Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Walka elit o Polskę

Posted by Marucha w dniu 2012-04-18 (Środa)

Elita – słowo i pojęcie znane i używane codziennie, szastamy pojęciem elita, elity… Ale czym naprawdę są elity i jak zostaje się ich częścią?

Platon pisał o elitach, budował modele elitarnych struktur społecznych, wielu po nim posługiwało się pojęciem elit i używało go w swych pracach. Tak na serio zajął się tym zagadnieniem niespełna sto lat temu Vilfredo Pareto. Zajmowali się tym pisarze katoliccy, zarówno Chesterton, jak i Belloc, Burke, jak i ojciec Pesh. Poświecili temu jednak najwięcej czasu ezoterycy – teozofowie i masoni. Oni – zaraz po Żydach – zwrócili uwagę, że praktycznie historia świata wpływa na życie mas, ale tak naprawdę zależy od niewielkich grup zwanych elitami. To od nich zależy los wielkich grup społecznych, zarówno etnicznych, religijnych, jak kast i narodów. Pomijanie znaczenia tego zagadnienia, czy niewłaściwe jego rozumienie powoduje niepowetowane szkody dla całych dużych grup społecznych, w tym narodów.

Poświećmy temu minimum uwagi i spróbujmy ten problem naświetlić na tyle, na ile pozwala nam krótka forma eseju ,żeby pojąć,  jaki to ma wpływ na nasze życie. Zajmiemy sie tylko tzw elitą narodową, pomijając inne elity – w szczególności te, które są dla narodowych zaciekłym wrogiem, próbując odgrywać ich rolę. Są tu międzynarodowe elity organizacji globalistycznych, korporacyjnych, bankowo finansowych, religijnych i tzw elit zakonspirowanych.

Każdy naród wydaje z siebie elitę, są to ludzie, którzy takimi się rodzą. Nie można nauczyć się bycia elitą narodu, nie można zostać wytrenowanym, owszem można zostać trenowanym i kształconym do udawania elity, bycia impostorem – ale nigdy do roli prawdziwego członka narodowej elity. Takim przychodzi się na świat!

Dlatego też o tym, ile i jaką jest ta elita narodowa, decyduje praktycznie tylko jeden czynnik, wielkość przyrostu naturalnego danej wielkiej grupy społecznej. Przyjmuje się mniej więcej, że  procentowy skład elity danej społeczności nie jest nigdy większy, niż 1% do maksimum 3%. Jeśli elity sa mniejsze niż 1%, to takie grupy społeczne cechuje stagnacja i procesy zachowawcze, brak progresu, a nawet w wielu okolicznościach procesy regresyjne. Dzieje się tak dlatego, że ta grupa elitarna jest za mała, żeby stać się rozrusznikiem, czy transmisją zdolna do ruszenia masy społecznej w nowym kierunku, przyśpieszać działania i zbiorowy wysiłek.

Jeśli ta grupa jest większa ,natychmiast następuje wyraźne ożywienie całej masy społecznej i następują szybkie procesy progresywne. Pozbawiona wpływu właściwej, własnej elity, masa społeczna zachowuje się prezerwująco i konserwatywnie. Zachowawczo, skupia się na przetrwaniu i na zabezpieczeniu i pielęgnowaniu tego, co stanowi jej spuściznę, kulturowo-cywilizacyjną, odrębność, jej własną identyfikacje i paradygmat cywilizacyjny. Takie zachowania cechują duże grupy społeczne poddane zewnętrznemu zagrożeniu, czy to ze strony elit obcych, elit impostorów, czy po prostu elit stanowiących elitę okupacyjną narodu.

Zachowania takie obserwowaliśmy za czasów zaborów, wcześniej zachowania elit chłopskich poddanych Arendzie i Propinacji – kiedy panował tzw Sarmatyzm. Zachowania takie obserwowaliśmy podczas każdej okupacji zarówno hitlerowskiej, jak i podczas niepełnej suwerenności PRL, takie zachowania są zauważalne tak samo dziś i to w coraz szerszym zakresie.

Obserwacje skupisk emigracyjnych polskich pozwalają na analizę i poznanie, jakie są główne elementy stanowiące o paradygmacie cywilizacyjno-kulturowym narodu polskiego. Grupy te poddane amerykanizacji przez kilka pokoleń, zachowują swoją własną identyfikację, słabnącą z każdym pokoleniem, ale zachowywaną niejednokrotnie aż do siódmego pokolenia, mimo przemieszania z innymi nacjami i poddania wpływom wzorców cywilizacyjnych innych nacji.

Występuje tu też bardzo ciekawe zjawisko: wzorce paradygmatu cywilizacyjnego Polaków są silniejsze, niż innych nacji rodzin mieszanych i są zachowywane o kilka pokoleń dłużej, niż inne. Jest to, przyznam uczciwie, fenomen.

Mimo utraty tak ważnego elementu, jakim jest język mówiony, najsilniejszym elementem, który trwa i identyfikuje ludzi polskiego pochodzenia jest wiara – credo katolickie – wraz z całą otoczka rytualno-obyczajową. Ze wszystkim, co wypełnia sferę codzienności rodziny. Pacierz, który się mówi, ale nie rozumie, pieśni, które się śpiewa bez rozumienia treści, kuchnia, jadłospis i rytuał przyrządzania jedzenia, obyczaj i obrzęd rodzinny. Nie udało mi się nigdy spotkać żadnej polskiej rodziny innego wyznania niż katolickie, utrzymującej tradycje polską dłużej, niż dwa pokolenia. Natomiast wiele rodzin innoplemiennych – słowiańskich, zupełnie tak samo reagujących, jak Polacy, w tym Morawców i Czechów osiadłych od pokoleń w Teksasie.

Tak działa zachowanie prezerwujące przez pokolenia. Działa mimo utraty elit własnych w zupełności i odradza się szybko na wskutek działań ożywiających, natychmiast kiedy pojawia się taka okazja w postaci młodych ludzi stymulujących zachowanie grupy, która reaguje z radością , energicznie i w pełnym zaufaniu do swojej budzącej ich elity. Członkiem elity musi się urodzić!

Cechą konieczną, bez jakiej nie można być członkiem elity jest altruizm i głęboko uświadamiana wewnętrzna potrzeba i poczucie obowiązku służby dla dobra swojej grupy. Świadoma i dobrowolna!

Zdawano sobie z tego sprawę od pokoleń, ze selekcję takich zachowań można prowadzić od bardzo młodego wieku. Praktycznie od najmłodszych lat! Obserwując dzieci od 2 do 5 lat, bawiące się w grupie, zauważyć można stałe i powtarzające się zjawisko naturalnego wyłaniania się osobników o zakładanych cechach.

W grupie obserwujemy różne zachowania dzieci, jedne bawią się same, inne razem, inne odbierają zabawki innym, co raz to inną i innemu dziecku, wykazując cechy egoistyczne i agresję – ale obserwujemy też dzieci, które mimo swojej zabawy od czasu do czasu reagują i zaczynają kontrolować zachowanie innych. Zachodzi to zarówno wśród dziewczynek, jak i chłopców – te dzieci ingerują, kiedy zaczyna się coś dziać, najczęściej stają w obronie maluchów, którym inne odbierają zabawkę, natychmiast takim oddają zabraną zabawkę, strofując zaborcę, biorą w obronę krzywdzone i same przywracają sprawiedliwość. Organizują zabawę dzieciom , które same nie bardzo umieją się zająć sobą, pomagają czyścic nosek, sprzątać, czy jeść. Robią to jakoby mimochodem w trakcie swojej zabawy i zupełnie bez żadnej zewnętrznej motywacji. Wokół tych dzieci natychmiast gromadzą sie maluchy, które wiedzą, że mogą liczyć na tychże pomoc, dlatego bawią się zawsze w ich pobliżu, czując się bezpiecznie i z pełnym zaufaniem poddają się poleceniom swojego naturalnego lidera. Okazują mu swoje względy, oddanie i owszem, donoszą co się wokół dzieje, powierzając wszelkie tajemnice i własne odkrycia. Są to zachowania zupełnie naturalne i procesy zupełnie naturalne.

Normalne systemy edukacyjne począwszy od przedszkoli mają za zadanie wyłapywać takie odkrywające się jednostki naturalnych liderów i otaczać ich szczególna troską i opieką w procesie tzw selekcji pozytywnej. Tylko w takim procesie grupa społeczna może liczyć na wychowanie prawidłowe swojej własnej elity, której z pełnym zaufaniem przekaże wszystko, czyli swój własny los i swoją przyszłość! Na tym systemie selekcji bazowała wielka politea Słowian, przejęto to przez chrześcijaństwo, pomagając szlifować charaktery w przyklasztornych szkółkach, czy później w katedralnych i na uniwersytetach.

Dopóki istniał przepływ międzyklasowy i możliwość społecznego awansu i istniała duża społeczność wolnych kmieci, którzy zasilali zarówno klasy duchownych, jak i poprzez służbę wojskowa zdobywali nobilitacje, system ten działał prawidłowo i wywierał pozytywny wpływ na życie polityczne i społeczne narodu polskiego.

Pierwszym wstrząsem było zablokowanie wolnego przepływu poprzez przyjęcie ustaw wprowadzających dziedziczność urzędów i  urządzenia rozwiązań prawnych, zamykające poszczególne klasy przed dopływem świeżej krwi . Wprowadzenie pojęcia i zinstytucjonalizowanie Sarmacji, polegającej na próbie stworzenia narodu szlacheckiego złożonego z wieloetnicznych grup szlachty rozległej Rzeczypospolitej, przyjmując koncepcję opartą na micie wspólnego pochodzenia szlachty od Sarmatów. Czyli – jako takiej – nie mającej żadnych wspólnych korzeni z reszta społeczeństwa: Chłopami i Mieszczanami.

Wprowadzono też jako odrębny stan mniejszość żydowską, której nadano wiele przywilejów, których posiadanie stanowiło, iż była to jedna z najbardziej, zaraz obok szlachty, uprzywilejowanych i wolnych kast w Europie. Co ciekawe – zupełnie odmienna i kulturowo, i religijnie, i językowo od miejscowej ludności. Zależna całkowicie od ich sponsora i gwaranta jej przywilejów, czyli od szlachty, stała się jej powiernikiem i najwierniejszym sługa. Przynajmniej na pewien czas. Kasta żydowska tez miała swoją elitę i to znacznie starszą ,o wiele bardziej przebiegłą i mądrzej zorganizowaną, bazującą na Kahale, na całym systemie kahałów.

Praktycznie nikt, nigdy nie zajmował się organizacją i funkcjonowaniem Kahałów w Polsce, które uważano za organizacje religijne, pełniące pewne funkcje społeczne i sądownicze regulujące życie Żydów. Po wprowadzeniu w latach 1565-68 Arendy, kahały wykorzystały swoją organizację do przejęcia prawie całkowicie całej Polskiej Ekonomii we własne ręce, czyli pełną władzę ekonomiczną, jedyną realną władzę w państwie, przejęła elita nie polska, ale żydowska!

Praktycznie – pełnie realnej władzy przejął Żydowski Kahał… nieprzenikniony, posługujący się językiem hebrajskim, pełen rabinów poddanych żelaznej dyscyplinie kahałów i bezwzględnie im posłusznych. Kahały przejęły role organizatorów i bankierów, źródeł inteligencji i wywiadu. One organizowały fundusze na Arendę i ustanawiały Arendarzy, sprzedawały w procederze hazan wielkie majątki i ich właścicieli, którzy nawet nie mieli pojęcia, że powoli zamieniają się w… towar.

Na skutki nie trzeba było długo czekać…wtedy powstałe przysłowie oddaje najlepiej skutki przejęcia przez obce elity ekonomii Kraju: „Jest ci Rzeczpospolita Niebem dla Szlachty, Rajem dla Żydów, Czyśćcem dla Mieszczan i Piekłem dla Chłopów!”

Niebagatelną rolą odegrała w tym tzw Reformacja, która przewaliła się przez Rzeczpospolitą, jak potężny huragan, przewracając do góry nogami istniejący od trzech stuleci porządek. Harmonijne współżycie dwóch płuc Kościoła w Rzeczpospolitej zostało naruszone przez niebywale aktywna działalność heretycką zwolenników reform Kościoła, z których najważniejszą, jak się okazało, był cnotliwy podział jego majątku.

Ludzie, którzy widzieli, jakim to jest zagrożeniem dla bytu Rzeczypospolitej, doprowadzili w końcu do tego, co nazywamy do dziś Konfederacją Warszawską, która dawała równouprawnienie szlachcie heretyckiej, ale jak pokazała historia była ona tylko dobrym złego początkiem. Był to koniec Polski Piastów i Jagiellonów, Polski wieloplemiennej wspólnoty Słowian, rządzonych i prowadzonych przez ich najlepszych synów. Synów tej Krwi i tej Ziemi!

Od tego momentu Polska-Rzeczpospolita stała się przytułkiem wszelkiej maści heretyków, wolnomyślicieli, obcych i bez ceregieli wpychających nos w polskie sprawy, za przyzwoleniem i czasami z pomocą tolerancyjnych do bólu Polaków. Konsekwentnie spychanych w cień, na margines, w niebyt!

Kahały zareagowały natychmiast, powołując do życia instytucję haniebną: pierwsze organizacyjnie instytucje shtadlanow, czyli – jak ich dzisiaj nazywamy „lobbystów” – których jedynym zadaniem jest poprzez przekupstwo osiąganie celów tylko korzystnych dla własnej społeczności. Elita polityczna i społeczna Rzeczpospolitej stała się sterowanym teatrzykiem kukiełek.

Nie minęło 100 lat i Wielka Rzeczypospolita zaczęła się sypać; jak każde wielkie państwo zaczęła się sypać od rubieży. Na Ukrainie wybuchło Wielkie Powstanie Kozaków, które podniosło hasło Riezat Lachiw, Jezuitiw i Zydiw – i dokładnie realizowało swój plan! Warto wspomnieć, że za Lachiw uznawano tylko i wyłącznie szlachtę.

Należy tu wspomnieć, że po wprowadzeniu Arendy, Arendarze Żydzi podnieśli ciężary nałożone na chłopów ukrainnych sześciokrotnie i w ciągu zaledwie paru lat, poprzez system lichwy i wiązanej sprzedaży, poprzez karczmy, włącznie z procederem obowiązku picia gorzałki pędzonej przez Arendarzy, doprowadzili wieś do takiej nędzy, że kiedy chciano odprawić nabożeństwo, musiano płacić Żydowi kluczowe, po zapłaceniu którego dawał klucz do cerkwi na czas nabożeństwa. Gdyż i ta była zastawem dłużnym w posiadaniu Arendarza!

Potop i następujący po nim pomór na wskutek epidemii cholery, dokonał dzieła zniszczenia, zmasakrowane ziemie, wyniszczeni chłopi /wymarło prawie 2/3 populacji Polski/ poddani niemiłosiernemu wyzyskowi Kahałów pełniących role wyżymaczki do wyciskania wszystkich soków z Chłopa i lokowania należnych zysków poza granicami Polski, zwłaszcza w Prusach.

Swoją elitę żydzi wychowywali w systemie własnych szkół rabinackich, trudno mówić o poziomie tych szkół , ale praktycznie nauki płynące z takiego wykształcenia wystarczyły, żeby utrzymać ich uprzywilejowaną pozycje w Rzeczypospolitej.

Próby odbudowy upadłego państwa, jak i jego ekonomii, poprzez reformy szkolnictwa dokonanych zarówno przez Pijarów, jak i Jezuitów, okazało się, były już niewystarczające. Na ziemiach Polski pojawił się Jakób Frank Dobrudzki i wśród Żydów nastąpiło wielkie poruszenie. Przyjęcie Chrztu przez Jakóba Franka i jego wiernych i przyjęcie ich (ponad 24 tys. rodzin) do herbów poprzez wiele świetnych polskich rodów, było przysłowiowym gwoździem do trumny polskich elit.

Ludzie z kręgów frankistowskich od tego momentu przejęli inicjatywę i zaczęli nadawać ton polskim elitom. Brali oni czynny udział w przygotowywaniu wielu powstań, w których najczęściej padała pokotem najlepsza młodzież polskiej szlachty. Najlepiej oddają stan ówczesnego świata elit polskich sprawozdania Polaków biorących udział w zebraniach przed Powstaniem Styczniowym, piszących, że…  brało w nich udział zatrzęsienie adwokatów bez licencji, oficerów bez patentów, lekarzy bez praktyki, wszyscy ogromnie pryncypialni i radykalni , dyszący żądza zemsty i krwi …. i wszyscy bez wyjątku przechrzty – Frankiści.

Zabory przyniosły wielką ulgę chłopom. Zmiany prawne i oddanie chłopów pod opiekę prawa, najprawdopodobniej uratowało polskie chłopstwo przed biologiczna zagłada. Jego stan nie był żadną konkurencją dla nowej polskiej szlachty i ich pobratymców starozakonnych. Zaborcy ograniczyli władze kahałów i to znacznie, ale nowe prądy oświeceniowe otwierały zupełnie nowe możliwości zwłaszcza po otwarciu dla Żydów szkół w Prusach i Austrii.

Stan włościan polskich był opłakany, czytanie raportów wysyłanych do dworów w czasie pierwszych prób przeprowadzania poboru rekruta do zaborczych armii budzi grozę. Urzędnicy zaborczy raportują o masowym zidioceniu i skretynieniu całych wiosek. O szalejącej jaskrze i kurzej ślepocie, o deformacjach anatomicznych ,które – jak stwierdzali lekarze – są wynikiem zarówno diety pozbawionej proteiny, ale w szczególności wymuszonego pijaństwa, jak i warunków mieszkaniowych i higienicznych, urągających istotom ludzkim.

Okres rozbiorów pomimo dużych dolegliwości, szczególnie odczuwanych przez dotychczasowe kasty beneficjentów systemu polskiego, przyniósł kastom upośledzonym częściową ulgę. Zaborcze państwa po raz pierwszy od dwóch stuleci objęły opieką prawa przede wszystkim chłopstwo i mieszczan.

Roman Kafel
Wrzesień 2010

Komentarzy 17 to “Walka elit o Polskę”

  1. Zbyszko said

    A tutaj chyba chcą rozprawic sie z polską edukacją. Nowy system proponuje likwidacje dotychczasowgo modelu szkół i zastapienie go nauczaniem dzieci w domu przez rodziców doglądanych przez opiekunów obywatelskich. Przedmioty maja byc łączone w myśl zasady 3 w jednym (np matematyka z fizyką i chemią) a główmym źródłem wiedzy ma byc internet…
    http://carcinka.nowyekran.pl/post/59282,andrzej-madej-edukacja-dla-rozwoju

  2. I tu okupanci mogą przegrać wszystko o ile Rodzice wezmą sobie to zadanie do serca.

  3. bobola said

    Widac wiec wyraznie, ze za rozpad mocarstwowej Rzeczpospolitej Szlacheckiej odpowiedzialne bylo zbuntowane chlopstwo ukrainskie i polskie podzegane przez Zydow. Podobnie zreszta bylo z PRLem gdzie zdradzieckie elity pochodzenia chlopskiego, sterowane z Moskwy doprowadzily kraj do upadku i straty Kresow.Obecnie zas te same elity w nastepnych pokoleniach sprzedaly Polske niemieckiej Unii. Jesli szlachta polska byla czemus winna to tylko temu, ze nie trzymala chlopstwa wystarczajaco silna reka zostawiajac nadzor nad nimi w rekach arendarzy. Wiadomo, to „oko panskie konia tuczy”.

  4. RomanK said

    Stan włościan polskich był opłakany, czytanie raportów wysyłanych do dworów w czasie pierwszych prób przeprowadzania poboru rekruta do zaborczych armii budzi grozę. Urzędnicy zaborczy raportują o masowym zidioceniu i skretynieniu całych wiosek. O szalejącej jaskrze i kurzej ślepocie, o deformacjach anatomicznych ,które – jak stwierdzali lekarze – są wynikiem zarówno diety pozbawionej proteiny, ale w szczególności wymuszonego pijaństwa, jak i warunków mieszkaniowych i higienicznych, urągających istotom ludzkim.

    Tak panie Bobola…. wlasnie to chlopstwo…bylo trzymane zbyc slaba reka szlachty,,i ono mialo najwiecej do powiedzenia:-))) i ono obalilo mocarstwowosc…Rzeczypospolitej Obojga Narodow:-)))

    Panie Walerianie…wlasnie to staram sie wyjasnic od 30 lat…ze skutkiem jak pan widzi powyzej po wpisie pana Boboli…rodzica Sarmaty:-))) Jemu tez wpoili rodzice w serce…
    Apeuje do wszystkich rodzicow…jelsi juz wpajacie to w glowe…w glowe,,bo wpojeie w kazda inna czesc ciala powoduje niebezpieczne skutki uboczne…”

    Co sie dzieje ????
    prawie wcale nie chrzcza,
    po piec slubow daja
    Bierzmuja non stop
    dwa razy chowaja…
    O Tyrglawie Tryglawie
    za kogo cie maja???

  5. JO said

    ad.3. Zeby to bylo tak proste jak Pan napisal, to uwierzyl bym Panu i Panu Romanowi K. Jeden idrugi Pan przejaskrawia sytuacje,

    Nigdy nie ma przyczyny jeden w wystapieniu choroby.

  6. JO said

    To co dzialo sie w I RP mozna zobaczyc na przykladzie PRL Bis dzis i kazdy sobie odpowie, jak to SZLACHTA byla zla – patrzac na to jak „slabo dziala Pan Gajowy”, ktory jest uosobieniem takiego Polskiego Szlachcica w tamtych i dzisiejszych czasach.

    Wies Polska, zapewnie byla taka jak i dzis – biedna i z niej jak i dzis ludzie uciekali do Innych krajow – czesto na Ukraine, by tam szukac szczescia w po prostu zabujstwa i kradziezy z marzeniami o Karierze Kozackiej z ramienia Rejestrowych KOzakow.

    Kiedys i dzis, sytuacja geopolityczna byla przyczyna problemow w Polsce.
    ———————-

    Najlepiej Panie Romanie K zwalic wszystko na cala szlachte – szkoda ze Pan nie zwala na Szlachte z przymiotnikiem :(, To Pana obnaza Panie Romanie K – Pan jest Niewiarygodny, Pan Maci bo Pan generalizuje, Pan Skloca najwazniejsze – Newralgiczne srodowiska po dzisiejsze czasy – Inteligencje Polskai Chlopa Polskiego – resztki Robotnika polskiego.

    Czyzby Pani Aga miala Racje?

  7. Kapsel said

    Re 6, Panie JO
    Zaborcze państwa po raz pierwszy od dwóch stuleci objęły opieką prawa przede wszystkim chłopstwo i mieszczan.

    I rzekł zaborca:

    „Pójdź, dziecię! ja cię uczyć każę!” …

  8. JO said

    ad.7. Troche Pana nie rozumiem, jest Pan za czy Przeciw 🙂 ?

    W I Rzeczpospolitej panowala Chierarchia Katolicka. Przeciez wielu Slynnych Polakow I Rzeczpospolitej bylo mieszczanami a nawet pochodzenia Wloscianskiego.

    W I RP nie bylo czegos takiego jak „opieka Rzadu” – „Panstwa” bo Panstwo to byly Rody czy Szlachecki, czy Wloscianski, Czy Mieszczanski, czy Zydzi i ich organizacja.

    Nie bylo nonsensu, ze czlowiek liczyl na „I KC Sekretarza” a Rodziny, Rody opiekowaly sie nawzajem.

    Oskarzanie Szlachty, ze doprowadzala do takiego Zycia jak opisuje Pan Roman K – Chlopstwo – jest po prostu Dywersja, pluciem.

    Niejednokrotnie w Epikach Polskich pisarzy mozna wyczytac jak Wloscianin, sluga byl dumny, ze pochodzil z „ery” poddanstwa chlopskliego a nie pseudowolnosci Masonskiej. Szlachcic to nie tylko Rod szlachecki a rowniez Rody Wloscianskie. Pojecie Szlachcica nie dotyczy li tylko Rodu szlacheckiego ale jest uniwersum mowiace o Rodach Zwiazanych bez ktorych Szlachcica by NIE bylo.

    Pan Roman K uprawia nonsensologie

  9. Kapsel said

    Re 8
    czy naprawdę jeszcze Pan mnie nie poznał?

    no już na pewno Pani Aga nie będzie miała takiego dylematu,to podpowie.

  10. Kapsel said

    Re 8,Panie JO

    Wolny najmita

    Wąską ścieżyną, co wije się wstęgą
    Między pólkami jęczmienia i żyta,
    Szedł blady, nędzną odziany siermięgą,
    Wolny najmita.

    I nigdy wyraz nie był dalszym treści,
    Jak w zestawieniu takim urągliwym!
    Nigdy nie było tak głuchej boleści
    W jestestwie żywym!

    Rok ten był ciężki: ulewa smagała
    Srebrnym swym biczem wiosenne zasiewy
    I ziemia we łzach zaledwie wydala
    Słomę a plewy.

    Z chaty, za którą zaległy podatki,
    Wygnany nędzarz nie żegnał nikogo…
    Tylko garść ziemi zawiązał do szmatki
    I poszedł drogą.

    W powietrzu ciche zawisły błękity,
    Echo fujarki spod lasu wschód wita…
    Stanął i otarł łzę połą swej świty,
    Wolny najmita.

    Wolny, bo z więzów, jakimi go przykuł
    Rodzinny zagon, gdzie pot ronił krwawy,
    Już go rozwiązał bezduszny artykuł
    Twardej ustawy…

    Wolny, bo nie miał dać już dzisiaj komu
    Świeżego siana pokosu u żłoba;
    Wolny, bo rzucić mógł dach swego domu,
    Gdy się podoba…

    Maria Konopnicka

  11. Rysio said

    re 1. Państwowe szkoły uczą dobrze tylko jednego.

    Wychowaniu posłusznego bydła – które myśli albo i nie – i postępuje dokładnie tak jak tego chcą elity.

  12. Marucha said

    Re 11:
    No to tego samego, czego uczą szkoły prywatne. Zero różnic. Z tym, że zaśmiecanie mózgu w szkołach prywatnych trzeba płacić.

  13. RomanK said

    Nie bylo nonsensu, ze czlowiek liczyl na “I KC Sekretarza” a Rodziny, Rody opiekowaly sie nawzajem.

    Oskarzanie Szlachty, ze doprowadzala do takiego Zycia jak opisuje Pan Roman K – Chlopstwo – jest po prostu Dywersja, pluciem.

    Niejednokrotnie w Epikach Polskich pisarzy mozna wyczytac jak Wloscianin, sluga byl dumny, ze pochodzil z “ery” poddanstwa chlopskliego a nie pseudowolnosci Masonskiej. Szlachcic to nie tylko Rod szlachecki a rowniez Rody Wloscianskie. Pojecie Szlachcica nie dotyczy li tylko Rodu szlacheckiego ale jest uniwersum mowiace o Rodach Zwiazanych bez ktorych Szlachcica by NIE bylo.

    Pan Roman K uprawia nonsensologie… pisze pan JO.;..i

    Panie JO…ja sie nie dziwie- ze pan sie wstydzi podpisac:-)))) jest pan calkowicie usprawiedliwiony! Tak lepiej dla panskiej rodziny:-)))

  14. Re.10
    I na dziś przerażająco aktualne.
    A to dopiero początek.

  15. „BUNTOWNIKI, CZYLI STRONNICTWO WYWROTU”

    1

    Oni nie przyszli tu po łup bojowy,

    Niemowlęta biorąc na piki,

    Ożałobione tłukąc kolbą wdowy:

    To – buntowniki!

    2

    Oni sprawują rząd bez-osobiście,

    Miastem nieraz władną młodziki (!),

    A tłum, groźny, ich słucha uroczyście:

    To – buntowniki!…

    3

    Na cherubinach Bóg już zbliża – zbliża –

    Ezechielowej tor kwadryki;

    Tam i owdzie grzmi, wielkie znamię krzyża;

    To – – buntowniki!

    4

    Czemuż raczej nie wierzą Kancelarii,

    Ojczyznę woląc niż rubryki;

    A ufać śmią w Jezusa moc i Marii –

    Te – buntowniki?!…

    Cyprian Kamil Norwid

    1863

    * * *

    „Brali oni czynny udział w przygotowywaniu wielu powstań, w których najczęściej padała pokotem najlepsza młodzież polskiej szlachty.”

    I NIEMOWLĘTA BRANE NA PIKI…

  16. Wandaluzja said

    Ad. 3: Można powiedzieć, że powtórzyło się to w Rosji, gdzie Raboczyje i Mużyki zostały uwiedzione przez Żydów, choć carat doprowadził do LEPSZEJ sytuacji klasy robotniczej w Rosji niż w Niemczech???!!! W I. wojnie światowej rodzina mej matki była ewakuowana przez armię rosyjska na Niemieckie Powołże, gdzie dziadek – unita i rusofil – nabrał awersji do Rosjan, że NIE UMIĄ PRACOWAĆ.
    Polskę zniszczył Potop, najazd ze wszystkich granic po wprowadzeniu przez Austrię embarga na saletrę, wobec czego Chmielnicki musiał się czołgać do tronu payszachowego a pod Ujściem było prochu na 7 strzałów. Saletrę śląską odebrali Polsce KRWAWO Czesi i Niemcy podczas polskiej krucjaty na Czyngis Chana w l. 1222-25, czyli że Polska została zraniona Intelektualnie.
    W 1648 r. Polska miała strategiczne zapasy saletry na wojnę turecką, pod zamkiem sandomierskim, ale Polacy o tym nie wiedzieli, toteż Karol Gustaw najechał Polskę, żeby ten IMPERIALIZM spławić Wisłą, co jest argumentem za tym, że Polska straciła suwerenność z elekcją Zygmunta III Wazy. Karola finansowali Mazarin i Cromwell dla ZNISZCZENIA metalurgii powiślańskiej – Sokal-Toruń-Sztokholm – przez co wzięli do worków 3 imperia kolonialne: holenderskie, hiszpańskie i portugalskie a Polska Hydra przestała być wypłacalna.
    Po Potopie do władzy doszła żydowska Karczma, gdyż renta propinacyjna była wyższa od pańszczyźnianej, który to system rozwijał MASOŃSKI, bo korupcyjny, reżim saski a po rozbiorach utrzymano w Galicji.
    Przy powstaniu Niebieskiej Rosji powstała burżuazja polska, często szlacheckiego pochodzenia, czemu chciał zapobiec Wielopolski i Kronenberg awansowaniem Żydów na Polskie Mieszczaństwo, ale zapobiegli Kraszewski czy Junosza-Szaniawski takimi powieściami jak ŻYD czy PAJĄKI, obrzydzające żydostwo, co kontynuowali Prus i Reymont.
    Skutkiem literatury patriotycznej była lewica patriotyczna, którą znamy jako piłsudczyznę, z zasady antyrosyjska, gdy endecja szukała kolaboracji z Rosją, co inspirowana przez Prusaków Biała Rosja abnegowała. FIKUŚNE, że Piłsudski dał do odczytania swe Ultimatum dla Denikina narodowcom wielkopolskim jako protektorom Petlury, który trzymał linię Odessa-Lwów, co doprowadziło do klęski Białej Rosji pod Orłem.
    Rausching zagroził Hitlerowi, że w razie wojny polscy nacjonaliści złożą hołd Stalinowi, który ZDOBĘDZIE BERLIN. To był AS Becka, ale Stalin tego Hołdu nie przyjął. Stalin napisał Dziełach: WŁADZĘ W POLSCE ODDAŁEM ZYDOM, GDYŻ TYLKO ONI BĘDĄ JA SPRAWOWAĆ W MOJEJ INTENCJI. ONI NAUCZĄ POLACZKÓW SZACUNKU DO ZWIĄZKU SOWIECKIEGO.
    Żydokomuna była okupacją sowiecką z KOLABORATURĄ PATRIOTYCZNĄ, ale Żydzi napłodzili z gojkami tyle masonów, że kolaboratura ta nie była już potrzebna – i to jest właśnie Rewolucja Solidarnościowa: Najpierw Jaruzelski i Michnik wydali 128 tys wariackich papierów dla nie mających spermy jerozolimskiej solidarnościowców i 12 tys nacjonalistów, z których żaden do polityki nie wrócił, a potem przy Okrągłym Stole marksistowska sperma jerozolimska podzieliła się Polską z hitlerowską spermą jerozolimską, co nazywa się III RP i LASALOWSKĄ Unią Europejską.
    W kapitale nazywa się to Wrogim Przejęciem, co ogłosili Anglicy jako POLSKA DO WZIĘCIA. Żydowskim ogierkom należała się przecież ZAPŁATA za setki ataków na Świątynię Salomona w Jerozolimie, niczym w Wojnie Ojczyźnianej, toteż Syn Boży Balcerowicz prowadził prywatyzację przez ROZDAWANIE PIENIĘDZY, jak to sam nazwał: Kto miał spermę jerozolimską ten DOSTAŁ a kto nie miał NIE DOSTAŁ. Mazowiecki – niezależnie, czy był ruchany przez Adolfa czy nie – zrobił z Balcerowiczem to, co Mazarin z Cromwellem za Potopu: OBCIELI ROGI HYDRZE, żeby nie zagrażała im w Ameryce. – To była WOJNA OJCZYŹNIANA.

  17. wet3 said

    @ JO
    Zdziera pan sobie gardlo na prozno. Trzeba przeciez oskarzac Polske do ktorej, az do trzeciego rozbioru, uciekali chlopi z panstw osciennych … Dopiero ostatni rozbior zakonczyl to zbiegostwo. Pozdrawiam.

Sorry, the comment form is closed at this time.