek)

"Polak miłujący Boga i Ojczyznę powstanie z każdego poniżenia,bo zwykł klękać tylko przed Bogiem." - ks. Jerzy Popiełuszko

Modlitwa… Który to już raz?…
Święte Misterium… Święty Czas…
Minęło znowu tyle lat,
Czy z tego coś zrozumiał świat?…

Które z przykazań zechciał wziąć?
Nie kłam… Nie kradnij…
Wiernym bądź…
Czcij ojca swego… Matkę swą…
I nie zabijaj… To największe zło…

Obudź się, Polsko ma!
Niech opadnie kłamstwa mgła…
Powstań z kolan, Polsko!
Daj nam sprawiedliwość…
Bóg, Ojczyzna, Honor, Wiara –
W sercach naszych…
Na sztandarach…
Powstańcie!
Dzwon Zygmunta wzywa!

„Mieć albo być?” – pytania dwa…
Chciwość też swoją cenę ma…
Spytają dzieci kiedyś nas,
Kto ukradł im najlepszy czas.

Kto sprzedał pamięć dawnych lat?
Na poniewierkę wygnał w świat…
I kto zatracił prawdę tą:
Tu jest Ojczyzna… Tu nasz Dom…

Obudź się, Polsko ma!
Niech opadnie kłamstwa mgła…
Powstań z kolan, Polsko!
Daj nam sprawiedliwość…
Bądź nam zawsze
naszym Domem,
Wytęsknionym, wymarzonym…
Obudź się, Polsko! Biją dzwony!
Kraju mój!
Polsko ma!
Ojczyzno ma!

Lech Makowiecki
http://naszdziennik.pl/

Komentarzy 5 to “Modlitwa (hymn)”

  1. Z TVGloria said

    „Polak miłujący Boga i Ojczyznę powstanie z każdego poniżenia,bo zwykł klękać tylko przed Bogiem.” – ks. Jerzy Popiełuszko

    Pierwsi w Kościele komunię na stojąco i do ręki wprowadzili w IV w. heretycy ariańscy dla podkreślenia braku wiary w obecność Pana Jezusa w Eucharystii i dla wyrażenia, ze jest Ona tylko symbolem i znakiem jedności chrześcijan.

    A więc dla wyrażenia odmienności wiary wprowadzono nową formę w liturgii.

    Odwrotnie: Kościół dla podkreślenia dogmatu o obecności Pana Jezusa w Eucharystii wprowadził Komunię na klęcząco i do ust, odrzucając to wszystko w liturgii, co mogłoby wprowadzić w błąd.

    Ponownie Komunię na stojąco i do ręki wprowadzili w 1549 r. reformatorzy protestantcy, głównie w tym celu by ponownie zaprzeczyć katolickim dogmatom na temat kapłaństwa i rzeczywistej obecności Chrystusa w Przenajświętszym Sakramencie. Praktyka taka stała się od tego czasu oznaką antykatolicyzmu.
    …………………..
    Króluj nam Chryste !

  2. jowram said

    Męka Pana Jezusa wg.Wandy Malczewskiej -dalszy fragment
    Żal Piotra
    Widziałam Piotra, gdy się wmieszał w niewłaściwe towarzystwo i zaparł się trzykrotnie Pana Jezusa, nim kogut zapiał. „Nie znam tego człowieka” powiedział. To zaparcie się Piotra było dla mnie sztyletem, przebijającym serce… więc nie tylko Judasz jest zdrajcą, ale i ty Piotrze? Więc wszyscy Pana Jezusa opuścicie… W tym moim bólu spojrzałam w stronę, dokąd Pana Jezusa prowadzono. Pan Jezus przechodząc, spojrzał na Piotra i tym spojrzeniem przypomniał mu obietnicę niedawno daną: „Panie, ja Cię tak miłuję, że choćby się Ciebie wszyscy zaparli, ja się nie zaprę… na śmierć z Tobą pójdę”. „Piotrze! Nim kur zapieje, trzykroć Mnie się zaprzesz”. Kur zapiał, a Pan Jezus spojrzał na Piotra, którego oczy spotkały się z tym spojrzeniem. Przypomniał sobie swoją obietnicę i przepowiednię Pana Jezusa, rozpłakał się serdecznie, porzucił towarzystwo, które go do zaparcia się Pana Jezusa doprowadziło. .. poszedł za Panem Jezusem i do śmierci nie przestał płakać. W tej chwili przypomniałam sobie, ile to ludzi teraz zapiera się Pana Jezusa i zawołałam: „Panie, gdybyś spojrzał na nas, jak na Piotra, wszyscy byśmy się nawrócili…” Pan Jezus mi odpowiedział: „Na Piotra raz spojrzałem, a na dzisiejszych zaprzańców spoglądam z każdego Krzyża; spoglądam z Hostii Świętej, gdy Ją kapłan we Mszy Świętej podnosi; spoglądam z Komunii Świętej, gdy ją ksiądz rozdaje i mówi: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”; spoglądam często i mówię do duszy: „Grzeszniku, przy Chrzcie Świętym przyrzekłeś mi miłość, przy Spowiedzi Świętej, gdyś żebrał o rozgrzeszenie, przyrzekłeś, że będziesz wierny aż do śmierci, a gdzie są te obietnice i przysięgi? Zapierać się Mnie, jak Piotr, grzesznicy umieją, ale płakać jak Piotr, choć na nich spoglądam, nie chcą… ile razy spojrzysz na mnie rozpiętego na Krzyżu, lub utajonego w Najświętszej Hostii, odnawiaj wiernie złożone mi przyrzeczenia”. „Panie, serdeczne łzy żalu i wdzięczności… łzy nad męką Twoją wylane są szczególnym darem łaski Twojej, a więc błagam o ten dar, a płakać będę”. „Otrzymasz, o co prosisz” rzekł Pan Jezus. Odtąd na widok Krzyża lub Hostii Świętej zawsze serce mi płacze i oczy zachodzą łzami. Tamże, s. 65-66

  3. Wiersz ten jest poetycką ilustracją dzisiejszego tematu przewodniego w „Naszym Dzienniku”, jakim jest druga rocznica wypadku samolotu prezydenckiego w Smoleńsku i związane z nią „oblężenie” ambasady rosyjskiej w Warszawie („Budynek ambasady Federacji Rosyjskiej zmienił się wczoraj w pilnie strzeżoną fortecę. Powód? Protesty w przeddzień rocznicy katastrofy na Siewiernym” – pisze „ND”).

    Rocznicowe ilustracje różnego typu pojawiły się także w innych miejscach, w związku z czym Redakcja portalu konserwatyzm.pl skierowała pismo do władz kościelnych:

    „Jego Eminencja
    Ksiądz Kardynał
    Kazimierz Nycz

    Wierni, którzy w Wielką Sobotę odwiedzili warszawski kościół na Bielanach, zobaczyli całą świątynię przysłoniętą malowidłem pt. „Smoleńsk”. Jest to zdarzenie symboliczne dla tego, co ostatnio dzieje się w polskim Kościele. W dniu, w którym każdy katolik wchodząc do kościoła, kieruje wzrok w poszukiwaniu Grobu Pańskiego, symbolicznie całą rzeczywistość przesłania się obrazem odwołującym się do kultu /wątpliwych/ patriotycznych bohaterów.

    Widoczne są w ostatnim czasie działania zamierzone na laicyzację Polaków. Można je nazwać „laicyzacją wulgarną”. Kościół skutecznie broni się przed tym zagrożeniem. Rodzi się pytanie, czemu fala tej wulgarnej laicyzacji narasta akurat obecnie? Czy nie jest tak, że wulgarna laicyzacja ma stanowić trampolinę dla zjawiska prawdziwie groźnego, które wyrasta na pozornym jej zwalczaniu? Pojawiła się swoista „laicyzacja patriotyczna”, która zamienia wymiar religijny w znaczenia niby wzniosłe, ale jednak naturalistyczne i w istocie pozbawione wymiaru chrześcijańskiego. Najbardziej wymownie zjawisko to ujawniło swój mechanizm, gdy Krzyż stał się „substytutem” pomnika tego szczególnego patriotyzmu. Czy nie jest tak, że Polski nie udało się zlaicyzować tymi metodami, co Europę Zachodnią, więc chce się osiągnąć ten sam cel przez szerzenie pseudo-mistycznego patriotyzmu?

    Sprawa Krzyża sprowadzonego do niegodnej roli substytutu świeckiego pomnika przez dłuższy czas stanowił problem dla polskiego Kościoła. Dopiero interwencja Waszej Eminencji zakończyła publiczne zgorszenie, siejące zamieszanie w głowach wielu ludzi. Bardzo prosimy Waszą Eminencję o zbadanie, czy nie należy podjąć stosownych działań również w stosunku do bielańskiego malowidła.

    Redakcja portalu konserwatyzm.pl”

    http://konserwatyzm.pl/artykul/4166/list-redakcji-konserwatyzmpl-do-jego-eminencji-ks-kard-kazim

    * * *

    Jest rzeczą niezmiernie przykrą, że w te święta Polacy musieli „wybierać” pomiędzy ową „laicyzacją patriotyczną”, szerzącą za pomocą malowideł, poezji i prozy „kult (wątpliwych) bohaterów” i „pseudo-mistyczny patriotyzm”, a „laicyzacją wulgarną”, otwarcie drwiącą z Polaków i polskości, jak we wczorajszym filmie Stanisława Tyma pt. „Ryś”:

    „HYMN FUNDACJI SERCE CHOPINA

    Polska to polskie pola,
    To dym żelaza hut,
    To Żelazowa Wola
    Dźwięk chopinowskich nut.
    I w twarzach się powtarza
    Patriotyczny ton,
    Serce Chopina żyje i bije
    Tak jak dzwon.

    A stara polska strzecha,
    Kryjąca rzędy chat
    Do serca się uśmiecha
    Tak jak do brata brat.
    A słońce jasnym snopem
    Pośród polskich chmur
    Fryderyk Chopin gra nam
    Gra nam, gra w D-dur.

    Polska to polskie stawy,
    Jezior lustrzana toń
    Żółty piasek szarawy
    Strzeże dostępu doń.
    I to kryniczne studium
    Przywodzi na myśl
    Chopina preludium brzmi
    – brzmi nam – tu do dziś…

    Polska to polskie łąki
    Przezielony ich stół
    Trawy, sitowia, pąki,
    Osy, bąki, rój pszczół
    A orzeł orlim lotem
    W nieba nieboskłon
    Fryderyk Chopin
    Orli ton – to on, to on!

    Polska to polska skiba
    Co rodzi polski chleb
    Ozimina się skrywa
    Na tej skibie pod śnieg.
    A chopinowskie serce
    Wśród tych żyznych skib
    Rozbrzmiewa scherzem
    Przydrożnych lip!

    Polska to polskie drogi
    Poplątana ich sieć
    Nasze polskie tam nogi
    Pielgrzymują wciąż gdzieś.
    Bo nikt tak nie potrafi
    Dążyć, iść i biec,
    Tylko Chopin trafi
    Do polskich serc.

    Polska to szczera mowa,
    Słowa proste jak te,
    To współpracy odmowa
    Z tym, kto wrednie nam łże.
    Bo polski czysty wieniec
    Jasny bielą gryk,
    Ma w swoim Chopinie
    Muzykę wszechmuzyk.

    Polska to polskie myśli,
    Tylko Polak je zna
    I nikt się nie domyśli
    Co w polskiej duszy łka.
    Doświadczeń naszych cena
    Wysoka jest zbyt,
    Ale Chopina my mamy
    – więcej nikt.

    Polska to „Pan Tadeusz”,
    Konopnicka i Prus
    I ten uczniak, co wie już,
    Czyj był Drzymały wóz.
    To Wawel, to Kruszwica,
    Wisła, Odra, Bug
    Chopin zachwyca
    Od głów do stóp nóg.

    Łza się w oku rozbłyska,
    Że Polakiem się zwiesz,
    Że pradziadów kołyska
    Twoją Polską jest też.
    Że Chopin i Moniuszko,
    Których słucha lud
    To Polacy tacy sami
    Jak ty – wszak to cud!

    Tu gdzie serce Chopina
    Biło dla polskich serc
    Każdy musi doceniać,
    Że tu chodak i kierpc.
    I bosa polska stopa
    Czy żołnierski but,
    Każdy Polak stąpa
    W rytm chopinowskich nut.

    Polska to orzeł biały,
    Który w niebo się wzbił
    Patrzy w orła świat cały
    – czy wystarczy mu sił?
    Bo Polska w orlich trudach
    Pomoc zawsze ma
    Chopina etiuda
    „Rewolucyjna” nam gra!

    Przez serca się przewierca
    Ta Chopinowska pieśń
    I dusza się porusza
    Obłudy strąca pleśń.
    Aż się nam tutaj stanie
    Normalności cud
    Chopinowanie
    Ogarnie polski lud.”

  4. Toja said

    KLĄTWY

    Żaden król polski nie stał na szafocie,
    A więc nam Francuz powie: buntowniki.

    Żaden mnich polski nie bluźnił wszech-cnocie,
    Więc nam heretyk powie: heretyki.

    Żaden pług polski cudzej nie pruł ziemi,
    Więc poczytani będziem jak złodzieje.

    Żaden duch polski nie zerwał z swojemi,
    A więc nas uczyć będą – czym są dzieje?

    Ale czas idzie – Szlachty-Chrystusowej,
    Sumienia-głosu i wiedzy-bezmownej;

    Ale czas idzie i prości się droga…
    Strach tym – co dzisiaj bać się uczą Boga.

    (C.K.Norwid)

  5. Kapsel said

    Ks. Piotr Natanek – Poniedziałek Wielkanocny – Kazanie 09.04.2012

Sorry, the comment form is closed at this time.