Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sprawa śmierci Jarosława Ziętary i nie tylko

Posted by Marucha w dniu 2012-04-24 (Wtorek)

Zabicie Ziętary – felieton Marka Palczewskiego

Wreszcie mamy przełom w śledztwie: zaginiony 20 lat temu dziennikarz Jarosław Ziętara został zamordowany. Potwierdziło się to, co w środowisku dziennikarzy poznańskich uznawano niemal za pewnik. Dziennikarze wiedzieli, tylko prokuratorzy nie byli tego pewni. Teraz są. I teraz chodzi o to, żeby Ziętary nie zabić po raz drugi.

Przez wiele lat dwóch poznańskich dziennikarzy, Krzysztof M. Kaźmierczak i Piotr Talaga z „Głosu Wielkopolski” walczyło o to, by śmierć Ziętary pozostała żywa. Dzięki ich wysiłkom śledztwo wznowiono. Przez wiele lat niektórzy usiłowali nam wmówić, że dziennikarz gdzieś wyjechał i pracuje za granicą, że popełnił samobójstwo albo sam się porwał i zniknął. Ale ciała nie znaleziono, więc nie było pewności, że Ziętara nie żyje. Więc i nie było koronnego dowodu morderstwa, ale podobno są inne dowody. Jakie? – wkrótce się przekonamy.

Kaźmierczak w rozmowie ze mną 31 maja ubiegłego roku powiedział, że o tym, że było to zabójstwo świadczą zeznania siedmiu świadków złożone w latach 1998-1999 oraz przeprowadzone w związku z nimi czynności dowodowe. Na tej podstawie prowadzący wtedy śledztwo prokurator Andrzej Laskowski w sposób stanowczy publicznie stwierdzał, że Jarosław Ziętara został porwany i zamordowany na zlecenie. Prokurator Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie przyznał kilka dni temu, że nawiązano kontakt z prokuratorami z Instytutu Pamięci Narodowej, którzy prowadzili śledztwa na temat zbrodni popełnianych przez oficerów SB. Czyżby trop miał prowadzić do tajnych służb?

Dlaczego jednak przez tak wiele lat sprawa Ziętary była tak bardzo tajemnicza i utajniona? Kto ostrzegł domniemanego mordercę, który zaprzeczył, iż zabił Ziętarę? Dlaczego postanowienie o umorzeniu śledztwa (dwa razy w latach 90.) było opatrzone klauzulą „ściśle tajne”? Kto uczestniczył w porwaniu dziennikarza i jaki był motyw porwania, a następnie zabicia Ziętary, jeśli to była zbrodnia na zlecenie? Jakie były związki Ziętary z UOP? Skąd dziennikarz czerpał wiedzę o Art.-B i KGHM? Czy został zabity dlatego, że za dużo wiedział o handlu bronią wojskową?

Na te pytania oczekujemy odpowiedzi. I pewnie prokuratura jest ich bliższa niż kiedykolwiek wcześniej. Żeby tylko przypadkiem nikt nie powiesił się w celi albo nie rozpłynął we mgle.

Na Jarka wydano wyrok, a potem nastąpiła egzekucja – te słowa padły w filmie Wojciecha Dąbrówki z 2009 roku pod jednoznacznym tytułem „Zabójstwo dziennikarza”.

Determinacja poznańskich dziennikarzy pokazała, że śmierć Ziętary nie musi być nierozwiązaną zagadką. Słusznie otrzymali nagrodę SDP – honorowe wyróżnienie w kategorii Watergate za konsekwentne, wieloletnie dążenie do ujawnienia prawdy oraz solidarność zawodową, okazywaną przez pamięć o koledze.

Może się jednak okazać, że ceną prawdy mogą być również fakty nieprzyjemne dla środowiska dziennikarskiego. Co wtedy? Miejmy nadzieję, że standardy i prawda są najważniejsze. I że ujawnienie zabójcy lub zabójców Ziętary i motywu zbrodni nie będzie oznaczać zabicia prawdy o nim samym.

Grób Ziętary jest pusty i czeka. Z wyrytym napisem: Zginął, bo był dziennikarzem.

Marek Palczewski
5 stycznia 2012
http://www.sdp.pl/

*                       *                      *

• Jarosław Ziętara – dziennikarz śledczy, badał afery gospodarcze, wytropił aferę w PKS Śrem. Zamordowany 1 września 1992. Dopuszczono się na szczeblu kierownictwa MSW i UOP zacierania śladów prowadzących do służb specjalnych.

• Janusz Zaporowski – dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu – zmarł 07.10.1991.
W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca Lancii, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku.

• Michał Falzmann – kontroler NIK-u, badający sprawę FOZZ – umiera „na serce” 18.07.1991 r.

• Walerian Pańko – Prezes NIK i szef Felzmanna – ginie wkrótce po nim w tajemniczym wypadku samochodowym 7.10.1991 r Z jego sejfu zniknęły ważne dokumenty w sprawie FOZZ. Śledztwo wykazało że samochód rozpadł się w wyniku wybuchu bomby umieszczonej pod autem. Jednak trzej policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku, utonęli kilka miesięcy później podczas weekendowego wypoczynku (wszyscy trzej świetnie pływali). Oficjalnie podano że śmierć Pańki była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Jego kierowca został… skazany na więzienie i wkrótce… również zmarł.

• W 1991r. roku został zastrzelony Andrzej Struglik – były oficer kontrwywiadu wojskowego PRL, który pracował w firmie handlującej bronią. Struglik chciał się zwolnić, gdy kazano mu nielegalnie sprzedawać broń do innych krajów.

• Piotr Jaroszewicz – premier PRL – zamordowany 01.09.1992 r, wraz z żoną.

• Jacek Sz.- oskarżony w sprawie FOZZ – umarł w 1993r.

• W 1997 roku w tajemniczym wypadku zginął były poseł Tadeusz Kowalczyk, który dużo wiedział o związkach polityków i mafii.

• Marek Papała – Komendant Główny Policji – zamordowany 25.06.1998 r.

• Ireneusz Sekuła – poseł na Sejm – samobójstwo, 3-krotnie strzelił sobie w brzuch 29.04.2000 r.

• Jacek Dębski – polityk, były minister sportu – zamordowany 12.04.2001 r.

• W 2001 roku zamordowany został Stanisław Faltynowski – kelner z hotelu, w którym spotykali się członkowie mafii paliwowej z prokuratorami, politykami i oficerami służb. Oficjalnie jego śmierć uznano za samobójstwo.

• W lutym 2002 roku, zamordowany został Zdzisław Majka – drugi kluczowy świadek w sprawie mafii paliwowej. Jego zgon również uznano za samobójstwo, a syna który zabiegał o sekcję zwłok i rzetelne śledztwo, wsadzono na 3 miesiące do aresztu.

• Marek Karp – był założycielem Ośrodka Studiów Wschodnich, który zajmował się analizami sytuacji politycznej i ekonomicznej w krajach byłego bloku sowieckiego.
„Oni za mną chodzą, śledzą mnie nawet tutaj, w szpitalu, ja stąd nie wyjdę żywy, za dużo wiem o wszystkim” – mówił do swojego przyjaciela Stanisława Nowakowskiego Marek Karp na kilka dni przed śmiercią.
Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich leczył się z urazów po wypadku samochodowym, który wydarzył się 28 sierpnia 2004r. w pobliżu Białej Podlaskiej. Trafił do szpitala, gdzie według oficjalnej wersji „zmarł z powodu powikłań powypadkowych”. Prokuratura sprawę umorzyła, lecz prawdziwych okoliczności wypadku nie zostały wyjaśnione do dziś.Przed śmiercią badał sprawę przejmowania polskiego sektora energetycznego przez rosyjskie spółki kontrolowane przez KGB i GRU. Podobno była to zaplanowana i zrealizowana w najdrobniejszych szczegółach egzekucja, dokonana dla zabezpieczenia paliwowych i energetycznych interesów rosyjskich służb specjalnych.

• Daniel Podrzycki – kandydat na prezydenta w 2005r. Zmarł podczas kampanii wyborczej w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym. W latach 90. współpracował z gen. Tadeuszem Wileckim i Andrzejem Lepperem, W 1997 wraz z Andrzejem Lepperem, Wł. Bojarskim i W. Michałowskim podpisał zawiadomienie do prokuratury w związku z nadużyciami podczas podpisywania kontraktu na budowę Rurociągu Jamalskiego.

• Podpułkownik Barbara P. – popełniła samobójstwo 19.01.2009 r, powiesiła się w swoim domku letniskowym korzystając z nieobecności męża. W delegaturze spekuluje się, że przyczyną mógł być mobbing ze strony szefostwa ABW.
Samobójstwo Barbary P. nie jest pierwszą taką tragedią związaną z ABW. W kwietniu 2008 r. w Garwolinie powiesił się sędzia, któremu ABW przeszukało biuro, podejrzewając go o korupcję.

• Chorąży Stefan Zielonka – szyfrant w kancelarii premiera, lat. Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych do centrali. Zaginął 13 kwietnia 2009, Wywiad nie przekazał informacji o zaginięciu Zielonki ani do prokuratury wojskowej, ani do żandarmerii, o zaginięciu powiadomiono po 2 dniach. Utopiony, zwłoki znaleziono 27 kwietnia 2010 przy brzegu Wisły. Zgniło niemal doszczętnie wszystko, ale wyciągi z banków pozostały nienaruszone,bo znajdowały się w wodoszczelnej teczce, żeby policjantom ułatwić identyfikację (?). Przyczyny śmierci Stefana Zielonki nie zostały ustalone, a prokuratura nie potwierdziła, że żołnierz popełnił samobójstwo.

• Prof.Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. „Zmarł” 31.03.2010r.

• P. Mieczysław Cieślar, „zginął w wypadku samochodowym” dokładnie 18.04.2010 r, miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A.Plicha.

• Grzegorz Michniewicz – Dyr.Gen.Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej czł. Rady Nadzorczej PKN Orlen, zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego. Natychmiast po śmierci Michniewicza znikła z internetu większość wiadomości i artykułów związanych z osobą samobójcy. Chyba musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego. Powiesił się 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.
Pan Michniewicz powiesił się, choć jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie. To był 23 grudnia, tuż przed Wigilią. Czy czas Świąt Bożego Narodzenia to okres podatny na samobójstwa?
W śledztwie nie sprawdzono bilingów rozmów Michniewicza. Lekarz dokonujący sekcji zwłok nie określił nawet godziny zgonu Michniewicza, zaś prokuratura nie odtworzyła przebiegu ostatnich godzin z życia rzekomego samobójcy. Prokurator uznał, że nie doszło do ingerencji osób trzecich, a śledztwo szybko zakończono.

• Krzysztof Knyż – operator Faktów, pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy Tu-154, co media odkryły po 10 dniach). Zmarł w Moskwie na sepsę 2 czerwca 2010r.Śmierć całkiem przemilczana.

• Prof.Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6 czerwca 2010 w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska.

• Dariusz Ratajczak – dr historii, autor tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych skazany za kłamstwo oświęcimskie. 11 czerwca 2010 znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu, w którym mogły przeleżeć wg śledczych kilka dni, sekcja zwłok wykazała, że zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.

• Eugeniusz Wróbel – wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, poddawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko. Złego stanu swego „chorego psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

• Dr Ryszard Kuciński – prawnik A.Leppera – „zmarł” w maju 2011 r.

• Wiesław Podgórski – był doradcą A.Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011r. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

• 12 czerwca 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

• Róża Żarska – adwokatka Leppera – „zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

• Andrzej Lepper – szef Samoobrony, poseł, wicemarszałek, wicepremier i minister rolnictwa w rządzie Marcinkiewicza i J.Kaczyńskiego. Znaleziony martwy w biurze Samoobrony 5 sierpnia 2011r. Od 1-go dnia, zanim zrobiono sekcję zwłok przyjęto wersję samobójstwa przez powieszenie bez udziału osób trzecich.
A.Lepper – twardziel, bokser i trybun ludowy, mający dziwnym trafem dostęp do szczegółowych informacji, kto, z kim, gdzie i o której godzinie robił mętne interesy (wypowiedzi Leppera z trybuny sejmowej w 2001 roku, podczas posiedzenia, na którym debatowano nad odwołaniem go z funkcji wicemarszałka sejmu: sypie tam konkretnymi nazwiskami, można to obejrzeć na You Tube).
Jeszcze dzień wcześniej Andrzej Lepper snuł plany na przyszłość, żywił nadzieje, iż jego syn wyjdzie z poważnej choroby, a już następnego dnia skorzystał z paska od spodni i powiesił się, przy czym w godzinę później przedstawiciel prokuratury stwierdził, że to było samobójstwo.
Nawet odrobina nadziei podnosi cierpliwość i wytrwałość rodziców, czasami do poziomu zupełnie wcześniej niewyobrażalnego. Tym bardziej w sytuacji poprawy stanu dziecka!
Stan psychiczny rodziców chorych dzieci jest ewidentnie sprzeczny z sugestią mediów i „świadków” typu Tymochowicz.

• Dariusz Szpineta – zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach. Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym. To kolejny człowiek, który podważał rządowo- FSB-owską wersję wydarzeń. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek samobójcze zamiary, czy choćby zły nastrój. Ciekawe, czy SMS-y były też wysyłane…

http://www.bankier.pl/

Komentarze 4 to “Sprawa śmierci Jarosława Ziętary i nie tylko”

  1. xbodek said

    Mała poprawka – Grzegorz Michniewicz zmarł w 2009r

  2. RomanK said

    Kiedy sitwa w sile rosnie, ludziom umiera sie samo…

    eee tam . zajmijmy sie zbrodniami popelnionymi przez Hajdamakow we Humaniu!!!!!

  3. 166 bojkot TVN said

    KOLEJNA DZIWNA ŚMIERĆ TEGO RZĄDU – piątkowa: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=6198&Itemid=100

    Kolejny w piątek: ś. p. Wiesław Zazdrosiński

    W piątek 27 kwietnia zginął w zderzeniu pod Płońskiem ś. p. inż. Wiesław Zazdrosiński, zastępca Red. Naczelnego kwartalnika RUROCIĄGI. Wyjątkowo spokojny, zrównoważony, zawsze trzeźwy „jak świnia”, jak mówiliśmy często. Wiózł materiały techniczne i dokumenty dotyczące ogromnej ilości usterek w Wielkiej Rurze idącej przez Polskę ze wschodu . To tylko kopie, panowie!. Podobno było to zderzenie czołowe. Wg. red naczelnego Rurociągów były podcięte przewody hamulcowe. O wynikach badań prokuratorskich zawiadomię (mam nadzieję) czytelników.

  4. 166 bojkot TVN said

    http://fakty.interia.pl/polska/news/odkopali-na-budowie-cialo-dziennikarza-zietary,1820262

    Odkopali na budowie ciało dziennikarza Ziętary?

    Zwłoki odkopane cztery lata temu przez przypadek na placu budowy to może być ciało zaginionego dziennikarza Jarosława Ziętary, czytamy na stronach gazeta.pl.
    ………………………
    Śledczy mają teraz jednak inny trop. Cztery lata temu na placu budowy robotnicy odkopali przypadkiem zwłoki mężczyzny, a biegli stwierdzili, że został zamordowany w 1992 r. Jego tożsamości nie ustalono.

    „Nie wykluczamy, że to może być Jarosław Ziętara” – mówi gazecie.pl prokurator Piotr Kosmaty, który zlecił już badania DNA. Ekshumacja nie będzie jednak konieczna, bo przed pochówkiem niezidentyfikowanego mężczyzny pobrano z ciała materiał genetyczny. Kosmaty zlecił już jego porównanie z DNA brata Jarosława Ziętary.

    Jak dowiedziała się gazeta.pl. prokuratura nie tylko ustaliła, że odkopany cztery lata mężczyzna został zabity, ale wie również, w jaki sposób tego dokonano.

    Wyniki badań DNA powinniśmy być znane za 2-3 miesiące.
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`

    Informacja o starej zbrodni ma zapewne przykryć zbrodnie, które są planowane, albo dzieją się teraz. Dziwne, że przez 4 lata nikt w Poznaniu nie skojarzył odnalezionego ciała z zaginionym dziennikarzem i nie zrobił badań DNA.

    Zbrodnią jest „prywatyzacja lasów państwowych, czego nie było nigdy w historii Polski, bo lasy zawsze służyły miejscowym. Kiedy po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, ktoś wpadł na pomysł wpuszczenia Brytyjczyków do puszczy białowieskiej, okazało się, że pierwsze co zrobili, to wycieli i wywieźli najstarsze i najzdrowsze drzewa, chronione przez miejscowych. Ówcześni nasi rządzący szybko pogonili barbarzyńców. Nie zapominajmy, że uciszony ostatnio JV Rostowski to Żyda z Anglii, który został przez marionetkowego premiera Tuska powołany na ministra finansów, co przypomina powołanie lisa do pilnowania kurnika. JVR wykonuje jak widać swoją funkcje wyżerania Polski bez przeszkód w zaciszu swojego ministerstwa,. Dziwne, że jeszcze nigdzie „nie poleciał”, razem z tym całym złodziejskim rządem.

Sorry, the comment form is closed at this time.