Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Informacje o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej

Posted by Marucha w dniu 2012-04-20 (Piątek)

Information on the 3rd Secret of Fatima
http://www.bibliotecapleyades.net/profecias/esp_profecia05.htm
Tłumaczenie Ola Gordon

31 sierpnia 1941 roku s. Łucja w swoim trzecim dzienniczku wyjaśniła pewne szczegóły na temat Hiacynty. Po raz pierwszy wspomniała, że Tajemnica ta była w trzech częściach. Napisała: “Tajemnica składa się z trzech różnych części, ujawnię dwie z nich”.

Pierwsza – wizja piekła i desygnowanie Niepokalanego Serca Maryi jako najlepszego środka danego przez Boga ludzkości dla zbawienia dusz. Nasza Pani powiedziała: “W celu ich zbawienia, Bóg życzy sobie, żeby ustanowić na świecie nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca”.

Druga – ważna przepowiednia dotycząca cudownego pokoju, który Bóg chce dać światu poprzez konsekrację Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, i komunię jako zadośćuczynienie w pierwsze soboty miesiąca”. “Jeśli ludzie spełnią moją prośbę, Rosja się nawróci i na świecie zapanuje pokój”.

Jest także zapowiedź strasznej kary, jeśli ludzie nie spełnią jej próśb. S. Łucja stwierdziła, że wtedy nie mogła ujawnić trzeciej części Tajemnicy.

Biskup da Silva otrzymał pozwolenie na przeczytanie jej, ale nie chciał ponosić za to żadnej odpowiedzialności. Próbował dostarczyć ją Stolicy Apostolskiej, ale odmówiono jej przyjęcia. Wtedy uzgodniono, że w przypadku śmierci biskupa da Silva, koperta zostanie przekazana kard. Cerejeira, patriarsze Lizbony.

W 1957 roku Święte Oficjum zażądało tekst Trzeciej Tajemnicy, która do tego czasu przechowywana była w pałacu biskupa Leira. Biskupowi pomocniczemu Venancio powierzono dostarczenie zapieczętowanego dokumentu biskupowi Cento, ówczesnemu nuncjuszowi apostolskiemu Lizbony.

16 kwietnia 1957 roku do Rzymu dotarła zapieczętowana koperta. Umieszczono ją w biurze papieża Piusa XII, w małej szafce z notatką “Tajemnica Świętego Oficjum”.

Wydaje się, że papież Pius XII nie przeczytał Tajemnicy. Jak mówi kardynałowi Ottaviani i sekretarz Piusa XII, Capovilla, koperta była nadal zalakowana kiedy otworzył ją papież Jan XXIII w 1959 roku, rok po śmierci Piusa XII, który postanowił czekać z otworzeniem jej do roku 1960. Zmarł 9 października 1958 roku nie czytając jej.

W 1957 roku s. Łucja zwierzyła się o. Fuentes:

“Najświętsza Dziewica powiedziała mi, że diabeł zamierza podjąć z nią decydującą walkę. . . i on wie co najbardziej ubliża Bogu, i co przysporzy mu największą liczbę dusz w najkrótszym możliwie czasie, on robi wszystko po to, żeby wygrać od Boga konsekrowane dusze, bo w ten sposób uda mu się to, że dusze wiernych pozostaną bezbronne, i przez to zdobędzie je dużo łatwiej”.

25 grudnia 1957 roku s. Łucja powiedziała o. Fuentes, postulatorowi w sprawach beatyfikacji Hiacynty i Franciszka:

“Najświętsza Dziewica jest bardzo smutna, bo nikt nie przywiązuje wagi do jej Orędzia. Ani dobry, ani zły. Dobry idzie swoja drogą, nie zwracając uwagi na Orędzie. Nie mogę podać żadnych innych szczegółów, ponieważ jest to Tajemnica. Tylko Ojciec Święty i J E biskup Fatimy będą mogli ją poznać, zgodnie z wolą Najświętszej Dziewicy. Ale oni nie chcą jej poznać, jakby nie chcieli być pod jej wpływem”.

W 1959 roku w całych Włoszech miała miejsce wielka fala kultu do Niepokalanego Serca Maryi. 13 września 1959 roku wszyscy włoscy biskupi uroczyście poświęcili Włochy Niepokalanemu Sercu Maryi.

17 sierpnia 1959 roku, prałat Philippe, urzędnik biura Jana XXIII, przyniósł kopertę papieżowi Janowi XXIII, wtedy w Castelgandolfo. Papież nie otworzył koperty od razu, ale powiedział:
“Zaczekam żeby przeczytać jej treść z moim spowiednikiem”.

Według prałata Capovilla, Tajemnicę przeczytano kilka dni później. Pomocy w czytaniu jej w języku portugalskim udzielił prałat Paolo Jose Tavarez z Sekretariatu Stanu. Później Jan XXIII pozwolił przeczytać ją kard. Ottaviani, prefektowi Świętego Oficjum. 8 czerwca 1960 roku nagle dowiedziano się z komunikatu portugalskiej agencji prasowej, że Trzecia Tajemnica Fatimska nie zostanie opublikowana, i prawdopodobnie nigdy nie zostanie ujawniona. Komunikat Watykanu kończył się następująco:

“Chociaż Kościół uznaje objawienia fatimskie, nie podejmuje się wzięcia odpowiedzialności za prawdziwość słów, które, jak powiedziało troje pastuszków, przekazała im Maryja Dziewica”.

Biskup Venancio z własnej inicjatywy zdecydował zaapelować do wszystkich biskupów świata i próbował zorganizować 13 października tego roku światowy dzień modlitw i pokuty, ale Watykan pozostał głuchy na tę propozycję i sprawę zaniechano. To zrobiło ogromną szkodę sprawie fatimskiej. To od tej daty, po tym publicznym zlekceważeniu Trzeciej Tajemnicy, kult do Najświętszej Dziewicy malał w zauważalny, a następnie niepokojący sposób w Kościele.

Czyn ten miał mieć nieobliczalne konsekwencje. Lekceważąc proroctwa i prośby z Fatimy, to Maryja Dziewica – sam Bóg – zostali zlekceważeni i ośmieszeni przed światem. Warunkowa kara ogłoszona przez matczyne ostrzeżenie naszej Pani miało mieć tragiczne konsekwencje, nieuchronne na skutek nieposłuszeństwa wobec jej Orędzia.

Kard. Ottaviani powiedział, że papież Jan XXIII umieścił Tajemnicę “w jednym z tych archiwów, które są jak bardzo głęboka, ciemna studnia, na której dno wpadają dokumenty i nikt ich więcej nie ogląda”.

Papież Paweł VI od razu przyjął takie samo stanowisko wobec Trzeciej Tajemnicy.

Dziewica poprosiła, by Tajemnicę ogłoszono publicznie w 1960 roku, ponieważ, jak s. Łucja powiedziała kard. Ottaviani, “w 1960 roku Orędzie będzie łatwiejsze do zrozumienia”. Inne wypowiedzi s. Łucji mówiły, że “przewidziana przez naszą Panią w Trzeciej Tajemnicy kara już się rozpoczęła”.

Teraz jesteśmy w okresie o którym mówi Tajemnica. Teraz przeżywamy Trzecią Tajemnicę. Widzimy wydarzenia o których mówi.

W roku 1960 katolicy na całym świecie czekano na to, że papież otworzy list i ujawni Trzecią Tajemnicę. Ale Jan XXIII i jego następcy bardzo zawiedli wiernych odmawiając ujawnienia jej treści.

Nie mamy pewności dlaczego tak jest. W “Journal of a Soul” [Dziennik duszy] papież Jan XXIII mówi, że II Sobór Watykański odniósł sukces, ponieważ interweniowała Matka Najświętsza. Jan XXIII przeczytał Tajemnicę i powiedział, że nie odnosi się do jego pontyfikatu. Dlaczego kilku papieży nie ujawniło jej, pozostaje tajemnicą.

Trwa nadal kontrowersja dlaczego papieże od czasów Fatimy nie ujawnili Trzeciej Tajemnicy. Badacze spierają się, czy Trzecia Tajemnica była tylko dla oczu papieży, czy miała zostać ujawniona opinii publicznej. Komentarze Jana XXIII i jego następców po przeczytaniu jej były takie, że nie dotyczy ich pontyfikatów, co uwiarygodnia to stanowisko. Także Jan Paweł II jest pod płaszczem ochronnym Maryi, a nie ujawnił jej treści. Wydaje się, że Trzecia Tajemnica miała być udostępniona światu z wielu źródeł.

11 października 1992 roku, s. Łucja udzieliła wywiadu Anthony kard. Padiyara z Indii, bp Francisowi Michaelappa z Indii i o. Francisco Pacheco z Fort Ceara w Brazylii. Kard. Padiyara zapytał s. Łucję:
“Czy Bóg i nasza Pani nadal chcą by Kościół ujawnił Trzecią Tajemnicę?”
S. Łucja odpowiedziała: “Trzecia Tajemnica nie ma być ujawniona. Była tylko dla papieża i najbliższych hierarchów Kościoła. Nasza Pani niegdy nie powiedziała, że ma być ujawniona opinii publicznej najpóźniej w 1960 roku. Tajemnica przeznaczona była dla papieża”.

Kontrowersja trwa nadal.

Kościół nie ujawnił jeszcze Tajemnic Fatimskich, ale dzięki objawieniom Matki Najświętszej w innych miejscach mamy pojęcie o ich treści.

Z Orędzia w Akita z 13 października 1973 i przekazu o. Gobbi z 13 maja 1990 roku wiemy, że Rajemnica wydaje się dotyczyć apostazji i kary. “Najświętsza Dziewica powiedziała nam”, zwierzyła się s. Łucja ojcu Fuentes, że “wiele narodów zniknie z powierzchni ziemi, a Rosja będzie narzędziem niebiańskiej kary dla świata, jeśli wcześniej nie wpłyniemy na nawrócenie tego biednego narodu”.

W 1966 roku bp Venancio nazwał [nieżyjącego już] o. Alonso oficjalnym ekspertem ds. Fatimy. O. Alonso doszedł do konkluzji, że Trzecia Tajemnica dotyczy głównie duchowej kary, która będzie dużo gorsza, a nawet straszniejsza, niż głód, wojny i prześladowania, gdyż odnosi się do dusz i zbawienia ich wiecznego zatracenia. Jego praca składała się z 14 tomów, które, niefortunnie, zabroniono mu opublikować. Ale zanim zmarł 12 grudnia 1981 roku, mógł podać do wiadomości swoje wnioski w różnych broszurach i licznych artykułach w czasopismach teologicznych.

W listach z lat 1969-70 s. Łucja ujawnia więcej:

“To rzeczywiście smutne, że tak wielu ludzi pozwala na dominację diabelskiej fali szalejącej na świecie, i są oślepieni do tego stopnia, że nie widzą swoich błędów! Ich główną wadą jest to, że zaniechali modlitw; w ten sposób oddalili się od Boga, a bez Boga nic się nie udaje. Diabeł jest bardzo sprytny i szuka naszych słabych punktów, żeby zaatakować. Jeśli nie będziemy pilni i ostrożni żeby zdobyć od Boga siłę, upadniemy, gdyż żyjemy w bardzo złym czasie i jesteśmy słabi. Tylko siła Boga może nas utrzymać przy życiu”.

S. Łucja napisała:

“Niech ludzie codziennie odmawiają Różaniec. Nasza Pani mówiła wielokrotnie we wszystkich objawieniach, jakby chciała dodać nam siły na te czasy diabelskiej dezorientacji, żebyśmy nie dali się oszukać złym doktrynom. . . Niefortunnie, ogromna większość ludzi to ignoranci w sprawach religijnych i pozwala się prowadzić w każdym kierunku. Dlatego wielka jest odpowiedzialność na tym, kto ma zadanie ich prowadzić. . . Diabelska dezorientacja przejmuje świat, oszukuje dusze! Należy sie temu sprzeciwiać”.

16 września 1970 s. Łucja napisała:

“Nasz biedny Pan, On nas ocalił tak wielką miłością, i jest tak mało rozumiany! Tak mało kochany! Ma tak złe sługi! Boli kiedy widzi się tak wielką konfuzję, u tak wielu osób zajmujących odpowiedzialne stanowiska! Faktem jest, że diabłu udało się wprowadzić zło pod pozorem dobra; ślepi zaczynają prowadzić innych, jak Pan mówi w Ewangelii, a dusze pozwalają by je oszukiwano. Chętnie poświęcę się i oddam Bogu swoje życie za pokój w Jego Kościele, za księży i wszystkie konsekrowane dusze, zwłaszcza te, które są oszukiwane i w błędzie!”

S. Łucja twierdziła: “Niepokalana wiedziała, że nadejdą te czasy diabelskiej dezorientacji”. Komuś kto zapytał ją O treść Trzeciej Tajemnicy odpowiedziała: “To jest w Ewangelii i w Apokalipsie, przeczytaj”. Zwierzyła się także o. Fuentes, że Maryja Niepokalana pozwoliła jej zobaczyć, że “żyjemy w końcu czasów”.

W sierpniu 1984 roku kard. Ratzinger powiedział, że Trzecia Tajemnica dotyczyła “niebezpieczeństw zagrażających wierze i życiu chrześcijan”. Odpowiadając na pytanie “Dlaczego kryzys wiary?” oświadczył: “Niebezpieczeństwa zagrażające wierze, znaczenie końca czasów i fakt, że proroctwa zawarte w tej Trzeciej Tajemnicy są zgodne ze słowami Pisma Świętego”.

10 września 1984 roku bp Amaral z Leira, Portugalia, oświadczył w wielkim holu Technicznego Uniwersytetu w Wiedniu:

“Tajemnica Fatimska nie mówi ani o bombach atomowych, ani broni nuklearnej, ani o rakietach SS20. Jej treść dotyczy tylko naszej wiary. Utożsamianie Tajemnicy z katastrofalnymi ogłoszeniami, czy holokaustem nuklearnym, to zniekształcenie znaczenia Orędzia. Utrata wiary na kontynencie jest gorsza niż unicestwienie narodu; i prawdą jest, że w Europie wiara ciągle zanika”.

Hipoteza o. Alonso jest teraz publicznie potwierdzona przez biskupa Fatimy. Orędzie przepowiada straszny kryzys wewnątrz Kościoła. Jest to utrata wiary, przepowiedziana przez Niepokalaną, wydarzy się w naszych czasach, jeśli jej prośby nie zostaną wystarczająco spełnione. Ta utrata wiary i wszystko co za tym idzie jest tragedią, którą widzimy od roku 1960.

Teraz musimy zapytać, dlaczego tacy dobrzy i święci ludzie w Kościele, tacy jak papież Jan Paweł II, nie ujawnili Trzeciej Tajemnicy? W 1980 roku, w Fulda, Niemcy, Jan Paweł II na pytanie o Trzeciej Tajemnicy, powiedział, że tekst s. Łucji mówi o karach. W odpowiedzi na inne pytanie powiedział, że “kary nie mogą zostać cofnięte, jest na to za późno”. Powiedział, że “kości zostały rzucone. [Kary] mogą zostać złagodzone modlitwą różańcową”. Wielokrotnie powtarzał, że on, podobnie jak jego poprzednicy, woleli odłożyć publikację, żeby nie zachęcać światowej potęgi komunizmu do wykonania pewnych ruchów.

Te pytania także rzucają światło na to, dlaczego nie podjęto żadnej kierowanej przez papieża i wszechstronnej próby odwrócenia ciągłego i szybkiego rozpadu Kościoła. Na spotkaniu w Fulga Jan Paweł II powiedział: “Nie, w tej chwili Kościół nie może zostać zreformowany “. On również postanowił nie ujawniać Trzeciej Tajemnicy.

Rozumiane w swej głębi i zakresie, oświadczenie Jana Pawła II może być szokujące: “żeby nie zachęcać światowej potęgi komunizmu do wykonania pewnych ruchów”. Dojście do takiego wniosku przez papieża, pokazuje jak bezbłędne musi być to Orędzie.

O. Malachi Martin w “Kluczach królestwa” tak pisze o tej sprawie:

“Słowa ‘Trzeciej Tajemnicy’ s. Łucji na ten temat są tak wyraźne i sprawdzalne, i dlatego tak autentyczne, że gdyby przywódcy leninowskich partii-państw znali te słowa, to najprawdopodobniej zdecydowaliby się na pewne ruchy terytorialne i militarne, przeciwko którym Zachód miałby niewiele, jeśli w ogóle, środków oporu, a Kościół stałby się dalej i głębiej podporządkowany partii-państwu”.

Taka jest powaga słów Łucji. Kapitalistyczny Zachód mógłby znaleźć się w pułapce zastawionej przez ZSRR. W watykańskim języku, słowa Łucji mają straszne znaczenie geograficzne. Nie wolno ich traktować jako pobożne wynurzenia. Fatima mówi o zaciętej polityce państw. Nawet od czasu, kiedy Jan XXIII otworzył i przeczytał te słowa, Watykan potraktował je ostrożnie. Fatimę upolityczniono. Jan Paweł II od początku zgadzał się z tym upolitycznieniem. Tajemnica musi być ukrywana, jak w 1957 roku powiedział kard. Ottaviani: “w najbardziej tajnym, najgłębszym i niedostępnym miejscu na ziemi. Jeśli w Trzeciej Tajemnicy jest jeden dominujący element, to jest nim Rosja”.

“Ale musimy dodać, że anty-kościelni partyzanci w watykańskiej biurokracji i w całym Kościele, brzydzą się każdym nabożeństwem do Maryi, do Fatimy, i boskiego objawienia. Oni zaparli się boskiej wiary katolicyzmu, w którym Maryja, Boża Matka, stanowi nieodłączną część. Oni wiedzą także, że obecny papież ma specjalną ochronę Maryi. Ta Maryja wielokrotnie mówiła to widzącym na całym świecie, a szczególnie o. Gobbi, kiedy powiedziała, że ‚on jest papieżem mojej Tajemnicy’. Kiedy Maryja mówi “i przyjmę jego ofiarę”, wydaje się wskazywać na gwałtowną śmierć papieża Jana Pawła II – wkrótce.

Co ma zrobić Jan Paweł II? On dokładnie wie jakie w przyszłości będą kary, nieszczęścia, trzęsienia ziemi, nie do powstrzymania fale [niezadowolenia, gniewu], zdrada duchowości Kościoła i światowa polityka i jej wrażliwe implikacje. Kiedy leczył się z ran zadanych przez Mehmeta Ali Agca, jego niedoszłego zabójcę, zrozumiał, że jedyną nadzieją dla świata było kolegialne poświęcenie Rosji, zgodnej z fatimską prośbą.

Mając nadzieję na złagodzenie tych nadchodzących cierpień, ale tylko złagodzenie, próbował dokonać poświęcenia Maryi świata, “ze szczególną wzmianką o Rosji”. Niezwłocznym krokiem Jana Pawła II było napisanie do wszystkich swoich biskupów, mówiąc im, że zrobi to 13 maja 1982 roku w Fatimie, i zaproszenie ich do przyłączenia się, albo poprzez ich fizyczną obecność, albo zrobienie tego jednocześnie w swoich diecezjach .Apostazja ostatnich 50 lat wyprodukowała anemiczne odpowiedzi. Wielu biskupów nie odczuwało już związku z Rzymem.

Czy Matka Najświętsza ujawniła Trzecią Tajemnicę Fatimską w innych objawieniach? Wiele osób, które badały te objawienia, uważa, że ujawniła ją 13 października 1973 roku s. Agnes Sasagawa w Akita, Japonii. Objawienia w Akita uznał lokalny biskup. Orędzie to brzmi następująco:

“Jak już mówiłam, jeśli ludzie nie poddadzą się skrusze i nie poprawią się, Ojciec ześle straszliwą karę na całą ludzkość. Będzie to kara większa niż potop, taka jakiej nigdy nie widziano. Ogień spadnie z nieba i zmiecie wielką część ludzkości, dobrych i złych, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ocaleni zobaczą takie spustoszenie, że będą zazdrościć zmarłym. Jedyną bronią jaka wam zostanie będzie Różaniec i Znak pozostawiony przez mojego Syna. Odmawiajcie codziennie Różaniec. Różańcem módlcie się za papieża, biskupów i księży.”

“Dzieło szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że będzie widać kardynałów sprzeciwiających się kardynałom, biskupów przeciwko innym biskupom. Księża, którzy mnie czczą, będą pogardzani i napotykać sprzeciw od ich współbraci. . . kościoły i ołtarze zostaną splądrowane; Kościół będzie pełen tych, którzy zgadzają się na kompromisy, a demon będzie naciskał na wielu księży i dusze konsekrowane by porzucili służbę Panu.

Demon będzie szczególnie nieprzejednany wobec dusz konsekrowanych Bogu. Myśl o utracie tak wielu dusz jest przyczyną mojego smutku. Jeśli grzechy zwiększą się pod względem liczby i wagi, nie będzie już dla nich przebaczenia.

Odmawiajcie Różaniec. Ja sama mogę jeszcze ocalić was od nadchodzących nieszczęść. Ci którzy zaufają mi będą ocaleni”.

Inni wskazują na to, że Matka Boża wydaje się ujawniła ponownie Trzecią Tajemnicę w objawieniu do Ruchu Maryjnego Księży 15 września 1987 roku w Akita, Japonia, w święto Matki Boskiej Bolesnej:

“Na tę biedną i zdemoralizowaną ludzkość przyjdzie kara gorsza niż potop. Z nieba spadnie ogień i to będzie znakiem, że Boża sprawiedliwość ustaliła godzinę swojej wielkiej manifestacji. Płaczę bo Kościół nadal idzie drogą podziału, utraty prawdziwej wiary, apostazji i błędów, które rozprzestrzeniają się coraz bardziej, a nikt się temu nie sprzeciwia. Nawet teraz, to co przepowiedziałam w Fatimie, i to ujawniłam w Trzeciej Tajemnicy mojej małej córce, jest w procesie spełnienia. I dlatego, nawet jeśli dla Kościoła przyszedł moment jego wielkiej próby, bo człowiek nieprawości w nim się usadowi i ohyda spustoszenia wejdzie do świętej świątyni Boga”.

Podczas objawienia 11 lutego 1979 roku, o. Gobbi otrzymał wiadomość (podobną do ostrzeżenia z La Salette):

“Ten podział wewnętrzny czasem nawet prowadzi do tego, że księża stają przeciwko księżom, biskupi przeciwko biskupom, kardynałowie przeciwko kardynałom, bo w tych czasach, jak nigdy wcześniej, szatanowi udało się znaleźć drogę do ich grona, rozdzierając cenną więź ich wzajemnej miłości”.

13 czerwca 1989 roku, o. Gobbi otrzymał następującą wiadomość:

“W ten sposób błędy szerzą się w każdej części samego Kościoła Katolickiego. Z powodu rozprzestrzeniania się tych błędów, wielu odchodzi od prawdziwej wiary, przyczyniając się do spełnienia przepowiedni, którą wam przekazałam w Fatimie: Nadejdzie czas gdy wielu utraci prawdziwą wiarę. Utrata wiary to apostazja”.

Kard. Ratzinger napisał w “Raporcie Ratzingera” (tu), że Trzecia Tajemnica Fatimska odnosi się do, jak nazwał “de Novissimis” [wg słownika = rzeczy ostateczne]. Kardynał miał dobry powód by wiedzieć, po uprzednim przeczytaniu nadal nieujawnionej jej treści. Łacińskie wyrażenie “de novissimus” oznacza “podejście do końca czasów”, odnoszące się do ostatnich dni, lub wydarzeń końcowych. Ten “koniec czasów”, o którym mówi Ratzinger i Trzecia Tajemnica, i o której mówili papież Paweł VI i jego poprzednicy, jest dobrze znany biblistom.

Komentarze 53 to “Informacje o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej”

  1. efka said

    Zatem ogień, a PSL opanował Straż Pożarną.

  2. Dzięcioł said

    Kiedy piszący pozbędą się tej maniery (prowadzącej do nadinterpretacji a czasami wręcz manipulowania faktami o JPII), naginania wszystkiego o JPII do miana wyjątkowości i wybraństwa. Niestety, prawda o osobie tego papieża jest inna, ale dostępna dla wszystkich, którzy odetną się od stworzonego przez PR wizerunku JPII.

  3. j said

    Ad.2- Dzieciol

    „…Niestety, prawda o osobie tego papieża jest inna, ale dostępna dla wszystkich, którzy odetną się od stworzonego przez PR wizerunku JPII….”

    Na szczescie Pan Dzieciol te nna prawde zglebil stukajac ptasim dziobkiem w kore drzewa madrosci.

  4. Marucha said

    Re 3:
    Mimo niezaprzeczalnej sympatii dla Pani J, muszę obiektywnie stwierdzić, iż poglądy p. Dzięcioła są podzielane przez coraz szersze kręgi katolików, zwłaszcza tych, dla których Tradycja nie jest czymś, co można dowolnie zmieniać, modyfikować albo w ogóle usuwać.
    Fakty są faktami. Możemy je interpretować (tak, jak czyni, trochę na siłę, gajowy) jako błędy poczynione w dobrej wierze, tym niemniej błędami pozostają

  5. j said

    Ad.4-Marucha
    Drogi Panie Marucha! Pana sympatia jak zwykle mi pochlebia jednakowoz chcialabym uzyskac w miare prosta odpowiedz na proste pytanie. Dlaczego pod artykulem o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej, gdzie bl.JPII jest wymieniony obok wielu innych papiezy – jakis Dzieciol natychmiast musi po raz setny czy dwusetny kierowac swiatlo swojej inteligencji wlasnie na niego? Gdyby chociaz bl. JPII byl tym pastuszkiem, ktory widzial objawienia – to rozumiem, ze pod tekstem o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej nalezy jakakolwiek analize rozpoczac od niego. Ale nie byl.
    Uszanowanie
    PS. Czy kazdy post, niezaleznie od tego jak wazny czy figlarny temat porusza – naprawde musi byc pretekstem do przypadkowego rozstrzasania sylwetki bl.JPII? Bo jesli musi to trudno. Ale i smutno.

  6. Inkwizytor said

    Wojtyła nie był żadnym papieżem bo jak apostata może być następcą świętego Piotra ???

  7. j said

    Ad.4-Marucha

    Tak sobie mysle Panie Marucha, ze calej prawdy to my tak szybko na tym forum nie zglebimy jesli w ogole zglebimy.
    Mozemy lapac jej strzepy….
    A ze strzepow to Pan wie co mozna ulozyc: mozna ulozyc zarowno kawalek prawdy jak i calkiem pokraczny, falszywy a nawet komiczny kawalek obrazka….
    Tak wiec prawdy dochodzimy w pocie czola ale
    w zastawione misternie pulapki to juz jak jeden maz wpadamy wszyscy. A ja pierwsza. Tu Pana zadziwie 🙂 – przyklad postaci kard. S.Dziwisza. Przekaz tak umiejetnie prowadzony a obraz tak podstawiony (mistrz Michalkiewicz nazywa to podstawiona rzeczywistoscia), ze nie bylo wyjscia, po prostu nie bylo wyjscia zeby go inaczej postrzegac. No i nie postrzegalam jako”wyksztalcona i z wielkiego miasta”. Nierozgarniety ksiezulo, kapciowy i do tego agent. Jakaz glupia bylam lykajac te prawdziwa prawde 🙂
    Ale o tym moze kiedys indziej. A na razie prosze sie nie martwic – mam swiadomosc jak bardzo sie narazilam wszystkim slusznym gosciom Gajowki.
    Pozdrawiam

  8. Marucha said

    Re 7:
    Aby mi się narazić, trzeba się lepiej postarać, niż Pani J 🙂

  9. EC said

    Jeśli trzecia tajemnica zaczeła się wypełniać, to nikt tego nie zmieni, co najwyżej modlitwą błagalną różańcową można ja złagodzić. Co mógł zmienić Jan Paweł II przy takiej apostazji. Proponuję poczytać apokalipsę św Jana. Bardzo możliwe iż po ostatnich dwóch świadkach z apokalipsy, Jan Paweł II i Benedykt XVI, zasiądzie na tronie Piotrowym na ostatnie 3,5 roku Antychryst Papież, spłodzony gwałtem na satanistycznej czarnej mszy, przed początkiem wypełniana się III tajemnicy. Coś na wzór „Dziecko Rosmery”. I wtedy aby mógł się dopełnić szczyt ochydy spustoszenia, zakaże konsekracji Ciała i Krwi Pana Jezusa Chrystusa. A co potym nastąpi to jest napisane w apokalipsie, PARUZJA.

  10. ojojoj said

    Pewna rzecz nie pasuje mi (z logicznego punktu widzenia) w zwiazku z objawieniami matki Jezusa a nawet samego Jezusa – ogolnie. Mianowicie: jezeli te wszystkie objawienia mialyby cos zmienic, miec jakikolwiek wplyw na CALY swiat, to dlaczego wystepuja tylko wsrod biednych pastuszkow, zakonnic lub zakonnikow, ksiezy, czasem papiezy kk, ale jakos nigdy nie wystepuja wsrod tych, ktorych decyzje maja wplyw na wieksze spoleczenstwo?
    Dlaczego np. Jezus nie ukaze sie niektorym poslom parlamentu UE, albo chocby Polski? Ci ludzie tworza prawo w danym spoleczenstwie, a wiec maja wiekszy wplyw na spoleczenstwo niz jacys pastuszkowie.
    To nie jest atak z mojej strony na nikogo. Chodzi tylko o logiczne wytlumaczenie prostego faktu – dlaczego Bog objawia sie tym co nie maja zadnego wplywu nawet na spoleczenstwo wsi w ktorej mieszkaja, a nie objawia sie np. takim gosciom jak Stalin albo Obama ?
    Prosze mi nie pisac „ze to tajemnica panska”, bo w takim razie po co wogole o co pytac. A czlowiek ktory nie pyta, niestety ale zazwyczaj bladzi – w tym wypadku: wierzy slepo. Dlatego nie biore i nie bede bral dyskusje takich ludzi na powaznie.
    Kiedys probowalem sobie odpowiedziec na to pytanie i najbardziej (choc nie do konca) przekonujaca analiza bylo dla mnie to ze: czlowiek uduchowniony (np. w wierze kk w tym przypadku) albo z czystym sumieniem (jak ww pastuszkowie) ma lepsza zdolnosc rozpoznania co boskie a co diabelskie i przez to Bog objawia sie wlasnie takim ludziom. Krotko mowiac, taki np. Stalin po objawach boskich, poprostu wrocilby do codziennej rutyny tlumaczac sobie np. te zdarzenia tym, ze to sprawa spisku ze ktos mu dosypuje trucizny na szczury do wodki, albo poprostu zacznie wierzyc w jakies swoje moce czy ujawnione tajemnice przed nim przez jakies byty, lub …dopiszcie sobie sami.
    Ale tutaj widze maly problem. Jezeli w bibli pisze ze Bog jest wszechmogacy, nieomylny, itd., to chyba potrafilby objawic sie takiemu Stalinowi w taki sposob, ze taki gosc zamiast byc bandyta, staje sie swietym, a znim caly rosyjski narod. To nie musi byc objawienie skierowane do Stalina, takie objawienie mogloby sie wydarzyc nawet w czasie obrad Dumy, parlamentu radzieckiego – Bog powinien wiedziec jaka droga bylaby najbardziej efektowna.
    Chcialbym uslyszec wasze pomysly na ten temat (oczywiscie analize oparta na logice, nie „tajemnicach” jakis tam).

  11. lanc3 said

    Ojojoj.

    Bo to nie chodzi o to by wiedzieć, a o ty by uwierzyć.Bóg mógłby wysyłać np aniołów dla każdego pokolenia żeby każdego pouczyć.Ale wtedy wszyscy by wiedzieli i nie było by elementu wiary.I o to chyba o to chodzi.
    Pozdrawiam.

  12. Marucha said

    Re 10:
    Owszem, objawienia zdarzały się również ludziom wpływowym. A wielu zwykłych ludzi po przeżyciu objawień zaczęło mieć wpływ na bieg historii.

    Pamiętajmy też, że czy człowiek był wpływowy, czy nie, można niekiedy ocenić dopiero po wielu latach, a może i setkach lat.

    Kto miał większy wpływ na cywilizację, prości Apostołowie, czy wykształceni i możni saduceusze i faryzeusze? Syn cieśli z Nazaretu, czy król Herod? Św. Tomasz z Akwinu, czy jakikolwiek król?

  13. Kapsel said

    Znak Jonasza
    Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: „Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie”. 39 Lecz On im odpowiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. 40 Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. 41 Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. 42 Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.
    Nawrót do grzechu
    43 Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. 44 Wtedy mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. 45 Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni. Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem”.

    Bogacz i ubogi Łazarz

    Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” 30 „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. 31 Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą””.

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/12.php

  14. EC said

    Ad.10
    „Ale tutaj widze maly problem. Jezeli w bibli pisze ze Bog jest wszechmogacy, nieomylny, itd., to chyba potrafilby objawic sie takiemu Stalinowi w taki sposob, ze taki gosc zamiast byc bandyta, staje sie swietym”
    Taki przykład jest wśród apostołów, św Paweł. Trzeba również odróżnić gorliwych błądzących jak złoćzyńca nawrócony na krzyżu, od takich którzy wiedzą komu służą, czyli szatanowi.Tacy podpadają pod grzech przeciwko Duchowi Świętemu, a ten grzech jest nie do odpuszczenia.

  15. ojojoj said

    Dzieki, o takie komentarze mi chodzilo. W koncu cos niecos zrozumialem.

  16. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka nie pozwala aby muwic zle o nasz wielki, blogoslawiony, a niedlugo swiety Jan Pawel der Zwei.

    On mial bardzo dobry kontakt z ruszne bogi, a do pan Jahwe to pisal nawet listy i je wkladal do skszynka pocztowa w wielka sciana.

  17. ole said

    „zmiecie wielką część ludzkości, dobrych i złych” widac ze sie juz nie oplaca byc „dobrym niewolnkiem”a na mysli mam apokaliptyczna liczbe ludzi bez stalej pracy , najemnikow. w Europie.Ludzi nie majacych nic do stracenia.ruszajacych na „cesarza”

  18. nwowatch said

    3 Tajemnica czyli Papież we krwi – to jeszcze przed nami.
    A zamach na JP2? No cóż…
    Kto obalił nam komunizm?
    Bolek i Lolek.

  19. j said

    Ad.16-Mordka Rosenzweig

    Kochany Panie Mordka! Racja. Ma Pan swiete prawo, zeby lubic bl.JPII ale co na to naczelny rabin? Czy przypadkiem Pana za to nie przesladuje? Bo wie Pan ten ulubiony przez Pana a wkrotce zapewne swiety papiez to zawierzyl caly swiat i Rosje Przenajswietszej Panience. No i z pasja szerzyl Kult Maryi. A przeciez wasi rabini to tak troche nie za bardzo kochaja Maryje i Jej Boskiego Syna, prawda?
    Cos Pan kreci 🙂

  20. j said

    Ad.2- Dzieciol

    Pana Dzieciola prosze o wybaczenie za moje bardzo niegrzeczne zachowanie.
    Zrozumialam, ze nie jest Pan prowokatorem, lecz raczej ofiara PR-u, ktory Pan sam chce i innym proponuje odrzucic zeby zrozumiec bl. JPII.
    A to wlasnie propaganda ” merdiow” budowala ten kremowkowo-sielankowy obraz JPII,.
    Dlaczego nie pokazywano pieknych zdjec, na ktorych JPII lezy godzina mi krzyzem na posadzce i modli sie? Dlaczego nie pokazywano zdjec jak w Afryce siedzi w biednej chacie chlopskiej i poi wynedzniale dzieci sokiem?
    Dlaczego nie opublikowano zdjec jak kleczy i spowiada sie przed obdartym kaplanem, ktory byl zebrakiem?
    Dlaczego nie rozpowszechniano zdjec jak ratuje umierajace dziecko w Meksyku ?
    Te zdjecia sa. Dlaczego nikt ich nie publikuje?
    Wreszcie ostatnie – dlaczego Watykan przez wiele lat milczal o prawdziwych cudach za zycia JPII ?
    Cudach udokumentowanych medycznie i teologicznie podczas jego wojazy po swiecie?
    Wszystkie te cuda mialy miejce w obecnosci wielu swiadkow. Niektore sa dokladnie obfotografowane.
    I TAJNE do dnia ogloszenia JPII blogoslawionym. Odtajnione kilka dni po uroczystosci.
    Watykan pod surowa kara nie zezwalal mediom, kaplanom, nikomu na wczesniejsze pokazanie prawdy pod pozorem, ze papiez JPII sobie tego nie zyczyl. Mowili wprost , ze to wlasnie JPII nie chcial by jego cuda byly oglaszane. Czy to prawda? Chyba nigdy sie nie dowiemy.
    Czy to nie dziwnejednak? Osobiscie nie dziwie sie kard. Dziwiszowi, bo on byl tylko zastraszonym pionkiem. Ale czy papiez BenedyktXVI tez sie kogos bal?
    Na tyle, ze wolal pokazac swiatu jakis podejrzany przypadek uzdrowionej zakonnicy francuskiej. Moj Boze!
    Zeby ludzie przez nastepne lata mowili, ze z tym cudem przy beatyfikacji JPII cos bylo nie tak.
    A teraz prawda wyplynela. Napewno nie cala ale jej czesc. I kto wprowadzi poprawki do oficjalnych dokumentow? Ile osob bedzie znalo te prawde?
    Czy teraz Pan rozumie, ze my, ciemna bezksztaltna manipulowana tluszcaa mamy wierzyc w taka prawde jaka nam pokaza. W prawde telewizora, radia i gazety, bo do innych zrodel maja dostep tylko nieliczni. I w dodatku sie boja! Czy szukajac prawdzy o JPII szukal Pan na przyklad ludzi ktorych on znal? Czy rozmawial Pan z nimi? Czy dotarl Pan do jakichkolwiek dokumentow w Watykanie nie mowiac juz o tajnych?
    Panie Dzieciol! Badzmy szczerzy wobec siebie samych – nasze szukanie prawdy posilkujace sie na zrodlach preparowanych przez manipulacje meanstreamowych mediow – funta klakow warte.
    Ale gdy to juz wiemy to jest pierwszy niefalszywy krok do poznania PRAWDY.

    Licze w duchu na to, ze ks.P. Natanek kiedys zdradzi wiecej szczegolow na temat „tych pieciu” co to nie dopuscili do ugody miedzy JPII a abp. Marcela Lefebre a takze powie o tym o czym do tej pory nie mial prawa mowic by nie zaklocic obrazu meanstreamowych mediow. Oczywiscie jesli tego momentu dozyje a nie popelni na przyklad samobojstwa tak jak A.Lepper.

    Pozdrawiam i jeszcze raz prosze o wybaczenie

    PS. Tylko bardzo prosze mi nie pisac o Buddzie na Oltarzu ani o pioropuszu na glowie JPII – media powtarzaly to wystarczajaco dlugo by wbic nam do glowy. Cala socjotechnika byla i dalej jest na ich uslugach, wszelkie dzialania podprogowe na psychike tlumu i wszystko co bylo dostepne by uzyskac koncowy efekt – zasiac duzo, jak najwiecej watpliwosci pod przykrywka szokujacej wrecz zyczliwosci i milosci do tego polskiego papieza z Wadowic. Ciemna masa miala kupic. I kupila ale nie do konca.
    A za te figurke i pioropusz nalezalo akurat winic organizatorow pielgrzymki i nikogo wiecej. To organizatorzy powinni pilnowac by do takich incydentow nie doszlo. Nie pilnowali a moze nie chcieli dopilnowac? Tak jak nie chcieli prze piec lat pisnac slowka na temat prawdziwych i udokumentowanych cudow za zycia papieza….
    Z drugiej strony ja patrze na to tak, ze gdyby Bog nie chcial, zeby ta nieszczesna figurka Buddy stanela tam wtedy – to roztrzaskalaby sie ona na tysiac kawalkow jeszcze przed postawieniem na Oltarzu.

  21. — P.Nwowatch — Czy zamach na Papieza to wydarzenie ktore przez 100 lat roztrzasane jako niezwykla tajemnica Sw. Lucji ?

    — 2 — Pyta Pan , a kto obalil komunizm ?

    A wedlug Pana Komunizm zostal obalony ?
    Wedlug mnie przepotwarzyl sie i rozlal po calym Swiecie , i co w nim najbardziej potworne , to jeszcze przed nami . I to byc moze jest trescia Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej . I w tej Trzeciej Tajemnicy — Kto i dlaczego ujawnienia Jej nie dopuszcza .

  22. zyzio said

    do Ojojoj (masz tu interpretacja frahmentu z Pisma Swietego z internetu )

    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. (Mt 11:25-27)

    Otóż taka opozycja, przeciwstawienie w Ewangelii ubogiego duchem i bogacza, duchowego bogacza; otóż ubogi duchem przyjmuje to, co Bóg mówi do niego – Jego miłosierdzie, Jego słowa, Jego łaskę – przyjmuje po to, żeby przekazać to dalej, żeby służyć tym, co otrzymał: darmo otrzymałeś, darmo dawaj. W prostocie – zostało ci to ofiarowane jako łaska, jako dar: chcę służyć tym, co otrzymałem. Jest to dar Boga. Natomiast bogacz ma taką tendencję, żeby zawłaszczyć, a potem się wynosić z powodu tego, co zrozumiał, wypracował jak mu się wydaje. Duchowy bogacz to jest na przykład człowiek, który potrafi się dużo strasznie modlić, dużo czytać Pismo Święte i im więcej rozumie tym bardziej czuje się właścicielem tego, co do niego dotarło i gotów jest to wykorzystywać przeciwko innym, żeby im pokazać jacy są głupi, jacy są nic nie rozumiejący, nieoświeceni, tępi. Taki duchowy bogacz, taki buc będzie stał w kościele i będzie się chełpił jak to on bardzo świadomie uczestniczy we Mszy Świętej: te wszystkie baby takie są tutaj bezmyślne, siedzą, grzeją te ławki nie wiadomo po co, ja to tutaj jestem oświecony, mądry, wiem o co chodzi. To jest przykład duchowego bogacza. Dzisiaj Jezus wysławia Ojca, że zakrył te właśnie rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił je prostaczkom.

  23. zyzio said

    O łasce rozstrzyga wybór Boży: Jakub i Ezaw
    6 Nie znaczy to jednak wcale, że słowo Boże zawiodło. Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, 7 i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, 8 to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo. 9 Albowiem to jest słowo obietnicy: Przyjdę o tym samym czasie, a Sara będzie miała syna. 10 Ale nie tylko ona – bo także i Rebeka, która poczęła [bliźnięta] z jednego [zbliżenia] z ojcem naszym Izaakiem. 11 Bo gdy one jeszcze się nie urodziły ani nic dobrego czy złego nie uczyniły – aby niewzruszone pozostało postanowienie Boże, powzięte na zasadzie wolnego wyboru, 12 zależne nie od uczynków, ale od woli powołującego – powiedziano jej: starszy będzie służyć młodszemu, 13 jak jest napisane: Jakuba umiłowałem, a Ezawa miałem w nienawiści.
    14 Cóż na to powiemy? Czyżby Bóg był niesprawiedliwy? Żadną miarą! 15 Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję. 16 [Wybranie] więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie. 17 Albowiem mówi Pismo do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie moją potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi. 18 A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym.
    19 Powiesz mi na to: Dlaczego więc Bóg czyni jeszcze wyrzuty? Któż bowiem woli Jego może się sprzeciwić? 20 Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: „Dlaczego mnie takim uczyniłeś?” 21 Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy zrobić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek niezaszczytny? 22 Jeżeli więc Bóg, chcąc okazać swój gniew i dać poznać swoją potęgę, znosił z wielką cierpliwością naczynia [zasługujące] na gniew, gotowe na zagładę, 23 i żeby dać poznać bogactwo swojej chwały względem naczyń [objętych] zmiłowaniem, które już wprzód przygotował ku chwale, 24 względem nas, których powołał nie tylko spośród Żydów, ale i spośród pogan…?
    25 Mówi o tym u Ozeasza:
    Nazwę „lud nie mój” – ludem moim,
    i „nie umiłowaną” – umiłowaną.
    26 I stanie się: w miejscu, gdzie im powiedziano:
    „Wy nie jesteście ludem moim”,
    tam nazywać ich będą synami Boga żywego.
    27 O Izraelu zaś głosi Izajasz:
    Choćby liczba synów Izraela była jak piasek morski,
    tylko Reszta będzie zbawiona.
    28 Bo Pan wypełni na ziemi swoje słowo skutecznie i bez zwłoki.
    29 Jak to też Izajasz przepowiedział:
    Gdyby Pan Zastępów nie zostawił nam potomstwa,
    stalibyśmy się jak Sodoma
    i bylibyśmy podobni do Gomory.

    Żydzi odrzucili usprawiedliwienie z wiary
    14 Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? 15 Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę!
    16 Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał? 17 Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.
    18 Pytam więc: czy może nie słyszeli? Ależ tak:
    Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa.
    19 Pytam dalej: czyż Izrael nie zrozumiał? Mojżesz mówi:
    Wzbudzę w was zawiść do tego, który nie jest ludem,
    wzniecę w was gniew do ludu nierozumnego.
    20 Izajasz zaś odważa się powiedzieć:
    Dałem się znaleźć tym, którzy mnie szukali,
    objawiłem się tym, którzy o Mnie nie pytali.
    21 A do Izraela mówi:
    Cały dzień wyciągałem ręce do ludu nieposłusznego i opornego.

    Przyczyny czasowego odrzucenia
    11 Pytam jednak: Czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. 12 Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu, a ich pomniejszenie – wzbogacenie poganom, to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości!
    13 Do was zaś, pogan, mówię: będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim 14 w tej nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia. 15 Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia? 16 Jeżeli bowiem zaczyn jest święty, to i ciasto; jeżeli korzeń jest święty, to i gałęzie.
    17 Jeżeli zaś niektóre gałęzie zostały odcięte, a na ich miejsce zostałeś wszczepiony ty, który byłeś dziczką oliwną, i razem [z innymi gałęziami] z tym samym korzeniem złączony na równi z nimi czerpałeś soki oliwne, 18 to nie wynoś się ponad te gałęzie. A jeżeli się wynosisz, [pamiętaj, że] nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie.
    19 Powiesz może: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony 20 Słusznie. Odcięto je na skutek ich niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! 21 Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. 22 Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty. 23 A i oni, jeżeli nie będą trwać w niewierze, zostaną wszczepieni. Bo Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. 24 Albowiem jeżeli ty zostałeś odcięty od naturalnej dla ciebie dziczki oliwnej i przeciw naturze wszczepiony zostałeś w oliwkę szlachetną, o ileż łatwiej mogą być wszczepieni w swoją własną oliwkę ci, którzy do niej należą z natury.

  24. — Pani J . z 20 — Niekoniecznie musi Pani o piouropuszach i figurkach Buddy . Czy nie wystarczy o przybyciu do Parlamentu Polskiego wtedy jeszcze , wstawiennictwu za prawem powrotu milionow stalinowskich Zydow dO Polski , i ani wspomnienia slowem o dwoch milionach Polakow wywiezionych w Sybir przez zydowskie UB i NKWD w bydlecych wagonach . I do tej pory maja Oni kategoryczny zakaz powrotu do Ojczyzny Niepolski juz w tym momencie parlament zatwierdzil to zyczenie przez aklamacje .
    Nie kwestionujac wladzy tego czlowieka w Watykanie , nie uznaje jego polskosci .
    Pani rowniez jest Polka a ja Aborygenem .

  25. — Jeszcze do Pani J. — O cudach w kosciele katolickim mowi sie w ogole raczej ostroznie . Miliony cudownych wyleczen w Polsce to zasluga tysiecy ludzi Polskiej Sluzby Zdrowia , mimo pernamentnego niszczenie Jej przez wrogow Narodu Polskiego.
    Z Modlitwa do Najswietszej Marii Panny , Matki Pana Jezusa o wstawiennictwo w trudnych Zycia Chwilach , goraco i szczerze , bez watpliwych posrednikow skuteczniej .

  26. z internetu said

    Nie ulega kwestii, że papież Jan Paweł II zasługuje na beatyfikację i kanonizację, mimo zastrzeżeń liberalnych środowisk wobec jego pontyfikatu – uważa znany katolicki myśliciel i socjolog religii Michael Novak.
    /Przed beatyfikacją księża z parasolami przechodzili przed plakatem Jana Pawła II/

    Novak, związany z konserwatywnym American Enterprise Institute w Waszyngtonie, podkreślił, że kanonizacja nie oznacza „roszczenia do doskonałości”, lecz uznanie dla codziennego heroizmu w poświęceniu się Bogu.

    Żaden święty nie jest doskonały

    – Nie znam świętego, który byłby doskonały – na przykład św. Piotr. Wielu z nich kochało jednak Boga aż do śmierci. Kanonizacja nie jest fałszywym roszczeniem do ludzkiej doskonałości, tylko uznaniem codziennego bohaterstwa zwykłych czynów. Ci z nas, którzy widzieli, jak papież ten (Jan Paweł II – przyp. red.) z trudem wstępuje do samolotu do kolejnej podróży w celu „nauczania wszystkich narodów”, poddając się tylko woli Boga, nie zauważali, że obserwują nieugiętego bohatera. Ci w Rzymie, którzy przebywali w otoczeniu tego papieża, a nawet ci, którzy w wielu sprawach mieli inne poglądy, wiedzieli, że znajdują się w obecności człowieka pochłoniętego przez Boga, mistyka, człowieka, który żył w Bogu, kiedy wypełniał swoje ogromne, przytłaczające obowiązki – powiedział Novak.

    Papież a skandale pedofilskie

    Socjolog zwrócił również uwagę, że krytycy pedofilii w Kościele, o pobłażanie dla której oskarża się Jana Pawła II, pomijają to, jaką rolę odegrało w szerzeniu się tej plagi rozluźnienie obyczajów i relatywizm moralny – czemu polski papież się przeciwstawiał.

    – Ci, którzy obwiniają papieża Jana Pawła II za moralne rozprzężenie w seminariach duchownych, nie zauważają relatywizmu, który zaczął się w latach 60., i wstrząsu, jaki spowodowali w Kościele permisywni liberałowie. Tymczasem ten niezłomny papież nalegał dniami i nocami, że pewne zasady moralne są absolutne i nigdy nie można ich naruszać – podkreślił Novak.

  27. Rysio said

    „……..Novak, związany z konserwatywnym American Enterprise Institute……..”

    AEI to najbardziej faszystowska organizacja w USA.
    Członkami AEI są neokonserwatyści i nasz Radek Sikorski – wszyscy parchy.

    Neokeonserwatyzm zaczął się od żyda faszysty Leo Straussa – który w latach 30 XX wieku zwiał z Niemiec do USA – ostrzeżony przez swoich niemieckich kolegów faszystów.

  28. Rysio said

    re 6. Jaki tam apostata Inkwizytor?

    O proszę jak pięknie modli się bezpośrednio do Pana Boga (pomijając Jezusa Chrystusa).

  29. mgrabas said

    do 27.

    czy odwrócenie się plecami do figury jest odwróceniem się plecami do osoby, którą figura zastąpiła? 😉

  30. Marucha said

    Re 29:
    Inne pytanie z tej samej serii:
    Skoro Bóg jest wszechmocny, to czy może stworzyć tak ciężki kamień, żeby sam go nie mógł podnieść?

  31. Inkwizytor said

    Rysiu szanowny

    Ekumenizm, to grzech przeciwko I przykazaniu Dekalogu, zatem kremówkowy Lolo to nawet nie heretyk a jawny apostata

  32. Marucha said

    Re 26:
    Otóż jest właśnie odwrotnie!!!
    To nie liberalne, ale tradycyjne środowiska krytykowały, podawały w wątpliwość i protestowały przeciwko wyniesieniu Jana Pawła II na ołtarze. Natomiast środowiska liberalne Go wychwalały, i to tym bardziej, im bardziej Jego nauka się oddalała od Magisterium i im bardziej dostosowywała się do współczesnych ideologii.
    Nigdy nie słyszałem, aby Bractwo Św. Piusa X albo sedewakantyści byli liberałami!

    Czym innym jest obrona Jana Pawła II przed niesprawiedliwymi atakami i pomówieniami – a zupełnie czym innym zamykanie oczu na wprost niezliczone przykłady błędów przez Niego popełnianych, w opisy których gajówka wręcz obfituje.

    Można bronić Jana Pawła II założeniem, iż działał w dobrej wierze, jak czyni to gajowy. Natomiast zamykanie oczu na fakty to oszukiwanie samego siebie.

    Jan Paweł II nie zrobił nic, albo niemal nic, aby zatrzymać zsuwanie się Kościoła po równi pochyłej i opanowanie go przez modernistów (i Żydów). Był chwalcą katastrofalnego II Soboru Watykańskiego i jego „dobrych owoców”, zwolennikiem globalizacji, ekumenizmu (a właściwie synkretyzmu), nieproszonym twórcą „uzupełnienia” modlitwy różańcowej itd. itp. Nie ma sensu dalej tego ciągnąć.

  33. mgrabas said

    jeszcze raz do 27. (i do 30.)

    http://communio.stblogs.org/Benedict%20XVI%20opens%20Vatican%20Library%20after%20renovation.jpg 😉

    źródło: http://communio.stblogs.org/2010/12/pope-benedict-re-opens-apostol.html

  34. j said

    Ad.32-Marucha

    Panie Marucha! Zrozumialam sugestie, ze nie ma sensu dalej ciagnac tematu…
    Ale jeszcze troszke pociagne, i nie dlatego, zeby testowac panska cierpliwosc ale dlatego, ze sam Pan wywolal wilka z lasu 😉
    Wobec tego czy moge poprosic o wyjasnienie czym tak bardzo szkodzi katolicyzmowi „nieproszona ” Tajemnica Swiatla w Modlitwie Rozancowej?
    Pytam, bo nie wiem.
    Z gory dziekuje za odpowiedz

    Dla zainteresowanych:
    ___________________________

    Rosarium Virginis Mariae – list apostolski papieża Jana Pawła II z 16 października 2002, dotyczący jednej z form pobożności w Kościele katolickim, jaką jest modlitwa różańcowa.

    Papież zaadresował list o różańcu do biskupów, kapłanów, diakonów, zakonników, zakonnic i wszystkich wiernych. W trzech rozdziałach poprzedzonych wstępem Jan Paweł II przypomniał nauczanie Kościoła katolickiego odnośnie do modlitwy różańcowej.

    We wstępie papież podkreślił, iż różaniec, do którego odmawiania przez wieki zachęcał urząd nauczycielski Kościoła, chociaż ma charakter maryjny, jest jednak modlitwą na wskroś chrystocentryczną. Jest jakby streszczeniem przesłania ewangelicznego. W bardzo osobistym wyznaniu Jan Paweł II podkreślił, iż różaniec towarzyszył mu od lat dzieciństwa i również będąc papieżem, nie przestaje się na nim modlić. W punkcie trzecim dokument ogłaszał okres od października 2002 do października 2003 Rokiem Różańca. W kolejnych punktach autor odniósł się do zastrzeżeń wysuwanych względem tej formy modlitwy (forma źle przyjmowana przez ludzi młodych, charakter maryjny, ekumenizm), podkreślił jej ważne miejsce w życiu kontemplacyjnym, zwrócił uwagę na potrzebę modlitwy o pokój i za rodzinę, wspominając również ważne postacie w historii Kościoła, które odegrały znaczącą rolę w propagowaniu modlitwy różańcowej i rozwoju doktryny katolickiej (m.in. Leon XIII, nazywany „Papieżem różańca”, Ludwik Maria Grignion de Montfort, Bartłomiej Longo, Pio z Pietrelciny)[1].

    Pierwszy rozdział, zatytułowany Kontemplować Chrystusa z Maryją, zawiera wzbogaconą licznymi cytatami biblijnymi katolicką wykładnię teologiczną roli, jaką Matka Boża odgrywa w formacji do modlitwy i kontemplacji, zarówno jako wzór jak i jako przewodniczka. Różaniec według papieża wymaga odmawiania w rytmie spokojnej modlitwy i powolnej refleksji, jest wspominaniem Chrystusa z Maryją, by uczyć się Chrystusa od Maryi i by upodobnić się do niego z Maryją. Proszenie Chrystusa z Maryją ma zaowocować odwagą w głoszeniu Ewangelii z Maryją (punkty 12–17)[1].

    Rozdział drugi, noszący tytuł Tajemnice Chrystusa Tajemnice Matki, wprowadził do praktyki modlitewnej novum dotyczące jej treści. Papież, odwołując się do akceptowanej w tradycji opinii, iż różaniec jest „streszczeniem Ewangelii”, zaproponował, by oprócz dotychczas odmawianych tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych, wprowadzić zwyczaj rozważania tajemnic światła, by misterium życia Chrystusa było jeszcze lepiej kontemplowane. Owo, jak sam je nazywa, „stosowne uzupełnienie” wprowadzało praktykę rozważania pięciu nowych tajemnic cząstkowych – mysteria lucis czyli tajemnic światła: Chrztu Chrystusa w Jordanie, Godów w Kanie, Głoszenia Słowa Bożego i wzywania do nawrócenia, Przemienienia na Górze Tabor oraz Ustanowienia Eucharystii[2]. Mówiąc o swoistej „drodze Maryi”, papież zachęcił do głębszego poznawania „tajemnicy Boga – to jest Chrystusa” (punkty 18–25).

    W trzecim rozdziale, zatytułowanym Dla mnie żyć to Chrystus, Jan Paweł II zawarł swe rozważanie dotyczące różańca jako metody modlitewnej medytacji. Odwołując się do perykopy ewangelicznej o spotkaniu św. Piotra ze Zmartwychwstałym nad brzegiem Jeziora Genezaret[3], papież podkreślił, iż, „by zrozumieć różaniec, trzeba wejść w dynamikę psychologiczną właściwą miłości”. Powtarzanie słów miłości ma doprowadzić do wyrobienia postawy miłości sercem i życiem. W kolejnych punktach tego rozdziału znalazły się uwagi dotyczące: sposobów ulepszenia modlitwy różańcowej, zapowiedzi poszczególnych tajemnic, chwil milczenia, modlitwie Ojcze nasz, dziesiątkom Zdrowaś Maryjo, doksologii trynitarnej, końcowym aktom strzelistym, używanym przez wiernych sznurom modlitewnym, tzw. koronkom oraz porom odmawiania różańca (punkty 26–38)[1].

    W zakończeniu papież zachęcił do modlitwy o pokój i do modlitwy w rodzinie i za rodziny. Jan Paweł II powierzył Kościół opiece Matki Bożej, nazywając ją Królową Różańca (punkty 39–43).
    Przypisy

    ↑ 1,0 1,1 1,2 Jan Paweł II: Rosarium Virginis Mariae. Watykan: Libreria Editrice Vaticana, 2002.
    ↑ Mirosław Laszczak: Historia Różańca. Kraków: WAM, 2006, s. 254. ISBN 83-7318-603-4.
    ↑ Por. J 21, 15–17.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rosarium_Virginis_Mariae

  35. Marucha said

    Re 34:
    No to dobrze, że wchodzimy na temat różańca… który został zmodyfikowany i ulepszony przez Jana Pawła II.

    Zacytuję parę fragmentów z pisma „Zawsze wierni”

    (…)
    Spadkobiercy Bugniniego po czterdziestu latach dobrali się w końcu do różańca. Wraz z opublikowaniem encykliki «Rosarium Virginis Mariae» tradycyjna forma różańca, kanonizowana przez św. Piusa V w bulli «Consueverunt», została obalona.

    Nie usatysfakcjonowany swą rolą w nieszczęsnej „odnowie liturgicznej” Pawła VI, Annibale Bugnini przedłożył swego czasu również projekt „odnowy” nabożeństw maryjnych. We wrześniu 1972 roku sporządził szkic dokumentu na ten temat i przedłożył go Kongregacji Kultu Bożego. Zaproponował w nim zmianę układu różańca w taki sposób, by Ojcze nasz odmawiane było tylko raz – na początku, a Zdrowaś Maryjo zostało przeredagowane tak, by zawierało jedynie „biblijną część tej modlitwy”. „Święta Maryjo, Matko Boża…” byłoby odmawiane „jedynie pod koniec każdej dziesiątki Zdrowaś Maryjo”. Powstałaby również nowa, „publiczna” wersja różańca, obejmująca czytania, pieśni, homilie i „szereg Zdrowaś Maryjo”, ale „ograniczonych do jednej dziesiątki”. [Chyba wiemy, kim był Bugnini?]
    (…)
    RMV [Rosarium Virginis Maria] wprowadza do różańca bezprecedensową innowację, dołączając nieoczekiwanie czwarty cykl „tajemnic światła”, obejmujący wydarzenia z publicznego życia Chrystusa: „1° chrzest Chrystusa w Jordanie, 2° Jego objawienie na weselu w Kanie, 3° głoszenie Królestwa Bożego i wezwania do nawrócenia, 4° przemienienie, 5° ustanowienie Eucharystii, jako sakramentalnego wyrazu Misterium Paschalnego”. Zmiana ta, w połączeniu z propozycjami sześciu innych modyfikacji różańca (które neokatolicka prasa pominęła), grozi poddaniem owej podstawowej modlitwy katolickiej temu samemu procesowi nieustannego eksperymentowania, który zniszczył ryt rzymski. Trudno przewidzieć, jak daleko ten proces zajdzie, skoro już raz został rozpętany, ale jeśli stan nowej Mszy może być jakimś wskaźnikiem, mamy uzasadniony powód do obaw, jak będzie wyglądał nowy różaniec za kilka lat.
    (…)
    Kto wie, jakie inne „braki” w tradycji kościelnej zostaną „naprawione” w burzliwych dniach, które jeszcze są przed nami? Czyż nie jesteśmy wszyscy świadkami cudownego „rozkwitu” liturgii rzymskiej po skorygowaniu przez Pawła VI wszystkich „braków” tradycyjnej Mszy?
    (…)
    Po pierwsze, przeczytałem wspaniałą serię encyklik Leona XIII o różańcu. Te królewskie akty Magisterium przypomniały mi z wielką mocą, że odwieczne nauczanie katolickie o Maryi i Jej różańcu niemal zanikło od czasu Vaticanum II. Żadnego aspektu tego nauczania nie można znaleźć w RVM – to dość dziwne, biorąc pod uwagę, że encyklika ta wzywa do powrotu do tradycji nabożeństwa różańcowego.

    Po drugie, otrzymałem telefon od prałata, któremu mam zaszczyt ufać jako duchowemu doradcy w wielu kwestiach. Jest to wybitny mariolog, który z wszelkich względów zasłużył na to, by być biskupem, a nawet kardynałem, ale zamiast tego pracuje w małej lokalnej parafii, gdzie odprawia co tydzień indultową Mszę trydencką, na którą uzyskał zgodę, wbrew wszelkim szansom, dzięki nieustannej modlitwie o wstawiennictwo Matki Bożej. Prałat ten przeczytał uważnie RVM i poczynił szczegółowe uwagi. Powiedział mi, że był oburzony nie tylko niesłychanymi innowacjami wprowadzonymi przez RVM, ale też zaciemnianiem i systematycznym pomijaniem w tej encyklice tradycyjnego nauczania Kościoła. Nalegał, bym napisał tę broszurę i dołączył do mych rozważań jego własne uwagi.

    Po trzecie, za radą tego prałata, przeczytałem encyklikę Marialis cultus (1974) Pawła VI. To niewiarygodne, ale ostatnia innowacja Jana Pawła II odchodzi nawet od nauczania Pawła VI, twierdzącego, że tradycyjna, trzyczęściowa forma różańca, kanonizowana przez św. Piusa V – trzy cykle tajemnic zawierające 50 Zdrowaś Maryjo, odpowiadających 150 psalmom – została słusznie zalecona przez Magisterium jako najlepszy wyraz chrystologicznego aspektu tego nabożeństwa.
    (…)
    RVM jest oczywiście listem apostolskim Jana Pawła II. Tak przynajmniej mówi jej tytuł. Po trzykrotnym przeczytaniu tego dokumentu doszedłem jednak do silnego przekonania, że w dużej mierze RVM została napisana przez wrogów tradycyjnego różańca, podzielających liturgiczną mentalność abp. Bugniniego, a z pewnością służy ich celom. Zobaczymy to wyraźnie, przyglądając się licznym bugniniowskim „poprawkom” różańca, które gdyby zostały wprowadzone w życie, z całą pewnością doprowadziłyby do katastrofy. Mimo iż nie widzę powodu, by wątpić, że papież poparł pomysł dodania pięciu nowych tajemnic, oschła i oklepana frazeologia w innych kluczowych częściach dokumentu – tak niepodobna do papieskiego, zwykle dość zawiłego stylu – jasno wskazuje, przynajmniej dla mnie, na pracę jednego lub większej liczby watykańskich biurokratów, którzy nie potrafili oprzeć się pokusie pospiesznego „odnowienia” najważniejszej pozostałości tradycyjnej katolickiej pobożności, nadal praktykowanej w Kościele powszechnym.

    Opinie tradycjonalistów, wyrażane przez publikacje takie jak „The Remnant”, nigdy nie koncentrowały się na osobie papieża, ograniczając się do uzasadnionej krytyki obiektywnej zawartości jego działalności i dokumentów, które każda rozumna osoba uznaje za w najwyższym stopniu kontrowersyjne i bezprecedensowe w historii Kościoła. Zwłaszcza w tym przypadku szczególnie istotne jest zaakcentowanie rozróżnienia pomiędzy osobą a jej działalnością.

    Więcej na http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/953

    Encykliki i homilie Jana Pawła II zawierają wiele rzeczy słusznych i pięknych. I cóż z tego, skoro pozostały – przepraszam za wyrażenie – pustosłowiem? Jak można doprowadzić Kościół do rozprzężenia, a potem oczekiwać, że biskupi posłusznie dostosują się do Jego apeli…

  36. Inkwizytor said

    Kremówkowy Lolek musiał jak każdy modernista wszystko „ulepszyć” wzorem swoich poprzedników, okupantów Stolicy Piotrowej. Mason i agent żydobolszewi Montini zniszczył katolickie Sakramenty a Loluś wziął się za poprawianie Różańca i rytu egzorcyzmów.

  37. Marucha said

    Re 36:
    Oczywiście, że tak.
    To, że jakiś ryt czy obrządek zostały kanonizowane, czyli że nie wolno ich zmieniać, nie ma dla modernistów (i wiernych lemingów) najmniejszego znaczenia.

  38. Inkwizytor said

    I dlatego Panie Marucha Loluś nie mógł być prawowitym papieżem, ponieważ prawowity papież nie narażałby dusz na utrate zbawienia, wprowadzając heretycką nauke i dyscyplinę.

  39. Jozef said

    ,,Ojojoj powiedział/a

    2012-04-20 (piątek) @ 14:21:25
    Pewna rzecz nie pasuje mi (z logicznego punktu widzenia) w zwiazku z objawieniami matki Jezusa a nawet samego Jezusa – ogolnie. Mianowicie: jezeli te wszystkie objawienia mialyby cos zmienic, miec jakikolwiek wplyw na CALY swiat, to dlaczego wystepuja tylko wsrod biednych pastuszkow, zakonnic lub zakonnikow, ksiezy, czasem papiezy kk, ale jakos nigdy nie wystepuja wsrod tych, ktorych decyzje maja wplyw na wieksze spoleczenstwo?”

    Dlatego, że wola Boga jest, by uczyć pokory wielkich tego świata i skrywać przed nimi Prawdę.

    ,,Błogosławiony bądź Panie nieba i ziemi że zakryłeś te rzeczy przed wielkimi i roztropnymi, a ujawniłeś je prostaczkom”

  40. j said

    Ad.35-Marucha

    „….Nie usatysfakcjonowany swą rolą w nieszczęsnej „odnowie liturgicznej” Pawła VI, Annibale Bugnini przedłożył swego czasu również projekt „odnowy” nabożeństw maryjnych. We wrześniu 1972 roku sporządził szkic dokumentu na ten temat i przedłożył go Kongregacji Kultu Bożego. Zaproponował w nim zmianę układu różańca w taki sposób, by Ojcze nasz odmawiane było tylko raz – na początku, a Zdrowaś Maryjo zostało przeredagowane tak, by zawierało jedynie „biblijną część tej modlitwy”. „Święta Maryjo, Matko Boża…” byłoby odmawiane „jedynie pod koniec każdej dziesiątki Zdrowaś Maryjo”. Powstałaby również nowa, „publiczna” wersja różańca, obejmująca czytania, pieśni, homilie i „szereg Zdrowaś Maryjo”, ale „ograniczonych do jednej dziesiątki”. [Chyba wiemy, kim był Bugnini?]…”

    Panie Marucha! Nie mialam czasu analizowac wszystkiego ale juz ten pierwszy zacytowany przeze Pana kawalek – mocno mnie zbulwersowa. lCo chcial Bugnini to jedno a Rozaniec jaki nam zostawil bl.JPII to drugie. Ja i moja rodzina codziennie odmawiamy Rozaniec jaki znajdzie Pan pod linkiem:

    http://www.padrepio.catholicwebservices.com/POLSKA/The_Rosary_Polska.htm

    I jak Pan natychmiast zauwazy modlitwe „Ojcze Nasz” powtarza sie w nim wielokrotnie a nie tak jak zyczyl sobie kiedys Bugnini.
    Rowniez modlitwe „Święta Maryjo, Matko Boża…” odmawia sie za kazdym razem po modlitwie ” Zdrowaś Maryjo” czego Bugnini sobie wyraznie nie zyczyl.
    Pozdrawiam

  41. Marucha said

    Re 40:
    Czy wprowadzono do Różańca wszystkie szczegółowe „ulepszenia” projektowane przez Bugniniego, to sprawa raczej drugorzędna.
    Istotne jest, że bez najmniejszej potrzeby zreformowano tradycyjną, kanonizowaną modlitwę. I Bugnini maczał w tym palce, choć może nie wszystko osiągnął.
    Podobnie zresztą bez najmniejszej potrzeby zreformowano Mszę Świętą na obraz i podobieństwo protestanckich „nabożeństw”.

  42. mgrabas said

    dziwię się jak bardzo katolicy nienawidzą Wojtyły i to tylko z powodu różnicy poglądów! tradycjonaliści, którzy bardziej przywiązali się do swoich własnych tradycji niż do nauk Jezusa Chrystusa…
    dlatego nie dziwię się, że KRK coraz bardziej steruje poprzez judaizm ku jednej światowej jedynie słusznej religii poprawności politycznej
    czym jest chrześcijaństwo? przynależnością czy raczej postawą życiową – wobec Boga i drugiego człowieka?
    Wojtyle już jest wszystko jedno, co ludzie mówią, ale Bóg wszystko widzi, każde słowo wypowiedziane o drugim człowieku!

  43. Marucha said

    Re 42:
    Głupoty Pan gadasz. Od kiedy mówienie prawdy, to nienawiść?
    I albo się jest katolikiem i uznaje Magisterium w całości – albo fora ze dwora do innego „Kościoła”.

  44. mgrabas said

    czy to jest prawda, okaże się na sądzie bożym
    i również okaże się czy to, o czym mówię to głupoty

  45. Jan said

    Jan powiedział/a
    Nie rozumiem jak i dlaczego wymądrzają się tutaj ludzie nie mający pojęcia o prawdziwej wierze i nauce Kościoła Katolickiego. Jak np 42. Wiara nie jest przeżywaniem ale dostosowaniem się do nauki Pana Jezusa, głoszonej w Kościele do II SW. Albo poznajemy prawdę albo interpretujemy wg własnego, często chwilowego widzimisię. Podstawowym obowiązkiem jest obrona Skarbu Wiary.
    Pójdzcie precz słudzy leniwi i gnuśni – obyśmy tego nie usłyszeli.
    Nauka posoborowa tak popsuła w głowach, że mało już rozumie czym jest Kościół Święty i jaką ma misję. Warto poczytać chociażby Mistici Corporis Sł. Bożego Piusa XII.

  46. Niedaleko said

    Dużo się mówi o Szatanie w Watykanie. Mam swój pogląd na ta sprawę i oto ona. Szatan to celibat. Jest to Nie naturalny stan bycia który powoduje ze cześć księdzow zachowuje się jak Szatan.

    http://atheism.about.com/od/bookreviews/fr/OurFathers.htm

    Ta książka oparta na dokumentach kościoła które MUSIAŁY być dostarczone adwokatom ofiar świetnie pokazuje jak działa kościół i Watykan JPII. Smutna smutna sprawa.

    Jak to świetnie powiedział jeden ksiądz „Jezus nie potrzebował szat by leczyć. A leczył WSZYSTKICH.” Ta książka pokazuje coś innego co jest sprzeczne z tym humanitarnym podejściem, co jest smutne.

  47. Marucha said

    Re 46:
    Panie Niedaleko, sp…ływaj Pan z takimi poglądami gdzie indziej. Komu się celibat nie podoba, niech nie idzie na księdza.
    Jasne?

  48. TVGloria said

    Ksiądz Natanek o Koronce

    http://gloria.tv/?media=281310

  49. Niedaleko said

    Ad. 47 – Pan reaguje wydaje się zmęczony lub przekonany ze Pan wie jaka powinna być „odpowiednia pozycja” na dany temat. Obserwując dyskusje na temat religii widzę ze jest to pole minowe gdzie meteoryczna dyskusja często jest bezsensowna i kończy się na „sp…ływaj Pan”. Nie będę złośliwy i drążył ten temat więcej bo lubię Pana stronę internetowa. Ale będąc ochrzczony i mając za sobą staż ministranta czyje ze nie mogę zostawić na Pana słowo „Jasne?”. Bo tak nie jest. Jest Ciemno.

    „Komu się celibat nie podoba, niech nie idzie na księdza.”
    Nie z tej strony rozwiązanie problemu Panie Gajowy. Jeżeli jest ksiądz żyjący z kobieta, mężczyzną lub molestuje dzieci to NIECH Watykan i „władza” lokalna kościoła usuwają tych ludzi a nie jak pionki przesuwa ich w inne kąty. Czy zapomnieliśmy o Kazimierzu Dolnym?

    To co Pan proponuje to pasuje do Idealnego Świata, a w takim nie mieszkamy jak Watykan nam pokazuje.

  50. Marucha said

    RE 49:
    Tak jest. Dyskusje na temat „reform” w Kościele są bezsensowne i szkodliwe. Z Magisterium się nie dyskutuje, Magisterium się słucha.
    Natomiast zgadzam się, że Watykan powinien reagować na opisane przez Pana przypadki, których zresztą nie jest aż tak wiele, jak to sugerują wrogowie Kościoła.
    Proszę też pamiętać, że za swe grzechy każdy – włącznie z kapłanami a nawet papieżami – będzie odpowiadać osobiście. Nie ma jakiejś odpowiedzialności zbiorowej Kościoła.

  51. mgrabas said

    „(…)

    OTO PEŁNA TREŚĆ TRZECIEJ TAJEMNICY:
    „J.M.J. Trzecia część tajemnicy objawionej 13 lipca 1917 r. w Cova da Iria – Fatima.
    Piszę, posłuszna Ci Boże, który nakazałeś mi to za pośrednictwem Jego Ekscelencji księdza biskupa Leiry i Twojej Najświętszej Matki, która jest także moją matką.
    Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy z lewej strony Matki Bożej, nieco wyżej, Anioła z ognistym mieczem w lewej ręce; miecz błyszczał i wypuszczał płomienie, które – zdawało się – mogły podpalić świat; ale gasły w zetknięciu z blaskiem, jaki wychodził z prawej ręki Madonny w jego kierunku; Anioł, wskazując na ziemię prawą ręką, powiedział mocnym głosem: ?Kara! Karał Kara!? [te trzy słowa są podkreślone w tekście rękopisu – przyp. aut.]. A my zobaczyliśmy w potężnym świetle, które jest Bogiem, podobnie jak widzi się w lustrze osoby, które przed nim przechodzą, biskupa ubranego na biało, mieliśmy przeczucie, że jest to Ojciec Święty.
    Różni inni biskupi, księża, zakonnicy i zakonnice wchodzili na stromą górę, na szczycie, której był wielki krzyż z pni drzew, jakby z dębu korkowego pokrytego korą; zmierzając tam, Ojciec Święty, przygnębiony cierpieniami i bólem, przeszedł chwiejnym krokiem wielkie miasto na wpół zburzone, na wpół walące się, modlił się za dusze martwych, których napotykał na swej drodze; dotarłszy na szczyt góry, padł na kolana u stóp wielkiego krzyża i został zabity przez grupę żołnierzy, którzy wystrzelili do niego wielokrotnie z broni palnej i strzałami, w ten sam sposób umarli jeden po drugim biskupi, księża, zakonnicy i zakonnice, osoby świeckie, kobiety i mężczyźni z różnych klas i grup społecznych.
    Pod dwoma ramionami krzyża byli dwaj Aniołowie, każdy z kryształowym naczyniem w ręku, do którego zbierali krew męczenników i polewali nią dusze, zbliżające się do Boga. Wtorek 3.1.1944”.

    DALSZA TREŚĆ TRZECIEJ TAJEMNICY:
    „Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawiczne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror.
    Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzucą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświadczalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się później zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak że Rosja będzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potężne desanty będą lądować w głębi kraju.
    Amerykanie nie zechcą się mieszać bezpośrednio do wojny, ale widząc, co robią Chińczycy, będą życzyć Rosji zwycięstwa. Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika atlantyckiego. Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki skupi swoją uwagę na Azji i tam będą lądowały wojska USA i Anglii (Irak, Turcja, Iran i Bałkany) w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy, będzie krokiem samobójczym. Będą liczyć na zajęcie Polski. W swej nienawiści nie zorientują się, że sympatia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.
    Wojska chińskie będą niszczyły i równały z ziemią wszystkie miasta i wsie zamieszkane przez ludność białą, a oszczędzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powstaną przeciw Rosji i przyłączą się do nich. W języku chińskim będzie to się nazywało krucjatą przeciwko hegemonii rasy białej. Będą głosić jej koniec, a siebie mianują ręką sprawiedliwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę. Polska, Czechy i Słowacja, wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada, stworzą wspólną obronę przeciwko Niemcom.
    Również walczyć ze sobą będą sami Niemcy, a Rosja wywrze na tym kraju całą swoją wściekłość za cios zadany z tyłu, za porażki na Wschodzie, za widmo klęski. Dopiero, kiedy Rosjanie dojdą do Atlantyku, ruszą przeciwko nim inne narody bezpośrednio zagrożone. Rosjanie będą zmuszeni wycofać się z walki na Ukrainę, zostawiając po sobie spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność na krzywdy, bogacenie się kosztem innych, wywoła odwet. Przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii. Rosja, która sama też w przeszłości zdradzała, łamała podstępnie traktaty i umowy, tego samego zazna na sobie.
    Zaznają też klęski Ukraina i Litwa, a w mniejszym stopniu Łotwa i Estonia. Natomiast Białoruś, Polska i Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miłosierdzie Boże, pozostanie Polska. Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. Ponadto przy tylu frontach trudno precyzyjnie podać ich kolejność.
    Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapowiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu objawieniach. Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedliwość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw. Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie.
    Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc będą ratunkiem danym przez Miłosierdzie Boże”.

    ZABURZENIA W PRZYRODZIE.
    ?Kataklizmy wywołają taką panikę i tyle nieszczęść, że dalsze prowadzenie działań wojennych będzie niemożliwe. Nie wystąpią jednak od razu i z jednakowym natężeniem. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, stopniowo nasilające się aż do bardzo potężnych i gwałtownych wstrząsów. Wstrząsy te będą przybierać na sile i zaczną wybuchać wulkany. Odżyją nawet te, które uważane są od dawna za wygasłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Okolice Wezuwiusza oraz przyległe wyspy zostaną ewakuowane. Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze popiołów, huragany, ulewy i powodzie. Zmieni się konfiguracja brzegów Półwyspu Apenińskiego. Na Morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegowa. Ruchy dna Oceanu Atlantyckiego spowodują wyłonienie się nowego lądu. Trzęsienia ziemi i lądów pod wodą spowodują największe zniszczenie brzegów Europy oraz obu Ameryk (mniej w Ameryce Południowej) i Afryki. Najbardziej jednak ucierpi Europa, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim. Te ostatnie zdarzenia wystąpią w ciągu kilku godzin. Potem ziemia uspokoi się. Uszkodzone zostaną prawie wszystkie miasta przybrzeżne i duży pas lądu. Zniszczeniu ulegnie Holandia oraz w mniejszym stopniu Belgia. Niemcy zostaną zalane morzem, które wtargnie w dolinę Renu.
    W Ameryce trzęsienia ziemi będą trwać jeszcze bardzo długo, po tym jak w Europie nastąpi już spokój. Od strony Pacyfiku zniszczeniu ulegnie Kalifornia aż do gór, a fale oceanu zaleją wiele miast, m.in. Los Angeles. Zniszczenie miast będzie uzależnione od tego, czy ludzie się poprawią. Ale są takie miasta, które ściągnęły na siebie tyle win, które muszą pomścić własne postępowanie i zostaną zniszczone. Do nich należy Nowy Jork, Waszyngton, a także miasta najbardziej tolerujące bezprawie.
    Państwa Europy będą bardzo zniszczone. Niemcy, Dania, Holandia zostaną zalane wodą jak wszystkie ziemie przybrzeżne. Mniej ucierpi Norwegia. W Szwajcarii nastąpią ruchy górotwórcze, a w konsekwencji wylewy rzek i zerwanie tam. Nastąpią powodzie i obsuwanie się ziemi. Dotyczy to również Tyrolu oraz północnych Włoch i Alp francuskich.
    Mrozy i śnieżyce będą uniemożliwiały pomoc. Mapy będą opracowywane od nowa. Na Bałkanach będą lokalne trzęsienia ziemi oraz zaburzenia atmosferyczne, huragany i śnieżyce, ale Bałkany nie zostaną całkowicie zniszczone. Od północy kataklizmy zaskoczą armię chińską już w Europie, w trakcie walk z Rosją. Chińczycy cofną się wskutek potwornych kataklizmów. To będzie trwało zaledwie kilka tygodni, ale będzie w swej grozie tak okropne, że podobnych klęsk nie było dotąd na ziemi.
    Paryż w czasie rozszalałych żywiołów obróci się w ruinę, ale nie wszyscy jego mieszkańcy zginą. Spłonie głównie centrum. Paryż odbuduje się.
    W pokorze przyjąć należy klęski, które nadchodzą na ziemię. Zbiorowe zbrodnie, nienawiść i pycha, egoizm i wyzysk oraz pastwienie się nad słabszymi narodami, pogarda dla nich, zamiast pomocy i opieki, brak miłosierdzia, litości i współczucia – to wizja nadchodzącego świata. Na próżno będą wzywać miłosierdzia ci, którzy nie mieli go dla bliźnich. Będzie ono ostoją słabych, a na wielkie, pyszne narody nadchodzi czas sprawiedliwości.
    Najbardziej zniszczone będą Niemcy, ponieważ trudno jest ocalić jednostki, kiedy giną miliony. Ostrzega się wszystkich Polaków będących na ziemiach niemieckich – jeżeli ocaleją z wojny, zginą w falach morza, które zaleją prawie cały kraj. Nad Niemcami będzie użyta broń jądrowa. Ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostaną nieprawością. Germanie wykorzystywali wszystkie siły przyrody, aby niosły śmierć, a więc teraz one obrócą się przeciwko nim i przyniosą śmierć zwielokrotnioną.
    Dolina Renu stanie się doliną śmierci. Wielkie miasta zmienią się w popiół i dym, który zmyją fale morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu, a wywołane tym fale rozejdą się z niespodziewaną siłą.
    Również i przez Londyn przejdą fale, ale miasto to nie zostanie starte z powierzchni ziemi. Od Pacyfiku do Atlantyku, od śniegów Alaski aż do pustyni Południa, zaczną zapadać się lądy i obsuwać góry. Nastąpi głód, mordercze walki i śmierć. Gdy świat zacznie leczyć swe rany, w Ameryce długo jeszcze trwać będzie chaos. Amerykanie zrozumieją nareszcie, że dolar nie jest celem życia. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którego sami nie mieli dla innych”.

    DANE O POLSCE PO WYBUCHU TRZECIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ.
    „W Polsce częściowemu zniszczeniu ulegną miasta przybrzeżne, ale żadne polskie miasto nie zostanie zniszczone przez broń jądrową. Będą natomiast zagrożone bombardowaniem, podobnie jak całe niemal Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana. Nie powinna wracać aż po kataklizmie.
    Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski zagrożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na Ziemiach Zachodnich Niemcy nie będą niszczyć, licząc na ich zagarnięcie. Atakowane będą tylko porty, obiekty strategiczne i przemysłowe. Dużych zniszczeń nie będzie, bo polska obrona do tego nie dopuści.
    Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nienawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował.
    Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa.
    Polska tym razem zostanie oszczędzona i będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie jako państwo potężniejsze, silniejsze i wspanialsze.
    Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który stworzy, przez nowe prawa, zgodne z prawem Bożym. Polska w swoich granicach będzie realizować prawo Boże, gdyż dość zaznała krzywd, niesprawiedliwości, zbrodni i bezprawia.
    Zbuduje nowy dom braterstwa wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matką. Nikogo nie odrzuci, nie potępi, lecz przygarnie. Będzie jedną Ojczyzną dla wszystkich tych, którzy ją kochają, znają jej tradycję, historię i kulturę. Jako prawdziwa matka zwracam się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec i przygotować na nadchodzące wypadki.
    Polacy, jeżeli możecie, wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Boskiej, Królowej Polski. Ale tam, gdzie zamieszkujecie, też nie załamujcie się. Nieście pomoc, nadzieję, otuchę i ratunek. Bądźcie braćmi tych wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ocali Ziemię, a ocalałej da błogosławieństwo i pomoc. Wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski.
    On po raz pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomóc, wracajcie. Czeka na was praca radosna, twórcza i szczęśliwa. Ale kto liczy na karierę i na wzbogacenie się na innych, niech nie wraca. Kraj Królowej Polski ma być czysty.
    Polska nie będzie krajem słabym, bezsilnym i biednym, ale w pierwszych dniach jej odrodzenia potrzebna będzie ludności pomoc.
    Pomoc powinna być szybka i ofiarna. Później już nie będzie potrzebna. Kto wróci natychmiast, kiedy bramy Polski otworzą się, uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym”.”

    źródło: http://www.lodz.mm.pl/~polzibi/moja/fatima.htm

    Trzecia Tajemnica Fatimska: dwa manuskrypty siostry Łucji?

    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/328

  52. j said

    Komentarze po ujawnieniu Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej

    Po 26 czerwca Roku Jubileuszowego Trzecia Tajemni­ca Fatimska przestała być jednym z największych sekretów obecnego, burzliwego wieku i rozwiała też wcześniejsze przy­puszczenia i obawy, że zapowiada ona koniec świata. Sam Oj­ciec Święty Jan Paweł II mówił, że nadszedł właściwy już czas na ujawnienie sekretu. Taki też był ton większości komenta­rzy, w których wskazywano, że przyczyni się to do uspokoje­nia opinii publicznej, obawiającej się apokaliptycznego końca świata.

    Papież Jan Paweł II, który padł ofiarą zamachu 13 maja 1981 r., był przekonany, że dzięki Matce Boskiej Fatimskiej „zatrzymał się na progu śmierci”. Gdy w pierwszą rocznicę zamachu udał się do Fatimy, modlił się:

    „Od głodu i wojen, wybaw nas! Od wojny nuklearnej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiego rodzaju wo­jen, wybaw nas!”.

    W Roku Jubileuszowym, też 13 maja, ponownie udał się do Fatimy, w 22. roku swego pontyfikatu, którego misją było wprowadzenie Kościoła w trzecie tysiąclecie. Właśnie macie­rzyńskiemu wstawiennictwu Pani Fatimskiej został tam po­wierzony Kościół Trzeciego Tysiąclecia.

    Kardynał Ratzinger w komentarzu do Trzeciej Tajemnicy, przygotowanym przez Kongregację Nauki Wiary, powiedział:

    „Chociaż to s. Łucji dana była wizja, to jednak interpre­tacja sekretu należy do Kościoła” […]. Nie należy treści tej tajemnicy brać dosłownie. Ona nie przedstawia nieuniknio­nej przyszłości, ukazuje tylko zagrożenia. Przyszłość nie jest przesądzona. Proszę zwrócić uwagę, że w przepowiedni pa­pież ginie, podczas gdy w rzeczywistości Jan Paweł II przeżył zamach na swoje życie. W wierze i modlitwie jest siła, która może wpłynąć na losy świata […]. Sens Tajemnicy, ujawnio­nej decyzją papieża, to zachęta do nawrócenia i modlitwy, jako drogi zbawienia”.

    Na pytanie, dlaczego Stolica Apostolska czekała aż 83 lata z ujawnieniem Trzeciej Tajemnicy, kard. Ratzinger wymienił trzy powody. Pierwszym było „jak gdyby embargo ze stro­ny Matki Bożej”, która w objawieniu, jakie miała s. Łucja, kazała jej zachować tajemnicę. Drugi powód – papieże: Jan XXIII i Paweł VI podjęli decyzję, aby nie ogłaszać publicznie jej treści. Trzeci powód to mała precyzja treści wizji trojga pastuszków, których sens wyjaśnił dopiero bieg historii. Jak podkreślił Ratzinger: „Są syntezą rozwoju zdarzeń naszego stulecia, a zamach na papieża był punktem szczytowym owych wydarzeń”.

    Kardynał Ratzinger potwierdził wcześniejsze nieoficjalne informacje, że s. Łucji dos Santos, Matka Boża ukazywała się nadal. Jak każda przepowiednia lub proroctwo, tak również i Trze­cia Tajemnica Fatimska ma wymowę symboliczną i stwarza możliwość dowolności interpretacji, do czego każdy ma pra­wo. Stąd odczytanie jej przez Jana Pawła II pod kątem swojej osoby i przeżytych przez niego dramatycznych wydarzeń jest odczuciem subiektywnym. Podobnie subiektywny charakter mają te fragmenty komentarza Kongregacji Nauki Wiary, któ­re mówią, że treść Orędzia dotyczy dla nas czasu już minio­nego, którego ramy czasowe nie wykraczają poza XX wiek. Oby tak było istotnie. Nie można jednak wykluczyć, że wizja dzieci fatimskich dotyczy wydarzeń, które dopiero nastąpią. Mowa jest przecież o wielkim, zburzonym mieście, mordo­waniu papieża i duchowieństwa, osób świeckich, walkach itp. Wydarzeń, w których prześladowania chrześcijan występo­wałyby na taką skalę, w XX wieku nie przeżywaliśmy.

    War­to jednak dodać, że podobnie tragiczne przesłania występują w objawieniach prywatnych Matki Bożej w Lourdes, Akita oraz w przekazach takich wizjonerów, jak: św. Jan Bosco, św. o. Pio, Anna Katarzyna Emmerich, Teresa Neumann, ks. Stefano Gobbi, Centuria, Nostradamus i wielu wielu innych. Te prze­kazy wskazują m.in. na możliwość wybuchu w początkach XXI wieku wojen domowych we Włoszech i Francji, prześla­dowań chrześcijan, zabicie papieża itp. Są więc zbieżne z treś­cią Trzeciej Tajemnicy.

    http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/sekret_fatimy.htm

  53. j said

    …Papież Jan Paweł II, który padł ofiarą zamachu 13 maja 1981 r., był przekonany, że dzięki Matce Boskiej Fatimskiej „zatrzymał się na progu śmierci”….

    ______________________________

    Prof. Francesco Crucitti operowal papieza przez 6 dlugich godzin. Na pytanie niemieckiego dziennikarza czy rzeczywiscie moze pokazac obraz dowodzacy istnienie Boga – odpowiedzial, ze tak jak kazdego lekarza obowiazuje go tajemnica lekarska. Jednak na uporczywie powtarzane pytania dziennikarza czy tamto zdjecie rentgenowskie pokazuje, ze Bog istnieje – wyjal olowek i na kartce papieru zaczal kreslic droge kuli. Rysowal i jednoczesnie tlumaczyl, ze zgodnie z prawami fizyki kula ta przeszywajac brzuch papieza powinna byla trafic w najwazniejsze dla zycia i zdrowia narzady oraz naczynia krwionosne.
    Stalo sie jednak inaczej.Wygladalo tak jakby jakas sila zmienila kierunek kulii i odsunela ja od wszystkich witalnych organow. W ciele papieza, kula wystrzelona reka Agcy wykonala zakret.
    Co przeciez normalnie jest niemozliwe, bo wnetrze brzucha kazdego czlowieka to przeciez nie betonowa zapora, ktora potrafi zmienic trajektorie pocisku.
    Na pytanie dziennikarza czy chce przez to powiedziec, ze w ciele papieza zdarzyl sie cud, bo jakas niematerialna sila przesunela trajektorie kuli ratujac mu zycie? – prof.Crucitti odrzekl krotko, ze nie wie, bo jest tylko lekarzem a nie teologiem ale nigdy w zyciu nie widzial kuli poruszajacej sie zygzakiem w tkance miekkiej czlowieka. Powiedzial jednak, ze wie co powiedzial papiez Jan Pawel II.
    Papiez Jan Pawel II powiedzial: „Czyjas reka strzelala, ale Inna Reka prowadzila kule”

    ____________________________

    Prof. Francesco Crucitti pochodzi ze skromnej rodziny. Ojciec byl szeregowym kolejarzem a matka zajmowala sie domem. W swiecie medycznym zaszedl wysoko dzieki swojemu talentowi i uporowi choc nie byla to droga latwa. Nie wydaje mi sie by informacje, ktore przekazal niemieckiemu dziennikarzowi Andreasowi Englisch byly oszustwem lub proba manipulacji.

Sorry, the comment form is closed at this time.