Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Choroba, która zmienia brytyjskie koty w chodzące roboty – i na którą nie ma lekarstwa.

Posted by Marucha w dniu 2012-04-18 (Środa)

The disease which is turning British cats into living robots… and experts say there’s no cure
Artykuł jest streszczeniem strony http://www.dailymail.co.uk/news/article-2130472/The-disease-turning-British-cats-living-robots–experts-say-theres-cure.html dokonanym przez gajowego Maruchę.

Na artykuł zwróciła uwagę nieoceniona p. Ola Gordon, a gajowemu – choć to zagraża jego zbawieniu – koty są stworzeniami wyjątkowo bliskimi.

Początkowo choroba dotyczyła kotów z tego samego okręgu rolnego w Szkocji, między  Inverness i Aberdeen, mających dostęp do wychodzenia na dwór. Obecnie zanotowano jej przypadki w Szwecji i Austrii.

Koty nią dotknięte zaczynają się zachowywać jak żywe roboty. Nogi stają się sztywne, chód dziwny i nienaturalny, ogon sztywnieje i staje się wystający. Kot zaczyna zachowywać się nadwrażliwie, choć czasami agresywnie, traci orientację i ma trudności z zadbaniem o siebie (tzw. grooming). Kot czasami nie potrafi opuścić kąta w pokoju, jakby zapomniał, w jaki sposób trzeba się odwrócić i odejść.

Nieznany jest żaden sposób leczenia. Gdy  cierpienia kotów stają się nie do wytrzymania – np. nie mogą już przełykać jedzenia – muszą zostać uśpione.

Weterynarze są zdumieni. Testy na obecność rozlicznych wirusów dały wynik ujemny. Najprawdopodobniejszą hipotezą wydaje się być, iż koty zaraziły się czymś podczas polowania, ponieważ nie stwierdzono, by zarażały się od siebie.

Około 50 takich przypadków zanotowano w Szkocji w ciągu ubiegłych 10 lat, jeden w Liverpool, lecz badacze przypuszczają, iż o wiele więcej mogło przejść niezauważonych.

W Austrii i Szwecji nie zaobserwowano sztywnienia ogona.

Choroba dotyka starsze koty. Od chwili jej stwierdzenia, do uśpienia, mija najwyżej rok…

Video

Komentarze 23 to “Choroba, która zmienia brytyjskie koty w chodzące roboty – i na którą nie ma lekarstwa.”

  1. JamJestSceptyk said

    O rany, mojemu staremu też czasem ogon sztywnieje…

  2. Marucha said

    Re 1:
    Uśpić.

  3. Tekla said

    Rozmawiałam kiedys z weterynarzem,otóż powiedział mi ,ze koty żyją coraz krócej,a dlatego,,ze większość właścicieli karmi je gotowymi karmami kupowanymi w marketach.
    O tym dowiedział się na zjeżdzie kolegów ze studiów ,którzy pracują w firmach,produkujących gotowe karmy.

  4. Pokręć said

    Też mam kota. Jemu nic nie sztywnieje, problemy egzystencjalne usunięto mu juz w jego dzieciństwie, miał byc maskotka młodszej siostry w mieszkaniu w bloku (ale była awantura z ojcem…). Teraz siostra sie wyprowadziła, my też, kot zyje sobie na wsi, ale ma wykształciuchowskie nawyki – żre tylko z puszki, spi najchętniej z kimś w łóżku, jest przesympatyczny i zachowuje się, jakby mu się wszystko należało od zycia – 100% roszczeniowe podejście. jak to kot.
    A choróbsko z artykułu to może byc jakis rodzaj genetycznej, przekazywanej autosomalnie atrofii mózgowo – rdzeniowej. Ludzie też zapadają na tego typu choroby i objawiaja się u ludzi podobnie. Nie ma jak tego leczyć. najczęściej kończą się smiercią z powodu niewydolności oddechowej. dziedziczone są najczęściej tak, że musza się spotkać wadliwe allele ojca i matki w jednym genie, i mamy chorego, choć sam ojciec i matka mający po jednym allelu wadliwym są zdrowi, bo drugi, zdrowy allel dominuje. Stąd takie choroby nie mają „historii rodowej”. Pojawiają się z dużą częstością tam, gdzie mamy albo chów wsobny w ramach małej populacji, albo jakas populacja ludzi sama się „odcina” od obcych, tych gorszych i punktem honoru każdego członka danej populacji jest mieć za współmałżonka osobnika z tej samej populacji. Tak było (i jest) u Żydów oraz u Japończyków. Stąd wśród żydów choroby genetyczne są kilkakrotnie częstsze a w Japonii rzadkie choroby, jak np. wspomniana atrofia móżdżkowo – rdzeniowa, czy xeroderma pigmentosum (inne bardzo rzadkie schorzenie – polega na WŚCIEKŁEJ wrażliwości skóry na jakąkolwiek dawkę UV – skóra nie jest w stanie w ogóle naprawiać uszkodzeń radiacyjnych DNA i chory umiera na raka w wieku dwudziestu kilku lat, mimo zycia właściwie w zamkniętym i zaciemnionym od Słońca pomieszczeniu) są czasem nawet tematami ich filmów.

  5. Brat Dioskur said

    No to u nas alarm „stuffe eintz”….Palikoty zagrozone!Juz byly pewne objawy chociazby jak sztywnienie …mozgu!

  6. niereligijna said

    moze to od szczepien?
    kiedys szczepiono tylko psy „na wscieklizne”, nikt nie latal z kotami na przerozne szczepienia, albo moze to od tych srodkow owadobojczych, ktore nie tylko zabijaja pchly ale i kota (proponuje zainteresowac sie ziemia okrzemkowa).
    W ameryce zwierzaki domowe typu psy i koty maja tzw altretyzm,
    kiedys vet mnie straszylze moj kot bedzie mial napewno jesli nie schudnie,
    tylko ze moj kot nie pije wody z kranu w ktorej jest przedawkowany fluor.
    Jesli kochacie swojego kota to kupcie mu czasami surowa watrobke, mleko niepasteryzowane i dajcie surowe zoltko z jajka od prawdziwej kury.

  7. Kris said

    A moze to od jedzenia?
    Najlepiej maja sie teraz weterynarze.

  8. zagrypiona said

    no byla ptasia, swinska bedzie kocia grypa… zawijajta rekawy trzeba sie szczepic. 😉 wszystko w kazdym razie do tego zmierza. dawno nie bylo zadnej pandemii. PS. biedne kiciusie. 😦

  9. wet3 said

    @ Pokrec (4)
    Tych przypadkow jest chyba stanowczo za malo.
    Naukowcy tez nie wiedza. Wszystko mozliwe, z genetycznym przekazywaniem wlacznie.

  10. wet3 said

    @ Marucha
    Co za swinstwo! Rzad ukrainski postanowil „upanstwowic” 65 rocznice akcji „Wisla”. Gnoje skonczone! Buduja pomniki banderowcom i upowcom, a jednoczesnie maja czelnosc biadolic nad akcja „Wisla” spowodowana i sprowokowana przez rezunskich ludobojcow!
    bibula.com/?p=55562. I jak tu tych bydlakow nie oskarzac?! Oczywiscie, ze „nasz iscie polski rzad” nie pisnie na ten temat ani slowkiem!!! To juz przechodzi ludzkie pojecie!

  11. GregorzT said

    Przepraszam Gajowego za off-topic ale znalazlem cos, o czym warto napisac

    http://torun.gazeta.pl/torun/1,48723,11562853,Profesor_pod_sad_za_poglad_o_homoseksualizmie.html

    Jak mawiano w PRL, wolnosc slowa jest, ale raczej przed slowem niz po slowie.

  12. jaszmija said

    Ad. 3 (Tekla)

    Bardzo prawdopodobne, że to właśnie wina karmy

    Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (spondyloza, spondyloartroza).

    Nadmiar witaminy A – podawanie dużych dawek witaminy A przez dłuższy okres może spowodować hiperwitaminozę w zaawansowanym stanie dochodzi do spondylozy kręgów u kota.

  13. Rysio said

    A mnie to – towarzyszka małżonka razem z naszą kotką – zmieniły już dawno w chodzącego robota.

    😦

  14. efka said

    Moje podejrzenia padły na środek przeciwko pchłom i kleszczom frontlain, a w drugiej kolejności na suchą karmę firmy Royal, gdyż opiera się ona w głównej mierze na kurczakach fermowych -brrr paskudztwo.
    Mam jednego rudzielca i dwie przybłędy pod opieką. Zrezygnowałam ze stosowania środka na kleszcze w to miejsce kupiłam grzebień na baterie, który ubija pchełki i kleszcze podczas czesania.
    Suchą karmę kupuję wyłącznie rybną lub wołową. Sprawdzam skład ale i tam mam poważne podejrzenia, że nikt tego produktu nie kontroluje pod względem jakości.
    Afera solna i suszu jajecznego pokazuje, że kontrole produktów dla ludzi to fikcja,więc zwierzakami tym bardziej się nie przejmują.

  15. Marucha said

    Re 14:
    Może ma Pani rację.
    Ja jednak chyba bardziej ufam karmie dla zwierzaków, niż dla ludzi. Już by obrońcy praw zwierząt dali producentom popalić!
    Sam karmię koty zarówno chrupkami (czyli suchą karmą), jak i żywnością naturalną: rybami, surowym mięsem, żółtkami z jaj. Czasem obskoczą trochę szynki i krewetek. Kawioru i ostryg jakoś sobie nie cenią, nie mówiąc już o szampanie.

    Ale bury kocur w swej wczesnej młodości miał przygodę z piwem. Strasznie chciał go spróbować, widząc kufelek stojący przed jego panem. No więc pan pozwolił. Kotek wsadził język do kufla, wstrząsnął się, splunął i więcej już nie próbował. Za to potrafi zjeść kawałek surowej czerwonej papryki, pomidora, ogórka, a melony wręcz lubi.

  16. jaszmija said

    Ad. 15 (Marucha)

    Moja kotka miała bzika na punkcie arbuza 😉 a dźwięk rozbijanej skorupki jajka słyszała, nawet śpiąc, chyba z kilometra 😉 Kiedy trzeba było znaleźć futrzaka – wystarczyło rozbić jajko i kicia materializowała się w kilka sekund, nie wiadomo skąd, wprost pod nogami 😉

  17. Stary, dobry Pies said

    Staram sie przekonac mojego Psa Pikusia, zeby nie jadl kotow, bo moze sie zarazic choroba sztywnych robotow. Jak na razie albo stosuje sie do moich sugestii, albo juz zabraklo kotow w okolicy.

  18. RomanK said

    To nei choroba,,to poprostu metamorphosa..kaotki zamieniaa sie w palikotki,,a jak sie niechca to po ryju!!!
    zobaczcie sami metamorphiczne palikocenie siem demonkracji w POlsce:-)))

  19. Stary, dobry Pies said

    Anglia, no nie? Symptomy na wideo troche podobne do objawow wscieklej krowy. Czyzby kolejny eksperyment przed zastosowaniem na czlowieczej biomasie?

  20. Sybirak said

    Ad 15

    Jak zwykle Szanowny Pan Marucha utrzymuje w karmieniu kotów złoty środek.
    Ale z kotami bywa różnie.
    Mam dwa koty (matka i córka) Matka miała trudne dzieciństwo, wyrzucona z domu, zabrałem ja z płotu. Mimo to czyścioszek, nigdy nie potrafiła załatwić się w domu, tak też wychowała swoje potomstwo. Jadła tylko surowe mięso.
    Córka wychowana już w dobrobycie – jadła tylko mięso gotowane i wędliny. Ale kot to kot.
    Obie z rozkoszą zajadały myszki !

  21. Jak to ładnie i swojsko brzmi:

    uśpić zamiast zabić

  22. Idziemy dziadka uśpić
    – przecież nie będą sobie w praktyce łamać języka mówiąc:
    idziemy dziadka eutanazjować.

  23. piwozpianka said

    Jak obserwuję Pawlaka to wydaje mi się że też na to cierpi i to od dawna.

Sorry, the comment form is closed at this time.