Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

1046 lat temu odbył się chrzest Polski

Posted by Marucha w dniu 2012-04-15 (Niedziela)

Według dostępnych źródeł, 14 kwietnia 966 roku Mieszko I przyjął sakrament chrztu świętego. Ceremonią miała miejsce w Wielką Sobotę. Wraz z władcą wiarę przyjął cały jego dwór.

Jan Matejko - Zaprowadzenie chrześcijaństwa

1046 lat temu władca Polan przyjął sakrament chrztu świętego, co zapoczątkowało proces chrystianizacji kraju. Najprawdopodobniej, ceremonia ta miała miejsce w pierwszych chrześcijańskich świątyniach na Ostrowie Lednickim lub w Gnieźnie. Według niektórych podań, sakramentu udzielił władcy Jordan – późniejszy pierwszy biskup Polski. Był on najprawdopodobniej benedyktynem i to właśnie członkowie tego zakonu jako pierwsi prowadzili akcję misyjną na terenie państwa Polan. W roku 1003 roku pięciu zakonników, wśród których znajdowali się także Słowianie, poniosło śmierć męczeńską stając się pierwszymi patronami Polski.

Chrzest włączył państwo Mieszka w krąg cywilizacji zachodniej. Nauczanie wiary i moralności chrześcijańskiej towarzyszyło początkom polskiej państwowości i oświaty, otwierając nowy okres w historii środkowej Europy.

Kościół katolicki w Polsce przygotowuje się do obchodów 1050 rocznicy tego wydarzenia. Specjalne uroczystości zaplanował episkopat. Według pierwszych informacji, biskupi wystąpią ze specjalnym zaproszeniem do Ojca świętego.

http://www.pch24.pl/

Komentarze 52 to “1046 lat temu odbył się chrzest Polski”

  1. — Cztery lata , to czas nie dlugi , ale tyle nieciekawych zdarzen byc moze .

    Chinczycy , ponoc gdy komus zle zycza , mowia — Obys ciekawych czasow dozyl .”

  2. kolo said

    Ciekawy artykuł, który bardzo zabolał tzw. rodzimowierców
    http://xportal.pl/?p=1896

  3. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka pszeczytal z duszym zainteresowniem, sze Kosciol Katolicki w Polsza pszygotowuje sie do rocznicy chrztu i sze biskupi w Polsza wystąpią ze specjalnym zaproszeniem do Ojca świętego aby sie razem ochrzcic.

  4. MatkaPolka said

    Historia Polski jest nieznana i sztucznie przyjmuje się od Chrztu

    Polska Lechidow i Popielidow była o wiele potężniejszym krajem niż Niemcy i mamy znacznie bogatsza historie

    Jest to wyjątkowa ważna wiedza dla naszych współczesnych czasów i dlatego jest tłumiona i zakłamywana.
    Kiedy polska stoi w obliczu rożnych roszczeń niemieckich i żydowskich ponownej agresji Niemiec na Polskę

    No to poczytajmy Wandaluzje .
    Kilka fragmentów dotyczących historii Polski i Słowian z tej wyjątkowo obszernej strony, nad która warto spędzić każda wolną chwilę.

    LECHIADA
    Polskie Centrum Historyczne – CZASY PRZODKÓW; http://www.historycy.org.pl:
    http://www.wandaluzja.com/?p=p_100&sName=28.-lechiada

    Do Międzynarodowego Instytutu Cywilizacji Słowian w sprawie MAPY POLSKI Z ROKU 565

    Dziękuję za list 42/XLII i kopię listu 25/XXV/RST3285/Og/1999. Jestem zaniepokojony komplikacjami urzędowymi MICSł, ale wierzę, że Pan się wybroni.

    Przedstawia Pan 2 protokoły; z narady cesarskiej w Sienjang i przyjęcia poselstwa chińskiego w AOROS. I datuje Pan na r. 220 pne a II na 125 pne, ale oba dotyczą JEDNEJ SPRAWY. Historia Chin to zabałaganione archiwum, do czego włączyłem się ja – że Bolesław Śmiały podbił Chiny do Huang-ho i Wej-ho, a Bolesław Krzywousty do Jangcy, pozostawiając Prawdziców na południu Chin
    (.)
    Pisze Pan na str. 9 o mapie z ROKU 565 na której jest państwo między Bałtykiem a Morzem Czarnym ze stolicą w KALISII. Są tam ważniejsze miasta polskie ZE SMOLEŃSKIEM. Państwo to graniczy przy ujściu Dunaju z Nowym Cesarstwem Rzymskim a na łuku Karpat z GEPIDIĄ – którą zniszczyli Longobardowie i Awarowie w r. 567. Na zachodzie granicą jest Łaba a za nią Saksonia i Frankonia.

    Kalisz powinien być STOLICĄ WOJENNĄ, co zgadza się z danymi niemieckimi, że w r. 562 Awarowie dokonali okupacji ziem na południe od górnej Wisły i Odry oraz nad środkową Łabą. Mapa ta mogła być propozycją pokojową Lecha Afrykańskiego, który życzył sobie, żeby Awarowie wynieśli się. Cesarz przyjął ofertę Rusa, który za oddanie Bizancjum ziem na południe od Dunaju otrzymał Włochy, które dał Longobardam za Bohemię dla Czecha, za co otrzymał od Lecha Smoleńsk.
    (.)
    Mój życiorys Króla Artura autorzy ŚK potwierdzają, gdyż huńskim namiestnikiem Brytanii był Vortigern, prawdopodobnie Żyd. W r. 466 zwołał on konferencję pokojową na której Sasi – wyraźnie za sprawą Vortigerna – wymordowali Brytów. Artur, przymuszony do udziału w tej konferencji przez Rzymian, zostawił swój miecz z poleceniem wysłania go – jeśli nie wróci – DO GDAŃSKA, co miało logiczny związek z rozgromieniem przez Wandalów nadbałtyckich Ordy Huńskiej jako protektora Germanów. Odsyłanie miecza było aktem sukcesyjnym, czyli że Artur czynił swym spadkobiercą Lecha II, który wówczas oblegał Kursk, ale potem wyprawił się do Chin, które podbił.

    (.)
    Stolicą tego największego herosa germańskiego była Lubeka. Hitlerowcy rozważali wprowadzenie kultu Wodana jako religii państwowej, ale odstręczało ich uznanie Poznania miastem świętym.

    Miecz amerykański wydaje się średniowieczny. Celtowie mieli długie miecze, które się gięły, a Rzymianie krótkie, łamiące się. Miecze celtyckie były robione w Karpatach Zachodnich lub w Gdańsku przez nawęglanie żelaza BIAŁEGO, a rzymskie techniką damasceńską. Rzymianie zazdrościli Celtom długich mieczy toteż jeśli mieli pod Londynem takowe to od Ariowista czyli Leszka Chytrego. Miecz amerykański mógł być obrobionym w Walii półfabrykatem z Kurska.

    Nie wiedziałem, że starożytna Brytania była eksporterem srebra, ale nazywanie walijskiego żelaza Największym w Europie do odkrycia Kiruny jest przesadą. Miecz Artura mógł być złocony GALWANICZNIE, którą to technikę odkryto na cmentarzu gockim w Masłomęczu nad Bugiem. Nikiel powinien być z Ząbkowic więc byłaby to technika wandalska. Niemiecka włócznia koronacyjna mogła być bojową włócznią Konstantyna, ale polska jest starsza typologicznie i powinna być Leszka Chytrego.

    30. POLSKA POPIELIDÓW
    http://www.wandaluzja.com/?p=p_118&sName=30.-polska-popielidow
    (.)
    Ja nie potrafię rzucać danymi historycznymi o Popielidach jak pyrkami, ale wiem, że genealogia Popielidów Łysiaka kompletna nie jest. Łysiak wymienia 3 Leszków: Leszek I Spryciarz (do 760), Leszek II Wyścigowy (do 794) i Leszek III Jurny (do 810 r.), ale chodzi tu o Leszka III, który przybył do Polski z kawalerią czeską na wojnę z Arabami w r. 759, ożenił się z córką witezia Przemysława a w r. 772 został wysłany z Kaukazu do Poznania, gdzie przyjął poselstwo Franków z Rolandem Wielkim.

    Leszek został witeziem, gdyż synowie Przemysława polegli w wojnach z Arabami. W r. 789 przyjął w Krakowie Karola Wielkiego i Kalifa z Bagdadu, po czym wyprawił się na wojnę z Turkami do Iranu, gdzie musiał sprawić sobie harem, z którym miał 20 synów. Ponieważ Karol Wlk nie dotrzymał traktatu i zaatakował Wiedeń krzycząc, że walczy z Awarami, to Leszek III powrócił po 10 latach z Azji i wyprawił się do Czech, gdzie w r. 805 zginął pod Chebem. Śmierć Leszka III w r. 805 jest uznanym faktem historycznym,
    (.)

    JM awansuje do rangi heroizmów narodowych OBONĘ LUBOMLI, domyślając się jej na terytorium Golęszyców w Bramie Morawskiej, czyli gdzieś koło Ostrawy. Pisze, że Lubomlę budowano w r. 868 a padła ona BOHATERSKO w r. 876. Mi jednak wydaje się, że chodzi tu o LUBUSZĘ czyli Berlin, która byłaby w takim razie zdobyta przez Karola Grubego. Ponieważ była to sprawa europejska więc trzeba ją rozpatrywać w tym kontekście.

    JM szuka miasta SŁAWA, ale był to Wrocław jako Wrota lub Brama Sławy (Breslau). Trzeba tu wyjść od zdobycia przez Ludwika Niemieckiego Wiednia w r. 855, po śmierci Ludwika Lebediusza. Ponieważ wiadomo było, że był to spisek bizantyjsko-niemiecki więc wojewoda kijowski Kij obległ Konstantynopol, co Niemcy skontrowali uderzeniem Rusów na Nowogród (Wielki). Kij narzucił jednak Bizancjum traktat trybutarny wobec czego Rusowie wycofali się.

    Kij założył Kilię u ujścia Dunaju i popłynął Dunajem do Wiednia, który zdobył, co Niemcy wykorzystali do ponownego ataku Rusów i Swewów na Nowogród, który padł. Kij fortyfikował Połabie budując Kilonię i berlińską Kolonię, czego pamiątką zdaje się być kościół św. Mikołaja.

    W Wiedniu klucze do miasta wręczał Kijowi syn Karola Wielkiego Henryk Pobożny, który miał piękną córkę Ryksę, którą Kij poślubił, a ta okazała się polską Lady Makbet. Ryksa wymogła na Kiju zamianę regencji na Tron, na którym ten zasiadł jako Popiel II, ale na uśmiercenie prawowitego następcy tronu, Wisława, się nie zgodził.

    Mam list z Międzynarodowego Instytutu Cywilizacji Słowian, że Popielidów otruł w Wiedniu syn Karola Wielkiego Hanryk V Pobożny. To skompromitowało Popiela i wywołało interwencję niemiecką, która poniosła wprawdzie klęskę w Czechach, ale po zawarciu pokoju Święty Metody wystąpił ze słynnym ULTIMATUM, żądając od Księcia Wiślan Ponownego Chrztu. Zaczęła się wojna między uzurpacją a frondą, na stronę której przeszedł prawowity następca tronu Wisław Wyszowic, który zdobył Czerwony Horwat (Czerwonogród-Zaleszczyki) a potem Kraków i chyba Wrocław skoro Mościcki pisze, że Popiel II oblegał Sławę, którą mógł być tylko Wrocław jako Brama czy Wrota SŁAWY. Można powiedzieć, że jeśli jest to Polski Makbet to z morałem „O jedną zbrodnię za mało”.

  5. Rysio said

    Król Polski – Miszko – zamiast chrztu, powinien od razu wyruszyć na pielgrzymkę tak jak JPII pod ścianę płaczu.

  6. Mordka Rosenzweig said

    re 4

    Szanowny pan Rysio,

    Szanowny pan nie zna zupelnie nasza historia i ja radze szanowny pan aby sluchac CNN i FOX news.

    Pan Mieszko nie jezdzil do nasza ojczyzna aby zatykac szpary w wielka sciana makulaturą, bo wtedy nie bylo jeszcze dialog z nasza rasa wybrana, ani holocaust ani makulatura.

  7. Rysio said

    🙂

  8. Isreal said

    jeżeli ktoś będzie w okolicy Buska polecam odwiedzić Wiślicę z jej zabytkami !!!!!!!

  9. kolo said

    @8
    Nie byłem w Wiślicy. Co tam jest. Niech Pan opisze pokrótce.

  10. kolo said

    @MatkaPolka

    Historia Polski jest nieznana i sztucznie przyjmuje się od Chrztu

    Polska Lechidow i Popielidow była o wiele potężniejszym krajem niż Niemcy i mamy znacznie bogatsza historie

    Jest to wyjątkowa ważna wiedza dla naszych współczesnych czasów i dlatego jest tłumiona i zakłamywana.

    Tat tak, Polska prasłowiańska była straszliwą potęgą, ale przyszedł zły Mieszko, przyjął chrzest i wszystko zniszczył…
    Niech Pani przestanie cedzić tu białym ludziom tę neopogańską propagandę. O czasach sprzed Mieszka nie wiadomo prawie nic, ponieważ przedmieszkowe plemiona żyjące na terenach Polski były tak potężne, że nie zostawiły po sobie źródeł pisanych…
    Mieszko (duński Wiking o imieniu Dagome?) wziął tę wieloplemienną hołotę ogniem i mieczem za mordę, pozbierał do kupy, wyrwał z mroków pogaństwa i stworzył wspaniały naród europejski.

  11. Kapsel said

    re 5
    Panie Rysiu dzisiaj jest poniedziałek a więc odmawiamy I część Różańca Śiętego a Panu szczegółnie polecam dwie ostatnie cząstki z tej Tajemnicy
    i jakby Rysio zapomniał czego go mamusia uczyła to ja mu przypomnę…

    Tajemnica Radosna
    Poniedziałek i Sobota

    Zwiastowanie Maryi, iż jest matką Syna Bożego.

    Nawiedzenie świętej Elżbiety.

    Narodzenie Pana Jezusa.

    Ofiarowanie Jezusa w świątyni.

    Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni.

    IV. Dziesiątek:
    Ofiarujemy Ci, Panie Jezu, ten czwarty dziesiątek ku czci Twojego Ofiarowania w Świątyni przez ręce Maryi i prosimy Cię przez tę tajemnicę i przez wstawiennictwo Twojej świętej Matki, o dar mądrości i czystości serca i ciała.
    1 „Ojcze nasz”, 10 „Zdrowaś Maryjo”, „Chwała Ojcu”. 1x „O mój Jezu”

    Niech łaska tajemnicy Oczyszczenia wstąpi do duszy mojej i uczyni ją naprawdę mądrą i naprawdę czystą.

    V. Dziesiątek:
    Ofiarujemy Ci, Panie Jezu, ten dziesiątek ku czci Twojego znalezienia przez Maryję wśród uczonych, po całych trzech dniach odkąd Cię zgubiła i prosimy Cię przez tę tajemnicę i przez wstawiennictwo Twojej świętej Matki o nawrócenie nasze i braci odłączonych (heretyków, schizmatyków i bałwochwalców).
    1 „Ojcze nasz”, 10 „Zdrowaś Maryjo”, „Chwała Ojcu”. 1x „O mój Jezu”

    Niech łaska tajemnicy odnalezienia Pana Jezusa w Świątyni wstąpi do mojej duszy i nawróci ją naprawdę.

    Panie Jezu, prosimy Cię, przez piętnaście tajemnic Twojego życia, męki, śmierci, przez Twoją chwałę i przez zasługi Twojej świętej Matki, abyś nawrócił grzeszników, pomógł konającym, uwolnił dusze czyśćcowe i udzielił wszystkim nam łaski dobrego życia i dobrej śmierci i dopuścił do uczestnictwa w Twojej chwale, by oglądać Cię pewnego dnia twarzą w twarz i kochać Cię przez całą wieczność. Amen.

    http://www.sanctus.pl/index.php?grupa=44&podgrupa=506&doc=457

  12. Rysio said

    re 11. Kapsel to był wpis ironiczny.

  13. Brat Dioskur said

    Uprzejmie zwracam kol.Mordce uwage,ze bluzni o czym ja nizej „sklasyfikowany” musze koledze przypominac.Otoz holocaust jest stary dzieje narodu wybranego.W jednym z powstan Rzymianie mieli wymordowac nawet milion Judejczykow!A los Massady jest sztandarowym przykladem dialogu…niestety Rzymianie nie byli tak cywilizowanymi dyskutantami jak wspolczesni katolicy.

  14. wet3 said

    O historii Polski mowi sie, ze zjednoczenie naszych ziem przyszlo z polnocy (Polanie), a chrzescijanstwo przyszlo z poludnia w drugiej polowie IX wieku – co jest potwierdzone nawet
    przez historykow niemieckich, ktorzy mowia, ze poza Baltami w Europie w poczatkach X wieku nie bylo nic do nawracania. Wszystko to zaczyna wygladac na pomieszanie z poplataniem. Nie rozumiem po kie licho Mieszko I postanowil zmienic obrzadek cyrylometodianski (rzymski z jezykiem starocerkiewnoslowianskim) na niezrozumiala dla Polakow lacine? Decyzja Mieszka I kosztowala nas bardzo drogo gdyz doprowadzila do utraty Grodow Czerwienskich – czyli przedrozbiorowego woj. ruskiego oraz zachodniej czesci Wolynia i Polesia – terenow ktorych chrzescijanska lechicka ludnosc odrzucila niezrozumiala dla nich lacine. Wiemy tylko, ze poza stopniowymi stratami terytorialnymi (do konca XIw.) obrzadek cyrylometodianski zostal calkowicie wyparty z Polski za Boleslawa Krzywoustego. To wszystko wkurza mnie dlatego, ze albo na ten temat nie ma zrodel, albo tez sa one celowo ukrywane przez naszych wrogow.

  15. Brat Dioskur said

    Re, Wet3@
    Niestety ,nalezy sie obawiac ,ze gdyby Mieszko nie wprowadzil obrzadku lacinskiego to moglby zostac uznany za kacerza a jego panstwo za obszar misyjny.To statnie mialo ponury wydzwiek a Cesarstwo tylko czekalo na taka gratke ….przeciez wiadomo co Gero zrobil z polabskimi Slowianami.Grody Czewienskie byly w rekach Ryrykowiczow a ich slowianska ludnosc nie miala wplywu na ich przynaleznosc.

  16. Kapsel said

    Re 12
    Kapsel to był wpis ironiczny.

    A mój bardzo poważny i może jednak do czegoś
    Rysiowi się przyda.Raz jeszcze przypomnę i więcej już nie będę Rysiowi głowy zawracał:

    Świątynia Jerozolimska spełniła swoje posłannictwo w Planach Bożych i w ówczesnym czasie miała ogromne znaczenie.
    Dlatego do tych ocalałych murów należy podchodzić z rozwagą pomimo że żydzi urządzili to miejsce na swój własny użytek , zmuszają ludzi do pewnych procedur które Nam się jednoznacznie kojarzą z nimi samymi a przecież Ewangelii wyraźnie Nam mówi o wydarzeniach jakie tam się działy w czasie ziemskiego pobytu Pana Naszego:

    https://marucha.wordpress.com/2012/04/06/wielki-piatek-meka-i-smierc-naszego-pana-jezusa-chrystusa-2/

  17. Piotrx said

    Jan Czekanowski – „Wstęp do historii Słowian” – 1957.

    Lechici
    Gałąź lechicką tworzyły dwa odrębne składniki: połabski i polski. Pomorzanie stanowili zaś łączące ogniwo pośrednie. Połabianie byli zorganizowani w dwie odrębne jednostki polityczne: Obodrytów na północnym zachodzie i Luciców, zwanych też Weletami (Wielotami) lub Wilkami, na wschodzie. Weleci mają najstarszą metrykę ze wszystkich plemion słowiańskich, gdyż zostali wymienieni przez Ptolemeusza. (….)

    Polacy
    Słowianami najpóźniej występującymi na widownię dziejową są Polacy. Z tego powodu o ich przeszłości, sięgającej poza X wiek wstecz, nie posiadamy prawie żadnych wiadomości opartych na źródłach historycznych. Jest to niewątpliwie skutkiem tego, że przetrwali w swoich odwiecznych siedzibach. Te zajmowały jedną z najmniej atrakcyjnych części europejskiego kontynentu, a bardzo odległą od ówczesnych ośrodków życia cywilizowanego, które to pozostawia ślady, jeśli nie w postaci dokumentów, to przynajmniej o charakterze drobnych wzmianek kronikarskich. Siedziby szczepów polskich znajdowały się niewątpliwie na obszarze pierwotnej praojczyzny Słowian, a zapewne dopiero później ogarnęły ją w całości. Należy bowiem zwrócić uwagę na fakt godny zastanowienia, że wszystkie inne ludy słowiańskie występowały na widownię^ dziejową dopiero w fazie swej ekspansji, w znacznej odległości od dawniej zajmowanych siedzib. Przecież nawet i samo zróżnicowanie Słowian zachodnich jest zapewne skutkiem sięgnięcia poza granice dawniej zajmowanego obszaru. Polacy natomiast, przypuszczalnie wsku-tek pozostawania na terenach dawniej zajmowanych przez słowiań-skich pobratymców, pod względem językowym zachowali pozycję centralną, nawet i w stosunku do szczepów zachodnio-słowiańskieh. tym się tłumaczy, że granice polskiego obszaru językowego, w porównaniu z zasięgami innych ludów słowiańskich, ulegały stosunkowo nie-wielkim przeobrażeniom, a po katastrofie ostatniej wojny niewiele się różnią od tych, o które walczono przed lat tysiącem.
    Skutkiem rozwoju na tym samym terytorium, rozwoju nie zakłóco-nego głębiej sięgającymi oddziaływaniami obcymi, jest niewątpliwie to, że jedynie Polacy zachowali świadomość dawnej przynależności szczepowej, mimo bardzo słabego zresztą zróżnicowania.

    Przecież mamy tu do czynienia z tymi samymi jednostkami szczepowymi, które występują na zaraniu polskiego życia historycznego. Żyją one dotychczas w świadomości ludu i nawiązywanie ich wstecz nie nastręcza trudności, zwłaszcza że odzwierciedlają się też i w zróżnicowaniu dialektologicznym polskiego obszaru językowego. Fakt wyłonienia się z pomroki dziejowej w drugiej połowie X wieku, na obszarze zamieszkanym przez szczepy polskie, potężnego państwa, o organizacji opartej na wzorach organizacji frankońskiej czy też saskiej, a nie wykazującego śladów dawniejszej zależności politycz-nej od Niemców i w dodatku zdolnego do skutecznego przeciwstawienia się najpotężniejszemu podówczas państwu — cesarstwu rzymsko-niemieckiemu, wznowionemu przez utalentowaną dynastię saską — pozwala przypuszczać, że mamy tu do czynienia z rodzimym wytwo-rem pracy organizacyjnej, która musiała pochłonąć dużo energii w ciągu wielu generacji, a nie mogła stanowić wyniku spontanicznego wy-buchu czy też genialnej improwizacji. Tylko przy tradycyjnie ustalo-nych podstawach organizacyjnych, opartych na zróżnicowaniu społecz-nym, nie paraliżowanym przez pozostałości już przemożnej organizacji rodowej, był możliwy potężny rozmach państwa Bolesława Chrobrego, które sięgało, co prawda tylko przejściowo, daleko poza granice pol-skiego obszaru etnograficznego.

    Największym osiągnięciem dynastii piastowskiej, o tradycji sięgającej zaledwie w głąb IX wieku, było skonsolidowanie kontynentalnych szczepów lechickich w oparciu o szczep Polan. Nazwa państwa, stwo-rzonego przez Piastów, jest pochodną nazwy szczepu Polan i stanowi najlepsze świadectwo roli odegranej przez ten szczep. Bardzo zna-mienne jest przy tym posiadanie władzy absolutnej przez panującego, i to stanowi największą zagadkę. Niewątpliwie świadczy to, że państwo piastowskie powstało wskutek podboju innych szczepów polskich przez Polan. Istota zagadki polega zatem na osiągnięciu przez ten szczep takiego poziomu organizacji, który by umożliwiał tego rodzaju realizacje. W ramach organizacji rodowej nie byłoby to możliwie. Geneza państwa o panującym wyposażonym we władzę absolutną tłu-maczy się najprościej przypuszczeniem, że stanowi ono rezultat pod-boju. Polska nie posiada jednak śladu tradycji obcego najazdu, poza strofą napisu na grobowcu Bolesława Chrobrego, która brzmi: Regnum Sclavorum Gothorum sive Polonorum. Wyczerpujące badania Ry-szarda Gansinca (1951, ss. 359—537) wykazały jednak, że napis powstał dopiero około połowy XIV wieku i został skomponowany przez wykształconego człowieka, a zatem nie może być uważany za echo żywej tradycji ludowej. (…)

    Zagadnienie lechickie

    Bez porównania mniej wiadomości, niż o pierwszych wiekach n. e., posiadamy co do okresu zapoczątkowanego najazdem Hunów, który spowodował katastrofę Gotów na obszarze nadczarnomorskim i widocznie zerwał łączność ziem polskich ze światem cywilizowanym. Nie tylko źródła pisane podają o tym okresie bardzo mało i w dodatku niezbyt pewnych wiadomości. Również i archeologowie nie rozporzą-dzają dotychczas znaleziskami, które by pozwalały na zorientowanie się co do przesunięć ludów wspominanych w źródłach pisanych, zaś antro-pologom brak znalezisk kostnych uniemożliwia odróżnianie autoch-tonów od przybyszów.Przy rozpatrywaniu okresu zapoczątkowanego „wędrówkami ludów” uwaga badaczy ześrodkowuje się na południowej rubieży polskiego obszaru etnograficznego, a mianowicie na szlaku podkarpackim. Nim odpływała niewątpliwie ludność uchodząca ze swoich siedzib, wypło-szona przez najazdy Hunów i Awarów lub wypierana z nich przez dalsze reperkusje tych najazdów. Zapewne tym szlakiem przybyli ze wschodu przodkowie czeskich i słoweńskich Dudlebów, co też i Labuda (1949, ss. 183—184) uważa za możliwe, gdyż zaznacza, „że fakt wędrówki plemion słowiańskich właśnie po takim szlaku nie jest odosobniony”. Uważa, iż tym szlakiem posuwali się Awarzy w la-tach 562 i 567/8 w swoich wyprawach, w których „dotarli lub zamie-rzali zaatakować kraje położone na zachód od Renu”. O obszarach leżą-cych na północ od tego wielkiego szlaku nie posiadamy natomiast żadnych wiadomości. Można jedynie przypuszczać, że istniała tam organizacja polityczna, która zdołała je uchronić przed najazdami azjatyckich rabusiów, albo też że zawdzięczały swoje bezpieczeństwo warunkom geograficznym, które wiązały najazdy ludów konnych ze strefą niezalesionych podkarpackich i podsudeckich lessów, zaś najazdy Skandynawów z arteriami wodnymi.

    O mocy dowodowej i właściwościach przekazów źródeł historycznych, dotyczących wczesnego średniowiecza, najlepiej świadczy przebieg dyskusji nad wiarogodnością przekazu cesarza Konstantyna Porfirogenety, że Serbowie i Chorwaci dopiero na wezwanie cesarza Herakliusza (610—641) przybyli do swoich późniejszych siedzib z pół-nocy, z połabskiej Białej Serbii i zakarpackiej Białej Chorwacji. Do-piero po sporach, trwających wiele dziesiątków lat a wymagających wykazania się niesłychaną uczonością, zaniechano kwestionowania faktu, że Serbowie przywędrowali z Łużyc. Mimo to Labuda kwestionuje istnienie zakarpackiej Białej Chorwacji i uważa, że Chor-waci przybyli z Czech (północno-wschodnich) a szczep Zachlumian z Małopolski. Natomiast Dvornik ujmuje jako Białą Chorwację obszar małopolsko-śląski. Okres wędrówki Serbów i Chorwatów na Półwysep Bałkański ustala Labuda na lata 622—627, a więc na czasy, w których powstało państwo Samona (623—658) na Morawach. Kwestią sporną pozostaje istnienie Białej Chorwacji i pierwotna przynależność etniczna Serbów i Chorwatów. Natomiast zdaje się nie
    ulegać wątpliwości, że obydwa te szczepy mówiły wschodnio-słowiańskimi narzeczami. Inaczej nie sposób wyjaśnić zupełnie zagadkowych, ogólne prawidłowości naruszających, nawiązań wschodnio-słowiańskich do języka górno-łużyckiego i czeskiego, a więc obszarów opanowanych przez Serbów i Chorwatów po przesunięciu się szlakiem podkarpackim na zachód. Zresztą już A. A. Szachmatow przypuszczał, że Chorwaci Karpat wschodnich mówili narze-czem wschodnio-słowiańskim. Skoro istnieli Chorwaci, mówiący wschodnio-słowiańskim narzeczem nie tylko na wschodnim Podkar-paciu, lecz też i w Czechach, to musieli również w pewnym okresie zajmować też i Podkarpacie polskie, a zatem musiała istnieć Biała Chrobacja wspomniana przez Porfirogenetę. Przedmiotem sporu może być tylko — kiedy istnieć przestała. Natomiast przypuszczenie co do pierwotnie alańskiego pochodzenia Serbów uzasadnia wzmianka al-Masudiego o irańskim, a w każdym razie stepowym rytuał pogrzebowym, obejmującym też i konia, co prawda palonego, tak samo jak jego pana.

    (…)
    Jeśli dopuszczalne jest mówienie „o tysiącletniej tradycji państwo-wej, licząc co najmniej od doby Ptolemeusza (który wymienia Wieletów) do upadku i ostatecznej germanizacji Wieletów w XII wieku po Chr jak to czyni Zygmunt Wojciechowski (1951, s. 141), to co najmniej równie uzasadnione jest liczenie się z jakąś ponadple-mienną integracją Lechitów (Lenchów, Lachów), czyli mówienie o pań-stwie lechickim. Nie można przecież przejść do porządku dziennego ponad faktem, że nowsza nazwa Polaków nie wyparła dotychczas jeszcze innej nazwy, niewątpliwie dawniejszej, która występuje u ludów są-siadujących z Polakami na północnym wschodzie, na wschodzie i na południu. Litwini oznaczają Polskę Lenkija a Polaków Lenkas, u ludu zaś ruskiego, obok starej, powszechnej, obecnie obraźliwej nazwy Ljach występuje nowa Mazur, przenoszona też i na Małopolan, która świadczy o zetknięciu z kolonizacją mazowiecką, poprzedzającą małopolską. Na-zwa Lechów musiała być żywotna jeszcze w X wieku, skoro Węgrzy używają nazwy Lengiel, która jest jej pochodną. Turcy natomiast do swego oznaczania Polski mianem Lechistanu doszli niewątpliwie za po-średnictwem Bizancjum. Bizantyjczyk Kin a m os (1118—1179) używa formy Lechoi. Nazwa Lechitów nie jest zatem wymysłem Wincentego Kadłubka, jakkolwiek została przez niego użyta przed r. 1177. Zresztą tak bardzo krytyczny Gerard Labuda (1949, s. 213) uważa, iż dokonana przez H. Gregoirea poprawka tekstu Konstantyna Porfirogenety, skażonego przez wydawcę M e u r s i u s a, rozstrzyga ostatecznie jedną z bardzo ważnych kwestyj spornych. Uzasadnia ona wyjaśnienie P. Skoka, iż Wisłę zwaną Dicyke należy czytać Licyke, „co z kolei może oznaczać tylko „Wisłę lechicką”. Ponadto dodaje Labuda: „Wisła pozostaje Wisłą, a Zachlumianie wywodzą się z ple-mienia których już teraz bez wszelkich zastrzeżeń możemy zidentyfikować z Nestora Ljachami, a zapewne także Widukinda Licicaviki, których wbrew swym dotychczasowym poglądom jestem obecnie skłonny uważać nie za jakieś plemię nadodrzańskie (Lubuszanie?), ale za ogólne określenie wszystkich plemion północno(?)-polskich”. Ograniczenie przez Labudę nazwy Lechitów-Licicavików do ple-mion północno-polskich wymaga wyjaśnienia, zwłaszcza że całą połud-niową rubież polskiego obszaru etnograficznego, od kotliny sandeckiej aż po górną część dorzecza Odry, na Morawach, zajmuje i teraz jeszcze szczep Lachów.

    Najprostsze wyjaśnienie będzie tu polegało na przy-puszczeniu, że zajęcie Podkarpacia przez Lachów stanowi rezultat eks-pansji lechickiej, która tam wytworzyła zamęt odzwierciedlający się w komentarzu Kunika. Można zatem przypuszczać, że posuwający się od północy Lechici-Lasi podbili podkarpackich Chorwatów, co spowo-dowało odpłynięcie ich części do Czech i dalej na południe, przy czym tymi ruchami został porwany też i jeden ze szczepów polskich, zapewne lechickich — Zachlumianie — i dowędrował aż do Adriatyku. Przez wzgląd na te powiązania osiągnięcie Podkarpacia przez Lechitów (La-chów) należy datować na przełom VI i VII wieku, a momentem ułat-wiającym ich ekspansję w kierunku południowym byłby zapewne na-jazd Awarów, którzy musieli przełamać opór Chorwatów na szlaku swoich wypraw posuwających się szlakiem podkarpackim i podsudeckim. Chorwaci, przez przejście do Czech, usunęli się im z drogi. Ekspansja Lechitów, jak można przypuszczać, przyczyniła się w ten sposób do powstania państwa Samona i do utworzenia się państw Serbów. i Chorwatów na południu. Można ponadto przypuszczać, że uderrzenie szczepów lechickich objęło nieco wcześniej Podsudecie, skoro Serbowie, występujący na południu razem z Chorwatami, przybyli tam dopiero po nieudanej próbie usadowienia się w głębi Półwyspu Bałkańskiego

    W łączności z przypuszczeniami, dotyczącymi ekspansji lechickiej należy zwrócić uwagę na to, że w Latopisie kijowskim nazwa Ljachów stanowi termin ogólny, obejmujący łącznie Polan, Mazowszan, Luciców, Pomorzan, Radymiczów i Wiatyczów, a więc nie tylko północne szczepy zachodnio-słowiańskie, lecz i dwa niewątpliwie wschodnio-słowiańskie, które moim zdaniem, tak poważnie popartym przez wyniki badań Franciszka Bujaka (1948), pierwotnie zamieszkiwały Podlasie, łącznie z przyległym obszarem, leżącym na północ od Wisły. Zespolenie zaś szczepów tak różnego pochodzenia w nową całość, objętą ogólną nazwą, przemawia na korzyść przypuszczenia, że mamy tu do czynienia z uzewnętrznieniem się organizacji państwowej (lechickiej), być może opartej na podstawach federatywnych, skoro Radymicze i Wiatycze zdołali zachować swoją odrębność etniczną. Przypuszczenie ich przynależności politycznej do państwa lechickiego tłumaczyłoby w najprostszy sposób, czemu Latopis kijowski uważa te szczepy za pochodzące od Ljachów. Można by ponadto przypuszczać, że szczepy wyliczone przez Latopis stanowiły dawniejszy trzon państwa lechickiego, zaś Ślęzanie i Małopolanie (Wiślanie) zostali do niego wcieleni dopiero przez ekspansję, sięgającą po Sudety i Karpaty. Znamienne jest przy tym, że do tego pierwotnego zespołu należeli Lucice (Wieleci), wspominani przez Ptolemeusza. Zapewne należeli do niego również i Lendzaninoi Porfirogenety, zamieszkujący tyć może nie tylko Sandoimierskie, lecz też i Grody Czerwieńskie, skoro zostali wyliczeni łącznie ze szczepami ruskimi.

    Jakkolwiek istnienie państwa lechickiego nie zostało stwierdzone przez źródła historyczne, nie miało ono bowiem swojego Fredegara, to jednak ściślejsza łączność języków lechickich, lechicki charakter antropologiczny ludności pierwotnego ośrodka państwowości czeskiej Przemyślidów, zachowanie się szczepu Lachów na południowej rubieży polskiego obszaru etnograficznego, a zwłaszcza oznaczanie tą nazwą Polaków przez sąsiadów nie tylko na południu, oraz wzmianka źródeł historycznych o Lachach-Licicavikach stanowią zespół poszlaki upraw-niających do wnioskowania, że istniało przed Piastami państwo lechickie (…)

    Lechici a Piastowie
    Załamanie się hipotetycznego państwa lechickiego nastąpiło zapewne dopiero na przełomie VIII i IX wieku, przypuszczalnie jako konsek-wencja uderzenia Karola Wielkiego na Słowian. Wskazywałby na to ciekawy zbieg okoliczności, iż wtedy następuje włączenie Podkarpacia i Podsudecia do państwa wielkomorawskiego. Jest ono zapewne skut-kiem podówczas zaszłych zmian.
    Do czasów ekspansji państwa wielkomorawskiego na południowych rubieżach obszaru lechickiego cofa nas również początek tradycji dyna-stycznej Piastów, jeśli uwzględnimy „trzech poprzedników Mieszka I, wymienionych w kronice Galla, których mamy prawo uważać za po-stacie historyczne”, jak to podkreśla Konrad Jażdżewski (1949, s. 122). Prawdopodobieństwo dochowania się do początku wieku XII do-kładnej tradycji, dotyczącej pierwszych władców panującej dynastii, jest bardzo duże. (…) Za przypuszczeniem, że podbój Podkarpacia i Podsudecia przez pań-stwo wielkomorawskie łączył się z katastrofą państwa lechickiego, przemawia
    to, że późniejsza piastowska rewindykacja X wieku nie objęła całego obszaru zajmowanego przez szczep Lachów. Poza granicami ówczesnego państwa „polskiego” pozostało Moravske Laśsko stopniowo teraz wchłaniane przez obszar językowy czeski. Zachowanie się szczepu Lachów na najdalszej peryferii południowej obszaru polskiego i odcięcie jego zachodniej peryferii przez granicę etnograficzną świadczy, że Moravske Laśsko jest reliktem z czasów poprzedzających nie tylko rewindykację piastowską, lecz też i ekspansję wielkomorawskich Mojmirydów.

  18. JO said

    Panu Gajowemu i Rozmowcom dziekuje za Swietowanie Chrztu Polski. Dzieki tej stronie, rosnie Duma i Swiadomosc Narodowa, Pochodzenia i Sila do Trwania

  19. wet3 said

    @ 15
    Nieprawda! Sa przekazy mowiace, ze ludnosc Grodow Czerwienskich odwrocila sie od krola polskiego nie ze wzgledu na ucisk, ale ze wzgledu na niezrozumialy dla nich obrzadek lacinski. Prosze zajrzec do Glogera.

  20. Piotrx said

    Państwo lechickie było jednym z czynników państwowo -twórczych decydujących o powstaniu Państwa i Narodu Polskiego, Nazwa Polska występuje dopiero w XII w. Wcześniej występowała nazwa Lechia i inne pochodne od niej. Nazwy te zostały nadane ludności polskiej z zewnątrz, przez sąsiadów. Jedna z tych nazw została adoptowana i przyjęta za rodzimą językowo. Była to nazwa Lech (Polak), w liczbie mnogiej Lesi (Polacy), podobnie jak nazwa Czech w liczbie mnogiej Czesi. Nazwa ta wywodzi się z rdzenia Lech; jak podają jedni badacze jest pochodzenia celtyckiego, a inni. greckiego. Nazwa znana jest od dawna w formie Lech (Leh), od IX w. ta forma występuje w Arabii, Bizancjum, Bośni, Bułgarii, Dalmacji, Iranie, Kroacji, Turcji i Turkmenii. W zmienionej formie od X w. jako Ledian w Serbii, a Lendizi w Bawarii, Lengiel na Węgrzech, Lenkas na Litwie i Łotwie oraz Lach w Albanii, Słowacji i Rusi . Modyfikacja tej nazwy nastąpiła w XIII w. przez jej latynizację z formy Lech w formę Lechita. a w liczbie mnogiej Lechici. Nazwy te nadawane przez sąsiadów Polakom, najlepiej oddają wielkość terytorialną imperium.

    Np znane jest pewne greckie pismo polemiczne przeciw wyznawcom obrządku łacińskiego. Występuje ono w wielu opracowaniach i rękopisach ale najczęściej jest określane tytułem “Opusculum contra Francos”. Przy czym należy zaznaczyć, że “Frankowie” to w tym wypadku pojęcie obszerniejsze, obejmujące niemal wszystkie ludy zachodniej części Europy, znajdujące się pod wpływem chrześcijaństwa rzymskiego. Rękopisy są często anonimowe lub też noszą w nadpisach imię Focjusza (820-891), patriarchy carogrodzkiego (konstantynopolitańskiego). Omawiane pismo polemiczne jest zwrócone przeciw Rzymowi i kościołowi zachodniemu (łacinnikom) z 28 zarzutami dotyczącymi dogmatów oraz dyscypliny i karności kościelnej. Mowa jest w nim o różnych błędach jakie miały zagnieździć się na Zachodzie i o tym , że jedynie kościół wschodni przechował czystą naukę kościoła pierwotnego. Najciekawszy jest zarzut 24 omawiający sposoby zachowywania Wielkiego Postu na Zachodzie. Wymieniono tam własnie krainę, której nazwa po grecku brzmi “Lechia”

    Tak wiec Nazwa “Lechia” była w Bizancjum już wcześniej dobrze znana i popularna, znajdowała się bowiem w pismach polemicznych. Istnieje też w tamtejszych źródłach wiadomość o Lechach. Historyk bizantyjski Kinnamos żyjący w XII wieku pisząc o przebiegu drugiej wyprawy krzyżowej w roku 1147 wspomina o udziale dwu książąt słowiańskich, z których jeden był władcą Lechów (Lechoi) – czyli jak objaśnia kronikarz – ludu scytyjskiego , który sąsiadował i graniczył z Węgrami zachodnimi. Niektórzy historycy upatrują w owym władcy osobę Władysława Wygnańca, czyli najstarszego syna Bolesława Krzywoustego. Tak więc faktem jest, że w Bizancjum Polaków zwano “Lechami” , a Polskę “Lechią”.

    Kronikarz Nestor pisze że istniało kiedyś plemię słowiańskie o imieniu Lachowie, którzy wyszli kiedyś z nad Dunaju i osiedli w okolicach Wisły, oraz ze z czasem to plemię rozciągnęło (na drodze podboju?) swoje imię na inne okoliczne plemiona: „….i przyszedłszy, siedli nad Wisłą i przezwali się Lachami, a od tych Lachów przezwali się jedni Polanami , drudzy Lachowie Lutyczami, inni Pomorzanami, inni Mazowszanami ….” . /według Nestora Polanie też byli objęci imieniem Lachów/
    A więc Nestor wyróżnia dwie fazy kształtowania się pojęcia Lachy, jedną wcześniejszą plemienną i drugą poźniejszą ponadplemienną . Nestor pisząc dalej o Lachach w swej kronice zawsze wkłada w termin Lachy (lacki, lacka ziemlia) treść etniczną i odróżnia ich wyraźnie od innych Słowian.

    Być może wtedy z czasem powstało też silne państwo lechickie , o czym świadczyć może powszechność nazw opartych na rdzeniu „Lech” i jej duży zasięg wśród wielu okolicznych ludów oraz wspomnienie o silnym księciu siedzącym „ w Wiślech” który początkowo „chrześcijanom wielce urągał” i którego potem miał ochrzcić Metody. Władcy przed Mieszkiem o których wspominają przecież także kronikarze polscy /Długosz wymienia Lecha jako pierwszego legendarnego władcę/ mogli być władcami lechickimi, tak że mieliśmy już wtedy własną dynastię narodową. Zachowała się też w greckich źródłach (w dziełach cesarza Konstantyna Porfirogenety z połowy X wieku) wiadomość o Lędzianach (Lenzaninoi) zamieszkujących te same tereny co Lachowie-Lachy Nestora. A wiec prawdopodobnie jest to inna nazwa oznaczająca tych samych Lachów.

  21. Piotrx said

    Re 19:

    Również Długosz, opierając się na starej tradycji, stawia powstały wśród ludności polskiej rozłam na płaszczyźnie religijnej. Pisze on bowiem iż: „Ziemie ruskie, słusznym prawem od dawna posiadane … oderwały się od Polski, gdy im Polaków panowanie nie tak dla zdzierstwa i niesprawiedliwości rządów, jako raczej dla różnicy wiary wielce było nieznośne.”

    Tak więc pierwotnie tereny nad Sanem, górnym Dniestrem i Bugiem zamieszkiwała wowczas jedna i ta sama ludność, którą źródła ruskie nazywają Lachami /czyli inaczej Lechitami/. Przypuszczalnie należała ona początkowo do „języka słowiańskiego” czyli obrządku Cyryla i Metodego. Kiedy jednak na przeważającej części państwa Piastów utrwalił się ostatecznie obrządek łaciński, doszło do rozłamu wśród Lachów. Tak więc genezy rozbicia Polaków w XI-XII wieku oraz zmian w terytorialnym znaczeniu pojęcia „Lachy” można się doszukiwać w chrześcijaństwie Cyryla i Metodego, ugruntowanym w południowej i wschodniej części kraju. Po zaborze tych ziem w 981 r przez Włodzimierza Wielkiego wprowadzono obrządek wschodni /grecki/ . Kościół wschodni /grecki/ utrzymał mowę Słowian w liturgii co dało klerowi „ruskiemu” znaczną przewagę nad duchowieństwem łacińskim. Tym można w pewnym stopniu tłumaczyć fakt, że z czasem Przemyśl , Halicz, Włodzimierz Wołyński stały się wtedy „Rusią” (religijnie i dynastycznie a nie etnicznie).

    Kronikarz Nestor tak opowiada o wyprawie Włodzimierza Wielkiego na Lachów, zakończonej zdobyciem Przemyśla, Czerwienia i innych grodów:

    „W roku 981 poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich, Przemyśl, Czerwień i inne grody, które są i do dziś dnia pod Rusią.”

    Na końcu tej zapiski autor dodaje „które są i do dziś dnia pod Rusią” , a więc automatycznie przeciwstawia te tereny „Rusi” i podkreśla, że „Rusią” one nie były. Kronikarz wyraźnie stwierdza, że związek tych ziem z „Rusią” nastąpił jedynie wskutek dokonanego przez Włodzimierza podboju. Władca ten walczył z Lachami i „zajął ich grody”. Grody te i cały teren zamieszkiwali Lachowie, dlatego kronikarz nie stwierdza, że te ziemie „były pod Lachami” , podczas gdy ich późniejszy status jest określony: „które są pod Rusią.” Warto jeszcze zauważyć, że gdy w 1031 roku synowie Włodzimierza Wielkiego przedsięwzięli kolejną wyprawę na Polskę, by pomścić straty z 1018 roku, kronikarz kijowski powie:

    „W roku 1031 Jarosław i Mścisław zebrali wojów mnogich , poszli na Lachów i zajęli Grody Czerwieńskie znowu i spustoszyli ziemię lacką , i mnóstwo Lachów przywiedli , i rozdzielili ich. Jarosław osadził swoich nad Rosią , i są do dziś dnia.”
    Później Grody Czerwieńskie jeszcze kilkukrotnie wracały czasowo do Polski – odzyskiwali je między innymi Bolesław Chrobry w 1018 r. i Bolesław Śmiały w 1069 r.

    Tak więc dla prawidłowego nazwania późniejszej ludności znad Sanu, Dniestru i Bugu należałoby wykorzystać termin, którego użył „Nestor” pisząc o Radymiczach: „ot roda Lachow”, czyli lackiego (polskiego) pochodzenia.

  22. Isreal said

    ad9
    pokrótce to miejsce z widocznymi „pamiątkami” z IX wieku, z chrztu jaki Wiślanie przyjęli od Morawian (rok 885, czyli blisko 100 lat przed Mieszkiem i Polanami), chrzcielnica gipsowa, fragmenty pierwszych kościołów,

    ale i późniejsze wspaniałości, kolegiata z podziemiami, Dom Długosza – bijący walorami na głowę ten z Krakowa , czy Sandomierza…………..

    to miejsce powinien odwiedzić każdy Polak – katolik

  23. stary, dobry Pies. said

    Tak, jednak tablica w Wislicy nie precyzuje, czy ow chrzest byl w obrzadku lacinskim.
    Powiadaja, ze w obrzadku slowianskim Cyryla i Metodego wiekszosc ludnosci srodkowych Slowian byla juz schrystianizowana. Powiadaja, ze i Miszka byl tez ochrzczony, jednak nie w obrzadku lacinskim. Kronikarze celowo zamacaja swoje relacje, a od Slowian przedMiszkowych odcinaja sie wyraznie (ow poganski narod nie zasluguje, by jego dzieje opisywac – o ile sie nie myle, tak mniej wiecej stwierdzil Gall Anonim).

    Z inspiracji Wandaluzji powstaly trzy opowiesci: „Tak Byc Moglo”, wydana dwa lata temu, „Slowianka”, ktora sie ukaze za jakies trzy tygodnie i „Opowiesci Starodawne”, gotowe do skladania. Dziekuje, Wandaluzjo.

    W projekcie „Terra Incognita”.

  24. kolo said

    @23
    „Kronikarze celowo zamacaja swoje relacje, a od Slowian przedMiszkowych odcinaja sie wyraznie (ow poganski narod nie zasluguje, by jego dzieje opisywac – o ile sie nie myle, tak mniej wiecej stwierdzil Gall Anonim).”

    Na podstawie czego chce Pan go opisywać, skoro nie pozostawił on po sobie źródeł pisanych?
    Można tylko wysnuwać mniej lub bardziej trafne domniemania na podstawie pojawiajacych się odkryć archeologicznych.

  25. kolo said

    @22
    Brzmi zachęcająco.

  26. MatkaPolka said

    DRANG NACH OSTEN
    http://halat.pl/drang_nach_osten.html

    Strona dr Zbigniewa Hałata bogata w teksty, zdjęcia, mapy, fragmenty książek historycznych, np. wystapienie Wojciecha Korfantego. Wiele unikalnych książek i tekstów trudnych do znalezienia gdziekolwiek

    Szczególnie polecam MAPY Zachodniej Słowiańszczyzny z oryginalnymi nazwami polskimi i przeróbkami niemieckimi nazw polskich

    Historia Słowian, Polski i Polaków PRZED i PO Chrystusie
    Rozboje niemieckie i agresja Germanów na Polskę

    Dobry materiał edukacyjny dla „Światłych Europejczyków” i innych przekupionych przez Niemców „Mężyków Stanu”

    Również
    Tekst i ryciny na stronie
    PROFESOR JÓZEF KOSTRZEWSKI
    NAJBARDZIEJ WYBITNY POLSKI ARCHEOLOG
    ODKRYWCA PRASŁOWIAŃSKIEGO BISKUPINA
    WZÓR PATRIOTY, SPOŁECZNIKA I NAUKOWCA
    (.)
    DRANG NACH OSTEN
    Byliśmy nad Łabą.
    Uchylono nas za Odrę.
    Przemoc już się i tam ciśnie, gdzie nigdy German, chyba wędrowny, stopy swojej nie postawił.
    Nauczony klęskami swoimi Polak…może znowu powróci do owych wieków Tacyta, gdy między Germanami a Sarmaty wzajemna bojaźń była granicą.
    Nie lękali się nas Germanowie, lecz ani my onych, mając w ręku równie ostre szable i skuteczniej pisząc żelazem dzierżaw zakresy, niżeli z cyrklem i tablicami.
    ks. bp. Adam Naruszewicz (1733-1796)
    Przedmowa do przekładu „Germanii” Tacyta
    ________________________________________
    Pierwsze wtargnięcie Germanów na ziemie słowiańskie
    nastąpiło już w pierwszym tysiącleciu przed n. Ch.
    i rozpoczęło pochód Germanów na wschód
    ten wieczny odtąd „Drang nach Osten”
    Włodzimierz Dzwonkowski
    w dziele „Prahistorja ziem polskich”
    (Słowiańszczyzna pierwotna. Początki polskiej kultury i organizacji)
    Warszawa 1918
    W tym samym dziele mapa
    SŁOWIAŃSZCZYZNA ZACHODNIA I GERMANIA,
    a w niej zaznaczone czerwonymi punktami
    zachodnie granice osadnictwa słowiańskiego:
    Hamburg, rzeka Ilmenawa, Brunszwik, góry Harcu,
    Fulda,Wuerzburg, rzeka Wernica
    oraz zakreślony czerwoną linią ciągłą Limes Sorabicus,
    przeprowadzony w r. 808-808 przez Karola Wielkiego
    (granica oddzielająca jego monarchię od Słowiańszczyzny zachodniej)

  27. nipies said

    Kolo:

    Wandaluzja niezwykle ciekawie snuje swoje mysli. Nie wiem, ile z nich jest wynikiem studiow, a ile spekulacji, ale to, co stoi na Wandaluzji, jakos dziwnie trzyma sie kupy. Moje zalozenie jest takie, ze jesli nawet dziesiec procent z tego, co pisze pan Prawdzic to rzetelna i udokumentowana prawda, to mozemy byc dumni z naszego rodowodu.

    Opowiastki, o ktorych mowa to beletrystyka, ale akcja dzieje sie w dziejach augustianskich i nawiazuje do wielu faktow z zycia owczesnych spoleczenstw. A nawet jest tam wplecionych kilka watkow z Nowego testamentu, choc widziane oczami wspolczesnego tamtej epoce poganina, ktory nie ma pojecia, o co chodzi. „Terra Incognita” to bedzie bluznierstwo wobec oficjalnych zrodel historycznych. Ale co szkodzi sobie podywagowac. Dla pokrzepienia serc.

  28. mocniejszy said

    1046 lat temu władca Polan przyjął sakrament chrztu świętego, co zapoczątkowało proces chrystianizacji kraju.

    Jakiego kraju? Plemienia Polan, ziem wszystkich plemion polskich, ziem wszystkich plemion lackich, państwa Lachów? Chrystianizacja ziem polskich zaczęła się na długo przed Mieszkiem I. A nawet on, żeby uznać chrześcijaństwo łacińskie za państwowe, musiał wcześniej być poddany chrystianizacji (propagandzie) łacińskiej.

    Był on najprawdopodobniej benedyktynem i to właśnie członkowie tego zakonu jako pierwsi prowadzili akcję misyjną na terenie państwa Polan.

    Po pierwsze, są wątpliwości jakie były granice państwa Polan przed Mieszkiem I, a po drugie na długo przed nim na terenach plemion polskich trwała chrystianizacja, na południu było nawet biskupstwo. Tak więc nie ma jak określić, kto pierwszy przyniósł chrześcijaństwo w granice Polan.

    Nauczanie wiary i moralności chrześcijańskiej towarzyszyło początkom polskiej państwowości i oświaty, otwierając nowy okres w historii środkowej Europy.

    Nie da się ochrzcić państwa, którego nie ma, żeby jakieś państwo ochrzcić, najpierw musi ono istnieć i nie być chrześcijańskie. Polska państwowość istniała pokolenia przed Mieszkiem I, była dziedziczką państwowości Lachów, a tej korzenie sięgają pogańskiej państwowości plemiennej.

    Zdumiewające jest zakłamanie początków państwa polskiego, skracanie jego istnienia tylko do czasów od uznania chrześcijaństwa łacińskiego za religię państwową. I tego uczy Kościół Rzymsko-Katolicki, po prostu wprowadzając w błąd.

    Kto pamięta głośnie państwowe obchody 1000-lecia państwa polskiego zorganizowane pod okupacją bolszewicką? Ci niedobrzy „komuniści” uznali, że państwo polskie zaczęło się w momencie chrztu łacińskiego Mieszka I. A te obchody były jeszcze przed wysyłaniem dwa lata potem niektórych bolszewików do „Syjamu”… I jak to? Czyżby Żydzi antykościelni zrobili przysługę KRK? A po co, na co i dlaczego? Uuu… To dopiero spiskowa teoryjka…

    Ogólnie artykuł marny, oszukańcza propaganda chrześcijaństwa łacińskiego, która jest dla niego raczej niedźwiedzią przysługą, bo na kłamstwie kiepsko się buduje. Ale wśród komentarzy perełki rodaków świadomych lackiej przeszłości, których serdecznie pozdrawiam.

    !

    Jan Czekanowski – „Wstęp do historii Słowian” – 1957.

    Dlaczego tego nie uczą w szkołach?
    Komu to szkodzi?

  29. mocniejszy said

    Panie Piotrze x przytoczył Pan fragment książki Jana Czekanowskiego, czy gdzieś w internecie można znaleźć ją w wersji elektronicznej?

  30. Marucha said

    RE 28:
    Ogólnie artykuł marny, oszukańcza propaganda chrześcijaństwa łacińskiego, która jest dla niego raczej niedźwiedzią przysługą, bo na kłamstwie kiepsko się buduje. Ale wśród komentarzy perełki rodaków świadomych lackiej przeszłości, których serdecznie pozdrawiam.

    Czy wie Pan, jak tu się traktuje takie wypowiedzi na temat Kościoła – Kościoła Katolickiemu, dzięki któremu Polska Złotego Wieku stała się potęgą europejską?
    Niech to będzie ostrzeżeniem.

  31. mocniejszy said

    W czyim interesie opowiada się i wypisuje bajdy, jakoby państwo polskie zaczęło się od chrztu Mieszka I?

    Kto to robi i po co? Czy nie jest tak, że buduje się ideologię polsko-rzymskokatolicką jakoby przed chrztem Mieszka I nie było nic znaczącego, jakoby Polacy byli dziczą ciemną, co siedziała po lasach i nic zorganizować nie potrafiła, a o chrześcijaństwie to w ogóle raczej nie słyszała i dopiero przyjęcie go w łacińskim obrządku Polskę stworzyło?

    Czy rzymski katolik ma kłamać o historii swego państwa i narodu, byleby poniżyć wszystko, co było przed chrztem Mieszka I? Bo tak jest wygodnie niektórym propagandzistom kościelnym, żeby wmówić Polakom, że nie byłoby ich bez KRK, bo KRK jakoby ich naród stworzył?

    Czy propaganda chrześcijaństwa łacińskiego (czyli Kościoła Rzymsko-Katolickiego) fałszująca dzieje polskie przed chrztem Mieszka I jest oszukańcza?

    A może jej nie ma? Może nie jesteśmy w Polsce pod jej wpływem od kołyski aż po grób?

    Kościoła Katolickiemu, dzięki któremu Polska Złotego Wieku stała się potęgą europejską

    Hioteza to tylko. Polska złotego wieku, żeby stać się potęgą musiała zmiażdżyć po wiekach wojen państwo rzymskokatolickie krzyżaków, państwo wspierane przez inne zachodnioeuropejskie. Co by było z Polską, gdyby nie miecze naszych przodków? A jak upadła polska potęga, czy nie przez zniszczenie religijnej tolerancji przez fanatycznie rzymskokatolicką dynastię Wazów?

    Czy to nie fanatyczny rzymski katolicyzm podzielił za Piastów plemiona lackie, odpychając Grody Czerwieńskie do Rusi, napuszczając Polaków na Pomorzan i Wilków (krucjaty na Pomorze i za Odrę)? Czy to nie rzymski katolicyzm stanął na drodze unii polsko-moskiewskiej?

    Co Polska Pisatów zyskała na przymusowym nawracaniu na rzymski katolicyzm? Czy ochronił nas od wojen z rzymskokatolickimi Niemcami? Wcale nie, wojny i tak były, tylko że Polska straciła przychylność Pomorzan, Serbów Połabskich, Wilków i Obodrzyców i ciągle wojny prowadziła, a to krzyżowe przeciw braciom Lechitom, a to niekrzyżowe przeciw Niemcom albo Czechom.
    Czy jest uczciwe, żeby podawać tylko wyolbrzymione zalety rzymskiego katolicyzmu dla Polski i przemilczać, co przodkowie nasi stracili? A takie właśnie jest nauczanie historii w Polsce.

  32. mocniejszy said

    I jeszcze jedno, czy Śląsk zostałby zgermanizowany i stracony za Piastów, gdyby Polska była pogańska lub prawosławna? Czy to nie rzymski katolicyzm ułatwił zniemczenie Śląska i przejęcie go przez Czechy? Czy to nie rzymski katolicyzm ułatwił zniemczenie i przejęcie przez Niemcy ziemi Obodrzyców, Serbów, Wilków, Pomorza, Ziemi Lubuskiej?

    Nie wolno przypominać?

  33. kolo said

    Katolicyzm tam, gdzie był, uratował polskość przed germanizacją (Górny Śląsk, Pomorze, Wielkopolska). Planowa, zorganizowana germanizacja (Kulturkampf) zaczęła się dopiero w XIX w. z inicjatywy państwa pruskiego (protestanckiego). Przedtem nie było żadnej germanizacji i np. na Górnym Śląsku do końca XVIII w. nie było ani jednej niemieckiej osady.
    Pruski, państwowy Kulturkampf był skierowany przede wszystkim na „odkatoliczanie”. Germanizacji najbardziej ulegli Polacy z Mazur, którzy byli protestantami. Największy opór przed germanizacją był na Górnym Śląsku, Pomorzu i w Wielkopolsce i w tych regionach polskość przetrwała, a nawet zbrojnie żywioł polski zrealizował swoje aspiracje państwowotwórcze.
    Jeśli chodzi o dłuższą perspektywę czasową, niż Kulturkampf, to warto szczególnie zwrócić uwagę na Pomorze: protestanccy Słowińcy całkowicie rozpłynęli się w niemczyźnie, a katoliccy Kaszubi przetrwali przy polskości. W II RP regionami, gdzie polski ruch narodowy cieszył się największą popularnością były kolejno: Wielkopolska, Pomorze i Górny Śląsk, czyli tereny przedtem należące do państwa niemieckiego.

  34. kolo said

    I jeszcze jedna sprawa: w czasach Christianitas (przednacjonalistycznych), liczyła się przede wszystkim wierność monarsze, którego władza pochodziła od Boga i który uosabiał państwo. I tak np. kaprowie gdańscy, którzy byli Niemcami, jako poddani króla polskiego walczyli z całych sił z Krzyżakami (Niemcami), a np. książęta opolscy (Polacy) na prośbę cesarza niemieckiego walczyli przeciw Polsce u boku Krzyżaków. Tak samo jałowy jest spór o tożsamość narodową Kopernika (nb. pochodził z rejonu, gdzie żywiołu niemieckiego nie było jeszcze długo, więc zapewne był etnicznym Polakiem), bo nawet, jeśli by przyjąć, że na codzień mówił po niemiecku, to w sensie ówczesnie panujących standardów był poddanym króla polskiego, a więc Polakiem i np. organizował obronę Olsztyna przed Krzyżakami (Niemcami).
    Warto o tym wszystkim pamiętać, żeby nie mierzyć średniowiecznych czasów kategoriami dzisiejszych standardów rozumienia pojęcia narodowości, które w epoce nowożytnej, a zwłaszcza po rewolucji francuskiej się znacznie zmieniły.

  35. Brat Dioskur said

    Re, Kolo

    To prawda ,ze katolicycm byl ostoja polskosci.Jeszcze do poznych lat 80-tych XIX wieku w okolicy Zielonej Gory ponad 70% ludnosci tam zamieszkalej ,mowila po polsku!A co dopiero na blizszym terytorialnie Polsce G.Slasku.Trzy Powstania nie wziely sie z niczego.

  36. kolo said

    Polacy z Zielonej Góry i okolic wzięli przecież udział w powstaniu wielkopolskim. Niestety na Ziemi Lubuskiej powstanie poległo, m.in. przez fatalny błąd dowództwa, związany ze sprawą pastora Hagemanna i Republiką Świętnieńską (natychmiast uznaną na arenie międzynarodowej przez kontrolowaną przez żydostwo Wielką Brytanię, rzucającą aspiracjom niepodległościowym narodu polskiego kłody pod nogi, gdzie tylko mogła)
    http://www.foto.warciarek.pl/index.php?str=12&s=11

  37. kolo said

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Republika_%C5%9Awi%C4%99tnie%C5%84ska

  38. JO said

    ad.34. To co pan napisal o poddanstwie Krola jest tylko czescia Prawdy. W Rzeczpospoltej panowal KATOLICYZM, ktory jest najszersza wolnoscia – najleprza na ziemi. Katolicyzm w Krolestwie Rzeczpospolitej dopuszczal rozne kultury i etnicznosci – NIE oznacza, ze ten Katolicyzm i System NIE dzialal laczaca i Narodowo – w sensie budowy Jednego Nzarodu.

    Bylo tak, ze priorytety tego Jedego Narodu byly inne niez NOWYCH- Wspolczesnych Narodow.

    Krolestwo Katolickie dopuszczalo nie tylko by Polak mowil w jezyku niemieckim czy po lacinie ale i tacy Polacy Mowili Slowianskimi Dialektami, ktorych bylo jak Gwiazd na niebie – Katolicyzm wspieral etnicznosci, bo etnicznosci pochodzily z Plemion a plemiona z Rodow i Rodzin.

    Wolnosc Katolicka byla Kulturotworcza

    Systemy Nowo-narodowe sa Kulturo zabojcze. Wystarczylo 100 lat Modernizmu, komunizmu..by z polskich ilosci dialektow jak gwiazd na niebie doalektow nie zostalo sie niemalze nic a dzis tracimy poczucie nawet tej jednosci PRL-arodowej stajac sie Kosmopolitami a i gorzej – samobojcami…
    ———————————————-

    Pan uzywa sloganu, ktory rozpowszechniany byl przez masonerie. Napisalem – byl- bop masoneria zmienila system gdyz etnicznosci w Rzeczpospolitej nazywa NARODAMI, podwazajac istnienie jedej Narodowosci Krolestwa Rzeczpospolitej, ktora nie wynikala li tylko z poddanstwa do ktola ale Uznanych za wlasne Priorytetow Etyki Religii Panujacej, , Terytorium Krolestwa, przeszlosci – wspolnoty odwiecznego zywiolu slowianskiego…..i jego wieloeticznosci-bogactwa, barwy

  39. JO said

    ad.32. Pan chyba za malo sie nauczyl z tego co sie dzieje dzis. KKatolicki to nie przede wszystkim a rowniez ludzie. Ludzie, ktorzy popelniaja bledy i grzesza.

    Autorytet KKatolickiego jest nieskazitelny bo opiera sie na Panu Jezusie i wszystkich Swietych a Bog zadnego czlowieka nie niszczy a przeciwnie – daje mozliwosc na Zycie wieczne.

    Oskarzanie KKatolickiego takie jakie Pan stosuje jest albo z NIEWIEDZY albo jest celowym Maceniem Przeciwko Swietemu KKatolickiemu, za co Tu na Forum sie Wypada z dyskusji.

    Tu rozmawiamy wylacznie z ludzmi, ktorzy nie obrazaja Pana Boga oraz ktorzy maja wiedze na temat Sw KKatolickiego. Pan Obrazil Pana Jezusa oraz wykazal sie ignorancja wzgledem Sw Magisterium.

    Prosze zaprzestac tu pisac.

  40. Marucha said

    Panie Mocniejszy, mimo szacunku dla Pańskiej pracy na blogu mocniejszy.wordpress.com, po raz drugi i ostatni ostrzegam Pana, iż ataki na katolicyzm i jego rolę w historii Polski nie będą tolerowane. Podkreślam, że takie rzeczy robię niechętnie – ale ręka mi nie drgnie.
    Polska właśnie dlatego m.in. upadła, że wkradły się do niej idee protestantyzmu – i nie trzeba wielkiej wiedzy historycznej, aby zauważyć przedziwną zbieżność czasową początków upadku Polski z Reformacją.
    Gdyby Polska była pogańska, to dziś by jej w ogóle nie było, panie Mocniejszy. A co by było, gdyby była prawosławna? Tego nie wiemy i możemy nieodpowiedzialnie snuć najróżniejsze hipotezy.

  41. Piotrx said

    Re 29:
    Niestety nie wiem Panie Mocniejszy, ja posiadam tylko tą książke w wersji papierowej.

    Tak na marginesie pare moich uwag uzupelniajacych :

    Osobiscie jestem zwolennikiem tezy o państwowotworczej roli państwa lechiciego w powstawaniu państwa polskiego ale jednoczesnie doceniam bardzo pozytywną rolę katolicyzmu rzymskiego. A nazwa Lechici /Lachowie/ była nazwą ogółu ludów zamieszkujacych tereny pozniejszej Polski, stanowiacych pewną wspolnotę narodową /czy przed- narodową/ a nie jakiegos jednego plemienia. Kronikarz Nestor pisze „….i przyszedłszy, siedli nad Wisłą i przezwali się Lachami, a od tych Lachów przezwali się jedni Polanami , drudzy Lachowie Lutyczami, inni Pomorzanami, inni Mazowszanami ….” . /według Nestora Polanie też byli objęci imieniem Lachów/

    Obrządek słowiański był także „rzymski” – przynajmniej do pewnego czasu – przeciw niemu wystepowal glownie kler niemiecki i knul rozne intrygi i interweniowal w Rzymie. A po drugie tak do konca nie wiadomo który obrzadek był pierwszy w owczesnej Polsce. Podstawą do badań był znany już wcześniej fakt przeprowadzenia w IX wieku przez papieża Jana IX (898-900) akcji mającej na celu przywrócenie wyższej hierarchii kościelnej na terenie Moraw. Jej wynikiem była działalność legatów papieskich – arcybiskupa Jana oraz biskupów Daniela i Benedykta . Wówczas to, realizując polecenie papieża, wyświęcili oni arcybiskupa i trzech sufraganów. Wedle tych badaczy mieli oni powołać arcybiskupa w Starym Mieście , a biskupów w Nitrze, Krakowie i Przemyślu, przy czym panuje rozbieżność poglądów co do obrządku jaki miał być wtedy wprowadzony. Jedni widzą w misji wspomnianych legatów wprowadzenie hierarchii słowiańskiej, inni zaś łacińskiej.

    istnieje także teza ze oba istanialy przez jakis czas rownolegle – wspominalem też o tym dziele polemicznym „Opsculum contra Francos” z imieniem Focjusza (VIII w) w nadpisach , Wymieniono tam własnie krainę, której nazwa po grecku brzmi “Lechia” ale łacińską Lechię.

    “post czterdziestodniowy obchodzą kraje ich (łacinników) i ludy sąsiednie nierówno: Lechia bowiem pości dziewięć tygodni z pozostałych zaś jedne osiem, drugie więcej, inne mniej. Włosi zaś tylko sześć”

    Np w kronice Galla mozna znalezc wzmianke ze jeszcze w czasach Bolesława Chrobrego Polska miała dwie metropolie – jedna Gnieznieńska a druga? słowiańska? łacińska, nie wiemy tego. Potem smierc krola oplakiwali jak pisze kronikarz zarowno wyznawcy obrzadku lacinskiego jak i slowianskiego.
    Nie mozemy wiec z gory zakladac ze wszystkich zmuszano do przyjecia siłą obrzadku lacinskiego, moze i byly takie przypadki / bo gdzie ich nie bylo?/

    W sumie istnienie dwoch obrzadkow rzymskich (lacinskiego i slowianskiego) tylko nas ubogacalo i swiadczylo nawet o pewnej tolerancji w państwie , choć pozniej konflikty tez wystepowaly.

    Prawdopodobnie wiec czesc Lechitów /Lachów/ przyjełą obrzadek łaciński a czesc pozostała przy słowiańskim, dlatego po najezdzie Rusi w 981 i pozniej, z czasem te zajęte ziemie od nas łatwiej odpadły. Lechici /Lachowie/ wyznawcy obrzedku slowianskiego, przyjmowali latwiej obrzadek „ruski” /wschodni ,grecki/ ktory zachowal mowe Slowian w liturgii, i stawali sie z czasem religijnie i dynastycznie Rusią . Zresztą w Kijowie tez zwalczano obrzadek słowiański jako zagrozenie dla interesow bizantyjskich. Potem doszły deportacje ludnosci lechickiej przez wladcow kijowskich, osadzanie wlasnych ludzi, jeszcze pozniej najazdy tatarskie i dalsze migracje ludnosci ze wschodu i ludnosc sie coraz bardziej wyodrebniala.

    Moim (subiektywnym) zdaniem mimo ze nie wszystko było idealne (bo być nie mogło) to gdyby nie katolicyzm lacinski Polski by dzisiaj nie było, pozniejsze prawosłaiwe zruszczyło by nas. I tak jak Litwę przed zruszczeniem uratowała unia z katolicką Polską tak nas przyjecie lacinstwa.

    Zresztą łacina choć stanowiła na pewno problem techniczny dla wielu, jako obcy jezyk – to jej znajomosc otwierała dostęp do osiągniec ówczesnej calej nauki europejskiej (dziela pisano po lacinie, byl to wtedy jezyk uniwersalny) – a to duzy plus w podniesieniu poziomu umyslowego ludzi i kraju. Kto wie jak bysmy wygladali gdybysmy pozostali jako calosc kraju tylko przy obrzadku slowianskim.

  42. Tex said

    „Chrzest włączył państwo Mieszka w krąg cywilizacji zachodniej. Nauczanie wiary i moralności chrześcijańskiej towarzyszyło początkom polskiej państwowości i oświaty, otwierając nowy okres w historii środkowej Europy.”

    Wszystko naturalnie poprzedzone rzeziami i zinstytucjonalizowaną przemocą.

    Niedługo minie tysiąc lat od największego pogańskiego powstania wśród Słowian i w Europie Środkowej. Powstanie to ogarnęło cały kraj – w mniejszym stopniu Mazowsze. Brało w nim udział zarówno rycerstwo jak i chłopi. Fakt, że wybuchło siedemdziesiąt lat po formalnym wprowadzeniu chrześcijaństwa, świadczyć może, że jedną z jego głównych przyczyn, chociaż nie jedyną, był ekonomiczny ucisk i zmniejszanie się wolności żyjących wtedy na naszych ziemiach ludzi. Podobnie było na Połabiu – z tym że ucisk na terenach Połabia był prawdopodobnie jeszcze większy. Katolicyzm kojarzył się Słowianom z niezrozumiałą liturgią, ogniem, mieczem, podatkami i cierpieniem. Biskupi na czele w wojskiem niemieckim w X-XI wieku znacznie częściej posługiwali się w nawracaniu mieczem niż miłością,

    Paszoł, kłamco! – admin

  43. Marucha said

    Re 41:
    Do Pana b. dobrego wpisu dodam może, iż łacina nigdy nie była problemem dla wiernych. Msza Święta jest bowiem dla Boga, a nie dla ludzi – i nasi przodkowie o tym pamiętali. A co było konieczne, ogłaszano po polsku – w tym kazania, ogłoszenia itp.
    Nigdy nie było żadnej „presji” ludu bożego na wprowadzenie języków narodowych do liturgii, a kto twierdzi coś przeciwnego, ten jest kłamcą lub durniem.

  44. D'Erbini said

    Gdybyście tylko znali prawdziwą historie KRK, a zwłaszcza jego zakulisowe i a’moralne gry polityczne – szczególnie wpływ na polską scenę – to nie bylibyście takimi bezkrytycznymi fanami Vatykańskiej instytucji.
    Polska od wieków była rozgrywana pomiędzy dwoma rywalizującymi ze sobą siłami [wrogimi polskiej racji stanu] vatykaniści-Jezuici / żydy.
    Dla tych pierwszych, Polska służyła, jedynie za tzw „rozsadnik katolicyzmu”, a dla tych drugich, była-jest ich rzekomą „ziemią obiecaną”.
    Dlatego między innymi tak mało wiemy o własnym prawdziwym rodowodzie, ale za to, jesteśmy bardziej katoliccy, niż sam papież. 🙂

  45. Marucha said

    Re 44:
    Kościół Katolicki to nie żadna „watykańska instytucja”, której „fanami” jesteśmy, lecz Mistycznym Ciałem Chrystusa. Jego część widzialną stanowią ziemskie, hierarchiczne struktury, które – jak wszystko, składające się z ludzi – jest obarczone grzechem i niedoskonałościami.
    Bycie rozsadnikiem katolicyzmu to dla Polski był zaszczyt, a zarazem dowód, jak głęboko się w polskiej duszy zakorzenił.
    A historię Kościoła trochę znamy…

  46. D'Erbini said

    #45
    Coś za dużo tych „niedoskonałości” jak na jeden biedny Kościółek??

    Bycie rozsadnikiem katolicyzmu to dla Polski był zaszczyt, a zarazem dowód, jak głęboko się w polskiej duszy zakorzenił.

    szkoda że za ten ‚zaszczyt’ inni tak drogo musieli płacić .

    A historię Kościoła trochę znamy…

    czyżby…?

    Nie wdając się w dyskusję (bo i po co?), uprzedzam, że gajówka to nie jest miejsce dla „wolnomyślicieli”, „racjonalistów”, antyklerykałów itd. – admin

  47. wet3 said

    @ Piotrx (41)
    Odpowiedz na ostatni urywek wypowiedzi pana oddaje najlepiej stan ruskiej cerkwi prawoslawnej przed unia. Przeciez ogromna ilosc popow prezentowala niesamowicie niski poziom i nie umiala ani czytac, ani pisac. Dopiero pod wplywem Polakow nastapily zmiany na lepsze.
    PS – A swoja droga, to bardzo wielka szkoda, ze nie pozostalismy narodem o dwu obrzadkach podlegajacych Rzymowi. Jeden obrzadek by wzbogacal drugi. Znajomosc laciny dalaby nam to – o czym pan wspomina, a obrzadek cyrylometodianski zapewnilby nam jednosc terytorialna.

  48. mocniejszy said

    W ewangelii napisano, że Jezus uczył szukać prawdy, bo prawda ma moc wyzwalania. Nie ten Jezusa obraża, kto szuka prawdy, ale ten, kto innym nie pozwala.

    Smutno mi jest, że w polskich szkołach prawie się nie uczy o wiekach polskiej państwowości sprzed chrztu Mieszka I. To obraża naszych przodków. Kto do tego przykłada rękę lub pochwala, jak po śmierci spojrzy im w oczy?

    Smutno mi, że ziemie między Łabą a Odrą zostały zniemczone, że odpadły od lackiej macierzy. Można się dziwić, że szukam przyczyny, a znajdując nie zamilczam? Polska Litwę chrystianizowała po dobroci, a braci swych Pomorzan, Połabian ogniem i mieczem wespół z Niemcami…

    Złoty „wiek” potęgi Polski trwał dwa wieki od 1410 do 1612 roku. Od czego się zaczął nie wspomnę, bo ktytyka krzyżaków może mi być poczytana za atak na łaciński katolicyzm. Czy protestantyzm winien jest zaprzepaszczenia szansy na unię z Moskalami? Niby jaką drogą protestantyzm przeszkodził pojednać się katolikom z prawosławnymi? Nie wiem, czy wolno tu o tym wspominać, ale to właśnie Polska dała protestantyzmowi siłę, to Polska pierwsze państwo protestanckie w swoim lennie zatwierdziła na początku XVI wieku. I Polska pierwsza wprowadziła tolerancję religijną. Czy to nie była reakcja na postawę świata łacińskiego w czasie wojen z krzyżakami? (Polskę poparli prawosławni, muzułmanie i Czesi, którzy potem pierwsi zbuntowali się przciw papiestwu). Tak się dziwnie składa, że przed Wazami – w czasie rozkwitu polskiego protestantyzmu – przez niemal wiek Polska była mocarstwem, a pod rządami Wazów nazbierała sobie wrogów naokoło oraz w środku imperium i popadła w okupację. I co, zwalać wszystko na protestantów? Jakoś Szwecji ni Anglii zwycięstwo protestantyzmu i anglikanizmu nie osłabiło, a nawet przeciwnie.

    Napisałbym coś więcej o roztrwonieniu potencjału Polski jagiellońskiej, ale nie wiem, czy by poszło, więc szkoda czasu i atłasu.

    Ostatnio jest taka moda, że papiestwo przeprasza za różne rzeczy z dawnych czasów a to żydów, a to muzułmanów, a to protestantów, a to prawosławnych. A tak sobie myślę, że są też takie rzeczy, za które powinno przeprosić Polaków…

    Panie Gospodarzu, Pana blog, puścisz Pan to czynie, Pana wybór.

  49. wet3 said

    @ 46
    Glupoty pan pisze. Poza tym Polske zgubila reformacja, ktora rozwalila jednosc religii i myslenia. Ta wlasnie reformacja nie mogac strawic Katolickiej Rzplitej, postanowila ja zlikwidowac. Wszystko zaczelo sie „powstaniem” Chmielnickiego, ktory sterowany byl przez protestantow – na czym skorzyslala Moskwa, a potem Turcja. Pozniej byl najazd szwedzki, za ktorego plecami stala Anglia i szwbskie ksiestwa. Jakos, dzieki reformacji, zajecie wielkich polaci naszego kraju (glownie dzieki innowiercom – protestantom i zydom!) przyszlo Szwedom bardzo latwo … … … Poczawszy od 1648 r. bylismy praktycznie w stanie ciaglych wojen do konca XVIIw. Wiek XVIII tez nie byl lepszy. Koniec znamy.

  50. Marucha said

    Re 48:
    Szukanie prawdy to obowiązek każdego rozumnego człowieka. Obawiam się, że w kwestii związków katolicyzmu i Kościoła z Państwem Polskim, owej prawdy Pan wciąż nie znalazł.

    Natomiast oczywiście zgadzam się z Panem, iż za mało nas uczą o historii Polski przedchrześcijańskiej. Nawet puściłem kiedyś artykuł o bogach pogańskich Słowian, który wywołał niezłą dyskusję, w jakiej oskarżono mnie o, bodajże, antykatolicyzm i propagowanie (sic!) pogańskich wierzeń. Nie pamiętam, czy wyciągnięto przy okazji kompromitujące sprawy z kotami.
    https://marucha.wordpress.com/2012/03/02/nasze-slowianskie-korzenie/

  51. Ciemna nocka said

    „wet3 powiedział/a
    2012-04-17 (wtorek) @ 20:37:58

    @ Piotrx (41)
    Odpowiedz na ostatni urywek wypowiedzi pana oddaje najlepiej stan ruskiej cerkwi prawoslawnej przed unia. Przeciez ogromna ilosc popow prezentowala niesamowicie niski poziom i nie umiala ani czytac, ani pisac. Dopiero pod wplywem Polakow nastapily zmiany na lepsze.”

    Kolejny żelazny dowód na wyższość cywilizacji łacińskiej nad motłochem, no a ten katolicki altruizm to wręcz powala na kolana.

  52. wet3 said

    @ 51
    Zanim otworzy sie jadaczke, trzeba najpierw znac fakty. Inaczej tylko kompromituje sie i bezmyslnie oskarza sie KK …
    Otoz taka byla prawda o duchowienstwie ruskim i moskiewskim. Ruska hierarchia zdawala sobie z tego sprawe. Nie wiem dokladnie jak pozniej bylo z Moskwa, ale na Rusi poziom duchowienstwa prawoslawnego poprawil sie wyraznie.
    PS – Ksywe to obrales sobie w sam raz!!!

Sorry, the comment form is closed at this time.